Wyrok z 24 lutego 2026, sygn. I C 705/24
W skrócie
Sygn. akt: I C 705/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 24 lutego 2026 r.
Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: SSR Małgorzata Żelewska
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 24 lutego 2026 r. w U.
sprawy z powództwa E. F.
przeciwko (...) z siedzibą w V. (Łotwa)
o zapłatę
I. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8.969,04 zł (osiem tysięcy dziewięćset sześćdziesiąt dziewięć złotych cztery grosze) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 16 marca 2024r. do dnia zapłaty;
II. oddala powództwo w pozostałym zakresie;
III. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 129,61 zł (sto dwadzieścia dziewięć złotych sześćdziesiąt jeden groszy) wraz z odsetkami ustawowymi a opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem kosztów procesu;
IV. nakazuje ściągnąć od powoda na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Gdyni kwotę 200,61 zł (dwieście złotych sześćdziesiąt jeden groszy) tytułem zwrotu kosztów opinii biegłego wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa;
V. nakazuje ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Gdyni kwotę 151,33 zł (sto pięćdziesiąt jeden złotych trzydzieści trzy grosze) tytułem zwrotu kosztów opinii biegłego wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa.
Sygnatura akt I C 705/24
UZASADNIENIE
wyroku z dnia 24 lutego 2026 roku
Powód E. F. wniósł pozew przeciwko (...) z siedzibą w V. Oddział w Polsce z siedzibą w A. domagając się zasądzania od pozwanej kwoty 20.772,67 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 6 marca 2024 roku do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu pozwu powód podniósł, że w dniu 6 lutego 2024r. w miejscowości B. w następstwie najechania na dziurę, wybój, garb uszkodzeniu uległ jego samochód marki T. (...) o nr rejestracyjnym (...). Za prawidłowe utrzymanie stanu nawierzchni odpowiedzialny był zarządca drogi Gmina B.. Do naprawienia szkody, na mocy umowy ubezpieczenia, zobowiązany jest natomiast pozwany ubezpieczyciel. Mimo zgłoszenia szkody pozwany decyzją z dnia 18 marca 2024 roku nie uznał swojej odpowiedzialności za zdarzenie, wskazując na brak odpowiedzialności gminy za stan istniejącej nawierzchni. Jako podstawę odpowiedzialności zarządcy drogi powód wskazał przepisy art. 415 k.c. i art. 20 ustawy o drogach publicznych. Wysokość szkody została przez powoda określona na podstawie kalkulacji sporządzonej przez autoryzowany serwis marki T. w C. (...) sp.j. Termin wymagalności roszczenia przypada na następny dzień po upływie 30 dni od dnia zawiadomienia o wypadku.
(pozew, k. 4-8)
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości. Zdaniem ubezpieczyciela utrzymanie drogi gruntowej w okresie zimowym w stanie całkowitego bezpieczeństwa jest technicznie niemożliwe do wykonania ze względu na zmrożenie ziemi. W niniejszym przypadku powód nie dostosował techniki jazdy do warunków panujących na drodze. Poza tym pozwany zakwestionował legitymację czynną powoda, wskazując, że zawarł on umowę przelewu z (...) sp. z o.o. z siedzibą w H., zbywając swoje prawo do dochodzenia roszczeń od pozwanego za przedmiotową szkodę. Z ostrożności pozwany zakwestionował wysokość szkody, wskazując, że powód nie przedstawił dokumentów potwierdzających koszt naprawy pojazdu. Na etapie likwidacji szkody pozwany dokonał oględzin pojazdu i zweryfikował zakres naprawy. Zdaniem ubezpieczyciela uszkodzenia felg nie są następstwem przedmiotowego zdarzenia, a normalnej eksploatacji pojazdu w warunkach drogowych. Nie ma danych co do tego, czy powód naprawił pojazd, co uzasadnia możliwość obniżenia potencjalnych kosztów naprawy. A jeśli powód naprawił pojazd i wydatkował na ten cel kwotę wyższą niż ustalona przez pozwanego, to przyczynił się do zwiększenia rozmiarów szkody.
(odpowiedź na pozew, k. 68-70)
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 6 lutego 2024 roku powód E. F. wraz z rodziną jechał samochodem marki T. (...) o nr rejestracyjnym (...) w odwiedziny do rodziny zamieszkałej w miejscowości B. przy ulicy (...). Około godziny 17:30 na ulicy (...) – stanowiącej jedyną drogę dojazdową z centrum B. do miejsca przeznaczenia, powód najechał przednim prawym kołem w dużą dziurę w całości zalanej wodą, na skutek czego doszło m.in. do zerwania z zaczepów zderzaka i nadkola prawego przedniego. Na miejsce zdarzenia została wezwana Policja. Po prowizorycznym zabezpieczeniu zderzaka powód dojechał do domu szwagra.
(dowód: notatka informacyjna o zdarzeniu drogowym, k. 39, dokumentacja zdjęciowa, k. 40-57, kopia dowodu rejestracyjnego, k. 16-17, zeznania świadka B. S., płyta CD k. 125, zeznania świadka L. L., płyta CD k. 125)
Ulica (...) jest drogą gruntową, nieutwardzoną. W dacie zdarzenia na ww. drodze gruntowej znajdowały się liczne dziury i ubytki, w których stała woda oraz leżały resztki topniejącego śniegu. Nie było żadnych znaków ostrzegających o niebezpieczeństwie ani ograniczeń prędkości. Z uwagi na znaczną ilość tego typu ubytków niemożliwe było ich ominięcie. Tego samego dnia w dziurę najechał również jeden z mieszkańców B. L. L.. Zły stan nawierzchni drogi jest m.in. spowodowany przez ciężki sprzęt budowlany, który dojeżdża tamtędy na budowę. Okoliczni mieszkańcy wielokrotnie zgłaszali problem z nawierzchnią zarządcy drogi.
(dowód: zeznania świadka B. S., płyta CD k. 125, zeznania świadka N. F., płyta CD k. 125, zeznania świadka L. L., płyta CD k. 125, przesłuchanie powoda E. F., płyta CD k. 125)
Przedmiotowy samochód stanowi własność powoda E. F.. W dniu 15 lutego 2024 roku powód zawarł z (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w H. umowę przelewu wierzytelności, na mocy której przeniósł na rzecz nabywcy prawo do roszczeń wobec dłużnika z tytułu niewłaściwego wywiązania się z wypełnienia obowiązków wynikających z polisy ubezpieczenia OC w zakresie odpowiedzialności za zdarzenie, następstwem którego jest zaistniała szkoda. Po odmowie przyznania odszkodowania, w dniu 18 marca 2024 roku strony dokonały zwrotnego przeniesienia wierzytelności na rzecz powoda.
(dowód: umowa przelewu wierzytelności z dnia 15 lutego 2024r., k. 81, umowa przelewu zwrotnego z dnia 18 marca 2024r., k. 107)
Zarządcą drogi gminnej, na której doszło do ww. zdarzenia, jest Gmina B..
(okoliczność bezsporna)
Zarządca drogi był objęty ochroną ubezpieczeniową na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zawartej z pozwanym W. (...) z siedzibą w V. Oddział w Polsce z siedzibą w A.. W dniu 14 lutego 2024 roku powód zgłosił szkodę pozwanemu.
Decyzją z dnia 7 marca 2024 roku pozwany poinformował o braku podstaw do wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni od zgłoszenia szkody z uwagi na niedostarczenie przez ubezpieczonego wyjaśnień i dokumentacji niezbędnej do ustalenia okoliczności powstania szkody oraz odpowiedzialności polisowej za przedmiotowe zdarzenie.
Z kolei, decyzją z dnia 18 marca 2024 roku pozwany odmówił przyznania odszkodowania, wskazując, że zgodnie z zebraną dokumentacją ww. droga gruntowa jest poddawana przez ubezpieczonego okresowej kontroli, a po stwierdzeniu nieprawidłowości ubezpieczony dokonał naprawy nawierzchni gruntowej w dniach 4-5 marca 2024 roku. Ubezpieczyciel stwierdził, że utrzymanie drogi gruntowej szczególnie w okresie zimowym w stanie całkowitego bezpieczeństwa jest technicznie niemożliwe do wykonania.
Mimo odwołania powoda, decyzją z dnia 24 kwietnia 2024 roku pozwany ubezpieczyciel podtrzymał swoje wcześniejsze stanowisko, argumentując dodatkowo, że zgodnie ze złożonym przez ubezpieczonego oświadczeniem zarządca drogi wykonuje regularne objazdy dróg gminnych, natomiast od stycznia do końca lutego trwał okres, w którym naprzemiennie występowały opady śniegu, deszczu oraz roztopy. W związku z tym nie były wykonywane naprawy dróg. W 2023 roku ubezpieczony wykonywał prace konserwacyjne w okresie wiosennym, po zakończeniu sezonu zimowego i jesienią.
(dowód: potwierdzenie przyjęcia zgłoszenia szkody, k. 12-13, decyzja z dnia 7 marca 2024r., k. 14-15, decyzja z dnia 18 marca 2024r., k. 18-19, 79, odwołanie powoda z dnia 26 marca 2024r., k. 20-25, decyzja z dnia 24 kwietnia 2024r., k. 26-27, 80, akta szkody, płyta CD k. 86)
Przedmiotowy samochód marki T. (...) o nr rejestracyjnym (...), rok produkcji 2018 został zakupiony przez powoda w 2021 roku jako poleasingowy i bezwypadkowy. (...) było serwisowane w autoryzowanym serwisie (...) T. w U. przy ul(...).
(dowód: przesłuchanie powoda E. F., płyta CD k. 125)
Celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty przywrócenia samochodu powoda marki T. (...) o nr rejestracyjnym (...) do stanu sprzed kolizji wynoszą 8.969,04 zł.
(dowód: pisemna opinia biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej F. C., k. 138-148 wraz z pisemną opinią uzupełniającą, k. 180-183)
Sąd zważył, co następuje:
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów, dowodu z zeznań świadków L. L., B. S., N. F., dowodu z przesłuchania stron, z ograniczeniem do strony powodowej, a także dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej.
Oceniając zebrany w niniejszej sprawie materiał dowodowy, Sąd nie dopatrzył się żadnych podstaw do kwestionowania autentyczności i wiarygodności większości dokumentów przedłożonych przez strony. Sąd miał bowiem na uwadze, że powód ani pozwany ubezpieczyciel nie kwestionowali autentyczności tych dokumentów, ani też nie kwestionowali treści oświadczeń zawartych w tych dokumentach. Powyższe dokumenty nie budziły także żadnych wątpliwości Sądu, albowiem nie nosiły żadnych śladów przerobienia, podrobienia czy innej ingerencji.
Jedynie przedłożone przez strony kalkulacje naprawy – wobec istniejącego pomiędzy nimi sporu – nie mogły stanowić przydatnego dowodu na okoliczność wysokości poniesionej przez powoda szkody. Podkreślić bowiem należy, iż złożoną przez stronę ekspertyzę pozasądową należy traktować wyłącznie jako część jego argumentacji faktycznej i prawnej. Jak wskazuje się w orzecznictwie, gdy strona składa ekspertyzę z intencją uznania jej przez sąd za dowód w sprawie, wówczas istnieją podstawy do przypisania jej także znaczenia dowodu z dokumentu prywatnego. Pozasądowa opinia rzeczoznawcy jako dokument prywatny stanowi jedynie dowód tego, że osoba, która ją podpisała, wyraziła zawarty w niej pogląd, nie korzysta natomiast z domniemania zgodności z prawdą zawartych w niej twierdzeń (zob. wyrok SN z 15 stycznia 2010 r., I CSK 199/09, T.). W niniejszym wypadku pozasądowa kalkulacja naprawy w zakresie dotyczącym wysokości szkody była sprzeczna z opinią sporządzoną przez biegłego sądowego, którą z kolei Sąd uznał za dowód całkowicie wiarygodny. Zdaniem Sądu, opinia przedstawiona przez biegłego F. C. została sporządzona rzetelnie, z uwzględnieniem całokształtu materiału dowodowego. Nadto, została napisana w sposób jasny i zrozumiały, co pozwala Sądowi na prześledzenie toku myślowego biegłego. Ostateczne przedstawione przez biegłego wnioski co do wysokości kosztów naprawienia samochodu, zostały należycie uzasadnione, a także nie budzą wątpliwości Sądu w świetle zasad logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego. Poza tym w opinii uzupełniającej biegły w sposób rzeczowy, logiczny i przekonujący odniósł się do wszystkich zarzutów strony powodowej, a tym samym obronił swoją opinię. Zważyć należy, iż zastrzeżenia powoda wzbudziła przede wszystkim kwestia wymiany felg. Zdaniem powoda biegły błędnie uznał, że felgi nie zostały uszkodzone w wyniku przedmiotowego zdarzenia, co - wedle poszkodowanego - jest sprzeczne z materiałem dowodowym znajdującym się w aktach sprawy (dokumentacja zdjęciowa, zeznania świadków, kalkulacja), a co za tym idzie nie doszacował kosztów naprawy, pomijając koszty naprawy lub wymiany felg. Dalej, powód zarzucił biegłemu, że nie skonsultował się z rzeczoznawcą specjalizującym się w uszkodzeniach felg i elementów zawieszenia, ani nie porównywał rzeczonych uszkodzeń z podobnymi przypadkami, a także nie odniósł się do wpływu uszkodzeń odniesionych na skutek zdarzenia z dnia 6 lutego 2024 roku na dalsze użytkowanie samochodu. Odnosząc się do zarzutów powoda biegły F. C. wskazał, że – wbrew zarzutom powoda – w opinii głównej ani nie wykluczył związku uszkodzeń felg z rzeczonym zdarzeniem drogowym ani też nie pominął kosztu naprawy tych elementów. Jak wyjaśnił na felgach stwierdził m.in. odpryski powłoki lakierniczej w formie punktowej, które mogły zostać spowodowane m.in. pojedynczymi, niewielkimi, niezwiązanymi z podłożem przedmiotami o dużej twardości (kamyczki, grys). Tego typu uszkodzenia mogą powstać na drogach o nawierzchniach gruntowych (a taką nawierzchnię ma ul. (...)), co uniemożliwia wykluczenie, że powstały one na skutek spornego zdarzenia. Naprawę ww. uszkodzeń biegły uwzględnił w opinii, przyjmując za zasadne poddanie felg lakierowaniu naprawczemu mającemu na celu zniwelowanie uszkodzeń powłoki lakierniczej oraz niewielkich uszkodzeń powierzchni elementów lakierowanych. Naprawa lakiernicza – jak wskazał F. C. – obejmuje również szlifowanie, szpachlowanie, gruntowanie, aplikowanie podkładu i wygłaszanie części naprawianej oraz nakładanie lakieru wierzchniego, a więc całą gamę czynności naprawczych. Bezzasadne były również zarzuty powoda dotyczące nieuwzględnienia zdjęć dokumentujących uszkodzenia samochodu. Zważyć bowiem należy, iż zdjęcia te zostały skopiowane do opinii i opisane (str. 3 i 4 opinii głównej). Podobnie, za chybione należało uznać zarzuty dotyczące braku konsultacji z innymi ekspertami czy porównania z podobnymi przypadkami. Biegły z zakresu techniki samochodowej ma bowiem wystarczające kompetencje do samodzielnej oceny uszkodzeń wszelkich zespołów i podzespołów pojazdów samochodowych. Biegły również stanowczo wskazał, że dokonana naprawa w zakresie wskazanym w opinii nie będzie prowadzić do żadnych długofalowych negatywnych skutków, w tym nie będzie rodzić potrzeby dalszych przyszłych napraw. W ocenie Sądu wyjaśnienia biegłego zawarte w opinii uzupełniającej są rzeczowe, logiczne i wyjaśniają wszelkie wątpliwości co do zasadności naprawy felg. Nie ma więc potrzeby dalszego roztrząsania powyższej kwestii.
Brak było również podstaw do kwestionowania osobowego materiału dowodowego. Zważyć należy, iż zeznania wszystkich przesłuchanych w niniejszej sprawie osób w zakresie dotyczącym okoliczności zdarzenia, stanu nawierzchni drogi gruntowej, a także zakresu uszkodzeń były ze sobą zbieżne, a także nie budziły żadnych wątpliwości w świetle zasad logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego. Nadto, co do miejsca, czasu i przyczyn powstania szkody zeznania świadków oraz pokrzywdzonego korelują z treścią dokumentu urzędowego w postaci zaświadczenia wystawionego przez Komisariat Policji w R..
Natomiast, na podstawie art. 205 3 § 2 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. Sąd pominął dowód z zeznań świadka zgłoszony w piśmie powoda z dnia 16 czerwca 2025 roku. Należy bowiem zauważyć, iż zarządzeniem z dnia 16 października 2024 roku Sąd zobowiązał pełnomocnika powoda do złożenia w terminie 3 dni ostatecznych twierdzeń, zarzutów i wniosków dowodowych pod rygorem utraty prawa ich powoływania w toku dalszego postępowania. Przedmiotowy wniosek dowodowy został złożony z uchybieniem ww. terminu. Jednocześnie należało mieć na względzie, że już w odpowiedzi na pozew pozwany ubezpieczyciel kwestionował związek uszkodzenia felg ze zdarzeniem z dnia 6 lutego 2024 roku. Zgłoszenie zatem ww. wniosku dowodowego na końcowym etapie postępowania należało uznać za spóźnione oraz zmierzające do nieuzasadnionego przedłużenia niniejszego postępowania.
Podstawę prawną powództwa stanowią przepisy art. 822 § 1 i 4 k.c. i art. 824 1 § 1 k.c. oraz art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w zw. z art. 415 k.c. Zgodnie z art. 822 § 1 i 4 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Na mocy natomiast art. 824 1 § 1 k.c. o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Z treści art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych wynika, iż w obowiązkowych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej odszkodowanie wypłaca się w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyżej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej w umowie. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy istotne znaczenie miały także przepisy art. 361 § 2 k.c., zgodnie z którym w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz art. 363 § 1 k.c., który stanowi, że co do zasady naprawienie szkody winno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie do stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, przy czym gdyby przywrócenie do stanu poprzedniego pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.
W pierwszej kolejności należało odnieść się do kwestii legitymacji procesowej powoda. Pozwany bowiem w odpowiedzi na pozew powołał się na cesję roszczeń odszkodowawczych na rzecz podmiotu trzeciego. Ostatecznie zarzut ten należało uznać za nieuzasadniony. O ile bowiem w dniu 15 lutego 2024 roku powód przeniósł w drodze przelewu na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w H. wierzytelności o odszkodowanie za szkodę będącą skutkiem zdarzenia z dnia 6 lutego 2024 roku, o tyle w dniu 18 marca 2024 roku doszło do zwrotnego przeniesienia wierzytelności na rzecz powoda. Tym samym w dniu wniesienia pozwu, jak i w dniu zamknięcia rozprawy powód był czynnie legitymowanym do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych jako poszkodowany i właściciel uszkodzonego samochodu.
Dalej, należało odnieść się do zasady odpowiedzialności, albowiem pozwany kwestionował, aby ubezpieczony zarządca drogi ponosił winę za szkodę poniesioną przez powoda. Nie ulega bowiem wątpliwości, że ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej odpowiada jedynie w granicach odpowiedzialności bezpośredniego sprawcy szkody (ubezpieczonego). W niniejszym przypadku ubezpieczonym był zarządca drogi gminnej, na której doszło do zdarzenia. Stąd też źródeł odpowiedzialności ubezpieczonego należało upatrywać w przepisach art. 415 k.c. i art. 20 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (tekst jednolity Dz.U. z 2025 r. poz. 889 ze zm.). W myśl art. 415 k.c. kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Podkreślić należy, że przesłankami odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego jest powstanie szkody, zdarzenie, z którym ustawa łączy obowiązek odszkodowawczy określonego podmiotu oraz adekwatny związek przyczynowy między tym zdarzeniem a szkodą (art. 361 § 1 k.c.). Czyn sprawcy pociągający za sobą odpowiedzialność deliktową musi cechować bezprawność (element obiektywny czynu) i zawinienie (element subiektywny czynu). Bezprawność oznacza sprzeczność z obowiązującym porządkiem prawnym, tj. z nakazami i zakazami wynikającymi z normy prawnej oraz wynikającymi z norm moralnych i obyczajowych, określanych jako zasady współżycia społecznego oraz dobre obyczaje (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 marca 2022 r., II CSKP 564/22, Legalis).
Jak stanowi art. 19 ust. 2 pkt 1 ustawy o drogach publicznych zarządcą dróg gminnych jest wójt (burmistrz, prezydent miasta). Obowiązki zarządcy związane z utrzymaniem drogi zostały określone szczegółowo w art. 20 ustawy o drogach publicznych, przy czym zawarty tam katalog ma charakter otwarty („w szczególności”). Do obowiązków zarządcy drogi niewątpliwie należy utrzymanie części drogi, urządzeń drogi, budowli ziemnych, drogowych obiektów inżynierskich, znaków drogowych, sygnałów drogowych i urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, z wyjątkiem części pasa drogowego, o których mowa w art. 20f pkt 2 (art. 20 pkt 4), przeprowadzanie okresowych kontroli stanu dróg i drogowych obiektów inżynierskich oraz przepraw promowych, w tym weryfikacja cech i wskazanie usterek, które wymagają prac konserwacyjnych lub naprawczych, ze szczególnym uwzględnieniem ich wpływu na stan bezpieczeństwa ruchu drogowego, w tym stan bezpieczeństwa szczególnie zagrożonych uczestników ruchu drogowego (art. 20 pkt 10), wykonywanie robót interwencyjnych, robót utrzymaniowych i zabezpieczających (art. 20 pkt 11), przeciwdziałanie niszczeniu dróg przez ich użytkowników (art. 20 pkt 12).
W ocenie Sądu w niniejszym przypadku strona pozwana nie zdołała skutecznie zwolnić się z odpowiedzialności za szkodę powstałą w majątku powoda. W świetle zeznań świadków oraz powoda, a także treści zaświadczenia wystawionego przez odpowiedni organ Policji nie ulega wątpliwości, że bezpośrednią przyczyną uszkodzenia samochodu powoda było najechanie na dziurę w nawierzchni drogi gruntowej zalanej wodą. Podkreślić przy tym należy, iż ubytek, w który wpadło jedno z kół pojazdu powoda, nie był odosobnioną wyrwą w drodze. Zarówno świadkowie pochodzący z kręgu rodziny powoda (żona, szwagier), jak również świadek niezależny od stron (policjant L. L.) zgodnie zeznali, że na znacznej długości ul. (...) znajdowały się liczne dziury i ubytki, w których stała woda. Ilość ubytków była na tyle duża, że nie było możliwe ich ominięcie. Taki stan drogi uniemożliwiał powodowi podjęcie zarówno manewrów w następstwie których ominąłby sporną wyrwę, jak też rozwinięcie większej prędkości. Wobec tego za całkowicie nieuzasadnione należało uznać zarzuty pozwanego dotyczące przyjęcia przez kierującego T. niewłaściwej taktyki jazdy. Z zeznań B. S. i L. L. wynikało, że mieszkańcy okolicznych nieruchomości wielokrotnie zgłaszali zarządcy drogi problemy ze złą nawierzchnią drogi gruntowej. Za każdym razem Gmina B. miała wskazywać, że ubytki zostaną naprawione po okresie zimowym. Mimo podejmowanych prób łatania dziur, problem stale powracał, co świadczy o niestarannej czy powierzchownej naprawie. Nie budzi wątpliwości Sądu, że mimo wiedzy zarządcy drogi o złym stanie nawierzchni drogi gruntowej, ten nie podejmował skutecznych działań celem naprawy drogi. Nawet, gdyby nie było możliwości dokonania naprawy w porze zimowej, to zarządca drogi powinien chociaż zabezpieczyć tenże odcinek drogi np. poprzez właściwe jego oznakowanie znakami ostrzegawczymi bądź postawienie przeszkód uniemożliwiających najechanie w dziurę (np. pachołki). O ile mieszkańcy okolicznych posesji znali aktualny stan drogi, to dla osób postronnych (jak powód) stan nawierzchni był zaskoczeniem. W niniejszym przypadku strona pozwana nie udowodniła, że ubezpieczony podjął jakiekolwiek czynności zmierzające do należytego zabezpieczenia uszkodzonego odcinka drogi i zapewnienia bezpiecznego przejazdu przez tę drogę. Nie ulega wątpliwości, że na zarządcy drogi ciąży szeroko rozumiany obowiązek wykonywania ogółu prac remontowych, zabezpieczających i przywracających pierwotny (prawidłowy) stan nawierzchni oraz bieżących robót konserwacyjnych, porządkowych i innych, których celem jest poprawa jakości i zwiększenie bezpieczeństwa ruchu, a jego pierwszoplanowym zadaniem jest utrzymanie drogi w stanie wykluczającym narażenie użytkowników na wypadek, pozostający w adekwatnym związku przyczynowym z ich wykorzystaniem (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 17 grudnia 2014r., I ACa 881/14, T.). Tym samym należało uznać, że zarządca drogi ponosi odpowiedzialność za szkodę.
Kolejną kwestią sporną była wysokość szkody. W tym zakresie Sąd oparł swoje ustalenia faktyczne przede wszystkim na dowodzie z opinii biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej. Zdaniem biegłego naprawa winna objąć następujące elementy: pokrywę układu zmywania szyb lewą i prawą (lakierowanie wierzchnie) oraz prawe felgi przednią i tylną (lakierowanie naprawcze), a także wymianę na nowe osłony czujnika wspomagania parkowania (lewa i prawa), zderzaka przedniego, uchwytu silnika zmywacza prawego i lewego, nadkola prawego, folii wewnętrznych zderzaka przedniego i uchwytów wiązki (...). Biegły uwzględnił ceny części nowych i oryginalnych. Zgodnie z orzecznictwem kosztami "ekonomicznie uzasadnionymi" są koszty ustalone według cen, którymi posługuje się wybrany przez poszkodowanego warsztat naprawczy dokonujący naprawy samochodu. Z zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego nie wynika też w żaden sposób, aby istniały podstawy do uwzględnienia innych części aniżeli nowe i oryginalne. Podkreślić należy, iż w przypadku, gdy przed zdarzeniem powodującym szkodę w samochodzie były zamontowane wyłącznie części oryginalne, zasada pełnej kompensacji szkody przesądza o tym, że odszkodowanie powinno uwzględniać także ceny części oryginalnych. Przy braku szczególnych okoliczności, odzyskanie stanu technicznego, zdolności użytkowej i wyglądu estetycznego, jaki pojazd posiadał przed wypadkiem możliwe jest wyłącznie wówczas, gdy zamontowane zostaną części takie same, jak przed szkodą. Zgodnie z utrwalonym poglądem prawnym Sądu Najwyższego zakład ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi (np. uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 12 kwietnia 2012r. III CZP 80/11, Legalis). W niniejszej sprawie ubezpieczyciel nie przedstawił żadnych dowodów, które wskazywałyby, że w przypadku zastosowaniu do naprawy części nowych i oryginalnych dojdzie do wzrostu wartości samochodu. Tym samym wysokość szkody została ustalona przez Sąd przy uwzględnieniu cen części oryginalnych.
Sąd nie znalazł także podstaw do kwestionowania przyjętych przez biegłego kosztów robocizny. Zważyć należy, że w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003 r. w sprawie III CZP 32/03, (opubl. M. Prawn. 2004/2/81) stwierdzono, że odszkodowanie przysługujące od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej za uszkodzenie pojazdu mechanicznego obejmuje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pojazdu, ustalone według cen występujących na lokalnym rynku. W uzasadnieniu powyższej uchwały Sąd Najwyższy podkreślił, iż poszkodowanemu przysługuje wybór odpowiedniego warsztatu naprawczego, któremu powierzy on dokonanie naprawy uszkodzonego pojazdu. Warsztaty te mogą posługiwać się różnymi cenami w zakresie tych samych lub podobnych prac naprawczych. Co więcej, ceny te mogą odbiegać w odpowiedniej skali od cen stosowanych przez warsztaty naprawcze działające na odpowiednim rynku lokalnym (np. na terenie określonego miasta lub gminy). Sąd Najwyższy wskazał też, iż zgodnie z zasadą pełnej kompensaty poniesionej szkody (art. 361 § 2 k.c.), poszkodowany będzie mógł domagać się od podmiotu odpowiedzialnego (ubezpieczyciela) odszkodowania obejmującego poniesione koszty wspomnianych prac naprawczych. Za kategorię "niezbędnych" kosztów naprawy należałoby uznać takie koszty, które zostały poniesione w wyniku przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu jego technicznej używalności istniejącej przed wyrządzeniem szkody przy zastosowaniu technologicznej metody odpowiadającej rodzajowi uszkodzeń pojazdu mechanicznego. Kosztami "ekonomicznie uzasadnionymi" będą koszty ustalone według cen, którymi posługuje się wybrany przez poszkodowanego warsztat naprawczy dokonujący naprawy samochodu. Nie ma przy tym znaczenia fakt, że ceny te odbiegają (są wyższe) od cen przeciętnych dla określonej kategorii usług naprawczych na rynku napraw samochodu. Jeżeli nie kwestionuje się bowiem uprawnienia do wyboru przez poszkodowanego warsztatu samochodowego mającego dokonać naprawy, miarodajne w tym zakresie powinny być ceny stosowane właśnie przez ten warsztat naprawczy w związku z naprawą indywidualnie oznaczonego pojazdu mechanicznego.
Z treści opinii biegłego wynika, że średnie stawki stosowane przez zakłady naprawcze na terenie C. (gdzie zamieszkiwał właściciel pojazdu) kształtują się odpowiednio na poziomie 180-350 zł netto za prace blacharskie i lakiernicze. Stawki przyjęte w kalkulacji sporządzonej na zlecenie powoda w wysokości 220/220 zł/rbg mieszczą się w tym przedziale.
W związku z powyższym, na podstawie art. art. 822 § 1 i 4 k.c. i art. 824 1 § 1 k.c. oraz art. 13 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8.969,04 zł. Nadto, na podstawie art. 481 §1 k.c. Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty od dnia 16 marca 2024 r. do dnia zapłaty. Zważyć bowiem należy, iż powód dokonał zgłoszenia szkody w dniu 14 lutego 2024 r., a zatem zgodnie z art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych 30 – dniowy termin do wypłaty odszkodowania upłynął z dniem 15 marca 2024r. Zważywszy, iż pozwany dysponuje fachowym zespołem rzeczoznawców oraz niezbędnymi środkami technicznymi, nie ulega wątpliwości, że był w stanie ustalić w ww. ustawowym terminie zakres i wysokość szkody.
W pozostałym zakresie, na podstawie powołanych powyżej przepisów a contrario, Sąd powództwo oddalił w pozostałym zakresie.
O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 100 k.p.c. i rozliczył je stosunkowo, uznając, że powód wygrał niniejszy spór w 43 %, zaś pozwany w 57 %. Na poniesione przez powódkę koszty składały się: opłata sądowa od pozwu (1.039 zł), opłata za czynności fachowego pełnomocnika w stawce minimalnej zgodnie z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (3.600 zł), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł) i zaliczka na poczet wynagrodzenia biegłego (500 zł) - łącznie kwota 5.156 zł, z czego - zgodnie ze wskazanym powyżej stosunkiem - powodowi należy się zwrot kwoty 2.217,08 zł. Natomiast, pozwany poniósł koszty w postaci opłaty za czynności fachowego pełnomocnika w stawce minimalnej (3.600 zł), opłata skarbowa (17 zł) oraz zaliczki na poczet opinii biegłego (500 zł), tj. w łącznej kwocie 4.100 zł, z czego przysługuje jej od przeciwnika zwrot kwoty 2.346,69 zł. Po wzajemnym skompensowaniu kosztów pozwanemu należy się od powoda zwrot kwoty 129,61 zł. Zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. od przyznanych kosztów procesu Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się postanowienia do dnia zapłaty.
Nadto, na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 3, art. 8 ust.1 i art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd nakazał ściągnięcie od stron w stosunku, w jakim przegrały niniejszy spór nieuiszczonych kosztów opinii biegłego. Zważyć należy, iż łączny koszt opinii biegłego wyniósł 1.351,94 zł i do kwoty 1.000 zł został pokryty z zaliczek wpłaconych przez strony. Pozostała do rozliczenia kwota 351,94 zł, zgodnie ze stosunkiem w jakim strony przegrały niniejszy spór, powinna zostać rozliczona następująco: powód powinien ponieść 200,61 zł, a pozwany 151,33 zł.