Wyrok z 19 października 2016, sygn. I ACa 413/16
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (11)
Sygn. akt I ACa 413/16
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 19 października 2016 r.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Bogdan Wysocki (spr)
Sędziowie: SA Jan Futro
SA Małgorzata Kaźmierczak
Protokolant: st.sekr. Izabela Kyc
po rozpoznaniu w dniu 19 października 2016 r. w Poznaniu
na rozprawie
sprawy z powództwa P. L.
przeciwko Niepublicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej Szpitalowi w P. im. Prof. (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w P.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu
z dnia 18 listopada 2015 r. sygn. akt XVIII C 33/15
I. zmienia zaskarżony wyrok:
a) w punkcie 1 w ten sposób, że zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 55.000 zł z ustawowymi odsetkami, w tym od dnia 1 stycznia 2016 r. z ust awowymi odsetkami za opóźnienie:
- od kwoty 50.000 zł od dnia 19 listopada 2015 r. do dnia zapłaty;
- od kwoty 5.000 zł od dnia 28 sierp nia 2007 r. do dnia zapłaty,
a w pozostałej części powództwo oddala;
b) w punkcie 3 w ten sposób, że nakazuje ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa (Sąd Okręgowy w Poznaniu) kwotę 4.017 zł (cztery tysiące siedemnaście złotych) tytułem zwrotu części brakujących kosztów sądowych;
I. w pozostałej części apelację oddala;
II. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 2.088 zł (dwa tysiące osiemdziesiąt osiem złotych) tytułem zwrotu części kosztów postępowania apelacyjnego, po ich wzajemnym stosunkowym rozdzieleniu.
(...) B. J. (...)
UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 3 lipca 2007 r. powódka M. L. wniosła o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Szpital w P. im. Prof. (...) Sp. z o.o. kwoty 300.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu, kwoty 55.000 zł tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu, renty w wysokości 500 zł miesięcznie oraz kosztów procesu wg norm przepisanych.
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów procesu wg norm przepisanych.
W dniu 24 kwietnia 2011 r. zmarła powódka M. L..
Postanowieniem z dnia 5 kwietnia 2012 r. Sąd zawiesił prowadzone postępowanie.
Pismem z dnia 5 października 2012 r. spadkobierca zmarłej powódki P. L. wniósł o podjęcie zawieszonego postępowania.
Postanowieniem z dnia 9 października 2012 r. Sąd podjął zawieszone postępowanie.
W piśmie procesowym z dnia 14 września 2015 r. pełnomocnik P. L. oświadczył, że ogranicza żądanie pozwu i wniósł o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 300.000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu oraz kwoty 55.000 zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu. Przy czym na kwotę 55.000 zł składała się 50.000 zł z tytułu utraconych zarobków za ostatnie trzy lata oraz 5.000 zł uzyskane ze sprzedaży samochodu, a przeznaczone na koszty leczenia.
Wyrokiem z dnia 18 listopada 2015 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 105.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 28 sierpnia 2007 r. do dnia zapłaty (pkt 1), oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt 2), nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa (Sąd Okręgowy w Poznaniu) kwotę 9.138,67 zł tytułem zwrotu części kosztów postępowania tymczasowo wyłożonych przez Skarb Państwa (pkt 3), pozostałymi kosztami postępowania obciążył strony w zakresie przez nie poniesionym (pkt 4).
Podstawą rozstrzygnięcia były następujące ustalenia i wnioski.
U M. L. od 2000 r. występowały dolegliwości bólowe prawego stawu kolanowego, w związku z czym powódka prowadziła leczenie zarówno u swojego lekarza rodzinnego, jak i w placówkach specjalistycznych. Powódka dolegliwości te wiązała z wypadkiem jakiemu uległa wiele lat wcześniej.
Od dnia 20 listopada 2000 r. do 1 grudnia 2000 r. M. L. była hospitalizowana w Zakładzie Opieki Zdrowotnej P. na Oddziale Reumatologicznym, gdzie m.in. rozpoznano obustronne zmiany zwyrodnieniowe stawów kolanowych i wysiękowe zapalenie prawego stawu kolanowego.
Choroba zwyrodnieniowa stawów u M. L. najprawdopodobniej była chorobą samoistną (idiopatyczną). Brak jest danych medycznych, które potwierdziłyby, że przebyty w przeszłości uraz przyczynił się do jej rozwoju. Co najwyżej mógł on spowodować progresję istniejących już zmian.
W kolejnych latach utrzymywał się ból i obrzęk prawego stawu kolanowego, w związku z czym u M. L. dwukrotnie wykonano zabieg artroskopii tj. w lutym 2001 r. i styczniu 2003 r.
W okresie od dnia 13 stycznia 2003 r. do dnia 15 stycznia 2003 r. M. L. przebywała w N.Z.O.Z. Klinika (...) w P.. To tam w dniu 13 stycznia 2003 r. dokonano artroskopii prawego kolana, w trakcie której stwierdzono w całym stawie kolanowym rozległą martwicę chrzęstną z odwarstwieniem chrząstki, bardzo pogrubiałą i przerośniętą maziówkę, uszkodzoną łękotkę przyśrodkową oraz uszkodzenia degeneracyjne łękotki bocznej. Wykonano jednocześnie rozległą chondrectomię zmienionej chrząstki, wycięto przerośnięta maziówkę oraz uszkodzone części łękotek. Uznano również, że kolano kwalifikuje się do totalnej endoprotezy w trybie pilnym. W trakcie pobytu wykonano także badanie histopatologiczne, w którym stwierdzono fragmenty błony maziowej w stanie przewlekłego, ziarninującego zapalenia, pokryte masami włóknika, poza tym fragment całkowicie martwiczo zmienionej tkanki, prawdopodobnie chrząstki.
W dniach: 13 marca 2003 r. i 11 kwietnia 2003 r. u M. L. z wizytą domową był lekarz rodzinny. Podczas pierwszej wizyty pacjentka skarżyła się na utrzymywanie się bólu stawu kolanowego. W trakcie drugiej wizyty lekarz wypisał skierowanie do szpitala.
W okresie od dnia 15 kwietnia 2003 r. do dnia 30 kwietnia 2003 r. M. L. przebywała na Oddziale Urazowo – Ortopedycznym Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej, Zespołu Klinik (...) „Szpital w P.” z siedzibą w P., gdzie w dniu 17 kwietnia 2003 r. wykonano u niej totalną cementową endoprotezoplastykę stawu kolanowego (...). W trakcie zabiegu miał miejsce obfity wyciek treści surowiczo – martwiczej z torbieli dołu podkolanowego (posiew jałowy).
Przy wypisie zalecono:
–oszczędzający tryb życia,
–ćwiczenia izometryczne operowanej kończyny i zwiększające zakres ruchu w stawie kolanowym jak wyuczono na oddziale,
–chodzenie w asekuracji kul łokciowych z odciążaniem operowanej kończyny.
Natomiast kontrola na oddziale miała mieć miejsce w dniu 27 maja 2003 r. lub w razie potrzeby wcześniej.
Zabieg totalnej cementowej endoprotezoplastyki prawego stawu kolanowego przeprowadzony został prawidłowo. Z uwagi na nieczytelność wpisów w karcie znieczulenia nie wiadomo w jakie dawce podano M. L. antybiotyk – C.. Jest to o tyle istotne, że nie podanie antybiotyku osłonowo w odpowiedniej, zalecanej dawce jest błędem tym bardziej, że śródoperacyjnie stwierdzono „znaczny stopień rozplem błony maziowej — nacieczona, o zmienionej zapalnie konsystencji”. Co prawda zastosowano miejscowo gąbkę gentamycynową, jednak zgodnie z przyjętą w dacie zabiegu dobrą praktyką kliniczną wymagana była również profilaktyczna antybiotykoterapia o działaniu ogólnym. Brak jest informacji o ewentualnym posiewie pooperacyjnym, którego wykonanie ze względu na opisany stan błony maziowej było uzasadnione.
W dniu 22 maja 2003 r. M. L. zgłosiła się do lekarza rodzinnego skarżąc się na nasilony ból prawego stawu kolanowego.
Następnie w dniu 29 maja 2003 r. M. L. zgłosiła do N.Z.O.Z. Klinika (...) w P. do dr hab. med. T. T. jednego z lekarzy, który przeprowadzał zabieg endoprotezoplastyki stawu kolanowego. Lekarz ten stwierdził, że M. L. czuje się bardzo dobrze, nie ma częstych objawów bólowych, może jeździć rowerem i pływać. Zalecił też kontrolę za 2 miesiące.
W dniach: 18 czerwca 2003 r. i 30 lipca 2003 r. M. L. ponownie zgłosiła się do lekarza rodzinnego. Podczas pierwszej wizyty pacjentka skarżyła się na okresowo nasilające się bóle stawu kolanowego. Z kolei w trakcie drugiej wizyty lekarz stwierdził minimalne bóle tego stawu.
Ponownie do N.Z.O.Z. Klinika (...) w P. do dr hab. med. T. T. lekarza M. L. zgłosiła się w dniu 8 sierpnia 2003 r. Stwierdził on, że pacjentka czuje się dobrze (coraz lepiej) i nie odczuwa dolegliwości bólowych. Kolano miała o nieco poszerzonych obrysach, bez płynu, a blizna była wygojona. Kontrola miała się odbyć za 6 miesięcy.
W dniu 25 sierpnia 2003 r. lekarz rodziny skierował M. L. na rehabilitację.
Następnie w trakcie wizyty domowej w dniu 12 listopada 2003 r. lekarz rodziny stwierdził silny ból prawego stawu kolanowego utrzymujący się od 5 – 6 dni. Pacjentka podała, że dwa dni wcześniej po otwarciu rany ropnej po wewnętrznej stronie stawu ból się nieco zmniejszył, a także zmniejszył się obrzęk. Lekarz stwierdził obrzęk, zaczerwienie stawu po stronie wewnętrznej, a nadto ranę sączącą średnicy 5 mm.
Kolejna wizyta u lekarza rodzinnego miała miejsce w dniu 11 grudnia 2003 r. W jej trakcie M. L. w dalszym ciągu skarżyła się na ból prawego stawu kolanowego. Lekarz stwierdził, że w przedniobocznej powierzchni stawu jest rana sącząca o ropno – surowiczej treści.
W opinii biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej i Toksykologii S. – Lekarskiej (...) w K. stan w jakim znajdowała się M. L. już w listopadzie 2003 r. był wskazaniem do hospitalizacji. Błędem było pozostawianie pacjentki w domu, bez specjalistycznej opieki medycznej. Ten sam błąd popełniony został również w grudniu 2003 r., gdzie wobec prowadzonej od miesiąca nieskutecznej antybiotykoterapii, nie wskazano na potrzebę pilnej hospitalizacji. W posiadanej dokumentacji medycznej brak jest informacji co do tego, że do lutego 2004 r. wykonano posiew z antybiogramem, tak więc nie tylko nie skierowano M. L. do specjalistycznego leczenia, ale również prowadzono empiryczne leczenie (niecelowane bez znajomości czynnika logicznego). Działanie takie narażało M. L. na dodatkowy ból i cierpienie, jak również niosło uzasadnione ryzyko pomniejszenia szans leczniczych.
W dniu 4 lutego 2004 r. M. L. została przyjęta na (...) Zdrowotnej Zespół Klinik (...) „Szpital w P.”.
Z historii choroby wynika, że przyjęcie nastąpiło z powodu masywnego ropnego wycieku ze stawu kolanowego prawego. Stwierdzono, że od tygodnia występuje zaczerwienienie, obrzęk kolana, gorączka 37.5° a od następnego dnia ropny wyciek z przetok. Stwierdzono także, że obrys kolana jest poszerzony, skóra zaczerwieniona o wzmożonym uciepleniu, masywny ropny wyciek z dolnego bieguna rany pooperacyjnej, z ubytkiem skóry wielkości ok. 4 cm x 2 cm (wypełnionego ropnym kożuchem) po bocznej stronie na wysokości więzadła rzepki i z przetoki po przyśrodkowej stronie – w bliźnie po artroskopii. Kolano było tkliwe, próby ruchu bolesne. Podudzie w całości obrzęknięte. Zlecono B., posiew, antybiogram, fistulografię.
W dniu 20 lutego 2004 r. dokonano rewizji protezy, ewakuacji i usunięcia ropnia dołu podkolanowego i zastosowano drenaż przepływowy. Stwierdzono, że proteza jest stabilna i zdecydowano o jej pozostawieniu. Pobrano także materiał na posiew.
W dniu 15 marca 2004 r. usunięto dreny. Natomiast w dniu 8 kwietnia 2004 r. ponownie dokonano rewizji stawu kolanowego i założenia drenażu przepływowego. Wycięto tkanki martwicze i zapalne. Stwierdzono, że proteza jest w dalszym ciągu stabilna, a także dokonano posiewu.
Kolejny zabieg operacyjny wykonano w dniu 17 czerwca 2004 r. W jego trakcie dokonano resekcji tkanek zapalnych i ropnych oraz usunięcia endoprotezy, założono spacer z cementu kostnego z gentamycyną oraz drenaż. Pobrano także materiał na posiew.
Następny zabieg operacyjny został przeprowadzony w dniu 14 lipca 2004 r. W jego trakcie stwierdzono, że spacer uległ przemieszczeniu i uciska na skórę. Usunięto zatem spacer i założono nowy mniejszych rozmiarów.
Wypisując M. L. w dniu 11 sierpnia 2004 r. ze szpitala zalecono codzienną zmianę sterylnego opatrunku, oszczędne chodzenie z zastosowaniem kul łokciowych z częściowym obciążeniem operowanej kończyny oraz kontrolne badanie ambulatoryjne za 4 tygodnie tj. dnia 10 września 2004 r.
Z przedłożonej dokumentacji mikrobiologicznej wynika, że w tracie pobytu M. L. w Szpitalu w P. w okresie od dnia 4 lutego do dnia 11 sierpnia 2004 r. wielokrotnie były pobierane materiały do badań. Badane były zarówno materiały operacyjne i ze stawu kolanowego, jak również wymazy z rany (również przez dren), drenu i miejsca przy drenie. Daty pobrania materiałów, miejsce z których zostały pobrane, a także ich wyniki przedstawia poniższa tabela:
|
04.02 |
Wymaz z rany |
(...)+++ |
|
20.02 |
I Materiał operacyjny - powierzchniowy wyciek |
E. coli +, (...) + |
|
20.02 |
II Materiał operacyjny - tkanki zapalne ze stawu kol. |
E. coli ++ |
|
20.02 |
III Materiał operacyjny - materiał śródstawowy |
P. spp +++; E. coli ++, |
|
26.02 |
Wymaz z rany - przez dren |
E. coli +++ |
|
08.03 |
Wymaz z rany - od przyśrodka |
Jałowy |
|
09.03 |
Wymaz z rany - przez dren |
Jałowy |
|
12.03 |
Wymaz z drenu |
Jałowy |
|
15.03 |
Wymaz z rany |
S. aureus |
|
08.04 |
I Materiał ze stawu kolanowego |
Jałowy |
|
08.04 |
II Materiał ze stawu kolanowego |
S. aureus ++ |
|
14.04 |
Wymaz z rany |
Jałowy |
|
20.04 |
Wymaz z rany - przez dren |
Jałowy |
|
26.04. |
Wymaz z rany przez dren |
S. aureus ++ ( (...)) |
|
26.04. |
Wymaz z miejsca przy drenie |
S. aureus +++ ( (...)) |
|
17.05 |
Wymaz z rany |
S. aureus +++ ( (...)) |
|
08.06 |
Wymaz z rany |
S. aureus ++ ( (...)) |
|
17.06 |
Materiał ze stawu kolanowego |
S. aureus +++ ( (...)) |
|
28.06 |
Wymaz z rany |
S. aureus + ( (...)) |
|
05.07 |
Wymaz z rany |
S. aureus +++ ( (...)) |
|
14.07 |
Materiał ze stawu kolanowego |
(...) ++/+++ (2 badania) |
|
19.07 |
Wymaz kolano prawe |
Jałowy (2 badania) |
|
26.07 |
Wymaz z rany |
Jałowy |
Z indywidualnej karty zleceń lekarskich wynika, że w trakcie wspomnianego pobytu M. L. podawano antybiotyki:
- B. 1,5 g 2 x dziennie w okresie i dniach: 04.02 – 17.02; 20.02; 22.02 – 02.03, a w dawce 1,5 g – 03.03;
- Gentamycynę 80 mg amp. 1 x dziennie: 12.02 – 17.02; 26.02; 28.02.; 03.03 – 05.03; 07.03; 08.03 – bez zlecenia; 09.03 – 13.03; 18.03; 2 x dziennie: 27.02; 29.02 – 02.03; 06.03; 19.03 – 25.03; 27.03 – 28.03; 30.03 – 02.04; 04.04 – 05.04; 07.04 – 08.04; 12.05 – 23.05; 3 x dziennie: 29.03; 03.04; 4 x dziennie: 26.03.; 06.04; 28.04 – 11.05;
- D. C. 3 x 600 - 08.04 dwie dawki, 09.04-12.04 zgodnie z rozpisem; 13.04 bez zlecenia; 14.04 - 15.04 zgodnie z rozpisem; 16.04 – 17.04 dwie dawki, 18.04 dwie dawki; 19.04 bez zlecenia; 20.04 dwie dawki, 21.04 trzy dawki, 22.04 dwie dawki.
W dniach: 13 sierpnia, 20 sierpnia i 1 września 2004 r. u M. L. z wizytami domowym był lekarz rodzinny.
Z historii choroby wynika, że podczas pierwszej wizyty lekarz stwierdził, że bóle unieruchomionego stawu kolanowego utrzymują się. Nadto, zaobserwował, że miejscowo w środkowym polu — ujście rany – istnieje wyciek surowiczy. Jako zalecenia wpisano zmianę opatrunków i do zaopatrzenia ortopedycznego – „łuska A.”.
W trakcie drugiej wizyty M. L. skarżyła się na okresowo nasilające się bóle, była bardzo słaba i miała zawroty głowy. Zalecono: koenzym Q – 30 mg x 3, Vit. E 400 mg x 1, omega 3 – 500 mg x 3, T. 3 x 1 k, C. 20 kropli x 3. Wydano zlecenie na balkonik i zlecono zmianę opatrunków.
Z kolei w trakcie trzeciej wizyty lekarz stwierdził, że rana jeszcze się sączy. Bóle stawu kolanowego się utrzymywały. Zlecono zmianę opatrunków 2 – 3 razy. Przepisano: K. 1000 mg, D. 100 mg i T. 5 mg.
W okresie od dnia 15 września 2004 r. do dnia 25 listopada 2004 r. M. L. ponownie przebywała na Oddziale Urazowo – Ortopedycznym Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej „Szpital w P.”, Sp. z o.o. z siedzibą w P..
W dniu 5 listopada 2004 r. wykonano zabieg operacyjny, w trakcie którego usunięto dotychczasowy spacer, tkanki martwicze i częściowo tkanki zapalne oraz dokonano implantację nowego spaceru cementowego, a także zastosowano leczenie antybiotykiem.
W trakcie tego pobytu jak wynika z karty informacyjnej leczenia szpitalnego wyhodowano s. aureus ++ (5.11.04), natomiast w dniu 17.11.04 posiew był jałowy.
Wypisując M. L. zalecono:
–oszczędzający tryb życia,
–chodzenie w asekuracji kul łokciowych z częściowym obciążaniem operowanej kończyny,
–unieruchomienie kończyny w łusce A.,
–ćwiczenia wzmacniające m. czworogłowy,
–Rp. C. 0.4 przez 3 tygodnie,
–kontrolę w oddziale za 4 tyg. (w razie potrzeby natychmiast).
Między 25 listopada 2004 r., a kolejnym pobytem w pozwanym Szpitalu (...) była pod opieką lekarza rodzinnego. Były to zarówno wizyty domowe (w dniu 30 listopada 2004 r.), jak również wizyty w przychodni (w dniach: 4, 13 i 25 stycznia 2005 r.). Lekarz rodziny przepisywał jej różne leki, w tym m.in. D. composit, E. (aerozol) 200 g (ew. N.), K. 100 mg, a w dniu 25 stycznia 2005 r. skierował ją do Szpitala.
Kolejne pobyty M. L. na Oddziale Urazowo – Ortopedycznym Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej „Szpital w P.”, Sp. z o.o. z siedzibą w P. miały miejsce w okresie: od dnia 26 stycznia 2005 r. do dnia 12 marca 2005 r. oraz od dnia 30 marca 2005 r. do dnia 20 maja 2005 r.
Z przedłożonej przez pozwanego historii choroby wynika, że w trakcie pierwszego pobytu w wykonanych posiewach nie wyhodowano bakterii chorobotwórczych. Po zastosowanym zaś leczeniu miejscowym uzyskano częściowe zamknięcie się przetoki i zmniejszenie wycieku. W historii choroby zaznaczono, że M. L. nie zgadza się na ewentualny zabieg artrodezy prawego stawu kolanowego i pomimo zagrożeń jest zdecydowana na endoprotezoplastykę rewizyjną. W przedłożonej przez pozwanego dokumentacji medycznej brak jest jednak pisemnego oświadczenia M. L. w tym przedmiocie. Wypisując ją z placówki zalecono:
–codzienną zmianę opatrunków,
–chodzenie w asekuracji kul łokciowych bez obciążania prawej kończyny dolnej w niewielkim zakresie,
–unieruchomienie w łusce A. – wyjmowanie do ćwiczeń,
–ponowne przyjęcie na oddziale za miesiąc po telefonicznym ustaleniu terminu.
Natomiast w trakcie drugiego pobytu w dniu 27 kwietnia 2005 r. dokonano usunięcia spacera i tkanek zapalnych oraz implantacji endoprotezy (...). Z karty informacyjnej leczenia szpitalnego wynika, że badania bakteriologiczne materiału śródoperacyjnego (27.04.05 r.), a także materiału pooperacyjnego (10.05.05 r.) dało wynik jałowy. Wypisując zalecono:
–oszczędzający tryb życia,
–chodzenie w asekuracji kul łokciowych z częściowym obciążaniem operowanej kończyny,
–unieruchomienie kończyny w łusce (...) podczas chodzenia, na stałe łuska 0 – 30 st.
–ćwiczenia ruchowe bierne w zakresie 0 – 30°,
- ćwiczenia wzmacniające m. czworogłowy,
–Rp. C. 0.4 przez 3 tyg.,
–Kontrola w oddziale w dn. 25.05.05 (w razie potrzeby natychmiast)
Po opuszczeniu pozwanego Szpitala w dniu 20 maja 2005 r. M. L. pozostawała pod opieką lekarza rodzinnego L. B. (wizyty w dniach: 27 maja, 11 i 29 lipca, 12 sierpnia i 20 września 2005 r. – skierowanie do szpitala), a także dr hab. med. T. T. z N.Z.O.Z. Klinika (...) (wizyty w dniach: 7 i 13 lipca oraz 11 sierpnia i 25 sierpnia 2005 r.).
W trakcie wizyt lekarze stwierdzali na ogół wysięk z rany pooperacyjnej, zlecane były posiewy, a także przepisywane leki m.in.: D., K. 100 mg i Z. (po konsultacji ortopedy i badaniu bakteriologicznym).
Następne dwa pobyty M. L. na Oddziale Urazowo – Ortopedycznym pozwanego Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej „Szpital w P.”, Sp. z o.o. miały miejsce w okresie od dnia 21 września 2005 r. do dnia 22 grudnia 2005 r. oraz w okresie od dnia 9 stycznia 2006 r. do dnia 13 kwietnia 2006 r. Podczas pierwszego pobytu wykonano następujące zabiegi operacyjne:
–w dniu 20 października 2005 r. dokonano artrotomii, resekcji tkanek zapalnych i martwiczych oraz założenia aparatury (...);
–w dniach 3 i 17 listopada 2005 r. dokonano wymiany gąbek i przepływu (...);
–w dniu 1 grudnia 2005 r. dokonano usunięcia aparatury (...);
–w dniu 15 grudnia 2005 r. wykonano reoperację zamknięcia rany pooperacyjnej z plastyką skóry.
Wypisując M. L. zalecono:
–oszczędzający tryb życia – ograniczenie chodzenia,
–chodzenie w asekuracji ortezy, przy pomocy 2 kul łokciowych z częściowym obciążaniem operowanej kończyny,
–codzienną zamianę opatrunku z zachowaniem sterylności ( (...)),
–kontrolę na oddziale 30.12.2005 r. w razie ewentualnych dolegliwości w każdym terminie.
Z kolei w trakcie drugiego pobytu wykonano następujące zabiegi operacyjne:
–w dniu 13 stycznia 2006 r. dokonano rewizji zmiany, resekcji tkanek martwiczych oraz plastyki skóry;
–w dniu 3 lutego 2006 r. dokonano rewizji zmiany, usunięcia tkanek martwiczych oraz przeszczepu wolnego skóry pośredniej grubości;
–w dniu 15 marca 2006 r. założono instalację (...);
–w dniu 20 marca 2006 r. wymieniono instalację (...);
–w dniu 24 marca 2006 r. usunięto instalację (...), przeniesiono głowę przyśrodkową i boczną mięśnia dwugłowego łydki, pokrycia ubytku ponad przeszczepem mięśniami i wolnym przeszczepem skóry z pachwiny.
Wypisując M. L. w dniu 13 kwietnia 2006 r. zalecono:
–oszczędzający tryb życia,
–chodzenie o kulach w ograniczonym zakresie,
–do chodzenia łuska A.,
–zmiana opatrunku 3 x dziennie (opatrunek suchy),
–kontrolę za 2 tygodnie.
Po wyjściu z pozwanego Szpitala w dniu 13 kwietnia 2006 r. M. L. do momentu wniesienia pozwu pozostawała pod stałą opieką lekarzy rodzinnych z (...) Przychodni (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P., w tym przede wszystkim lekarz L. B.. Były to zarówno wizyty domowe (19 kwietnia i 30 maja 2006 r., 9 marca 2007 r.), jak i wizyty w przychodni: 8 maja, 9 i 22 czerwca, 6 i 24 lipca, 8 sierpnia, 20 października, 21 listopada, 6 i 8 grudnia 2006 r., 16 stycznia, 8 lutego, 3 i 11 kwietnia 2007 r.
W trakcie tych wizyt M. L. ciągle skarżyła się na ból operowanej nogi. Lekarz na ogół stwierdzał, że z rany sączy się ciecz. Zlecał posiewy, zmiany opatrunków czy przepisywał leki (m.in. A., M., C., K.).
Z historii choroby z (...) Przychodni (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P. wynika, że w tym okresie M. L. pozostawała też pod kontrolą ortopedy.
Orzeczeniem z dnia 3 listopada 2006 r. lekarz orzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych orzekł, że M. L. jest niezdolna do samodzielnej egzystencji do listopada 2008 r.
Orzeczeniem Miejskiego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w P. z dnia 7 lutego 2007 r., M. L. została zaliczona do osób o znacznym stopniu niepełnosprawności, a orzeczenie zostało wydane do dnia 28 lutego 2009 r. W wydanym orzeczeniu wskazano, że niepełnosprawność datuje się od dnia 10 stycznia 2001 r., zaś ustalony jej stopień od dnia 4 lutego 2004 r.
Powódka z powodu depresyjno lękowego od dnia 26 marca 2007 r. podjęła leczenie w (...) Ośrodku (...) w P..
W okresie od 2004 r. do 2006 r. w pozwanym Szpitalu zarejestrowano 6 zakażeń, w których czynnikiem etiologicznym była S. aureus.
Powódka M. L. w 1993 r. przeszła na wcześniejszą emeryturę. W wyniku przebytych zabiegów operacyjnych i zakażenia gronkowcem od pobytu w okresie od 2004 r. do 2007 r. powódka ponosiła koszty związane z zakupem leków (m.in. antybiotyków, witamin i leków przeciwbólowych – np. K.), środków opatrunkowych (kompresy, plastry), sprzętu rehabilitacyjnego (m.in. ortezy i balkonik), a także badań czy dojazdów do lekarzy i pozwanego Szpitala. Stosowanie przez powódkę witamin i leków takich jak G. czy R. było spowodowane osłabieniem odporności i potrzebą zwalczania infekcji, na które powódka po zarażeniu jej gronkowcem zapadała częściej niż kiedyś. Powódka o fakcie zakażenia gronkowcem została poinformowana na przełomie października/listopada 2004 r. w trakcie przyjmowania autoszczepionki.
W takcie przeprowadzonego w dniu 8 grudnia 2008 r. przez biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej i Toksykologii S. – Lekarskiej (...) w K. badania stwierdzono, że M. L. porusza się przy pomocy kul łokciowych chodem z pogranicza wydolności nawet w badaniu na krótkim dystansie. Stwierdzono stan po leczeniu operacyjnym endoprotezoplastyką prawego stawu kolanowego. Czynne przetoki ropne w okolicy nadrzepkowej i w okolicy guzowatości piszczeli. Liczne pooperacyjne blizny, pozaciągane, nieregularnego kształtu. Kolano zginało się do ok. 60°, wyprost do 0°. (w czasie ruchów stawu kolanowego prawego z przetok wylewała się obficie ropa). Blizny w obrębie dołu podkolanowego. M. L. została pouczona, że dalsze utrzymywanie protezy jest stanem bezpośrednio zagrażającym jej zdrowiu i życiu oraz że należy dążyć bezwzględnie do jej usunięcia.
Po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną znajdującą się aktach sprawy i do nich załączoną biegli stwierdzili, że najbardziej prawdopodobnym momentem zakażenia M. L. gronkowcem był zabieg endoprotezowania prawego stawu kolanowego w dniu 17 kwietnia 2003 r., najprawdopodobniej florą własną. W opinii biegłych do takich wniosków prowadzą okoliczności wynikające z dokumentacji medycznej. Pierwsze opisane objawy, jakie wystąpiły u M. L., a związane z klinicznie ujawnionym zakażeniem miały bowiem miejsce podczas wizyty domowej w dniu 12 listopada 2003 r. Pomiędzy hospitalizacją w styczniu 2003 r. w N.Z.O.Z. Klinice (...) w P., a hospitalizacją w kwietniu 2003 r. w Zespole Klinik (...) Sp. z o.o. u M. L. nie opisywano czynnych przetok ropnych. Również podczas zabiegu operacyjnego w dniu 17 kwietnia 2003 r. (totalnej cementowej endoprotezoplastyki stawu kolanowego) pobrany wymaz z torbieli dołu podkolanowego był jałowy (pobrano dwa wymazy z torbieli). W ocenie biegłych w udostępnionej dokumentacji medycznej brakuje podstaw, pozwalających na przyjęcie aby przed datą pierwszej hospitalizacji w kwietniu 2003 r. istniał u M. L. czynny stan zapalny w obrębie prawego stawu kolanowego. Przy czym biegli podkreślili, że zgodnie z danymi literaturowymi wykonany w dniu 13 stycznia 2003 r. zabieg artroskopowy jest zabiegiem mało inwazyjnym, a częstość zakażeń po tym zabiegu wynosi od 0.01 do 0.48 % (D. D. Zakażenia w ortopedii; α - (...) 2007). Zatem prawdopodobieństwo zakażenia w czasie wykonywania artroskopii jest niewielkie.
Dokonując oceny prawidłowości leczenia M. L. w trakcie pobytu w Szpitalu w P. w okresie od dnia 4 lutego 2004 r. do dnia 11 sierpnia 2004 r. biegli wskazali, że wadliwe prowadzenie M. L. przyczyniło się do zmniejszenia szans leczniczych na osiągniecie pozytywnego rezultatu. Biegli wyjaśnili, że w zaleceniach dawkowania Gentamycyny, w zapaleniach kostno-stawowych w ortopedii, przyjmuje się jej podawanie od 2 – 3 mg/kg masy ciała do max 6 mg/kg masy ciała na dobę w 1 lub 2 – 3 dawkach podzielonych. Dawka Gentamycyny stosowna u M. L. była zbyt niska (przez ok. 2 miesiące 80 mg dziennie, z przerwami). Dawka taka potencjalnie stwarzała ryzyko wytworzenia się oporności szczepu i braku skuteczności leczenia w późniejszym okresie (podwyższenie dawki Gentamycyny u powódki nie przyniosło już oczekiwanego rezultatu).
Odnosząc się natomiast do utrzymywania drenażu i endoprotezy biegli podkreślili, że ponieważ kolejno wykonane posiewy w dniach 8, 9 i 12 marca 2004 r. były jałowe w dniu 15 marca 2004 r. usunięto dreny. Jednocześnie z pobranego materiału w dniu 15 marca 2004 r. wyhodowano S. aureus. Z dobrej praktyki klinicznej oraz doświadczenia biegłych wynika, że utrzymywanie drenażu powyżej 10 dni jest nieuzasadnione. Tak więc jakkolwiek nie jest to błędem, to jednak, co również pokazuje przykład M. L., jeżeli w okresie ok. 10 dni nie uda się uzyskać jałowości, przedłużanie drenażu jest bezcelowe. Zdaniem biegłych już wtedy należało rozważyć usunięcie endoprotezy. Decyzją zespołu leczącego było jednak zastosowanie kolejnego drenażu przepływowego, który został założony 8 kwietnia 2004 r. na ponad 2 miesiące, gdzie od 24 kwietnia 2004 r. wszystkie posiewy były dodatnie (S. aureus (...)). Ponownie zwlekanie z decyzją o ewakuacji protezy narażało zaś M. L. na dodatkowy olbrzymi ból i cierpienie oraz przyczyniało się do przedłużania hospitalizacji.
Dokonując zaś oceny postępowania w trakcie pobytów w pozwanym Szpitalu w okresach: od dnia 15 września do dnia 25 listopada 2004 r., od dnia 26 stycznia do dnia 12 marca 2005 r., od dnia 30 marca do dnia 20 maja 2005 r., od dnia 21 września do dnia 22 grudnia 2005 r. i od dnia 9 stycznia do dnia 13 kwietnia 2006 r. biegli wskazali, że pośrednio z zapisów lekarza rodzinnego można wywieść, że w kolejnych latach w dalszym ciągu utrzymywał się wyciek ropny z rany. W przeprowadzonym badaniu sądowo – lekarskim u M. L. biegli stwierdzili czynne przetoki ropne okolicy nadrzepkowej i w okolicy guzowatości piszczeli. Również okazana dokumentacja radiologiczna potwierdza istnienie zaawansowanego procesu zapalenia kości. Zdaniem biegłych utrzymywanie drugiej protezy po podjętych dwóch bezskutecznych próbach leczenia z założeniem instalacji (...) jest błędne. Stan w jakim znajdowała się M. L. był stanem w sposób bezpośrednio, realnie zagrażającym jej zdrowiu i życiu, i należy bezwzględnie dążyć do usunięcia endoprotezy – o czym powódka została przez biegłych poinformowana podczas przeprowadzonego badania. Odwołując się do zapisów zawartych w udostępnionym materiale biegli wskazali, że wynika z nich, że podczas hospitalizacji w styczniu – marcu 2005 r. posiewy treści z przetoki były jałowe. Również podczas kolejnej hospitalizacji wymaz z rany z dnia 31 marca 2005 r. był jałowy. W dniu 27 kwietnia 2005 r. usunięto spacer i implantowano ponownie endoprotezę. W badaniach bakteriologicznych materiał śródoperacyjny i operacyjny był jałowy. W ocenie biegłych decyzja o ponownej endoprotezoplastyce była przedwczesna. Jakkolwiek nie ma ścisłych zaleceń w tym zakresie, to w dobrej praktyce klinicznej słuszne jest przyjęcie co najmniej ok. 6 miesięcznego okresu niemego (bez wykładników stanu zapalnego w badaniach laboratoryjnych, w stanie miejscowym) przed podjęciem decyzji o ponownej endoprotezoplastyce. Przy czym biegli podkreślili, że co prawda leczenie zapaleń kostno – stawowych jest trudne i obarczone ryzykiem niepowodzenia, jednak o niepowodzeniu można mówić w przypadku, gdy podjęto wszystkie możliwe środki zaradcze, zgodnie z wiedzą medyczną i dobrą praktyką kliniczną – co niestety nie miało miejsca w przedmiotowym przypadku. W niniejszym przypadku to pozwany Szpital jako pierwszy podjął się leczenia infekcji prawego stawu kolanowego u M. L. w warunkach szpitalnych. Podczas pierwszych tygodni leczył on natomiast infekcję, a nie jej skutki. Dlatego tak ważne było prawidłowe i intensywne prowadzenie chorej w tym okresie, bo ryzyko wznowy zakażenia przy operacjach rewizyjnych poinfekcyjnych jest zdecydowanie wyższe i szerzej, już wyjściowo w leczeniu zakażeń układu kostno – stawowego istnieje ryzyko niepowodzenia. Dlatego też tak ważne jest „zapobieganie zakażeniom” np. poprzez eliminację potencjalnych ognisk u nosiciela, czy staranne leczenie zakażenia w jego początkowej fazie.
Zdaniem biegłych uszczerbek na zdrowiu istniejący u M. L. z powodu czynnego procesu ropnego prawego stawu kolanowego według pkt 156 załącznika do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania można określić w tabelarycznej wysokości 20 %. Biegli wyjaśnili przy tym, że jest to maksymalna wartość procentowa przewidziana w tym punkcie, jednak nie odzwierciedla ona rzeczywistego stopnia inwalidztwa biologicznego M. L., który jest zdecydowanie wyższy i w ocenie biegłych kształtuje się w granicach 50 – 60%, co wnika z praktycznego braku funkcjonalnej kończyny.
Nie jest jednak możliwym do jednoznacznego ustalenia, w jakim stopniu do zaistnienia tego stopnia inwalidztwa przyczyniło się błędne działanie i zaniechanie lekarzy prowadzących. Wiadomo bowiem, że proces zapalenia kości leczy się bardzo trudno i obarczony jest dużym ryzykiem niepowodzenia. Z medycznego punktu widzenia bardzo trudne jest do rozstrzygnięcia na ile opisane przez biegłych nieprawidłowości w leczeniu zakażenia u M. L. wpłynęły na jej stan zdrowia, a na ile jest on warunkowany „naturalnym” biegiem zachorowania (zakażenia). Jeżeli przyjąć, że do zakażenia nie doszło w pozwanym Szpitalu, to w ocenie biegłych, na zasadzie pewnej ogólności powiedzieć można, że pozwany Szpital w stopniu średnim przyczynił się aktualnego stanu zdrowia M. L. (nie dużym i nie małym). Podobnie co do określenia stopnia dolegliwości bólowych – trudno jednoznacznie określić. Ponownie w ocenie biegłych zaistniałe nieprawidłowości w stopniu średnim skutkowały zwiększeniem dolegliwości bólowych i nasileniem cierpienia M. L..
Nadto, biegli stwierdzili, że endoprotezowanie stawu kolanowego w trudnych miejscowo warunkach (z czym prawdopodobnie mieliśmy do czynienia w przypadku M. L.), zazwyczaj kończy się odzyskaniem dobrej sprawności tego stawu (nie pełnej, co wiąże się np. utratą tzw. czucia głębokiego), skutkując co najwyżej inwalidztwem biologicznym na poziomie 10 % uszczerbku na zdrowiu. Różnica uszczerbku wynikająca z rzeczywistej oceny stanu funkcjonalnego prawej kończyny dolnej u M. L., a wskazanymi 10% jest skutkiem rozwinięcia się zakażenia i jego następstw. Zdarza się, że pomimo podjętego prawidłowego, starannego leczenia dochodzi do takich następstw jak u M. L., jednak w konkretnym przypadku w leczeniu M. L. miały miejsce nieprawidłowości, które ostatecznie mogły negatywnie wpłynąć na wynik końcowy (osiągnięty efekt terapeutyczny).
Dodatkowo biegli wskazali, że M. L. jest osobą całkowicie niezdolną do pracy zarobkowej oraz niezdolną do samodzielnej egzystencji, a rokowania zdrowotne na przyszłość są negatywne. W ich ocenie należy jak najszybciej dążyć do ewakuacji protezy. W dalszym ciągu dużym problemem pozostaje aktywna infekcja prawego stawu kolanowego. Jak uczy doświadczenie kliniczne, przy takim stopniu zaawansowania zmian osiągnięcie pełnej remisji wydaje się bardzo mało prawdopodobne. Ponadto należy rozważyć dla dobra pacjenta możliwość amputacji tej kończyny, bowiem tak długo, przewlekający się aktywny stan zapalny w bliznowato zmienionej skórze stwarza realne ryzyko rozwoju raka płaskonabłonkowego.
Powódka M. L. zmarła w dniu 24 kwietnia 2011 r. w wieku 64 lat. Z uwagi na brak przeprowadzenia sekcji zwłok nie jest znana dokładna przyczyna zgony. Nie jest zatem możliwe wykazanie ewentualnego związku przyczynowo – skutkowego pomiędzy toczącą się infekcją prawego stawu kolanowego, a zgonem powódki.
Z dokumentacji medycznej wynika, że od momentu wniesienia powództwa do dnia śmierci M. L. była pod stałą opieką lekarza rodzinnego z (...) Przychodni (...) Sp. z o.o. Do zgonu utrzymywał się u niej przewlekły stan zapalny z wyciekiem ropnym z prawego stawu kolanowego. Wykonywane kolejne posiewy były dodatnie, w związku z czym włączono antybiotykoterapię celowaną. M. L., mimo że w dniu 8 grudnia 2008 r. została pouczona przez biegłych, że dalsze utrzymywanie protezy jest stanem bezpośrednio zagrażającym jej zdrowiu i życiu, a zatem należy dążyć bezwzględnie do jej usunięcia, nie zdecydowała się na jej usunięcie.
Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w P. postanowieniem z dnia 27 października 2011 r., sygn. akt I Ns 321/11 stwierdził, że spadek po powódce M. L. zmarłej dnia 24 kwietnia 2011 r. w P., ostatnio stale zamieszkałej w P. nabył na podstawie testamentu w formie aktu notarialnego z dnia 16 kwietnia 2009 r., otwartego i ogłoszonego w Sądzie Rejonowym Poznań – Stare Miasto w P. dnia 9 maja 2011 r. w sprawie o sygn. akt I Ns 320/11, P. L. w całości. Wydane postanowienie stało się prawomocne w dniu 19 listopada 2011 r.
Powód P. L. ma 55 lat i mieszka w P. w mieszkaniu własnościowym o powierzchni 38,1 m 2. Utrzymuje się z renty rodzinnej w wysokości 1.204,16 zł netto miesięcznie.
W dniu 20 lutego 2004 r. likwidator (...) Szpitala (...) Spółka z ograniczą odpowiedzialnością w porozumieniu z Powiatem (...) wydał oświadczenie o rozwiązaniu umowy przejęcia realizacji świadczeń zdrowotnych oraz dzierżawy mienia Szpitala w P., ul. (...) z dnia 26 lipca 2002 r., która to umowa była podstawą działania Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Zespołu Klinik (...) „Szpital w P.”. Podmiot ten (Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Zespół Klinik (...) „Szpital w P.”) został wpisany do rejestru zakładów opieki zdrowotnej w dniu 2 września 2002 r. Jego organem założycielskim był Zespół Klinik (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Uchwałą zarządu tej Spółki z dnia 30 lipca 2002 r. powołano Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Zespół Klinik (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, który przejął uprawnienia organu założycielskiego Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Zespołu Klinik (...) „Szpital w P.”.
Od dnia 20 lutego 2004 r. udzielanie świadczeń w Szpitalu w P. zostało przejęte przez Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Szpital w P.”, który decyzją Wojewody (...) z dnia 12 marca 2004 r. został wpisany do rejestru. Organem założycielskim tego zakładu była (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, która następnie działa pod firmą Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Szpital w P. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, a obecnie działa pod firmą Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Szpital w P. im. Prof. S. D. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
Spółka (...) (obecnie Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Szpital w P. im. Prof. S. D.”) została zawiązana przez Powiat (...) i wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego w dniu 20 lutego 2004 r.
W ocenie Sądu Okręgowego w świetle dokonanych ustaleń faktycznych żądanie powoda w części zasługiwało na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności Sąd wskazał, że pozwany nie jest następcą prawnym podmiotów, które przed dniem 20 lutego 2004 r. zajmowały się udzielaniem świadczeń zdrowotnych w budynku Szpitala w P. przy ul. (...) i nie ponosi odpowiedzialności za działanie tych podmiotów. Z dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych wynika, że od dnia 20 lutego 2004 r. udzielaniem świadczeń w budynku Szpitala w P. przy ul. (...) zajmował się Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Szpital w P.”, który został utworzony w oparciu o przepisy ustawy dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej przez (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (obecnie pozwany Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Szpital w P. im. Prof. S. D. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością). Z kolei do dnia 20 lutego 2004 r. udzielaniem świadczeń zdrowotnych we wskazanym szpitalu zajmował się Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Zespołu Klinik (...) „Szpital w P.”, który w żaden sposób nie był powiązany z pozwaną Spółką. Tym samym za działania bądź zaniechania, które mogły u M. L. wywołać uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia, a które miały miejsce zarówno podczas pobytu w okresie od dnia 15 kwietnia 2003 r. do dnia 30 kwietnia 2003 r. , jak również od dnia 4 lutego do dnia 19 lutego 2004 r. pozwana Spółka nie ponosi odpowiedzialności.
Pierwotnie powództwo w sprawie zostało wniesione przez M. L., która zmarła w trakcie procesu w dniu 24 kwietnia 2011 r. W miejsce powódki jako jej spadkobierca wstąpił P. L.. Podstaw prawnych dochodzonych roszczeń pierwotna powódka upatrywała w treści art. 444 k.c. i art. 445 k.c. Zgodnie z art. 445 § 3 k.c. roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego. Taka sytuacja zaistniała w niniejszej sprawie.
Odnosząc się natomiast do kwestii dziedziczenia odszkodowania, o którym mowa w art. 444 § 1 k.c. należy wskazać, że w judykaturze zwraca się uwagę, że stosownie do art. 922 § 2 zdanie 1 k.c. nie należą do spadku prawa i obowiązki zmarłego ściśle związane z jego osobą. Przez prawa ściśle związane z osobą spadkodawcy w świetle powyższego przepisu należy zaś rozumieć takie prawa, których realizacja może mieć na celu zaspokojenie interesu wyłącznie samego spadkodawcy, które zatem z chwilą jego śmierci tracą swój cel i stają się bezprzedmiotowe. Do takich praw należą np. prawo do renty, prawo do alimentacji, prawo żądania wyłożenia z góry sumy na koszty leczenia lub na koszty przygotowania do innego zawodu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 21 kwietnia 2010 r., sygn. akt. I ACa 267/10, Lex nr 628188). Odmiennie należy jednak potraktować roszczenie z tytułu odszkodowania, o którym mocy art. 444 § 1 k.c. za szkody powstałe za życia poszkodowanego. Odszkodowanie takie nie jest ściśle związane z osobą poszkodowanego, a tym samym wchodzi do spadku po nim. Stanowisko takie nie jest kwestionowane w orzecznictwie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 lipca 1970 r., sygn. akt II CR 307/70, Lex nr 6767).
Zgodnie z art. 415 k.c. kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Z kolei z art. 430 k.c. wynika, iż kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności.
W orzecznictwie zwraca się uwagę na to, że przesłankami odpowiedzialności placówki medycznej na podstawie powołanych przepisów jest wyrządzenie szkody przez personel medyczny, zawinione działanie lub zaniechanie tego personelu, normalny związek przyczynowy pomiędzy tym działaniem lub zaniechaniem a wyrządzoną szkodą oraz wyrządzenie szkody przy wykonywaniu powierzonej czynności, przy czym do przypisania odpowiedzialności odszkodowawczej wystarczy choćby najmniejszy stopień winy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 27 listopada 2014 r., sygn. akt I ACa 511/14, Lex nr 1659133 i powołane tam orzecznictwo). Co istotne nie jest wymagane przypisania winy poszczególnym członkom personelu medycznego, gdyż przyjmuję się istnienie tzw. winy anonimowej (wina bezimienna). Wystarczy zatem wykazanie, że miało miejsce zawinione naruszenie zasad i standardów postępowania z pacjentem przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, aby uznać, że zakład opieki zdrowotnej (obecnie podmiot leczniczy) ponosi odpowiedzialność za szkody doznane przez pacjenta.
W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2010 r., sygn. akt V CSK 287/09 (Lex nr 786561) zwrócono uwagę, że od lekarzy wymaga się staranności, nazywanej wyższą od przeciętnej ogółu zobowiązanych, z uwagi na przedmiot ich zabiegów, dotyczących człowieka i skutków, które często są nieodwracalne, jak też zachowania wysokiego poziomu etyki, wynikającej z daleko idących skutków pracy lekarzy. Postępowanie lekarza w danej sytuacji należy zaś oceniać z uwzględnieniem całokształtu okoliczności istniejących w chwili dokonywania zabiegu medycznego, a zwłaszcza tych danych, którymi lekarz dysponował albo mógł dysponować, mając na uwadze wymagania aktualnej wiedzy i nauki medycznej oraz powszechnie przyjętej praktyki lekarskiej.
Przyjmuje się, że błąd w sztuce medycznej jest obiektywnym elementem winy lekarza wykonującego czynności medyczne, stanowi on bowiem czynność (zaniechanie) lekarza, niezgodną z nauką medycyny w zakresie dla lekarza dostępnym, a polegającą na błędnej diagnozie (błąd rozpoznania) bądź błędnym leczeniu (błąd terapeutyczny) (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 24 czerwca 2015 r., sygn. akt I ACa 86/14, Lex nr 1798732). Przy czym niezależnie od odpowiedzialności związanej z błędem w sztuce lekarskiej, placówka lecznicza ponosi również odpowiedzialność za zawinione nienależyte świadczenie opieki medycznej i pielęgniarskiej po przeprowadzonym zabiegu operacyjnym, jeżeli działanie lub zaniechanie w tym zakresie doprowadziło do powstania lub zwiększenia uszczerbku, w tym cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2014 r., sygn. akt II CSK 436/13, Lex nr 1498488). Wymaga nadto zaznaczenia, że zgodnie z art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością.
Dodatkowo należy zauważyć, że odnośnie zakażeń szpitalnych w orzecznictwie zwraca się uwagę, iż ze względu na trudności dowodowe, wystarczające dla przyjęcia odpowiedzialności pozwanego jest ustalenie, że stan sanitarny szpitala był wyjątkowo zły i że mógł doprowadzić do infekcji, a zakażenie rzeczywiście nastąpiło. Przy czym pomocny w takich przypadkach jest tzw. dowód prima facie. Dotyczy on okoliczności, wskazujących na istnienie związku przyczynowo – skutkowego między określonymi zdarzeniami. Podstawę ustalenia takiego związku stanowi przekonanie sądu, oparte na doświadczeniu życiowym oraz wiedzy, że w typowym przebiegu zdarzeń, które po sobie nastąpiły, związek taki zwykle występuje (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2005 r., sygn. akt I CK 653/04, Lex nr 369229). W takich sytuacjach prawdopodobieństwo związku przyczynowego między złym stanem sanitarnym a zainfekowaniem organizmu jest tak duże, że można przyjąć, że powód spełnił swój obowiązek wynikający z art. 6 k.c. Powodowi nie można bowiem stawiać nierealnego wymogu ścisłego udowodnienia, jakimi drogami infekcja przedostała się do jego organizmu. W takiej zatem sytuacji, jeżeli strona pozwana twierdzi, iż mimo ustalonego stanu rzeczy infekcja pochodzi z innych źródeł, ciężar dowodu przesuwa się z powoda na pozwanego (dowód przeciwny). Dowód taki nie wystarcza, w razie wykazania okoliczności uprawdopodobniającej inną przyczynę zakażenia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 grudnia 2014 r., sygn. akt VI ACa 283/13, Lex nr 1751206 i powołane tam orzecznictwo).
Z dokonanych ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie (przede wszystkim opinii biegłych) wynika, że zakażenie M. L. gronkowcem nastąpiło najprawdopodobniej w trakcie zabiegu endoprotezowania prawego stawu kolanowego, który miał miejsce w dniu 17 kwietnia 2003 r., do tego najprawdopodobniej florą własną. Okoliczność ta ostatecznie nie była przez stronę powodową kwestionowana. Z kolei pozwana spółka ponosi odpowiedzialności za leczenie M. L. jakie miało miejsce w Szpitalu w P. od dnia 20 lutego 2004 r. Tym samym za sam fakt zakażenia gronkowcem pozwany nie ponosi odpowiedzialności.
Oceniając zaś sposób prowadzenia leczenia M. L. w pozwanym Szpitalu w okresie od dnia 20 lutego 2004 r. do dnia 11 sierpnia 2004 r., a następnie w okresach: od dnia 15 września do dnia 25 listopada 2004 r., od dnia 26 stycznia do dnia 12 marca 2005 r., od dnia 30 marca do dnia 20 maja 2005 r., od dnia 21 września do dnia 22 grudnia 2005 r. i od dnia 9 stycznia do dnia 13 kwietnia 2006 r. należy podkreślić, że z opinii biegłych, którym Sąd w całości dał wiarę, wynika, że pozwany Szpital dopuścił się błędów, które bez wątpienia wpłynęły na stan zdrowia M. L.. Po pierwsze, w ocenie biegłych zastosowana dawka Gentamycyny była zbyt niska, co przyczyniło się do zmniejszenia szans leczniczych. Zastosowana zaś dawka potencjalnie stwarzała ryzyko wytworzenia się oporności szczepu i braku skuteczności leczenia w późniejszym okresie. Po drugie, biegli wskazali, że z dobrej praktyki klinicznej wynika, że utrzymywanie drenażu powyżej 10 dni jest nieuzasadnione i chociaż nie jest to błędem, to jeżeli w okresie ok. 10 dni nie uda się uzyskać jałowości, przedłużanie drenażu jest bezcelowe. Po trzecie, zdaniem biegłych już w marcu 2004 r. należało rozważyć usunięcie endoprotezy. Decyzją zespołu leczącego było jednak zastosowanie kolejnego drenażu przepływowego, który został założony 8 kwietnia 2004 r. na ponad 2 miesiące, gdzie od 24 kwietnia 2004 r. wszystkie posiewy były dodatnie (S. aureus (...)). Ponownie zwlekanie z decyzją o ewakuacji protezy narażało zaś M. L. na dodatkowy olbrzymi ból i cierpienie oraz przyczyniało się do przedłużania hospitalizacji. Po czwarte, biegli wskazali, że podczas hospitalizacji w styczniu – marcu 2005 r. posiewy treści z przetoki były jałowe. Również podczas kolejnej hospitalizacji wymaz z rany z dnia 31 marca 2005 r. był jałowy. W dniu 27 kwietnia 2005 r. usunięto spacer i implantowano ponownie endoprotezę. W badaniach bakteriologicznych materiał śródoperacyjny i operacyjny był jałowy. W ocenie biegłych decyzja o ponownej endoprotezoplastyce była przedwczesna. Jakkolwiek nie ma ścisłych zaleceń w tym zakresie, to w dobrej praktyce klinicznej słuszne jest przyjęcie co najmniej ok. 6 miesięcznego okresu niemego (bez wykładników stanu zapalnego w badaniach laboratoryjnych, w stanie miejscowym) przed podjęciem decyzji o ponownej endoprotezoplastyce. Przy czym biegli podkreślili, że co prawda leczenie zapaleń kostno – stawowych jest trudne i obarczone ryzykiem niepowodzenia, jednak o niepowodzeniu można mówić w przypadku, gdy podjęto wszystkie możliwe środki zaradcze, zgodnie z wiedzą medyczną i dobrą praktyką kliniczną – co niestety nie miało miejsca w przedmiotowym przypadku.
W niniejszym przypadku to pozwany Szpital jako pierwszy podjął się bowiem leczenia w warunkach szpitalnych infekcji prawego stawu kolanowego u M. L.. Podczas pierwszych tygodni leczył on natomiast infekcję, a nie jej skutki. Dlatego tak ważne było prawidłowe i intensywne prowadzenie chorej w tym okresie, bo ryzyko wznowy zakażenia przy operacjach rewizyjnych poinfekcyjnych jest zdecydowanie wyższe i szerzej, już wyjściowo w leczeniu zakażeń układu kostno – stawowego istnieje ryzyko niepowodzenia. Ważne jest zatem „zapobieganie zakażeniom” np. poprzez eliminację potencjalnych ognisk u nosiciela, czy staranne leczenie zakażenia w jego początkowej fazie.
Po piąte, biegli wskazali, że pośrednio z zapisów lekarza rodzinnego można wywieść, że w kolejnych latach w dalszym ciągu utrzymywał się wyciek ropny z rany. W przeprowadzonym badaniu sądowo – lekarskim biegli stwierdzili zaś u M. L. czynne przetoki ropne okolicy nadrzepkowej i w okolicy guzowatości piszczeli. Istnienie zaawansowanego procesu zapalenia kości potwierdziła także okazana biegłym dokumentacja radiologiczna. Tym samym według biegłych utrzymywanie drugiej protezy po podjętych dwóch bezskutecznych próbach leczenia z założeniem instalacji (...) było błędne, co doprowadziło M. L. do stanu bezpośrednio i realnie zagrażającego jej zdrowiu i życiu. I chociaż dokonane w niniejszej sprawie ustalenia nie pozwalają na wyciągnięcie wniosku, iż bezpośrednią czy nawet pośrednią przyczyną śmierci M. L. było zakażenie gronkowcem, to jego niewłaściwe leczenie czy w końcu podejmowanie niewłaściwych decyzji w procesie dalszego leczenia, w ocenie Sądu ze wskazanych powyżej przyczyn pozwala uznać, że pozwany Szpital dopuścił się naruszenia art. 430 k.c. w związku z art. 415 k.c.
Jak bowiem wskazywali biegli na etapie całego procesu leczenia M. L. w pozwanym Szpitalu dochodziło do podejmowania niewłaściwych decyzji, które w efekcie wpływały na dalszy przebieg leczenia. Nie jest zaś wykluczone, że podjęcie prawidłowych działań już w 2004 r. podczas pierwszego pobytu M. L. w pozwanym Szpitalu, sprawiłoby, że nie istniałaby potrzeba dalszego, inwazyjnego i długotrwałego leczenia, które – co nie ulega wątpliwości – wpłynęło na rozmiar cierpienia fizycznego i psychicznego M. L.. Pozwany jako podmiot wyspecjalizowany w świadczeniu usług zdrowotnych zobowiązany był do leczenia M. L. w oparciu o wskazania aktualnej wiedzy medycznej, dostępne metody i środki, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością. Z aprobowanej opinii biegłych wynika jednak, że w pozwanym Szpitalu dopuszczono się nieprawidłowości, które nie powinny mieć miejsca, a które bez wątpienia miały wpływ nie tylko na cierpienie (fizyczne i psychiczne) M. L., ale również skuteczność i potrzebę dalszego leczenia.
Zgodnie z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. W doktrynie i orzecznictwie podnosi się, że odszkodowanie przewidziane w art. 444 § 1 k.c. obejmuje wszelkie koszty pozostające w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, jeżeli są konieczne i celowe. Natomiast pojęcie "wszelkie koszty" oznacza koszty różnego rodzaju, których nie da się z góry określić, a których ocena, na podstawie okoliczności sprawy, należy do sądu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2008 r., sygn. akt II CSK 425/07, Lex nr 378025).
Podkreśla się również, że celem odszkodowania, o którym mowa w omawianym przepisie jest restytucja stanu istniejącego przed wypadkiem, a jeśli jego przywrócenie nie jest możliwe, zastąpienie stanu dawnego stanem, w którym poszkodowanemu zostaną zapewnione warunki życiowe zbliżone do tych, jakie miał przed wyrządzeniem mu uszczerbku. Rozmiar obowiązku pokrycia „wszelkich kosztów" jest natomiast ograniczony wymaganiem, aby ich żądanie było konieczne i celowe. Przykładowo można wymienić koszty leczenia (pobytu w szpitalu, konsultacji u wybitnych specjalistów, dodatkowej pomocy pielęgniarskiej, koszty lekarstw itp.), specjalnego odżywiania się, nabycia protez i innych koniecznych aparatów (okularów, aparatu słuchowego, zainstalowania telefonu, wózka inwalidzkiego, samochodu lub innego pojazdu itp.), wydatki związane z przewozem chorego do szpitala i na zabiegi, z przejazdami osób bliskich w celu odwiedzin chorego w szpitalu, z koniecznością specjalnej opieki i pielęgnacji, koszty zabiegów rehabilitacyjnych, przygotowania do innego zawodu (np. opłaty za kursy, szkolenia, koszty podręczników i innych pomocy, dojazdów) (por. Jacek Gudowski (red.), Gerard Bieniek. Komentarz do art.444 Kodeksu cywilnego. Gudowski Jacek (red.), Bielska-Sobkowicz Teresa, Bieniek Gerard, Ciepła Helena, Drapała Przemysław, Sychowicz Marek, Trzaskowski Roman, Wiśniewski Tadeusz, Żuławska Czesława. Kodeks cywilny. Komentarz. Księga trzecia. Zobowiązania. LexisNexis, 2013 r., Lex nr 9060).
Z kolei jak stanowi art. 445 § 1 k.c. w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym (art. 444 k.c.) sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Z powołanego przepisu wynika, że ustawodawca wskazując, iż suma pieniężna przyznana tytułem zadośćuczynienia ma być odpowiednia, nie sprecyzował zasad ustalania jego wysokości. Niekwestionowane jest jednak, że o rozmiarze należnego zadośćuczynienia decyduje rozmiar doznanej krzywdy. Celem bowiem zadośćuczynienia jest naprawienie szkody niemajątkowej, wyrażającej się doznaną krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych. Niedający się ściśle wymierzyć charakter krzywdy sprawia, że ustalenie jej rozmiaru, a tym samym i wysokości zadośćuczynienia, zależy od oceny sądu, a ocena ta powinna opierać się na całokształcie okoliczności sprawy. W orzecznictwie zwraca się uwagę, że oceniając rozmiar doznanej krzywdy, trzeba wziąć pod uwagę całokształt okoliczności, w tym: stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową oraz inne czynniki podobnej natury (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2007 r., sygn. akt V CSK 245/07, Lex nr 369691 i powołane tam orzeczenia; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2012 r., sygn. akt I CSK 74/12, Lex nr 1226824 i powołane tam orzeczenia). Zwraca się przy tym uwagę na konieczność zachowania niezbędnej równowagi między kompensacyjną funkcją zadośćuczynienia, a koniecznością uwzględnienia materialnego poziomu życia i dochodów społeczeństwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2015 r., sygn. akt V CSK 317/14, Lex nr 1666914).
Odnosząc się do kwestii dochodzonego przez powoda roszczenia tytułem odszkodowania, to Sąd wskazał, że nie zasługiwało ono na uwzględnienie co do kwoty 50.000 zł z tytułu utraconych zarobków za okres trzech lat – 2003 r. – 2006 r. W piśmie procesowym z dnia 3 października 2007 r. powódka M. L. reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika wskazała, że kwota 50.000 zł została wyliczona poprzez przyjęcie, że miesięcznie z tytułu prowadzenia własnego gabinetu terapeutycznego mogłaby uzyskać kwotę około 1.400 zł. Jednocześnie w trakcie składania zeznań na rozprawie w dniu 3 grudnia 2007 r. powódka M. L. zeznała, że od 1993 r. jest na wcześniejszej emeryturze, a nadto, że ze znajomą chciała otworzyć gabinet dla dzieci autystycznych, a miało to nastąpić w 2000 r. Jednak nie podjęły konkretnych działań, w tym celu ponieważ przeszkodziła jej w tym choroba. Tym samym zamiar rozpoczęcia prowadzenia działalności gospodarczej został przez M. L. porzucony na długo przed tym, zanim świadczeń zdrowotnych zaczął udzielać jej pozwany, gdyż już wtedy – jak sama przyznała – stan zdrowia uniemożliwiał jej podjęcie takiej działalności. Nadto, powódka jak sama zeznała, nie podjęła żadnych czynności, które miałyby zmierzać do rozpoczęcia prowadzenia działalności gospodarczej, a były to wyłącznie plany. Wobec tego w ocenie Sądu brak było podstaw do uwzględnia żądania o zasądzenie kwoty 50.000 zł tytułem odszkodowania za utracone zarobki. Strona powodowa w żaden bowiem sposób nie wykazała poniesionej z tego tytułu szkody.
Z tytułu odszkodowania strona powodowa dochodziła również kwoty 5.000 zł, na którą miały się składać koszty związane z leczeniem powódki M. L.. Na dowód poniesienia wskazanych kosztów strona powodowa przedstawiła szereg faktur potwierdzających zakup leków, środków opatrunkowych, sprzętu rehabilitacyjnego, a także poniesienia kosztów badań. Łącznie załączone do pozwu faktury VAT opiewają na kwotę 7.094,33 zł. Nadto w pozwie powódka podnosiła, że poniosła koszty związane z dojazdami do szpitala, zarówno swoimi, jak i rodziny. W tym zakresie strona powodowa nie przedstawiła jednak żadnych dowodów poza swymi twierdzeniami.
Strona pozwana w odpowiedzi na pozew wskazała, że powódka nie udowodniła, że poniesione prze nią wydatki pozostają w związku z procesem leczenia kolana, podnosząc przy tym, iż wśród załączonych do pozwu faktur znajdują się takie, które dokumentują zakup lekarstw stosowanych w leczeniu powszechnie występujących dolegliwości np. R., drażetki V., F., N., witamina A+E, R. czy polopiryna S i G. M.. Jednakże z zeznań świadka L. B. będącej lekarzem rodzinnym M. L. wynika, że preparaty witaminowe były przez M. L. brane, z uwagi na osłabienie odporności spowodowanej gronkowcem. Także G. i R. był zażywany z uwagi na występujące częściej niż kiedyś infekcje. Nie można więc przyjąć, że strona powodowa nie wykazała, że przyjmowanie tych leków nie było związane z leczeniem powikłań związanych z nieprawidłowym leczeniem przez pozwanego. Jakkolwiek nie można uznać, że to pozwany odpowiada za samo zakażenie to jednak nieskuteczne i nieprawidłowe leczenie przedłużało stan chorobowy i prowadziło do konieczności ponoszenia opisanych wydatków. W takich okolicznościach to na stronie pozwanej spoczywał ciężar dowodu, że potrzeba przyjmowanie wskazanych leków nie była konsekwencją nieprawidłowego leczenia. Pozwany nie wnosił zaś o przeprowadzenie dowodu na wskazaną okoliczność.
Mając na uwadze, że strona powodowa ostatecznie wnosiła o zasądzenie kwoty 5.000 zł tytułem odszkodowania za poniesione koszty leczenia, żądanie w tym zakresie jako zasadne podlegało uwzględnieniu.
Przechodząc do kwestii roszczenia o zadośćuczynienia to Sąd wskazał, że w orzecznictwie od dawna utrwaliła się wykładnia, zgodnie z którą nie może prowadzić do obniżenia wysokości zadośćuczynienia okoliczność, że poszkodowany zmarł, a po śmierci do procesu wstąpili jego spadkobiercy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 10 października 2014 r., sygn. akt I ACa 724/14, Lex nr 1548537; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2011 r., sygn. akt I CSK 389/10, Lex nr 848122).
Strona powodowa tytułem zadośćuczynienia dochodziła kwoty 300.000 zł. Z opinii biegłych wynika, że nieprawidłowe leczenie powódki w pozwanym Szpitalu naraziło M. L. na olbrzymi ból i cierpienie oraz przyczyniało się do przedłużania hospitalizacji. Biegli wskazali, że gdyby na początkowym etapie leczenia w pozwanym Szpitalu podejmowane były prawidłowe decyzje o leczenie powódki, jej leczenie byłoby skuteczniejsze, a tym samym nie istniałaby potrzeba dalszych hospitalizacji. Jednocześnie biegli wskazali, że rzeczywisty stopień inwalidztwa biologicznego M. L. w ich ocenie kształtuje się w granicach 50 – 60%, co wnika z praktycznego braku funkcjonalnej kończyny. Należy podkreślić, że w okresie od 2004 r. do 2006 r. M. L. w pozwanym Szpitalu była sześciokrotnie, spędzając w nim łącznie 532 dni. Tym samym w ciągu trzech lat, półtora roku M. L. spędziła w pozwanym Szpitalu.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu zasadne było zasądzenie zadośćuczynienia w kwocie 100.000 zł. W ocenie Sądu kwota ta przedstawia ekonomicznie odczuwalną wartość i spełnia kompensacyjną funkcję zadośćuczynienia, a jednocześnie jest utrzymana w rozsądnych granicach odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Dokonując takiej oceny Sąd uwzględnił rozmiar doznanych przez M. L. cierpień fizycznych i psychicznych, ich skutków i wpływu na jej życie. Dalej idące roszczenie o zadośćuczynienie w ocenie Sądu podlegało oddaleniu, zmierzałoby bowiem do nieuzasadnionego w okolicznościach rozpatrywanej sprawy wzbogacenia, tym bardziej, iż przeprowadzone postępowanie nie wykazał, iżby to pozwany ponosił odpowiedzialność za samo zakażenie gronkowcem, ponosząc ją jedynie za nieprawidłowości w procesie leczniczym.
Wymaga jeszcze odniesienie się do kwestii podniesionego przez pozwanego w odpowiedzi na pozew zarzutu przedawnienia. Pozwany reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika wskazał, że skoro fakt zakażenia gronkowcem został stwierdzony w trakcie badania przeprowadzonego w dniu 4 lutego 2004 r., to roszczenie o naprawienie szkody wynikłej z faktu zakażenia bakterią gronkowca, stosownie do treści art. 442 § 1 k.c., uległo przedawnieniu w lutym 2007 r., tj. przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz. U. z 2007 r. nr 80, poz. 538), a także przed wniesienie w niniejszej sprawie pozwu. Tym samym pozwany zarzut przedawnienia podnosił względem samego zakażenia gronkowcem, a nie względem nieprawidłowości związanych z procesem jego leczenia. Jak jednak wskazano powyżej, uznanie, że pozwany ponosi odpowiedzialności na podstawie art. 430 k.c. w zw. z art. 415 k.c. związane było nie z zakażeniem M. L. gronkowcem, a z procesem jej leczenia w pozwanym Szpitalu. Już zatem z tego powodu zarzut ten nie mógł być uwzględniony.
O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Odpis pozwu został pozwanemu doręczony w dniu 27 sierpnia 2007 r. Tym samym od dnia 28 sierpnia 2007 r. pozwany pozostawał w opóźnienie ze spełnieniem świadczeń dochodzonych pozwem, a zatem od tego dnia powodowi należne były odsetki od zasądzonej kwoty.
Wobec tego Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 105.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 28 sierpnia 2007 r., a w pozostałym zakresie powództwo oddalił.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 113 ust. 1 u.k.s.c. w zw. z art. 100 k.p.c.
Apelację od wyroku złożył pozwany, zaskarżył go w części tj. co do pkt 1, 3 i 4. Pozwany zarzucał rozstrzygnięciu:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:
–art. 361 § 1 k.c. w zw. z art. 415 k.c. i art. 430 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, nieuwzględniające przeprowadzenie testu conditio sine qua non oraz zbadanie powiązania przyczynowego pomiędzy zdarzeniem w postaci zarzucanych pozwanemu błędów w procesie leczenia, a szkodą w postaci doznanego przez M. L. uszczerbku na zdrowiu,
–art. 444 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie objawiające się nieuzasadnionym uwzględnieniem w ramach przyznanego odszkodowania kwot wynikających z zakupu leków związanych z osłabieniem odporności spowodowanej gronkowcem w sytuacji stwierdzonego braku odpowiedzialności pozwanego za zakażenie,
–art. 445 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie objawiające się niewłaściwym oszacowaniem należnego powodowi zadośćuczynienia, co skutkowało zasądzeniem na jego rzecz kwoty rażąco niewspółmiernie wysokiej wobec okoliczności zaistniałych w sprawie,
1. naruszenie przepisów postępowania, które mogły mieć wpływ na wynik postępowania tj.:
–art. 321 k.p.c. w zw. z art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c. poprzez orzeczenie o roszczeniu tytułem zadośćuczynienia przyjmując za jego podstawę podejmowanie niewłaściwych decyzji w procesie leczenia przez pozwanego, co spowodowało dalsze inwazyjne i długotrwałe leczenie w sytuacji, gdy żądanie pozwu oparte było na odpowiedzialności pozwanego za zakażenie gronkowcem, co tym samym spowodowało nieuprawnione zastosowanie art. 445 § 3 k.c.,
–art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę opinii biegłych objawiającą się nieuzasadnionym uznaniem, że niewłaściwy proces leczenia zastosowany przez pozwanego spowodował uszczerbek na zdrowiu w stopniu uzasadniającym zasądzenie zadośćuczynienia w kwocie wskazanej przez Sąd,
–art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędne zastosowanie zasady swobodnej oceny dowodów skutkujące pominięciem innych okoliczności, które miały wpływ na uszczerbek na zdrowiu M. L. w tym przede wszystkim jej stanu zdrowia poprzedzającego przyjęcie do pozwanego szpitala oraz wcześniej prowadzonego procesu leczenia.
Wskazując na te zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt 1 poprzez oddalenie powództwa w całości; w pkt 3 i 4 poprzez obciążenie powoda kosztami procesu wg norm przepisanych, w tym zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kwoty 28.800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego oraz o obciążenie powoda kosztami postępowania apelacyjnego wg norm przepisanych, w tym zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kwoty 21.600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
Powód wniósł o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu apelacyjnym wg norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
W pierwszej kolejności należy stwierdzić, iż całkowicie bezzasadny jest podniesiony w apelacji zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów art. 321 kpc w zw. z art. 187 §1 pkt. 2) kpc, czego konsekwencją miało być, według skarżącego, orzeczenie co do roszczenia, które nie było przedmiotem powództwa.
Sąd I instancji, przyjmując odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanego, nie wykroczył zarówno poza zakres sformułowanego żądania pieniężnego (zasądził świadczenia w mniejszym zakresie, niż dochodzone), jak i treść osnowy faktycznej powództwa.
Zmarła w toku procesu powódka M. L. (dalej nazywana „powódką”) jako podstawę faktyczną powództwa wskazywała krzywdę w postaci cierpień fizycznych oraz psychicznych, jakie wywołał u niej proces leczenia w pozwanym szpitalu.
Bez istotnego znaczenia jest natomiast, czy i jaką szczegółową przyczynę tak rozumianej szkody powódka podawała w pozwie.
Z natury rzeczy, w procesach związanych z zarzutami błędu w sztuce lekarskiej poszkodowany pacjent, z wyjątkiem wypadków rażących i oczywistych, nie jest w stanie już w pozwie wskazać, na czym polegały uchybienia personelu medycznego, które, jego zdaniem, doprowadziły do skutków sprzecznych z oczekiwanymi efektami terapii.
W większości wypadków poczynienie w tym kierunku odpowiednich ustaleń i wniosków wymagać będzie, jak w rozpoznawanej sprawie, skorzystania z wiedzy specjalistycznej w postaci opinii biegłych.
W tej sytuacji w tego rodzaju sprawach do obowiązków powoda, wynikających z przepisu art. 187 § 1 pkt. 1 i 2 kpc, należy, oprócz dokładnego sformułowania żądania, jedynie opisanie procesu leczenia oraz charakteru i rozmiarów doznanej przez niego krzywdy. Nie ma on natomiast obowiązku, w każdym razie związanego z ewentualnymi ujemnymi skutkami procesowymi, precyzyjnego wskazania, na czym polegał błąd w sztuce leczenia czy też inne uchybienie zakładu leczniczego, co oczywiście nie stoi na przeszkodzie w stawianiu w tym zakresie różnorakich hipotez.
Ustalenia faktyczne sądu I instancji nie budzą wątpliwości i stąd Sąd Apelacyjny przyjmuje je za podstawę własnego rozstrzygnięcia.
Zostały one poczynione w oparciu o wszechstronne rozważenie całego zebranego w sprawie materiału dowodowego, którego ocena, przeprowadzona w pisemnym uzasadnieniu wyroku, jest pełna, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.
Dodać należy, że zasadnicze, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy ustalenia poczynione zostały w oparciu o treść dokumentacji medycznej, której prawdziwości materialnej i formalnej żadna ze stron nie podważała.
Ustalenia te nie są też w istocie podważane w apelacji, mimo powoływania w niej zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 kpc.
Skarżący nie kwestionuje bowiem któregokolwiek z licznych ustaleń faktycznych sądu I instancji, lecz przedstawia inną ich ocenę z punktu widzenia wpływu na jego odpowiedzialność odszkodowawczą, co wiąże się m.in. z próbą podważenia mocy i wiarygodności wydanej w sprawie opinii biegłych z dziedziny medycyny.
W związku z tym należy w całości podzielić stanowisko Sądu Okręgowego co do wysokiej fachowości i rzetelności tej opinii, która prawidłowo uznana została za pełnowartościowy materiał dowodowy.
Wbrew poglądowi apelującego biegli w swojej opinii nie stwierdzili, że stan zdrowia powódki jest wynikiem wyłącznie zaniedbań personelu prowadzonego przez niego zakładu leczniczego. Z wniosków opinii wynika jedynie, że w trakcie leczenia w pozwanym szpitalu doszło do zaniedbań w postaci stosowania nieprawidłowych dawek leków przeciwzapalnych i zwlekania z ewakuacją endoprotezy (czyli zbyt długiego prowadzenia leczenia zachowawczego), co skutkowało po stronie pacjentki dodatkowymi cierpieniami w postaci dotkliwego, długotrwałego bólu oraz zmniejszeniem prawdopodobieństwa pozytywnych prognoz na przyszłość. Zbyt wcześnie podjęto też decyzję o ponownym założeniu endoprotezy.
Mając na uwadze prawidłowo ustalony przez sąd I instancji stan faktyczny apelację należało uznać w części za uzasadnioną.
Racje ma apelujący, że może on ponosić odpowiedzialność tylko za taką krzywdę po stronie powódki, która pozostaje w normalnym związku przyczynowym z zaniedbaniami jego personelu, których zakres wynika w sposób jednoznaczny z opinii biegłych, opracowanych na potrzeby postępowania (art. 361 § 1 kc w zw. z art. 445 § 1 kc w zw. z art. 430 kc).
Nie można w związku z tym pomijać, że zasadniczym źródłem powikłań w stanie zdrowia powódki było zakażenie gronkowcem, za które pozwany nie odpowiadał, a które prawdopodobnie miało charakter endogenny.
Zaniedbania po stronie personelu pozwanego szpitala wpłynęły jedynie na niepotrzebne przedłużanie określonych etapów leczenia szpitalnego, co skutkowało po stronie pacjentki dodatkowymi cierpieniami fizycznymi i psychicznymi.
Te ostatnie wynikały m.in. z ujemnych przeżyć psychicznych związanych z utratą, choćby mało realnej, nadziei na całkowite wyleczenie.
Niemniej, w okolicznościach sprawy nie sposób przesądzić, czy, gdyby wobec powódki zastosowano np. prawidłowe dawki leków przeciwzapalnych, proces zakażeniowy udałoby się zahamować.
Również z opinii biegłych wynika bowiem, że przy tego rodzaju zakażeniach uzyskanie zadowalających efektów leczenia jest bardzo trudne.
W tej sytuacji przyznane świadczenie z tytułu zadośćuczynienia należy uznać za rażąco wygórowane, z punktu widzenia kryterium „odpowiedniości”, o jakim mowa w przepisie art. 445 § 1 kc.
W ocenie Sądu Apelacyjnego odpowiednią kwotą tego świadczenia, uwzględniającą rozmiar krzywdy powódki związanej wyłącznie z winą pozwanego, jest kwota 50.000 zł.
Należy przy tym stwierdzić, że nie było podstaw do obciążenia pozwanego odsetkami ustawowymi za opóźnienie w zapłacie tej należności już od daty doręczenia mu pozwu.
Co prawda, przyjmuje się, że także w przypadku zadośćuczynienia, o jakim mowa w art. 445 § 1 kc, obowiązuje ogólna zasada, wynikająca z art. 455 kc, zgodnie z którą świadczenie to powinno być spełnione przez sprawcę szkody bezpośrednio po wezwaniu go o zapłatę (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 września 1970r w spr. II PR 257/70, OSNCP, z. 6 z 1971r, poz. 103, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 marca 1998r w spr. III CKN 330/97, OSNC, z. 12 z 1998r, poz. 209 itp.).
Ulegać ona może jednak modyfikacji, stosownie do okoliczności konkretnego przypadku.
Jeżeli np. w dacie zgłoszenia roszczenia ustalenie rozmiarów krzywdy poszkodowanego jest niemożliwe lub znacznie utrudnione, nie sposób przyjąć, że świadczenie to staje się wymagalne już z datą wezwania o jego spełnienie.
Termin wymagalności musi w takiej sytuacji ulec przesunięciu do daty, kiedy zobowiązany, przy zachowaniu należytej staranności, będzie mógł ocenić zakres swojej odpowiedzialności.
Odnosząc to do realiów rozpoznawanej sprawy, trzeba zauważyć, że powódka w ogóle nie powoływała się na przedprocesowe wezwanie o zapłatę, a roszczenie o odsetki zostało zgłoszone dopiero przez jej następcę prawnego.
Z kolei wszystkie istotne okoliczności dotyczące rozmiarów krzywdy po stronie powódki zostały ustalone dopiero w toku procesu, przede wszystkim w oparciu o opinie biegłych i wysokospecjalistyczną wiedzę fachową z dziedziny medycyny.
Uzasadnia to przyjęcie, że pozwany pozostaje w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia z tytułu zadośćuczynienia, uzasadniającym roszczenia odsetkowe z art. 481 kc, dopiero od dnia następnego po wydaniu wyroku przez sąd I instancji, czyli od dnia 19 listopada 2015r.
Skutkuje to zmianą zaskarżonego orzeczenia w omówionym wyżej kierunku.
Pociąga to także za sobą stosowną zmianę zawartego w pkt. 3 wyroku rozstrzygnięcia w przedmiocie ponoszenia przez pozwanego brakujących kosztów sądowych.
Łącznie koszty sądowe wyniosły w sprawie 32.116 zł (opłata od pozwu, od której powódka była zwolniona w wysokości 18.050 zł oraz wydatki w kwocie 14.066 zł).
Z tego pozwanego obciążała należność w proporcji, w jakiej ostatecznie uległ w procesie (art. 100 zd. 1 kpc), tj. 15 % (55.000/361.000 zł), czyli 4.817 zł.
Biorąc pod uwagę, że pozwany uiścił zaliczkę na koszty opinii biegłych w wysokości 800 zł, ostatecznie należało ściągnąć od niego na rzecz Skarbu Państwa z tego tytułu kwotę 4.017 zł (4.817 zł – 800 zł.).
Z tych przyczyn na podstawie art. 386 § 1 kpc oraz powołanych wyżej przepisów prawa materialnego i procesowego Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku.
Dalej idące zarzuty i wnioski apelacji okazały się natomiast bezzasadne.
Z przyczyn, o których była wyżej mowa odpowiedzialność pozwanego co do zasady nie mogła budzić wątpliwości.
Nie było z kolei podstaw do dalszego miarkowania przyznanego przez sąd świadczenia z tytułu zadośćuczynienia, a wywody apelującego w tym zakresie nacechowane są subiektywizmem.
Po korekcie dokonanej przez sąd odwoławczy przyznane powódce (ściślej – jej następcy prawnemu) zadośćuczynienie jest adekwatne do rozmiarów poniesionej przez nią krzywdy, szczegółowo opisanej w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Nie naruszył także Sąd Okręgowy przepisów art. 361 § 1 kc w zw. z art. 444 § 1 kc, zasądzając na rzecz powódki odszkodowanie w wysokości 5.000 zł.
W realiach sprawy niemożliwe jest praktycznie ścisłe powiązanie poszczególnych wydatków, dochodzonych w pozwie, z tym stanem zdrowia powódki, który wynikał wyłącznie z zaniedbań po stronie personelu pozwanego.
Zastosowanie musiała zatem znaleźć reguła z art. 322 kpc.
Sąd I instancji w sposób przekonujący uzasadnił, z jakich przyczyn można uznać, że część łącznie udowodnionych przez powódkę wydatków na leczenie (ponad 7.000 zł), w wysokości 5.000 zł, można uznać za pozostającą w normalnym związku przyczynowym z zachowaniami personelu pozwanego.
Argumentację w tym przedmiocie, zawartą w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje, czyniąc ją integralną częścią niniejszych rozważań.
Mimo, że roszczenia pozwu uwzględniono jedynie w ok. 15 % nie ma dostatecznie uzasadnionych przesłanek do zmiany orzeczenia zawartego w punkcie 4 wyroku.
Najważniejszą część żądań powództwa stanowiło roszczenie o zadośćuczynienie.
W sprawach o zadośćuczynienie za krzywdę niemajątkową zasada ścisłego rozliczania między stronami kosztów procesu w zależności od arytmetycznego zakresu uwzględnienia powództwa musi ulegać modyfikacji, stosownie do charakteru tego roszczenia.
Ustalenie jego wysokości jest bowiem w znacznym stopniu przyznane dyskrecjonalnej ocenie sądu orzekającego.
Sąd może w tej sytuacji, zgodnie z treścią przepisu art. 100 zd. 2 in fine kpc, rozdzielić w takiej sprawie koszty według innej proporcji, niż wynikająca tylko z matematycznego porównania uwzględnionego roszczenia w stosunku do żądań powództwa.
Istotne jest natomiast dla oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia w tym zakresie, że powództwo okazało się, mimo opozycji pozwanego, usprawiedliwione co do zasady.
Z tych przyczyn na podstawie art. 385 kpc Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie II sentencji wyroku.
O kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym orzeczono (punkt III wyroku) na podstawie art. 100 zd. 1 kpc w zw. z art. 391 § 1 kpc, proporcjonalnie do wyników tego postępowania.
Ostatecznie wnioski apelacji uwzględniono w ok. 48 % (50.000 zł/105.000 zł).
Pozwany w postępowaniu odwoławczym poniósł łącznie koszty w wysokości 16.050zł (opłata sądowa od apelacji 5.250 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika 10.800 zł) a powód w wysokości 10.800 zł.
Razem koszty postępowania apelacyjnego wyniosły zatem 26.850 zł (16.050 zł + 10.800 zł), z czego pozwanego obciążało 52 %, czyli kwota 13.962 zł.
Oznacza to, że z tego tytułu, po wzajemnym stosunkowym rozliczeniu, powód zobowiązany jest do zwrotu pozwanemu kwoty 2.088 zł.
(...) B. J. (...)