Wyrok z 17 czerwca 2025, sygn. I ACa 261/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (4)
Sygn. akt I ACa 261/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 17 czerwca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie, I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący SSA Grzegorz Krężołek
Protokolant Michał Góral
po rozpoznaniu w dniu 17 czerwca 2025 r. w Krakowie
na rozprawie
sprawy z powództwa A. D.
przeciwko K. D.
o rozwód
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 16 października 2023 r., sygn. akt XI C 1518/21
1. oddala apelację;
2.
zasądza od pozwanego K. D. na rzecz powódki A. D. kwotę 540 zł (pięćset czterdzieści złotych)
z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
Sygn. akt I ACa 261/24
UZASADNIENIE
Na wstępie należy wskazać , iż zgodnie z treścią art. 327 1 § 2 kpc w zw. z art. 391 §1kpc., pisemne motywy rozstrzygnięcia mają zachowywać zwięzłość.
Odwołując się do tej reguły, Sąd Apelacyjny uzasadniając wydany wyrok, przedstawi tylko kluczowe elementy faktyczne oraz dotyczące oceny prawnej roszczeń stron wznoszących : powódka o rozwiązanie małżeństwa , zawartego w dniu 17 października 1991r z winy męża, a pozwany o orzeczenie separacji z winy żony twierdząc , iż rozpad więzi małżeńskich ma charakter przejściowy, po przeprowadzeniu postępowania rozpoznawczego ,podzielając stanowisko powódki A. D. ,
Sąd Okręgowy w Krakowie wyrokiem z dnia 16 października 2023r:
- rozwiązał przez rozwód małżeństwo zawarte w dniu 17 października 1991 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w K. nr (...) pomiędzy A., M. D., a K., F. D. – z winy pozwanego [ pkt 1];
- oddalił żądanie separacji[ pkt II];
- nie rozstrzygał o sposobie korzystania przez strony z mieszkania [ pkt III] oraz
- zasądził od pozwanego K. D. na rzecz powódki A. D. kwotę 600 zł , tytułem zwrotu opłaty od pozwu oraz kwotę 737zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego[ pkt IV sentencji wyroku ].
Sąd I instancji ustalił następujące fakty istotne dla rozstrzygnięcia :
W dniu 17 października 1991 roku, w Urzędzie Stanu Cywilnego w K., A. z domu W. i K. D., zawarli związek małżeński.
Ze związku pochodzi dwoje pełnoletnich już i samodzielnych dzieci, a to : I. - urodzona w dniu (...) oraz S. - urodzony w dniu (...).
Ani powódka, ani pozwany nie posiadają dzieci pozamałżeńskich.
W dniu 12 listopada 2012 roku strony, w formie aktu notarialnego, ustanowiły między sobą rozdzielność majątkową małżeńską.
Strony pobrały się po uprzedniej około półtorarocznej znajomości. Podejmując decyzje o ślubie cywilnym, a wcześniej ślubie kościelnym, każda ze stron kierowała się uczuciem do przyszłego współmałżonka. Ponadto strony spodziewały się narodzin ich pierwszego dziecka – córki I..
W dacie zawierania związku małżeńskiego zarówno powódka, jak i pozwany byli bardzo młodzi, mieli wówczas niespełna (...) lat. Oboje studiowali i nie byli samodzielni finansowo. Powódka korzystała z finansowego wsparcia swojego ojca. Pozwany mógł liczyć na stałe finansowe wsparcie ze strony swoich rodziców.
Po ślubie kościelnym małżonkowie mieszkali u matki powódki. W 2008 r. podjęli decyzję o zaciągnięciu kredytu hipotecznego i zakupie własnego mieszkania, do którego przeprowadzili się w tym samym roku. W mieszkaniu tym, położonym w K. przy ul. (...), , który zajmowali także w dniu zamknięcia rozprawy przez Sąd I instancji.
Relacje pomiędzy nimi praktycznie od samego początku nie układały się poprawnie. Już dwa tygodnie po ślubie pozwany oznajmił żonie, że wyjeżdża do swoich rodziców, do S.. Sytuacje te powtarzały się w kolejnych latach trwania małżeństwa. Powódka nie była zadowolona z wyjazdów męża szczególnie, że w większości przypadków nie uprzedzał jej on o tym.
Po narodzinach córki pozwany nie odebrał żony ze szpitala, gdyż wówczas przebywał u swoich rodziców. Powódkę wraz z noworodkiem przywieźli do domu jej rodzice. Matka pozwanego przyjeżdżała do małżonków i pomagała powódce w okresie połogu, gdy ujawniły się u niej powikłania po porodzie. Przy okazji jednej z takich wizyt stwierdziła, że „zabiera K., żeby sobie odpoczął” i wyjechała z synem na około tydzień . Bywało też tak, że pozwany wracał razem z matką, a wówczas teściowa oznajmiała powódce, że „przywozi jej K. z powrotem”. Z czasem powódka zaczęła obwiniać męża o nadmierną zależność od swojej rodziny generacyjnej.
Od przełomu 1996/1997 roku pozwany przez okres kolejnych 6 lat prowadził firmę, w ramach której zajmował się sprzedażą kosmetyków. Działalność ta została formalnie zarejestrowana na powódkę, ale to wyłącznie pozwany zdecydował o jej otwarciu i prowadzeniu. Po jej zamknięciu strony jeszcze przez jakiś czas spłacały wygenerowane przez tę działalność gospodarczą długi.
W tym też okresie pozwany w większym niż żona zakresie angażował się w opiekę nad małoletnią córką. Generalnie jednak strony dzieliły się obowiązkami rodzicielskimi. Gdy powódka dodatkowo pracowała lub zajmowała się gospodarstwem domowym, pozwany zabierał córkę, a potem także syna na spacery, zawoził dzieci na zajęcia dodatkowe.
Jeszcze w trakcie zamieszkiwania stron u matki powódki małżonkom urodziło się drugie dziecko – syn S.. Matka A. D. , nie obarczona pracą zawodową, pomagała stronom w opiece nad córką, a potem także synem. Zajmowała się ona małoletnią I. w czasie, gdy obie strony przebywały na uczelni, a kolejno podjęły pracę. Powódka podjęła stałe zatrudnienie bezpośrednio po ukończeniu studiów, a mąż dopiero po około roku czasu.
W zasadzie od samego początku powódka podejmowała prace dodatkowe. Pozwany bowiem kilkukrotnie zmieniał zatrudnienie i sam rezygnował z pracy. Tak też się stało jesienią 2005r. , gdy otrzymał od swojego brata propozycję wyjazdu, w celach zarobkowych, do USA.
Kwestię wyjazdu pozwany omówił i ustalił wcześniej jedynie ze swym bratem. Nie wziął pod uwagę stanowiska żony, pomimo jej wyraźnego sprzeciwu.
Po trzech miesiącach wrócił do Polski, gdyż okazało, że osiągał zarobki zbliżone do tych, które uzyskiwała żona w kraju. Wyjazd pozwanego do USA nie poprawił sytuacji materialnej rodziny, przeciwnie, uległa ona pogorszeniu. Po powrocie do Polski K. D. przez kilka miesięcy pozostawał bez pracy. Powódka jawnie okazywała wówczas mężowi i jego rodzinie swoje niezadowolenie z tego powodu.
A. D. zniecierpliwiona bierną postawą męża ostatecznie zagroziła mu, że albo znajdzie pracę, albo się wyprowadzi. Wtedy to pozwany, od marca 2006 roku, zatrudnił się w (...) Banku, w czym pomógł mu kolega. Sytuacja finansowa małżonków uległa wówczas znacznej poprawie. K. D. uzyskał zdolność kredytową, co pozwoliło stronom na zaciągnięcie wspólnego kredytu hipotecznego w wysokości 430 000 zł, który przeznaczyli na zakup własnego mieszkania.
Od marca 2013r. relacje małżeńskie stron uległy znacznemu pogorszeniu. K. D. został tymczasowo aresztowany. Z informacji jednego z funkcjonariuszy Policji zdezorientowana powódka powzięła wówczas informację, że aresztowanie jej męża ma związek z jego udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej.
Bardzo przeżyła te sytuację. Okoliczność aresztowania pozwanego stała się traumatycznym przeżyciem także dla syna stron. Od tego też czasu całkowicie utraciła zaufanie do męża . Nie odwiedzała go w areszcie, bo nie była na to gotowa. Zanosiła mu jednak paczki do aresztu. Uczestniczyła także w zorganizowaniu widzenia teściów z pozwanym, wspierała go w trakcie trwania procesu karnego i wpłaciła poręczenie majątkowe.
Ostatecznie K. D. oskarżony został o przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. i art. 297 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., którego dopuścił się 10 czerwca 2011 r. i 13 października 2011r., a działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami, doprowadził (...) Bank S.A., tj. swojego pracodawcę, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
Za zarzucany pozwanemu czyn Sąd Okręgowy wK., prawomocnym wyrokiem z dnia 9 kwietnia 2015 roku, skazał go na karę 1 roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności, warunkowo zawieszając jej wykonanie na okres 5 lat próby. Nadto orzekł wobec pozwanego karę grzywny, zobowiązał go także do zapłaty na rzecz (...) Bank S.A. w W. kwoty 2500 zł oraz kwoty 3000 zł tytułem obowiązku naprawienia szkody w części.
Na przestrzeni kolejnych lat konflikty pomiędzy stronami zaczęły jedynie przybierać na sile. Powódka zarzucała mężowi, że jest nadmiernie związany ze swoimi rodzicami i to z nimi konsultuje wszystkie kwestie dotyczące założonej przez strony rodziny.
Powódka wypominała nadto mężowi, że z uwagi na brak stabilności zawodowej po jego stronie, nie poprawia się sytuacja finansowa rodziny. W konsekwencji, w trosce o zapewnienie bezpieczeństwa finansowego rodziny, podejmowała pracę w nadgodzinach. Za ten stan rzeczy winiła także teściów, którzy , jej zdaniem, nadmiernie wspierali finansowo syna , co nie mobilizowało go do właściwej aktywności w uzyskiwaniu dochodów.
Po aresztowaniu pozwanego powódka całkowicie zerwała relacje z rodziną generacyjną męża.
Z dalszej części ustaleń wynika , iż:
w marcu 2013r. K. D. został dyscyplinarnie zwolniony z pracy w (...) Bank S.A. Od tego czasu nie podjął już stałej pracy, do czego bezskutecznie namawiała nie tylko powódka, a także dzieci stron. Córka I. przedstawiła ojcu znalezioną ofertę pracy w Irlandii, w hucie szkła, ale pozwany powołując się na brak kwalifikacji, odmówił podjęcia tego zatrudnienia.
Do czasu zatrudnienia pozwanego w (...) Banku strony wyjeżdżały razem na wakacje. Po powrocie pozwanego z aresztu małżonkowie jeszcze przez jakiś czas wychodzili razem, spotykali się w gronie wspólnych znajomych. Jednak po aresztowaniu A. D. wyjeżdżała na wakacje sama lub wyłącznie w towarzystwie dzieci stron.
Pożycie fizyczne strony utrzymywały do 2018 r. Wtedy to córka stron wyprowadziła się z domu rodzinnego, a pozwany zajął jej pokój.
W maju 2021 roku powódka złożyła pozew o rozwód, o czym go wcześniej poinformowała. Mąż nalegał, aby wycofała pozew. Czując się pokrzywdzony rozpadem rodziny, winą za ten stan rzeczy obarczał wyłącznie żonę. Nie podjął jednak żadnych realnych działań, które pozwoliłyby naprawić wzajemne relacje małżeńskie.
K. D. od pewnego czasu uczestniczył w nabożeństwach, zaniedbując życie rodzinne. Wynajęty przez żonę detektyw ustalił, iż większość czasu spędza w kościołach, także poza K.. Wyjeżdżając z jednego, udawał się do kolejnego. Zapytany przez A. D. zakonnik potwierdził , iż pozwany prezentuje fanatyzm religijny.
K. D. nie wykazywał zainteresowania poprawą warunków mieszkaniowych rodziny. Ostatni remont wspólnego mieszkania , w 2015r , pokryła z własnych środków powódka. Do 2020 r. mąż regulował jednak w całości raty kredytu hipotecznego.
Sąd Okręgowy ustalił ponadto , że :
A. D. ma (...) lata, wykształcenie wyższe (ekonomista) i od kwietnia 2020r. zatrudniona jest na stanowisku dyrektora (...), w (...). Dochód jaki z tego tytułu uzyskuje wynosi średnio 10 500 zł netto miesięcznie. Aktualnie nie podejmuje dodatkowego zatrudnienia. Uprzednio, począwszy od marca 1995r., była zatrudniona w (...) S.A., gdzie przez wiele lat pełniła funkcje kierownicze.
Od końca 2022 roku pozostaje w bliższej relacji z poznanym w 2021r. innym mężczyzną - K. B..
K. D. ma (...) lata, wykształcenie wyższe (ekonomista) i pomimo zatarcia skazania nie podjął stałego zatrudnienia, a źródło jego utrzymania stanowią dochody z podejmowanych przez niego prac dorywczych. We wrześniu 2023r wrócił z dwuipółmiesięcznego pobytu w Stanach Zjednoczonych. W tym samym miesiącu podjął pracę dorywczą za wynagrodzeniem prowizyjnym. Przed wyjazdem do USA uzyskiwał zarobki w wysokości ponad 3000 zł.
Nadal związany jest ze środowiskiem kościelnym i uczestniczy w spotkaniach jednej ze wspólnot.
W dacie wyrokowania strony nadal zamieszkiwały razem, lecz każde z małżonków zajmowało oddzielne pokoje. Wedle powódki taki stan rzeczy trwa od 2018r., kiedy to pozwany wyprowadził się ze wspólnej sypialni stron. Od tej też daty strony nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego.
Ocenę prawną żądań stron , podzielając w tym zakresie stanowisko A. D. , co do istnienia podstaw orzeczenia rozwodu , Sąd Okręgowy oparł na stwierdzeniach i wnioskach , które , zważywszy na obowiązek zachowania zwięzłości motywów wyroku , można podsumować w następujący sposób :
a/ w przypadku kolizji żądań, co ma miejsce w niniejszej sprawie, skoro powódka nie widząc szans na powrót do wspólnego pożycia, kategorycznie domagała się orzeczenia rozwodu małżeństwa , ostatecznie z wyłącznej winy pozwanego, pozwany natomiast z uwagi na swe przekonania religijne, ostatecznie wnosił o orzeczenie separacji małżeństwa z winy małżonki – pierwszeństwo zostało przyznane żądaniu rozwodu, które jest oceniane w pierwszej kolejności, a na rozstrzygnięcie w tym przedmiocie nie może wpływać to , iż drugi z małżonków żąda orzeczenia separacji,
b/ materiał dowodowy i poczynione w jego oparciu ustalenia dają podstawę do przyjęcia, że pomiędzy stronami nastąpił stan zupełnego i trwałego rozkładu pożycia. Przekonuje o nim ustalone w postępowaniu zerwanie , co najmniej od 2018 r. , więzi tak duchowej, fizycznej jak i gospodarczej pomiędzy stronami sporu.
Nie istnieje pomiędzy nimi więź duchowa, nie ma bowiem między nimi bliskości i porozumienia. K. D. wprawdzie deklarował , iż po jego stronie uczucie do żony nie wygasło ale deklaracja taka nie stoi na przeszkodzie ocenie o trwałości rozpadu więzi decydujących o istnieniu związku. Jest on od dawna martwy , nie spełniając swej roli, także społecznej,
c/ winny rozkładu pożycia stron jest tylko pozwany.
Swoim nagannym postępowaniem, już wkrótce po ślubie, doprowadził do osłabienia więzi łączących strony. Był nadmiernie związany ze swoimi rodzicami i od początku to z nimi konsultował wszystkie istotne kwestie dotyczące założonej z powódką rodziny. Decyzje podejmował bez konsultacji z żoną, z której zadaniem w ogóle się nie liczył. Dotyczyło to jego wyjazdów w odwiedziny do rodziców, zamieszkujących w odległym od miejsca zamieszkania stron S. (pozwany nie zrezygnował z tych wizyt nawet w okresie połogu żony), czy wyjazdu zarobkowego do USA, w związku z otrzymaną od brata propozycją podjęcia tam pracy.
Decyzję o ulokowania środków finansowych uzyskanych ze spadku po babce podjął również samodzielnie, bez omówienia i ustalenia tej kwestii z żoną.
Uchylanie się od podjęcia stałej pracy zarobkowej, nieregularna obecność w domu, a przede wszystkim dopuszczenie się przez pozwanego przestępstwa określonego w art. 286 § 1 k.k. i art. 297 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., za które został prawomocnie skazany wyrokiem karnym, wpłynęło na dalszy rozkład więzi łączących strony. Zawiniony charakter zachowania K. D. przejawiał się ponadto w tym, iż w zasadzie przez cały okres trwania małżeństw nie przyczyniał się on w wystarczającej mierze do pokrywania kosztów utrzymania rodziny, próbując tym samym przerzucić ciężar utrzymania rodziny na powódkę. W ocenie Sądu pozwany niedojrzale podchodził do instytucji małżeństwa i wynikających z niego obowiązków. Praktycznie przez cały okres trwania związku lekceważył żonę i jej napomnienia o zrewidowanie swej dotychczasowej postawy.
Zdaniem Sądu brak jest przesłanek, które przemawiać by mogły za przypisaniem powódce winy za rozkład pożycia małżeńskiego. Pozwany nie wykazał jakimkolwiek dowodem, aby A. D. ponosiła wyłączną winę za rozpad tego małżeństwa, czy chociażby przyczyniła się do niego w jakimkolwiek zakresie. Uczucie, które zapewne legło u podstaw tego małżeństwa, pozwalało powódce przez wiele lat znosić i tolerować naganne zachowanie męża wobec niej. Jednocześnie brak jakichkolwiek podstaw do przyjęcia wiarygodności twierdzeń pozwanego, zgodnie z którymi powódka wywoływała kłótnie i awantury, w trakcie których ubliżała mężowi , czy znęcała się nad nim psychicznie. Próby ratowania związku stron okazały się działaniami jednostronnymi, podejmowanymi jedynie przez żonę. W swoich staraniach pozostała sama, licząc na poprawę w postępowaniu męża, co jednak nigdy nie nastąpiło.
Wbrew twierdzeniom K. D. , nie można przyjąć aby do rozkładu pożycia stron przyczyniło się nawiązanie i utrzymywanie przez powódkę od końca 2022 r. bliskich relacji z innym mężczyzną – K. B. , albowiem rozkład pożycia stron, nastąpił znacznie wcześniej,
d/ w tej sytuacji orzeczenie separacji – zgodnie z żądaniem K. D. – nie jest dopuszczalne, bowiem w przypadku, gdy pozwany ponosi winę za rozkład pożycia, a strona przeciwna żąda rozwodu wówczas Sąd orzeka rozwód, chyba że zachodzą inne przesłanki negatywne jego orzeczenia. Takie - dobro wspólnego małoletniego dziecka czy zasady współżycia społecznego w niniejszej sprawie nie mają miejsca,
e/ Sąd nie orzekł o sposobie korzystania przez małżonków z zajmowanego mieszkania. Jakkolwiek mieszkają w nim nadal razem ale zajmują osobne pokoje. Ponadto oboje zgodnie w postepowaniu twierdzili , iż sposób użytkowania przez nich mieszkania, nie rodzi jakichkolwiek sytuacji wzajemnie spornych.
W związku z faktem, że rozwód małżeństwa stron został orzeczony z wyłącznej winy K. D., on – zgodnie z orzeczoną w treści art. 98 kodeksu postępowania cywilnego zasadą odpowiedzialności za wynik procesu – został obciążony całością kosztów związanych z postępowaniem. Sąd przy tym wskazał szczegółowo ,jakie elementy składowe złożyły się na ten obowiązek po stronie pozwanego wobec byłej żony.
W apelacji od tego orzeczenia K. D. , obejmując jej zakresem punkty I, II i IV jego sentencji , domagał się wydania przez Sąd Odwoławczy wyroku reformatoryjnego, którym orzeczona zostanie separacja związku małżeńskiego stron z winy A. D. , oddalone zostanie żądanie rozwodu, a powódka obciążona kosztami procesu i postępowania apelacyjnego.
Jako wniosek ewentualny skarżący sformułował żądanie uchylenia wyroku z dnia 16 października 2023r w zaskarżonych częściach i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Środek odwoławczy został operaty na zarzutach :
- naruszenia prawa procesowego , w sposób mający dla treści wyroku istotne znaczenie , a to :
1/ art. 233§1 kpc poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny zgromadzonych dowodów i zastąpienie jej oceną dowolną . W następstwie tej nieprawidłowości doszło , zdaniem skarżącego, do niepoprawnych ustaleń faktycznych przyjętych jako podstawa wyrokowania.
Błędy faktyczne miały polegać na przyjęciu , iż pomiędzy stronami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia stron , który to stan zawinił K. D. mimo , że tak nie jest, skoro strony nadal korzystają z tego samego mieszkania i nadal istnieje możliwość powrotu stron do pożycia małżeńskiego. Istnieje pomiędzy nimi nadal , w szczególności, więź gospodarcza i psychiczna.
Zdaniem pozwanego, aktualny stan relacji pomiędzy małżonkami powstał tylko za przyczyną żony , która w 2020r zmieniła pracę i od tego czasu jej niechęć do małżonka eskalowała. Wszczynała awantury i stała się w stosunku do męża opryskliwa. Wdała się w romans z K. B. , co miało decydujący wpływ na wzajemne , coraz gorsze , relacje , decydując o [ wyłącznej] winie powódki.
W swojej argumentacji skarżący zaprzeczył też temu aby był nadmiernie uzależniony od wpływu członków swojej rodziny generacyjnej , aby nie przyczyniał się w odpowiednim stopniu do zaspokajania bieżących potrzeb rodziny czy też nie podejmował aktywnych działań , w celu uzyskania stabilnego zatrudnienia.
Zarzucany błąd faktyczny miał polegać także na nie wzięciu pod uwagę przez Sąd I instancji relacji przesłuchanych w postępowaniu świadków E. J. , D. K. oraz T. P. , których relacje potwierdzają wersję zdarzeń opisujących sytuację w małżeństwie stron do której odwoływał się skarżący ,
b/ art. 205 12 §2 kpc w zw. z art. 227 oraz 235 2§1 pkt 5 kpc, jako następstwa nieuzasadnionego oddalenia przez Sąd niższej instancji wniosku o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka K. B. mimo , że jego relacja była istotna z punktu widzenia okoliczności doniosłych dla rozstrzygnięcia sprawy,
- naruszenia prawa materialnego poprzez nieprawidłowe zastosowanie przez Sąd Okręgowy :
a/ art. 56 §1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego i orzeczenie rozwodu małżeństwa stron mimo , iż brak było ku temu podstaw w sytuacji , gdy rozpad pożycia stron nie ma charakteru trwałego ,
b/ art. 61 1 oraz 61 2 §1 i 2 kr. i op. wobec nieuzasadnionego okolicznościami faktycznymi, oddalenia żądania pozwanego domagającego się orzeczenia separacji stron z winy małżonki .
W odwołaniu się do art. 380 kpc. pozwany domagał się przeprowadzenia przez Sąd Odwoławczy kontroli poprawności decyzji procesowej o oddaleniu o wniosku o przesłuchanie świadka K. B. i w jej wyniku, przeprowadzenia tego dowodu w postępowaniu apelacyjnym.
Odpowiadając na apelację A. D. domagała się jej oddalenia jako pozbawionej uzasadnionych podstaw oraz obciążenia byłego męża kosztami postępowania apelacyjnego.
Sprzeciwiała się także uzupełnieniu postępowania dowodowego przed Sądem Apelacyjnym.
Rozpoznając apelację , Sąd II instancji rozważył :
Środek odwoławczy K. D. nie jest uzasadniony i podlega oddaleniu. Nie można podzielić , jako trafnego , żadnego z zarzutów, które stanowią jego konstrukcję.
Rozpoczynając ich weryfikację od zarzutów procesowych wskazać na wstępie należy , że zarzut tego rodzaju jest uzasadniony jedynie wówczas , gdy spełnione zostaną równocześnie dwa warunki.
Strona odwołująca się do niego wykaże , że rzeczywiście sposób postępowania Sądu naruszał indywidualnie oznaczoną normę [ normy ] formalne. Jednocześnie nieprawidłowości te prowadziły do następstw , które miały istotny wpływ na treść wydanego orzeczenia. Nieco inaczej kwestię tę ujmując, zarzut procesowy jest usprawiedliwiony jedynie wówczas, jeżeli zostanie dowiedzione , że gdyby nie potwierdzone błędy proceduralne Sądu niższej instancji , orzeczenie kończące spór stron miałoby inną treść.
/ por. wskazany jedynie dla przykładu judykat Sądu Najwyższego z dnia 20 sierpnia 2020r., sygn. III UK 293/19 , powołany za zbiorem Lex/
Uwzględniwszy to generialium dodać należy , iż skuteczne postawienie zarzutu przekroczenia granic swobodnej oceny zgromadzonych dowodów i będących na skutek tej nieprawidłowości wadliwymi ustaleń faktycznych , przyjętych za podstawę negowanego orzeczenia , wymaga od strony wykazania na czym , w odniesieniu do zindywidualizowanych dowodów , polegała nieprawidłowość postępowania Sądu, w zakresie ich oceny i poczynionych na jej podstawie ustaleń.
W szczególności strona ma wykazać dlaczego obdarzenie jednych dowodów wiarygodnością czy uznanie, w odróżnieniu od innych, szczególnego ich znaczenia dla dokonanych ustaleń , nie da się pogodzić z regułami doświadczenia życiowego i [lub ] zasadami logicznego rozumowania , czy też przewidzianymi przez procedurę regułami dowodzenia.
Nie oparcie stawianego zarzutu na tych zasadach , wyklucza uznanie go za usprawiedliwiony, pozostając dowolną , nie doniosłą z tego punktu widzenia , polemiką z oceną i ustaleniami Sądu niższej instancji.
/ por. w tej materii , wyrażające podobne stanowisko , powołane tylko przykładowo, orzeczenia Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2001, sygn. IV CKN 970/00 i z 6 lipca 2005, sygn. III CK 3/05 , obydwa powołane za zbiorem Lex/
Ponadto nie można tracić z pola widzenia również , że swobodna ocena dowodów stanowi jeden z podstawowych elementów składających się na jurysdykcyjną kompetencję Sądu , który dowody bezpośrednio przeprowadza.
Ma to m. in. i takie następstwo , że nawet w sytuacji w której z treści dowodów można , w zakresie ustaleń , wyprowadzić równie logiczne , chociaż przeciwne do przyjętych przez Sąd I instancji wnioski , zarzut naruszenia normy art. 233 §1 kpc , a wobec tego zarzuty faktyczne pomimo to , nie zostaną uznane za usprawiedliwione .
Dopóty , dopóki ocena przeprowadzona przez Sąd mieści się w granicach wyznaczonych przez tę normę procesową i nie doznały naruszenia wskazane tam jej kryteria , Sąd Odwoławczy obowiązany jest ocenę tę , a co za tym idzie także wnioski z niej wynikające dla ustalań faktycznych , aprobować .
To, w jaki sposób pozwany motywuje realizację ocenianych zarzutów , wyklucza uznanie ich za uzasadnione.
W miejsce rzeczowej, opartej na wskazanych wyżej kryteriach , odniesionej do indywidualnie oznaczonych dowodów [ i opartych na wnioskach z tej oceny ustaleń faktycznych , które przez to miałyby być dotknięte wytykanymi nieprawidłowościami ] , polemiki ze sposobem postępowania Sądu Okręgowego , skarżący ogranicza się do przeciwstawienia jej własnej ich wersji , jego zdaniem poprawnej.
Nieprawidłowość Sądu na której oparty jest ten oraz zarzuty faktyczne - zgodnie z argumentacja apelanta – sprawdzają się do tego ,że nie przyjął on ich wersji afirmowanej przez K. D..
A zgodnie z nią rozpad małżeństwa stron jest wprawdzie zupełny ale nie trwały. Fakt , iż zajmują nadal wspólnie mieszkanie przy ul. (...) w K. świadczy o istnieniu pomiędzy nimi przyjemniej więzi duchowej , która może w przyszłości doprowadzić do powrotu małżonków do siebie.
Stąd usprawiedliwione jest orzeczenie separacji ich małżeństwa a nie rozwiązanie go przez rozwód.
Taki stan wzajemnych relacji zawiniła tylko A. D. , która w 2020r zmieniła pracę i wdała się w romans z innym mężczyzną [ K. B. ]. Nie odpowiada rzeczywistości to , co przyjął dowolnie , bez pokrycia w prawidłowo ocenionych dowodach , Sąd I instancji , iż skarżący nie przyczyniał się do zaspokajania potrzeb rodziny , a cały ciężar zapobiegliwości w tym zakresie , podobnie jak w odniesieniu do opieki nad dziećmi spoczywał przez czas trwania związku na małżonce . K. D. przeczył też temu aby był uzależniony od wpływów członków swojej rodziny generacyjnej , co także destrukcyjnie oddziaływało na relacje małżeńskie pomiędzy stronami.
Już stwierdzenie takiego sposobu motywowania stawianych zarzutów wystarcza dla odparcia ich obu.
W tym kontekście trzeba jeszcze dostrzec , iż wbrew stanowisku apelanta , Sąd I instancji obdarzył wiarygodnością w części także relacje zawnioskowanych przez pozwanego świadków :E. J. , D. K. oraz T. P., chociaż jedynie w przyjętym przez siebie zakresie. Wskazał jednak przekonującą przyczynę takiego ich wykorzystania dla ustaleń , skoro bezpośrednio nie uczestniczyli w zdarzeniach składających się na pożycie małżeńskie stron, a swoje informacje czerpali przede wszystkim z relacji pozwanego.
Stad też, wbrew argumentacji skarżącego, Sąd Apelacyjny uznaje , iż ustalenia przyjęte przez Sąd I instancji za podstawę faktyczną wydanego wyroku są poprawne a przy tym wystarczające dl oceny żądań zgłoszonych przez strony.
Przyjmuje je wobec tego za własne.
A z ustaleń tych wynika również , że rozpad pożycia małżeńskiego stron ma charakter nie tylko zupełny ale także i trwały przy czym taki stan rzeczy mimo , że A. i K. D. nadal wspólnie zajmują jedno mieszkania- chociaż korzystają z odrębnych pomieszczeń w jego ramach - datuje się od roku 2018r kiedy małżonkowie zaniechali kontynuacji pożycia fizycznego , a apelujący zajął pokój dotąd wykorzystywany przez córkę , która z domu rodzinnego wyprowadziła się.
Wskazana data jest o tykle doniosła , że skoro sam pozwany twierdzi w motywach apelacji , że znajomość żony z K. B. datuje się właśnie od tego roku , to nie mogła mieć wpływu na rozpad ich związku.
Dla porządku dodać należy , , iż niezakwestionowanych skutecznie ustaleń Sądu I instancji wynika , że relacja ta datuje się od 2022r a zatem została zapoczątkowana po kilku latach od czasu , kiedy nic już małżonków D. wzajemnie nie łączyło.
Dlatego też nie można podzielić także pozostałych zarzutów procesowych skoro za ich pośrednictwem K. D. neguje nie przeprowadzenie przez Sąd niższej instancji dowodu z zeznań K. B. w charakterze świadka.
Przy przyjęciu wskazanej wyżej daty nawiązania wzajemnej znajomości powódki ze świadkiem , już po rozpadzie małżeństwa , prowadzenie tego dowodu rzeczywiście nie mogło być źródłem faktów doniosłych dla rozstrzygnięcia. Taka ocena - jako poprawnej- decyzji Sądu Okręgowego o pominięciu tego dowodu powoduje , iż ponowienie tego wniosku przez skarżącego przed Sądem Odwoławczym musiało spotkać się z jego oddaleniem / pominięciem / jako spóźnionego ale przede wszystkim nie istotnego z punktu widzenia poczynienia na jego podstawie ustaleń istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia.
Wbrew zarzutom materialnym postawionym przez apelującego pozwanego , Sąd I instancji , w świetle dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych , nie popełnił błędów zastosowania relewantnych dla oceny żądań stron norm kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Zważywszy na konieczność zachowania zwięzłości motywów orzeczenia, nie powtarzając tych samych bądź bardzo zbliżonych argumentów prawnych do tych , które powołał niewadliwie Sąd niższej instancji , wystarczy wskazać ,że skoro związek stron jest martwy , a nie została dowiedziona którakolwiek z negatywnych przesłanek rozwodowych , małżeństwo należało - jak chciała tego stanowczo A. D.- rozwiązać przez rozwód.
To z kolei wykluczało możliwość orzeczenia separacji małżeństwa stron. Zawinienie powstania przyczyn trwałego i zupełnego rozpadu wszystkich więzi małżeńskich pomiędzy stronami , także trafnie, Sąd Okręgowy przypisał tylko K. D.. Także i w tym zakresie - wbrew stanowisku apelanta - , nie doszło do naruszenia prawa materialnego.
Z podanych przyczyn , w uznaniu apelacji za nieuzasadnioną , Sąd II instancji orzekł o jej oddaleniu na podstawie art. 385 kpc w zw. z art. 56 §1 i 57 §1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Rozstrzygając o kosztach postępowania apelacyjnego, Sąd II instancji zastosował art. 98 §1 i 3 kpc w zw. z art. 391 §1 kpc i wynikającą z niego , dla wzajemnego rozliczenia kosztów z tego tytułu , zasadę odpowiedzialności za wynik sprawy.
Kwota należna wygrywającej powódce od przerywającego także ten etap sporu stron pozwanego , odpowiada wynagrodzeniu zastępującego ją pełnomocnika – adwokata , ustalonemu na podstawie § 4 ust. pkt 1 w zw z §10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia MS w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 [ DzU z 2015 poz. 1800].
Kwota ta została przyznana wraz z odsetkami o których po myśli §98 §1 1 kpc w zw. z art. 391 §1 kpc ., Sąd II instancji był obowiązany orzec z urzędu.