Wyrok z 4 marca 2022, sygn. V ACa 192/20
Pokaż pozostałe podstawy prawne (6)
Sygn. akt V ACa 192/20
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 4 marca 2022r.
Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSA Aleksandra Janas |
|
Protokolant: |
Katarzyna Macoch |
po rozpoznaniu w dniu 25 lutego 2022r. w Katowicach
na rozprawie
sprawy z powództwa J. D. i H. D.
przeciwko Miastu (...)
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach
z dnia 19 lutego 2020r., sygn. akt I C 194/19
1. zmienia zaskarżony wyrok:
-w punkcie 2 o tyle, że zasądzoną w punkcie 1 kwotę 260.000 złotych obniża do kwoty 167.719 (sto sześćdziesiąt siedem tysięcy siedemset dziewiętnaście) złotych, a w pozostałej części powództwo oddala,
-w punkcie 3 o tyle, że zasądzoną na rzecz powodów kwotę kosztów procesu w wysokości 25.317 złotych obniża do kwoty 12.670,10 (dwanaście tysięcy sześćset siedemdziesiąt 10/100) złotych,
-w punkcie 4 w ten sposób, że nakazuje pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Gliwicach od powodów z zasądzonego roszczenia kwotę 9,85 (dziewięć 85/100) złotych, a od pozwanej kwotę 18,31 (osiemnaście 31/100) złotych tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych;
2. zasądza od powodów solidarnie na rzecz pozwanej kwotę 8.665 (osiem tysięcy sześćset sześćdziesiąt pięć) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
|
SSA Aleksandra Janas |
Sygn. akt V ACa 192/20
UZASADNIENIE
Powodowie J. D. i H. D. wystąpili do Sądu Okręgowego w Gliwicach z pozwem, w którym domagali się zasądzenia od pozwanej Gminy (...) kwoty 260.000zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 23 lipca 2018 r. oraz kosztów procesu. Uzasadniając żądanie podali, że dochodzona kwota stanowi odszkodowanie za obniżenie wartości ich nieruchomości, do czego doszło na skutek zmiany planu zagospodarowania przestrzennego. Podstawą żądania był art. 36 ust. 3 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (tekst jedn. Dz.U. z 2021 r., poz.741, p.z.p.), natomiast wysokość odszkodowania stanowiła różnicę pomiędzy wartością nieruchomości według stanu sprzed zmiany planu zagospodarowania, a ceną uzyskaną za tę nieruchomość.
Pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. Zarzuciła, że z operatów sporządzonych w postępowaniu cywilnym w sprawie ustalenia wartości odszkodowania wynika, że różnica wartości nieruchomości jest niższa od żądanej kwoty, a nadto twierdziła, że powodowie sprzedali nieruchomość po cenie niższej aniżeli wynikająca z operatu, zaś sama sprzedaż nieruchomości nastąpiła zbyt szybko pomimo informacji, że pozwana zamierza przystąpić do zmiany obowiązującego planu.
Wyrokiem z 19 lutego 2020 r. Sąd Okręgowy zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwotę 260.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 24 stycznia 2019 r., a w pozostałej części powództwo oddalił. Zasądził nadto od pozwanej na rzecz powodów koszty procesu w wysokości 25.317 zł oraz rozstrzygnął o nieuiszczonych kosztach sądowych.
Sąd ten ustalił min., że powodowie byli właścicielami niezabudowanej nieruchomości położonej w (...) przy ul. (...), obejmującej działki nr (...), (...), (...), (...) i (...) o łącznej powierzchni 0,97000 ha, zapisanej w KW nr (...). Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego obowiązującym do 30 maja 2014 r., powierzchnia nieruchomości przeznaczona pod zabudowę wynosiła 7.182 m ( 2), a pozostała część stanowiła tereny zieleni. Po zmianie planu, która weszła w życie 31 maja 2014 r., powierzchnia pod zabudowę zmniejszona została do 4.540 m ( 2), a pozostała część obejmuje tereny zieleni związane z dolinami cieków wodnych i zieleni izolacyjnej. W związku z tym obniżeniu uległa wartość całej nieruchomości, która przy przeznaczeniu w poprzednim planie wynosiła ponad 600.000 zł. W sprawie ustalono też, że powodowie dążyli do zbycia nieruchomości i w 2017 r. podjęli próbę sprzedaży jej części, tj. działek nr (...)i (...) za cenę 500.000zł, jednak umowa nie doszła do skutku. W dniu 12 maja 2017 r. zawarli natomiast umowę przedwstępną w formie aktu notarialnego, na mocy której zobowiązali się do zawarcia umowy sprzedaży przedmiotowej nieruchomości. Nastąpiło to na podstawie umowy z 23 maja 2017 r., a uzyskana cena za całą nieruchomość wyniosła 340.000 zł. Dalej ustalono, że przed zawarciem umowy powodowie poinformowali o zamiarze sprzedaży i cenie zastępcę naczelnika wydziału planowania przestrzennego Urzędu Miejskiego w (...), która poinformowała ich, że w jej ocenie cena jest za niska, a ewentualne odszkodowanie będzie uwzględniać wartości rynkowe, a nie uzyskaną cenę. Jednocześnie w związku z wystąpieniem powodów brana była pod uwagę zmiana planu zagospodarowania w odniesieniu do ich nieruchomości ponieważ zmniejszenie powierzchni pod zabudowę odbiegało od studium i było wynikiem pomyłki. Procedura taka trwałaby jednak co najmniej co najmniej 7 - 9 miesięcy. W dniu 23 lipca 2018 r. powodowie wystąpili do pozwanej o wypłatę odszkodowania z tytułu obniżenia wartości nieruchomości na podstawie art. 36 ust.3 p.z.p., domagając się kwoty 460.000 zł, nie skorzystali przy tym z uprawnień wymienionych w art. 36 ust. 1 i 2 p.z.p. Postępowanie pomiędzy stronami nie doprowadziło do polubownego załatwienia sprawy – pozwana proponowała zawarcie ugody na podstawie operatu szacunkowego sporządzonego na jej zlecenie, który to operat powodowie kwestionowali, zarzucając zaniżenie kwoty odszkodowania.
W oparciu o powyższe okoliczności Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że powództwo jest zasadne w świetle art. 36 ust.3 p.z.p., który to przepis przewiduje, że jeżeli w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą wartość nieruchomości uległa obniżeniu, a właściciel albo użytkownik wieczysty zbywa tę nieruchomość i nie skorzystał z praw, o których mowa w ust. 1 i 2, może żądać od gminy odszkodowania równego obniżeniu wartości nieruchomości. Powołując się na art. 37 ust. 1 p.z.p. Sąd Okręgowy wskazał, że odszkodowanie to odpowiada ustalonej na dzień sprzedaży różnicy między wartością nieruchomości określoną przy uwzględnieniu przeznaczenia terenu przed zmianą planu zagospodarowania przestrzennego, a ceną, jaką właściciel albo użytkownik wieczysty faktycznie uzyskał, sprzedając nieruchomość po zmianie planu. Podkreślił Sąd, mając przy tym na uwadze wypowiedzi judykatury, że odszkodowanie w rozumieniu powołanego przepisu ma być równe obniżeniu wartości nieruchomości, a jego rolą jest wypełnienie różnicy pomiędzy wprowadzeniem niekorzystnego dla właściciela rozwiązania w planie miejscowym, a jej wartością w dacie sprzedaży praw do nieruchomości. Przepis ten wiąże skutek w postaci obowiązku odszkodowawczego z niemożnością uzyskania przez właściciela korzyści w razie zbycia nieruchomości. Obowiązek gminy ma charakter stricte odszkodowawczy i służy wyrównaniu straty poniesionej przez właściciela na skutek nieuzyskania przy zbywaniu nieruchomości korzyści, której uzyskanie byłoby możliwe w razie funkcjonowania dotychczasowego przeznaczenia nieruchomości. W przypadku roszczenia odszkodowawczego przewidzianego w art. 36 ust. 3 p.z.p., powinny być zatem spełnione łącznie dwie przesłanki – obniżenie wartości nieruchomości w następstwie uchwalenia lub zmiany planu miejscowego oraz zbycie nieruchomości. Sąd podkreślił, że ścisłe powiązanie roszczenia ze zbyciem nieruchomości powoduje, że przy ustaleniu szkody zbywcy nie można abstrahować od ceny sprzedaży, jaką właściciel rzeczywiście uzyskał. Na stan majątku poszkodowanego po zmianie PZP składa bowiem się kwota, którą uzyskał w wyniku sprzedaży nieruchomości. O ile kwota ta z różnych przyczyn może odbiegać od obiektywnej wartości rynkowej wyliczonej w drodze operatu czy opinii, to – o ile nie doszło do obalenia domniemania działania zbywcy w dobrej wierze – nie wpływa to na rzeczywistą wysokość poniesionej przez niego szkody. Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że gdyby brać pod uwagę wyłącznie obiektywną (szacunkową) różnicę wartości nieruchomości przed i po zmianie planu zagospodarowania przestrzennego, to właściciel zostałby pozbawiony możliwości rozporządzenia swym majątkiem (lub zostałby narażony na dodatkową, niepokrytą obowiązkiem odszkodowawczym szkodę), o ile działając z należytą starannością i w dobrej wierze (objętej nieobalonym w niniejszej sprawie domniemaniem z art. 7 k.c.) nie uzyskałby ceny wynikającej z oszacowania. Wedle Sądu oczekiwanie, że właściciel nieruchomości w razie nieuzyskania ceny wynikającej z oszacowania winien zrezygnować z transakcji ograniczałoby jego prawa do rozporządzania majątkiem i prowadziło do nieuzasadnionego pokrzywdzenia, czy to poprzez niemożność uzyskania oczekiwanych środków finansowych, czy np. konieczność ponoszenia kosztów utrzymania nieruchomości. Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy wskazał, że powodowie już wcześniej zmierzali do zbycia nieruchomości, o czym pozwana była poinformowana, zaś w tym kontekście zarzut pozwanej dotyczący „zbyt szybkiej sprzedaży nieruchomości” wobec propozycji rozważenia zmiany omyłkowo przyjętego w stosunku do tej nieruchomości planu zagospodarowania przy zakładanym czasie trwania tej procedury ocenił jako oczywiście bezzasadny. W ocenie Sądu Okręgowego brak też było jakichkolwiek podstaw dowodowych do przyjęcia, by w tych konkretnych okolicznościach powodowie mieli realną możliwość uzyskania ceny wynikającej z wycen biegłych lub zawierając umowę działali w złej wierze – takich okoliczności pozwana podnosząca ten zarzut nie wykazała. Przeciwnie, biorąc pod uwagę istniejący pomiędzy stronami spór i informacje udzielone powodom co do sposobu ustalenia odszkodowania (odniesienie go wyłącznie do wartości szacunkowej bez względu na faktyczną cenę) nielogiczne byłoby przyjęcie, że powodowie bezpodstawnie przystali na zaniżoną w stosunku do możliwych do uzyskania cen, rezygnując z otrzymania wyższej kwoty w chwili zawarcia umowy, a jednocześnie licząc na uzyskanie w przyszłości odroczonego w czasie, niepewnego co do wysokości i wymagającego dodatkowej procedury odszkodowania. Z tych przyczyn powództwo co do należności głównej zostało uwzględnione w całości. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 37 ust. 9 p.z.p., z uwzględnieniem daty złożenia wniosku (23 lipca 2018r.) i sześciomiesięcznego terminu do wypłaty odszkodowania przewidziany w tym przepisie. Rozstrzygnięcie kosztach procesu zapadło na podstawie art. 98 k.p.c., a o pobraniu od pozwanej niepokrytych zaliczką kosztów opinii na postawie art. 113 ust. 1 u.k.s.c. w związku z art. 98 k.p.c.
Apelację od tego wyroku wniosła pozwana, obejmując zaskarżeniem orzeczenie o uwzględnieniu powództwa ponad kwotę 167.719 zł oraz co do kosztów procesu i nieuiszczonych kosztów sądowych. Zarzuciła naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na wynik sprawy, a to: art.233 § 1 k.p.c., również w związku z art.278 § 1 k.p.c., art.299 k.p.c. oraz art.227 k.p.c., a także naruszenie prawa materialnego: art.36 ust.3 w związku z art.37 ust.1 p.z.p. i art.7 k.c. W oparciu o te zarzuty, szerzej w apelacji uzasadnione, pozwana domagała się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zakresie objętym apelacją i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania za obie instancje stosownie do wyniku sporu.
Powodowie domagali się oddalenia apelacji i zasądzenia kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje.
Apelacja musi odnieść skutek.
Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które znajdują oparcie w zgromadzonych w sprawie dowodach, stąd Sąd Apelacyjny akceptuje je w pełni i czyni własnymi z tym jedynie doprecyzowaniem, że przed zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nieruchomość powodów była warta 665.790 zł, natomiast po zmianie planu odpowiadała kwocie 498.071 zł (dowód: opinia biegłej H. F., k.164-186 i k.229-242, wraz z ustną opinią uzupełniająca złożoną na rozprawie w dniu 5 lutego 2010 r.). Sprecyzowanie to było konieczne ponieważ ustalając wartość nieruchomości przed zmianą jej przeznaczenia Sąd Okręgowy stwierdził, że wynosiła ona „ponad 600.000 zł”. Ponadto przed zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego powodowie zamierzali zbyć część nieruchomości za kwotę 500.000 zł (niesporne). Do zawarcia umowy jednak nie doszło wobec ujawnienia zmiany przeznaczenia nieruchomości. Tej ostatniej okoliczności pozwana nie przeczyła, wobec czego, mając na uwadze wyniki postępowania, Sąd Apelacyjny uznał ją za milcząco przyczyną na podstawie art.230 k.p.c.
Sąd Apelacyjny uwzględnił w całości opinię biegłej, wraz z jej uzupełnieniem w postaci pisemnej i ustnej, uznając ją za rzetelną i wyczerpującą. Wskazać trzeba, że opinia biegłego podlega wprawdzie, tak jak inne dowody, ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., jednakże co odróżnia ją pod tym względem, to szczególne dla tego dowodu kryteria oceny, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. Z tego względu powyższy środek dowodowy podlega szczególnej ocenie, bowiem sąd nie mając wiadomości specjalnych jedynie może oceniać logiczność wypowiedzi biegłego. Ponieważ biegła przedstawiła swoje stanowisko w jasny sposób i szczegółowo odniosła się do formułowanych wobec opinii zarzutów, dotyczących zwłaszcza kryteriów ustalenia wagi poszczególnych cech nieruchomości, jak i doboru transakcji, Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw, aby odmówić jej mocy dowodowej. Z uwagi na przedmiot opinii zarówno dobór transakcji stanowiących podstawę wyceny z uwagi na cechę podobieństwa do nieruchomości powodów, jak i dobór samej metodologii wyceny objęte były wiadomościami specjalnymi, wobec czego Sąd nie był uprawniony do dokonywania ich oceny.
Modyfikacja i uzupełnienie ustaleń faktycznych zgodnie ze stanowiskiem skarżącej zwalnia Sąd Apelacyjny od szczegółowej analizy zarzutów apelacji odwołujących się do naruszenia art.233 § 1 k.p.c. oraz art.278 k.p.c. Na marginesie jedynie należy wskazać, że ustalenia poczynione przez Sąd Okręgowy nie były wynikiem błędnej oceny zgromadzonych dowodów, lecz przyjętej przez ten Sąd oceny prawnej dochodzonego roszczenia. Dowód z opinii biegłej H. F. został zresztą dopuszczony nie dla ustalenia różnicy pomiędzy wartością nieruchomości powodów przed i po zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ile dla ustalenia czy zmiana (spadek) wartości w ogóle miała miejsce.
Istota sporu w rozpoznawanej sprawie dotyczy jednak nie tyle ustalenia wpływu omawianej zmiany na wartość nieruchomości powodów ponieważ żadna ze stron nie negowała, że do obniżenia wartości nieruchomości doszło, ile kwotowego określenia należnego z tego tytułu odszkodowania. Art. 37 ust. 1 p.z.p. wskazuje jedynie, że ma ono odpowiadać ustalonej na dzień sprzedaży różnicy między wartością nieruchomości określoną przy uwzględnieniu przeznaczenia terenu przed zmianą planu zagospodarowania przestrzennego, a ceną, jaką właściciel albo użytkownik wieczysty faktycznie uzyskał, sprzedając nieruchomość po zmianie planu. Ratio legis powyższego przepisu sprowadza się do zapewnienia właścicielowi (użytkownikowi wieczystemu) nieruchomości rekompensaty za uszczerbek majątkowy wywołany działaniami z zakresu planowania przestrzennego. Nie może on natomiast stanowić źródła wzbogacenia uprawnionego do odszkodowania, ani nie zwalnia go z obowiązku należytego dbania o swoje interesy. Oczywistym jest też, że przepis ten nie może być interpretowany jako źródło ograniczeń w podejmowaniu decyzji odnoszących się do własnego majątku. W szczególności właściciel, który zamierza zbyć nieruchomość, nie ma obowiązku wstrzymywania się z decyzją do czasu uzyskania bardziej korzystnej ceny, co jednak nie oznacza, że nie powinien dążyć do jej uzyskania i w podejmowaniu decyzji majątkowych kierować się rozsądkiem i lojalnością. Innymi słowy, chodzi o zapewnienie właściwej ochrony usprawiedliwionym interesom właściciela (użytkownika wieczystego), której granicą jest uzyskanie kosztem gminy korzyści przewyższających doznany uszczerbek. Podstawą ustalenia odszkodowania nie może być zbycie nieruchomości za jakąkolwiek cenę, gdyż to rodziłoby ryzyko powstania skutków prawnych nie zasługujących na ochronę w świetle zasad współżycia społecznego.
Poczynione w sprawie ustalenia wskazują na to, że przed zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego powodowie zamierzali zbyć część nieruchomości za kwotę 500.000 zł. Do zawarcia transakcji nie doszło, a to wobec ujawnienia zmiany przeznaczenia nieruchomości w nowoprzyjętym planie zagospodarowania przestrzennego. Ostatecznie powodowie zbyli całą nieruchomość za kwotę 340.000 zł.
W sprawie nie zostały wykazane żadne bliższe okoliczności towarzyszące transakcji. W szczególności nie wiadomo, czy przed zawarciem umowy powodowie otrzymali inne oferty zbycia nieruchomości, czy mieli możliwość uzyskania wyższej ceny, a jeśli tak, z jakich przyczyn z możliwości tej nie skorzystali, czy też zupełnie przeciwnie – z uwagi na warunki rynkowe było to co najmniej znacznie utrudnione lub wiązało się z innymi niedogodnościami, których nie mieli obowiązku znosić.
Powodowie dostrzegali potrzebę dopuszczenia dowodu z przesłuchania stron min. na okoliczności dotyczące nabycia i zbycia nieruchomości. Wniosek ten, złożony już w pozwie, został oddalony przez Sąd Okręgowy, co zresztą stanowiło podstawę sformułowania przez pozwaną zarzutu naruszenia art.299 k.p.c. w związku z art.227 k.p.c.
Na rozprawie apelacyjnej w dniu 25 lutego 2022 r. pełnomocnik powodów oświadczył jednak, że nie widzi potrzeby przeprowadzenia tego dowodu, choć ustalona na podstawie opinii biegłej wartość rynkowa nieruchomości (498.071 zł) w konfrontacji z ceną jej sprzedaży (340.000 zł) w świetle zarzutów pozwanej tym bardziej czyniła koniecznym ustalenie okoliczności, w jakich doszło do zawarcia transakcji. Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw, aby dopuścić dowód z przesłuchania stron wbrew ich wyraźnej woli, tym bardziej, że decyzja o złożeniu zeznań pozostaje w sferze autonomii decyzyjnej strony. Z jednej strony prowadzi to do wniosku, że wbrew art.6 k.c. w związku z art.232 k.p.c. powodowie nie wykazali okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a z drugiej strony czyni niezasadnym zarzut apelacji o naruszeniu art.299 k.p.c. w związku z art.227 k.p.c. (tym bardziej, że został podniesiony przez pozwaną).
Sąd Apelacyjny stanął też na stanowisku, że art. 7 k.c. nie znajdzie zastosowania dla oceny żądania pozwu. Przewiduje on, że jeżeli ustawa uzależnia skutki prawne od dobrej lub złej wiary, domniemywa się istnienie dobrej wiary. Przepis ten odnosi się zatem do wypadków, w których stan psychiczny podmiotu prawa, określony jako dobra lub zła wiara, stanowi przesłankę ukształtowania stanu prawnego. Dla przykładu należy wymienić art.169 k.c., wyłączający możliwość nabycia własności rzeczy ruchomej przez zasiedzenie przez posiadacza będącego w złej wierze, art.172 k.c., wedle którego dobra bądź zła wiara determinuje długość terminu zasiedzenia, art.231 § 1 k.c., regulujący roszczenia samoistnego posiadacza gruntu w dobrej wierze, który wzniósł na powierzchni lub pod powierzchnią gruntu budynek lub inne urządzenie o wartości przenoszącej znacznie wartość zajętej na ten cel działki, czy art.6 ust.1 u.k.w.h., wprowadzający zasadę rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych.
Domniemanie dobrej wiary ma charakter domniemania prawnego, podczas gdy w realiach sprawy można mówić co najwyżej o domniemaniu faktycznym w rozumieniu art.231 k.p.c. Z faktu, że powodowie zbyli nieruchomość za kwotę 340.000 zł, miałoby wynikać, że w dacie zawarcia umowy, mimo zachowania właściwej staranności, lepszej oferty nie uzyskali. Znaczna, bo wynosząca ok. 160.000 zł (ok. 32 %), różnica pomiędzy ceną sprzedaży a rynkową wartością nieruchomości, przy opisanych wyżej mankamentach w zakresie podstaw ustalenia okoliczności towarzyszących umowie sprzedaży, stanowi przeszkodę by uznać to domniemanie za usprawiedliwione.
Mając to na uwadze Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że zaskarżony wyrok należało zmienić zgodnie z żądaniem apelacji, co wpłynęło także na rozstrzygnięcie o kosztach procesu i nieuiszczonych kosztach sądowych. Podstawę orzeczenia stanowi art.100 k.p.c., tj. zasada stosunkowego rozdziału kosztów. Suma kosztów procesu wynosi 36.134 zł, z czego 25.317 zł ponieśli powodowie, a 10.817 zł pozwana. Powodowie utrzymali się ze swym roszczeniem w ok. 65 %, wobec czego powinni ponieść 35% kosztów, a pozwana - 65%, odpowiednio: 12.646,90 zł i 23.487,10 zł. Różnica pomiędzy kosztami poniesionymi przez powodów, a obciążającymi ich stosownie do wyniku sporu wynosi 12.670,10 zł (25.317 – 12.646,90 zł) i taka kwota została zasądzona na ich rzecz od pozwanej. Na tej samej zasadzie w związku z art.13 ust.1 u.k.s.c. orzeczono o nieuiszczonych kosztach sądowych, z których powodów obciąża 35 %, tj. 9,85 zł, a pozwaną 65 %, tj. 18,31 zł.