sygn. I ACa 2193/25 11 marca 2026 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu

Wyrok z 11 marca 2026, sygn. I ACa 2193/25

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono apelację
Przedmiot o ustalenie
Typ sprawy sprawa cywilna
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Role w sprawie
powód pozwany uczestnik postępowania

Sygn. akt I ACa 2193/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 marca 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Jacek Saramaga

Protokolant: Oliwia Paterka

po rozpoznaniu w dniu 11 marca 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa H. L. (2), H. L. (1)

przeciwko Syndykowi masy upadłości (...) S.A. w upadłości w N.

o ustalenie

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu

z dnia 27 maja 2025 r. sygn. akt I C 3305/24

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od strony pozwanej na rzecz każdego z powodów po 6750 zł kosztów postępowania odwoławczego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się punktu 2 wyroku do dnia zapłaty.

UZASADNIENIE

Powodowie H. L. (2) i H. L. (1) w pozwie przeciwko (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w N. domagali się ustalenia, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF zawarta w dniu 5 maja 2006 r. pomiędzy powodami, a (...) S.A. (...) w T., którego następcą prawnym jest pozwany jest nieważna w całości oraz zasądzenia od pozwanego łącznie na rzecz powodów zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm prawem przepisanych wraz z opłatą skarbową.

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 27 maja 2025 r. Sąd Okręgowy w Opolu ustalił, że umowa kredytu nr (...) zawarta 5 maja 2006 r. między powodami z (...) S.A(...) w T. z siedzibą w Z. oraz zasądził od pozwanego solidarnie na rzecz powodów 11.834 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od daty uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne, jak na kartach 1 i 2 uzasadnienia wyroku (k. 185-185 1).

Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana, zaskarżając go w całości, zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego szczegółowo opisanych i uzasadnionych w apelacji (k. 196-212).

Zaskarżonemu orzeczeniu strona pozwana zarzuciła naruszenie:

- przepisów postępowania, tj. art. 189 k.p.c., art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c.;

- przepisów prawa materialnego, tj. art. 385 1 § 1 oraz § 3 k.c., art. 353 1 k.c. w związku z art. 58 k.c., art. 385 1 § 1, 2 i 3 k.c., art. 385 1k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. i 58 § 1 k.c. , art. 189 k.p.c., art. 84 ust. 1 Prawa upadłościowego oraz art. 69 ust. 1 i 2 w zw. z art. 58 § 1 w zw. z art. 65 k.c.

Strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa strony powodowej w całości, ewentualnie w razie uznania, iż zaistniały ku temu przesłanki wniosła o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy w całości do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

Strona pozwana, wniosła także o zawieszenie postępowania, stosownie do art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c., ewentualnie o zawieszenie postępowania na podstawie art. 174 § 1 pkt 4 k.p.c., art. 180 § 1 pkt 5 lit. b k.p.c. oraz art. 145 ust. 1 p.u. w zw. z art. 146 p.u. Jednocześnie pozwana na podstawie art. 200 § 1 1 k.p.c. w zw. z art. 299 ustawy z 28 lutego 2003 r. prawo upadłościowe w zw. z art. 144 p.u. i art. 236 ust. 1 p.u. podniosła zarzut niewłaściwości Sądu, ewentualnie na mocy art. 201 § 1 k.p.c. w zw. z art. 229 p.u. w zw. z art. 144 p.u. i art. 236 ust. 1 p.u. podniosła zarzut niewłaściwości postępowania oraz wniosła o przekazanie sprawy syndykowi masy upadłości Banku jako zgłoszenie wierzytelności w postępowaniu upadłościowym.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od pozwanego łącznie na rzecz powodów zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny, zważył co następuje.

Apelacja pozwanego odnośnie rozstrzygnięcia o ustaleniu nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z nieważności umowy kredytu hipotecznego (...) nie zasługiwała na uwzględnienie.

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jako że znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd I instancji przeprowadził wnikliwe postępowanie dowodowe i poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i które nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie tych ustaleń Sądu I instancji nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.

Sąd II instancji nie badał i nie rozważał wszystkich możliwych naruszeń prawa procesowego popełnionych przez Sąd I instancji, a jedynie te które zostały wprost wskazane w środku odwoławczym. Sąd Apelacyjny pozostawał przy tym zobligowany do wzięcia pod uwagę z urzędu jedynie takich naruszeń prawa procesowego, które prowadziłoby do nieważności postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2010 r., V CSK 448/09). Tego rodzaju kwalifikowanych uchybień przepisom procedury cywilnej Sąd Apelacyjny w rozpoznanej sprawie jednak nie stwierdził.

W pierwszym rzędzie koniecznym było odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego chybiony był zgłoszony zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. zmierzający do podważenia dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodów i wykazania, że są one niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy. Podkreślić należy, że powyższy przepis nakazuje dokonanie oceny wiarygodności i mocy dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przyznaną sądowi swobodę oceny wyznaczają wymagania prawa procesowego, doświadczenia życiowego, reguły logicznego myślenia, według których sąd kwalifikuje poszczególne dowody, zestawiając je z pozostałym materiałem procesowym, uwzględniając także okoliczności towarzyszące przeprowadzaniu dowodów. Jak w konsekwencji przyjmuje się w judykaturze, do naruszenia cytowanego przepisu może dojść tylko wówczas, gdyby zostanie wykazane uchybienie w/w kryteriom (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, Lex nr 52753 czy wyrok z 6 lipca 2005 r., III CK 3/05, Lex nr 180925).

W ocenie Sądu Apelacyjnego nie doszło do uchybień w prowadzeniu postępowania dowodowego i ocenie jego wyników, a Sąd I instancji ocenił dowody prawidłowo i w granicach ich swobodnej oceny oraz wysnuł na ich podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorcy obowiązku informacyjnego, braku indywidualnego uzgadniania umowy i swobody banku co do określania wysokości zobowiązania powodów.

Odnosząc się do zarzutu naruszen art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c. stwierdzić należy, że brak było podstaw do odrzucenia pozwu. W uchwale Sądu Najwyższego z 19 września 2024 r., sygn. akt: III CZP 5/24, wskazano, że postępowanie sądowe z powództwa kredytobiorcy będącego konsumentem o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu, prowadzone przeciwko bankowi, co do którego w toku postępowania ogłoszono upadłość, nie jest sprawą "o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości" w rozumieniu art. 145 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe, a tym samym może być podjęte z chwilą ustalenia osoby pełniącej funkcję syndyka na podstawie art. 180 §1 pkt 4 lit. b k.p.c.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, postępowanie o ustalenie nieważności umowy kredytu jest dopuszczalne, przy czym w miejsce upadłego do sprawy wstępuje syndyk. Po ogłoszeniu upadłości sądy cywilne na ogólnych zasadach prowadzą wszystkie sprawy z udziałem syndyka po stronie powodowej lub pozwanej, za wyjątkiem spraw o wierzytelności, które podlegają zgłoszeniu do masy upadłości (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 9 listopada 2017 r., I CSK 672/17, z 3 lutego 2022 r., III CZ 82/22 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 października 2023 r., VI ACa 2391/23). Z powyższego wnioskować należy, że w przypadku wystąpienia z pozwem o roszczenie niewchodzące w skład masy upadłości możliwym i koniecznym jest prowadzenie postępowanie z udziałem syndyka, którego subrogacja ma charakter bezwzględny po ogłoszeniu upadłości.

Wyrok sądu cywilnego w sprawie o ustalenie, na podstawie art. 189 k.p.c., może trwale usunąć stan niepewności prawnej co do ważności umowy, która miałaby wiązać strony także na przyszłość. Zdaniem Sądu Apelacyjnego kompetencji sądu cywilnego nie niweczy wszczęcie postępowania upadłościowego. W postępowaniu upadłościowym nie ma odpowiednika sprawy o ustalenie, a kwestia istnienia prawa lub stosunku prawnego jest badana jako przesłanka umieszczenia wierzytelności na liście. Kwestia istnienia stosunku prawnego będzie badana równolegle przez sąd (jako materialnoprawna przesłanka zasadności powództwa o ustalenie), jak i przez syndyka (sędziego komisarza, sąd upadłościowy), jako kwestia wstępna dla dalszej oceny, czy zgłaszana przez stronę powodową wierzytelność z tytułu nienależnego świadczenia powinna zostać umieszczona na liście wierzytelności. Nie stwarza to jednak przeszkód do dokonania samodzielnych ocen przez organy prowadzące oba wspomniane postępowania - z zastrzeżeniem, że merytoryczne orzeczenie sądu cywilnego, po jego uprawomocnieniu się, wiąże następczo organy postępowania upadłościowego (art. 365 §1 k.p.c.). Dwukrotne badanie tej samej kwestii nie świadczy o niespójności systemu prawa, gdyż uzasadnione jest odmiennymi przedmiotami obu postępowań. Do wyłącznej kompetencji organów postępowania upadłościowego należy badanie tego, czy dana wierzytelność podlega ujęciu na liście. Cel art. 145 ust. 1 prawa upadłościowego, jakim jest zatamowanie biegu postępowań sądowych, które mogą stać się zbędne wskutek umieszczenia wierzytelności na liście, nie jest aktualny w odniesieniu do spraw o ustalenie. Dla oceny, czy postępowanie w sprawie powinno zostać podjęte już z chwilą ustalenia osoby pełniącej funkcję syndyka, nie ma znaczenia rozstrzygnięcie kwestii tego, czy powód, wobec możliwości zgłoszenia wierzytelności w postępowaniu upadłościowym, ma interes prawny w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu. Zagadnienie to pozostaje istotne jedynie dla oceny, czy zgłoszone w sprawie żądanie ustalenia jest zasadne, czy - przeciwnie - podlega oddaleniu (III CZP 5/24). Regulacja art. 84 prawa upadłościowego nie stoi temu na przeszkodzie.

W konsekwencji w całokształcie powyższych brak było podstaw do zawieszenia niniejszego postępowania z uwagi na ogłoszenie upadłości strony pozwanej w zakresie roszczenia o ustalenie sformułowanego przez powodów w pozwie.

Przechodząc do omówienia zarzutów apelacyjnych, w ocenie Sądu Apelacyjnego brak było podstaw do ich uwzględnienia w przeważającej cześci.

Za zasadny Sąd uznał jedynie zarzut dotyczący naruszenia art. 353 1 w zw. z art. 58 k.c. i art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego, jego uwzględnienie nie wpłynęło jednak na ocenę prawidłowości rozstrzygnięcia przez Sąd Okręgowy.

Sąd Apelacyjny prezentuje odmienne od Sąd pierwszej instancji stanowisko, że treść spornej umowy mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 Pr. Bank.). Umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu i wysokość jego spłat z kursem waluty obcej nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 Pr. Bank. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie jest utrwalone (por. wyrok SN z 27 lipca 2021 r., sygn. akt V CSKP 49/21, wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18; wyrok SN z 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14). W umowie zawarto kwotę i walutę kredytu, czyniąc zadość wymogowi z art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego

Niezasadny był zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. Jak już wskazano, interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie ochronę jej prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Dodatkowo wskazać należy, iż swoistego rodzaju automatyzm eliminujący istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy w sytuacji przysługiwania powodom dalej idącego roszczenia, w tym m.in. roszczenia o zapłatę, został już wykluczony w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że zastosowanie art. 189 k.p.c. pomimo istnienia dalej idącego roszczenia jest możliwe, jeżeli wyrok wydany w sprawie o to dalej idące roszczenie nie usunie niepewności w zakresie wszelkich skutków prawnych, jakie wynikają lub mogą wyniknąć w przyszłości ze stosunku prawnego, którego istnienie zostało zakwestionowane.

Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury interes prawny istnieje, gdy istnieje niepewność stosunku prawnego lub prawa, wynikająca z obecnego lub przewidywanego ich naruszenia lub kwestionowania. Interes prawny zachodzi zatem nie tylko wtedy, gdy dotyczy obecnych stosunków prawnych i praw, ale dotyczy także przyszłych lub prawdopodobnych stosunków prawnych. Może on wynikać zarówno z bezpośredniego zagrożenia prawa powodów, jak i zapobiegać temu zagrożeniu. W kontekście powyższych rozważań ustalenie nieważności umowy kredytu było więc istotne z punktu widzenia powodów, bowiem miało ono znaczenie dla dalszych czynności stron w związku z udzielonym kredytem.

Sąd Odwoławczy podzielił również ocenę prawną dokonaną przez Sąd I instancji w zakresie nieważności umowy kredytu łączącej strony, wynikającej z przepisu art. 385 1 § 1 k.c.

Sąd Apelacyjny w pełni podzielił także stanowisko Sądu pierwszej instancji, co do abuzywności klauzul waloryzacyjnych zawartych w umowie łączącej strony, a w konsekwencji wobec ich wyeliminowania z jej treści, również co do jej nieważności.

Dokonując oceny na tym tle należy wskazać, że zgodnie z dyspozycją art. 385 1 §1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że nie zaistniały negatywne przesłanki, które wyłączałyby możliwość badania abuzywności zakwestionowanych postanowień. Status powodów, jako konsumentów nie budzi wątpliwości, a pozwany nie wykazał także, aby postanowienia umowy zostały z nimi indywidualnie uzgodnione. Bank nie sprostał także wymogowi jednoznacznego sformułowania postanowień umownych i nie zrealizował prawidłowo spoczywającego na nim obowiązku informacyjnego.

Co się tyczy realizacji ciążącego na przedsiębiorcy obowiązku informacyjnego, to wskazać należy, że nawet przyjmując, że umowna klauzula walutowa tj. powiązanie z walutą CHF przy wypłacie kredytu w złotych polskich oraz przy spłacie rat kredytu w złotych polskich została jasno i zrozumiale wyrażona i zawarta w umowie stron, a powodom przedstawiono również ryzyko z tym związane, to tylko gdyby w umowie strony postanowiły o indeksacji według kursu waluty obiektywnego, na wysokość którego ani bank, ani kredytobiorca nie mieliby wpływu, postanowienia waloryzacyjne nie wykazywałyby cech abuzywności. Istotnym pozostaje to, że sam fakt poinformowania o ryzyku kursowym nie jest tożsamy z wnioskiem, że żadne warunki umowne nie zawierają klauzul abuzywnych. Nie ma przy tym znaczenia odebranie od powodów oświadczenia o standardowej treści, że zostali poinformowani o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz są tego ryzyka świadomi. Co więcej, umowa nie zawiera mechanizmu chroniącego konsumenta przed zmianami kursów wykraczającymi poza standardowe, rynkowe fluktuacje, prowadzące do istotnego pogorszenia sytuacji kredytobiorcy w okresie kredytowania. Oznacza to, że ryzyko kursowe po stronie kredytobiorcy ma nieograniczony charakter i zostało w całości przeniesione na konsumenta. Stan taki jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta.

W § 1 ust. 1 umowy zawarte są wprawdzie oświadczenia powodów, że są świadomi ryzyka kursowego. W ocenie Sądu Apelacyjnego treść tego oświadczenia nie obrazowała w sposób istotny, rzetelny, czy też adekwatny skali ryzyka walutowego, które powodowie przyjęli na siebie zawierając sporną umowę. Treść oświadczenia inkorporowanego do umowy stanowiącej wzorzec umowny posługiwała się wyłącznie ogólnikowymi formułami, sporządzonymi na potrzeby wzorca umowy, a co za tym idzie nie sposób stwierdzić, iż w ten sposób bank wypełnił obowiązek informacyjny względem powodów.

Samo złożenie takiego oświadczenia nie oznacza, iż taką wiedzę o ryzyku faktycznie powodowie posiadali, a wręcz, że taką wiedzę mogli posiadać, chociażby możliwie najgłębiej zapoznali się z treścią umowy. W istocie przeczą temu okoliczności sprawy. Jak wynika z zeznań powodów, bank zaproponował im kredyt frankowy jako najkorzystniejszy. Nie ulega również wątpliwości to, że złożenie stosownych oświadczeń było warunkiem uzyskania kredytu.

Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, stanowiącej istotne obciążenie finansowe dla konsumentów, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Powyższy obowiązek powinien zatem zostać wykonany poprzez jednoznaczne i zrozumiałe poinformowanie, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardziej ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie bank nie określił w sposób dostatecznie precyzyjny i kompleksowy na czym ów polegał kwestionowany mechanizm i ryzyko jakie za sobą niesie. Nie wykonał zatem ciążącego na nim obowiązku w sposób dający konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty stosunku obligacyjnego, czy też ściślej rzecz ujmując, co do istoty zawieranej z bankiem transakcji.

Ponadto wskazać trzeba, że nie miało żadnego znaczenia to w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był denominowany czy indeksowany, gdyż stanowi to okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, nie z chwilą jej zawarcia. Treść klauzuli bada się na chwilę zawarcia umowy, a późniejsze jej wykonywanie pozostaje dla tej oceny indyferentne.

Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN - zasada prawna z 7.05. 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Powodowie takiej zgody nie udzielili, a w toku procesu konsekwentnie domagali się uznania umowy za nieważną, wskazując na rozprawie przed Sądem Okręgowym, że znane są im skutki takiego stanu rzeczy i godząc się na nie.

Podsumowując wątek związany z oceną abuzywności stosowanej klauzuli przeliczeniowej, stwierdzić należy, że klauzula zawarta w spornej umowie kredytowej kształtuje prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Opisana konstrukcja dawała pozwanemu bankowi możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, a których oszacowanie jest niemożliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Przy takich zapisach umowy, powodowie nie mieli możliwości określić rzeczywistej wysokości zadłużenia, w tym zakresie będąc uzależnionym od jednostronnych decyzji banku, co przeczy dobrym obyczajom i narusza równowagę stron stosunku zobowiązaniowego.

Nie sposób też przyjąć, by kwestionowane postanowienia umowne zostały indywidualnie uzgodnione. O indywidualnym uzgodnieniu postanowień można mówić wówczas, gdy powstały one przez wspólne uzgodnienie ich treści przez konsumenta i bank lub też, gdy zostały bankowi narzucone przez konsumenta. Dla uznania postanowień za indywidualnie uzgodnione nie jest wystarczające ustalenie, że cała umowa była przedmiotem negocjacji, ale należy ustalić, że ich przedmiotem były konkretne postanowienia, które potencjalnie uznać można za niedozwolone, a czego pozwany bank nie wykazał.

W konsekwencji, wobec braku określenia przez bank na etapie zawierania umowy w sposób precyzyjny i kompleksowy na czym polegał mechanizm przeliczeniowy denominacji i jakie ryzyko za sobą niesie, doszło do nierówności informacyjnej stron. A skoro pozwany bank nie dopełnił wymaganych od instytucji finansowych obowiązków informacyjnych, zastrzeżenie indeksacji kredytu było w świetle art. 385 1 § 1 k.c. sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Zgodnie z aktualnym orzecznictwem postanowienia umowy, określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Klauzule waloryzacyjne były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorców nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron.

Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 18 listopada 2021 r., C-212/20, wskazał, że art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany / denominowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu, uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej, stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę.

Istotne było, że w dacie umowy powodowie występujący w charakterze konsumenta nie byli w stanie ustalić, jak będzie kształtowało się zobowiązanie, co przesądza o rażącym naruszeniu ich interesów. Nie chodzi tu tylko o ekonomiczny wymiar takiego interesu, a o zawarcie w umowie postanowień, które powodują istotną nierównowagę stron umowy, oddając w ręce jednej, o silniejszej pozycji, możliwość dowolnego jej kształtowania, bez możliwości jakiejkolwiek ingerencji w jej treść i bez możliwości kontroli tak modyfikowanych postanowień, z braku danych co do metod ich ustalania. Niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku, które może mieć niebagatelne znaczenie dla kontrahenta, a którego wysokość jest dowolnie określana przez bank (por. m. in. wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17).

Przy uwzględnieniu powyższych uwag Sąd Apelacyjny ostatecznie uznał, że eliminacja ze stosunku prawnego postanowień uznanych za abuzywne (zgodnie z sankcją przewidzianą w art. 385 1 k.c. i art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13) w realiach rozpoznawanej sprawy prowadzić musiała do zniweczenia całego stosunku prawnego.

Jak wyżej wskazano klauzule przeliczeniowe związane są z charakterem zobowiązania kredytobiorców i stanowią główny element umowy (art. 69 ust. 2 Prawa bankowego) i po ich wyłączeniu, wbrew odmiennemu poglądowi apelującego, utrzymanie umowy nie jest praktycznie możliwe. Zgodnie z poglądami wyrażonymi w orzecznictwie TSUE (wyroki C-472/11, C-242/08, C-488/11) i przyjętymi w orzecznictwie Sądu Najwyższego (np. wyrok w sprawie II CSK 803/16, uchwała w sprawie III CZP 29/17, czy uchwała składu 7 sędziów – zasada prawna, z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21) jedynym sposobem przywrócenia skuteczności niedozwolonego postanowienia umownego jest udzielenie przez konsumenta następczej świadomej, wyraźnej i wolnej zgody, co w rozpoznawanej sprawie nie miało miejsca.

W niniejszej sprawie powodowie twierdzili o wadliwości postanowień umowy zawierających sporne klauzule waloryzacyjne, które skutkują nieważnością umowy kredytowej. W związku z tym, nie można przyjąć, aby przywrócona została skuteczność przedmiotowych postanowień umowy kredytowej.

W sprawie nie jest możliwe zastąpienie abuzywnych postanowień umowy kredytowej, przepisem o charakterze dyspozytywnym. Odnosi się to w szczególności do art. 358 § 2 k.c., który nie znajdzie zastosowania w niniejszej sprawie. W przedmiotowej umowie był przewidziany mechanizm denominacji, a strony nie spełniały świadczeń w walucie obcej. W takim więc przypadku wskazany przepis nie mógł mieć zastosowania. Nie można też pominąć faktu, że art. 358 § 2 k.c. nie obowiązywał w chwili zawierania przez strony umowy, co przy uwzględnieniu regulacji ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Przepisy wprowadzające Kodeks cywilny (art. XXVI-LXIV ustawy) wyklucza jego stosowanie. Podobnie, Sąd Apelacyjny nie znajduje jakichkolwiek podstaw dla stosowania innych przepisów prawa krajowego, dla rekonstrukcji stosunku zobowiązaniowego (umowy kredytowej), z treści którego wyeliminowano abuzywne klauzule przeliczeniowe.

Ostatecznie uznać więc należało za niedopuszczalne zastępowanie abuzywnych postanowień umowy łączącej strony innym mechanizmem wyliczenia kwot kapitałowo – odsetkowych. Niezależnie od tego, że żaden przepis prawa krajowego nie daje podstaw do zastąpienia owych klauzul abuzywnych innym postanowieniem, uzupełnienie po wyeliminowaniu klauzul stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy, które w istocie służyłoby ratowaniu sytuacji prawnej banku, który stosował niedozwolone postanowienia umowne.

W tym stanie rzeczy, Sąd Odwoławczy na postawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację strony pozwanej.

O kosztach postępowania odwoławczego (apelacyjnego i zażaleniowego) orzeczono w punkcie 2 orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. Na koszty te złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika powodów kwoty po 6750 zł za (4050 zł za apelację i 2700 zł za postępowanie zażaleniowe, wynikającej z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

Jacek Saramaga

ZARZĄDZENIE

1.  (...)

2.  (...)

3.  (...)