sygn. I ACa 668/25 19 lutego 2026 Sąd Apelacyjny w Krakowie

Wyrok z 19 lutego 2026, sygn. I ACa 668/25

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono apelację
Typ sprawy sprawa nieprocesowa
Kwota główna 108.290,46 zł · kwota żądania
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Role w sprawie
powód pozwany wnioskodawca
Data orzeczenia 19 lutego 2026
Sąd Sąd Apelacyjny w Krakowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Wojciech Żukowski

Sygn. akt I ACa 668/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Kraków, dnia 19 lutego 2026 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Wojciech Żukowski

Protokolant: Mirosław Deja

po rozpoznaniu w dniu 19 lutego 2026 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa D. V. i N. V.

przeciwko Syndykowi masy upadłości (...) Bank S.A. w upadłości z siedzibą w A.

o ustalenie

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku częściowego Sądu Okręgowego w Kielcach

z dnia 20 listopada 2024 r. sygn. akt I C 3347/24

oddala apelację.

UZASADNIENIE

W pozwie z dnia 29 kwietnia 2021 roku powodowie N. V. i D. V. wnieśli o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwoty 263.321,12 zł tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanej w związku z nieważnością zawartej przez strony umowy kredytu i pobraniem świadczeń nienależnych w okresie od 30 kwietnia 2011 roku do 5 listopada 2020 roku wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 14 stycznia 2021 roku do dnia zapłaty oraz o ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu nr (...) z dnia 1 marca 2007 roku w związku ze stwierdzeniem nieważności przedmiotowej umowy. Zgłosili także roszczenie ewentualne domagając się zasądzenia od strony pozwanej na ich rzecz kwoty 108.290,46 zł tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanej w związku z pobraniem środków na spłatę kredytu w zawyżonej wysokości w okresie od 30 kwietnia 2011 roku do 5 listopada 2020 roku wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 14 stycznia 2021 roku do dnia zapłaty. Wnieśli o zasądzenie na ich rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotność stawki minimalnej wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu powodowie wskazali postanowienia umowy i regulaminu (§ 1 ust 1 umowy, § 6 ust 1 umowy, § 9 ust 2 umowy, § 10 ust 3 umowy, § 16 ust 4 regulaminu, § 19 ust 5 regulaminu, § 21 ust 5 regulaminu), które w ich ocenie są abuzywne, zmierzają do zaburzenia równowagi kontraktowej na wyłączną korzyść pozwanej, która wykorzystała swoją silniejszą pozycję (jako przedsiębiorcy) względem konsumenta oraz jego nieświadomość i brak specjalistycznej wiedzy co do ryzyka związanego z oferowanym produktem. Tym samym ocenić je należy jako naruszające dobre obyczaje oraz prowadzące do powstania znaczącej nierównowagi praw i obowiązków ze szkodą dla konsumenta, a w konsekwencji bezskuteczne. Bezskuteczność kwestionowanych postanowień z kolei prowadzić będzie do nieważności całej umowy, ponieważ jej dalsze obowiązywanie w kształcie pozbawionym kwestionowanych postanowień nie jest możliwe. Na skutek nieważności przedmiotowej umowy całość środków pobranych przez pozwaną od strony powodowej stanowi świadczenia nienależne którego zwrotu strona powodowa może się domagać na podstawie treści art. 405 k.c. w zw. z treścią art. 410 k.c., co też czyni w żądaniu głównym objętym treścią petitum niniejszego pozwu. Ewentualnie, w przypadku nie podzielenia stanowiska strony powodowej co do upadku całości umowy kredytu czy to na skutek jej niezgodności z prawem jako całości, czy też w kształcie pozbawionym kwestionowanych postanowień umownych, to same kwestionowane postanowienia winny zostać uznane za bezskuteczne w świetle treści art. 385[1] § 1 k.c., zaś umowa uznana za dalej obowiązującą w treści pozbawionej kwestionowanych postanowień zgodnie z art. 385[1] § 2 k.c. Jednocześnie bezskuteczność kwestionowanych postanowień pociąga za sobą nieważność każdego aneksu do umowy kredytu, którego treść zawiera postanowienia uzależnione w swojej skuteczności od skutków zastosowania mechanizmu indeksacji, gdyż na skutek braku określenia salda kredytu oraz rat kredytowych w walucie obcej staje się on bezprzedmiotowy.

Pozwany (...) Bank S.A. z siedzibą w A. w złożonej w dniu 13 lipca 2021 roku odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów postepowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa. Pozwany zaprzeczył, jakoby: a. doszło do nadpłaty kredytu oraz zaprzeczył roszczeniom strony powodowej zarówno co do zasady jak i co do wysokości, w każdym wariancie ewentualnym; b. wyliczenia dokonane dowolnie przez stronę powodową (w tym w oparciu o dowolnie obrane kryteria) były prawidłowe i mogły stanowić podstawę rozstrzygnięcia; c. strona powodowa nie była informowana o ryzyku związanym z Umową; d. strona powodowa nie była informowana o treści Umowy; e. strona powodowa została przymuszona (w szczególności przez pozwanego) do zawarcia Umowy kredytu wyrażonego w walucie obcej; f. strona powodowa nie miała wpływu na treść Umowy, w tym na walutę Umowy; g. pozwany na podstawie Umowy był uprawniony do określania kursu w sposób dowolny; h. sporne postanowienia Umowy w zakresie indeksacji kwoty kredytu zostały wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych; i. pozwany był związany treścią wpisów do rejestru klauzul niedozwolonych dotyczących innych niż pozwany podmiotów oraz innych niż stosowane przez pozwanego treści warunków umownych; j. w Umowie znajdowały się postanowienia niedozwolone w rozumieniu art. 385[1] k.c., w tym w szczególności w zakresie określania kursu; k. doszło do naruszenia dobrych obyczajów lub rażącego naruszenia interesów strony powodowej; l. skutkiem zarzucanej abuzywności miałoby być uznanie Umowy za „złotową” (bez zasady indeksacji do waluty obcej) ale oprocentowaną stawką LIBOR (przynależną walucie obcej); m. skutkiem zarzucanej abuzywności miałoby być uznanie Umowy za nieważną w całości lub części; n. po stronie pozwanego wystąpiło wzbogacenie, w szczególności w związku ze wzrostem kursu waluty CHF w stosunku do PLN; o. Umowa jest w części lub w całości nieważna; p. Umowa nie zawiera obligatoryjnych elementów wymaganych przez prawo; q. Umowa narusza zasady współżycia społecznego; r. stronie powodowej przysługuje interes prawny w powództwie o ustalenie, względnie, że takie powództwo jest zasadne merytorycznie.

Wyrokiem częściowym z dnia 20 listopada 2024 r. Sąd Okręgowy w Kielcach ustalił, że nie istnieje pomiędzy stronami stosunek prawny wynikający z Umowy Kredytu Hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF zawartej w dniu 1 marca 2007 roku pomiędzy D. V. i N. V. a (...) Bank S.A. w K.- (...) Oddział w O., z powodu nieważności umowy.

Sąd Okręgowy ustalił, że D. V. i N. V. poszukiwali możliwości uzyskania kredytu na budowę domu, w którym planowali zamieszkać. Udali się do Banku (...) i złożyli wniosek o kredyt w złotych polskich. Otrzymali decyzję odmowną z uwagi na brak zdolności kredytowej. Postanowili skorzystać z oferty kredytu w CHF. D. V. działając w imieniu swoim i żony umówił się na spotkanie z doradcą z (...) S.A. w K. DOM Oddział w O.. Odbyły się dwa spotkania, na drugim spotkaniu doszło do podpisania umowy.

Powodowi została przedstawiona oferta kredytu indeksowanego do CHF, bowiem na zaciągnięcie takiego kredytu powodowie mieli zdolność kredytową. Doradca kredytowy poinformował powoda, że waluta CHF jest walutą bezpieczną, kurs franka szwajcarskiego jest stabilny. Nie wskazał na żadne zagrożenia związane z zawarciem tego rodzaju umowy, w szczególności nie zwrócił uwagi na ryzyko walutowe.

W dniu 14 lutego 2007 roku powodowie złożyli wniosek o kredyt hipoteczny nr (...) wnioskując o udzielenie kredytu w kwocie 363.600 zł, wskazując iż kwota ta ma być indeksowana kursem waluty CHF, a okres kredytowania ma wynosić 360 miesięcy. We wniosku kredytowym powodowie wskazali, iż posiadają wykształcenie wyższe, powód zatrudniony jest w (...) Sp. z o.o. jako kierownik sprzedaży, powódka zaś nie pracuje.

W wymienionej dacie powodowie podpisali także dokument zatytułowany „Oświadczenie Kredytobiorcy o Wyborze Waluty Obcej”. W treści Oświadczenia w formie tabelarycznej przedstawiono „Wpływ zmian oprocentowania i kursu waluty kredytu na wysokość miesięcznych rat”, przy założeniu wysokości kredytu w kwocie 150.000 zł, okresu spłaty kredytu - 15 lat, przy zmiennym oprocentowaniu, dla kredytu złotowego 6 % i kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego 3 % - oprocentowanie na moment sporządzania symulacji. W tabeli przedstawiona została m.in. wysokość raty kapitałowo – odsetkowej przy aktualnym poziomie kursu CHF i aktualnym poziomie stopy procentowej, wysokość raty kapitałowo- odsetkowej przy założeniu, że kurs CHF wzrośnie o 15,6% (różnica między kursem minimalnym a maksymalnym z ostatnich 12 miesięcy). Pod tabelą zawarte zostało oświadczenie Kredytobiorcy, że został poinformowany, że powyższa tabela ma charakter wyłącznie przykładowy i nie będzie na jej podstawie wywodził żadnych roszczeń wobec Banku, a nadto, że po zapoznaniu się z występującym ryzykiem kursowym oraz ryzykiem wynikającym ze zmiennej stopy procentowej wnosi o udzielenie kredytu indeksowanego do waluty obcej.

Dokumenty zostały podpisane przez D. V., który działał jako pełnomocnik N. V..

W dniu 1 marca 2007 r. pomiędzy (...) Bank S.A. w K. - (...)Oddział w O. (poprzednikiem prawnym pozwanego) zawarta została Umowa kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF. Na mocy zawartej umowy Bank udzielił powodom D. V. i N. V. jako kredytobiorcom kredytu w kwocie 370.934,76 zł indeksowanego kursem CHF. Zgodnie z umową, przy założeniu, że uruchomiono całość kredytu w dacie sporządzenia umowy równowartość kredytu wynosiłaby 160.438,91 CHF, rzeczywista równowartość miała zostać określona po wypłacie ostatniej transzy kredytu. Kredytobiorca oświadczył, że jest świadomy ryzyka kursowego związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko (§ 1 ust. 1 umowy).

Kredyt przeznaczony został na pokrycie części kosztów budowy domu mieszkalnego na nieruchomości położnej w M. obejmującej (...) o pow. (...) m2, dla której urządzona była (...) nr (...) (363.600 zł), na pokrycie składek z tytułu ubezpieczeń (1.210,42 zł – składka z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, 3.709,35 zł – składka z tytułu ubezpieczenia od ryzyka utraty wartości nieruchomości, 2.190,67 zł - składka z tytułu ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej w życiu codziennym – 1.854,67 zł za pierwszy rok ubezpieczenia i z tytułu ubezpieczenia nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych – 336 zł za pierwszy rok ubezpieczenia), na uiszczenie kosztów związanych z ustanowieniem hipoteki zabezpieczającej spłatę kredytu (224,32 zł) - § 2 - 4 umowy.

Spłata kredytu następować miała w 360 miesięcznych równych ratach kapitałowo- odsetkowych (§ 1 ust. 2). Rata kapitałowo- odsetkowa przy założeniu uruchomienia całości kredytu w dacie sporządzenia umowy wynosiłaby równowartość 840,80 CHF. Rzeczywista wysokość rat odsetkowych oraz rat kapitałowo- odsetkowych miała zostać określona w harmonogramie spłat (§ 1 ust. 4). Harmonogram spłat stanowił integralną część umowy. Każdorazowy harmonogram określał wysokość rat spłaty przez okres dwóch lat kretowania (§ 7 umowy).

Kredyt oprocentowany był według zmiennej stopy procentowej (wynoszącej na dzień sporządzenia umowy 3,79% w skali roku), na którą składała się suma obowiązującej stawki DBCHF i stałej marży Banku wynoszącej 1,65%. Indeks DBCHF dla każdego miesiąca obliczało się jako średnią arytmetyczną stawek LIBOR 3m, obowiązujących w dniach roboczych w okresie liczonym od 26 dnia miesiąca, poprzedzającego miesiąc ostatni do 25 dnia miesiąca poprzedzającego zmianę (§ 1 pkt 3, § 13 ust. 2). Kredytobiorca oświadczył, że jest świadomy ryzyka wynikającego ze zmiennego oprocentowania w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko (§ 1 pkt 3).

Całkowity koszt kredytu na dzień sporządzenia umowy określony został na kwotę 258.983,30 zł, przy czym podana kwota nie uwzględniała ryzyka kursowego. Umowa przewidywała, że ostateczna wysokość całkowitego kosztu kredytu uzależniona jest od zmian poziomu oprocentowania kredytu w całym okresie kredytowania (§ 1 ust. 1 ust. 7).

Zabezpieczeniem spłaty kredytu były: hipoteka kaucyjna na rzecz Banku do kwoty stanowiącej 170% kwoty kredytu na nieruchomości będącej przedmiotem kredytowania, położonej w M., oznaczonej jako działkę nr (...) o pow. 1178 m2, cesja na rzecz Banku wierzytelności z tytułu ubezpieczenia nieruchomości od ognia, powodzi i innych zdarzeń losowych, ubezpieczenie od ryzyka utraty wartości nieruchomości na okres 5 lat od dnia uruchomienia kredytu, weksel in blanco wraz z deklaracją wekslową do czasu przedstawienia odpisu z księgi wieczystej nieruchomości zawierającego prawomocny wpis hipoteki na rzecz Banku lub do końca ochrony ubezpieczeniowej z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu, w zależności od tego co nastąpiło później (§ 3 umowy).

Stosownie do § 9 ust. 2 umowy w dniu wypłaty kredytu lub każdej transzy kredytu kwota wypłaconych środków miała być przeliczana do CHF według kursu kupna walut określonego w Tabeli Kursów – obowiązującego w dniu uruchomienia środków. Zgodnie zaś z § 10 ust. 3 wysokość zobowiązania miała być ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF – po jego przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” do CHF obowiązującego w dniu spłaty.

Umowa w § 20 przewidywała możliwość przewalutowania kredytu na wniosek kredytobiorcy pod warunkiem, że saldo kredytu po przewalutowaniu będzie spełniało warunki określone dla maksymalnej kwoty kredytu, w zakresie wartości rynkowej nieruchomości stanowiącej przedmiot zabezpieczeń, pozytywnej weryfikacji zdolności kredytowej Kredytobiorcy – przy czym kwota kredytu przeliczana miała być na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów (kursu sprzedaży dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie – w przypadku zmiany waluty z waluty obcej na PLN).

W § 6 ust. 1 umowy zdefiniowano Bankową tabelę kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut – jako sporządzaną przez merytoryczną komórkę Banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich NBP, tabela sporządzana była o godzinie 16.00 każdego dnia roboczego i obowiązywała przez cały następny dzień roboczy.

Integralną część umowy stanowił Regulamin Kredytu Hipotecznego (§ 25 ust 1 umowy).

Z treścią umowy przygotowanej przez Bank powód D. V. zapoznał się bezpośrednio przed jej podpisaniem. Powodowie nie mieli wpływu na treść postanowień umowy, w oparciu o którą kredyt został zaciągnięty. Postanowienia umowy nie podlegały negocjacjom. Powodowie nie zostali w sposób wyczerpujący poinformowani o ryzyku kursowym, w tym poprzez udostępnienie symulacji rat w sytuacji istotnego wzrostu kursu waluty. Również nie przekazano im informacji dotyczących sposobu i zasad ustalania przez kredytodawcę kursów kupna i sprzedaży waluty CHF w Tabeli kursów, w tym czynników mających wpływ na wysokość tych kursów, nie wyjaśniono pojęcia spreadu walutowego. Powód był przeświadczony, że Bank stosuje kurs NBP. W dacie zawarcia umowy nie była możliwa spłata rat w walucie CHF.

W dacie zawarcia umowy obowiązywało zarządzenie nr (...) Prezesa Zarządu (...) Banku S.A. w K. z dnia 31 lipca 2006 roku, zgodnie z którym osoba zajmująca się obsługą klienta zobowiązana była przed przyjęciem wniosku kredytowego do przedstawienia oferty Banku kredytów udzielanych w złotych polskich. Jednocześnie osoba zajmująca się obsługą klienta informowała go o ryzyku zmiennej stopy procentowej. W przypadku wnioskowania przez klienta o kredyt indeksowany kursem waluty obcej, osoba zajmująca się obsługą klienta miała obowiązek poinformowania wnioskodawcy o potencjalnym ryzyku kursowym i jego możliwych konsekwencjach, a w szczególności o możliwości zmian (wzrost lub spadek) wysokości raty kredytu wyrażonej w złotych wraz ze zmieniającym się kursem waluty, do której kredyt jest indeksowany. Klient otrzymywał stosowną pisemną informację w zakresie ryzyk: walutowego i stopy procentowej. Przyjęcie wniosku kredytowego możliwe było po uzyskaniu od klienta pisemnego oświadczenia, potwierdzającego, że wnioskuje o kredyt indeksowany do waluty obcej mając pełną świadomość ryzyk związanych z kredytami indeksowanymi do waluty obcej oraz ryzyka zmiennej stopy procentowej.

Na podstawie Aneksu nr (...) do przedmiotowej Umowy kredytu z dnia 16 lipca 2010 roku powodowie przystąpili do programu (...) na zasadach opisanych w Aneksie. Zgodnie z § 1 Bank wyraził zgodę na odroczenie płatności części rat kredytu. W okresie 24 miesięcy od dnia wejścia w życie Aneksu Kredytobiorca zobowiązał się do comiesięcznych spłat rat kredytu wynikających z aktualnego Harmonogramu ustalonego w oparciu o kwotę kredytu powiększoną o wysokość prowizji w kwocie w złotych polskich odpowiadającej iloczynowi raty kredytu wyrażonej w CHE i kursu sprzedaży CHF ogłaszanego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień zapadalności raty, jednakże w kwocie nie wyższej niż 1.481,44 zł ((...)). Ryzyko kursowe wynikające z dokonywania przez Klienta wpłat w terminach innych niż określone w harmonogramie ponosił kredytobiorca.

W § 2 wskazano, że przez kurs sprzedaży walut NBP rozumie się kurs sprzedaży walut ustalany przez Narodowy Bank Polski obowiązujący w dniu poprzedzający dzień wpływu środków na rachunek spłaty.

Za zmianę warunków kredytowania Bank pobierał jednorazowa bezzwrotną prowizję w wysokość 4,95 % kwoty kredytu pozostałej do spłaty na dzień wejście w życie Aneksu. Prowizja miała zostać pobrana poprzez podwyższenie salda kredytu. Wysokość prowizji wyliczana była w PLN według kursu sprzedaży dewiz CHF do złotego podanego w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” obowiązującej w dniu wejścia w życie Aneksu, a następnie doliczana do bieżącego salda kredytu poprzez jej przeliczenie na CHF według kursu CHF do złotego podanego w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” obowiązujących w dniu wejścia w życie Aneksu (§ 7 Aneksu).

Postanowienia Aneksu obowiązywały przez okres 24 miesięcy. Po upływie tego okresu strony związane były postanowieniami umowy, według stanu na dzień poprzedzający wejście w życie Aneksu, z tym, że od dnia wejścia w życie Aneksu do końca okresu kredytowania wysokość zobowiązania ustalana była jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut ustalanego przez NBP w rozumieniu § 2 Aneksu (§ 10 Aneksu).

Kredyt uruchomiony został w transzach:

1. w dniu 8 marca 2007 r. w wysokości 42.434,77 zł, co odpowiadało kwocie 17.980,83 CHF (po przeliczeniu po kursie 2,3600 zł), w tym kwoty:

- 35.100 zł na pokrycie części kosztów budowy domu mieszkalnego,

- 1.210,42 zł na pokrycie kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego,

- 3.709,35 zł na pokrycie kosztów ubezpieczenia od ryzyka utraty wartości nieruchomości,

- 224,32 zł na uiszczenie kosztów związanych z ustanowieniem hipoteki zabezpieczającej spłatę kredytu,

- 1.854,68 zł na pokrycie kosztów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej,

- 336 zł na pokrycie kosztów ubezpieczenia nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych,

2. w dniu 29 maja 2007 r. w wysokości 57.000 zł, co odpowiadało kwocie 25.514,77 CHF (po przeliczeniu po kursie 2,2340 zł) - na pokrycie części kosztów budowy domu mieszkalnego,

3. w dniu 4 lipca 2007 r. w wysokości 51.000 zł, co odpowiadało kwocie 23.150,25 CHF (po przeliczeniu po kursie 2,2030 zł) - na pokrycie części kosztów budowy domu mieszkalnego,

4. w dniu 17 sierpnia 2007 r. w wysokości 52.000 zł, co odpowiadało kwocie 23.297,49 CHF (po przeliczeniu po kursie 2,2320 zł) - na pokrycie części kosztów budowy domu mieszkalnego,

5. w dniu 18 września 2007 r. w wysokości 54.100 zł, co odpowiadało kwocie 24.292,77 CHF (po przeliczeniu po kursie 2,2270 zł) - na pokrycie części kosztów budowy domu mieszkalnego,

6. w dniu 19 października 2007 r. w wysokości 51.400 zł, co odpowiadało kwocie 23.873,66 CHF (po przeliczeniu po kursie 2,1530 zł) - na pokrycie części kosztów budowy domu mieszkalnego,

7. w dniu 8 listopada 2007 r. w wysokości 63.000 zł, co odpowiadało kwocie 29.633,11 CHF (po przeliczeniu po kursie 2,1260 zł) - na pokrycie części kosztów budowy domu mieszkalnego.

W okresie od dnia 2 kwietnia 2007 roku do dnia 5 listopada 2020 roku powodowie wpłacili na rzecz Banku kwotę 348.396,62 zł tytułem rat kapitałowo - odsetkowych.

W piśmie z dnia 14 grudnia 2020 roku zatytułowanym Reklamacja powodowie wnieśli o niezwłoczne zaspokojenie roszczenia w zakresie zwrotu na ich rzecz nienależnie pobranych świadczeń w wysokości 271.434,56 zł w okresie od 31 grudnia 2010 roku do 13 listopada 2020 roku, z uwagi na nieważność umowy o kredyt z dnia 1 marca 2007 roku. Ewentualnie, przy uznaniu abuzywnego charakteru kwestionowanych zapisów umownych, przy jednoczesnym zanegowaniu nieważności całej umowy wnieśli o zapłatę na ich rzecz kwoty 110.657,71 zł tytułem pobranych rat kapitałowo -odsetkowych w wyższej wysokości, niż rzeczywiście powinni oni spłacić w okresie od 31 grudnia 2010 roku do 13 listopada 2020 roku.

W odpowiedzi na złożoną reklamację pozwany Bank poinformował powodów, że nie wyraża zgody na zwrot wskazanych kwot. W ocenie Banku żadna z klauzul dotyczących zasad indeksacji oraz zasad ustalania tabel kursowych nie jest abuzywna.

Małżonkowie D. V. i N. V. zamieszkują w domu, którego budowa została sfinansowana ze środków z kredytu. Nieruchomość jest wykorzystywana na cele mieszkalne.

(...) Bank S.A. z siedzibą w A. jest następca prawnym (...) Bank S.A. w K.(...) Oddział w O..

Wobec pozwanego (...) S.A. z siedzibą w A. decyzją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego z dnia 29 września 2022 r. nr (...) wszczęto przymusową restrukturyzację. Powyższą informację ujawniono w Krajowym Rejestrze Sądowym pozwanego w dniu 2 listopada 2022 roku. Zgodnie z decyzją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego z tego dnia aktywa Banku stanowiące wierzytelności z umów kredytów hipotecznych indeksowanych do walut obcych nie zostały przeniesione do nowo utworzonego podmiotu (...) Spółka Akcyjna w A., a pozostawiono je w dotychczasowej spółce w restrukturyzacji.

W dniu 20 lipca 2023 roku ogłoszona została upadłość wobec (...) Bank S.A. z siedzibą w A..

W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy przywołał art. 189 k.p.c. i zważył, że w niniejszej sprawie powodom przysługuje interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego na skutek stwierdzenia nieważności umowy kredytu. Treść podpisanej przez strony umowy wygenerowała, bowiem długoterminowy stosunek prawny, a ewentualne uwzględnienie roszczeń kredytobiorców o zapłatę (zwrot) należności spełnionych dotychczas na rzecz Banku nie reguluje w sposób definitywny wzajemnych relacji stron. Rozstrzygnięcie kwestii ważności umowy wyjaśni sytuację prawną powodów, co do zakresu obowiązku świadczenia w przyszłości. Tylko powództwo o ustalenie stosunku prawnego może w sposób definitywny rozstrzygnąć niepewną sytuację prawną powodów i zapobiec także na przyszłość możliwym sporom, a tym samym w sposób pełny zaspokoić ich interes prawny (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2015 r., V CSK 640/14, LEX nr 1766003). Podkreślić, zatem należy, iż ustalenie nieważności umowy przesądza nie tylko o potencjalnej możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń, lecz rozstrzyga również w sposób ostateczny o braku obowiązku spełniania na rzecz Banku mających oparcie w treści umowy świadczeń w przyszłości, orzeczenie stwierdzające nieważność umowy niweczy jej skutki ex tunc i z uwagi na związanie zarówno stron, jak i innych sądów jego treścią z mocy art. 365 § 1 k.p.c., jako swoisty prejudykat, ma istotne znaczenie dla dalszych czynności stron w związku ze spłacaniem kredytu (tak: Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z 25 października 2018 roku, sygn. I ACa 623/17, LEX nr 2583325). Ustalające orzeczenie Sądu znosi więc wątpliwości stron i zapobiega dalszemu sporowi o roszczenia Banku wynikające z umowy.

Stwierdzając zatem, iż powodowie wykazali istnienie po ich stronie interesu prawnego do wytoczenia powództwa, w dalszej kolejności Sąd uznał zasadność twierdzeń powodów dotyczących nieważności umowy kredytu z dnia 1 marca 2007 roku.

Jak wynika z ustalonego w sprawie stanu faktycznego, powodowie zawarli z (...) S.A. w C.(...) Oddział w O. umowę kredytu hipotecznego indeksowanego do CHF. Zgodnie umową Bank udzielił powodom kredytu w kwocie 370.934,76 zł indeksowanego kursem CHF. Stosownie do § 9 ust. 2 umowy w dniu wypłaty kredytu lub każdej transzy kredytu kwota wypłaconych środków miała być przeliczana do CHF według kursu kupna walut określonego w Tabeli Kursów – obowiązującego w dniu uruchomienia środków. Zgodnie zaś z § 10 ust. 3 wysokość zobowiązania miała być ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF – po jego przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” do CHF obowiązującego w dniu spłaty.

Zgodnie z treścią przepisu art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia przez strony umowy kredytu), przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Ust. 2 powołanego przepisu stanowił, iż umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy.

Jak więc wynika z treści powołanego przepisu, w dacie zawarcia przedmiotowej umowy, ustawa Prawo bankowe nie przewidywała literalnie możliwości udzielania kredytów denominowanych i indeksowanych - dopiero ustawą o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z 29 lipca 2011 roku (Dz.U. nr 165, poz. 984), która weszła w życie 26 sierpnia 2011 roku, dodano w art. 69 ust. 2 punkt 4a) zapis, zgodnie z którym umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, powinna określać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Ponadto do art. 69 dodano ust. 3, zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku.

Powyższe nie oznacza jednak, że z uwagi na treść art. 69 ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy umowa zawarta przez strony nie była ważna. Nawet, bowiem w stanie prawnym obowiązującym w dacie zawarcia przez strony umowy nie budzi wątpliwości dopuszczalność konstruowania umów kredytu indeksowanego do waluty obcej, w których wysokość kwoty kredytu wyrażona w złotych jest określana (indeksowana) według kursu danej waluty obcej w dniu wydania. Zastosowanie konstrukcji przeliczeń pomiędzy walutą krajową i walutami zagranicznymi w celu ustalenia wysokości świadczeń, do których obowiązany jest kredytobiorca w ramach realizacji obowiązku zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu i zapłaty odsetek nie narusza istoty umowy kredytu, nadal bowiem zachowana jest zasada, zgodnie z którą bank udostępnia kredytobiorcy kapitał, kredytobiorca go wykorzystuje i zobowiązany jest do zwrotu. Zawarta przez strony umowa była więc prawnie dopuszczalna, zawierająca wszystkie elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu bankowego.

Pomimo powyższego oceniając treść postanowień przedmiotowej umowy Sąd doszedł do przekonania, że umowa kredytu zawarta przez powodów z poprzednikiem prawnym pozwanego Banku jest nieważna.

Stosunek umowny łączący strony należy rozpatrywać w kontekście regulacji prawnych dotyczących konsumenta i przedsiębiorcy.

Niewątpliwie powodów należy uznać za konsumentów w świetle regulacji z art. 22[1] k.c., który stanowi, że konsumentem jest osoba fizyczna, która dokonuje czynności prawnej z przedsiębiorcą i czynność ta nie jest bezpośrednio związana z prowadzoną przez tę osobę fizyczną działalnością gospodarczą lub wykonywaną działalnością zawodową. Kredyt przeznaczony był na pokrycie kosztów budowy domu, w którym powodowie do chwili obecnej zamieszkują, nie prowadzili działalności gospodarczej na nieruchomości, a zatem przysługuje im status konsumentów.

Stosownie do treści przepisu art. 385[1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art. 385[1] § 2 k.c.). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art. 385[1] § 3 k.c.). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 385[1] § 4 k.c.). Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienia będące przedmiotem oceny (art. 385[2] k.c.).

Uzasadnieniem dla wprowadzenia ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny unormowań zawartych w art. 385[1]-385[3] k.c. był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Regulacja zawarta w art. 385[1]- 385[3] k.c. stanowi, zatem wyraz implementacji w prawie polskim przez ustawodawcę prawa unijnego w postaci powyższej dyrektywy, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu dyrektywy, by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (m.in. wyrok TSUE z 13 czerwca 2016 r. w sprawie C-377/14 teza 76 i przytoczone tam orzecznictwo). Obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów. W przypadku omawianych przepisów należy mieć też na uwadze, że sama Dyrektywa w art. 8 stanowi, że w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta państwa członkowskie mogą przyjąć lub utrzymać bardziej rygorystyczne przepisy prawne zgodne z Traktatem w dziedzinie objętej Dyrektywą. W Dyrektywie został więc określony jedynie minimalny poziom ochrony konsumentów.

W świetle okoliczności sprawy, w szczególności w świetle zeznań powodów stwierdzić należy, że przedmiotowa umowa kredytu zawarta została na podstawie opracowanego przez Bank wzorca umowy, na treść którego kredytobiorcy nie mieli żadnego wpływu. Pozwany nie zdołał wykazać, aby jakiekolwiek elementy umowy, w szczególności sporne klauzule przeliczeniowe kwestionowane przez powodów, stanowiły przedmiot indywidualnych uzgodnień stron umowy, aby stanowiły przedmiot prowadzonych między stronami negocjacji. Indywidualne uzgodnienie warunków oznacza bowiem, że kredytobiorcy mogli mieć realny wpływ na kształt poszczególnych postanowień, a nie jedynie na to, czy zawierają umowę o określonej treści (akceptując tym samym przedstawione we wzorcu opracowanym przez bank jej postanowienia), czy też nie. Tymczasem z zeznań powodów wynika, że żadne z postanowień umownych, w szczególności dotyczących treści klauzul przeliczeniowych, jak również ustalania kursów waluty nie było przedmiotem uzgodnień stron na etapie składania wniosku kredytowego, czy też w dniu podpisywania umowy.

W orzecznictwie sądów i piśmiennictwie przyjmuje się, że dla ustalenia czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako "uzgodnione indywidualnie" należy ustalić, czy konsument miał na treść danego postanowienia "rzeczywisty wpływ" (art. 385[1] § 3 k.c.), co zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanego konsumentowi przez przedsiębiorcę. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowienia umownego nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie, że ostateczne brzmienie klauzuli zostało uzgodnione w wyniku rzeczywistych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na jej treść. Nie stanowi, przy tym indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z rodzajów umowy przedstawionej przez przedsiębiorcę. Przyjęcie propozycji przedsiębiorcy, w szczególności zawartej w przedstawionym wzorcu umowy, nie oznacza rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowienia. Wpływ taki istnieje dopiero, gdy to konsument proponuje określoną treść postanowienia (albo są one uzgadniane). Z art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13 jednoznacznie wynika, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy.

Stosownie do art. 385[1] § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Umowę z powodami pozwany zawarł na podstawie wzorca opracowanego i przedstawionego przez siebie. W tej sytuacji obowiązuje domniemanie, że zawarte w niej postanowienia nie zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem (art. 385[1] § 3 k.c.). Strona pozwana winna była, zatem wykazać, że zakwestionowane pod kątem abuzywności postanowienia umowy zostały uzgodnione indywidulanie z powodami, czego nie uczyniła. Fakt, że powodowie dokonali wyboru rodzaju kredytu tj. wybrali kredyt indeksowany CHF (nie posiadali zdolności kredytowej aby uzyskać kredyt w złotych polskich) oznacza tylko tyle, że zgodzili się na stosowanie mechanizmu indeksacji. Zasady działania tego mechanizmu zostały opracowane jednak wyłącznie przez pozwanego i zamieszczone w przedstawionym powodom do podpisania wzorcu umowy. Powodowie nie mieli żadnego wpływu na ich ukształtowanie. Za indywidualnie negocjowane w rozumieniu art. 385[1] k.c. uznaje się natomiast tylko takie postanowienia, które zostały zaproponowane przez konsumenta albo były przedmiotem rzeczywistych negocjacji, choćby nie doprowadziły one do zmiany postanowienia zaproponowanego przez przedsiębiorcę. Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie miała natomiast miejsca.

Dokonując wykładni przepisu art. 385[1] § 1 k.c. w sposób odpowiadający przyjętej na gruncie prawa europejskiego koncepcji konsumenta, ocena postanowień umowy zawartej pomiędzy stronami w zakresie wprowadzenia do umowy indeksacji (ryzyko walutowe) wskazuje, że postanowienia te nie zostały sformułowane w jednoznaczny sposób, albowiem nie zawierają jasnej i jednoznacznej informacji, z której wynikałoby, że wyrażenie salda kredytu w walucie obcej prowadzi do możliwych wahań wysokości zadłużenia wyrażonego w złotówkach, tj. wysokości świadczenia, którego spełnienie zwolni kredytobiorcę z zobowiązania, jak również, że takie wahania nie są w żaden sposób ograniczone, a powodowie jako konsumenci nie zostali w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowani o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji.

Analizując kolejne przesłanki uznania danego postanowienia za abuzywne (cyt. wyżej art. 385[1] k.c.) konieczne jest ustalenie, że zawarta z konsumentem umowa kształtuje jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza jego interesy. Obie te przesłanki muszą wystąpić łącznie i ich oceny dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, a nie z czasu jej wykonywania (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, jak również art. 4 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L Nr 95 z 21 kwietnia 1993 r.) - w brzmieniu uwzględniającym sprostowanie do dyrektywy 93/13 z 13 października 2016 r. (Dz.Urz.UE.L Nr 276 z 13 października 2016 r.)

Przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego nie ma zatem żadnego znaczenia to, w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony, gdyż istotne znaczenie ma wyłącznie to, czy Bank miał możliwość wykorzystania abuzywnych postanowień na podstawie umowy zawartej z konsumentem.

Nie poinformowanie powodów o ryzyku walutowym, o czym poniżej, powoduje, że nie ma znaczenia dla oceny ważkości umowy fakt, że w toku obowiązywania umowy podpisany został Aneks, zgodnie z którym wysokość zobowiązania ustalana była jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut ustalanego przez NBP.

Powodowi została przedstawiona oferta kredytu indeksowanego do CHF, bowiem na zaciągnięcie takiego kredytu powodowie mieli zdolność kredytową. Doradca kredytowy poinformował powoda, że waluta CHF jest walutą bezpieczną, kurs franka szwajcarskiego jest stabilny. Nie wskazał na żadne zagrożenia związane z zawarciem tego rodzaju umowy, w szczególności nie zwrócił uwagi na ryzyko walutowe.

W świetle aktualnego orzecznictwa Sądu Najwyższego (np. wyroki z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, II CSK 483/18, II CSKP 314/22, III CZP 40/22) - wykładnia art. 385[1] § 1 k.c. nie budzi wątpliwości. Zgodnie z nią postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które, w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych (tak w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję - na niekorzyść konsumenta - praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (wyrok Sądu Najwyższego: z 3 lutego 2006 r., I CK 297/05; z 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12; z 30 września 2015 r., I CSK 800/14; z 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14; z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, II CSK 483/18, II CSKP 464/22, II CSKP 314/22, III CZP 40/22).

Co do sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta wskazać nadto należy, iż w przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej kurs, po którym następuje przeliczenie kwoty kredytu i kurs będący podłożem oznaczenia wysokości rat spłaty kredytu w relacji do waluty indeksacji, współkształtują rozmiar świadczenia kredytobiorcy. Spadek lub wzrost wysokości tego kursu może prowadzić do zmniejszenia lub – odpowiednio – zwiększenia świadczenia obciążającego kredytobiorcę. Określając wysokość kursu waluty indeksacji bank może zatem wpływać na rozmiar świadczenia drugiej strony umowy, która zobowiązana jest do jego spełnienia wprawdzie w złotych, ale według miernika uzależnionego od decyzji kredytodawcy.

Mając na względzie te skutki, w judykaturze uznano, że określenie wysokości należności obciążającej kredytobiorcę z odwołaniem do tabel kursowych ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów oznaczania kursu, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron umowy kredytu. W konsekwencji postanowienia takie traktowane są jako niedopuszczalne, jako kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, z dnia 19 września 2018 r., I CNP 39/17, niepubl., z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, niepubl., z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, niepubl., z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, niepubl., z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, niepubl., z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, niepubl., z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 i z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18, niepubl.). Stanowisko to znajduje wsparcie w judykaturze Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (por. zwłaszcza wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 18 listopada 2021 r., M.P. i B.P. przeciwko „A.” prowadzącemu działalność za pośrednictwem „A.” S.A., ECLI:EU:C:2021:934).

Bezspornym jest, że powodowie zawarli w dniu 1 marca 2007 roku z poprzednikiem prawnym pozwanego umowę o kredyt, w którym waluta kredytu wyrażona i wypłacona w złotych polskich podlegała indeksacji. Z chwilą wypłaty kredytu kwota kredytu podlegała przeliczeniu na CHF według kursu kupna walut wynikającego z Tabeli Kursów. Podobnie przy ustalaniu wysokości rat kapitałowo - odsetkowych wyrażających rzeczywiste zobowiązanie powodów następowało przeliczenie uiszczanych przez powodów rat kredytu z PLN na CHF po kursie sprzedaży waluty wynikającej z Tabeli Banku.

Treść umowy wskazuje zatem, że zarówno kwota kredytu w CHF wyrażająca rzeczywiste zobowiązanie powodów, jak i kwota podlegająca zwrotowi przez kredytobiorców nie została wskazana w umowie, ani też nie była możliwa do obliczenia w chwili zawarcia umowy, nie zostały również wskazane szczegółowe i obiektywne zasady jej określenia. Kwota kredytu wypłacona powodom nie była tożsama z wysokością zobowiązania powodów w CHF, które miało zostać określone dopiero po uruchomieniu kredytu. Na podstawie treści umowy powodowie nie byli w stanie określić wysokości swojego zobowiązania.

Treść umowy wskazuje więc jednoznacznie na to, że ustalenie wysokości kwoty kredytu powodów wyrażonego w CHF, jak również wysokości poszczególnych rat, w konsekwencji wysokości zobowiązania powodów wiązało się z koniecznością odwołania się do kursów CHF ustalonych w Tabeli kursów przez Bank (kupna/sprzedaży), jednakże żadne z postanowień umowy nie określały precyzyjnie zasad ustalania tych kursów. Tak skonstruowana umowa nie określa w sposób jednoznaczny i weryfikowalny w dacie jej zawarcia wysokości świadczenia kredytobiorcy, do spełnienia którego był zobowiązani. Istotą zaś powstania ważnego zobowiązania, którego treścią jest obowiązek spełnienia świadczenia przez dłużnika na rzecz wierzyciela jest dokładne określenie treści tego świadczenia albo przesłanek pozwalających na jego dokładne określenie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 czerwca 2014r., IVCSK 585/13).

Zdaniem Sądu zawarte w § 1 ust. 1, § 9 ust. 2, § 10 ust. 3 umowy, zapisy które upoważniały Bank do określenia zobowiązania powodów według zasad arbitralnie ustalonych przez pozwanego w sposób rażący naruszają interesy konsumenta.

Odwołanie do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” obowiązującej w Banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Jednocześnie prawo Banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych - Bankowi pozostawiono w istocie swobodne określenie kwoty podlegającej zwrotowi przez kredytobiorców, ponieważ umowa kredytu nie precyzuje sposobu, w jaki kredytujący Bank wyznacza kursy walut w sporządzanej przez siebie Tabeli kursów.

Wskazanie w umowie, że Bankowa Tabela Kursów sporządzana jest na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym (bez określenia jakie są to kursy), w chwili sporządzania tabeli (§ 6 ust 1 umowy) nie pozwalało konsumentowi ustalić samodzielnie wysokości tego kursu w celu ustalenia salda zadłużenia w złotych i wysokości raty.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie wskazywano, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (por.m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Sąd Apelacyjny w Krakowie w uzasadnieniu wyroku z dnia 8 grudnia 2020 r. sygn. akt I ACa 601/19 także wskazał, iż „Postanowienia umowne, w którym bankowi przyznano prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu poprzez wyznaczenie kursu sprzedaży CHF przy pozbawieniu konsumenta jakiegokolwiek wpływu i bez oznaczenia sposobu ustalania kursów walut, rażąco narusza interesy konsumenta i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i uczciwością podmiotów uczestniczących na rynku. Tego rodzaju postanowienia naruszają równowagę kontraktową i dają silniejszej stronie możliwość arbitralnego działania. Stwarzają dla kredytobiorcy daleko idące i trudne do przewidzenia ryzyko”.

W ocenie Sądu abuzywność spornych postanowień umownych przejawia się zatem po pierwsze w tym, że klauzule te nie odwoływały się do ustalanego w sposób obiektywny kursu CHF, do wskaźników obiektywnych, lecz dawały pozwanemu możliwość kształtowania tego kursu w sposób dowolny, wedle swej woli, przy przyjęciu bliżej nieokreślnych kursów z rynku międzybankowego. W oparciu o wskazane wyżej postanowienia umowne pozwany Bank mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorcy, a tym samym mógł wpływać na wysokość świadczenia kredytobiorcy. Pozwany przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna oraz sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wysokości tzw. spreadu (różnica między kursem sprzedaży i zakupu waluty obcej) przy pozbawieniu konsumenta jakiegokolwiek wpływu na nie. Waloryzacja rat udzielonego kredytu, w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwanego, nie doznawała żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. Kredytobiorca nie znał zasad ustalania kursów waluty obcej, nie miał wpływu na ich kształtowanie, nie zostały one precyzyjnie ustalone w umowie, nie miał możliwości zapoznania się z nimi i ich akceptacji. Klauzule te kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy - pozwanego Banku. Odwołanie do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” obowiązującej w Banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Swoista nierówność informacyjna stron, a w szczególności sytuacja, w której konsument dowiaduje się o poziomie zadłużenia ratalnego, już spłaconego w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku jest nie do zaakceptowania w świetle art. 385[1] k.c. (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r., nr C - 26/13, sprawa Árpad Kásler, Hajnalka Káslerne Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, C - 26/13, pkt 75, z dnia 20 września 2017 r., RP Andriciuc i in. przeciwko Banca Româneasc SA, C 186/16 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016r. I CSK 1049/14 i z dnia 4 kwietnia 2019r. III CSK 159/17).

Dodatkowo umowa kredytu zawarta została na 30 lat. Ciągły charakter umowy kredytu, zakładający, że przeliczenia spłat według kursu waluty indeksacji są dokonywane wielokrotnie na przestrzeni kilkudziesięciu lat, powoduje, że możliwość jednostronnego określenia rozmiaru świadczenia wystawia drugą stronę umowy na daleko głębsze ryzyko i jest znacznie bardziej obciążająca dla kontrahenta. Ponadto możliwość jednostronnego ustalenia kursu stosowanego przy przeliczeniach salda i raty kredytu do waluty indeksacji pozwala również kształtować swobodnie wysokość marży kursowej (spreadu walutowego), stanowiącej dodatkową, ukrytą wobec kredytobiorcy, korzyść Banku, a ta okoliczność nie została wyeksponowana w dacie zawierania umowy, pomimo że formalnie w umowie wskazano, że Bank stosuje dwa różne kursy – inny przy wypłacie kwoty kredytu, a inny przy spłacie poszczególnych rat.

W ocenie Sądu w świetle wiarygodnych zeznań powodów stwierdzić należy, że Bank nie zrealizował także w sposób należyty ciążącego na nim obowiązku informacyjnego w zakresie obarczenia kredytobiorców ryzykiem kursowym i walutowym. Doradca kredytowy poinformował powoda, że waluta CHF jest walutą bezpieczną, kurs franka szwajcarskiego jest stabilny. Nie wskazał na żadne zagrożenia związane z zawarciem tego rodzaju umowy.

Powodowie niewątpliwie mieli świadomość istnienia ryzyka zmiany kursu CHF, jednakże nie uświadomiono im, kurs ten może doprowadzić praktycznie do podwojenia wysokości spłacanej w złotówkach raty kredytu i jego kapitału. Przekazana powodom informacja była niepełna i niewystarczająca. Bank nie poinformował powodów o rzeczywistych zagrożeniach związanych z mechanizmem działania ryzyka kursowego w przypadku umowy zawieranej na trzydzieści lat, nie zobrazował powodom faktycznego wpływu na wysokość ich zobowiązania zmian kursu waluty, w postaci przedstawienia choćby symulacji wysokości zobowiązania wynikającego z umowy i wysokości poszczególnych rat w przypadku zmiany kursu CHF w oparciu o kwotę kredytu udzielonego powodom i w okresie adekwatnym do określonego w umowie terminu spłaty kredytu. Na podstawie przedstawionej informacji powodowie nie byli w stanie ocenić wysokości własnego zobowiązania, a zatem skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy oraz ryzyka ekonomicznego, związanego z zawarciem umowy.

Podkreślić należy, iż w swoim orzecznictwie Trybunał Sprawiedliwości akcentował, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez wspomnianą dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej - aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne; kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. To przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Konsument zatem winien zachowywać się rozsądnie, ale przy założeniu, że zostały mu udzielone jasne i pełne informacje, konsument nie ma obowiązku weryfikować udzielanych mu przez przedsiębiorcę informacji, poszukiwać w innych źródłach wyjaśnienia wszelkich niejasności, sprzeczności czy wreszcie ewentualnej nieprawdziwości przedstawianych mu danych i informacji, nie może działać przy założeniu, że przedsiębiorca chce go oszukać, wykorzystać jego niedoświadczenie czy brak wiedzy, przeciwnie – ma pełne prawo działać w zaufaniu do przedsiębiorcy, udzielanych mu przez niego informacji i w oparciu o nie dokonywać swoich wyborów. To zatem Bank – jako przedsiębiorca, który dysponuje nieporównywalnie szerszymi możliwościami oszacowania ryzyka kursowego – winien udzielić odpowiednich informacji konsumentowi, któremu oferował umowę kredytu w walucie obcej. Instytucja finansowa, jaką jest pozwany bank, winna zatem wyjaśnić konsumentowi co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej.

W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany, w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada jedynie elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Dla udzielenia należytej informacji konsumentowi kluczowe znaczenie ma uświadomienie, iż silna deprecjacja waluty krajowej może pociągać za sobą konsekwencje trudne do udźwignięcia przez konsumenta.

Tymczasem pozwany Bank obciążył powodów nadmiernym ryzykiem deprecjacji złotego względem franka szwajcarskiego, a przez to zwiększeniem kosztu kredytu (tzw. klauzula ryzyka walutowego - por. co do tego pojęcia wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 i tam przywoływane orzecznictwo krajowe i unijne) nie informując ją o tym w sposób należyty.

Rozróżnienie pomiędzy ryzykiem kursowym i walutowym jest istotne, ponieważ w dotychczasowym orzecznictwie Sąd Najwyższy skupiał swą uwagę przede wszystkim na abuzywności klauzul kursowych (por. jednak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, niepubl.), a jedynie pośrednio – w kontekście ich wpływu na możliwość utrzymania umowy – na kwestii ryzyka walutowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18).

Kontroli abuzywności klauzul ryzyka walutowego wiele uwagi poświęcił natomiast Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wiążąc to zwykle z kwestią nieudzielenia konsumentowi wystarczających informacji dotyczących zagrożeń związanych z ich zastosowaniem. W ocenie Trybunału w odniesieniu do takich klauzul dla spełnienia wymagania transparentności nie wystarczy przekazywanie konsumentowi informacji nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Nie wystarczy też informacja pozwalająca konsumentowi na zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana proporcji pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Kredytobiorca-konsument bowiem musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej (szeroko rozumianego), ponosi przez cały okres obowiązywania umowy ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku silnej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnego ryzyka wynikającego z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości, ciężar zaś udowodnienia, że konsument otrzymał niezbędne informację, spoczywa na przedsiębiorcy. Jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku w sprawie II CSKP 464/22, którą argumentację Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w całości podziela prawidłowa informacja udzielana konsumentowi powinna przede wszystkim uświadomić mu - wyraźnie i z należytą powagą - że ryzyko silnej deprecjacji jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej (w tym przypadku na przestrzeni 30 lat) i nie powinno być lekceważone (pozostaje realne). Istotnym jest również zwrócenie uwagi konsumentowi na powagę zagrożenie ryzyka walutowego w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolność do spłacania kredytu. To zaś w przypadku niniejszej umowy nie miało miejsca.

W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie budzi, zatem wątpliwości, że klauzule umowne określone w § 1 ust. 1 § 9 ust. 2 i § 10 ust. 3 umowy określające zasady przeliczenia kwoty dzielonego kredytu z PLN na CHF przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat z PLN na CHF w oparciu o Tabele kursów kupna/sprzedaży walut stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385[1] § 1 k.c. Klauzule te kształtują prawa i obowiązku konsumenta - kredytobiorców w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy przez uzależnienie warunków ustalania kwoty kredytu oraz wysokości poszczególnych rat od kompetencji silniejszej strony umowy jaką jest bank. Klauzule te mają charakter blankietowy i odsyłają do stosowanego przez bank narzędzia informowania kredytobiorcy o przyjętych arbitralnie cenach kupna i sprzedaży walut publikowanych w Tabeli kursów walut.

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, której nadał moc zasady prawnej orzekł, że:

1. Niedozwolone postanowienie umowne (art. 385[1] § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną.

2. Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna.

Konsument świadomy niedozwolonego charakteru postanowienia może sprzeciwić się odmowie jego zastosowania, udzielając świadomej zgody na to postanowienie, co może nastąpić zarówno przed sądem, po udzieleniu konsumentowi wyczerpującej informacji o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą usunięcie niedozwolonego postanowienia, jak i pozasądowo, przez świadomą i wolną zgodę na odnowienie zobowiązania albo zmianę umowy (niedozwolonego postanowienia umownego).

Możliwość sanowania nieskutecznego postanowienia następczym, jednostronnym wyrażeniem zgody na związanie tym postanowieniem, nosi cechy tzw. sankcji bezskuteczności zawieszonej. Odnosząc ją do umowy - polega na tym, że dotknięta nią umowa (tzw. czynność kulejąca albo niezupełna) nie wywołuje zamierzonych skutków (z mocy samego prawa, od początku, co sąd powinien uwzględnić z urzędu), w szczególności nie rodzi obowiązku spełnienia uzgodnionych świadczeń, lecz w odróżnieniu od umowy nieważnej, może skutki te następczo wywołać z mocą wsteczną w razie złożenia sanującego oświadczenia woli (jednej ze stron), a w razie odmowy jego złożenia albo upływu czasu na jego złożenie - staje się definitywnie bezskuteczna, czyli nieważna. Brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem umownym, z zastrzeżeniem - obwarowanym dodatkowymi warunkami co do stanu jego świadomości i swobody działania - możliwości następczego wyrażenia zgody na to postanowienie (jego "potwierdzenia") i przywrócenia mu w ten sposób skuteczności z mocą wsteczną, odpowiada co do zasady tej charakterystyce. Do czasu podjęcia przez konsumenta definitywnej decyzji jego kontrahent (przedsiębiorca) pozostaje w niepewności, bez możliwości samodzielnego decydowania o skuteczności postanowienia. Zależność tego stanu od woli konsumenta oznacza, że chodzi tu o bezskuteczność zawieszoną na jego korzyść, co odpowiada formule, iż niedozwolone postanowienie nie wiąże konsumenta (art. 385[1] § 1 k.c.).

Zastosowanie tej konstrukcji oznacza, że z dniem odmowy potwierdzenia klauzuli, bez której umowa kredytu nie może wiązać, albo z dniem bezskutecznego upływu czasu do jej potwierdzenia ustaje stan zawieszenia, a umowa staje się definitywnie bezskuteczna (nieważna) albo - jeżeli spełnione są przesłanki dopuszczalności jej utrzymania przez zastosowanie regulacji zastępczej - staje się skuteczna z mocą wsteczną (ex tunc) w kształcie obejmującym ową regulację zastępczą.

Powodowie w pozwie a następnie w toku postępowania, po pouczeniu przez Sąd o możliwych niekorzystnych skutkach stwierdzenia nieważności umowy, stanowczo stwierdzili, iż domagają się stwierdzenia nieważności umowy, że mają świadomość konieczności rozliczenia się z pozwanym Bankiem.

Kierując się zatem świadomym stanowiskiem konsumenta Sąd stwierdził nieważność umowy zawartej pomiędzy stronami jako naruszającej normy art. 385[1] k.c.

Sąd w pełni aprobuje, dominujący aktualnie w judykaturze pogląd, iż art. 385[1] § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. Należy, zatem dążyć do osiągnięcia stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy (art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13); (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Pereničová i Perenič, C-453/10, pkt 31; a także wyrok w sprawie Banco Espanol de Crédito, pkt 40 i przytoczone tam dalsze orzecznictwo).

W konsekwencji zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP należy wykluczyć, jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. W rezultacie zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana, co Sąd meriti powinien ocenić w konkretnych okolicznościach sprawy.

Istotnym podsumowaniem dotychczasowego stanowiska Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w omawianym zakresie jest wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, w którym stwierdzono, że powołany art. 6 ust. 1 drugi człon zdania Dyrektywy 93/13 sam w sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie - zgodnie z prawem Unii Europejskiej - krajowemu porządkowi prawnemu. Oznacza to, w świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym, że w konkretnej sytuacji należy zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. W takim przypadku, jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Jednocześnie, po raz kolejny wykluczono możliwość uzupełnienia luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które w niej się znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie są zatem przepisami o charakterze dyspozytywnym lub przepisami mającymi zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Trybunał wyraźnie stwierdził, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki. Ponadto Trybunał uznał, że sąd krajowy, na podstawie prawa krajowego zobowiązany jest wskazać moment, w którym należy dokonać oceny skutków stwierdzenia nieuczciwego charakteru postanowienia umownego, mając na uwadze, w braku wyraźnych wskazówek ustawowych, że interes konsumenta, jaki należy rozważyć, to interes istniejący w momencie rozstrzygania sprawy. Odpowiadając na zadane pytanie prejudycjalne w kwestii uwzględnienia woli konsumenta co do skutków powołania się na niedozwoloną klauzulę umowną, Trybunał uznał, że wola konsumenta, który uważa, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy. Tym samym Dyrektywa 93/13 sprzeciwia się, w przypadku braku wyraźnej woli samego konsumenta utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków umowy, które w chwili rozstrzygnięcia sporu ocenia się jako obiektywnie korzystne dla niego. Do sądu krajowego zatem należy, na podstawie prawa krajowego i zgodnie z prawem Unii Europejskiej, dokonanie oceny w zakresie kwalifikacji nieuczciwego charakteru postanowienia umownego oraz przedmiotu umowy, w celu ustalenia, czy możliwe jest utrzymanie w mocy umowy pozbawionej nieuczciwych postanowień (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18).

Analizując możliwe skutki wyeliminowania z umowy kredytu denominowanego/indeksowanego do waluty obcej nieuczciwych postanowień odsyłających przy określeniu wysokości świadczenia do tabel kursowych banku Sąd Najwyższy w wyroku wydanym w dniu 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18 stanął na stanowisku, że eliminacja danej klauzuli umownej jako konsekwencja jej abuzywności nie może prowadzić do sytuacji, w której następowałaby zmiana prawnego charakteru stosunku obligacyjnego łączącego twórcę wzorca i kontrahenta. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne natomiast z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawiałoby za jej całkowitą nieważnością. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (tak też wyroki SN: z dnia: 27 VII 2021 r., V CSKP 49/21; z 2 VI 2021 r., I CSKP 55/21, z 20 V 2022 r. II CSKP 796/22, z 10 V 20222 r. II CSKP 285/22, z 13 V 20222 r. II CSKP 293/22).

Analogiczne stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w W.w uzasadnieniu wyroku z dnia 12 września 2022 roku sygn. (...) zgodnie z którym „w prawie krajowym brak jest przepisów prawa o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić uznane za abuzywne postanowienia umowy zawartej przez strony, a ponadto powodowie nie wyrażali woli zastąpienia podlegających wyeliminowaniu warunków umowy określonymi przepisami prawa. W szczególności nie sposób było podzielić zarzutu pozwanego, że takim przepisem mógłby być art. 358 § 2 k.c., że umowa nadal może być wykonywana przy zastosowaniu kursu średniego NBP franka szwajcarskiego. Odwołanie się do tego przepisu nie usuwałoby z umowy postanowień abuzywnych. Te bowiem jak wyjaśnione powyżej zostało, nie odnoszą się wyłącznie do zasad ustalania przez bank kursu CHF i zagadnienia spreadu walutowego, lecz do kwestii zasadniczej - ryzyka walutowego wiążącego się z samym faktem związania konsumenta kredytem odnoszącym się do waluty obcej. Takiego ryzyka nie usuwa zastąpienie abuzywnej klauzuli indeksacyjnej art. 358 § 2 k.c., który nie tylko nie obowiązywał w czasie zawierania spornej umowy w wersji znowelizowanej ustawą z dnia 23 X 2008 r. (Dz. U. Nr 228, poz. 1506), ale nie został przez ustawodawcę przewidziany jako przepis mogący zastąpić bezskuteczne postanowienia umów zawieranych przez profesjonalistów z konsumentami. Eliminacja danej klauzuli umownej jako konsekwencja jej abuzywności nie może prowadzić do sytuacji, w której następowałaby zmiana prawnego charakteru stosunku obligacyjnego łączącego twórcę wzorca i kontrahenta. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne natomiast z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawiałoby za jej całkowitą nieważnością”. Sąd w niniejszej sprawie w całości aprobuje wyrażone powyżej stanowisko.

Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy, należy uznać, że utrzymanie w mocy łączącej strony umowy kredytu indeksowanego frankiem szwajcarskim bez uznanych za niedozwolone postanowień dotyczących ryzyka walutowego (w tym klauzul przeliczeniowych) jest niemożliwe, gdyż prowadziłoby do zmiany charakteru prawnego tego stosunku umownego. Są to bowiem klauzule dotyczące głównych świadczeń, bez których umowa w kształcie ustalonym przez strony nie może funkcjonować. Byłoby to sprzeczne z istotą, naturą stosunku zobowiązaniowego, który strony chciały wykreować. Skoro, bowiem strony umówiły się na kredyt indeksowany CHF to nie można przyjąć, iż na skutek odpadnięcia klauzul związanych z ryzykiem walutowym, ma je łączyć teraz umowa kredytu złotowego. Konsekwencją powyższego był obowiązek stwierdzenia nieważności umowy. Należy wyraźnie podkreślić, iż powodowie zajęli stanowisko, iż takie rozwiązanie uważają za korzystniejsze.

Apelację od tego wyroku wniósł pozwany syndyk, zaskarżając go w całości i zarzucając naruszenie:

- art. 174 § 1 pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 180 § 1 pkt 5 lit. b k.p.c. w zw. z art. 145 pr. upadł. w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 1 pr. upadł.

- art. 233 § 1 k.p.c.,

- art. 233 § 1 w zw. z art. 299 k.p.c.,

- art. 189 k.p.c.,

- art. 84 ust. 1 pr. upadł.

- art. 385[1] § 1 i § 3 k.c.,

- art. 385[1] § 1 k.c.,

- art. 385[1] § 2 k.c.

Z powołaniem się na powyższe zarzuty wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zakresie objętym wyrokiem częściowym ewentualnie o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz wniosła o zasądzenie kosztów postępowania przed Sądem I oraz II instancji według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie i o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja okazała się bezzasadna.

Na wstępie wskazać należy, że zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 19 września 2024 r., III CZP 5/24 postępowanie sądowe z powództwa kredytobiorcy będącego konsumentem o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu, prowadzone przeciwko bankowi, co do którego w toku postępowania ogłoszono upadłość, nie jest sprawą "o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości" w rozumieniu art. 145 ust. 1 pr. upadł., a tym samym może być podjęte z chwilą ustalenia osoby pełniącej funkcję syndyka. Sąd Apelacyjny powyższy pogląd podziela. Pogląd ma również zastosowanie do niniejszej sprawy, w której przedmiotem żądania pozwu od początku skierowanego przeciwko Syndykowi masy upadłości było żądanie ustalenia na podstawie art. 189 k.p.c. nieważności umowy kredytu. W takim stanie rzeczy uzasadnione było prowadzenie tego postępowania z udziałem Syndyka masy upadłości. Nadto rozstrzygnięcie w przedmiocie zgłoszenia wierzytelności dokonanego przez powodów do masy upadłości nie stanowi przesłanki dla rozstrzygnięcia w przedmiocie nieważności spornej umowy kredytu. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 174 § 1 pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 180 § 1 pkt 5 lit. b k.p.c. w zw. z art. 145 pr. upadł. w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 1 pr. upadł.

Niezasadny okazał się podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. O mającym wpływ na wynik sprawy naruszeniu tego przepisu można mówić w sytuacji, gdy wskutek wadliwej oceny dowodów sąd orzekający dokonał wadliwych ustaleń faktycznych. Skuteczne podniesienie tego zarzutu wymaga zatem wskazania na konkretne okoliczności faktyczne mające znaczenie dla rozstrzygnięcia, które wskutek błędnej oceny dowodów nie zostały przez sąd ustalone, albo na konkretne okoliczności faktyczne, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i które zostały przez sąd ustalone, mimo, że prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie dawał podstaw do ich ustalenia. Wymaga również wskazania i uzasadnienia na czym polegała wadliwość oceny konkretnych dowodów przez Sąd I instancji. Chodzi przy tym o wskazanie na konkretne naruszenia przez Sąd I instancji reguł prawidłowego rozumowania lub zasad doświadczenia życiowego, a nie o wyrażenie przez apelującego subiektywnego przekonania o innej wartości określonych dowodów aniżeli przyjęta przez Sąd I instancji.

Zawarte w apelacji ogólnikowe zarzuty braku wszechstronnej oceny materiału dowodowego oraz pominięcia faktów wynikających z materiału dowodowego nie mogły odnieść skutku. Apelujący nie wskazuje bowiem na czym konkretnie miał polegać brak wszechstronnej oceny oraz jakie konkretnie fakty wynikające z jakich konkretnie dowodów nie zostały przez Sąd I instancji ustalone.

Nietrafnie zarzuca apelacja błędną ocenę dowodu z przesłuchania powodów. Trafnie Sąd I instancji oparł się przy ustalaniu faktów dotyczących przebiegu zawierania spornej umowy na tych zeznaniach. Powodowie niewątpliwie mają wiedzę o tym, jak przebiegała faktycznie procedura zawarcia z nimi umowy. W konfrontacji z zeznaniami powodów nie może odnieść skutku powoływanie się na zapisy zawarte w dokumentach, w szczególności dokumentu umowy kredytu, albowiem z treści dokumentów nie wynika aby poinformowano powodów o możliwości i konsekwencjach zmiany kursu franka szwajcarskiego tak znacznej, jaka się faktycznie w toku wykonywania umowy zrealizowała. Poczynienie ustaleń faktycznych co do zakresu faktycznie udzielonych pouczeń w oparciu o zeznania powodów nie narusza zakazu prowadzenia dowodu przeciwko i ponad osnowie dokumentu. Fakt, że powodowie byli zainteresowani pozytywnym rozstrzygnięciem sprawy nie jest wystarczający dla podważenia wiarygodności ich zeznań. Natomiast posiłkowy charakter dowodu z przesłuchania stron nie może być rozumiany w ten sposób, jakoby miałoby być dopuszczalne czynienie ustaleń w oparciu o ten dowód tylko wtedy, gdy znajduje on potwierdzenie w innych dowodach. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c.

Nietrafne są zarzuty apelacji odnoszące się do kwestii zakresu swobody strony pozwanej w określaniu kursu franka szwajcarskiego względem złotego. O tym, czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają bowiem postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji czy ekonomiczne uwarunkowania wykorzystywania tej kompetencji, w szczególności mogący w tym zakresie istnieć stan konkurencji pomiędzy instytucjami finansowymi. Dlatego badanie czy strona pozwana faktycznie wykorzystała zakreśloną postanowieniami umowy kredytu swobodę w określaniu kursów było dla rozstrzygnięcia zbędne. Dla oceny treści stosunku prawnego pomiędzy stronami nie ma również znaczenia kwestia czy strona pozwana jest podmiotem podlegającym szczególnemu nadzorowi. Nawet gdyby w związku z tą okolicznością stronę pozwaną miałyby wskutek nadużycia swobody kształtowania kursów waluty spotkać jakieś sankcje, w niczym nie zmieniałoby to faktu, że do umowy zostały wprowadzone postanowienia zastrzegające na rzecz strony pozwanej nadmierny zakres swobody w tym zakresie. Nie wyłącza to również dopuszczalności oceny takich postanowień umownych w kontekście uregulowań o niedozwolonych postanowieniach umownych.

Wbrew tezom lansowanym w apelacji strony pozwanej w ustalonym stanie faktycznym nie ma żadnych podstaw do oceny, że powodowie mogliby w drodze negocjacji doprowadzić do wprowadzenia do umowy jakiegoś górnego pułapu zmian kursu franka szwajcarskiego, tak, aby doprowadzić do racjonalnego ograniczenia ryzyka kursowego nałożonego na niego przedmiotową umową. Zupełnie zaś z postępowania dowodowego nie wynika aby postanowienia dotyczące powiązania zakresu zobowiązania powodów z kursem franka szwajcarskiego w jakimkolwiek zakresie podlegały negocjacjom. Wręcz przeciwnie, mamy tutaj do czynienia z typowym przykładem umowy z góry przygotowanej przez przedsiębiorcę, co do której konsument może podjąć w zasadzie jedynie decyzję o tym, czy ją zawrze, czy nie zawrze.

Apelacja nie wskazuje aby w kwestii poinformowania powodów o ryzykach związanych z zawarciem umowy miały miejsce inne fakty, aniżeli ustalone przez Sąd I instancji. W szczególności strona pozwana nie twierdzi, aby pouczenie powodów o ryzyku kursowym obejmowało również wskazanie na możliwość wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego w takim stopniu, jaki się ostatecznie do chwili obecnej zmaterializował. Strona pozwana nie powołała żadnej konkretnej argumentacji mogącej wskazywać na poczynienie przez Sąd I instancji wadliwych ustaleń faktycznych w tym zakresie, w szczególności zaś co do tego, na jaki możliwy stopień wzrostu kursu franka szwajcarskiego zwrócono powodom uwagę. To zaś, czy informacje i pouczenia udzielone powodom, w szczególności te zawarte w powoływanych w apelacji dokumentach, stanowiły dostateczną informację, wyrażoną zrozumiałym językiem, obrazującą powodom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą ze stroną pozwaną umową, nie jest ustaleniem faktycznym, ale oceną prawną. Treść umowy i innych dokumentów sporządzonych w związku z zawieraniem umowy nie wykazują aby powodów należycie poinformowano o skutkach, a w szczególności o faktycznie nieograniczonej możliwości wzrostu raty liczonej w złotych polskich wskutek wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Nie ma w tym zakresie znaczenia powszechnie znany fakt, że kursy walut obcych są zmienne. Dla rozstrzygnięcia sprawy istotne jest bowiem to, czy zwrócono powodom należycie uwagę na możliwość nieograniczonego wzrostu kursu zastosowanej waluty, bez związku z utratą siły nabywczej złotego polskiego i konsekwencje jakie znaczny wzrost kursu będzie miał dla rozmiaru zobowiązań powodów określonych w złotych polskich.

Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny aprobuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne, czyniąc podstawą orzekania w sprawie. Zbędne jest natomiast powtarzanie ich w tym miejscu.

Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego należy na wstępie zauważyć, że realnym źródłem sporu pomiędzy stronami jest okoliczność, iż po zawarciu przez strony spornej umowy kredytu (tj. po dniu 01.03.2007 r.) doszło do bardzo znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wskutek powiązania mechanizmem indeksacji wysokości zobowiązania kredytobiorców do spłaty kredytu z kursem franka szwajcarskiego, powszechnie znany i jako taki nie wymagający dowodu wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego, doprowadził do dramatycznego wzrostu wysokości zobowiązania kredytobiorców wyrażonego w złotych. Kurs franka, w oparciu o który obliczono podlegający wypłacie na rzecz kredytobiorców kredyt, wynosił 2,3600 zł, 2,2340 zł, 2,2030 zł, 2,2320 zł, 2,2270 zł, 2,1530 zł, 2,1260 zł za jednego franka szwajcarskiego. Obecnie kurs ten wynosi 4,62 zł.

Mimo powiązania rozmiaru zobowiązania kredytobiorców z kursem franka szwajcarskiego, wypłata kredytu nastąpiła w złotych polskich. W takim stanie rzeczy ocenić należy, że kredyt udzielony zgodnie z postanowieniami spornej pomiędzy stronami umowy jest w istocie kredytem złotówkowym. Taką walutę zastrzeżono w umowie do wypłaty powodom, taką walutę wypłacono (por. § 1 ust. 10 w zw. z § 2 umowy kredytu). Zamiarem kredytobiorców było finalnie uzyskanie określonej kwoty złotych polskich, a zamiarem kredytodawcy – przekazanie kredytobiorcom określonej kwoty złotych polskich. Rzeczywisty sens postanowień umownych odwołujących się do franka szwajcarskiego, odpowiadający zgodnemu zamiarowi stron i celowi umowy (art. 65 k.c.) polega zatem na wprowadzeniu do umowy mechanizmu waloryzacyjnego skutkującego powiązaniem z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki rozmiaru zobowiązań kredytobiorców w złotych polskich.

Bardzo znaczna zmiana kursu franka szwajcarskiego do złotówki nastąpiła już po zawarciu umowy kredytu i wypłacie kredytu kredytobiorcom. Kodeks cywilny przewiduje mechanizmy prawne pozwalające na dostosowanie treści zobowiązań do zmian okoliczności, które nastąpiły po zawarciu umowy – art. 358[2] § 3 k.c. znajdujący zastosowanie do zobowiązań pieniężnych na wypadek istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania oraz art. 357[1] § 1 k.c. znajdujący zastosowanie do wszelkich zobowiązań wynikających z umów na wypadek istotnej zmiany stosunków. Istnienie tego rodzaju uregulowań ustawowych, dookreślających granice zastosowania zasady pacta sunt servanda, prowadzi do wniosku, że co do zasady zmiana okoliczności, która nastąpiła po zawarciu umowy i wpływa na ocenę ekonomicznego sensu danej umowy, sama w sobie nie powinna stanowić okoliczności, która mogłaby uzasadniać ocenę tej umowy jako nieważną. Ochrona słusznych interesów stron umowy w sytuacji istotnej zmiany okoliczności w stosunku do tych, które istniały w momencie zawierania umowy, następować bowiem powinna w oparciu o powyższe przepisy przewidujące sądową waloryzację i w granicach przez te przepisy zakreślone. W szczególności art. 357[1] § 1 k.c. oddaje w ręce sądu szerokie instrumentarium prawne pozwalające na dokonanie z poszanowaniem zasad sprawiedliwości i słuszności, z uwzględnieniem słusznych interesów obu stron, adekwatnej ingerencji z treść stosunku umownego (oznaczenie sposobu wykonania zobowiązania, wysokości świadczenia, rozwiązanie umowy z kompetencją do orzeczenia w przedmiocie rozliczeń stron). Przyjęcie, że możliwość ochrony interesów konsumenta w oparciu o powyższe przepisy wyłącza w tym zakresie dopuszczalność odwoływania się do nieważności umowy wywodzonej z zastrzeżenia w niej niedozwolonych postanowień umownych, implikowałaby oddalenie powództwa w niniejszej sprawie. Ta sama umowa nie może być bowiem jednocześnie oceniana jako nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej postanowień niedozwolonych i jako ważna i w pełni skuteczna, co jest przesłanką dopuszczalności zastosowania art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. (nie można dokonać waloryzacji świadczenia, gdy zobowiązanie do spełnienia tego świadczenia nie istnieje ze względu na nieważność umowy będącej jego źródłem). W realiach niniejszej sprawy uwzględnić wszelako należy, że powodowie nie opierali powództwa na powyższych uregulowaniach. Z uwagi zaś na konstytutywny charakter orzeczeń wydawanych na podstawie art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. nie ma możliwości uwzględnienia tych uregulowań bez wyraźnego żądania zainteresowanej strony wyrażonego w powództwie lub powództwie wzajemnym (por. wyrok SN z dnia 22 września 2011 r. V CSK 420/11, wyrok SN z dnia 13 stycznia 2000 r. II CKN 644/98, wyrok SN z dnia 21 czerwca 2001 r. IV CKN 385/00 oraz uchwała SN z dnia 27 marca 2001 r. III CZP 54/00). Natomiast powództwo w niniejszej sprawie oparto na twierdzeniu, iż umowa kredytu jest nieważna, w szczególności zaś na odwołaniu się do zarzutu abuzywności postanowień umownych w niej zawartych, powołując się na niezwiązanie ich tymi postanowieniami, niemożność zastąpienia tych postanowień innymi uregulowaniami oraz na będącą konsekwencją tego stanu rzeczy nieważność umowy. Można wprawdzie zastanawiać się, czy najtrafniejsze jest poszukiwanie ochrony interesów kredytobiorców naruszonych zmianą kursu waluty przy zastosowaniu uregulowań prawnych odwołujących się do sankcji nieważności umowy (w szczególności z powołaniem się na zawarte w umowie niedozwolone postanowienia umowne) w sytuacji, w której ochrona udzielona na podstawie wyżej wskazanych przepisów, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c., jawiłaby się jako uwzględniająca w wyższym stopniu słuszne interesy obu stron, chociażby w budzącym aktualnie tak wielkie kontrowersje aspekcie wzajemnych rozliczeń stron wobec nieważności kredytu. Tym niemniej nie może ujść uwadze, że w aktualnym orzecznictwie sądowym zdecydowanie dominuje stanowisko aprobujące możliwość zastosowania w takich sytuacjach przepisów o nieuczciwych postanowieniach umownych, ze wszystkimi konsekwencjami stąd wynikającymi.

W tym stanie rzeczy, uwzględniając, że konstytucyjna zasada równości wobec prawa i równego traktowania przez władze publiczne (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP) istotnie przemawia za zastosowaniem dominującej w praktyce orzeczniczej wykładni prawa, co najmniej kontrowersyjne byłoby rozstrzygnięcie niniejszej sprawy poprzez oddalenie powództwa ze wskazaniem powodom na możliwość podjęcia próby ochrony ich interesów w drodze wytoczenia powództw przewidzianych w art. 357[1] § 1 k.c. lub art. 358[2] § 3 k.c.

Na przeszkodzie takiemu stanowisku nie stoi również zasada proporcjonalności wyrażona w art. 31 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 Konstytucji RP. Przeciwko jej zastosowaniu polegającym na wykluczeniu możliwości zastosowania w niniejszej sprawie sankcji nieważności umowy kredytu przemawia - obok wyżej wskazanej potrzeby równego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji - również wyrażona w art. 76 Konstytucji RP zasada ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zarazem podkreślić należy, że skorzystanie przez konsumenta z ochrony przewidzianej przez przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych nie może być ocenione jako skorzystanie z przysługującego prawa w sposób sprzeczny z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem lub z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.).

W tym stanie rzeczy należy przypomnieć, że zgodnie z art. 385[1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Odnosząc się do przesłanek zastosowania art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. należy wskazać, że kredytobiorcy są konsumentami w rozumieniu tego przepisu. Zgodnie bowiem z art. 22[1] k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby sporna umowa kredytu została zawarta w związku z prowadzoną przez kredytobiorców działalnością gospodarczą lub zawodową. Kredyt przeznaczony był na pokrycie kosztów budowy domu, w którym powodowie do chwili obecnej zamieszkują, a zarazem nie prowadzili działalności gospodarczej na tej nieruchomości.

Postanowienia zawarte w § 1 ust 1 umowy, § 6 ust 1 umowy, § 9 ust 2 umowy, § 10 ust 3 umowy, § 16 ust 4 regulaminu, § 19 ust 5 regulaminu, § 21 ust 5 regulaminu umowy kredytu zostały zawarte w przygotowanym przez stronę pozwaną wzorcu umownym, co silnie przemawia za ich nieuzgodnionym indywidualnie charakterem. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej nie można uznać, że postanowienia te były negocjowane indywidualnie. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, aby powodowie mieli faktyczną możliwość wpływu na ich treść, tj. mieli możliwość wynegocjowania tych postanowień o innej treści, w szczególności aby mieli faktyczną możliwość wprowadzenia do umowy np. górnego pułapu, powyżej którego zmiana kursu franka szwajcarskiego nie powodowałaby już wzrostu ich zobowiązania wyrażonego w złotówkach. Twierdzenia co do możliwości wpływu przez powodów na treść umowy zawarte w apelacji nie zostały poparte żadną przekonującą argumentacją mogącą skutkować skorygowaniem ustaleń Sądu I instancji w tym przedmiocie. Zważyć w tym kontekście należy, że zgodnie z art. 385[1] § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a zatem – w realiach niniejszej sprawy – na stronie pozwanej. Kwestia wyboru przez powodów rodzaju kredytu i jego waluty nie ma tutaj istotnego znaczenia. Nie budzi wprawdzie wątpliwości, że powodowie takiego wyboru dokonali. Nie jest to wszakże równoznaczne z rzeczywistą możliwością wpływu na treść postanowień umowy przygotowanej przez stronę pozwaną, w szczególności na treść postanowień określających powiązanie rozmiaru świadczenia powodów z kursem franka szwajcarskiego w sposób powyżej opisany. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 i § 3 k.c.

Kwestionowane przez kredytobiorców postanowienia umowy kredytu wprost określają wysokość głównych świadczeń stron z umowy kredytu, gdyż w oparciu o skonstruowany w oparciu mechanizm waloryzacyjny ustalana jest wyrażona w złotych wysokość poszczególnych rat spłaty kapitału, do zapłaty których zobowiązani mają być kredytobiorcy. Postanowienia te są wprawdzie sformułowane w sposób na tyle jasny i zrozumiały, że pozwalają na odtworzenie w jaki sposób ma funkcjonować współokreślony nimi mechanizm waloryzacyjny. Gdyby zatem przyjąć, że o kryterium „sformułowania w sposób jednoznaczny” rozstrzyga tylko formalno-gramatyczna komunikatywność postanowień umownych, postanowienia powyższe podlegałyby wyłączeniu spod kontroli postanowień umownych przewidzianemu w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. a w konsekwencji ochrony interesów kredytobiorców przed skutkami zmiany kursu należałoby poszukiwać wyłącznie poprzez zastosowanie wyżej powołanych przepisów regulujących waloryzację sądowej, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c. Uwzględnić wszelako należy, że uregulowania zawarte w art. 385[1] i nast. k.c. miały stanowić wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. UE. L. 1993.95.29, dalej cytowana jako „dyrektywa 93/13”). Uregulowanie zawarte w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. ma wdrażać art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. W przedmiocie wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się, iż należy jej dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorców na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20). Na uzasadnienie takiego stanowiska Trybunał powołał, iż wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (por. teza 22 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r.). Dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (por. teza 30 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20).

Wzięcie pod uwagę przy wykładni art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. poglądów wyrażonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wymaga wpierw rozważenia znaczenia prawnego okoliczności, iż rozpoznawana sprawa dotyczy relacji pomiędzy równorzędnymi podmiotami prywatnymi (tzw. relacje horyzontalne) a nie relacji pomiędzy jednostką a państwem (tzw. relacje wertykalne). Wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20 dotyczy wykładni uregulowań zawartych w dyrektywie, a zatem akcie prawa europejskiego skierowanym do państw członkowskich i co do zasady rodzącym obowiązek tych państw dokonania zgodnych z dyrektywą zmian w swoim prawie wewnętrznym (por. art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – „Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków.”). Możliwość skutecznego odwołania się przez sąd krajowy do uregulowań zawartych w dyrektywie istnieje w sporach sądowych związanych z relacjami wertykalnymi. W relacjach horyzontalnych możliwość taka również istnieje, ale jedynie w ograniczonym zakresie. Mianowicie stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). W ocenie Sądu Apelacyjnego treść art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. jest tego rodzaju, iż pozwala na jego rozumienie w sposób zgodny z rozumieniem art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Wydaje się bowiem do pogodzenia nawet z językowym rozumieniem użytego w wypowiedzi normatywnej pojęcia „jednoznaczny” objęcie nim nie tylko czysto formalno-gramatycznej komunikatywności tej wypowiedzi, ale również wymogu aby konsument o cechach wskazanych w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r. był w stanie w oparciu o jego treść ocenić rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy. Tego ostatniego wymogu uregulowania zawarte w § 1 ust 1 umowy, § 6 ust 1 umowy, § 9 ust 2 umowy, § 10 ust 3 umowy, § 16 ust 4 regulaminu, § 19 ust 5 regulaminu, § 21 ust 5 regulaminu umowy kredytu w ocenie Sądu Apelacyjnego nie spełniają, gdyż uzależniają wysokość zobowiązania kredytobiorców w stosunku do banku od kursu franka szwajcarskiego wobec złotego polskiego, który to kurs ma podlegać uwzględnieniu niezależnie od niedającego się z góry przewidzieć rozmiaru jego wzrostu, a co w efekcie końcowym uniemożliwia dokonanie jakichkolwiek realnych przewidywań co do ostatecznej wielkości zobowiązań kredytobiorców obliczanych w złotówkach. W konsekwencji, mimo że wyżej powołane postanowienia dotyczą świadczeń głównych stron w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c., mogą one – z uwagi na brak jednoznaczności wynikającego z nich uregulowania mechanizmu waloryzacji - podlegać kontroli z punktu widzenia art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c.

Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że udzielono kredytobiorcom informacji, że kurs CHF może wzrosnąć. Jednakże jednocześnie kredytobiorcy zostali zapewnieni, że że waluta CHF jest walutą bezpieczną a kurs franka szwajcarskiego jest stabilny. Kredytobiorcom nie przedstawiono danych historycznych obrazujących zmiany kursu CHF we wcześniejszych latach, nie zwrócono im również uwagi na zastosowanie dwóch kursów CHF: kursu kupna i kursu sprzedaży, nie wytłumaczono różnicy pomiędzy nimi ani też nie wyjaśniono, w jaki sposób bank ustala kursy walut w tabeli kursów. Podejmując decyzje o zawarciu umowy kredytu kredytobiorcy mieli być może wiedzę co do ogólnego mechanizmu powiązania rozmiaru ichf zobowiązania z kursem franka szwajcarskiego względem złotego polskiego. Wszelako strona pozwana nawet nie twierdzi aby zwrócono im uwagę na możliwość wzrostu tego kursu w sposób tak znaczny, jaki się w realiach niniejszej sprawy od czasu wypłaty kredytu do chwili obecnej zmaterializował. Dopiero zaś takiej treści informacja, wyrażona zrozumiałym językiem, mogłaby zobrazować kredytobiorcom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą umową. Oświadczenia zawarte w Oświadczeniu Kredytobiorcy o Wyborze Waluty Obcej oraz w § 1 ust. 1 umowy kredytu nie są w stanie powyższej oceny zmienić. Nie wynika z nich bowiem aby kredytobiorcy zostali pouczeni o tym, że zmiana kursu franka może nastąpić w tak znacznym stopniu, jaka w realiach niniejszej sprawy faktycznie nastąpiła.

Sąd I instancji wskazał na to, że zawarto w umowie kredytu odesłanie w zakresie ustalania kursu franka szwajcarskiego do tabeli bankowej jednak żadne z postanowień umowy nie określało precyzyjnie zasad ustalania tych kursów. Tak skonstruowana umowa nie określa w sposób jednoznaczny i weryfikowalny w dacie jej zawarcia wysokości świadczenia kredytobiorcy, do spełnienia którego był zobowiązani. Odwołanie do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” obowiązującej w Banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Jednocześnie prawo Banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych - Bankowi pozostawiono w istocie swobodne określenie kwoty podlegającej zwrotowi przez kredytobiorców, ponieważ umowa kredytu nie precyzuje sposobu, w jaki kredytujący Bank wyznacza kursy walut w sporządzanej przez siebie Tabeli kursówa.. Co do zasady trudno nie zgodzić się z oceną wyrażoną przez Sąd I instancji. W szczególności zaś nie przekonuje zawarta w apelacji argumentacja odwołująca się do metodologii sporządzania tabeli kursowej albowiem dla rozstrzygnięcia istotna jest w tym zakresie treść postanowień umownych mających obowiązywać pomiędzy stronami, a nie wewnętrzna, nie znajdująca odzwierciedlenia w treści zawartej umowy, metodologia stosowana przez stronę pozwaną. Skoro bowiem brak jest umownego uregulowania pomiędzy stronami dookreślającego sposób ustalania kursów w tabeli, to tak sformułowana umowa faktycznie nie nakładała w tym zakresie na stronę pozwaną ograniczeń, lecz od jej dobrej woli zależało, czy tak szeroko określonej kompetencji do jednostronnego kształtowania rozmiaru zobowiązania powodów nie nadużyje. Brak ustawowego wymogu określania zasad ustalania kursów walut nie ma wpływu na powyższą ocenę. Okoliczność, że wymóg taki nie został wprowadzony przepisem wyraźnie to zagadnienie regulującym nie uchyla odnośnych postanowień umowy kredytu spod badania w kontekście uregulowań dotyczących nieuczciwych postanowień umownych. Fakt, że zgodnie z art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. banki są zobowiązane do ogłaszania w sposób ogólnie dostępny stosowanych kursów walutowych nie oznacza przy tym, że warunki umowne odsyłające do kursu stosowanego przez bank (tabelarycznego) odzwierciedlają przepis ustawy w rozumieniu art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13 (por. postanowienie SN z dnia 21 grudnia 2023 r. I CSK 5177/22). Uregulowanie z art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. nie wyłącza dopuszczalności badania zgodności postanowień umownych odnoszących się do tabel kursowych uregulowaniami dotyczących nieuczciwych postanowień umownych.

Wszelako, w ocenie Sądu Apelacyjnego, naruszenie interesów kredytobiorców polega przede wszystkim na tym, że cały mechanizm waloryzacji zobowiązania do zwrotu kredytu wynikający z określenia rozmiaru zobowiązania kredytowego w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego przy jednoczesnej faktycznej wypłacie udzielonego kredytu w złotówkach, wystawiał kredytobiorców na niczym nieograniczone ryzyko wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wprawdzie co do zasady nie jest wykluczone wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych, w tym klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do miernika w postaci kursu waluty obcej w stosunku do złotówki i nie ma podstaw do uznania, że stosowanie takich klauzul jest w całości wykluczone w stosunkach konsumenckich. Fakt że ustawa dopuszcza w art. 358[1] § 2 k.c. wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych nie jest jednak równoznaczny z wyłączeniem dopuszczalności oceny konkretnej klauzuli waloryzacyjnej z punktu widzenia art. 385[1] k.c. Aby klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z wynikającą z inflacji faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać wierzyciela przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, ale nie może stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Ukształtowanie praw i obowiązków stron narażające konsumenta na niczym nieograniczone zwiększenie rozmiarów jego zobowiązania należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie da się bowiem pogodzić z podstawowymi normami moralnymi obowiązującymi w społeczeństwie sytuacji, w której zobowiązanie konsumenta do zwrotu kapitału nie pozostaje w jakiejkolwiek proporcji do wywołanej inflacją faktycznej utraty siły nabywczej złotówki w okresie między wypłatą udzielonego konsumentowi kredytu a jego spłatą. Taka zaś zachodzi sytuacja w realiach niniejszej sprawie skoro wypłata kredytu następowała po kursie oscylującym wokół 2,3600 zł, 2,2340 zł, 2,2030 zł, 2,2320 zł, 2,2270 zł, 2,1530 zł, 2,1260 złotych za 1 franka szwajcarskiego, a w chwili obecnej kurs ten waha się około 4,62 złotego za 1 franka szwajcarskiego. Oceny klauzuli waloryzacyjnej jako niedozwolonej nie jest stanie zmienić okoliczność, że nie przewidywała ona również żadnego ograniczenia ryzyka banku przed spadkiem kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Obciążenie takim ryzykiem banku – instytucji wyspecjalizowanej w obrocie finansowym i posiadającej możliwości finansowe i organizacyjne nieporównywalnie wyższe aniżeli powodowie – wiąże się dla banku ze znacznie mniejszym zagrożeniem jego interesów aniżeli w wypadku będących osobami fizycznymi kredytobiorców. Ponadto, skoro oceny niedozwolonego charakteru umowy dokonujemy według stanu rzeczy na chwilę zawarcia umowy, to wejście w życie zmian wprowadzonych ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. (art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr. bank.) nie wywołało w tym zakresie żadnej zmiany. Okoliczność, że kredytobiorcy mogli od tego momentu rozpocząć spłatę kredytu w samodzielnie nabywanych frankach szwajcarskich co najwyżej eliminowała obciążenie ich spread’em, ale nie wpływała w żaden sposób na zakres obciążającego ich ryzyka związanego z nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki wynikającą z inflacji. Natomiast właśnie taka, wynikająca z umowy, ekspozycja kredytobiorców na ryzyko rozstrzyga o zakwalifikowaniu postanowień umowy kredytu za niedozwolone w rozumieniu art. 385[1] k.c.

Zarazem postanowienia zawarte w § 1 ust 1 umowy, § 6 ust 1 umowy, § 9 ust 2 umowy, § 10 ust 3 umowy, § 16 ust 4 regulaminu, § 19 ust 5 regulaminu, § 21 ust 5 regulaminu umowy kredytu skutkowały w realiach niniejszej sprawy rażącym naruszeniem interesów kredytobiorców. Ich zastosowanie skutkowałoby bowiem bardzo znacznym wzrostem nominalnej wielkości wyrażonego w złotych polskich zobowiązania do zwrotu wypłaconego kapitału. Tak znaczny wzrost nominalnego zobowiązania konsumenta, nie pozostający w jakiejkolwiek proporcji do rozmiarów inflacji złotego polskiego w okresie od wypłaty kredytobiorcom kredytu do chwili obecnej, skutkuje bardzo znacznym uszczerbkiem w majątkowych interesach kredytobiorców, a jego rozmiar można ocenić jako „rażący”. Gdyby w umowie przewidziano tylko waloryzację zobowiązania kredytobiorców powiązaną z faktyczną utratą siły nabywczej złotego polskiego, a nie z kursem franka szwajcarskiego, biorąc pod uwagę powszechnie znany poziomi inflacji złotego w okresie od zawarcia umowy kredytu do chwili obecnej rozmiar zobowiązań kredytobiorców byłby znacznie niższy, aniżeli obliczany stosownie do kursu franka szwajcarskiego.

Określające mechanizm waloryzacji postanowienia zawarte w § 1 ust 1 umowy, § 6 ust 1 umowy, § 9 ust 2 umowy, § 10 ust 3 umowy, § 16 ust 4 regulaminu, § 19 ust 5 regulaminu, § 21 ust 5 regulaminu umowy kredytu ocenić należy zatem jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. Wbrew zatem zarzutom podnoszonym w apelacji, to właśnie powyższe postanowienia w pierwszym rzędzie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają rażąco interes konsumenta, a nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny (gdyż nie pozwalają na ustalenie finalnego rozmiaru zobowiązania konsumenta) w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Jako takie mogą one, zgodnie z 385[1] § 1 k.c., podlegać kontroli sądowej jako niedozwolone postanowienia umowne. Konsekwencją zaś takiej oceny jest, iż postanowienia te nie wiążą kredytobiorców. Nie jest natomiast dopuszczalna taka interpretacja art. 84 ust. 1 pr. upadł., która prowadziłaby w sytuacji, w której doszło do upadłości banku do jakiegokolwiek osłabienia skutku ochronnego dla konsumentów. W szczególności nie można z powołaniem się na to uregulowania eliminować skutku nieważności umowy zawierającej niedozwolone postanowienia umowne jeżeli ze stanowiących wdrożenie Dyrektywy 93/13 przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych taki skutek wynika, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie. Również potrzeba realizacji celów postępowania upadłościowego nie może prowadzić do konwalidacji zawartych przez upadłego umów zawierających niedozwolone postanowienia umowne, gdyż taka konwalidacja nie wynika z przepisów prawa upadłościowego. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 k.c. oraz zarzut naruszenia art. 84 ust. 1 pr. upadł.

Zarazem kredytobiorcy, również po zwróceniu im uwagi na potencjalne konsekwencje prawne stąd wynikające (pouczenie, k. 286), konsekwentnie od samego początku postępowania prezentowali stanowisko, iż wolą ich jest, aby sporna umowa została potraktowana jako nieważna (jak w szczególności wynika ze złożonych przez nich oświadczeń, k. 295-296). Nie ma zaś podstaw do oceny, że uznanie, iż cała umowa jest nieważna wiązałoby się z narażeniem kredytobiorców na niekorzystne konsekwencje. Wprawdzie w takiej sytuacji kredytobiorcy są obowiązani do zwrotu całego udzielonego kredytu, ale zarazem uwolnieni zostają od wysoce negatywnych dla ich interesów konsekwencji wynikających z przewidzianego niedozwolonymi postanowieniami umownymi mechanizmu waloryzacji ich świadczenia. W tym stanie rzeczy pouczenia ze strony sądów i oświadczenia kredytobiorców miały zupełnie drugorzędny charakter, biorąc również pod uwagę stanowisko przedstawione w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22), którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną.

Uwzględnić zarazem należy, że eliminacja postanowień określających mechanizm waloryzacyjny powiązany z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, albowiem z mechanizmem waloryzacyjnym powiązane jest oprocentowanie umowy odniesione do stawki bazowej LIBOR (§ 1 pkt 3 i § 13 ust. 2 umowy). Nie ma natomiast podstaw do uznania, że strony zawarłyby sporną umowę z takim oprocentowaniem gdyby nie miała ona przewidywać waloryzacji przy zastosowaniu kursu franka szwajcarskiego do złotego (por. art. 58 § 3 k.c.), gdyż w takiej sytuacji doszłoby do zasadniczej zmiany charakteru świadczenia głównego umowy. Zatem nie można uznać, że sporna umowa kredytu mogłaby - po wyeliminowaniu postanowień przewidujących umowną waloryzacje złotówkowego zobowiązania powodów poprzez powiązanie go z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki - nadal obowiązywać z mocy art. 385[1] § 2 k.c. (por. pkt 1 sentencji wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18). Od strony ekonomicznej kredyt udzielony w złotych z oprocentowaniem opartym o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich jest czymś zasadniczo odmiennym od kredytu, w którym rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotówkach określa się zgodnie z aktualnym kursem franka szwajcarskiego względem złotego, z zastosowaniem oprocentowania opartego o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich. Nic w realiach niniejszej sprawy nie wskazuje na to, że bank zawarłaby z kredytobiorcami taką umowę kredytu. W szczególności nie wynika z materiału dowodowego ani z twierdzeń stron aby bank oferował konsumentom zawieranie umów kredytu w złotych polskich bez klauzul wiążących rozmiar zobowiązania konsumentów z frankiem szwajcarskim ale z zastosowaniem oprocentowania opartego na stawce bazowej LIBOR. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 385[1] § 2 k.c.

Nie można również wypełnić luk spowodowanych nieskutecznością niedozwolonych postanowień umownych w szczególności w oparciu o przepisy art. 65 k.c. względnie art. 56 k.c. czy art. 65 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. Po pierwsze, eliminacja postanowień przewidujących waloryzację względem kursu franka szwajcarskiego powoduje tylko to, że umowę należy traktować jako umowę kredytu w wyrażonej w niej kwocie w złotych polskich i do określenia rozmiaru zobowiązania powodów nie ma potrzeby zastosowania jakichkolwiek postanowień określających sposoby przeliczeń pomiędzy walutą polską a walutą obcą. Problem polega jednak na tym, że do takiego zobowiązania pieniężnego zastosowanie znajduje nieadekwatna zastrzeżona w umowie stawka oprocentowania. Jednak zastosowanie przepisów określających sposób przeliczeń pomiędzy walutami w żaden sposób problemu tego nie usunie. Po drugie wskazać należy, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (C-260/18) art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zgodnie z wyżej opisanym mechanizmem oddziaływania uregulowań dyrektyw na relacje horyzontalne stanowisko to powinno być brane pod uwagę przy wykładni odnośnych przepisów, zaś art. 65 i art. 56 k.c. oraz art. 354 § 1 k.c. należy zaliczyć do tych właśnie przepisów, których możliwość zastosowania do uzupełniania treści umowy Trybunał wykluczył.

Natomiast zastosowanie do spornej umowy uregulowania zawartego w art. 358 § 2 k.c. byłoby niedopuszczalne już z tej tylko przyczyny, że przepis ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r. a zatem już w trakcie trwania stosunku umownego i nie mógłby on znaleźć zastosowania do oceny tego stosunku w okresie przed wejściem w życie tego przepisu. Zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego stosunku o charakterze ciągłym przepisem dyspozytywnym jest możliwe, gdy przepis ten obowiązywał w całym okresie obowiązywania tego stosunku prawnego. Ponadto uwzględnić należy, że po wyeliminowaniu przewidzianego umową mechanizmu waloryzacyjnego z uwagi na obciążenie kredytobiorców nieograniczonym ryzykiem kursowym w ogóle nie byłoby potrzebne stosowanie jakiegokolwiek kursu franka szwajcarskiego, gdyż rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotych polskich po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego w ogóle nie zależy już od kursu franka szwajcarskiego. Z tych też względów nieuprawniona byłoby analogiczne zastosowanie art. 41 pr. weksl., art. 24 ust. 3 ustawy o NBP czy innych przepisów przewidujących przeliczanie walut obcych na walutę polską. Skoro zaś przedmiotowa umowa po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych jest umową kredytu złotówkowego nie ma podstaw do stosowania do niej uregulowania zawartego w art. 69 ust. 3 pr. bank. gdyż jest to przepis mający zastosowanie wyłącznie do umów indeksowanych do waluty obcej, a – o czym już wyżej była mowa – przewidziana tym przepisem możliwość spłacania zobowiązań z takiej umowy w walucie obcej nie eliminuje nieograniczonego ryzyka kursowego obciążającego konsumenta. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 84 ust. 1 pr. upadł. powoływany w kontekście twierdzenia o możliwości zastosowania art. 358 § 2 k.c.

Nie budzi wątpliwości interes prawny kredytobiorców w rozumieniu art. 189 k.p.c. w uzyskaniu orzeczenia ustalającego nieistnienie stosunku prawnego kredytu. Pojęcie interesu prawnego powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko pojmowanego dostępu do sądów w celu zapewnienia należytej ochrony prawnej (por. wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 125/03, nie publ. oraz wyrok SN z dnia 31 stycznia 2008 r., II CSK 387/07, niepubl.). Dlatego przyjmuje się, że uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy, szeroko pojmowanego dostępu do sądów i tego, czy w drodze innego powództwa (powództwa o świadczenie) strona może uzyskać pełną ochronę (por. wyrok SN z dnia 27 stycznia 2004 r., II CK 387/02, LEX nr 391789; wyrok SN z dnia 8 lutego 2013 r., IV CSK 306/12, LEX nr 1318437; wyrok SN z dnia 22 października 2014 r., II CSK 687/13, LEX nr 1566718). (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2021 r. II CSKP 64/21). Trafnie Sąd I instancji dostrzegł, że po stronie powodów istnieje interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Wynika on z okoliczności, iż zgodnie z treścią spornej umowy kredytobiorcy nadal pozostawaliby zobowiązani w stosunku do kredytodawcy do spłaty kredytu. W takim stanie rzeczy jedynie orzeczenie ustalające nieistnienie stosunku prawnego kredytu jest zdatne rozstrzygnąć spór pomiędzy stronami w przedmiocie istnienia tego zobowiązania. Orzeczenie ograniczające się jedynie do zasądzenia na rzecz kredytobiorców zwrotu spłaconych rat kredytu jako świadczenia nienależnego sporu tego by nie kończyło, albowiem wyrażony w uzasadnieniu takiego orzeczenia pogląd o nieważności umowy kredytu nie wiązałby w innych ewentualnych sporach pomiędzy stronami. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.

Mając powyższe na uwadze apelacja podlegała oddaleniu o czym orzeczono w sentencji na zasadzie art. 385 k.p.c.