Wyrok z 4 lutego 2026, sygn. I C 2028/20
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (7)
Sygn. akt I C 2028/20
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 4 lutego 2026 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:
Przewodniczący: sędzia Piotr Królikowski
po rozpoznaniu w dniu 4 lutego 2026 r. w Warszawie
na podstawie art. 326 1 k.p.c. na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa J. Z.
przeciwko M. M.
o zapłatę zadośćuczynienia i odszkodowania
1. oddala powództwo;
2. przyznaje adwokat P. E. wynagrodzenie za pełnienie funkcji pełnomocnika powoda z urzędu w kwocie 5.400,00 zł (pięć tysięcy czterysta siedemnaście złotych 00/100) powiększonej o podatek VAT i kwotę tę nakazuje wypłacić przez Skarb Państwa – Sąd Okręgowy w Warszawie.
sędzia Piotr Królikowski
Sygn. akt I C 2028/20
UZASADNIENIE WYROKU
z 4 lutego 2026 r. (k. 575)
Pozwem skierowanym pierwotnie do Sądu Rejonowego Warszawa – Mokotów w Warszawie 14 sierpnia 2019 r. (koperta k. 16) a następnie przekazanym postanowieniem z 28 lipca 2020 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie (postanowienie sygn. akt I C 3595/19 k. 60) i zmodyfikowanym w toku postępowania, J. Z. domagał się, zasądzenia na swoją rzecz od radcy prawnego M. M. kwoty 20.000 zł tytułem naprawienia szkody wynikłej z nienależytego wykonania zobowiązania przez pozwaną, polegającego na nieuzupełnieniu w terminie braków formalnych pozwu w sprawie II C 610/18, w której pozwana została wyznaczona pełnomocnikiem powoda z urzędu, co skutkowało zwrotem pozwu w tamtej sprawie. Jako podstawę tego żądania wskazano art. 471 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c.
Powód wniósł ponadto o zasądzenie na swoją rzecz kwoty 10.000 zł tytułem naprawienia szkody obejmującej uszczerbek na zdrowiu psychicznym, który — według twierdzeń pozwu — miał zostać spowodowany zaniechaniem pozwanej i zwrotem pozwu w sprawie II C 610/18. W tym zakresie powód powołał art. 361 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. Domagał się także zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Wszystkie roszczenia dochodzone na rzecz powoda zostały zgłoszone wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia następującego po doręczeniu pozwanej odpisu pozwu do dnia zapłaty. Jednocześnie powód wniósł o zasądzenie od pozwanej na rzecz Fundacji (...) z siedzibą w E. kwoty 32.000 zł, na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c., tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę doznaną na skutek naruszenia jego dóbr osobistych, które miało polegać na uniemożliwieniu mu realizacji prawa do sądu.
Na wypadek nieuwzględnienia roszczenia głównego związanego z naruszeniem dóbr osobistych powoda, pełnomocnik powoda zgłosił roszczenie ewentualne. W ramach tego żądania powód wniósł o zasądzenie od pozwanej na swoją rzecz łącznej kwoty 30.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia następującego po doręczeniu pozwanej odpisu pozwu do dnia zapłaty. Na kwotę tę składać się miało 20.000 zł tytułem naprawienia szkody wynikłej z zawinionego działania pozwanej, polegającego na nieuzupełnieniu braków formalnych pozwu w sprawie II C 610/18, w oparciu o art. 415 k.c., oraz 10.000 zł tytułem naprawienia szkody obejmującej uszczerbek na zdrowiu psychicznym, również wywodzony z tego zaniechania, w oparciu o art. 361 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 415 k.c. (pozew k. 1 – 15, 26 – 42v, 78 – 105v, modyfikacja k. 210 - 214).
W uzasadnieniu pozwu, a następnie w piśmie modyfikującym powództwo, J. Z. wiązał odpowiedzialność pozwanej M. M. z nienależytym wykonywaniem przez nią obowiązków pełnomocnika ustanowionego dla niego z urzędu w sprawie prowadzonej przed Sądem Okręgowym w Warszawie pod sygnaturą II C 610/18. Powód wskazywał, że sąd zobowiązał pozwaną do uzupełnienia braków formalnych pozwu w terminie tygodniowym pod rygorem zwrotu pozwu, jednak pozwana zobowiązania tego nie wykonała. W jego ocenie uchybienie temu terminowi doprowadziło do zwrotu pozwu, a w konsekwencji pozbawiło go możliwości merytorycznego rozpoznania sprawy. Powód podkreślał, że wartość przedmiotu sporu w tamtym postępowaniu wynosiła 100.000 zł, a chociaż formalnie możliwe było ponowne wystąpienie z tożsamym powództwem, to zwrot pozwu prowadził do wydłużenia czasu dochodzenia roszczenia i mógł wiązać się z dalszymi negatywnymi skutkami procesowymi, w tym z ryzykiem upływu terminów przedawnienia.
Powód zarzucał pozwanej również brak należytego kontaktu oraz nierzetelne informowanie go o rzeczywistym stanie sprawy. Twierdził, że w rozmowach pozwana miała przekazywać mu, iż w sprawie „nic się nie dzieje” i że oczekuje się na decyzję sądu, podczas gdy w rzeczywistości konieczne było podjęcie czynności zmierzających do usunięcia braków formalnych pozwu. W ocenie powoda takie zachowanie było szczególnie naganne z uwagi na jego sytuację osobistą. Jako osoba pozbawiona wolności i przebywająca w systemie terapeutycznym pozostawał bowiem faktycznie zależny od pomocy profesjonalnego pełnomocnika. Powód podnosił, że pozwana, jako radca prawny i pełnomocnik z urzędu, była zobowiązana do zachowania podwyższonej staranności, dochowania terminów sądowych oraz ochrony interesu mocodawcy. Jeżeli zaś kontakt z powodem był utrudniony z uwagi na jego pobyt w areszcie śledczym, pozwana powinna była poinformować o tym sąd, złożyć wniosek o przedłużenie terminu, ewentualnie wnieść zażalenie na zarządzenie o zwrocie pozwu i podjąć dalsze próby kontaktu z powodem.
J. Z. wywodził, że opisane zaniechanie pozwanej stanowiło nienależyte wykonanie zobowiązania oraz naruszenie zasad wykonywania zawodu radcy prawnego. Odwoływał się w tym zakresie do przepisów ustawy o radcach prawnych, Kodeksu Etyki Radcy Prawnego oraz art. 471 k.c. Jednocześnie wskazywał, że odpowiedzialność pozwanej należy ujmować także przez pryzmat naruszenia jego dóbr osobistych, w szczególności prawa do sądu, godności, wolności osobistej oraz poczucia bezpieczeństwa prawnego. Według powoda zwrot pozwu, brak realnej pomocy prawnej i pozostawienie go bez skutecznej ochrony procesowej wywołały u niego cierpienia psychiczne, poczucie bezradności i krzywdy. W piśmie modyfikującym powództwo powód akcentował zwłaszcza naruszenie dobra osobistego w postaci prawa do sądu, twierdząc, że wskutek zaniechania pozwanej pozew w sprawie II C 610/18 został zwrócony i nie wywołał skutków prawnych.
Powód podnosił ponadto, że uchybienie przez pozwaną tygodniowemu terminowi do uzupełnienia braków formalnych pozwu zostało przez nią przyznane, a zatem w jego ocenie było bezsporne i nie wymagało dowodu. Wskazywał również, że składał skargi dotyczące zachowania pozwanej do organów samorządu radców prawnych oraz do Ministra Sprawiedliwości, jednak nie zgadzał się z oceną tych organów, o ile nie dopatrzyły się one podstaw do przypisania pozwanej odpowiedzialności dyscyplinarnej. Zdaniem powoda ewentualny brak stwierdzenia przewinienia dyscyplinarnego nie wyłączał bowiem odpowiedzialności cywilnej pozwanej wobec niego. Powód argumentował, że nawet gdyby sąd nie podzielił stanowiska o naruszeniu jego dóbr osobistych, to zachowanie pozwanej i tak stanowiło zawinione oraz bezprawne działanie rodzące odpowiedzialność deliktową. W konsekwencji domagał się uwzględnienia powództwa jako rekompensaty za nienależyte wykonywanie obowiązków pełnomocnika z urzędu oraz za skutki, jakie — według jego twierdzeń — zachowanie pozwanej wywołało w jego sytuacji procesowej i osobistej.
W odpowiedzi na pozew W odpowiedzi na pozew M. M. wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (odpowiedź k. 107 – 111v).
Odnosząc się do zarzutów powoda pozwana twierdziła, że czynności w sprawach powoda podejmowała niezwłocznie, rzetelnie i uczciwie, zgodnie z prawem, zasadami etyki zawodowej oraz dobrymi obyczajami. Podnosiła, że działała lojalnie wobec powoda, kierowała się jego interesem i dążyła do jak najskuteczniejszej ochrony jego praw. Wskazywała, że podejmowała czynności procesowe na podstawie informacji uzyskanych od powoda w trakcie kontaktów telefonicznych, a zarzuty powoda uważała za całkowicie bezpodstawne. Pozwana podkreślała, że w sprawie konieczny był kontakt z klientem, ponieważ bez uzyskania od niego szczegółowych informacji nie było możliwe precyzyjne wykonanie wszystkich zobowiązań sądu dotyczących podstawy faktycznej powództwa, związku przyczynowego i sposobu określenia krzywdy.
Pozwana argumentowała, że zwrot pozwu nie wyłączał możliwości jego ponownego wniesienia i nie tamował powodowi drogi do sądu. W jej ocenie zaskarżanie zarządzenia o zwrocie pozwu nie było celowe z punktu widzenia interesu powoda, ponieważ prowadziłoby do wydłużenia postępowania, natomiast szybsze było ponowne wniesienie pozwu po uzgodnieniu z powodem niezbędnych informacji. Pozwana podnosiła również, że w sprawie nie doszło do naruszenia praw powoda zagwarantowanych w Konstytucji oraz Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, a powód nie wykazał, aby poniósł jakąkolwiek szkodę w wyniku zwrotu pozwu lub umorzenia postępowania. W szczególności, zdaniem pozwanej, brak było podstaw do przyjęcia, że gdyby nie doszło do zwrotu pozwu lub cofnięcia pozwu bez zrzeczenia się roszczenia, Sąd Okręgowy zasądziłby na rzecz powoda dochodzoną przez niego kwotę tytułem odszkodowania lub zadośćuczynienia.
Pozwana odwołała się również do przebiegu postępowania dyscyplinarnego zainicjowanego zawiadomieniem powoda. W ocenie pozwanej rozstrzygnięcia te potwierdzały, że nie dopuściła się przewinienia dyscyplinarnego ani naruszenia zasad etyki radcy prawnego. Pozwana podnosiła, że trudności w bieżącym kontakcie z powodem, wynikające z jego izolacji, uniemożliwiały wykonanie wszystkich zobowiązań sądu w wyznaczonym tygodniowym terminie, a jednocześnie podejmowane przez nią późniejsze czynności świadczyły o tym, że nie lekceważyła swoich obowiązków i nadal działała w interesie powoda. Mając na uwadze powyższe pozwana twierdziła, że powództwo jest bezzasadne. W jej ocenie powód nie wykazał bezprawności ani zawinienia po jej stronie, nie udowodnił szkody, krzywdy ani związku przyczynowego pomiędzy jej działaniem lub zaniechaniem a twierdzonymi skutkami w sferze procesowej i osobistej powoda.
W pozostałym zakresie strony w toku postępowania podtrzymywały swoje stanowiska.
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
J. Z. dnia 19 kwietnia 2017 r. złożył do Sądu Rejonowego dla Warszawy – Mokotowa w Warszawie pozew przeciwko Skarbowi Państwa – Ministrowi Zdrowia w W. przy ul. (...) – Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia o zapłatę zadośćuczynienia w kwocie 100.000 zł za naruszenie dóbr osobistych oraz 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za spowodowanie cierpień fizycznych i psychicznych oraz kwoty 10.000 zł na wskazany cel społeczny. Postanowieniem z 8 maja 2017 r. w sprawie XVI C 1184/17 sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Warszawie jako właściwego rzeczowo. Postanowieniem z 2 lutego 2018 r. referendarz w Sądzie Okręgowym w Warszawie sygn. akt II C 33/18 zwolnił powoda od kosztów sądowych w całości oraz oddalił jego wniosek o pełnomocnika z urzędu. Postanowieniem z 15 marca 2018 r. Sąd na skutek skargi powoda zmienił pkt 2 postanowienia referendarza przyznając pełnomocnika z urzędu o którego wyznaczenie zwrócił się do Okręgowej Izby Radców Prawnych w W.. Pismem datowanym na 23 marca 2018 r. (L.dz. U (...)) (...) zawiadomiła M. M. o wyznaczeniu pełnomocnikiem z urzędu powoda w sprawie II C 33/18 przed Sądem Okręgowym w Warszawie II Wydział Cywilny. W dniu 12 kwietnia 2018 r. działający z upoważnienia pełnomocnika z urzędu aplikant radcowski J. B. sporządziła kopię akt sprawy. Zarządzeniem z 25 kwietnia 2018 r. przewodniczący zobowiązał pełnomocnika powoda do usunięcia braków formalnych, poprzez wskazanie przeciwko komu powód kieruje swoje żądania, wskazania adresu Narodowego Funduszu Zdrowia, sprecyzowanie podstawy faktycznej żądania pozwu, tj. sprecyzowanie w jaki dokładnie sposób działanie lub zaniechanie pozwanego przyczyniło się do powstania krzywdy po stronie powoda, wyjaśnienie czy powód podejmował próby mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku, gdy takich prób nie było, wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia, wyjaśnienia czy z tytułu zadośćuczynienia za spowodowanie cierpień fizycznych i psychicznych z punktu 2 pozwu powód domaga się zasądzenia kwoty 100 000 zł (jak wskazano słownie) czy też kwoty 1000 000 zł (jak wskazano cyfrowo), w terminie tygodniowym pod rygorem zwrotu pozwu.
Zarządzenie doręczono pełnomocnikowi w dniu 15 maja 2018 r. W aktach sprawy nie znajduje się korespondencja pozwanej skierowana do powoda po doręczeniu tego zarządzenia, w której pozwana wzywałaby powoda do niezwłocznego podania informacji koniecznych do wykonania zobowiązania sądu, w szczególności do sprecyzowania podstawy faktycznej żądania, okoliczności dotyczących krzywdy, kwestii mediacji oraz rozbieżności w zakresie wysokości żądania. Nie ustalono także, aby przed upływem tygodniowego terminu doszło do skutecznej wymiany korespondencji między pozwaną a powodem pozwalającej na uzupełnienie tych braków. Powód był w tym czasie osadzony w jednostce penitencjarnej, a kontakt z nim miał charakter ograniczony. W takich warunkach rzeczywiste uzyskanie od powoda, w terminie tygodniowym, szczegółowych informacji koniecznych do wykonania zarządzenia wymagało podjęcia czynności niezwłocznie po doręczeniu wezwania.
W kancelarii pozwanej sprawa powoda była kojarzona jako sprawa prowadzona z urzędu, dotycząca osoby osadzonej w L., z którą kontakt był utrudniony. W kancelarii odnotowywano ogólne trudności w porozumiewaniu się z powodem oraz ograniczony kontakt telefoniczny. Sprawa była formalnie prowadzona przez pozwaną, choć przy obsłudze kancelarii mogły uczestniczyć także osoby wykonujące czynności pomocnicze (zeznania świadka B. L., k. 224 znacznik 00:13:39–00:21:36; zeznania świadka E. H., k. 275 – 275v, znacznik 00:07:46–00:14:11).
Pismem procesowym z 22 maja 2018 r. pełnomocnik powoda wskazał podmioty pozwane wraz z adresami siedzib, natomiast w pozostałym zakresie wskazał, że powód jest osadzony w zakładzie karnym w L., kontakt telefoniczny z nim jest bardzo utrudniony i nie jest możliwe na dzień upływu terminu obowiązania Sądu określenie większości powyższych kwestii ze względu na brak możliwości ustalenia konkretnych żądań powoda, jak również okoliczności faktycznych w sprawie. Pełnomocnik wskazał, że prowadzi korespondencję listowną z powodem, celem uzyskania szczegółów pozwalających na uzyskanie odpowiedzi na zobowiązanie sądu. Zarazem pełnomocnik wniosła o wyznaczenie dodatkowego terminu na uzupełnienie pozostałych braków pozwu. Zarządzeniem z 6 czerwca 2018 r. Sąd Okręgowy zwrócił pozew na podstawie art. 130 §2 k.p.c. wskazując że termin z art. 130 §1 k.p.c. ma charakter ustawowy co oznacza że nie podlega przedłużeniu. Wobec powyższego ze względu na bezskuteczny upływ terminu do usunięcia braków pozwu Przewodniczący zwrócił pozew. Odpis zarządzenia został doręczony pełnomocnikowi powoda w dniu 14 czerwca 2018 r. Nie zostało wywiedzione zażalenie na powyższą decyzję.
Powód działając osobiście 8 czerwca 2018 r. złożył w sprawie pismo procesowe w którym wskazał, że rozszerza żądania pozwu po 500.000 zł za każde roszczenie. Przewodniczący zarządzeniem z 2 lipca 2018 r. uczynił wzmiankę o prawomocności zarządzenia o zwrocie pozwu z dniem 21 czerwca 2018 r. oraz polecił poinformowanie powoda, że wobec prawomocnego zwrotu pozwu brak jest podstaw do nadania biegu jego pismu z 8 czerwca 2018 r. Powód zwrócił się do Sądu o kopię dokumentów ze sprawy pismem z 28 czerwca 2018 r., co Sąd uwzględnił. Pismem z 18 lipca 2018 r. pełnomocnik powoda wobec wniosku powoda oraz konieczności ponownego nadania biegu sprawie, wniósł o przesłanie pozwu wraz z załącznikami na adres kancelarii, załączając pismo powoda, które wpłynęło do kancelarii 13 lipca 2018 r. Przewodniczący uwzględnił wniosek pełnomocnika – korespondencja sądowa została doręczona 2 sierpnia 2018 r.
Powód ponownie osobiście wniósł do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew o zasądzenie od Skarbu Państwa – Ministra Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia po 500.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych oraz za spowodowanie cierpień fizycznych i psychicznych ze względu na naruszenie praw pacjenta. Nie ustalono, aby ponowny pozew został sporządzony i wniesiony przez kancelarię pozwanej. Pismem procesowym z 4 października 2018 r. powód uzupełnił braki formalne pozwu wskazując m. in. fakty z których wywodził swoje roszczenia. Postanowieniem z 30 październik 2018 r. Sąd Okręgowy uwzględnił skargę powoda na orzeczenie referendarza sądowego i ustanowił dla powoda pełnomocnika z urzędu, wyznaczonego przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w W.. Zarządzeniem z tej samej daty polecił zobowiązanie pełnomocnika do usunięcia dalszych braków formalnych pozwu – pismem z 14 listopada 2018 r. pełnomocnikiem z urzędu (...) wyznaczył M. M.. Zarządzenie wzywające do usunięcia braków zostało doręczone pełnomocnikowi 29 listopada 2018 r. Pismem z 6 grudnia 2018 r. pełnomocnik wskazał ze powód przebywa w Areszcie Śledczym w L. w związku z czym komunikacja z nim odbywa się korespondencyjnie lub telefonicznie. W związku z powyższym pełnomocnik wnosił o przedłużenie terminu do wykonania zarządzenia. Sąd Okręgowy zarządzeniem z 14 grudnia 2018 r. zwrócił pozew. Pismem z 10 lutego 2019 r. powód osobiście zwrócił się do Sądu Okręgowego w Warszawie o nadesłanie kopii z dokumentacji zaznaczając, że nie został wezwany do usunięcia braków formalnych tego pozwu. Zarządzenie o zwrocie pozwu uprawomocniło się z dniem 4 stycznia 2019 r. (dokumentacja ze spraw II C 33/18 oraz II C 610/18 k. 156 – 165).
Powód 20 lutego 2019 r. złożył do Okręgowej Izby Radców Prawnych w W. zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa deliktu dyscyplinarnego przez r. pr. M. M.. W toku postępowania przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym (...) oraz Okręgowym Sądem Dyscyplinarnym OIRP w Warszawie pod sygn. RD (...) ostatecznie postanowieniem z 7 stycznia 2020 r. sygn. DO(...) utrzymano w mocy postanowienie Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego z 26 czerwca 2019 r. o umorzeniu dochodzenia w sprawie dotyczącej nienależytego wykonywania w W. w okresie począwszy od marca 2018 r, zawodu radcy prawnego jako pełnomocnik z urzędu J. Z. przed Sądem Okręgowym w Warszawie tj. w sprawie czynu określonego w art. 6 oraz 12 ust. 1 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego (pkt 1) oraz postanowiono po uprawomocnieniu się orzeczenia z pkt 1 wystąpić do Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych w W. o udzielenie radcy prawnemu M. M. ostrzeżenia (pkt 2).
W toku postępowania dyscyplinarnego zwrócono uwagę, że brak usunięcia braków formalnych pozwów w terminie, co do zasady, może podlegać ocenie z punktu widzenia odpowiedzialności dyscyplinarnej. Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego, a następnie Okręgowy Sąd Dyscyplinarny, przyjęli jednak, że w zakresie samego nieusunięcia braków pozwów w sprawach II C 33/18 i II C 610/18 brak było podstaw do przypisania pozwanej winy dyscyplinarnej. Wskazano, że zobowiązania sądu były zakresowo obszerne, wymagały uzgodnienia z powodem wielu okoliczności faktycznych, a kontakt z nim był utrudniony z uwagi na jego osadzenie. Z tej przyczyny uznano, że nie było możliwe uzgodnienie z powodem wszystkich niezbędnych okoliczności w tygodniowym terminie wskazanym przez sąd.
Jednocześnie organy dyscyplinarne odmiennie oceniły sposób wykonania przez pozwaną obowiązków informacyjnych wobec powoda po zwrocie pozwu. W postanowieniu z 26 czerwca 2019 r. Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego wskazała, że skoro pozwana przyjmowała niecelowość wniesienia zażalenia na zarządzenie o zwrocie pozwu, była zobowiązana poinformować o tym powoda i przedstawić mu informację o bezzasadności lub niecelowości środka odwoławczego. W aktach postępowania dyscyplinarnego nie stwierdzono dowodów, aby kwestia wniesienia zażalenia na zarządzenie o zwrocie pozwu była przedmiotem ustaleń między pozwaną a powodem ani aby powód wyraził wolę niewnoszenia takiego środka. Za naruszenie obowiązków etycznych uznano także brak wykazania, że pozwana przekazała powodowi informację o wyniku sprawy II C 610/18 w odpowiednim terminie. Pozwana powoływała się na przekazanie powodowi informacji telefonicznie, jednak nie przedstawiła dowodu pozwalającego ustalić datę i treść tej rozmowy. Pismo pozwanej do powoda z 22 marca 2019 r. zostało sporządzone dopiero po wezwaniu jej przez Rzecznika Dyscyplinarnego do złożenia wyjaśnień, podczas gdy zarządzenie o zwrocie pozwu w sprawie II C 610/18 doręczono jej 27 grudnia 2018 r. Organy dyscyplinarne przyjęły wobec tego, że poinformowanie powoda o wyniku sprawy po około trzech miesiącach naruszało obowiązek informowania klienta o przebiegu sprawy i skutkach podejmowanych czynności procesowych.
Postanowieniem z 26 czerwca 2019 r. Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego (...) w W. umorzyła dochodzenie w sprawie dotyczącej nienależytego wykonywania w W. w okresie począwszy od marca 2018 r. zawodu radcy prawnego jako pełnomocnik z urzędu J. Z. przed Sądem Okręgowym w Warszawie, tj. w sprawie czynu określonego w art. 6 oraz 12 ust. 1 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego, a zarazem postanowiła, po uprawomocnieniu się tego orzeczenia, wystąpić do Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych wW. o udzielenie M. M. ostrzeżenia. Za wystarczający środek dyscyplinujący uznano ostrzeżenie dziekańskie, bez potrzeby kierowania wniosku o ukaranie, ponieważ stwierdzone uchybienia zakwalifikowano jako czyny mniejszej wagi. Oceniając ich skutki wskazano, że nie zamknęły one powodowi drogi do dalszego dochodzenia roszczeń. (dokumentacja z postępowania dyscyplinarnego k. 112 – 142, 168 - 179).
J. Z. od wielu lat pozostawał w leczeniu psychiatrycznym. W dokumentacji medycznej odnotowano leczenie z powodu zaburzeń nerwicowych od 1989 r. lub 1998 r., następnie od 2001 r. z powodu zaburzeń lękowych. W kolejnych latach rozpoznawano u niego osobowość dyssocjalną, nawracające zaburzenia depresyjne, osobowość nieprawidłową, zaburzenia lękowo-depresyjne, organiczne zaburzenia osobowości, organiczne zaburzenia nastroju oraz organiczne zaburzenia lękowe. W dokumentacji pojawiały się również informacje o nadużywaniu leków nasennych, w szczególności zolpidemu, a także wzmianki dotyczące możliwego alkoholowego zespołu abstynencyjnego, przy braku pełnej dokumentacji w tym zakresie. W dokumentacji medycznej J. Z. odnotowywano obniżony nastrój, lęk, niepokój, bezsenność, myśli rezygnacyjne oraz myśli samobójcze. Objawy tego rodzaju występowały u niego w różnych sytuacjach życiowych na przestrzeni wielu lat. W dokumentacji opisywano także zachowania demonstracyjne, skłonność do obwiniania innych osób za własne niepowodzenia, niedostrzeganie własnego udziału w sytuacjach konfliktowych oraz manipulacyjne wykorzystywanie gróźb samobójczych w celu uzyskania określonych korzyści lub wywarcia wpływu na otoczenie. U J. Z. nie stwierdzono cech upośledzenia umysłowego, objawów choroby psychicznej ani cech zespołu otępiennego, które miałyby istotne znaczenie dla jego funkcjonowania w sprawach sądowych. Zasadnicze znaczenie dla sposobu jego funkcjonowania miały cechy osobowościowe. Silne napięcie i stres, pojawiające się w różnych sytuacjach życiowych, mogły powodować u niego lęk, niepokój, zaburzenia snu oraz myśli samobójcze (dokumentacja medyczna powoda k. 195-198, 286 – 455, 466 - 498, opinia sądowa psychiatryczno-psychologiczna k. 536–546).
Powyższy stan faktyczny Sad Okręgowy ustalił w pierwszej kolejności na podstawie dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy, których autentyczności i rzetelności nie kwestionowała żadne ze stron a i Sąd nie znalazł podstaw dla odmówienia im mocy dowodowej.
Sąd Okręgowy oparł się także na zeznaniach świadków przesłuchanych w sprawie - B. L. (protokół k. 223 – 224 znacznik 00:13:39 – 00:19:35) i E. H. (protokół k. 275 – 275v znacznik 00:07:46 – 00:14:11), uwzględniając je jedynie w ograniczonym zakresie. Były one przydatne dla ustalenia ogólnego tła sprawy, w szczególności tego, że powód był osobą osadzoną, kontakt z nim był utrudniony, a sprawa była w kancelarii kojarzona jako sprawa z urzędu dotycząca klienta pozbawionego wolności. W tym zakresie zeznania te były zgodne z dokumentami znajdującymi się w aktach. Sąd nie dał natomiast wiary tym zeznaniom w takim zakresie, w jakim miałyby one prowadzić do ustalenia, że kancelaria pozwanej realnie i niezwłocznie podjęła skuteczne czynności zmierzające do uzyskania od powoda informacji koniecznych do uzupełnienia braków formalnych pozwu. Zeznania te były ogólne, odwoływały się raczej do kojarzenia sprawy i typowego sposobu działania kancelarii niż do konkretnych czynności podjętych po doręczeniu zarządzenia z 25 kwietnia 2018 r. W aktach nie ma korespondencji, z której wynikałoby, że pozwana po otrzymaniu wezwania sądu zwróciła się do powoda o pilne podanie brakujących informacji. Nie wykazano również daty nadania takiej korespondencji ani jej doręczenia powodowi. Ma to znaczenie tym bardziej, że termin do usunięcia braków wynosił tydzień, a powód przebywał w jednostce penitencjarnej. W zwykłym toku korespondencji pocztowej trudno było realnie zakładać, że pismo wysłane do osadzonego po doręczeniu zarządzenia, odpowiedź powoda oraz przygotowanie pisma procesowego na jej podstawie mogłyby nastąpić w tym samym tygodniowym terminie.
Sąd miał także na uwadze, że z zeznań E. H. wynikało, iż powód sam składał pozew, a świadek nie pamiętał sytuacji, aby powód przesłał do kancelarii dokumenty dotyczące sprawy. Okoliczność ta koresponduje z dokumentacją spraw II C 33/18 i II C 610/18, z której wynika, że ponowne zainicjowanie postępowania nastąpiło wskutek osobistych działań powoda, a nie w wyniku sporządzenia i wniesienia pozwu przez kancelarię pozwanej.
Sąd przesłuchał w sprawie także powoda w charakterze strony (protokół k. 275v – 276v znacznik 00:21:35 - 00:35:20), przy czym jego zeznania miały charakter pomocniczy w stosunku do pozostałych wiarygodnych dowodów.
Ze względu na konieczność zasięgnięcia wiadomości specjalnych w sprawie sąd postanowił o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłych – z zakresu psychiatrii i psychologii (postanowienie k. 572, opinia k. 536 - 546). Opinia odnosiła się do okoliczności objętych postanowieniem dowodowym, tj. do tego, czy wskutek sposobu prowadzenia i zakończenia sprawy II C 610/18 powód doznał pogorszenia stanu zdrowia albo uszczerbku na zdrowiu, w jaki sposób silne napięcie i stres wpływały na jego funkcjonowanie oraz czy w okresie toczenia się spraw II C 610/18 i II C 33/18 był w stanie rozeznać swoje postępowanie w stopniu umożliwiającym mu prowadzenie spraw cywilnych i rozumienie znaczenia podejmowanych czynności. Opinia została sporządzona bez osobistego badania powoda. Powód został wezwany na badanie wyznaczone na 5 marca 2025 r., lecz się nie stawił na terminie. Okoliczność ta nie podważała wartości dowodowej opinii. Ograniczenie materiału badawczego wynikało bowiem z niestawiennictwa powoda, którego obciążał dowodu w zakresie okoliczności na które była sporządzana opinia, a nie z zaniechania biegłych. W tych warunkach biegłe były uprawnione do sporządzenia opinii na podstawie dostępnej dokumentacji medycznej oraz akt sprawy, tym bardziej że materiał ten był obszerny i obejmował wieloletni okres leczenia powoda. Sąd uznał opinię za jasną, spójną i logiczną. Biegłe przeanalizowały dokumentację medyczną powoda, w tym informacje dotyczące wcześniejszego leczenia psychiatrycznego, rozpoznawanych u niego zaburzeń, zgłaszanych objawów oraz sposobu funkcjonowania w sytuacjach napięcia. Opinia uwzględniała zarówno dokumentację sprzed zdarzeń wiązanych przez powoda z działaniem pozwanej, jak i dokumentację późniejszą. Pozwalało to ocenić, czy twierdzone pogorszenie stanu zdrowia pozostawało w związku z zakończeniem sprawy II C 610/18, czy też wpisywało się w utrwalony wcześniej obraz funkcjonowania psychicznego powoda.
Sąd nie znalazł podstaw do dopuszczenia dowodu z opinii uzupełniającej (pismo powoda k. 557, postanowienie k. 563). Zarzuty zgłoszone wobec opinii nie wykazywały jej niejasności, sprzeczności ani niekompletności. Nie wskazano także takich braków w materiale medycznym lub uchybień w rozumowaniu biegłych, które wymagałyby dodatkowego wyjaśnienia. Skoro biegłe dysponowały obszerną dokumentacją medyczną i na tej podstawie mogły udzielić odpowiedzi na pytania sądu, a brak badania wynikał z niestawiennictwa powoda, ponawianie dowodu nie było uzasadnione. W tych okolicznościach Sąd pominął wniosek o dopuszczenie opinii uzupełniającej na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.
Powyższy stan faktyczny w zasadniczej części wynikał z dokumentów zgromadzonych w aktach niniejszej sprawy, dokumentacji spraw II C 33/18 i II C 610/18 oraz dokumentacji postępowania dyscyplinarnego prowadzonego przed organami Okręgowej Izby Radców Prawnych w W.. Sam przebieg czynności procesowych w tych sprawach nie był między stronami sporny co do podstawowych dat i zdarzeń. Poza sporem pozostawało w szczególności, że pozwana została wyznaczona pełnomocnikiem powoda z urzędu, że sąd wzywał ją do usunięcia braków formalnych pozwów, że braki te nie zostały usunięte w terminach prowadzących do nadania sprawom dalszego biegu, a pozwy zostały zwrócone. Niesporne było również, że zarządzenie o zwrocie pozwu w sprawie II C 33/18 nie zostało zaskarżone, a w sprawie II C 610/18 pozwana nie wykazała dokumentem, aby przedstawiła powodowi w odpowiednim czasie stanowisko co do zasadności lub celowości wniesienia środka zaskarżenia od zarządzenia o zwrocie pozwu.
Spór między stronami nie dotyczył więc w istocie samego faktu zwrotu pozwów, lecz oceny znaczenia tego zdarzenia dla odpowiedzialności cywilnej pozwanej. Powód twierdził, że zachowanie pozwanej stanowiło nienależyte wykonanie obowiązków pełnomocnika z urzędu, naruszyło jego dobra osobiste, w szczególności prawo do sądu, oraz spowodowało u niego szkodę majątkową i pogorszenie stanu zdrowia psychicznego. Pozwana kwestionowała te twierdzenia, wskazując na trudności w kontakcie z powodem, obszerny zakres zobowiązań sądu, brak możliwości ustalenia z powodem wszystkich niezbędnych okoliczności w terminie tygodniowym oraz brak szkody po stronie powoda.
Sporny pozostawał również zakres rzeczywistych czynności podejmowanych przez pozwaną w celu uzyskania od powoda informacji koniecznych do wykonania zarządzeń o usunięciu braków formalnych pozwów. W szczególności nie wynikało z akt, aby po doręczeniu pozwanej zobowiązań sądu została skierowana do powoda korespondencja zawierająca konkretne wezwanie do niezwłocznego podania brakujących informacji. Dokumenty zgromadzone w aktach potwierdzały natomiast, że pozwana w pismach kierowanych do sądu powoływała się na utrudniony kontakt z powodem wynikający z jego osadzenia i wnosiła o zakreślenie dodatkowego terminu do uzupełnienia braków pozwu. Dla oceny tej okoliczności istotne było zarazem, że termin do usunięcia braków formalnych pozwu miał charakter ustawowy, co Sąd Okręgowy wskazał w zarządzeniach o zwrocie pozwów.
Istotne dla rozstrzygnięcia pozostawało zatem nie tylko to, czy zachowanie pozwanej można oceniać krytycznie z punktu widzenia standardu wykonywania obowiązków profesjonalnego pełnomocnika, lecz przede wszystkim to, czy powód wykazał wszystkie przesłanki odpowiedzialności cywilnej. Wymagało to ustalenia, czy po jego stronie powstała szkoda majątkowa lub krzywda podlegająca kompensacie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego w rozumieniu art. 23 i 24 k.c., a także czy między zachowaniem pozwanej a twierdzonymi skutkami zachodził normalny związek przyczynowy. Istotne było wiec ustalenie, czy zwrot pozwów rzeczywiście pozbawił powoda możliwości dochodzenia roszczeń przed sądem, czy jedynie spowodował niekorzystny skutek procesowy, który nie zamykał drogi do ponownego wniesienia pozwu.
W zakresie stanu zdrowia powoda bezsporne było, że J. Z. od wielu lat korzystał z leczenia psychiatrycznego i zgłaszał objawy depresyjne, lękowe, zaburzenia snu oraz myśli samobójcze. Sporne pozostawało natomiast, czy sposób prowadzenia i zakończenia spraw II C 33/18 i II C 610/18 doprowadził do pogorszenia jego stanu zdrowia albo wywołał uszczerbek na zdrowiu pozostający w związku przyczynowym z działaniem lub zaniechaniem pozwanej. Z tej przyczyny konieczne było przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych psychiatry i psychologa.
Podstawę prawną oceny roszczeń powoda stanowiły art. 471 k.c. w zw. z art. 472 k.c., art. 355 § 2 k.c. i art. 750 k.c., a w zakresie roszczeń wywodzonych z naruszenia dóbr osobistych także art. 23 k.c., art. 24 § 1 k.c. oraz art. 448 k.c. W zakresie żądania ewentualnego opartego na odpowiedzialności deliktowej należało uwzględnić art. 415 k.c.
Punktem wyjścia dla oceny zgłoszonych roszczeń było ustalenie charakteru odpowiedzialności pozwanej jako radcy prawnego ustanowionego dla powoda z urzędu. Sam fakt wyznaczenia pełnomocnika przez właściwy organ samorządu zawodowego nie oznacza, że między pełnomocnikiem a stroną powstaje typowa umowa zawarta w wyniku swobodnych negocjacji. Nie zmienia to jednak tego, że do oceny sposobu wykonywania pomocy prawnej przez profesjonalnego pełnomocnika stosuje się miernik należytej staranności przewidziany w art. 355 § 2 k.c., z uwzględnieniem zawodowego charakteru podejmowanych czynności. W sprawach dotyczących wadliwego prowadzenia postępowania przez profesjonalnego pełnomocnika odpowiedzialność odszkodowawcza nie sprowadza się więc do samego stwierdzenia, że określona czynność procesowa nie została dokonana albo została dokonana nieskutecznie. Konieczne jest ustalenie, czy zachowanie pełnomocnika odbiegało od wymaganego wzorca staranności, czy po stronie mocodawcy powstała szkoda lub krzywda oraz czy między tym zachowaniem a twierdzonym skutkiem zachodzi normalny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 1 k.c.
Zobowiązanie profesjonalnego pełnomocnika jest zobowiązaniem starannego działania, a nie zobowiązaniem rezultatu. Radca prawny nie odpowiada za sam wynik sprawy, za oddalenie powództwa, zwrot pozwu albo nieuzyskanie przez stronę oczekiwanego rozstrzygnięcia. Może natomiast ponosić odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną mocodawcy wskutek niedochowania należytej staranności zawodowej. Staranność ta obejmuje nie tylko znajomość przepisów prawa i aktualnych kierunków ich wykładni, ale także podejmowanie czynności procesowych w terminach, wykorzystywanie dostępnych środków służących ochronie interesu mocodawcy oraz informowanie klienta o przebiegu sprawy, skutkach podejmowanych czynności i związanym z nimi ryzyku.
Standard ten znajduje potwierdzenie również w zasadach wykonywania zawodu radcy prawnego, w tym w obowiązku wykonywania czynności zawodowych rzetelnie, sumiennie, zgodnie z prawem i z uwzględnieniem dobra klienta. Przepisy Kodeksu Etyki Radcy Prawnego nie stanowią samodzielnej podstawy odpowiedzialności odszkodowawczej wobec klienta, ale mają znaczenie przy konkretyzacji miernika należytej staranności, o którym mowa w art. 355 § 2 k.c. Naruszenie standardów zawodowych może więc świadczyć o nienależytym wykonaniu zobowiązania, nie przesądza jednak jeszcze o zasadności roszczenia odszkodowawczego. Konieczne jest bowiem także wykazanie szkody i normalnego związku przyczynowego między zachowaniem pełnomocnika a tą szkodą.
W sprawie niniejszej nie było podstaw do przyjęcia, że pozwana odpowiada wobec powoda wyłącznie dlatego, że w sprawach II C 33/18 i II C 610/18 doszło do zwrotu pozwów. Zwrot pozwu był skutkiem nieusunięcia braków formalnych w terminie. Sąd miał przy tym na uwadze, że Sąd Okręgowy prawidłowo wskazywał pozwanej w tamtych sprawach, iż termin do usunięcia braków formalnych pozwu przewidziany w art. 130 § 1 k.p.c. ma charakter ustawowy i jako taki nie podlega przedłużeniu. Złożenie przez pozwaną wniosków o zakreślenie dodatkowego terminu nie mogło więc doprowadzić do uchylenia rygoru zwrotu pozwu. W tym zakresie zarzuty powoda dotyczące nieskuteczności działań pozwanej nie były pozbawione podstaw. Nie oznacza to jednak, że powództwo mogło zostać uwzględnione. Odpowiedzialność cywilna pełnomocnika nie powstaje automatycznie z chwilą stwierdzenia uchybienia procesowego. Powód powinien wykazać, że uchybienie to spowodowało po jego stronie konkretną szkodę majątkową, krzywdę podlegającą kompensacie albo naruszenie dobra osobistego uzasadniające zastosowanie art. 448 k.c. Musiał także wykazać, że między zachowaniem pozwanej a wskazywanymi skutkami zachodzi normalny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 1 k.c.
W procesach dotyczących odpowiedzialności pełnomocnika za wadliwe prowadzenie wcześniejszej sprawy sądowej szczególne znaczenie ma ocena hipotetycznego przebiegu tamtego postępowania. Jeżeli klient twierdzi, że na skutek błędu pełnomocnika utracił możliwość uzyskania określonego świadczenia, powinien wykazać, że przy prawidłowym działaniu pełnomocnika istniała realna możliwość uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia. Nie chodzi o wykazanie z całkowitą pewnością, że wcześniejsza sprawa zostałaby wygrana, ponieważ taka pewność co do hipotetycznego rozstrzygnięcia sądu co do zasady nie jest możliwa. Konieczne jest jednak przedstawienie materiału pozwalającego ocenić, że uchybienie pełnomocnika zniweczyło rzeczywistą szansę procesową klienta, a nie jedynie spowodowało formalne zakończenie sprawy, którą można było wszcząć ponownie.
Powód temu ciężarowi nie sprostał. Żądając kwoty 20.000 zł tytułem szkody wynikłej z nieuzupełnienia braków formalnych pozwu, powód nie wykazał, aby w sprawie II C 33/18 albo II C 610/18 przysługiwało mu wobec Skarbu Państwa – Ministra Zdrowia lub Narodowego Funduszu Zdrowia roszczenie, które przy prawidłowym działaniu pozwanej zostałoby z wysokim prawdopodobieństwem uwzględnione. Nie przedstawił materiału pozwalającego ocenić zasadność tamtych roszczeń co do podstawy i wysokości. Nie wykazał również, aby wskutek zwrotu pozwów doszło do przedawnienia jego roszczeń, utraty dowodów, powstania dodatkowych kosztów albo innego wymiernego uszczerbku majątkowego.
Istotne było również to, że zwrot pozwu na podstawie art. 130 § 2 k.p.c. nie stanowi merytorycznego rozstrzygnięcia o żądaniu pozwu i nie zamyka stronie drogi do ponownego wystąpienia z tym samym roszczeniem. W niniejszej sprawie powód z takiej możliwości korzystał, podejmując osobiste czynności zmierzające do ponownego wniesienia pozwu. Nie zostało wykazane, aby zwrot wcześniejszych pozwów definitywnie pozbawił go możliwości dochodzenia roszczeń przed sądem. Pozwana trafnie więc podnosiła, że sam zwrot pozwu nie jest równoznaczny z utratą roszczenia ani z powstaniem szkody w wysokości odpowiadającej całości lub części kwot dochodzonych w sprawach przeciwko Skarbowi Państwa i Narodowemu Funduszowi Zdrowia.
Zarzut pozwanej dotyczący utrudnionego kontaktu z powodem miał znaczenie jedynie w ograniczonym zakresie. Sąd nie podzielił stanowiska pozwanej w zakresie, w jakim zmierzało ono do usprawiedliwienia nieusunięcia braków formalnych pozwów samym faktem osadzenia powoda i trudnościami w komunikacji. Okoliczności te były realne, ale nie miały charakteru nadzwyczajnego. W praktyce sądowej pełnomocnicy z urzędu wielokrotnie reprezentują osoby pozbawione wolności, przebywające w zakładach karnych i aresztach śledczych, niejednokrotnie poza miejscem prowadzenia kancelarii. Taka sytuacja utrudnia kontakt z klientem, lecz nie znosi obowiązku podjęcia rzeczywistych, adekwatnych i niezwłocznych czynności zmierzających do ochrony jego interesu procesowego.
Działania pozwanej w obu sprawach miały w istocie charakter formalny. Pozwana składała pisma, w których powoływała się na utrudniony kontakt z powodem i wnosiła o zakreślenie dodatkowego terminu do uzupełnienia braków pozwu. Nie były to jednak czynności skuteczne z punktu widzenia celu, jakiemu miały służyć. Termin do usunięcia braków formalnych pozwu wynikający z art. 130 § 1 k.p.c. jest terminem ustawowym i nie podlega przedłużeniu. Sąd Okręgowy w zarządzeniach o zwrocie pozwów prawidłowo wskazał tę okoliczność. Profesjonalny pełnomocnik powinien był uwzględnić ją już w chwili otrzymania zobowiązania sądu, a nie opierać dalsze działanie na wniosku, który z przyczyn prawnych nie mógł doprowadzić do przedłużenia terminu.
W aktach brak jest dowodu, aby po doręczeniu zarządzeń wzywających do usunięcia braków formalnych pozwana niezwłocznie skierowała do powoda korespondencję zawierającą konkretne pytania i żądanie pilnego podania informacji koniecznych do wykonania zobowiązania sądu. Brak jest również dowodu, aby pozwana podjęła inne czynności organizacyjne pozwalające na realny kontakt z powodem przed upływem terminu, w szczególności przez uzyskanie kontaktu telefonicznego za pośrednictwem jednostki penitencjarnej, wystąpienie o umożliwienie kontaktu w trybie właściwym dla osoby osadzonej albo posłużenie się osobą uprawnioną do działania z jej upoważnienia w miejscu osadzenia powoda. Ma to znaczenie tym bardziej, że z materiału sprawy wynika, iż w kancelarii pozwanej czynności przy sprawach mogły wykonywać także inne osoby, w tym aplikanci lub osoby wykonujące czynności pomocnicze.
Pozwana jako radca prawny ponosiła odpowiedzialność nie tylko za osobiste podejmowanie czynności procesowych, ale także za organizację pracy kancelarii w sposób umożliwiający należyte prowadzenie przyjętych spraw. Jeżeli sprawa wymagała pilnego uzyskania informacji od osoby osadzonej poza W., to obowiązkiem pozwanej było takie zorganizowanie działania, aby nie ograniczać się do stwierdzenia trudności w kontakcie. Pełnomocnik zawodowy powinien był rozważyć dostępne środki pozwalające na uzyskanie danych od powoda, zwłaszcza gdy sytuacja powtarzała się albo przynajmniej wykazać, że takie realne próby zostały podjęte. W niniejszej sprawie takich czynności nie wykazano. Nie można więc przyjąć, że pozwana dochowała należytej staranności tylko dlatego, że poinformowała sąd o trudnościach w kontakcie i złożyła wniosek o dodatkowy termin. Takie działania nie odpowiadały rzeczywistemu problemowi procesowemu, jakim był krótki, ustawowy termin do usunięcia braków pozwu. Nie prowadziły też do zabezpieczenia interesu powoda, skoro od początku powinno być wiadome, że wniosek o przedłużenie terminu nie zapobiegnie zwrotowi pozwu.
Sąd miał także na uwadze, że po doręczeniu zarządzeń o zwrocie pozwów pozwana nie wykazała, aby w sposób terminowy i wyczerpujący poinformowała powoda o skutkach tych zarządzeń, możliwości ich zaskarżenia oraz o własnej ocenie celowości wniesienia zażalenia. Obowiązek informowania klienta o przebiegu sprawy, jej wyniku i przysługujących środkach procesowych należy do podstawowych obowiązków profesjonalnego pełnomocnika. Dotyczy to w szczególności klienta korzystającego z pomocy prawnej z urzędu, pozbawionego wolności i faktycznie zależnego od informacji przekazywanych przez pełnomocnika.
Z tych względów Sąd nie przyjął, aby sposób działania pozwanej odpowiadał miernikowi należytej staranności zawodowej. Uchybienia te nie prowadziły jednak automatycznie do uwzględnienia powództwa. Dla odpowiedzialności cywilnej pozwanej konieczne było jeszcze wykazanie przez powoda szkody albo krzywdy oraz normalnego związku przyczynowego między uchybieniami pozwanej a dochodzonymi roszczeniami. Właśnie tych przesłanek powód w niniejszym postępowaniu nie wykazał.
Nie zostało również wykazane roszczenie dotyczące pogorszenia stanu zdrowia psychicznego powoda. Powód twierdził, że zwrot pozwu oraz sposób prowadzenia sprawy przez pozwaną doprowadziły u niego do pogorszenia stanu psychicznego, nasilenia objawów depresyjnych, bezsenności i myśli samobójczych. Twierdzenia te nie znalazły potwierdzenia w opinii sądowej psychiatryczno-psychologicznej. Z opinii wynikało, że powód od wielu lat pozostawał w leczeniu psychiatrycznym, a objawy, na które powoływał się w niniejszej sprawie, występowały u niego także przed zdarzeniami wiązanymi z działaniem pozwanej. Biegłe wskazały, że zasadnicze znaczenie dla sposobu funkcjonowania powoda miały utrwalone cechy osobowościowe oraz wieloletnie zaburzenia psychiczne. Nie stwierdziły natomiast podstaw do przyjęcia, aby sposób prowadzenia i zakończenia sprawy II C 610/18 spowodował u powoda nowy uszczerbek na zdrowiu albo istotne pogorszenie stanu zdrowia pozostające w związku przyczynowym z zachowaniem pozwanej.
Z tych samych względów nie zasługiwało na uwzględnienie żądanie zapłaty kwoty 32.000 zł na rzecz Fundacji (...) na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. Art. 448 k.c. przewiduje majątkowy środek ochrony w razie naruszenia dobra osobistego. Dla jego zastosowania konieczne jest jednak nie tylko wskazanie dobra osobistego, ale także wykazanie jego naruszenia, bezprawności zachowania sprawcy, a w przypadku świadczenia pieniężnego także krzywdy pozostającej w normalnym związku przyczynowym z tym zachowaniem. W przeważającym ujęciu przyjmuje się również wymóg zawinionego naruszenia dobra osobistego.
Powód wskazywał w tym zakresie przede wszystkim na naruszenie prawa do sądu, godności, wolności osobistej i poczucia bezpieczeństwa prawnego. Sąd nie podzielił tego stanowiska. Zwrot pozwu z przyczyn formalnych, choć niewątpliwie był dla powoda niekorzystnym skutkiem procesowym, nie oznaczał pozbawienia go prawa do sądu. Powód miał możliwość ponownego wniesienia pozwu i możliwość tę wykorzystał. Mógł także wnieść o przyznanie mu pełnomocnika przed wytoczenie powództwa. Nie wykazał, aby wskutek działania lub zaniechania pozwanej utracił definitywnie możliwość sądowego dochodzenia roszczeń, aby jego roszczenia uległy przedawnieniu, ani aby doszło do innego skutku, który można byłoby utożsamić z realnym zamknięciem drogi sądowej.
Nie zostało również wykazane naruszenie godności lub wolności osobistej powoda. Zachowanie pozwanej dotyczyło prowadzenia spraw cywilnych i komunikacji z klientem w ramach pomocy prawnej z urzędu. Nie ingerowało w status osobisty powoda, jego pozbawienie wolności ani w zakres wykonywania wobec niego środków izolacyjnych. Samo subiektywne poczucie zawodu, bezradności albo braku zaufania do pełnomocnika nie wystarcza do przyjęcia naruszenia dobra osobistego w rozumieniu art. 23 i 24 k.c. ani do zasądzenia świadczenia z art. 448 k.c.
Powód nie wykazał także krzywdy pozostającej w adekwatnym związku przyczynowym z zachowaniem pozwanej. W sprawie można przyjąć, że zwrot pozwów i opóźniona albo niewystarczająca informacja o ich skutkach mogły być dla powoda źródłem stresu i niezadowolenia. Nie każde negatywne przeżycie związane z przebiegiem sprawy sądowej jest jednak krzywdą uzasadniającą zasądzenie świadczenia pieniężnego. Konieczne było wykazanie, że zachowanie pozwanej wywołało u powoda krzywdę o takim charakterze i natężeniu, które pozostawały w normalnym związku przyczynowym z tym zachowaniem. Materiał dowodowy, w szczególności opinia sądowa psychiatryczno-psychologiczna, nie pozwalał na takie ustalenie.
Oceny tej nie zmienia wynik postępowania dyscyplinarnego. Sąd uwzględnił, że organy dyscyplinarne dostrzegły uchybienia pozwanej dotyczące obowiązków informacyjnych wobec powoda, w szczególności w zakresie poinformowania go o wyniku sprawy II C 610/18 i o ocenie celowości zaskarżenia zarządzenia o zwrocie pozwu. Ustalenia te były istotne przy ocenie standardu działania pozwanej. Nie przesądzały jednak o odpowiedzialności cywilnej. Postępowanie dyscyplinarne i proces cywilny mają odmienny przedmiot. Stwierdzenie uchybienia zawodowego albo uznanie, że zachodzi podstawa do ostrzeżenia dziekańskiego, nie zastępuje ustalenia szkody, krzywdy i normalnego związku przyczynowego. Te przesłanki powód musiał wykazać w niniejszej sprawie, czego nie uczynił.
Nie mogło zostać uwzględnione również roszczenie ewentualne oparte na art. 415 k.c. Powód wywodził je z tych samych okoliczności faktycznych, które stanowiły podstawę roszczenia kontraktowego, tj. z nieusunięcia braków formalnych pozwów i zaniechania skutecznych czynności po ich zwrocie. Nawet przy przyjęciu, że określone zachowania pozwanej mogły być oceniane jako nienależyte wykonanie obowiązków pełnomocnika, powód nadal musiał wykazać szkodę oraz adekwatny związek przyczynowy. W reżimie deliktowym ciężar ten nie był mniejszy. Skoro powód nie wykazał, aby wskutek zachowania pozwanej utracił realnie zasadne roszczenie, poniósł konkretną szkodę majątkową, doznał uszczerbku na zdrowiu psychicznym albo krzywdy wynikającej z naruszenia dobra osobistego, brak było podstaw do uwzględnienia powództwa także na podstawie art. 415 k.c.
Podsumowując, Sąd nie oddalił powództwa dlatego, że działania pozwanej były w pełni prawidłowe. Materiał sprawy pozwalał dostrzec uchybienia w sposobie komunikacji z powodem i w reakcji na zarządzenia o zwrocie pozwów. Nie były one jednak wystarczające do zasądzenia dochodzonych kwot. Odpowiedzialność cywilna wymaga bowiem wykazania nie tylko uchybienia pełnomocnika, ale także naruszenia dóbr osobistych, szkody albo krzywdy oraz normalnego związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem szkodzącym a powstałym uszczerbkiem majątkowym. Powód tych przesłanek nie wykazał, w związku z czym Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji w punkcie 1.
O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w niniejszej sprawie Sąd orzekł na podstawie art. 108 § 1 zdanie pierwsze k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, stosowanym odpowiednio, a także na podstawie przepisów rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu w zakresie powiększenia wynagrodzenia o należny podatek VAT, przy uwzględnieniu stawki wynikającej z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Pełnomocnik powoda z urzędu w piśmie z 30 grudnia 2025 r. wniósł o przyznanie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej oraz złożył oświadczenie, że koszty te nie zostały poniesione przez stronę ani w całości, ani w części (k. 572). Warunek formalny przyznania wynagrodzenia został więc spełniony. Sąd miał przy tym na uwadze, że pełnomocnik ustanowiony z urzędu otrzymuje wynagrodzenie za faktycznie udzieloną pomoc prawną, nie zaś za samo ustanowienie w sprawie. W niniejszym postępowaniu pomoc taka została rzeczywiście udzielona. Pełnomocnik powoda podejmował czynności procesowe, reprezentował powoda w toku sprawy, odnosił się do stanowiska strony przeciwnej, uczestniczył w postępowaniu dowodowym i przeprowadzonych rozprawach oraz zajmował stanowiska w toku procesu. Nie było zatem podstaw do przyjęcia, że czynności pełnomocnika miały charakter jedynie pozorny albo że nie stanowiły profesjonalnej pomocy prawnej udzielonej stronie.
Powództwo zostało oddalone w całości, wobec czego pozwana była stroną wygrywającą proces. Nie było zatem podstaw do obciążenia jej kosztami nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu. Jednocześnie powód był zwolniony od kosztów sądowych w całości, a wynagrodzenie pełnomocnika z urzędu nie zostało przez niego uiszczone ani w całości, ani w części. W tych okolicznościach koszty nieopłaconej pomocy prawnej podlegały przyznaniu od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd uwzględnił przy tym stanowisko wynikające z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którym nie jest dopuszczalne różnicowanie wynagrodzenia pełnomocnika ustanowionego z urzędu przez przyznanie mu stawki niższej niż stawka minimalna należna pełnomocnikowi działającemu z wyboru. Z tych względów Sąd Okręgowy postanowił jak w sentencji w punkcie 2.
sędzia Piotr Królikowski