sygn. IV Pa 127/15 17 grudnia 2015 Sąd Okręgowy w Sieradzu

Wyrok z 17 grudnia 2015, sygn. IV Pa 127/15

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik zasądzono świadczenie
Przedmiot przywrócenie do pracy
Typ sprawy sprawa pracownicza - przywrócenie do pracy
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Tematy
przywłaszczenie / art. 284 § 2 k.k. ubezpieczenia społeczne odszkodowanie
Role w sprawie
oskarżony świadek płatnik składek / pracodawca apelujący / skarżący
Data orzeczenia 17 grudnia 2015
Sąd Sąd Okręgowy w Sieradzu
Wydział IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Przewodniczący Sędzia Dorota Załęska

Sygn. akt IV Pa 127/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 grudnia 2015 roku

Sąd Okręgowy w Sieradzu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie:

Przewodniczący: SO Dorota Załęska

Sędziowie: SO Sławomir Górny

SO Sławomir Matusiak (spr.)

Protokolant: staż. Sylwia Kulawiecka

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 grudnia 2015 roku w Sieradzu

sprawy z powództwa M. C., B. J. i A. M.

przeciwko Urzędowi Gminy w L.

o przywrócenie do pracy

na skutek apelacji powódek M. C., B. J. i A. M.

od wyroku Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli - Sądu Pracy

z dnia 30 września 2015 roku sygn. akt IV P 12/15

1.oddala wszystkie apelacje,

2.zasądza od A. M., M. C. i B. J. na rzecz Urzędu Gminy w L. kwoty po 90 ( dziewięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu za II instancję.

Sygn. akt IV Pa 127/15

UZASADNIENIE

W pozwach wniesionych do Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli – Sądu Pracy, powódki A. M., B. J., M. C., wnosiły o przywrócenie ich do pracy w Urzędzie Gminy w L. na dotychczasowych warunkach pracy i płacy. Każda z powódek podnosiła, iż pisemne oświadczenia pracodawcy o rozwiązaniu umów o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika są niejasne, ogólnikowe, a nadto stawiane w nich zarzuty są nieprawdziwe.

Pozwany Urząd Gminy w L. nie uznał powództw i wnosił o ich oddalenie
w całości. Zdaniem pozwanego powódki dopuściły się nieprawidłowości polegających
na księgowaniu wydatków budżetowych bez dokumentów źródłowych oraz w wypadku M. C. polegających na niewłaściwym nadzorze nad przebiegiem operacji finansowych. Jak podał pozwany, nieprawidłowości doprowadziły do sprzeniewierzenia środków budżetowych na kwotę 395.540,00 zł. W ocenie pozwanego takie zachowanie powódek zasługiwało na dezaprobatę pracodawcy i skutkować musiało rozwiązaniem stosunków pracy w trybie dyscyplinarnym.

Postanowieniami z dnia 8 kwietnia 2015 roku Sąd Rejonowy w Zduńskiej Woli połączył do wspólnego rozpoznania sprawy z powództwa B. J. i M. C. ze sprawą z powództwa A. M..

W pismach procesowych z dnia 20 kwietnia 2015 roku powódki M. C.
i B. J. sprecyzowały żądania wnosząc o uznanie rozwiązania umów o pracę
za niezgodne z prawem i przywrócenie ich do pracy na dotychczasowych stanowiskach,
a w przypadku uznania przez Sąd, że przywrócenie do pracy nie byłoby uzasadnione – o zasądzenie odszkodowania w wysokości wynagrodzenia za trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Jednocześnie powódki wniosły o zmianę świadectw pracy poprzez przyjęcie jako podstawy rozwiązania z nimi stosunku pracy wypowiedzenia przez pracodawcę.

Wyrokiem wydanym w dniu 30 września 2015r. w sprawie IV P 12/15 Sąd Rejonowy w Zduńskiej Woli oddalił każde w powództw, zasądzając od powódek na rzecz pozwanego kwoty po 60 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Orzeczenie to zapadło po dokonaniu następujących ustaleń faktycznych i ich ocenie przez Sąd Rejonowy:

Powódka A. M. od dnia 2 stycznia 1995 roku została zatrudniona w Urzędzie Gminy L. na stanowisku podinspektora do spraw księgowości podatkowej, od 1 stycznia 1999 roku zajmując stanowisko inspektora w referacie budżetu i finansów a od 1 czerwca 2002 roku powódkę inspektora ds. księgowości budżetowej.

W zakresie spraw dotyczących rachunkowości Gminy, do obowiązków A. M. należało:

- sporządzanie wszystkich przelewów w zakresie rozliczeń z jednostkami
i instytucjami wynikających z realizacji budżetu,

- sporządzanie sprawozdań budżetowych i finansowych,

- prowadzenie kart wydatków,

- księgowanie dowodów księgowych w urzędzie gminy w zakresie wydatków budżetowych, funduszów celowych, funduszu świadczeń socjalnych,

- prowadzenie właściwej ewidencji analitycznej do księgowań syntetycznych,

- uzgadnianie w okresach sprawozdawczych ewidencji analitycznej z zapisem
w urządzeniach syntetycznych,

- rozliczanie roczne spisów z natury rzeczowych składników majątku gminy,

- dokonywanie inwentaryzacji składników majątkowych gminy w drodze weryfikacji sald.

Powódka B. J. była pracownikiem Urzędu Gminy w L. od 6 listopada 2001 roku, początkowo zajmując stanowisko inspektora a od dnia czerwca 2002 roku inspektora
ds. księgowości budżetowej; miejscem wykonywania pracy był referat budżetu i finansów.

W zakresie spraw dotyczących rachunkowości Gminy, do obowiązków B. J. należało:

- sporządzanie przelewów w zakresie rozliczeń z jednostkami i instytucjami wynikających z realizacji budżetu,

- prowadzenie właściwej ewidencji analitycznej do księgowań syntetycznych,

- sporządzanie sprawozdawczości budżetowej,

- uzgadnianie w okresach sprawozdawczych ewidencji analitycznej z zapisem
w urządzeniach syntetycznych,

- sprawdzanie wyceny rzeczowych składników majątku gminy,

- potwierdzanie za zgodność kopii z oryginałem dokumentów, w zakresie prowadzonych spraw.

Powódka M. C. została zatrudniona w Urzędzie Gminy w L. z dniem 1 sierpnia 1983 roku na stanowisku referenta, od dnia 1 lipca 1998 r. została mianowana na stanowisko inspektora d.s. księgowości budżetowej. W zakresie spraw dotyczących rachunkowości Gminy, do obowiązków M. C. należało:

- sporządzanie list wypłat diet, ryczałtów, prowizji, należności z tytułu umów zleceń
i umów o dzieło,

- sporządzanie list płac pracowników urzędu,

- prowadzenie rozliczeń z ZUS-em, Urzędem Skarbowym i PZU,

- rozliczanie ryczałtów samochodowych,

- prowadzenie księgowości syntetycznej,

- prowadzenie rozliczeń z biurem pracy.

M. C. posiadała nadto upoważnienie do zastępowania skarbnika gminy w czasie jej nieobecności spowodowanej urlopem, chorobą, podróżą służbową oraz innymi przyczynami losowymi. W ramach upoważnienia m.in. w razie ujawnienia nieprawidłowości formalno – rachunkowych, zobowiązana była zwrócić dokument właściwemu rzeczowo pracownikowi do ich usunięcia.

Sąd Rejonowy ustalił również, że w urzędzie Gminy L. obowiązuje - w oparciu o zarządzenie Wójta z dnia 31 grudnia 2007 roku – instrukcja obiegu dokumentów księgowych. Zgodnie z tym dokumentem, podstawą zapisów w księgach rachunkowych są dowody księgowe stwierdzające dokonanie operacji gospodarczej (zewnętrznej) w postaci not obciążeniowych, zamówień na świadczone usługi, umów. Każdy dowód będący podstawą księgowania podlega kontroli merytorycznej polegającej m.in. na zbadaniu zgodności z planem, legalności, celowości gospodarczej oraz oszczędności wydatków, stwierdzeniu, że zgodne są z zawartą umową, jeżeli umowa została zawarta, stwierdzeniu, że dowody wystawione zostały przez właściwe jednostki, zatwierdzeniu wykonania i przyjęcia pracy lub usługi, potwierdzeniu odbioru przedmiotów i materiałów, umieszczeniu i podpisaniu klauzuli: „sprawdzono pod względem merytorycznym dnia…”. Dowody księgowe pod względem merytorycznym podpisują właściwi kierownicy referatów, bądź ich zastępcy lub inne osoby w ramach udzielonych przez Wójta upoważnień i pełnomocnictw. Podczas sprawdzania dowodu księgowego pod względem merytorycznym na dowodach księgowych należy dodatkowo zamieszczać adnotacje w sprawie klasyfikacji wydatków strukturalnych, zgodnie
z rozporządzeniem wykonawczym. Pod względem formalnym i rachunkowym dowody księgowe sprawdzają i podpisują pracownicy referatu budżetowo – finansowego. Po zaakceptowaniu dokumentu do realizacji przez Skarbnika i zatwierdzeniu do wypłaty przez Wójta lub osobę upoważnioną, dokument przekazuje się do właściwego banku. W praktyce Wójt bądź osoba upoważniona sprawdzają, czy na dokumencie widnieją wszystkie podpisy świadczące o dokonaniu kontroli i wówczas potwierdzają możliwość wypłaty środków. Po otrzymaniu wyciągu bankowego sprawdza się czy podane w wyciągu saldo końcowe jest prawidłowe, czy do wyciągu dołączono wszystkie dowody, czy wszystkie obroty objęte wyciągiem dotyczą danego rachunku i czy wszystkie sumy wyciągu są zgodne z ogólnymi sumami dołączonych dowodów. Następnie dokumenty przekazuje się do dekretacji
i księgowania w urządzeniach księgowości syntetycznej i analitycznej.

Sad meriti ustalił, że w sierpniu 2014 roku Wójt Gminy L. powziął wiedzę o nieuprawnionym wydatkowaniu środków pieniężnych z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych i budżetu gminy w wysokości około 120.000 zł; skutkowało to odwołaniem ze stanowiska skarbnika gminy E. D. oraz zawiadomieniem organów ścigania. Kierownik jednostki zlecił także wewnętrzne postępowanie kontrolne dotyczące przestrzegania procedur w zakresie wydatkowania środków z ZFŚS i budżetu gminy. Po przeprowadzeniu postępowania w dniu 21 sierpnia 2014 roku powódka A. M. sporządziła notatkę służbową w której oświadczyła, iż w oparciu o polecenia księgowania zaksięgowała przelewy na rachunek E. D. na kwotę 18.600,00 zł. W tym samym czasie notatki służbowe sporządziły także pozostałe powódki; B. J. oświadczyła, iż wiedziała o przelewach dokonywanych z rachunku ZFŚS na rachunek E. D. bez dokumentów merytorycznych, natomiast M. C. oświadczyła, iż wiedziała o przelewach na prywatne konto bankowe E. D. podając przy tym, iż niejednokrotnie słyszała jak osoba księgująca wydatki prosi o dokumenty merytoryczne – jednak bez skutku.

W dniu 25 sierpnia 2014 roku powódki zostały ukarane przez Wójta Gminy karami porządkowymi nagany za nieprzestrzeganie ustalonego w zakładzie pracy porządku pracy ustalonego w Regulaminie Pracy oraz przepisach dotyczących postępowania w zakresie wydatkowania środków
z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.

Sąd Rejonowy wskazał dalej, że w grudniu 2014 roku główny księgowy przeprowadził analizę ewidencji księgowej prowadzonej w Urzędzie Gminy L. w latach 2009-2013; w jej wyniku stwierdzono szereg nieprawidłowości w zakresie klasyfikacji wydatków oraz ewidencjonowania wydatku w oparciu o polecenie księgowania nie zaś dokument źródłowy. Kontrolująca ustaliła również, iż środki przekazywane (jak wynikało z dokumentu) na rachunek Ochotniczej Straży Pożarnej w K. nigdy tam nie trafiły a stwierdzone nieprawidłowości miały miejsce również podczas nieobecności w pracy skarbnika (zastępowanego przez M. C.).

Sąd Rejonowy opisał także zarzuty karne postawione skarbnikowi gminy E. D., związane z przekroczeniem uprawnień poprzez dokonywanie zaboru w celu przywłaszczenia pieniędzy pod pozorem dotacji dla OSP w K. i dokonywaniu ich przelewu z konta Urzędu Gminy L. na rachunek prowadzony na nazwisko jej męża; E. D. została oskarżona o przywłaszczenie kwoty około 400.000 zł.

Sąd meriti przyjął, że wszystkie trzy powódki posiadały wiedzę dotyczącą wydatkowania środków bez dokumentów źródłowych, przy tym żadna z nich nie zgłosiła nieprawidłowości Wójtowi bądź innej osobie spoza referatu budżetu i finansów.

W dniu 8 stycznia 2015 roku pracodawca rozwiązał z każdą z powódek umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika, podając jako przyczynę w każdym wypadku ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych polegające na tym, że:

- (w stosunku do A. M.) – jako pracownik odpowiedzialny za prawidłowe księgowanie operacji dotyczących wydatkowania środków publicznych Gminy L. dokonywała księgowań zdarzeń bez wymaganych dokumentów. Jako funkcjonariusz publiczny nie dopełniła obowiązków służbowych, czym działała na szkodę Gminy L.. W oświadczeniu wskazano również, iż działanie powódki polegające na nierzetelnym prowadzeniu ksiąg i niepowiadomieniu kierownika jednostki o brakujących dokumentach miało charakter ciągły i doprowadziło do defraudacji środków finansowych Gminy L.,

- (w stosunku do B. J.) - jako pracownik odpowiedzialny za prawidłowe księgowanie operacji dotyczących wydatkowania środków publicznych Gminy L., dokonywała księgowań zdarzeń bez wymaganych dokumentów. Jako funkcjonariusz publiczny nie dopełniła obowiązków służbowych, czym działała na szkodę Gminy L.. W oświadczeniu wskazano również, iż działanie powódki polegające na nierzetelnym prowadzeniu ksiąg i niepowiadomieniu kierownika jednostki o brakujących dokumentach miało charakter ciągły i doprowadziło do defraudacji środków finansowych Gminy L.,

- (w stosunku do M. C.) – jako funkcjonariusz publiczny i osoba zastępująca skarbnika gminy podczas jego nieobecności nie dopełniła obowiązków służbowych, miedzy innymi poprzez brak nadzoru, przez co dochodziło do podawania w księgach rachunkowych Urzędu Gminy L. nierzetelnych danych. W oświadczeniu wskazano również, iż działanie powódki polegające na niepowiadomieniu kierownika jednostki o brakujących dokumentach miało charakter ciągły i doprowadziło do defraudacji środków finansowych Gminy L..

Sąd Rejonowy wskazał, iż ustalenia faktyczne w sprawie zostały oparte o dokumenty zgromadzone w aktach sprawy i załączone w aktach osobowych oraz na podstawie zeznań świadków i powódek zaznaczając jednocześnie, że w zakresie niezbędnym do rozstrzygnięcia stan faktyczny nie był sporny.

W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd meriti stwierdził, że powództwa nie zasługiwały na uwzględnienie. Sąd Rejonowy zaznaczył, że w przedmiotowej sprawie brak jest uchybień natury formalnej w zakresie złożonych przez pracodawcę oświadczeń.

Odnosząc się do przyczyn wskazanych jako podstawy rozwiązania z każdą z powódek umowy o pracę to Sąd Rejonowy uznał, że przyczyny te podane zostały w sposób precyzyjny, umożliwiający pracownikom ocenę stawianych im zarzutów. Zdaniem Sądu a quo nie sposób podzielić tezy powódek, iż nie wiedziały one czego dotyczą okoliczności wskazane przez pozwanego, zwłaszcza że wszystkie trzy powódki zostały ukarane w okresie poprzedzającym zwolnienie karą porządkową nagany. Sąd Rejonowy podkreślił, że w istocie rozwiązanie stosunków pracy wiązało się z analogicznymi uchybieniami, stwierdzonymi po wnikliwej kontroli, a dotyczącymi roku 2009. W tych okolicznościach, zdaniem Sądu, sformułowanie podstaw zwolnienia odpowiadało założeniom ustawodawcy a twierdzenia powódek, jakoby nie wiedziały kim jest kierownik jednostki,
o którym mowa w oświadczeniach, ocenić należy co najmniej jako zadziwiające, gdyż nawet pracownik Urzędu o krótkim stażu zatrudnienia nie powinien mieć wątpliwości, kto stoi na czele jednostki i kieruje jej pracą.

Oceniając, czy w rzeczywistości powódki dopuściły się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych Sąd Rejonowy odwołał się do uregulowania art. 52 § 1 k.p., który to przepis statuuje enumeratywny katalog przyczyn uprawniających pracodawcę do rozwiązania z pracownikiem stosunku pracy, wymieniając wśród nich ciężkie naruszenie przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych.

Sąd meriti zaznaczył, że normy prawa pracy nie definiują tego zagadnienia w sposób kompleksowy, przy czym nie budzi wątpliwości, iż rodzaj obowiązków obciążających pracownika, będących podstawowymi z punktu widzenia interesów pracodawcy mogą kreować umowne ustalenia samych stron stosunku pracy, bądź obowiązujące u danego pracodawcy i zaakceptowane przez pracownika regulaminy wewnętrzne. Spośród norm o charakterze powszechnie obowiązującym, które odnoszą się do obowiązków pracownika i które mogą być kwalifikowane jako podstawowe, szczególne miejsce zajmuje art. 100 k.p., który formułuje uniwersalne standardy zachowań pracowników w stosunkach pracy, którym zazwyczaj, ze względu na ich doniosłość dla zabezpieczenia prawidłowego przebiegu procesów pracy, można nadać cechę podstawowości. Wśród takich obowiązków ustawodawca wyróżnił m.in. obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy, w tym ochronę jego mienia. W ocenie Sądu Rejonowego mając na uwadze definicje obowiązków pracowniczych o charakterze podstawowym, uzasadnione jest przekonanie, iż w procesie pracy powódek doszło do naruszenia obowiązków pracowniczych o takim właśnie charakterze. Takim obowiązkiem było zdaniem Sądu Rejonowego przestrzeganie obowiązującej w zakładzie pracy instrukcji obiegu dokumentów a zasłanianie się w toku procesu ich nieznajomością ocenić należy jedynie w kategoriach taktyki nastawionej na umniejszenie swojego udziału w procederze.

Sąd Rejonowy uwypuklił, że powódki były doświadczonymi pracownicami, posiadającymi wykształcenie ekonomiczne a zatem z pewnością zdawały sobie sprawę, jakie dokumenty winny być podstawą zewnętrznego wydatkowania środków. Powódki w ramach obowiązku dbałości o dobro zakładu pracy i jego mieni winne były o istniejących nieprawidłowościach poinformować pracodawcę.

Sąd meriti podniósł, że ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych o którym mowa w art. 52 § 1 pkt 1 k.p. ma miejsce wówczas, gdy w związku z określonym zachowaniem (działaniem lub zaniechaniem) naruszającym podstawowe obowiązki pracownicze można pracownikowi zarzucić winę umyślną lub rażące niedbalstwo. Jeżeli sprawca przewiduje wystąpienie szkodliwego skutku i celowo do niego zmierza lub co najmniej się nań godzi, można mu przypisać winę umyślną. Jeżeli natomiast przewiduje możliwość nastąpienia szkodliwego skutku, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że zdoła go uniknąć, lub też, gdy nie przewiduje możliwości jego wystąpienia, choć może i powinien go przewidzieć, jego postępowaniu można przypisać winę nieumyślną w postaci lekkomyślności - w pierwszej sytuacji i niedbalstwa - w drugim wypadku. O przypisaniu pracownikowi winy w jednej z omówionych wyżej postaci decyduje zachowanie się przez niego w określonej sytuacji w sposób odbiegający od miernika staranności wymaganego w stosunkach danego rodzaju. Stąd też – według Sądu Rejonowego - w kontekście owego miernika staranności ocenić należało zachowania powódek. Z tego punktu widzenia w ocenie Sądu meriti na dezaprobatę zasługiwał sposób wykonywania czynności pracowniczych przez powódki polegający na księgowaniu zdarzeń, przelewaniu środków bez wymaganych dokumentów, czy w przypadku M. C., przejawiający się brakiem nadzoru nad zachowaniem właściwych procedur.

Jako jaskrawo naganny, a tym samym wystarczający do zwolnienia dyscyplinarnego, Sąd Rejonowy ocenił fakt niepowiadomienia kogokolwiek spoza referatu o sprzecznych z zasadami rachunkowości wydatkowaniu środków publicznych. Zdaniem Sądu meriti nie można przyjąć tłumaczenia powódek, że działały w zaufaniu do skarbnika gminy, zwłaszcza że były one zatrudnione
w komórce finansowej szczególnego pracodawcy jakim jest Urząd Gminy, będący jednostką dysponującą środkami o charakterze publicznym. W związku z tym od powódek winno wymagać się w zakresie wykonywanych obowiązków pracowniczych wyższych standardów i szczególnej ostrożności, natomiast wszystkie trzy powódki wiedziały o dysponowaniu środkami bez wymaganych dokumentów, składając w tym przedmiocie stosowne oświadczenia. Pomimo tego, iż powódki miały świadomość wydatkowania środków w sposób formalnie nieprawidłowy, sytuację tę akceptowały, nie sygnalizując swoich wątpliwości Wójtowi, czy osobie go zastępującej. W ocenie Sądu meriti na uwagę zasługuje również fakt, iż w wyniku całego procederu jaki miał miejsce w urzędzie doszło prawdopodobnie do zdefraudowania środków o znacznej wartości, opiewających na około 400.000 zł i choć nie ma dowodów na to, iż powódki z takich środków w jakikolwiek sposób skorzystały, to nie zmienia to faktu, iż o ich wydatkowaniu wiedziały. W tym stanie rzeczy powódki nie mogą zasłaniać się zaufaniem do przełożonego, czy też faktem wykonywania jedynie czynności o charakterze technicznym.

Reasumując, Sąd Rejonowy ocenił zaniechania powódek jako rażące naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, a co za tym idzie, nie uwzględnił wywiedzionych przez nie roszczeń.

O kosztach Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., ustalając wysokość wynagrodzenia pełnomocnika pozwanego w oparciu o § 11 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity Dz. U. z 2013 roku, poz.490).

Apelacje od wyroku Sądu Rejonowego – Sądu Pracy w Zduńskiej Woli wywiodły wszystkie powódki.

A. M. zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów:

a/ art. 52 § 1 pkt. 1 k.p. poprzez przyjęcie, że powódka wykonując polecenia przełożonych, w sposób ciężki naruszyła podstawowe obowiązki pracownicze;

b/ art. 52 § 2 k.p. poprzez nieuwzględnienie okoliczności, iż o zdarzeniach księgowania zaszłości bez dokumentów źródłowych pozwany wiedział od co najmniej 2014 roku;

c/ art. 100 § 1 k.p. przez przyjęcie, że pracownik stosując się do poleceń przełożonych z pominięciem instrukcji obiegu dokumentów, w sposób umyślny działa na szkodę zakładu pracy;

d/ art. 291 § 1 i 2 k.p. przez niezastosowanie tego artykułu do sytuacji, gdy zdarzenia będące podstawą „dyscyplinarnego zwolnienia" miały miejsce w 2009 r.

W konkluzji skarżąca wniosła o zmianę wyroku Sądu Rejonowego i przywrócenie jej do pracy oraz zasądzenie od pozwanego kosztów zastępstwa prawnego za dwie instancje według norm przepisanych.

W uzasadnieniu złożonego środka odwoławczego pełnomocnik powódki stwierdził, że Sąd Rejonowy zebrał w sprawie obszerny materiał dowodowy, jednakże wyprowadził z niego błędne wnioski. Zdaniem apelującego Sąd Rejonowy uznając, że powódka mogła przyczynić się do zdefraudowania w Urzędzie Gminy środków finansowych znacznej wartości nie określił, w jaki sposób jej zachowanie mogły do tego doprowadzić. Do tego Sąd Rejonowy w uzasadnieniu wyroku pominął okoliczność, iż decyzje związane z przelewem środków odbywały się poza powódką, gdyż były one podejmowane przez Wójta i Skarbnika Gminy, którzy były jedynymi uprawnionymi podmiotami do decydowania o przelewie środków na rzecz konkretnych instytucji bądź osób. Pełnomocnik powódki dodał, iż to skarbnik Gminy została oskarżona o zabór środków pieniężnych na szkodę Gminy a organ ścigania potwierdził, że rolą A. M. było techniczne księgowanie już wcześniej dokonanych przelewów. Tymczasem Sąd Rejonowy nie wziął pod uwagę kwestii związanych z podejmowaniem decyzji o przelewie środków i ich technicznym zaksięgowywaniem już po dokonaniu przelewów. Pełnomocnik skarżącej podkreślił także, na co zwracał uwagę już w postępowaniu przed Sądem I instancji, że podane powódce w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę przyczyny zawierają niejasności i ogólniki - bez podania konkretnych zdarzeń i okoliczności oraz dat tych zdarzeń, mających uzasadniać rozwiązanie umowy z powódką. Pełnomocnik apelującej zaznaczył, iż w toku postępowania sądowego zostało wykazane, iż A. M. wielokrotnie informowała Skarbnika Gminy o braku dokumentów źródłowych, potrzebnych do właściwego księgowania przelewów, zgodnie z instrukcją obiegu dokumentów. Powódka znała treść obowiązującej w Urzędzie Gminy instrukcji obiegu dokumentów, jednak otrzymywała od Skarbnika Gminy polecenia księgowania „zaszłości" bez dokumentów źródłowych, bądź dostawała informacje, że przełożony te dokumenty uzupełni w późniejszym czasie. Pełnomocnik A. M. zwrócił uwagę, iż jakiekolwiek działania bądź zaniechania powódki nie miały wpływu na to, że przelewy były dokonane już wcześniej, po ich podpisaniu przez Wójta lub Skarbnika. A. M. dołożyła zaś należytej staranności domagając się od Skarbnika dokumentów źródłowych do księgowania przelewów już dokonanych, jednak w takich sytuacjach otrzymywała odpowiedź, że to są decyzje Skarbnika i Wójta, w związku z czym była obowiązana wykonać polecenia przełożonych, bowiem do jej obowiązków należało zaksięgowanie dokonanych już przelewów kwot pieniędzy z budżetu gminy. Pełnomocnik apelującej podniósł przy tym, że A. M. dopiero w trakcie przewodu sądowego dowiedziała się, że przelewy w ilości około 40 sztuk dokonane przez Wójta i Skarbnika Gminy na rzecz Ochotniczej Straży Pożarnej K. zrealizowano w czasie, gdy Wójt Gminy był jednocześnie Prezesem OSP K., a mąż Pani Skarbnik był komendantem OSP K..

W ocenie pełnomocnika powódki z materiału dowodowego sprawy wynika, że Wójt Gminy już w sierpniu 2014 r. wiedział o nieprawidłowościach w dysponowaniu środkami finansowymi przez Skarbnika Gminy co oznacza, że decyzja o „dyscyplinarnym zwolnieniu" zapadła sprzecznie z treścią art. 52 § 2 k.p. Istotne znaczenie ma także fakt, że zarzut nieprawidłowości w księgowaniu dotyczy roku 2009 co oznacza, że Sąd Rejonowy powinien wziąć pod uwagę przedawnienie roszczeń - art. 291 § 1 i 2 k.p. Konkludując zarzuty apelacji pełnomocnik A. M. stwierdził, że brak nadzoru ze strony Wójta nad dysponowaniem środkami finansowymi gminy oraz przestępcze działania Skarbnika Gminy opisane w akcie oskarżenia z 30.06.2015 r. bezzasadnie skutkowały „dyscyplinarnymi zwolnieniami", dokonanymi w stosunku do szeregowych pracownic księgowości. W istocie Wójt jako kierownik jednostki chciał w ten sposób obciążyć swoimi zaniedbaniami podległych pracowników, co należy uznać jako pozbawione podstaw prawnych. Pełnomocnik skarżącej podkreślił, że nie można powódce zarzucić winy umyślnej w jej działaniach, skoro wykonywała polecenia przełożonych, a księgowań już dokonanych przelewów dokonywała pod bezpośrednim i codziennym nadzorem Skarbnika.

Apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli – Sądu Pracy wniosły także powódki B. J. i M. C..

Pełnomocnik skarżących zarzuciła zaskarżonemu orzeczeniu:

1) naruszenie przepisów procesowych mających wpływ na treść rozstrzygnięcia,

-

a mianowicie:

-

art. 233 § 1 k.p.c. - poprzez dowolną ocenę zabranego w sprawie materiału dowodowego, w tym wyjaśnień powódek, złożonych przez nie oświadczeń woli w sierpniu 2014 roku, treści pisma rozwiązania umów o pracę i uznanie, że powódki miały wiedzę co do przestępczego działania skarbnika gminy oraz, że podane w rozwiązaniu umowy o pracę przyczyny są wyczerpujące i rzeczywiste, podczas gdy notatki służbowe z sierpnia 2014 r. nie dotyczą nieprawidłowości finansowych z 2009 roku, a przyczyny rozwiązania umowy o prace są dalece ogólnikowe, uniemożliwiające zidentyfikowanie ich z konkretnymi naruszeniami, co wszystko w konsekwencji nie wykazało wystąpienia ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych przez każdą z powódek;

-

art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczne z zasadami logiki, doświadczenia życiowego oraz materiałem w sprawie w postaci m.in. zeznań świadka F., przypisanie powódkom obowiązku wykonywania pracy w sposób wskazujący na wyższe standardy, szczególną ostrożność, wzmożoną czujność, skutkiem czego Sąd pominął istniejący proces obiegu dokumentów i odpowiedzialność kierownika jednostki, którego te standardy nie miałyby dotyczyć;

-

art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie oceny materiału dowodowego z pominięciem istotnej jego części, tj. dokumentów w postaci przelewów dokonywanych w 2009 roku, zasad ich wystawiania i podpisywania, z których to jednoznacznie wynika, że powódki nie miały żadnego wpływu na podejmowanie ostatecznej decyzji co do wykonania przelewów, gdyż ta należała do kierownika jednostki i skarbnika;

-

art. 224 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. - polegające na zamknięciu rozprawy pomimo nieprzeprowadzenia dowodu mającego dla ostatecznego rozstrzygnięcia istotne znaczenie, a mianowicie niewyjaśnienie wartości przedmiotu sporu w sytuacji, gdyby powództwo było uwzględnione i Sąd uznał za stosowne, ze względu na okoliczności, zasądzenie odszkodowania. Takie pominiecie dowodu wzbudza uzasadnione obawy co do woli rzetelnego rozpatrzenia sprawy i przesądzenie jeszcze przed przeprowadzonymi dowodami o treści wydanego wyroku;

Pełnomocnik skarżących zarzuciła także orzeczeniu Sądu I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:

-

art. 52 k.p. poprzez jego zastosowanie, podczas gdy w toku procesu nie wykazano zarówno ciężkiego naruszenia przez powódki obowiązków jak również, że naruszenie to miało charakteru naruszenia obowiązków podstawowych;

-

art. 56 k.p. poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje na rozwiązanie umów o pracę z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów w trybie bez wypowiedzenia, a w konsekwencji nieprzywrócenie powódek do pracy;

- art. 100 k.p. poprzez uznanie, że swoim działaniem lub zaniechaniem powódki wyczerpały dyspozycję wskazanego artykułu bez sprecyzowania, które konkretnie unormowania zostały naruszone; nadto zebrany w sprawie materiał dowodowy ewidentnie wskazuje na winę Wójta Gminy polegającą na rażącym niedbalstwie w wykonywaniu swoich obowiązków i brak z jego strony nadzoru nad majątkiem gminy.

Opierając się o przytoczone zarzuty apelacji pełnomocnik powódek wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództw i przywrócenie powódek do pracy wraz z przyznaniem im odszkodowania w trybie art. 57 § 1 k.p.;

-

zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych za postępowanie w I i II instancji a z ostrożności procesowej w przypadku oddalenia apelacji - nieobciążanie powódek kosztami ewentualnego zastępstwa procesowego.

Uzasadniając zarzuty apelacyjne pełnomocnik skarżących podniosła, iż Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia oparł się w znacznej części na rozważaniach teoretycznych-modelowych, z którymi nie sposób polemizować a zasadność wydanego wyroku została zaprezentowana w sposób lakoniczny, bez analizy, które dowody Sąd uznał za wiarygodne, w jakim zakresie, a którym nie dał wiary. W efekcie z treści uzasadnienia nie wynika, jakie dowody doprowadziły Sąd do wniosku o oddaleniu powództw, jakie było przyczynienie się innych osób do niewłaściwego dysponowania funduszami gminy oraz do zaniedbań umożliwiających przekazanie środków gminnych na cele prywatne pod osłoną przekazywania ich na OSP, w tym przyczynienie się kierownika jednostki, czyli Wójta. Zdaniem apelujących subsumpcja stanu faktycznego została dokonana przez Sąd Rejonowy w sposób pobieżny i nieprawidłowy, co wynika m.in. z niewyodrębnienia naruszeń w zakresie ZFŚS, ujawnionych w sierpniu 2014 roku i złożonych w tym zakresie oświadczeń powódek względem naruszeń ujawnionych w urzędzie w grudniu 2014 r. i styczniu 2015 r., do których to przedmiotowe oświadczenia nie mogą mieć zastosowania. W efekcie nie było podstaw do przyjęcia, iż określone okoliczności faktyczne sprawy, dotyczące posiadania przez powódki wiedzy na temat wydatkowania środków bez dokumentów źródłowych zostały przez nie przyznane, skoro w rzeczywistości powódki jedynie „słyszały" o braku dokumentów, ale dotyczyło to pożyczek z ZFŚS a nie zarzutów przedstawionych w sposób ogólny w rozwiązaniu umów o pracę. Dalej pełnomocnik apelujących zaznaczyła, że przyczyny rozwiązania obu umów o pracę zostały ujęte w sposób ogólnikowy, bez podania okoliczności naruszenia oraz obowiązków, jakie w tym zakresie powódki naruszyły w 2009 roku a do tego pozwany nie wykazał, że naruszone obowiązki miały charakter podstawowy. Zdaniem skarżących można przyjąć, że pozwany, jako pracodawca, niejako przeniósł na Sąd i na toczący się proces całość podania przyczyn rozwiązania umów a dopiero w toku procesu uaktywnił swoje działania i sprecyzował, na czym mogło jego zdaniem polegać naruszenie; do tego przedstawiał coraz to nowe obszerne materiały finansowe, bez rzeczowej analizy, jakie okoliczności mają one udowadniać. W uzasadnieniu zarzutów apelacji podniesiono także, że Sąd I instancji przyjmując dokumenty finansowe przedstawiane przez pozwanego nie poddał ich wnikliwej ocenie przez co nie wyprowadził z ich analizy kompleksowego wniosku. Przyjmując nie podpisane kopie przelewów oraz Instrukcję Obiegu Dokumentów, który dokument nie był podpisany i parafowany na każdej stronie Sąd a quo nie wyjaśnił, czy Instrukcja ta istniała i obowiązywała przed składaniem odpowiedzi na pozew. Według pełnomocnika skarżących nieprzeprowadzenie przez Sąd Rejonowy wnikliwej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego doprowadziło do błędnego wniosku o szczególnej roli powódek w pracy Urzędu jako osób, od których „winno wymagać się w zakresie wykonywanych obowiązków pracowniczych wyższych standardów i szczególnej ostrożności", „ podwyższonej staranności, a co najmniej wzmożonej czujności" . W opinii pełnomocnika apelujących Sąd Rejonowy nie odniósł się do roli i odpowiedzialności poszczególnych pracowników w procesie obiegu dokumentów w pozwanym Urzędzie Gminy, gdzie właściwa kontrola była dokonywana przez Skarbnika i Wójta, a bez ich podpisów żaden przelew nie mógłby zostać zrealizowany.

Pełnomocnik skarżących podniosła dalej, iż Sąd Rejonowy akcentując naganność procederu, którego skutkiem była defraudacja środków publicznych w kwocie około 400.000 zł nie podjął analizy mechanizmu, który doprowadzał do realizacji takiej ilości przelewów i przyczynienia się Wójta oraz jego zastępcy do wydatkowania środków pieniężnych w tak znacznej wysokości poprzez niewystarczającą pieczę kierownika jednostki nad jej finansami, wyrażającą się w braku kontroli podpisywanych.

Zdaniem pełnomocnika apelujących Sąd Rejonowy dokonał błędnej interpretacji upoważnienia do zastępowania Skarbnika , jakim dysponowała powódka C. poprzez pominięcie zakresu tego upoważnienia, które w rzeczywistości ograniczone zostało do nieobecności, trwającej co najmniej 30 dni kalendarzowych. Pozwany w istocie opierał swoje wywody na dokumentach niepodpisanych, co do których nie potwierdzono zaznajomienia się z nimi przez powódki, jak też nie przedstawił Sądowi Rejonowemu kopii przelewów z 2009 roku, które były składane do banku, i na których są podpisy Wójta i Skarbnika, a które znajdują się też w sprawie karnej, a tak zebrany materiał Sąd Rejonowy ocenił jako przemawiający za oddaleniem powództw.

Pełnomocnik powódek wskazała także na wystąpienie przez nią o zobowiązanie pozwanego do podania sposobu wyliczenia wysokości ewentualnego odszkodowania powódek w wysokości wynagrodzenia za okres trzech miesięcy a mimo to Sąd Rejonowy nie podjął działań zmierzających do ustalenia tej wartości, przez co wywołał u powódek przeświadczenie o wyrokowaniu jeszcze przed zasadnym zamknięciem rozprawy.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja A. M. jak i apelacje B. J. i M. C. nie zasługują na uwzględnienie, bowiem orzeczenie Sądu Rejonowego jest prawidłowe i znajduje oparcie zarówno w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, jak i w obowiązujących przepisach prawa. Sąd Okręgowy w pełni aprobuje ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji i przyjmuje je jako własne. Podziela również wywody prawne zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie znajdując żadnych podstaw do jego zmiany bądź uchylenia.

Pełnomocnik A. M. podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego – art. 52 § 2 k.p. wskazał, iż pozwany już w sierpniu 2014 r. wiedział o nieprawidłowościach w dysponowaniu środkami finansowymi przez Skarbnika Gminy, zatem składając oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia w styczniu 2015 r. przekroczył określony w tym przepisie termin jednego miesiąca na rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 § 1 k.p. W świetle niekwestionowanych ustaleń faktycznych, w sierpniu 2014 r. Wójt Gminy L. powziął wiedzę o nieuprawnionym wydatkowaniu środków pieniężnych z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych i budżetu gminy w wysokości około 120.000 zł i okoliczność ta stanowiła podstawę do ukarania m.in. A. M. karą porządkową nagany. Tymczasem nieprawidłowości w zakresie klasyfikacji wydatków oraz ewidencjonowania wydatku w oparciu o polecenie księgowania nie zaś dokument źródłowy, jakie miały miejsce w ciągu 2009 r., zostały ujawnione w wyniku przeprowadzenia w grudniu 2014 r. przez głównego księgowego analizy ewidencji księgowej prowadzonej w Urzędzie Gminy L. w latach 2009-2013; jej wynikiem była notatka służbowa sporządzona w dniu 31 grudnia 2014 r. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 lipca 2009 r. I PK 44/09 LEX nr 548915, bieg miesięcznego terminu z art. 52 § 2 k.p. rozpoczyna się dopiero od chwili, w której pracodawca uzyskał w dostatecznym stopniu wiarygodne informacje uzasadniające jego przekonanie, że pracownik dopuścił się czynu nagannego w stopniu usprawiedliwiającym niezwłoczne rozwiązanie umowy o pracę, czyli od zakończenia, podjętego niezwłocznie i sprawnie przeprowadzonego, wewnętrznego postępowania, sprawdzającego uzyskane przez pracodawcę wiadomości o niewłaściwym zachowaniu pracownika. W realiach rozpoznawanej sprawy takie informacje pracodawca uzyskał dopiero po zapoznaniu się z notatką głównego księgowego sporządzoną w dniu 31 grudnia 2014 r., zatem oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia złożone A. M. w dniu 8 stycznia 2015 r. bez wątpienia mieściło się w miesięcznym terminie, określonym w art. 52 § 2 k.p.

W ocenie Sądu Okręgowego nie jest także uzasadniony zarzut pełnomocnika A. M. naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 291 § 1 i 2 k.p. poprzez niezastosowanie tych przepisów w sytuacji, kiedy zachowania powódki mające charakter naruszający podstawowe obowiązki pracownicze miały miejsce w 2009 r., zaś wyciągnięcie z nich przez pracodawcę konsekwencji w postaci rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia nastąpiło w 2015 r., a więc po upływie 3 – letniego okresu przedawnienia, przewidzianego w powołanym przepisie Kodeksu pracy. Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu apelacji należy podnieść, że przedmiotem przedawnienia w prawie pracy są roszczenia każdej ze stron stosunku pracy. W oparciu o powyższe unormowanie przedawnieniu ulegają zarówno roszczenia majątkowe jak i niemajątkowe. Stanowisko apelującej, iż termin przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy – analogicznie jak miesięczny termin wynikający z art. 52 § 2 k.p. - ma charakter prekluzyjny i po jego upływie pracodawca traci prawo do zwolnienia bez wypowiedzenia pracownika nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących przepisach prawa. Gdyby ustawodawca uzależnił możliwość rozwiązania stosunku pracy od upływu oznaczonego czasu od zaistnienia zdarzenia, które warunkuje taką czynność pracodawcy, to niewątpliwie umieściłby tę okoliczność w katalogu negatywnych przesłanek, niweczących skuteczność rozwiązania stosunku pracy w tym trybie. Stąd też powołanie się przez skarżącą na naruszenie prawa materialnego – art. 291 § 1 i 2 k.p. należy uznać za pozbawione uzasadniony podstaw a przez to za bezskuteczne.

Przed odniesieniem się do pozostałych zarzutów naruszenia prawa materialnego, zawartych w obydwóch apelacjach, należy w pierwszej kolejności rozważyć zarzuty formalne, ponieważ ich wynik determinował zaproponowaną przez Sąd meriti ocenę prawną. Zarówno w apelacji A. M. jak i w apelacji B. J. i M. C. podniesiono, iż oświadczenia pracodawcy o rozwiązaniu umów o pracę miały charakter ogólnikowy, niejasny, a przez to uniemożliwiały zidentyfikowanie ich z konkretnymi naruszeniami. Zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem judykatury, pracodawca nie narusza przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę za wypowiedzeniem - w zakresie sposobu określenia przyczyny wypowiedzenia (art. 30 § 4 k.p.) - wówczas, gdy pracownik jest świadomy tego, z jakich powodów pracodawca zdecydował się na zakończenie z nim współpracy (tak SN w wyroku z dnia 5 marca 2015 r. III PK 109/14 LEX nr 1666025). Podobnie w wyroku z dnia 28 października 2014 r. II PK 298/13 LEX nr 1552144 Sąd Najwyższy stwierdził, że art. 30 § 4 k.p. dopuszcza różne sposoby określenia przyczyny rozwiązania umowy o pracę, a jej konkretność ocenia się z uwzględnieniem innych znanych pracownikowi okoliczności uściślających tę przyczynę. Istotne jest, aby z oświadczenia pracodawcy wynikało w sposób niebudzący wątpliwości, co jest istotą zarzutu stawianego pracownikowi i usprawiedliwiającego rozwiązanie z nim stosunku pracy. Natomiast konkretyzacja przyczyny, wskazanie konkretnego zdarzenia lub ciągu zdarzeń, konkretnego zachowania pracownika, z którymi ten zarzut się łączy, może nastąpić poprzez szczegółowe określenie tego zdarzenia (zachowania) w treści oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę lub wynikać ze znanych pracownikowi okoliczności wiążących się w sposób niebudzący wątpliwości z podaną przez pracodawcę przyczyną rozwiązania umowy o pracę. Inaczej rzecz ujmując, przyczyna rozwiązania umowy o pracę może być sformułowana w piśmie pracodawcy w sposób uogólniony, jeżeli okoliczności zakończenia stosunku pracy są znane pracownikowi. Taka zaś sytuacja niewątpliwie wystąpiła w stanie faktycznym ustalonym w rozpoznawanej sprawie. Sąd Rejonowy w uzasadnieniu orzeczenia podkreślił, iż wszystkie trzy powódki wiedziały o dysponowaniu środkami bez wymaganych dokumentów, a na tę okoliczność złożyły stosowne oświadczenia. Oświadczenia te dotyczyły co prawda kwestii związanych w ujawnionymi nieprawidłowościami w zakresie wydatkowania środków ZFŚŚ, jednak sposób działania – a ściślej zaniechania powódek – był taki sam, jak w zakresie uchybień, związanych z wydatkowaniem środków Gminy w ciągu 2009 r. W okolicznościach niniejszej sprawy nie sposób jest zatem przyjąć, iż powódki z racji zajmowanych stanowisk w Urzędzie Gminy L. nie miały wiedzy o wynikach kontroli, przeprowadzonej przez Główną Księgową i wynikających z niej wnioskach, w tym w zakresie dotyczącym naruszenia obowiązków pracowniczych przez każdą z powódek.

Zdaniem Sądu Okręgowego nie można również podzielić zarzutu apelacji podnoszącego, iż Sąd Rejonowy bezpodstawnie przypisał powódkom obowiązek wykonywania pracy w sposób wskazujący na wyższe standardy, szczególną ostrożność czy też wzmożoną czujność. Powyższe stwierdzenie Sądu meriti należy bowiem intepretować w aspekcie zasad, obowiązujących wszystkich pracowników, których obowiązki związane są z gospodarowaniem środkami publicznymi, nie zaś jako dotyczących akurat powódek na tle innych pracowników pozwanego Urzędu Gminy. Właściwe wypełnianie przez pracowników jednostki organizacyjnej, której przedmiotem działania są sprawy budżetowe i finansowe, swoich obowiązków pracowniczych, ma na celu m.in. zapobieżenie sytuacjom, mogącym doprowadzić do sprzeniewierzenia się środków publicznych. W obydwóch apelacjach wskazywano też na pominięcie przez Sąd Rejonowy roli kierownika jednostki jako osoby podejmującej wraz ze skarbnikiem gminy decyzje o przelewaniu konkretnych sum ze środków budżetowych gminy. Należy w tym miejscu podkreślić, iż rolą Sądu Rejonowego nie było ustalanie, czy i kto personalnie – obok skarbnika gminy - ponosi odpowiedzialność za dokonanie zaboru w celu przywłaszczenia środków finansowych gminy, ale czy powódki dopuściły się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, a przez to czy rozwiązanie z nimi stosunków pracy z tej przyczyny było zgodne z prawem. Wbrew zarzutowi apelacji powódek M. C. i B. J. nie można Sądowi meriti przypisać dokonania oceny materiału dowodowego z pominięciem istotnej jego części, tj. dokumentów w postaci przelewów dokonywanych w 2009 roku, zasad ich wystawiania i podpisywania, z których miało wynikać, że powódki nie miały żadnego wpływu na podejmowanie ostatecznej decyzji co do wykonania przelewów, które należały do kierownika jednostki i skarbnika. W tym miejscu koniecznym jest ponowne przypomnienie przedmiotu postępowania, który zakreślony został przyczynami rozwiązania z powódkami umów o pracę. Otóż pracodawca nie zarzucił żadnej z powódek bezprawnego bądź nieuzasadnionego wydatkowania środków finansowych gminy, ale dokonywanie księgowań zdarzeń bez wymaganych dokumentów jak też nierzetelne prowadzenie ksiąg (w stosunku do A. M. i B. J.), brak nadzoru ze strony M. C., przez co dochodziło do podawania w księgach rachunkowych Urzędu Gminy L. nierzetelnych danych, wspólny zarzut dotyczył niepowiadomienia kierownika jednostki o brakujących dokumentach. Sąd Rejonowy w swoich ustaleniach nie przyjmował w sposób nie mający oparcia w materiale dowodowym, iż powódki uczestniczyły w podejmowaniu decyzji o wydatkowaniu środków publicznych, ale potwierdził, iż zaniechania ze strony powódek, opisane w oświadczeniach o rozwiązaniu umów o pracę, w rzeczywistości miały miejsce. W efekcie nie było potrzeby, aby strona pozwana przedstawiała Sądowi Rejonowemu kopie przelewów z 2009 roku, które były składane do banku, i na których są podpisy Wójta i Skarbnika w sytuacji, kiedy okoliczność związana z podpisywaniem tych przelewów przez ww. osoby nie była sporna. Pełnomocnik M. C. i B. J. podnosiła w apelacji, iż Sąd Rejonowy oparł ustalenia dotyczące pragmatyki służbowej obowiązującej powódki m.in. o instrukcję obiegu dokumentów pomimo tego, iż brak jest dowodów, że istniała ona i obowiązywała przed składaniem odpowiedzi na pozew a przy tym nie wyjaśniono, w jaki sposób pracownicy mogli się z nią zapoznać. Odnosząc się do tej treści zarzutu wypada podnieść, iż w toku postępowania przed Sądem I instancji powódki nie dowodziły, iż rzeczona instrukcja jest dokumentem im nieznanym, o którego istnieniu dowiedziały się dopiero na etapie postępowania sądowego. Co znamienne, A. M. wprost w swojej apelacji przyznała, iż miała świadomość tego, iż winna stosować się do przedmiotowej instrukcji. Nie sposób byłoby zatem przyjąć, iż dokument ten był znany tylko niektórym pracownikom tego samego działu w sytuacji, kiedy regulował on zasady postępowania każdego z nich. Wbrew zarzutom apelacji Sąd Rejonowy nie dokonał błędnej oceny upoważnienia M. C. do zastępowania skarbnika gminy w czasie jej nieobecności spowodowanej urlopem, chorobą, podróżą służbową oraz innymi przyczynami losowymi. Z zacytowanego w apelacji dokumentu wynika, iż granica 30 dni nieobecności skarbnika dotyczyła tylko spraw dotyczących gospodarki inwestycyjnej oraz kierowania sprawami Referatu Budżetu i Finansów. Takie ograniczenie czasowe nie dotyczyło natomiast finansowo-księgowej realizacji zadań bieżących gminy. Właśnie w ramach realizacji takich zadań M. C. dopuściła się naruszeń swoich obowiązków pracowniczych polegających na niedopełnieniu obowiązków służbowych poprzez m.in. brak nadzoru, przez co dochodziło do podawania w księgach rachunkowych Urzędu Gminy L. nierzetelnych danych.

W ocenie Sądu Okręgowego w oparciu o materiał dowodowy zebrany w sprawie nie można podzielić zawartych w apelacji A. M. twierdzeń, jakoby powódka dołożyła należytej staranności, domagając się od Skarbnika Gminy dokumentów źródłowych do księgowania przelewów już dokonanych a jej nalegania były zbywane pouczeniami o obowiązku wykonywania poleceń przełożonych. Niezależnie od faktu, iż okoliczność ta oparta jest niemal wyłącznie o same zeznania powódek, to trudno byłoby przyjąć, iż takie zachowanie winno być uznane za nienaganne z punktu widzenia należytego wypełniania obowiązków służbowych. Jeżeli A. M. miała świadomość bezprawności poleceń wydawanych jej przez bezpośredniego przełożonego, to nie wątpliwie winna zgłosić ten problem kierownikowi jednostki, a nie biernie oczekiwać na dalszy bieg wydarzeń. Zdaniem Sądu Okręgowego nie jest w pełni zrozumiały zarzut apelacji M. C. i B. J., wskazujący na zamknięcie przez Sąd Rejonowy rozprawy pomimo nieprzeprowadzenia dowodu mającego dla ostatecznego rozstrzygnięcia istotne znaczenia, a mianowicie niewyjaśnienie wartości przedmiotu sporu w sytuacji, gdyby powództwo było uwzględnione i Sąd uznał za stosowne, ze względu na okoliczności, zasądzenie odszkodowania. Otóż w aktach IV P 14/15 (k.9) znajduje się zaświadczenie Urzędu Gminy w L., określające miesięczne wynagrodzenie B. J. liczone jak ekwiwalent urlop wypoczynkowy za październik, listopad i grudzień 2014 r. Zaświadczenie o takiej samej treści a dotyczące M. C. znajduje się na k. 9 akt IV P 13/15. W sytuacji, kiedy merytorycznie wartości podane w tych zaświadczeniach nie były kwestionowane, nie sposób byłoby przyjąć, aby Sąd meriti nie miał faktycznych podstaw do zasądzenia odszkodowania w miejsce przywrócenia do pracy.

Reasumując ocenę zarzutów natury procesowej, zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy przeprowadził postępowanie dowodowe rzetelnie i wnikliwie, prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy a swe ustalenia oparł na należycie zgromadzonym materiale dowodowym Przedstawiając szczegółową motywację dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i właściwej subsumcji prawnej. Stąd też Sąd Okręgowy podzielając ustalenia Sądu I instancji nie stwierdził przy tym naruszenia przez Sąd Rejonowy prawa materialnego, w związku z czym poparł rozważania Sądu Rejonowego również w zakresie przyjętych przez niego podstaw prawnych orzeczenia. W ocenie Sądu Okręgowego, materiał sprawy, oceniony logicznie, pozwala na przyjęcie, iż zarzuty stawiane powódkom w oświadczeniach pracodawcy o rozwiązaniu stosunków pracy w trybie natychmiastowym, stanowiły dostateczną podstawę ich złożenia. Zarzucane im zachowania stanowiły bowiem ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych noszące znamiona rażącego niedbalstwa, przez co rozwiązanie stosunków pracy w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. było zatem usprawiedliwione okolicznościami. Podkreślenia wymaga, iż konsekwencją bezprawnego i zawinionego zachowania pracownika nie musi być rzeczywista szkoda albo utrata spodziewanych korzyści. Wystarczy, że na tle obiektywnie istniejących okoliczności zaistniało potencjalne, choć skonkretyzowane zagrożenie dla niezakłóconego funkcjonowania pracodawcy. Dlatego jeszcze raz wypada zaznaczyć, iż pracodawca nie przypisał powódkom działania, mającego na celu doprowadzenie do zaboru mienia, ale niedopełnienie tych obowiązków pracowniczych, które - w razie ich prawidłowego wypełniania – mogły zapobiec bądź przynajmniej doprowadzić do wcześniejszego wykrycia przestępczego procederu, realizowanego przez skarbnika gminy. Zgodnie z art. 52 § 1 pkt 1 k.p. pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia przez pracownika jego podstawowych obowiązków. Warunkiem rozwiązania umowy w tym trybie jest zatem bezprawność działania pracownika, rozumiana jako jego zachowanie naruszające objęte treścią stosunku pracy obowiązki o charakterze podstawowym, które spowodowało zagrożenie lub naruszenie interesów pracodawcy bądź naraziło go na szkodę. Ocena, czy dane naruszenie obowiązku jest ciężkie, zależy od okoliczności indywidualnego przypadku i winna uwzględniać zakres winy pracownika polegającej na jego złej woli wyrażającej się w umyślności lub rażącym niedbalstwie. W konsekwencji przesłankę rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. stanowić może jedynie takie zachowanie pracownika, któremu można przypisać znaczny stopień winy (natężenia złej woli) w naruszeniu obowiązku pracowniczego o podstawowym charakterze. Zgodnie z poglądem utrwalonym zarówno w nauce prawa pracy, jak i orzecznictwie w pojęciu „ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych” mieszczą się trzy elementy. Są to: bezprawność zachowania pracownika (naruszenie podstawowego obowiązku pracowniczego), naruszenie albo zagrożenie interesów pracodawcy, a także zawinienie obejmujące zarówno winę umyślną, jak i rażące niedbalstwo. Rażące niedbalstwo to rażące niedołożenie staranności wymaganej od pracownika. Wina w tej postaci może obejmować zachowania lekkomyślne, gdy pracownik przewiduje, że swoim zachowaniem uchybi obowiązkowi, ale bezpodstawnie przypuszcza, że do tego nie dojdzie oraz przypadki niedbalstwa, polegającego na tym, że pracownik nie przewidział, że swoim zachowaniem naruszy obowiązek, ale mógł i powinien był to przewidzieć ( por. wyrok z dnia 14 lutego 2002 r., I PKN 850/00, LEX nr 560530). Natomiast wina umyślna wyraża się w tym, że pracownik chce przez swoje zachowanie wyrządzić szkodę pracodawcy lub co najmniej świadomie się na to godzi.

Mając powyższe na uwadze na gruncie niniejszej sprawy nawet jeżeli nie można w świetle zebranego materiału dowodowego przyjąć umyślności działania apelujących na szkodę strony pozwanej, to jednak można przypisać im rażące niedbalstwo i dlatego apelacje nie zasługiwały na uwzględnienie. Bez jakichkolwiek wątpliwości należy stwierdzić, że przyczyny wskazane powódkom w pismach rozwiązujących umowy o pracę bez wypowiedzenia były przyczynami prawdziwymi, która uzasadniały przypisane powódkom ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

W myśl art. 100 § 1 k.p. podstawowe znaczenie w strukturze obowiązków pracowniczych ma sumienność i staranność wykonywania pracy. Niewątpliwym jest natomiast, że działanie powódek polegające na dokonywaniu księgowań zdarzeń bez wymaganych dokumentów, braku nadzoru, skutkującym podawaniem w księgach rachunkowych nierzetelnych danych i niepowiadamianiu o tych faktach kierownika jednostki pozostawało w sprzeczności z obowiązkiem sumiennego i starannego wykonywania pracy i dbałości o dobro zakładu pracy, co stanowiło także naruszenie interesów pracodawcy.

Mając powyższe na uwadze, Sąd II instancji doszedł do przekonania, że zarówno apelacyjne zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego art. 233 § 1 k.p.c. jak i prawa materialnego art.52 § 1 pkt. l k.p poprzez uznanie, iż powódki dopuściły się ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych w postaci rażącego niedbalstwa w tej części nie zasługiwały na uwzględnienie. Z tych też względów, Sąd Okręgowy zgodnie z treścią art. 385 k.p.c. oddalił apelacje powódek jako bezzasadne.

O zwrocie kosztów zastępstwa procesowego za II instancję orzeczono zgodnie z art. 98 k.p.c. a także § 12 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 11 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. 2013 r., poz. 490 j.t. ze zm.).