Wyrok z 4 grudnia 2025, sygn. III APa 3/25
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (7)
Sygn. akt III APa 3/25
III APa 4/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 4 grudnia 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Wiesława Stachowiak
Protokolant: Katarzyna Grzelska
po rozpoznaniu w dniu 25 listopada 2025 r. w Poznaniu
sprawy K. C.
przeciwko (...) sp. z o. o.
o odszkodowanie, zadośćuczynienie i rentę z tytułu wypadku przy pracy
na skutek apelacji K. C. oraz apelacji (...) sp. z o.o.
od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu
z dnia 8 listopada 2024 r. sygn. akt VII P 19/22
1. oddala apelację powoda;
2. zmienia pkt 3 zaskarżonego wyroku w ten sposób, że zasądzoną rentę obniża do kwoty 1425,65 zł (słownie: tysiąc czterysta dwadzieścia pięć złotych 65/100), oddalając powództwo w pozostałym zakresie dotyczące renty;
3. oddala apelację pozwanego w pozostałym zakresie;
4. obciąża powoda kosztami postępowania apelacyjnego poniesionymi przez pozwaną w tym postępowaniu, wynikającymi ze zmiany pktu 3 zaskarżonego wyroku, pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi sądowemu;
5. w pozostałym zakresie obciąża pozwaną kosztami tego postępowania apelacyjnego w zakresie poniesionym;
6. przyznaje ze środków Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Poznaniu na rzecz pełnomocnika z urzędu adw. U. H. kwotę 2025 zł (słownie: dwa tysiące dwadzieścia pięć złotych), podwyższając ją o stawkę podatku od towarów i usług (VAT), tytułem kosztów pomocy prawnej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym;
7. kosztami sądowymi postępowania apelacyjnego, od których powód był zwolniony obciąża Skarb Państwa - Sąd Okręgowy w Poznaniu
sędzia Wiesława Stachowiak
UZASADNIENIE
W pozwie z 26 czerwca 2015 r. K. C. wniósł o zasądzenie od (...) sp. z o.o. w T.:
1) 220000 zł tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od 1 czerwca 2011 r. do dnia zapłaty,
2) po 1500 zł miesięcznie, powiększone corocznie o wskaźnik inflacji, tytułem stałej dożywotniej renty, płatnej do 10 dnia każdego miesiąca za każdy miesiąc z góry, począwszy od dnia wniesienia pozwu wraz z ustawowymi odsetkami od dnia opóźnienia w płatności którejkolwiek raty do dnia zapłaty.
Nadto pełnomocnik z urzędu powoda (adw. U. H.) wniósł o przyznanie ze środków Skarbu Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu według norm przepisanych wskazując, że koszty te nie zostały pokryte w jakiejkolwiek części.
W uzasadnieniu powód wskazał, że był pracownikiem pozwanej i w dniu 31 maja 2011 r. uległ wypadkowi przy pracy - doznał udaru mózgu. Przyczynami zdarzenia było wykonywanie na polecenie pozwanej spawania zbyt ciężkiego elementu (powód musiał sam dźwigać element o wadze 50-60 kg), stałe świadczenie pracy w nadgodzinach (oprócz obowiązków spawacza powód wykonywał obowiązki stróża i pozostawał w stałej gotowości do świadczenia pracy) oraz wykonywanie pracy w bardzo trudnych i nieodpowiadających normom warunkach (brak ubrania ochronnego, wysoka temperatura w hali). Nadciśnienie tętnicze występujące u powoda przed ww. zdarzeniem nie stanowiło jego przyczyny. W rezultacie doznanego udaru mózgu u powoda występują istotne dolegliwości zdrowotne, wymagające stałego leczenia i rehabilitacji oraz skutkujące całkowitą niezdolnością do pracy i niepełnosprawnością.
W piśmie procesowym z 8 września 2015 r. powód sprecyzował, że w ramach żądanych 220000 zł domaga się 80000 zł tytułem odszkodowania i 140000 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego.
W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości i o zasądzenie od powoda kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwana zaprzeczyła, jakoby powód w dniu 31 maja 2011 r. dźwigał element ważący 50-60 kg. Powód spawał wówczas małe elementy (o wadze kilku kg), które sam sobie dobierał. Nawet jednak jeśli przyjąć, że powód w dniu zdarzenia spawał ciężki element, to nie było możliwe, aby sam go podnosił. Wszyscy pracownicy pozwanej przechodzili szkolenia bhp, także w zakresie tzw. ręcznych prac transportowych. Do ich dyspozycji pozostawały stojaki, wózki kołowe, paleciaki i wózek widłowy. Poza tym pracownicy pomagali sobie nawzajem, bez konieczności uzyskania zgody pozwanej. Pozwana zaprzeczyła również, jakoby nie zapewniła powodowi odzieży ochronnej oraz jakoby powód pracował w nadgodzinach, w tym w dniu zdarzenia. W szczególności, powód po zakończeniu pracy na stanowisku spawacza nie wykonywał na jej rzecz obowiązków stróża. Pozwana wskazała, że grzecznościowo i nieodpłatnie udostępniała powodowi lokal w jej siedzibie, w którym powód przebywał i sypiał, ale czyniła to jedynie dlatego, aby powód nie musiał codziennie wracać do domu do E.. Stróżowaniem zajmowała się firma ochroniarska. Pozwana podkreśliła, że powód nie wykazał, iż w dniu zdarzenia w hali była zbyt wysoka temperatura. Hala, w której pracował powód, ma znaczną powierzchnię i jest wysoka, ściany i dach hali są izolowane, w dachu hali jest zamontowana wentylacja grawitacyjna, na hali pracuje wentylator przemysłowy, przy każdym stanowisku spawalniczym są zamontowane oddzielne wyciągi, a pracownikom zapewnia się wodę pitną.
W piśmie procesowym z 14 sierpnia 2019 r. powód częściowo rozszerzył powództwo i wniósł o zasądzenie od pozwanej:
1) 95747 zł tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami od 1 czerwca 2011 r. do dnia zapłaty,
2) 140000 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego wraz z ustawowymi odsetkami od 1 czerwca 2011 r. do dnia zapłaty,
3) po 5300 zł miesięcznie, powiększone corocznie o wskaźnik inflacji, tytułem stałej dożywotniej renty, płatnej do 10 dnia każdego miesiąca za każdy miesiąc z góry, począwszy od dnia wniesienia pozwu.
W wyroku z 4 czerwca 2021 r., sygn. akt VII P 55/15, Sąd Okręgowy w Poznaniu w pkt. 1) oddalił powództwo, w pkt. 2) zasądził od powoda na rzecz pozwanej 3 600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego, w pkt. 3) obciążył Skarb Państwa - Sąd Okręgowy w Poznaniu nieuiszczonymi kosztami sądowymi, a w pkt. 4) zasądził od Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Poznaniu na rzecz adw. U. H. 3 600 zł, powiększone o podatek VAT, tytułem zwrotu kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu.
Apelację od ww. wyroku złożył powód zaskarżając go w całości oraz wnosząc o jego zmianę, ewentualnie uchylenie i przekazanie sprawy tutejszemu Sądowi do ponownego rozpoznania, a nadto o zasądzenie od pozwanej kosztów procesu za II instancję według norm przepisanych. Pełnomocnik z urzędu powoda (adw. U. H.) wniósł o przyznanie ze środków Skarbu Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych wskazując, że koszty te nie zostały pokryte w jakiejkolwiek części.
W odpowiedzi na apelację pozwana wniosła o jej oddalenie i o zasądzenie od powoda kosztów procesu za II instancję według norm przepisanych.
W wyroku z 15 września 2022 r., sygn. akt III APa 11/21, Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę tutejszemu Sądowi do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego.
W uzasadnieniu Sąd Apelacyjny w Poznaniu wskazał, że wbrew stanowisku Sądu I instancji pozwana odpowiada na podstawie art. 435 § 1 k.c., tj. na zasadzie ryzyka, gdyż prowadziła na własny rachunek przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody w rozumieniu tego przepisu. Pozwana odpowiada zatem na podstawie ww. przepisu co do zasady. Jednocześnie, brak podstaw do przyjęcia, że szkoda nastąpiła wyłącznie z winy powoda. Powód natomiast przyczynił się do powstania szkody (art. 362 k.c.). Stopień tego przyczynienia się powinien ocenić Sąd I instancji po przeprowadzeniu pełnego postępowania dowodowego. Zachowanie powoda było w świetle zasad bhp nieprawidłowe, gdyż samodzielnie podjął on decyzję o podnoszeniu elementu spawanego o wadze ok. 50-60 kg, co miało wpływ na powstanie wypadku przy pracy. Powód został przeszkolony w zakresie bhp i uzyskał wiedzę w zakresie bezpiecznego przemieszczania przedmiotów o znacznym ciężarze. Powód znał zasady bezpiecznego wykonywania prac spawalniczych, w szczególności zalecenia podnoszenia ciężarów przy pomocy wózków paletowych, wózków widłowych czy wraz ze współpracownikiem. Powód został także zapoznany z oceną ryzyka zawodowego na stanowisku spawacz. Niezależnie jednak do tego na pozwanej jako na pracodawcy ciążył szereg ustawowych obowiązków w zakresie zapewnienia bhp, a Sąd I instancji powinien ustalić, czy w zakresie organizacji pracy przez pozwaną wystąpiły nieprawidłowości, które miały wpływ na powstanie wypadku przy pracy. W szczególności zbadania wymaga, czy temperatura w hali, w której pracował powód, nie była zbyt wysoka, przy uwzględnieniu przepisów rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Zasady doświadczenia życiowego wskazują przy tym, że jeśli temperatura na zewnątrz hali wynosiła 29,5 st. C, a hala nie była klimatyzowana, lecz tylko wentylowana (wymiana powierza z zewnątrz), to temperatura wewnątrz hali była zbliżona do tej panującej na zewnątrz (nie niższa), tym bardziej, że do wypadku doszło około godz. 17.50, a w hali używano maszyn emitujących ciepło. W tym kontekście rozważenia wymaga także, czy właściwe było takie zorganizowanie pracy powoda przez pozwaną, że w dniu, w którym panowały trudne warunki pracy, powód został dopuszczony do pracy ponad dobowy wymiaru czasu pracy (w dniu wypadku powód przepracował ponad 10 godzin odpracowując skrócony czas pracy w innym dniu). Nadto powód kontynuował pracę po zakończeniu zmiany, kiedy na hali, w której przebywał, nie było już nikogo, kto mógłby mu pomóc w dźwignięciu ciężkiego elementu.
W toku ponownego postępowania I-instancyjnego strony podtrzymały dotychczasowe żądania. Pełnomocnik z urzędu powoda (adw. U. H.) wniósł dodatkowo o przyznanie ze środków Skarbu Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w maksymalnej stawce według norm przepisanych.
Wyrokiem z dnia 8 listopada 2024r., w sprawie o sygn. akt VII P 19/22, Sąd Okręgowy w Poznaniu:
1) zasądził od pozwanej na rzecz powoda 47.873,50 złotych tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami za opóźnienie:
a) od kwoty 40000 złotych - liczonymi od 23 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty,
b) od kwoty 7873,50 złotych - liczonymi od 23 stycznia 2020 r. do dnia zapłaty,
2) zasądził od pozwanej na rzecz powoda 70000 złotych tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 23 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty,
3) zasądził od pozwanej na rzecz powoda 2851,30 złotych tytułem renty począwszy od listopada 2024 r., płatnej z góry do 10 dnia każdego miesiąca,
4) oddalił powództwo w pozostałym zakresie,
5) obciążył powoda kosztami procesu poniesionymi przez pozwaną, w tym w postępowaniu apelacyjnym, w 50%, pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się niniejszego orzeczenia z zastosowaniem podwójnej stawki wynagrodzenia pełnomocnika pozwanej za I instancję,
6) obciążył pozwaną nieuiszczonymi kosztami sądowymi, w tym za postępowanie apelacyjne, w 50%, a w pozostałym zakresie obciąża tymi kosztami Skarb Państwa - Sąd Okręgowy w Poznaniu, pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się niniejszego orzeczenia,
7) przyznał ze środków Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Poznaniu na rzecz pełnomocnika z urzędu powoda adw. U. H. 16.200 złotych, podwyższonych o kwotę podatku od towarów i usług według stawki 23%, tytułem zwrotu kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu,
8) nadał rygor natychmiastowej wykonalności wyrokowi w pkt. 1) do kwoty 4.200 złotych.
Apelację od powyższego wyroku, złożył powód, w części w jakiej Sąd I instancji oddalił powództwo oraz obciążył powoda częściowo kosztami postępowania, tj. co do pkt 4) i 5) orzeczenia, zarzucając:
1. błąd w ustaleniu stanu faktycznego polegający na:
a) ustaleniu niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że powód z własnej woli pracował jako portier, podczas gdy powód realizował wskazane prace polegające na otwieraniu bramy i wpuszczaniu pracowników na polecenie pracodawcy;
b) ustaleniu niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że u pozwanej nie występowały stanowiska pracy które wymagałyby przeprowadzenia pomiarów mikroklimatu, gdyż nie stosowało się u niej procesów technologicznych powodujących warunki pracy o podwyższonej lub obniżonej temperaturze;
c) ustaleniu niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że temperatura na hali wynosiła w dniu wypadku +-28 stopni Celsjusza;
d) nieustalenia istotnego dla rozpoznania sprawy faktu, że stanowisko spawalnicze przy którym pracował powód powinno być wyposażone w stół spawalniczy i (lub) odpowiednie oprzyrządowanie, umożliwiające bezpieczne wykonywanie prac spawalniczych, w tym w urządzenia do transportu pionowego lub poziomego przedmiotów o masie ponad 25 kg, co miało wpływ na wynik sprawy;
e) nieustalenia istotnego dla rozpoznania sprawy faktu, że powód pracował u pozwanego w dniu wypadku z przekroczeniem dobowego wymiaru czasu pracy, co było niezgodnie z przepisami prawa pracy;
2. naruszenie art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie oceny dowodów i rozstrzygnięcie sprawy bez wszechstronnego rozważenia całego zebranego w sprawie materiału dowodowego;
3. naruszenie art. 362 k.c. poprzez jego niezasadne zastosowanie;
4. naruszenie art. 129 k.p. oraz art. 133 k.p. poprzez ich niezastosowanie.
Wskazując na powyższe zarzuty powód wnosił o:
1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości,
2. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje, wg norm przepisanych,
3. zasądzenie od Skarbu Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w postępowaniu apelacyjnym, wg norm przepisanych, ponieważ koszty te nie zostały zapłacone w całości ani w jakiejkolwiek części.
Na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik powoda złożył wniosek o zwrot kosztów zastępstwa procesowego w stawce maksymalnej.
Apelację od powyższego wyroku złożył także pozwany, w części w zakresie pkt 1), 2), 3), 6) i 8) wyroku, zarzucając:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego:
a) naruszenie art. 435 § 1 kc poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i jednocześnie naruszenie art. 415 kc poprzez jego niezastosowanie i przez to nieprawidłowe przyjęcie, że pozwana spółka jest podmiotem prowadzącym na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody, tj. podmiotem odpowiadającym w przedmiotowej sprawie na zasadzie ryzyka zamiast na zasadzie winy, w sytuacji gdy pozwana mogłaby odpowiadać w przedmiotowym przypadku jedynie na zasadzie winy;
b) naruszenie art. 435 § 1 kc poprzez jego błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie - nawet bowiem gdyby hipotetycznie przyjąć, że w tej sprawię pozwana odpowiada na zasadzie ryzyka opisanej w art. 435 kc, to zgodnie z tą regulacją Kodeksu cywilnego jej odpowiedzialność jest wyłączona w sytuacji, gdy szkoda nastąpiła wyłącznie z winy poszkodowanego. W przedmiotowym przypadku Sąd Okręgowy nie doszukał się jakichkolwiek uchybień po stronie pozwanej, natomiast stwierdził jednoznacznie, że główną przyczyną wypadku było podniesienie ciężkiego elementu przy spawaniu. Zatem oczywistym powinno być, iż to powód ponosi wyłączną odpowiedzialność za wypadek (nie doszłoby do niego bowiem, gdyby nie jego nieuprawnione działanie), co zupełnie ekskulpuje pozwaną z odpowiedzialności nawet w reżimie odpowiedzialności na zasadzie ryzyka;
c) naruszenie art. 361 kc poprzez niezastosowanie tej regulacji w zakresie oceny związku przyczynowego i wysokości szkody po stronie powoda - Sąd Okręgowy w ogóle nie zbadał istnienia związku przyczynowego pomiędzy wypadkiem, a kosztami leczenia, które w toku sprawy wykazywał powód (nie wykazując jednocześnie istnienia związku przyczynowego) i które były przez pozwaną kwestionowane, przez co Sąd I instancji błędnie uznał, że należy wszystkie te koszty uznać za uzasadnione i na ich podstawie wyliczyć wysokość należnego powodowi odszkodowania;
d) naruszenie art. 361 kc poprzez nieprawidłowe zastosowanie tego przepisu do oceny stopnia przyczynienia się powoda do wystąpienia szkody - zgodnie z ustaleniami Sądu Okręgowego oraz stanowiskiem prezentowanym w sprawie przez pozwaną, zachowanie poszkodowanego nie stanowi w okolicznościach przedmiotowej sprawy współprzyczyny szkody, ale jej wyłączną przyczynę - tzn. bez jego udziału (tj. podniesienia ciężkiego przedmiotu oraz jego stanu zdrowia) szkoda w ogóle by nie powstała;
2. naruszenie przepisów postępowania procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy, a konkretnie:
a) naruszenie art. 6 kc i art. 232 kpc poprzez nieuprawnione uznanie, że to pozwaną obciąża fakt, iż w toku postępowania nie dało się ostatecznie ustalić, jakie przedmioty spawał powód w chwili wypadku, w sytuacji gdy powołane normy jednoznacznie wskazują, że ciężar dowodu oraz ujemne skutki nie sprostania temu ciężarowi obciążają powoda;
b) naruszenie art. 362 kpc przez jego błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie poprzez błędne uznanie, że powód jedynie w 50%, tj. połowie przyczynił się do wystąpienia wypadku przy pracy, co oznaczałoby, że w pozostałej części do wypadku przyczynić musiała się inna osoba - w tym wypadku pozwana albo że wystąpiły inne przesłanki, które doprowadziły do wypadku w równej mierze co zachowanie czy stan powoda, w sytuacji gdy Sąd I instancji nie doszukał się po stronie pozwanej żadnych uchybień, które mogłyby przyczynić się do wystąpienia rzeczonego wypadku, przyjął odpowiedzialność pozwanej jedynie na zasadzie art. 435 kc w związku z wytycznymi wskazanymi w orzeczeniem Sądu Apelacyjnego, a zarazem ustalił że główną przyczyną wypadku było przesunięcie wymagające uniesienia ciężkiego elementu i stan zdrowia powoda a zarazem nie wystąpiły inne przesłanki, których wystąpienie warunkowałoby zaistnienie wypadku przy pracy;
c) naruszenie art. 233 § 1 kpc poprzez błędną ocenę zeznań powoda, którym Sąd Okręgowy odmówił wprawdzie wiarygodności ale nie w całości, tj. wbrew zasadom wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego przyjął, że twierdzenia powoda, jakoby w dniu wypadku dźwigał ciężki (50-60kg) przedmiot są wiarygodne i to pomimo, że nie potrafił nawet wskazać co to był za przedmiot, zmieniał zeznania co do jego wagi, nie wskazał on faktu jakoby podnosił jakiś ciężki element w zastrzeżeniach do protokołu powypadkowego a na dodatek kłamał on w zasadzie co do wszystkich okoliczności istotnych z punktu ewentualnej odpowiedzialności pozwanej za wypadek i w ten nieuprawniony, nie zasługujący na uznanie, sposób próbował sprowadzić na pozwaną odpowiedzialność za zdarzenie, które tak naprawdę sam wywołał. Ten sam przepis z podobnych względów został naruszony w wyniku błędnej oceny zeznań E. E., którym Sąd I instancji nie dał z kolei wiary właśnie w zakresie, w którym wskazywała ona, że elementy które spawał powód były elementami niewielkimi (niewielkiej wagi), w sytuacji gdy uznał wszystkie pozostałe zeznania tej osoby za wiarygodne oraz w sytuacji, gdy wątpliwe z uwagi na wskazane powyżej przyczyny twierdzenia powoda nie znajdowały potwierdzenia w żadnym obiektywnym materiale dowodowym;
3. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na:
a) nieuprawnionym uznaniu, że powód w chwili wypadku w dniu 31.05.2011 roku dźwigał element ważący 50-60 kg, w sytuacji gdy powód nie był w stanie nawet wykazać, co to był za element, a nadto wielokrotnie zmienił zeznania w tym zakresie i nie zaznaczył tej okoliczności w zastrzeżeniach do protokołu powypadkowego.
b) błędnym uznaniu, że w chwili wypadku panowały trudne warunki pracy, w sytuacji gdy w przypadku pracy spawacza te warunki zawsze są „trudne”, a temperatura zawsze wysoka z uwagi już na źródło ciepła jakim jest sama spawarka (nie musi być nim otoczenie/ temperatura atmosferyczna, czy ta panująca akurat w pomieszczeniu) i to w sytuacji gdy temperatura w miejscu pracy nie przekraczała zwyczajnej temperatury jaką (pomimo braku norm regulujących górną granicę) przyjmuje się za komfortową;
c) błędnym uznaniu, że do rozwodu w małżeństwie powoda doszło na skutek i przedmiotowego wypadku przy pracy, w sytuacji gdy poza stwierdzeniem powoda nie świadczyły o tym jakiekolwiek dowody, a doświadczenie życiowe nakazuje przyjąć, że przyczyna rozkładu więzi małżeńskich jest zwykłe bardzo złożona.
Wskazując na wyżej sprecyzowane zarzuty pozwany wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości i obciążenie w całości powoda kosztami postępowania w sprawie we wszystkich instancjach. Ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do Sądu I instancji do ponownego rozpoznania.
Jednocześnie wnosił o przyznanie pozwanej od powoda kosztów postępowania wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, w postępowaniu przed Sądem w II instancji.
W odpowiedziach na apelacje – powód i pozwany wnieśli o oddalenie apelacji strony przeciwnej i zasądzenie od drugiej strony odpowiednio na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja powoda nie była zasadna.
Apelacja pozwanego co do meritum podlegała oddaleniu, zaś zmiana zaskarżonego wyroku w części, wynikała natomiast jedynie z uwzględnienia 50 % przyczynienia się powoda do szkody, co przełożyło się na obniżenie wysokości renty, co zresztą ustalił Sąd Okręgowy, jednakowoż – jak wynikało z pisemnych motywów zaskarżonego wyroku – Sąd I instancji mimo stwierdzenia 50% przyczynienia się powoda omyłkowo nie obniżył renty o 50 %, obniżając jedynie stosownie w tym zakresie zasądzone zadośćuczynienie i odszkodowanie. Tym samym zmiana wyroku przez Sąd Apelacyjny dotyczyła wyłącznie zmiany wysokości renty z powyższej przyczyny, przy aprobacie zarówno faktycznych jak i prawnych ustaleń sądu meriti.
Z uwagi na złożenie apelacji po zmianie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego dokonanej ustawą z 4 lipca 2019 r. (Dz.U.2019.1469) uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego zostało sporządzone w sposób określony przepisem art. 387 § 2 1 k.p.c. w brzmieniu nadanym tą nowelizacją. Sąd Apelacyjny nie przeprowadził postępowania dowodowego i nie dokonał odmiennej oceny dowodów przeprowadzonych przed Sądem pierwszej instancji, a także nie zmienił i nie uzupełnił ustaleń Sądu pierwszej instancji. W tej sytuacji, zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., wystarczające jest wskazanie, że Sąd Apelacyjny przyjął co do zasady za własne ustalenia Sądu pierwszej instancji dokonane w sprawie.
Mając na względzie powyższe oraz dyspozycję art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny wskazuje, że przyjął za własne ustalenia faktyczne Sądu I instancji, jako znajdujące oparcie w zgromadzonym na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego materiale dowodowym, ocenionym w granicach swobodnej oceny dowodów, zgodnie z zasadami wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego.
Sąd Apelacyjny odniesie się łącznie do zarzutów apelacyjnych sprecyzowanych w apelacji strony powodowej i apelacji pozwanego, z uwagi na jednoznaczne powiązanie stanowiących ich podstawę regulacji prawnych, w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, jak też powtarzalność części zarzutów (w tym zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., art. 362 k.c.). Zgodnie z utrwalonym w judykaturze stanowiskiem sąd drugiej instancji nie ma obowiązku szczegółowego odnoszenia się do wszystkich twierdzeń i argumentów prawnych strony. Zbiorcze odnoszenie się do zarzutów jest dopuszczalne, za wystarczające należy bowiem uznać odniesienie się do podstaw i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez Sąd II instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 grudnia 2020 r., sygn. akt I CSK 253/20 i wskazane tam orzecznictwo).
Należało zatem odnieść się do zarzutów apelacji dotyczących prawidłowości przeprowadzonego przez Sąd I instancji postępowania dowodowego. Tylko bowiem prawidłowo ustalony stan faktyczny, będący wynikiem prawidłowo przeprowadzonego postępowania dowodowego, daje podstawę do kontroli poprawności zastosowania prawa materialnego.
Zarówno powód jak i pozwany w apelacji zarzucał naruszenie przez Sąd Okręgowy art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej i wszechstronnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, przejawiającej się - zdaniem powoda - w poczynieniu błędnych ustaleń stanu faktycznego niniejszej sprawy w zakresie temperatury panującej na hali w dniu wypadku, tj. +-28 stopni Celsjusza, błędnym ustaleniu, że powód z własnej woli pracował jako portier, nadto, że u pozwanej nie występowały stanowiska pracy, które wymagałyby przeprowadzenia pomiarów mikroklimatu.
Z kolei pozwany zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. upatrywał w błędnej ocenie zeznań powoda, w szczególności co do tego, jakoby w dniu wypadku dźwigał ciężki (50-60kg) przedmiot, nadto w błędnej oceny zeznań E. E., którym Sąd I instancji nie dał wiary w zakresie, w którym wskazywała ona, że elementy które spawał powód były elementami niewielkiej wagi. Zdaniem pozwanego konsekwencją błędnej oceny dowodów było poczynienie nieprawidłowych ustaleń faktycznych w szczególności co do tego, że powód w chwili wypadku dźwigał element ważący 50-60 kg, a w hali panowały trudne warunki pracy.
Zdaniem Sądu II instancji wbrew zarzutom obu apelujących stron Sąd Okręgowy dokonał w sprawie prawidłowych i wyczerpujących ustaleń faktycznych, które Sąd Apelacyjny uznaje za własne. Prawidłowe ustalenia faktyczne są konsekwencją dokonania przez Sąd I instancji poprawnej oceny dowodów, bez naruszenia reguły wynikającej z art. 233 § 1 k.p.c., stały się nadto podstawą dokonania właściwych rozważań prawnych (z uwzględnieniem modyfikacji co do wysokości renty, o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia). Rozważania Sądu Okręgowego są wszechstronne i należycie osadzone zarówno w materiale dowodowym sprawy, jak i w przepisach prawa. Sąd Apelacyjny je podziela.
Wskazując na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. skarżący powód nie nawiązał do wyników postępowania dowodowego, ani samej oceny dowodów, według określonych w tym przepisie kryteriów. Zasadniczo podnosił jedynie pominięcie przez Sąd Okręgowy istotnych - jego zdaniem - dla wyniku sprawy faktów, które przeciwstawił własnej koncepcji. W tym stanie rzeczy polemika z wyrażonym w ten sposób stanowiskiem, niepoparta przytoczeniem właściwej, dla możliwości jego zwalczenia, podstawy apelacyjnej nie mogła odnieść skutku.
W świetle ugruntowanego stanowiska judykatury do naruszenia tego przepisu mogłoby dojść tylko wówczas, gdyby apelujący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. zasadom logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (por. m.in.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2005 r., sygn. III CK 314/05, LEX nr 172176).
Zebrany materiał dowodowy - wbrew zarzutom powoda - nie pozwala na zakwestionowanie ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego dotyczących temperatury panującej na hali w dniu wypadku, tj. +-28 stopni Celsjusza, ani ustalenia, że powód nie pracował jako portier, nadto, że u pozwanej nie występowały stanowiska pracy które wymagałyby przeprowadzenia pomiarów mikroklimatu. Formułując przedmiotowy zarzut powód w zasadzie nie wskazał nawet konkretnych dowodów, które miałyby zostać ocenione z naruszeniem art. 233 § 1 k.p.c., a jedynie prezentował własne ustalenia na podstawie dokonanej przez siebie subiektywnej oceny materiału dowodowego. Nadto – w zakresie ustaleń dotyczących temperatury panującej na hali w dniu wypadku – powód powoływał się na fragment uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 15 września 2022r., III APa 11/21, w którym wskazano, że skoro wentylacja w hali opierała się na wymianie powietrza z zewnątrz, to winno to prowadzić do wniosku, że temperatura w hali była zbliżona do tej na zewnątrz. Wskazać jednakże należy, że rozważania Sądu Apelacyjnego w tym zakresie w sprawie III APa 11/21 koncentrowały się na wskazaniu konieczności zbadania przez Sąd Okręgowy okoliczności, czy w hali, w której pracował powód nie panowała zbyt wysoka temperatura. Okoliczności te ustalił zaś następnie Sąd I instancji w oparciu o opinię biegłego z zakresu budownictwa U. Ł., który stwierdził, że w chwili zdarzenia wynosiła ona +/- 28 st. C. Jednocześnie, w oparciu o opinię biegłej z zakresu bhp G. K. Sąd Okręgowy ustalił, że przepisy z zakresu bhp, w tym rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, nie regulują wprost najwyższej dozwolonej temperatury powietrza w miejscu pracy dla osób wykonujących pracę taką, jak powód. Dla komfortu pracy zaleca się jednak, aby temperatura powietrza w miejscu pracy nie przekraczała 28 st. C podczas ciężkiej pracy fizycznej. Wynika z tego, że pozwana dopuszczając powoda do pracy w temperaturze powietrza wewnątrz hali 28 stopni C nie naruszyła norm bhp.
Sąd Apelacyjny podzielił również ustalenia Sądu Okręgowego w zakresie, w jakim uznał za niewiarygodne zeznania powoda, że zajmował się on dozorowaniem zakładu pracy, skoro bezsporne jest, że zadania te należały do profesjonalnej ochroniarskiej firmy zewnętrznej. Co prawda zdarzało się, że powód zamykał bramę, jednak wynikało to z faktu, że mieszkał on na terenie zakładu pracy i mogło się zdarzyć, że osoba pracująca na drugiej zmianie go o to poprosiła. Okoliczność ta nie jest jednak równoznaczna z wykonywaniem pracy portiera/dozorcy, jak próbował wykazać powód. Podkreślić też należy, że z pisma z 5 września 2016 r. nadesłanego przez biuro ochrony, które świadczyło usług ochroniarskie u pozwanej już od 2008 r., wynika, że w nocy z 30 na 31 maja 2011 r. pracownicy biura ochrony pełnili służbę w siedzibie pozwanej od godz. 24:00 do godz. 6:00. Nie sposób zatem uznać, że gdy na terenie pozwanej pełnił dyżur wynajęty ochroniarz, do którego zadań należała ochrona obiektu, w tym obsługa monitoringu, czuwanie nad bezpieczeństwem firmy, zamykanie bram, to te same obowiązki, w tym samym czasie wykonywałby powód.
Chybiony był także podniesiony przez apelującego pozwanego zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. odniesiony do oceny dowodów dokonanej przez Sąd I instancji. Sąd Okręgowy dokonał rzetelnej i trafnej oceny przeprowadzonych dowodów i ocena ta nie wykracza poza ramy określone przepisem art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że postawienie zarzutu obrazy art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego przyjętego przez niego na podstawie własnej oceny dowodów. Skarżący może tylko wykazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że Sąd rażąco naruszył ustanowione w wymienionym przepisie zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów i że naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99, OSNC 2000/7-8 poz. 139 i z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, OSNC 2000/10 poz. 189).
Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności niniejszej sprawy Sąd Apelacyjny uznał, że dokonana przez Sąd Okręgowy ocena dowodów odpowiada regułom określonym przepisem art. 233 § 1 k.p.c., a wszystkie przeprowadzone dowody zostały przez Sąd Okręgowy przywołane i omówione w sposób obiektywny, rzetelny i wszechstronny. Z tych względów zarzut błędnej oceny dowodów nie może być skuteczny, w sytuacji gdy polega on w istocie na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego przyjętego na podstawie własnej oceny dowodów i wyprowadzenia przez apelującego pozwanego wniosków związanych ze sferą ocen prawnych, odnośnie stopnia przyczynienia się poszkodowanego do wypadku.
Zasadniczym zarzutem pozwanego w tym zakresie była nieprawidłowa ocena zeznań powoda i zeznań świadka E. E., co do wagi elementu jaki dźwigał w dniu wypadku powód. W tym zakresie Sąd Apelacyjny podzielił jednak ustalenie Sądu Okręgowego, a także wnioski Sądu Rejonowego w Kaliszu i Sądu Okręgowego w Kaliszu w sprawie o jednorazowe odszkodowanie, w myśl których skoro pracodawca nie zadbał należycie o to, aby ustalić bezpośrednio po zdarzeniu, jakie elementy powód spawał, to brak możliwości weryfikacji tej okoliczności obciąża pozwaną. Należało zatem przyjąć za Sądem I instancji, że powód spawał wówczas element o wadze około 50-60 kg, na taką bowiem wagę ostatecznie wskazywał powód podczas składania zeznań w dniu 25 października 2016 r.
W ocenie Sądu Apelacyjnego argumentacja przedstawiona przez skarżącego pozwanego nie wskazuje na żadne okoliczności, które mogłyby podważyć prawidłowość wyroku Sądu Okręgowego, w szczególności pozwany nie zakwestionował skutecznie ustalenia przez Sąd I instancji wagi elementu przenoszonego w dniu wypadku przez powoda, jak i tego, jakie panowały w tym dniu warunki w hali, w której pracował powód.
W opinii z 24 sierpnia 2023 r. biegły sądowy z zakresu budownictwa U. Ł. stwierdził, że w dniu zdarzenia, w godzinach popołudniowych bliskich godz. 17.00, temperatura powietrza wewnątrz hali w miejscu, w którym pracował powód, wynosiła +/- 28 st. C., przy założeniu, że działał wentylator osiowy i jednocześnie odciągi stanowiskowe. Jeśli wentylator osiowy nie działał, prawdopodobna temperatura w hali wynosiła +/- 31 st. C. Z kolei biegła sądowa z zakresu bhp G. K. stwierdziła, że:
a) temperatura powietrza wewnątrz hali w chwili zdarzenia z 31 maja 2011 r. z dużym prawdopodobieństwem była niższa niż 29,5 st. C – biorąc pod uwagę budowę hali i jej wentylację oraz fakt, że inne maszyny spawalnicze nie pracowały;
b) przepisy z zakresu bhp nie regulują wprost najwyższej dozwolonej temperatury powietrza w miejscu pracy dla osób wykonujących pracę taką, jak powód; dla komfortu pracy zaleca się jednak, aby temperatura powietrza w miejscu pracy nie przekraczała 28 st. C podczas ciężkiej pracy fizycznej; biegła opiniując w analizowanym zakresie uwzględniła rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy;
c) ewentualnym zaniedbaniem pozwanej w zakresie organizacji pracy w związku z temperaturą, jaka występowała w dniu zdarzenia, mógł być brak pomiaru temperatury w hali, który to pomiar pracodawca powinien wykonać, gdy temperatura jest odczuwalna jako wysoka przez pracowników; w okolicznościach sprawy brak pomiaru temperatury w hali nie miał jednak znaczenia, gdyż była ona z dużym prawdopodobieństwem niższa niż 29,5 st. C; pozwana nie miała obowiązku badania mikroklimatu;
d) niewątpliwie zaniedbaniem pozwanej było jednak zezwolenie na pracę powoda w dniu zdarzenia, powyżej dobowego wymiaru czasu pracy ( 8 godzin na dobę). W tym zakresie bez znaczenia jest twierdzenie pozwanej, że powód odpracowywał godziny pracy z innego dnia. W ocenie sądu, mając na uwadze temperaturę panującą na hali, zmęczenie powoda wywołane całym dniem pracy ( wypadek miał miejsce ok. godz. 17.00) oraz konieczność spawania dużego i ciężkiego elementu, pozwana nie zapewniła powodowi bezpiecznych warunków pracy, gdyż nie powinna była zezwolić na pracę tego dnia powyżej 8 godzin. Tymczasem to pozwana ponosi pełną odpowiedzialność za organizację pracy pracownika i tego obowiązku nie może scedować na powoda;
e) stanowisko przy którym pracował powód nie spełniało jednak w pełni wymagań określonych w rozporządzeniu Ministra Gospodarki w sprawie BHP przy pracach spawalniczych z dnia 27 kwietnia 2000 r. Zgodnie z § 11 stałe stanowisko spawalnicze powinno być wyposażone w stół spawalniczy i (lub) odpowiednie oprzyrządowanie, umożliwiające bezpieczne wykonanie prac spawalniczych. Na stałym stanowisku spawalniczym przedmioty o dużych wymiarach lub o masie ponad 25 kg powinny być przemieszczane za pomocą urządzeń do transportu pionowego lub poziomego. Powodowi nie zapewniono takich urządzeń. Wprawdzie w hali były dostępne wózki widłowe ale powód nie posiadał uprawnień do ich obsługi, zatem sam nie mógł z nich skorzystać. Powód mógł skorzystać jedynie z pomocy innego pracownika przy dźwiganiu spawanego ciężkiego elementu, jednak w momencie zdarzenia na hali nie było innego pracownika. Dostępni byli pracownicy na sąsiedniej hali, ale w momencie zdarzenia byli zajęci swoją pracą.
W konsekwencji Sąd I instancji nie naruszył przytoczonych w apelacjach przepisów prawa procesowego. Sąd Apelacyjny, uznając zarzuty naruszenia prawa procesowego za chybione, poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne uznał za prawidłowe oraz zgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. W związku z tym przyjął je za własne i zarazem miarodajne do rozpoznania zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Nie zasługiwały na uwzględnienie także pozostałe zarzuty wywiedzione w apelacjach.
Przechodząc zatem do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, to zarówno powód, jak i pozwany zarzucali naruszenie art. 362 k.p.c., przy czym powód kwestionował, że przyczynił się do wypadku w jakimkolwiek stopniu, zaś pozwany argumentował, że do wypadku doszło wyłącznie z uwagi na okoliczności dotyczące samego powoda, w tym stan jego zdrowia oraz zachowanie polegające na samodzielnym dźwiganiu ciężkiego elementu, bez pomocy innych osób, czy też narzędzi, którymi mógł się posłużyć.
Odnosząc się do powyższego należy w pierwszej kolejności przypomnieć, że przepis art. 362 k.c. daje sądowi uprawnienie do odpowiedniego zmniejszenia obowiązku naprawienia szkody, gdy poszkodowany przyczynił się do jej powstania lub zwiększenia rozmiarów stosownie do okoliczności, a zwłaszcza stopnia winy obu stron. O przyczynieniu można mówić wtedy, gdy zachowanie poszkodowanego pozostaje w normalnym związku przyczynowym ze szkodą w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. Przyczynienie się do zdarzenia występuje wówczas, gdy badanie okoliczności stanu faktycznego prowadzi do wniosku, że bez udziału poszkodowanego szkoda hipotetycznie nie powstałaby lub nie przybrała rozmiarów, które ostatecznie w rzeczywistości osiągnęła. Przyjęcie przyczynienia jest pozostawione kwalifikacji i ocenie sądu, co jednak nie oznacza dowolności tej oceny, której kryteria muszą mieć związek z konkretnymi okolicznościami sprawy, przy czym decyzja o ewentualnym zmniejszeniu obowiązku naprawienia szkody podejmowana w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania jest uprawnieniem sądu, zaś rozważenie wszystkich okoliczności przypadku, w wyniku indywidualnej oceny, jest dla sądu powinnością (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 listopada 2009 r., IV CSK 241/09).
Prawidłowe rozumienie normy art. 362 k.c. oznacza, że wstępną przesłanką podlegającą badaniu jest przyczynienie się poszkodowanego do samego powstania lub zwiększenia szkody. Jeśli nie stwierdzi się tego warunku, to oczywiście nie może być zmniejszony obowiązek naprawienia szkody. Gdy zaś ów warunek wstępny zostanie spełniony, to rozmiar zmniejszenia szkody zależy już od okoliczności konkretnego przypadku. Samo przyczynienie ma więc charakter obiektywny, odnoszący się do czysto kauzalnych powiązań pomiędzy zachowaniem poszkodowanego a szkodą, natomiast elementy subiektywne (wina lub nieprawidłowość zachowania) występują dopiero na etapie miarkowania wysokości świadczenia, jako "stosowne okoliczności" wskazane w art. 362 k.c.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego trafny jest wniosek Sądu I instancji, że powód przyczynił się do powstania szkody w 50%. Należy wskazać, że z opinii biegłych sądowych z zakresu medycyny wynika, że w aspekcie medycznym przyczynami wypadku przy pracy, któremu uległ powód, były:
1) przesunięcie wymagające uniesienia przez powoda na stole spawalniczym spawanego elementu o wadze około 50-60 kg,
2) wysoka temperatura panująca w hali z blaszanym izolowanym dachem i z wentylacją, bez klimatyzacji, przy temperaturze na zewnątrz 29,5 st. C, przy wilgotności względnej 31% i ciśnieniu 1000,04 hPa,
3) praca wykonywana od godz. 7.00 do 17.50.
Nadto u powoda jako osoby chorującej na nadciśnienie tętnicze wzmożony wysiłek fizyczny (np. przesunięcie wymagające uniesienia ciężaru 50-60 kg) może spowodować nagły wzrost ciśnienia tętniczego i w efekcie znacznie większe prawdopodobieństwo wystąpienia udaru niedokrwiennego mózgu niż u osoby bez takich obciążeń.
Sąd Apelacyjny uznaje, że podniesienie przez powoda spawanego elementu o wadze około 50-60 kg, co stanowiło jedną z przyczyn wypadku przy pracy, obciąża w części powoda, bowiem powód naruszył w tym zakresie obowiązujące u pozwanej i znane jemu reguły bhp. Powód powinien poczekać na pomoc innego pracownika. Sąd Okręgowy ustalił bowiem w oparciu o zeznania świadków, w szczególności K. Ś., że w przypadku konieczności podniesienia bądź przeniesienia ciężkich przedmiotów u pozwanego obowiązywała praktyka wzajemnej pomocy, na którą nie była wymagana zgoda przełożonego. Kwestie te były, jak zeznał świadek K. Ś., przedmiotem szkoleń bhp.
Okolicznością dotyczącą powoda, choć przez niego niezawinioną, było również występujące u niego nadciśnienie tętnicze, jako czynnik ryzyka udaru przy wzmożonym wysiłku fizycznym. Powód wykonując pracę powinien bowiem uwzględniać swoje możliwości fizyczne, w tym schorzenia, na które się leczy.
Co do wysokiej temperatury panującej w hali, w oparciu o opinię biegłego z zakresu budownictwa U. Ł. i opinię biegłej z zakresu bhp G. K., Sąd Okręgowy trafnie ustalił, że pozwana dopuszczając powoda do pracy w temperaturze powietrza wewnątrz hali 28 stopnie Celsjusza nie naruszyła norm bhp. Co prawda przepisy z zakresu bhp, w tym rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, nie regulują wprost najwyższej dozwolonej temperatury powietrza w miejscu pracy dla osób wykonujących pracę taką, jak powód, jednak zaleca się, aby temperatura powietrza w miejscu pracy nie przekraczała 28 st. C podczas ciężkiej pracy fizycznej, a zatem wymogi te zostały przez pozwanego spełnione.
Uwzględniając powyższe – Sąd Apelacyjny w całości podzielił ustalenia Sądu Okręgowego, że powód przyczynił się do powstania szkody w 50% (z uwagi przede wszystkim na podniesienie przez powoda spawanego elementu o wadze około 50-60 kg, co stanowiło jedną z głównych przyczyn wypadku), nie można jednak uznać, aby szkoda nastąpiła wyłącznie z winy powoda, bowiem choćby wskazane wyżej w pkt 2 i 3 okoliczności nie były zawinione przez powoda. Obowiązek pozwanej naprawienia powodowi szkody (w tym krzywdy) winien zatem zostać zmniejszony o 50%.
Nie ma racji apelujący pozwany, że wyłączną winę za spowodowanie wypadku ponosi powód, co winno skutkować zwolnieniem strony pozwanej z odpowiedzialności za skutki wypadku przy pracy powoda. Na uwagę zasługuje tutaj wyrok Sądu Najwyższego z 24 września 2009 r., (IV CSK 204/09, LEX nr 530800), w którym Sąd Najwyższy podniósł, że użyty w art. 435 § 1 k.c. zwrot "wyłącznie z winy" należy odnosić do przyczyny, gdyż konstrukcja przepisu została oparta na przeciwstawieniu przyczyn powstania szkody w płaszczyźnie przyczynowości, a nie winy. Ocena winy poszkodowanego jako okoliczności egzoneracyjnej jest dokonywana w kategoriach adekwatnego związku przyczynowego, a więc przewidziana w tym przepisie wyłączna wina w spowodowaniu szkody występuje jedynie wtedy, gdy zawinione zachowanie poszkodowanego było jedyną jej przyczyną. Tylko wyłączny związek między tym zawinionym zachowaniem, a szkodą zwalnia prowadzącego przedsiębiorstwo od odpowiedzialności. Innymi słowy to, uchylające odpowiedzialność prowadzącego na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody, zachowanie poszkodowanego musi stanowić jedyną, wyłączną, przyczynę szkody w rozumieniu adekwatnego związku przyczynowego, czyli nie może być innych jej przyczyn. Ponadto, to zachowanie musi być zawionie. Wykładnia powołanego przepisu wskazuje, że jeżeli obok zawinionego zachowania poszkodowanego wystąpiły inne jeszcze przyczyny szkody, to taki stan nie uchyla odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. Tym samym skarżący pozwany zdaje się nie zauważać, że w przypadku winy poszkodowanego podmiot zobowiązany jest wolny od odpowiedzialności tylko wtedy, gdy wina jest wyłączną przyczyną szkody, a taka sytuacja nie zaistniała w niniejszej sprawie.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego – wbrew zarzutom sprecyzowanym w apelacji pozwanego - nie doszło także do naruszenia art. 435 § 1 k.c. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i naruszenia art. 415 k.c. poprzez jego niezastosowanie i przez to nieprawidłowe, zdaniem pozwanego, przyjęcie, że pozwana spółka jest podmiotem prowadzącym na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody, tj. podmiotem odpowiadającym w przedmiotowej sprawie na zasadzie ryzyka zamiast na zasadzie winy.
Apelacja pozwanego, poza nieskuteczną polemiką z ustaleniem Sądu I instancji, nie naprowadza żadnych nowych argumentów, podważających odpowiedzialność pozwanej spółki na zasadzie ryzyka (art. 435 § 1 k.c.). Nie ma wątpliwości, że podstawą prawną odpowiedzialności pozwanej jest art. 435 § 1 k.c., gdyż pozwana prowadziła na własny rachunek przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody w rozumieniu tego przepisu. Głównym przedmiotem działalności pozwanej jest wykonywanie elementów z metali. Działalność pozwanej opiera się na wykorzystaniu maszyn wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody (elektryczności, gazu i paliw płynnych), służących m.in. do wycinania laserowego i strumieniem wody (wycinarki), gięcia (prasy krawędziowe), spawania metodą TIG i MIG/MAG (maszyny spawalnicze), a nie na pracach ręcznych jej pracowników.
Zgodnie z art. 435 § 1 k.c. prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.
Ponadto spośród wymienionych w ww. przepisie przesłanek egzoneracyjnych (wyłączających odpowiedzialność) nie wystąpiła przesłanka wyłącznej winy powoda w powstaniu szkody. Nie ulega też wątpliwości, że nie wystąpiły również pozostałe przesłanki egzoneracyjne wskazane w art. 435 § 1 k.c. Pozwana nie wykazała, że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Tym samym zastosowanie art. 435 § 1 k.c. jako podstawy odpowiedzialności strony pozwanej jest w pełni prawidłowe.
Nadto pozwany niezasadnie zarzucał naruszenie art. 361 k.c. poprzez jego niezastosowanie w zakresie oceny związku przyczynowego i wysokości szkody po stronie powoda, kwestionując w rezultacie wysokość odszkodowania. W istocie jednak, pozwany nie uzasadnił w żaden sposób, które koszty przyjęte do wysokości odszkodowania kwestionuje (ograniczając się do argumentu, że Sąd Okręgowy błędnie uznał, że wszystkie koszty należy uznać za uzasadnione), zaś zarzut ten miał charakter ogólnikowy i polemiczny z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji.
Reasumując - zarzuty sprecyzowane w apelacji pozwanego, jak i apelacji powoda nie były zasadne.
Wskazać tutaj należy, że jakkolwiek apelacja pozwanego co do meritum podlegała oddaleniu, to Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w pkt 3, w ten sposób, że obniżył zasądzoną rentę do kwoty 1425,65 zł, zaś zmiana zaskarżonego wyroku w części, wynikała jedynie z uwzględnienia 50 % przyczynienia się powoda do powstania szkody, co zresztą ustalił Sąd Okręgowy. Jednakże jak wynikało z pisemnych motywów zaskarżonego wyroku – Sąd I instancji omyłkowo nie obniżył kwoty renty o 50 % z tytułu przyczynienia się powoda.
Sąd Okręgowy w pkt 3) zasądził bowiem od pozwanej na rzecz powoda 2.851,30 zł tytułem renty począwszy od listopada 2024 r., płatnej z góry do 10 dnia każdego miesiąca, a zatem obniżając kwotę renty o 50% (z tytułu przyczynienia się powoda), należało prawidłowo zasądzić z tego tytułu kwotę 1425,65 zł.
Tym samym zmiana wyroku przez Sąd Apelacyjny dotyczyła wyłącznie zmiany wysokości renty z powyższej przyczyny, przy aprobacie zarówno faktycznych jak i prawnych ustaleń sądu meriti.
Mając powyższe na względzie Sąd II instancji na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił pkt 3 zaskarżonego wyroku orzekając jak w pkt 2 niniejszego rozstrzygnięcia, a także oddalił apelację powoda jako w całości bezzasadną (pkt 1), jak również oddalił apelację pozwanego w pozostałym zakresie, stosownie do treści art. 385 k.p.c. (pkt 3).
Sąd Apelacyjny w pkt 4 niniejszego wyroku na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. obciążył powoda kosztami postępowania apelacyjnego poniesionymi przez pozwaną w tym postępowaniu, wynikającymi ze zmiany pktu 3 zaskarżonego wyroku, pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi sądowemu, a w pozostałym zakresie obciążył pozwaną kosztami tego postępowania apelacyjnego w zakresie poniesionym (pkt 5).
Dodatkowo w pkt 6 wyroku Sąd Apelacyjny przyznał ze środków Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Poznaniu na rzecz pełnomocnika z urzędu adw. U. H. kwotę 2025 zł podwyższając ją o stawkę podatku od towarów i usług (VAT), tytułem kosztów pomocy prawnej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym. Podstawą tego rozstrzygnięcia był § 16 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 4 ust. 1, 2 i 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U.2024.763).
Ponadto na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych – Sąd Apelacyjny kosztami sądowymi postępowania apelacyjnego, od których powód był zwolniony obciążył Skarb Państwa - Sąd Okręgowy w Poznaniu (pkt 7).
sędzia Wiesława Stachowiak