Wyrok z 12 lutego 2025, sygn. III AUa 1012/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (4)
Sygn. akt III AUa 1012/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 lutego 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSA Daria Stanek |
|
Protokolant: |
starszy sekretarz sądowy Angelika Czaban |
po rozpoznaniu w dniu 12 lutego 2025 r. w Gdańsku na rozprawie
sprawy D. R.
z udziałem A. R.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G.
o ustalenie podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym
na skutek apelacji D. R.
od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku VII Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 15 maja 2024 r., sygn. akt VII U 1520/23
1. oddala apelację,
2.
zasądza od D. R. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
Oddział w G. kwotę 270 (dwieście siedemdziesiąt 0/100) złotych wraz z odsetkami wynikającymi z art. 98 § 1
1 k.p.c. tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
SSA Daria Stanek
Sygn. akt III AUa 1012/24
UZASADNIENIE
Decyzją z 5 maja 2023 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G. stwierdził, że D. R., jako pracownik u płatnika składek A. R. nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnymi, rentowymi, chorobowymi i wypadkowymi od 1 października 2022 r.
Odwołanie od powyższej decyzji złożyła D. R., wnosząc o zmianę zaskarżonej decyzji w całości i uznanie, że podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od 1 października 2022 r. z tytułu stosunku pracy.
W odpowiedzi na odwołanie pozwany organ rentowy wniósł o jego oddalenie, podtrzymując argumentację zaprezentowaną w treści zaskarżonej decyzji. Pozwany wniósł ponadto o zasądzenie od wnioskodawczyni na rzecz organu rentowego kosztów sądowych,
w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Płatnik składek A. R. przystąpił do sprawy i poparł stanowisko ubezpieczonej.
Sąd Okręgowy w Gdańsku VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem
z dnia 15 maja 2024 r. oddalił odwołanie (pkt 1) oraz zasądził od D. R.
na rzecz pozwanego kwotę 180 zł wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych
za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się postanowienia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (pkt 2), sygn. akt VII U 1520/23.
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny.
Płatnik składek A. R. od 14 września 2020 r. ma zarejestrowaną działalność gospodarczą, której przedmiotem początkowo były wspomagające usługi finansowe (66.19.Z). Działalność jest zarejestrowana w T. na ul. (...) – w domu rodzinnym płatnika. Sam płatnik mieszka w P..
6 lipca 2021 r. płatnik zgłosił w ewidencji zmianę profilu działalności
na niespecjalistyczne sprzątanie budynków i obiektów przemysłowych (81.21.Z) – działalność przeważająca, działalność usługową związaną z zagospodarowaniem terenów zieleni (81.30.Z), oraz pozostałe pozaszkolne formy edukacji, gdzie indziej niesklasyfikowane (85.59.B), a 25 lipca 2021 r. na działalność świadczoną przez agencje inkasa i biura kredytowe (82.91.Z) – przeważająca, chów i hodowla pozostałych zwierząt (01.49.Z), niespecjalistyczne sprzątanie budynków i obiektów przemysłowych (81.21.Z), działalność usługowa związana z zagospodarowaniem terenów zieleni (81.30.Z), pozostała działalność wspomagająca prowadzenie działalności gospodarczej, gdzie indziej niesklasyfikowana (82.99.Z), pozostałe pozaszkolne formy edukacji, gdzie indziej niesklasyfikowane (85.59.B). 2 listopada 2021 r. płatnik zgłosił kolejną zmianę przedmiotu działalności na: pozostałą działalność wspomagająca prowadzenie działalności gospodarczej, gdzie indziej niesklasyfikowana (82.99.Z) – działalność przeważająca, chów i hodowla pozostałych zwierząt (01.49.Z), niespecjalistyczne sprzątanie budynków i obiektów przemysłowych, (81.21.Z), działalność usługowa związana z zagospodarowaniem terenów zieleni (81.30.Z), pozostałe pozaszkolne formy edukacji, gdzie indziej niesklasyfikowane (85.59.B)
Jednocześnie płatnik był zatrudniony na podstawie umowy o pracę jako doradca
w placówce bankowej.
Płatnik w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, w okresie objętym sporem, zajmował się sprzątaniem apartamentów w okolicach (...) i J. oraz apartamentu w G. (1). Płatnik obsługiwał klientów indywidualnych, ale przede wszystkim współpracował z firmą (...), która w tych okolicach posiadała ok. 30 apartamentów, wynajmowanych za pośrednictwem aplikacji. Na podstawie umowy ze spółką (...)
od marca 2022 r. płatnik był zobowiązany do świadczenia usług sprzątania polegających
na utrzymaniu w czystości i wykonywaniu prac porządkowych tj.: odkurzania i mycia podług, sprawdzania urządzeń elektrycznych i elektronicznych, poprawiania zasłon i firan, sprzątania balkonów, podklejania mebli filcem, sprzątania urządzeń sanitarnych (luster, prysznica, wanny, armatury białej i błyszczącej oraz sanitariatów), czyszczenia odpływów ściekowych, opróżniania pralek i zmywarek, ścieraniu kurzy na meblach, drzwiach, framugach i innych powierzchniach płaskich, wymiary papieru toaletowego oraz podstawowego zestawu higieny osobistej, wyposażenia apartamentu w materiały marketingowe, uzupełniania podstawowego zestawu spożywczego (kawa, herbata, cukier), uzupełnienia kuchennych płynów chemicznych, zaopatrzenia w kosmetyki firmowe (szampony, żele, mydełka), wymiany
i dystrybucji bielizny pościelowej, drobnych napraw konserwatorskich, mycia szyb, ram okiennych i drzwi balkonowych, doczyszczania ceramiki, usuwania trwałych zaburzeń oraz wykonywania innych czynności porządkowych w zakresie wynikającym z indywidualnych potrzeb konkretnego apartamentu.
Płatnik miał dostęp do aplikacji firmy (...) i w związku z tym miał wiedzę, kiedy
i który apartament należy przygotować.
W związku z realizacją w/w umowy płatnik od kwietnia 2022 r. zatrudniał
na podstawie umów zlecenia dwie osoby – O. J. oraz S. C.. Zleceniobiorcy byli wynagradzani stawką godzinową (20 zł/h). Płatnik wskazywał na bieżąco - telefonicznie lub za pomocą komunikatorów internetowych – zleceniobiorcom, które apartamenty są do posprzątania i wówczas zleceniobiorcy udawali się pod podane miejsce, sprzątali, a po zakończonej pracy zgłaszali to płatnikowi, np. robiąc zdjęcia wykonanej pracy. Zleceniobiorcy do apartamentów jeździli samochodem płatnika. Początkowo funkcję kierowcy pełnił S. C., ale w okresie wakacyjnym stracił prawo jazdy.
Środki czystości zamawiał płatnik i były one dostępne i składowane w jego rodzinnym domu. Firma (...) miała podpisaną umowę z firmą piorącą, która odbierała brudną oraz dostarczała czystą pościel pod adres działalności płatnika w T.. Za pościel odpowiedzialny był S. C..
W sezonie letnim pracy przy sprzątaniu było dużo, od października ilość sprzątanych apartamentów uległa znacznemu obniżeniu – od połowy października do sprzątania był nie więcej niż średnio 1 apartament dziennie, więcej zleceń jednorazowo było jedynie
w okolicach długich weekendów (1 listopada, 11 listopada). Sprzątanie jednego apartamentu zajmowało od 1 do 3 godzin.
Umowa z firmą (...) zakończyła się w styczniu 2023 r., umowa na sprzątanie apartamentu w G. (1) z firmą (...) zakończyła się w marcu 2023 r.
D. R., urodzona (...), w kwietniu 2022 ukończyła technikum w zespole Szkół nr 1 we W. uzyskując zawód technika hotelarstwa. W trakcie szkoły w okresach wiosenno-letnich tj. od maja do sierpnia/września (sezonowo) pracowała w jako kelnerka oraz sprzedawca-kasjer (w (...) i sklepie (...)).
Płatnik A. R. i D. R. są rodzeństwem.
29 września 2022 r. lekarz potwierdził u ubezpieczonej 10 tydzień ciąży
A. R. i D. R. podpisali umowę o pracę (dokument z datą 30 września 2024 r.) na czas określony od 1 października 2022 r. do 30 września
2023 r., na podstawie której D. R. została zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku pracownika biurowego z wynagrodzeniem 3.010 zł miesięcznie.
W pisemnym zakresie obowiązków wskazano, że do obowiązków D. R. miało należeć: sporządzanie grafików sprzątań, obsługa aplikacji avantio, sporządzenie zamówień na środki do sprzątania oraz uzupełnianie stanów magazynowych, kontrola jakości sprzątań w apartamentach, obsługa poczty firmowej, sporządzenie raportów do rozliczenia miesiąca, dostarczanie dokumentów do księgowości oraz pomoc
przy sprzątaniu apartamentów.
Ubezpieczona przed podpisaniem umowy o pracę uzyskała orzeczenie lekarskie
o braku przeciwwskazań do pracy na stanowisku pracownika biurowego oraz 3 października 2022 r. przeszła szkolenie BHP
Płatnik przewidział dla ubezpieczonej zadanie takie jak: odbiór pościeli i zamówienia na środki chemiczne, niekiedy sprzątnie apartamentów lub sprawdzanie jakości sprzątania
po zleceniobiorcach, przenoszenie zleceń z aplikacji avantio do kalendarza Google,
do którego wszyscy mieli dostęp, a z którego wynikało, o której i który apartament jest
do sprzątnięcia.
Od 6 stycznia 2023 r. ubezpieczona stała się niezdolna do pracy w związku z ciążą.
W dniu (...)ubezpieczona urodziła dziecko. Na jej miejsce nie został zatrudniony inny pracownik.
Od 1 października 2023 r., po upływie czasu, na który została zawarta umowa o pracę z ubezpieczoną, płatnik wystawił ubezpieczonej świadectwo pracy i zawiesił działalność gospodarczą
Sąd Okręgowy nie dał wiary dokumentom prywatnym w postaci umowy o pracę, zaświadczeniu o odbyciu szkolenia BHP, zaświadczeniu lekarskiemu, listom płac w zakresie w jakim miały poświadczać nawiązanie i wykonywanie umowy o pracę przez D. R.. Dokumenty te - w ocenie Sądu - zostały sporządzone jedynie w celu wywołania wrażenia (upozorowania), iż między D. R., a jej bratem A. R. powstał stosunek pracy, który faktycznie nie był realizowany
w warunkach wynikających z umowy, a zatem nie zaistniał. Sąd nie dał wiary znajdującym się w aktach sprawy listom obecności i ewidencji czasu pracy, z których wynika,
że ubezpieczona pracowała każdego dnia od poniedziałku do piątku po 8 godzin. Tymczasem zeznania stron i świadków wskazują, że ubezpieczona pracę wykonywała w różnych godzinach, także w soboty i niedziele, a więc przedmiotowe listy uznać należy za nierzetelne, nie oddające rzeczywistego wymiaru pracy ubezpieczonej i stworzone jedynie na potrzeby ewentualnej kontroli.
Sąd uznał zeznania I. R., T. R., I. R. (1), M. R. za nieprzekonujące. Są to osoby bliskie dla płatnika i ubezpieczonej, zeznania tsą mało konkretne i oparte na przypuszczeniach. Świadkowie - poza tym,
że obserwowali ubezpieczoną, jak czasem wyjeżdża lub wraca do miejsca zamieszkania
- nie mogli posiadać wiedzy na temat tego jak długo pracowała i co dokładnie robiła na rzecz działalności płatnika. Zeznaniom świadków O. J. i S. C.
– zleceniobiorców płatnika sąd dał wiarę co do tego, że ubezpieczona podjęła pewne czynności w działalności płatnika, jak podwożenie zleceniobiorców do apartamentów, pomoc w sprzątaniu czy zaopatrywanie w środki czystości, gdyż w tym zakresie zeznania te były spójne. Natomiast zeznania tych świadków, tym bardziej w konfrontacji z rachunkami za ich usługi w okresie zatrudnienia ubezpieczonej, nie potwierdzają, aby działalność płatnika
po sezonie letnim, generowała tak duże zapotrzebowanie na pracę, które pozwoliłoby wypełnić zadaniami ubezpieczonej pełen etat. W podobnym zakresie Sąd I instancji dał wiarę zeznaniom stron, odmawiając im wiary co do tego, że istniała potrzeba zatrudnienia pracownika w działalności płatnika na podstawie umowy o pracę, a także by ubezpieczona wykonywała pracę w sposób wynikający z umowy z dnia 30 września 2022 r., albowiem nie znalazło to potwierdzenia w innych obiektywnych dowodach.
Przechodząc do rozważań prawnych, Sąd Okręgowy przytoczył w pierwszej kolejności treść art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 8 ust. 1, art. 11 ust. 1, art. 13 ust. 1 ustawy z dnia
13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U.2023.1230 t.j., dalej przywoływany jako ustawa systemowa) oraz art. 22 Kodeksu pracy i podkreślił,
że w niniejszej sprawie spór koncentrował się na ocenie, czy na podstawie umowy z dnia
30 września 2022 r. doszło do zawarcia między płatnikiem składek A. R., a D. R. ważnej umowy o pracę, na podstawie której skarżąca miała zostać zatrudniona na stanowisku pracownika biurowego.
W ocenie Sądu Okręgowego w niniejszym postępowaniu odwołująca nie wykazała, aby faktycznie na podstawie spornej umowy, nazwanej umową o pracę, doszło do powstania stosunku pracy z A. R., albowiem co prawda zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że ubezpieczona wykonywała na rzecz działalności płatnika pewne czynności, niemniej jednak brak jest jakichkolwiek przekonujących dowodów potwierdzających, by praca ta była świadczona i wykonywana na rzecz płatnika składek w warunkach, o którym mowa w art. 22 k.p. Stosunek pracy posiada szczególne cechy, które pozwalają na jego odróżnienie od innych stosunków prawnych; wyróżnia się on: koniecznością osobistego wykonania pracy, ciągłości pracy, podporządkowaniem pracownika pracodawcy, wykonywaniem pracy na rzecz pracodawcy w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym, na jego ryzyko oraz odpłatnością pracy.
Zdaniem Sądu I instancji brak jakichkolwiek wiarygodnych dowodów
na wykonywanie pracy w okolicznościach wskazanych w w/w przepisie nie pozwala przyjąć, że czynności wykonywane przez D. R. od października 2022 r.
do 6 stycznia 2023 r. miały charakter pracy świadczonej zgodnie z warunkami umowy z dnia 30 września 2022 r. Dokumenty takie jak zaświadczenie lekarskie, zaświadczenie o odbyciu szkolenia bhp, czy też nawet sama umowa o pracę stanowczo nie stanowią dowodu świadczenia pracy, lecz co najwyżej dowód formalnego nawiązania stosunku pracy.
W sprawie nie budziło wątpliwości, że w świetle zawartej umowy o pracę D. R. miała świadczyć swoje obowiązki osobiście, na ryzyko płatnika składek,
nie był natomiast kwestionowany fakt, iż otrzymała wynagrodzenie odpowiadające wynagrodzeniu umówionemu w myśl umowy. Niemniej jednak, zdaniem Sądu, nie zostało udowodnione, by ubezpieczoną faktycznie wykonywała czynności w zakresie uzasadniającym zatrudnienie jej w pełnym wymiarze czasu pracy, a także że skarżąca pracowała w reżimie podporządkowania, jak również, aby zachodziła gospodarcza potrzeba zatrudnienia pracownika w działalności.
Pomijając w tym miejscu to, że nazwa stanowiska powierzonego ubezpieczonej
w dużej mierze nie przystaje do tego, co faktycznie miało wchodzić w zakres jej obowiązków, to – jak uznał Sąd Okręgowy – charakter i wymiar zadań, jakie ubezpieczona miała wykonać na rzecz płatnika nie uzasadniały jej zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy i w reżimie pracowniczym. Aczkolwiek nie ulega wątpliwości, że umowa zlecenia, na podstawie której pracowali na rzecz płatnika O. J. i S. C. może być zawarta na warunkach bardzo zbliżonych do umowy o pracę, ale zawsze posiada co najmniej jedną charakterystyczną cechę odróżniającą ją od stosunków pracowniczych, tj. daje zleceniodawcy większą elastyczność, w tym co do ilości powierzonych zadań. W ocenie Sądu Okręgowego, biorąc pod uwagę charakter działalności płatnika, przede wszystkim jej widoczną sezonowość, zatrudnienie ubezpieczonej po sezonie na postawie umowy o pracę należy uznać za pozbawione racjonalnych podstaw. Jak wynika z złączonych do akt wydruków kalendarza, a także wymiaru godzinowego zleceniobiorców, zapotrzebowanie na sprzątanie apartamentów od października 2022 r. istotnie zmalało. Taki jest charakter tego rodzaju działalności, więc była to okoliczność, którą płatnik był w stanie przewidzieć. Od połowy miesiąca były
to pojedyncze zlecenia, które płatnik był w stanie obsłużyć za pomocą zleceniobiorców,
co potwierdzają kwoty faktur, które płatnik wystawiał spółce (...). Płatnik twierdził w toku postępowania, że miał plany rozwoju działalności poprzez przejęcie do sprzątania kolejnych obiektów. Zważyć jednak należy, że racjonalny pracodawca najpierw tego rodzaju nowe źródła przychodu zapewnia działalności i dopiero wówczas ustala, czy zwiększony kontrakt jest w stanie zrealizować dotychczasowymi siłami, czy też musi poszukiwać nowej siły roboczej. Umowa o pracę generuje konkretne zobowiązania i obciążenia finansowe po stronie pracodawcy i to zarówno wobec pracownika, jak i wobec organów państwa, a zatem tego rodzaju decyzje, jak zatrudnienie nowego pracownika w pełnym wymiarze czasu pracy powinny być dyktowane rachunkiem ekonomicznym przedsiębiorcy. Przedsiębiorca zatrudnia pracownika w tym celu, aby dochód swój zwiększyć, a nie żeby go obniżyć poprzez niekonieczne dla jego działalności koszty.
Sąd Okręgowy podkreślił, że z dostępnego materiału dowodowego wynika,
iż ubezpieczona prace związane ze sprzątaniem apartamentów wykonywała w różnych godzinach i z różnym natężeniem, w zależności od potrzeb, co również przeczy możliwości uznania stosunku prawnego łączącego ją z płatnikiem za stosunek pracy, który wymaga przestrzegania norm czasu pracy, rozkładu czasu pracy, zapewnienia odpowiedniego wypoczynku itd. Płatnik w tym zakresie nie traktował ubezpieczonej inaczej niż dotychczas zatrudnionych zleceniobiorców, zaś sporządzona przez niego ewidencja czasu pracy okazała się niewiarygodna i sporządzona jedynie na potrzeby ewentualnej kontroli płatnika. Zdaniem sądu, mimo iż umowa ze spółką została zawarta na okres roku, to ilość zleceń na usługi sprzątania poza sezonem, a więc w czasie, w którym zatrudnił ubezpieczoną, była niewielka (w porównaniu do okresu wysokiego sezonu). Zatrudnienie pracownika na podstawie umowy o pracę, które było dużym, a przy tym długotrwałym obciążeniem finansowym działalności, jawi się jako nieracjonalne i nieuzasadnione gospodarczo.
Biorąc pod uwagę dostępny materiał dowodowy nie można także uznać, aby zadania, jakie ubezpieczona wykonywała, tj. odbiór pościeli, sporządzenie zamówienia na środki czystości, czuwanie nad grafikiem, dojazd do apartamentów, nadzorowanie zleceniobiorców, niekiedy sprzątanie, przy zmniejszającym się zapotrzebowaniu na usługi sprzątania
wraz z kolejnymi miesiącami, wypełniały jej 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu.
Postępowanie dowodowe nie wykazało również, aby ubezpieczona powierzone jej czynności wykonywała w warunkach podporządkowania. Podporządkowanie pracownika uważane jest za jedyną cechę rzeczywiście odróżniającą stosunek pracy od innych prawnych stosunków świadczenia usług, przesądzającą o gospodarczym i społecznym charakterze zatrudnienia pracowniczego. Nie zostało wykazane, aby płatnik rozliczał ubezpieczoną
z wykonanych zadań, kontrolował sposób ich wykonania, czy efektywność.
Sąd I instancji podkreślił nadto, że ubezpieczona – wbrew temu, co wskazała
w swoich zeznaniach - podpisując umowę z płatnikiem doskonale zdawała sobie sprawę
ze stanu ciąży. Nawet biorąc jej wcześniejsze problemy ze zdrowiem, czy nietrafne podejrzenia ciąży, w karcie ciąży, która została założona 29 września 2022 r. lekarz wpisał
10 tydzień ciąży. Za gołosłowne zatem należy uznać stanowisko ubezpieczonej, że lekarz założył kartę ciąży mimo tego, że nie był pewien, że ubezpieczona faktycznie jest w ciąży. Biorąc zaś pod uwagę fakt, iż praca ubezpieczonej miała polegać m.in. na pracy fizycznej przy sprzątaniu, trudno przyjąć, że podpisywała ona sporną umowę z rzeczywistym zamiarem jej wykonania, skoro miała świadomość, że w związku z jej stanem, wkrótce nie będzie takiej możliwości.
Sąd Okręgowy stwierdził zatem, że w niniejszym stanie faktycznym nie zostały wykazane żadne racjonalne przesłanki dla zatrudnienia D. R..
Ani wcześniej, ani po przejściu przez ubezpieczoną na zwolnienie lekarskie, płatnik nie zatrudniał żadnego pracownika. Płatnik pytany, jakie względy zadecydowały o zatrudnieniu ubezpieczonej akurat na podstawie umowy o pracę wskazał, że „chciał, żeby miała prawo
do urlopu”. W ocenie sądu nie stanowi to przekonującego argumentu przemawiającego
za zatrudnieniem na podstawie umowy o pracę, bowiem w przypadku umowy zlecenia
/o świadczenie usług, strony również mogą ustalić okresy przerw. Płatnik w czasie, w którym zatrudnił ubezpieczoną nie miał takiej ilości zleceń, aby zachodziła konieczność zatrudnienia pracownika ani też realnych perspektyw w najbliższych miesiącach na ich zwiększenie.
Podsumowując, Sąd I instancji stwierdził, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy stanowi dla sądu podstawę do przyjęcia, iż ubezpieczoną i płatnika w okresie
od 1 października 2022 r. nie łączył stosunek pracy, albowiem ubezpieczona nie wykonywała pracy w warunkach charakterystycznych dla tego stosunku w oparciu o umowy o pracę
z dnia 30 września 2022 r.
Z powyżej wskazanych względów, uznając odwołanie D. R.
za nieuzasadnione, Sąd Okręgowy na podstawie art. 477
14 § 1 k.p.c. w związku z powołanymi wyżej przepisami, w szczególności art. 83 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p., oddalił odwołanie,
o czym orzekł w punkcie I wyroku.
O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł w punkcie II wyroku, na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. oraz § 9 ust. 2 Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku
w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804), zasądzając
od odwołującej na rzecz pozwanego organu rentowego kwotę odpowiadającą stawce minimalnej - 180 zł - tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami,
o których orzeczono na podstawie art. 98§1
1 k.p.c.
Apelację od wyroku wywiodła ubezpieczona, zaskarżając go w całości i zarzucając:
1. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy:
a) naruszenie art. 233 § 1 w zw. z art. 245 k.p.c. przez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów i błędne ustalenie, iż dokumenty prywatne w postaci umowy o pracę, zaświadczenia o odbyciu szkolenia BHP, zaświadczenia lekarskiego, listów płac w zakresie
w jakim miały poświadczać nawiązanie i wykonywanie umowy o pracę przez D. R. zostały sporządzone jedynie w celu wywołania wrażenia (upozorowania),
iż między D. R., a płatnikiem A. R. powstał stosunek pracy, który faktycznie nie był realizowany w warunkach wynikających z umowy, a zatem nie zaistniał;
b) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. 233 § 1 k.p.c. przez dowolną a nie swobodną ocenę dowodów poprzez nieprzypisanie należytej mocy dowodowej bezspornym okolicznościom faktycznym tj. rzeczywistego istnienia stosunku pracy pomiędzy ubezpieczoną a A. R. - płatnikiem, pomimo tego, iż znajdują potwierdzenie w dokumentach, zeznaniach świadków i wyjaśnieniach stron;
c) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 327
1 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu Okręgowego z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, polegające na przyznaniu wiarygodności zeznaniom świadków i pomimo tego błędne ustalenie,
iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy stanowił podstawę do przyjęcia,
iż ubezpieczoną i płatnika w okresie od dnia 1 października 2022 r. nie łączył stosunek pracy, albowiem ubezpieczona nie wykonywała pracy w warunkach charakterystycznych dla tego stosunku w oparciu o umowę o pracę z dnia 30 września 2022 r.;
d) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów
i zbagatelizowanie zeznań świadków, którzy potwierdzili, iż stosunek pracy pomiędzy ubezpieczoną a płatnikiem był w istocie realizowany zgodnie z postanowieniami umowy oraz przepisami prawa pracy,
a w konsekwencji
- błąd w ustaleniach faktycznych sprawy mający wpływ na jej rozstrzygnięcie polegający
na błędnym przyjęciu, że iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy stanowił podstawę do przyjęcia, iż ubezpieczoną i płatnika w okresie od 1 października 2022 r. nie łączył stosunek pracy, albowiem ubezpieczona nie wykonywała pracy w warunkach charakterystycznych dla tego stosunku w oparciu o umowy o pracę z dnia 30 września
2022 r., a tym samym nie podlegała od 1 października 2022 roku obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu;
2. Naruszenie prawa materialnego:
a) art. 6 ust. 1 punkt 1, art. 8 ust. 1, art. 11 ust. 1, art. 12 ust. 1 oraz art. 13 punkt 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez uznanie,
że ubezpieczona D. R. nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu, wypadkowemu, podczas gdy w związku
z okolicznością bycia pracownikiem oraz rzeczywistego świadczenia pracy na rzecz swojego pracodawcy ww. ubezpieczeniom powinna podlegać;
b) art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 22 k.p. w zw. z art. 300 k.p. - poprzez błędne przyjęcie upozorowania czynności prawnej w postaci nawiązania stosunku pracy, podczas gdy zebrany w niniejszej sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż ubezpieczona D. R. rzeczywiście świadczyła pracę na rzecz pracodawcy, a tym samym była pracownikiem w rozumieniu przepisów prawa pracy;
Powołując się na powyższe zarzuty apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku oraz poprzedzającej go decyzji i stwierdzenie, że ubezpieczona D. R. jako pracownik zatrudniony u płatnika składek - A. R. - podlega obowiązkowo ubezpieczeniom/u: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu, wypadkowemu
od 1 października 2022 r., ewentualnie o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku
i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, a ponadto - o zasądzenie od organu rentownego na rzecz ubezpieczonej kosztów sprawy, w tym zastępstwa procesowego na rzecz ubezpieczonej za obie instancje według norm przepisanych, w tym uiszczonej opłaty skarbowej w wysokości 17 złotych od udzielonego pełnomocnictwa.
W odpowiedzi na apelację organ rentowy wniósł o oddalenie apelacji jako bezzasadnej oraz zasądzenie od ubezpieczonej kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja ubezpieczonej nie zasługuje na uwzględnienie. Nie zawiera bowiem zarzutów skutkujących koniecznością zmiany bądź uchylenia zaskarżonego wyroku.
Przedmiotem sporu między stronami była kwestia, czy D. R. podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu
i wypadkowemu jako pracownik u płatnika składek A. R.
od 1 października 2022 r.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, w powyższym zakresie Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, zaś w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów wynikające z przepisu art. 233 k.p.c., nie popełnił on też błędów w rozumowaniu w zakresie zarówno ustalonych faktów, jak też ich kwalifikacji prawnej, albowiem prawidłowo zinterpretował i zastosował odpowiednie przepisy prawa.
Sąd Apelacyjny zaakceptował zatem w całości ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, traktując je jak własne, nie widząc w związku z tym konieczności ich ponownego szczegółowego przytaczania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1998 r., I PKN 339/98, OSNP 1999, nr 24, poz. 776). Sąd odwoławczy w pełni podziela także ocenę prawną, jakiej dokonał Sąd pierwszej instancji, uznając ją za wyczerpującą, a tym samym nie ma potrzeby powtarzać w całości trafnego wywodu prawnego (por. wyroki Sądu Najwyższego
z dnia 16 lutego 2006 r., IV CK 380/05, LEX nr 179977; z dnia 16 lutego 2005 r., IV CK 526/04, LEX nr 177281).
Mając na uwadze, że w wywiedzionej apelacji ubezpieczona podważała przede wszystkim prawidłowość dokonanej przez Sąd I instancji oceny zgromadzonego
w sprawie materiału dowodowego, przypomnieć należy, że podstawę ustaleń faktycznych mających wpływ na rozstrzygnięcie sprawy winien stanowić materiał dowodowy zebrany
w sprawie, który podlega swobodnej ocenie sądu orzekającego w granicach zakreślonych treścią art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten kreuje zasadę swobodnej oceny dowodów, która nie oznacza oceny dowolnej. Zwalczenie swobodnej oceny dowodów nie może polegać tylko
na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń /ustaleń stanu faktycznego/ opartej wyłącznie na własnej ocenie, lecz konieczne jest przy posłużeniu się argumentami jurydycznymi wykazywanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wynik sprawy. Zasadność zarzutu apelacji zasadzającego się na obrazie art. 233 § 1 k.p.c. nie może się przeto sprowadzać wyłącznie do polemiki z dowodami, którymi dysponował sąd, a których mocy dowodowej nie podważono. To, że określone dowody ocenione zostały niezgodnie z intencją strony skarżącej nie oznacza jeszcze, iż sąd dopuścił się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
Sąd Okręgowy przeprowadził wyczerpujące postępowanie dowodowe, a wynik tego postępowania, wbrew twierdzeniom apelującej, ocenił zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c.,
nie przekraczając granic swobodnej oceny dowodów przepisem tym zakreślonych. Zdaniem Sądu odwoławczego to właśnie zaproponowana przez skarżącą ocena dowodów pomija zawarte w kodeksie postępowania cywilnego reguły rządzące postępowaniem dowodowym
i nie uwzględnia istotnych okoliczności na jakie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, a które miały wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia Sąd I instancji
w sposób wszechstronny wyjaśnił powody rozstrzygnięcia oraz przekonywająco wykazał, dlaczego uznał zaskarżoną decyzję za prawidłową. Podkreślić należy, iż przedmiotem oceny Sądu Okręgowego były dowody zaoferowane przez strony, zostały one wnikliwie przeanalizowane, a następnie szeroko omówione w uzasadnieniu, co pozwala na ich instancyjną kontrolę i prowadzi do wniosku, że zostały one ocenione w zgodzie z zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego. Sąd Apelacyjny przyjmuje
za własne zarówno ustalenia faktyczne, jak i ocenę prawną Sądu Okręgowego.
Przypomnieć można, że dla włączenia danej osoby do ubezpieczenia społecznego niezbędna jest przynależność do określonej w ustawie systemowej grupy podmiotów podlegających obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym. Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 1
tej ustawy obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają,
z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami, z wyłączeniem prokuratorów. W myśl art. 11 ust. 1 ustawy, obowiązkowo ubezpieczeniu chorobowemu podlegają osoby wymienione w art. 6 ust. 1 pkt 1, 3 i 12.
Z kolei art. 13 pkt 1 ustawy wskazuje, iż obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają pracownicy - od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia ustania tego stosunku. Przepis art. 8 ust. 1 ustawy systemowej
w związku z art. 22 k.p. normuje, kiedy wykonywanie przez osobę fizyczną pracy ma cechy zatrudnienia na podstawie stosunku pracy.
Dla objęcia ubezpieczeniem społecznym zasadnicze znaczenie ma przy tym nie to,
czy umowa o pracę została zawarta i czy jest ważna (jako nienaruszająca art. 58 § 1
lub 83 k.c.), lecz to, czy strony umowy pozostawały w stosunku pracy (art. 8 ust. 1 ustawy
o systemie ubezpieczeń społecznych). O tym zaś, czy strony istotnie w takim stosunku pozostawały i stosunek ten stanowi tytuł ubezpieczeń społecznych, nie decyduje samo formalne zawarcie umowy o pracę, wypłata wynagrodzenia, przystąpienie do ubezpieczenia
i opłacenie składki, wystawienie świadectwa pracy, ale faktyczne i rzeczywiste realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, wynikających z art. 22 § 1 k.p.
Treść oświadczeń woli złożonych przez strony przy zawieraniu umowy o pracę nie ma więc rozstrzygającego znaczenia dla kwalifikacji danego stosunku prawnego jako stosunku pracy. Istotne jest, aby stosunek pracy zrealizował się przez wykonywanie zatrudnienia
o cechach pracowniczych. Zasadnicze znaczenie w procesie sądowego badania, czy dany stosunek prawny jest stosunkiem pracy, ma ustalenie faktyczne, czy praca wykonywana
w ramach badanego stosunku prawnego rzeczywiście ma cechy wymienione w art. 22 § 1 k.p. W tym celu bada się okoliczności i warunki, w jakich dana osoba wykonuje pracę i dopiero
w wyniku tego badania (poczynienia stosownych ustaleń) rozstrzyga się, czy czynności te świadczone są w warunkach wskazujących na stosunek pracy.
Nawiązanie stosunku pracy skutkuje równoległym powstaniem stosunku ubezpieczenia. Obydwa te stosunki, jakkolwiek mają inne cele, to wzajemnie się uzupełniają
i zabezpieczają pracownika materialnie - pierwszy - na co dzień, drugi - na wypadek zdarzeń losowych. Należy zatem przyjąć, iż stosunek ubezpieczenia społecznego pracowniczego jest konsekwencją stosunku pracy i jako taki ma charakter wtórny. Ubezpieczenie społeczne nie może bowiem istnieć bez stosunku pracy. Uruchomienie stosunku ubezpieczeniowego może odnosić się wyłącznie do ważnego stosunku pracy, a więc takiego, który stanowi wyraz woli obu stron realizowania celów, którym umowa ma służyć. Przesłankę nawiązania pracowniczego stosunku ubezpieczenia oraz wynikającego z tego stosunku prawa
do świadczenia stanowi nie samo zawarcie umowy o pracę, lecz zatrudnienie.
Za pracownika uważa się w świetle ustawy z dnia 13 października 1998 r.
o systemie ubezpieczeń społecznych osobę pozostającą w stosunku pracy. Nawiązanie stosunku pracy następuje poprzez złożenie zgodnych oświadczeń woli przez pracodawcę
i pracownika niezależnie od jego podstawy prawnej - art. 11 k.p. Stosownie do treści art. 22 k.p. przez nawiązanie umowy o pracę pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, zaś pracodawca
do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Na powstanie tego stosunku prawnego nie składa się tylko złożenie oświadczeń woli, ale nade wszystko zamiar stron oraz faktyczne wykonywanie umówionej pracy na warunkach określonych w umowie.
Uszczegóławiając powyższe należy wskazać, iż w literaturze i orzecznictwie „praca” w rozumieniu art. 22 k.p., to działalność:
1. zarobkowa;
2.
wykonywana osobiście przez pracownika (z możliwością zastępstwa
przy wykonywaniu niektórych czynności, za zgodą pracodawcy, przez innego pracownika);
3. wykonywana stale, powtarzająca się w codziennych lub dłuższych odstępach czasu, niebędąca więc jednorazowym wytworem lub czynnością jednorazową;
4.
wykonywana "na ryzyko" pracodawcy, który z reguły dostarcza pracownikowi środków niezbędnych do wykonywania umówionych obowiązków oraz ponosi konsekwencje niezawinionych błędów popełnianych przez pracownika
(tzw. ryzyko osobowe), a ponadto jest obowiązany do zapłaty pracownikowi wynagrodzenia w przypadkach zakłóceń w funkcjonowaniu zakładu pracy,
np. przestojów (tzw. ryzyko techniczne) lub złej sytuacji finansowej przedsiębiorstwa (tzw. ryzyko gospodarcze);
5.
świadczona "pod kierownictwem" pracodawcy, co oznacza, że pracownik powinien stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy (art. 100
§ 1), i pozostawać do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy - w czasie wyznaczonym przez pracodawcę
(art. 128).
Umowa o wykonanie (lub wykonywanie) pracy nieodpowiadającej ww. cechom nie powoduje powstania stosunku pracy, nawet jeżeli praca ta spełnia niektóre
z podanych warunków (por. Kodeks pracy. Komentarz., R. Celeda, L. Florek, K. Gonera,
G. Goździewicz, A. Hintz, A. Kijowski, Ł. Pisarczyk, J. Skoczyński, B. Wagner, T. Zieliński, LEX 2011). W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2001 r., (I PKN 256/00, OSNAPiUS 2002, nr 23, poz. 564) wskazano jednoznacznie, iż: „W razie ustalenia,
że w łączącym strony stosunku prawnym występowały elementy obce stosunkowi pracy
(np. brak podporządkowania, możliwość zastąpienia pracownika osobą trzecią), nie jest możliwa ocena, że zawarta została umowa o pracę”.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy,
iż wobec sporu co do skuteczności zgłoszenia D. R. do ubezpieczeń społecznych, sąd zobowiązany był badać, czy w przedmiotowej sprawie pomiędzy stronami umowy nastąpiło nawiązanie stosunku pracy skutkujące podleganiem pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu. Sąd Apelacyjny w pełni podziela ocenę Sądu I instancji,
iż w spornym okresie od 1 października 2022 r. D. R. nie łączył
z A. R. ważny stosunek pracy. Odwołująca się nie zdołała przedstawić logicznej i przekonywującej wersji wydarzeń, która zostałaby potwierdzona
przez zgromadzone w aktach dowody.
Sąd Apelacyjny w pierwszej kolejności zwraca uwagę na okoliczności, w jakich doszło do podpisania umowy o pracę, a mianowicie na fakt, że D. R. była wówczas w ciąży. Znamienne jest przy tym, że ubezpieczona twierdziła, że lekarz założył kartę ciąży, mimo tego, że nie miał pewności, czy ubezpieczona jest w ciąży. Pomijając już nawet fakt, że twierdzenie to samo w sobie jest irracjonalne, w karcie ciąży widnieje wpis
z dnia 29 września 2020 r. stwierdzający 10 tydzień ciąży. Nie ma wobec tego najmniejszych wątpliwości do tego, że zawierając umowę z bratem dzień później – 30 września 2022 r., ubezpieczona miała wiedzę, potwierdzoną przez lekarza specjalistę, że jest w 3. miesiącu ciąży. Co więcej, z karty badania profilaktycznego lekarza medycyny pracy założonej
30 września 2022 r. (w aktach ZUS) wynika, że ubezpieczona – pomimo ewidentnego posiadania wiedzy o ciąży – zanegował ten fakt [wpis:
„ciąża (-)”]. Zaprzeczenie
przez ubezpieczoną okoliczności, że jest w ciąży w wywiadzie medycznym na potrzeby badania wstępnego medycyny pracy potwierdza jej motywację nawiązania stosunku pracy tylko w celu zapewnienia sobie tytułu do ubezpieczeń, a jednocześnie podważa wiarygodność jej depozycji składanych w toku postępowania.
Sąd Apelacyjny ma oczywiście na względzie, że stan ciąży podlega wzmożonej ochronie prawnej i nie może dyskryminować kobiety w uzyskaniu legalnej ochrony
w stosunkach ubezpieczeń społecznych. Sytuacja, w której pracodawca zatrudnia pracownicę będącą w ciąży jest prawnie dopuszczalna i nie powinna być z góry uznana za czynność pozorną. Z drugiej strony, nie może pomijać tego, że istnieją częste przypadki zawierania pozornych umów o pracę, których celem jest wyłącznie korzystne ukształtowanie swojej sytuacji prawnej w zakresie ubezpieczeń społecznych, bez faktycznej woli wykonywania pracy w ramach tak zawartej umowy. Sytuacje takie nader często mają miejsce w przypadku kobiet w ciąży, które znając z góry (przynajmniej w przybliżeniu) termin porodu, znajdują zatrudnienie u osób znajomych czy bliskich – jak w sprawie niniejszej - płatnik jest bratem ubezpieczonej. Co oczywiste, w takim przypadku nie jest wykluczone stwierdzenie ważnej
i rzeczywistej umowy o pracę, niemniej jednak za ustaleniem takim powinny przemawiać obiektywne dowody potwierdzające rzeczywiste świadczenie pracy w warunkach umowy
o pracę. Podlegający ochronie prawnej stan ciąży nie powinien jednocześnie premiować ubezpieczonych ponad uznane standardy, wynikające z przepisów i zasad prawa ubezpieczeń społecznych. Nie ma zgody ustawodawcy na kształtowanie stosunku pracy w sposób pozorny, nie zmierzający do osiągnięcia wynikających z tego stosunku celów, lecz mający wyłącznie umożliwić jednej ze stron partycypowanie w systemie świadczeń z ubezpieczeń społecznych – co do zasady czy też w nieuzasadnionym wymiarze. Instrumentalne traktowanie ubezpieczyciela w kształtowaniu swej sytuacji prawnej relatywnie do własnego interesu, zmierzające jedynie do tego, aby osiągnąć maksymalne korzyści i to kosztem innych osób ubezpieczonych, pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, nadto narusza zasadę równego traktowania wszystkich ubezpieczonych, wyrażoną w art. 2a ustawy systemowej, jak również zasadę ekwiwalentności opłacanych składek w stosunku
do uzyskiwanych świadczeń z funduszu ubezpieczeń społecznych.
Jeżeli natomiast chodzi o motywację płatnika odnoście zatrudnienia ubezpieczonej, wskazać należy, że – jak trafnie stwierdził Sąd I instancji - w sprawach o ustalenie istnienia bądź nieistnienia obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym z tytułu stosunku pracy nieodzowne jest ustalenie racjonalności i potrzeby zatrudnienia pracownika (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2002 r., II UKN 359/99, OSNAPiUS Nr 13, poz. 447, z dnia
17 marca 1997 r., II UKN 568/97, OSNAPiUS z 1999 r. Nr 5, poz. 18; 2 lutego 2002 r.,
II UKN 359/99, OSNAPiUS nr 13, poz. 447, z 17 marca 1997 r., II UKN 568/97, OSNAPiUS z 1999 nr 5, poz. 18 oraz z 4 lutego 2000 r., II UKN 362/99, OSNAPiUS 2001 nr 13,
poz. 449). Zasady logiki i doświadczenia życiowego nakazują bowiem stwierdzić,
że pracodawca tworzy nowe miejsce pracy z uwagi na gospodarczą potrzebę zatrudnienia pracownika i opłacalność tej decyzji, nie zaś jedynie w celu stworzenia mu ochrony ubezpieczeniowej. Powyższe wynika z tego, że zatrudnienie pracownika generuje znaczne koszty - wynagrodzenie za pracę i składki na ubezpieczenie w części obciążającej pracodawcę. U źródła każdej umowy, której przedmiotem jest świadczenie pracy
za wynagrodzeniem, leży przyczyna w postaci uzasadnionej przesłankami ekonomiczno
- organizacyjnymi konieczności pozyskania pracownika do wykonywania prac zakreślonych przedmiotem działalności gospodarczej pracodawcy. Pracodawca kieruje się własną potrzebą gospodarczą i przy prawidłowym, ważnym stosunku stanowiącym podstawę zatrudnienia, wyłącznie ta potrzeba jest sprawczym czynnikiem zatrudnienia.
W realiach rozpoznawanej sprawy nie wykazano, aby istniała gospodarcza potrzeba zatrudnienia ubezpieczonej przez płatnika składek. Przede wszystkim racjonalność jej zatrudnienia podważa okoliczność, iż była ona w trzecim miesiącu ciąży, a planowania data porodu przepadała przed rozpoczęciem wysokiego sezonu dla branży, w której działalność prowadził płatnik składek. Sąd I instancji w pełni zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego zwrócił uwagę na charakter działalności płatnika, wiążący się ze wzmożonym zakresem pracy w sezonie letnim oraz znacznym jej ograniczeniem od października.
Od połowy października, jak ustalił sąd, sprzątany był średnio 1 apartament dziennie. Tymczasem D. R. zatrudniona została w wymiarze pełnego etatu,
na stanowisku związanym z obsługą usług sprzątania, od 1 października 2022 r. Sąd Okręgowy doszedł do prawidłowego wniosku, że zatrudnianie pracownika w chwili – w pełni zresztą przewidywalnego – znacznego ograniczenia zapotrzebowania na usługi świadczone przez płatnika w ramach prowadzonej działalności gospodarczej jest nieracjonalne ekonomicznie i stanowi poważny argument podważający wiarygodność zatrudnienia odwołującej. Co więcej, na jej miejsce, po przejściu na zwolnienie lekarskie, nie zatrudniono innej osoby. Gdyby rzeczywiście praca ubezpieczonej była tak niezbędna, że przemawiała
za jej zatrudnieniem w momencie ewidentnie niesprzyjającej koniunktury, to uzasadnione wydaje się, że w trakcie absencji chorobowej ubezpieczonej, płatnik poszukiwałby innego pracownika, który przejąłby te obowiązki. Okoliczność, że to sam płatnik miał zastępować ubezpieczoną, podważa deklarowaną przez niego motywację zatrudnienia siostry,
a mianowicie brak możliwości bieżącego zajmowania się działalnością w związku ze swoim pełnoetatowym zatrudnieniem. Fakt, że ubezpieczony przejął rzekome obowiązki odwołującej od stycznia 2023 r. nie zatrudniając na jej miejsce, mimo przedłużającej się absencji, nowego pracownika, potwierdza, że także i wcześniej nie istniały przeszkody w wykonywaniu
przez niego tych zadań. Racjonalnie rzecz ujmując, trudno zresztą twierdzić, aby smsowe zadysponowanie zleceniobiorców do sprzątania wskazanych lokali oraz zakup środków czystości miały kolidować z pracą zawodową. Są to czynności zajmujące niewiele czasu, które płatnik mógł z powodzeniem wykonywać osobiście przed i po godzinach pracy.
Jak zresztą sam zeznał, od rozszerzenia przedmiotu działalności na usługi sprzątania,
w III-IV 2022 r. to on kierował pracowników do sprzątania, komunikując się z nimi telefonicznie lub w ramach grupy na facebooku, najczęściej też to on kupował środki czystości, on również odbierał pranie.
Jeżeli chodzi o kwestię rzeczywistego świadczenia przez ubezpieczoną pracy
w ramach stosunku pracy, podzielić należy ocenę Sądu I instancji, że zaoferowany materiał dowodowy co prawda wskazuje na wykonywanie przez nią pewnych czynności związanych
z działalnością płatnika, niemniej jednak ich sporadyczność nie pozwala na uznanie, jakoby wykonywane były w ramach stosunku pracy.
Do ustalenia, iż doszło do powstania pomiędzy stronami stosunku pracy nie jest wystarczające spełnienie warunków formalnych zatrudnienia takich, jak zawarcie umowy
o pracę, odbycie szkolenia BHP, uzyskanie zaświadczenia lekarskiego o zdolności
do pracy, czy zgłoszenie do ubezpieczenia, a konieczne jest ustalenie, że strony miały zamiar wykonywać obowiązki stron stosunku pracy i to czyniły. Nie może bowiem być tolerowana sytuacja, w której osoba zainteresowana w uzyskaniu świadczeń z ubezpieczenia społecznego, do których nie ma tytułu, z pomocą płatnika składek wytwarza dokumenty służące wyłącznie do tego celu. Sąd Najwyższy w wyroku z 14 września 2006 r., II UK 2/06, uznał, że nie stanowi podstawy do objęcia ubezpieczeniem społecznym dokument nazwany umową o pracę, jeżeli rzeczywisty stosunek prawny nie odpowiada treści art. 22 k.p. Dokument w postaci umowy o pracę nie jest niepodważalnym dowodem na to, że osoby podpisujące go, jako strony umowy, faktycznie złożyły oświadczenia woli o treści zapisanej w dokumencie. Kwestia ważności zawartej umowy o pracę stoi zatem w sprawie o objęcie ubezpieczeniem społecznym na drugim planie, bowiem o nieobjęciu tym ubezpieczeniem
w przypadku zgłoszenia do ubezpieczenia osoby niebędącej pracownikiem nie decyduje nieważność umowy, lecz fakt niepozostawania w stosunku pracy w rozumieniu art. 22 § 1 k.p. Także istnienie innego rodzaju dokumentacji pracowniczej nie dowodzi, że strony rzeczywiście realizowały stosunek pracy. Dokumenty takie jak zaświadczenie o odbyciu szkolenia bhp czy zaświadczenie lekarskie o zdolności do pracy nie stanowią dowodu na to, że ubezpieczona wykonywała na rzecz płatnika pracę zgodnie z art. 22 § 1 k.p. Nie ma potrzeby powielania prawidłowej oceny przez Sąd I instancji zaoferowanych dowodów
w postaci dokumentów, skoro w wywiedzionej apelacji ubezpieczona nie przedstawiła żadnych nowych argumentów w tym zakresie.
Sąd Apelacyjny, tak jak Sąd I instancji, nie daje wiary jakoby dokumenty w postaci grafików oraz zamówień środków czystości zostały sporządzone przez D. R.. Forma tych dokumentów nie pozwala na pewne ustalenie, że zostały one przygotowane we wskazanych w nich datach, a przede wszystkim, kto był ich autorem.
Nie wykazano, że to ubezpieczona była administratorem kalendarza Google, uprawnionym
do dokonywania w im wpisów, jak zeznawał płatnik składek. Trafny jest wniosek, że zostały one przygotowane, a co najmniej podpisane przez ubezpieczoną jedynie na użytek niniejszego postępowania w celu uwiarygodnienia wykonywania przez nią pracy na rzecz płatnika. Można dać wiarę wydrukom z komunikatora, gdzie w wiadomościach pada imię / imię
i nazwisko ubezpieczonej, niemniej jednak wiadomości te pochodzą tylko z okresu
od 3 do 12 października i nie sposób ustalić na ich podstawie, aby ubezpieczona miała wykonywać zadania uzasadniające zatrudnienie w pełnym wymiarze etatu, a nie jedynie świadczyła doraźną pomoc bratu.
Także zeznania ubezpieczonej i płatnika składek, ich rodziców oraz dwóch zleceniobiorców płatnika nie dają podstaw do ustalenia, jakoby ubezpieczona rzeczywiście świadczyła na rzecz płatnika prace w ramach stosunku pracy wynikającego z umowy z dnia 30 września 2022 r. Nie wynikają z nich żadne okoliczności, które pozwoliłyby na ustalenie cech stosunku pracy wynikających z art. 22 k.p. W oparciu o przedmiotowe zeznania można przyjąć, że odwołująca zajmował się odbiorem i liczeniem pościeli, co następowało
w miejscu jej zamieszkania, tj. domu rodziców. Czynność ta nie jest jednak czasochłonna, wcześniej zajmował się nią płatnik i S. C.. Poważne wątpliwości budzi,
czy ubezpieczona faktycznie woziła O. J. i S. C. do apartamentów
w związku z tym, że ten ostatni stracił prawo jazdy. W tym zakresie zeznania stron
i świadków były niespójne, w szczególności O. J. zeznała, że ubezpieczona miała ich wozić samochodem brata, podczas gdy ubezpieczona twierdziła, że jeździła swoim prywatnym samochodem. Nie przedłożono przy tym żadnych dokumentów potwierdzających twierdzenia o rozliczaniu się przez płatnika z ubezpieczoną z tytułu użytkowania prywatnego samochodu do celów służbowych, co byłoby zupełnie nieracjonalne ekonomicznie tak
z punktu widzenia pracodawcy, jak i samej ubezpieczonej.
Niezależnie od powyższego można też zwrócić uwagę na okoliczność, że tylko D. R. została zatrudniona na umowę o pracę, mimo że powierzony jej zakres obowiązków – zależny od zapotrzebowania na usługi sprzątania – realnie rzecz biorąc nie mógł być większy od obowiązków wykonywanych przez zleceniobiorców. Nawet gdyby to ona była odpowiedzialna za sporządzanie grafiku i zakup środków czystości, są to czynności zajmujące nieporównywalnie mniej czasu niż sprzątanie apartamentów, którym
– nawet jeśli dać wiarę zeznaniom – zajmowała się ona w niewielkim zakresie. Znamienne jest przy tym, że zleceniobiorcy otrzymywali wynagrodzenie w gotówce, jak zeznał A. R., a tylko ubezpieczona – przelewem na konto, co w całokształcie ustalonych okoliczności również wskazuje, iż celem takiej formy wypłaty wynagrodzenia było pozyskanie dowodów rzekomej pracy ubezpieczonej.
W pełni uzasadniona jest również argumentacja Sądu I instancji odnośnie braku podporządkowania ubezpieczonej płatnikowi składek. Podporządkowanie pracownika jest niewątpliwie cechą wyróżniającą stosunek pracy spośród innych kategorii stosunków prawnych. Brak tej cechy jest wystarczający dla uznania, że wykonywana praca nie jest świadczona w ramach stosunku pracy. Należy przy tym mieć na uwadze koncepcję
tzw. podporządkowania autonomicznego. Polega ono na wyznaczeniu pracownikowi
przez pracodawcę zadań bez ingerowania w sposób ich wykonania. W tym systemie podporządkowania pracodawca określa godziny czasu pracy i wyznacza zadania, natomiast sposób realizacji tych zadań pozostawiony jest pracownikowi (wyroki Sądu Najwyższego:
z dnia 7 września 1999 r., I PKN 277/99, OSNAPiUS 2001 Nr 1, poz. 18 i z dnia 9 września 2004 r., I PK 659/03, OSNP 2005 Nr 10, poz. 139). Z zeznań ubezpieczonej wynikało,
że sama wyznaczała sobie zadania, jak stwierdziła – sama decydowała, czy będzie sprzątać, czy nie. Wobec takiej deklaracji trudno doszukiwać się stosunku pracy w czynnościach, które wykonywała w ramach współpracy z bratem.
Odnosząc się do zarzutów materialnoprawnych, zwrócić należy uwagę,
iż
in gremio zarzuty naruszenia wskazanych przepisów odnoszą się do błędnego ich zastosowania w konsekwencji wadliwych ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego. Nieuzasadniony charakter zarzutów sformułowanych przez apelującego w zakresie dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny zgromadzonego materiału dowodowego i dokonanych na tej podstawie ustaleń faktycznych nie mógł prowadzić do ich wzruszenia, a tym samym również zarzuty naruszenia prawa materialnego uznać należy za chybione.
Sąd Apelacyjny nie przeczy, że postępowanie ubezpieczonego nastawione
na pozyskanie świadczeń z ubezpieczenia społecznego nie może (samo w sobie) zostać uznane za niewłaściwe, niemniej jednak, jeśli pozyskanie tych świadczeń jest jedynym celem nawiązania stosunku pracy bez jednoczesnego wywiązania się z wynikającego z zawartej umowy o pracę obowiązku jej świadczenia, to takie zachowanie uznać należy za naganne
i niezasługujące na ochronę wynikającą z art. 6 ust. 1, art. 11 ust. 1 i art. 8 ust. 1 ustawy
z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Nie może być akceptacji
dla nagannych i nieobojętnych społecznie zachowań oraz korzystania ze swoich praw
w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. W systemie ubezpieczeń społecznych obowiązuje zasada solidaryzmu. Polega ona na tym, że ubezpieczeni uiszczają do tego systemu wkład odpowiadający ich możliwościom. Tymczasem, działania stron kwestionowanej umowy o pracę zmierzały do tego, aby ubezpieczona uzyskała długotrwałe świadczenia z ubezpieczenia społecznego w zamian za maksymalnie zminimalizowany wkład w postaci składek. Jeśli zatem stronom przedmiotowej umowy przyświecała wyłącznie intencja włączenia do pracowniczego ubezpieczenia społecznego (i uzyskania świadczeń płynących z tego ubezpieczenia) pod pozorem zatrudnienia bez jego rzeczywistego wykonywania w ramach umowy o pracę, to uznać należało, że zawarcie przedmiotowej umowy nie może rodzić skutków prawnych i stanowić podstawy do uznania, że osoba, która taką umowę zawarła podlega ubezpieczeniu społecznemu pracowników, a to z tej przyczyny, że pomimo zawartej umowy o pracę nie nastąpiło nawiązanie stosunku pracy (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2004 r., I PK 545/03, OSNP 2005 Nr 24, poz. 338 oraz z dnia 5 października 2006 r., I UK 120/06, OSNP 2007 nr 19-20, poz. 294).
Podkreślić trzeba, że jak wskazuje Sądu Najwyższego (por. wyrok z 14 marca 2001 r., II UKN 258/00, OSNAP 2002/21/527), że nie można przyjąć pozorności oświadczeń woli
o zawarciu umowy o pracę, gdy pracownik podjął pracę i ją wykonywał, a pracodawca świadczenie to przyjmował i płacił wynagrodzenie za pracę. Nie wyklucza to natomiast rozważenia, czy w konkretnym przypadku zawarcie umowy zmierzało do obejścia prawa (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p.). Tak właśnie było w rozpoznawanej sprawie. Ubezpieczona podjęła wykonywanie pewnych czynności dla płatnika składek, które miały jedynie pozorować wykonywanie stosunku pracy. W tego rodzaju sytuacji prawnie doniosły jest zamiar obejścia prawa przez fikcyjne (pozorne) zawarcie umowy o pracę, czyli takie, które nie wiąże się ze świadczeniem pracy w ramach stosunku pracy, ale na innej podstawie niż umowa o pracę. Zgłoszenie do ubezpieczenia pracowniczego następuje bowiem wówczas jedynie pod pozorem zatrudnienia, a zatem dotyczy osoby, która nie może być uznana
za podmiot tego rodzaju ubezpieczenia, ponieważ nie świadczy pracy w ramach stosunku pracy i przez to nie można jej przypisać cech pracownika (por. wyroki SN z 1 marca 1999 r., II UKN 512/98, OSNAPiUS Nr 9/2000, poz. 368; z 28 lutego 2001 r., II UKN 244/00, OSNAPiUS Nr 20/ 2002, poz. 496; z 18.5.2006 r., III UK 30/06).
Reasumując, skoro nie istniał ważny - pracowniczy stosunek zatrudnienia, to Sąd
I instancji trafnie orzekł, że D. R. nie podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu z tytułu zatrudnienia u płatnika składek A. R. od 1 października 2022 r.
W tym stanie rzeczy, Sąd Apelacyjny uznał zaskarżony wyrok Sądu I instancji oraz poprzedzającą go decyzję organu rentowego za prawidłowe. Nie zostały spełnione ustawowe przesłanki objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym, wynikające z ustawy systemowej. Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił zatem apelację ubezpieczonej, jak w punkcie I sentencji wyroku.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł, zasądzając
od D. R. na rzecz pozwanego kwotę 270 zł wraz z ustawowymi odsetkami tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym na podstawie art. 98 § 1, § 1
1 i § 3, art. 101 § 1 zd. 1 k.p.c. w związku z § 9 ust. 2 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1935 ze zm.).
SSA Daria Stanek