sygn. II AKa 55/25 30 lipca 2025 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu

Wyrok z 30 lipca 2025, sygn. II AKa 55/25

Data orzeczenia 30 lipca 2025
Sąd Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział II Wydział Karny
Przewodniczący Sędzia Piotr Kaczmarek
Tagi
#Sąd Apelacyjny we Wrocławiu #II Wydział Karny #wyrok

Sygnatura akt II AKa 55/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 lipca 2025 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący sędzia SA Piotr Kaczmarek (spr.)

Sędziowie: SA Janusz Godzwon

SA Maciej Skórniak

Protokolant: Wiktoria Dąbrowicz

przy udziale prokuratora Prokuratury (...) Jarosława Rybczyńskiego

po rozpoznaniu 30 lipca 2025 r.

sprawy K. A. oskarżonej o czyn z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.

na skutek apelacji wniesionej przez oskarżoną

od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy

z dnia 18 listopada 2024 r. sygn. akt III K 160/23

I.  utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;

II.  zwalnia oskarżoną z obowiązku uiszczenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, poniesionymi wydatkami obciążając Skarb Państwa.

UZASADNIENIE

K. A. została oskarżona o to, że :

w okresie od 2 lipca 2012 r. do 27 lutego 2018 r. ze skutkiem w L. działając
w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez doprowadzenie pokrzywdzonego ZUS (...) L. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie 346.487,96 zł stanowiącej mienie znacznej wartości poprzez wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd co do zadeklarowania wysokiej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne, a tym samym wyliczenia składki ubezpieczenia chorobowego i w konsekwencji wysokości należnego zasiłku chorobowego oraz świadczeń związanych z urodzeniem dziecka, które to pozostawały w sprzeczności
z osiągniętymi przychodami i nie prowadzeniem zarobkowej, zorganizowanej, wykonywanej w sposób ciągły działalności gospodarczej, działając w ten sposób
na szkodę pokrzywdzonego,

to jest o czyn z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.

Sąd Okręgowy w Legnicy wyrokiem z dnia 18 listopada 2024 r., sygn.. akt: III K 160/23 orzekł:

I.  uznał oskarżoną K. A. za winną tego, że
w okresie od 2 lipca 2012 r. do 27 lutego 2018 r. ze skutkiem
w L., działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadziła pokrzywdzonego ZUS (...) L. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie 346.487,96 zł stanowiącej mienie znacznej wartości, w ten sposób, że wprowadziła w błąd pokrzywdzonego co do tego, iż prowadzi działalność gospodarczą jako działalność charakteryzującą się cechami zarobkowej, zorganizowanej i wykonywanej w sposób ciągły, a nadto wprowadziła w błąd pokrzywdzonego co do wysokich dochodów dających podstawę do deklarowania wysokiej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne za miesiące od lipca do października 2012 r., a następnie za miesiące od listopada 2012 r. do lutego 2018 r. w minimalnej podstawie wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne przewidzianych dla osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą, co wpłynęło na wyliczenie wysokości składki ubezpieczenia chorobowego i w konsekwencji wyliczenie wysokości wypłaconego zasiłku chorobowego oraz świadczeń związanych z urodzeniem dziecka, które to świadczenia pobierała w okresie od 3 października 2012 r. do 2 listopada 2017 r. w łącznej kwocie 346.487,96 zł, czym działała na szkodę ZUS (...) L., i czyn ten zakwalifikował jako występek z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.,
i za to na podstawie art. 294 § 1 k.k. oraz art. 33 § 2 k.k. przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. wymierzył jej karę 1 roku pozbawienia wolności oraz grzywnę w wymiarze 350 stawek dziennych przy ustaleniu wysokości jednej stawki na 20 zł;

II.  na podstawie art. 69 § 1 i 2 k.k. i art. 70 § 1 k.k. wykonanie orzeczonej wobec oskarżonej K. A. kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres próby wynoszący 2 lata;

III.  na podstawie art. 70 § 1 pkt 1 k.k. zobowiązał oskarżoną K. A. w okresie próby do informowania sądu o przebiegu okresu próby;

IV.  na podstawie art. 46 § 1 k.k. zasądził od oskarżonej K. A. na rzecz pokrzywdzonego ZUS (...) L. kwotę 346.487,96 zł tytułem odszkodowania za szkodę wyrządzoną przestępstwem;

V.  zasądził od oskarżonej K. A. na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe i wymierzył jej opłatę w kwocie 1.580 zł.

Apelację od tego wyroku wniósł obrońca oskarżonej, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając:

1)  obrazę przepisów postępowania – art. 7 k.p.k., mającą wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a polegającą na przekroczeniu przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów i przeprowadzeniu tej oceny w sposób dowolny, wskutek zignorowania obszernego materiału dowodowego w postaci dokumentacji medycznej, świadczącego o tym, że obniżenie intensywności nowo założonej przez oskarżoną K. A. działalności gospodarczej spowodowane było złym stanem zdrowia oskarżonej, komplikacjami na tle ciąży, jak też załamaniem psychicznym i poważnymi problemami zdrowia psychicznego w związku z utratą cięży, które to okoliczności zdeterminowały taki, a nie inny obraz prowadzonej przez nią działalności gospodarczej, który to obraz skłonił Sąd meriti – abstrahujący od rzeczywistych, medycznych i osobistych przyczyn ww. stanu rzeczy, do nietrafnego wniosku, że oskarżona ab initio miała zamiar pozorowania działalności gospodarczej dla uzyskania świadczeń z ZUS, gdy tymczasem bynajmniej, oskarżona przedsięwzięła wszelki kroki ujawniające zamiar rzeczywistego prowadzenia działalności gospodarczej (zakup materiałów do realizowania usług, pozyskiwanie klientów, realizowanie zleceń reklamowych, wystawianie faktur – co zostało potwierdzone przez dowody z dokumentów i zeznania świadków), niemniej to okoliczności zaistniałe po założeniu przedsiębiorstwa i w trakcie jego prowadzenia, spowodowały obniżenie dynamiki aktywności gospodarczej i ujemnie wpływały na rentowność, co jednak nie pozwalało w tym kontekście faktycznym, na wywiedzenie, że oskarżonej w ogóle przyświecała myśl pozorowania działalności gospodarczej.

2)  obrazę przepisów prawa materialnego, w innym przypadku niż w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonej, w postaci art. 18 ust. 8 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej u.o.s.u.s.), art. 19 ust. 1 u.o.s.u.s oraz art. 20 ust. 3 u.o.s.u.s., poprzez ich zignorowanie przez Sąd I instancji w toku wyrokowania i niezastosowanie tych przepisów, co w konsekwencji przełożyło się na niesłuszne przypisanie oskarżonej K. A. sprawstwa przestępstwa na gruncie stosowania przepisu art. 286 § 1 k.k., czemu dowodzi następujący fakt, iż Sąd meriti w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podał, że oskarżona „ składała deklaracje rozliczeniowe w ZUS w zakresie ubezpieczeń społecznych, w których zadeklarowała wbrew swoim faktycznym możliwościom i niezgodnie z rzeczywistością osiąganie wysokich dochodów, w pierwszych czterech miesiącach od wskazanej w zgłoszeniu daty rozpoczęcia wykonywania działalności gospodarczej, wskazując tym samym wysoką podstawę obliczania wysokości świadczeń z ubezpieczenia społecznego”, dalej Sąd wskazał, że „ oskarżona wprowadziła w błąd ZUS także co do wysokości dochodów dających podstawę do deklarowania wysokiej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne”, jak również „deklarowana wysokość podstawy wyliczenia składek na ubezpieczenie społeczne nie była realna, prawdziwa, lecz niezgodna z rzeczywistością, z potencjalnymi możliwościami zarobkowymi oskarżonej”, a gdyby tego było mało, w części dyspozytywnej wyroku, Sąd przypisując oskarżonej winę, zawarł następujący opis czynu, iż oskarżona K. A. wprowadziła w błąd pokrzywdzonego co do wysokich dochodów dających podstawę do deklarowania wysokiej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne”, podczas gdy wbrew wyrażonemu przekonaniu Sądu I instancji wyłaniającemu się z cytowanych fragmentów uzasadnienia i opisu czynu, stan prawny uobecniony w powołanych normach materialnoprawnych przesądza o tym, że rzeczywiście uzyskiwany lub też prognozowany dochód przedsiębiorcy prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą jest irrelewantny dla deklarowanej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne i chorobowe, innymi słowy, przedsiębiorca niezależnie od poziomu dochodowości swojej działalności, musi zadeklarować co najmniej minimalną podstawę wymiaru składek, a może zadeklarować wyższa podstawę, aż do maksymalnej podstawy wymiaru określonej przez ustawodawcę, tj. od podstawy 60 % prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce (minimalna), do 250 % prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce (maksymalna), które to wskaźniki nie mają żadnego odniesienia do kondycji finansowej przedsiębiorcy, jak też przepisy nie warunkują uprawnienia do deklarowania określonej podstawy od faktycznie uzyskiwanych lub prognozowanych dochodów przez przedsiębiorcę, toteż Sąd I instancji dopatrując się czynności wykonawczych przestępstwa w fakcie deklarowania przez oskarżoną wyższej podstawy wymiaru składek, obraził ww. przepisy materialne, a co warte szczególnego podkreślenia, Sąd dopatrzył się przestępnego działania oskarżonej w tym, że w zgodzie z prawem zabezpieczeń społecznych, korzystała ona z uprawnień, jakie przewidział sam ustawodawca, zaś oceny moralne korzystania przez obywateli z określonych rozwiązań systemowych pozostają bez znaczenia dla odpowiedzialności karnej, której in concreto dopatrzyć się nie sposób, co oddaje następujące stwierdzenie Sądu I instancji, iż : „ Oskarżona w tym zakresie w sposób naiwny i prosty wykorzystała funkcjonowanie systemu ubezpieczeń społecznych”, przy czym w przekonaniu obrony, oskarżona w ramach tak skonstruowanego systemu po prostu skorzystała z przysługujących jej uprawnień.

3)  obrazę przepisów prawa materialnego, w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonej, w postaci art. 286 § 1 k.k., polegającą na uznaniu oskarżonej K. A. winną sprawstwa przestępstwa oszustwa, pomimo wybijającego się z materiału dowodowego braku umyślności, albowiem działając w zgodzie z obowiązującymi przepisami, oskarżona zarejestrowała działalność gospodarczą zgłaszając ją we właściwym rejestrze ((...)), dopełniła dalszych obowiązków z tej rejestracji wynikających (zgłoszenie do Urzędu Skarbowego, w tym co do formy opodatkowania; zgłoszenie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w tym co do zakresu podlegania ubezpieczeniom społecznym – w niektórych przypadkach zbiegu tytułów przedsiębiorca nie podlega wszystkich ubezpieczeniom), co było bezwzględnie konieczne do tego, ażeby w ogóle urzeczywistnić zamiar prowadzenia tej działalności (oskarżona bez podjęcia tych kroków o charakterze formalnoprawnym, nie mogła nawet ogłaszać swoich usług, realizować jakichkolwiek, choćby najmniejszych zleceń, czy weryfikować rynku pod kątem popytu na oferowane przez nią usługi reklamowe – pod rządami ówczesnej ustawy o swobodzie działalności gospodarczej nie było instytucji działalności nierejestrowej, która obowiązuje dopiero od kwietnia 2018 roku), a mając równoległe do zamierzeń zawodowych, plany powiększenia rodziny, oskarżona miała na względzie wzmocnienie swojego zabezpieczenia społecznego na wypadek ryzyka obniżenia efektywności prowadzonej działalności lub nawet jej czasowego zaniechania, dlatego też postępując w zgodzie z art. 19 ust. 1 u.o.s.u.s. i art. 20 ust. 3 u.o.s.u.s., zadeklarowała ona maksymalną podstawę wymiaru składek (co implikowało jednocześnie znaczące zobowiązania składkowe po stronie oskarżonej), co było korzystaniem z przysługujących jej uprawnień, nadanych mocą przepisów prawa zabezpieczeń społecznych, natomiast fakt, że w postępowaniu o ustalenie nieistnienia tytułu do podlegania ubezpieczeniom społecznym, nieprawomocny wyrokiem Sąd Okręgowy w Legnicy z dnia 1 czerwca 2021 r., w sprawie o sygn. V U 130/20 przychylił się do odwołania oskarżonej od decyzji ZUS, która to niejednolitość rozstrzygnięć w ramach struktury instancyjnej Sądu, a więc i niedające się na gruncie prawnym jednoznacznie skwitować postępowanie oskarżonej, wzmacnia tylko przekonanie, że oskarżona K. A. – niebędąca prawnikiem, ani ekspertem prawa ubezpieczeń społecznych, działała w dobrej wierze, w głębokim przekonaniu zgodności własnego zachowania z porządkiem prawnym, a nawet dostrzegając pewne niedomagania i niedoskonałości systemu ubezpieczeń społecznych, który pozwalał na maksymalizację benefitów wynikających z zadeklarowania wyższej postawy wymiaru składek, działała w granicach zakreślonych przepisami prawnymi i nie miała na względzie oszukania ZUS, i toteż w jej zachowaniu nie sposób było dopatrzeć się umyślności, a ta bezwzględnie wymagana jest do rozpoznania in concreto znamion przestępstwa oszustwa z art. 286 § 1 k.k., zatem wobec braku umyślności, oskarżoną należało uniewinnić, niezależnie od tego, że w postępowaniu przed Sądem Apelacyjnym we Wrocławiu – rządzonym zupełnie innymi regułami niż proces karny, odwołanie oskarżonej ostatecznie oddalono, co rodzi po stronie ZUS skuteczne roszczenia cywilnoprawne, niemniej jest irrelewantne w sferze karnoprawnej (egzemplifikując: nie każdy działający w usprawiedliwionym przekonaniu co do zgodności swojego postępowania z prawem przedsiębiorca, notabene w realiach niezwykle skomplikowanego systemu podatkowego, często kazuistycznego, błędnie kwalifikujący koszty uzyskania przychodu dla obniżenia wymiaru podatku dochodowego, czy też błędnie kwalifikujący koszty skutkujące obniżeniem wymiaru podatku należnego VAT jest sprawcą przestępstwa oszustwa, co jednakowo nie zwalnia go od konsekwencji o charakterze podatkowym i finansowym).

4)  obrazę przepisów prawa materialnego, w innym wypadku niż w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonej, w postaci art. 46 § 1 k.k., a to w wyniku nieprawidłowej wykładni i błędnym zastosowaniu tego przepisu przez Sąd I instancji, który to przepis na kanwie rozstrzygnięcia o naprawieniu szkody w procesie karnym, obliguje Sąd do stosowania wprost przepisów prawa cywilnego, a w świetle tych to przepisów prawa cywilnego, oskarżona zobowiązana została do naprawienia szkody przewyższającej szkodę, którą rzekomo wyrządziła przestępstwem, ponieważ oskarżona, która według konkluzji rozstrzygnięcia pierwszoinstacyjnego, nie podlegali ubezpieczeniom społecznym, na przestrzeni wielu lat prowadzenia działalności gospodarczej odprowadzała składki, które nie zostały jej zwrócone, co oznacza, że w wyniku wybiórczego traktowania sytuacji prawnej oskarżonej, która w aspekcie zobowiązaniowym jest traktowana jako przedsiębiorca zobowiązany do opłacania składek, a w zakresie statusu uprawnionej do pobierania świadczeń już jako przedsiębiorca traktowana nie jest, zobligowana została do naprawienia szkody przewyższającej zidentyfikowaną przez Sąd I instancji szkodę, co najmniej o wysokość składek opłaconych przez oskarżoną, a niezwróconych jej przez pokrzywdzonego.

Podnosząc powyższe zarzuty, apelujący wniósł o uniewinnienie w całości oskarżonej K. A..

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Z uwagi na charakter sprawy, dla jasności i czytelności wywodu oraz w celu przedstawienia w sposób pełny rozumowania i stanowiska Sądu odwoławczego w zakresie podjętych rozstrzygnięć, a także dla zapewnienia warunków rzetelnego procesu Sąd Apelacyjny we Wrocławiu odstąpił od wymogu sporządzenia uzasadnienia zgodnie ze wskazaniem art. 99a § 1 k.p.k. Sąd Apelacyjny w orzekającym składzie zgadza się z argumentacją wspierającą takie stanowisko wyrażoną w orzeczeniach m.in. Sądu Najżywszego - wyrok z 11 sierpnia 2020 r., I KA 1/20, OSNKW 2020, nr 9-10, poz. 41, Sądu Apelacyjnego w Gdańsku - wyrok z 17 czerwca 2020 r., II AKa 64/20, LEX nr 3055805 i Sądu Apelacyjnego w Poznaniu - wyrok z 12 listopada 2020 r., II AKa 217/18, LEX nr 3104650.

Przypomnieć należy ,że zasada swobodnej oceny dowodów, leżąca u podstaw prawidłowego wyrokowania, nie może prowadzić do dowolności ocen i takiego wyboru dowodów, którego prawidłowości nie dałoby się skontrolować w trybie odwoławczym (wyrok SN z 5.09.1974 r., II KR 114/74, OSNKW 1975 /2, poz. 28). Zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. wymaga jednak wykazania wad w ocenie konkretnych dowodów dokonanej przez sąd orzekający, prowadzących do wniosku, iż ocena ta przekracza granice swobodnej (wyrok SN z 20.04.2004 r. – V KK 332/03, Prok. i Pr.-wkł. 2004 /7–8, poz. 6; wyrok SA w Poznaniu z 26.11.2012 r., II AKa 149/12, LEX nr 1264421; wyrok SA w Warszawie z 12.10.2012 r., II AKa 272/12, LEX nr 1238289). Konieczne jest wykazanie konkretnych błędów w sposobie dochodzenia do określonych ocen, przemawiających w zasadniczy sposób przeciwko dokonanemu rozstrzygnięciu (wyrok SA w Warszawie z 12.09.2012 r., II AKa 228/12, LEX nr 1238267). W rachubę może wchodzić np. pominięcie istotnych środków dowodowych, niedostrzeżenie ważnych rozbieżności, uchylenia się od oceny wewnętrznych czy wzajemnych sprzeczności (wyrok SA we Wrocławiu z 19.04.2012 r., II AKa 85/12, LEX nr 1162856). Przekonanie sędziowskie, stanowiące podstawę każdego orzeczenia, wtedy tylko nie zasługuje zatem na respektowanie, gdy zostanie wykazane, że jest nietrafne (postanowienie SA w Krakowie z 12.06.2001 r., II AKz 225/01 KZS 2001 /6, poz. 34).Uwiarygodnienie zarzutu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów wymaga zatem wykazania w oparciu o fakty i ich pogłębioną logiczną analizę, że rzeczywiście sąd pominął dowody istotne dla rozstrzygnięcia o sprawstwie i winie, że włączył do podstawy ustaleń dowody nieujawnione, że uchybił regułom prawidłowego logicznego rozumowania lub że uchybił wskazaniom wiedzy lub życiowego doświadczenia (postanowienie SN z 18.02.2015 r., II KK 8/15, LEX nr 1654741). Nie może osiągnąć skutku środek odwoławczy, który tego nie czyni, a jedynie przedstawia polemiczne wersje zdarzeń czy rozumowanie odmienne, oparte na innym systemie wartości (postanowienie SA w Krakowie z 27.06.2000 r., II AKz 208/00, KZS 2000 /7–8, poz. 46). O przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów można mówić wtedy, gdy ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego zawiera oczywiste błędy natury faktycznej (np. niedostrzeżenie istotnych dowodów czy okoliczności) bądź logicznej (niezrozumienie implikacji wynikających z treści dowodów) (postanowienie SN z 25.02.2014 r., IV KK 31/14, LEX nr 1441277). Co oczywiste, nie stanowi naruszenia przepisów art. 7 i 410 dokonanie oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób odmienny od oczekiwań stron procesowych (postanowienie SN z 19.02.2014 r., II KK 17/14, Prok. i Pr.-wkł. 2014 /5, poz. 1). Reasumując ,przekonanie sądu o wiarygodności jednych i niewiarygodności innych dowodów pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wtedy, gdy jest poprzedzone ujawnieniem na rozprawie głównej całokształtu istotnych okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) w sposób podyktowany obowiązkiem dociekania prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.) i stanowi wyraz rozważenia (art. 7 k.p.k., art. 4 k.p.k.), zgodnie z regułami poprawnego rozumowania, doświadczeniem życiowym i wskazaniami wiedzy, wszystkich ważkich okoliczności przemawiających na korzyść i niekorzyść oskarżonego (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16.12.1974 r., Rw 618/74, OSNKW 1975 r., z. 3-4, poz. 47). Z kolei wyrażona w art. 5 § 2 zasada nakazu tłumaczenia wątpliwości na korzyść oskarżonego nie oznacza, że wszystkie wyłaniające się w toku postępowania zastrzeżenia faktograficzne należy a priori poczytywać na korzyść oskarżonego – chyba że i w wyniku zastosowania logicznej interpretacji innych dowodów oraz metod empirycznych i tak owych wątpliwości usunąć się nie da (wyrok SA w Łodzi z 30.12.1998 r., II AKa 241/98, Biul. PA w Łodzi 1999/8, s. 11). Zatem reguła ta ma zastosowanie dopiero wówczas, gdy zostały wyczerpane wszystkie możliwości poznawcze w postępowaniu, a mimo to nie udało się usunąć zaistniałych wątpliwości (wyrok SN z 31.08.1979 r., IV KR 173/79, OSNPG 1980/2, poz. 24; postanowienie SN z 16.06.2005 r., II KK 257/05, OSNKW 2005/9, poz. 86; wyrok SA w Lublinie z 29.05.2002 r., II AKa 66/02, Prz. Orz. PA w Lublinie 2002/19, s. 27; wyrok SN z 10.02.2011 r., V KK 281/10, OSNKW 2011/2, poz. 20; postanowienie SN z 13.12.2013 r., III KK 312/13, Prok. i Pr.-wkł. 2014/3, poz. 9).

W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd I instancji nie naruszył żadnych ze wskazanych w apelacjach norm postępowania norm dotyczących sfery przeprowadzenia dowodów , ich oceny , wreszcie dokonywania na ich postawie ustaleń faktycznych .W zakresie art.410 k.p.k. Sąd meriti w tym zakresie ani nie odwołał się do dowodów nieujawnionych na rozprawie ani też nie pominął dowodów wskazanych w apelacji , w tym dowodów takich jak wyjaśnienia oskarżonych , przeczących zasadności określonych tez oskarżyciela publicznego pamiętając o właściwym rozumieniu normy wynikającej z art. 410 k.p.k., którą w pewnym uproszczeniu należy rozumieć w ten sposób, iż nie stanowi ona o konieczności dokonywania ustaleń faktycznych na podstawie sprzecznych dowodów ,bowiem jest to logicznie niemożliwe , lecz nakazie aby w procesie oceny dowodów nie pomijać żadnego dowodu , w szczególności sprzeciwiającego się tezie oskarżyciela w tym znaczeniu ,iż dowody takie powinny być oceniane same w sobie z perspektywy wiarygodności dowodowej, jak też relacji z innymi dowodami np. czy nie podważają one wiarygodności dowodów mających przemawiać za tezą oskarżyciela. Skoro Sąd meriti miał w polu widzenia także dowody przemawiające na korzyść oskarżonej ,zaś ocena tych dowodów, podobnie jak dowodów przeciwnych ,nie ma charakteru dowolnego czy jednostronnego (na niekorzyść oskarżonych ) to nie doszło także do naruszenia reguły z art. 4 k.p.k..Sąd Apelacyjny w tym zakresie akceptuje ocenę dowodów dokonaną przez Sąd I instancji jako mieszczącą się w ramach nieprzekraczających art. 7 k.p.k. zaś przedstawione w apelacji argumenty nie przekonują o dowolności tej oceny, a w konsekwencji wadliwości poczynionych ustaleń faktycznych .

Odniesienie się do zarzutu obrazy art.7 k.p.k. (pkt.I apelacji ) i obrazy prawa materialnego – art.286 § 1 k.k. (pkt.III) nastąpi łącznie bowiem treść tego zarzutu i jego uzasadnienie przekonuje ,że jego istotą jest kwestionowanie ustalenia faktycznego o działaniu oskarżonej z zamiarem bezpośrednim kierunkowym (a więc konieczną na płaszczyźnie znamion przestępstwa z art.286 § 1 k.k.) dokonanego w oparciu o przeprowadzoną wcześniej ocenę dowodów .Przypomnieć należy ,że obraza prawa materialnego może polegać na błędnej wykładni prawa (wówczas następstwem jest błędne stosowanie prawa) albo na błędnym zastosowaniu prawa przy niekwestionowanej jego wykładni.Obraza prawa materialnego odnosząca się do jego wykładni jest związana z błędną interpretacją przepisu wynikającą z niezastosowania lub nieprawidłowego zastosowania reguł wykładni prawa, tj. wykładni językowej, systemowej i funkcjonalnej. Reguły wykładni są wykorzystywane przez organ stosujący prawo w ramach wykładni operatywnej.Obraza prawa polegająca na błędnym zastosowaniu lub niezastosowaniu przepisów prawa materialnego ma miejsce wówczas, gdy są to przepisy o charakterze stanowczym, tzn. nakazujące stosowanie prawa materialnego lub zakazujące jego stosowania.Zarzut obrazy prawa materialnego odnoszący się do kwalifikacji prawnej czynu można postawić tylko wówczas, gdy skarżący nie podważa ustaleń faktycznych związanych z tą kwalifikacją. Jeżeli bowiem nieprawidłowe są ustalenia faktyczne, na podstawie których sąd dokonał kwalifikacji prawnej czynu, to błędem pierwotnym jest błąd w ustaleniach faktycznych, a jego następstwem wadliwa kwalifikacja prawna. Dlatego też w takiej sytuacji skarżący powinien postawić tylko zarzut błędu w ustaleniach faktycznych i wskazać, że mógł mieć on wpływ na treść wyroku właśnie co do kwalifikacji prawnej czynu (por. wyrok SN z 23.07.1974 r., V KR 212/74, OSNKW 1974/12, poz. 233; postanowienia SN: z 2.12.2008 r., III KK 230/08, LEX nr 491425; z 20.11.2008 r., V KK 158/08, OSNwSK 2008, poz. 2340; z 15.02.2007 r., IV KK 234/06, OSNwSK 2007, poz. 438; z 25.07.2005 r., V KK 61/05, OSNwSK 2005, poz. 1412).

Uznając te zarzuty za niezasadne Sąd Apelacyjny miał na uwadze , znajdujące oparcie w przeprowadzonych dowodach następujące , ujmowane łącznie , ustalenia faktyczne :

- oskarżona pracowała w przeszłości na stanowisku grafik komputerowy. Umowa wygasła z dniem 31 grudnia 2020r. tj.upływem czasu,
na jaki została zawarta, mimo ,że przed jej upływem oskarżona podnosiła kwalifikacje

zdała egzamin i otrzymała dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe w zawodzie „technik organizacji reklamy”, zaś pracując zwiększała swoje doświadczenie zawodowe , Od 1 stycznia 2011 r. oskarżona pozostawała bez prac, nie wykonywała żadnych zleceń , pozostając w tym stanie
także kiedy na początku marca 2012 r. zaszła w ciążę, o czym od początku kwietnia 2012 r. wiedziała, wiedząc że nie dysponuje żadnym tytułem do ubezpieczenia społecznego z prawem do świadczeń ( w ówczesnym stanie prawnym nie dawałby go także formalny status osoby bezrobotnej ) ,

- po tym jak 2.07.2012 r. zarejestrowała jednoosobową, pozarolniczą działalność gospodarczą oskarżona w rzeczywistości nie prowadziła działalności gospodarczej, o czym przekonują następujące dane : w 2012 r. w rocznym zeznaniu podatkowym wykazała stratę w kwocie 270,08 zł przy przychodzie w wysokości 150 zł oraz kosztach uzyskania przychodów na poziomie 420,08 zł. , zaś w kolejnych latach : 2013 r. brak przychodów i kosztów uzyskania przychodu, 2014 r. brak przychodów i kosztów uzyskania przychodu, 2015 r. dochód w kwocie 553,49 zł przy przychodzie w wysokości 1.218,50 zł i kosztach uzyskania przychodów na poziomie 655,01 zł, w 2016 r. brak przychodów i kosztów uzyskania przychodu,

2017 r. dochód w kwocie 49,73 zł przy przychodzie w wysokości 110 zł oraz kosztach uzyskania przychodów na poziomie 60,27 zł, , w 2016 r. brak przychodów i kosztów uzyskania przychodu. W żadnym z okresów osiągany przychód (istotna część bez jakichkolwiek przychodów ) nie tylko nie stanowił istotnego ułamka zadeklarowanych jako podstawa – dla potrzeb ustalenia prawa i wysokości – ale stanowił ułamek samej składki ,

- jednocześnie w początkowych 4 miesiącach (znając przewidywaną datę urodzenia dziecka – zdarzenia ubezpieczeniowego dającego podstawę do określonych świadczeń ) zadeklarowała w praktyce maksymalną podstawę naliczenia składki (zbliżonej do 3 – krotności przeciętnego wynagrodzenia ) , w sytuacji gdy nie istniały żadne racjonalne – oprócz zamiaru oskarżonej uzyskania w krótkiej , znanej jej perspektywie czasowej , maksymalnych świadczeń – okoliczności dających racjonalnemu przedsiębiorcy , wchodzącemu na rynek , bez oszczędności , po długim okresie braku dochodu , bez chociażby w minimalnym stopniu zabezpieczonych zleceń , podstawę do takiego zadeklarowania , implikującego określoną , najwyższa z możliwych składkę .Z kolei w kolejnych miesiącach, począwszy od listopada 2012 r. (ziszczenia się zasadniczego zdarzenia ubezpieczeniowego ) , oskarżona deklarowała minimalne, ustawowo określone podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne przewidziane dla osób prowadzących działalność gospodarczą .Jednocześnie w październiku 2012 r. zgłosiła zdarzenie będące podstawą wypłaty zasiłku chorobowego, przebywając na nim aż do 29 listopada 2012 r., by następnie korzystać z zasiłku macierzyńskiego w okresie do 30 listopada 2012 r. do 16 maja 2013 r (otrzymując je w kwocie zbliżonej do 3- krotności przeciętnego wynagrodzenia ) , następnie okresie od 17 maja 2013 r. do 2 listopada 2017 r. K. A. przebywała naprzemiennie na zasiłku chorobowym i opiekuńczym, z przerwami w ich otrzymywaniu, pozwalającymi utrzymać jej uprawnienie do dalszego z nich korzystania na zasadzie kontynuacji.

W ocenie Sądu Apelacyjnego dawały one pełną podstawę do ustalenia poczynionego przez Sąd I instancji ,iż zachowanie oskarżonej , objęte zamiarem bezpośrednim , kierunkowym tj. mające na celu takie działanie , polegało nie na rzeczywistym prowadzeniu działalności , a jedynie podjęciu czynności pozorujących ją i mające na celu wywołanie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych (jego pracownikach ) błędnego przekonania o zaistnieniu w związku z tym tytułu ubezpieczonego ( o którym mowa w art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych uzyskanie z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ) dającego prawo do korzystania ze środków ubezpieczeń społecznych , w sytuacji gdy celem było uzyskanie środków przy braku rzeczywistego , zadeklarowanego tytułu ubezpieczeniowego, a tym samym braku podstaw prawnych i faktycznych do przekazania oskarżonej z tego tytułu określonych świadczeń (wynikające z art. 6 ust. 1 pkt 5, art. 11 ust. 2 i art. 12 ust 1 w/w ustawy ) , doprowadzając w ten sposób do „niekorzystanego „ rozporządzenia mieniem „ w rozumieniu art.286 § 1 k.k. . Trafnie , także na gruncie orzecznictwa związanego nie z prawem karnym ale systemem ubezpieczenia społecznego zwraca się uwagę że uruchomienie pozarolniczej działalności z wygórowaną i nieznajdującą usprawiedliwienia deklaracją nadmiernie wysokiej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne w sytuacji, gdy osoba zgłaszająca się do ubezpieczeń społecznych w krótkim czasie korzysta ze zwolnień lekarskich lub innych świadczeń z ubezpieczenia społecznego, może podlegać ocenie jako wykreowanie pozornego lub fikcyjnego tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 21 listopada 2011 r., II UK 69/11, LEX nr 1108830; z dnia 5 września 2018 r., (LEX nr 2541912). Z kolei w wyroku z dnia 17 października 2018 r., II UK 302/17 (LEX nr 2583085). W konsekwencji obowiązkowi ubezpieczeń społecznych podlega osoba faktycznie prowadząca działalność gospodarczą, a nie jedynie figurująca w ewidencji działalności gospodarczej na podstawie uzyskanego wpisu, która działalności tej nie prowadzi (nie wykonuje lub pozoruje jej wykonanie). Po wtóre , prawo ubezpieczeń społecznych jest oparte o zasadę solidaryzmu społecznego , wykluczającą instrumentalne traktowanie systemu ubezpieczeń społecznych, przez wykorzystywanie sztucznych zabiegów w celu uzyskania nieproporcjonalnej korzyści względem wniesionego wkładu do funduszu ubezpieczeń społecznych, podczas gdy od samego początku rozpoczęcia przedsięwzięcia stałym i jedynym kosztem jest składka na to ubezpieczenie.

Jako niezasadny ( także z uwzględnieniem ,iż zarzut naruszenia prawa materialnego inni niż związany z kwalifikacją prawną – art.438 pkt.1a k.p.k. – a tak ujmuje ten zarzut apelujący , jest zarzutem tzw. dwuczłonowym tj.uchybienie nie tylko jest ale także należy wykazać możliwość wpływu na treść orzeczenia ) oceniono zarzut opisany w pkt.II apelacji .

W pierwszej kolejności przypomnieć należy ,że zgodnie z treścią :

- art.18 w/w ustawy podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe ubezpieczonych, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 5 (prowadzenie działalności innej niż rolnicza ) i 5a, stanowi zadeklarowana kwota, nie niższa jednak niż 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego przyjętego do ustalenia kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek, ogłoszonego w trybie art. 19 ust. 10 na dany rok kalendarzowy,

- art. 19 ust.1 w/w ustawy roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe osób, o których mowa w art. 6 i 7, w danym roku kalendarzowym nie może być wyższa od kwoty odpowiadającej trzydziestokrotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na dany rok kalendarzowy, określonego w ustawie budżetowej, ustawie o prowizorium budżetowym lub ich projektach, jeżeli odpowiednie ustawy nie zostały uchwalone - z zastrzeżeniem ust. 2 i 9.

- art. 20 w/w ustawy podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe osób, które ubezpieczeniu chorobowemu podlegają dobrowolnie, nie może przekraczać miesięcznie 250% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia, o którym mowa w art. 19 ust. 10.

Prawdą jest ,iż w opisie czyny przypisanego ( a to on stanowi rozstrzygnięcie objęte kontrola odwoławczą ) oskarżonej w pkt.I zaskarżonego wyroku znalazło się sformułowanie „ wprowadziła w błąd pokrzywdzonego … co do wysokich dochodów dających podstawę do deklarowania wysokiej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne za miesiące od lipca
do października 2012 r.
„ co mogłoby sugerować uznanie przez Sąd I instancji , wbrew treści przede wszystkim art.18 ust.1 w/w ustawy ,że okolicznością relewantną , a przy tym faktyczną co do której możliwe jest wprowadzenie w błąd tj. stan niezgodności z rzeczywistością , że dochód faktycznie osiągany , nie zaś deklarowany do osiągnięcia , w określonych ramach wynikających z art.18 i 20 w/w ustawy . Rzecz jednak w tym ,iż nawet przy takiej ocenie nie prowadzi to do uznania ,iż doszło do wpływu takiego uchybienia na treść wyroku w tym znaczeniu ,że doszło do dekompletacji koniecznych dla przestępstwa za art.286 § 1 k.k. znamion , o czym jednoznacznie przekonuje (a co wynika m.in. ze zwrotu „ a nadto „ ) całościowo oceniany czyn przypisany , w którym zasadniczym elementem ustalenia faktycznego co do omawianego znamienia jest prawidłowe ustalenie „ wprowadziła w błąd pokrzywdzonego co do tego, iż prowadzi działalność gospodarczą jako działalność charakteryzującą się cechami zarobkowej, zorganizowanej i wykonywanej w sposób ciągły „.

Jako niezasadny oceniono zarzut naruszenia prawa materialnego to jest art. 46 § 1 1 k.k.. Modelowo rację ma obrońca wskazując na wynikający z treści art. 46 k.k. nakaz stosowania wprost przepisów prawa cywilnego, co wiążę się kompensacyjnym charakterem tego środka od 2015 r. (utratą karnego charakteru). Z tej perspektywy zarzut obrońcy mógłby zostać oceniony jako trafny (choć w istocie dotyczyłby wówczas płaszczyzny faktycznej , nie zaś prawa materialnego), gdyby Sąd I instancji orzekając o środku kompensacyjnym wadliwie określił rozmiary szkody majątkowej podlegającej naprawieniu w ramach tego środka , co mogło być efektem bądź to wadliwego określenia rozmiarów pierwotnej szkody majątkowej wynikającej z przypisanego czynu (in concreto brak ku temu jakichkolwiek podstaw, zresztą twierdzenia takiego nie podnosi sam apelujący, zaś w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku − str.16 − wskazano według jakiego kryterium i w jakiej kwocie wyliczono szkodę majątkową ) bądź też nie uwzględnienia iż w chwili orzekania pierwotna szkoda majątkowa nie istnieje w całości lub w część , z powodów faktycznych (np. częściowego naprawienia) lub prawnych to jest wygaśnięcia z powodów prawnych, innych niż zapłata, w całości lub w części . Apelujących jak się wydaje podniesiony zarzut opiera na tej ostatniej kwestii odwołując się do okoliczności, iż oskarżona w okresie objętym zarzutem odprowadzała składki na ubezpieczenie społeczne (co nie jest kwestionowane) , a które miały jej do tej pory nie zostać zwrócone, jednocześnie zauważyć należy iż apelujący, profesjonalny uczestnik postępowania karnego , podnosząc tego rodzaju twierdzenia nie wskazuje na żadne instytucje prawne, w szczególności wynikające z ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych , które by z mocy prawa, niejako automatycznie, w sytuacji wykazania − jak in concreto – nie istnienia od samego początku danego tytułu ubezpieczeniowego, z którym związane było uiszczanie składek w sytuacji jednoczesnego pobierania świadczeń z ubezpieczenia społecznego, prowadziły do kompensacje (potrącenia) z kwoty zobowiązania do zwrotu niesłusznie pobranych świadczeń z ubezpieczenia społecznego kwot uiszczonych tytułem składek na taki, obiektywnie pozorny, tytułu ubezpieczenia społecznego. W tym kontekście jedynie w razie wykazania istnienia takiego mechanizmu , jego zadziałania in concreto, to jest konieczności pomniejszenia kwoty zwrotu pobranych świadczeń o uiszczone składki podniesiony zarzut mógłby być zasadny. Oczywiście nie oznacza to , iż oskarżona, jeśli wykaże tytuł prawny do zwrotu takiej składki i nie będzie innych przeszkód natury prawnej do zwrotu na jej rzecz będzie mogła, w ramach wykonania środka kompensacyjnemu z art. 46 § 1 k.k. orzeczonego z przedmiotowym postępowaniu karnym, w porozumieniu z wierzycielem to jest ZUS − (...) L. dokonać takiej kompensacje, w odpowiedniej części doprowadzając w ten sposób do wykonania orzeczonego środka kompensacyjnemu.

Wniesienie apelacji kwestionującej winę nakazywało objęcie kontrolą odwoławczą (art.447 § 1 k.p.k. ) także orzeczenia o karze z perspektywy oceny czy nie jest ona karą rażącą niewspółmiernie surową (art.438 pkt.4 k.p.k. ) W orzecznictwie zgodnie wskazuje się, że rażąca niewspółmierność kary, uzasadniająca uwzględnienie zarzutu z art.438 pkt.4 k.p.k., występuje wtedy, gdy kara orzeczona nie uwzględnia w należyty sposób stopnia społecznej szkodliwości przypisywanego czynu oraz nie realizuje wystarczająco celu kary, ze szczególnym uwzględnieniem celów zapobiegawczych i wychowawczych. Pojęcie niewspółmierności rażącej oznacza znaczną, wyraźną i oczywistą, a więc niedającą się zaakceptować dysproporcję między karą wymierzoną a karą sprawiedliwą (zasłużoną). Przesłanka rażącej niewspółmierności kary jest spełniona tylko wtedy, gdy na podstawie ustalonych okoliczności sprawy, które powinny mieć decydujące znaczenie dla wymiaru kary, można przyjąć, że występuje wyraźna różnica między karą wymierzoną a karą, która powinna zostać wymierzona w wyniku prawidłowego zastosowania dyrektyw wymiaru kary oraz zasad ukształtowanych przez orzecznictwo (por. wyroki SN: z 22.10.2007 r., SNO 75/07, LEX nr 569073; z 26.06.2006 r., SNO 28/06, LEX nr 568924; z 30.06.2009 r., WA 19/09, OSNwSK 2009, poz. 1255; z 11.04.1985 r., V KRN 178/85, OSNKW 1985/7–8, poz. 60). Tak orzeczona kara może wynikiem bądź to nie dostrzeżenia występującej in concreto okoliczności istotnej z punktu widzenia dyrektywy wymiaru kary z art.53 k.k. i nast. lub też nie nadania im adekwatnej wagi. Oceniając współmierność kary w relacji do dyrektyw i okoliczności wyznaczających jej wymiar, nie wolno zapominać, że art. 53 § 1 k.k. pozostawia wymiar kary sędziowskiemu uznaniu, nakazując, aby mieściła się ona w granicach przewidzianych przez ustawę. Przy ocenie kary przez pryzmat jej rażącej niewspółmierności nie można zatem nie uwzględniać granic, w jakich kara za dane przestępstwo może być orzeczona i w jakich niejako "proporcjach" pozostaje kara orzeczona względem granic pozostawionych sędziowskiemu uznaniu. Oczywiście nie oznacza to, że na przykład kara mieszcząca się "pośrodku" tegoż zagrożenia zawsze będzie karą współmierną, a na zarzut rażącej niewspółmierności będą narażone wyłącznie kary niejako "graniczne". Niemniej jednak stopień wykorzystania sankcji karnej przewidzianej za dane przestępstwo uznać należy za czynnik mający niebagatelne znaczenie przy całościowej ocenie, czy konkretna kara jest niewspółmierna, i to rażąco. W konsekwencji miarą surowości kary polegającej na pozbawieniu wolności, nie może być jedynie ilościowe oznaczenie czasu pozbawienia wolności ale stopień wykorzystania sankcji karnej przewidzianej za dane przestępstwo, także z uwzględnieniem występujących w danym postępowaniu, zwykle niepowtarzalnych w danym układzie, okoliczności uzasadniających konieczność wymierzenia – przy zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary –,przy możliwym zróżnicowaniu zakresu zastosowania tej instytucji - poniżej dolnego progu ustawowego zagrożenia . Dyrektywa prewencji indywidualnej oznacza ,że sankcja (jej rodzaj i wysokość) powinna być tak dobrana, aby zapobiec popełnianiu w przyszłości przestępstw przez oskarżonego , co może zostać osiągnięte poprzez odstraszanie sprawcy od popełniania przestępstw albo jego wychowanie (resocjalizację). Efekt "odstraszający" kary ma zmaterializować się w umyśle sprawcy, ma wytworzyć przeświadczenie o nieopłacalności popełniania przestępstw w przyszłości, przekonanie o tym, że każde przestępstwo jest karane odpowiednio surowo, a ponowne popełnianie podobnych czynów nieuchronnie prowadzi do istotnego podwyższenia wymiaru kary ponad próg dolnego zagrożenia. Wtedy rodzi się uzasadnione prawdopodobieństwo, że sprawca skazany na karę odpowiednio surową powstrzyma się przed ponownym rozmyślnym popełnieniem czynu zabronionego (wyrok SA we Wrocławiu z dnia 14 marca 2007 r., II AKa 58/07, KZS 2007, z. 9, poz. 52). Idea wychowania (resocjalizacji) przez karę zakłada z kolei takie dostosowanie wysokości i rodzaju kary kryminalnej do indywidualnych potrzeb sprawcy, aby przez sankcję został on "wychowany", tj. zrozumiał naganność swojego zachowania i w przyszłości przestrzegał porządku prawnego. W obu przypadkach orzeczona kara ma być adekwatna w tym znaczeniu ,że racjonalne w realiach danej sprawy (oskarżonego) oznaczenie progu uprawniającego do wniosku o możności osiągnięcia tych celów wyznacza próg powyżej , którego orzekanie kary jest zbędne , a przez to może ona nabrać cech rażącej niewspółmierności przez swą surowość. Z kolei w zakresie prewencji ogólnej , rozumianej pozytywnie, chodzi tu o kształtowanie właściwych ocen i postaw w społeczeństwie, a w szczególności utwierdzenie ogółu w przekonaniu, że sprawcy przestępstw ponoszą odpowiedzialność za swoje czyny, a wymierzona im kara jest zawsze adekwatna do stopnia zawinienia, stopnia społecznej szkodliwości ich czynu. Tylko taka sprawiedliwa kara może bowiem wywierać pozytywny i kształtujący wpływ na zachowania społeczne, budząc jednocześnie ogólną aprobatę dla obowiązującego systemu prawnego (wyrok SA w Szczecinie z dnia 6 lutego 2014 r., II AKa 1/14, LEX nr 1441560). Istotą prewencji ogólnej nie jest więc wyłącznie wymierzanie surowych kar pozbawienia wolności, lecz kształtowanie w społeczeństwie przekonania o nieuchronności kary, jej dostosowanie do stopnia winy sprawcy i okoliczności podmiotowo-przedmiotowych czynu, a zatem karanie sprawiedliwe i tworzące atmosferę zaufania do obowiązującego systemu prawnego (wyrok SA w Szczecinie z dnia 6 lutego 2014 r., II AKa 1/14, LEX nr 1441560).

Oceniając z tej perspektywy karę sensu largo ,a więc łącznie , na płaszczyźnie sumarycznej dolegliwości dla oskarżonej , karę pozbawienia wolności i grzywny , to mając na uwadze probacyjny charakter orzeczonej kary pozbawienia wolności , długość okresu próby , jeden , najmniej dolegliwy obowiązek probacyjny , z drugiej strony surową ( w zakresie wyrażenia w liczbie stawek dziennych ) karę grzywny podlegającej efektywnemu wykonaniu (przy nie pominięciu ,że dolegliwość faktyczna , ekonomiczna nie jest już tak wysoka mając na uwadze wysokość jednej stawki , zbliżoną do minimalnej , osiągając w efekcie konieczność uiszczenia 7000zł zł) Sąd Apelacyjny uznał ,iż oceniane łącznie nie osiągają one poziomo rażącej niewspółmierności przez swą surowość , a tylko taka ocena uprawnia sąd odwoławczy do zmiany wyroku w tym zakresie .

W oparciu o przepisy art. 624 § 1 k.p.k. w zw. z art. 634 k.p.k. zwolniono oskarżoną od ponoszenia kosztów postępowania odwoławczego, obciążając Skarb Państwa wydatkami postępowania odwoławczego. W tym zakresie wzięto pod uwagę stan osobisty i rodzinny oskarżonej (jest matką swoje małoletnich dzieci ) , sytuację majątkową i możliwości zarobkowe, związane z osiąganiem wynagrodzenia w wysokości 4300zł , które uwzględniając koszty koniecznego utrzymania 3 osób nie pozwoliłoby (uwzględniając dodatkowo orzeczoną grzywnę, a przede wszystkim wysokość obowiązku kompensacyjnego ) nie pozwoliłoby tych kosztów uiścić (ich wysokość implikowana jest przede wszystkim wysokością opłaty w relacji do orzeczonej kary grzywny ) bez uszczerbku dla koniecznego utrzymania .

SSA Janusz Godzwon

SSA Piotr Kaczmarek

SSA Maciej Skórniak