sygn. V ACa 220/22 5 października 2023 Sąd Apelacyjny w Katowicach

Wyrok z 5 października 2023, sygn. V ACa 220/22

Sygn. akt V ACa 220/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 października 2023 r.


Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

Sędzia SA Aleksandra Janas

Protokolant:

Kamil Szarek

po rozpoznaniu w dniu 5 października 2023 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa P. K. i B. K.

przeciwko (...) w W.

o ustalenie i zapłatę, ewentualnie o zapłatę

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach

z dnia 12 stycznia 2022 r., sygn. akt I C 574/21


zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 2 w ten sposób, że zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 108.086,99 (sto osiem tysięcy osiemdziesiąt sześć 99/100) złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 5 sierpnia 2021 r., a w pozostałej części roszczenie o odsetki oddala;

oddala apelację powodów w pozostałej części;

oddala apelację pozwanego;

zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 10.100 (dziesięć tysięcy sto) złotych z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych od dnia prawomocności postanowienia, którym je zasądzono, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.



SSA Aleksandra Janas



Sygn. akt V ACa 220/22

UZASADNIENIE


Powodowie B. K. i P. K. wystąpili do Sądu Okręgowego w Gliwicach z pozwem, w którym domagali się ustalenia nieważności umowy o kredyt hipoteczny (...) zawartej w dniu 31 lipca 2008 r. z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) w W. oraz zasądzenia od pozwanego kwoty 108.086,99 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 4 stycznia 2021 r., ewentualnie zasadzenia od pozwanego na rzecz powodów kwoty 51 579,73 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 4 stycznia 2021 r. Uzasadniając żądanie podali, że umowa, jaką zawarli z pozwanym, jest nieważna ponieważ zawiera klauzule abuzywne. Kwota dochodzona w ramach żądania głównego stanowi sumę świadczeń spełnionych na rzecz pozwanego na podstawie tej umowy.

Pozwany domagał się oddalenia powództwa i zasądzenia kosztów procesu, przecząc by postanowienia umowy były abuzywne i rodziły skutek w postaci jej nieważności.

Wyrokiem z 12 stycznia 2022 r. Sąd Okręgowy ustalił, że umowa o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 31 lipca 2008 r., zawarta pomiędzy B. K. i P. K. a (...) S.A Spółką Akcyjną Oddział w Polsce, poprzednikiem prawnym pozwanego(...)z siedzibą w W., jest nieważna zasądził od pozwanego na rzecz powodów 8086,99 zł z ustawowymi odsetkami od 12 stycznia 2022 r., a dalej idące powództwo oddalił, zasądził nadto od pozwanego na rzecz powodów koszty procesu w wysokości 11.817 zł, wraz z należnymi odsetkami ustawowymi.

Sąd ten ustalił min., że powodowie poszukiwali kredytu na sfinansowanie remontu domu, w związku z czym zdecydowali się na kredyt indeksowany do CHF, oferowany przez (...). Pracownice banku zapewniły powodów o stabilności oferowanego produktu. We wniosku kredytowym powodowie wskazali kwotę kredytu w wysokości 100 000 PLN oraz CHF jako walutę kredytu. Podpisali też oświadczenie związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej, w którym wskazali, że są świadomi ponoszenia ryzyka kursowego wynikającego z wahań kursu waluty, do której indeksowany jest kredyt oraz że są świadomi, że ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem banku oraz wysokość raty, że kredyt zostanie wypłacony w złotych na zasadach opisanych w regulaminie, a nadto że będąc w pełni świadomymi ryzyka kursowego rezygnują z możliwości zaciągnięcia kredytu w złotych i dokonują wyboru kredytu indeksowanego do waluty obcej. Dalej ustalono, że w dniu 31 lipca 2008 r. powodowie zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanego tj. (...) S.A. Spółka Akcyjna Oddział w Polsce z siedzibą w W., umowę o kredyt hipoteczny nr (...). Na tej podstawie Bank zobowiązał się oddać do dyspozycji powodów kwotę 100.000 zł z przeznaczeniem na dowolny na dowolny cel konsumpcyjny, przy okresie kredytowania wynoszącym 288 miesięcy. Kredyt był indeksowany do waluty obcej CHF, co zgodnie z definicją zawartą w Regulaminie kredytu hipotecznego oznaczało, że jest to kredyt oprocentowany według stopy procentowej opartej na stawce referencyjnej, dotyczącej waluty innej niż złoty, którego wypłata oraz spłata odbywa się w złotych w oparciu o kurs waluty obcej do złotych według Tabeli. Z kolei Tabela to Tabela kursów walut obcych obowiązującą w Banku (§ 2 pkt 2 i 12 Regulaminu). Wypłata (uruchomienie) kredytu indeksowanego do waluty obcej następowało w złotych według kursu nie niższego niż kurs kupna zgodnie z Tabelą obowiązującą w momencie wypłaty środków z kredytu. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu wyrażone było w walucie obcej i obliczane według kursu stosowanego przy jego uruchomieniu. Raty kredytu, jakie miały zostać spłacane, były wyrażone w walucie obcej i w dniu wymagalności pobierane były ze wskazanego w umowie rachunku bankowego prowadzonego w złotych, według kursu sprzedaży zgodnego z Tabelą obowiązującą w Banku na koniec dnia roboczego, poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu.

W dniu 8 sierpnia 2008 r. powodowie złożyli kolejne oświadczenie o zapoznaniu z ryzykiem kursowym i ryzykiem zmiennej stopy procentowej oraz o wpływie ryzyka kursowego na wysokość zobowiązania wobec banku. Jak ustalono, umowa została sporządzona na wzorcu, a przed jej podpisaniem nie poinformowano powodów o historycznych relacjach kursu CHF do PLN, bagatelizowano tez ryzyko kursowe.

Sąd ustalił też, że kredyt został wypłacony jednorazowo w dniu 4 września 2008 r. w wysokości 100.000 zł, co przy przeliczeniu po kursie 2,0202 dało 49.500,05 CHF. Na poczet swoich zobowiązań z umowy powodowie wpłacili łącznie kwotę 108.086,99 zł.

Powyższe ustalenia zostały poczynione na podstawie zgromadzonych dowodów, , przy czym pominięto wnioskowane przez pozwanego dowody z opinii biegłego oraz świadków A. S. i D. M. jako niemające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

W oparciu o powyższe ustalenia Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że powództwo jest zasadne, nie podzielając jednak argumentów powodów o nieważności umowy na podstawie art.,58 § 1 k.c. w związku z art.69 ust.1 Prawa bankowego oraz art.58 § 2 k.c. Podstawy nieważności Sąd upatrywał jednak w art. 353 1 1 k.c. i art. 385 1§ 1 i 2 k.c.

Wskazał Sąd, że zgodnie z art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą określić stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze stosunku), ustawie albo zasadom współżycia społecznego. Zasadniczym elementem każdego zobowiązania umownego jest możliwość obiektywnego i dostatecznie dokładnego określenia świadczenia. Przy określeniu świadczenia możliwe jest odwołanie się do konkretnych podstaw, możliwe jest również odwołanie się w tym zakresie do woli osoby trzeciej. Jednakże w każdym wypadku umowa będzie sprzeczna z naturą zobowiązania jako takiego, jeśli określenie świadczenia zostanie pozostawione woli wyłącznie jednej ze stron.

Powodowie zawarli z pozwanym umowę kredytu określanego jako indeksowany, czyli kredyt walutowy, w którym wysokość zadłużenia została wyrażona w walucie obcej CHF i jego wypłata dokonywana była w PLN, według kursu kupna dla dewiz, obowiązującego w pozwanym banku w dniu realizacji zlecenia płatniczego, według aktualnej tabeli kursów. Raty kredytu były wyrażone w walucie CHF i jednocześnie w umowie kredytowej ustalono, że spłata rat będzie się odbywała się w złotówkach, a wysokość CHF do PLN miała być obliczana wedle kursu sprzedaży CHF dla walut, obowiązujących w banku według aktualnej tabeli kursów. Zaznaczył jednocześnie, że w umowie stron brak jest precyzyjnych zasad, którymi bank miał się kierować przy ustalaniu kursów. Brak jest również przepisów prawa, które wpływają na sposób określania kursu przez pozwanego. Wskazane w umowie podstawy określania kursu mają charakter nieostry: kurs ma być ustalany przy zastosowaniu kursu bądź to kupna bądź to sprzedaży waluty obowiązującego w chwili bądź wypłaty kredytu bądź spłaty raty. Wedle Sądu, z punktu widzenia konsumenta tego rodzaju określenie jest całkowicie nieprzejrzyste, bowiem uniemożliwia mu sprawdzenie w jaki sposób bank ustala kurs CHF.

Odwołując się natomiast do art. 385 1 -385 3 k.c., stanowiącym implementację dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich stwierdził, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które zostały zawarte w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają jego interesy. Miał przy tym na uwadze, że kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem, a nadto określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.

Sąd uznał, że w niniejszej sprawie kontrola abuzywności nie została wyłączona ponieważ powodowie zawierając umowę mieli status konsumenta, a jej postanowienia nie zostały indywidualnie uzgodnione. Dalej Sąd Okręgowy stwierdził, że postanowienia umowy, które odwoływały się do bliżej nieokreślonych kursów, obowiązujących w banku, począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego, obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego, a nadto cedowały na rzecz banku prawa do kształtowania kryteriów przeliczeniowych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jego spłaty) w taki sposób, że nie były one ani jasne (transparentne) ani zrozumiałe dla konsumenta, nie były jednoznacznie określone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. oraz art.4 ust. 2 Dyrektywy 93/13/EWG.

Następnie Sąd Okręgowy dokonał badania, czy postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy powoda jako konsumenta. Stwierdził, że w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Jako sprzeczne z dobrymi obyczajami ocenił działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta (czy szerzej klienta), wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi. Dobre obyczaje to z kolei normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Podkreślił też Sąd, że powodowie nie zostali należycie poinformowani o ryzyku kursowym, jakie wiąże się z zawarciem umowy o kredyt walutowy.

Miał też na uwadze Sąd Okręgowy, że zgodnie z art.385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W związku z tym przy ocenie niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego, nie ma żadnego znaczenia w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód aby skorzystał z takich uprawnień. Postanowienie umowne ma niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę – tym bardziej, że jest to okoliczność, która w toku wykonywania umowy może się zmieniać – ale dlatego że daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. To samo postanowienie nie może zaś być abuzywne, bądź tracić takiego charakteru, jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień.

Podstawą przyjęcia wniosku o abuzywności klauzul umownych było umożliwienie na ich podstawie stosowania kursów wyznaczanych przez bank, przy ustalaniu kursu wypłaty kredyt oraz kursu jego spłaty, w sposób już wyżej opisany, czyli przyznanie przedsiębiorcy prawa do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń stron umowy. W konsekwencji kredytobiorca był narażony na arbitralność banku przy braku środków przewidzianych w umowie, które pozwoliłyby chociażby na późniejszą weryfikację prawidłowości kursu ustalonego przez bank. W ocenie Sądu stanowi to rażące naruszenie interesów konsumenta, narażając go na brak bezpieczeństwa i możliwości przewidzenia skutków umowy. Jest to przy tym postępowanie nieuczciwe, sprzeczne z dobrymi obyczajami, jako rażąco naruszające równowagę stron umowy na korzyść strony silniejszej, która nie tylko może żądać spełnienia świadczenia w określonej przez siebie wysokości, ale też korzystać z szeregu postanowień o charakterze sankcji (m.in. podwyższone karne oprocentowanie, możliwość wypowiedzenia umowy), gdyby konsument takiego świadczenia nie spełniał. Odwołując się do wypowiedzi judykatury Sąd Okręgowy wskazał przy tym, że uznanie klauzuli spreadu walutowego za postanowienie niedozwolone można uznać za pogląd ugruntowany zarówno na gruncie dyrektywy, jak również w prawie polskim.

Sąd Okręgowy stanął także na stanowisku, że po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych nie było możliwości zastąpienia ich innymi przepisami o dyspozytywnym charakterze, zwłaszcza zaś wobec jednoznacznego stanowiska powoda, który takim zabiegom się sprzeciwiał. Wszystko to skutkowało nieważnością umowy, a w konsekwencji Sąd uznał powództwo o ustalenie za zasadne. Zaznaczył przy tym, że z uwagi na to, że okres kredytowania jeszcze nie upłynął, powód miał interes prawny w wytoczeniu powództwa. Roszczenie o zapłatę ocenił jako zasadne w świetle art.405 i art.410 § 1 k.c., jednak tylko do kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy świadczeniem spełnionym przez powodów i uzyskanym od banku. W pozostałym zakresie powództwo nie było zasadne ponieważ, zgodnie z przytoczonym przez Sąd poglądem, odzwierciedlającym tzw. teorię salda, w pozostałym zakresie nie doszło do wzbogacenia banku kosztem powodów. Orzeczenie o odsetkach zapadło na podstawie art. 455 k.c. w związku z art. 481 § 1 k.c., a o kosztach procesu na podstawie art. 100 k.p.c.

Wyrok zaskarżyły obie strony – powodowie w części, w jakiej ich żądanie zapłaty zostało oddalone, a pozwany – w części, w jakiej powództwo uwzględniono oraz co do kosztów procesu.

Powodowie zarzucili naruszenie przepisów postępowania, a to: art.321 § 1 k.p.c. poprzez orzeczenie ponad żądanie, polegające na orzeczeniu o zwrocie uruchomionego kredytu, choć pozwana takiego żądania nie zgłaszała, co skutkowało pozbawieniem powodów prawa do obrony, a nadto art.98 § 1i 3 k.p.c. w związku z art.198 § 2 k.p.c. i § 15 ust.3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych poprzez zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w wysokości stawki minimalnej, choć nakład pracy pełnomocnika uzasadniał przyznanie tych kosztów w wysokości podwójnej stawki. Zarzucili nadto naruszenie prawa materialnego: art.409 k.c. i art.410 § 1 i 2 k.c. w związku z art.405 k.c., a także art.498 k.c. poprzez zastosowanie tzw. teorii salda, a nie teorii dwóch kondykcji, zakładającej odrębny byt świadczeń spełnionych przez strony nieważnej umowy, art.455 k.c. w związku z art.6 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym, a także art.481 § 1 k.c. poprzez zasądzenie odsetek dopiero od dnia wyrokowania, choć stosownie d powołanych przepisów były one należne w terminie wyznaczonym przez wezwanie do zapłaty skierowane do pozwanego przed procesem. W oparciu o te zarzuty powodowie domagali się zmiany wyroku w części oddalającej powództwo poprzez zasądzenie na ich rzecz całej dochodzonej kwoty wraz z odsetkami, a także kosztów procesu uwzględniających podwójną stawkę wynagrodzenia pełnomocnika, wnieśli również o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Pozwany zarzucił natomiast naruszenie prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy:

  • art.233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego, a w konsekwencji poczynienie wadliwych ustaleń faktycznych odnoszących się tego, że postanowienia umowne, w których określono sposób przeczenia kursu waluty nie zostały indywidualnie uzgodnione, że w sprawie doszło do rażącego naruszenia interesów konsumenta oraz sprzeczności z dobrymi obyczajami postanowień umownych odnoszących się do klauzul waloryzacyjnych zawartych w Regulaminie oraz że postanowienia te nie zostały sformułowane jednoznacznie, prostym i zrozumiałym językiem, że pozwany dysponował zupełną swobodą i dowolnością w kształtowaniu kursów walut mających zastosowanie do umowy, co narażało konsumenta na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji banku w tym zakresie oraz że bank miał możliwość uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, że bank nie zrealizował wobec kredytobiorców obowiązków informacyjnych w zakresie skutków ciążącego na nich ryzyka kursowego;

  • art.227 k.p.c. w związku z art.235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art.271 1 k.p.c. poprzez wadliwie pominięcie dowodu z zeznań świadków A. S. i D. M., czym Sąd uniemożliwił wszechstronne ustalenie okoliczności sprawy przy uwzględnieniu informacji posiadanych przez świadków co do przebiegu procesu zawierania umowy,

  • art.19 k.p.c. w związku z art.21 k.p.c. i § 25 § 2 k.p.c. oraz § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych – poprzez nierozpoznanie zgłoszonego przez pozwanego zarzutu wadliwego oznaczenia wartości przedmiotu sporu, co doprowadziło do jej określenia na kwotę 208.087 zł, a tym samym na wysokość zasądzonych kosztów procesu.

W apelacji pozwanego podniesiono również zarzuty naruszenia prawa materialnego:

  • art.189 k.p.c. poprzez błędną wykładnię polegająca na uznaniu, że powodom przysługuje interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy,

  • art.353 1 k.c. w związku z art.58 § 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że konstrukcja indeksacji w zakresie odesłania do kursów waluty ustalanych przez bank w Tabelach Kursów i Opłat przyjęta w umowie, została ukształtowana z naruszeniem granic swobody umów (poprzez przyznanie pozwanemu dowolności w oznaczeniu świadczenia), co prowadzi do nieważności całej umowy,

  • art.385 1 § 1 i 2 k.c. w związku z art.58 § 1 i 3 k.c. poprzez ich zastosowanie i przyjęcie, że § 7 ust.4 oraz § 9 ust.2 pkt 1 Regulaminu stanowią niedozwolone postanowienia umowne, a bezskuteczność postanowień indeksacyjnych prowadzi do nieważności umowy w całości,

  • art.358 § 1 i 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i tym samym zanegowanie możliwości zastąpienia warunku umownego uznanego za nieuczciwy przepisem ustawowym w nowym brzmieniu przyjętym już po zawarciu umowy.

W oparciu o te zarzuty pozwany domagał się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje stosownie do wyniku sporu i przy uwzględnieniu, że wartość przedmiotu zaskarżenia wynosi 8.087 zł. Na podstawie art.368 § 1 pkt 4 k.p.c. w związku z art.227 k.p.c. domagał się dopuszczenia dowodu z zeznań świadka A. S. na okoliczności wskazane w apelacji, a dotyczące zaoferowania powodom kredytu hipotecznego w złotych i nieskorzystania przez nich z tej oferty, możliwości dokonania wyboru waluty kredytu hipotecznego, wyjaśnienia powodom kwestii ryzyka walutowego oraz ich świadomości i akceptacji jego istnienia, możliwości podjęcia negocjacji w zakresie warunków kredytu i indywidualnego uzgodnienia umowy przez strony, zasad orz mechanizmu wypłaty przez pozwanego kwoty udzielonego kredytu, możliwości jego przewalutowania, możliwości spłacania bezpośrednio w walucie obcej, zastosowania do umowy kredytu ze stroną powodową ustalanych przez bank zasad udzielania kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego oraz treści tych zasad, istnienia w banku w dacie złożenia przez powodów wniosku kredytowego oraz zawarcia umowy różnych ofert dostępnych kredytów, możliwości spłaty kredytu indeksowanego bezpośrednio w walucie indeksacji i warunków takiej spłaty, istnienia różnicy pomiędzy kredytami indeksowanymi do CHF a kredytami złotowymi udzielanymi przez pozwany bank, w tym wysokości raty takich kredytów w dacie zawarcia umowy oraz stosowania przez bank kursu kupna orz sprzedaży CHF ustalanego oparciu o obiektywne kryteria rynkowe oraz czynniki ekonomiczne w korelacji z kursem NBP.

Na wypadek oddalenia wniosku o złożenie przez wskazanego świadka zeznań na piśmie, pozwany domagał się dopuszczenia dowodu z zeznań świadka D. M., na te same okoliczności.

Powodowie sprzeciwiali się uwzględnieniu wniosku. Każda ze stron wniosła o oddalenie apelacji przeciwnika procesowego i zasądzenie związanych z tym kosztów postępowania apelacyjnego.

Postanowieniem z 13 kwietnia 2022 r. Sąd Apelacyjny sprawdził oznaczoną przez pozwanego wartość przedmiotu zaskarżenia i ustalił jej wysokość na 108.087 zł (k.329).

Na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik pozwanego podniósł na zarzut zatrzymania, odwołując się w tej materii do treści odpowiedzi na pozew.


Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje.

Apelacja powodów jest zasadna, natomiast apelacja pozwanego podlega oddaleniu.

W zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny akceptuje i czyni własnymi.

Nie mogą odnieść skutku podniesione w apelacji pozwanego zarzuty wadliwych ustaleń faktycznych, będące – wedle zarzutów apelacji – wynikiem wadliwej oceny dowodów, tj. naruszenia art.233 § 1 k.p.c. Pozwany kwestionował ustalenia Sądu Okręgowego dotyczące braku indywidualnego ustalenia postanowień umowy, a postanowienia umowy i regulaminu nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, że w sprawie doszło do rażącego naruszenia interesów powodów jako konsumentów, że nie byli oni w stanie oszacować kwoty, jaką mieli faktycznie otrzymać i kwoty, jaką mieli w przyszłości świadczyć, że bank miał uprawnienie do jednostronnego kształtowania wysokości kwoty wypłaconego kredytu oraz kształtowania kursów walut oraz wywiązanie się z obowiązku informacyjnego, a także pominięcie, że kurs franka szwajcarskiego wzrósł na skutek okoliczności od banku niezależnych.

Jak się zgodnie przyjmuje w judykaturze, istota tego zarzutu sprowadza się do braku logicznych powiązań pomiędzy wnioskami wynikającymi z dowodów, a podstawą faktyczną rozstrzygnięcia. Zarzut jest zasadny wtedy, jeśli poczynione w sprawie ustalenia nie znajdują oparcia w dowodach albo wręcz pozostają z nimi w sprzeczności w taki sposób, że nie dają się pogodzić z tymi dowodami. Obowiązkiem skarżącego jest wskazanie które ustalenia są dotknięte tą wadą oraz do którego dowodu zarzut się odnosi, przy czym winien on także wyjaśnić jakie przepisy procesowe zostały naruszone przy dokonywaniu – wadliwych wedle skarżącego – ustaleń faktycznych. Dopiero bowiem wtedy, w granicach związania zarzutem (zob. uchwała SN 7 sędziów - zasada prawna z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07) sąd odwoławczy ma możliwość dokonania oceny, czy w istocie wytknięte nieprawidłowości w sprawie miały miejsce, a jeśli tak, czy w istotny sposób wpłynęły na treść rozstrzygnięcia. Nie jest natomiast wystarczające ogólnikowe powołanie się na bliżej niesprecyzowane dowody, z którymi mają pozostawać w sprzeczności fakty przyjęte za podstawę orzekania, ani przedstawienie własnej wersji wydarzeń. Ponadto sprzeczność ma dotyczyć faktów, a nie oceny prawnej.

Odnosząc to do niniejszej sprawy – uzasadniając zarzuty apelacji pozwany odwołał się do własnej interpretacji pojęcia „indywidualnie uzgodnione” oraz do własnej oceny praktyki polegającej na stosowaniu tabel kursów walutowych i sposobu ich kształtowania. Nie zanegował jednak ustaleń faktycznych jako takich i nie wskazywał na ich sprzeczność z treścią zgromadzonych dowodów, kwestionował natomiast wnioski, jakie wywiódł z nich Sąd Okręgowy. Mimo, że pozwany odwołał się do dokumentów postaci „Oświadczenia wnioskodawcy związanego z ubieganiem się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej”, „Oświadczenia wnioskodawcy związanego z ubieganiem się o kredyt hipoteczny oprocentowany zmienną stopą procentową”, wniosku kredytowego, decyzji kredytowej, umowy, „Oświadczenia wnioskodawcy związanego z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką”, to jednak nie wskazał w jakim zakresie poczynione przez Sąd ustalenia pozostają w sprzeczności z treścią tych dowodów, a nie ich interpretacją przedstawioną w apelacji.

W pierwszej kolejności skarżący zakwestionował konstatację Sądu Okręgowego, że pomiędzy stronami nie doszło do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy dotyczących sposobu przeliczenia waluty. Twierdził, że zaproponowanie treści umowy przez jedną ze stron nie przesądza o braku jej indywidualnego uzgodnienia, czy też o jej narzuceniu.

O indywidualnym uzgodnieniu można mówić wtedy, gdy konsument miał rzeczywisty wpływ na postanowienia umowy. W judykaturze i doktrynie przyjmuje się, że sformułowanie to należy rozumieć ściśle, a więc jedynie jako sytuację, w której konsument faktycznie wpłynął na treść postanowienia, tzn. zaproponował ją, doprowadził do jej modyfikacji albo przynajmniej zgodził się na pozostawienie postanowienia bez zmian w toku indywidualnych, swobodnych negocjacji. Gdy natomiast przedmiotem oceny jest postanowienie, którego obowiązywanie jest wynikiem wyboru dokonanego przez konsumenta spośród wielu, ściśle określonych możliwości (np. przez zaznaczenie jednej z opcji na formularzu), to ze względu na ograniczenie możliwości wyboru do przygotowanych uprzednio (jednostronnie) opcji, należy uznać, że postanowienie takie nie było przedmiotem negocjacji (R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2018, art. 385(1), art. 385(2), art. 385(3)).

Wbrew odmiennemu stanowisku pozwanego, za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 3 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz postanowienie, które rzeczywiście negocjował. To, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem (wyroki Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 14 grudnia 2017r., I ACa 447/17 i z 20 grudnia 2017r., I ACa 606/17). W sprawie nie było przedmiotem sporu, że powodowie zapoznali się z treścią umowy i mieli realny wpływ na datę jej zawarcia, określenie kwoty kredytu i liczbę rat, w których kredyt miał być spłacany. Nie wystarcza to jednak do uznania, że doszło do zrealizowania określonej w art. 385 1 § 3 k.c. przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umowy normujących klauzule waloryzacyjne. W tej materii konieczne byłoby bowiem udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia tych klauzul, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsumenci mieli realny wpływ na treść normujących je postanowień umownych, albo udowodnienie, że zostały one sformułowane przez konsumentów i włączone do umowy na ich żądanie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 czerwca 2021r., V ACa 127/21). Takie zaś okoliczności bezsprzecznie nie zostały w sprawie wykazane, czego nie kontestują nawet zarzuty apelacji.

Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje ( art. 385 1 § 4 k.c.), a więc w praktyce na przedsiębiorcy, który dąży do wyłączenia postanowienia spod kontroli przewidzianej w art. 385 1 k.c. Tymczasem pozwany, odwołując się do wymienionych wyżej dokumentów, nie naprowadził okoliczności, które świadczyłyby o tym, że zawarcie umowy stron zostało poprzedzone indywidualnym uzgodnieniem jej postanowień, zwłaszcza tych dotyczących sposobu przeliczania kursów waluty. Przeczą temu także zeznania powodów, a pozwany nie zdołał podważyć ich mocy dowodowej.

Ostatecznie zgodzić się więc trzeba z Sądem Okręgowym, że w sprawie nie doszło do wykazania, że postanowienia umowy strony zostały uzgodnione indywidualnie (w takim kontekście należy rozumieć min. wypowiedź Sądu, że powodowie nie mieli wpływu na treść umowy), co umożliwiało dokonanie ich oceny pod kątem abuzywności.

W pozostałym zakresie zarzut dotyczy kwestii o charakterze materialnoprawnym, związanych z wypełnieniem przesłanek z art.385 1 § 1 k.c. Bez znaczenia pozostaje natomiast okoliczność, że do wzrostu kursu CHF jako takiego doszło z przyczyn od pozwanego niezależnych. Nie jest to okoliczność, która miałaby znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.

Nie są zasadne również pozostałe zarzuty naruszenia prawa procesowego. Twierdził skarżący, że Sąd Okręgowy uchybił normom art.227 k.p.c. w związku z art.235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art.271 1 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadków A. S. i D. M.. Sąd Apelacyjny stanowiska tego nie podziela. Wymienieni świadkowie mieli złożyć zeznania dotyczące procedur, jakie obowiązują w banku przy zawieraniu umów takich jak ta, której dotyczy niniejsze postępowanie, a także co do zasad kształtowania kursów walut obcych. Zasadnie jednak Sąd Okręgowy odmówił uwzględnienia wniosku dowodowego. Bezsprzecznie żaden ze świadków nie brał udziału w czynnościach związanych z zawarciem umowy stron i nie miał z powodami żadnego kontaktu. Świadkowie nie mają zatem wiedzy o okolicznościach badanego wypadku, zaś informacje o charakterze ogólnym nie są przydatne do rozstrzygnięcia sprawy. Nie mają też znaczenia pozostałe okoliczności, które dotyczą mechanizmu kształtowania kursów walut obcych. Problem nie polega bowiem na tym, czy w ogóle można było dokonać weryfikacji zasad, na jakich odbywało się tworzenie kursów i czy, a jeśli tak, odbiegały one od wartości rynkowych. Istotne jest, czy postanowienie umowy odwołujące się do tabel kursowych spełniało wymóg transparentności.

Te same względy doprowadziły Sąd Apelacyjny do przekonania, że zbędne jest przeprowadzenie dowodu z zeznań tych świadków w postępowaniu apelacyjnym, co doprowadziło do oddalenia wniosku dowodowego po myśli art.235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art.391 § 1 k.p.c.

W świetle postanowienia Sądu Apelacyjnego z 13 kwietnia 2022 r. w przedmiocie ustalenia wartości przedmiotu zaskarżenia apelacją pozwanego (co do żądania ustalenia nieważności umowy) na 108.087 zł (k.329) i zważywszy, że przedmiotem pozwu było również żądanie zasądzenia kwoty 108.086,99 zł, nie może odnieść skutku także zarzut naruszenia art.19 k.p.c. w związku z art.21 k.p.c. i art.25 § 2 k.p.c. Przyjęta przez Sąd wartość przedmiotu sporu odpowiada bowiem wartości przedmiotów zaskarżenia obu apelacji, a tym samym nie została zawyżona.

Nie doszło również do naruszenia przepisów prawa materialnego.

Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art.189 k.p.c. poprzez wadliwie przyjęcie, że powodom przysługuje interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy. Przesłanka ta jest spełniona nie tylko wówczas, gdy dotyczy obecnych stosunków prawnych i praw, ale dotyczy także przyszłych lub prawdopodobnych stosunków prawnych. Oznacza to, że ocena istnienia interesu musi uwzględniać to, czy wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości co do danego stosunku prawnego i czy definitywnie zakończy spór na wszystkich płaszczyznach tego stosunku lub mu zapobiegnie, a więc czy sytuacja powoda zostanie jednoznacznie określona. Obiektywny charakter interesu prawnego nie może być wyabstrahowany od okoliczności sprawy, bo podstawą niepewności co do stanu prawnego są konkretne okoliczności faktyczne, które miały wpływ na ukształtowanie stosunku prawnego lub prawa i które stanowią przyczynę sporu, niejednokrotnie na różnych płaszczyznach prawnych. Dlatego też nie można zakwestionować interesu prawnego w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma ono znaczenie zarówno dla obecnych jak i przyszłych możliwych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw, czy sytuacji prawnej podmiotu występującego z żądaniem (z uzasadnienia wyroku SA w Gdańsku z dnia 6 lipca 2020 r., V ACa 52/20). Odwołując się do tych kryteriów trzeba uznać, że powodowie wykazali w niniejszej sprawie istnienie interesu prawnego jako przesłanki powództwa o ustalenie z art. 189 k.p.c. ponieważ konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się wyłącznie do aktualizacji obowiązku świadczenia przez pozwaną, lecz wpływają na określenie treści praw i obowiązków powodów jako jej dłużników. Umowa będąca przedmiotem oceny w niniejszym postępowaniu stanowi długoterminowy stosunek prawny, a wynikające z niego zobowiązanie nie zostało wykonane w całości. Ponadto z zawartą umową pozostają w związku utrzymujące się formy zabezpieczenia. W takim stanie rzeczy wyrok wydany na podstawie art.189 k.p.c. ureguluje ostatecznie stosunek istniejący pomiędzy stronami.

Zgodzić się też trzeba z Sądem Okręgowym, że w sprawie wystąpiły przesłanki abuzywności, o jakich mowa w art.385 1 § 1 k.c. Wiążą się one z zastosowanym w umowie mechanizmem indeksacji, powiązanym z tabelami kursowymi.

Oceniając treść klauzul waloryzacyjnych w aspekcie przesłanek rażącego naruszenia interesów konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami stwierdzić trzeba, że ukształtowanego nimi świadczenia kredytobiorców, polegającego na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem kupna i kursem sprzedaży waluty, nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie banku. Z treści umowy nie wynika, by wolą stron było wprowadzenie do umowy usługi kantorowej banku (klauzule miały normować jedynie mechanizm indeksacyjny), a zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązany byli kredytobiorcy, a nadto konstytuowało stan fikcyjny wyrażający się w przyjęciu, że powodowie uzyskali kredyt wyższy niż rzeczywiście wykorzystany (o różnicę między kursem kupna i sprzedaży CHF). Takie ukształtowanie warunków umowy powodowało, że już w chwili jej zawarcia, bez zajścia żadnego zdarzenia, a nawet bez zmiany obowiązującego w banku kursu CHF, powodowie zostali obciążeni spłatą kapitału kredytu w wysokości wyższej niż rzeczywiście wykorzystana. Obciążenie powodów dodatkowym, ukrytym i nie znajdującym podstawy prawnej świadczeniem (o nieustalonej w dacie zawierania umowy wysokości), a nadto oprocentowaniem od tej kwoty było nieuczciwe i ewidentnie naruszało interesy konsumentów oraz dobre obyczaje.

Jeśli zaś idzie o problem tabel kursowych – w ocenie Sądu Apelacyjnego odwołanie się do kursów walut ogłaszanych w tabelach banku rażąco narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego, a prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi przewidzenie wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych. Powyższych wniosków wypływających z abstrakcyjnej kontroli abuzywności takich postanowień, nie wzrusza kontrola indywidualna dokonana w realiach sprawy. Stosując do przeliczenia tworzoną przez siebie tabelę kursów bank narzucił powodom jako swoim dłużnikowi sposób ustalenia wysokości kwoty podlegającej wypłacie i zwrotowi, tym samym przydał sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość ich zobowiązania kredytowego. W tej sytuacji abuzywnego charakteru tych klauzul nie wyłączyłoby nawet stwierdzenie, że stosowane przez pozwany bank kursy walut nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne, ani od średniego kursu NBP, ani nawet ustalenie, że ogólny koszt kredytu udzielonego na warunkach przewidzianych w umowie nie odbiegał od kosztów kredytu w tożsamej wysokości, który udzielony byłby według warunków przewidzianych dla kredytów złotówkowych. Okoliczności te nie zmieniają bowiem faktu, że kursy walut były kształtowane przez bank arbitralnie w tym znaczeniu, że kredytobiorcy nie mieli żadnego wpływu ani na metodologię ustalenia kursów walut, ani dobór zastosowanych kryteriów i ich wagę, co w konsekwencji prowadziło do określenia wysokości zobowiązań powodów jednostronnie przez bank.

Odnosząc się zaś do zasad ustalania tabel kursowych, w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnych utrwalony jest już pogląd, że postanowienia umowy określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie (tzn. bez żadnego udziału drugiej strony umowy, a nawet bez jej wiedzy i zgody) kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. W judykaturze nie budzi wątpliwości, że abuzywne są wzorce umowne, które określają wysokość należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów. Nie sposób mówić o spełnieniu warunku transparentności, skoro umowa (ani inne regulacje stanowiące jej integralną część) nie zawierały żadnych postanowień umożliwiających ustalenie zasad, w oparciu o które pozwany tworzy wspomniane tabele.

Z utrwalonego poglądu judykatury wynika też, że używane we wzorcach zwroty typu „bieżące notowania kursów wymiany walut”, „rynek międzybankowy”, „rynek krajowy”, „różnica stóp inflacji”, „różnica stóp procentowych”, „płynność rynku walutowego”, czy też „stan bilansu płatniczego i handlowego” mają charakter niedookreślony. Nie wynika z nich, z jakich konkretnie źródeł pozwany pozyskuje informacje, na podstawie których ustala kursy walut. Takie nietransparentne postanowienia, które uprawniają do jednostronnego ustalenia kursów walut, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyrok SN z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18, w którym zwraca się też uwagę, że potencjalna częstotliwość dokonywania przez bank modyfikacji jest dowolna, a konsumenci nie mają żadnego wpływu i możliwości reakcji na takie działanie banku). Tym bardziej więc tak sformułowane zastrzeżenie należy odnieść do regulacji, która nawet nie przybliża sposobu ustalenia kursów waluty, istotnych dla obliczenia wysokości świadczenia kredytobiorców.

Nie ma przy tym znaczenia, że powodowie mogli w każdym czasie ustalić na stronie internetowej banku aktualny w danej chwili kurs przeliczeniowy, skoro i tak nie mieli żadnego wpływu czynniki, w oparciu o które kurs ten był wyznaczany.

Zaznaczyć przy tym należy, że powodowie nie mieli możliwości uniknięcia zastosowania niekorzystnego dla nich mechanizmu indeksacji ponieważ to nam właśnie opierała się istota umowy. Od początku było też wiadomo, że powodowie zamierzają uzyskać środki w PLN i że w tej walucie będą spłacać swoje zobowiązanie.

Zgodnie z art. 385 1§1 k.c. konsekwencją uznania klauzul waloryzacyjnych za abuzywne jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi. Obowiązkiem sądu jest więc zbadanie, czy po wyeliminowaniu tych niedozwolonych klauzul, umowa kredytu może obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należy uznać ją za nieważną, w szczególności ze względu na brak któregoś z koniecznych elementów takiej umowy.

Stwierdzenie, że strony są związane umową w pozostałym zakresie ( art. 385 ( 1) § 2 k.c.), zakłada bowiem, iż ów pozostały zakres wystarczy dla określenia praw i obowiązków stron. Jeżeli niedozwolone okazało się postanowienie określające konieczny element stosunku prawnego, wówczas ze względu na brak minimalnego konsensu umowa będzie musiała zostać w całości uznana za nieskuteczną. Wykładnia ta pozostaje w zgodzie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG, który stanowi wprawdzie, że klauzule abuzywne nie są wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części wiąże strony, jednakże z dodatkowym zastrzeżeniem: jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. R.Trzaskowski, tamże). Sąd nie może natomiast – co wynika także z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – zmienić (zredukować) treści klauzuli abuzywnej w taki sposób, by nadać jej kształt respektujący interesy konsumenta. Wskazówka taka wynika z wyroku TSUE z dnia 14 czerwca 2012 r. C-618/10, Banco Español de Crédito SA v. Joaquín Calderón Camina , w którym Trybunał stwierdził, że „sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa ta powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego”. Trybunał odwołał się także do celu dyrektywy 93/13/EWG polegającego na ochronie konsumentów znajdujących się w słabszej pozycji względem przedsiębiorców oraz do wynikającego z art. 7 ust. 1 w zw. z jej motywem 24 zobowiązania do zapewnienia stosownych i skutecznych środków mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami (pkt 66–68). Zdaniem Trybunału, gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (pkt 69). Ostatecznie Trybunał uznał, że nie można rozumieć art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG jako umożliwiającego sądowi krajowemu, w wypadku gdy stwierdzi on istnienie nieuczciwego warunku w umowie zawartej pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem, zmianę treści rzeczonego warunku zamiast zwykłego niestosowania go (pkt 71). Wyjątkowa możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym jest zresztą ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany (tak ostatnio wyrok TSUE z 8 września 2022 r., C-80/21, E.K. i inni, podobnie wyrok z dnia 3 października 2019 r., Dziubak, C-260/18, EU:C:2019:819, pkt 48 i przytoczone tam orzecznictwo). Trybunał konsekwentnie stoi więc na stanowisku, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność nie pociąga za sobą nieważności tej umowy w całości, zastąpić ten warunek przepisem dyspozytywnym prawa krajowego. Taką samą konkluzję Trybunał wywiódł co do możliwości zastąpienia wadliwego warunku umownego wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je. Sądy krajowe są bowiem zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści.

W świetle przedstawionych wywodów trafne było przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że usunięcie z umowy klauzul indeksacyjnych ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego. Ich wyeliminowanie nie pozwoli bowiem obliczyć sumy, jaką powodowie zobowiązani są zwrócić pozwanemu z tytułu kredytu. Po eliminacji klauzul abuzywnych w umowie nie pozostają elementy pozwalające rozliczyć tę umowę jako umowę kredytu złotówkowego, a sąd nie jest władny uzupełniać powstałych w ten sposób luk. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce ustalonego oprocentowania LIBOR, oprocentowania WIBOR, czy w miejsce ustalanego przez pozwanego kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, czy innego) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy ponieważ wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art. 385 1 k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji. Podstawy takiej nie stanowi art. 358 § 2 k.c., ponieważ nie obowiązywał on w chwili zawierania przez strony umowy, poza tym nie może on znaleźć zastosowania na zasadzie analogii. Dodatkowo przepis ten odnosi się do określenia sposobu spełnienia zobowiązania wynikającego z ważnej czynności prawnej (poprzez dopuszczenie zapłaty w innej walucie), podczas gdy problem rozpatrywany w niniejszym postępowaniu dotyczy samej ważności umowy jako źródła zobowiązania.

Uznanie nieważności umowy jako sankcji będącej skutkiem zawartych w niej postanowień abuzywnych, czyni zbędnym szczegółowe rozważanie zagadnienie nieważności umowy na podstawie art.353 1 k.c. w związku z art.58 § 1 k.c.

Zasadna okazała się apelacja powodów, choć nie wszystkie podniesione w niej zarzuty zasługiwały na uwzględnienie. Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art.321 § 1 k.p.c. W sprawie nie doszło do sytuacji, w której Sąd Okręgowy orzekałby o żądaniu, które nie zostało zgłoszone. Przedmiotem oceny były dwa żądania pozwu – o ustalenie nieważności czynności prawnej oraz o zapłatę. Rozstrzygając o tym drugim Sąd Okręgowy zastosował wykładnię art.405 k.c. w związku z art.410 k.c. określaną jako teoria salda. Nie oznacza to jednak, że wziął pod rozwagę roszczenie, którego pozwany nie zgłosił (o zwrot świadczenia spełnionego na rzecz powodów). Przeciwnie, odwołując się do różnicy poglądów w judykaturze i doktrynie, Sąd uznał, że właściwy sposób rozumienia tych przepisów wymaga zbadania, czy – zważywszy na wysokość świadczenia otrzymanego i spełnionego – po stronie powodów doszło do bezpodstawnego wzbogacenia, uzasadniającego zasądzenia żądanej kwoty.

Zagadnienie to było przedmiotem licznych wypowiedzi judykatury, w konsekwencji których utrwalił się pogląd, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.), a kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Sąd Apelacyjny podziela to stanowisko. W razie stwierdzenia nieważności umowy każda ze stron może domagać się od drugiej strony zwrotu tego, co sama świadczyła w jej wykonaniu. Ani powstanie roszczenia o zwrot, ani jego wysokość, nie są uzależnione od bytu i wysokości roszczenia, jakie przysługuje drugiej stronie. Sąd nie jest też uprawniony do dokonania kompensaty i wyliczenia salda obu roszczeń, jeżeli nie towarzyszy temu oświadczenie uprawnionego wierzyciela, spełniające przesłanki z art.498 k.c. Podstawy ku temu nie stanowi art.410 § 1 k.c., zgodnie z którym przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że art.405 i nast. k.c. należy stosować odrębnie do każdego świadczenia nienależnego w tym znaczeniu, że każde świadczenie z osobna podlega ocenie na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, niezależnie od oceny obejmującej świadczenie przeciwstawne (z uwzględnieniem przesłanek takich jak: przesunięcie majątkowe bez podstawy prawnej i wzbogacenie się podmiotu uzyskującego przysporzenie kosztem tego, kto spełnia świadczenie w wypadkach wymienionych w art.410 § 2 k.c.). Przeciwko tzw. teorii salda przemawia również i to, że jej stosowanie, sprowadzające się do przyznania uprawnionemu wierzycielowi jedynie nadwyżki świadczenia spełnionego nad otrzymanym, jest ograniczone do wypadków świadczeń jednorodzajowych. Zabieg taki jest natomiast wykluczony w wypadkach, w których świadczenia spełnione w wykonaniu nieważnej umowy wzajemnej przybierają odmienną postać, np. w razie zawarcia nieważnej umowy sprzedaży, w której świadczeniu sprzedawcy polegającego na przeniesieniu na nabywcę własności rzeczy, odpowiada świadczenie wzajemne polegające na zapłacie ceny.

Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy – jak ustalono, na poczet zobowiązania z nieważnej umowy powodowie zapłacili na rzecz banku kwotę 108.086,99 zł, co było w sprawie bezsporne. Ponieważ czynność prawna, tj. umowa kredytu zobowiązująca do świadczenia, była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia, ma ono charakter nienależny w rozumieniu art.410 § 1 k.c. w związku z art.405 k.c. Niezależnie zatem od roszczeń, jakie mogły przysługiwać pozwanemu w związku ze spełnieniem jej świadczenia, powodowie mogą żądać zwrotu tego, co sami świadczyli. Ich żądanie jest uzasadnione, tak co do należności głównej, jak i częściowo w zakresie odsetek.

Jeśli chodzi o odsetki – Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że wymagalność żądania zwrotu świadczenia nienależnego, również w wypadku dotyczącym umów uznanych na nieważne na skutek abuzywności ich postanowień, należy rozstrzygać na zasadach ogólnych. Konieczność zbadania, czy stwierdzenie nieważności umowy nie pociągnie za sobą rażąco niekorzystnych skutków dla konsumenta, nie może usprawiedliwiać bierności podmiotu zobowiązanego do zwrotu świadczenia, jakie na jego rzecz spełnił konsument w wykonaniu nieważnej umowy.

Ponieważ dochodzone żądanie ma charakter bezterminowy, zgodnie z art.455 k.c. o terminie wymagalności decyduje wezwanie do zapłaty, a świadczenie powinno zostać spełnione niezwłocznie („bez zbędnej zwłoki”, tj. w czasie, w jakim rozsądny i rzetelny dłużnik ma możliwość zapoznać się z żądaniem wierzyciela, a także zbadać stan prawny i faktyczny). Powodowie przedstawili przy pozwie pismo z 4 grudnia 2020 r. (k.36 i nast.), zatytułowane „Reklamacja”, w którym przedstawili obszernie swoje stanowisko co do ważności umowy i wezwali pozwanego do zwrotu kwoty 135.260,64 zł, pobranej nienależnie tytułem świadczeń umownych, w terminie 30 dni od otrzymania pisma. Nie przedstawili jednak dowodu na to, kiedy pismo zostało doręczone adresatowi. W takim stanie rzeczy należy uznać, że miało to miejsce w dniu doręczenia odpisu pozwu, tj. 5 lipca 2021 r. (k.61). Uwzględniając więc zakreślony uprzednio termin spełnienia świadczenia przez bank (30 dni), o wymagalności roszczenia o zapłatę należy mówić od 5 sierpnia 2021 r. Żądanie zasądzenia odsetek za okres wcześniejszy nie znajduje oparcia w art.455 k.c. w związku z art.481 k.c. oraz art.6 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przed podmioty rynku finansowego (…).

Z tych względów konieczna okazała się zmiana zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów żądanej przez nich kwoty 108.086,99 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 5 sierpnia 2021 r.

Sąd Apelacyjny nie znalazł natomiast podstaw do uwzględnienia zarzutu dotyczącego kosztów procesu, tj. wynagrodzenia pełnomocnika powodów. Ponieważ niniejsza sprawa nie należy do skomplikowanych, ani pod względem faktycznym, ani pod względem prawnym (wiele kwestii budzących kontrowersje zostało już przesądzonych w orzecznictwie sądów polskich oraz TSUE), nie wymagała zwiększonego nakładu pracy pełnomocnika powodów.

Nieskuteczny okazał się zarzut zatrzymania, podniesiony przez pozwanego na rozprawie apelacyjnego (art.497 k.c. w związku z art.496 k.c.). Skorzystanie z tego zarzutu jest czynnością prawa materialnego i wymaga oświadczenia złożonego drugiej stronie. Konieczne jest zatem, aby osoba składająca takie oświadczenie, zwłaszcza jak w rozpoznawanej sprawie, imieniem osoby prawnej, dysponowała odpowiednim umocowaniem, skoro dokonywanie tego rodzaju czynności nie mieści się w zakresie pełnomocnictwa procesowego (art.91 k.p.c.). Ponadto dla swej skuteczności oświadczenie musi zostać złożone adresatowi w taki sposób, aby mógł zapoznać się z jego treścią (art.61 k.c.). W okolicznościach sprawy żaden z tych wymogów nie został spełniony - ani pełnomocnik procesowy pozwanego podnoszący zarzut nie wykazał swego umocowania do dokonywania czynności materialnoprawnych, ani nie dowiedziono, że oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania zostało doręczone powodom. Co do tej ostatniej kwestii podkreślić należy, że w odpowiedzi na pozew pozwany nie podniósł zarzutu zatrzymania, lecz zarzut przedawnienia.

Niezależnie od tego Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że zarzut zatrzymania nie może odnieść skutku. W swojej istocie zmierza on do wykluczenia sytuacji, w której jedna ze stron rozwiązanej albo nieważnej umowy wzajemnej, byłaby zobowiązana do zwrotu otrzymanego świadczenia, nie mając przy tym pewności, że sama otrzyma zwrot tego, co świadczyła. Do chwili więc zaoferowania albo zabezpieczenia zwrotu świadczenia, uprawniony może uchylić się od obowiązku ciążącego na nim po myśli art.494 k.c.

Odnosząc to do niniejszej sprawy – niezależnie od wyniku sporu jurydycznego, jaki dotyczy tego, czy umowa o kredyt ma charakter wzajemny, czy też jest tego charakteru pozbawiona, a także pomijając rozważania dotyczące możliwości podniesienia tego zarzutu jako ewentualnego, Sąd Apelacyjny uznał, że uwzględnienie prawa zatrzymania pozostaje w sprzeczności z celem regulacji zawartej w art.385 1 k.c. w związku z art.7 ust.1 Dyrektywy 93/13/EWG. Cel ten sprowadza się do udzielenia ochrony prawom konsumenta, naruszonym przez nieuczciwe (sprzeczne z dobrymi obyczajami) działania podejmowane przez silniejszego partnera. Uzależnienie realizacji roszczenia przysługującego konsumentowi w związku z uznaniem umowy za abuzywną, od spełnienia (zabezpieczenia) świadczenia, jakie w związku z tym może przysługiwać drugiej stronie, znacznie by tę ochronę osłabiało. Wypełnienie wymogów wynikających z prawa zatrzymania wiązałoby się przede wszystkim z koniecznością zaangażowania znacznych środków finansowych, którymi konsument może nie dysponować. Nie jest też wykluczone, że mimo to, gdyby druga strona nie spełniła świadczenia dobrowolnie, konieczne byłoby wystąpienie z powództwem przeciwegzekucyjnym, co prowadzi do przerzucenia na konsumenta dalszych ciężarów, zarówno procesowych i finansowych. Tym samym konsument, aby uzyskać to, co mu się należy zgodnie z prawomocnym orzeczeniem sądu, byłby zmuszony do podejmowania kolejnych działań, angażujących nie tylko czas, ale i znaczne środki finansowe. Wszystkie te względy doprowadziły Sąd Apelacyjny do przekonania, że w sporze z konsumentem zarzut zatrzymania podniesiony przez przedsiębiorcę, którego nieuczciwe działania doprowadziły do zawarcia umowy naruszającej dobre obyczaje oraz rażąco naruszającej interes tego konsumenta, nie może zostać uwzględniony.

Z drugiej strony interes przedsiębiorcy nie doznaje uszczerbku ponieważ w każdym czasie może on na zasadach ogólnych, stosownie do art.498 k.c., dokonać potrącenia wierzytelności, jaka mu przysługuje wobec konsumenta, z wierzytelnością o zwrot kwoty wypłaconej na podstawie umowy kredytu.

Gdy zaś idzie o zarzut przedawnienia – także o on okazał się nieskuteczny. Bieg terminu przedawnienia roszczenia o zwrot świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy nie może rozpocząć się wcześniej, niż konsument poweźmie wiadomość, że zachodzą przesłanki do stwierdzenia nieważności tej umowy. W okolicznościach sprawy należy to łączyć z wezwaniem dłużnika (banku) do zwrotu świadczenia, co miało miejsce w piśmie z 4 grudnia 2020 r. Pozwany nie przedstawił żadnych dowodów na to, że już we wcześniejszej dacie powodowie wiedzieli, że umowa, jaką zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanego zawiera klauzule niedozwolone, skutkujące możliwością stwierdzenia jej nieważności, stąd zarzut przedawnienia nie znajduje oparcia w art.118 k.c.

Z tych względów na podstawie art.386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w części, w jakiej apelacja powodów okazała się zasadna. W pozostałym zakresie – na mocy art.385 k.p.c. – orzekł o jej oddaleniu, jak i oddaleniu apelacji pozwanego. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego zapadło na podstawie art.100 zd. drugie k.p.c. Powodowie ulegli w swej apelacji jedynie w nieznacznym zakresie, co usprawiedliwia obciążenie pozwanego związanymi z nią kosztami w pełnej wysokości. Na koszty te składa się opłata od apelacji w wysokości 1.000 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika powodów w kwocie 4.050 zł, stosownie do § 2 pkt 6 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r., poz.1964). Dodatkowo powodom należne były koszty związane z obroną przed apelacją pozwanego, tj. 4.050 zł, zgodnie z § 2 pkt 6 i § 10 ust. 1 pkt 2 powołanego rozporządzenia.