sygn. II Ca 504/16 28 października 2016 Sąd Okręgowy w Szczecinie

Wyrok z 28 października 2016, sygn. II Ca 504/16

Sygn. akt II Ca 504/16

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 28 października 2016 roku

Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie:

Przewodniczący:

SSO Sławomir Krajewski

Sędziowie:

SSO Zbigniew Ciechanowicz

SSR del. Dagmara Gałuszko (spr.)

Protokolant:

sekr. sądowy Magdalena Gregorczuk

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 października 2016 roku w S.

sprawy z powództwa E. S.

przeciwko J. N.

o zapłatę

na skutek apelacji wniesionej przez pozwanego J. N. od wyroku Sądu Rejonowego Szczecin - Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie z dnia 3 grudnia 2015 roku, sygn. akt I C 1273/12

1.  zmienia zaskarżony wyrok w pkt I. w ten sposób, że zasądza od pozwanego J. N. na rzecz powódki E. S. kwotę 27.000 (dwadzieścia siedem tysięcy) złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 16 lipca 2012 roku do dnia 28 października 2016 roku i zasądzoną kwotę rozkłada na 36 (trzydzieści sześć) rat miesięcznych, każda w kwocie po 1080 (jeden tysiąc osiemdziesiąt) złotych z tym, że pierwsza rata wyniesie (...) (jeden tysiąc osiemdziesiąt osiem) złotych 88 (osiemdziesiąt osiem groszy), płatnych do końca każdego miesiąca, począwszy od listopada 2016 roku z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w zapłacie którejkolwiek z rat;

2.  oddala apelację w pozostałym zakresie;

3.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 1000 (jeden tysiąc) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego i odstępuje od obciążania pozwanego tymi kosztami w pozostałym zakresie.

SSO Zbigniew Ciechanowicz S. S. K. SSR del. Dagmara Gałuszko

Sygn. akt II Ca 504/16

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 3 grudnia 2015 r. Sąd Rejonowy Szczecin - Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie zasądził od pozwanego J. N. na rzecz powódki kwotę 27.000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 16 lipca 2012 r. do dnia zapłaty (punkt I). Oddalił powództwo w pozostałym zakresie (punkt II). Zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 967 zł tytułem kosztów postępowania (pkt III). Nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego Szczecin - Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych od powódki - kwotę 345,44 zł, natomiast od pozwanego kwotę 470 zł (IV).

Sąd I instancji oparł swoje rozstrzygnięcie na ustalonym w sposób następujący stanie faktycznym i wywodach prawnych:

W dniu 12 marca 2011 r. jadący rowerem po ogólnodostępnym dukcie leśnym J. N. zjeżdżając w dół potrącił E. S.. J. N. widział stojącą po lewej stronie ścieżki E. S., jednak bezpośrednio przed najechaniem na nią stracił panowanie nad rowerem, bowiem ten podskoczył na gałęzi. Rowerzysta próbował zapanować nad rowerem, jednak manewr hamowania spowodował, że wpadł na kierownicę, skutkiem czego przewrócił się wraz z rowerem i uderzył E. S., podcinając jej nogi torbą zamontowaną na tylnym bagażniku roweru, co spowodowało upadek E. S.. W chwili wypadku J. N. przewoził na tylnym bagażniku roweru 3 kilogramy nawozu, a zjeżdżając z górki stał na pedałach trzymając oburącz za hamulec.

Przewrócona E. S. nie mogła wstać z powodu bólu prawego stawu biodrowego. Z miejsca wypadku została przewieziona przez Pogotowie do Szpitala (...) w S., a następnie do 109 Szpitala (...) w S. na Oddział (...) Urazowej i Ortopedii, gdzie przebywała do 18 marca 2011 r. U powódki rozpoznano złamanie szyjki kości udowej prawej. Nadto doznała ona stłuczenia i otarcia naskórka przedramienia i ręki prawej. Przeprowadzono u niej leczenie operacyjne w postaci wszczepienia sztucznej (bipolarnej) głowy kości udowej, alloplastyki bipolarnej stawu biodrowego. E. S. wypisana została w stanie ogólnym dobrym z zaleceniem kontroli w poradni ortopedycznej za 6 tygodni, chodzenia o kulach, kontynuacji zaleconych ćwiczeń rehabilitacyjnych. Zalecono również stosowanie w razie bólu - R..

Powódka przez około 6 tygodni po wyjściu ze szpitala cierpiała na duże dolegliwości bólowe i przez ten czas mąż A. S. pomagał jej w spełnianiu podstawowych potrzeb życiowych. Przez 2 miesiące po zabiegu zmuszona była również korzystać z kul łokciowych. Na spacery zaczęła wychodzić samodzielnie z psem dopiero po około 4 miesiącach.

Powódka bezpośrednio po wyjściu ze szpitala odbyła 10 - dniową serię zaleconych zabiegów rehabilitacyjnych. Później jeszcze dwukrotnie korzystała z zabiegów rehabilitacyjnych. Otrzymywała również serię zastrzyków przeciwbólowych, których pobieranie wywoływało u niej dużą bolesność.

Przed wypadkiem powódka cierpiała na neuralgię nerwu językowo-gardłowego i z tego powodu dwukrotnie była leczona operacyjnie na Oddziale Neurochirurgii, pozostaje też pod stałą opieką poradni neurochirurgicznej. Choroba ta wywołuje u niej duże dolegliwości bólowe. Powódka cierpi też na migotanie przedsionków i nadciśnienie tętnicze, a w dniu 20 stycznia 2011 r. przeprowadzono u niej implantację układu stymulującego. Przed kilkoma laty przeszła również złamanie kręgosłupa.

Przed wypadkiem E. S. była osobą sprawną i w pełni samodzielną: prowadziła samochód (np. do Ś. i G.), chodziła na spacery z mężem i z psem, wyjeżdżała na wycieczki.

Powódka nie powróciła do pełni sprawności sprzed wypadku. Wymaga pomocy w czynnościach życia codziennego (sprzątanie, robienie zakupów, gotowanie). Od czasu wypadku powódka cierpi na dolegliwości bólowe, które utrudniają jej sen. Nie prowadził już samochodu z uwagi na pojawiające się zawroty głowy, nie lubi również jeździć samochodem jako pasażer. Powódka od czasu wypadku na spacery chodzi jedynie z psem (przytrzymując się psa), boi się natomiast wychodzić samodzielnie. Zrezygnowała także – z uwagi na dolegliwości bólowe – ze spacerów z małżonkiem.

Przed wypadkiem powódka brała udział w badaniu leku przeciwbólowego P. dotyczącego neuralgii języka, który miał wejść na polski rynek. Był to ogólnoświatowy program, do którego zakwalifikowano jedynie dwie osoby z Polski. Było to badanie z „podwójną ślepotą”, tj. ani pacjent, ani lekarz podający lekarstwo nie wiedział, czy dany pacjent otrzymuje badane lekarstwo, czy też placebo. Przed wypadkiem powódka uczestniczyła w programie około miesiąca, jednak okoliczność wypadku i podjętego u niej działania operacyjnego spowodowała wykluczenia jej z programu. W trakcie leczenia powódka miała wrażenie, że jej dolegliwości bólowe związane z neuralgią nerwu językowo-gardłowego uległy zmniejszeniu, co zgłaszała lekarzowi prowadzącemu. Ostatecznie lek ten nie został wprowadzony na polski rynek, jednak wprowadzono go w innych krajach.

Od wypadku E. S. pozostaje pod stałą opieką poradni ortopedycznej z powodu dolegliwości bólowych. W zależności od jej nasilenia bólu, lekarz zaleca na przemian rehabilitację lub farmakologiczne leczenie. Rehabilitacja może jednak być u powódki przeprowadzana w ograniczonym zakresie z uwagi na protezę oraz rozrusznik. Przed wypadkiem powódka cierpiała na dolegliwości bólowe kręgosłupa, jednak po wypadku i wstawieniu protezy dolegliwości te zwiększyły się.

Wyrokiem z dnia 24 listopada 2011 r. Sąd Rejonowy Szczecin - Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie w IV Wydziale Karnym uznał oskarżonego J. N. za winnego tego, że w dniu 12 marca 2011 r. w S. w sposób nieumyślny naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym powodując nieumyślnie wypadek w ten sposób, że będąc kierującym rowerem, jadąc duktem leśnym wskutek nieprawidłowego omijania pieszej potrącił E. S., która doznała obrażeń naruszających jej funkcje na okres trwający dłużej niż 7 dni w rozumieniu art. 157 § 1 k.k., tj. popełnienia czynu stanowiącego występek z art. 177 § 1 k.k. i za ten czyn wymierzył karę grzywny w wymiarze 80 stawek dziennych ustalając wysokość stawki na 10 zł (pkt I). Nadto na podstawie art. 46 § 1 k.k. orzekł od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonej kwotę 3.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę (pkt II) oraz rozstrzygnął w przedmiocie kosztów sądowych (pkt III).

Wyrokiem z dnia 17 kwietnia 2012 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie - na skutek apelacji oskarżonego - zmienił wyrok z dnia 24 listopada 2011 r. w ten sposób, że na podstawie art. 66 § 1 i 2 k.k., art. 67 § 1 k.k. warunkowo umorzył postępowanie karne wobec oskarżonego J. N. na okres próby jednego roku. W uzasadnieniu sąd II instancji podkreślił, że do wypadku doszło z winy nieumyślnej na skutek nie zachowania ostrożności. Sąd uwzględnił przy tym okoliczności związane z zachowaniem oskarżonego po wypadku (przeprosiny, dowiadywanie się o zdrowie poszkodowanej) oraz przesłanki związane z prognozą kryminologiczną, co do zachowania się oskarżonego w przyszłości (dotychczasową niekaralność, prowadzenie ustabilizowanego tryby życia)

W wyniku wypadku komunikacyjnego z dnia 12 marca 2011 r. powódka doznała urazu złamania szyjki kości udowej prawej, co skutkowało wszczepieniem u niej sztucznej (bipolarnej) głowy kości udowej z dobrym zakresem ruchomości stawu oraz zanikiem mięśni i osłabieniem siły mięśniowej kończyny dolnej prawej oraz znacznego stopnia bolesnością blizny pooperacyjnej. W oparciu o Dz. U. z 2002 r. poz. 145b powódka doznała 25 % trwałego uszczerbku na zdrowiu. Doznała również stłuczenia i otarcia naskórka przedramienia i ręki prawej, które nie spowodowały długotrwałych ani trwałych następstw.

Od zabiegu operacyjnego utrzymujące się do chwili obecnej bóle blizny pooperacyjnej są bardzo dokuczliwe, gdyż występują podczas chodzenia i leżenia, uniemożliwiają układanie się na prawym boku (w tym podczas spania), budząc w nocy. Aktualnie funkcja stawu biodrowego jest dobra. Uwzględniając wiek powódki w przyszłości może nastąpić obluzowanie protezy głowy kości udowej i konieczność reperacji. Zabieg wycięcia blizny mógłby zlikwidować występujące dolegliwości bólowe.

Pismem z dnia 14 czerwca 2012 r. - wysłanym 15 czerwca 2012 r. - pełnomocnik E. S. wezwał J. N. do zapłaty kwoty 40.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną wypadkiem z dnia 12 marca 2011 r. wyznaczając 7.dniowy termin.

J. N. ma obecnie 66 lat. Prowadzi gospodarstwo domowe wraz ze swoją małżonką K. N., która pobiera świadczenie emerytalne w kwocie 1.049,26 zł. J. N. uzyskuje natomiast rentę z tytułu niezdolności do pracy w kwocie około 2.224 zł. J. N. przeszedł zawał serca pod postacią zawału z uniesieniem odcinka ST nad ściana dolną. Cierpi również na nadciśnienie tętnicze.

W tych okolicznościach faktycznych Sąd Rejonowy ocenił powództwo – oparte na treści art. 445 k.c. w zw. z art. 444 k.c. i art. 415 k.c. – jako w części zasadne.

Sąd I instancji podkreślił, że stan faktyczny w sprawie ustalił w oparciu o ujawnione w sprawie dowody z dokumentów (w tym wyrok z dnia 24.11.2011 r. i 17.04.2012 r.), jak również w oparciu o osobowy materiał dowodowy w postaci przesłuchania świadków w osobach: J. S., A. K. i A. S. oraz powódki. Podkreślił przy tym, że z uwagi na okoliczność, iż nie był związany na zasadzie art. 11 k.p.c. wyrokiem karnym wydanym w stosunku do pozwanego, z uwagi na okoliczność, iż nie był on wyrokiem skazującym, lecz warunkowo umarzającym postępowanie.

Sąd Rejonowy podkreślił również, że pomiędzy stronami w sprawie, spornym pozostawał rozmiar krzywdy, doznanej przez powódkę wskutek zaistniałego zdarzenia, a co za tym idzie wysokość należnego jej z tego tytułu zadośćuczynienia. Dodał, że rozstrzygając w zakresie żądania powódki o zasądzenie zadośćuczynienia sąd miał na względzie, iż pojęcie „sumy odpowiedniej” użyte w art. 445 k.c. ma charakter nieokreślony, a zatem w tym względzie kierował się kryteriami wskazywanymi w orzecznictwie. Wskazał, ze uwzględnił m. in. okoliczność, że zadośćuczynienie winno przede wszystkim kompensować poniesioną szkodę, odpowiadać aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, jak też rodzaj, czas trwania i natężenie cierpień fizycznych oraz psychicznych poszkodowanego a nadto wiek poszkodowanego, rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie przydatności społecznej, bezradność życiową czy też inne czynniki podobnej natury.

Powołując się na powyższe przesłanki, Sąd Rejonowy wyjaśnił, że ustalenia w zakresie skutków zdrowotnych poczynił w oparciu o spójne i logiczne wyjaśnienia powódki oraz świadków, jak również z oparciu o opinie biegłego z zakresu ortopedii, które to opinie jednoznacznie wskazywały zakres uszczerbku na zdrowiu powódki, w tym jego procentowe ustalenie (25%). Sąd I instancji wyjaśnił przy tym, że w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy uznał, iż schorzenia, na które cierpiała powódka jeszcze przed potrąceniem jej rowerem, nie miały wpływu na uszkodzenia doznane w wypadku, albowiem, to nie osteoporoza, a wypadek były bezpośrednio przyczyną powstania urazu. Sąd Rejonowy podkreślił przy tym okoliczność istnienia u powódki do chwili obecnej dużych dolegliwości bólowych, jak też okoliczność wpływu przeprowadzonej u powódki operacji na aktualny stan zdrowia i sprawność zaznaczając przy tym, że zabieg nie uniemożliwił powódce wykonywania czynności życiowych, jednak jej sprawność nie została przywrócona w pełni (brak możliwości dźwigania ciężarów, wykonywania skoków, biegów itp.).

Sąd I instancji podkreślił, że uznając, iż świadczenie należne powódce powinno mieć charakter odpowiedni, należało wziąć przede wszystkim pod uwagę, że powódka przed wypadkiem - pomimo różnych dokuczających jej schorzeń - była osobą całkowicie samodzielną, natomiast, po zaistnieniu wypadku do chwili obecnej nie doszła do tamtego stanu zdrowia. Uwzględnił również okoliczność, że powódka celem zmniejszenia dolegliwości bólowych powódka jest zmuszona do ćwiczeń rehabilitacyjnych i leczenia ambulatoryjnego. Sąd I instancji uwzględnił również okoliczność, że na skutek wypadku powódka wykreślona została z programu testowania lekarstwa. Uwzględniając powyższe okoliczności, Sąd Rejonowy uznał, że zadośćuczynieniem za doznaną przez powódkę krzywdę winno być zadośćuczynienie w kwocie 30.000 zł, a przy tym nie podzielił stanowiska powódki, jakoby jej krzywdę wycenić należało na wyższą kwotę i w konsekwencji oddalił dalej idące żądanie w tym zakresie. Równocześnie jednak Sąd I instancji wyjaśnił, że zadośćuczynienie to musiało ulec zmniejszeniu, z uwagi na zasądzoną na rzecz E. S. kwotę 3.000 zł w sprawie karnej. W tej sytuacji Sąd Rejonowy zasądził na rzecz powódki zadośćuczynienie w kwocie 27.000 zł, o czym orzekł w punkcie pierwszym oraz w punkcie drugim oddalił żądanie zasądzenia zadośćuczynienia w pozostałej części.

Ponadto odnosząc się do wniosków dowodowych stron, Sąd Rejonowy wyjaśnił, że oddaleniu podlegały wnioski o przesłuchanie świadka I. N. oraz uzupełniającego przesłuchania pozwanego, albowiem, pełnomocnik pozwanego nie wyjaśnił przekonywująco jakie okoliczności wykazać miałby dowód z zeznań świadka. Nadto Sąd Rejonowy – odnośnie przesłuchiwania pozwanego na okoliczność jego sytuacji materialnej – wskazał, iż uwzględnił okoliczność, że pełnomocnik powódki jednoznacznie oświadczył, iż okoliczności tych nie kwestionuje. Nadto Sąd I instancji wskazał, iż sama powódka była wzywana na rozprawę celem uzupełniającego przesłuchania, jednakże nie stawiła się, stąd też Sąd wyciągnął wobec faktu jej niestawiennictwa negatywne konsekwencje po myśli art. 233 § 2 k.p.c. ustalając, iż jej sytuacja majątkowa jest bardziej korzystna od sytuacji materialnej pozwanego.

Sąd zaznaczył, że o odsetkach sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c.

Rozstrzygnięcie o kosztach procesu zawarte w punkcie trzecim Sąd Rejonowy oparł o treść art. 100 k.p.c. uznając, że powódka wygrała w 48%, a pozwany w 52%.

W punkcie czwartym natomiast Sąd Rejonowy rozstrzygnął w zakresie kosztów sądowych.

Apelację od powyższego orzeczenia wniosła strona pozwana zaskarżając wyrok Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie w zakresie punktów: I, III i IV lit. b i wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego poniesionych przez niego kosztów zastępstwa adwokackiego przed Sadem Rejonowym w kwocie 2 417 zł. Ponadto o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.

Zaskarżonemu wyrokowi pozwany zarzucił:

I. błędne przyjęcie, że:

a) powódka przed wypadkiem była osobą sprawną i w pełni samodzielną, a po zdarzeniu z 12 marca 2011 nie powróciła do sprawności sprzed wypadku, podczas gdy przesłuchana na rozprawie w postępowaniu karnym w dniu 4 sierpnia 2011 sama zeznała, że jest osobą bardzo schorowaną, a od 9 lat cierpi na neuralgię języka,

b) schorzenia, na które cierpi powódka nie miały wpływu na rozmiar i rodzaj uszkodzeń doznanych przez nią w wypadku, podczas gdy biegły w ustnej uzupełniającej opinii z 20 listopada 2015 stwierdził, że osteoporoza powódki była współprzyczyną złamania szyjki kości udowej prawej,

c) po wypadku powódka nie prowadzi już samochodu z uwagi na pojawiające się zawroty głowy, podczas gdy biegły w ustnej uzupełniającej opinii stwierdził, że te dolegliwości nie mają związku przyczynowego ze zdarzeniem z 12 marca 2011, a nadto że wymaga pomocy w czynnościach życia codziennego (sprzątanie, robienie zakupów, gotowanie), podczas gdy z opinii biegłego wynika, że zabieg wszczepienia endoprotezy nie uniemożliwił powódce wykonywania czynności życiowych, a co jedynie nie może ona dźwigać ciężarów, wykonywać skoków, biegów i tego typu obciążeń,

II. naruszenie przepisów prawa procesowego, a w szczególności:

a) art. 316 § 1 k.p.c. poprzez zasądzenie odsetek ustawowych od przyznanego powódce roszczenia od dnia wezwania do zapłaty, aczkolwiek jest to sprzeczne z ugruntowaną w polskim prawie cywilnym „teorią różnicy” nakazującą ustalenie wysokości szkody w chwili orzekania,

b) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów w zakresie:

1. bezkrytycznego oparcia się na całkowicie wyolbrzymionych twierdzeniach i zeznaniach powódki w zakresie konsekwencji zdrowotnych związanych ze zdarzeniem z 12 marca 2011 r., choć nie znajdują one oparcia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym,

2. sformułowania na podstawie opinii biegłego wniosków z niej niewynikających oraz sprzecznych z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego,

3. brak wszechstronnego rozważenia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i w konsekwencji pominięcie okoliczności, iż powódka dochodzoną kwotę zadośćuczynienia wiązała z licznymi dolegliwościami, których związku ze zdarzeniem z 12 marca 2011 r. nie wykazała, a nadto nieuwzględnienie okoliczności dotyczących uzależnienia powódki od leków przeciwbólowych i antydepresyjnych, co w konsekwencji doprowadziło do konieczności przyjmowania przez nią coraz większych dawek leków przeciwbólowych w celu osiągnięcia pożądanego efektu terapeutycznego, co z kolei przekłada się obecnie na małą skuteczność stosowanych leków przeciwbólowych w związku z bólami blizny pooperacyjnej powodując zwiększenie odczuwanych przez powódkę dolegliwości,

c) art. 244 i 245 k.p.c. poprzez uznanie za dowód pism powódki stwierdzających jej stan zdrowia, które następnie zostały potwierdzone podpisami lekarzy, np. zaświadczenie o stanie zdrowia pacjentki z 24 października 2012 r. i opinia lekarska z 27 lipca 2012 r., zaświadczenie o stanie zdrowia pacjentki z 15 kwietnia 2011 r.,

d) art. 227 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku dowodowego pozwanego z zeznań świadka I. N. - na okoliczność aktualnego stanu zdrowia pozwanej, którą często widuje, a więc odnośnie faktu mającego istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy,

III naruszenie przepisów prawa materialnego cywilnego i karnego, a mianowicie:

a) art. 440 k.c. poprzez jego niezastosowanie, a w konsekwencji zaniechanie przez Sąd miarkowania wysokości zadośćuczynienia, pomimo iż ze względu na okoliczności dotyczące pozwanego, a w szczególności jego sytuację majątkową, rodzinną i zdrowotną konieczne jest takie ograniczenie, a także nieuwzględnienie faktu, że sąd karny orzekając obowiązek naprawy szkody w kwocie 3 000 zł w myśl art. 67 § 3 kk uznał, że kwota ta spełni w stosunku do pokrzywdzonej funkcję kompensacyjną stanowiąc wynagrodzenie cierpień moralnych i fizycznych, a nadto jest stosowna do stopnia winy J. N.,

b) art. 362 k.c. poprzez niedostrzeżenie, iż pozwana poruszała się po dukcie leśnym prowadząc na smyczy psa, co przy jej schorowaniu ograniczało jej sprawność i możliwość ustąpienia jadącemu z naprzeciwka roweru prowadzonego przez pozwanego, co w sposób ewidentny było przyczynieniem się do powstania szkody.

Ponadto wniósł o przeprowadzenie przed Sądem Odwoławczym dowodu z zeznań świadka I. N. - na okoliczność stanu zdrowia powódki po zdarzeniu w dniu 12 marca 2011, na co wskazuje jej zachowanie w miejscu zamieszkania, a w szczególności to, że po wypadku powódka odzyskała pełną sprawność i porusza się bez kul, pewnie, bez widocznych oznak bólu i często spaceruje. Dodał, że dowód ten został niesłusznie oddalony przed Sądem I instancji.

W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa radcowskiego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu powódka podkreśliła, że w jej ocenie Sąd I instancji nie dopuścił się naruszeń prawa, które zarzuca mu w swojej apelacji pozwany. Zaznaczyła, że sąd z określonego materiału dowodowego wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, stąd też nie sposób uznać zaistnienia sprzeczności istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału. Takich zaś sprzeczności pomimo obszerności apelacji strona pozwana nie wykazała.

Na rozprawie w dniu 28 października 2016 r. pełnomocnik pozwanego przedłożył pismo procesowe wraz z wnioskami dowodowymi w zakresie aktualnej sytuacji materialnej pozwanego.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje.

Apelacja pozwanego okazała się zasadna o tyle, że w następstwie zainicjowanej nią kontroli instancyjnej nastąpiła zmiana zaskarżonego wyroku poprzez rozłożenie zasądzonej od pozwanego na rzecz powódki kwoty 27.000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 16 lipca 2012r. na raty.

Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy prawidłowo, z poszanowaniem zasad wyrażonych w art. 233§ 1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, co sprawiło, ze Sąd Okręgowy przyjął go za własny, z jednym wyjątkiem, a mianowicie ustaleniem, iż powódka nie prowadzi samochodu z uwagi na pojawiające się zawroty głowy, co zostanie szczegółowo omówione niżej.

W związku z tym, że pozwany w apelacji zarzucił między innymi Sądowi Rejonowemu naruszenie wskazanego wyżej przepisu te zarzuty zostaną omówione w pierwszej kolejności. Na wstępie wskazać należy, że jak trafnie przyjmuje się w orzecznictwie sądowym, jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego dawały się wysnuć wnioski odmienne. Jedynie brak logiki w wiązaniu wniosków dowodowych z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (tak min. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27.09.2002r., sygn.. akt IICKN 817/00). Po pierwsze nie można zarzucić Sądowi pierwszej instancji, iż całkowicie bezkrytycznie oparł się na wyolbrzymionych twierdzeniach i zeznaniach powódki oceniając konsekwencje zdrowotne zdarzenia z dnia 12.03.2011r. w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd ten wskazał na czym opierał się ustalając te konsekwencje i w pierwszej kolejności była to opinia biegłego lekarza ortopedy H. M. oparta o przedłożoną dokumentację medyczną, zeznania świadków i badanie powódki. Na to, że Sąd Rejonowy ustalając wysokość należnego powódce zadośćuczynienia nie opierał się jedynie na jej odczuciach wskazuje także wysokość należnego jej zdaniem tego sądu zadośćuczynienia. Otóż z żądanej ostatecznie sumy 57.000 zł przyjęto, iż należy jej się kwota 30.000 zł, a zatem nieznacznie więcej niż połowa. Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej, zgodnej z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego analizy treści pisemnej i ustnej opinii biegłego H. M., co wprost wynika z treści pisemnego uzasadnienia wyroku. Ocenę tej opinii dokonaną przez Sąd pierwszej instancji, Sąd Okręgowy w całości podziela. Zdaniem Sądu Okręgowego Sąd Rejonowy weryfikował także zeznania powódki niewątpliwie zainteresowanej w niniejszej sprawie z treścią opinii biegłego sądowego. Wziął również pod uwagę schorzenia, które występowały u powódki już przed zdarzeniem i nie one stały się podstawą do ustalenia wysokości należnego jej zadośćuczynienia. Zasadnie przyjął także zgodnie z wyjaśnieniem biegłego, iż osteoporoza nie była współprzyczyną złamania, gdyż jego przyczyną było działanie pozwanego. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że biegły H. M. nie uznał, jakoby osteoporoza, na którą być może cierpi powódka była ową współprzyczyną, wręcz stwierdzając, że jego zdaniem okoliczność ta nie miałaby znaczenia dla sprawy. Gdyby bowiem pozwany nie zachował się w dniu 12.03.2011r. w określony sposób do złamania nie doszłoby, niezależnie od tego czy powódka cierpi na osteoporozę. Podkreślenia wymaga, że biegły H. M. wyraźnie oddzielił w obu swoich opiniach skutki zdarzenia z dnia 11.03.2011r. od innych dolegliwości, na które przez tym zdarzeniem cierpiała powódka i one były między innymi podstawą ustalenia wysokości uszczerbku na zdrowiu doznanego przez powódkę. Zdaniem sądu Okręgowego nie ma w sprawie żadnych dowodów wskazujących na związek ze skutkami zdarzenia z dnia 11.03.2011r. faktu przyjmowania przez powódkę różnego rodzaju leków przeciwbólowych i antydepresyjnych. Nie można także przyjąć, że jest ona od nich uzależniona, co przekłada się na małą skuteczność obecnie stosowanych leków przeciwbólowych, brak bowiem na tę okoliczność jakichkolwiek dowodów. Podkreślenia wymaga również, że Sąd Rejonowy uznał te wyjaśnienia powódki na których oparł się weryfikując je pozostałymi dowodami za spójne i logiczne, wskazując jednocześnie, które jej twierdzenia uznał za nieudowodnione. Nie ma w tym żadnej sprzeczności. Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd I instancji nie naruszył art. 244 k.p.c. i 245 k.p.c. uznając za dowody złożone przez powódkę pisma stwierdzające jej stan zdrowia potwierdzone podpisami lekarzy, nie budzi bowiem wątpliwości Sądu Okręgowego, że są to dokumenty prywatne w rozumieniu art. 245 k.p.c.

Odnosząc się zaś do zarzutu naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisu art. 227 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka I. N., rację trzeba przyznać Sądowi Rejonowemu, iż okoliczność na jaką miałby ten świadek zeznawać, a mianowicie „miejsca zamieszkania stron, a tym samym miejsca w którym powódka doznała urazu w postaci pęknięcia kości udowej prawej, sytuacji zdrowotnej i majątkowej pozwanego” uszczegółowiona wskazaniem, że świadek miałby zeznawać na okoliczność „stanu zdrowia powódki, która jest widywania przez świadka” nie zostały sformułowane w sposób przekonujący o celowości ich przeprowadzenia w niniejszej sprawie. Są one bowiem co najmniej nieprecyzyjne. Co jednak najistotniejsze na rozprawie, na której Sąd Rejonowy oddalił wniosek o przesłuchanie świadka I. N. obecny pełnomocnik pozwanego nie zgłosił zastrzeżenia do protokołu na podstawie art. 162 k.p.c. pozwany utracił więc prawo do powoływania się na to jego zdaniem uchybienie Sądu I instancji w dalszym toku postepowania.

Sąd Okręgowy oddalił jednocześnie wniosek pozwanego o przeprowadzenie dowodu z zeznań tego świadka na okoliczność stanu zdrowia powódki po zdarzeniu w dniu 12 marca 2011r., na co wskazuje jej zachowanie w miejscu zamieszkania, a w szczególności to, że po wypadku powódka odzyskała pełna sprawność i porusza się bez ku, pewnie, bez widocznych oznak bólu i często spaceruje uznając, że mógł dowód ten zgłosić z tak sformułowaną tezą dowodową przed Sądem I instancji, czego nie uczynił. Jest on więc spóźniony.

W ocenie Sądu Okręgowego nie ma żadnej sprzeczności w ustaleniu Sądu Rejonowego, iż powódka przed zdarzeniem z dnia 12.03.2012r. była osoba sprawną i w pełni samodzielną a po tym zdarzeniu nie wróciła już do takiej sprawności, a jej stwierdzeniem iż jest osoba bardzo schorowaną a od 9 lat cierpi na neuralgię języka. Schorzenia na które powódka cierpiała przez zdarzeniem nie powodowały u niej bowiem ograniczeń w samodzielnym poruszaniu się czy wykonywaniu podstawowych prac domowych, co z kolei nastąpiło u niej po przebytym w wyniku zdarzenia z dnia 21.03.2016r. urazie. Rzeczywiście biegły H. M. w ustnej opinii uzupełniającej stwierdził, że dolegliwości w postaci zawrotów głowy raczej nie mają związku ze zdarzeniem . Istotnie zaś z podpisanych przez lekarzy oświadczeń wynika, że u powódki pojawiły się po zdarzeniu z dnia 12.03.2012r. zawroty głowy dlatego nie kieruje już samochodem. Sąd Rejonowy w uzasadnieniu orzeczenia przyjął zaś, że powódka nie prowadzi samochodu z uwagi na pojawiające się zawroty głowy i nie lubi także jeździć jako pasażer. Uznać więc należy , że co do tego ustalenia apelujący ma rację. Okoliczności tej Sąd Rejonowy nie powołał jednak jako jednej z przesłanek ustalenia wysokości należnego powodom.

Nie jest także zasadny zarzut naruszenia art. 440 k.c. z uwagi nie miarkowanie zadośćuczynienia z uwagi na sytuację rodzinną, majątkową i zdrowotną pozwanego. Przepis ten znajduje bowiem zastosowanie w przypadkach istnienia znacznej dysproporcji w sytuacji majątkowej obu stron, na niekorzyść osoby zobowiązanej do naprawienia szkody. Natomiast ze zgromadzonego materiału dowodowego w ocenie Sadu Okręgowego taka dysproporcja w sytuacji majątkowej stron nie wynika. Sytuacja majątkowa pozwanego zostsała zaś uwzględniona przez Sąd Odwoławczy przyjmując, że w niniejszej sprawie zachodzą szczególne okoliczności pozwalające na rozłożenie zasądzonej od pozwanego kwoty na raty. Błędne jest także stanowisko pozwanego, że orzeczenie o obowiązku naprawienia szkody zawarte treści wyroku w postępowaniu karnym na podstawie art. 67 § 3 k.k., stanowi odpowiednie wynagrodzenie cierpień moralnych i fizycznych. Sąd Okręgowy podziela stanowisko Sądu I instancji co do wpływu takiego orzeczenia na możliwość i wysokość zadośćuczynienia żądanego w postępowaniu cywilnym, stad nie ma potrzeby jego powielania. Aprobaty Sądu Odwoławczego nie zyskał wreszcie zarzut pozwanego, iż Sąd Rejonowy naruszył art. 362 k.c. poprzez niedostrzeżenie że pozwana poruszała się po dukcie leśnym prowadząc na smyczy psa, co przy jej schorowaniu ograniczało jej sprawność i możliwość ustąpienia jadącemu z naprzeciwka rowerowi prowadzonemu przez pozwanego, co w sposób ewidentny było przyczynieniem się do powstania szkody. Po pierwsze pozwany zarzut ten po raz pierwszy podniósł dopiero w apelacji, po drugie zaś na podstawie zgromadzonych w sprawie dowodów wniosku takiego nie można wyprowadzić.

Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że Sąd Okręgowy podziela pogląd wyrażony min. w wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 10.08.2016r. – sygn. akt I ACa 182/16 iż określenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia stanowi istotny atrybut sądu merytorycznie rozstrzygającego sprawę. Konsekwentnie zatem Sąd II instancji może je skorygować jedynie wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy mających na to wpływ jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie. Oznacza to, że zarzuty których intencją jest wykazanie wadliwości rozstrzygnięcia poprzez zawyżenie kwoty zadośćuczynienia za krzywdę mogą być uznane za skuteczne, jedynie w tych sprawach, w których zapadłe rozstrzygnięcie w sposób oczywisty narusza normatywne przesłanki ustalenia wysokości zadośćuczynienia, o których mowa w art. 445 §1 k.c. w ramach kontroli instancyjnej nie jest bowiem możliwe wkraczanie w sferę swobodnego uznania sędziowskiego. Zdaniem Sądu Okręgowego kwota zadośćuczynienia ustalona zaskarżonym wyrokiem została określona przy uwzględnieniu wszystkich istotnych okoliczności faktycznych określających stopień krzywdy doznanej przez powódkę i mieści się w granicach uznania sędziowskiego. Uznając zatem, iż kompensacyjny charakter zadośćuczynienia przewidzianego w art. 445 § 1 k.c. wyznaczają zarówno elementy podmiotowe opisujące krzywdę powódki , ale także obiektywne kryterium korygujące tj. jego odniesienie do aktualnych realiów społeczno-ekonomicznych, w ocenie Sądu Odwoławczego zadośćuczynienie przyznane przez Sąd Rejonowy jest właściwie wyważone do całokształtu krzywd, których zaistnienie powódka udowodniła.

Niezasadny okazał się również zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 316 k.p.c. poprzez zasądzenie odsetek za opóźnienie od dnia wezwania do zapłaty, zamiast od dnia wyrokowania. Wskazać na wstępie należy, że zgodnie z tym przepisem po zamknięciu rozprawy sąd wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy; w szczególności zasądzeniu roszczenia nie stoi na przeszkodzie okoliczność, że stało się ono wymagalne w toku sprawy. Powołany przepis nie stanowi o regule, którą należy kierować się zasądzają odsetki za opóźnienie od kwot stanowiących zadośćuczynienie. Regułę tę ustanawia bowiem art. 363 § 2 k.c. Sąd Okręgowy podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 20.04.2016r. sygn. akt IACa 1103/15 zgodnie z którym wymagalność roszczenia o zadośćuczynienie za krzywdę, a tym samym u początkowy termin naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie w jego zapłacie zależy od okoliczności każdego indywidualnie rozpatrywanego przypadku. Zasądzenie odsetek ustawowych od daty wyrokowania byłoby jednak uzasadnione, gdyby na wysokość zadośćuczynienia miały wpływ okoliczności zaistniałe po dacie zgłoszenia roszczenia. Jeśli zaś znane lub dające się ustalić okoliczności mające wpływ na jego wysokość istniały w dacie zgłoszenia roszczenia i już wówczas było ono uzasadnione, stan opóźnienia powstaje od daty, kiedy świadczenie powinno być spełnione. Przenosząc powyższe na realia niniejszej sprawy stwierdzić należy, że zdarzenie będące źródłem żądania zadośćuczynienia w niniejszej sprawie miało miejsce 11.03.2011r., zaś wezwanie do zapłaty kwoty 40.000 zł tytułem zadośćuczynienia nastąpiło w czerwcu 2012r. więc ponad rok po zdarzeniu. Zdaniem Sądu Okręgowego wszystkie okoliczności mające wpływ na wysokość żądanego zadośćuczynienia istniały w dacie wezwania do zapłaty, stąd zasadnym było zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od daty wskazanej w pozwie, po wezwaniu pozwanego do zapłaty, nie zaś od daty wydania wyroku.

Analizując jednak sytuację finansową, rodzinną i stan zdrowia pozwanego, wynikającą zarówno z dokumentów przedłożonych Sądowi I instancji, będących podstawą ustaleń faktycznych poczynionych przez ten sąd, jak i dokumentów i oświadczenia o stanie rodzinnym, majątku dochodach i źródłach utrzymania, złożonych w związku z wnioskiem o zwolnienie od opłaty od apelacji, jak i dokumentów dołączonych do wniosku dowodowego z dnia 28.10.2016r., Sąd Okręgowy doszedł jednak do przekonania, że w sprawie niniejszej zachodzą szczególne okoliczności pozwalające zastosować przewidzianą w art. 320 k.p.c. możliwość rozłożenia zasądzonej kwoty na raty. Zgodnie z powołanym przepisem sad odrzekający jest upoważniony do wzięcia pod rozwagę przy wydawaniu wyroku, czy jego orzeczenie będzie mogło być wykonane bez potrzeby przeprowadzania egzekucji, zwłaszcza czy pozwany będzie w stanie spełnić zasądzone świadczenie jednorazowo. Przesłanka zastosowania wskazanego przepisu jest ustalenie, że w danej sprawie zachodzi wypadek szczególnie uzasadniony, decydują o tym okoliczności konkretnej sprawy. Chodzi przede wszystkim o okoliczności dotyczące samego dłużnika o jego sytuację osobistą, finansową i rodzinną, które powodują, że nierealne jest spełnienie przez niego świadczenia od razu w pełnej wysokości. Nie można jednak nie mieć na uwadze także interesu wierzyciela i uwzględnić jego słuszne interesy. W niniejszej sprawie powód wraz z zoną utrzymują się z emerytur w kwotach odpowiednio 3.212,91 i 1.152 zł. Pozwany ma w dalszym ciągu na utrzymaniu 1 córę, za której studnia płaci 150 euro miesięcznie, a oprócz tego miesięczny koszt utrzymania rodziny stanowi kwota około 4200 zł, ponadto pozwany reguluje także swoje zobowiązanie wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w kwocie 22.991 zł, płacąc je w ratach po 452,81 zł miesięcznie. Pozwany przeszedł zawał serca i cierpi na nadciśnienie tętnicze.

Te okoliczności pozwalają na ustalenie, iż postawa pozwanego daje gwarancję na terminowe uiszczanie zasądzonych wyrokiem rat. W ocenie sądu w okolicznościach niniejszej sprawy należało uznać, że względy słuszności przemawiają za umożliwieniem pozwanemu możliwości spłaty długu w ratach. Równocześnie w ocenie sądu konieczność oczekiwania przez powódkę przez trzy lata na pełne zaspokojenie jego roszczenia nie naruszy jej interesów majątkowych w nadmiernym stopniu, zważywszy ta to, że ustalona wysokość raty stanowić będzie zdaniem Sądu Okręgowego odczuwalną co miesiąc dla powódki sumę. Określając wysokość rat, sąd brał pod uwagę zarówno wysokość dochodów gospodarstwa domowego pozwanego, jak też wysokość stałych obciążeń, w tym również na rzecz innych podmiotów, oraz jego stan zdrowia. W ocenie sądu kwota 1080 zł i pierwsza rata w wysokości 1088,88 zł jest kwotą, którą pozwany jest w stanie wygospodarować bez uszczerbku dla własnego utrzymania siebie oraz członków rodziny także w sytuacji równoległego dokonywania spłat na rzecz innych podmiotów.

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że rozłożył zasądzoną kwotę 27.000 zł dodając do tego kwotę stanowiącą odsetki ustawowe od kwoty 27.000 zł od dnia 16.07.2012r. do 28.10.2016r. na 36 rat miesięcznych w kwocie 1080 zł, z tym że pierwsza rata została ustalona na sumę 1088,88 zł, ustalając termin płatności raty na koniec każdego miesiąca począwszy od listopada 2016r., zaś w pozostałym zakresie apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu.

W punkcie trzecim wyroku, działając na podstawie art. 102 k.p.c. sąd obciążył pozwanego, którego apelacja niemal w całości nie została uwzględniona jedynie częścią kosztów postępowania odwoławczego, zasądzając od niego na rzecz powódki z tego tytułu kwotę 1000 zł, podczas, gdy w sytuacji obciążenia go całością kosztów postępowania odwoławczego, które w niniejszej sprawie stanowiło wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika koszty te wyniosłyby 2400 zł zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (DZ.U z 2015r.poz. 1804). Zgodnie z powołanym uregulowaniem w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Powołane uregulowanie stanowi odzwierciedlenie zasady słuszności w procesie cywilnym i jest rozwiązaniem szczególnym, ocenianym przez pryzmat całokształtu okoliczności występujących w sprawie. Do okoliczności branych pod uwagę przez sąd przy ocenie przesłanek zastosowania dyspozycji omawianego przepisu, według doktryny, zaliczyć można nie tylko te związane z samym przebiegiem postępowania, ale również dotyczące stanu majątkowego i sytuacji życiowej strony. W orzecznictwie wskazuje się, że ocena czy w danej sprawie zachodzi wypadek szczególny należy do suwerennej oceny sądu, poprzedzonej wszechstronną analizą sytuacji strony (tak też postanowienie SN z dnia 11 lutego 2010 rok, sygn. II CZ 112/09, Lex 564753; postanowienie SN z dnia 13 grudnia 2007 roku, sygn. II CZ 110/07, Lex nr 621775). Sąd Okręgowy odstępując w niniejszej sprawie od obciążania pozwanego w części kosztami postepowania apelacyjnego miał na względzie te same okoliczności, które uzasadniały rozłożenie zasądzonej od pozwanego kwoty na raty.

SSO Zbigniew Ciechanowicz SSO Sławomir Krajewski SSR (del.) Dagmara Gałuszko