Wyrok z 20 lutego 2025, sygn. I ACa 2379/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (4)
Sygn. akt I ACa 2379/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 lutego 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Bożena Wiklak
Protokolant: Paulina Działońska
po rozpoznaniu w dniu 7 lutego 2025 r. w Łodzi na rozprawie
sprawy z powództwa T. N.
przeciwko (...) Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o zapłatę
na skutek apelacji obu stron
od wyroku Sądu Okręgowego w Kaliszu
z dnia 10 marca 2023 r., sygn. akt I C 1590/19
I. z apelacji pozwanego zmienia zaskarżony wyrok na następujący:
„1. zasądza od (...) Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz T. N.:
a) kwotę 9 459 (dziewięć tysięcy czterysta pięćdziesiąt dziewięć) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 13 czerwca 2018 r. do dnia zapłaty;
b) kwotę 827,67 (osiemset dwadzieścia siedem złotych i sześćdziesiąt siedem groszy) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 3 grudnia 2019 r. do dnia zapłaty;
2. oddala powództwo w pozostałej części;
3. zasądza od T. N. na rzecz (...) Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 4 509 (cztery tysiące pięćset dziewięć) zł
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym ją zasądzono do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu;
4. nakazuje pobrać od T. N. na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Kaliszu kwotę 1 108,18 (tysiąc sto osiem złotych i osiemnaście groszy) tytułem części poniesionych wydatków.”
II. oddala apelację pozwanego w pozostałej części;
III. oddala apelację powoda;
IV. zasądza od T. N. na rzecz (...) Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W.:
1. kwotę 989 (dziewięćset osiemdziesiąt dziewięć) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym ją zasądzono do dnia zapłaty, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego w zakresie wywołanym apelacją pozwanego;
2.
kwotę 4 050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym ją zasądzono do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym
w zakresie wywołanym apelacją powoda.
Sygn. akt I ACa 2379/23
UZASADNIENIE
Powód T. N. w pozwie przeciwko pozwanemu (...) Towarzystwu (...) S.A. z siedzibą w W. wniósł o zasądzenie na jego rzecz kwoty 80 507,33 zł tytułem odszkodowania za skutki kolizji drogowej z dnia 5 kwietnia 2018 r., w wyniku której uszkodzeniu uległ należący do powoda pojazd marki M. (...) nr. rej. (...).
Powód wskazał, że przewidywany koszt naprawy pojazdu wynosi kwotę 112 438,56 zł,
a pozwany wypłacił mu kwotę 31 931,23 zł netto po ustaleniu, że powód prowadzi działalność gospodarczą i jest podatnikiem podatku od towarów i usług.
Sąd Okręgowy w Kaliszu zaskarżonym wyrokiem z 10 marca 2023 r. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 29 247,22 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 13 czerwca 2018 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 827,67 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 6 listopada 2019 r. do dnia zapłaty, oddalił powództwo w pozostałej części i orzekł
o kosztach procesu.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o poczynione przez Sąd pierwszej instancji ustalenia, które Sąd Apelacyjny w całości podzielił i przyjął za własne. Z ustaleń tych wynika, że powód prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...) T. N., w zakresie m.in. sprzedaży hurtowej i detalicznej samochodów osobowych i furgonetek. W okresie od kwietnia 2018 r. do maja 2018 r. był zarejestrowanym czynnym podatnikiem podatku VAT). We wrześniu 2017 r. zakupił w Niemczech, na aukcji internetowej, uszkodzony pojazd marki M. (...) nr rej. (...), rocznik 2016. Historia serwisowa pojazdu nie była znana. Samochód (pozostałości po spaleniu - szkodzie zakwalifikowanej jako całkowita) został naprawiony systemem gospodarczym w warsztacie należącym do ojca powoda, przy użyciu części oryginalnych. Pod koniec 2017 r. pojazd został dopuszczony do ruchu i w dniu 22 grudnia 2017 r. - ubezpieczony w zakresie OC i AC w Towarzystwie (...). W polisie wskazano przebieg 53 000 km i wartość pojazdu - 132 869 zł.
W dniu 5 kwietnia 2018 r. przedmiotowy pojazd został uszkodzony podczas kolizji drogowej, której sprawcą był podmiot posiadający zawartą z pozwanym umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Uszkodzony poważnie został przód pojazdu: przedni zderzak ze wzmocnieniem, reflektory, szyba czołowa, pas przedni, wzmocnienie czołowe, błotnik przedni prawy, pokrywa silnika, aktywowane poduszki gazowe kierowcy i pasażera. Na miejsce zdarzenia nie były wzywane służby drogowe ani Policja. Uczestnicy kolizji spisali oświadczenie. Uszkodzony pojazd został odholowany do warsztatu samochodowego ojca powoda T. H., który wystawił za tę usług fakturę VAT na kwotę 827,67 zł. Po prowizorycznej naprawie umożliwiającej uruchomienie silnika, samochód w stanie uszkodzonym został w dniu 3 maja 2018 r. sprzedany W. M. za 80 000 zł. Pojazd nie był dopuszczony do ruchu.
W dacie szkody w ewidencji prowadzonej przez powoda firmy nie widniały żadne środki trwałe.
W trakcie postępowania likwidacyjnego pozwany wykonał kosztorys naprawy pojazdu, w którym ustalił koszt szkody częściowej na kwotę 33 340,50 zł netto. Kwota ta została wypłacona.
Powód zlecił firmie (...) sp. z o.o. z siedzibą w O. W.. sporządzenie kalkulacji szkody, w której koszt naprawy został wyliczony na kwotę 112 438,56 zł. brutto. W kalkulacji tej uwzględnione zostały uszkodzenia, które nie wynikały z protokołu oględzin przeprowadzonych przez przedstawiciela (...) znajdującego się w dokumentacji szkody: tablica wskaźników, rama nośna chłodnicy, wahacz sprężyny, zwrotnica przednia lewa, koło kierownicy, chłodnica niskotemperaturowa, zawyżony koszt reflektora.
Pismem z dnia 3 października 2019 r. pełnomocnik powoda wezwał pozwanego do zapłaty w terminie 7 dni kwoty 71 321,65 zł. Wezwanie pozostało bezskuteczne, a pozew został wniesiony 7 listopada 2019 r.
Przywrócenie pojazdu do stanu sprzed kolizji w autoryzowanym warsztacie naprawczym, przy użyciu części oryginalnych i roboczogodziny obowiązującej w warsztatach naprawczych miejsca zamieszkania poszkodowanego, wyposażonych tak, że mogą przeprowadzić naprawę zgodnie z technologią producenta, tj. 140,00 zł/rbg, wynosi łącznie 76 982,90 zł brutto, 62 587,72 zł. netto. Kwalifikacja i uszkodzenia powstałe w samochodzie M. (...) zostały wyszczególnione w kalkulacji naprawy z dnia 29 października 2021r. sporządzonej w systemie (...) przy zastosowaniu części oryginalnych. Wszystkie uwzględnione w kalkulacji elementy są skutkiem zdarzenia, wynikają z technologii naprawy lub warunków eksploatacji pojazdu określonych przez producenta. Z uwzględnieniem dalszych uszkodzeń wskazywanych przez powoda w toku procesu (niewykazanych w toku likwidacji szkody) koszty naprawy wynosiłyby 114 013,62 zł.
Uszkodzony pojazd w dniu zdarzenia był pojazdem wprawdzie nowym wyprodukowanym w 2016 r., jednak naprawianym uprzednio po częściowym spaleniu
i kwalifikacji szkody zagranicznej jako całkowitej. Jego wartość w dniu szkody wynosiła 122 800,00 zł, a wartość pozostałości - 95 100 zł.
Sąd Okręgowy w świetle powyższych ustaleń uznał powództwo za częściowo zasadne.
Sąd ten wskazał, że zasada odpowiedzialności nie była przez pozwanego kwestionowana,
a spór dotyczył sposobu rozliczenia szkody i wysokości należnego odszkodowania.
Sąd podzielił opinię biegłego sądowego zarówno w zakresie kosztu naprawy pojazdu jak i wartości pojazdu przed szkodą i po niej. Te ostatnie wartości pokrywały się ze stanowiskiem powoda przedstawionym na rozprawie (k.126).
Sąd Okręgowy wskazał, że przychylił się do zaprezentowanego w odpowiedzi na pozew stanowiska pozwanego odnośnie do sposobu szacowania szkody.
Jednocześnie uznał, że powód ma prawo domagać się likwidacji szkody w sposób odpowiadający rzeczywistemu uszczerbkowi majątkowemu, co wynika z treści art. 361 k.c. Może zatem domagać się zarówno przywrócenia stanu poprzedniego poprzez naprawę pojazdu, jak również zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej. Sposób wyliczenia tej kwoty musi być zgodny z zasadą pełnej rekompensaty, nie może jednak stanowić źródła bezpodstawnego wzbogacenia po stronie poszkodowanego. Sąd Okręgowy podniósł, że powód zdaje się nie dostrzegać, iż jego żądanie przekracza ramy kodeksowe przyjęte dla ustalenia wysokości odszkodowania za dane zdarzenie. Twierdził bowiem, że samochód przed wypadkiem był wart około 120 000 zł. (z uwzględnieniem jego historii) i że po szybkiej prowizorycznej naprawie (jedynie w celu uruchomienia silnika sprzedał go za 80 000 zł. Powód nie wykazał ani zakresu przeprowadzonej naprawy, ani jej kosztów co uniemożliwiało jednoznaczne przyjęcie twierdzeń odnośnie do poniesionych wydatków. Dalsza analiza zagadnienia, wraz z informacją płynącą z opinii biegłego odnośnie do wartości pojazdu już po kolizji (95 100 zł) wskazuje na to, że ewentualnie poniesione koszty były nieznaczne, skoro samochód został sprzedany poniżej swojej wartości. Rzeczywista wartość uszczerbku w majątku powoda wynika zatem
z różnicy w wartości pojazdu sprzed i po szkodzie, z uwzględnieniem nieznacznych kosztów poniesionych na naprawę w warsztacie ojca. Z uwagi na wartość auta - 122 800 zł naprawa pojazdu za wskazaną przez powoda kwotę 114 013,62 zł. byłaby nieopłacalna, co uzasadniałoby rozliczenie szkody jako całkowitej (122 800 zł – 95 000 zł). Ewentualnie,
w ocenie Sądu Okręgowego, w świetle okoliczności sprawy można rozważać hipotetyczną naprawę według zakresu uszkodzeń ustalonych w toku likwidacji szkody przez ubezpieczyciela. Określony przez biegłego koszt naprawy przywracającej pojazdowi walory użytkowe, jakie miał przed wypadkiem wyniósłby 62 587,72 zł netto. Rekompensata oznacza jednak nie tylko przywrócenie stanu poprzedniego lecz również stworzenie takiego stanu, który w przybliżony sposób zaspokajałby naruszone potrzeby poszkodowanego (tak SN w wyroku
z dnia 19.02.2003 r. V CKN 1690/00, lex nr 83828). Powód nie był zainteresowany restytucją naturalną bowiem uszkodzony pojazd zbył bez ponoszenia dalszych kosztów.
W związku z tym wysokość odszkodowania zamyka się kwotą faktycznego uszczerbku majątkowego po jego stronie.
Sąd Okręgowy wskazał, że wysokość szkody całkowitej wyniosłaby hipotetycznie
27 800 zł. (122 800 – 95 000), a wysokość szkody rzeczywistej wyniosła 42 800 zł (122 800 – 80 000) plus kwota poniesiona na prowizoryczną naprawę przed sprzedażą, której wysokości nie wykazano. Jedyną skonkretyzowaną wartością jest koszt hipotetycznej naprawy pojazdu według uszkodzeń wymienionych w kalkulacji naprawy (...) i cen wskazanych w opinii biegłego, t.j. kwota 62 587,72 zł. Poszkodowany otrzymał od pozwanego odszkodowanie
w wysokości 33 340,50 zł. Zatem należne dalsze odszkodowanie odpowiada kwocie 29 247,22 zł. (62 587,72 zł – 33 340,50 zł).
Sąd Okręgowy za uzasadnione uznał żądanie zwrotu kosztów holowania pojazdu do warsztatu naprawczego w kwocie wynikającej z faktury 827,67 zł. Sąd Okręgowy wskazał, że odsetki zostały zasądzone od daty wymagalności: co do 29 247,22 zł od dnia 13 czerwca 2018r. czyli następnego dnia od wydania decyzji o wypłacie częściowego świadczenia, a co kwoty 827,67 zł od dnia 6 listopada 2019 r., t.j. od daty wniesienia pozwu.
Pozostałe żądania zostały oddalone jako niezasadne.
Sąd Okręgowy nie uwzględnił w zasądzonej kwocie odpowiadającej brakującym kosztom naprawy odszkodowania podatku VAT. Podniósł, że powód prowadził działalność gospodarczą o profilu zbieżnym z przedmiotem sporu (handel pojazdami), był czynnym podatnikiem podatku od towarów i usług i nie wykazał braku możliwości odliczenia podatku. Twierdząc, że pojazd był wyłączony z floty firmy, nie wykazał aby jakiekolwiek inne pojazdy miały odmienny status oraz by istniały realne przeszkody do włączenia pojazdu do ewidencji środków trwałych i skorzystania z odliczenia podatku VAT. Z porównania pism na k. 19 i 132 wynika, że firma nie miała w dacie szkody w ewidencji żadnych pojazdów, zatem status pojazdów, którymi handlował powód był tożsamy.
Orzeczenie o kosztach procesu zostało wydane na podstawie art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. z uwagi na częściowe uwzględnienie żądań.
Powyższy wyrok został zaskarżony apelacjami obu stron.
Powód zaskarżył wyrok w części, tj. co do pkt 3, 4 i 5, zarzucając naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj. art. 233 § 1 k. p. c. w zw. z art. 286 k.p.c., poprzez dowolną, sprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego, przejawiającą się w:
1. niesłusznym rozstrzygnięciu wbrew opinii biegłego sądowego w dziedzinie kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych, ruchu drogowego i techniki samochodowej D. L., podczas gdy sprawa wymagała wiadomości specjalnych,
w związku z czym, w przypadku powzięcia przez Sąd wątpliwości, zasadnym jawiło się dopuszczenie dowodu z opinii uzupełniającej lub opinii innego biegłego sądowego;
2. nieprawidłowym, a nadto sprzecznym z końcowym rozstrzygnięciem, przyjęciu, że rzeczywista wartość uszczerbku w majątku powoda wynika z różnicy w wartości pojazdu sprzed i po szkodzie, podczas gdy w/w metoda ustalania odszkodowania stosowana jest przy szkodach całkowitych, tymczasem szkoda na pojeździe powoda została w toku likwidacji przez pozwaną uznana za szkodę częściową;
3. błędnym obniżeniu wartości ustalonego odszkodowania o wartość 23% podatku VAT, podczas gdy pojazd powoda nie był wykorzystywany w jego przedsiębiorstwie, nie znajdował się na liście środków trwałych, po jego zakupie nie odliczono podatku VAT, a powodowi nie przysługiwało prawo do odliczenia podatku VAT od części samochodowych lub usług, zakupionych w celu likwidacji szkody w pojeździe.
Mając powyższe na uwadze, powód wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda dalszej kwoty 51 260, 11 zł wraz
z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od dnia 13 czerwca 2018 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu.
Pozwany zaskarżył wyrok w części, tj.
1) co do punktu 1. w całości.
2) co do punktu 2. w części ponad zasądzoną kwotę 672,90 zł, tj. co do kwoty 154,77 zł;
3) co do punktu 4. w zakresie, w jakim uwzględnienie apelacji i zmiana wyroku spowoduje konieczność zmiany rozstrzygnięcia o kosztach procesu,
4) co do punktu 5. i 6. w zakresie w jakim uwzględnienie apelacji i zmiana wyroku spowoduje konieczność zmiany rozstrzygnięcia o pobraniu od stron kwot tytułem zwrotu wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa - Sąd Okręgowy w Kaliszu.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1) naruszenie przepisów postępowania, które miały wpływ na wynik sporu, tj.:
a) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego, niezgodną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego a polegającą na uznaniu, że w przedmiotowej sprawie rozliczenie szkody winno nastąpić na podstawie metody kosztorysowej w oparciu o kalkulację biegłego D. L. w opinii z dnia 28 października 2021 r., w sytuacji gdy
w przedmiotowej sprawie doszło do zbycia pojazdu w stanie częściowo uszkodzonym, zatem niemożliwa jest restytucja pieniężna, niezasadnie zatem Sąd pominął zaprezentowane przez biegłego wyliczenie wartości pojazdu w stanie uszkodzonym, w którym biegły różnicę pomiędzy wartością pojazdu w stanie uszkodzonym a wartością pojazdu po szkodzie oszacował na kwotę 27.700 zł;
b) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego, niezgodną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a polegającą na uznaniu, że należne stronie powodowej odszkodowanie tytułem holowania pojazdu winno wynosić kwotę 827,67 zł w, sytuacji gdy Sąd trafnie wskazał, że powód w okresie od kwietnia 2018 r do maja 2018r był zarejestrowanym czynnym podatnikiem podatku VAT, jak również nie wykazał braku możliwości odliczenia podatku VAT wobec czego odszkodowanie za kwotę w pojeździe Sąd zasądził w kwocie netto zatem należna kwota tytułem holowania winna wynieść kwotę pomniejszoną o podatek VAT tj. kwotę 672,90 zł netto;
2) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a) art. 361 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 34 ust. 1 i art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r.
o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych poprzez ich niewłaściwe zastosowanie skutkujące uznaniem, że szkoda winna być ustalana metodą kosztorysową, a co za tym idzie - zasądzeniem na rzecz powoda dalszego odszkodowania, podczas gdy materiał dowodowy wskazuje, że należne powodowi dalsze odszkodowanie nie powinno być wyższe niż wypłacona na etapie postępowania likwidacyjnego kwota 33.340,50 zł tytułem odszkodowania za szkodę
w pojeździe oraz zasądzona w ramach niniejszego postępowania kwota 672,90 zł tytułem kosztów holowania pojazdu;
b) art. 15 ust. 1 ustawy z dnia z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług poprzez jego niewłaściwe zastosowanie należne stronie powodowej odszkodowanie tytułem holowania pojazdu winno wynosić kwotę 827,67 zł w sytuacji, gdy Sąd trafnie wskazał, że powód
w okresie od kwietnia 2018 r. do maja 2018 r. był zarejestrowanym czynnym podatnikiem podatku VAT, jak również nie wykazał braku możliwości odliczenia podatku VAT wobec czego odszkodowanie za kwotę w pojeździe Sąd zasądził w kwocie netto zatem należna kwota tytułem holowania winna wynieść kwotę pomniejszoną o podatek VAT tj. kwotę 672,90 zł netto;
c) art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 34 ust. 1 i art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r.
o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych poprzez ich niewłaściwe zastosowanie skutkujące zasądzeniem odsetek od kwoty obejmującej koszty holowania liczonej od dnia wytoczenia powództwa (6 listopada 2019 r.) zamiast od dnia następującego po dacie doręczenia odpisu pozwu pozwanej (3 grudnia 2019 r.)
d) art. 361 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 34 ust. 1 i art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r.
o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w zw. z art. 6 k.c. poprzez niewłaściwe ustalenie stanu faktycznego, podjęcie przez Sąd działań zmierzających do ustalenia stanu faktycznego
w sytuacji gdy to powód reprezentowany przez cały tok postępowania sądowego (a nawet w toku postępowania likwidacyjnego szkody) przez profesjonalnego pełnomocnika, nie podźwignął ciężaru dowodowego w tej sprawie,, wskazując, że nie wie za ile naprawił pojazd, co obligowało Sąd do przyjęcia wyliczenia zaprezentowanego przez biegłego w arkuszu ustalenia wartości pojazdu w stanie uszkodzonym załączonym do opinii biegłego mgr. D. L. z dnia 28 października 2021 r. a opiewającego na kwotę 27.700 zł (różnica wartości pojazdu w stanie przed szkodą i w stanie uszkodzonym), nie zaś zastępowanie powoda w dowodzeniu swoich twierdzeń (rozliczenie szkody na podstawie kalkulacji kosztów naprawy);
Skarżący ponadto zarzucił::
a. nieprawidłowe przyjęcie, że w przedmiotowej sprawie wysokość szkody winna być liczona metodą kosztorysową i wyniosła kwotę 62.587.72 zł, podczas gdy stan faktyczny sprawy
w tym zbycie pojazdu wyklucza możliwość kalkulacji szkody metodą kosztorysową
i zastosowanie winna znaleźć metoda polegająca na ustaleniu różnicy wartości pojazdu przed szkodą i po szkodzie, która to wedle opinii biegłego mgr. D. L. z dnia 28 października 2021 r. wyniosła kwotę 27.700 zł, a więc wyższą od wypłaconej przez pozwaną w toku postępowania likwidacji szkody;
b. nieprawidłowe uznanie, że odszkodowanie tytułem kosztów holowania pojazdu winno być wypłacone w kwocie brutto, w sytuacji, gdy Sąd trafnie ustalił, że powód posiadał status czynnego podatnika podatku VAT i ma możliwość odliczenia kosztów, co uzasadniało zasądzenie odszkodowanie za szkodę w pojeździe w kwocie netto;
c. nieprawidłowe uznanie, że odsetki od kwoty zasądzonej tytułem kosztów holowania pojazdu winny być liczone od dnia wniesienia pozwu, w sytuacji gdy w tego typu sprawach cezurę stanowi dzień następujący po dniu doręczenia odpisu pozwu pozwanej (w tym przypadku 3 grudnia 2019 r.).
W konkluzji pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w pkt 1. w całości oraz w pkt 2 w części tj. ponad zasądzoną kwotę 672.90 zł
a więc co do kwoty 154.77 zł oraz o zmianę rozstrzygnięcia Sądu I instancji w zakresie zwrotu kosztów postępowania na rzecz powoda oraz w zakresie obciążenia strony pozwanej nieuiszczonymi kosztami sądowymi. Ponadto wniósł o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.
Każda ze stron wniosła odpowiedź na apelację przeciwnika procesowego, wnosząc
o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Ponadto pozwany złożył pismo procesowe z 24 stycznia 2025 r., w którym powołując się na uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 11 września 2024 r., III CZP 65/23, podtrzymał dotychczasowe stanowisko procesowe.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Z obu apelacji częściowo zasadna okazała się apelacja pozwanego.
Kwestią między stronami sporną jest wybór metody obliczenia należnego powodowi odszkodowania. Powód odwołał się w tym zakresie do stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego m.in. w postanowieniu z 7 grudnia 2018 r., sygn. akt III CZP 73/18, w którym wskazano, że „Poszkodowany w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, w przypadku szkody częściowej, może żądać odszkodowania
w wysokości odpowiadającej niezbędnym i uzasadnionym ekonomicznie kosztom przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego, także wtedy, gdy naprawy nie dokonał i sprzedał pojazd w stanie uszkodzonym.”
Odmienne stanowisko prezentuje pozwany, odwołując się do linii orzeczniczej, zgodnie z którą żądanie odszkodowania wyliczonego jako nieponiesione koszty przyszłej naprawy pojazdu jest wykluczone, gdy naprawa jest już niemożliwa, co ma miejsce np. w razie zbycia pojazdu w stanie uszkodzonym lub jego uprzedniego naprawienia (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 2021 r., (...) 1/21).
Istniejące rozbieżności w orzecznictwie skłoniły Rzecznika (...) do wystąpienia do Sądu Najwyższego z wnioskiem o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego:
"Czy w przypadku wyrządzenia szkody w pojeździe mechanicznym, stanowiącej szkodę częściową, gdy przed ustaleniem wysokości odszkodowania naprawa stała się niemożliwa w wyniku następczych działań poszkodowanego, co ma miejsce np. w razie zbycia pojazdu w stanie uszkodzonym lub jego uprzedniego naprawienia, odszkodowanie należne poszkodowanemu w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego powinno być ustalone jako równowartość hipotetycznie określonych kosztów przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego?"
Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów na skutek powyższego przedstawienia podjął uchwałę z 11 września 2024 r., III CZP 65/23, w której stwierdził, że: „Jeżeli naprawa pojazdu przez poszkodowanego stała się niemożliwa, w szczególności w razie zbycia lub naprawienia pojazdu, nie jest uzasadnione ustalenie wysokości odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jako równowartości hipotetycznych kosztów naprawy”.
Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z 11 września 2024 r., III CZP 65/23 rozważając kwestię wpływu zdarzeń, które zaistniały po zdarzeniu szkodowym, na wysokość odszkodowania ustalaną na podstawie art. 822 w zw. z art. 363 k.c., zauważył, że szkoda jest kategorią dynamiczną. Od chwili jej powstania do momentu naprawienia zmianie może ulec postać i wielkość doznanego uszczerbku. Zgodnie zaś z zasadą kompensacji szkody odszkodowanie nie może przerastać wielkości szkody, co - wobec jej dynamicznego charakteru - oznacza niemożność przekroczenia wielkości szkody istniejącej w chwili jej naprawienia.
W sytuacji, w której poszkodowany dokonał już naprawy pojazdu, wysokość szkody jest już w zasadzie znana i wyraża się w kosztach, jakie poszkodowany poniósł na dokonanie naprawy oraz dodatkowo ewentualnej utracie wartości rynkowej pojazdu po naprawie.
W przypadku zaś zbycia pojazdu wyraża się w różnicy między ceną uzyskaną za sprzedany, nienaprawiony pojazd a kwotą jaką poszkodowany mógłby uzyskać ze sprzedaży samochodu nieuszkodzonego. Wykazanie szkody w takiej sytuacji także nie powinno nastręczać poszkodowanemu nadmiernych trudności, gdyż często ogranicza się do przedstawienia dokumentów wskazujących na poniesione koszty lub dowodzących ceny sprzedaży. W takich okolicznościach rozmiar szkody winien każdorazowo zostać ustalony według metody dyferencyjnej. Ustalając rozmiar szkody, należy zatem wziąć pod uwagę wszelkie następstwa zdarzenia szkodzącego dla majątku poszkodowanego oraz uwzględnić dynamiczny charakter szkody.
W świetle powyższego, z dwóch omówionych linii orzeczniczych Sądu Najwyższego, Sąd Najwyższy, podejmując uchwałę III CZP 65/23, za bardziej przekonującą uznał tę opartą na twierdzeniu, że wypłata odszkodowania w kwocie przekraczającej wartość środków faktycznie wydatkowanych na naprawę pojazdu prowadziłaby do niesłusznego wzbogacenia poszkodowanego. Dlatego skuteczne żądanie zapłaty odszkodowania obliczonego jak równowartość nieponiesionych kosztów przyszłej naprawy pojazdu jest wykluczone, gdy naprawa jest już niemożliwa, co ma miejsce np. w razie zbycia pojazdu w stanie uszkodzonym lub jego uprzedniego naprawienia.
W razie następczej niemożliwości naprawienia szkody w formie restytucji naturalnej należy ustalić wysokość należnego odszkodowania metodą dyferencyjną, zwłaszcza gdy jest pewne, że poszkodowany nie dokona naprawy pojazdu (bo pojazd już naprawił bądź zbył). Dotychczasowy nurt orzecznictwa dopuszczający w takiej sytuacji stosowanie metody kosztorysowej do ustalenia odszkodowania nie znajduje bowiem uzasadnienia w aktualnym stanie prawnym i w zasadach odpowiedzialności cywilnej określonych w Kodeksie cywilnym.
W razie stosowania w omawianych wypadkach metody kosztorysowej poszkodowany byłby wzbogacony o nadwyżkę sumy pieniężnej przyznanej kosztorysowo względem odszkodowania wyliczonego metodą dyferencyjną, co byłoby sprzeczne ze wspomnianą zasadą niewzbogacania się poszkodowanego na szkodzie. Metoda dyferencyjna nie prowadzi zaś do takiego wzbogacenia, a odszkodowanie wyliczone właśnie jako różnica między określonymi wartościami odpowiada zasadom ustalania jego wysokości na tle art. 363 w zw. z art. 822 k.c. W przepisach tych nie można zresztą odnaleźć podstawy do ustalenia odszkodowania
w wysokości przyszłych hipotetycznych kosztów naprawy w sytuacji, w której koszty te są już znane (dokonana naprawa) lub - tym bardziej - nie mogą zostać poniesione (zbycie pojazdu).
Sąd Najwyższy podniósł, że powyższe znajduje uzasadnienie także w poglądach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który wskazywał m.in., że sądy krajowe mają prawo czuwać nad tym, by ochrona praw zagwarantowanych w porządku prawnym Unii Europejskiej nie prowadziła do bezpodstawnego wzbogacania osób uprawnionych (wyroki: z 25 marca 2021 r., C-501/18, BT przeciwko B. N. Banka; z 21 marca 2023 r., C-100/21, M. (...) (R. des constructeurs de véhicules munis de dispositifs d'invalidation), pkt 94). Odejście od bezwzględnego stosowania metody kosztorysowej w sytuacji niemożliwości przywrócenia stanu poprzedniego ma przy tym na celu ograniczenie bezpodstawnego wzbogacania osób poszkodowanych.
Zgodnie zatem z zasadą kompensacji szkody, skoro odszkodowanie nie może przerastać wielkości szkody - wobec jej dynamicznego charakteru - podczas jego wyliczania niedopuszczalne jest przekroczenie wielkości szkody istniejącej w chwili jej naprawienia. Dlatego ustalając tę wielkość w postępowaniu sądowym, w celu określenia adekwatnego do niej odszkodowania, sąd powinien uwzględnić stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (art. 316 k.p.c.), co w razie zbycia lub naprawienia pojazdu oznacza zastosowanie tzw. metody dyferencyjnej do wyliczenia należnego odszkodowania.
Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym wniesione apelacje podziela stanowisko wyrażone w powołanej uchwale III CZP 65/23. Przenosząc przedstawione w niej rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy należało podzielić stanowisko Sądu Okręgowego w zakresie,
w jakim wskazał, że rzeczywista wartość uszczerbku w majątku powoda wynika
z różnicy w wartości pojazdu sprzed i po szkodzie. Wartość pojazdu przed wypadkiem nie była sporna i wyniosła 122 800 zł. Niesporne jest także to, że powód zbył pojazd za kwotę 80 000 zł. Nie wykazał przy tym, że po wypadku poniósł koszty naprawy. Pojazd został zbyty w stanie uszkodzonym i nie nadającym się do ruchu. Wbrew odmiennemu przekonaniu powoda do obliczenia należnego odszkodowania należało zatem zastosować metodę dyferencyjną a nie metodę kosztorysową.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w powołanej uchwale III CZP 65/23 w przypadku zbycia pojazdu wysokość szkody wyraża się w różnicy między ceną uzyskaną za sprzedany, nienaprawiony pojazd, a kwotą jaką poszkodowany mógłby uzyskać ze sprzedaży samochodu nieuszkodzonego.
Poniesiona przez powoda szkoda odpowiada zatem różnicy między wartością pojazdu przed wypadkiem, a kwotą za jaką pojazd został sprzedany po wypadku i wynosi kwotę 42 800 zł, która w pełni rekompensuje szkodę, nie prowadząc do bezpodstawnego wzbogacenia powoda. Idąc tokiem rozumowania powoda należne odszkodowanie należałoby określić na kwotę 193 848,72 zł. Powód ponad to, co otrzymał z tytułu ceny sprzedaży (80 000 zł) i od pozwanego (33 340,50 zł), domagał się bowiem w apelacji zasądzenia ponad zasądzoną
w punkcie 1. zaskarżonego wyroku kwotę 29 247,22 zł dalszej kwoty 51 261 zł. Takie wyliczenie odszkodowania byłoby nieadekwatne do poniesionej rzeczywistej szkody
i prowadziłoby do nieuzasadnionego wzbogacenia powoda. Należy bowiem przypomnieć, że wartość pojazdu przed wypadkiem wynosiła 122 800 zł.
Pozwany wypłacił powodowi kwotę 33 340,50 zł. Podlegająca dalszemu wyrównaniu szkoda powoda odpowiada zatem kwocie 9 459 zł, do której należało obniżyć kwotę zasądzoną w punkcie 1. zaskarżonego wyroku.
Apelacja pozwanego zasługiwała na uwzględnienie także w zakresie, w jakim wskazywała na nieprawidłowe określenie początkowej daty biegu odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty zasądzonej z tytułu zwrotu kosztów holowania pojazdu po wypadku. Żądanie z tego tytułu zostało po raz pierwszy zgłoszone w pozwie. Nie zachodziły zatem podstawy do przyznania powodowi odsetek za okres poprzedzający doręczenie odpisu pozwu, co nastąpiło 2 grudnia 2019 r. (epo k. 56). Początek biegu odsetek od kwoty zasądzonej
w punkcie 2 wyroku należało zatem, zgodnie z wnioskiem pozwanego, określić na dzień
3 grudnia 2019 r., a nie na datę wniesienia pozwu.
Apelacja pozwanego okazała się niezasadna w części kwestionującej objęcie zwrotem kosztów holowania także podatku VAT. W tym zakresie należało podzielić wyrażone
w apelacji powoda stanowisko wskazujące na błędne uznanie, że powód miał możliwość odliczenia podatku od towarów i usług od zakupionych części czy usług dotyczących spornego pojazdu. Sąd Okręgowy zajął w tym zakresie niekonsekwentne stanowisko, zasądzając kwotę 827,67 zł z tytułu zwrotu kosztów holowania wraz z podatkiem VAT i jednocześnie odmawiając powodowi prawa do domagania się zwrotu kosztów naprawy w kwocie uwzględniającej ten podatek.
Odnosząc się do wyrażonego w tym zakresie stanowiska należy wskazać, że pojazd nie figurował w ewidencji środków trwałych prowadzonego przez powoda przedsiębiorstwa. Twierdzenie powoda, że w odniesieniu do spornego pojazdu nie przysługiwało mu uprawnienie do dokonywania odliczeń podatku VAT, znajduje oparcie nie tylko w jego zeznaniach, lecz także w pominiętym przez Sąd Okręgowy piśmie biura (...) z 12 lipca 2018 r. (k.19), w którym wskazano, że sporny pojazd nie był użytkowany w przedsiębiorstwie i nie służył wykonywaniu opodatkowanych czynności oraz że od żadnej faktury dotyczącej tego pojazdu nie został odliczony podatek VAT.
Skorzystanie przez powoda z usługi holowania nie było zatem czynnością opodatkowaną w rozumieniu art. 86 ust. 1 ustawy z 11 czerwca 2004 r. o podatku od towarów i usług. Zwrot kosztów holowania powinien zatem objąć także podatek VAT, co ostatecznie znalazło odzwierciedlenie w punkcie 2. wyroku, mimo prezentowania przez Sąd Okręgowy odmiennego poglądu co do możliwości odliczenia podatku VAT przez powoda. Odszkodowanie przysługujące na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego za szkodę powstałą w związku z ruchem tego pojazdu, ustalone według cen części zamiennych i usług, obejmuje bowiem kwotę podatku od towarów i usług w zakresie, w jakim poszkodowany nie może obniżyć podatku od niego należnego o kwotę podatku naliczonego (vide: wyrok Sądu Najwyższego
z 14 grudnia 2018 r., I CSK 695/17, uchwała Sądu Najwyższego z 17 maja 2007 r., III CZP 150/06).
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w sposób wskazany w punkcie I. sentencji. Zmieniając wyrok Sąd Apelacyjny rozstrzygnął o kosztach procesu za pierwszą instancję na podstawie art. 100 k.p.c., uwzględniając, że powód ostatecznie wygrał proces w 12 %. W skład kosztów poniesionych przez powoda weszły: opłata sądowa - 4 067 zł, koszty zastępstwa procesowego - 5 400
i opłata kancelaryjna od pełnomocnictwa 17 zł. Pozwany poniósł koszty zastępstwa procesowego - 5 417 zł oraz uiścił zaliczkę na koszty opinii biegłego w kwocie 1 000 zł. Po dokonaniu stosunkowego rozliczenia poniesionych przez strony kosztów zasądzeniu od powoda na rzecz pozwanego podlegała kwota 4 509 zł. Dalsze koszty dotyczyły poniesionych wydatków w kwocie 2 108,18 zł związanych ze sporządzeniem opinii przez biegłego sądowego. Stosownie do przyjętej zasady nakazano pobranie od powoda części poniesionych, nieuiszczonych dotychczas wydatków, t.j. kwoty 1 108,18 zł.
Dalej idąca apelacja pozwanego i apelacja powoda w całości podlegały oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego w zakresie wywołanym apelacją powoda orzeczono na podstawie art. 98 w zw. z art. 108 § 1 i art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r.
w sprawie opłat za czynności radców prawnych, zasądzając od powoda na rzecz pozwanego poniesione koszty zastępstwa procesowego.
O kosztach postępowania apelacyjnego w zakresie wywołanym apelacją powoda orzeczono na podstawie art. 98 w zw. z art. 108 § 1 i art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r.
w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Pozwany wygrał apelację w 67 %. Poniósł koszty w kwocie 4 163 zł (opłata od apelacji – 1463 zł i koszty zastępstwa procesowego - 2 700 zł). Powód poniósł koszty zastępstwa procesowego w kwocie 2 700 zł. Po dokonaniu stosunkowego rozliczenia poniesionych przez strony kosztów zasądzeniu od powoda na rzecz pozwanego podlegała kwota 989 zł.