Wyrok SA w Białymstoku z 4 listopada 2016 r. w sprawie o zapłatę.

Teza Zgodnie z art. 381 k.p.c. sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba, że potrzeba powołania się na nie wynikła później.
Data orzeczenia 4 listopada 2016
Data uprawomocnienia 4 listopada 2016
Sąd Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny
Przewodniczący Dariusz Małkiński
Tagi Odszkodowanie Dobra osobiste
Podstawa Prawna 448kc 23kc 34kc 24kc 448kc 194kpc 448kc 415kc 381kpc 227kpc 328kpc 233kpc 366kpc 365kpc 102kpc 385kpc 102koszty-sadowe-w-sprawach-cywilnych

Rozstrzygnięcie
Sąd

Sygn. akt I A Ca 466/16


WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 listopada 2016 r.


Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny


w składzie:


Przewodniczący


:


SSA Dariusz Małkiński


Sędziowie


:


SA Elżbieta Borowska (spr.)


SA Beata Wojtasiak


Protokolant


:


Iwona Zakrzewska


po rozpoznaniu w dniu 4 listopada 2016 r. w Białymstoku


na rozprawie


sprawy z powództwa A. A. (1)


przeciwko A. A. (2) i K. A. (1)


o zapłatę


na skutek apelacji powoda


od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie


z dnia 5 kwietnia 2016 r. sygn. akt I C 279/15


I.  oddala apelację;


II.  zasądza od powoda na rzecz pozwanych kwotę 1.000 (jeden tysiąc) zł tytułem zwrotu kosztów procesu w instancji odwoławczej, odstępując od obciążania powoda tymi kosztami w pozostałym zakresie.


(...)


UZASADNIENIE


Powód A. A. (1) po rozszerzeniu powództwa wniósł ostatecznie o zasądzenie od pozwanych K. A. (1), A. A. (2) oraz K. A. (2) kwoty 227.389 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę, jaką poniósł wskutek oszukańczych działań i zaniechań pozwanych podjętych przez nich wspólnie i w porozumieniu. Krzywda według powoda polega na braku zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych powoda, który faktycznie mógłby nabyć mieszkanie, gdyby pozwani wywiązali się ze swych wcześniejszych, a czynionych wobec powoda obietnic.


Pozwani K. A. (1) i A. A. (2) wnieśli o oddalenie powództwa zaprzeczając, by do jakichkolwiek wiążących uzgodnień pomiędzy stronami dochodziło. Niezależnie od tego podnieśli zarzut przedawnienia żądania.


Postępowanie wobec pozwanej K. A. (2) zostało umorzone wskutek cofnięcia powództwa.


Wyrokiem z dnia 5 kwietnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie oddalił powództwo.


Powyższe rozstrzygnięcie zapadło o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne.


Postanowieniem z dnia 19 listopada 2003 r. Sąd Rejonowy w Olsztynie dokonał podziału majątku wspólnego powoda oraz pozwanej K. A. (1) w ten sposób, że wchodzące w skład tego majątku spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu o wartości 62.920 zł przyznał pozwanej, zaś na rzecz powoda zasądził od niej kwotę 49.561,10 zł płatną 3 rocznych ratach od 30 czerwca 2004 r do 30 czerwca 2006 r. Pozwana wywiązała się ze swych zobowiązań, spłacając, powoda w pełnym zakresie.


W toku postępowania o podział majątku wspólnego Sąd rozliczył nakłady uczynione przez powoda z jego majątku odrębnego na majątek wspólny.


Pozwana nie uzgadniała z powodem jakichkolwiek spłat nie objętych postanowieniem o podziale majątku wspólnego, podobnie jak żadnych uzgodnień tym kierunku nie czynił pozwany A. A. (2).


Powód wytaczał przeciwko pozwanej liczne powództwa domagając się na jego rzecz dodatkowej zapłaty w ramach rozliczenia majątku wspólnego.


W jednym z orzeczeń zasądzono na jego rzecz kwotę 27.000 zł tytułem nakładu powoda na majątek odrębny pozwanej. W tym samym postępowaniu powód domagał się dodatkowej kwoty wynikającej ze zwaloryzowania kwoty zasądzonej wcześniej spłaty, jednakże żądanie w tym zakresie zostało oddalone.


W tym stanie faktyczny Sąd uznał powództwo za niezasadne.


W ocenie Sądu I instancji powód dopatrywał się swoich krzywd w zawinionym (podstępnym czy oszukańczym działaniu pozwanych) pozwanych, które to miało doprowadzić miały do sytuacji pozbawienia możliwości zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych.


Sąd odniósł się do przesłanek dochodzenia roszczeń z tytułu zadośćuczynienia (art. 448 k.c.) i naruszenia dóbr osobistych (art. 23 i 34 k.c.). Zauważył przy tym, że faktycznie pewne prawa dotyczące mieszkania jako takiego, mogą być przedmiotem roszczeń formułowanych na gruncie ochrony dóbr osobistych. Dotyczy to w szczególności miru domowego i nienaruszalności mieszkania. Przykładowo Sąd wskazał, że do naruszenia dobra osobistego, jakim jest nietykalność mieszkania, może dojść w drodze fizycznego wtargnięcia do mieszkania (domu) lub poprzez naruszenie prawa uprawnionego do określonego sposobu korzystania z niego, a także przez inne bezprawne naruszenie sfery psychicznej użytkownika mieszkania i jego stanu emocjonalnego, związanego z poczuciem bezpieczeństwa wynikającym z posiadania domu, jako centrum życiowego i z przekonania, że nikt bezpodstawnie nie tylko tam nie wtargnie, lecz także nie zakwestionuje jego prawa do domu.


W przedmiotowej sprawie, mimo otwartego katalogu dóbr osobistych, nie sposób uznać, iż powodowi przysługuje roszczenie w oparciu o wskazaną przez niego podstawę faktyczną. Sąd podkreślił, że w istocie powód nie żądał ochrony prawa do mieszkania, lecz zarzucał pozwanym, że z przyczyn leżących po ich stronie, prawa do mieszkania nie mógł uzyskać na drodze przez niego wskazanej (tj. w drodze nabycia). W konsekwencji brak było podstaw do uznania, że doszło ze strony pozwanych do naruszenia dóbr osobistych powoda jedynie wskutek powstania sytuacji majątkowej, uniemożliwiającej nabycie przez niego własności lokalu dla własnych potrzeb.


Sąd przypomniał, że na gruncie art. 24 k.c. to powodzie spoczywał obowiązek udowodnienia, że pozwani naruszyli jego dobra osobiste. Na nich zaś spoczywałby ewentualny obowiązek udowodnienia, że ich działania naruszające dobra osobiste powoda nie były bezprawne.


Takich dowodów powód zdaniem Sądu I instancji nie zaoferował. Nie wykazał zatem, że na skutek bezprawnych działań pozwanych doszło do naruszenia jego dóbr osobistych, oraz aby takie naruszenia wywołały u niego poczucie krzywdy w rozumieniu art. 448 k.c.


Sąd podjął również rozważania (mając na uwadze podstawę faktyczną żądania), czy pozwani swym zawinionym działaniem nie spowodowali szkody w majątku powoda polegającej na niemożności osiągnięcia oczekiwanego stanu majątkowego w postaci posiadania czy pozyskania własnej nieruchomości lokalowej, co rodziłoby roszczenie o charakterze odszkodowawczym.


W oparciu o zgromadzony materiał dowodowy Sąd uznał, że nie sposób takiego roszczenia wobec pozwanych skutecznie skonstruować. Na podstawie dowodu z przesłuchania stron na okoliczność ewentualnych ustaleń stron i ich niedotrzymania bądź jakichkolwiek innych zawinionych zachowań strony pozwanej, nie udało się wyprowadzić oczekiwanego przez powoda procesowego skutku.


Sąd wskazał przy tym, że pozwanym nie sposób przypisać jakiegokolwiek działania nie tylko ukierunkowanego na spowodowanie szkody u powoda, lecz nawet działania cechującego się lżejszymi formami winy (np. niedbalstwem), które mogłoby wywołać szkodę opisywaną przez powoda. Nie działali oni zdaniem Sądu „wspólnie i w porozumieniu”. Nie działali świadomie na szkodę powoda, gdyż nie mieli po temu motywu ani finansowego, ani osobistego. Z dowodów wynika również, relacje pozwanego syna z ojcem można przynajmniej określić jako neutralne.


Również po stronie pozwanych Sąd nie dopatrzył się zaniechania, które miałoby wpływ na sytuację finansową, w jakiej znalazł się powód. Sąd wskazał przy tym na inne sprawy toczące się z udziałem powoda, w których to wszechstronnie wyjaśniono kwestię braku uzgodnień pomiędzy pozwaną a powodem, jako ewentualnej podstawy dla dochodzenia roszczeń w zasadzie tożsamych względem sprawy niniejszej, gdzie jednoznacznie ustalono, iż do ustnych uzgodnień pomiędzy byłymi małżonkami tj. powodem i pozwaną dotyczącą dodatkowej dopłaty z tytułu podziału majątku, nie doszło (prawomocny wyrok w sprawie I C 76/13 Sądu Rejonowego w Olsztynie). Sąd I instancji z uwagi na to, że roszczenie w sprawie niniejszej wywodzone było innych podstaw, niż umowa stron, nie odrzucił pozwu, rozpoznając sprawę merytorycznie.


Sąd Okręgowy również nie dopatrzył się po stronie powoda szkody rozumianej zarówno jako uszczerbek, jak też jako utracone korzyści. Wskazał Sąd przy tym, że jeśli powód zmierzał nabyć mieszkanie ze środków pochodzących ze spłaty a na przeszkodzie temu, stanął wzrost cen nieruchomości, nie sposób, przypisywać z tego tytułu winy pozwanym, jak też przyjąć, iż zachodzi normalny adekwatny związek przyczynowy pomiędzy zaistniałą sytuacją a faktem finansowej niemożności osiągnięcia zamierzonego przez powoda celu. Dlatego też powództwo o zapłatę równowartości mieszkania nie mogło być uwzględnione.


Sąd również odniósł się do innych nie wskazywanych wprost przez powoda żądań. Kwestia zwrotu pożyczek, czy też przesunięć finansowych była przedmiotem roszczeń w innych sprawach wytoczonych przez powoda. Podobna sytuacja dotyczy kwestii nakładów na mieszkanie, sprawy dotyczącej zniszczenia lub korzystania z mebli przyznanych powodowi. Również niezasadne okazało się roszczenie dotyczące zwrotu pożyczki udzielonej pozwanemu A. A. (2). Sąd przy tym nie odrzucił pozwu w tym zakresie, bowiem podstawą żądania w sprawie I C 350/12 Sądu Rejowego w O., było odwołanie darowizny, nie zaś zwrot pożyczki. Niemniej jednak Sąd I instancji uznał, że w powołanej sprawie przesądzono, iż do przekazania jakichkolwiek kwot od powoda na rzecz pozwanego nie doszło. Nadto co do pozwanego A. A. (2) Sąd nie mógł podjąć decyzji co do dopozwania w zakresie roszczeń odrębnych od „działania wspólnie i w porozumieniu” na szkodę powoda, bowiem sprzeciwiałaby się temu instytucja „dopozwania” przewidująca takowe jedynie w razie sytuacji, gdy przeciwko jeszcze innej osobie powództwo mogłoby być wytoczone „o to samo roszczenie” (§ 3 art. 194 k.p.c.)


Stąd w ocenie Sądu Okręgowego tylko w tym zakresie powództwo mogło być podmiotowo przekształcone i dalej skutecznie rozpoznawane.


Wobec powyższego, z braku podstaw z art. 448 k.c. w zw. z art. 23 k.c. i art. 24 k.c. jak i art. 415 k.c., Sąd oddalił żądanie powoda o zasądzenie zadośćuczynienia jak i innych roszczeń o charakterze odszkodowawczym.


O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł stosowanie do wyniku sprawy, uznając dodatkowo, że zachodziła szczególna podstawa do obniżenia stawki wynagrodzenia należnej pozwanemu A. A. (2), z 7.200 do 3.600 zł, gdyż spór pomiędzy nim a powodem zawiązał się po rozszerzeniu powództwa, a sprawa zakończyła się na pierwszym terminie. Na rzecz każdego z pozwanych zasądzono zatem kwoty po 3.600 zł.


Apelację od wyroku wywiódł powód zaskarżając go w całości. W jego ocenie Sąd nie wyjaśnił szczegółowo wszystkich okoliczności sprawy i w konsekwencji błędnie przyjął, że pozwani nie ponoszą winy za sytuację, w jakiej się znajduje. Zakwestionował również rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu, wskazując, że żyje w niedostatku. Z treści pisma należało wywnioskować, że wnosi o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez uwzględnienie powództwa w całości.


W odpowiedzi na apelację pozwani wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie na ich rzecz kosztów zastępstwa procesowego za instancję odwoławczą.


Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:


Apelacja jest bezzasadna.


W pierwszej kolejności przypomnienia wymaga, że Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę i orzeka na podstawie materiału dowodowego zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym z uwzględnieniem ograniczeń wynikających z jego prekluzji. Zgodnie z art. 381 k.p.c. sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba, że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Powód po pierwsze miał swobodę zgłaszania wniosków dowodowych przed sądem pierwszej instancji. Nadto przedmiotem wniosku dowodowego z dnia 24 maja 2016 r. były akta wszystkich spraw cywilnych, w których powód brał udział. Dowód ten zmierzał do wykazania okoliczności nieistotnych dla rozstrzygnięcia, przez co nie odniesienie się przez Sąd Okręgowy do tych wniosków dowodowych nie mogło mieć wpływu na wynik sprawy, skoro przedmiotem dowodu są jedynie fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.). W konsekwencji również Sąd Apelacyjny nie znalazł uzasadnionych podstaw do uwzględnienia tak sformułowanego wniosku i nie podzielił też słuszności stawianych na tym tle zarzutów. Zatem jego wniosek dowodowy zgłoszony w postępowaniu apelacyjnym nie został uwzględniony.


Sąd Apelacyjny uznał, że poczynione w toku postępowania ustalenia faktyczne, są prawidłowe, dlatego też Sąd Apelacyjny akceptując je, uznaje je za własne. Podziela też ocenę prawną zaprezentowana przez Sąd Okręgowy w motywach wyroku.


Powód kwestionując sposób sporządzenia uzasadnienia zarzucał naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. W orzecznictwie utrwalony jest pogląd, iż sporządzenie uzasadnienia w sposób nie w pełni odpowiadający stawianym mu wymaganiom może stanowić usprawiedliwioną podstawę zaskarżenia jedynie wtedy, gdy przedstawione w nim motywy nie pozwalają na przeprowadzenie kontroli zaskarżonego orzeczenia z uwagi na brak wszystkich koniecznych elementów lub inne kardynalne braki. Chodzi o sytuację, gdy treść uzasadnienia orzeczenia uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania wyroku. Tylko, bowiem w takim przypadku uchybienie art. 328 § 2 k.p.c. może być uznane za mogące mieć wpływ na wynik sprawy. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku w żadnym razie nie jest dotknięte tego rodzaju brakami i jego kontrola nie nastręczała trudności.


Oceniając zaś wiarygodność przeprowadzonych dowodów Sąd Okręgowy nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów określonych przepisem art. 233 § 1 k.p.c. Za chybione należało uznać zarzuty apelującego dotyczące prawidłowości poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 czerwca 1999 r. (sygn. akt II UKN 685/98) ramy swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Błąd w ustaleniach faktycznych następuje, gdy zachodzi dysharmonia pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie a konkluzją, do której dochodzi sąd na skutek przeinaczenia dowodu oraz wszelkich wypadków wadliwości wynikających z naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten byłby naruszony, gdy ocena materiału dowodowego koliduje z zasadami doświadczenia życiowego lub regułami logicznego wnioskowania. Tak rozumianego zarzutu sprzeczności ustaleń Sądu z treścią materiału dowodowego Sądowi pierwszej instancji w niniejszej sprawie, skutecznie zarzucić nie można.


W oparciu o dowody zgromadzone w sprawie nie sposób uznać, że pozwani naruszyli dobra osobiste powoda bądź wyrządzili mu szkodę swoim zawinionym zachowaniem. Powód konstruując swoje roszczenia w niniejszej sprawie odwołuje się do ustnych uzgodnień pomiędzy nim a pozwaną dotyczących dodatkowej spłaty z tytułu podziału majątku dorobkowego, ponad kwotę zasądzaną prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 19 listopada 2003 r. w sprawie I Ns 1477/0. W związku z tak sformułowaną podstawą faktyczną pozwu, podkreślić należy, iż w sprawie I C 76/13 Sądu Rejonowego w Olsztynie prawomocnym wyrokiem z dnia 28 października 2014 r. ustalono, że takiej umowy strony nie zawarły i sąd oddalił roszczenie powoda o dodatkową kwotę 60.000 zł (k. 454-458). Sąd Okręgowy, jak też Sąd Apelacyjny związani są rozstrzygnięciem oraz ustaleniami opartymi na wskazanej w tej sprawie podstawie faktycznej.


Zapadłe w postępowaniu sądowym orzeczenia korzystają zarówno z powagi rzeczy osądzonej (art. 366 k.p.c.), jak i rozszerzonej skuteczności wyroków (art. 365 k.p.c.), w zakresie tego, co było przedmiotem ich rozstrzygnięcia. Zgodnie zaś z ugruntowanym stanowiskiem Sądu Najwyższego, co do zasady mocą wiążącą i powagą rzeczy osądzonej objęta jest jedynie sentencja wyroku, a nie jej uzasadnienie. Jednakże powaga rzeczy osądzonej rozciąga się również na motywy wyroku w takich granicach, w jakich stanowią one konieczne uzupełnienie rozstrzygnięcia, niezbędne do określenia jego zakresu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2013 r., sygn. akt IV CSK 624/12).


Skoro prawomocnym wyrokiem Sąd ustalił, iż powód nie zawierał umowy z pozwaną, tym bardziej trudno uznać za uzasadnione formułowane w oparciu o tę samą podstawę faktyczną roszczenia wywodzone z deliktu lub z ochrony dóbr osobistych. W ocenie Sądu Apelacyjnego należy zatem stwierdzić, że apelacja ma charakter polemiczny, bowiem w świetle przeprowadzonej przez Sąd Okręgowy analizy dowodów i wyciągniętych z nich logicznych i zgodnych z doświadczeniem życiowym wniosków, forsuje ona li tylko alternatywną, korzystną dla powoda wersję zdarzeń, która jednak nie ma oparcia w zaoferowanym materiale dowodowym. Nadto zgodzić się również należy ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że mimo otwartego katalogu dóbr osobistych, sformułowane przez powoda żądanie nie wskazuje na naruszenie dobra osobistego. Zatem pogląd, jaki w tym zakresie wyraził Sąd Okręgowy, jest prawidłowy i apelacja nie zawiera żadnego przekonywującego argumentu mogącego go skutecznie podważyć.


Niezasadne okazały się również zarzuty skierowane wobec rozstrzygnięcia w zakresie kosztów procesu, jakie winien ponieść powód na rzecz pozwanych, co w rzeczywistości stanowi zarzut naruszenia art. 102 k.p.c. Wskazać w tym miejscu należy, że skorzystanie z art. 102 k.p.c. jest suwerennym uprawnieniem jurysdykcyjnym sądu orzekającego i do jego dyskrecjonalnej decyzji, opartej na swobodnym uznaniu, kształtowanym własnym przekonaniem oraz oceną całokształtu okoliczności sprawy, należy przesądzenie, czy wystąpił przewidziany w tym przepisie szczególnie uzasadniony wypadek, który uzasadnia odstąpienie od generalnej zasady obciążenia kosztami procesu strony przegrywającej spór (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2010 r. I PZ 2/2010 OSNCP 2011, nr 23-24, poz. 297 oraz z dnia 26 stycznia 2012 r. III CZ 10/2012 OSNC 2012, nr 7-8, poz. 98). Jeżeli sąd w sprawie nie zastosował art. 102 k.p.c. i nie odstąpił od obciążenia kosztami postępowania strony, która sprawę przegrała, postawienie sądowi skutecznego zarzutu z tego tytułu wymaga wykazania, że istniały podstawy do zastosowania tego przepisu w związku z wystąpieniem szczególnie uzasadnionego przypadku, który sąd powinien był uwzględnić. Powód nie przedstawił argumentów przekonujących, że okoliczności sprawy świadczą o wystąpieniu takiego przypadku. Dodać można jedynie, że nie może znaleźć akceptacji oczekiwanie powoda, uwolnienia go całkowicie od kosztów poniesionych przez przeciwników procesowych w sytuacji, gdy, mimo niekorzystnych dla niego wyroków sądu, nadal wytacza on kolejne sprawy wywodzące się z tych samych faktów i zdarzeń.


W konsekwencji apelacja powoda okazała się bezzasadna i Sąd Apelacyjny ją oddalił na podstawie art. 385 k.p.c.


O kosztach procesu za instancję odwoławczą Sąd Apelacyjny orzekł w oparciu o art. 102 u.k.s.c. uwzględniając wysokość dotychczas poniesionych przez powoda kosztów procesów oraz sytuację materialną w jakiej się on znajduje.


(...)

Wyszukiwarka