Wyrok z 15 września 2016, sygn. I ACa 220/16
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (19)
Sygn. akt I ACa 220/16
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 września 2016 r.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Mikołaj Tomaszewski
Sędziowie: SA Jerzy Geisler /spr./
SA Jacek Nowicki
Protokolant: st. sekr. sądowy Kinga Kwiatkowska
po rozpoznaniu w dniu 1 września 2016 r. w Poznaniu
na rozprawie
sprawy z powództwa W. O.
przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G.
przy udziale interwenienta ubocznego po stronie pozwanej – (...) SA w S.
o zapłatę
oraz sprawy : M. S. (1)
D. S. (1)
K. S. (1)
przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G.
przy udziale interwenienta ubocznego po stronie pozwanej – (...) SA w S.
o zapłatę
na skutek apelacji powodów, pozwanego i interwenienta ubocznego
od wyroku łącznego Sądu Okręgowego w Poznaniu
z dnia 30 września 2015 r. sygn. akt XII C 2323/06
I. z mienia zaskarżony wyrok w punkcie 1 w ten tylko sposób, że podwyższa zasądzoną od
pozwanego na rzecz powoda kwotę do wysokości 150.090 zł (sto pięćdziesiąt tysięcy
dziewięćdziesiąt złotych),
II. w pozostałym zakresie apelację powoda W. O. oddala,
III. o ddala apelacje powodów: M. S. (1) , D. S. (1) i K.
S. oraz apelacje pozwanego i interwenienta ubocznego w całości,
IV. k oszty postępowania odwoławczego wzajemnie znosi.
SSA (...) SSA (...) SSA (...)
I ACa 220/16
UZASADNIENIE
W pozwie skierowanym p - ko (...) sp. z o. o. z/s w G., powód W. O. wniósł o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 3.122 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem poniesionych kosztów leczenia, zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 1.500 zł tytułem renty należnej z powodu zwiększonych potrzeb i zmniejszonych widoków powodzenia na przyszłość, płatnej do dnia 10-go każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami w razie opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat, wniósł o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 69.000 zł tytułem wyrównania renty należnej, a nie wypłaconej powodowi za okres od marca 2003 r. do grudnia 2006 r. wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, zasądzenie na rzecz powoda kwoty 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Powód wniósł również o ustalenie odpowiedzialności pozwanej za ewentualne dalsze skutki wiążące się z wypadkiem z dnia 17.03.2003 r. oraz o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego wg norm przepisanych.
W uzasadnieniu powód podał okoliczności wypadku z dnia 17.03.2003 r., jego następstwa w sferze psychicznej i fizycznej powoda, a także opisał jego zdaniem zachodzące podstawy odpowiedzialności pozwanej jako producenta urządzenia, na którym w dniu wypadku pracował powód, mianowicie iż przyczyną wypadku były błędy konstrukcyjne popełnione przez pozwaną w toku projektowania pomostów - wadliwa konstrukcja pomostu nie spełniająca norm bezpieczeństwa. - k 1- 9
W odpowiedzi na pozew pozwana spółka wniosła o oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego wg norm przepisanych.
W uzasadnieniu swego stanowiska procesowego pozwana podała, że nie ponosi winy za zaistniały w dniu 17.03.2003 r. wypadek. Przyznała, że sprzedała pracodawcy powoda dwa podesty wiszące typu V77, że w dniu 12 września 2002 roku dokonano ich montażu na Os. (...) w P. oraz w dniu 17 września 2002 roku dokonano odbioru technicznego przez Urząd Dozoru Technicznego ( UDT). Wskazała iż podesty były wyprodukowane w 2002 roku, a data ta jest zgodna z datą pierwszego badania jakościowo- technicznego przez UDT, które to zdarzenie zgodnie z przepisami wyznacza datę produkcji urządzenia. Wskazała iż pracodawca powoda miał wiedzę, że nabywa podesty używane. Zaprzeczyła jakoby odpowiadała za konserwację podestów. W ocenie pozwanej przyczyna wypadku leży w obszarze eksploatacji urządzenia, na którym do wypadku w ww. dacie doszło, przy czym za sposób eksploatacji urządzenia pozwana odpowiedzialności nie ponosi. Z ostrożności zakwestionowała nie tylko zasadę , ale i wysokość dochodzonych roszczeń. - k. 82- 84
W interwencji ubocznej po stronie pozwanej (...) S.A. z/s w S. wniosła o oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od powoda na rzecz interwenienta ubocznego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych oraz kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł i każdorazowej opłaty skarbowej od pełnomocnictwa substytucyjnego - w razie ustanowienia w sprawie pełnomocników substytucyjnych.
W uzasadnieniu swego stanowiska interwenient uboczny podał, że kwestionuje twierdzenia pozwu w zakresie w jakim powód za przyczynę zdarzenia z dnia 17.03.2003 r. uznaje błędy konstrukcyjne pozwanej spółki. Wskazał, iż pomost uzyskał akceptację UDT do używania, a pracodawca powoda oraz dyrektor produkcji i UDT, nie zgłaszając zastrzeżeń co do eksploatacji urządzenia przy odbiorze technicznym, zgodzili się na jego użytkowanie zatem przyczynili się do powstania szkody. Wskazał, iż na podstawie § 8 ust. 2 pkt 1 i 3 ogólnych warunków umów jest zwolniony od odpowiedzialności. W dalszej kolejności interwenient zakwestionował żądania pozwu już co do wysokości oraz żądania pozwu W. O. . - k. 135
W pozwie wniesionym do tut. Sądu, a zarejestrowanym pod sygn. akt XII C 2329/06 , skierowanym p - ko (...) sp. z o. o. z/s w G., M. S. (1), małoletni K. S. (1) zastępowany przez matkę M. S. (1) ( obecnie już pełnoletni ) i D. S. (1), wnieśli o zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów kwoty 9.892 zł tytułem zwrotu poniesionych kosztów leczenia i pogrzebu, zasądzenie od pozwanej na rzecz każdego z powodów kwoty po 800 zł miesięcznie tytułem renty, płatnej do dnia 10-go każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami w wypadku zwłoki w płatności którejkolwiek z rat, zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów kwoty 36.800 zł tytułem wyrównania renty należnej a nie wypłaconej powodowi za okres od marca 2003 roku do grudnia 2006 roku, zasądzenie kwoty 500.000 zł tytułem zadośćuczynienia należnego członkom rodziny zmarłego z powodu znacznego pogorszenia ich sytuacji życiowej oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego wg norm przepisanych.
W uzasadnieniu swego stanowiska procesowego powodowie podali okoliczności wypadku z dnia 17.03.2003 r., prezentując pogląd, że winnym zdarzenia ze wskazanej daty jest pozwana. Powodowie podali, że w wyniku wypadku zmarł M. S. (2) - mąż powódki M. S. (1) i ojciec powodów K. i D. S. (1) . - k. 1 -9 akt XII C 2329/06.
W toku postępowania powodowie M., D. i K. S. (2) sprecyzowali żądanie pozwu w ten sposób, że domagali się zasądzenie od pozwanego zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę i tak na rzecz M. S. (1) w wysokości 200.000 zł, na rzecz K. i D. S. (1) po 150.000 zł od dnia doręczenia odpisu pozwu do dnia zapłaty i to tytułem zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej.
W odpowiedzi na ww. pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanej zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego wg norm przepisanych.
W uzasadnieniu stanowiska pozwana zaprezentowała argumentację analogiczną do tej podanej w odpowiedzi na pozew powoda W. O.. - k. 60-63 akt XII C 2329/06.
Sprawa o sygn. akt XII C 2329/06 postanowieniem z dnia 29 czerwca 2007 r. została połączona ze sprawą o sygn. akt XII C 2329/06 /postanowienie na k. 105 akt XII C 2329/06/
W interwencji ubocznej po stronie pozwanej (...) S.A. z/s w S. wniosła o oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od powodów na rzecz interwenienta ubocznego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych oraz kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł i każdorazowej opłaty skarbowej od pełnomocnictwa substytucyjnego - w razie ustanowienia w sprawie pełnomocników substytucyjnych.
W uzasadnieniu swego stanowiska interwenient uboczny podał argumenty analogicznie do pisma w sprawie z powództwa W. O.. ( k. 124-127 akt sprawy XII C 2323/06).
Wyrokiem wstępnym z dnia 10.11.2011 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał roszczenie powodów o zadośćuczynienie zgłoszone przeciwko pozwanej za usprawiedliwione w zasadzie. – k. 580 Pisemne ustalenia i motywy rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy przedstawił na kartach 586-596. Na skutek apelacji pozwanej i interwenienta ubocznego Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyrokiem z 24 maja 2012 r. uchylił zaskarżony wyrok wstępny i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania.
W toku postępowania strony podtrzymały swoje stanowiska z tym, że pozwana dodała, iż jeśli nawet można przypisać jej winę za wypadek z 17 marca 2003 r., to jest ona nieumyślna, co rzutuje na wysokość dochodzonych przez powodów roszczeń.
Wyrokiem łącznym z dnia 30.09.2015 r. Sąd Okręgowy orzekł następująco:
w sprawie z powództwa W. O.:
- zasądził od pozwanej (...) spółki z o.o. na rzecz powoda W. O. 100.090 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 1.10.2015 r. do dnia zapłaty, przy czym na zasądzoną kwotę złożyły się 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 90 zł tytułem odszkodowania,
- w pozostałym zakresie powództwo oddalił i
- orzekł o kosztach procesu,
w sprawie z powództwa M. S. (1), K. S. (1) i D. S. (1):
- zasądził od pozwanej (...) spółki z o.o. na rzecz M. S. (1) 129.892 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 1.10.2015 r. do dnia zapłaty, przy czym na zasądzoną kwotę złożyły się 120.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 9.892 zł tytułem poniesionych kosztów pogrzebu,
- w pozostałym zakresie powództwo M. S. (1) oddalił,
- zasądził od pozwanej (...) spółki z o.o. na rzecz K. S. (1) 90.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 1.10.2015 r. do dnia zapłaty, tytułem zadośćuczynienia,
- w pozostałym zakresie powództwo K. S. (1) oddalił,
- zasądził od pozwanej (...) spółki z o.o. na rzecz D. S. (1) 90.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 1.10.2015 r. do dnia zapłaty, tytułem zadośćuczynienia,
- w pozostałym zakresie powództwo D. S. (1) oddalił i
- orzekł o kosztach procesu. – k. 1694-1695
Pisemne ustalenia i motywy prawne wyroku Sąd Okręgowy przedstawił na kartach 1708-1732.
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
B. H. prowadzący działalność gospodarczą zakupił od pozwanej spółki dwa pomosty wiszące typu V 77 o długości 8 metrów, które dostarczone były przez pozwaną spółkę na osiedle (...) w P., gdzie prowadzone były m. in. Przez firmę (...) prace remontowe - ociepleniowe budynków. B. H. był podwykonawcą ocieplenia na podstawie umowy z wykonawcą firmą (...) w P. Projektantem ocieplenia był pracownik pozwanej J. J. (1). Projekt został wykonany w 2006 r. po czym skontrolowany przez podwykonawcę ocieplenia na podstawie umowy z wykonawcą firmą (...) w P.. Projektantem podestu był pracownik pozwanej J. J. (1). Projekt został wykonany w 2006 roku, po czym skontrolowany przez Urząd Dozoru Technicznego ( dalej UDT) i dopuszczony do seryjnej produkcji. Po wyprodukowaniu danego podestu wg powyższego projektu i przed sprzedażą podesty były kontrolowane przez pozwaną i UDT pod kątem ruchowo - wytrzymałościowym, w czym uczestniczył pracownik pozwanej W. W.. W dniu 12.09.2002 r. przedmiotowe urządzenia zakupione przez B. H. od pozwanej zostały zamontowane na budowie na Os. (...) w P., na dowód czego sporządzono protokół pomontażowy, w którym jako wykonawcę montażu wskazano uprawnionego pracownika pozwanej spółki M. K. (1), zaś jako przeprowadzającego próby - dyrektora produkcji pozwanej spółki (...). W dniu 17.09.2002 r. miał miejsce odbiór techniczny zakupionego urządzenia z udziałem Inspektora Dozoru (...) W. M. oraz ww. B. P.. W następstwie wydano decyzję o dopuszczeniu do eksploatacji przedmiotowego podestu (...)z ustaleniem dozoru pełnego, wskazując datę kolejnego badania okresowego na dzień 17.09.2003 r. W protokole z dnia 17.09.2002 r. jako podmiot eksploatujący wskazano PHU (...). W samym protokole wskazano też, że do obsługi urządzenia należy zatrudnić osoby posiadające odpowiednie uprawnienia oraz należy zapewnić stałą konserwację przez osoby uprawnione.
Dowód: bezsporne, a nadto dokumenty w aktach postępowania karnego IV K 2382/03 w tym uzasadnienie wyroku z dnia 29.11.2005 r. na stronie 1 i częściowo zeznania świadka B. H. (k. 208-210, protk. K. 861),zeznania świadka T. S. (k. 210-211), zeznania świadka D. N. (k, 231-232), zeznania świadka B. P. ( k. 243-245, 823-824), zeznania świadka J. G. (k. 245-247) , zeznania świadka W. W. a (k. 275-276), zeznania świadka J. J. (2) k. 276-277
W związku z zakupem 2 podestów, o których wyżej, pozwana spółka wystawiła f- rę VAT nr (...) z dnia 25.11.2002 r. na kwotę 53.680 zł brutto. W tym samym dniu została wystawiona f - ra VAT nr (...) na kwotę 16.836 brutto za obsługę podestu wiszącego. W dniu 16.12.2002 r. wystawiono f- rę VAT nr (...) za zakup ramy bocznej i ramy łącznej na kwotę 4.245,60 zł brutto i f- rę VAT nr (...) za obsługę podestu (...) na sumę 23.424 zł brutto. W dniu 18.02.2003 r. wystawiono jeszcze jedną f- rę. która wg jej treści dotyczyła zapłaty za obsługę podestów i opiewała na kwotę 15.445,20 zł.
Dowód: bezsporne, a nadto dowód jak wyżej
Faktury VAT wystawione przez pozwaną spółkę, a dotyczące obsługi zakupionych przez B. H. podestów, wystawione zostały na wyraźną prośbę B. H., a stan rzeczy w tych f - rach zaświadczony nie odzwierciedlał rzeczywistości. Faktury za obsługę podestów miały w istocie na celu ujęcie rzeczywistej kwoty zakupu podestów. Takie rozwiązanie było korzystne dla B. H. m. in. z przyczyn fiskalnych.
Dowód: zeznania świadków E. S. na (k. 245) oraz świadka B. P. na (k. 243-245, k. 823-824)
U pozwanej cena katalogowa podestu tego rodzaju jak wyżej wskazano, przy czym nowego w 2002 r. wynosiła 91.480,00 zł netto. Zwyczajowo rabatu na zakup pozwana spółka udzielała od 3 do 10 % i to w zależności od wielkości danego zamówienia. W praktyce postępowania w pozwanej spółce (przed 17.03.2003 r.) zdarzały się przypadki przyjmowania odpowiedzialności za konserwację sprzedawanego urządzenia, przy czym decyzja w tym zakresie dyktowana była konkretnymi okolicznościami i należała do władz spółki. B. H. nie miał podpisanej umowy na konserwację zakupionych w pozwanej spółce urządzeń i nikt z pracowników pozwanej spółki nie dokonywał tego typu czynności na osiedlu (...) w P. do dnia 17.03.2003r. We wskazanym miejscu brak też było dzienników, w których w normalnym toku czynności wpisuje się czynności konserwacyjne. Nie został wyznaczony bieżący konserwator pomostów
Dowód: dokumenty w aktach Sądu Rejonowego w Poznaniu IV K 2382/03 w tym uzasadnienie wyroku z dnia 29.11.2005 r. oraz zeznania świadka P. D. na (k. 217-218), zeznania świadka D. N. na (k. 231-232), zeznania świadka I. C. (1) (k. 232-233), zeznania świadka B. P. (k. 243-24, k. 823-824), zeznania świadka J. B. (k. 247), zeznania świadka L. L. (1) (k. 268-269)
B. H. do podestu, który uległ w dniu 17.03.2003 r. wypadkowi, dołączył dodatkowe elementy wydłużające pomosty. Nie zostało skontrolowane bezpieczeństwo konstrukcji ani prawidłowość łączenia.
Dowód: zeznania B. P. na (k. 295 – 297, 823-824)
Do dnia 17.03.2003 r. przy ocieplaniu budynku nr (...) na osiedlu (...) w P. prace na zakupionych przez B. H. podestach, o których wcześniej, w tym na podeście, który uległ w dniu 17.03.2003 r. wypadkowi, przebiegały w ten sposób, że w miarę postępowania prac ociepleniowych podesty były przesuwane na budynku. Czynnościami tymi w ramach obowiązków pracowniczych zajmowali się pracownicy B. H.. Prawidłowość montażu podestów kontrolował pracownik S., pracownicy robili próby obciążeniowe i ruchowe po każdym przesunięciu podestu.
Dowód: zeznania świadka I. C. (1) (k, 232-233), a także zeznania świadka T. S. na (k. 210-211)
W dniu 17.03.2003 r. na jednym z podestów zakupionych przez B. H. w pozwanej spółce - na tym w wersji 11-metrowej (po przedłużeniu), przy ocieplaniu budynku nr (...) na osiedlu (...) w P. pracowali: D. S. (2), M. K. (2), W. O. i I. C. (1). W godzinach popołudniowych wskazani załadowali na pomost 5-12 balotów wełny mineralnej o łącznej wadze w granicach od 103,5 kg do 248,4 kg, 6 wiader kleju o łącznej wadze 132 kg oraz narzędzia łącznie ważące ok. 2 kg. Po wjechaniu na poziom 8 piętra bloku nr 10, po położeniu pierwszej warstwy, w momencie gdy D. S. (2) podszedł do tablicy sterownej urządzenia, umieszczonej na środku podestu, chcąc podjechać wyżej, nastąpiło pęknięcie rusztowania wiszącego w 1/3 jego długości. Przebywający na pomoście spadli z niego na dach ciągu handlowego, znajdującego się na poziomie pierwszego piętra. W moment po tym doszło do zerwania mocowań wyciągarek i części przełamanego podestu spadły na ten sam dach ciągu handlowego. M. S. (2) w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku poniósł śmierć, natomiast W. O. doznał ciężkich uszkodzeń ciała, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządu ciała na czas dłuższy niż 7 dni.
Dowód: dokumenty w aktach Sądu Rejonowego w Poznaniu (...) w tym uzasadnienie wyroku z dnia 29.11.2005 r. na str. 3 uzasadnienia, zeznania świadka I. C. (1) (k. 232-233)
Bezpośrednią przyczyną złamania pomostu było rozerwanie dolnego zewnętrznego ucha montażowego w połączeniu sworzniowym segmentów 3 – metrowych, a z kolei przyczyną rozerwania ucha było większe obciążenie podestu lub obciążenie o podobnej wartości, lecz inaczej rozmieszczone np. w środkowej części podestu wzdłuż kratownicy zewnętrznej. Do rozerwania ucha mogło przyczynić się też rozkalibrowanie otworów w uchu. Było ono najsłabszym elementem konstrukcji nośnej pomostu, ponieważ zostało zaprojektowane nieprawidłowo. W tej sytuacji jego rozerwanie mogło nastąpić już dla obciążeń równomiernych, dopuszczonych w dokumentacji techniczno – ruchowej. Awaria zaczęła się w chwili rozerwania łącznika ucha. Do wypadku przyczyniły się także niedostatki w zakresie bieżących przeglądów podestów i ich bieżącej konserwacji.
Dowód: opinia Politechniki (...) (k. 1344-1430, 1534-1540) i pozostałe opinie znajdujące się w aktach sprawy, z wyłączeniem opinii biegłego L.,
Przyczyny wypadku z dnia 17 marca 2003 roku badała komisja ds. ustalenia przyczyn i okoliczności Powiatowego Inspektora Nadzoru B. , która uznała, iż przyczyny katastrofy nie zostały ustalone i konieczne jest wykonanie kolejnych czynności.
Dowód: protokół z dnia 5.06.2003 roku (k. 262-263), zeznania świadka A. K. (k. 267-268), zeznania świadka L. L. (1) (k. 268-269), zeznania świadka P. K. (k. 269-270)
W wyniku wypadku W. O. doznał poważnych obrażeń ciała w postaci złamania kości łonowej i biodrowej po prawej stronie oraz złamania łuku kręgu lędźwiowego L5, a także ogólnych potłuczeń. Powoda przewieziono do szpitala. Tam umieszczono go na wyciągu, na którym pozostawał unieruchomiony przez około miesiąc. Wymagał całodobowej pomocy w bieżących czynnościach życiowych, w tym czynnościach fizjologicznych. Sytuacja ta była dla niego trudna i krępująca, czuł się niekomfortowo. Z uwagi na odniesione w wypadku obrażenia powód odczuwał też w tym okresie ból o znacznym natężeniu. Dodatkową dolegliwość stanowił fakt, że w wypadku, którego doznał śmierć poniosły inne osoby w tym D. S. (2), członek rodziny powoda. W. O. bardzo przeżywał nie tylko sam fakt odniesienia obrażeń i trudnej sytuacji zdrowotnej oraz życiowej, ale także okoliczności wypadku. Uważał, że otarł się o śmierć, przeżywał śmierć bliskich współpracowników. Okoliczności wypadku zaburzyły jego poczucie bezpieczeństwa. Do szpitala codziennie dojeżdżała jego żona J. O. w celu pielęgnacji powoda. Zaistniała sytuacja była dla rodziny trudna z uwagi na fakt, że powód mieszkał pod P., jego żona musiała więc dojeżdżać do szpitala, a nadto w tym czasie zapewnić opiekę dla dwojga małych dzieci.
Po około miesiącu powoda wypisano ze szpitala do domu. W. O. mógł już wówczas poruszać się o kulach łokciowych. Z uwagi na złamanie kręgosłupa wymagał zaopatrzenia w gorset, którego koszt częściowo pokrył z własnych środków (90 zł). Pozostałą część kosztów pokrył NFZ. W gorsecie powód przebywał przez około pół roku. W. O. nadal odczuwał dość silny ból, mało się poruszał i przeważnie odpoczywał na kanapie. Cały ciężar opieki nad rodziną spoczął na niepracującej żonie powoda. Sytuacja ta była dla rodziny powoda o tyle trudna, że żona powoda sprawowała opiekę nie tylko nad nim, ale także nad dwójką małych dzieci. Członkowie rodziny W. O. odczuwali wzmożone napięcie i stres z uwagi na trudną sytuację życiową, obawę o materialną przyszłość rodziny, ale także ze względu na tragiczne skutki wypadku.
W. O. przez kilka miesięcy po wypadku korzystał z rehabilitacji na NFZ, raz w tygodniu przez pół roku. Dojeżdżał na nią do G.. Bywało, że dowóz na rehabilitację zapewniała mu forma B. H.. Przyjmował w razie potrzeby środki przeciwbólowe z uwagi na wystąpienie zespołu bólu lędźwiowego po doznanych złamaniach. Powód trzykrotnie przebywał w sanatorium. Koszt tego pobytu pokryty został przez NFZ. Proces leczenia złamań trwał około 3 lat. W związku z tragicznym przebiegiem wypadku i psychotraumy, jakiej doznał powód nie została mu udzielona żadna pomoc w postaci konsultacji psychologicznej lub psychiatrycznej.
W chwili wypadku W. O. był jedynym żywicielem rodziny. Jego zarobki kształtowały się na poziomie około 1000 zł. Po wypadku uzyskiwał zasiłek chorobowy w wysokości 100% wynagrodzenia (z uwagi na fakt, że uległ wypadkowi przy pracy), a następnie świadczenie rehabilitacyjne, do listopada 2004 r. Później powód uznany został przez Lekarza Orzecznika ZUS za osobę częściowo niezdolną do pracy i z tego powodu przyznana została mu renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy w wysokości około 600-800 zł. W. O. uzyskiwał rentę do czerwca 2013 r. kiedy to Lekarz Orzecznik ZUS uznał, że niezdolność do pracy już nie występuje. W. O. nie odwołał się od tego orzeczenia. Istniał wobec niego zakaz dźwigania ciężarów i wykonywania ciężkiej pracy fizycznej. Powód nie mógł już podjąć pracy na poprzednio, przed wypadkiem, zajmowanym stanowisku. Nie istniały jednak przeszkody dla podjęcia przez niego innej pracy, przy uwzględnieniu jego wykształcenia i przeciwwskazań zdrowotnych. W późniejszym czasie podjął pracę.
W okresie od wypadku wielokrotnie korzystał także z pomocy (...) w M..
W. O. z uwagi na uraz neurologiczny doznał 7% uszczerbku na zdrowiu, neurochirurg wysokość tego uszczerbku dodatkowo ocenił na 10 %. Może odczuwać jeszcze okresowo zespół bólowy korzeniowy odcinka lędźwiowo-krzyżowego kręgosłupa, który nasilać się może przy podejmowaniu większego wysiłku lub długim chodzeniu. Trwały uszczerbek na zdrowiu oceniany przez lekarza ortopedę-traumatologa w związku ze złamaniem miednicy wynosi 10%, w związku z rozejściem się spojenia łonowego 20%, a w związku ze złamaniem kręgosłupa 5%. Jednak ze strony układu nerwowego, czy narządu ruchu nie powinny w przyszłości wystąpić żadne nowe skutki wypadku. W wyniku wypadku i jego okoliczności W. O. doznał psychotraumy, która dotąd nie była konsultowana psychologicznie, ani psychiatrycznie. Trwały uszczerbek na zdrowiu z tym związany wynosi 5%. Odczuwa lęk przed korzystaniem z windy.
Dowód: zeznania J. O. (protokół na płycie CD k. 1006), zeznania powoda W. O. (protokół na płycie CD k. 1006), pismo z (...) (k. 1484-1495), zaświadczenie o odbyciu rehabilitacji (k. 24-27), orzeczenie lekarskie (k. 28, 29), decyzja ZUS (k. 32), zlecenie na zaopatrzenie (k. 38), informacja o przebytej rehabilitacji (k. 42-43), karta pomiarowa (k. 44-45), informacja o przebytej rehabilitacji (k. 62-63), opinia biegłej R. Gorączki (k. 118-120, protokół na płycie CD k. 1599), opinia A. F.-G. (k. 1143-1145, protokół na płycie CD k. 1314), opinia biegłych M. M. i B. K. (k. 1152-1157, protokół na płycie CD k. 1314) , opinia biegłej R. S. (k. 1162-1164, protokół na płycie CD k. 1314), opinia A. B. (k. 1567-1580, 1665-1666)
Powodowie M., D. i K. S. (2) dowiedzieli się o śmierci D. S. (2) w godzinach wieczornych 17 marca 2003 r. Powiadomił ich o tym pracodawca zmarłego. M. S. (1), żona zmarłego oraz jego dwaj synowie bardzo przeżyli śmierć D. S. (2). Tragiczny wypadek przerwał spokojne i szczęśliwe dotąd życie rodziny. (...) zmarłego liczyli wówczas po 13 i 15 lat. Byli z ojcem bardzo związani. Weszli w wiek, w którym potrzebowali męskiego wzorca i po śmierci ojca im tego zabrakło. Przed wypadkiem spędzali z ojcem dużo czasu na wspólnych zabawach i grach. D. S. (2) był jedynym żywicielem rodziny. M. S. (1) od lat nie pracowała, zajmowała się rodziną. Rodzina żyła skromnie, ale miała zaspokojone wszystkie podstawowe potrzeby. Po wypadku rodzina utrzymywała się z renty rodzinnej w wysokości około 800 zł miesięcznie (na wszystkich członków rodziny łącznie), otrzymywała także stale pomoc z (...) w postaci zasiłków celowych, dodatków mieszkaniowych i zasiłków rodzinnych w wysokości od 426 do 766 zł miesięcznie. Z chwilą śmierci ojca dla powodów D. i K. S. (1) skończył się okres beztroskiego życia. Chłopcy pod wpływem smutku i żałoby na okres około roku odsunęli się od rówieśników. Później ich relacje z otoczeniem zaczęły wracać stopniowo do normy. Śmierć męża okazała się bardzo dotkliwa dla M. S. (1). Powódka doznała silnego szoku i przez długi czas nie potrafiła poradzić sobie z trudnymi emocjami. Przez okres około roku nie była zdolna do wydolnej opieki nad synami, nie wypełniała wszystkich obowiązków względem dzieci. Odczuwała głęboki żal w związku ze śmiercią męża i zakończeniem udanego małżeństwa, a nadto obawiała się o przyszłość rodziny z uwagi na trudną sytuację materialną. Z czasem jej emocje nieco ustabilizowały się, jednak powódka nie ułożyła już sobie życia na nowo. Nadal bardzo przeżywa śmierć męża. M. S. (1) leczyła się psychiatrycznie w związku z tym, że wystąpiła u niej depresja. Przyjmowała leki antydepresyjne.
M. S. (1) pokryła koszty pogrzebu męża tj. usług firmy pogrzebowej (2058 zł), posługi pogrzebowej (700 zł0, pomnika granitowego (5.734 zł) oraz stypy (1400 zł). Pobrała też zasiłek pogrzebowy.
Dowód: zeznania M. S. (1) (protokół na płycie CD k. 1006), zeznania D. S. (1) (protokół na płycie CD k. 1006), zeznania K. S. (1) (protokół na płycie CD k. 1006), pismo z (...) (k. 1484-1495), faktura za stypę (k. 17), faktura za postawienie nagrobka (k. 23), spis kosztów firmy pogrzebowej (k. 24), oświadczenie lekarza (k. 25)
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o zebrane w aktach sprawy i wymienione w treści uzasadnienia dokumenty urzędowe i prywatne, a także wskazane w uzasadnieniu opinie biegłych i zeznania świadków i stron.
W poczet materiału dowodowego sprawy Sąd zaliczył wskazane w treści uzasadnienia dokumenty urzędowe i prywatne. Ich prawdziwości nie kwestionowała żadna ze stron, a i Sąd nie znalazł podstaw, by czynić to z urzędu.
Osią sporu w niniejszej sprawie była kwestia przyczyn wypadku z 17 marca 2003 r.
W związku z wypadkiem, na skutek którego poniosły śmierć dwie osoby, a dwaj inni pracownicy doznali obrażeń, oprócz niniejszego postępowania, toczyło się postępowanie karne przeciwko B. H. oraz postępowanie cywilne z powództwa I. C. (2) o zapłatę(I C 3137/06 i I ACa 208/12). Nadto toczyła się sprawa z powództwa B. H. przeciwko V. sp. zo.o o zapłatę ( IX Gc 147/09, I A Ca 566/12). Na użytek tych postępowań (na zlecenie prokuratury bądź sądów), były sporządzane opinie przez biegłych sądowych lub instytuty naukowe. Ich wnioski nie są jednoznaczne, a nawet częściowo rozbieżne.
W opinii, którą na zlecenie Prokuratury sporządziła Politechnika (...) wskazano, że bezpośrednią przyczyną załamania pomostu było nadmierne wytężenie ucha w dolnym połączeniu sworzniowym. Połączenie sworzniowe zostało zaprojektowane w sposób nieprawidłowy. Z kolei biegły K. J. uznał, że źle zaprojektowano ucho w dolnym połączeniu sworzniowym, ale także wskazał, że na zaistnienie wypadku miał wpływ brak wymaganej konserwacji podestu i badań dozorowych po jego przebudowie. Podczas czynności konserwacyjnych i badań dozorowych możliwe było stwierdzenie uszkodzeń w obrębie elementów, które po dalszym użytkowaniu były przyczyną katastrofy. W kolejnej opinii Politechnika (...) uznała, że najprawdopodobniej przyczyną załamania się pomostu było złe wymiarowanie kratownic i balustrad oraz przekroczenie naprężeń dopuszczalnych pasów kratownic i balustrady. Ponieważ brakuje dziennika konserwacji, nie jest możliwa ocena jakości konserwacji urządzenia. Natomiast biegły J. L. wskazał, że bezpośrednią przyczyną awarii była utrata stateczności przez ściskany pas kratownicy i poręcz, na skutek rozerwania łączników (ucha łączników). Biegły uznał jednak, że mimo zastrzeżeń do konstrukcji pomostu jest mało prawdopodobne, aby doszło do wypadku przy prawidłowym stanie i eksploatacji pomostu. Brak było prawidłowej eksploatacji, konserwacji, regularnych przeglądów i wymiany uszkodzonych elementów. W opinii Politechniki (...) wywodzono, że główną przyczyną załamania się podestu było rozerwanie ucha montażowego. Rozerwanie ucha było zaś spowodowane: 1) niewystarczającą nośnością ucha z warunku mimośrodkowego rozciągania, 2) nie zachowaniem warunku konstrukcyjnego ucha (stosunku średnicy otworu do minimalnej odległości od krawędzi zewnętrznej ucha) i niespełnienie warunku nośności na docisk, 3) niestatecznością pasów górnych segmentów kratownic.
Z uwagi na powyższe zaszła konieczność przeprowadzenia dowodu z opinii kolejnego instytutu. Opinia taka została sporządzona na bezpośrednie zlecenie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu w sprawie I ACa 566/12 i dopuszczona także w ramach postępowania niniejszego. Biegli ustalając przyczyny wypadku, mieli ustosunkować się także do wcześniejszych opinii i dokonał ich oceny pod względem merytorycznym. Tę opinię sporządziła Politechnika (...).
Naukowcy z Politechniki (...) uznali, że bezpośrednią przyczyną złamania pomostu było rozerwanie dolnego zewnętrznego ucha w połączeniu sworzniowym segmentów 3- metrowych, a z kolei przyczyną rozerwania ucha było większe obciążenie podestu lub obciążenie o podobnej wartości, lecz inaczej rozmieszczone np. w środkowej części podestu wzdłuż kratownicy zewnętrznej. Do rozerwania ucha mogło przyczynić się też rozkalibrowanie otworów w uchu. Było ono najsłabszym elementem konstrukcji nośnej pomostu, ponieważ zostało zaprojektowane nieprawidłowo. W tej sytuacji jego rozerwanie mogło nastąpić już dla obciążeń nierównomiernych, dopuszczonych w dokumentacji techniczno – ruchowej. Wyniki badań przeprowadzonych przez Urząd Dozoru Technicznego wskazują, że awaria zaczęła się w chwili rozerwania ucha łącznika.
Powyższe stanowisko zostało podtrzymane w opiniach uzupełniających Politechniki (...) oraz szczegółowo omówione podczas przesłuchania autorów opinii na rozprawie. Biegli z Politechniki (...) podtrzymali tezę, że najsłabszym elementem konstrukcji było ucho w połączeniu sworzniowym, ponieważ było źle zaprojektowane, awaria zaczęła się w chwili rozerwania ucha. Biegli dostrzegli także inne niedostatki w zakresie projektowania podestu i dokumentacji techniczno – ruchowej.
A zatem pomijając różne szczegóły techniczne i zastrzeżenia do poprzednich opinii, konkluzja opinii Politechniki (...) jest z nimi zbieżna. Wskazana wyżej wada projektowa została stwierdzona przez poprzednich biegłych oprócz J. L.. W tej sytuacji należy uznać, że dalsze kwestionowanie przez pozwanego i interwenienta ubocznego ustaleń biegłych co do przyczyn wypadku ze wskazaniem na wady projektowe jest nieskuteczną próbą uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia.
Opinia Politechniki (...) jest obszerna, zawiera szczegółowe i rozbudowane ustalenia oraz wnikliwie umotywowane wnioski. Opinia obejmuje podstawy teoretyczne i obliczenia, które w niniejszej sprawie są szczególnie istotne. Nie budzi też wątpliwości poziom wiedzy i fachowości autorów opinii. Nadto nie można mieć żadnych zastrzeżeń co do ich bezstronności. Opinia jest stanowcza i zawiera kategoryczne wnioski. Świadczy o tym, że biegli nie mieli wątpliwości co do swoich ustaleń.
Taką ocenę opinii biegłych przyjął też Sąd Apelacyjny w Poznaniu w sprawie I ACa 566/12, a Sąd orzekający w składzie niniejszym w całej rozciągłości ocenę tę podziela.
Sąd ustalenia faktyczne w sprawie w zakresie zdrowotnych następstw wypadku oparł na treści opinii biegłych z zakresu medycyny. Opinie te sporządzone zostały przez kompetentne osoby, ich treść jest jasna i rzeczowa. Zauważyć należy, że opinie choć dotyczą różnych aspektów zdrowia powoda W. O. są z sobą spójne zarówno w zakresie nadal odczuwalnych następstw wypadku jak i rokowań na przyszłość. Biegli wszelkie wątpliwości i niejasności powstałe na tle opinii wyjaśnili w trakcie przesłuchania na rozprawie. Sąd nie znalazł podstaw, by je kwestionować.
Sąd dał też wiarę okolicznościom faktycznym ustalonym w ramach postępowania karnego prowadzonego przed Sądem Rejonowym w Poznaniu w sprawie o sygn. akt IV K 2382/03, za wyjątkiem dwóch okoliczności. Pierwsza to kwestia doniosłości faktu wystawienia przez pozwaną spółkę faktur na usługi związane z obsługą podestów zakupionych przez B. H.. Sąd orzekający nie będąc, po myśli art. 11 k.p.c., związanym wyrokiem karnym z dnia 29.11.2005 r., na podstawie zeznań świadków przywołanych w części faktycznej tego uzasadnienia uznał, że zachowanie pozwanej w tym zakresie było czystoformalne. Fakt wystawienia faktur, o których mowa w stanie faktycznym, nie świadczy o tym, że B. H. i pozwaną łączyła umowa o
obsługę, w tym konserwację pomostów zakupionych przez pracodawcę powodów. Na niezasadność ustaleń sądu karnego w tym zakresie wskazuje zarówno cena zakupu dwóch podestów (cena o połowę niższa będzie dopiero po zliczeniu wszystkich wartości z faktur), która odpowiadała i miała odpowiadać cenie zakupu jednego podestu wykonanego z całkowicie nowych komponentów, brak umowy natury cywilnoprawnej oraz wpis dokonany w protokole pomontażowym, na okoliczność którego zeznawał świadek B. P.. Drugą kwestią pozostaje okoliczność prowadzenia bądź nie dzienników konserwacji. Sąd karny ustalił, że takie dzienniki istniały, przy czym celowo zostały ukryte bądź zniszczone. W ocenie Sądu orzekającego w stanie faktycznym sprawy brak jest podstaw do wyciągnięcia wniosku tego rodzaju, zaś materiał dotychczas zgromadzony, w tym pod postacią zeznań świadków i powypadkowych protokołów Urzędu Dozoru Technicznego, pozwala ustalić okoliczność, że konserwacja w ujęciu formalnym w firmie (...), na urządzeniach istotnych dla sprawy w ogóle nie występowała. Nie było więc dokumentów, które miałyby stan okolicznościowo przeprowadzanych konserwacji odzwierciedlać. Jednocześnie problematyka na którym podmiocie spoczywał obowiązek przeprowadzania konserwacji oraz prowadzenia urządzeń rejestrujących konserwację zostanie omówiona w części prawnej tego uzasadnienia, jako wykazująca ścisły związek z podstawami odpowiedzialności pozwanej spółki.
Sąd dał wiarę dokumentacji w sprawie zgromadzonej, w tym dokumentacji zgromadzonej w przywoływanych już aktach sądu karnego o sygn. akt IV K 2382/03 - z zastrzeżeniami, o których wyżej.
Sąd dał wiarę dowodom z zeznań wskazanych wyżej świadków przesłuchanych w sprawie. Świadkowie zeznawali spontanicznie i logicznie, w sposób wzajemnie uzupełniający się i spójny. Sąd nie dał wiary jedynie zeznaniom świadka B. H. w zakresie w jakim twierdził , iż przy nabywaniu podestów od pozwanego poinformowano go, iż z wyjątkiem silników pozostałe elementy są nowe, nie znajdują one bowiem potwierdzenia w spójnych zeznaniach pozostałych świadków mających kontakt z B. H. m. in. głównego wykonawcy , z których wynika, iż B. H. informował, iż nabywa podesty używane.
Sąd dał wiarę zeznaniom przesłuchanych w sprawie powodów oraz świadka J. O. (z wyjątkami, o których poniżej). Zeznawali oni na okoliczność skutków wypadku z dnia 17 marca 2003 r. dla powodów, w różnych aspektach życia. Szeroko opisali następstwa wypadku, jego negatywne skutki oraz zmiany jakie zaszły w życiu powodów. Zeznania te Sąd uznał za szczere, jasne i rzeczowe. Podkreślić też należy, że już sposób zeznawania powodów wskazywał, jak bardzo mimo upływu czasu są oni poruszeni zdarzeniem. Zdaniem Sądu świadczy to o rozmiarze krzywdy, jakiej doznali powodowie. Sąd nie dał jedynie wiary zeznaniom świadka J. O. i M. S. (1) na okoliczność wysokości zarobków ich mężów przed wypadkiem. J. O. wskazała, że mąż zarabiał ponad 2.000 zł, powódka podała, że zmarły mąż mógł również tyle zarabiać. W ocenie Sądu zeznania świadków mają zbyt małą moc dowodową, by okoliczność tę uznać można było za wykazaną. W pierwszej kolejności wskazać należy, że wysokość zarobków jest okolicznością, która nie zazwyczaj nie nastręcza problemów dowodowych. Powodowie mogli przedłożyć odpowiednią dokumentację lub zwrócić się o nią choćby do pracodawcy. Wysokość wynagrodzenia zazwyczaj wynika z dokumentacji pracowniczej której powodowie nie przedstawili. Nie wskazali na żadne trudności w jej uzyskaniu. Nie argumentowali też, że zarobki te były wyższe w rzeczywistości niż wynikało to z umowy o pracę. Powodowie nie przedstawili na okoliczność wysokości zarobków poszkodowanych przed wypadkiem żadnych dowodów. W tej sytuacji stwierdzenie J. O., że mąż przed wypadkiem zarabiał ponad 2.000 zł uznać należy za posiadające niewielką moc dowodową. Powódka M. S. (1) wskazała natomiast, że w ogóle nie wie ile mąż mógł zarabiać, zapewne tyle lub więcej co W. O.. Zeznania te nie mogły skutkować uznaniem wysokości zarobków za wykazane. O tym, że zarobki poszkodowanych w chwili wypadku były niskie i kształtowały się na poziomie wynagrodzenia minimalnego świadczy wysokość przyznanego W. O. zasiłku chorobowego bezpośrednio po wypadku. Stanowił on 100% wynagrodzenia, a kształtował się na poziomie około 1.000 zł. Stąd przyjąć należało, że w tych granicach kształtowały się zarobki W. O. i D. S. (2).
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Powództwa okazały się częściowo uzasadnione. Żądania obu powództw oparte były na treści art. 415 k.c., który stanowi, że kto z winy swojej wyrządził drugiemu szkodę jest obowiązany do jej naprawienia. Powodowie argumentowali, że z winy pozwanej spółki doszło do wypadku polegającego na zawaleniu się konstrukcji rusztowania, wskutek którego W. O. doznał obrażeń ciała, a D. S. (2), bliski powodów M., D. i K. S. (1) poniósł śmierć.
Osią sporu w niniejszej sprawie było ustalenie, czy pozwany ponosi odpowiedzialność za wypadek, a tym samym czy można przypisać mu winę za zawalenie się rusztowania, na którym pracowali powód i D. S. (2). Pozwana spółka zaprojektowała i wykonała podestu wiszącego V77, na którym pracowali poszkodowani. W toku wnikliwego i długotrwałego postępowania dowodowego, uwzględniającego liczne opinie i ekspertyzy naukowe Sąd Okręgowy ustalił, że bezpośrednią przyczyną złamania pomostu było rozerwanie dolnego zewnętrznego ucha w połączeniu sworzniowym segmentów 3- metrowych, a z kolei przyczyną rozerwania ucha było większe obciążenie podestu lub obciążenie o podobnej wartości, lecz inaczej rozmieszczone np. w środkowej części podestu wzdłuż kratownicy zewnętrznej. Do rozerwania ucha mogło przyczynić się też rozkalibrowanie otworów w uchu. Było ono najsłabszym elementem konstrukcji nośnej pomostu, ponieważ zostało zaprojektowane nieprawidłowo. W tej sytuacji – jak piszą biegli – jego rozerwanie mogło nastąpić już dla obciążeń nierównomiernych, dopuszczonych w dokumentacji techniczno – ruchowej. Wyniki badań przeprowadzonych przez Urząd Dozoru Technicznego wskazują, że awaria zaczęła się w chwili rozerwania ucha łącznika. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego wyżej opisana wada była najbardziej prawdopodobną przyczyną wypadku. Tym samym pozwanemu niewątpliwie można przypisać winę za wypadek. Zaznaczyć należy jednak, że pozwanemu przypisać można jedynie winę nieumyślną. Podest zaprojektowany został przez osobę posiadającą ku temu kompetencje. Błąd, który doprowadził do wypadku miał charakter koncepcyjny. Konstruktor nie obejmował swoją świadomością faktu, że projekt zawiera błędy, które mogą skutkować załamaniem się urządzenia, choć gdyby działał bardziej wnikliwie, dostosowując projekt do wymogów narzucanych przez bieżącą wiedzę naukową, błędu tego by uniknął. Tym nie mniej pozwanemu można przypisać jedynie winę nieumyślną. Odnosząc się do kwestii winy wskazać należy, że nie miało znaczenia, czy wskazany wyżej błąd konstrukcyjny był jedyną przyczyną wypadku, a zatem czy to wyłącznie pozwany odpowiedzialny jest za jego skutki. Powodowie roszczeń swych dochodzili wyłącznie od pozwanej spółki. W świetle brzmienia art. 441 § 1 k.c. jeśli kilka osób ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, ich odpowiedzialność jest solidarna. Tym samym zgodnie z treścią art. 366 § 1 k.c. powodowie mogli wystąpić o całość roszczenia do wszystkich dłużników łącznie, lub każdego z osobna. Wyborem powodów było wystąpienie z roszczenia do pozwanego, a zatem kwestia przyczynienia się innego podmiotu do zaistnienia wypadku może być przedmiotem sporu między pozwanym, a tym podmiotem. Z punktu widzenia niniejszej sprawy pozostaje ona natomiast bez znaczenia.
Ustaliwszy, że pozwany ponosi odpowiedzialność za skutki wypadku z 17 marca 2003 r. należało rozważyć, czy w świetle obowiązujących przepisów roszczenia powodów są uzasadnione.
W. O. domagał się przyznania odszkodowania z tytuły wydatków poniesionych w związku z wypadkiem (3122 zł), zasądzenia zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek zdarzenia (150.000 zł) oraz renty z tytułu zwiększonych wydatków i zmniejszonych widoków na przyszłość (1500 zł), a także ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za skutki wypadku.
Zgodnie z treścią 444 § 1 k.c. razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. § 2 wskazanego przepisu stanowi, że jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty.
Roszczenie o zapłatę odszkodowania z tytułu kosztów leczenia i rehabilitacji uzasadnione okazało się jedynie w części, do kwoty 90 zł. Roszczenie wyrażone w treści art. 444 § 1 k.c. jest roszczeniem odszkodowawczym, a więc strona domagająca się jego zasądzenia obowiązana jest wykazać zarówno fakt powstania szkody, w tym przypadku kosztów i wydatków, fakt istnienia adekwatnego związku przyczynowego jak i wysokość uszczerbku majątkowego. Powód formułując swe stanowisko w bardzo lakoniczny sposób odniósł się do kwestii dochodzonego odszkodowania. Wskazał jedynie ogólną wysokość poniesionych wydatków nie podając, jakie koszty się na nie złożyły oraz że poniósł 750 zł tytułem wydatków na leki i dojazd do szpitala. W toku przesłuchania na rozprawie podał, że poniósł 90 zł na zakup gorsetu ortopedycznego, a stwierdzenie to poparte zostało złożoną do akt fakturą. W oparciu o zaoferowane przez powoda dowody Sąd ustalił jedynie, że poniósł on koszt zakupu gorsetu w wysokości 90 zł (w pozostałym zakresie koszty zakupu pokryte zostały przez NFZ). Z zasad doświadczenia życiowego wynika, że powód rzeczywiście mógł ponieść pewne wydatki w związku z leczeniem, choćby na zakup leków, czy dojazd do szpitala i rehabilitację. Jego twierdzenia są jednak zbyt ogólnikowe, by poddawały się weryfikacji zarówno przez Sąd, jak i przeciwnika procesowego powoda. Powód nie podał jakie rodzajowo wydatki poniósł, w jakich kwotach. Zrozumiałym jest przy tym, że wydatki te z natury rzeczy można w pewnym zakresie jedynie oszacować. Jednak szacunek taki powinien zostać dokonany i przedstawiony przez stronę powodową. Powód dochodząc odszkodowania nie może ograniczyć się jedynie do stwierdzenia, że koszty takie poniósł. Z resztą zauważyć należy, że powód podał, iż poniósł 750 zł tytułem kosztu zakupu leków i dojazdu do szpitala nie wskazując, co kryje się pod pozostałą częścią dochodzonej kwoty. Tak sformułowane żądanie nie poddaje się ocenie Sądu. Trzeba mieć przy tym na uwadze, że wysokość wydatków poniesionych na leczenie jest takim rodzajem szkody, który zasadniczo nie nastręcza trudności dowodowych. Strona może wykazać ich poniesienie choćby rachunkami, czy fakturami. Oczywiście w pewnym zakresie koszty te mogą być szacunkowe (np. w przypadku kosztów podróży samochodem), jednak zasadniczo poddają się one ocenie co do wysokości. Z tego też względu Sąd nie znalazł podstaw do zastosowania art. 322 k.p.c. uznając, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania nie jest niemożliwe lub nader utrudnione. Przepis ten znajduje zastosowanie tylko ze względu na charakter szkody, gdy nie sposób z przyczyn obiektywnych oszacować jej wysokości, a nie wtedy, gdy strona powodowa nie przejawia odpowiedniej inicjatywy dowodowej. Należało mieć też na uwadze, że choć powód z pewnością poniósł wydatki związane z leczeniem, to leki, przynajmniej częściowo mogły być refundowane przez NFZ, natomiast dojazdy do szpitala i rehabilitację mogły być zapewniane nieodpłatnie przez osoby trzecie. Powód wskazał przecież, że korzystał z pomocy w dojazdach na rehabilitację ze strony byłego pracodawcy. Mając to na względzie Sąd uznał, że powód W. O. wykazał fakt poniesienia szkody do kwoty 90 zł i oddalił jego żądanie o zasądzenie odszkodowania w pozostałej, części.
Dochodzone przez powoda zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę znajdowało uzasadnienie w treści art. 445 § 1 k.c. W świetle brzmienia tego przepisu Sąd przyznaje poszkodowanemu tytułem zadośćuczynienia odpowiednią sumę, którą rozumieć należy jako adekwatną do rozmiaru cierpień powoda oraz stopnia winy sprawcy szkody. Tymi właśnie przesłankami kierował się Sąd Okręgowy ustalając wysokość należnego zadośćuczynienia. Miał na względzie, że powód doznał poważnych, zagrażających jego życiu i zdrowiu obrażeń ciała. Proces jego leczenia był długotrwały. Powód przez miesiąc przebywał w szpitalu, będąc unieruchomionym, co stanowiło dla niego znaczną dolegliwość i dyskomfort. Podkreślał, że nie był w stanie wykonać samodzielnie żadnych bieżących czynności, wymagał pomocy także w zakresie czynności higienicznych i fizjologicznych co było dla niego bardzo poniżające. Doznał poważnych urazów, a tym samym doświadczył dolegliwości bólowych. W ocenie Sądu na rozmiar krzywdy wpływ miały także okoliczności wypadku. Stanowiły one dodatkową dolegliwość. W. O. miał świadomość tego, że zdarzenie, w którym uczestniczył stanowiło wypadek śmiertelny, w którym zginęli jego bliscy współpracownicy, w tym członek jego rodziny. Tragiczny przebieg wypadku sprawił, że powód doznawał znacznie większych cierpień psychicznych niż gdyby doszło do niego w innych okolicznościach. W. O. miał świadomość, że mógł zginąć, zaburzone zostało jego poczucie bezpieczeństwa. Wypadek zostawił trwały ślad w jego psychice i powód powinien korzystać w związku z tym z terapii psychologicznej. Po powrocie ze szpitala powód przez pół roku miał trudności z poruszaniem się, chodził o kulach. W pierwszym okresie po wypadku głównie odpoczywał. Te ograniczenia zdrowotne również były dla powoda dotkliwe. Miał on świadomość tego, że jest jedynym żywicielem rodziny, która mogła znaleźć się w niedostatku. W chwili wypadku był ojcem dwójki małych dzieci, a ciężar opieki nad rodziną spoczął całkowicie na żonie powoda. Również ta okoliczność była dla powoda przykra, powodowała troskę o byt rodziny. Z przytoczonych względów Sąd uznał, że krzywda jakiej doznał powód jest znaczna. Ocenił, że zrekompensuje ją zadośćuczynienie w kwocie 100.000 zł. Zdaniem Sądu świadczenie w takiej wysokości jest adekwatne do rozmiaru doznanej przez powoda krzywdy i pozwoli skompensować mu doznane cierpienia. Podkreślić należy, że przyznane w ramach zadośćuczynienia świadczenie nie może być symboliczne, powinno przedstawiać dla poszkodowanego prawdziwą wartość. Uznając roszczenie powoda w pozostałym zakresie za niezasadne Sąd zważył, że mimo tragicznego przebiegu wypadku i odniesionych obrażeń powód powrócił do zdrowia. Proces leczenia uległ zakończeniu, obecnie jedynie okresowo powód może doznawać bólów kręgosłupa. Mimo to W. O. może prowadzić normalne życie, cieszyć się rodziną, pracować. Wypadek, choć niezmiernie dla powoda dotkliwy, nie wpłynął drastycznie na jego dalsze życie, nie zmienił go w sposób istotny i trwały. Należało mieć również na względzie że pozwanemu można przypisać winę nieumyślną, co również rzutowało na wysokość zadośćuczynienia. Z tych względów Sąd uznał, że zadośćuczynienie pieniężne w kwocie przekraczającej 100.000 zł byłoby nieadekwatne do rozmiary krzywdy powoda.
Za nieuzasadnione Sąd uznał żądanie W. O. zasądzenia renty z tytułu zwiększonych potrzeb i zmniejszonych widoków na przyszłość w kwocie 1.500 zł miesięcznie. Zgodnie z treścią art. 444 § 2 k.c. jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. W ocenie Sądu powód nie wykazał ani, że zwiększyły się jego potrzeby, ani zmniejszyły się jego możliwości zarobkowe, czy pogorszyły widoki na przyszłość. Odnosząc się do pierwszej z tych przesłanek należy wskazać, że powód nie wykazał, by wskutek wydatku ponosił dodatkowe wydatki. Korzystał z publicznej służby zdrowia. Postępowanie dowodowe wykazało, że powinien poddać się terapii psychologicznej jednak również ona może odbyć się w ramach publicznej służby zdrowia. Nie wykazał też, by pobierał leki przeciwbólowe w szerszym zakresie, niż przeciętna osoba w jego wieku.
Omawiając wpływ wypadku na możliwości zarobkowe powoda wskazać należy przede wszystkim, że powód nie wykazał, jakie te możliwości są i były przed wypadkiem. Powód zupełnie pominął tę kwestię, a przecież renta wyrównawcza ma na celu wyrównanie uszczerbku majątkowego powstałego wskutek obniżonych możliwości zarobkowych w stosunku do możliwości, które istniałyby gdyby do wypadku nie doszło. Podkreślić należy, że ustalenie to zawsze ze swej istoty będzie w pewnym stopniu teoretyczne, jednak powinno być oparte na realnych i prawdopodobnych ustaleniach. Ustaleniem takim jest przede wszystkim, jakie możliwości zarobkowe posiadał poszkodowany w chwili wypadku. Na tę okoliczność powód nie zaoferował właściwie żadnych dowodów. Żona powoda zeznała, że zarabiał on około 2.000 zł netto miesięcznie, jednak okoliczność ta nie znalazła odzwierciedlenia w żadnych dowodach. Zaznaczyć przy tym należy, że wysokość zarobków, a co za tym idzie możliwości zarobkowe stanowią pewną wartość, którą można w dość precyzyjny sposób określić chociażby odnosząc się do ostatnio uzyskiwanych przez stronę zarobków. Powód nie przedstawił żadnych dowodów takich jak umowa o pracę, świadectwo pracy, dokumenty podatkowe. Przedłożenie takich dokumentów nie jest dla strony nadmiernie utrudnione. Pewną wskazówką pozwalającą ustalić wysokość możliwości zarobkowych powoda jest wysokość świadczenia chorobowego, które zostało mu wypłacone w pierwszym okresie po wypadku. Oscylowało ono w granicach 1000 zł i stąd Sąd ocenił możliwości zarobkowe powoda na taką właśnie kwotę. Zaznaczyć przy tym należy, że zasiłek chorobowy i rehabilitacyjny, z uwagi na charakter wypadku, przyznane mu zostało w wysokości 100% wynagrodzenia. W 2004 r. powód uznany został przez lekarza orzecznika za osobę częściowo niezdolną do pracy. Przyznano mu rentę w wysokości między 600-800 zł miesięcznie, które to świadczenie miało kompensować zmniejszone możliwości zarobkowe powoda. W. O. korzystał z pomocy (...). Mógł też podjąć pracę, choć na część etatu lub dorywczą, na miarę możliwości. W czerwcu 2013 r. W. O. uznany został za osobę zdolną do pracy. Orzeczenia wydanego w tym zakresie nie kwestionował, a więc Sąd jest okolicznością tą związany. Z resztą z dokumentów z ZUS wynika, że później powód podjął pracę. Biorąc to pod uwagę nie można uznać, że wskutek wypadku powód doznał szkody w wyniku utraty zarobków. Szkoda ta została mu skompensowana przez wypłatę odpowiednich świadczeń z ZUS. Zaznaczyć też należy, że powód nie wykazał, iż w okresie od kiedy uznany został uznany za częściowo niezdolnego do pracy próbował podjąć zatrudnienie, ale w rzeczywistości nie miał na to szans z uwagi na ukształtowanie rynku pracy. Tym samym Sąd uznał, że powód nie wykazał zasadności żądania o przyznanie renty wyrównawczej.
Niezasadne okazało się też jego żądanie o ustalenie odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za skutki wypadku, jakiego doznał. W świetle przeprowadzonych opinii biegłych z zakresu medycyny w przyszłości nie powinny powstać żadne inne, nowe skutki wypadku. Tym samym roszczenie powoda w tym zakresie nie zasługiwało na uwzględnienie. Podkreślić należy, iż roszczenie tego rodzaju znajduje swa podstawę w art.189kpc. Powód w żaden sposób nie strał się wykazać, że ma interes prawny w takim ustaleniu, a nawet nie sformułowała istotnych z tego punktu widzenia twierdzeń.
Powódka M. S. (1) domagała się zapłaty odszkodowania w wysokości 9.892 zł z tytułu poniesionych kosztów pogrzebu oraz zadośćuczynienia za śmierć męża w wysokości 200.000 zł. Powodowie K. i D. S. (3) domagali się zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego za śmierć ojca w wysokości po 150.000 zł na rzecz każdego z nich. Powodowie domagali się także zasądzenia renty w wysokości po 800 zł na rzecz każdego z nich.
Sąd uznał roszczenie M. S. (1) o zapłatę odszkodowania z tytułu poniesionych kosztów pogrzebu za zasadne w całości. Jej żądanie znajdowało oparcie w art. 446 § 1 k.c. który stanowi, że jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, zobowiązany do naprawienia szkody powinien zwrócić koszty leczenia i pogrzebu temu, kto je poniósł. Powódka wskazała jakie koszty poniosła, przedłożyła też rachunki z których wynika rodzaj wydatku i jego wysokość. Zdaniem Sądu powódka wykazała, że opisane w pozwie wydatki faktycznie poniosła. Podkreślić też należy, że wszystkie przedstawione przez nią wydatki były celowymi, zwyczajowo przyjętymi w społeczeństwie kosztami pogrzebu. Mieściły się w granicach przeciętnych cen ponoszonych na ten cel. Dlatego Sąd uznał roszczenie powódki o zapłatę odszkodowania za uzasadnione w całości.
Sąd uznał również za częściowo zasadne żądanie powodów S. o zapłatę zadośćuczynienia za śmierć D. S. (2).
Do roszczenia powodów nie znajduje zastosowania art. 446 § 3 k.c. który stanowi, że „Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę”. Przepis ten wprowadzony został ustawą z dnia 30 maja 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z dnia 2 lipca 2008 r.) i wszedł w życie z dniem 3 sierpnia 2008 r. Nie znajduje więc zastosowania do zdarzeń mających miejsce przed tą datą. Wypadek będący przedmiotem niniejszego postępowania miał miejsce 17 marca 2003 r., a więc przed wejściem w życie wskazanego przepisu.
W orzecznictwie istnieje natomiast utrwalony pogląd, że więź łącząca osoby najbliższe może być uznana za dobro osobiste człowieka. Przerwanie owej więzi poprzez spowodowanie śmierci stanowi naruszenie dobra osobistego osoby najbliższej zmarłego. Może ona skorzystać ze środków ochrony dóbr osobistych przewidzianych w art. 24 § 1 k.c., w tym w oparciu o art. 448 k.c. domagać się zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (pogląd taki wyraził m. in. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 13.07.2011 r. w sprawie o sygnat. III CZP 32/11, publikowanej w OSNC 2012/1/10). W świetle brzmienia art. 24 § 1 k.c. „ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych (§ 2). Zgodnie z treścią art. 448 k.c. razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przepis art. 445 § 3 stosuje się.”
Zdaniem Sądu powodowie wykazali, że wskutek wypadku i śmierci D. S. (2) doszło do naruszenia ich dobra osobistego w postaci więzi rodzinnej. D. S. (2) był mężem M. S. (1) i ojcem D. i K. S. (1). Tworzyli zgodną, kochającą się rodzinę. Wskutek wypadku M. S. (1) straciła męża, który był dla niej oparciem, partnerem. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że krzywda, jakiej powódka doznała wskutek zerwania więzi z mężem była znaczna. Miało to miejsce w chwili, gdy powódka zupełnie się tego nie spodziewała. Nastąpiło w wyniku tragicznego wypadku w takim okresie życia małżonków S., że można było przyjąć, iż mieli jeszcze przed sobą wiele lat wspólnego pożycia. Już sam sposób składania zeznań przez powódkę wskazuje, że mimo upływu wielu lat od śmierci męża nie pogodziła się ona z jego utratą. Nadal bardzo przeżywa wypadek. Świadczy o tym również fakt, że nie ułożyła sobie życia z inną osobą. Wstrząs psychiczny jakiego doznała wskutek wypadku był tak silny, że powódka bezpośrednio po wypadku, przez okres około roku, nie była w stanie normalnie funkcjonować, w tym zająć się dziećmi. Przyznała, że znajdowała się w tak silnej depresji, że zaniedbywała je. Po wypadku leczyła się psychiatrycznie, przyjmowała leki. Powyższe okoliczności wskazują, że krzywda jakiej doznała powódka wskutek śmierci męża była bardzo duża. Negatywne odczucia w znacznym natężeniu utrzymywały się przez długi czas. Sąd uznał, po rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, że odpowiednia kwota należnego jej zadośćuczynienia wynosić będzie 120.000 zł. W ocenie Sądu świadczenie w takiej wysokości jest adekwatne do rozmiaru cierpień jakich doznała powódka i rekompensuje jej je.
Zdaniem Sądu wskutek śmierci ojca znacznej krzywdy doznali też powodowie K. i D. S. (3). W chwili wypadku byli kilkunastoletnimi dziećmi. Znajdowali się w wieku, w którym wkraczali dopiero w okres dojrzewania. Ojciec był dla nich swego rodzaju „modelem”, który wprowadzał ich w dorosłość i dojrzałość. Grał z nimi w piłkę, angażował w różne prace, spędzał z nimi czas. Chłopcy już choć ze względu na wiek odczuwali dużą potrzebę przebywania z ojcem, identyfikowali się z nim. Z tej przyczyny nagła śmierć ojca była dla nich ogromnym ciosem. Do wypadku doszło nagle, w sytuacji, w której dzieci nie spodziewały się śmierci ojca. Przebywał on przecież w pracy. Nie ulega wątpliwości, że to nagłe tragiczne zdarzenie zburzyło ich poczucie bezpieczeństwa, które tak ważne jest dla prawidłowego emocjonalnego rozwoju dzieci. Chłopcy na pewien czas odsunęli się od rówieśników. Ich sytuacja była o tyle trudna, że tragedia jaką przeżyli dotknęła również ich matkę, która źle radziła sobie w zaistniałej sytuacji. Nie mogli liczyć na silne wsparcie z jej strony. Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że powodowie doznali znacznej krzywdy wskutek śmierci ojca. Zerwanie więzi z nim stanowiło dla nich znaczne cierpienie. Powodowie nadal przeżywają śmierć ojca, jednak z przeżytą z traumą poradzili sobie lepiej niż ich matka. Choć nie zapomnieli o stracie ojca, udało im się po pewnym czasie powrócić do normalnego życia. Z uwagi na to Sąd uznał, że zadośćuczynieniem odpowiednim do rozmiaru krzywdy powodów jest kwota po 90.000 zł.
Za bezpodstawne Sąd uznał roszczenie powodów o zapłatę renty. W świetle brzmienia art. 446 § 2 k.c. osoba, względem której ciążył na zmarłym ustawowy obowiązek alimentacyjny, może żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody renty obliczonej stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego. Takiej samej renty mogą żądać inne osoby bliskie, którym zmarły dobrowolnie i stale dostarczał środków utrzymania, jeżeli z okoliczności wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego. W ocenie Sądu punktem wyjścia dla rozważań w kwestii zasadności żądania jest ustalenie, w jakiej wysokości zmarły przyczyniał się do utrzymania rodziny. Tak jak w przypadku powoda W. O. powodowie nie przedłożyli żadnych dowodów na okoliczność możliwości zarobkowych zmarłego. Powódka M. S. (1) nawet w toku przesłuchania nie potrafiła podać, ile mąż zarabiał przed śmiercią. Wskazała jedynie, że osiągał zarobki podobne do W. O.. Sąd nie dysponował więc materiałem dowodowy, w oparciu o który mógłby ustalić, jakie zarobki osiągał zmarły. Podkreślić przy tym należy, że strona powodowa, na której spoczywa ciężar inicjatywy dowodowej w tym zakresie mogła w nieskomplikowany sposób wykazać te okoliczność. Na wysokość osiąganego wynagrodzenia wskazywać mogły dokumenty pracownicze zmarłego, czy dokumenty zgromadzone w ZUS-ie. Strona powodowa w ogóle kwestię tę pominęła. Z treści powołanego przepisu wynika natomiast, że skoro renta przyznana od sprawcy szkody ma być substytutem świadczeń alimentacyjnych udzielanych przez poszkodowanego, musi ona bezwzględnie uwzględniać wysokość jego zarobków. Wobec braku materiału dowodowego Sąd przyjął, że zmarły D. S. (2) mógł osiągać wynagrodzenie sięgające 1.000 zł netto miesięcznie. Brak podstaw dla uznania, że osiągał wyższe zarobki. M., K. i D. S. (3) uzyskali rentę z ZUS, w łącznej wysokości około 700-800 zł miesięcznie. Otrzymywali też regularnie istotną pomoc z (...). Ich łączne dochody przekraczały 1.000 zł miesięcznie. Zaznaczyć przy tym należy, że kwota ta, po śmierci D. S. (2), rozkładała się na 3, a nie 4 członków rodziny. Nie sposób zatem uznać, że w zakresie dostarczania środków utrzymania rodzinie powodowie ponieśli szkodę. Mając to na względzie Sąd powództwo w tym zakresie oddalił, również w zakresie żądania zasądzenia renty skapitalizowanej.
O odsetkach ustawowych od zasądzonego świadczenia Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. który stanowi, że jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie z treścią art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. W ocenie Sądu odsetki ustawowe od zasądzonych w wyroku świadczeń należało zasądzić do dnia następnego po dniu wyrokowania. Co do zasady roszczenie o zapłatę odszkodowania staje się wymagalne a chwila wezwania dłużnika do zapłaty. W niniejszej jednak sprawie wystąpiły szczególne okoliczności które przemawiają przeciwko zasądzeniu odsetek od tej chwili. Osią sporu w sprawie była nie tyle wysokość czy zasadność dochodzonych przez powodów poszczególnych świadczeń, ale w ogóle kwestia odpowiedzialności pozwanego co do zasady. Ustalenie tej okoliczności było niezwykle trudne, wymagało wielu ekspertyz naukowych renomowanych ośrodków badawczych. Trudno uznać, że pozwany powinien był wypłacić powodom świadczenie niezwłocznie po wezwaniu, jeśli sporna była między nimi kwestia przyczyny wypadku. Podkreślić też należy, że przyczyna wypadku pozwala też ustalić, jaki był stopień winy sprawcy szkody, co rzutuje na wysokość przyznanych świadczeń. Nadto postępowanie toczyło się aż 9 lat, a Sąd przyznając powodom świadczenia uwzględniał realia i ceny w chwili orzekania. Mając to na względzie Sąd uznał, że odsetki ustawowe należne będą powodom od dnia następnego po dniu wyrokowania.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art.100 w zw. z 102 k.p.c. Sąd odstąpił od obciążania powodów kosztami procesu w oparciu o art. 102 k.p.c. uznając, że zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek. Powodowie są ludźmi niezamożnymi, znajdującymi się w trudnej sytuacji materialnej. Na ich rzecz przyznane zostały zadośćuczynienia, jednak koszty postępowania, ze względu na wysoką wartość przedmiotu sporu oraz liczne opinie biegłych również były znaczne. Biorąc pod uwagę określoną w każdej z połączonych spraw wartość przedmiotu sporu i wynik postępowania przyjąć należało, iż powództwo W. O. zostało uwzględnione w 42%, a roszczenia M. S. (1), D. i K. S. (1) w 46%. Zważyć trzeba, iż Sąd nie mógł zastosować zasady stosunkowego zniesienia kosztów, a to wobec faktu,. że koszty strony pozwanej były znacznie wyższe niż koszty powodów. I tak powód W. O. poniósł następujące koszty: opłata podstawowa od pozwu w kwocie 30zł, koszty zastępstwa procesowego za I instancję 7.215zł, koszty zastępstwa procesowego za II instancję 5.400zł, łącznie 12.645zł. Pozwany w tej sprawie poniósł następującego koszty: 7.217zł koszty zastępstwa procesowego za I instancję, koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym 3.600zł, koszty zastępstwa procesowego za II instancję 5.400zł, zaliczka na poczet kosztów biegłych (przy rozliczeniu jej po połowie na obie sprawy) 1.102,25zł, opłata od apelacji 12.007zł, łącznie 29.326,25zł. Oznacza to, że przy stosunkowym rozdzieleniu kosztów powód winien byłby zwrócić pozwanemu 11.698,32zł. Na koszty interwenienta ubocznego w sprawie z powództwa W. O. składały się koszty zastępstwa procesowego za I instancję 7.217zł, opłata od interwencji ubocznej w kwocie 2.401zł, zaliczka na poczet opinii (przy rozliczeniu jej po połowie na obie sprawy) 1.102,25zł, opłata od apelacji 12.007zł, koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym 5.400zł., łącznie 28.127,25zł. W sytuacji, gdyby Sąd zastosował art.107 zd.3 kpc powód winien zwrócić interwenientowi kwotę 16.313,80zł. Z kolei powodowie S. ponieśli następujące koszty: łącznie opłaty od pozwu 260zł, koszty zastępstwa procesowego za I instancję 7.215zł, za II instancję 5.400zł, łącznie 12.615zł. Pozwany w sprawie z powództwa S. poniósł następujące koszty: koszty zastępstwa procesowego za I, II instancję i postępowanie zażaleniowe 16.217zł, opłata od apelacji 32.454zł, zaliczka na opinię biegłych 1.102,25zł, łącznie 49.773,25zł. Przy stosunkowym rozdzieleniu kosztów powodowie powinni zwrócić pozwanemu 21.074,65zł. Koszty interwenienta ubocznego sprowadzały się do: kosztów zastępstwa procesowego za i i II instancję w kwocie 12.617zł, opłaty od interwencji w kwocie 6.491zł, opłaty od apelacji w kwocie 32.454zł, zaliczki na biegłych 1.102,25zł, łącznie 52.664,25zł. 54% z tej kwoty to 28.438,69zł. Z uwagi na wynik postępowania powodowie powinni zatem ponieść większą cześć tych kosztów. Sąd zważył jednak, że obciążenie ich taj wysokimi kosztami naruszać będzie zasady słuszności. Koszty te stanowić będą znaczną odczuwalną cześć zadośćuczynienia. Mając to na uwadze Sąd przyjął, że zachodzi wyjątkowy przypadek uzasadniający odstąpienie od obciążania powodów kosztami procesu. Nadto zastosowane rozstrzygniecie znajduje usprawiedliwienie w treści art.100 zd. 2 in fine kpc.
Pozwany, na podstawie art.113ust.1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, obciążony został natomiast kosztami sądowymi, które nie zostały pokryte w toku postępowania, odpowiednio do części w której proces przegrał. Zaznaczyć należy, że koszty opinii biegłych w obu połączonych sprawach i stawiennictwa świadków dla nich wspólne (czyli z wyłączeniem kosztów opinii biegłych lekarzy, które stanowiły wydatki tylko w sprawie W. O.) Sąd podzielił po połowie pomiędzy te sprawy. I tak należne Skarbowi Państwa koszty sądowe w sprawie z powództwa W. O. to brakująca część opłaty sądowej 11.977zł, oraz koszty opinii biegłych stawiennictwa świadków w łącznej kwocie 8.121,26zł, łącznie 20.098,26zł. 42% z tej kwoty to 8.441,27zł. Wskazać należy, iż Sąd wydając wyrok popełnił w tym zakresie oczywisty błąd rachunkowy, co zostało sprostowane postanowieniem z dnia 08.10.2015r. Jeśli chodzi o koszty sądowe wyłożone tymczasowo przez Skarb Państwa w sprawie z powództwa S. to składają się na nie: brakując opłata od pozwu w kwocie 32.194zł oraz koszty świadków i opinii w łącznej w kwocie 2.259,90zł, razem 34.194zł, 46% z tego stanowi kwota 15.49,07zł, którą Sąd nakazał ściągnąć od pozwanego w punkcie 12. Jednocześnie mając na względzie te same argumenty, które legły u podstaw odstąpienia od obciążania powodów kosztami postepowania, Sąd odstąpił od obciążaniach ich także kosztami sądowymi.
Wyrok łączny z dnia 30.09.2015 r. zaskarżyły apelacjami wszystkie strony.
Powód W. O. zaskarżył wyrok w części, co do punktu 1 i 2.
Powodowie M. S. (1), K. S. (1) i D. S. (1) zaskarżyli wyrok w części odpowiednio: co do punktu 5, 6, 7,8, 9 i 10.
Wszyscy powodowie zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucili:
- naruszenie przepisu prawa procesowego, tj. art. 322 kpc polegające na niezastosowaniu wskazanego przepisu i w konsekwencji przyjęcie, iż powodowie nie podjęli próby wykazania wysokości swojej szkody majątkowej oraz zwiększonych kosztów utrzymania i utraconych dochodów mimo przeprowadzenia w sprawie dowodów z ich przesłuchania oraz przesłuchania świadka J. O., co w konsekwencji doprowadziło do pominięcia przez Sąd możliwości ( i obowiązku ) zasądzenia odpowiednich sum pieniężnych ( wnioskowanych już w pozwach ) w oparciu o rozważenie wszystkich okoliczności sprawy,
- naruszenie przepisu prawa postępowania – art. 233 kpc poprzez dokonanie oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, co w konsekwencji doprowadziło do ustalenia, że zeznania powodów oraz świadka J. O. w zakresie podawanych przez nich dochodów, jakie faktycznie osiągał przed wypadkiem W. O. oraz M. S. (2) są niewiarygodne,
- naruszenie przepisu prawa procesowego, tj. art. 189 kpc poprzez jego niezastosowanie, a w konsekwencji niewłaściwe uznanie, że wniosek powoda W. O. o ustalenia odpowiedzialności pozwanego za konsekwencje zdrowotne mogące powstać w przyszłości jest niezasadny, w sytuacji, gdy na podstawie przeprowadzonego postępowania dowodowego nie należy przyjąć, że w przyszłości pojawią się kolejne negatywne konsekwencje zdrowotne bądź też pogłębieniu ulegną dotychczasowe,
- naruszenie przepisu prawa materialnego – art. 455 kc w zw. z art. 481 kc poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe uznanie, iż odsetki od zadośćuczynienia winny być liczone od dnia następnego po dniu wydania wyroku, w sytuacji, gdy z brzmienia w/w przepisów oraz poglądu doktryny o orzecznictwa wynika, że winny być zasądzone z chwilą, kiedy dłużnik pozostaje w zwłoce z ich zapłatą,
- naruszenie przepisu art. 445 kc poprzez jego błędną wykładnię, a w konsekwencji ustalenie zadośćuczynienia w wysokości nieadekwatnej do faktycznych rozmiarów szkody i krzywdy doznanej przez powoda W. O. w wyniku wypadku, w szczególności w świetle zakresu doznanych przez niego obrażeń, sposobu i czasu ich leczenia oraz przebytej rehabilitacji, wysokości doznanego uszczerbku na zdrowiu oraz negatywnych cierpień psychicznych, które wiązały się z fizycznym bólem organizmu oraz bólem psychicznym związanym z własną niepełnosprawnością i utratą członka rodziny,
- naruszenie przepisu prawa materialnego – art. 444 § 1 kc poprzez jego niezastosowanie, a w konsekwencji oddalenie żądania powoda W. O. o naprawienie szkody poprzez zwrot poniesionych w czasie leczenia i rehabilitacji kosztów,
- naruszenie przepisu prawa materialnego – art. 444 § 2 kc poprzez jego niezastosowanie, a w konsekwencji oddalenie żądania powoda W. O. w zakresie przyznania renty za częściową utrat ę zdolności do pracy zarobkowej , zwiększenie się potrzeb i zmniejszenie widoków na przyszłość, w sytuacji gdy okoliczności te zostały bezspornie udowodnione,
- naruszenie przepisu prawa materialnego – art. 446 § 2 kc poprzez jego błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe uznanie, że powodowie D. S. (1) i K. S. (1) nie wykazali w jakiej wysokości zmarły ojciec M. S. (2) przyczyniał się do utrzymania rodziny, a nadto, że okoliczność ta stanowi jedyną przesłankę do zasądzenia renty,
- naruszenie przepisu prawa materialnego – art. 448 kc w zw. z art. 24 § 1 kc poprzez ich niewłaściwą wykładnię, a w konsekwencji przyznanie powodom świadczenia w wysokości, która pozostaje w rażącej dysproporcji z faktycznym zakresem naruszonego dobra osobistego, jakim jest prawo do życia w rodzinie u utrata najważniejszego jej członka, a także negatywnymi skutkami śmierci ojca i męża.
Powołując się na powyższe zarzuty powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku:
- w punkcie 1 poprzez zasądzenie odsetek od przyznanej kwoty zadośćuczynienia od dnia doręczenia pozwanemu pozwu do dnia zapłaty,
- w punkcie 2 poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda W. O. dodatkowo kwoty 122.122 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia doręczenia pozwanemu pozwu do dnia zapłaty oraz renty w kwocie po 1.500 zł miesięcznie płatnej do dnia 10-tego każdego miesiąca wraz odsetkami ustawowymi w razie opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat, a także ustalenie, że pozwany ponosi odpowiedzialność za ewentualne dalsze skutki wiążące się z wypadkiem z dnia 17.03.2003 r.,
- w punkcie 5 poprzez zasądzenie odsetek od przyznanej powódce M. S. (1) kwoty zadośćuczynienia od dnia doręczenia pozwanemu pozwu do dnia zapłaty,
- w punkcie 6 poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki M. S. (1) dodatkowo kwoty 166.800 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia doręczenia pozwanemu pozwu do dnia zapłaty oraz kwoty 800 zł miesięcznie. Płatnej od dnia doręczenia pozwu do dnia 10-tego każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami w razie opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat,
- w punkcie 7 poprzez zasądzenie odsetek od przyznanej powodowi K. S. (1) kwoty zadośćuczynienia od dnia doręczenia pozwanemu pozwu do dnia zapłaty,
- w punkcie 8 poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda K. S. (1) dodatkowo kwoty 96.800 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia doręczenia pozwanemu pozwu do dnia zapłaty oraz kwoty 800 zł miesięcznie. Płatnej od dnia doręczenia pozwu do dnia 10-tego każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami w razie opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat,
- w punkcie 9 poprzez zasądzenie odsetek od przyznanej powodowi D. S. (1) kwoty zadośćuczynienia od dnia doręczenia pozwanemu pozwu do dnia zapłaty,
- w punkcie 10 poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda D. S. (1) dodatkowo kwoty 96.800 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia doręczenia pozwanemu pozwu do dnia zapłaty oraz kwoty 800 zł miesięcznie. Płatnej od dnia doręczenia pozwu do dnia 10-tego każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami w razie opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat,
Oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania za I i II instancję, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. – k.1743-1752
Pozwana zaskarżyła wyrok w części uwzględniającej powództwo ( punkty 1, 5, 7, 9 oraz w zakresie kosztów postępowania ) zarzucając rozstrzygnięciu:
1. Sprzeczność istotnych ustaleń Sądu ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym poprzez:
- przyjęcie, że projekt podestu (...)został opracowany w roku 2006, gdy tymczasem z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy wynika, że projekt został wykonany i zatwierdzony przez Urząd Dozoru Technicznego w roku 1996 - dokumentacja techniczno-ruchowa wraz z adnotacja (...) nr (...)
- nieustalenie, że konstrukcja podestu V77 była użytkowana od roku 1996 do chwili obecnej i w całym okresie eksploatacji nie zarejestrowano żadnego innego wypadku z udziałem podestu V77, gdy tymczasem okoliczność ta wynikała z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy oraz zeznań strony pozwanej,
- nieustalenie, że w trakcie próby niszczącej, dokonanej przez UDT po wypadku z dnia 17.03.2003 r. identyczny konstrukcyjnie podest (...) wytrzymał obciążenie przekraczające 150% wartości udźwigu maksymalnego przy obciążeniu rozłożonym zgodnie z dokumentacją (...), gdy tymczasem okoliczność ta wynika ze szczegółowego opracowania przygotowanego przez UDT, bezpośrednio po wypadku – sprawozdanie z badań z dnia 8.04.2003 r.,
- nieustalenie jednoznacznie, że pozwana nie była zobowiązana do prowadzenia konserwacji pomostów, gdy tymczasem okoliczność taka wynika z materiałów dowodowych zgromadzonych w sprawie,
2. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, a polegające na:
- naruszeniu art. 233 § 1 kpc, poprzez przekroczenie przez Sąd Okręgowy zasady swobodnej oceny dowodów, polegające na tym, że w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego i zasadami logiki przyjął, że opinia sporządzona przez Instytut (...) posiada przymiot zupełności i jasności, a tym samym stanowi w ocenie Sądu I instancji w istocie dostateczny dowód pozwalający na przypisanie pozwanej winy, a w konsekwencji, odpowiedzialności deliktowej za nastąpienie zdarzenia z dnia 17.03.2003 r. podczas gdy przedmiotowa opinia posiada wiele istotnych wad, w szczególności biegły jako przyczynę załamania wskazuje błędy projektowe, w sytuacji, gdy projekt podestu otrzymał zatwierdzenie Urzędu Dozoru Technicznego, także po zaliczeniu prób wytrzymałościowych, a inne podesty typu (...) wykonane zgodnie z tą samą dokumentacją projektową, pozostają nadal w użyciu do chwili obecnej, jednocześnie po zdarzeniu z dnia 17.03.2003 r. UDT nie nakazał wycofania tychże podestów z użycia pomimo posiadania takiego uprawnienia, nadto zaś opinia, stawiając istotne dla sprawy wnioski, pozostaje w całkowitej sprzeczności z wynikami otrzymanymi w sposób doświadczalny, podczas eksperymentu przeprowadzonego przez UDT w P. oraz z wnioskami końcowymi zawartymi w sprawozdaniu z badań z dnia 8.04.2003 r., których to sprzeczności biegły nie był w stanie przekonująco wyjaśnić, a nadto z opinii Politechniki (...) oraz ustnych wyjaśnień biegłych na rozprawie wynika, że rozkalibrowanie ucha powinno być zauważone przy dokonywaniu czynności konserwatorskich, których pozwana nie wykonywała o co do których zapewnienia nie była zobowiązana,
- naruszeniu art. 233 § kpc poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów polegające na tym, że w sposób dowolny Sąd I instancji przyjął, że pomiędzy rzekomymi wadami konstrukcyjnymi platformy V77, na które wskazali biegli w opinii Politechniki (...), a wypadkiem z dnia 17.03.2003 r. istnieje bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy, gdy tymczasem prawidłowa ocena materiału dowodowego, przy uwzględnieniu , że pozwana nie była zobowiązana do prowadzenia konserwacji pomostów, powinna prowadzić do wniosku, że bezpośrednią przyczyną wypadku było zaniechanie przez podmiot użytkujący podesty, zapewnienia stałych czynności konserwacji pomostów zgodnie z przepisami prawa oraz przez wykwalifikowanych pracowników, gdyby bowiem takie czynności miały miejsce, odpowiednio wcześniej zauważono by nadmierne rozkalibrowanie uch łącznika i do katastrofy by nie doszło.
Z ostrożności procesowej, w przypadku uznania przez Sąd II instancji, że pozwana ponosi odpowiedzialność za zaistniałą szkodę, pozwana ponad zarzuty wskazane powyżej zarzuciła zaskarżonemu rozstrzygnięciu:
- naruszenie prawa materialnego- art. 445 § 1 kc poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz powoda W. O. zadośćuczynienia w kwocie rażąco wyższej niż odpowiednia,
- naruszenie prawa materialnego – art. 448 kc w zw. z art. 24 § 1 kc poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz powódki M. S. (1) zadośćuczynienia w kwocie rażąco wyższej niż odpowiednia,
- naruszenie prawa materialnego – art. 448 kc w zw. z art. 24 § 1 kc poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz powoda D. S. (1) zadośćuczynienia w kwocie rażąco wyższej niż odpowiednia,
- naruszenie prawa materialnego – art. 448 kc w zw. z art. 24 § 1 kc poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz powoda K. S. (1) zadośćuczynienia w kwocie rażąco wyższej niż odpowiednia.
Powołując się na powyższe zarzuty pozwana wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji wraz ze stosownym rozstrzygnięciem o kosztach procesu. – k. 1761-1772
Interwenient uboczny po stronie pozwanej zaskarżył wyrok w części w punktach 1, 5, 7 i 9 oraz co do kosztów procesu w punktach 3, 4, 11 i 12:
- w punkcie 1 w części ponad zasadzoną od pozwanego na rzecz powoda W. O. kwotę 100.000 zł warz z odsetkami ustawowymi, tj. co do kwoty 90,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 1.10.2015 r.,
- w punkcie 5 w części ponad zasądzoną od pozwanego na rzecz powódki M. S. (1) kwotę 49.892 zł wraz z odsetkami ustawowymi, tj. co do kwoty 80.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 1.10.2015 r.
- w punkcie 7 w części ponad zasądzoną od pozwanego na rzecz powoda K. S. (1) kwotę 30.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi, tj. co do kwoty 60.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 1.10.2015 r.
- w punkcie 9 w części ponad zasądzoną od pozwanego na rzecz powoda D. S. (1) kwotę 30.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi, tj. co do kwoty 60.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 1.10.2015 r.
Skarżący rozstrzygnięciu zarzucił:
- naruszenie prawa procesowego, tj. art. 233 kpc poprzez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego, w szczególności pominięcie przy miarkowaniu wysokości zadośćuczynienia stopy majątkowej ludności w oparciu o kryterium przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, które na dzień wyrokowania wynosiło 4.024,95 zł brutto i 2.870,55 zł netto, przedłożenie interesu osób pośrednio poszkodowanych nad interes podmiotu zobowiązanego, nieuwzględnienie faktu, że zgodnie z zasadami życiowymi trauma po śmierci osoby bliskiej mija wraz z upływem czasu, co uzasadnia przyznawanie niższych kwot zadośćuczynienia niż w przypadkach uszkodzenia ciała, czy naruszenia integralności cielesnej,
poprzez pominięcie, że wyniki przeprowadzonego postępowania dowodowego nie potwierdzają, iż M. S. (1) leczyła się psychiatrycznie po śmierci męża, a tym samym brak było podstaw do przyjęcia, że w skutek jego śmierci doznała silnego wstrząsu psychicznego usprawiedliwiającego przyznanie na jej rzecz kwoty 120.000 zł zadośćuczynienia,
poprzez pominięcie, że w odniesieniu do synów D. S. (2) krzywda związana z jego śmiercią była przemijalna, albowiem po okresie żałoby powrócili do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie i grupie rówieśniczej,
poprzez uznanie, że koszt zakupu gorsetu w wymiarze 90,00 zł jest wydatkiem uzasadnionym i celowym w związku z obrażeniami ciała, których doznał powód W. O., gdy tymczasem w ocenie interwenienta ubocznego przeprowadzone postępowanie dowodowe, w tym w szczególności opinie biegłych sadowych z dziedziny medycyny nie potwierdzają konieczności noszenia gorsetu po wypadku powoda i celowości poniesienia wydatku z tym związanego,
- naruszenie prawa materialnego, tj. art. 448 kc w zw. z art. 23 i 24 kc poprzez niewłaściwą wykładnię i zastosowanie uzasadniające przyjęcie, że kwotą odpowiedniego zadośćuczynienia po śmierci męża jest dla powódki M. S. (1) kwota 120.000 zł i dla każdego z powodów D. i K. S. (1) suma po 90.000 zł , gdy tymczasem suma spełniającą kryterium odpowiedniości i kwota ekonomicznie odczuwalną dla powódki byłaby kwota 40.000 zł a dla powodów kwota po 30.000 zł,
poprzez pominięcie w dokonywanej ocenie wysokości należnego zadośćuczynienia kryterium stopy życiowej ludności, w szczególności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, które wynosiło odpowiednio 4.024,95 zł brutto i 2.870,55 zł netto, które w ocenie interwenienta winno być uwzględniane w procesie wyrokowania,
poprzez zrównanie kryteriów dla określenia wysokości zadośćuczynienia w przypadku krzywdy wynikającej z uszkodzenia ciała i w razie naruszenia dobra osobistego na skutek śmierci osoby bliskiej, gdy tymczasem kryteria dotyczące określania wysokości odpowiedniej sumy zadośćuczynienia wynikających z w/w podstaw prawnych nie są tożsame, albowiem w przypadku naruszenia dóbr osobistych zasądzane zadośćuczynienie winno być niższe niż przy zasądzaniu zadośćuczynienia z uwagi na doznane obrażenia ciała,
- naruszenie prawa materialnego, tj. art. 444 § 1 kc w zw. z art. 361 § 1 kc poprzez uznanie, że koszt zakupu gorsetu w wymiarze 90,00 zł jest uzasadnionym i celowym wydatkiem w związku z obrażeniami ciała, gdy tymczasem postępowanie dowodowe nie wykazało konieczności noszenia gorsetu po wypadku przez powoda i celowości poniesienia wydatku z tym związanego,
poprzez przyjęcie, że zakup gorsetu pozostaje w związku przyczynowym ze zdarzeniem z dnia 17.03.2003 r.
Powołując się na powyższe zarzuty interwenient uboczny wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez:
- w punkcie 1 obniżenie zasądzonej kwoty do wysokości 100.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi i oddalenie powództwa dalej idącego,
- w punkcie 5 obniżenie zasądzonej kwoty do wysokości 49.892 zł wraz z odsetkami ustawowymi i oddalenie powództwa dalej idącego,
- w punkcie 7 obniżenie zasądzonej kwoty do wysokości 30.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi i oddalenie powództwa dalej idącego,
- w punkcie 9 obniżenie zasądzonej kwoty do wysokości 30.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi i oddalenie powództwa dalej idącego,
Ewentualnie jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, wraz ze stosownym rozstrzygnięciem o kosztach procesu. – k. 1774-1778
Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji pozwanej i interwenienta ubocznego. – k. 1906-1910, 1916-1920
Pozwana wniosła o oddalenie apelacji powodów w całości. – k. 1912-1914
Sąd Apelacyjny zważył co następuje:
Apelacja powoda W. O. zasługiwała w części na uwzględnienie.
Pozostałe apelacje nie zasługiwały na uwzględnienie.
Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne Sądu I instancji, jak też wyprowadzone na ich podstawie wnioski prawne, czyniąc je tym samym podstawą własnego rozstrzygnięcia, z wyjątkiem tych odnoszących się do ustalenia wysokości zadośćuczynienia należnego powodowi W. O..
Przyczyny wypadku z 17.03.2003 r., odpowiedzialność pozwanej.
Niewątpliwie w pierwszej kolejności trzeba odnieść się do apelacji pozwanej w tej części, w której kwestionuje ona swą odpowiedzialność co do zasady.
Uchylając wyrok wstępny Sądu Okręgowego z 10.11.2011 r. Sąd Apelacyjny w wyroku z 24.05.2012 r. podniósł szereg wątpliwości co do ustaleń Sądu I instancji dotyczących ustalenia przyczyn wypadku z dnia 17.03.2003 r., a tym samym tego, kto za skutki tego zdarzenia ponosi odpowiedzialność prawną.
W wyniku ponownego rozpoznania sprawy Sąd Okręgowy, zwłaszcza po przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłych z Politechniki (...) ustalił, że pozwana ponosi odpowiedzialność za to zdarzenie. To ustalenie Sąd Apelacyjny uznaje za prawidłowe.
Naukowcy z Politechniki (...) uznali, że bezpośrednią przyczyną złamania pomostu było rozerwanie dolnego zewnętrznego ucha w połączeniu sworzniowym segmentów 3-metrowych, a z kolei przyczyną rozerwania ucha było większe obciążenie podestu lub obciążenie o podobnej wartości, lecz inaczej rozmieszczone, np. w środkowej części podestu wzdłuż kratownicy zewnętrznej. Do rozerwania ucha mogło przyczynić się też rozkalibrowanie otworów w uchu. Było ono najsłabszym elementem konstrukcji nośnej pomostu, ponieważ zostało zaprojektowane nieprawidłowo. W tej sytuacji, jak piszą biegli, jego rozerwanie mogło nastąpić już dla obciążeń nierównomiernych, dopuszczonych w dokumentacji techniczno-ruchowej. Wyniki badań przeprowadzonych przez Urząd Dozoru Technicznego wskazują, że awaria zaczęła się w chwili rozerwania ucha łącznika.
Zauważyć trzeba, że rozerwanie ucha montażowego pomostu jako główną przyczynę awarii wskazano także w innych opiniach: Politechniki (...), Politechniki (...), K. J.. Zbieżność tych opinii przemawia za przyjęciem stanowiska, że ta opisana wyżej przyczyna była rzeczywistą przyczyną wypadku.
Za takim stanowiskiem przemawia też wynik sprawy I ACa 566/12 ( IX Gc 147/09 ) zakończonej wyrokiem z dnia 23.12.2014 r. W sprawie tej powód B. H. ( pracodawca powoda W. O. oraz D. S. (2) ) domagał się od pozwanej (...) spółki z o.o. odszkodowania z tytułu dostarczenia wadliwych ruchomych podestów, z których jeden uległ zniszczeniu w zdarzeniu z 17.03.2003 r. W sprawie I ACa 566/12 Sąd Apelacyjny przyjął, że odpowiedzialność za zdarzenie z 17.03.2003 r. w ¾ ponosi pozwana spółka (...) z o.o., ale w ¼ także powód B. H.. Za przyczynienie się powoda B. H. Sąd Apelacyjny uznał przede wszystkim brak bieżących przeglądów podestów i ich konserwacji. Fakt przyczynienia się B. H. do spowodowania wypadku nie ma istotnego wpływu na wynik niniejszej sprawy.
Jak trafnie zaznaczył Sąd Okręgowy, to czy pozwany odpowiada samodzielnie, czy też odpowiedzialność ponoszą także inne osoby jest bez znaczenia, albowiem odpowiedzialność z tytułu czynu niedozwolonego jest solidarna, a w takiej sytuacji uprawniony może kierować swoje roszczenia wobec jednego lub kilku odpowiedzialnych. W niniejszym przypadku powodowie skierowali swoje roszczenia w stosunku do spółki (...) z o.o.
Sąd Apelacyjny nie podziela zastrzeżeń pozwanej co do opinii biegłych z Politechniki (...). Zadaniem biegłych było wskazanie przyczyn wypadku z dnia 17.03.2003 r. i biegli z tego zadania się wywiązali. Wskazali konkretne przyczyn, które doprowadziły do wypadku.
Skoro jedną z przyczyn wypadku była w ostateczności wada konstrukcyjna zewnętrznego ucha w połączeniu sworzniowym, które uległo zerwaniu, to przyjęcie związku przyczynowego między wadą konstrukcyjną ( obciążającą pozwaną ) a wypadkiem nie budzi wątpliwości.
W ocenie Sądu Apelacyjnego uzyskanie przez projekt podestu zatwierdzenia przez Urząd Dozoru Technicznego oraz przejście z pozytywnym wynikiem próby wytrzymałościowej przez drugi z podestów przeprowadzonej przez UDT po wypadku nie podważa wyniku badań biegłych co do tego, co było przyczyną wypadku z 17.03.2003 r.
Oczywiście wadliwe jest ustalenie, że projekt pomostów został wykonany w roku 2006, skoro wypadek jednego z podestów miał miejsce w roku 2003, a ich zakup miał miejsce w roku 2002. Nie budzi też wątpliwości fakt, że B. H. nie zakupił nowych pomostów. Ta okoliczność nie miała żadnego wpływu na wynik sprawy.
Wbrew zarzutowi pozwanej Sąd I instancji jednoznacznie ustalił, że pozwanej i B. H. ( nabywcy podestów ) nie łączyła umowa o konserwację zakupionych u pozwanego podestów i nikt z pracowników pozwanej nie dokonywał tego typu czynności na budowie do dnia 17.03.2003 r. Sąd podkreślił, że nie było dzienników, w których w normalnym toku czynności wpisuje się czynności konserwacyjne oraz że nie został wyznaczony bieżący konserwator pomostów. Sąd Podkreślił ponadto, że B. H. do podestu, który uległ w dniu 17.03.2003 r. wypadkowi dołączył dodatkowe elementy wydłużające pomosty, a bezpieczeństwo konstrukcji i prawidłowość łączenia nie została skontrolowana. – k. 1711-1712 Zauważyć należy, że w sprawie I ACa 566/12 Sąd Apelacyjny przyjął, że przyczynienie się B. H. było przede wszystkim skutkiem braku bieżących przeglądów podestów i ich konserwacji. W świetle powyższego nie sposób przyjąć, że ustalenia w tym zakresie były wadliwe.
W związku z powyższym zarzut sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z zebranym materiałem dowodowym oraz zarzut naruszenia art. 233 § 1 kpc nie zasługiwały na uwzględnienie.
Zadośćuczynienie dla W. O.
Na wstępie należy zaznaczyć, że określenie wysokości zadośćuczynienia stanowi atrybut Sądu I instancji. Sąd II instancji może korygować wysokość zadośćuczynienia tylko wówczas, gdy zadośćuczynienie jest niewspółmiernie nieodpowiednie jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie, albo jeżeli Sąd I instancji przyznał je w rozmiarze mniejszym, niż usprawiedliwiony wynikiem postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 1970 roku, sygn. akt: III PRN 39/70, OSNCP 1971, z. 3, poz. 53 oraz uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2002 roku, sygn. akt: V CKN 527/00, OSNC 2001, z. 3, poz. 42).
Na rozmiar krzywdy, a w konsekwencji wysokość zadośćuczynienia, składają się cierpienia fizyczne i psychiczne, których rodzaj, natężenie i czas trwania należy każdorazowo określić w okolicznościach konkretnej sprawy. Mierzenie krzywdy wyłącznie stopniem uszczerbku na zdrowiu stanowiłoby niedopuszczalne uproszczenie, nieznajdujące oparcia w treści art. 445 § 1 k.c.
Zadaniem Sądu jest indywidualne określenie stopnia krzywdy doznanej przez poszkodowanego i podjęcie próby przełożenia jej na określoną wartość finansową. Stwierdzić należy, że ze względu na niewymierność krzywdy, określenie w konkretnym przypadku odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pozostawione zostało sądowi. Zakres swobody sądu jest tu więc niewątpliwie większy niż przy ustalaniu odszkodowania za szkodę majątkową. Prawidłowe ustalenie wysokości zadośćuczynienia wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności, mogących mieć w danym przypadku znaczenie. Zarówno okoliczności wpływające na wysokość zadośćuczynienia, jak i kryteria ich oceny powinny być rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą pokrzywdzonego. W literaturze podkreśla się, że krzywdy polegające na cierpieniach fizycznych lub psychicznych wprawdzie nie mogą być w sposób adekwatny wyrównywane za pomocą świadczeń pieniężnych, natomiast świadczenia te mogą łagodzić wspomniane ujemne przeżycia pokrzywdzonego przez dostarczenie mu środków majątkowych, które pozwolą zaspokoić w szerszej mierze jego potrzeby lub spełnić pragnienia. W tym przejawia się funkcja kompensacyjna zadośćuczynienia. Jasnym jest, że niewymierny charakter krzywdy jako szkody niemajątkowej powoduje niemożność precyzyjnego i ekwiwalentnego określenia kwoty zadośćuczynienia. Ma to miejsce w wypadku wyrównania poniesionego uszczerbku w dobrach czy interesach danej osoby w przypadku szkody majątkowej.
Niewątpliwie zadośćuczynienie ma przede wszystkim kompensacyjny charakter i tym samym jego wysokość musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Nie można jednak tracić z pola widzenia, że wysokość ta musi być odpowiednia w stosunku do doznanej krzywdy i aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa.
Mając na względzie obrażenia jakich doznał powód W. O. w wypadku, długotrwałość leczenia, cierpienia jakie temu towarzyszyły Sąd uznał, że przyznane mu zadośćuczynienie w kwocie 100.000 zł okazało się rażąco niskie. W tych okolicznościach dochodzone roszczenie w wysokości 150.000 zł zasługiwało na uwzględnienie w całości. W związku z tym, uwzględniając apelację powoda w tym zakresie, Sąd dokonał zmiany zaskarżonego wyroku poprzez podwyższenie zasądzonej kwoty do 150.090 zł.
Uwzględniając apelację powoda w tej części, tym samym za bezzasadne należało uznać zastrzeżenia pozwanej w tym zakresie.
Zadośćuczynienia dla M. S. (1) , K. S. (1) i D. S. (1)
Co do zasady zgodzić się należy ze stwierdzeniem interwenienta ubocznego, że kryteria dla określenia wysokości zadośćuczynienia w przypadku krzywdy wynikającej z uszkodzenia ciała i w razie naruszenia dobra osobistego na skutek śmierci osoby bliskiej są różne. Na tle niniejszej sprawy uwaga ta nie wnosi nic istotnego albowiem Sąd I instancji wskazując przesłanki przyznania zadośćuczynienia dla W. O. z art. 445 § 1 kc i na rzecz pozostałych powodów z art. 448 kc w zw. z art. 23 i 24 kc wyraźnie wyeksponował odmienne okoliczności uzasadniające przyznanie stosownego zadośćuczynienia każdemu z powodów.
Sąd Okręgowy precyzyjnie wskazał jakie przesłanki uwzględnił ustalając wysokość należnego powódce M. S. (1) i powodom K. S. (1) i D. S. (1) zadośćuczynień. Sąd Apelacyjny odwołuje się do argumentów przytoczonych przez Sąd I instancji, zwłaszcza na kartach 1727-1729 i nie ma potrzeby ich ponownego przytaczania w tym miejscu. Wszystkie one miały istotne znaczenie dla ustalenia wysokości tych świadczeń i w ocenie Sądu Apelacyjnego ustalenie ostatecznej wysokości zadośćuczynienia na kwotę 120.000 zł dla M. S. (1) i po 90.000 zł dla K. S. (1) i D. S. (1) było prawidłowe. Te kwoty są odpowiednie do doznanej krzywdy w wyniku straty męża i ojca, jak i uwzględniają aktualne stosunki majątkowe społeczeństwa. Zgodzić się trzeba, że są one wysokie, ale mieszczą się w granicach wysokości przyznawanych zadośćuczynień w innych tego typu sprawach w tutejszym Sądzie. Sąd Apelacyjny uznał, iż nie doszło do ich rażącego zawyżenia.
Wyliczone przez Sąd Okręgowy kwoty spełniają funkcję kompensacyjną i nie stanowią dla powodów źródła wzbogacenia. Przedstawiają także ekonomicznie odczuwalną wartość. Wreszcie wysokość zadośćuczynień jest utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Podkreślić trzeba, że Sąd ustalając wysokość zadośćuczynień brał pod uwagę relacje istniejące w dniu wyrokowania, co w okolicznościach niniejszej sprawy było uzasadnione.
Renta i odszkodowanie dla powoda W. O. oraz renty dla M. S. (1) , K. S. (1) i D. S. (1) .
Oczywiście bezzasadnie kwestionuje interwenient uboczny przyznanie powodowi W. O. kwoty 90 zł z tytułu zakupu gorsetu. Nie ma wątpliwości, że powód doznał bardzo poważnych złamań na skutek wypadku – kości łonowej i biodrowej oraz łuku kręgu lędźwiowego L5. Proces leczenia był długi. Skoro korzystanie z gorsetu poprawiło komfort życia rekonwalescenta, to niewątpliwie jego zakup był związany ze skutkami wypadku i uzasadniony.
W ocenie Sądu Apelacyjnego powodowie bezzasadnie kwestionują oddalenie dalszego żądania odszkodowawczego ( powód W. O. ) oraz roszczeń rentowych ( wszyscy powodowie ).
Głównym zarzutem pod adresem Sądu Okręgowego było naruszenie art. 322 kpc poprzez odmowę zasądzenie dochodzonych świadczeń na podstawie cytowanego przepisu w oparciu o rozważenie wszystkich okoliczności sprawy.
W myśl art. 322 kpc jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy. Wynika z tego, że możliwość zasądzania należności w sposób ścisły nieudowodnionej istnieje tylko w czterech kategoriach spraw. Nie ulega wątpliwości, że roszczenie w niniejszej sprawie do tej uprzywilejowanej kategorii spraw należy.
Przepis art. 322 kpc stanowi wyjątek od reguły, że na powodzie ciąży obowiązek ścisłego wykazania nie tylko zasadności ale i wysokości roszczenia. Z uprawnienia zawartego w tym przepisie sąd orzekający może dopiero skorzystać wówczas, gdy po wyczerpaniu wszystkich dostępnych dowodów okaże się, że ścisłe udowodnienie żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione – zobacz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26.01.1976 r., I CR 954/75. Nie może jednak stosowanie tej normy być spowodowane bezczynnością strony nieprzejawiającej inicjatywy dowodowej i prowadzić do uchylenia się przez stronę od obowiązku przedstawienia dowodów, który na niej spoczywa ( art. 3 kpc ) Ciężar przecież udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie ( art. 227 kpc ) spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne ( art. 6 kc ).
Strona ma zatem obowiązek wyczerpania wszystkich dopuszczalnych środków dowodowych i wykazania istnienia przesłanki zastosowania przepisu art. 322 kpc, tj. wykazania, że ścisłe udowodnienie żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione. Prawidłowe zastosowanie tej normy wymaga podania przez sąd faktów, które uznał za udowodnione, a z których wynika, że udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione.
Argumenty przytoczone przez Sąd Okręgowy, które uzasadniały odmowę przyznania świadczeń nie w oparciu o dowody przeprowadzone przez stronę powodową, a jedynie w oparciu o przesłanki z art. 322 kpc okazały się zasadne.
Przede wszystkim podkreślić trzeba, że powodowie nie zdołali wykazać, aby ustalenia Sądu Okręgowego co do kluczowej kwestii – wysokości wynagrodzenia za pracę uzyskiwanego przez powoda W. O. i zmarłego M. S. (2) było błędne. Sąd przyjął, że wynagrodzenie to wynosiło ok. 1.000 zł i to ustalenie w świetle zebranych dowodów Sąd Apelacyjny uznaje za prawidłowe.
Wprawdzie świadek J. O. wskazała, że mąż zarabiał ponad 2.000 zł, a powódka M. S. (1) stwierdziła również, że jej mąż też tyle zarabiał, ale słusznie Sąd Okręgowy nie dał tym zeznaniom wiary. Powód W. O. otrzymywał z tytułu wypadku przy pracy zasiłek chorobowy w wysokości 100% pobieranego wynagrodzenia za pracę, a następnie świadczenie rehabilitacyjne - w wysokości 1.000 zł. Gdyby zarobki zarówno powoda jak i M. S. (2) były wyższe, to siłą rzecz wyższe byłoby świadczenie chorobowe W. O..
Trafnie Sąd wskazał, że powodowie nie wykazali w tej kwestii dostatecznej inicjatywy dowodowej. Nie było przeszkód, aby na tę okoliczność przeprowadzić dowody z dokumentacji pracowniczej, w której znajdują się dokumenty dotyczące wypłacanych wynagrodzeń lub innych dokumentów np. PIT-ów.
Wysokość wynagrodzenia za pracę w istotny sposób rzutowała na stwierdzenie braku przesłanek do przyznania renty z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej ( art. 444 § 2kc ) lub renty z art. 446 § 2 kc.
Również jednak i w pozostałym zakresie powodowie nie podjęli inicjatywy dowodowej, aby wykazać istnienie przesłanek do przyznania dalszego odszkodowania lub rent z innych tytułów. To, iż powód W. O. przebywał przez w szpitalu, a rekonwalescencja trwała długo lub to, że powodowie S. znajdowali się w trudnej sytuacji finansowej po śmierci męża i ojca nie uzasadniało przyznawania dochodzonych świadczeń z mocy art. 322 kpc.
Przyznanie jakichkolwiek dalszych świadczeń powodom w oparciu o ten materiał dowodowy, który przeprowadzili przed Sądem I instancji byłoby dowolnym działaniem Sądu. Art. 322 kpc do takiego działania nie uprawnia.
Zgłoszone zarzuty skarżących uznać należało za nieuzasadnione.
Oczywiście gołosłowne są twierdzenia powodów, że ich roszczenia co do odszkodowania i rent zostały udowodnione. Gdyby tak było nie trzeba by odwoływać się do naruszenia art. 322 kpc, ale wprost do naruszenia art. 444 kc albo 446 § 2 kc.
Odsetki
Na wstępie zaznaczyć należy, że powodowie objęli zaskarżeniem wyłącznie daty początkowej płatności odsetek ustawowych od zasądzonych zadośćuczynień. Kwestia płatności odsetek ustawowych od pozostałych świadczeń zasądzonych na rzecz powodów nie będzie zatem przedmiotem analizy Sądu Apelacyjnego. Za takim stanowiskiem przemawia treść wniosków apelacyjnych co do zmiany zaskarżonego wyroku odnośnie punktów 1,5, 7 i 8 oraz uzasadnienie tego żądania – k. 1744v, 1745, 1749.
Odnosząc się w dalej do zarzutu dotyczącego wysokości odsetek ustawowych od zasądzonych zadośćuczynień za doznaną przez powodów krzywdę, to należy przyjąć, że również i w tym względzie stanowisko Sądu I instancji było prawidłowe. Jest to rozwiązanie zgodne z prawem. W tym zakresie istnieje pewna swoboda, jeśli chodzi o określenie daty początkowej płatności odsetek od przyznanego zadośćuczynienia.
Sąd Apelacyjny w składzie rozstrzygającym niniejszą sprawę podziela kompromisowe, stanowisko zaprezentowane w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2013 roku (sygn. akt: III CSK 192/12), według którego „ustalenie terminu początkowego zasądzenia odsetek w przypadku odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego uzależnione jest od okoliczności każdego konkretnego przypadku (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 lutego 2011 roku, sygn. akt: I CSK 243/10, nie publ., z dnia 30 stycznia 2004 roku, sygn. akt: I CK 131/03, nie publ.; z dnia 4 listopada 2008 roku, sygn. akt: II PK 100/08, OSNP 2010, Nr 10, poz. 108).
Sąd Okręgowy w sposób szczegółowy uzasadnił, dlaczego jako datę początkową płatności odsetek ustawowych przyjął dzień następny po wyrokowaniu. Zadecydowały o tym dwie okoliczności. Po pierwsze to, że w procesie rzeczą sporną była kwestia odpowiedzialności pozwanej w sprawie. Ustalenie tej okoliczności wymagało przeprowadzenia kilku żmudnych opinii biegłych, co zajęło kilka lat. Po drugie, przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia Sąd Okręgowy brał pod uwagę okoliczności, a zwłaszcza warunki i stopę życiową społeczeństwa, występujące w chwili wyrokowania.
Wypadek miał miejsce w dniu 17.03.2003 r. Pozew o zapłatę wpłynął w roku 2006. Postępowanie trwało dziewięć lat. W tych okolicznościach Sąd mógł wybrać jedno z dwóch rozwiązań. Albo ustalić wysokość zadośćuczynienia biorąc pod uwagę warunki i stopę życiową społeczeństwa z chwili zgłoszenia roszczenia ( doręczenia odpisu pozwu ) i wówczas przyznać odsetki ustawowe od dnia doręczenia odpisu pozwu, albo ustalić wysokość zadośćuczynienia biorąc pod uwagę warunki i stopę życiową społeczeństwa z chwili wyrokowania i wówczas uprawnionym przysługują odsetki ustawowe od chwili wyrokowania.
Za niezbędne przyjąć należy zachowanie wewnętrznej spójności pomiędzy ustaleniem wysokości należnego zadośćuczynienia, a przyjętym terminem jego wymagalności. W konsekwencji data, od której zasądzane są odsetki, winna być skorelowana z datą, na którą ustalono wartość zadośćuczynienia.
Zdecydowanie należy odrzucić możliwość ustalenia wysokości zadośćuczynienia według relacji z chwili wyrokowania z odsetkami od dnia doręczenia odpisu pozwu, co miało miejsce dziewięć lat wcześniej.
Skoro o wysokość zadośćuczynienia zadecydowały okoliczność z chwili wyrokowania, to zasądzenie odsetek ustawowych od przyznanej kwoty od dnia następnego po wyrokowaniu nie budzi zastrzeżeń Sądu Apelacyjnego.
Odpowiedzialność pozwanego na przyszłość
Sąd Apelacyjny podzielił argumentację Sądu Okręgowego w zakresie dotyczącym ustalania odpowiedzialności pozwanej na przyszłość za skutki wypadku w stosunku do powoda W. O.. Przed zmianą przepisów dotyczących przedawnienia roszczeń z art. 442 k.c. zachodziło niebezpieczeństwo przedawnienia tych roszczeń w sytuacji, gdyby szkoda ujawniła się w przyszłości. Po zmianie tych przepisów takiego ryzyka nie ma. – art.442 1 § 3 kc. Jednocześnie, biorąc pod uwagę pozytywne rokowania co do stanu zdrowia powoda w przyszłości, przyjąć należy, że prawdopodobieństwo wystąpienia w przyszłości roszczeń z tytułu szkody związanej z wypadkiem jest niewielkie. Natomiast w sytuacji, gdyby zaistniała podstawa do ubiegania się w przyszłości przez powoda o dalsze świadczenia z tytułu skutku w/w wypadku, to nie ma żadnych przeszkód, by o te świadczenia wystąpić. Podkreślić przy tym należy, że Sąd będzie musiał ustalać w każdym przypadku, czy szkoda, na jaką się będzie powoływać powód, jest wynikiem wypadku z 17.03.2003 r, czy też jej przyczyna będzie inna.
W tych okolicznościach Sąd Apelacyjny uznał, że nie było interesu prawnego po stronie powoda, aby orzekać o odpowiedzialności pozwanej na przyszłość w oparciu o art. 189 k.p.c.
Sąd Apelacyjny nie podziela zarzutu interwenienta ubocznego, że w sprawie nie było podstaw do zastosowania art. 102 kpc poprzez odstąpienie od obciążenia powodów kosztami postępowania w części. Zgodzić się należy ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że za takim rozstrzygnięciem przemawiały zasady słuszności.
Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny uznał, że tylko apelacja powoda W. O. zasługiwała na częściowe uwzględnienie i na tej podstawie zmieniono zaskarżony wyrok w punkcie 1 poprzez podwyższenie wysokości zadośćuczynienia o 50.000 zł do łącznej kwoty 150.090 zł. – art. 386 § 1 kpc.
W pozostałym zakresie apelację powoda W. O. oraz apelacje powodów M. S. (1), K. S. (1), D. S. (1), pozwanej i interwenienta ubocznego, jako niezasadne, oddalono. – art. 385 kpc
Biorąc pod uwagę wynik postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny uznał, że zachodzą podstawy do wzajemnego zniesienia kosztów procesu za II instancję. – art. 100 zdanie pierwsze i 108 § 1 kpc.
SSA (...) SSA (...) SSA (...)