Wyrok z 26 lutego 2026, sygn. II AKa 262/25
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (30)
Sygn. akt II AKa 262/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 26 lutego 2026 r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku II Wydział Karny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Rafał Ryś (spr.)
Sędziowie: SA Marcin Kokoszczyński
SA Alina Miłosz-Kloczkowska
Protokolant: stażysta Sebastian Lange
przy udziale Prokuratora Prokuratury (...) w G. A. R.
po rozpoznaniu w dniu 12 lutego 2026 r.
sprawy
M. W. (W.) s. M. i A. ur. (...) w K. oskarżonego art. 148 § 1 kk; art. 62 ust 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii
J. G. c. T. i J. ur. (...) w G. (1) oskarżonej art. 240 § 1 k.k.; art. 239 § 1 k.k.; art. 18 § 1 k.k. w zw. z art. 233 § 1 k.k.; art. 233 § 1 k.k. w zb. z art. 234 k.k. w z zw. z art. 11 § 2 k.k. przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k.
na skutek apelacji wniesionych przez prokuratora odnośnie oskarżonego M. W. oraz obrońców oskarżonych
od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 1 kwietnia 2025 r., sygn. akt XIV K 81/24
I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
1. w punkcie I - za podstawę wymiaru kary przyjmuje art. 148 §1 k.k.,
2. w punkcie V - ustalając, że oskarżona J. G. przypisanego jej czynu dopuściła się z obawy przed grożącą jej odpowiedzialnością karną, na podstawie art. 240 §3 k.k. w zw. z art. 17 §1 pkt 4 k.p.k. i art. 414 §1 k.p.k. postępowanie karne w zakresie tego czynu umarza,
3. uchyla rozstrzygnięcie o karze łącznej zawarte w punkcie IX,
4. w punkcie VI – oskarżoną J. G. uniewinnia od popełnienia czynu zarzuconego jej w punkcie 2 oskarżenia,
5. w punkcie VIII - oskarżoną J. G. uniewinnia od popełnienia czynu zarzuconego jej w punkcie 4 oskarżenia;
II. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok w pozostałej części;
III. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. K. C. – Kancelaria Adwokacka w P. kwotę 1.476 zł (tysiąc czterysta siedemdziesiąt sześć) brutto tytułem wynagrodzenia za obronę oskarżonego M. W. z urzędu w postępowaniu odwoławczym;
IV. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. A. P. – Kancelaria Adwokacka w G. kwotę 1.476 zł (tysiąc czterysta siedemdziesiąt sześć) brutto tytułem wynagrodzenia za obronę oskarżonej J. G. z urzędu w postępowaniu odwoławczym;
V. zwalnia oskarżonego M. W. od opłaty za II instancję oraz od przypadającej na niego części wydatków postępowania odwoławczego, obciążając nimi – jak i wydatkami w części dotyczącej oskarżonej J. G. – Skarb Państwa.
UZASADNIENIE
UZASADNIENIE |
|||
|
Formularz UK 2 |
Sygnatura akt |
II AKa 262/25 |
|
|
Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: |
3 |
||
|
1. CZĘŚĆ WSTĘPNA |
|||
|
11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji |
|
wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku z 1 kwietnia 2025 r. w sprawie XIV K 81/24 (oskarżeni M. W. i J. G.) |
|
11.2. Podmiot wnoszący apelację |
|
☒ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego |
|
☐ oskarżyciel posiłkowy |
|
☐ oskarżyciel prywatny |
|
☒ obrońca |
|
☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego |
|
☐ inny |
|
11.3. Granice zaskarżenia |
|
11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia |
||||
|
☒ na korzyść ☒ na niekorzyść |
☒ w całości |
|||
|
☒ w części |
☐co do winy |
|||
|
☒co do kary |
||||
|
☐co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia |
||||
|
11.3.2. Podniesione zarzuty |
||||
|
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji |
||||
|
☐art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu |
||||
|
☐art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany |
||||
|
☒art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia |
||||
|
☒art. 438 pkt 3 k.p.k.
– błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, |
||||
|
☒art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka |
||||
|
☐brak zarzutów |
||||
|
11.4. Wnioski |
|
☒uchylenie |
☒zmiana |
|
2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy |
|
12.1. Ustalenie faktów |
|
12.1.1. Fakty uznane za udowodnione |
|||||
|
Lp. |
Oskarżony |
Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi |
Dowód |
Numer karty |
|
|
1. |
J. G. |
Oskarżona J. G. poddawana jest leczeniu psychiatrycznemu z uwagi na występujące u niej zaburzenia depresyjne i lękowe mieszane (zarzut 1, 2 i 4 a/o). |
a) skiero-wanie b) zaśw. c) zaśw. d) skiero-wanie |
a) 2771 b) 2772 c) 2773 d) 2774 |
|
|
2. |
J. G. |
Oskarżona J. G. posiada orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym (zarzut 1, 2 i 4 a/o). |
ORZECZENIE |
2775 |
|
|
3. |
M. W. |
- zmienne zachowanie oskarżonego w warunkach izolacji procesowej, - oskarżony miał problemy z przestrzeganiem zasad porządku i dyscypliny obowiązujących w ZK, - 8 razy karany dyscyplinarnie, - aktualnie zachowanie jest stabilne, - oskarżony ma ograniczony wgląd w przyczyny swoich zachowań i niepowodzeń życiowych, - posiada niskie umiejętności radzenia sobie z frustracją, napięciem i stresem, - ma tendencję do obwiniania innych osób, - jest przekonany o własnej wyższości, wyjątkowości, ma poczucie bycia „lepszym od innych”, - wymaga traktowania w sposób uprzywilejowany, w przeciwnym razie prezentuje postawę roszczeniową, jest skłonny do manipulacji, - nie brał udziału w programach resocjalizacyjnych, - nie deklaruje uczestnictwa w podkulturze przestępczej, - prognoza penitencjarna jest negatywna. |
opinia z ZK |
2803-2805 |
|
|
4. |
J. G. |
P. G. w niewielkim tylko wymiarze podejmował legalne (rejestrowane) zatrudnienie; w 2021 roku były to okresy: - 19.01 – 17.04, - 16.07 – 16.08, zaś w 2022 roku: - 23.03- 4.04 (zarzut 1, 2 i 4 a/o). |
a) zaśw. b) karta c) decyzja |
a) 2827 b) 2828 c) 2829 |
|
|
12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione |
|||||
|
Lp. |
Oskarżony |
Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi |
Dowód |
Numer karty |
|
|
5. |
J. G. |
Oskarżona działała z wyłączeniem poczytalności (zarzut 1, 2 i 4 a/o). |
Badanie EEG |
2776 |
|
|
12.2. Ocena dowodów |
|
12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów |
||
|
Lp. faktu z pkt 2.1.1 |
Dowód |
Zwięźle o powodach uznania dowodu |
|
1. |
a) skierowanie b) zaświadczenie c) zaświadczenie d) skierowanie |
Dokumenty medyczne wystawione zostały przez lekarzy, w zakresie ich kompetencji i nie budzą wątpliwości co do swej autentyczności. |
|
2. |
ORZECZENIE |
Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności wystawione zostało przez uprawniony do tego organ, w zakresie jego kompetencji i nie budzi zastrzeżeń co do swojej autentyczności. |
|
Opinia z ZK |
Opinia o tymczasowo aresztowanym została wystawiona przez Dyrektora ZK w G. (2), w zakresie jego kompetencji, jej treść jest jasna i nie budzi żadnych zastrzeżeń Sądu odwoławczego w zakresie prawdziwości podanych w niej okoliczności i ocen. |
|
|
a) zaświadczenie b) karta przebiegu zatrudnienia c) decyzja ZUS |
Dokumenty dotyczące przebiegu zatrudnienia P. G. wystawione zostały przez upoważnionych do tego pracowników ZUS, w zakresie ich kompetencji i nie budzą wątpliwości co do swej autentyczności. |
|
|
12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów |
||
|
Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 |
Dowód |
Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu |
|
5. |
Badanie EEG |
Badanie przeprowadzono w 2006 roku (20 lat temu), a zatem nie ma ono wpływu na ocenę obecnego stanu zdrowia oskarżonej, ani jej stanu poczytalności w czasie inkryminowanym. W tym zakresie oskarżona poddana została stosownym badaniom przeprowadzonym przez lekarzy psychiatrów oraz biegłego psychologa – uzyskano opinie na potrzeby prowadzonego postępowania karnego. |
|
3. STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków |
||
|
Lp. |
Zarzut |
|
|
I. Apelacja oskarżyciela publicznego Rażąca niewspółmierność orzeczonej wobec M. W. kary 15 lat pozbawienia wolności (pkt I wyroku) – gdy prawidłowa ocena stanu faktycznego (karalność, okoliczności zdarzenia, wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu, rodzaj i charakter naruszonych dóbr prawnych, motywacja, brutalny sposób i okoliczności działania, zamiar bezpośredni zabójstwa, rodzaj użytego narzędzia, umiejscowienie i liczba zadanych z dużą siła ciosów, brak przerwania ataku, bierne i obojętne zachowanie po czynie, zaniechanie udzielenia pomocy pokrzywdzonemu i wezwania służb ratunkowych, zacieranie śladów, zdolność pokierowania swoim postępowaniem) przemawiają za wymierzeniem oskarżonemu kary 25 lat pozbawienia wolności, która spełni swoje funkcje wychowawcze i zadośćuczyni społecznemu poczuciu sprawiedliwości. |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
|
|
II. Apelacja obrońcy osk. M. W. Rażąca niewspółmierność orzeczonej wobec M. W. kary 15 lat pozbawienia wolności (pkt I wyroku). |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
|
|
III. Apelacja obrońcy osk. J. G. 1. Naruszenie przepisów postępowania: a) art. 391 §1 kpk w zw. z art. 182 §1 kpk – poprzez odczytanie na rozprawie zeznań świadka M. I. w zakresie obejmującym czyny osk. J. G., pomimo skorzystania przez świadka z prawa do odmowy zeznań z art. 182 §1 kpk, co stanowi bezwzględną przyczynę odwoławczą (art. 439 §1 pkt 2 kpk); b) art. 391 §1 kpk w zw. z art. 182 §1 kpk – poprzez odczytanie na rozprawie zeznań świadka N. I. w zakresie obejmującym także czyny osk. J. G., pomimo skorzystania przez świadka z prawa do odmowy zeznań z art. 182 §1 kpk, co stanowi bezwzględną przyczynę odwoławczą (art. 439 §1 pkt 2 kpk); c) art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk – poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów wynikającą z naruszenia zasad logicznego i prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, przez niezasadną odmowę dania wiary wyjaśnieniom osk. J. G. w zakresie dotyczącym pozyskania wiarygodnej informacji o zabójstwie jej męża przekazanej jej przez osk. M. W.; d) art. 7 kpk w zw. z art. 170 §1 pkt 2 i 3 kpk i art. 410 kpk – poprzez bezzasadne oparcie się na analizie danych telekomunikacyjnych w zakresie danych logowania telefonów oskarżonych w pobliżu tej samej stacji przekaźnikowej, co skutkowało nieprawidłowym ustaleniem, że 15.02.2023 roku w G. (1) oskarżona dokonała z M. W. wyrzucenia spodni, które on nosił w trakcie zabójstwa, podczas gdy BTS nie wskazuje dokładnego miejsca przebywania osoby, a w sprawie nie powołano biegłego z zakresu teleinformatyki, który oceniłby wiarygodność i zakres danych BTS; e) art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk – poprzez jednostronną i dowolną ocenę dowodów, w szczególności z wyjaśnień oskarżonego M. W. oraz danych bankowych, skutkującą nieprawidłowym ustaleniem, że 15.02.2023r. oskarżona przekazała M. W. środki pieniężne mające ułatwić przemieszczenie się i ukrycie, podczas, gdy: - po wypłaceniu przez oskarżoną kwoty 350 zł w dniu 16.02.2023r. nie przekazała jej M. W., gdyż tego dnia nie spotkała się z oskarżonym, - z akt sprawy wynika, że 15.02.2023 r. oskarżony W. dokonywał zakupów spożywczych w sklepie (...), - z wyjaśnień oskarżonego M. W. wynika, że oskarżona przelała mu pieniądze blikiem „na alkohol”, - z danych z akt sprawy nie wynika, aby oskarżony W. w dniu 15.02.2023r. wydał pieniądze na cel związany z przemieszczeniem się i ukryciem, - z materiału dowodowego wynika, że oskarżony W. nie planował przemieszczać się z G. (1) do innego miejsca, nie kupił biletu, nie szukał opcji transportu, został zatrzymany w G. (1) w mieszkaniu kolegi 18.02.2023r., - z wyjaśnień M. W. wynika, że nie ukrywał się szczególnie, nie wyjechał z G. (1), działał bez planu, chciał oddać się w ręce Policji; f) art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk – poprzez jednostronną i dowolną ocenę dowodów, w szczególności w postaci wyjaśnień M. W., skutkującą nieprawidłowym ustaleniem, że oskarżona przekazała M. W. na przebranie spodnie należące do jej syna, podczas gdy: - przesłuchany w dniu 11.05.2023r. osk. M. W. wyjaśnił, że nie pamięta, by oskarżona dawała mu spodnie syna M. (1) na przebranie, a którym to wyjaśnieniom Sąd dał wiarę, - przez samo przekazanie spodni na przebranie oskarżona nie mogła przewidywać, co następnie oskarżony W. zrobi z tymi spodniami, - z relacji oskarżonej wynika, że spodnie były brudne, ale nie wiedziała ona od czego, zatem nie mogła przypuszczać 15.02.2023r., że pomaga sprawcy przestępstwa w uniknięciu odpowiedzialności; g) art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk – poprzez jednostronną i dowolną ocenę dowodów, w szczególności z zeznań świadków A. R. (1), A. K. oraz wyjaśnień oskarżonej, skutkującą nieprawidłowym ustaleniem, że oskarżona w dniu 16.02.2023r. złożyła fałszywe zeznania opisując okoliczności związane z powzięciem informacji przez M. W. o miejscu pobytu P. G. i położeniu działki w R. oraz zachowania sprawcy zabójstwa po powrocie do jej mieszkania po dokonanym zabójstwie oraz fałszywie oskarżyła M. W. o groźby karalne; h) art. 201 kpk w zw. z art. 4 kpk, art. 7 kpk i art. 9 kpk – poprzez ustalenie stanu psychicznego, właściwości i warunków osobistych oskarżonej na podstawie opinii biegłej A. O., która podczas badania wskazała, że oskarżona powinna przyznać się do winy, albowiem z akt sprawy wynika, że jest winna, co biegła częściowo potwierdziła na rozprawie w dniu 16.01.2025r., a co powoduje, że opinia jest stronnicza, nierzetelna, nieprofesjonalna, niewiarygodna, zawiera osobiste sugestie biegłej, co powinno skutkować dopuszczeniem z urzędu dowodu z opinii innego biegłego psychologa (traumatologa); i) art. 4 kpk, art. 7 kpk, art. 92 kpk i art. 410 kpk – poprzez jednostronną i dowolną ocenę dowodów w zakresie wyjaśnień oskarżonych, nieuzasadnione nadanie waloru wiarygodności wyjaśnieniom M. W. i oparcie się na nich odnośnie czynów przypisanych J. G. i uznanie, że M. W. był zdolny do złożenia wiarygodnych wyjaśnień, gdy są one niespójne, niestabilne, zawierają liczne sprzeczności: - M. W. podał, że po informacji o molestowaniu „pomyślał, że weźmie siekierę i zabije P. G.”, co wskazuje na działanie z góry powziętym zamiarem, jednocześnie twierdził, że „początkowo zamierzał porozmawiać z P. G. i zaprowadzić go na policję”, a do ataku doszło dopiero, gdy pokrzywdzony rzekomo na niego „ruszył”, - M. W. twierdzi, że P. G. „nie wiadomo czemu ruszył na niego”, mimo, że oskarżony trzymał ukrytą siekierę pod pazuchą, zatem jeżeli nie wiedział o zagrożeniu, to po co miałby „atakować” M. W., - z jednej strony uderzył „obuchem w bok głowy”, z drugiej strony „tłukł go po głowie na oślep, nie wie ile razy”, - podaje, że miał z J. G. przyjacielskie relacje, pomagał w zakupach, ufał jej, wierzył w opowieść o molestowaniu, a jednocześnie zaprzecza, że kiedykolwiek mówiła mu, żeby „pozbyć się męża”, - M. W. wielokrotnie podkreślał, że „nie pamięta” – czy to kontaktu z J. G., czy rzeczy, które zdjął, czy sytuacji przekazania spodni przez oskarżoną, jednocześnie szczegółowo pamięta inne rzeczy: trasę przemieszczania się, gdzie porzucał rzeczy, spotkanie z ojcem, miejsce wyrzucania spodni, nazwę sklepu, a nawet, że dostał siekierkę od szwagra, - twierdził, że „spożywał alkohol”, „urywał mu się film”, a zarazem pamięta konkretne działania po zabójstwie (np. ukrycie ciała, porzucanie rzeczy w określonych miejscach, powrót do domu, spotkania z rodziną), - przed 17.11.2023r. M. W. nie wspominał o tym, że umówił się z J. G. za halą w G. (1), gdzie rzekomo spożywali razem alkohol i wrzucili razem spodnie w siatce foliowej do dziury w betonie, - przed 17.11.2023r. M. W. przedstawiał siebie jako osobę działającą impulsywnie i z wewnętrznej potrzeby „obrony dziecka”, natomiast później zmienił wyjaśnienia, rozciągając winę na J. G., jakby chciał ją obciążyć (np. „dała mi spodnie syna”, „wiedziała”, „namawiała do ucieczki”), - przed 17.11.2023r. M. W. wyjaśniał, że nie pamiętał miejsc, do których udawał się po zabójstwie, - przed 17.11.2023r. M. W. twierdził, że był w szoku, działał pod wpływem silnych emocji, był zdezorientowany, nie pamięta wielu rzeczy, nie planował zabójstwa, natomiast 17.11.2023r. pamiętał dużo więcej szczegółów, „doszczegółowił” wersję zdarzeń, mimo rzekomego ograniczenia pamięci wskutek długiego ciągu alkoholowego, co wskazuje na rekonstrukcję wersji pod własną linię obrony i obciążenie J. G. w celu uzyskania niższego wymiaru kary, - przed 17.11.2023r. M. W. wspomina o wyrzuceniu spodni, ale nie wskazuje wyraźnie, że dostał je od J. G., ani że był u niej po wszystkim; później szczegółowo opisuje, że J. G. dała mu spodnie syna, że wspólnie je wyrzucili, że J. G. wiedziała co zrobił, że to od niej dostał pieniądze i że razem planowali działania po morderstwie, - przed 17.11.2023r. M. W. wyjaśniał, że wierzył, że J. G. to jego przyjaciółka i jej opowieści o molestowaniu córki poruszyły go do głębi, później wskazywał, że to J. G. mówiła, gdzie jest działka, dawała mu pieniądze na alkohol i spodnie, pytała o kartę bankomatową ofiary, dzwoniła z nieznanego numeru z pytaniem, czemu nie uciekł z Polski, miała „nijaką” reakcję na wieść o zabójstwie, co wskazuje na fakt, że próbował przerzucić część odpowiedzialności na J. G., gdy zrozumiał wagę grożącej mu kary, - deklarował, że nie planował zabójstwa, że działał impulsywnie, pod wpływem emocji, później zaś mówił, że „walczył do końca, czy użyć siekierki”, że „był bardzo nakręcony”, ale jednocześnie przyznaje, że pojechał specjalnie po narzędzie i planował użycie, - M. W. twierdził, że był w stanie silnego rozchwiania emocjonalnego, że nie kontrolował impulsów, biegli jednak wskazują, że: miał umiarkowaną intoksykację, zachowanie było motorycznie zborne, miał częściowo zachowaną pamięć, nie stwierdzono upicia patologicznego, co świadczy o przyjętej przez niego strategii procesowej od 17.11.2023r. |
☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny |
|
|
2. Błąd w ustaleniach faktycznych – przyjęcie, że: a) P. G. był potrzebny oskarżonej ze względów finansowych, trzymała ją przy nim kwestia pieniędzy, , zaś P. G. utrzymywał się tylko z prac dorywczych, zatem nie przyczyniał się do polepszenia sytuacji finansowej rodziny, a to oskarżona pracowała; b) od lata 2022r. oskarżona utrzymywała bliskie relacje z D. J., podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że oskarżona poznała go latem 2022r., co nie jest tożsame z utrzymywaniem z nim bliskich relacji (por. zeznania A. R. (1)); c) M. W. wyszedł z mieszkania oskarżonej mówiąc, że „go zajebie”, podczas gdy z materiału dowodowego w postaci: - wyjaśnień oskarżonego wynika, że miał on iść porozmawiać z P. G. i zaprowadzić go na policję, - zeznań M. B. wynika, że oskarżony miał powiedzieć J. G., że pojedzie do P. na działkę i „dokopie mu do dupy, zaciągnie na policję, że powinien siedzieć za to co jej zrobił”; d) M. W. informację o położeniu działki uzyskał 14.02.2023r. ok. godz. 17.30 od J. G., podczas, gdy sam wyjaśnił, że wiedział gdzie jechać (k. 191v); dodatkowo potwierdzają to wyjaśnienia oskarżonej: „tydzień wcześniej miał jechać z P. walczyć z kretami, więc P. mu tłumaczył dokładnie”; e) 14.02.2023r. do oskarżonej dotarło, co się stało i gdy dowiedziała się, że ciało jej męża leży na działkach, nie zostało ukryte, zrozumiała, że organy ścigania niebawem dowiedzą się o zbrodni, gdy z materiału dowodowego wynika, że oskarżona otrzymała wiarygodną informację o śmierci męża w dniu 16.02.2023r. (por. zeznania A. K., wyjaśnienia oskarżonej); f) 15.02.2023r. ok. godz. 9:40 M. W. spotkał się z J. G. i wyrzucił siatkę ze spodniami, podczas, gdy poza pomówieniem oskarżonej przez M. W. nie istnieje żaden wiarygodny dowód świadczący o tym, że oskarżona spotkała się z M. W. tego dnia za halą targową w G. (1) i razem dokonali wyrzucenia siatki ze spodniami, które oskarżony miał na sobie podczas zabójstwa; |
☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny |
|
|
3. Rażąca niewspółmierność kary: a) 8 miesięcy pozbawienia wolności - z pkt V wyroku (pkt 1 a/o), b) roku pozbawienia wolności – z pkt VI wyroku (pkt 2 a/o), c) roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności – z pkt VIII wyroku (pkt 4 a/o), d) kary łącznej 2 lat pozbawienia wolności – z pkt IX wyroku, przez brak zastosowania pełnej absorpcji. |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
|
|
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny |
||
|
Ad. I i II Zarzuty zawarte w apelacjach prokuratora i obrońcy oskarżonego M. W. zostaną omówione łącznie, albowiem dotyczą one tej samej kary 15 lat pozbawienia wolności, wymierzonej oskarżonemu w punkcie I zaskarżonego wyroku (za zbrodnię zabójstwa z art. 148 §1 kk), co do której obaj skarżący podnoszą przeciwstawne argumenty, wskazując odpowiednio na rażącą jej łagodność, czy też nadmierną surowość. Już na wstępie Sąd Apelacyjny wyraża stanowisko, że zarzuty te są niezasadne, albowiem kara przyjęta w treści zaskarżonego wyroku jest karą właściwą, odpowiednio wyważoną, a przede wszystkim sprawiedliwą w zaistniałych w sprawie okolicznościach. Sąd Okręgowy prawidłowo zdiagnozował i omówił poszczególne okoliczności, które miały istotne znaczenie podczas ustalania kary wymierzanej oskarżonemu M. W. za przypisane mu przestępstwo, zwłaszcza przesłanki opisane w art. 53 kk; przekonuje o tym w szczególności wnikliwa analiza odpowiedniej części pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku (str. 29-30). Kara 15 lat pozbawienia wolności wymierzona oskarżonemu za zbrodnię z art. 148 §1 kk nie jest z pewnością rażąco łagodna, ani nadmiernie surowa - przy uwzględnieniu okoliczności przypisanego oskarżonemu czynu, jak i innych przesłanek wpływających na prawidłowy, a zatem i sprawiedliwy wymiar kary. Jak słusznie podnosi się w orzecznictwie, ustawodawca celowo obostrzył pojęcie „niewspółmierności kary”, uzasadniającej zmianę orzeczenia o karze w ramach czwartej podstawy odwoławczej, zawężającym znamieniem „rażącej” po to, by pewne różnice w ocenie łagodności lub surowości kary między Sądem a stroną skarżącą (skądinąd naturalne) nie prowadziły w każdym takim wypadku do zmiany w drugiej instancji wysokości kary; pojęcie „rażącej niewspółmierności” zostało sprecyzowane w praktyce jako różnica „wyraźna”, „bijąca w oczy”, czy „oślepiająca” ( por. wyrok SA w Krakowie z 28.05.2010r., II AKa 82/10, KZS 2010/6/45). Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił katalog najważniejszych okoliczności wpływających na wymiar kary (czego skarżący zdają się nie kwestionować), a następnie owe okoliczności odpowiednio przeanalizował, nadając im stosowną wagę w procesie ustalania ostatecznej wysokości kary. Prokurator domaga się w tej sytuacji kary niemal najwyższej spośród przewidzianych w polskiej ustawie karnej (25 lat pozbawienia wolności), powodującej długoletnią izolację sprawcy od społeczeństwa, którą sam nazywa karą eliminacyjną (str. 5 apelacji). Kara ta jest w praktyce sądowej stosowana w szczególnie uzasadnionych przypadkach, gdy w sprawie występują niemal wyłącznie okoliczności obciążające, przy braku lub niskiej wadze okoliczności korzystnych dla oskarżonego. Stosując tę karę Sąd winien także pochylić się nad perspektywami resocjalizacji oskarżonego i jej przewidywanej (prognozowanej) skuteczności – z uwagi na indywidualne cechy danej osoby podlegającej karaniu i jej historię kryminalną. Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że na niekorzyść oskarżonego M. W. w realiach badanej sprawy przemawia z pewnością: - jego uprzednia, kilkukrotna karalność w kraju i za granicą (aczkolwiek za czyny o nieporównywalnie mniejszym ciężarze gatunkowym), - znaczy stopień społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu oraz równie znaczy stopień winy po stronie sprawcy, - postać zamiaru oskarżonego (zamiar bezpośredni), - działanie w stanie upojenia alkoholowego, - użycie bardzo niebezpiecznego, śmiercionośnego narzędzia w postaci siekiery, którą oskarżony sobie uprzednio przygotował i przyniósł na miejsce czynu, - determinacja w działaniu sprawcy – po ogłuszeniu ofiary zadał kilka kolejnych uderzeń, z dużą siłą, w głowę i okolice głowy pokrzywdzonego, nie dając mu praktycznie szans na przeżycie, - zaatakowanie najwyższego dobra prawnie chronionego w postaci życia innego człowieka. Nie można jednak pomijać także okoliczności korzystnych dla oskarżonego przy wymiarze kary, wymienionych wprost w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Słusznie Sąd Okręgowy przytacza tu: - konsekwentne przyznawanie się oskarżonego do popełnienia zarzuconej mu zbrodni, - wyrażenie szczerego żalu i skruchy z powodu zabójstwa P. G., - złożenie w sprawie szczegółowych wyjaśnień, które pozwoliły na dość precyzyjne odtworzenie i ustalenie okoliczności zdarzenia, - szczególną sytuację psychiczną i emocjonalną, w której znalazł się w owym czasie oskarżony – w czasie, gdy zmagał się z poważnymi problemami osobistymi (zakończenie związku z partnerką, utrata pracy i groźba utraty mieszkania, próba samobójcza), zetknął się dość niespodziewanie z wywołującą u niego bardzo silne emocje informacją J. G. o nadużyciu seksualnym ze strony męża wobec jej córki. Ta ostatnia okoliczność wydaje się w sprawie bardzo istotna, gdyż – jak wynika z materiału dowodowego – oskarżony M. W. przyszedł krytycznego dnia do mieszkania J. G. w stosunkowo dobrym nastroju, zamierzał podzielić się z oskarżoną pozytywnymi informacjami co do swoich perspektyw życiowych (praca, mieszkanie), jednakże na miejscu został zaskoczony bardzo wymowną i emocjonalną postawą J. G., która narzekała na swojego męża i podkreślała ogrom krzywdy, którą miał on wyrządzić jej córce wiele lat temu. Te sugestywne wywody trafiły w czuły punkt wrażliwości emocjonalnej oskarżonego M. W., powodując u niego dość gwałtowne reakcje. Właśnie z tego powodu (ocena sytuacyjna) biegli wydający opinię sądowo – psychiatryczną stwierdzili, że oskarżony W. w czasie inkryminowanym posiadał w pewnym stopniu ograniczoną zdolność do prawidłowego rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem, choć wystąpiło to na niskim poziomie, nie osiągającym poziomu znacznego, tj. przewidzianego w art. 31 §2 kk. Wnioski te potwierdza dalsze ustalenie biegłych, zgodnie z którym sprawność funkcji poznawczych oskarżonego, w tym ogólna sprawność intelektualna, mieszczą się u niego w normie. Opisane okoliczności redukują w pewnym stopniu winę oskarżonego, co nie może być pomijane w toku rozważań w zakresie prawidłowego wymiaru kary, zwłaszcza w perspektywie wnioskowanej kary 25 lat pozbawienia wolności. Istotne działanie odhamowujące należy także przypisać spożytym uprzednio przez oskarżonego M. W. napojom alkoholowym, co wydaje się dość oczywiste. Nie sposób zgodzić się z twierdzeniami skarżącego prokuratora, że wymierzona oskarżonemu kara 15 lat pozbawienia wolności nie spełni zakładanych celów w zakresie prewencji ogólnej, jak i indywidualnej. Jak już wyżej wskazano, prawidłowe wyważenie okoliczności istotnych dla wymiaru kary doprowadziło Sąd I instancji do zastosowania kary sprawiedliwej w realiach badanej sprawy, a zatem i takiej, która odpowiednio realizować będzie swoje prewencyjne zadania, w tym względem ogółu społeczeństwa, jak i osoby oskarżonego M. W., który posiada pewne deficyty w zakresie osobowości, jednak mogą być one korygowane w ramach odpowiednio prowadzonej pracy terapeutycznej. Sąd I instancji rozważał przy tym możliwość wymierzenia oskarżonemu kary 25 lat pozbawienia wolności (str. 30 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), jednak doszedł do konstatacji, że na gruncie rozpoznawanej sprawy kara ta byłaby nadmiernie surowa, z czym należy się zgodzić. Oskarżony M. W. nie jest osobą skrajnie zdemoralizowaną, uprzednio popełniał przestępstwa o innym charakterze (poza jednym skazaniem w Wielkiej Brytanii za lekkie uszkodzenie ciała), zasadniczo nie był postrzegany jako osoba agresywna, czy niebezpieczna, zaś do przypisanego mu zabójstwa doszło na skutek splotu wielu niekorzystnych dla niego okoliczności, w tym aktywnego zachowania J. G., nałożonych na pewne deficyty osobowości oskarżonego. Z pozyskanych opinii psychiatryczno – psychologicznych, jak i z postawy prezentowanej przez M. W. w toku procesu, nie wynika także, by był on odporny na działania resocjalizacyjne, terapeutyczne i nie rokował pozytywnie w tym zakresie. Podsumowując tę część rozważań należy stwierdzić, że skarżący zasadniczo nie kwestionowali we wniesionych apelacjach ustalonego przez Sąd I instancji katalogu przesłanek decydujących o wymiarze kary oskarżonemu M. W., a jedynie nie zgadzali się z dokonaną przez ten Sąd oceną owych przesłanek, a bardziej precyzyjnie – stosownym ich wyważeniem w procesie wymiaru kary za przypisane oskarżonemu przestępstwo z art. 148 §1 kk. Sąd Apelacyjny obaw tych nie podzielił, uznając tym samym, że Sąd Okręgowy prawidłowo rozważył owe okoliczności, nadał im stosowną wagę, co skutkowało wymierzeniem kary sprawiedliwej, adekwatnej zarówno do stopnia społecznej szkodliwości czynu, jak i stopnia winy oskarżonego. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd meriti w sposób wystarczająco czytelny opisał swój tok rozumowania. Wbrew wątpliwościom prokuratora, Sąd odwoławczy uważa, że kara ta spełni swoje zadania prewencyjne – tak w przypadku prewencji indywidualnej, jak i co do jej uogólnionego wpływu na świadomość prawną społeczeństwa, dowodząc dostatecznie, że żadna zbrodnia nie pozostanie bez adekwatnego i niezwłocznego ukarania. Sąd Apelacyjny nie podziela zapatrywania obrońcy oskarżonego, jakoby „w okolicznościach niniejszej sprawy trudno dopatrzeć się wyjątkowych okoliczności wskazujących na szczególnie ciężki charakter czynu dokonanego przez oskarżonego” (str. 5 apelacji). Jakkolwiek przestępstwo to zakwalifikowano w typie podstawowym (z art. 148 §1 kk), a nie kwalifikowanym, to jednak sposób działania oskarżonego M. W. oraz jego determinacja w działaniu zmierzającym do pozbawienia życia obcego mu de facto człowieka, tylko na podstawie niepotwierdzonych sugestii w zakresie jego rzekomego zachowania wobec dziecka, wskazuje na wysoki stopień społecznej szkodliwości tego czynu oraz winy sprawcy, nieco tylko zredukowany w tym ostatnim przypadku - z uwagi na opisane wyżej uwarunkowania motywacyjne sprawcy. Oskarżony W. pojechał do pokrzywdzonego z siekierą, zaatakował go bez próby rzeczowej rozmowy na drażniące go tematy, uderzał kilkukrotnie siekierą w okolice głowy ofiary, powodując niemal natychmiastową śmierć pokrzywdzonego, a następnie informował domowników (w mieszkaniu J. G.), że robił to dla nich, dla ich dobra, za co – jak należy domniemywać - powinni być mu wdzięczni. O ile zatem zgodzić można się z obrońcą, że oskarżony M. W. zadziałał w sposób spontaniczny, emocjonalny i nieplanowany, o tyle brak późniejszej refleksji nad swoim czynem wydaje się zupełnie niezrozumiały, aczkolwiek wpisujący się w egocentryczne cechy prezentowane obecnie przez oskarżonego w warunkach izolacji penitencjarnej (opinia z ZK pozyskana w postępowaniu odwoławczym). Podobnie nie sposób zgodzić się z twierdzeniem skarżącego obrońcy, że oskarżony M. W. nie jest osobą niebezpieczną dla porządku prawnego (str. 6 apelacji). Zarówno niniejsze skazanie za zbrodnię zabójstwa, jak i poprzednie przypadki karalności oskarżonego w różnych krajach Europy, za różnego rodzaju przestępstwa, w kontekście posiadanych przez niego zaburzeń osobowości oraz uzależnienia od alkoholu, nie dają pola do takich sugestii. Również podczas pobytu oskarżonego w izolacji penitencjarnej w tej sprawie, jego zachowanie i postawa dalekie są od idealnej, czy stabilnej, co zostało wyraźnie wykazane w - omówionej na wstępie uzasadnienia - treści opinii o osobie tymczasowo aresztowanej, pozyskanej w toku postępowania odwoławczego. Oskarżonego czeka długa, wytężona praca nad sobą, nad własnymi ograniczeniami i słabościami, co wymaga nieco większego zaangażowania z jego strony. Samo subiektywne poczucie wyższości w stosunku do innych osób i własnej wyjątkowości, z pewnością nie przybliża oskarżonego do pożądanego celu. Obrońca te tematy zupełnie jednak pomija w swoich wywodach, co czyni jego argumentację mocno jednostronną. Rację ma z kolei skarżący obrońca podkreślając, że oskarżony zadziałał w sposób emocjonalny, bez większego przygotowania, bez planu działania, a później dość nieporadnie i mało skutecznie zacierał ślady przestępstwa; nie podważa to jednak ustaleń Sądu Okręgowego, że w momencie spotkania pokrzywdzonego podjął on decyzję o jego zabójstwie, do czego przystąpił niezwłocznie, z pełną determinacją, bez próby wyjaśnienia pomówień kierowanych pod adresem P. G.. Już wychodząc od J. G. mówił, że „zajebie” P. G., po czym udał się do domu po siekierę, z której skorzystał od razu po spotkaniu pokrzywdzonego. To, że po zabójstwie zachowywał się w sposób dość nieporadny i chaotyczny, nie próbował uciekać, czy ukryć się, nie świadczy bynajmniej o braku uprzedniego zamiaru zabójstwa po jego stronie, a jedynie o tym, że był już wówczas zrezygnowany i pogodzony z myślą, że zostanie ujęty przez stosowne służby. Ostatecznie Sąd Apelacyjny uznał, że istnienie w sprawie opisanych wyżej okoliczności obciążających, jak i – równie licznych – korzystnych dla oskarżonego M. W. w procesie wymiaru kary, powoduje, że wszelkie - proponowane przez skarżących - skrajne rozstrzygnięcia w zakresie modyfikacji kary za zbrodnię zabójstwa przypisaną oskarżonemu M. W. nie zasługują na aprobatę i winny zostać odrzucone, jako sprzeczne z racjonalnym, sprawiedliwym sposobem reagowania karnego na wyrządzone przez oskarżonego, nieodwracalne zło; także w kontekście ustalonych cech jego osobowości, wymagających znacznej korekty w trakcie wykonywania wieloletniej kary pozbawienia wolności (w systemie terapeutycznym – pkt II zaskarżonego wyroku). Ad. III.1 a)-b) Zarzuty są bezzasadne. Całkowicie błędne jest stanowisko skarżącej, jakoby odczytanie w toku rozprawy zeznań świadków, którzy skorzystali z prawa do odmowy składania zeznań w trybie art. 182 §1 kpk stanowiło tzw. bezwzględną przyczynę odwoławczą, a w szczególności wskazaną w treści zarzutu przesłankę z art. 439 §1 pkt 2 kpk. Przepis ten dotyczy bowiem sytuacji, gdy Sąd był nienależycie obsadzony lub którykolwiek z jego członków nie był obecny na całej rozprawie, z wyjątkiem wypadków, gdy wynika to z prowadzenia w dalszym ciągu na podstawie art. 402 § 2a kpk lub art. 404 § 2a kpk rozprawy przerwanej lub odroczonej. W sposób oczywisty przepis ten nie dotyczy okoliczności podnoszonych przez obrońcę. Podobnie niezrozumiałe jest powoływanie się przy tym zarzucie na art. 174 kpk (str. 8 apelacji), dotyczący zupełnie odmiennych sytuacji procesowych, które nie zaistniały w realiach niniejszej sprawy. Odnośnie zaś samej istoty ewentualnego uchybienia zaistniałego w toku procedowania przez Sąd I instancji, należy wskazać, że faktycznie świadkowie M. I. i N. I. skorzystali z prawa do odmowy składania zeznań, jednakże procesowy skutek ich decyzji mógł odnosić się wyłącznie do zarzutów stawianych oskarżonej J. G., względem której są oni osobami najbliższymi (dziećmi), a nie co do czynów zarzuconych oskarżonemu M. W., który jest dla tych świadków osobą obcą. W takiej sytuacji Sąd Okręgowy winien wprawdzie odczytywać jedynie te fragmenty zeznań składanych uprzednio przez tych świadków, które nie dotyczą oskarżonej J. G., jednakże w pewnych sytuacjach ścisłe rozdzielenie tych relacji byłoby dość problematyczne i z tego zapewne powodu Sąd Okręgowy postąpił w sposób odmienny, ujawniając większe fragmenty wypowiedzi procesowych tych świadków. Kluczowe dla oceny omawianego zarzutu apelacyjnego jest jednak dalsze procedowanie Sądu meriti, a zatem to, w jaki sposób ów materiał dowodowy został ewentualnie wykorzystany w czasie czynienia ustaleń faktycznych w sprawie dotyczącej oskarżonej J. G.. Tu zaś skarżąca całkowicie pominęła jasne stanowisko Sądu Okręgowego zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (str. 18), zastosowane zasadniczo następnie w praktyce, dotyczące zeznań ww. świadków, z którego wynika, że „depozycje świadków, będące podstawą przedstawienia zarzutu, niekorzystne dla J. G., nie mogły być brane pod uwagę”. W dalszej części uzasadnienia swoje ustalenia co do sprawstwa oskarżonej J. G. Sąd Okręgowy także czynił w wyłączeniem obu ww. dowodów, opierając się na pozostałym materiale dowodowym zebranym w sprawie, choć nie było to z pewnością zadanie proste – z uwagi na łączność przedmiotową czynów zarzuconych każdemu z oskarżonych. Niezależnie od powyższych wątpliwości i dywagacji, Sąd odwoławczy – po analizie zebranych w sprawie i dostępnych procesowo dowodów - stoi na stanowisku, że odnośnie stanu faktycznego związanego z zachowaniem oskarżonej J. G., stanowiącego podstawę stawianych jej zarzutów (pkt 1, 2 i 4 a/o), wystarczające jest oparcie się na dowodach z wyjaśnień oskarżonych, z zeznań pozostałych świadków (poza M. I. i N. I.), a także na dowodach o charakterze obiektywnym (np. zapisy korespondencji elektronicznej, historia transakcji bankowych, dane teleinformatyczne i lokalizacyjne); są one zupełnie wystarczające dla odtworzenia zachowań oskarżonej J. G. w zakresie niezbędnym do oceny jej odpowiedzialności karnej za zarzucane jej przestępstwa. Wobec uniewinnienia oskarżonej w II instancji od wszystkich zarzutów, odnośnie których doszło do jej skazania przez Sąd Okręgowy, rozważania te nie mają jednak istotnego znaczenia procesowego. Ad. III.1 c) Zarzut jest bezzasadny. Zebrane w sprawie dowody – jak słusznie ocenił Sąd Okręgowy – wystarczająco jasno wskazują na to, że wyjaśnienia oskarżonej J. G. odnośnie momentu uzyskania przez nią wiarygodnej informacji o śmierci męża nie są prawdziwe i stanowią jedynie wyraz przyjętej przez nią linii obrony przed zarzutem postawionym jej w punkcie 1 oskarżenia (art. 240 §1 kk). Są one ewidentnie sprzeczne z tymi dowodami, które przeczą tezie oskarżonej, jakoby wypowiedzi i zachowania M. W. po zabójstwie nie dawały podstaw do tego, by wierzyć w jego zapewnienia, że przed chwilą zabił P. G.. Przypomnieć należy, że oskarżony M. W. – który już wychodząc z mieszkania oświadczył, że „zajebie” P. G. – bezpośrednio po powrocie z R. poinformował J. G., że zabił jej męża, że zrobił to dla niej i dla jej rodziny, aby ich od niego uwolnić. Miał przy tym spodnie pobrudzone krwią na nogawkach, co istotnie uwiarygadniało jego relację. Twierdzenia te powtarzał wobec J. G. i innych domowników 14 i 15 lutego 2023r., w tym po powrocie z działek, a także nad ranem, gdy domownicy się przebudzili. Oświadczenia oskarżonego miały sens i wyraźny związek z wcześniejszymi jego rozmowami z J. G., podczas których żaliła się ona na jej relacje z mężem oraz na jego zachowanie, z czego oskarżony M. W. mógł wnioskować, że chętnie uwolniłaby się ona od tego związku. Twierdzenia oskarżonego nie były bynajmniej irracjonalne; wprost przeciwnie - były logiczne i wprost tłumaczył on J. G., że poświęcił się dla niej i uwolnił ją od męża. Równocześnie oskarżona J. G. nie miała kontaktu telefonicznego z mężem przez kolejne dni, nie wrócił on od do domu, co także potwierdzało fakt jego śmierci – zgodnie z deklaracjami M. W.. Tym oczywistym przesłankom skarżąca stara się przeciwstawić rzekomo nienaturalne zachowania M. W., które miałyby być dla oskarżonej potwierdzeniem, że nic poważnego się w istocie nie stało, np. rozbawienie, fakt przygotowania przez niego śniadania dla jej dzieci, włóczenie się po G. (1), spotykanie się z ojcem i z sąsiadami (str. 10 apelacji). W ocenie Sądu Apelacyjnego nie są to okoliczności, które mogłyby rzeczywiście równoważyć wcześniejsze, jasne sygnały, które odebrała oskarżona J. G. od osoby, która wcześniej zapowiadała, że zamierza skrzywdzić P. G.. Co bardzo istotne – osoby przebywające w tym czasie w mieszkaniu J. G. uznały informacje przekazywane przez oskarżonego M. W. za wiarygodne, były bardzo poruszone tym faktem i wskazywały na konieczność zawiadomienia o sprawie Policji; niezwłocznie też przekazywały te wieści swoim najbliższym znajomym i to nie w kategoriach żartu, czy podejrzenia. Przeciwne sugestie skarżącej, jakoby osoby te zlekceważyły owe sygnały (str. 9 apelacji), zupełnie rozmijają się z relacjami świadków. Przywołać tu należy choćby zeznania świadka G. C., który - zaalarmowany przez swoją dziewczynę (N. I.) i poinformowany o zabójstwie dokonanym przez M. W. - przybył przed północą 14/15.02.2023r. do mieszkania J. G. i także sugerował zawiadomienie służb. W tym czasie N. I. w ogóle nie chciała rozmawiać z oskarżonym W., unikała kontaktu z nim. Z kolei O. I. o zabójstwie ojczyma poinformowała jeszcze 15 lutego 2023 r. swojego chłopaka D. R., co wynika z zeznań tego ostatniego; świadek ten zeznał też, że najbardziej na zawiadomienie Policji nalegał wówczas M. I.; dodał, że oskarżona J. G. i jej dzieci twierdzili, że P. G. nie żyje, płakali (k. 275-276), a on sam oceniał tę informację jako wiarygodną. N. I. była w tym dniu w tak złym stanie psychicznym, że poszła na noc do koleżanki A. K. (1), której także od razu powiedziała o wszystkim, czego się dowiedziała, w tym o fakcie zabójstwa P. G. przez M. W. w dniu 14 lutego, o jego zakrwawionych spodniach, o zapewnieniach, że zrobił to „dla nich”, co wprost wynika z zeznań świadkaA. K. (2). Świadek dodała, że N. była pewna, że P. G. został zamordowany, nie miała w tym zakresie wątpliwości i wspominała o konieczności zawiadomienia Policji (k. 1307-1307v). Trudno zatem logicznie przyjąć, że wszyscy domownicy i ich znajomi, którzy byli o sprawie informowani, poważnie potraktowali słowa M. W. i korespondujące z nimi okoliczności zdarzenia (strój oskarżonego, jego zachowanie, sposób wypowiedzi), zaś sama oskarżona J. G. miałaby mieć wątpliwości i nie wierzyć w zabójstwo męża, rzekomo z powodu dziwnego, nienaturalnego zachowania oskarżonego W. po powrocie z działek w R.. Także świadek M. B. (koleżanka oskarżonej) zeznała, że J. G. opowiadała jej o tym, że M. W. wrócił zakrwawiony z działek i oświadczył jej, że zabił jej męża, co niezwłocznie przekazała ona synowi M. (1) (k. 1167-1168), a co dobitnie wskazuje na fakt, że J. G. nie traktowała tej informacji jako niepewnej. Podobnie z zeznań świadka A. K. (kolejnej koleżanki oskarżonej) jasno wynika, że jeszcze 15 lutego J. G. rozmawiała z nią telefonicznie i relacjonowała, że „M. zajebał P. na działce”, a gdy przyjechał był zakrwawiony (k. 1177-1177v). Informacje o przybyciu M. W. po zabójstwie w zakrwawionej odzieży do mieszkania J. G. uzyskał także świadek M. S. – ojciec partnerki M. I.. W dniu 15.02.2023 roku przed południem – jak prawidłowo ustalił Sąd I instancji - oskarżona J. G. spotkała się z oskarżonym W. w G. (1) i widziała, jak wyrzuca on zabrudzone spodnie. Był to kolejny sygnał, że próbuje w ten sposób zacierać ślady zabójstwa, gdyż w przeciwnym razie raczej wyprałby brudną odzież, a nie ją wyrzucał i to w tak nieoczywistym miejscu jak betonowy krąg na uboczu drogi. Wcześniej (w mieszkaniu) oskarżona przekazała M. W. inne spodnie, aby mógł się w nie przebrać. Wszystkie te okoliczności jednoznacznie dowodzą, że oskarżona J. G. – tak, jak i pozostali domownicy – miała świadomość tego, że M. W. zabił P. G., jednakże wyjaśniała w procesie odmiennie, broniąc się przed stawianym jej zarzutem (o czym szerzej w dalszej części niniejszego uzasadnienia). Nielogiczne są z pewnością wywody skarżącej zawarte na stronie 8 apelacji ( in fine). Z jednej strony cytowane są tam fragmenty uzasadnienia wyroku, w których za naiwne Sąd Okręgowy uznaje tłumaczenia (wyjaśnienia) oskarżonej co do jej reakcji na słowa M. W., a następnie autorka apelacji twierdzi, że Sąd ten przyjął, że oskarżona działała naiwnie, tj. nieświadomie. Nie można wszak mieszać naiwności wyjaśnień z naiwnością działania, a nadto twierdzić, że w związku z powyższym „ocena Sądu jest sprzeczna wewnętrznie” i nie pozwala określić ustalonego przez Sąd I instancji stanu świadomości oskarżonej. Równie nieskutecznie skarżąca stara się podważyć tok rozumowania Sądu Okręgowego w zakresie ustalenia, że na podstawie towarzyszących okoliczności oskarżona winna była nabrać przynajmniej uzasadnionego podejrzenia, że jednak doszło do zabójstwa jej męża (str. 9 apelacji). Także i w tym przypadku przypisywane są Sądowi wypowiedzi i oceny, których nie formułował, np. „arbitralne uznanie, że J. G. musiała wiedzieć o zabójstwie”, mimo, że z wywodu zawartego w uzasadnieniu wyroku wynika, że Sąd ten prowadził pewnego rodzaju logiczne wnioskowanie oparte na przeciętnym standardzie oceny otaczającej rzeczywistości przez typowego obserwatora. Niesłusznie obrońca stara się wykazywać, że oskarżona nie była zdolna do takiej oceny zaobserwowanych faktów, które wydają się oczywiste dla przeciętnego odbiorcy, którym była również J. G. – mimo ujawnionych w opinii psychologicznej deficytów w zakresie kompetencji rodzicielskich, pozostających bez wyraźnego związku z omawianą tu materią. Z pewnością nie stwierdzono u oskarżonej J. G. dysfunkcji intelektualnych, których nie jako na siłę – bez wsparcia w materiale dowodowym sprawy - stara się doszukiwać autorka apelacji, aby wspierać w ten sposób tezę stanowiącą myśl przewodnią omawianego zarzutu apelacyjnego. Wyraźnie dostrzegalny jest także brak logiki w argumentacji formułowanej przez obrońcę w tym fragmencie uzasadnienia apelacji (str. 9-10), kiedy to dość wymiennie (naprzemiennie) twierdzi, że oskarżona J. G. nie zawiadamiała o zabójstwie męża Policji, gdyż obawiała się gróźb M. W., a także z tego powodu, że nie wierzyła w jego słowa i zapewnienia o dokonanym zabójstwie P. G.. Obie te sytuacje zdają się wzajemnie wykluczać, albowiem w jednej z nich oskarżona w ogóle nie wierzy w fakt zabójstwa, a w drugiej wierzy, widzi potrzebę denuncjacji, lecz powstrzymuje ją przed tym strach wywołany groźbami M. W.. Ad. III. 1 d) Zarzut nie jest pozbawiony racji, aczkolwiek pozostaje bez wpływu na treść ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji, a także szerzej - na treść zaskarżonego wyroku. Obrońca trafnie wywodzi, że dane telekomunikacyjne dotyczące miejsc logowania się telefonów komórkowych do stacji BTS nie pozwalają na bardzo dokładne określenie miejsca położenia telefonu komórkowego w określonym czasie, gdyż obszary pokrycia owych stacji są często dość rozległe i mogą zawierać punkty oddalone od siebie nawet o kilka kilometrów (w zależności od stopnia nasycenia terenu takimi stacjami). Argument ten mógł mieć zatem w procesie dowodzenia znaczenie jedynie orientacyjne, czy pomocnicze przy weryfikacji innych dowodów. Nie jest natomiast trafna sugestia autorki apelacji, że tylko na tej podstawie Sąd Okręgowy dokonał ustalenia co do miejsca i czasu wyrzucenia spodni należących do oskarżonego M. W.. Opierał się tu głównie na wyjaśnieniach oskarżonego W., który opisywał to zdarzenie i podawał, że razem z nim na tym miejscu przebywała także J. G.. Ten właśnie dowód został wymieniony w stosownym fragmencie uzasadnienia wyroku, w którym Sąd Okręgowy czynił omawiane obecnie ustalenia faktyczne (str. 5); nie przywołano tam natomiast danych telekomunikacyjnych ze stacji BTS. Nadto oskarżona J. G. przyznała, że w tym czasie była przy bankomacie umiejscowionym w pobliżu hali targowej w G. (1), co zostało potwierdzone dowodem wypłaty z bankomatu pieniędzy z jej konta (godz. 9.11). Abstrahując od powyższego, Sąd Apelacyjny za nietrafne uznał ustalenia Sądu I instancji, że oskarżona J. G. brała udział w wyrzucaniu przedmiotowych spodni, co zostanie szczegółowo omówione w dalszej części uzasadnienia. Ad. III. 1 e) Zarzut w znacznej części jest zasadny. Sąd I instancji nieco pogubił się w swych ustaleniach dotyczących przekazywania pieniędzy przez oskarżoną J. G. M. W. – co wynika z zestawienia opisu czynu przypisanego oskarżonej w pkt VI zaskarżonego wyroku z treścią pisemnego uzasadnienia wyroku (str. 5). Oskarżona została bowiem skazana za czyn popełniony w dniu 15.02.2023r., zaś z ustaleń poczynionych przez Sąd wynika, że przekazywała ona oskarżonemu kilkukrotnie drobne kwoty BLIK-iem, ale miało to miejsce 14.02.2023r. Z kolei dalej Sąd przyjmuje, że oskarżona J. G. wypłaciła wprawdzie z bankomatu w G. (1) w dniu 15.02.2023r. kwotę 350 zł, jednak na tym kończy swe ustalenia, nie stwierdzając bynajmniej jednoznacznie, że pieniądze te następnie faktycznie oddała (przekazała) M. W. (str. 5 uzasadnienia wyroku); mowa jest tylko o tym, że w takim celu wyszła z domu. Niezależnie od powyższych nieścisłości, należy w pełni zgodzić się ze skarżącą, że brak jest wiarygodnych przesłanek do uznania, że jakiekolwiek kwoty pieniężne przekazywane w tych dniach przez oskarżoną J. G. oskarżonemu W. były wypłacane z intencją utrudniania postępowania karnego, a zwłaszcza, że miały oskarżonemu M. W. ułatwić przemieszczenie się i ukrycie przed czynnościami prowadzonego postępowania karnego. Nie wskazują na to zarówno wypowiedzi procesowe samego oskarżonego, jak i analiza podejmowanych przez niego czynności po dokonaniu zabójstwa P. G.. Oskarżony M. W. konsekwentnie wyjaśniał, że działał bez planu, nie zamierzał się ukrywać, czy wyjeżdżać z G. (1), nie wiedział, co ma właściwie robić, chciał oddać się w ręce Policji, ale się tego jednocześnie obawiał. Przyznał, że otrzymane od J. G. pieniądze przeznaczył na zakup alkoholu, co potwierdzają dane bankowe (zakupy w (...)). Z materiału dowodowego sprawy wynika, że oskarżona opłaciła także oskarżonemu W. przejazd taksówką za 100 zł (drugi wyjazd na działki), przelewając mu stosowne kwoty w dwóch transzach po 49 zł i 50 zł (k. 2002-2004). Wyjazd ten miał na celu zabranie rzeczy osobistych ofiary, w tym karty bankowej, a nie ukrycie się i utrudnianie w ten sposób postępowania. Podobnie dalsze zachowanie M. W. po dacie czynu nie pozwala na wnioskowanie, że zamierzał on ukrywać się przed organami ścigania, w tym wykorzystując otrzymane od J. G. kwoty pieniężne. Należy więc przypomnieć, że kręcił się on cały czas w granicach miasta G. (1) – początkowo nocując u oskarżonej J. G., później spotykając się z nią przy hali targowej, spotykając przypadkowo swojego ojca, odwiedzając sąsiadów, którzy wezwali Policję (oskarżony wówczas uciekł), a na końcu prosząc o nocleg swojego kolegę. Oskarżony W. chętnie opowiadał spotkanym wówczas osobom o tym, co zrobił, niczego nie ukrywał, sprawiał wrażenie zrezygnowanego i załamanego, miał z pewnością świadomość tego, że niedługo zostanie ujęty; tym bardziej w sytuacji, gdy nie ukrył ciała pokrzywdzonego i jego ujawnienie było tylko kwestią czasu. Oskarżona J. G. nie miała pojęcia o jakichkolwiek planach oskarżonego w kierunku ucieczki, czy ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości, a zatem nie mogła ich wspierać poprzez udzielanie mu środków finansowych. Zarzut oskarżenia został tu oparty na domniemaniu, które nie znalazło jednak potwierdzenia w przeprowadzonych w sprawie dowodach. Na marginesie wypada jedynie zauważyć, że autorka apelacji błędnie interpretuje dokument bankowy dotyczący wypłaty przez J. G. kwoty 350 zł z bankomatu w G. (1). Widnieją tam dwie daty (15 i 16 lutego 2023r. – data waluty /data operacji), przy czym pierwsza z nich jest faktyczna datą wypłaty, zaś druga dotyczy księgowania pieniędzy. Niezasadnie zatem skarżąca zakłada, że wypłata nastąpiła w dniu 16.02.2023 roku, a zatem w dacie wykraczającej poza ramy czasowe oskarżenia (czyn z pkt 2 a/o). Faktycznie miało to miejsce w dniu 15.02.2023 roku o godz. 9.11 (k. 1631v). Ad. III.1 f) Zarzut jest bezzasadny. Sąd I instancji prawidłowo ocenił kolejne wyjaśnienia oskarżonego M. W. dotyczące otrzymania przez niego od J. G. spodni na przebranie, należących do jej syna M. (1). W początkowych swoich wyjaśnieniach oskarżony W. nie ujawnił wprawdzie tego faktu, jednak później – po zmianie postawy procesowej – postanowił nie chronić już dalej oskarżonej J. G. i przedstawić jej rzeczywisty udział w omawianych zdarzeniach, w tym wskazał, że spodnie na przebranie otrzymał od niej w mieszkaniu, gdy powrócił z działek w zakrwawionej odzieży. Oskarżona J. G. nie zaprzeczyła w swych wyjaśnieniach, że spodnie te faktycznie przekazała oskarżonemu. Później była obecna podczas wyrzucania starych, brudnych od krwi spodni za halą targową w G. (1), co wynika z wyjaśnień M. W.. W świetle wcześniejszych rozważań co do pełnej świadomości oskarżonej J. G. odnośnie faktu dokonania przez M. W. zabójstwa jej męża P. i pochodzenia krwi na jego spodniach, oczywistym wydaje się, że zamierzała ona w ten sposób (tj. dając spodnie na zmianę) pomóc oskarżonemu, tzn. uchronić go przed grożącą mu odpowiedzialnością karną za zabójstwo. Zdawała sobie bowiem sprawę z faktu zaistnienia tego przestępstwa, a także z własnej roli w tym zdarzeniu (o czym niżej). Musiała się więc obawiać, że wykrycie czynu wpłynie na jej własną sytuację prawną. Skoro więc na zabrudzonych spodniach oskarżonego znajdowała się krew ofiary, to zamiana odzieży na czystą miała na celu: 1) uniemożliwienie przeprowadzenia w przyszłości badań identyfikacyjnych śladów biologicznych na spodniach (DNA), 2) uniknięcie sytuacji, kiedy to oskarżony wychodzi w zakrwawionych spodniach z domu i naraża się na szybkie zatrzymanie przez Policję. Dość kuriozalnie brzmi przy tym twierdzenie skarżącej, zawarte w treści zarzutu, że przekazując spodnie na przebranie oskarżona J. G. „nie mogła przewidywać, co oskarżony M. W. następnie zrobi z tymi spodniami”. Odpowiedź jest tu dość prosta – oskarżony te spodnie założy na siebie i będzie odtąd chodził w czystej odzieży, a nie w zakrwawionej na nogawkach. Właśnie w tym celu oskarżona dała oskarżonemu W. spodnie swojego syna, jak trafnie ustalił to Sąd Okręgowy. Niezasadnie obrońca podpiera swą argumentację niewiarygodnymi wyjaśnieniami oskarżonej J. G., w których twierdzi ona, że spodnie M. W. były brudne, ale ona nie wiedziała od czego (str. 13 apelacji). Sam oskarżony W. powiedział jej po wejściu do mieszkania, że właśnie zabił P. G., a zatem brunatne zabrudzenia na jego spodniach nie były zbyt trudne w identyfikacji. Także z zeznań koleżanek oskarżonej – świadków M. B. i A. K. - wynika, że oskarżona opowiadała im o tym, że M. W. miał zakrwawione spodnie po powrocie z działek (k. 1167, k. 1177v). Ad. III. 1 g) Zarzut jest niezasadny. W oparciu o całokształt zebranych w sprawie dowodów Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że składając zeznania w charakterze świadka w dniu 16.02.2023 roku J. G. podała nieprawdziwe okoliczności związane z wyjazdem M. W. na działki w R., z poszukiwaniem przez niego działki małżonków G., z jego powrotem do mieszkania J. G., jak i fałszywie oskarżyła M. W., że ten groził jej i jej rodzinie w przypadku zawiadomienia przez nią organów ścigania o zabójstwie. W ocenie Sądu Apelacyjnego – co zostanie szerzej omówione w dalszej części niniejszego uzasadnienia - oskarżona J. G. broniła się w ten sposób przed grożącą jej samej odpowiedzialnością karną za współdziałanie z oskarżonym M. W. (podżeganie, pomocnictwo), a także przed zarzutem zaniechania zawiadomienia organów ścigania o dokonanym zabójstwie P. G., mimo posiadania w tym zakresie wiarygodnych informacji (art. 240 §1 kk). Zarówno z wyjaśnień oskarżonego M. W., jak i z zabezpieczonej korespondencji elektronicznej prowadzonej w owym czasie przez niego z J. G. i jej córką N. (k. 650-656) wynika, że oskarżona dokładnie kierowała go na konkretną działkę, udzielała mu w tym zakresie wskazówek, rad, wiedząc o tym, że znajduje się on na terenie ogródków działkowych w R.. Padają wręcz konkretne numery działek. Wcześniej w mieszkaniu poinformowała oskarżonego W., że jej mąż tam właśnie się udał, a także słyszała jego wypowiedzi, z których jasno wynikało, że zamierza on niezwłocznie udać się w to miejsce i wyrządzić fizyczną krzywdę P. G.. Słusznie w tych okolicznościach Sąd I instancji nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonej J. G., jakoby M. W. znał położenie tej działki, gdyż rzekomo wcześniej miał z P. G. walczyć na niej z kretami. Bez znaczenia są także wywody skarżącej, że M. W. nie musiał znać dokładnej lokalizacji działki G., gdyż spotkał ofiarę na ścieżce pomiędzy działkami (str. 14 apelacji). Był to przecież ewidentny przypadek, zaś oskarżony W. kierował się wyraźnie na działkę użytkowaną przez małżonków G., gdyż tam spodziewał się zastać P. G.. Podobnie w złożonych zeznaniach J. G. ukrywała fakt, że M. W. przyszedł po dokonanym zabójstwie do jej mieszkania, miał zabrudzone od krwi spodnie i oświadczył jej wprost, że zabił jej męża. Okoliczności te wynikają z wyjaśnień M. W. oraz z zeznań świadków, którzy od J. G. lub od jej dzieci dowiedzieli się o tych faktach (np. G. C., D. R., A. K. (2), A. K.). Eksponowane przez J. G. w omawianych zeznaniach rzekome groźby ze strony M. W. także nie znalazły potwierdzenia w zebranych dowodach, z których wynika, że oskarżeni w owym czasie pozostawali w dobrych relacjach, spędzali wspólnie czas, J. G. pozwalała M. W. nocować we własnym mieszkaniu, dała mu odzież na przebranie, następnego dnia spotkała się z nim przy hali w G. (1), gdzie doszło do wyrzucenia brudnych spodni, zaś w kolejnych dniach nawet do niego dzwoniła wyrażając zdziwienie, że nie wyjechał jeszcze z kraju. Również świadkowie, z którymi kontaktowała się w tych dniach J. G. (lub jej dzieci), opowiadając o przebiegu wydarzeń, nie zaobserwowali, by była ona w jakikolwiek sposób zastraszona przez M. W., by się go obawiała, by była przestraszona o los swojej rodziny. Świadkowie A. K. i A. K. (2) wprost zeznały, że J. G. nie wspominała im o żadnych groźbach (k. 1178v, k. 1307v-1308). Dopiero w późniejszym czasie – dla uwiarygodnienia swojej narracji – J. G. zaczęła opowiadać swoim znajomym (np. A. R. (1), D. R.) o rzekomych groźbach kierowanych wobec niej przez M. W. na wypadek zawiadomienia Policji o zabójstwie, o tym, że ją pilnował i miał ją straszyć. Co jednak najważniejsze – oskarżona w dniach 14-18 lutego 2023r., a zatem do dnia zatrzymania M. W., miała pełną swobodę poruszania się, wychodziła w tym czasie z mieszkania, robiły to także inne osoby (domownicy, ich znajomi), a zatem miała możliwość zawiadomienia organów ścigania o ewentualnym zagrożeniu ze strony M. W., czego jednak nie uczyniła, co tym bardziej czyni jej relację niewiarygodną. Nielogiczne są także argumenty oskarżonej J. G., że M. W. miałby groźbami wymuszać brak zawiadomienia Policji o dokonanym zabójstwie, gdy jednocześnie nie podejmował on żadnych działań ukierunkowanych na ucieczkę lub ukrycie się, nie schował zwłok, sprawiał wrażenie osoby załamanej i pogodzonej z losem, włóczył się bez wyraźnego celu po G. (1), opowiadając napotkanym osobom o dokonanym zabójstwie, mając z pewnością świadomość tego, że jego zatrzymanie jest bliskie. Zachowanie to zupełnie nie przystaje do okoliczności podawanych przez J. G., która nie zawiadomiła o zabójstwie organów ścigania i wymyślając historię o rzekomych groźbach starała się swoje postępowanie tym właśnie usprawiedliwić. Należy podkreślić, że oskarżona J. G. od początku wiedziała, jaką rolę odegrała w zdarzeniu, a zatem podejmowała pewne działania mające uwiarygodnić jej późniejszą linię obrony – np. informowała telefonicznie 15.02.2023r. swoją przyjaciółkę A. K., że wprawdzie M. W. powiedział jej o zabójstwie męża, ale ona nie jest tego pewna i boi się pojechać na miejsce zdarzenia, czy też wysyłała do męża sms-y już po tym, jak powzięła od M. W. wiadomość o jego zabójstwie. Znamienne w tym kontekście są zeznania świadka A. K., w których rysuje się obraz nachalnego wmawiania jej przez oskarżoną, że jest niewinna, że nie ma nic na sumieniu (nawet wtedy, gdy świadek nie chciała tego słuchać), co zdaje się świadczyć o potrzebie budowania odpowiedniej narracji przez J. G. wśród potencjalnych świadków. Ad. III. 1 h) Zarzut jest bezzasadny. Podnoszone przez skarżącą okoliczności nie stanowią wyrazu stronniczości biegłej lub jej nastawienia wobec oskarżonej, lecz były elementem szerszego badania psychologicznego, które opiera się także na wywiadzie z osobą badaną. W ramach tych czynności psycholog zadaje różnego rodzaju pytania diagnostyczne i kontrolne, niekonieczne ukierunkowane wprost na samą treść odpowiedzi. Kwestie te zostały wyjaśnione przez biegłą psycholog A. O. podczas jej przesłuchania przed Sądem I instancji na rozprawie w dniu 16.01.2025r. (k. 2563v-2564), co spowodowało, że Sąd ten nie zdecydował się na zasięganie opinii innego biegłego. Wystarczy jedynie przypomnieć, że pytania o stosunek badanej do stawianych jej zarzutów były zadawane w szerszym kontekście, w celu ujawnienia spontanicznych zachować badanej, które podlegają ocenie podczas opiniowania. Biegła A. O. zaprzeczyła przy tym, by sugerowała oskarżonej, że ta winna przyznać się do winy (k. 2563v). Niezależnie od powyższego, kwestię dopuszczenia dowodu z innej opinii biegłego reguluje dyspozycja art. 201 kpk, z której wynika, że musi tu zaistnieć przypadek, gdy wydana opinia jest niepełna lub niejasna, albo zawiera wewnętrzne sprzeczności. Obrońca – przywołując ten właśnie przepis (zamiast bardziej właściwego w tych okolicznościach art. 196 § 3 kpk) - nie wykazała, by tego rodzaju sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, a w szczególności, by podnoszone w zarzucie uchybienie (o ile faktycznie zaistniało) miało wpływ na wnioski opinii, czyniąc ją wadliwą w rozumieniu wskazanego wyżej przepisu Kodeksu postępowania karnego. Opinia psychologiczna nie odnosiła się bynajmniej do tematu sprawstwa oskarżonej J. G., lecz do ustalenia jej właściwości osobistych, w tym cech jej osobowości. Bezzasadnie skarżąca zarzuca biegłej A. O. brak bezstronności także na tej podstawie, że w opinii biegła podała, że oskarżona J. G. narzuciła swoim dzieciom treść składanych zeznań, obarczając je odpowiedzialnością za swoje postępowanie (str. 15-16 apelacji), skoro biegła – jak zeznała podczas rozprawy – opierała się w tym zakresie na aktach sprawy, tam zaś widnieje protokół pierwszego przesłuchania J. G., w którym przyznała się ona do popełnienia czynu zarzuconego jej w pkt 3 oskarżenia, a zatem dotyczącego tej właśnie materii. Nawet gdyby zgodzić się ze skarżącą, że biegła nie powinna formułować w opinii sądowej tego rodzaju kategorycznych i zarazem ocennych określeń, to i tak pozostają one jedynie stwierdzeniem pewnych faktów zaistniałych w procesie, bez wpływu na przedmiot opiniowania biegłej, gdyż biegła psycholog nie zajmuje się oceną winy osoby badanej w toku prowadzonego postępowania karnego. Ad. III. 1 i) Zarzut nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił wyjaśnienia składane w toku procesu przez oskarżonego M. W., konfrontując je z innymi dowodami – zarówno o charakterze osobowym, jak i materialnym. Sąd odwoławczy dostrzega oczywiście to, że do pewnego momentu oskarżony ten nie decydował się na ujawnienie organom ścigania pełnej swojej wiedzy na temat okoliczności zdarzenia, starając się lojalnie chronić oskarżoną J. G., którą uważał za swoją przyjaciółkę, co wynika wprost z przebiegu ich relacji przed krytycznymi wydarzeniami (m.in. wspólne spędzanie czasu, spożywanie alkoholu, zwierzanie się z własnych problemów, pożyczanie pieniędzy), jak i z zabezpieczonej wymiany wiadomości elektronicznych (k. 656). Nawet jego pierwsze słowa po zabójstwie kierowane do J. G. i jej dzieci dotyczyły motywów dokonanego zabójstwa – oskarżony zapewniał, że zrobił to dla niej i dla jej rodziny, aby ich „uwolnić” od P. G.. Także w tych pierwszych dniach oskarżony korzystał z pomocy J. G., która pozwalała mu nocować w swoim mieszkaniu, dała mu spodnie na przebranie, spotkała się z nim w G. (1), rozmawiała z nim telefonicznie, dała mu drobne kwoty pieniężne. Dopiero na późniejszym etapie postępowania (od 17.11.2023r.) oskarżony M. W. – widząc postawę procesową J. G., pomawianie go o groźby, zerwanie relacji – zdecydował się na ujawnienie wszystkich posiadanych informacji na temat jej udziału w omawianych wydarzeniach, co nie może być interpretowane (jak czyni to obrońca) w kategoriach niespójności, czy niewiarygodności jego relacji, lecz jako świadomą decyzję M. W., wynikającą z jego przemyśleń. W ten sposób – co oczywiste – powstały pewne rozbieżności w jego wyjaśnieniach, jednakże - w świetle poczynionych uwag, jak i innego materiału dowodowego sprawy – uzasadnione jest twierdzenie, że zmieniona relacja procesowa oskarżonego nie stanowi fałszywego pomówienia oskarżonej J. G., lecz wyraz woli oskarżonego W., by podjąć współpracę z organami ścigania i ujawnić wszystkie znane mu okoliczności zdarzenia, co przy okazji może pozytywnie wpłynąć na jego sytuację w procesie (w zakresie wymiaru kary). Nie ma jednak racji obrońca twierdząc, że zmieniając swoje wyjaśnienia M. W. zamierzał „zminimalizować własną odpowiedzialność” (str. 17 apelacji), gdyż ewentualne skazanie J. G. nie przekłada się w żadnym stopniu na zakres odpowiedzialności oskarżonego W. za jego własne czyny, odmienne od czynów zarzuconych współoskarżonej. Nadto oskarżony ten i tak od razu przyznał się do zbrodni zabójstwa, a zatem nie bardzo wiadomo, w jakim jeszcze zakresie miałby minimalizować swoją winę; tym bardziej, że nie zarzucono oskarżonym żadnego przestępstwa popełnionego w ramach współsprawstwa, gdzie ewentualnie możliwe jest kształtowanie (dzielenie) rozkładu i ciężaru winy. Tym samym nie można zgodzić się ze skarżącą, że z omawianych wyżej powodów zmodyfikowane wyjaśnienia oskarżonego M. W. winny być oceniane jako niewiarygodne. Nie jest także prawdą, że M. W. „wielokrotnie zmieniał wersje zdarzeń” (str. 14 apelacji); uczynił to raz i logicznie wytłumaczył powód takiej, a nie innej swojej decyzji w toku rozprawy. Na marginesie należy też podkreślić, że nie są to skrajnie odmienne (sprzeczne) relacje, gdyż uprzednio oskarżony bardziej unikał opowiadania o zachowaniach J. G., pomijał je, zasłaniał się niepamięcią, zaś później wprost o nich opowiedział, nie starając się nadmiernie atakować J. G., czy przypisywać jej działań, które stałyby w sprzeczności z materiałem dowodowym sprawy (np. zlecenie zabójstwa). Sąd odwoławczy nie dopatruje się w postawie tego oskarżonego dążenia do zemsty, czy odegrania się na byłej przyjaciółce, a jedynie do uwolnienia się od dotychczasowego ukrywania jej faktycznego zaangażowania w wydarzenia, które miały miejsce zarówno przed, jak i po zabójstwie P. G.. Oskarżony W., nawet w treści zmienionych wyjaśnień, nie umniejszał swojej winy i nie starał się wybielać kosztem J. G., konsekwentnie przyznając się do popełnienia czynu w kształcie zarzucanym mu przez oskarżyciela publicznego. Przeciwne sugestie skarżącej, odnoszące się do rzekomych tendencji oskarżonego do „wyolbrzymiania pewnych faktów i do pomniejszania innych” (str. 17 apelacji), nie zostały w żaden sposób logicznie uzasadnione, czy rozwinięte, co uniemożliwia ich rzeczową ocenę przez Sąd odwoławczy. Z opisanych wyżej powodów za niezasadne uznać zależało te argumenty autorki apelacji, w których podnosiła ona rozbieżności w wyjaśnieniach składanych przez M. W. do dnia 17.11.2023r. oraz na dalszych etapach procesu. Odnosząc się bardziej szczegółowo – po kolei - do konkretnych przykładów opisanych w kolejnych 14 odnośnikach zawartych w treści zarzutu apelacyjnego opisanego pod lit i), można wskazać, że: - (1) w przedstawionych fragmentach wyjaśnień nie ma sprzeczności, gdyż opisują one zmienne emocje towarzyszące M. W. po uzyskaniu informacji o molestowaniu dziecka przez P. G.; o ile początkowo miał on zamiar oddania go w ręce Policji, to później jego gniew wzrósł na tyle, że wychodząc z mieszkania oświadczył już, że go „zajebie”, co koresponduje z treścią tych wyjaśnień, w których wskazywał na zamiar pozbawienia życia ofiary; - (2) powodem tego, że P. G. miał ruszyć na M. W. było to, że – jak ustalił to Sąd I instancji – oskarżony po zauważeniu ofiary, najpierw podniósł lewą rękę, a następnie zaczął do niego mówić o O., co mogło wywołać taką reakcję pokrzywdzonego, który poczuł się zagrożony; nie można też zapominać, że obaj mężczyźni znajdowali się wówczas pod wpływem alkoholu, co sprzyjało ewentualnej konfrontacji fizycznej; - (3) brak jest sprzeczności w przywołanych wyjaśnieniach, gdyż taka była sekwencja wydarzeń, że najpierw oskarżony W. uderzył (ogłuszył) pokrzywdzonego obuchem siekiery, a dopiero później zadawał mu kolejne ciosy w okolice głowy, by go zabić; - (4) brak jest sprzeczności pomiędzy wyjaśnieniami, w których oskarżony mówi o przyjacielskiej relacji z J. G., a jednocześnie zaprzecza, by mówiła mu o tym, że chce się pozbyć męża; - (5-6) pamięć oskarżonego M. W. tylko co do niektórych okoliczności zdarzenia nie wpływa negatywnie na ocenę wiarygodności jego relacji procesowej, ponieważ w sprawie ustalono (także przy pomocy opinii biegłych psychiatrów i psychologa), że w czasie inkryminowanym oskarżony pozostawał nie tylko pod wpływem alkoholu, ale także silnych emocji wywołanych sytuacją, w której się znalazł (osobistą, jak i wynikającą ze wzburzenia wobec krzywdy dziecka), prowadzącą nawet do pewnego ograniczenia zdolności kierowania swoim postępowaniem, co w pełni potwierdza twierdzenia M. W., że pamięta on pewne „przebłyski” przedstawianych wydarzeń, ich fragmenty; dodatkowo wpływ na uprzednią „niepamięć” miała z pewnością – opisana wyżej – zmiana postawy procesowej oskarżonego od 17.11.2023r.; - (7-12) argumentacja obrońcy nie może podważyć oceny wiarygodności wyjaśnień oskarżonego M. W., gdyż wskazywana w niej data 17.11.2023r. wynika ze zmiany postawy procesowej tego oskarżonego, co zostało wyżej omówione; - (13) brak jest sprzeczności w przywoływanych fragmentach wyjaśnień; oskarżony działał impulsywnie, chaotycznie, w skrajnych emocjach, nie do końca racjonalnie planując swoje dalsze kroki; po siekierę pojechał w celu zapewnienia sobie przewagi fizycznej podczas ewentualnej konfrontacji fizycznej z pokrzywdzonym; właśnie owo „nakręcenie” zapewne spowodowało, że na miejscu zdarzenia zdecydował się na użycie siekiery wobec pokrzywdzonego i to nie tylko w celu jego ogłuszenia; - (14) brak jest sprzeczności w zestawianych przez skarżącą wypowiedziach M. W. i wnioskami opinii biegłych; oskarżony był w chwili czynu pod wpływem alkoholu i rozchwiany emocjonalnie, co jednocześnie nie wykluczało możliwości zbornego motorycznie działania, czego efektem było wszak zabójstwo P. G.; właśnie z uwagi na owe silne emocje, będące efektem zbiegu określonych wydarzeń życiowych i cech samego oskarżonego, biegli wskazali na pewne (nie osiągające poziomu znacznego) ograniczenie możliwości rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem przez oskarżonego w czasie inkryminowanym; trudno zatem oświadczenia oskarżonego o jego stanie emocjonalnym traktować wyłącznie, jak twierdzi skarżąca, jako przejaw „przyjętej przez niego strategii procesowej od 17.11.2023r.”. Zupełnie niezasadnie skarżąca podważa wiarygodność wyjaśnień M. W., odwołując się do zaburzeń jego osobowości, niestabilności emocjonalnej, uzależnienia od alkoholu (str. 17 apelacji), podczas, gdy okoliczności te były przedmiotem opiniowania przez biegłych psychiatrów i biegłego psychologa, a nadto analogiczne zarzuty mogłyby być wysuwane także wobec oskarżonej J. G.. Uprzednia karalność nie jest natomiast elementem, który przesądza w zakresie wiarygodności dowodu z wyjaśnień oskarżonego, gdyż brak jest prostej zależności pomiędzy prawdomównością a historią karną. Ad. III. 2 a) Zarzut jest bezzasadny, a nadto skarżąca nie wykazała, by wskazane w nim ustalenie faktyczne miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Słusznie Sąd I instancji ocenił charakter związku łączącego oskarżoną J. G. z jej mężem, opierając się przy tym nie tylko na wyjaśnieniach oskarżonych oraz zeznaniach świadków, którzy mieli w tym czasie kontakt z oskarżoną, ale także na zabezpieczonej korespondencji elektronicznej i danych teleinformatycznych (k. 657, k.727-732, k. 1407v, k. 1765v-1782v, k. 1859-1864, k.1867), z której wynika, że J. G. negatywnie wypowiadała się o swojej relacji osobistej z P. G., liczyła na jej zakończenie, na życie „bez toksycznego męża”, a także utrzymywała liczne kontakty z innymi mężczyznami, w tym o charakterze intymnym (np. przesyłając im określonej treści zdjęcia). Odnośnie zaś korzystania przez J. G. z zasobów finansowych dostarczanych przez męża, to kwestionowane przez autorkę apelacji ustalenia faktyczne nie stanowią bynajmniej „nieuprawnionej, nie popartej materiałem dowodowym, własnej i dowolnej interpretacji faktów” przez Sąd (str. 18 apelacji), lecz poczynione zostały wprost na podstawie uznanych za wiarygodne wyjaśnień oskarżonego M. W. (k. 1532), który takie też opinie usłyszał (wywnioskował) z rozmów prowadzonych z J. G. w okresie poprzedzającym zabójstwo jej męża. Oskarżeni pozostawali wówczas w dobrych, przyjacielskich relacjach, a zatem brak jest podstaw, by twierdzić, że J. G. miałaby być w tych rozmowach nieszczera. Bezzasadnie skarżąca wskazuje, że wadliwość ustaleń Sądu I instancji potwierdza fakt, że P. G. w tym okresie pracował jedynie dorywczo, a zatem nie przyczyniał się do poprawy sytuacji finansowej rodziny. Założenie to jest błędne, gdyż z prac dorywczych również osiągał on określone dochody, które teoretycznie mogły nawet przewyższać te uzyskiwane przez samą oskarżoną. Z uwagi na nieformalny charakter tego zatrudnienia i śmierć pokrzywdzonego, obecnie nie można dokładnie sprecyzować tych kwot. Przedstawione w toku postępowania odwoławczego dokumenty ZUS nie są zatem w stanie skutecznie zakwestionować omawianych ustaleń, choć rzeczywiście wskazują, że tylko w krótkich okresach czasu w ciągu kolejnych lat P. G. posiadał legalne zatrudnienie. Niezależnie od powyższych rozważań, kwestionowane ustalenie nie ma istotnego znaczenia w sprawie, gdyż w świetle innych dowodów bezsporne jest, że relacje pomiędzy małżonkami G. nie były dobre, występowała w nich wzajemna nieufność, podejrzliwość, zazdrość, przemoc fizyczna i psychiczna, a oskarżona wyrażała wobec innych osób opinie, że chciałaby uwolnić się od tego toksycznego związku. Kwestie finansowe nie były w tej sytuacji z pewnością najważniejsze. Ad. III. 2 b) Zarzut jest bezzasadny. Prawidłowo Sąd I instancji ustalił, że od lata 2022 roku oskarżona J. G. utrzymywała bliskie relacje osobiste z D. J.. Wynika to nie tylko z zeznań matki D. J. (A. R. (1) – k. 1329v), z których należy wnioskować, że już podczas pierwszego spotkania doszło do kontaktów intymnych pomiędzy tymi osobami („przespania się”), ale także z zabezpieczonej korespondencji elektronicznej, z której wynika charakter relacji oskarżonej i D. J. (k. 1775v-1782v). Ponownie Sąd Apelacyjny ocenia, że kwestionowane ustalenie nie ma istotnego znaczenia w sprawie, gdyż – jak wyżej wskazano – ówczesne relacje małżonków G. w omawianym czasie dalekie były od poprawnych, zaś oskarżona utrzymywała kontakty towarzyskie, a także intymne, z innymi mężczyznami (w kraju i za granicą), co wynika także z obiektywnych dowodów zabezpieczonych w jej telefonie komórkowym (zdjęcia, czaty, wiadomości elektroniczne). Obrońca nie wykazała w żaden sposób związku kwestionowanego przez nią ustalenia z rozstrzygnięciem Sądu I instancji. Ad. III. 2 c) Zarzut jest bezzasadny. Z wiarygodnych w tej części wyjaśnień oskarżonego M. W. wynika, że wychodząc wzburzony z mieszkania J. G. powiedział, że „zajebie” jej męża, co oskarżona słyszała. W zeznaniach świadków pojawia się także podobne stwierdzenie, jakoby oskarżony miał zapowiadać, że „nakopie P. G. do dupy” (k. 276, k. 1167). Ustalenia te nie są z pewnością sprzeczne z innym, cytowanym przez obrońcę fragmentem wyjaśnień tego oskarżonego, gdyż – jak podawał – początkowo rozważał rozmowę z P. G. i zaprowadzenie go na Policję, jednakże w toku dalszej rozmowy z oskarżoną – na skutek sposobu jej prowadzenia przez J. G. -popadł w taki stan emocjonalny, który skutkował wypowiedzeniem przez niego słów zapowiadających siłową konfrontację z pokrzywdzonym. Taka była sekwencja zdarzeń, opisywana przez M. W. w jego wyjaśnieniach, oddających dość dynamiczny charakter konwersacji w mieszkaniu J. G.. Również przytaczane przez skarżącą zeznania świadka M. B. nie podważają ustaleń poczynionych przez Sąd Okręgowy, gdyż stwierdzenie świadka, że oskarżony W. miał oświadczyć, że pokrzywdzonemu „nakopie do dupy” można także interpretować jako zapowiedź siłowego załatwienia sprawy. Należy jednak z pewną ostrożnością podchodzić do zeznań świadka M. B., gdyż jej relacja ma charakter wtórny – świadek relacjonuje to, co usłyszała od oskarżonej J. G., która miała oczywisty interes w ograniczaniu ryzyka własnej odpowiedzialności karnej. Ad. III. 2 d) Zarzut jest bezzasadny. Na podstawie wyjaśnień oskarżonego M. W., zeznań świadków (np. M. B. – k. 1167), a także zapisów korespondencji elektronicznej wymienianej przez niego z oskarżoną J. G. i N. I. podczas poszukiwania właściwej działki (k. 650-656, k. 1935v), Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że w tym właśnie czasie oskarżona pomagała M. W. w odnalezieniu należącej do niej działki, na której miał przebywać P. G.. Dowody te ze sobą korespondują i przeczą przeciwnej relacji J. G.. Ustaleń tych nie podważają wyjaśnienia M. W., w których twierdził on początkowo, że wiedział dokąd ma jechać (k. 191v). Obrońca przywołuje tu początkowe relacje procesowe oskarżonego, w których starał się on chronić J. G., a tym samym nie podawał jeszcze wówczas wszystkich istotnych okoliczności związanych z jej udziałem w podejmowanym przez niego przedsięwzięciu. Poza tym wyjaśnienia te nie są ani nieprawdziwe, ani sprzeczne z późniejszymi, gdyż M. W. ogólnie wiedział, że pokrzywdzony udał się na działki ROD w R., a zatem wiedział, w jakim kierunku ma się udać, nie znał natomiast usytuowania konkretnej działki należącej do małżonków G. (jej numeru i położenia), na którą zamierzał trafić, by zrealizować swój przestępczy plan. Negatywnej oceny omawianego zarzutu apelacyjnego nie zmienia także argumentacja obrońcy, w której powołuje się ona na wyjaśnienia oskarżonej J. G., w których twierdziła, że M. W. znał usytuowanie przedmiotowej działki, gdyż miał wcześniej na niej walczyć z kretami (razem z P. G.). Wyjaśnienia te są niewiarygodne, stanowią element linii obrony oskarżonej, stoją w sprzeczności z innymi dowodami zebranymi w sprawie. Wszak gdyby faktycznie M. W. znał dokładną lokalizację działki, to nie musiałby prowadzić dość rozbudowanej korespondencji z J. G. w tym temacie w czasie, gdy dotarł już na teren ogródków działkowych i zamierzał odszukać pokrzywdzonego. Ad. III. 2 e) Zarzut nie zasługuje na uwzględnienie. Jak już wyżej wskazano, prawidłowe są ustalenia Sądu meriti, że oskarżona J. G. wiarygodne informacje o śmierci męża uzyskała już w dniu 14.02.2023r. w godzinach wieczornych, kiedy to do jej mieszkania powrócił M. W., w zakrwawionej odzieży, oświadczając jednocześnie, że zabił P. G. i że zrobił to „dla nich”, czyli dla rodziny oskarżonej J. G.. Wtedy też informacja ta rozniosła się wśród dzieci oskarżonej, ich znajomych, znajomych samej oskarżonej, wywołując ogólne poruszenia, uruchamiając temat zawiadomienia Policji; z zeznań świadków wynika, że nikt nie kwestionował wówczas prawdziwości tej informacji. Oskarżona nadto wiedziała, że M. W. wychodzi z mieszkania z zamiarem „zajebania” jej męża. W tych okolicznościach nie można skutecznie podważać ustaleń Sądu Okręgowego w omawianym tu zakresie, powołując się na wyjaśnienia oskarżonej, broniącej się przez własną odpowiedzialnością karną, czy też na zeznania świadka A. K., która wyłącznie od oskarżonej czerpie wiedzę o sprawie. Nawet i ona zeznała jednak, że w rozmowie telefonicznej w dniu 15.02.2023r. oskarżona J. G. informowała ją o zabójstwie męża P., o tym, że zrobił to M. W., który sam o tym jej powiedział, a nadto miał zakrwawioną odzież po powrocie (k. 1177-1177v). Ad. III. 2 f) Zarzut jest zasadniczo bezzasadny. Sąd Okręgowy dysponował wystarczającymi dowodami, by przyjąć, że oskarżeni spotkali się 15.02.2023r. w pobliżu hali targowej w G. (1), kiedy to oskarżony W. wyrzucił swoje zabrudzone spodnie. Wskazują na to jasne wyjaśnienia oskarżonego M. W., powtarzane kilkukrotnie, słusznie uznane przez Sąd I instancji za wiarygodne - co do faktu spotkania się tych osób w tym miejscu. Ustalenia te znajdują nadto wsparcie w dowodach o charakterze pośrednim, a mianowicie J. G. sama przyznała, że w tym czasie udała się do bankomatu zlokalizowanego w pobliżu hali targowej i dokonała wypłaty gotówki (350 zł), co potwierdza stosowna dokumentacja bankowa, obrazująca czas i miejsce transakcji. Była zatem w omawianym okresie czasu w pobliżu miejsca, o którym mówi oskarżony M. W.. Ta sama okoliczność wynika z zapisu lokalizacji logowania telefonu komórkowego J. G. do stacji BTS (obecność w tym samym czasie w okolicy hali targowej). Odnośnie zaś udziału oskarżonej w wyrzucaniu plastikowej torby ze spodniami przez oskarżonego M. W. (pkt 2 a/o), Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że to oskarżony M. W. wyrzucił tę torbę, „będąc w towarzystwie oskarżonej J. G.” (str. 5 uzasadnienia). Pewne zdziwienie musi więc budzić – czego nie dostrzega skarżący obrońca - późniejsze przypisanie oskarżonej tego działania w ramach przestępstwa z art. 239 §1 kk (pkt VI zaskarżonego wyroku) i uznanie przez Sąd, że był to czyn oskarżonej, a nie wyłącznie M. W.. Trudno logicznie przyjąć, że dwie osoby jednocześnie wyrzucają tę samą, niewielką w istocie torebkę foliową w zawartością pary spodni. Z wyjaśnień M. W. – stanowiących w tej części wyłączny dowód w sprawie – trudno też wyprowadzić wniosek o niezbędnym zaangażowaniu oskarżonej J. G. w tę czynność, skoro w większości przypadków, opisując ową sytuację (np. wyjaśnienia z 17.11.2023r., czy eksperyment procesowy), oskarżony twierdził, że sam wyrzucał spodnie, a J. G. była tylko tego świadkiem lub była po prostu w pobliżu; nigdy nie podał, że spodnie wyrzuciła oskarżona G.. Raz tylko wskazał (podczas rozprawy, w końcowym etapie postępowania), że zrobili to razem, ale z uwagi na treść jego wcześniejszych relacji procesowych (składanych bliżej czasowo omawianych wydarzeń) i określanie J. G. jako „świadka” (k. 1531v), należy przyjąć, że chodziło tu raczej o wspólne przebywanie oskarżonych podczas tej czynności w jednym miejscu. Nie uzasadnia to jeszcze – w ocenie Sądu Apelacyjnego – przyjęcia sprawstwa oskarżonej co do tego elementu czynu opisanego w pkt 2 a/o, w sytuacji, gdy jedynie przyglądała się temu, co robi M. W. – nawet jeżeli wiedziała, w jakim celu to robi. Ad. III. 3 Omawianie zarzutu dotyczącego wysokości wymierzonych oskarżonej J. G. kar (jednostkowych i łącznej) jest bezprzedmiotowe – z uwagi na uniewinnienie oskarżonej przez Sąd Apelacyjny od wszystkich przestępstw, które zostały jej przypisane w treści zaskarżonego wyroku. |
||
|
Wniosek |
||
|
I. Apelacja oskarżyciela publicznego - o zmianę w pkt I zaskarżonego wyroku – poprzez wymierzenie oskarżonemu M. W. kary 25 lat pozbawienia wolności |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
|
|
II. Apelacja obrońcy osk. M. W. - o zmianę w pkt I zaskarżonego wyroku – poprzez wymierzenie oskarżonemu M. W. kary pozbawienia wolności w dolnej granicy zagrożenia ustawowego |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
|
|
III. Apelacja obrońcy osk. J. G. 1) o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie: 2) o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez: a) uniewinnienie oskarżonej od czynów z pkt 1, 2 i 4 a/o, ewentualnie: b) wyeliminowanie z opisu czynu z pkt 2 (art. 239 §1 kk) zachowania polegającego na zacieraniu śladów przestępstwa – dokonania wspólnie z M. W. wyrzucenia spodni, a także przekazywania mu pieniędzy mających ułatwić mu przemieszczanie się i ukrycie, po czym wymierzenie oskarżonej kary łagodniejszego rodzaju; c) zmianę kwalifikacji prawnej czynu z pkt 1 na art. 240 §3 kk i odstąpienie od wymierzenia kary; d) wyeliminowanie z opisu czynu z pkt 4 (art. 233 §1 kk i in.) zachowania polegającego na zeznaniu nieprawdy podczas opisu okoliczności związanych z powzięciem przez M. W. informacji o miejscu pobytu P. G. i położeniu działki w R., po czym wymierzenie oskarżonej kary łagodniejszego rodzaju lub kary niższej niż w wyroku; ewentualnie: 3) o zmianę zaskarżonego wyroku przez: a) łagodniejsze ukształtowanie kar jednostkowych, z możliwością zastosowania art. 37a kk lub warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności; b) obniżenie kary łącznej, poprzez zastosowanie pełnej absorpcji |
☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny |
|
|
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. |
||
|
Ad. I Z uwagi na nieuwzględnienie zarzutu rażącej niewspółmierności wymierzonej oskarżonemu M. W. kary pozbawienia wolności i uznanie tej kary za prawidłową i sprawiedliwą - brak jest możliwości realizacji wniosku apelacyjnego, ukierunkowanego na obniżenie kary. Ad. II Z uwagi na nieuwzględnienie zarzutu rażącej niewspółmierności wymierzonej oskarżonemu M. W. kary pozbawienia wolności i uznanie tej kary za prawidłową i sprawiedliwą - brak jest możliwości realizacji wniosku apelacyjnego, ukierunkowanego na podwyższenie kary. Ad. III Wniosek podstawowy obrońcy oskarżonej - o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji - nie posiada jakichkolwiek podstaw prawnych (katalog ten jest obecnie dość mocno ograniczony - art. 437 § 2 kpk). W toku postępowania odwoławczego nie ujawniono bynajmniej okoliczności (czy to podniesionych w treści zarzutów apelacyjnych, czy też dostrzeżonych przez Sąd z urzędu), które powodowałyby konieczność wydania orzeczenia o charakterze kasatoryjnym. Za zasadny uznano natomiast wniosek alternatywny – o uniewinnienie oskarżonej od wszystkich przypisanych jej zaskarżonym wyrokiem przestępstw, aczkolwiek takie właśnie rozstrzygnięcie Sądu odwoławczego wynika zasadniczo z zupełnie odmiennych przesłanek i argumentów, niż te, na których budowała swoje zarzuty skarżąca. Powody te zostaną szczegółowo omówione w kolejnej części niniejszego uzasadnienia (rubryka 4). |
||
|
4. OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU |
|
|
1. |
Brak możliwości przypisania oskarżonej J. G. przestępstw zarzuconych jej w punktach 1, 2 i 4 oskarżenia – ze względów gwarancyjnych, przy uwzględnieniu jej roli w realizacji przez oskarżonego M. W. przestępstwa polegającego na zabójstwie P. G.. |
|
Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności |
|
|
Zgodnie z ogólną zasadą przewidzianą w art. 433 §1 kpk, Sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w granicach zaskarżenia, a jeżeli w środku odwoławczym zostały wskazane zarzuty stawiane rozstrzygnięciu (jak miało to miejsce w przypadku apelacji obrońcy J. G.) - również w granicach podniesionych zarzutów, uwzględniając treść art. 447 § 1-3, a w zakresie szerszym w wypadkach wskazanych w art. 435, art. 439 § 1, art. 440 i art. 455. Właśnie w art. 440 kpk przewidziano jeden w wyjątków od omawianej zasady, zgodnie z którym, jeżeli utrzymanie orzeczenia w mocy byłoby rażąco niesprawiedliwe, podlega ono - niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów - zmianie na korzyść oskarżonego. Skarżąca podniosła kilka zarzutów związanych z poczynionymi przez Sąd I instancji ustaleniami faktycznymi, które okazały się trafne, co zostało wyżej omówione. Chodzi tu przykładowo o kwestie dotyczące samodzielnego wyrzucenia zabrudzonych spodni przez oskarżonego M. W. (bez zaangażowania J. G.), czy o cel przekazywania mu pieniędzy przez oskarżoną (bez związku z ucieczką lub ukryciem się). Były to jednak tylko pewne elementy opisu czynu zarzucanego oskarżonej w punkcie 2 oskarżenia, przy niewątpliwie trafnym ustaleniu Sądu Okręgowego, że oskarżona działała w celu utrudniania postępowania karnego, poprzez przekazanie M. W. czystych spodni na przebranie, co formalnie wyczerpuje znamiona typu czynu zabronionego z art. 239 §1 kk. Istota problemu sprowadza się jednak – w ocenie Sądu Apelacyjnego - do zupełnie odmiennej koncepcji i oceny roli, jaką odegrała oskarżona J. G. w zdarzeniach z 14 lutego 2023 roku, a w szczególności w zakresie przestępczego współdziałania z oskarżonym M. W., skutkującym dokonaniem przez niego zbrodni zabójstwa P. G. – męża oskarżonej. Wybór tejże koncepcji nastąpił już na etapie śledztwa, kiedy to organ prowadzący to postępowanie dość asekuracyjnie (wbrew posiadanym już wówczas dowodom) przyjął, że oskarżona J. G. nie może być uznawana za osobę współdziałającą w omawianym zakresie (w jakiejkolwiek formie) z M. W.. Konsekwencją takiego stanowiska było postawienie oskarżonej J. G. szeregu zarzutów dotyczących jej zachowania po zbrodni popełnionej przez M. W., co zostało zmaterializowane w treści zarzutów 1-4 aktu oskarżenia, spośród których trzy zostały następnie uznane przez Sąd I instancji jako wyczerpujące znamiona przestępstw z art. 240 §1 kk, art. 239 §1 kk i art. 233 §1 kk w zb. z art. 234 kk. Sąd Apelacyjny koncepcji tej nie podzielił, gdyż zebrane w sprawie dowody, a także poczynione przez Sąd Okręgowy, trafne w tej części ustalenia faktyczne, wskazują na znacznie bardziej istotne zaangażowanie oskarżonej J. G. w działania podjęte w dniu zdarzenia przez oskarżonego M. W., co z kolei stoi na przeszkodzie – ze względów gwarancyjnych – przypisaniu jej przestępstw w kształcie (faktycznym i prawnym), w jakim uczynił to Sąd I instancji w treści zaskarżonego wyroku. Przypomnieć zatem należy, że oskarżony M. W. nie planował zabójstwa P. G. przychodząc do mieszkania J. G. w dniu 14.02.2023 roku. Wprost przeciwnie – miał wówczas optymistyczne nastawienie, gdyż jego sprawy życiowe zaczęły się wreszcie układać, czym zamierzał podzielić się z oskarżoną J. G.. Oskarżona natomiast znajdowała się wówczas w dość specyficznej sytuacji małżeńskiej. Jej związek z P. G. nie układał się najlepiej od jakiegoś już czasu, dochodziło w nim do licznych kłótni, przemocy słownej i fizycznej, aktów zazdrości, a nawet wrogości. Oskarżona dzieliła się tymi problemami z osobami bliskimi, znajomymi, a także w mediach społecznościowych, zapowiadając rozstanie z mężem, wyrażając chęć uwolnienia się od „toksycznego męża” (nagranie na platformie (...)). Wynika to wprost nie tylko z zeznań świadków, ale i z zabezpieczonych dowodów w wersji elektronicznej (korespondencja, czaty, zdęcia i filmy). Jednocześnie oskarżona wdawała się w liczne romanse w innymi mężczyznami, przesyłała im swoje intymne zdjęcia, prowadziła z nimi niedwuznaczną korespondencję, co także wynika z zabezpieczonych zapisów z telefonu komórkowego oskarżonej, a nawet z zeznań jej znajomych. W tej sytuacji oskarżona J. G. wykorzystała oskarżonego W. i jego wrażliwość do wzbudzenia w nim złości, a nawet wrogości wobec P. G., opowiadając mu z jednej strony, jakim to złym jest on człowiekiem, z drugiej zaś wprowadzając wątek rzekomego molestowania córki O. przez jej męża, co miało mieć miejsce kilka lat wcześniej i wynikało wyłącznie z pobieżnej relacji dziecka. Jak wynika z wyjaśnień oskarżonego M. W. – w części uznanej przez Sąd I instancji za wiarygodną – nie była to jednorazowa, czy przypadkowa wypowiedź oskarżonej J. G., lecz podczas rozmowy wielokrotnie nawiązywała do tego tematu, podkreślając krzywdę dziecka, nakręcając w ten sposób emocje występujące u M. W., widząc przy tym wzbierającą u niego agresję, która zaowocowała końcowym jego stwierdzeniem, że „zajebie” on P. G.. Oskarżona w żadnym stopniu nie tonowała tych emocji, a nawet przeciwnie – nieustannie podburzała oskarżonego przeciwko własnemu mężowi, zaś widząc, że wychodzi on bardzo wzburzony i zapowiada wyrządzenie krzywdy P. G., nie próbowała nawet interweniować. Co więcej, wspierała jego dalsze działania – przekazywała mu kolejne kwoty pieniędzy na zakup alkoholu (o którym powszechnie wiadomo, że nie sprzyja tłumieniu negatywnych emocji), a następnie dokładnie kierowała go na konkretną działkę, pozostając z nim w stałym kontakcie za pośrednictwem komunikatora internetowego. Zapis tej konwersacji został zabezpieczony i nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że oskarżona J. G. spodziewała się, że jej mąż przebywa w tym czasie na ich działce i na tę właśnie działkę kierowała oskarżonego W., który nie znał wcześniej jej dokładnej lokalizacji w ramach całego zespołu działek (ROD). Przykładowo pisała do M. W., że gdyby jednak męża nie było na działce, to ma jej nie „rozwalać: (k. 1727). Okoliczności te wynikają także z korespondencji M. W. z N. I., w której domagał się on, aby obudziła mamę, by ta wskazała mu lokalizację działki (k. 1732-1734). Nie ulega przy tym wątpliwości, czym motywowane było działanie M. W., gdyż już przed zabójstwem pisał do J. G. i jej córki, że robi to „za O.”,, że „machina ruszyła”, że J. G. tego właśnie chciała, zaś po zabójstwie tłumaczył oskarżonej i jej dzieciom, że zrobił to dla nich, dla ich dobra. Wyraźnie widoczny jest tu zatem związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy wcześniejszą, burzliwą konwersacją oskarżonych w mieszkaniu J. G., a późniejszym przestępstwem oskarżonego W., który – odczytując intencje koleżanki („Tego właśnie ona chciała” – k. 1733) – zamierzał się jej w ten sposób przypodobać. Wymaga także podkreślenia, że oskarżona G., wiedząc ogólnie, z jakimi zamiarami M. W. udaje się na jej działkę w R., w żaden sposób nie ostrzegła męża przed grożącym mu niebezpieczeństwem, nie próbowała nawet kontaktować się z nim w czasie, gdy na działkę pojechał M. W.. Po jego powrocie, widząc jego stan (emocjonalny i zakrwawione spodnie) i słysząc o zabójstwie męża, oskarżona spowodowała, że wrócił on na miejsce zabójstwa, gdyż chciała odzyskać kartę bankową, którą miał przy sobie jej mąż; w celu sfinansowania tego wyjazdu opłaciła oskarżonemu przejazd taksówką za 100 zł (dwa przelewy BLIK-iem – k. 2002-2004). Opisane działania oskarżonej J. G. i ich ocena przedstawiona przez Sąd Apelacyjny w pełni korespondują z wnioskami opinii biegłego psychologa (k. 2542-2551, 2563v-2565v), w których podano, że oskarżona: - jest silnie skupiona na swoim dobrostanie, - ma problemy z nawiązywaniem szczerych i bliskich relacji, - posiada niską empatię, brak poczucia odpowiedzialności za własne postępowanie, brak autorefleksji, - jest zaradna i konsekwentna w dążeniu do celu, - jest skłonna do kłamstwa, - w swym postępowaniu nie uwzględnia dobra innych, jest nastawiona na manipulację dla swoich korzyści, - podejmuje raczej zachowania obronne i manipulacyjne, ochraniające jej wizerunek. Przedstawione wyżej okoliczności i fakty uzasadniają twierdzenie, że oskarżona J. G. nie była tylko biernym obserwatorem działań M. W., lecz w pewnym stopniu współdziałała z nim w czasie popełnienia przez niego przestępstwa, co na gruncie reguł prawa karnego materialnego należałoby kwalifikować jako podżeganie oraz pomocnictwo – przynajmniej do popełnienia przestępstwa ukierunkowanego na wyrządzenie fizycznej krzywdy P. G. (art. 156 kk lub 157 kk), gdyż dokładnie zdawała ona sobie sprawę z tego, że M. W. zamierza co najmniej dotkliwie pobić jej męża. Na wewnętrzne nastawienie oskarżonej J. G. wobec przestępstwa popełnionego przez M. W. wskazuje również jej późniejsze zachowanie, po powrocie oskarżonego do jej mieszkania, gdy wyraźnie widoczne jest jej zaangażowanie w ukrycie zbrodni i chęć pomocy M. W.. W tym czasie oskarżona: - przyjęła oskarżonego do mieszkania i pozwoliła mu w nim nocować, - dała mu spodnie swojego syna na przebranie, - nie zawiadomiła o zbrodni organów ściągania, mimo, że na konieczność taką wskazywali również inni domownicy i osoby, które o sprawie pozyskały wiedzę, - w kolejnych dniach (15-17 lutego) namawiała oskarżonego M. W. do ucieczki z kraju, a także dopytywała się, dlaczego jeszcze tego nie zrobił. Dla oceny świadomości oskarżonej w zakresie własnego zaangażowania w czyn oskarżonego W. i występującej u niej obawy co do grożącej jej potencjalnie odpowiedzialności karnej za swoje działania i zaniechania, szczególnie przydatna wydaje się wypowiedź procesowa M. W., w której przyznał szczerze, że J. G. „bardziej lękała się odpowiedzialności za to, co się stało, niż tego, co się stało” (k. 2601). Był to ten moment postępowania przygotowawczego, w którym organ procesowy prowadzący to postępowanie winien poddać krytycznej weryfikacji przyjmowaną dotąd koncepcję udziału oskarżonej J. G. w omawianych zdarzeniach, co powinno prowadzić do zmiany stawianych jej zarzutów. Konsekwencją przedstawionej wyżej oceny jest twierdzenie Sądu Apelacyjnego, że oskarżona J. G. była osobą współdziałającą z oskarżonym M. W. w zakresie popełnionego przez niego przestępstwa na szkodę P. G. (w formach zjawiskowych podżegania i pomocnictwa) – co oczywiste, w granicach własnego zachowania i własnego zamiaru. Nie sposób bowiem czynić zarzut oskarżonej – a przynajmniej nie wynika to z zebranych w sprawie dowodów – że miała ona świadomość tego, że oskarżony M. W., po opuszczeniu jej mieszkania, uda się do swojego domu po siekierę i pojedzie zabić jej męża. Wiedziała jednak, że jest on bardzo wzburzony, wrogo nastawiony do P. G. i jedzie niezwłocznie do niego, aby go „zajebać”, co należy rozmieć jako zapowiedź przynajmniej jego dotkliwego pobicia. Mając tego typu wiedzę, oskarżona pomagała oskarżonemu trafić na miejsce przestępstwa i finansowała mu zakupy alkoholu w drodze na to miejsce. W tej sytuacji – pomimo formalnego wyczerpania przez oskarżoną znamion typu czynu zabronionego z art. 240 §1 kk – nie można przypisać jej czynu zarzuconego w punkcie 1 oskarżenia (pkt V zaskarżonego wyroku), gdyż sprzeciwia się temu dyspozycja art. 240 §3 kk. Przepis ten stanowi, że nie podlega karze, kto zaniechał zawiadomienia z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym. Chodzi oczywiście nie tylko o odpowiedzialność za działanie w ramach współsprawstwa, razem ze sprawcą czynu głównego, ale też o każdy inny rodzaj przestępczego współdziałania, w jakiejkolwiek formie stadialnej lub zjawiskowej, w granicach swojego zachowania i własnego zamiaru, o ile czyn ten pozostaje w związku z przestępstwem, o popełnieniu którego sprawca nie zawiadomił organów ścigania. Jak słusznie przyjmuje się zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie, z uwagi na prawo do obrony oraz związany z nim brak obowiązku samodenuncjacji, obowiązek opisany w art. 240 kk nie spoczywa z pewnością na sprawcy czynu zabronionego wskazanego w katalogu zawartym w art. 240 kk; natomiast jeśli chodzi o osoby, które popełniły przestępstwo pozostające w związku z czynem zabronionym ujętym w katalogu znajdującym się w art. 240 kk (np. podżeganie, pomocnictwo, poplecznictwo, paserstwo), zastosowanie może mieć art. 240 § 3 kk, który deklaruje niekaralność każdemu, kto nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym ( por. W. Wróbel [w:] Wróbel Włodzimierz (red.), Zoll Andrzej (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część II. Komentarz do art. 240 kk, stan prawny na 30.09.2017r., LEX-elektr, teza 3 oraz przywołane tam wyroki: SA w Białymstoku z 20.01.2005 r., II AKa 354/04, LEX nr 174716; SA w Krakowie z 21.10.2004 r., II AKa 200/04, KZS 2004/11, poz. 12). Oskarżona J. G. niewątpliwie bała się, że wykrycie zbrodni popełnionej przez M. W. może wywołać dla niej niekorzystne skutki w sferze karnej, a zatem zarówno nie zawiadomiła o przestępstwie Policji, jak i podjęła inne – opisane wyżej – działania wspierające M. W., a także wywierała na nim presję, aby jak najszybciej wyjechał z kraju, co byłoby zarówno w jego interesie, jak i samej oskarżonej. Znamienne są tu także zeznania świadka A. K. (koleżanki oskarżonej), która wskazała na dość nachalne próby J. G. usprawiedliwiania się i dowodzenia braku własnej winy; świadek podała, że w czasie, gdy wcale nie chciała słuchać wywodów oskarżonej, ta wmawiała jej, że w związku ze sprawą śmierci męża nie ma nic na sumieniu (k. 1178). Podobnie brak było prawnej możliwości przypisania oskarżonej J. G. popełnienia przestępstwa zarzuconego jej w pkt 2 oskarżenia (art. 239 §1 kk, pkt VI wyroku), które – po opisanej wyżej korekcie ustaleń Sądu Okręgowego – sprowadzać musiałoby się wyłącznie do przekazania przez oskarżoną M. W. spodni swojego syna na przebranie. Także i w tym przypadku nie można zarzucić oskarżonej J. G. swoistego „autopoplecznictwa”, gdyż na przeszkodzie temu stoi nadrzędne prawo do obrony przed odpowiedzialnością natury karnej. Nie budzi przy tym żadnych wątpliwości Sądu Apelacyjnego zarówno pogląd, zgodnie z którym osoba współdziałająca w popełnieniu przestępstwa nie ponosi odpowiedzialności karnej za przestępstwo poplecznictwa, jak i fakt, że podżegacz (czy pomocnik) do przestępstwa należy do kręgu osób współdziałających w popełnieniu przestępstwa. Zawarty w dyspozycji normy wyrażonej w art. 239 § 1 k.k. zwrot: "pomagając sprawcy przestępstwa" stanowi o ograniczeniu kręgu podmiotów tego czynu zabronionego. W konsekwencji, choć jest to przestępstwo tzw. powszechne, to jednak podmiotem tego przestępstwa nie może być osoba, którą w dyspozycji tej normy określono jako "sprawcę przestępstwa" poprzedzającego. W doktrynie i orzecznictwie - także w stanie prawnym wyznaczonym przepisami art. 148 § 1 k.k. z 1932 r. i art. 252 § 1 k.k. z 1969 r. - niezmiennie wyrażano pogląd, że odpowiedzialności karnej za czynności wymienione w tym przepisie nie podlegają zarówno sprawca i współsprawca, jak i podżegacz i pomocnik - ponieważ są osobami, które dopuściły się poprzednio własnego przestępstwa w określonej ustawowo postaci zjawiskowej. Nie chodzi przy tym o konstrukcję zmniejszenia odpowiedzialności karnej tych osób (jak w wypadku podmiotów przestępstw określonych w dalszych przepisach art. 239 k.k.), lecz o wyłączenie odpowiedzialności - a zatem o stan, który nie uprawnia w ogóle do rozważań w płaszczyźnie granic odpowiedzialności, a więc i w kwestii stosowania reguł wyłączania ocen w prawie karnym. Ustawodawca zrezygnował bowiem z konstruowania podstawy odpowiedzialności dla wypadków, w których z natury rzeczy nie można wymagać, ani oczekiwać respektowania zakazu przez osobę zainteresowaną w ukryciu popełnionego przez nią przestępstwa ( por. wyrok SN z 5.08.2009, II KK 136/09, LEX nr 519594, wyrok SN z 19.05.2010, V KK 122/09, OSNwSK 2010/1/1049, postanowienie SN z 24.10.2018, V KK 375/18, OSNKW 2019/1/2). Nie można również zaakceptować przypisania oskarżonej J. G. popełnienia przestępstwa zarzuconego jej w punkcie 4 oskarżenia, zakwalifikowanego przez Sąd Okręgowy z art. 233 §1 kk w zb. z art. 234 kk w zw. z art. 11 §2 kk (pkt VIII zaskarżonego wyroku) – pomimo, że faktycznie dopuściła się ona zachowań poprawnie ustalonych i opisanych w treści zaskarżonego wyroku. Sprzeciwiają się temu ponownie względy natury gwarancyjnej, odwołujące się do konstytucyjnego prawa osoby oskarżonej do obrony przed zagrażającą jej osobiście odpowiedzialnością karną. Jeżeli chodzi o przestępstwo składania fałszywych zeznań (art. 233 §1 kk), to sytuacji prawnej oskarżonej J. G. nie można rozważać nawet w kontekście uprzywilejowanego typu czynu zabronionego z art. 233 §1a kk, dotyczącego sprawcy czynu określonego w § 1 zeznającego nieprawdę lub zatajającego prawdę z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym. Jak wynika bowiem z uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego, posiadającej status zasady prawnej, nie popełnia przestępstwa z art. 233 § 1a k.k. świadek składający fałszywe zeznanie z obawy przed grożącą mu odpowiedzialnością karną, jeśli - realizując prawo do obrony - zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, nie wyczerpując jednocześnie swoim zachowaniem znamion czynu zabronionego określonego w innym przepisie ustawy ( uchwała SN z 9.11.2021r., I KZP 5/21, OSNK 2022/1/1). Także we wcześniejszych swych orzeczeniach w tym samym temacie Sąd Najwyższy podkreślał, że prawo do obrony jest fundamentalnym prawem obywateli, gwarantowanym przez Konstytucję oraz przepisy konwencji, które Polska ratyfikowała, i służy obywatelowi w każdym stadium postępowania karnego ( uchwała SN z 20.09.2007 r., I KZP 26/07). Wzmacniając swe stanowisko, Sąd Najwyższy powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 17.02.2004 r., SK 39/02, OTK-A 2004/2, poz. 7, który potwierdza również szerokie rozumienie konstytucyjnego prawa do obrony, stanowiąc, że „jest ono bowiem nie tylko fundamentalną zasadą procesu karnego, ale też elementarnym standardem demokratycznego państwa prawnego”. Konsekwentnie oskarżona J. G. nie może ponosić odpowiedzialności karnej także z art. 234 kk (ściśle związanej ze składaniem fałszywych zeznań), chociaż rzeczywiście pomówiła M. W. o popełnienie przestępstwa na jej szkodę (groźby karalne) podczas składania przez nią zeznań w charakterze świadka, gdyż również w tym przypadku pierwszeństwo należy przyznać jej prawu do obrony. Temat ten był uprzednio dość sporny w doktrynie i orzecznictwie sądowym, kiedy to starano się zakreślić dopuszczalne prawnie granice przysługujące osobie pomawiającej – czy może bronić się w ten właśnie sposób, naruszając prawa, w tym dobra osobiste innych osób. Ostatecznie jednak przeważyło – akceptowane przez Sąd Apelacyjny – stanowisko, zgodnie z którym dopuszczalność pociągnięcia do odpowiedzialności karnej na podstawie art. 233 § 1a k.k. osoby, która z obawy o narażenie samego siebie na odpowiedzialność karną przesłuchiwana jest w charakterze świadka i zeznaje nieprawdę - obejmować może wyłącznie zeznania, których treść zawiera pomówienie innej osoby lub nieprawdziwe okoliczności niezwiązane ze sprawstwem czynu i potencjalną własną odpowiedzialnością karną przesłuchiwanego ( por. wyrok SN z 29.03.2023r., sygn. akt IV KK 530/21, LEX nr 3511642 oraz wyrok SN z 7.04.2022r., sygn. akt IV KK 264,21, LEX nr 3419481). Tezę tę należy nierozerwalnie łączyć także z odpowiedzialnością takiego sprawcy za czyn z art. 234 kk, gdyż nielogiczną i nieracjonalną z punktu widzenia polityki karnej byłaby wykładnia, zgodnie z którą sprawca składający fałszywe zeznania – korzystając z przysługującego mu prawa do obrony – nie ponosi odpowiedzialności karnej z art. 233 §1 lub §1a kk, zaś może odpowiadać za ten sam czyn, jako stanowiący przestępstwo z art. 234 kk. Tezę tę wyraził wprost Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, który słusznie uznał, że prawo do obrony, przysługujące sprawcy czynu niezależnie od faktu wszczęcia postępowania i jego stadium, wyłącza nie tylko bezprawność fałszywego zeznania ale również fałszywego oskarżenia innej osoby ( wyrok SA we Wrocławiu z 6.12.2012r., sygn. akt II AKa 351/12, LEX nr 1322095). Nie jest tu istotny etap prowadzonego postępowania, czy nawet fakt, że postępowanie karne nie zostało nawet jeszcze wszczęte, gdyż – jak trafnie przyjęto w przywołanym wyżej wyroku - rozumienie prawa do obrony, jako podstawowego instrumentu zapewnienia gwarancji procesowych, wynikającego z samego faktu popełnienia czynu zabronionego, a nie faktu uzyskania określonego statusu procesowego, prowadzi do wniosku, że powstanie gwarancji procesowych, które umożliwiają uniknięcie odpowiedzialności karnej za czyn zabroniony, będących konkretyzacją prawa do obrony, wiązać trzeba z samym faktem popełnienia tego czynu. Zgodzić należy się jednocześnie z poglądem, że oskarżony nie ponosi odpowiedzialności karnej za fałszywe oskarżenie, jeżeli w ramach wyjaśnień wysuwa fałszywe pomówienie wobec innej osoby o popełnienie lub współudział w popełnieniu zarzucanego mu czynu, gdy czyni to w celu uniknięcia odpowiedzialności za ten czyn albo złagodzenia odpowiedzialności własnej, bądź w celu podważenia wiarygodności dowodu obciążającego go lub dla prawnego wyeliminowania dowodu z materiału dowodowego, który przeciwko niemu zebrano. Z drugiej strony - odpowiedzialność z art. 234 kk aktualizuje się nie tylko wtedy, gdy oskarżony dokona fałszywego pomówienia w postaci innej niż przez składanie wyjaśnień lub wprawdzie w wyjaśnieniach, ale odnośnie czynu nie mającego żadnego związku z czynem mu zarzucanym lub z obroną przed tym czynem, ale także i wtedy, gdy te jego fałszywe oskarżenia odnoszą się do zarzucanego mu czynu, ale złożył je nie dla własnej obrony przed odpowiedzialnością karną za ten czyn, ale wyłącznie w innym celu, na przykład dla zniesławienia danej osoby ( por. wyrok SN z 22.10.2013r., sygn. akt V KK 233/13, OSNKW 2014/3/21 oraz P. Zakrzewski [w:] Majewski Jarosław (red.), Kodeks karny. Komentarz do art. 234 kk, stan prawny na 14.03.2024r., LEX-elektr., tezy 7-8). Ta ostatnia sytuacja nie zachodzi bynajmniej w przypadku ocenianych obecnie zachowań J. G.. Na gruncie niniejszej sprawy oskarżona J. G. składała fałszywe zeznania po to, aby w ten sposób oddalić od siebie ewentualne podejrzenia związane ze współdziałaniem z M. W. w zakresie czynu, którego dopuścił się on ostatecznie na szkodę P. G. (podżeganie i pomocnictwo do pobicia), zaś pomawiając go o groźby karalne - w przypadku zawiadomienia Policji o fakcie zabójstwa - starała się nadto usprawiedliwić to, że nie wykonała obowiązku zawiadomienia organów ścigania o zabójstwie P. G., a więc broniąc się przed zarzutem popełnienia czynu z art. 240 §1 kk, który faktycznie został jej wszak postawiony w akcie oskarżenia. Obrona ta nie była jednak konsekwentna – co wytknięto już wyżej obrońcy oskarżonej – ponieważ z jednej strony J. G. twierdziła, że nie wierzyła w to, co powiedział jej oskarżony W., a więc w zabójstwo męża (w tej sytuacji nie miałaby obowiązku denuncjacji), z drugiej zaś tłumaczyła brak zawiadomienia Policji tym, że M. W. jej groził (zakładała zatem, że miała obowiązek denuncjacji, lecz go nie wykonała ze wskazanego powodu). Przedstawiając oskarżonego M. W. jako osobę niebezpieczną, nieobliczalną, nielojalną, posługującą się groźbami, J. G. zamierzała przeczyć tezie, jakoby mogła z nim uprzednio współpracować, umawiać się na wspólne działania, pomagać mu, a zatem pomówienie miało też istotny związek z obawą oskarżonej w zakresie grożącej jej odpowiedzialności karnej za przestępcze współdziałanie z M. W.. Z tego właśnie powodu oskarżona G. nie może obecnie odpowiadać karnie za czyn przypisany jej w punkcie VIII zaskarżonego wyroku. |
|
|
5. ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO |
|
|
15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji |
|
|
11. |
Przedmiot utrzymania w mocy |
|
1pkt I-IV oraz X-XIII zaskarżonego wyroku |
|
|
Zwięźle o powodach utrzymania w mocy |
|
|
Z uwagi na nieuwzględnienie zarzutów apelacyjnych – obrońcy M. W. oraz prokuratora – skierowanych przeciwko karze wymierzonej oskarżonemu w punkcie I wyroku (15 lat pozbawienia wolności), rozstrzygnięcie to zostało utrzymane w mocy przez Sąd odwoławczy. Rozstrzygnięcia zawarte w pozostałych ww. punktach nie były przedmiotem zarzutów odwoławczych, a zatem – nie znajdując podstaw do ingerencji w nie czynionej z urzędu – Sąd Apelacyjny utrzymał także zaskarżony wyrok w tej części. |
|
|
15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji |
|
|
0.11. |
Przedmiot i zakres zmiany |
|
1) przyjęcie w pkt I jako podstawy wymiaru kary art. 148 §1 kk (pkt I.1 wyroku SA); 2) w puncie V – ustalenie, że oskarżona J. G. przypisanego jej czynu dopuściła się z obawy przed grożącą jej odpowiedzialnością karną i umorzenie postępowania karnego co do tego czynu – na podstawie art. 240 §3 kk w zw. z art. 17 §1 pkt 4 kpk w zw. z art. 414 §1 kpk (pkt I.2 wyroku SA); 3) uniewinnienie oskarżonej J. G. od popełnienia czynów zarzuconych jej w pkt 2 i 4 oskarżenia oraz uchylenie wymierzonej jej kary łącznej (pkt I.3, I.4, I.5 wyroku SA); |
|
|
Zwięźle o powodach zmiany |
|
|
Ad. 1) Uzupełniono w ten sposób brakujący zapis dotyczący wskazania paragrafu art. 148 kk przy podstawie wymiaru kary, co jest oczywistą omyłką Sądu Okręgowego, który kwalifikując czyn oskarżonego z art. 148 §1 kk, musiał także na podstawie tego samego przepisu wymierzyć oskarżonemu karę. Ad. 2) Jak wynika z przedstawionych wyżej wywodów, Sąd Apelacyjny ustalił (odmiennie, niż zrobił to Sąd I instancji), że oskarżona J. G. działała w warunkach opisanych w art. 240 §3 kk. Przepis ten stanowi, że sprawca w takiej sytuacji „nie podlega karze”. Dalszą konsekwencją tego ustalenia – zgodnie z dyspozycją art. 17 §1 pkt 4 kpk – jest konieczność umorzenia postępowania karnego w zakresie tego czynu, co reguluje procesowo art. 414 §1 kpk, który w swym zdaniu 1 stanowi: w razie stwierdzenia po rozpoczęciu przewodu sądowego okoliczności wyłączającej ściganie lub danych przemawiających za warunkowym umorzeniem postępowania, sąd wyrokiem umarza postępowanie albo umarza je warunkowo. Ad. 3) Rozważania opisane w rubryce nr 4 wskazują, że oskarżona J. G. – ze względów gwarancyjnych – nie może ponosić odpowiedzialności karnej za czyny stanowiące przedmiot niniejszego postępowania, zarzucone jej w pkt 2 i 4 oskarżenia, gdyż korzystała z przysługującego jej prawa do obrony, co wyłącza bezprawność czynu w tych przypadkach. W tej sytuacji konieczne było uniewinnienie oskarżonej od tych czynów. Podkreślić w tym miejscu należy, że obecne rozstrzygnięcia Sądu odwoławczego (o częściowym uniewinnieniu oskarżonej i częściowym umorzeniu postępowania) wynikają wyłącznie z odmiennej oceny roli tejże oskarżonej w omawianych wydarzeniach i czynie przypisanym oskarżonemu M. W.. Odnoszą się więc tylko do zarzutów stawianych jej w toku aktualnie prowadzonego postępowania – w obecnym ich kształcie. Oznacza to jednocześnie, że Sąd odwoławczy widzi możliwość poniesienia przez oskarżoną ewentualnej odpowiedzialności karnej w innym obszarze – podżegania oraz pomocnictwa do czynu popełnionego przez oskarżonego M. W., w granicach własnego zachowania i zamiaru, co zostało już szczegółowo omówione we wcześniejszej części niniejszego uzasadnienia. Kwestia ta musiałaby być jednak rozstrzygana w odrębnym postępowaniu - z uwagi na zasadę skargowości, co oznacza, że sprawa oskarżonej J. G. nie musi być wcale uznana za zakończoną z momentem wydania niniejszego wyroku. Konsekwencją uniewinnienia oskarżonej oraz umorzenia postępowania w zakresie czynu zarzuconego jej w pkt 1 oskarżenia było uchylenie kary łącznej, gdyż brak jest kar jednostkowych wymierzonych oskarżonej J. G.. |
|
|
15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji |
|||
|
15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia |
|||
|
1.1. |
|||
|
Zwięźle o powodach uchylenia |
|||
|
2.1. |
Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości |
||
|
Zwięźle o powodach uchylenia |
|||
|
3.1. |
Konieczność umorzenia postępowania |
||
|
Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia |
|||
|
4.1. |
|||
|
Zwięźle o powodach uchylenia |
|||
|
15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania |
|||
|
15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku |
|||
|
Punkt rozstrzygnięcia z wyroku |
Przytoczyć okoliczności |
||
|
6. Koszty Procesu |
|||
|
Punkt rozstrzygnięcia z wyroku |
Przytoczyć okoliczności |
|
III. |
-
zasądzono na rzecz adw. K. C. – Kancelaria Adwokacka w P. kwotę 1.476 złotych brutto tytułem wynagrodzenia za obronę oskarżonego M. W. z urzędu w toku postępowania odwoławczego; -koszty przyznano na wniosek obrońcy, w stawce minimalnej (1.200 złotych), powiększając ją o należny podatek VAT (23 %), co łącznie daje kwotę 1.476 złotych brutto; -Sąd Apelacyjny nie uwzględnił wniosku obrońcy o przyznanie wynagrodzenia w podwójnej stawce minimalnej (200 %), albowiem niniejsza sprawa nie charakteryzowała się takim stopniem zawiłości, by wymagała od obrońcy ponadstandardowego nakładu pracy potrzebnej do wykonywania czynności obrończych w II instancji; -z uwagi na omyłkowe pominięcie podczas wyrokowania uprzednio złożonego wniosku obrońcy o zwrot wydatków poniesionych w czasie świadczenia obrony z urzędu (k. 2759), zostanie on rozpoznany na posiedzeniu - w trybie art. 626 §2 kpk; |
|
-
zasądzono na rzecz adw. A. P. – Kancelaria Adwokacka w G. kwotę 1.476 złotych brutto tytułem wynagrodzenia za obronę oskarżonej J. G. z urzędu w toku postępowania odwoławczego; -koszty przyznano na wniosek obrońcy, w stawce minimalnej (1.200 złotych), powiększając ją o należny podatek VAT (23 %), co łącznie daje kwotę 1.476 złotych brutto; -Sąd Apelacyjny nie uwzględnił wniosku obrońcy o przyznanie wynagrodzenia w podwójnej stawce minimalnej (200 %), albowiem niniejsza sprawa nie charakteryzowała się takim stopniem zawiłości, by wymagała od obrońcy ponadstandardowego nakładu pracy potrzebnej do wykonywania czynności obrończych w II instancji; |
|
|
Zwolniono w całości oskarżonego M. W. z kosztów sądowych w postępowaniu odwoławczym (na podstawie art. 624 §1 kpk), w tym z opłaty za II instancję, wydatkami postępowania w części dotyczącej tego oskarżonego obciążając Skarb Państwa, ponieważ: - oskarżony nie posiada stałego źródła dochodu, ani istotnego majątku; - ściągnięcie zasądzonych kosztów byłoby obecnie prawdopodobnie niewykonalne; - oskarżony w najbliższym czasie będzie odbywał wieloletnią karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym, co nie poprawi z pewnością jego aktualnej sytuacji majątkowej. Do tożsamych wniosków doszedł Sąd Okręgowy, także zwalniając oskarżonego M. W. z kosztów sądowych w I instancji (pkt XIII zaskarżonego wyroku). W części dotyczącej oskarżonej J. G. (uniewinniającej, umarzającej postępowanie) wydatkami postępowania odwoławczego także obciążono Skarb Państwa – zgodnie z dyspozycją art. 632 pkt 2 kpk. |
|
7. PODPIS |
|
11.3. Granice zaskarżenia |
||||||
|
Kolejny numer załącznika |
1 |
|||||
|
Podmiot wnoszący apelację |
prokurator |
|||||
|
Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja |
wyrok SO w Gdańsku z 1.04.2025r., sygn. akt XIV K 81/24 |
|||||
|
11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia |
||||||
|
☐ na korzyść ☒ na niekorzyść |
☐ w całości |
|||||
|
☒ w części |
☐co do winy |
|||||
|
☒co do kary |
||||||
|
☐co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia |
||||||
|
11.3.2. Podniesione zarzuty |
||||||
|
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji |
||||||
|
☐art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu |
||||||
|
☐art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany |
||||||
|
☐art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia |
||||||
|
☐art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, |
||||||
|
☒art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka |
||||||
|
☐brak zarzutów |
||||||
|
11.4. Wnioski |
||||||
|
☐uchylenie |
☒zmiana |
|||||
|
11.3. Granice zaskarżenia |
||||||
|
Kolejny numer załącznika |
2 |
|||||
|
Podmiot wnoszący apelację |
obrońca osk. M. W. |
|||||
|
Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja |
wyrok SO w Gdańsku z 1.04.2025r., sygn. akt XIV K 81/24 |
|||||
|
11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia |
||||||
|
☒ na korzyść ☐ na niekorzyść |
☐ w całości |
|||||
|
☒ w części |
☐co do winy |
|||||
|
☒co do kary |
||||||
|
☐co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia |
||||||
|
11.3.2. Podniesione zarzuty |
||||||
|
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji |
||||||
|
☐art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu |
||||||
|
☐art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany |
||||||
|
☐art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia |
||||||
|
☐art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, |
||||||
|
☒art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka |
||||||
|
☐brak zarzutów |
||||||
|
11.4. Wnioski |
||||||
|
☐uchylenie |
☒zmiana |
|||||
|
11.3. Granice zaskarżenia |
||||||
|
Kolejny numer załącznika |
3 |
|||||
|
Podmiot wnoszący apelację |
obrońca osk. J. G. |
|||||
|
Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja |
wyrok SO w Gdańsku z 1.04.2025r., sygn. akt XIV K 81/24 |
|||||
|
11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia |
||||||
|
☒ na korzyść ☐ na niekorzyść |
☒ w całości |
|||||
|
☐ w części |
☐co do winy |
|||||
|
☐co do kary |
||||||
|
☐co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia |
||||||
|
11.3.2. Podniesione zarzuty |
||||||
|
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji |
||||||
|
☐art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu |
||||||
|
☐art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany |
||||||
|
☒art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia |
||||||
|
☒art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, |
||||||
|
☒art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka |
||||||
|
☐brak zarzutów |
||||||
|
11.4. Wnioski |
||||||
|
☒uchylenie |
☒zmiana |
|||||