Wyrok z 7 lipca 2016, sygn. I ACa 124/16
W skrócie
Sygn. akt I ACa 124/16
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 7 lipca 2016 r.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny
w składzie: Przewodniczący: SSA Andrzej Daczyński (spr)
Sędziowie: SSA Mariola Głowacka
SSO Ryszard Małecki (del)
Protokolant: st.sekr. sad.Izabela Kyc
po rozpoznaniu w dniu 7 lipca 2016 r. w Poznaniu
na rozprawie
sprawy z powództwa T. K.
przeciwko A. M.
o ochronę dóbr osobistych
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu
z dnia 16 grudnia 2015 r. sygn. akt I C 584/15
1. oddala apelację;
2. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 2.610 zł tytułem kosztów zastępstwa
procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Mariola Głowacka Andrzej Daczyński Ryszard Małecki
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z 16 grudnia 2015 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił powództwo T. K. przeciwko A. M. o ochronę dobór osobistych i orzekł o kosztach postępowania.
Sąd ten ustalił, że powód i E. K. byli małżeństwem i mieszkali wspólnie w domu jednorodzinnym w P.. W 1998 r. doszło do rozwiązania ich małżeństwa przez rozwód z winy powoda. Powód został wówczas zobowiązany do uiszczania na rzecz córki renty alimentacyjnej w wysokości 1.500 zł miesięcznie. Jednocześnie został uregulowany sposób korzystania z domu małżonków. Powodowi zostały przyznane pomieszczenia na parterze, a E. K. z córką zajmowały pomieszczenia na piętrze. Korytarz na piętrze budynku jest oddzielony od pozostałych pomieszczeń drewnianą kratą zamykaną na klucz. Po jakimś czasie powód wyprowadził się i zamieszkał z nową partnerką, z którą jest związany od 20 lat i z którą ma 11-letnią córkę.
W 1999 r. toczyła się kolejna sprawa, tym razem o zasądzenie od T. K. na rzecz byłej żony alimentów. W toku tego postępowania na rzecz E. K. została zasądzona kwota 500 zł tytułem renty alimentacyjnej.
W 2013 r. E. K. wszczęła postępowanie o podział majątku wspólnego, a jej pełnomocnikiem w tym postępowaniu był pozwany. Od 1978 r. wykonuje on zawód radcy prawnego. Prowadził również sprawę z wniosku E. K. o wydanie tytułu wykonawczego w postaci wyroku alimentacyjnego w zamian za utracony, reprezentował ją w sprawie z powództwa T. K. o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego i o ustalenie wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego oraz z powództwa E. K. o podwyższenie alimentów i wreszcie o ustalenie, że wygasł obowiązek alimentacyjny na córkę powoda.
W sprawie o podwyższenie alimentów prowadzonej przed Sądem Rejonowym Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu pod sygn, akt IV RC 558/14, w piśmie procesowym z 18 listopada 2014 r. pozwany, występując w imieniu byłej żony powoda napisał, że: „korytarz na piętrze domu zajmowany przez powódkę jest oddzielony od pomieszczeń na parterze kratą, aby uchronić powódkę i jej córkę przed agresją pozwanego w czasie, kiedy bywał pod wpływem alkoholu, co często mu się zdarzało". Pozwany czerpał informacje z relacjach byłych małżonków od swojej klientki, która wskazywała na agresywne zachowania powoda pod wpływem alkoholu oraz chęć izolacji od niego. Nadto dostarczyła mu ona sporządzoną na potrzeby postępowania rozwodowego opinię Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno - Konsultacyjnego w P., z której wynikało, że między domownikami pojawiały się pewne nieporozumienia, a była żona miała zarzuty do postępowania powoda. Opinia wskazywała, że wspólne zamieszkiwanie małżonków rodzi w domu na tyle niewłaściwą atmosferę, że wskazanym byłoby, aby po rozwodzie zamieszkali oddzielnie.
W tych okolicznościach, Sąd I instancji doszedł do przekonania, że powództwo o ochronę dóbr osobistych powoda nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie tego Sądu, sporny fragment pisma pozwanego z 18 listopada 2014 r. nie narusza dóbr osobistych powoda w postaci jego dobrego imienia ani w żadnej innej, o jakiej mowa w art. 23 k.c. Przede wszystkim sformułowanie to nie zawiera elementów znieważających imających na celu szkalowanie powoda. Zostało ono użyte w treści pisma procesowego, w kontekście opisu relacji panujących między byłymi małżonkami. Oczywistym było, że relacje te nie są pozytywne. Byłych małżonków łączy wspólna przeszłość, E. K. wini powoda za rozkład wspólnego pożycia, a sam powód przyznaje, że przyczyną rozpadu małżeństwa był jego związek z inną kobietą. Z tych zatem przyczyn, jak również z uwagi na liczne procesy sądowe, nastawienie E. K. względem powoda musiało być negatywne. Świadczy o tym również treść jej zeznań złożonych w sprawie IX Ns 378/13 przed Sądem Rejonowym Poznań - Grunwald i Jeżyce w Poznaniu. Pozwany, jako pełnomocnik strony procesu sądowego, czerpał wiadomości o stanie faktycznym sprawy z informacji przekazywanych mu przez jego klientkę. Nadto E. K. w swoim pisemnym oświadczeniu złożonym na użytek niniejszego postępowania potwierdziła, że opis zachowania T. K. przedstawiony w piśmie z 18 listopada 2014 r. został pełnomocnikowi przedstawiony przez nią. Wiadomym jest zatem, że pozwany uzyskał od byłej żony powoda informacje na jego temat oraz że były to informacje nacechowane negatywnymi emocjami. Informacje te zostały zamieszczone w spornym piśmie w wersji szczątkowej i odnoszą się do relacji między byłymi małżonkami. Ich zamieszczenie w treści pisma nie miało na celu szkalowania powoda, a służyło zobrazowaniu istniejącej sytuacji.
Powód nie wykazał, że doszło do zagrożenia lub naruszenia istniejącego dobra osobistego. Nie wystarcza bowiem powołanie się na naruszenie „dóbr osobistych", rozumiane jako jego krzywda, dyskomfort, ujemne przeżycie psychiczne. O tym, czy wskutek czyjegoś zachowania doszło do naruszenia jakiegoś dobra osobistego, decydować musi kryterium zobiektywizowane, jakim jest odbiór tego zachowania przez rozsądnie, bez emocjonalnego zaangażowania oceniającego je postronnego odbiorcy i że w kwestii tej nie może mieć znaczenia subiektywny odbiór osoby uważającej się za pokrzywdzoną. Skrajnie negatywna reakcja powoda na powoływany fragment pisma procesowego nie pokrywa się z podobnym odbiorem tych treści przez innych odbiorców. Pozwany nie wyraził żadnych ocen co do osoby powoda, ani nie zawarł treści obraźliwych czy mających na celu jego zdyskredytowanie. Sąd zgodził się z pozwanym, że interpretacja powoda jest zbyt daleko idąca. Wywodzi on bowiem, że został uznany za „degenerata i alkoholika", a „za pomocą kraty izoluje się przestępców i dzikie zwierzęta". Tak drastyczne sformułowania nie miały miejsca w spornym piśmie, wręcz przeciwnie cechowały je umiar i oględność. Powód wyciągnął z kontekstu niektóre wyrazy nadając im treść znacznie odbiegającą od tonu wypowiedzi pełnomocnika. Obiektywnie nie mające tak negatywnego wydźwięku stwierdzenia, zostały przez powoda przeinaczone i wyinterpretowane w sposób przekraczający pewne granice.
Informacje o zachowaniu powoda mogą okazać się gołosłowne, jednak w tym zakresie nie można doszukiwać się złej woli pozwanego. Jak wspomniano powyżej, sporządzał on sporne pismo procesowe na podstawie informacji od E. K., która z pewnością nie była do byłego małżonka nastawiona pozytywnie. Tym bardziej, że w sprawie o podział majątku wspólnego zeznała, że były mąż „zastraszał ją i szantażował" oraz „groził i bił". Pewne zniekształcenia obrazu rzeczywistości przez pełnomocnika procesowego jest jednak cechą wpisaną niejako w ten zawód i nie może przesądzać o jego złej woli. Zawsze staje on po stronie klienta i reprezentuje jego zdanie i interesy.
Adresatem tego pisma procesowego był sąd. Treści więc tam zawarte nie były skierowane do szerszego grona odbiorców, tylko do organu procesowego rozpoznającego sprawę zwaśnionych stron. Pisma tego rodzaju, zawierające negatywne oceny przeciwników procesowych, wpływają niemal do każdej sprawy i nie powodują, że sędziowie prowadzący sprawę na ich podstawie wyrabiają sobie opinię o stronach procesu, a stan faktyczny ustalają wyłącznie w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy.
Sąd I instancji dodał, że nie przesądza przyczyny, dla której krata została faktyczne zainstalowana. Tym niemniej trudno zgodzić się z twierdzeniami powoda, że celem jej było uchronienie domowników przed włamaniami. Z zasad doświadczenia życiowego wynika bowiem, że w takich sytuacjach w pierwszej kolejności instaluje się kraty w oknach lub przed drzwiami. Umiejscowienie kraty między piętrami nie spełniłoby celu, o którym mówi powód, w szczególności odnośnie mienia umiejscowionego na parterze budynku. Krata jest drewniana i nie stanowi wystarczającej przeszkody dla włamywacza, który wcześniej musiałby już sforsować trudniejsze do pokonania przeszkody jak drzwi czy okna, gdyż inaczej nie znalazłby się we wnętrzu budynku. Stąd wersja dotycząca przyczyny zamontowania kraty domu stron, którą przedstawiła pozwanemu jego klientka, mogła być przez niego uznana za wiarygodną i przekonującą.
Niemniej jednak nawet gdyby przyjąć, że treści zawarte w piśmie z 18 listopada 2014 r. w jakiś sposób są obraźliwe i mogłyby być uznane za naruszające dobra osobiste powoda, i tak w okolicznościach rozpoznawanej sprawy roszczenie oparte na art. 24 k.c. nie mogłoby zostać uwzględnione, ponieważ nie zachodziła bezprawność działania pozwanego. Jest on radcą prawnym, w postępowaniu przed sądem w sprawie o podwyższenie alimentów działała w charakterze pełnomocnika procesowego byłej żony powoda. Oznacza to, że pozwany podejmując czynności procesowe korzystał, zgodnie z treścią art. 11 ustawy o radcach prawnych, z wolności słowa w mowie i piśmie, w granicach określonych przepisami prawa i rzeczową potrzebą. Działanie w tych granicach uchyla bezprawność działania radcy prawnego w sytuacji, gdy użyte przez niego sformułowania stanowią naruszenie dóbr osobistych strony, do której są kierowane.
Powód nie udowodnił, aby zamieszczając w piśmie z 18 listopada 2014 r. informację o kracie, mającej chronić E. K. i jej córkę przed agresją powoda pozwany wiedział o nieprawdziwości tych twierdzeń. Wręcz przeciwnie wykazał, że informacje te uzyskał od swojej mandantki. Co więcej informacje zawarte w piśmie a dotyczące wykorzystania tej kraty są zdecydowanie bardziej przekonujące w oczach sądu niż te przedstawione przez powoda na rozprawie o rzekomej ochronie przed włamywaczami. Pozwany opierając się zatem w tym zakresie na twierdzeniach swojej klientki nie dopuścił się w żadnej mierze nadużycia, w szczególności nie miał uzasadnionych podstaw by przypuszczać, że przedstawione przez nią informacje nie są prawdziwe.
Konsekwencją stwierdzenia braku naruszenia dóbr osobistych powoda było też oddalenie roszczenia o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
W apelacji od powyższego wyroku zaskarżonego w całości powód zarzucił:
- sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego przez przyjęcie, że pozwany nie naruszył czci i dobrego imienia powoda,
- naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a mianowicie art. 217 § i lc.p.c. w zw, z art. 227 § 1 k.p.c. przez oddalenie wniosku dowodowego powoda w przedmiocie dopuszczenia dowodu z zeznań świadków w osobach: J. W., S.
K., D. M., P. K., Z.
L. i D. K..
Mając powyższe na uwadze skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w kierunku uwzględnienia powództwa w całości i zasądzenia kosztów postępowania przed sądami obu instancji według norm przepisanych, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania do sądu I instancji.
W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja powoda okazała się niezasadna.
Sąd Apelacyjny uznaje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia za prawidłowe i przyjmuje je za własne.
Zostały one dokonane w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy w granicach swobodnej oceny dowodów wyznaczonych w art. 233 § 1 k.p.c. i zgodnie z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego. Ocena dowodów dokonana przez Sąd Okręgowy doprowadziła ten Sąd do ustaleń odmiennych, niż oczekiwał powód, ale nie oznacza to jeszcze, że ocena ta lub ustalenia faktyczne są wadliwe. Sam fakt, że powód wyprowadza z materiału dowodowego odmienne ustalenia, nie podważa prawidłowości ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji. Z reguły jest bowiem tak, iż prezentowana przez stronę ocena dowodów jest subiektywna i bagatelizuje lub pomija tę cześć materiału dowodowego, która podważa jej twierdzenia. Walor oceny dowodów dokonanej przez Sąd w ramach art. 233 § 1 k.p.c. jest taki, iż Sąd musi rozważyć cały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie. Zadaniu temu Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie sprostał.
Nie budzi również zastrzeżeń Sądu Apelacyjnego decyzja Sądu I instancji o oddaleniu wniosku dowodowego powoda - z zeznań świadków J. W., S. K., D. M., P. K., Z. L. i D. K. - na okoliczność relacji powoda z córką i byłą żoną oraz terminu zamontowania kraty. Przekonująco bowiem Sąd ten wskazał, że okoliczności, które chciał wykazać pozwany za pomocą świadków nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Okolicznością sporną nie jest bowiem fakt dobrych czy złych relacji stron, jakim człowiekiem, mężem czy ojcem jest powód, czy też przyczyny zamontowania kraty między piętrami, ale to czy użyte przez pozwanego sformułowania zawarte w spornym fragmencie pisma procesowego naruszają dobra osobiste powoda, a jeśli tak, to czy to naruszenie ma charakter bezprawny.
I w tym zakresie Sąd Apelacyjny w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji, że sformułowania te po pierwsze nie pochodziły od pozwanego tylko stanowiły ocenę wyrażaną przez stronę, którą pozwany reprezentował. Po drugie trudno mówić o tym, żeby w postępowaniu sądowym wyrażanie takich ocen miało stanowić już naruszenie dóbr osobistych. Za Sądem tym podkreślić należy, że nie każda dolegliwość w postaci doznania przykrości stanowi o naruszeniu dóbr osobistych, ale tylko taka, która wedle przeciętnych ocen przyjmowanych w społeczeństwie, a nie według miary indywidualnej wrażliwości, przekracza próg dozwolonych zachowań i nie jest małej wagi. W żaden natomiast sposób z zebranego w sprawie materiału dowodowego i stanu faktycznego nie wynika, żeby dobre imię albo też inne dobra osobiste powoda zostały obiektywnie w jakikolwiek sposób naruszone, poprzez zamieszczenie w piśmie procesowym z 18 listopada 2014 r. skierowanym do Sądu, przez pozwanego jako fachowego pełnomocnika występującego w konkretnej sprawie. Wręcz przeciwnie, zdaniem Sądu Apelacyjnego, słusznie Sąd I instancji wskazał, że pozwany jako radca prawny w analizowanym stanie faktycznym i w aspekcie pretensji, jakie miała jego klientka w stosunku do powoda, przedstawił jej stanowisko w sposób dosyć oględny i należycie wyważony. Stanowisko to miało na celu podważenie poglądu powoda o możliwości wynajęcia przez mandantkę pozwanego części domu jednorodzinnego w którym mieszka i czerpania z tego tytułu dochodów. W postępowaniach sądowych tego rodzaju obrona przed argumentacją strony przeciwnej jest na porządku dziennym. Gdyby przyjąć tę miarę, którą powód chciałby zastosować w analizowanej sprawie, w większości procesów sądowych należałoby uznać, że dochodzi do naruszenia dóbr osobistych konkretnych uczestników postępowania.
Trafne jest także stanowisko Sądu I instancji, że nawet gdyby, do czego nie ma podstaw, przyjąć, że treści zawarte w piśmie z 18 listopada 2014 r. w jakiś sposób naruszają dobra osobiste powoda, to i tak w okolicznościach rozpoznawanej sprawy jego roszczenie nie mogłoby zostać uwzględnione, ponieważ nie zachodziła bezprawność działania pozwanego. Jak to wyjaśnił już Sąd Okręgowy, jest on radcą prawnym, a w postępowaniu przed sądem w sprawie o podwyższenie alimentów działał w charakterze pełnomocnika procesowego byłej żony powoda. Oznacza to, że podejmując czynności procesowe korzystał, zgodnie z treścią art. 11 ustawy o radcach prawnych, z wolności słowa w mowie i piśmie, w granicach określonych przepisami prawa i rzeczową potrzebą. Działanie w tych granicach uchyla bezprawność działania radcy prawnego w sytuacji, gdy użyte przez niego sformułowania stanowią naruszenie dóbr osobistych strony, do której są kierowane.
W świetle zgromadzonego materiału, nie sposób wreszcie nie zgodzić się ze stanowiskiem Sądu I instancji, że powód nie udowodnił, aby zamieszczając w piśmie z 18 listopada 2014 r. informację o kracie, mającej chronić E. K. i jej córkę przed agresją powoda, pozwany wiedział o nieprawdziwości tych twierdzeń.
Nie budzi wątpliwości, że informacje te uzyskał od swojej mandantki i były one na tyle przekonujące, że nie miał podstaw do podważania jej wiarygodności. Pozwany opierając się zatem w tym zakresie na twierdzeniach swojej klientki nie dopuścił się w żadnej mierze nadużycia, w szczególności nie miał uzasadnionych podstaw by przypuszczać, że przedstawione mu przez nią informacje nie są prawdziwe.
W tym stanie rzeczy uznając, że Sąd Okręgowy prawidłowo oddalił powództwo, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. apelację jako bezzasadną oddalił, rozstrzygnięcie o kosztach procesu za instancję odwoławczą stosownie do treści art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Wynikająca z punktu 2, wyroku kwota 2.610 zł stanowi koszty zastępstwa prawnego w postępowaniu apelacyjnym zgodnie z § 8 ust. 1 pkt 2 i § 2 pkt 4 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t j. Dz. U. 2015.1804).
Mariola Głowacka Andrzej Daczyński Ryszard Małecki