sygn. V ACa 8/22 26 lutego 2024 Sąd Apelacyjny w Katowicach

Wyrok z 26 lutego 2024, sygn. V ACa 8/22

Data orzeczenia 26 lutego 2024
Sąd Sąd Apelacyjny w Katowicach
Wydział V Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Olga Gornowicz-Owczarek
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Katowicach #V Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt V ACa 8/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 lutego 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Olga Gornowicz-Owczarek

Protokolant: Katarzyna Macoch

po rozpoznaniu w dniu 19 lutego 2024 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa G. K. i B. K.

przeciwko (...) Bank (...) Spółka Akcyjna w W.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach

z dnia 25 października 2021 r., sygn. akt I C 145/21

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 8.100 (osiem tysięcy sto) złotych z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia prawomocności postanowienia, którym je zasądzono, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

SSA Olga Gornowicz-Owczarek

Sygn. akt V ACa 8/22

UZASADNIENIE

Powodowie B. K. i G. K. wnieśli o zasądzenie od (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej w W. łącznie kwoty 248.762,44 zł oraz kwoty 21.397,63 CHF, przy czym:

a)  kwoty 192.960,81 zł oraz kwoty 15.592,53 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi:

- w zakresie kwoty 5.736,51 zł od dnia 30.12.2017 r. do dnia zapłaty,

- w zakresie kwoty 187.224,30 zł od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu pozwanej do dnia zapłaty,

- w zakresie kwoty 15.592,53 CHF od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu pozwanej do dnia zapłaty,

tytułem zwrotu nienależnych świadczeń spełnionych przez powodów w okresie od 4.09.2008 r. do 4.05.2018 r. z uwagi na bezwzględną nieważność zawartej pomiędzy stronami umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 25 października 2007 roku

b)  kwoty 55.801,63 zł oraz kwoty 5.805,10 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi:

- w zakresie kwoty 2.657,71 zł od dnia 29.12.2017 r. do dnia zapłaty,

- w zakresie kwoty 53.143,92 zł od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu pozwanej do dnia zapłaty,

- w zakresie kwoty 5.805,10 CHF od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu pozwanej do dnia zapłaty,

tytułem zwrotu nienależnych świadczeń spełnionych przez powodów w okresie od 4.09.2008 r. do 4.05.2018 r. z uwagi na bezwzględną nieważność zawartej pomiędzy stronami umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 31 lipca 2008 roku.

Ponadto, wnieśli o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej wysokości i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.

Na uzasadnienie żądania podali, że zawarte umowy z uwagi na zawarte w niej klauzule abuzywne, które w całości odnosiły się do zastosowania własnych, dowolnie ustalonych kursów walut uniemożliwiających określenie świadczenia głównego, są nieważne. Wskazali ponadto na brak rzetelnej informacji ze strony Banku, która powinna być powodom udzielona przy zawarciu umowy. Kwoty, których się domagali, stanowiły bezsporne wpłaty dokonane przez powodów we wskazanym okresie.

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. Zaprzeczyła, aby umowa była nieważna i, aby zawierała klauzule abuzywne, podniosła również brak interesu prawnego w żądaniu ustalenia.

Wyrokiem z dnia 25 października 2021 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach:

1.  zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwotę 192.960,81 złotych oraz kwotę 15.592,53 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 25 października 2021 roku;

2.  zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwotę 55.801,63 złotych oraz kwotę 5.805,10 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 25 października 2021 roku;

3.  oddalił powództwo w pozostałym zakresie;

4.  zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwotę 11.434 złote tytułem kosztów procesu.

Sąd Okręgowy oparł się na następujących ustaleniach faktycznych:

W dniu 25 października 2007 roku powodowie zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanej umowę o kredyt hipoteczny nr (...) indeksowanego do CHF. Z § 2 umowy wynika, iż Bank zobowiązał się oddać do dyspozycji powodów kwotę 150.000 zł. Kredyt jest indeksowany do waluty obcej - CHF. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosiła 4,49%. Szacunkowa łączna kwota wszystkich kosztów, opłat i prowizji wynosiła 123.046,14 zł, jednak wskazano, że ostateczna wysokość zależy od wysokości oprocentowania kredytu i kosztów związanych z ustanowieniem prawych zabezpieczeń jego spłaty. Kredyt przeznaczony był na budowę domu jednorodzinnego, a okres kredytowania wynosił 360 miesiące. Na zabezpieczanie umowy ustanowiona została hipoteka kaucyjna na rzecz Banku na nieruchomości, której własność przysługiwała oboju małżonkom K.. Z treści § 2 umowy wynikało, że kredyt indeksowany jest kursem franka szwajcarskiego kupna waluty według tabeli kursowej Banku z dnia uruchomienia kredytu. Z treści umowy wynikało ponadto, że spłata kredytu następować będzie według harmonogramu spłat sporządzonego w CHF. Raty miały być płacone w złotych polskich, po ich przeliczaniu przez Bank według kursu sprzedaży CHF obowiązującego w Banku zgodnie z jego ustalonymi tabelami kursowymi na dzień spłaty (§ 9 umowy).

Powodowie zawarli z pozwaną jeszcze jedną umowę o kredyt hipoteczny, która została zawarta w dniu 31 lipca 2008 roku nr (...) indeksowanego do CHF. Z § 2 umowy wynika, iż Bank zobowiązał się oddać do dyspozycji powodów kwotę 40.000 zł. Kredyt przeznaczony był na dokończenie budowy domu jednorodzinnego, a okres kredytowania wynosił 300 miesięcy. Na zabezpieczanie umowy ustanowiona została hipoteka kaucyjna na rzecz Banku na nieruchomości, której własność przysługiwała oboju małżonkom K.. Kredyt jest indeksowany do waluty obcej - CHF. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosiła 5,90%. Szacunkowa łączna kwota wszystkich kosztów, opłat i prowizji wynosiła 37.029,76 zł, jednak wskazano, że ostateczna wysokość zależy od wysokości oprocentowania kredytu i kosztów związanych z ustanowieniem prawych zabezpieczeń jego spłaty. Z treści § 2 umowy wynikało, że kredyt indeksowany jest kursem franka szwajcarskiego kupna waluty według tabeli kursowej Banku z dnia uruchomienia kredytu. Z treści umowy wynikało ponadto, że spłata kredytu następować będzie według harmonogramu spłat sporządzonego w CHF. Raty miały być płacone w złotych polskich, po ich przeliczaniu przez Bank według kursu sprzedaży CHF obowiązującego w Banku zgodnie z jego ustalonymi tabelami kursowymi na dzień spłaty (§ 9 umowy).

W treści obu umów znajdowało się oświadczenie, że kredytobiorca jest świadom ryzyka kursowego i jego konsekwencji związanych ze zmianą kursu walut i rozumie wynikające z tego konsekwencje (§ 11 ust. 4 umowa). Powodowie otrzymali harmonogramy spłat i zasadniczo zgodnie z nimi uiszczali kolejne raty zarówno w walucie polskiej, jak we franku szwajcarskim.

Przed podpisaniem umowy powódka kontaktowała się z kilkoma bankami, w których oferowano jej kredyty hipoteczne, a szczególnie reklamowano kredyty walutowe. Powodowie chcieli, aby udzielono im kredytu hipotecznego w złotówkach, jednak zostali poinformowani, że przy tej wysokości kredytu oraz zarobkach powodów nie mają zdolności kredytowej, wobec czego pracownik banku zaoferował im kredyt w złotówkach przeliczany na franki szwajcarskie. Uzyskali informację, że kredyt „frankowy” jest dla nich korzystniejszy ponieważ miesięczna rata kredytu jest kilkaset złotych niższa niż przy kredycie złotowym, zapewniano o tym, że ryzyko wzrostu kursu franka jest minimalne. W czasie podpisywania umowy nie tłumaczono powodom poszczególnych jej zapisów, a jedynie najistotniejsze, to jest wysokość kredytu, zabezpieczenie. Powodowie wiedzieli, że otrzymają kwotę w złotych, ale w dniu podpisania umowy nie wiedzieli, jakie będzie ich zobowiązanie wyrażone we CHF. Nikt im tego dokładnie nie wytłumaczył. Nie tłumaczono również powodom, w jaki sposób i, po jakim kursie będą przeliczane zarówno wypłaty, jak i wpłaty. O wysokości zobowiązania powodowie dowiedzieli się w chwili, gdy otrzymali harmonogram spłaty.

Umowa zawarta była na wzorcu. Postanowienia dotyczące sposobu indeksacji i zastosowanych do niej kursów waluty, a także postanowienia dotyczące wypłaty (uruchomienia) kredytu i sposobu jego spłaty, nie były uzgadniane indywidualnie. Powodowie byli świadomi ryzyka kursowego, niemniej uważali je za ograniczone i nie zakładali tak dużych zmian kursu franka, zwłaszcza że byli zapewniani, że kurs franka się nie zmienia w istotny sposób. Zasady dokonywania przeliczeń wartości wyrażonych w złotych na CHF oraz wartości wyrażonych w CHF na złote przy zawieraniu umowy nie zostały im dostateczne wyjaśnione.

W okresie od 4 grudnia 2007 roku do 4 maja 2018 roku powodowie wpłacili łącznie kwotę 173.755,92 zł, 50.128,63 CHF tytułem umowy z dnia 25.10.2007 r. zł oraz w okresie od 4 września 2008 roku do 4 maja 2018 roku kwotę 48.186,89 zł, 14.048,94 CHF tytułem umowy z dnia 31.07.2008 r., co oznacza, że powodowie spłacili oba zaciągnięte kredyty w całości.

Stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił w oparciu o dokumenty, a także w oparciu o przesłuchanie powodów oraz świadków I. K. i A. K.. Sąd Okręgowy dał wiarę ich zeznaniom, ale zastrzegł, że świadkowie nie pamiętali powodów, jak również okoliczności związanych z zawieraniem przez nich umowy. Zeznania świadków dotyczyły ogólnych zasad jakie przyjmowano przy zawieraniu umów.

W tych okolicznościach Sąd Okręgowy uznał, że żądanie powodów było zasadne.

Sąd Okręgowy określił umowy kredytowe jako umowy indeksowane do waluty obcej, których istotą jest określenie wysokości kapitału w chwili zawarcia umowy w złotych, a przeliczenie na walutę obcą w chwili wypłaty środków, a więc czasem (tak jak w niniejszej sprawie) w terminie odległym od dnia zawarcia umowy. Wysokość kapitału, jaki pozostaje do spłaty i w zasadzie kwota, na jaką zostaje zawarta umowa, nie jest z góry znana ani w walucie indeksacji, ani w PLN.

Zgodnie z konstrukcją przyjętą w spornych umowach kredyt był wypłacany w innym dniu niż podpisanie umowy i podczas wypłaty dokonywano przeliczenia kwoty wyrażonej w złotych na CHF wedle kursu kupna stosowanego przez Bank. Ustalony ostatecznie w ten sposób kapitał miał być spłacany w ratach kapitałowo-odsetkowych określonych w CHF, przy czym na potrzeby spłaty dokonywano powtórnego przeliczenia wysokości raty na PLN, bowiem w takiej walucie rata była pobierana przez pozwaną ze wskazanego w umowie rachunku, tym razem wedle kursu sprzedaży ustalanego przez Bank.

Zgodnie z art. 69 ust. 1 prawa bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę środków pieniężnych a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.

Za zasadny w tej sytuacji Sąd Okręgowy uznał zarzut dotyczący przyjętej w umowach klauzuli przeliczeniowej, tj. oparcie jej na własnych kursach kupna i sprzedaży CHF, określanych dowolnie przez Bank w tabelach kursów, skutkiem czego umowa na skutek indeksacji nie zawierała określenia głównego świadczenia kredytobiorcy, a konkretnie nie określała kapitału kredytu. Jednocześnie na skutek zobowiązania kredytobiorcy do spłaty rat w PLN i zastosowania ponownego przeliczenia rat na PLN, znowu przy zastosowaniu kursów (tym razem kursów sprzedaży) dowolnie ustalanych przez Bank, nie określała również w sposób jednoznaczny sposobu wyliczenia rat kapitałowo–odsetkowych. Co prawda, pierwotnie były one oznaczone w CHF, niemniej oznaczenie to o tyle nie miało znaczenia, że powodowie przy zawieraniu umowy nie mogli zdecydować o spłacie rat bezpośrednio w CHF, co skutkowało wynikającą z umowy koniecznością przeliczania każdej raty na PLN po kursie sprzedaży określonym jednostronnie przez Bank.

Zgodnie z art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich warunki umowy, które nie były indywidualnie uzgadniane mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikająca z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeżeli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Zgodnie z art. 4 ust 2 dyrektywy ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.

Z kolei zgodnie z art. 385 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3).

Klauzula przeliczeniowa wpływająca bezpośrednio na wysokość świadczeń kredytobiorców stanowiła element określający wysokość tych świadczeń. Biorąc pod uwagę, że art. 69 prawa bankowego jako elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu wskazuje obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami stwierdzić należy, że klauzula ta wprost określała świadczenie główne kredytobiorców.

Postanowienia umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w banku począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat, nie określały stałego i jednoznacznego, obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego stanowiły scedowanie na rzecz banku prawa do kształtowania kryteriów przeliczeniowych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jego spłaty) w taki sposób, że nie były one ani jasne (transparentne) ani zrozumiałe dla konsumenta. Tym samym postanowienie umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

Otworzyło to drogę do oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. oraz art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13, który stanowi, że warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.

Sąd Okręgowy wyszedł z założenia, iż dobre obyczaje to także normy postępowania polecające nienadużywanie w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej w istocie wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną.

Taki też wniosek przyjął TSUE w wyroku C 26/13 (Kasler) pkt 2: „Artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.”

Dokonując oceny opisywanych wyżej warunków umownych Sąd Okręgowy brał pod uwagę również okoliczności zawierania umów. Powodowie zostali poinformowani o ryzyku kursowym i wiedzieli, że wysokość kapitału do spłaty w złotych ulegać będzie zmianom stosownie do zmian kursu waluty - wynika to wprost z treści umowy i złożonego przez nich oświadczeń, a należy przyjąć, że przeciętny konsument ma ogólną wiedzę dotyczącą, czym jest kurs waluty i tego, że podlega on zmianom w zależności od sytuacji na rynku. Jednak Sąd Okręgowy przyjął, że nie ma podstaw do przyjęcia, że powodom udzielono w odpowiednim zakresie informacji co do zasad przeliczania świadczeń stron, skutków wynikających z zastosowania tabel kursowych obowiązujących w chwili przeliczenia, a także, że zwrócono im uwagę na stosowanie rożnych tabel do świadczeń banku i kredytobiorców. Pozwany nie wykazał inicjatywy dowodowej w tym kierunku, a z przesłuchania powodów wynikało, że nie otrzymali w tym zakresie jasnych informacji, co uniemożliwiło im świadome zaakceptowanie przedstawionych przez Bank warunków umownych. Bez znaczenia jest przy tym, czy kwestia ta na etapie zawierania umowy była przedmiotem zainteresowania powodów, gdyż obowiązek informacyjny oraz obowiązek jasnego i jednoznacznego sformułowania postanowień umownych jest obowiązkiem bezwzględnym przedsiębiorcy.

W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, iż ponieważ treść kwestionowanych postanowień umów umożliwiała pozwanemu jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec Banku, zakłócona została równowaga pomiędzy stronami umowy, a takie postanowienie stało się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo w sposób rażący naruszało interesy konsumentów. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone w art. 385 1 § 1 k.c. nakazujące uznać to postanowienie za niedozwoloną klauzulę umowną.

Konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest brak związania nimi powodów, co determinuje konieczność pominięcia kursów walut obcych ustalanych jednostronnie przez bank. W umowach powstaje zatem luka, powodująca brak możliwości przeliczenia zobowiązania powoda do CHF i wysokości zadłużenia w poszczególnych okresach po waloryzacji, jak i powrotnego przeliczenia na złote. Tym samym dochodzi do niemożności określenia zarówno wysokości wykorzystanego kapitału, jak i poszczególnych rat. Ponieważ klauzula indeksacyjna stanowiła przedmiotowo istotny element umowy, stanowiący podstawę do zastosowania oprocentowania LIBOR właściwego dla waluty obcej, co niewątpliwie było głównym celem takiego, jak w tej sprawie ukształtowania umowy, pominięcie tej klauzuli prowadzi do wynaturzenia całego stosunku prawnego i definitywnej zmiany charakteru umowy.

Wobec stwierdzenia, że zawarte pomiędzy stronami umowy były nieważne należało uwzględnić żądanie powodów dotyczące zasądzenia określonych w pozwie kwot.

Sąd Okręgowy zauważył, że w orzecznictwie i doktrynie trwał spór co do sposobu rozliczania roszczeń przysługujących kredytodawcy i kredytobiorcom w sytuacji, gdy umowa kredytu okazała się nieważna. Pojawiły się w tym zakresie dwie dominujące teorie, a mianowicie teoria dwóch kondykcji i teoria salda. Teoria dwóch kondykcji opiera się na założeniu, że świadczenie nienależne stanowi szczególny rodzaj bezpodstawnego wzbogacenia uregulowany przez ustawodawcę odmiennie od zasad wynikających z art. 405 k.c. Jej zwolennicy przyjmują, że ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani, czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia. Sąd Okręgowy podzielił to stanowisko. Skoro zatem bezsporne było, że powodowie we wskazanym okresie czasu wpłacili do Banku kwotę 173.755,92 zł, 50.128,63 CHF tytułem umowy z dnia 25.10.2007 r. zł oraz kwotę 48.186,89 zł, 14.048,94 CHF zasadnym było zasądzenie żądanej przez powodów kwoty 192.960,81 zł i kwoty 15.592,53 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 25 października 2021 r. oraz kwoty 55.801,63 zł i kwoty 5.805,10 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 25 października 2021 r.

O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. uznając, że należą się one od daty uznania umowy za nieważną, wobec czego dalsze żądanie dotyczące odsetek za wcześniejszy okres oddalił. Istotne dla ustalenia daty, od której powodom należne są odsetki za opóźnienie jest to, że sąd w orzeczeniu przesądza (w tym przypadku przesłankowo) o ważności zawartej umowy, co rodzi obowiązek zwrotu nienależnie pobranych świadczeń.

O kosztach procesu orzeczono na zasadzie art. 98 k.p.c. i § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Sąd Okręgowy nie uwzględnił żądania o zasądzenie podwójnych kosztów z uwagi na fakt, że sprawy tego rodzaju nie są sprawami szczególnie trudnymi.

Apelację od powyższego wyroku w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach postępowania (pkt 1, 2, 4) wniosła strona pozwana, która domagała się jego zmiany poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania na rzecz pozwanej, ewentualnie uchylenia wyroku w zaskarżonej części i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Pozwana wniosła również o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Pozwana zarzuciła:

1.  naruszenie art. 385 1 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że przedmiotem oceny abuzywności są postanowienia umowy kredytu indeksowanego do CHF rozumiane jako jednostki redakcyjne, podczas gdy zgodnie z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. przedmiotem tej oceny powinny być postanowienia rozumiane jako poszczególne normy wynikające z tych jednostek redakcyjnych i należy odróżnić normę wprowadzającą mechanizm indeksacji, z którego wynika ryzyko walutowe (Klauzula Ryzyka Walutowego) oraz normy określającej, w jaki sposób ustalany będzie kurs waluty obcej na potrzeby operacji związanych z indeksowaniem przy wypłacie i przy spłacie kredytu (Klauzula Kursowa);

2.  naruszenie art. 385 1 § 1 k.c. poprzez uznanie za abuzywne normy wynikające z postanowień umowy kredytu dotyczących indeksacji, w tym klauzulę ryzyka walutowego oraz klauzulę kursową, podczas gdy klauzula ryzyka walutowego nie może zostać uznana za abuzywną, gdyż określa ona główny przedmiot świadczenia i została sformułowana w sposób jednoznaczny;

3.  naruszenie art. 385 1 § 1 k.c. poprzez uznanie za abuzywną powyższych klauzul za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes konsumenta z tego powodu, że bank ma możliwość arbitralnego ustalania kursu CHF podczas, gdy normy te nie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco interesów konsumenta, a nawet gdyby przyjąć, że wskazane powyżej okoliczności są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają interesy konsumenta, to uzasadnia to co najwyżej stwierdzenie abuzywności wyłącznie klauzuli kursowej, a nie obu;

4.  naruszenie art. 385 1 § 1 k.c. poprzez uznanie, iż nienależycie poinformowano powoda o ryzyku kursowym;

5.  naruszenie art. 385 1 § 1 i 2 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że po uznaniu postanowień umowy kredytu za abuzywne, dokonał oceny możliwości dalszego obowiązywania umowy kredytu bez wszystkich postanowień określających indeksację kredytu do franka szwajcarskiego, w tym bez klauzuli ryzyka walutowego oraz klauzuli kursowej , podczas gdy przedmiotem oceny możliwości dalszego obowiązywania powinna być umowa bez postanowień abuzywnych, tj. Umowa kredytu bez klauzuli kursowej;

6.  naruszenie art. 385 12 § 1 i 2 k.c. poprzez uznanie klauzuli kursową za określającą główny przedmiot świadczenia;

7.  naruszenie art. 385 1 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że nie jest dopuszczalne zastąpienie postanowień abuzywnych jakimikolwiek uregulowaniami wynikającymi z przepisów prawa, a w konsekwencji błędnie nie zastosował art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 56 k.c. w zw. z art 41 prawa wekslowego stosowanego na zasadzie analogii legis; art. 56 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c., oraz

8.  naruszenie art. 69 ust. 3 prawa bankowego w zw. art. 385 1 § 1 i 2 k.c. poprzez jego błędne niezastosowanie, w ten sposób, że na etapie oceny możliwości dalszego obowiązywania umowy po usunięciu normy abuzywnej Sąd Okręgowy pominął, że umowa kredytu może być wykonywana na podstawie art. 69 ust. 3 ;

9.  naruszenie art. 385 1 § 1 i 2 k.c. przez nierozważenie, czy unieważnienie umowy w całości narażałoby konsumenta na niekorzystne konsekwencje;

10.  naruszenie art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich zastosowanie i przyjęcie, że pozwana jest zobowiązana do zwrotu otrzymanych świadczeń;

11.  naruszenie art. 498 § 2 k.c. w zw. z art. 499 k.c. poprzez ich niezastosowanie na skutek nierozpoznania zgłoszonego przez pozwaną ewentualnego zarzutu potrącenia wierzytelności powodów z wzajemną wierzytelnością Pozwanego w łącznej wysokości 252.890,62 złotych;

12.  naruszenie art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. poprzez ich niezastosowanie na skutek nierozpoznania zgłoszonego przez pozwaną ewentualnego zarzutu zatrzymania kwoty 252.890,62 złotych stanowiącej sumę roszczeń pozwanej w stosunku do powodów;

13.  naruszenie art. 235 1 § 1 pkt 2 w zw. z art. 227 i art. 278 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego z dziedziny bankowości;

14.  naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez błędną ocenę postanowień umowy kredytu i przyjęcie, że powodowie nie zostali należycie poinformowani o ryzyku walutowym związanym z wprowadzeniem do umowy kredytu mechanizmu indeksacji, podczas gdy z wymienionych postanowień umowy kredytu jednoznacznie wynika, że kredytobiorca będzie ponosić ryzyko kursowe (walutowe), które ze swej natury ma nieograniczony charakter, a z § 11 ust. 4 umowy kredytu wprost wynika, że powodowie o tym ryzyku zostali poinformowani;

15.  naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez przyjęcie, że pozwana może dowolnie określać kursy waluty w tabeli kursów.

Skarżąca na zasadzie art. 380 k.p.c. ponowiła wnioski o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości na następujące okoliczności:

- ustalenie kursu średniego NBP dla waluty CHF w dniu uruchomienia kredytu oraz w dniach płatności poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych,

- wyliczenie wysokości nadpłat przy zastosowaniu wyżej ustalonego kursu średniego NBP do obliczenia wysokości kwoty kredytu (początkowego salda kredytu) oraz wysokości spłaconych rat kapitałowo-odsetkowych,

- wyliczenie wysokości korzyści osiągniętej przez powodów na skutek korzystania z nienależnej mu usługi finansowej, odpowiadającej wartości średniego rynkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału - kosztu kredytu złotowego zabezpieczonego hipotecznie (udzielonego na podobnych warunkach co do kwoty kredytu i okresu kredytowania) według formuły WIBOR + średnia marża banków dla takiego rodzaju kredytu obowiązująca na rynku w dacie udzielenia kredytu.

Nadto skarżąca podtrzymała ewentualny zarzut potrącenia i ewentualny zarzut zatrzymania.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja pozwanej nie odniosła zamierzonego skutku.

Sąd Okręgowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, ocenił dowody nie przekraczając reguł art. 233 § 1 k.p.c., stąd Sąd Apelacyjny przyjmuje je za własne.

W odniesieniu do zakresu pouczenia powodów o tzw. ryzyku kursowym ustalenia Sądu Okręgowego są zgodne z twierdzeniami apelacji. Nie ma bowiem sporu, że w obu umowach kredytu zawarto zapisy w § 11 ust. 4, iż kredytobiorca został poinformowany o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut, co też Sąd Okręgowy przytoczył. Dodać można, że w kolejnym zapisie umownym wskazano, iż „kredytobiorca akceptuje zasady funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej, w szczególności zasady dotyczące określenia kwoty kredytu w walucie wskazane w § 2 Umowy, sposobu uruchomienia i wykorzystania kredytu określone w § 4 Umowy oraz warunków jego spłaty określone w § 9 Umowy”. Inną natomiast kwestią jest ocena, czy taki zakres poinformowania jest wystarczający, aby uznać, że nieprecyzyjne postanowienia umowy zostały indywidulanie uzgodnione, a konsument zawierający umowę godził się na rozwiązania, które pozwalały kredytobiorcy na samodzielne określenie wysokości jego zobowiązania. Problem ten pozostaje zagadnieniem materialnoprawnym i podlega rozważeniu w ramach stosowania art. 385 1 k.c.

Nie należy również z sfery procesowej ocena, czy pozwana (poprzednik prawny) mogła dowolnie określać kursy walut. Zagadnienie podlegało weryfikacji w ramach interpretacji normatywnej treści zawartych umów, co też Sąd Okręgowy prawidłowo uczynił.

Sąd Okręgowy zasadnie pominął dowód z opinii biegłego z zakresu finansów i bankowości. Przeprowadzenie tego dowodu byłoby zbędne z punktu widzenia istoty sprawy, gdyż okoliczności, które biegły miałby wyświetlić, nie wpływałyby na treść orzeczenia. Pozwana zmierzała bowiem do wykazania okoliczności:

- ustalenia kursu średniego NBP dla waluty CHF w dniu uruchomienia kredytu oraz w dniach płatności poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych,

- wyliczenia wysokości nadpłat przy zastosowaniu wyżej ustalonego kursu średniego NBP do obliczenia wysokości kwoty kredytu (początkowego salda kredytu) oraz wysokości spłaconych rat kapitałowo-odsetkowych,

- wyliczenie wysokości korzyści osiągniętej przez powodów na skutek korzystania z nienależnej mu usługi finansowej, odpowiadającej wartości średniego rynkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału - kosztu kredytu złotowego zabezpieczonego hipotecznie (udzielonego na podobnych warunkach co do kwoty kredytu i okresu kredytowania) według formuły WIBOR + średnia marża banków dla takiego rodzaju kredytu obowiązująca na rynku w dacie udzielenia kredytu.

Wniosek ten zmierzał zatem do wyliczenia zobowiązań kredytobiorców w przypadku zastąpienia w umowach zapisów o stosowaniu przeliczeń kursów walut według tabel kursowych tworzonych przez Bank średnim kursem waluty publikowanym przez NBP, co mogłoby mieć miejsce jedynie w przypadku utrzymania ważności samej umowy. Ponieważ Sąd Okręgowy zanegował takiej możliwości, a Sąd Apelacyjny ten pogląd popiera, o czym będzie następnie mowa, wyliczenia te pozostają nieistotne dla sprawy.

Nie było też potrzeby wyliczania korzyści, jakie powodowie mogli osiągnąć wskutek korzystania z usługi finansowej, która to kwestia jest ściśle związana z zarzutem potrącenia i zatrzymania, a które to zarzuty okazały się nieskuteczne co do zasady.

Wszystko to powoduje, że zasadne było oddalenie przez Sąd Okręgowy wniosku o wypełnienie materiału dowodowe o opinię biegłego (biegłych), a tym samym zbędne było uzupełnianie tego materiału w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Okręgowy nie dopuścił się bowiem naruszenia art. 227 w zw. z art. 243 1, art. 235 2 § 1 pkt 2 i w zw. z art. 278 k.p.c.

Sąd Okręgowy zastosował art. 385 1 k.c. i doszedł do wniosku, że umowa stron jest nieważna. Strona pozwana postawiła szereg zarzutów związanych z istnieniem kolejnych przesłanek zastosowania tego przepisu, które wymienił Sąd Okręgowy.

Przede wszystkim wskazać należy, że nawet jeśli powodowie byli świadomi ryzyka kursowego, a konkretnie możliwości podwyższenia sumy kredytu i rat kredytu w przypadku wzrostu wartości waluty kredytu, to i tak postanowienia umowne zawierające odesłania do jednostronnie określonej tabeli kursów walut przez pozwaną przy przeliczeniach tych wartości należało uznać za abuzywne i nie wiążące powodów. Zgodzić się należy z Sądem Okręgowym, że problem nie leży bowiem w samym poinformowaniu konsumentów, że kurs waluty ulega zmianom, bo jest to fakt powszechnie znany, ale że wartość tej waluty będzie jednostronnie określona przez kredytodawcę, a kredytobiorca nie tylko nie będzie miał wpływu na określenie tych wartości, ale nawet nie wytłumaczono mu, według jakich wskaźników takie przeliczenia będą dokonywane. Tylko bowiem wiedza konsumenta o tych kryteriach i możliwość oceny, czy kryteria te będą oparte na obiektywnych czynnikach, dawałoby konsumentowi możliwość świadomej oceny, czy nie zostaną naruszone jego interesy.

Status powodów jako konsumentów nie budził wątpliwości. W myśl art. 385 1 i art. 385 2 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.

Kwestionowane postanowienia umowne nie były indywidulanie uzgodnione z konsumentami, co nie jest nawet kwestionowane przez skarżącą. Obowiązek ogłaszania stosowanych przez Bank kursów walut nie oznacza natomiast, że doszło do zaznajomienia konsumenta z faktem ustalania tego kursu wyłącznie przez przedsiębiorcę, a przyjęcie, że czynność ta stanowi czynność bankową (co nie jest przecież podważane) nie powoduje, że dany stosunek umowny nie narusza przepisów o ochronie konsumentów. Sposób wykonywania w realiach przypadku nie jest istotna z punktu widzenia oceny abuzywności postanowień umownych. Istotna jest bowiem potencjalna możliwość ustalania wysokości kredytu podlegającego spłacie przez przedsiębiorcę, w dodatku bez świadomości konsumenta.

Wskazać jednak należy, że w judykaturze i doktrynie przyjmuje się, że sformułowanie „konsument miał rzeczywisty wpływ” na postanowienia umowy należy rozumieć ściśle, a więc jedynie jako sytuację, w której faktycznie wpłynął na treść postanowienia, tzn. zaproponował ją, doprowadził do jej modyfikacji albo przynajmniej zgodził się na pozostawienie postanowienia bez zmian w toku indywidualnych, swobodnych negocjacji. Gdy natomiast przedmiotem oceny jest postanowienie, którego obowiązywanie jest wynikiem wyboru dokonanego przez konsumenta spośród wielu, ściśle określonych możliwości (np. przez zaznaczenie jednej z opcji na formularzu), to ze względu na ograniczenie możliwości wyboru do przygotowanych uprzednio (jednostronnie) opcji, należy uznać, że postanowienie takie nie było przedmiotem negocjacji (R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2018, art. 385 1, art. 385 2, art. 385 3). Za indywidualnie uzgodnione można więc uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 3 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz postanowienie, które rzeczywiście negocjował. To, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem. W sprawie nie ustalono, aby takie uzgodnienia były czynione. Jeżeli konsumenci mieli jedynie wpływ na datę zawarcia umowy, określenie kwoty kredytu i liczbę rat, w których kredyt miał być spłacany, to nie wystarcza to do uznania, że doszło do zrealizowania określonej w art. 385 1 § 3 k.c. przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umowy normujących klauzule waloryzacyjne. W tej materii konieczne byłoby bowiem udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia tych klauzul, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsumenci mieli realny wpływ na treść normujących je postanowień umownych, albo udowodnienie, że zostały one sformułowane przez konsumentów i włączone do umowy na ich żądanie. Takie zaś okoliczności bezsprzecznie nie zostały w sprawie wykazane.

Zakwestionowane postanowienia umowne skutkowały tym, że ustalenie salda kredytu i wysokości zobowiązań kredytobiorcy zależało od kursu walutowego, którego wysokość nie była znana w chwili zawarcia umowy. Nie tylko więc nie określały one wprost rzeczywistej wysokości świadczeń stron, ale nawet nie pozwalały na określenie wysokości zobowiązania kredytowego i kwoty, którą na dzień zawarcia umowy powodowie zobowiązali się zwrócić. Tym samym trzeba uznać, że umowa nie określała jednoznacznie podstawowych, przedmiotowo istotnych, elementów właściwych dla natury umowy kredytu, a sama konstrukcja umowy stwarzała jedynie pozory określenia świadczenia głównego kredytobiorcy. Jak była już o tym mowa, powodom nie został objaśniony mechanizm ustalania wysokości kwoty kredytu i rat kredytowych, rzutujący na zakres ich świadczeń oparty o kurs sprzedaży CHF ustalany przez Bank – kredytodawcę, ponieważ nie był on znany nawet jej pracownikom. Nie można więc uznać, że postanowienia umowy stron były wystarczająco przejrzyste i dla powodów zrozumiałe, a nadto, by udzielono im właściwej informacji o zasadach kształtowania wysokości ich świadczenia oraz wiążącym się z umową ryzyku kursowym, co czyni zasadnym zarzut naruszenia art. 385 1 § 1 k.c. Bank nie przedstawił powodom informacji, symulacji, dokumentów, które pozwoliłyby im oszacować prawdopodobną skalę wzrostu kursu waluty, nie przedstawił także informacji, które wyjaśniałyby, jak wzrost kursu wpłynie na wysokość obciążenia oraz na całkowity koszt kredytu. Chodzi o takie wyczerpujące udzielenie informacji, które uzmysławiałyby konsumentowi, jakie czynniki decydowały o wartości waluty zarówno przy jej wypłacie, jak i spłacie, i możliwość oceny, czy mierniki te mają charakter obiektywny, czyli są niezależne od woli Banku, i jakie mogą przynieść konsekwencje dla wysokości zobowiązania kredytobiorców. Nie jest to jednoznaczne z podaniem dokładnej wartości waluty w poszczególnych kolejnych latach, co oczywiście nie mogło być wiadomym także dla pozwanego przedsiębiorcy, ale o przekazanie wiedzy, jaką niewątpliwie instytucja finansowa posiada, jakie występują możliwości skali zmian wartości waluty.

Klauzule walutowe stanowiły główne świadczenia stron i nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Wyjaśniono w orzecznictwie, iż wymaganie wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem nakazuje, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach tak, by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Postanowienia umowy, określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych.

Jak już wielokrotnie podkreślono, wykładnia językowa art. 385 § 1 zd. 1 k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Przeciwnie, skłania ona do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron, a jej punktem odniesienia - sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Samo postanowienie może bezpośrednio kształtować prawa i obowiązki tylko w sensie normatywnym, wpływając na zakres i strukturę praw lub obowiązków stron. Biorąc pod uwagę, o czym była mowa powyżej, że pozwany Bank nie sprecyzował w umowie w ogóle mechanizmu przeliczenia waluty obcej na walutę krajową i odwrotnie, nie udzielił też wyczerpującej informacji (a przynajmniej takiej okoliczności nie udowodnił w procesie), to wprost należy przyjąć, że świadczenie główne powodów nie zostało sprecyzowane w sposób jasny i te postanowienia umowne podlegają kontroli pod względem przepisów o ochronie konsumentów.

W tej sprawie postępowanie dowodowe nie pozwala na przyjęcie, że konsumenci zostali poinformowani w sposób wystarczający do przyjęcia, że mieli swobodną decyzję o przyjęciu zasad ustalania kursu waluty. Nie ma wątpliwości, że intencją kredytobiorców było uzyskanie kredytu w walucie krajowej i jego spłata również w tej walucie. W umowach przewidziano wyłącznie wypłatę kapitału w złotych i w takiej walucie miała następować ich spłata. Choć pozwana podnosi, że w chwili zawierania umów nie było szczególnych przepisów nakazujących bankom wyjaśniania mechanizmu ustalania wartości waluty, to jednak pozwana pomija, iż ciężar taki wynikał ze stosownych w sprawie przepisów – art. 385 1 i n. k.c. Zapisy zawarte w § 11 ust. 4 i 5 umów miały charakter czysto blankietowy, a powodom nie wyjaśniono zasad dotyczących określenia kwoty kredytu i warunków jego spłaty, gdyż w tym zakresie zapisy te odwołują się do § 2, 4 i 9 umów, które tych kwestii nie wyjaśniają.

Oceniając treść klauzul waloryzacyjnych w aspekcie przesłanek rażącego naruszenia interesów konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami w pierwszej kolejności stwierdzić trzeba, że ukształtowanego nimi świadczenia kredytobiorcy, polegającego na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem kupna i kursem sprzedaży waluty, nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie Banku. Z treści umowy nie wynika, by wolą stron było wprowadzenie do umowy usługi kantorowej banku (klauzule miały normować jedynie mechanizm waloryzacyjny), a zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązani byli powodowie, a nadto konstytuowało stan fikcyjny wyrażający się w przyjęciu, że uzyskali oni kredyt wyższy niż rzeczywiście wykorzystany (o różnicę między kursem kupna i sprzedaży CHF). Takie ukształtowanie warunków umowy powodowało, że już w chwili jej zawarcia, bez zajścia żadnego zdarzenia, a nawet bez zmiany obowiązującego w banku kursu CHF, powodowie zostali obciążeni spłatą kapitału kredytu w wysokości wyższej niż rzeczywiście wykorzystana. Obciążenie powodów dodatkowym, ukrytym i nie znajdującym podstawy prawnej świadczeniem (o nieustalonej w dacie zawierania umowy wysokości), a nadto oprocentowaniem od tej kwoty, było nieuczciwe i ewidentnie naruszało interesy konsumentów jako takich oraz dobre obyczaje. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy bowiem rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy.

Poza tym w doktrynie i orzecznictwie powszechnie już przyjmuje się, że odwołanie się do kursów walut ogłaszanych w tabelach banku rażąco narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego oraz, że prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi przewidzenie wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych.

W postanowieniu z dnia 26 maja 2023 r. Sąd Najwyższy stwierdził, że: „Postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie sformułowane klauzule należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda banku w ustaleniu kursu była pełna, czy też ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów.”

Powyższych wniosków wypływających z abstrakcyjnej kontroli abuzywności takich postanowień, nie wzrusza kontrola indywidualna dokonana w realiach sprawy. Stosując do przeliczenia tworzoną przez siebie tabelę kursów pozwany Bank narzucił powodom jako swoim dłużnikom sposób ustalenia wysokości kwoty podlegającej wypłacie i zwrotowi, tym samym przydał sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość jej zobowiązania kredytowego.

Pozwana w apelacji rozdziela ryzyko walutowe od ryzyka spreadowego, próbując każdemu z nich nadać odmienny charakter. W orzecznictwie TSUE rozróżnia się abuzywność postanowień dotyczących kryteriów przeliczania waluty krajowej na walutę indeksacji (klauzule kursowe, spreadowe), od klauzul ryzyka walutowego, dotyczących obciążenia konsumenta negatywnymi następstwami deprecjacji waluty krajowej jako kompensata za korzystniejszą stopę procentową (zob.m.in. wyroki z 20 września 2017 r., C- 186/16, Ruxandra Andruciuc i in. Banca Romaneascu; z 22 lutego 2018 r., C-119/17; z 20 września 2018 r., C - 51/17, OTP Bank Nyrt. I in. przeciwko Terez Illyez i in.). W nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśniono również, że klauzula ryzyka walutowego nie może funkcjonować bez klauzuli kursowej określającej przeliczenie zobowiązań stron celem ustalenia wysokości ich świadczenia. Z kolei klauzula spreadowa nie ma racji bytu w umowie, w której nie zastosowano mechanizmu indeksacji i wynikającej z niego narażenia konsumenta na ryzyko kursowe. W konsekwencji stwierdzono, że klauzule przeliczeniowe i klauzule ryzyka walutowego składające się na przyjęty w umowa kredytowych mechanizm indeksacji - są ze sobą ściśle powiązane, a ich rozszczepienie jest zabiegiem sztucznym (zob.m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 10 maja 2022 r., II CSKP 285/22; z 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22; z 8 listopada 2022 r., II CSKP 1153/22; z 26 stycznia 2023 r., II CSKP 722/22; z 20 lutego 2023 r., II CSKP 809/22; i z 18 kwietnia 2023 r., II CSKP 1511/22).

Konsekwencją uznania klauzul waloryzacyjnych za abuzywne jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi i należy przystąpić do rozważenia, czy po wyeliminowaniu tych niedozwolonych klauzul, umowa kredytu może obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należy uznać ją za nieważną, w szczególności ze względu na brak któregoś z koniecznych elementów takiej umowy. Trafne w tej materii jest przyjęcie, że usunięcie z umowy klauzul waloryzacyjnych ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 prawa bankowego. Ich wyeliminowanie nie pozwoli bowiem obliczyć sumy, jaką powodowie zobowiązani są zwrócić pozwanej z tytułu kredytu. Po eliminacji klauzul abuzywnych w umowie nie pozostają elementy pozwalające rozliczyć tę umowę jako umowę kredytu złotówkowego, a sąd nie jest władny uzupełniać luk powstałych po wyeliminowaniu tych klauzul. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy. Ani art. 385 1 k.c., ani żaden inny przepis prawa, nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji.

Nadto, zastąpienie przez sąd nieuczciwych postanowień umowy postanowieniami uczciwymi byłoby sprzeczne z celem Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, jakim jest zapobieganie kolejnym naruszeniom. Gdyby bowiem przedsiębiorca wiedział, że konsekwencją stosowania nieuczciwych warunków jest co najwyżej redukcja tych warunków do uczciwych, to byłby nadal beneficjentem nieuczciwych postanowień w znacznej większości przypadków i osiągałby jedynie niższy zysk, ale nie ponosił żadnej straty. Przywrócenie równowagi kontraktowej w zaistniałej sytuacji nie było możliwe.

Zwrócić też należy uwagę, że w judykaturze Sądu Najwyższego dominuje obecnie pogląd, że w przypadku, gdy eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji umowy, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, że strony są związane pozostałą częścią umowy. Umowa będzie dotknięta nieważnością, gdy bez abuzywnych postanowień jej obowiązywanie nie jest możliwe w świetle prawa krajowego i nie zaszły przesłanki umożliwiające zastosowanie regulacji zastępczej, a konsument postanowień abuzywnych nie potwierdził, nie udzielając następczo świadomej i wolnej zgody na te klauzule i tym samym odmawiając przywrócenia im skuteczności z mocą wsteczną. Dotyczy to sytuacji, gdy określenie wysokości należności obciążającej kredytobiorcę w umowie kredytu powiązanej z walutą obcą z odwołaniem do tabel kursowych ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów oznaczania kursu waluty obcej, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron umowy kredytu.

Takie postanowienia są niedopuszczalne, jako kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, a ich bezskuteczność - niezależnie od dalszych postanowień umowy, w tym wyrażających ryzyko walutowe - może prowadzić do upadku umowy w całości (zob.m.in. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21; wyroki Sądu Najwyższego z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 16 września 2021 r., I CSKP 166/21; z 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22; z 9 września 2022 r., II CSKP 794/22, oraz postanowienie Sądu Najwyższego z 27 kwietnia 2023 r., I CSK 3629/22).

W orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje także pogląd, że niedopuszczalne jest przekształcenie kredytu powiązanego z walutą obcą w kredyt złotowy oprocentowany stawką LIBOR lub WIBOR. Wyeliminowanie bowiem ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu powiązanego z walutą obcą, byłoby równoznaczne z tak daleko idącą modyfikacją umowy, że umowę taką należałoby uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, co prowadzi do wniosku, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob.m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22; z 10 maja 2022 r., II CSKP 285/22; z 13 maja 2022 r., II CSKP 405/22 i II CSKP 293/22; z 27 maja 2022 r., II CSKP 395/22; i z 24 czerwca 2022 r., II CSKP 10/22).

W ugruntowanym orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje także pogląd, że nie jest możliwe - wbrew woli konsumenta - zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego odsyłającego do kursu waluty wynikającego z tabeli bankowej odwołaniem do kursu średniego ustalanego przez NBP względnie kursu rynkowego waluty (zob.m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1669/22; wyroki Sądu Najwyższego z 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22; z 10 maja 2022 r., II CSKP 163/22, II CSKP 285/22 i II CSKP 382/22; z 19 maja 2022 r., II CSKP 985/22; i z 20 maja 2022 r., II CSKP 403/22).

W dominującym orzecznictwie Sądu Najwyższego wykluczono również możliwość wypełnienia luki w umowie po wyeliminowaniu z niej postanowień abuzywnych przez odwołanie do art. 69 ust. 3 prawa bankowego. Przyjęto, że wejście w życie ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984 dalej: "ustawa antyspreadowa") nie pozwala w pełni wyeliminować z umowy postanowień zawierających niejasne reguły przeliczania należności kredytowych. Sankcje będące konsekwencją abuzywności postanowień umownych działają bowiem ze skutkiem ex tunc, co oznacza że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy - z wyjątkiem woli konsumenta - pozostają bez znaczenia dla stwierdzenia abuzywności postanowień umowy. O tym bowiem, czy postanowienie jest niedozwolone decydują okoliczności z chwili zawarcia umowy. Ponadto ustawa antyspreadowa nie zawiera przepisów o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić nieuczciwe klauzule zawarte w umowach kredytowych. Nie stwarza też podstawy do formułowania przez kredytobiorców roszczeń przeciwko bankom o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli o zmianę postanowień umowy od chwili jej zawarcia, a umożliwia jedynie dokonanie zmiany postanowień umowy dotyczących sposobu waloryzacji niespłaconych rat na przyszłość. Nie oznacza to jednak, że nakłada na nich obowiązek zachowania takiej formy spłaty albo wyłącza możliwość zgłoszenia roszczeń powstałych na gruncie umów niespełniających wymagań stawianych umowom kredytowym w stosunkach z konsumentami (zob.m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r., II CSKP 405/22 i z 28 lipca 2023 r., I CSK 611/22).

Możliwości usunięcia luki w umowach kredytowych nie stwarza także art. 358 § 2 k.c. wprowadzony do kodeksu cywilnego z dniem 24 stycznia 2009 r. ustawą z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe. Niezależnie od argumentacji wyżej przytoczonej, dotyczy on zobowiązań wyrażonych w walucie obcej, a w przypadku kredytu indeksowanego do CHF waluta obca stanowi jedynie miernik wartości zobowiązania zaciągniętego w walucie polskiej i świadczeń spełnianych przez kredytobiorców. Spełnienie przez Bank świadczenia w walucie obcej było od początku wyłączone, a kwota kredytu mogła być wypłacona wyłącznie w złotych.

Przepis art. 41 prawa wekslowego w ogóle nie określa miernika przeliczenia waluty, a stosowanie średniego kursu NBP wynika ze zwyczaju, o którym nie sposób mówić w odniesieniu do umów kredytowych indeksowanych.

Nie można też dokonać wykładni umów kredytowych na podstawie art. 65 § 2 k.c. i art. 56 k.c. już po usunięciu z nich postanowień abuzywnych, w celu ustalenia zgodnego celu i zamiaru stron co do sposobu ustalenia kursu CHF. Sprowadzałoby się to bowiem do zmiany treści klauzuli indeksacyjnej, prowadząc do zmiany jej rozumienia przez wprowadzenie odesłania do wartości rynkowej CHF. Dla rozstrzygnięcia o utrzymaniu umowy w mocy nieadekwatne jest odwoływanie się do hipotetycznej woli stron, groziłoby to bowiem ryzykiem dalszego pogorszenia sytuacji strony dotkniętej nadużyciem, gdyby strona, która narzuciła niedozwolone postanowienie umowne wywodziła, że nie zawarłaby umowy z jego pominięciem.

Zgodnie z orzecznictwem TSUE art. 5 i 6 Dyrektywy należy bowiem interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W konsekwencji art. 6 ust. 1 Dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi możliwość uzupełnienia umowy przez zmianę treści owego warunku. Możliwość taka istniałaby tylko w przypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje (zob. wyroki TSUE z 18 listopada 2021 r. C - 212/20, M.P., B.P. przeciwko "A" i z 29 kwietnia 2021 r., C - 19/20, Bank BPH). Nawet z orzeczeń przytoczonych w uzasadnieniu środka odwoławczego wynika, że próba uniknięcia unieważnienia umowy poprzez uzupełnienie powstałej luki innym przepisem ustawowym powinna być podejmowana jedynie w przypadku zagrożenia interesów konsumenta (narażenia na szczególnie niekorzystne konsekwencje).

W tym przypadku zagrożenie wystąpienia dla powodów negatywnych konsekwencji nie występują. Powodowie zostali pouczeni przez Sąd Okręgowy na rozprawie w dniu 11 października 2021 r. o możliwości zgłaszania przez pozwaną roszczeń, a mimo to powodowie podtrzymali swoje żądania w całości.

W efekcie Sąd Okręgowy doszedł do właściwego wniosku, że umowy kredytu należało uznać za nieważne, a zarzucane naruszenia prawa materialnego w tym względzie są chybione.

Pozwana zgłosiła w odpowiedzi na pozew zarzut potrącenia, przy czym przedstawiła do potrącenia z kwotą dochodzoną przez powodów w pozwie z tytułu umowy zawartej w dniu 25 października 2007 r. swoją wierzytelność w łącznej wysokości 200.132,44 zł (kwota wypłaconego kredytu i korzyści uzyskane przez powodów z usługi finansowej), a z tytułu umowy z dnia 31 lipca 2008 r. swoją wierzytelność w łącznej kwocie 52.758,18 zł (kwota wypłaconego kredytu i korzyści uzyskane przez powodów z usługi finansowej).

Żeby możliwe było złożenie skutecznego oświadczenia o potrąceniu to wierzytelności muszą spełniać określone wymogi wskazane w art. 498 § 1 k.c. (wzajemność, jednorodzajowość, wymagalność oraz zaskarżalność). Natomiast doręczenie wezwania do zapłaty nie jest rzeczywiście warunkiem bezpośrednio samego złożenia oświadczenia o potrąceniu, ale w pewnych wypadkach jest niezbędnym warunkiem wymagalności wierzytelności, która z kolei jest przesłanką dopuszczalności potrącenia. Dopiero, gdy wierzytelność przedstawiana do potrącenia jest wymagalna oświadczenie o potrąceniu wywoła skutek w postaci umorzenia wierzytelności. Nie wywołuje żadnego skutku złożenie oświadczenia o potrąceniu niewymagalnej wierzytelności. Oznacza to, że potrącający powinien złożyć oświadczenie po ziszczeniu się tej przesłanki, a jeśli dokonał tego we wcześniejszym czasie musi złożyć ponowne oświadczenie. Wskazane połączenie w tym zarzucie elementów procesowych i materialnoprawnych przemawia za przyjęciem, że brak jednego z tych elementów powoduje bezskuteczność podjętej czynności, a możliwość jej konwalidowania, jako jednostronnej czynności prawnej, jest wyłączona (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2012 r., sygn. akt II CSK 317/11). Oświadczenie zatem złożone w odpowiedzi na pozew nie odniosło żadnego skutku. Zarzut ten został jedynie ponowiony w apelacji.

Niemniej jednak wskazać należy, że roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału zostało wykluczone jako niezgodne z dyrektywą 93/13.

W wyroku z dnia 15 czerwca 2023 r., C-520/21, Trybunału Sprawiedliwości wskazał, iż:

„W kontekście uznania umowy kredytu hipotecznego za nieważną w całości ze względu na to, że nie może ona dalej obowiązywać po usunięciu z niej nieuczciwych warunków, art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że:

- nie stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą konsument ma prawo żądać od instytucji kredytowej rekompensaty wykraczającej poza zwrot miesięcznych rat i kosztów zapłaconych z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty, pod warunkiem poszanowania celów dyrektywy 93/13 i zasady proporcjonalności, oraz

- stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty.”

Wobec powyższego zarzut potrącenia nie mógł przynieść skutku prawnego w postaci umorzenia wzajemnych wierzytelności pieniężnych.

Sąd Apelacyjny nie uznał za zasadny również zarzut zatrzymania.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, zachodzą okoliczności przemawiające za brakiem akceptacji zarzutu zatrzymania z art. 496 k.c. (jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot) w związku z art. 497 k.c. (przepis artykułu poprzedzającego stosuje się odpowiednio w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej). Na obecnym etapie dominuje pogląd, że w przypadku rozliczenia kredytu wskutek nieważności umowy dopuszczalny jest zarzut zatrzymania. Sam jednak fakt, że zarzut zatrzymania jest dopuszczalny nie oznacza, że automatycznie musi on zostać uwzględniony. Podlega on kontroli sądu. Ratio legis wprowadzenia art. 496 k.c. było takie, aby zabezpieczyć wierzyciela wzajemnego, przed obowiązkiem zwrotu własnego świadczenia w sytuacji, gdy wątpliwym jest czy dłużnik wzajemny zwróci własne świadczenie. Zatem celem zarzutu zatrzymania nie jest utrudnienie wierzycielowi odzyskania świadczenia, tylko zabezpieczenie wierzyciela wzajemnego. Dokonując oceny zatrzymania w konkretnym przypadku należy badać, czy taki właśnie ma ono cel i, czy rzeczywiście istnieje groźba, że dłużnik wzajemny nie spełni własnego świadczenia. W tej sprawie w ogóle nie ma zagrożenia, że powodowie nie spełnią swojego świadczenia. Pozwanej przysługuje bowiem na podstawie art. 498 k.c. prawo złożenia oświadczenia o potrąceniu. Fakt, że złożone w odpowiedzi na pozew oświadczenie o potrąceniu nie odniosło zamierzonego skutku, nie oznacza, że oświadczenie takie nie może być ponownie złożone, z zachowaniem wszystkich przesłanek warunkujących jego skuteczność. Wskutek potrącenia obie wierzytelności umarzają się nawzajem do wysokości wierzytelności niższej - zarzut potrącenia, który spowoduje wzajemne umorzenie się zobowiązań. Zgłaszając ten zarzut pozwana uzyska spełnienie swojego świadczenia bez względu na stanowisko powodów w tej sprawie. Dodatkowo należy również wskazać, że pozwana w ogóle nawet nie zwracała się do powodów o zajęcie stanowiska w przedmiocie rozliczeń w sytuacji, gdy dojdzie do unieważnienia umowy, a biorąc pod uwagę dotychczasowe orzecznictwo w tym przedmiocie musiała się z tym liczyć.

Uwzględnienie zarzutu zatrzymania byłoby nadto sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.), bowiem w sprawie powodowie w odniesieniu do pierwszej z umów musieliby zwrócić pozwanej kwotę 150.000 zł, którą otrzymali od Banku, a potem czekać, aż pozwana zwróci im kwotę około 262.180 zł, a w odniesieniu do drugiej umowy musieliby zwrócić pozwanej kwotę 40.000 zł, którą otrzymali od Banku, a potem czekać aż pozwana zwróci im kwotę około 81.600 zł. Już bowiem z wysokości wpłaconych tytułem umów kwot określonych w złotych wynika, że powodowie uiścili na rzecz pozwanej całość kapitału. W dodatku, jak powyżej wskazano, żądanie zapłaty korzyści uzyskanej z usługi finansowej, byłoby całkowicie sprzeczne z wykładnią przepisów dyrektywy 93/13 i tym samym niedopuszczalne.

Do tego należy stanowczo podkreślić, że zastosowanie instytucji zatrzymania znacznie pogorszy sytuację konsumenta, a w dodatku naruszy skuteczność Dyrektywy 93/13. Przywrócenie równowagi między prawami i obowiązkami nie można osiągać przez wydanie takiego rozstrzygnięcia, które zmusiłoby konsumenta do podejmowania kolejnych kroków wobec przedsiębiorcy związanych z poświęceniem jeszcze większej ilości środków finansowych (por. wyrok TSUE z dnia 15 czerwca 2023 r, C-287/22).

Apelacja pozwanej jako niezasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. i obciążono nimi stronę pozwaną jako stronę przegrywającą proces. Pozwana została zobowiązana do zwrotu powodom poniesionych przez nich kosztów na tym etapie w wysokości 8.100 zł, a stanowiących wynagrodzenie pełnomocnika procesowego. Wysokość wynagrodzenia określono w myśl § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Koszty te zasądzono wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie według art. 98 § 1 1 k.p.c.