Wyrok z 15 grudnia 2023, sygn. V ACa 149/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (2)
Sygn. akt V ACa 149/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 grudnia 2023 r.
Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
Sędzia SA Katarzyna Żymełka (spr.) |
|
Sędziowie: |
SA Wiesława Namirska SA Barbara Konińska |
|
Protokolant: |
Katarzyna Macoch |
po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2023 r. w Katowicach
na rozprawie
sprawy z powództwa B. B.
przeciwko T. S. i (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W.
o ochronę dóbr osobistych
na skutek apelacji pozwanych
od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach
z dnia 30 listopada 2021 r., sygn. akt I C 708/20,
1) oddala apelację;
2) zasądza od pozwanych solidarnie na rzecz powoda 1 890 (jeden tysiąc osiemset dziewięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocniania się orzeczenia, którym je zasądzono.
|
SSA Wiesława Namirska |
SSA Katarzyna Żymełka |
SSA Barbara Konińska |
Sygn. akt V ACa 149/22
UZASADNIENIE
Powód B. B. w pozwie skierowanym przeciwko T. S. i (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. wniósł o:
1) zobowiązanie pozwanego T. S. do złożenia, na stronie internetowej (...), pisemnego oświadczenia o treści: „Przepraszam Pana B. B. za naruszenie dóbr osobistych, tj. dobrego imienia i zaufania społecznego, do którego doszło wskutek opublikowania 10 listopada 2020 r. w serwisie internetowym (...) wizerunku m. in. jego osoby z podpisem (...), co jest nieprawdą i manipulacją ze strony (...). T. S. – redaktor naczelny (...);
2) zobowiązanie pozwanego T. S. do złożenia, na pierwszej stronie okładki papierowego najbliższego wydania (...), pisemnego oświadczenia o treści: „Przepraszam Pana B. B. za naruszenie dóbr osobistych, tj. dobrego imienia i zaufania społecznego, do którego doszło wskutek opublikowania na okładce (...) (nr (...)) z 10 listopada 2020 r. wizerunku m. in. jego osoby z podpisem (...), co jest nieprawdą i manipulacją ze strony (...). T. S. – redaktor naczelny (...);
3) zobowiązanie pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. do złożenia, na stronie internetowej www.gazetapolska.pl, pisemnego oświadczenia o treści: „Przepraszamy Pana B. B. za naruszenie dóbr osobistych, tj. dobrego imienia i zaufania społecznego, do którego doszło wskutek opublikowania 10 listopada 2020 r. w serwisie internetowym (...) wizerunku m. in. jego osoby z podpisem (...), co jest nieprawdą i manipulacją ze strony (...). (...) sp. z o.o. – wydawca (...);
4) zobowiązanie pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. do złożenia, na pierwszej stronie okładki papierowego najbliższego wydania (...), pisemnego oświadczenia o treści: „Przepraszamy Pana B. B. za naruszenie dóbr osobistych, tj. dobrego imienia i zaufania społecznego, do którego doszło wskutek opublikowania na okładce (...) (nr (...)) z 10 listopada 2020 r. wizerunku m. in. jego osoby z podpisem (...), co jest nieprawdą i manipulacją ze strony (...). (...) sp. z o.o. – wydawca (...);
5) nakazanie pozwanym usunięcia zdjęcia okładki (...) (nr(...)) z 10 listopada 2020 r. ze strony (...);
6) zasądzenie od pozwanych solidarnie na cel społeczny Fundację (...) 10 000 zł z ustawowymi odsetkami liczonymi od 16 listopada 2020 r.;
7) zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kosztów procesu,
ewentualnie:
1) w przypadku nieuwzględnienia żądania zobowiązania pozwanego T. S. do złożenia, na pierwszej stronie okładki papierowego najbliższego wydania (...), pisemnego oświadczenia, zobowiązanie pozwanego T. S. do złożenia, na trzeciej stronie okładki papierowego najbliższego wydania (...), pisemnego oświadczenia o treści: „Przepraszam Pana B. B. za naruszenie dóbr osobistych, tj. dobrego imienia i zaufania społecznego, do którego doszło wskutek opublikowania na okładce (...) (nr (...)) z 10 listopada 2020 r. wizerunku m. in. jego osoby z podpisem (...), co jest nieprawdą i manipulacją ze strony (...). T. S. – redaktor naczelny (...);
2) w przypadku nieuwzględnienia żądania zobowiązania pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. do złożenia, na pierwszej stronie okładki papierowego najbliższego wydania (...), pisemnego oświadczenia, zobowiązanie pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. do złożenia, na trzeciej stronie okładki papierowego najbliższego wydania (...), pisemnego oświadczenia o treści: „Przepraszamy Pana B. B. za naruszenie dóbr osobistych, tj. dobrego imienia i zaufania społecznego, do którego doszło wskutek opublikowania na okładce (...) (nr (...)) z 10 listopada 2020 r. wizerunku m. in. jego osoby z podpisem (...), co jest nieprawdą i manipulacją ze strony (...). (...) sp. z o.o. – wydawca (...).
Na uzasadnienie żądania powód wskazał, że pozwani naruszyli jego dobra osobiste publikując na okładce papierowego wydania (...) (nr (...)) z 10 listopada 2020 r. oraz w wydaniu elektronicznym (...) wizerunek m. in. jego osoby z podpisem (...).
Pozwani, w odpowiedzi na pozew, wnieśli o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu.
Wyrokiem z 30 listopada 2021 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach nakazał pozwanemu T. S. opublikowanie w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, na stronie internetowej (...) stale przez okres 3 dni, w ramce widocznej bezpośrednio po wyświetleniu ww. strony internetowej bez konieczności przewijania strony w dół i w bok, pojawiającej się na środku viewportu (widocznego na ekranie obszaru) wielkości 1342 x 358 pikseli (długość x szerokość), rozpoczynającej się zaraz pod nazwą portalu i zakładkami będącymi linkami do poszczególnych działów serwisu, zamieszczonej w standardowej dla (...), bez możliwości zamieszczenia reklam, widocznej także wówczas, gdy użytkownik ma zainstalowane oprogramowanie blokujące reklamy, stworzonej bez zastosowania technologii flash, czcionką stosowaną standardowo na stronach ww., rozmiar minimum 20 punktów, tak by publikowany tekst w sposób czytelny wypełniał całość ramki, czcionką bez kursywy, koloru czarnego na białym tle, oświadczenia następującej treści: PRZEPROSINY Przepraszam Pana B. B. za naruszenie jego dóbr osobistych, tj. dobrego imienia i zaufania społecznego, do którego doszło wskutek opublikowania 10 listopada 2020 r. w serwisie internetowym (...) wizerunku m. in. jego osoby z podpisem (...), co jest nieprawdą i manipulacją ze strony (...). T. S. - redaktor naczelny (...) (punkt 1a); nakazał pozwanemu T. S. opublikowanie w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, na trzeciej stronie najbliższego wydania (...) literami standardowymi, bez kursywy, koloru czarnego na białym tle, czcionką pogrubioną Times New Roman o wymiarze 12 punktów, tak by czytelny tekst był umieszczony w ramce o wymiarach 18 x 7 cm (w poziomie 18 cm, w pionie 7 cm) i nie kolidował z innymi tekstami, oświadczenia następującej treści: PRZEPROSINY Przepraszam Pana B. B. za naruszenie jego dóbr osobistych, tj. dobrego imienia i zaufania społecznego, do którego doszło wskutek opublikowania na okładce (...) (nr (...)) z 10 listopada 2020 r, wizerunku m. in. jego osoby z podpisem (...), co jest nieprawdą i manipulacją ze strony (...). T. S. - redaktor naczelny (...)” (punkt 1b); nakazał pozwanej (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. opublikowanie w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, na stronie internetowej (...) stale przez okres 3 dni, w ramce widocznej bezpośrednio po wyświetleniu ww. strony internetowej bez konieczności przewijania strony w dół i w bok, pojawiającej się na środku viewportu (widocznego na ekranie obszaru) wielkości 1342 x 358 pikseli (długość x szerokość), rozpoczynającej się pod nazwą portalu i zakładkami będącymi linkami do poszczególnych działów serwisu zamieszczonej w standardowej dla ww. strony www formie, bez możliwości zamieszczenia reklam, widocznej także wówczas, gdy użytkownik ma zainstalowane oprogramowanie blokujące reklamy, stworzonej bez zastosowania technologii flash, czcionką stosowaną standardowo na stronach w/w, rozmiar minimum 20 punktów, tak by publikowany tekst w sposób czytelny wypełniał całość ramki, czcionką bez kursywy, koloru czarnego na białym tle, oświadczenia następującej treści: PRZEPROSINY Przepraszamy Pana B. B. za naruszenie jego dóbr osobistych, tj. dobrego imienia i zaufania społecznego, do którego doszło wskutek opublikowania 10 listopada 2020 r. w serwisie internetowym (...) wizerunku m. in. jego osoby z podpisem (...), co jest nieprawdą i manipulacją ze strony (...). Niezależne (...) sp. z o.o - wydawca (...) (punkt 2a); nakazał pozwanej (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. opublikowanie w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, na trzeciej stronie papierowego najbliższego wydania (...) literami standardowymi, bez kursywy, koloru czarnego na białym tle, czcionką pogrubioną Times New Roman o wymiarze 12 punktów, tak by czytelny tekst był umieszczony w ramce o wymiarach 18 x 7 cm (w poziomie 18 cm, w pionie 7 cm) i nie kolidował z innymi tekstami, oświadczenia następującej treści: PRZEPROSINY Przepraszamy Pana B. B. za naruszenie jego dóbr osobistych, tj. dobrego imienia i zaufania społecznego, do którego doszło wskutek opublikowania na okładce (...) (nr(...)) z 10 listopada 2020 r. wizerunku m. in. jego osoby z podpisem (...), co jest nieprawdą i manipulacją ze strony (...). (...) Sp. z o.o. - wydawca (...)” (punkt 2b); nakazał pozwanym (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. opublikowanie (w tym samym wydaniu o którym mowa w punkcie 1 b) i 2 b) wyroku) na okładce (w ramce o wymiarach 7,5 x 3,0 cm, w poziomie 7,5 cm, w pionie 3,0 cm), literami standardowymi, czcionką pogrubioną Times New Roman o wymiarze 12 punktów, bez kursywy, koloru czarnego na białym tle, informacji o treści: Przepraszamy B. B. szczegóły na stronie trzeciej przy czym opublikowanie ww. oświadczenia przez któregokolwiek z pozwanych będzie stanowiło wykonanie wyroku (punkt 3); oddalił powództwo główne w zakresie żądań opublikowania przeprosin na pierwszej stronie okładki (punkt 4); zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz Fundacji (...) kwotę 10 000 zł (punkt 5); oddalił powództwo w pozostałej części (punkt 6); zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kwotę 1837 złotych tytułem kosztów procesu (punkt 7).
Sąd Okręgowy ustalił, że w 2020 r. świat został dotknięty pandemią wirusa SARS Cov 2 – choroby zakaźnej, która szybko się rozprzestrzeniała, a na jej rozprzestrzenianie miały wpływ zgromadzenia, zwłaszcza masowe. Od końca września 2020r., po okresie spadku liczby zachorowań, liczba zakażeń zaczęła gwałtownie wzrastać, podwajając się w okresie od 4 do 18 października, do 1 listopada była już czterokrotnie większa, by dalej wzrastać aż do końca roku. W okresie po 22.10.2020 r., po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22.10.2020 r. dotyczącego kwestii aborcji, który wywołał wielkie wzburzenie i sprzeciw części społeczeństwa, na terytorium Polski odbywały się liczne protesty przybierające charakter masowych, nieraz wielotysięcznych demonstracji. W datowanym na 10.11.2020 r. wydaniu papierowym (...) (nr (...)) na okładce opublikowano na pierwszym planie wizerunki 4 osób, w tym powoda, a na tle ich sylwetek umieszczono napis (...). W tle umieszczono logo sześciu partii, organizacji i mediów. Grafika ta nie zawierała żadnych dodatkowych informacji, w tym odwołujących się do zawartości wydania. Wewnątrz numeru gazety na stronach 6 do 8 zamieszczono artykuł pod tym samym tytułem, zilustrowany zdjęciem demonstrujących, w którym w oparciu o wypowiedzi lekarzy: kardiologa prof. G. G., pulmonologa prof. A. A. oraz mikrobiologa i wirusologa prof. W. G., dane dotyczące liczby protestów i szacowanej liczebności uczestników w dniu 28.10.2020 r. oraz manifestacji w W. z 30.10.2020 r. oraz liczby zakażeń wysunięto wniosek, że rosnąca liczba zachorowań pozostaje w ścisłym związku z tymi wydarzeniami, Zaznaczono jednak, że to nie oznacza, że wzrost zakażeń wywołała tylko fala protestów, ale nie ma wątpliwości, że miały one w tym ogromny udział. Żadne dane nie odnosiły się do protestu z 24.10.2020 r. Artykuł zawierał krótkie odniesienie do osoby powoda – podawał, że mimo otwarcie nielegalnego charakteru protestów do manifestowania zachęcali także politycy – powód otwarcie zapraszał do udziału w protestach, pisząc 24.10.2020 r. na (...) „Dziś w W. kolejny spacer się szykuje (...)” i zamieszczał grafikę z podaną godziną i miejscem protestu. (...)pół godziny wcześniej został przez powoda zamieszczony, załączonej grafice towarzyszył napis „podaj dalej” oraz „weź parasolkę i maseczkę”. Tygodnik Gazeta (...) wydawany jest w formie papierowej. Sprzedaż gazety kształtowała się wówczas na poziomie 22 141 egzemplarzy. Tożsamy materiał w formie elektronicznej na stronie (...) w okresie od 10 do 17.11.2020 r. był widoczny na pierwszej stronie wydania elektronicznego obok tekstu z nagłówkiem „Kto weźmie odpowiedzialność za tę tragedię”, dalej odnoszącego się do niemożliwej do uniknięcia drugiej fali pandemii oraz możliwości ograniczenia szerzenia się choroby i liczby ofiar. Później materiał ten został udostępniony w zakładce wydań archiwalnych. Gazeta (...) jest rozpowszechniana za pomocą strony internetowej oraz tradycyjnie poprzez dystrybucję w kioskach i na stacjach benzynowych, praktykowane jest kupowanie miejsc promocyjnych dla ekspozycji pisma. Nie jest praktykowane odwoływanie się na okładkach do zawartości numerów pisma. Powód jest znanym i prominentnym działaczem politycznym, posłem i przywódcą największej partii opozycyjnej, jedną z ważniejszych osób w Państwie Polskim Obecnie jego konto ma ponad 200 000 obserwujących. T. S. jest redaktorem naczelnym, a (...) Sp. z o.o. wydawcą tygodnika o profilu społeczno-politycznym (...), w którym komentowane są bieżące i historyczne wydarzenia polityczne, krytykowane jest postępowanie polityków, odbywa się dyskusja publicystów, publikowane są felietony itd. Po opublikowaniu (...) wydania (...) do biura poselskiego powoda dzwoniło wiele osób, w mediach społecznościowych pojawiło się wiele wpisów, obwiniających powoda za spowodowanie śmierci osób nawet niezwiązanych a protestami, wiele osób przestało obserwować jego profil internetowy lub „odlajkowało” go, pojawiały się związane z treścią okładki wpisy negatywne, w tym zawierające groźby. Powód poczuł się głęboko dotknięty przypisaniem na okładce odpowiedzialności za śmierć wielu ludzi i źle zniósł to psychicznie, a wpływające groźby ocenia jako utratę zaufania społecznego. Redaktor naczelny (...) T. S., będący zarazem organem wydawcy decydował i zatwierdzał wygląd okładki. Od początku pandemii postawił sobie za cel przestrzeganie obostrzeń epidemicznych, krytykę polityków nawołujących do ich omijania, uwypuklenie zagrożeń i przestrzeganie przed nimi. Uważał, że należy napiętnować osoby publiczne, które w jego ocenie zachowywały się nieodpowiedzialnie, a zachowanie powoda polegające na propagowaniu i zachęcaniu do masowego udziału w demonstracjach zakwalifikował jako skrajny tego przykład. Zakładał, że tweet powoda zachęcił do udziału w demonstracjach wielu spośród działaczy (...), z których część nie uczestniczyłaby w nich, gdyby nie wiadomość powoda. Konstrukcja okładki miała w zamyśle redaktora naczelnego i wydawcy zmierzać do ochrony zdrowia i życia ludzi i nawiązywać do tego, że masowe demonstracje powodują roznoszenie się zarazy i śmierci, stanowić przestrogę dla wszystkich oraz wskazywać, że to ci ludzie doprowadzili do wzrostu zakażeń znanego ze statystyk. Okładka nie odwoływała się do artykułu wewnątrz numeru . W dacie wydania kwestionowanej okładki redakcja, poza ogólnym wykresem dynamiki wzrostu zakażeń nie dysponowała danymi czy symulacjami, wskazującymi czy i jaki był wpływ demonstracji na rozprzestrzenianie się wirusa. Sąd Okręgowy pominął wnioski powoda o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego językoznawcy i biegłego z dziedziny ochrony dóbr osobistych, jako zbędne dla rozstrzygnięcia, wskazując że kwestie objęte wnioskami podlegają ocenie w ramach kognicji sądu, a ocena ta nie wymaga wiadomości specjalnych. Za zbędny uznał także wniosek o dowód z zeznań świadka R. T., jako niedotyczący osoby powoda. Za nieprzydatne dla rozstrzygnięcia uznał Sąd Okręgowy wnioski pozwanych o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków G. G., W. G. i A. S. oraz z opinii biegłego wirusologa, wskakując że z uwagi na to, że wnioski te w zakresie, w jakim miały zmierzać do wykazania na ile udział w demonstracjach mógł się przyczynić do rozniesienia i zwiększenia zakażeń i jaka ich cześć mogła skończyć się śmiercią zakażonych, były nieadekwatne do przedmiotu sprawy, to bowiem twierdzenie to nie było objęte żądaniem ochrony. Zdaniem Sądu Okręgowego dowody te mogły jedynie naświetlić okoliczności towarzyszące, nieistotne dla rozstrzygnięcia, przy czym nawet zakładając, że ich wynik byłby w pełni zgodny ze stanowiskiem pozwanych (tj. że udział w demonstracjach – a pośrednio nawoływanie do nich – mógł się w jakimś, nawet znacznym, stopniu przyczynić do wzrostu zachorowań – nie uzasadniłby tezy postawionej w napisie na okładce. Za nieprzydatne dla rozstrzygnięcia uznał zeznania świadka P. L. autora zawartego w piśmie artykułu, mające na celu wykazanie przyczyn powstania artykułu oraz przyczyn zawartości jego treści, wskazując że przedmiotem nie jest tenże artykuł (jego treść nie była objęta żądaniem pozwu), ale zawartość okładki. Sąd Okręgowy pominął wniosek pozwanych o dopuszczenie dowodu z raportu PAN, jako spóźniony oraz dodatkowo wskazał, że okoliczność którą miał wykazać, a to że masowe zgromadzenia mogą grozić konsekwencjami w postaci zwiększenia zakażeń, a nawet śmierci stanowią fakty notoryjne, niewymagające dowodzenia. Ponadto wskazał, że raport ten nie stanowił podstawy publikacji, skoro został „odnaleziony” przez pozwanych dopiero w toku procesu.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że pozwani intencjonalnie wykroczyli poza standardy rzetelności i staranności dziennikarskiej oraz przekroczyli swobodę wypowiedzi bezprawnie naruszając dobra osobiste powoda. Wskazał, że układ graficzny okładki i sama treść słowna na okładce przeczy twierdzeniom pozwanych, że napis na okładce miał na celu dążenie do ochrony zdrowia i życia i nawiązanie do tego, że masowe demonstracje powodują roznoszenie się zarazy i śmierci. Wskazał, że przestroga przed nawoływaniem do demonstracji i samymi demonstracjami, nie została w jej treści wyrażona ani zasugerowana. Przeciwnie, na okładce widnieją tylko wizerunki kilku osób z zamieszczonym na tle postaci tych osób podpisem, którego przesłanie jest jednoznaczne i kategorycznie przypisujące im w żaden sposób nieograniczoną sprawczość. Okładka nie nawiązuje do protestów, czy szkodliwości zgromadzeń. Sama lektura okładki nie daje żadnych podstaw do powiązania postawionego zarzutu z odbywającymi się protestami. Zamieszczenie wypowiedzi powoda wewnątrz gazety nie daje potencjalnym odbiorcom możliwości osadzenia napisu na okładce w jakimkolwiek kontekście, poza oskarżeniem o spowodowanie zarazy i śmierci. Zdaniem Sądu Okręgowego okładka nie może podlegać ocenie w związku z treścią artykułu wewnątrz gazety, bowiem nie odwołuje się do tego artykułu. Osobie, która nie sięgnie do zawartości gazety pozostanie przekonanie o sprawczości powoda w rozniesieniu (nawet nie roznoszeniu) zarazy i spowodowaniu śmierci. Forma gramatyczna i oznajmujący tryb podpisu na okładce przybrały formę informacji, i tak też z pewnością mogła być odczytywana przez odbiorców. Sąd Okręgowy wskazał, że okładka pełni funkcje reklamowe poprzez przyciągnięcie uwagi czytelnika. Nie ulegało wątpliwości Sądu Okręgowego, że największą dostępność dla znacznego grona odbiorców ma sama okładka, a nie treść informacji w artykule, bowiem przekaz zawarty na okładce trafia do świadomości wielu odbiorców, którzy nie sięgną do wnętrza gazety. Sąd Okręgowy wskazał, że ocena, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda musi odnosić się do samej okładki jako materiału prasowego, nienawiązującego do treści artykułu, bowiem przekaz z okładki nie ma rozszerzenia postawionej tezy, nie odwołuje się do treści zawartych w numerze, nawet nie sugeruje do zapoznania się z treścią jakiegokolwiek materiału. Sąd Okręgowy dodatkowo wskazał, że oskarżenie powoda o rozniesienie zarazy, na okładce, nastąpiło przy całkowitym odstąpieniu od prawdopodobieństwa na rzecz pewności, bez żadnych odniesień do demonstracji, czy ewentualnych skutków poparcia ich przez powoda. Zauważył, że rzetelność wykorzystania publikacji budzi dodatkowo zasadnicze wątpliwości o tyle, że osoba powoda została w niej wymieniona jedynie w kontekście (...)o „kolejnym spacerze w W.”, którego wpływ na zakres protestów był znikomy. Z zeznań pozwanego wynika, że tweet ten miał wedle jego przekonania oddźwięk jedynie w odniesieniu do członków partii powoda. Tym samym już same twierdzenia pozwanego marginalizujące wpływ powoda na zasięg protestów (jako dotyczący jedynie jego podwładnych), stoją w rażącej sprzeczności z wysnutym wbrew treści artykułu, a znajdującym wyraz w okładce wnioskiem o jego sprawczości spowodowania zarazy. Sąd Okręgowy wskazał, że okładka nie piętnowała nieodpowiedzialnych postaw bądź zachowań, ale konkretne osoby. Nie odnosiła się do postaw, nieodpowiedzialnych działań, czy zagrożenia zwiększeniem zarażeń, ale jednoznacznie wskazywała na dokonane sprawstwo i to nie hipotetycznie (co wynikałoby z zawartości wydania), ale kategorycznie. Umieszczenie wizerunków wybranych osób (w tym powoda), bez wyjaśnienia dlaczego akurat te osoby znalazły się na grafice i jakie ich postawy poddane są krytyce sugeruje, że niezależnie od organizacji, których logo znajduje się w tle, to właśnie te osoby ponoszą w całości odpowiedzialność. Sąd Okręgowy wskazał, że z treści słownej okładki wynika, że osoby na niej wskazane wywołały zakażenia, a nie że doprowadziły do ich wzrostu. Zdaniem Sądu Okręgowego zdanie na okładce, widniejące na tle wizerunków osób, nie sugeruje oceny, ale konkretny jednoznaczny zarzut, nie opatrzony komentarzem ani znakiem interpunkcyjnym, lub przynajmniej odwołaniem się do treści artykułu. Wprowadza odbiorcę w błąd w tym sensie, że wskazuje jednoznaczny fakt „ONI roznieśli…” sugerując swoją formą gramatyczną i trybem oznajmującym informację, a nie ocenę czy hipotezę. Informacja (komunikat) zawarty na okładce oskarżał o spowodowanie zarazy i śmierci. Taki przekaz dla przeciętnego odbiorcy jest jednoznaczny, prosty, zdecydowany i kategoryczny. Dojście do celów i wniosków, które powodowały wydawcą i redaktorem naczelnym wymagałoby dodatkowej, pogłębionej dodatkowymi źródłami analizy i interpretacji, której jednak przy tak jednoznacznym sformułowaniu nie można oczekiwać od przeciętnego, nieraz przypadkowego (zważywszy na sposób prezentowania okładki) odbiorcy. Dla przeciętnego odbiorcy przekaz taki daje podstawę do oczywistego wniosku o wywołaniu „zarazy” przez przedstawione na okładce osoby. Taka treść zapisu słownego automatycznie przywołuje interpretację „gdyby nie oni, nie doszłoby do rozprzestrzenienia zarazy i śmierci”. Sąd Okręgowy podkreślił, że w artykule i wypowiedziach pozwanych w toku procesu powoływana jest możliwość przyczynienia się demonstracji i samego powoda do rozniesienia choroby, a nie jednoznaczny fakt dokonania tego przez konkretne osoby (w tym powoda) wskazane na okładce. Taka budowa przekazu ocennego, podanego jak informacja, oznacza brak szczególnej rzetelności wymaganej ustawą. Rzetelność przekazu zawartego na okładce podważa także fakt, że decydując o przypisaniu powodowi, jako jednej z czterech osób pełnej odpowiedzialności za rozprzestrzenienie się zarazy w żaden sposób nie poddano ocenie (chociażby hipotetycznej), czy w ogóle, a jeśli tak to jaki był wpływ poparcia powoda na liczbę i liczebność demonstracji, czemu przeczy przekonanie samego pozwanego, że tylko część partyjnych „podwładnych” powoda zareagowała na to poparcie udziałem w demonstracjach. Sąd Okręgowy wskazał, że treść okładki stanowiła atak personalny, abstrahujący od argumentów rzeczowych i pozostający z nimi w sprzeczności. Tym samym nie mogła być uznana za odpowiadającą prawdzie, rzetelną, odpowiedzialnie i starannie wykorzystaną, z poszanowaniem ochrony dóbr osobistych. To w ocenie Sądu Okręgowego dało podstawę do uznania bezprawności naruszenia dobra osobistego powoda – jego dobrego imienia i zaufania społecznego. Sąd Okręgowy wskazał, że treść i forma publikacji na okładce wykraczały poza standardy dozwolone i mieszczące się w wolności wypowiedzi, doprowadzając do napiętnowania nie tyle postawy, ile osoby powoda i w konsekwencji naruszając jego dobro osobiste. Odnosząc się do powoływanych przez pozwanych się wypowiedzi powoda Sąd Okręgowy wskazał na ich nieporównanie bardziej wyważony charakter, niż zarzut postawiony w kwestionowanym materiale prasowym. Zwrócił uwagę, że w żadnej z nich nie pada tak kategoryczne i jednoznaczne sformułowanie . Wypowiedź powoda „każdy, kto chce przeprowadzić wybory 10 maja będzie miał krew na rękach”, jakkolwiek drastyczna, to ewidentnie miała charakter metaforyczny oraz niezindywidualizowany personalnie w przeciwieństwie do dosłownego i spersonalizowanego charakteru napisu na okładce. Kolejna wypowiedź powoda „K. sprowadził zagrożenie utraty zdrowia lub życia na tysiące obywateli wyciągając ich z domów, bo K. odpowiada za to, co się stało” również jest wypowiedzią dosadną, jednak jej kategoryczność jest daleko mniejsza (sprowadzenie zagrożenia, a nie jego zrealizowanie), a dodatkowo poprzedzone jest zastrzeżeniem „Moim zdaniem”, co nadaje jej charakter ocenny i pozwala na znacznie większe pole interpretacyjne. Żadna z tych wypowiedzi nie zawiera tezy, że to właśnie i wyłącznie konkretne osoby spowodują rozprzestrzenienie się wirusa i śmierci. Wobec powyższego Sąd Okręgowy, na podstawie art. 24 k.c., nakazał pozwanym opublikowanie przeprosin w publikatorach, w których było rozpowszechniane, tj. na stronie internetowej oraz wewnątrz numeru wydania papierowego z zamieszczeniem informacji o tym na okładce pisma, oddalając żądanie główne obejmujące publikację przeprosin na pierwszej stronie okładki. Sąd Okręgowy oddalił żądanie w zakresie usunięcia zdjęcia okładki ze strony internetowej (...), uznając to żądanie za nieuzasadnione i bezcelowe, skoro pozwani zostali zobowiązani do opublikowania na tej stronie przeprosin. O świadczeniu na cel społeczny Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 448 k.c. w związku z art. 24 k.c., uznając działanie pozwanych za zawinione. Wskazał, że przy tak radykalnym zarzucie strona pozwana (doświadczony i kompetentny dziennikarz) musiała mieć świadomość że jest on nadużyciem opartym na nieadekwatnych przesłankach, a przez to jest nieprawdziwy, ma charakter piętnujący i nieuzasadniony w kontekście dalszego materiału prasowego. Wysokość kwoty świadczenia na cel społeczny uwzględnia zasięg i skutki naruszenia dla powoda, rodzaj i ważkość naruszonego dobra, siłę rażenia stawianego zarzutu, nie ma charakteru symbolicznego, a jednocześnie nie stanowi poważnego obciążenia ekonomicznego dla pozwanych. Sąd Okręgowy oddalił żądanie w zakresie odsetek od tej kwoty. jako bezpodstawne wobec treści art. 481 k.c., wskazując że prawo do żądania odsetek przysługuje wierzycielowi. O kosztach procesu orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., obciążając nimi w całości pozwanych, bowiem powód uległ jedynie co do nieznacznej części swego roszczenia.
Apelację od wyroku, co do rozstrzygnięć zawartych w punktach 1, 2, 3, 5 i 7 złożyli pozwani i zarzucili:
1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie oceny dowodów w sposób niewszechstronny, sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, zasadami logicznego rozumowania, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że:
a) okładka nie odwołuje się do artykułu wewnątrz numeru i jakoby można ją interpretować w oderwaniu od treści artykułu, pomimo tego, że tworzy z artykułem integralną i funkcjonalną całość,
b) okładka nie daje podstaw do powiązania jej z protestami, do udziału w których nawoływał powód podczas epidemii, podczas gdy na okładce znajduje się logo „(...)”,
c) tezy postawionej na okładce nie uzasadnia chęć napiętnowania i powstrzymywania zachowań, polegających na nawoływaniu do masowych, nielegalnych wówczas zgromadzeń, w których uczestnictwo przyczyniało się do zwiększenia liczby zakażeń,
d) wpływ nawoływania powoda do udziału w manifestacjach był znikomy i ograniczony do członków partii powoda, podczas gdy powód jest rozpoznawalnym działaczem politycznym, wobec tego jego wypowiedzi publiczne mają ogromny wpływ na postawy i działania podejmowane przez sympatyków opozycji,
e) działalnie pozwanych było bezprawne, podczas gdy pozwani działali w obronie ważnego interesu społecznego i publicznego, jakim jest ochrona zdrowia i życia obywateli przed zakażeniami, poprzez napiętnowanie szkodliwych zachowań społecznych, polegających na nawoływaniu przez powoda do udziału w masowych, nielegalnych zgromadzeniach,
f) przekaz na spornej okładce, w odczuciu przeciętnego odbiorcy, daje podstawy do wniosku o „wywołaniu zarazy” przez powoda, podczas gdy prawidłowo interpretując cały układ graficzny okładki wraz z odniesieniem do logo „(...)”, każdy przeciętnie zorientowany w panującej sytuacji odbiorca bez trudu był w stanie zrozumieć przekaz okładki, której celem było napiętnowanie postaw przedstawionych na niej osób i organizacji, polegających na nawoływaniu do udziału w masowych, nielegalnych zgromadzeniach podczas pandemii, a zdanie (...) jest metaforą mającą zwrócić uwagę opinii publicznej na naganne postępowanie nie tylko powoda, ale także innych osób i podmiotów ukazanych na okładce,
g) twierdzenie na spornej okładce (...) powinno być ściśle interpretowane i tak też odebrane przez przeciętnego odbiorcę, podczas gdy zdaniem SO zdanie wygłoszone przez powoda w kontekście wyborów korespondencyjnych „Każdy kto chce przeprowadzić wybory 10 maja będzie miał krew na rękach” jest dla przeciętnego odbiorcy w sposób oczywisty metaforą;
2) naruszenie art. 235 2 § 1 punkt 2 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. poprzez jego zastosowanie w sprawie, pomimo braku podstaw, ponieważ oddalono wnioski dowodowe o przesłuchanie świadków G., G. i S. oraz wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego wirusologa, które miały na celu wykazanie na ile udział w demonstracjach mógł się przyczynić do wzrostu zakażeń oraz w konsekwencji zgonów spowodowanych chorobą COVID-19;
3) naruszenie art. 24 k.c. przez nieprawidłową wykładnię i udzielenie powodowi ochrony prawnej, podczas gdy zachowanie pozwanych nie było bezprawne, ponieważ działał w obronie ważnego interesu społecznego, któremu zagrażało nawoływanie przez powoda do udziału w masowych, nielegalnych zgromadzeniach;
4) naruszenie art. 24 k.c. i art. 448 k.c. poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie i zasądzenie zadośćuczynienia nie biorąc pod uwagę, że jest to niewspółmierna dolegliwość do dokonanego naruszenia, zwłaszcza biorąc pod uwagę zachowanie powoda oraz nie udowodnienie przez powoda adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy krzywdą (falą hejtu) a materiałem opublikowanym na spornej okładce.
Skarżący wnieśli o zmianę wyroku w zaskarżonym zakresie poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie na ich rzecz kosztów procesu, ewentualnie uchylenie wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy w tej części Sądowi Okręgowemu w Gliwicach do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. Wnieśli o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Powód, w odpowiedzi na apelację, wniósł o jej oddalenie i zasadzenie postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny rozpoznając sprawę na skutek apelacji pozwanych, zważył co następuje.
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
Wszystkie przeprowadzone dowody zostały przez Sąd Okręgowy przywołane i omówione w sposób obiektywny, rzetelny i wszechstronny.
Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że postawienie zarzutu obrazy art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego przyjętego przez niego na podstawie własnej oceny dowodów; skarżący może tylko wykazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że sąd rażąco naruszył ustanowione w wymienionym przepisie zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów i że naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy. Jeżeli zatem z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne.
Art. 233 k.p.c. reguluje jedynie kwestię oceny wiarygodności i mocy (wartości) dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów, a nie poczynionych ustaleń faktycznych, czy wyprowadzonych z materiału dowodowego wniosków. Postawiony przez skarżących zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. nie może być uznany za trafny, albowiem w ten sposób wdaje się on w polemikę z Sądem I instancji odnośnie konsekwencji prawnych, jakie sąd ten wyprowadza z ustalonego stanu faktycznego. Tym samym odwoływanie się do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie mogło okazać się skuteczne. Dokonanie przez Sąd Okręgowy oceny okładki gazety w aspekcie, czy narusza one dobra osobiste powoda nie podlega badaniu przez pryzmat naruszenia prawa procesowego lecz materialnego. Analogicznie należy ocenić zarzuty apelacji naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. odnośnie „błędnej konstatacji, że zachowanie pozwanych było bezprawne”. Takie ustalenia nie są przejawem oceny dowodów, lecz wiążą się z naruszeniem przepisów prawa materialnego.
Powyższe prowadzi do uznania, że pozwani nie zakwestionowali skutecznie ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy.
Nieskuteczny jest zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 punkt 2 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. Art. 235 2 § 1 punkt 2 k.p.c. określa przyczyny pominięcia dowodu z uwagi na stan postępowania i wynik dotychczasowych czynności. Art. 227 k.p.c. stanowi zaś, że przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. W konsekwencji dopuszczalne jest pominięcie dowodu, jeżeli teza dowodowa wskazuje, że chodzi o okoliczność, która nie ma i nie może mieć wpływu na treść rozstrzygnięcia. Sąd Okręgowy zasadnie uznał, że zawnioskowane przez pozwanych dowody o przesłuchanie świadków G., G. i S. oraz wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego wirusologa nie są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Pozwani wskazane dowody zawnioskowali na okoliczność wykazania na ile udział w demonstracjach mógł się przyczynić do wzrostu zakażeń oraz w konsekwencji zgonów spowodowanych chorobą COVID-19. Należy w tym miejscu przypomnieć, że powód naruszenie dóbr osobistych wywodził z treści okładki, która w żaden sposób nie nawiązywała do demonstracji, bądź masowych zgromadzeń. Na spornej okładce nie widnieje tłum ludzi, tylko znalazły się wizerunki jedynie czterech osób oraz logotypy. Tak ukształtowanej treści okładki nie sposób powiązać z demonstracjami, ani też z treścią artykułu znajdującego się w spornym wydaniu gazety, do którego zresztą okładka w ogóle nie nawiązywała. Ponadto okoliczność na którą pozwani zawnioskowali wskazane dowody nie wymagały wiadomości specjalnych.
Również zarzuty naruszenia prawa materialnego nie były zasadne. Oceny prawne Sądu Okręgowego były trafne, a sąd odwoławczy w całości je podziela.
W ocenie Sądu Apelacyjnego nie budzi wątpliwości, że pozwani dopuścili się w sposób świadomy i zawiniony, zamieszczając na spornej okładce nieprawdziwą informację, naruszenia dóbr osobistych powoda.
Ponownie Sąd Apelacyjny zaznacza, że przedmiotem tego postępowania była wyłączenie treść spornej okładki, a nie artykuł wewnątrz numeru wydania gazety. Brak jest bowiem związku treści okładki, która w żaden sposób ani w swojej treści słownej ani też w formie graficznej nie nawiązuje do artykułu. Także brak jest odesłania na okładce do artykułu, czy też wprost stwierdzenia, że okładka ta zachęca bądź reklamuje artykuł wewnątrz wydania gazety. Samo przedstawienie na okładce czterech osób i w ich tle logotypów nie daje się powiązać z artykułem. Co więcej treść spornej okładki nie nawiązuje do choroby COVID-19.
Treść okładki zawiera twierdzenia co do faktów. Zdanie zamieszczone na okładce można klasyfikować według kryterium prawdy i fałszu. Informacja na okładce (...) jest fałszywa. Przedstawienie naruszających cudze dobra osobiste informacji nieprawdziwych nie mieści się w granicach dopuszczalnej swobody wypowiedzi. Co do spornej okładki dziennikarz, nie zachowując szczególnej staranności i rzetelności, podał fakt nieprawdziwy, czym naruszył obowiązki określone art. 12 Prawa prasowego. Sformułowanie na okładce jest stanowcze. Nie pozostawia miejsca na interpretacje. Jest sformułowaniem obraźliwym, naruszającym w odbiorze społecznym dobre imię powoda. Nie ulega wątpliwości, że zarzucenie powodowi rozniesienia zarazy i śmierci należy uznać za atak na osobę powoda, który stworzył - z punktu widzenia odbioru społecznego - negatywny obraz powoda. Domniemanie bezprawności naruszenia dobra osobistego powoda nie zostało obalone. O ile bowiem leży w interesie społecznym krytyka realizująca wolność wypowiedzi i formułowanie ocen, to jednak ochrona swobody wypowiedzi nie może posuwać się do insynuowania niewłaściwego postępowania, czy formułowania negatywnych opinii kiedy fakty nie dają ku temu podstaw (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 marca 2014 r., I ACa 1322/13).
W związku z tym zasadnie uznał Sąd Okręgowy, że sporna okładka naruszyła dobra osobiste powoda, a pozwani nie dochowali szczególnej staranności i rzetelności, o jakiej mowa w art. 12 ustawy Prawo prasowe. Dobre imię naruszają wypowiedzi, które obiektywnie oceniając przypisują danej osobie niewłaściwe postępowanie, mogące spowodować m.in. utratę do niej zaufania potrzebnego do wykonywania działalności publicznej, podważając jej uczciwość i etyczne zachowanie. Właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w tej sprawie.
W ocenie Sądu Apelacyjnego słowa „zaraza” czy „śmierć” zawierają, oceniając obiektywnie, miarą przeciętnego odbiorcy, negatywną moc. W powszechnym, potocznym odbiorze, sformułowanie „roznieśli zarazę i śmierć” zawiera w sobie element celowego działania. Tak został określony powód, na okładce tygodnika. To okładka zwraca uwagę odbiorców. Okładka frontowa gazety jest jednym z jego ważniejszych jej komponentów i ma zaciekawiać i zachęcać do jej kupna. Niewątpliwie okładka dla odbiorców zawiera informację o zawartości pisma, jednakże jedynie część z nich sięga pod jej wpływem po gazetę, z tej części kolejna część odbiorców poprzestaje na jej pobieżnym przeglądnięciu. Dlatego, nie można przyjąć, że treść okładki z artykułem zamieszczonym wewnątrz numeru tygodnika stanowi integralną i funkcjonalną całość. Tym bardziej, że podstawowym zadaniem drukowanej okładki jest informowanie. Przekaz spornej okładki był jasny i wskazywał, że osoby na niej widniejące (w tym powód) swoim zachowaniem doprowadziły do rozprzestrzenienia się zarazy i śmierci. Jednoznacznie wskazuje na to słowo „oni” będące zaimkiem osobowym, a zatem odnoszącym się do osób widniejących na okładce, a nie nazw znajdujących się na drugim planie.
Już sam tytuł na okładce wystarcza do wyrobienia sobie przez czytelnika błędnego sądu o postępowaniu powoda. Okładka spornego wydania gazety, w zasadzie w całości, zawiera wizerunek powoda i trzech innych osób oraz postawiony im zarzut, że roznieśli zarazę i śmierć. Rację miał Sąd Okręgowy, że przeciętny odbiorca na podstawie okładki mógł powziąć wiadomość o nieprawidłowym, nieetycznym czy też niezgodnym z prawem postępowaniu powoda.
Treść okładki tworzy – z punktu widzenia odbioru społecznego – negatywny obraz powoda. Pozwani nie obalili domniemania bezprawności naruszenia dobra osobistego powoda. O ile bowiem w interesie społecznym leży krytyka realizująca wolność wypowiedzi i formułowanie ocen, to jednak ochrona swobody wypowiedzi nie może posuwać się do insynuowania niewłaściwego postępowania, czy formułowania negatywnych opinii, kiedy fakty nie dają ku temu podstaw (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 14 marca 2014 r., I ACa 1322/13). Nadużycie prawa do krytyki przez jej niewłaściwą formę i brak rzetelności nie uchyla bezprawności działania pozwanych, a nawet rozszerzone granice dopuszczalnej krytyki osób sprawujących funkcje publiczne nie pozwalają na publikowanie nieprawdy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 kwietnia 2002 r., II CKN 1095/99, OSNC Nr 3/2003, poz. 42).
W ocenie Sądu Apelacyjnego wskazanie, że ktoś roznosi zarazę i śmierć, narusza w odbiorze społecznym dobre imię danej osoby. Niewątpliwie powód mógł się poczuć urażony, bowiem takie sformułowania naruszają jego godność i dobre imię. Niezasadny jest zatem zarzut naruszenia art. 24 k.c., bowiem w niniejszej sprawie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda. Wprawdzie dokonanie oceny, czy w konkretnej sytuacji naruszenie dóbr osobistych rzeczywiście nastąpiło nie może być dokonywane wedle miary indywidualnej wrażliwości (ocena subiektywna) zainteresowanego, ta bowiem może być niekiedy bardzo duża ze względu na cechy osobowościowe, związane ze szczególną drażliwością i przewrażliwieniem, ale twierdzenie, że osoba roznosi zarazę i śmierć również według oceny obiektywnej narusza dobra osobiste drugiej osoby, a w szczególności jej godność i dobre imię.
Powód jest osobą publiczną, a istotnie fakt pełnienia przez osobę krytykowaną funkcji publicznych podwyższa próg tolerancji dla ostrości ocen wyrażanych przez media wobec działań związanych z wypełnianiem tych funkcji, nie usuwa jednak wymagania prawdziwości zarzutów, na których krytyka jest oparta (tak wyroki Sądu Najwyższego: z 20 kwietnia 2011 r., I CSK 500/10; z 14 czerwca 2012 r., I CSK 506/11; z 2 lutego 2011 r., II CSK 393/10). Pozwani mają prawo krytycznie oceniać działania powoda, lecz aby wykluczyć bezprawność działania osoby krytykującej krytyka musi być rzeczowa i rzetelna, a informacja na okładce gazety taka nie była. W wyroku z 24 stycznia 2000 r., III CKN 553/98, Sąd Najwyższy trafnie uznał, że zbyt krytyczna forma wypowiedzi wyklucza możliwość jej uznania za realizującą interes publiczny. Podobne stanowisko zajął w wyroku z 16 kwietnia 1999 r., II CKN 279/98, w którym stwierdził, że działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego nie jest wystarczające dla wyłączenia bezprawności wypowiedzi o wyraźnie obraźliwym charakterze.
Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska pozwanych, że przedmiotowa publikacja nie wywołała żadnych negatywnych skutków po stronie powoda. Sporna treść ukazała się one na okładce wydania papierowego tygodnika, którego sprzedaż wynosiła ponad 20 tysięcy egzemplarzy oraz w wydaniu elektronicznym gazety i z pewnością dotarła do szerokiego kręgu odbiorców. Treść okładki wywołała skutek w postaci przekazania i utrwalenia negatywnej opinii co do osoby powoda. Wbrew zatem stanowisku pozwanych istnieje konieczność usunięcia skutków tego naruszenia dóbr osobistych powoda poprzez zobowiązanie pozwanych do umieszczenia wskazanych w wyroku Sądu I instancji oświadczeń.
Prawidłowe było także stanowisko Sądu Okręgowego, co do miejsca publikacji nakazanych oświadczeń. Na okładce zawarto informację naruszającą dobra osobiste powoda, na podstawie których przeciętny odbiorca może wyrobić sobie zdanie o nieprawidłowym, nieetycznym czy też niezgodnym z prawem postępowaniu powoda. Uzasadniały to przyjęte przez Sąd pierwszej instancji miejsca publikacji. Istotne znaczenie dla odwrócenia skutków publikacji ma bowiem nie tylko sama treść nakazanego oświadczenia o przeproszeniu, ale również miejsce publikacji decydujące o skuteczności dotarcia do potencjalnych adresatów publikacji i powzięcie przez nich wiadomości o naruszeniu dóbr osobistych.
Niezasadny był również zarzut naruszenia art. 24 k.c. i art. 448 k.c. w sposób sformułowany w apelacji w kontekście zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy, zgodnie z żądaniem pozwu zasądził sumę pieniężną na cel społeczny, nie zaś zadośćuczynienie.
Zasadnie Sąd Okręgowy przyjął, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, zaś działanie pozwanych było bezprawne, a jednocześnie zawinione, ponieważ doszło do rażącego uchybienia zasadom rzetelności i staranności dziennikarskiej. Powód wykazał zaistnienie krzywdy oraz jej rozmiar. Spełnione zatem zostały przesłanki do zasądzenia kwoty pieniężnej na cel społeczny. Zasądzona kwota 10 000 zł nie jest kwotą wygórowaną, gdy zważy się na medium, o zasięgu ogólnopolskim, w którym na okładce opublikowano informację naruszającą dobra osobiste. Krzywda powoda jest w tym przypadku niewymierna, negatywne przeżycia po jego stronie, wywołane przez treść okładki, stres i zdenerwowanie, narażenie na utratę zaufania, z całą pewnością pozostające w bezpośrednim związku z opublikowanymi tekstami, naruszającymi jego dobra osobiste i wpływającymi na publiczny sposób postrzegania osoby powoda wśród szerokiej rzeszy odbiorców, zasługiwały na określoną rekompensatę materialną. Zasądzona kwota jest adekwatna do dokonanego naruszenia oraz rozmiaru krzywdy powoda, jak również nie stanowi nadmiernej dolegliwości dla pozwanych, zobowiązanych do zapłaty solidarnie i pozostaje także w zasięgu ich zdolności majątkowych, zważywszy na pozycję pozwanych oraz rodzaj i rozmiar prowadzonej przez nich działalności.
Pozwani nie wykazali, że zasądzona kwota jest rażąco nieadekwatna do doznanej krzywdy oraz w sposób obiektywny narusza kryteria, którymi powinien kierować się sąd orzekający określając wysokość kwoty na cel społeczny. Tylko wówczas ingerencja sądu odwoławczego w wysokość zasądzonej kwoty jest dopuszczalna. W przeciwnym razie ingerencja sądu odwoławczego stanowiłaby niedopuszczalne wkroczenie w sferę swobodnego uznania sędziowskiego. Zasądzona kwota jak wskazano nie jest wysoka, nie jest nadmiernie represyjna, zaś okoliczności ustalone w sprawie przemawiały za uwzględnieniem roszczenia majątkowego.
Powyższej oceny nie zmieniają powoływane przez pozwanych w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji wypowiedzi powoda odnoszące się do innych zdarzeń w innym czasie. Treść tych wypowiedzi nie była przedmiotem tego postępowania i nie miała wpływu na rozstrzygnięcie w tej sprawie.
Z tych wszystkich przyczyn apelacja pozwanych nie zasługiwała na uwzględnienie.
Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny oddalił apelację na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik tego postępowania. Zasądzoną kwotę 1890 zł stanowi wynagrodzenie pełnomocnika powoda, będącego radcą prawnym, którego wysokość została określona na podstawie § 2 punkt 4, § 8 ust. 1 punkt 2 w związku z § 10 ust. 1 punkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
SSA Wiesława Namirska SSA Katarzyna Żymełka SSA Barbara Konińska