Wyrok z 11 marca 2026, sygn. I ACa 4455/24
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (12)
Sygn. akt I ACa 4455/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 11 marca 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Jacek Saramaga
Protokolant: Piotr Józwik
po rozpoznaniu w dniu 4 marca 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa K. C.
przeciwko (...) SA w E.
o zapłatę
na skutek apelacji obu stron
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 13 maja 2024 r. sygn. akt I C 1131/19
1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I w ten sposób, że zasądza dodatkowo od strony pozwanej na rzecz powoda ustawowe odsetki za opóźnienie od kwoty 330.000,00 zł, w tym od kwot:
a. 81.485,60 zł od 3 września 2019 r. do 11 marca 2026 r.
b. 168.391,91 zł od 22 lipca 2020 r. do 11 marca 2026 r.
c. 2.934,04 zł od 27 maja 2021 r. do 11 marca 2026 r.
d. 35.404,07 zł od 7 lipca 2021 r. do 11 marca 2026 r.
e. 41.784,38 od 24 lutego 2022 r. do 11 marca 2026 r.
2. oddala apelację powoda w pozostałej części;
3. oddala w całości apelację strony pozwanej;
4. zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda 8.100 złotych kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się punktu 4 wyroku do dnia zapłaty.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 13 maja 2024 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda 345.611,67 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, oddalając powództwo w pozostałej części i zasądzając na rzecz powoda koszty procesu.
Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodziły się obie stron. Powód zaskarżył w wyrok w zakresie punktu II, w części w jakiej Sąd oddalił powództwo o zapłatę kwoty 330.000 zł z uwagi na błędne, w ocenie powoda, uwzględnienie zarzutu potrącenia zgłoszonego przez pozwanego zbyt późno i naruszeniem przez to art. 203 1 k.p.c., art. 232 w zw. z art. 6 w zw. z art. 233 k.p.c, art. 327 1 k.p.c oraz art. 498 § 1 i 2 w zw. z art. 499 w zw. z art. 455 w zw. z art. 410 k.c. i 405 k.c. – szczegółowo opisanych i uzasadnionych w apelacji (k. 509 – 514).
Wskazując na powyższe uchybienia powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądza od strony pozwanej na swoją rzecz dalszej kwoty 330.000 zł z ustawowi odsetkami za opóźnienie od kwot:
-81.485,60 od 3 września 2019 r.
-168.391,91 zł od 22 lipca 2020 r.
-2.943,04 zł od 27 lipca 2021 r.
-35.404,07 zł od 7.07.2021;
-41.784,38 zł od 24.02.2022 r.
oraz zasądzenie od strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego wg norm przepisanych. Powód podniósł także, że w przypadku uznania potrącenia strony pozwanej na prawidłowe, należne mu są odsetki od potrąconej kwoty także w zakresie kwoty umorzonej.
W odpowiedzi na powyższą apelację, strona pozwana wniosła o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.
Strona pozwana wniosła apelację od wyżej wymienionego wyroku, zaskarżając w części uwzględniającej powództwo i rozstrzygnięcie o kosztach (pkt I i III), zarzucając Sądowi I instancji naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, art. 98 § i 1 1 k.p.c. i art. 100 i 102 k.p.c. poprzez błędne obciążenie pozwanego w całości kosztami procesu. Zdaniem strony pozwanej doszło również do naruszeń prawa materialnego w szczególności art. 58 §1 w zw. art. 353 1 k.c., art. 69 ust. 1 i 2 w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego, art. 358 1 § 2 k.c. art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 385 1 § 1 i 3 k.c. z zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG, art. 455 k.c. i art. 405 w zw. z art. 410 § 2 k.c. – szczegółowo opisane w apelacji (k. 488 – 506).
Wskazując na powyższe, strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Odnosząc w pierwszej kolejności do apelacji strony pozwanej jako dalej idącej, uznać należy ją za bezzasadną.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego znajdowały one oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Ustalenia te odpowiadają wynikom postępowania dowodowego i zasługują na uwzględnienie przez Sąd II Instancji. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 21 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za swoje. Sąd Apelacyjny zmienił jedynie wyrok Sądu Okręgowego w pkt I w zakresie ustawowych odsetek za opóźnienie od kwot 330.000 zł czyli od kwoty udzielonego kapitału kredytu.
Na wstępie podkreślić należy, że zasadnicza część zarzutów apelacji dotyczyła tych samych kwestii, zawierała tę samą lub podobną argumentację, lub jedynie jej rozwinięcie i kontynuację, tyle tylko że ujętą w ramy innych jeszcze przepisów procedury lub prawa materialnego. W związku z powyższym szczegółowe odniesienie się do każdego z tych zarzutów z osobna byłoby niecelowe i nie sprzyjałoby przejrzystości niniejszego uzasadnienia. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt: V CSK 30/13) obszerne, wielowątkowe wywody, prezentujące alternatywne kwalifikacje prawne, zawierające wiele zarzutów, nie mogą uzasadniać odniesienia się do wszystkich twierdzeń, w postaci równie obszernego komentarza. W tym stanie rzeczy zasadne było niejako łączne rozpoznanie tych zarzutów, które dotyczyły w istocie tej samej materii.
Wbrew zarzutom apelacji strony pozwanej orzeczenie Sądu Okręgowego w zakresie odnoszącym się do ustalenia nieważności umowy kredytu zawartej przez strony uznać należy za prawidłowe.
Zarzuty apelacyjne koncentrowały się wokół dwóch zasadniczych kwestii rzutujących na treść zapadłego rozstrzygnięcia tj. abuzywności klauzul umownych kształtujących mechanizm indeksacji oraz skutków abuzywności postanowień dla możliwości dalszego funkcjonowania umowy w obrocie prawnym, a w szczególności zasadności stwierdzenia nieważności umowy.
Odnieść należy się do podniesionego zarzutu naruszenia prawa procesowego, skonkretyzowanego w apelacji jako naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. Strona pozwana w wywiedzionej apelacji sformułowała zarzuty odnoszące się do przekroczenia przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów, dokonania jej w sposób arbitralny i wybiórczy bez rozważenia całokształtu materiału dowodowego, jak również poczynienia błędnych ustaleń faktycznych, które legły u podstaw wydania zaskarżonego wyroku. Tak sformułowane zarzuty zmierzały do zakwestionowania podstawy faktycznej orzeczenia, która każdorazowo stanowi punkt odniesienia dla zastosowania norm prawa materialnego w procesie subsumpcji. Analiza zarzutów apelacji prowadziła do jednak wniosku, że choć apelująca zdefiniowała je jako uchybienia przepisom postępowania oraz błędne ustalenia faktyczne, to przynajmniej w części odnoszą się one stricte do materialno-prawnej oceny faktów relewantnych dla rozstrzygnięcia dokonanej przez Sąd I instancji. Zarówno ocena ważności postanowień spornej umowy stron normujących essentialia negotti, a w konsekwencji ważności całej umowy kredytu, charakteru tejże umowy oraz abuzywności poszczególnych postanowień umowy w zakresie klauzul przeliczeniowych nie stanowiły domeny ustaleń co do faktów, lecz były przejawem dokonanych przez Sąd Okręgowy ocen prawnych motywowanych poglądami doktryny oraz judykatury, a zatem ich skuteczne zakwestionowanie w drodze apelacji nie mogło nastąpić w drodze zgłoszenia zarzutów o charakterze procesowym. Nadmienić należało, że na gruncie sporów kredytobiorców będących konsumentami z bankami dotyczących abuzywności klauzul przeliczeniowych zawartych w umowach indeksowanych oraz denominowanych do waluty obcej (z reguły franka szwajcarskiego) oraz nieważności tychże umów, do ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia należy przede wszystkim zaliczyć fakt zawarcia umowy, literalną treść umowy oraz załączników stanowiących jej integralną część, przekazanie do dyspozycji konsumentów określonych środków pieniężnych, dokonywanie spłaty kolejnych rat przez kredytobiorców oraz ewentualnie złożenie oświadczenia o wypowiedzeniu umowy, jeżeli takie miało miejsce, sposób i zakres dokonanych pouczeń o charakterze ryzyka związanego z zawartym kredytem. Rozstrzygnięcie w przedmiocie ważności tychże umów oraz abuzywności ich postanowień, oceny czy ustalony sposób i zakres pouczenia o ryzyku spełniał standardy należytego poinformowania konsumenta, a także zasad ewentualnych rozliczeń między kredytobiorcami a bankiem w razie zgłoszenia roszczenia o zapłatę, jakkolwiek dokonywane każdorazowo w oparciu o poczynione w konkretnej sprawie ustalenia faktyczne, stanowi przejaw ocen prawnych poczynionych przez Sąd w zakresie zasadności zastosowana określonych norm prawa materialnego.
Podkreślić również należy, że w sytuacji, gdy na podstawie zgromadzonych dowodów możliwe jest wyprowadzenie konkurencyjnych wniosków co do przebiegu badanych zdarzeń, dla podważenia stanowiska Sądu orzekającego nie wystarcza twierdzenie skarżącego o wadliwości poczynionych ustaleń odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości, ale trzeba podważyć prawidłowość dokonanej przez Sąd oceny wskazując, że jest ona wadliwa w rozumieniu wyżej przytoczonym. W przeciwnym razie analizowany zarzut sprowadza się do polemiki ze stanowiskiem wyrażonym przez Sąd, co jednak nie jest wystarczające do wzruszenia kwestionowanego rozstrzygnięcia (por. T. Ereciński w: Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, pod red. T. Erecińskiego, wyd. V, SIP Lex, tak też Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 4 sierpnia 2016r., I ACa 162/16; por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 2000r., V CKN 17/00; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 25 stycznia 2018 r., III AUa 367/17; wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 stycznia 2018r., III AUa 518/17).
Sąd II instancji nie badał i nie rozważał wszystkich możliwych naruszeń prawa procesowego popełnionych przez Sąd I instancji, a jedynie te które zostały wprost wskazane w środku odwoławczym. Sąd Apelacyjny pozostawał przy tym zobligowany do wzięcia pod uwagę z urzędu jedynie takich naruszeń prawa procesowego, które prowadziłoby do nieważności postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2010 r., sygn. akt V CSK 448/09). Tego rodzaju kwalifikowanych uchybień przepisom procedury cywilnej Sąd Apelacyjny w rozpoznanej sprawie jednak nie stwierdził.
Mając na uwadze, że powód spłacił kredyt w całości 26 listopada 2021 r. wskazać należy, że poprawna jest ostateczna konkluzja sądu w, że w wyniku uznania za abuzywne postanowień umowy dotyczących klauzul indeksacyjnych ostatecznie umowę należało przesłankowo uznać za nieważną. W efekcie bowiem wyeliminowania klauzuli dotyczącej przeliczania walut PLN i CHF zarówno na etapie udzielania kredytu, jak i na późniejszym etapie jego spłaty nie sposób było ustalić warunków wykonywania umowy odnośnie do wysokości zobowiązania powodów należnego do spłaty bez naruszenia istoty zawartej umowy, która przewidywała waloryzację powiązaną z kursem waluty obcej.
Strony łączyła umowa kredytu, w której kwota kredytu 330.000 zł została wyrażona w złotych polskich, lecz suma kredytu była indeksowana do franka szwajcarskiego, wypłacona w walucie krajowej, według klauzuli umownej opartej na kursie kupna franków szwajcarskich, obowiązującej w dniu wypłaty środków czyli uruchomienia transzy kredytu. Z kolei spłata kredytu następowała w walucie złotych polskich, według klauzuli umownej opartej na kursie sprzedaży wyliczanym w oparciu o bankową tabelę kursową. Zasadniczo wskazać tutaj jedynie należy, że za największą różnicę pomiędzy tymi dwoma rodzajami produktów bankowych można uznać to, że w przypadku kredytu denominowanego w umowie kredytowej zawarty jest zapis o przyznanej kwocie kredytu w walucie obcej, w której kredyt jest udzielany, a w przypadku kredytu indeksowanego (jak w niniejszej sprawie) kwota podana jest w PLN.
Umowa została zawarta 24 sierpnia 2007 r., a zatem przed zniesieniem zakazu wyrażania zobowiązań pieniężnych w walucie obcej co nastąpiło z dniem 24 stycznia 2009 r. poprzez nowelizację art. 358 § 1 k.c. w oparciu o przepisy ustawy z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. Prawo dewizowe (Dz. U. Nr 141, poz. 1178 z późn. zm).
Na podstawie art. 358 1 k.c. strony mogły jednak uzależnić wysokość swoich świadczeń od innego miernika wartości, uwzględniając jednak obowiązek wyrażania zobowiązań w walucie polskiej. Natomiast regulacje związane z udzielaniem kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty obcej zostały wprowadzone dnia 26 sierpnia 2011 r. poprzez dodanie art. 69 ust. 2 pkt 4a) i ust. 3 ustawy Prawo bankowe. Uprzednio jednak w judykaturze wyrażane było jednolite stanowisko aprobujące zaciąganie zobowiązań kredytowych w walucie obcej z zastrzeżeniem, że wypłata i spłata kredytu będzie dokonywana w walucie krajowej (zob. wyrok SN z dnia 30 października 2020 r., II CSK 805/18). W związku z tym obecnie jednolicie przyjmuje się, że umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu i wysokość jego spłat z kursem waluty obcej nie jest nieważna z uwagi na sprzeczność z konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe (zob. Wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 ) i w tym zakresie zarzuty strony pozwane podniesione w apelacji należy uznać za słuszne. Sąd Apelacyjny nie podziela oceny prawnej wyrażonej przez Sąd Okręgowy co do bezwzględnej nieważności umowy, nie rzutuje to jednak na ostateczną prawidłowość rozstrzygnięcia Sąd I instancji.
Zasadniczym zagadnieniem, w kontekście podnoszonych zarzutów apelacyjnych strony pozwanej, a wpływającym na treść rozstrzygnięcia była jednak kwestia czy zawarta w umowie klauzula indeksacyjna może być oceniana na gruncie art. 385 1 k.c. jako postanowienie abuzywne, a w przypadku jej eliminacji czy umowa może być uznana za ważną.
Artykuł 385 1 § 1 zd. 1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. Natomiast art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W art. 385 1 § 1 k.c. określono sankcję, którą dotknięte jest niedozwolone postanowienie umowne, polegającą na tym, że „nie wiąże” ono konsumenta. Obecnie dominuje przy tym pogląd, który podziela również Sąd Apelacyjny orzekający w niniejszej sprawie, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego denominowanego (indeksowanego) do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. np. wyroki SN z dnia: 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; 21 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22, por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., IlI CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, nie publ.).
Brak jednoznaczności klauzul waloryzacyjnych zastosowanych przez stronę pozwaną w spornej umowie kredytowej, nie poddających się obiektywnej weryfikacji, wypełnia przesłankę ich abuzywności.
Jak wskazano już wyżej za niedozwolone postanowienia umowne uznane mogą być tylko te postanowienia, które nie zostały uzgodnione indywidualnie z konsumentem. Stosownie do art. 385 1 § 4 k.c., ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Na fakt indywidualnego uzgodnienia postanowień obejmujących zakwestionowane klauzule pozwany bank, nie powołał żadnych dowodów i nie obalił wynikającego z art. 385 1 § 3 zd. drugie k.c. domniemania nieuzgodnienia indywidualnego spornych klauzul, co trafnie ocenił Sąd Okręgowy. Zasadniczo nie budzi wątpliwości w judykaturze, że wybór oferty kredytowej, czy też zdecydowanie się konsumenta na zaciągnięcie zobowiązania opiewającego na kredyt indeksowany lub denominowany, nie stanowi wyrazu indywidualnego negocjowania warunków umowy.
Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429).
O ile kwestie rozpatrywane na tle spraw tzw. frankowych, budzą nadal kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów zawierających analogiczny jak w niniejszej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreśla się w szczególności, że biorąc pod uwagę fakt, iż w przypadku kredytu waloryzowanego w walucie obcej, oprócz odsetek kredytobiorca ponosi koszty zmian kursowych i kursów walut przyjętych w danym banku ( spread walutowy), winien on już w chwili zawierania umowy znać mechanizm ustalania tych kosztów, aby mieć świadomość konsekwencji ekonomicznych tych postanowień. Tymczasem umowa nie określała kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu CHF, co uniemożliwiało powódce dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie jej do dyspozycji określonej sumy środków pieniężnych. Takie postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c., dającą kontrahentowi konsumenta uprawnienie do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy, a więc należy je uznać za niedozwolone.
Trafna pozostaje konstatacja, zgodnie z którą zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu interesów powodów jako konsumentów.
Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne.
Co się zaś tyczy realizacji ciążącego na przedsiębiorcy obowiązku informacyjnego, to wskazać należy, że nawet przyjmując, że umowna klauzula walutowa tj. powiązanie z walutą CHF przy wypłacie kredytu w złotych polskich oraz przy spłacie rat kredytu w złotych polskich została jasno i zrozumiale wyrażona i zawarta w umowie stron, a powodom przedstawiono również ryzyko z tym związane, to tylko gdyby w umowie strony postanowiły o indeksacji według kursu waluty obiektywnego, na wysokość którego ani bank, ani kredytobiorca nie mieliby wpływu, postanowienia waloryzacyjne nie wykazywałyby cech abuzywności. Istotnym pozostaje to, że sam fakt poinformowania o ryzyku kursowym nie jest tożsamy z wnioskiem, że żadne warunki umowne nie zawierają klauzul abuzywnych. Strona pozwana podnosiła, iż Sąd Okręgowy nie przyłożył należytej wagi oświadczeniom powodów zawartym w umowie łączącej strony. Tym niemniej nawet gdyby było tak, że powodom wyjaśniano ryzyka związane z zaciągnięciem tego konkretnego zobowiązania, czy też zasady funkcjonowania kredytu waloryzowanego, to i tak należy stwierdzić, iż ostatecznie zastosowany kurs był zależny wyłącznie od decyzji banku. Prawdą jest to, że w treści oświadczeń z § 11 umowy powód wskazali, że w związku z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego, zostali poinformowani przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut i rozumieją wynikające z tego konsekwencje, jak również, że zaakceptowali zasady funkcjonowania kredytu waloryzowanego, a w szczególności zasady dotyczące określania kwoty kredytu w walucie wskazanej w § 2 umowy, sposobu uruchomienia i wykorzystania kredytu oraz warunków jego spłaty. Prawdą jest to, że informowano powodów o tym, że zmiana kursu waluty będzie miała wpływ na globalny wymiar zadłużenia, niemniej poprzednik prawny strony pozwanej ograniczył się jedynie do przekazywania wyżej wymienionej informacji, przy czym nie udostępniono i nie przeprowadzono z powodami żadnych stosownych symulacji, które zobrazowałyby im skalę możliwego ryzyka.
Ponadto wskazać trzeba, że nie miało żadnego znaczenia to w jaki sposób pozwany bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był indeksowany, w jaki sposób pozwany bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, czy jak zabezpieczał swoje ryzyko walutowe, gdyż stanowi to okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, nie zaś z chwilą jej zawarcia. Powszechnie wiadomo, a co wynika też z ugruntowanego już orzecznictwa, że treść klauzuli bada się na chwilę zawarcia umowy, a późniejsze jej wykonywanie pozostaje dla tej oceny indyferentne.
Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN – zasada prawna z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Okolicznością niebudzącą wątpliwości jest to, że powód takiej zgody nie udzielił, a w toku procesu konsekwentnie domagali się uznania umowy za nieważną.
Kończąc niejako wątek związany z oceną abuzywności stosowanej klauzuli przeliczeniowej, stwierdzić należy, że wbrew zarzutom i twierdzeniom strony pozwanej klauzula zawarta w spornej umowie kredytowej kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Opisana konstrukcja daje bankowi możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, a których oszacowanie jest niemożliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Przy takich zapisach umowy, powód nie miał realnej szansy określić rzeczywistej wysokości zadłużenia, w tym zakresie będąc uzależnionymi od jednostronnych decyzji banku, co przeczy dobrym obyczajom i narusza równowagę stron stosunku zobowiązaniowego.
Oceny tej nie zmienia również nowelizacja ustawy – Prawo bankowe, która pozwalała spłacać kredytobiorcom raty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji, pozyskując ją na rynku na akceptowalnych przez siebie zasadach. Ukształtowanie przez przedsiębiorcę praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie interesów konsumenta bada się na moment zawierania umowy. W takiej sytuacji, nie ma znaczenia w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę. Moment badania abuzywności potwierdza również sprostowanie do dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (por. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, LEX nr 2504739).
Przywoływana ustawa wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów indeksowanych, jednakże nie zmieniało to oceny postanowień umownych. Te bowiem zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta już w chwili zawierania umowy (por. uchwała 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Od tego momentu klauzule abuzywne nie są wiążące dla konsumenta, chyba że wyrazi świadomą wolę na objęcie go takim postanowieniem. Mamy zatem do czynienia ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne, pozostają bez znaczenia dla takiego charakteru tych postanowień umownych (wyjątek stanowi wola konsumenta). Abuzywności poszczególnych klauzul zawartych w umowie kredytu nie wyeliminowało zatem wprowadzenie w 2011 r. ust. 3 do art. 69 Prawa bankowego, w wyniku czego kredytobiorcy uzyskali w ramach umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, możliwość dokonywania spłat rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonania przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w walucie obcej.
Podkreślić również należy, że nawet gdyby uznać, że przez cały okres obowiązywania umowy bank stosował kursy nieodbiegające od kursu sprzedaży NBP i kursów innych banków, to prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Podobnie nie zasługuje na aprobatę argument podnoszony przez przedstawicieli szeroko rozumianego sektora bankowego, a mianowicie argument „o powszechności praktyki odsyłania do własnych tabel kursowych”. Powszechność tej praktyki nie oznacza wszak, że była ona prawidłowa.
Z powyższych względów Sąd Apelacyjny generalnie nie podzielił zarzutów odnoszących się do oceny postanowień umowy stron w zakresie kwestionowanego mechanizmu indeksacyjnego. Wbrew wyżej wymienionym zarzutom powód wykazał przesłanki uznania wyżej wymienionych postanowień za abuzywne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c.
Skoro postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. nie wiązały konsumenta, co oznacza konieczność wyeliminowania ich z umowy, należy rozważyć czy umowa stron mogła bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.
Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN z dnia: 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Wyeliminowanie z łączącej strony umowy jej abuzywnych zapisów rodzi zatem konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Jak wskazał Sąd Najwyższy, wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. np. wyroki SN z dnia: 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; 17marca 2022 r., II CSKP 474/22). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” (według strony pozwanej) umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeks cywilnego (średni kurs NBP – art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. – Prawo wekslowe; aktualnie: t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 282; dalej: pr. weksl.). Mając na uwadze aktualną linię orzecznictwa Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości UE oraz istotną rolę także jednolitości orzecznictwa sądowego w analogicznych sprawach, nie sposób uznać zasadności zarzutów apelacji w tym zakresie.
Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 października 2019 r., D., C-260/18 stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę.
Stanowisko takie zostało także zaprezentowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 8 września 2022 r., w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, mających za przedmiot wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie. Przedmiotem wniosków było to, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym Sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić ten warunek albo wykładnią oświadczeń woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy (motyw 79), albo przepisami prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych, ani przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (motyw 77). Trybunał Sprawiedliwości w powołanym wyroku, odnosząc się także do wcześniejszego orzecznictwa podkreślił, że możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę (motyw 72). Wskazał przy tym, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne. Sąd odsyłający zwrócił się bowiem do Trybunału a priori o możliwość zastąpienia nieuczciwych warunków, uchylonych przez przepisy prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie mają zastosowania konkretnie do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem (motyw 76). Podkreślił zarazem, że Sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z normami prawa wewnętrznego (motyw 80). Podsumowując swoje rozważania wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym Sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je (motyw 84).
W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa generalnie chybione są zarzuty apelacji strony pozwanej odnoszące się do dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny, iż klauzule określające mechanizm waloryzacji zawarte w umowie, spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385 1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem przedmiotowej umowy za nieważną.
Nieważność umowy rodzi obowiązek zwrotu świadczeń, które w jej wykonaniu zostały już spełnione.
Wobec powyższego powód, co do zasady, mógł domagać się zasądzenia od strony pozwanej kwoty 675.611,67 tytułem zwrotu nienależnego świadczenia na podstawie art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. Jak wynika bowiem z ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie powód w wykonaniu umowy kredytu łącznie uiścił na rzecz banku powyższą kwotę. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20) stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Zgodnie z art. 410 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła. Klauzule indeksacyjne zostały uznane za abuzywne, a co za tym idzie bezskuteczne w stosunku do powodów, tym samym wszelkie świadczenia spełniane na podstawie tych postanowień utraciły swoją podstawę i winny podlegać zwrotowi według przepisów art. 405 k.c. i nast. Pobranie przez stronę pozwaną środków pochodzących z rat kredytowych nastąpiło bez właściwej podstawy prawnej, zatem strona pozwana otrzymała świadczenie nienależne.
W związku z powyższym bezzasadny okazał się zarzut naruszenia art. 410 § 2 k.c.
Na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut naruszenia art. 455 k.c. Wyrok w sprawie o zapłatę w związku z nieważnością umowy ma charakter deklaratoryjny a nie konstytutywny. Wyrok ten nie stwarza niczego nowego a jedynie potwierdza istniejący stan prawny. Orzeczenie zasądzające określoną kwotę tytułem nienależnego świadczenia nie kreuje nowego stanu prawnego, jak np. wyrok rozwodowy, zatem nie ma charakteru konstytutywnego. Stąd też zarzut naruszenia był chybiony.
W tym stanie rzeczy, Sąd Odwoławczy na postawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację strony pozwanej.
Odnosząc się natomiast do apelacji wniesionej przez powoda to wskazać należy, że zasługiwała ona na uwzględnienie jedynie w części dotyczącej odsetek ustawowych za opóźnienie od potrąconej przez bank kwoty 330.000 zł.
Wbrew zarzutom podniesionych przez powoda w apelacji, Sąd Okręgowy prawidłowo uwzględnił podniesiony przez pozwany bank zarzut potrącenia z wierzytelnością powodów kwoty 330.000 zł należnej stronie pozwanej z tytułu kwoty kapitału kredytu wypłaconego na podstawie zawartej przez strony umowy kredytu. Skoro więc wierzytelność strony pozwanej była niższa od wierzytelności powodów, to obie wierzytelności umorzyły się przez potrącenie na podstawie art. 498 § 2 k.c. do wysokości wierzytelności niższej.
Stwierdzenie, nawet przesłankowe, że umowa nie wiąże już stron na skutek jej nieważności po eliminacji klauzuli przeliczenia walutowego (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. i w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 Dyrektywy 93/13 przy uwzględnieniu art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13) nie oznacza jednak, że powództwo o zapłatę winno być w całości uwzględnione. Ustalenie nieważności umowy kredytowej i nieistnienie wynikającego z niej stosunku obligacyjnego implikuje problem rozliczeń stron z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia. W tym zakresie, wobec rozbieżności orzecznictwa co do szczegółowych zasad stosowania przepisów o nienależnym świadczeniu i bezpodstawnym wzbogaceniu, pojawiły się dwa stanowiska, tj. teoria dwóch kondykcji i teoria salda.
Istotnym jest, że w piśmie procesowym z 21 grudnia 2021 roku strona pozwana złożyła ewentualny zarzut potrącenia kwoty udzielonego powodowi kredytu w wysokości 330.000 zł z wierzytelnością dochodzoną przez powoda (strona pozwana wskazał przyczynę nieoznaczenia wierzytelności powoda – stale zmieniające się żądanie pozwu – występowanie w nowymi roszczeniami o zapłatę). Podnoszony w toku postępowania zarzut potrącenia zapewnić miał pozwanemu bankowi gwarancję uzyskania zwrotu pożyczonego kapitału w przypadku stwierdzenia nieważności umowy. Działanie to jest wyrazem realizacji zasady równości broni, jako gwarancji rzetelnego procesu. Przedsiębiorca musi mieć bowiem możliwość uzyskania zwrotu świadczeń spełnionych na rzecz konsumenta, w sytuacji oddalenia podnoszonego przez niego zarzutu obrony opartego na ważności umowy z nim zawartej (zob. wyrok TSUE z 22 stycznia 2026 r., C-902/24, motyw 72).
Z mocy art. 499 k.c. potrącenia dokonuje się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe. W judykaturze prezentowane jest stanowisko zgodnie z którym „jeżeli wierzytelność aktywna stała się wymagalna wcześniej niż wierzytelność pasywna, to retroaktywny skutek potrącenia nie obejmie odsetek powstałych w okresie od dnia wymagalności wierzytelności aktywnej, od której naliczane są odsetki, do dnia powstania wymagalności wierzytelności pasywnej” (post. SN z 13 czerwca 2025 roku I CSK 768/25) .Również TSUE we wskazanym wyroku z 22 stycznia 2026 roku między innymi wskazał, że w ramach ewentualnego zarzutu potrącenia zastrzeżenie skutkuje tym, że dopóki przedsiębiorca podnosi iż umowa zawarta z konsumentem jest ważna , każde wezwanie, które doręcza konsumentowi w celu zwrotu udzielonego kapitału, nie może wywoływać skutków, w szczególności do celów zapłaty odsetek za opóźnienie, do czasu ostatecznego stwierdzenia nieważności umowy (motyw 74). Zatem w rozpoznawanej sprawie Sąd Apelacyjny przyjął skuteczność wystosowanych przez pozwany bank wezwań do zapłaty oraz zarzutu potrącenia od dnia prawomocnego przesądzenia nieważności umowy czyli dnia wyroku z 11 marca 2026 roku. Strona pozwana pomimo bowiem złożenia zarzutu potrącenia nadal powoływała się na ważność łączącej strony umowy kredytowej.
Powyższe skutkowało koniecznością zmiany zaskarżonego wyroku w pkt I zasądzeniem ustawowych odsetek za opóźnienie na rzecz powoda od kwot wskazanych w punkcie I wyroku od dat ich wymagalności. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zgodnie z powołanym wyżej stanowiskiem TSUE końcową data ich naliczania jest jednak dzień przed dniem ostatecznej oceny w zakresie nieważności umowy. Sąd Apelacyjny dokonał jej niniejszym wyrokiem, zatem odsetki winny zostać naliczone do dnia 11 marca 2026 r., o czym orzeczono w sentencji na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.
Sąd nie znalazł podstaw do zmiany rozstrzygnięcia o kosztach procesu zawartego w zaskarżonym wyroku, gdyż strona pozwana do chwili zamknięcia rozprawy przed Sądem odwoławczym podtrzymywała stanowisko, że przedmiotowa umowa jest ważna i powinna być nadal wykonywania, zaś oddalenie powództwa było skutkiem tylko i wyłącznie uwzględnienia ewentualnego zarzutu potrącenia i to na skutek wskazanego wyroku TSUE z 22 stycznia 2026 r. wydanego po wydaniu zaskarżonego wyroku.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w pkt 3 wyroku, na podstawie art. 98 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. O odsetkach od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. Rozstrzygając o kosztach postępowania apelacyjnego, Sąd miał na uwadze, że powód jedynie w niewielkiej części wygrał sprawę w zakresie swojej apelacji, apelacja pozwanego została zaś oddalona w całości.
Jacek Saramaga
ZARZĄDZENIE
1) (...)
2) (...)
3) (...)