Zarządzenie z 26 czerwca 2019, sygn. II Ca 1031/18
Pokaż pozostałe podstawy prawne (16)
Sygn. akt II Ca 1031/18
UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 1 marca 2018 roku Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie po rozpoznaniu sprawy z wniosku Zakładu (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. z udziałem A. A. i I. A. o zasiedzenie służebności:
I. stwierdził, iż z upływem dnia 31grudnia 2008 roku Zakład (...) Sp. z o.o. w S. nabyła przez zasiedzenie służebność przesyłu na nieruchomości składającej się z działki ewidencyjnej nr (...), obręb (...) S.-D., położonej w S. przy ul. (...), Kw nr (...), której właścicielami są A. A. i I. A., polegającej na prawie wnioskodawcy do nieodpłatnego, swobodnego dostępu do pasa technicznego o szerokości 6 m (po 3 m z każdej strony osi odcinka sieci), oznaczonej na mapie znajdującej się na karcie 13 akt, stanowiącej integralną część postanowienia, jak też na prawie eksploatacji, konserwacji, usuwania awarii, modernizacji i wymiany odcinka kolektora sanitarnego „(...)” o przekroju ø1400, znajdującego się w pasie technicznym gruntu, a także zakazie budowy obiektów trwale związanych z gruntem i wieloletnich nasadzeń w pasie technicznym gruntu;
II. ustalił, że koszty postępowania każda ze stron ponosi we własnym zakresie.
Sąd Rejonowy oparł powyższe orzeczenie na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach:
A. A. i I. A. są właścicielami nieruchomości gruntowej składającej się z działki nr (...), obręb (...) S. – D., położonej przy ul. (...) w S. (Kw nr (...)) od dnia 29 grudnia 2010 roku. Działka ta została wyodrębniona wskutek podziału działek nr (...) położonych w S. w rejonie ul. (...), wchodzących w skład nieruchomości ujawnionej w księdze wieczystej nr (...), będącej współwłasnością B. B., M. R., A. K., H. W. na zasadzie wspólności łącznej wspólników spółki cywilnej (...) S.C. w S., zgodnie z decyzją Prezydenta Miasta S. z dnia 14 grudnia 2010 roku
Działki (...) wchodziły w skład nieruchomości objętej księgą wieczystą nr (...). W dniu 05 sierpnia 1964 roku Prezydium (...) Rady Narodowej w S. przyznał je na własność B. M., od dnia 31 października 1964 roku W. M., a później jego syna P. M..
Aktem notarialnym z dnia 13 czerwca 2008 roku, rep. A nr (...), P. M. przeniósł własność powyższej nieruchomości na rzecz B. B., M. R., A. K., H. W. jako wspólników spółki cywilnej (...) S.C. w S.. W treści aktu notarialnego znalazł się zapis, że do aktu notarialnego dołączono pismo Dyrektora ds. (...) Sp. Z o.o. w S. z dnia 12 marca 2008 roku dotyczące przebiegu kolektora ściekowego przez nieruchomość stanowiącą działki (...), z którego wynikało, że Prezydium (...) Rady Narodowej w S. korzystając ze szczególnego trybu wywłaszczenia przewidzianego w ustawie z dnia 12 marca 1958 roku zezwolił Miejskiemu Przedsiębiorstwu (...) w S. na wejście i położenia na nieruchomości użytkowej przez rodziców P. M. rurociągu przesyłowego kanalizacji ściekowej, zapewniając jednocześnie Miejskiemu Przedsiębiorstwu (...) przysługujące wówczas i obecnie prawo dostępu do tych przewodów i urządzeń w celu wykonywania czynności związanych z ich eksploatacją, naprawą i konserwacją. Przez działkę gruntu nr (...) przebiega kolektor sanitarny „(...)” o średnicy Ø 1400.
Kanalizacja sanitarna S. (...) powstawała od 10 października 1973 roku do 31 grudnia 1980 roku, a kolektor „(...)” został wybudowany i przekazany do eksploatacji (...) Przedsiębiorstwu (...) w S. dniu 31 grudnia 1978 roku Pierwotnie inwestorem budowy było Miejskie Przedsiębiorstwo (...) w S., zaś w dniu 30 września 1974 roku zawarta została z (...) w S. umowa cesji, na podstawie której Przedsiębiorstwo (...) scedowało na (...) prawa wynikające z umowy o budowę sieci kanalizacji zawartej z (...) Przedsiębiorstwem (...). W związku z planowaną cesją dnia 21 września 1974 roku spisany został protokół zdawczo-odbiorczy przyjęcia do nadzoru robót przy budowie kanalizacji sanitarnej S. prawobrzeżnego, w którym określono końcowy termin robót na dzień 31 grudnia 1980 roku
Kolektor sanitarny „(...)” po jego wybudowaniu przyłączono do sieci kanalizacyjnej (...) Przedsiębiorstwa (...) w S.. Kolektor od początku jego powstania ma cały czas taki sam przebieg. Usytuowany na działce uczestników znajduje się pod ziemią, brak jest na tej nieruchomości naziemnych elementów. Najbliższy widoczny element sieci kanalizacyjnej jest na działce sąsiedniej (komora rewizyjna zakończona okrągłym, żeliwnym włazem). Kolektor zbudowany jest z rur żelbetonowych posiadający komory również z tego materiału. Eksploatacja polega na cyklicznym przeglądzie poprzez otwieranie włazów do komór i poddania ocenie stopnia zanieczyszczenia oraz prawidłowości pracy. Wystarczające są przeglądy raz do roku.
Prace związane z geodezyjną obsługą budowy trwały w latach 1973-1978 roku Kolektor sanitarny został ujawniony na mapach zasadniczych po 1978 roku Był już ujawniony na mapach geodezyjnych powstałych w latach 90-tych XX wieku.
Do naprawy i konserwacji magistrali potrzebny jest pas techniczny o szerokości 6 m dla obsługi wodociągu za pomocą specjalistycznego sprzętu.
Wnioskodawca jest następcą prawnym przekształconego w dniu 2 września 1999 roku w spółkę zakładu budżetowego, który był następcą prawnym przedsiębiorstwa państwowego o nazwie (...) Przedsiębiorstwo (...) w S.. Wcześniej istniało Miejskie Przedsiębiorstwo (...) , które w dniu 30 maja 1975 roku zmieniło nazwę na (...) Przedsiębiorstwo (...). Istniało od września 1947 roku, z tym że do dnia 15 stycznia 1951 roku nosiło nazwę Miejskie Zakłady (...) w S.. Uchwałą z dnia 27 maja 1991 roku Rada Miejska w S. dokonała podziału (...) Przedsiębiorstwa (...) na Przedsiębiorstwo (...) w S. oraz Przedsiębiorstwo (...) w P., przy czym Przedsiębiorstwo (...) w S. z dniem 1 lipca 1991roku przekształcono w zakład budżetowy miasta S. pod nazwą Zakład (...) w S., który został zlikwidowany uchwałą Rady Miasta z 12 lipca 1999roku w celu zawiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością pod nazwą Zakład (...). W tym samym dniu podpisano akt założycielski spółki. Ustawą z dnia 10 maja 1990roku Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych skomunalizowano przedsiębiorstwo, którego mienie z mocy prawa z dniem 27 maja 1990 roku stało się mieniem Gminy (...). Majątek (...) Przedsiębiorstwa (...) w S. został wówczas spisany w karcie inwentaryzacyjnej przedsiębiorstwa przez komisję inwentaryzacyjną , której członkiem był m.in. J. K.. W karcie inwentaryzacyjnej ujęto kolektor (...) o średnicy Ø 1400, który oznaczono nr (...).
Wnioskodawca prowadzi przedsiębiorstwo przesyłowe, wodociągowo - kanalizacyjne w oparciu o przepisy ustawy z dnia 7 czerwca 2001roku o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z wyłącznym udziałem Gminy (...), utworzoną w oparciu o przepisy ustawy z dnia 22 grudnia 1996 roku o gospodarce komunalnej. Spółka utworzona została aktem założycielskim z dnia 2 września 1999 roku Składniki mienia zakładu budżetowego, którego następcą jest wnioskodawca, stały się majątkiem spółki i zostały przez nią przejęte i użytkowane. Postanowieniem z dnia 27 grudnia 1999 roku wpisano Zakład (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w S. do rejestru handlowego. Przedsiębiorstwo obecnie prowadzone zajmuje się wydobyciem, uzdatnianiem wody oraz jej przesyłem do odbiorców oraz odbiorem ścieków i ich oczyszczaniem
(...) Przedsiębiorstwo (...) w S. wybudowało i korzystało od dnia 31 grudnia 1978 roku z kolektora sanitarnego „(...)” stanowiącego element sieci kanalizacyjnej zapewniającej odbiór ścieków mieszkańcom S.. Od daty przekazania kolektora do eksploatacji nie było przerw w jego użytkowaniu, jest to najważniejszy kolektor ściekowy w (...) części S. i doprowadza ścieki do oczyszczalni ścieków przy ul. (...) w S.. W regularnych odstępach czasu prowadzone są przeglądy kolektora, które polegają na tym, że otwierane są komory rewizyjne i pracownicy sprawdzają, czy nie powstały w kolektorze zatory bądź czy przewód żelbetonowy nie jest uszkodzony.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał wniosek o zasiedzenie oparty na przepisach art. 305 1 k.c., art. 49 § 1 k.c., art. 292 k.c., art. 172 k.c. i art. 352 k.c. za zasadny.
Zważył, iż bezspornie przez nieruchomość uczestników przebiega kolektor sanitarny o przekroju Ø 1400, a na podstawie protokołu zdawczo-odbiorczego robót z dnia 21 września 1974 roku oraz raportu podstawowego z dnia 24 listopada 2015 roku ustalono, że od dnia 31 grudnia 1978roku kolektor jest użytkowany w celu przesyłu ścieków do oczyszczalni ścieków, a jego właścicielami były kolejne wodociągowe przedsiębiorstwa przesyłowe, którym finalnie stał się wnioskodawca. Sąd Rejonowy nie podzielił zarzutów co do skutków prawnych uchwały Rady Miasta S. z dnia 27 maja 1991 roku, gdyż analiza logiczna i wykładnia tego dokumentu wskazuje, że sporny kolektor stał się własnością wnioskodawcy nie zaś Zakładu (...) w P..
Odnosząc się do kwestii widoczności urządzenia objętego wnioskiem, Sąd Rejonowy podkreślił, że przesłanka widoczności urządzenia w rozumieniu przepisu art. 292 k.c. jest spełniona zarówno wówczas, gdy właściciel nieruchomości wie, że na jego nieruchomości, pod powierzchnią gruntu jest usytuowane trwałe urządzenie, jak i wówczas, gdy wiedzę tę mógł powziąć stwierdzając istnienie na gruncie oznaczeń wymaganych właściwymi przepisami dla danego rodzaju urządzenia podziemnego. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie należy uznać za wykazaną przesłankę widoczności urządzenia, albowiem o budowie kolektora i jego lokalizacji miał wiedzę poprzednik prawny uczestników, co wynika z aktu notarialnego z dnia 13 czerwca 2008 roku, ponadto na sąsiedniej działce znajduje się widocznymi na powierzchni ziemi komora rewizyjna, będąca częścią sieci sanitarnej, więc istniała potencjalna możliwość zorientowania się co do przebiegu sieci. Z zeznań świadków J. K. i D. Z. wynika, że w dokumentacji geodezyjnej kolektor został naniesiony na mapę zasadniczą i był na niej widoczny na pewno już w 1989 roku, zatem zdaniem Sądu Rejonowego uczestnicy nabywając nieruchomość mieli potencjalną możliwość ustalenia, że na nieruchomości był kolektor, więc urządzenie to miało cechy urządzenia widocznego.
Na podstawie całokształtu dowodów przeprowadzonych w toku postępowania Sąd Rejonowy ustalił, iż sporne urządzenie zostało wybudowane w okresie 1973 roku do 31 grudnia 1980 roku, przy czym kolektor (...) został przekazany do eksploatacji (...) Przedsiębiorstwu (...) w S. dniu 31 grudnia 1978 roku (protokół zdawczo-odbiorczy robót z dnia 21 września 1974 roku oraz raport podstawowy z dnia 24 listopada 2015 roku i zeznania świadków). Uczestnik zaprzeczył, by inwestycja budowlana, której dokumentację przedłożono do akt sprawy obejmowała budowę kolektora sanitarnego (...), to jednak okoliczność tą potwierdzili świadkowie D. Z. i J. K.. Od tej daty należy liczyć bieg terminu zasiedzenia służebności przesyłu, skoro w tym okresie urządzenie było eksploatowane w celu przesyłu ścieków, były też prowadzone regularnie jego przeglądy, a zakres służebności był niesporny wobec oświadczeń złożonych na rozprawie w dniu 1 czerwca 2017 roku
Zdaniem Sądu Rejonowego fakt, że posiadanie służebności od 31 grudnia 1978 roku było wykonywane przez (...) Przedsiębiorstwo (...) w S., działające w imieniu Skarbu Państwa, nie stanowi przeszkody w zaliczeniu okresu tego posiadania do okresu wymaganego do zasiedzenia służebności. Posiadanie przez przedsiębiorstwo państwowe urządzeń przesyłowych na cudzej nieruchomości, na której zostały posadowione, jest bowiem posiadaniem w rozumieniu art. 352 k.c. i może prowadzić do zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej służebności przesyłu, zaś domniemanie ciągłości posiadania służebności nie zostało obalone, dlatego stwierdzono, że nie doszło do przerwania biegu zasiedzenia.
Kolejno Sąd Rejonowy uznał, że upłynął termin potrzebny do zasiedzenia służebności, nawet przy przyjęciu złej wiary poprzednika prawnego wnioskodawcy. Licząc bowiem od dnia 31 grudnia 1978 roku, termin ten upłynął dnia 31 grudnia 2008 roku W ocenie Sądu nie było przy tym przeszkód, aby zaliczyć okres posiadania służebności przez poprzedników prawnych wnioskodawcy, albowiem wnioskodawca wykazał, że następowało przeniesienie posiadania urządzenia na rzecz kolejnych przedsiębiorstw. Zaznaczył, że przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych skomunalizowały (...) Przedsiębiorstwo (...) w S., a jego mienie z mocy prawa z dniem 27 maja 1990 roku stało się mieniem Gminy (...). Jak wynika z zeznań J. K., cały majątek przedsiębiorstwa został spisany w karcie inwentaryzacyjnej przedsiębiorstwa przez komisję inwentaryzacyjną, a w karcie inwentarzowej ujęto kolektor (...) o Ø 1400. Skoro komunalizacja nastąpiła z mocy prawa i dotyczyła całego przedsiębiorstwa, następnie działalność w ramach przedsiębiorstwa prowadzona była w formie zakładu budżetowego gminy, a następnie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, do której wniesiono cały majątek wykorzystywany poprzednio w ramach zakładu budżetowego, to w ocenie Sądu przeniesienie posiadania zostało wykazane. Zauważył, iż decyzje komunalizacyjne wojewody wydawane na podstawie art. 18 ustawy z dnia 10 maja 1990 roku mają charakter deklaratoryjny, a więc brak takiej decyzji co do składników przedsiębiorstwa wodociągowego, na który powołuje się uczestnik nie może skutkować przyjęciem, iż nie nastąpiło nabycie przez Gminę (...) przedmiotowego urządzenia, skoro przedłożono dokument, z którego wynika, iż w majątku komunalizowanego przedsiębiorstwa znajdowało się to urządzenie. Co zaś do dalszych przekształceń prawnych wnioskodawcy wykazanych poprzez przedłożenie uchwał Rady Miasta S. i aktu założycielskiego wnioskującej spółki, Sąd wskazując na treść art. 55 ( 1) k.c. art. 55 ( 2) k.c. uznał, że skoro w dokumentach mowa jest o przejęciu przedsiębiorstwa lub jego przekształceniu to dotyczy to wszystkich składników majątkowych niezbędnych do funkcjonowania przedsiębiorstwa, których finalnie właścicielem stał się wnioskodawca.
Mając na uwadze cel i rodzaj służebności, Sąd Rejonowy określił jej zakres do korzystania z części gruntu stanowiącego pas szerokości 6 metrów, oznaczony jako pas techniczny oraz z trwałego urządzenia w postaci kolektora sanitarnego Ø 1400 wraz z prawem nieograniczonego dostępu do tego urządzenia celem naprawy, konserwacji, usuwania awarii, modernizacji i wymiany odcinka kolektora oraz na zakazie budowy w pasie technicznym obiektów trwale związanych z gruntem. Zakres ten był niesporny i w ocenie Sądu tak określony zakres służebności pozwala wnioskodawcy na korzystanie z przewodu, jego naprawę, konserwację i modernizację, nadto swobodny do niego dostęp poprzez możliwość poruszania się na nieruchomości obciążonej w pasie o szerokości 6 m, niezbędnym do skorzystania z cięższego sprzętu technicznego.
O kosztach postępowania orzeczono zgodnie z art. 520 § 1 k.p.c.
Apelację od powyższego postanowienia wywiódł uczestnik A. A. wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie wniosku i zasądzenie od wnioskodawcy na rzecz uczestnika kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Zaskarżonemu postanowieniu apelujący zarzucił naruszenie:
a) art.172 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 292 k.c. przez błędne przyjęcie, że wnioskodawca korzystał z trwałego i widocznego urządzenia przez okres 30 lat, który rozpoczął się dnia 31 grudnia 1978 roku, a zakończył dnia 31 grudnia 2008 roku;
b) art. 244 § 1 i 2 k.p.c. w związku z art. 233 § 1 k.p.c. i art. 252 k.p.c. przez jego niezastosowanie i błędną ocenę stanu faktycznego przez przyjęcie, że sieć wodno-kanalizacyjna (...) Przedsiębiorstwa (...) w S. nie weszła w dniu 01 lipca 1991 roku w skład Przedsiębiorstwa (...) w P. na podstawie uchwały Nr XIV/121/91 Rady Miejskiej w S. z dnia 27 maja 1991 roku;
c) art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. poprzez brak wszechstronnej oceny zebranego materiału dowodowego, dowolność i wybiórczość w ocenie tego materiału dowodowego, w tym w świetle zasad i logiki przyjęcie za wartościowych zeznań świadka J. K., który nie zeznawał na to, co zawarte jest w dokumentach załączonych do akt;
d) art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. poprzez dowolne przyjęcie za udowodnione - przy braku dowodów - faktu, iż wnioskodawca korzystał z kolektora od dnia 31 grudnia 1978 roku
W uzasadnieniu apelacji skarżący podniósł, iż materiałem dowodowym w sprawie była m.in. uchwała NR XIV/121/91 Rady Miejskiej w S. z dnia 27 maja 1991 roku w sprawie podziału (...) Przedsiębiorstwa (...) w S., która stanowi dokument urzędowy (art. 244 k.p.c.). Z jej treści wynika, że dokonano podziału (...) Przedsiębiorstwa (...) w S. na Przedsiębiorstwo (...) w S. (poprzednik prawny wnioskodawcy) i Przedsiębiorstwo (...) w P.. W § 2 uchwały dokonano podziału majątku w ten sposób , że w skład Przedsiębiorstwa (...) w P. wejdzie sieć wodno-kanalizacyjna wraz z uzbrojeniem, a więc zdaniem apelującego także kolektor będący przedmiotem sporu. Jak wyjaśnił skarżący w skład przedsiębiorstwa poprzedników prawnych wnioskodawcy nie musiały wchodzić tylko składniki będące własnością przedsiębiorstwa, a w tym urządzenia, o których mowa w art. 49 k.c. Jeżeli (...) w S. nie było właścicielem sieci wodno- kanalizacyjnej, mogło korzystać z takiej sieci innego podmiotu, ale bez prawa zasiedzenia służebności przesyłu. O takim prawie własności nie świadczy zdaniem skarżącego tzw. „Raport podstawowy”, gdyż jest to raport wewnętrzny wnioskodawcy, a w ewidencji środków trwałych można mieć majątek innego podmiotu (art. 3 ust.4 Ustawy o rachunkowości).
Zdaniem apelującego niezasadnie sąd dał wiarę zeznaniom świadka J. K., który jest pracownikiem wnioskodawcy od 11 lat jako kierownik działu regulacji prawnych. Sam podał, że zeznaje na podstawie dokumentów, które dołączono do wniosku, a więc nie mógł zeznać nic ponad to, co z nich wynika. Z kolei karta inwentaryzacyjna dotyczy składników majątkowych (...) w S., w którym umieszczono sporny kolektor. Tym niemniej w przedmiotowej sprawie istotnym jest, co stało się później z kolektorem. Karta inwentaryzacyjna tylko potwierdza, że przed powzięciem Uchwały NR XIV/121/91 kolektor był składnikiem majątku (...) w S.. W ocenie uczestnika w późniejszych dokumentach dotyczących przekształceń prawnych poprzedników wnioskodawcy brak jest informacji dotyczących sieci wodno-kanalizacyjnej i kolektora, a wywody wnioskodawcy, czy też świadka J. K. odnoście przysługiwania mu prawa własności sieci, czy kolektora, są gołosłowne.
Finalnie skarżący podniósł, iż posiadanie nie jest równoznaczne z korzystaniem, zaś wnioskodawca nie przedstawił dowodu uruchomienia kolektora, który może być dowodem początku korzystania z niego. Zeznania świadka J. K. w tym zakresie, w świetle wcześniejszej analizy jego zeznań, nie mogą być uznane za wiarygodne. Z kolei zeznania świadka D. Z. nie dotyczą kwestii prawnych, a jedynie warunków niezbędnych do naprawy itp. kolektora, a więc jaki pasa ziemi jaki powinien zostać zasiedzony.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja okazała się o tyle zasadna, że doprowadziła do częściowej zmiany zaskarżonego postanowienia w części dotyczącej oznaczenia treści służebności przesyłu, którą nabył przez zasiedzenie wnioskodawca. W pozostałej części apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
Na wstępie wskazać trzeba, że sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił, że w rozpoznawanej sprawie zostały spełnione przez wnioskodawcę przesłanki nabycie służebności przesyłu przez zasiedzenie.
W myśl art 305 1 k.c. nieruchomość można obciążyć na rzecz przedsiębiorcy, który zamierza wybudować lub którego własność stanowią urządzenia, o których mowa w art. 49 § 1 k.c., prawem polegającym na tym, że przedsiębiorca może korzystać w oznaczonym zakresie z nieruchomości obciążonej, zgodnie z przeznaczeniem tych urządzeń (służebność przesyłu). Przed zmianą Kodeksu cywilnego, dokonaną ustawą z dnia 30 maja 2008 roku (Dz. U. Nr 116, poz. 731), która to weszła w życie w dniu 3 sierpnia 2008 roku, a czyniącą ze służebności przesyłu instytucję kodeksową, w judykaturze i doktrynie przyjmowano, że służebność gruntowa jako instytucja prawa rzeczowego była przystosowana najlepiej do zaspokajania i obsługi interesów zarówno właściciela nieruchomości, jak i przedsiębiorcy przesyłowego. Wprowadzona do Kodeksu cywilnego nowelą z dnia 30 maja 2008 roku służebność przesyłu, jako rodzaj służebności gruntowej różni się w kilku istotnych kwestiach od tradycyjnej służebności gruntowej, którą pozostawiono bez zmian. Natomiast art. 305 4 k.c. stanowi, że do służebności przesyłu stosuje się odpowiednie przepisy o służebnościach gruntowych. Powyższe zmiany Kodeksu cywilnego w niczym nie naruszyły jednakże dotychczasowych uregulowań w zakresie nabycia służebności gruntowej (służebności przesyłu) w drodze zasiedzenia. Chodzi tu o art. 172 k.c., art. 173 k.c., art. 175 k.c., art. 176 k.c., art. 292 k.c. i art. 352 k.c. Zgodnie z ostatnim z wymienionych przepisów, kto faktycznie korzysta z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treścią służebności, jest posiadaczem służebności (§ 1). Do posiadania służebności stosuje się odpowiednie przepisy o posiadaniu rzeczy (§ 2). Zatem punktem wyjścia rozważań, w zakresie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia służebności gruntowej (służebności przesyłu) musi być posiadanie tej służebności. W doktrynie wskazuje się, że podobnie jak posiadanie samoistne jest „cieniem” własności, tak samo posiadanie służebności jest „cieniem” służebności (vide: G. Bieniek, Urządzenia przesyłowe. Problematyka prawna, LexisNexis Warszawa 2008, stroku 64). Przyjmuje się przy tym, że posiadanie służebności polega na korzystaniu z cudzej nieruchomości w taki sposób, w jaki czyni to mający służebność.
Jednocześnie podkreślić należy, iż przesłankami zasiedzenia takiego prawa jest: posiadanie służebności polegające na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia w zakresie odpowiadającym treści służebności przesyłu oraz upływ oznaczonego w ustawie czasu, który w zależności od tego, czy posiadacz służebności był w dobrej, czy w złej wierze wnosi odpowiednio 20 lub 30 lat (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 1967 roku, III CR 270/66).
W badanej sprawie poza sporem pozostaje, że przez nieruchomość gruntową położoną w S., oznaczoną w ewidencji gruntów jako działka numer (...), w obrębie numer (...) przebiega odcinek kolektora sanitarnego (...). W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego za trafne uznać trzeba także ustalenie sądu pierwszej instancji, że powyższe urządzenie zostało wybudowane nie później niż w 1978 roku i od tej pory było wykorzystywane nieprzerwanie przez przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne zgodnie z jego przeznaczeniem.
W tym zakresie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273].
Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2008 roku [I ACa 180/08, LEX nr 468598], jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08].
W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Rejonowy zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił bowiem dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. Sąd pierwszej instancji zauważył, że wprawdzie przedłożona przez wnioskodawcę dokumentacja jest szczątkowa, to jest w powiązaniu z zeznaniami świadków D. Z. i J. K. potwierdza wersję wnioskodawcy co do tego, że sporny kolektor został wybudowany i przekazany poprzednikowi prawnemu wnioskodawcy przed końcem 1978 roku. Sąd odwoławczy zauważył, że wyżej wymienieni świadkowi nie pracowali wprawdzie w przedsiębiorcy prowadzonym przez poprzednika prawnego wnioskodawcy w tym okresie, jednak nie oznacza to, że nie dysponują oni w tym zakresie przydatną dowodowo wiedzą. Sami świadkowie wskazali bowiem, że informacje o okresie budowy przedmiotowych urządzeń i ich eksploatacji czerpali zarówno z dokumentacji znajdującej się u wnioskodawcy, jak i od innych starszych pracowników wnioskodawcy. Jeżeli weźmie się pod uwagę rozmiar i znaczenie inwestycji, w ramach której kolektor został wybudowany, za wysoce prawdopodobne uznać trzeba, że świadkowie mogli właśnie w ten sposób pozyskać swoją wiedzę o powyższych okolicznościach. Jak wskazano zaś wyżej – dokumenty w postaci wyciągu z karty informacyjnej, umowy cesji z dnia 30 września 1974 roku, protokołu zdawczo-odbiorczego z dnia 21 września 1974 roku korespondują z zeznaniami świadków w tym zakresie. Z tego względu sąd pierwszej instancji dając wiarę tym dowodom i wyprowadzając z nich ustalenia faktyczne zgodne z twierdzeniami wnioskodawcy nie naruszył zasad oceny dowodów wyrażonej w art. 223 § 2 k.p.c.
Niezależnie od tego trzeba zauważyć, że skarżący błędnie przyjmuje, że rozpoczęcie biegu posiadania prowadzącego do zasiedzenia służebności przesyłu warunkowane było faktycznie uruchomieniem kolektora ściekowego. Nie zasługuje na aprobatę w tym zakresie zarzut naruszenia art.172 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 292 k.c.
Sąd Okręgowy podziela stanowisko wyrażone w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2013 roku (V CSK 287/12, OSNC 2014/2/20), zgodnie z którym okres posiadania prowadzący do zasiedzenia należy liczyć już od daty objęcia nieruchomości obciążonej w fatyczne władztwo w celu wybudowania urządzeń.
Sąd Najwyższy zanegował w tym orzeczeniu pogląd, że posiadanie służebności przesyłu, w rozumieniu art. 292 w związku z art. 305 4 k.c., rozpoczyna się dopiero od chwili, gdy poprzednik prawny wnioskodawcy rozpoczął korzystanie z wzniesionych przez siebie urządzeń do przesyłania energii elektrycznej. Sąd Najwyższy zauważył, że powyższe stanowisko na pozór znajduje uzasadnienie w wykładni literalnej art. 292 k.c., skoro służebność gruntową można nabyć tylko wtedy, gdy posiadacz korzysta z trwałego i widocznego urządzenia. Korzystanie z takiego urządzenia przez poprzednika prawnego wnioskodawcy, w tym sensie, że zaczął on wykorzystywać wzniesione urządzenia do przesyłania mediów rzeczywiście nastąpiło dopiero wtedy, gdy zaczął płynąć przez nie prąd. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że służebność przesyłu może polegać na obciążeniu nieruchomości na rzecz przedsiębiorcy, który nie tylko jest właścicielem urządzenia służącego do przesyłania m.in. energii elektrycznej, ale także na rzecz przedsiębiorcy, który zamierza wybudować takie urządzenie. Do służebności przesyłu należy stosować odpowiednio przepisy o służebnościach gruntowych (art. 305 4 k.c.), a odpowiednie stosowanie przepisu art. 292 k.c. polega na tym, że o początku posiadania nieruchomości przez przedsiębiorcę, który wchodzi na grunt w celu wybudowania urządzenia służącego do przesyłania energii elektrycznej, można mówić już wtedy, gdy zajmuje cudzy grunt w celu rozpoczęcia budowy takiego urządzenia. Skoro zgodnie z art. 305 1 k.c. nieruchomość można obciążyć na rzecz przedsiębiorcy prawem do korzystania z niej w oznaczonym zakresie także wtedy, gdy przedsiębiorca zamierza dopiero wybudować urządzenia do przesyłania energii elektrycznej, to faktyczne władanie nieruchomością w celu wybudowania takich urządzeń spełnia wymagania określone w art. 292 k.c., stosowanego odpowiednio do służebności przesyłu. W ocenie Sądu Najwyższego - taka wykładnia tych przepisów ma także wyraźne uzasadnienie z punktu widzenia właściciela nieruchomości obciążonej. Ograniczenia we władaniu przez niego nieruchomością ujawniają się niewątpliwie już wtedy, gdy przedsiębiorca zajął oznaczoną część tej nieruchomości i rozpoczął prace związane z wznoszeniem urządzeń służących do przesyłania. Już wtedy, jeżeli właściciel sprzeciwia się takiemu stanowi rzeczy, może podjąć działania zmierzające do tego, aby przedsiębiorca zaprzestał naruszenia jego władztwa. Z tym też zdarzeniem należy wiązać początek biegu terminu do zasiedzenia służebności. W badanej sprawie w świetle przywołanych wyżej dowodów nastąpiłoby to niewątpliwie jeszcze przed końcem 1978 roku, skoro sporny kolektor został przyjęty do ewidencji środków trwałych poprzednika prawnego wnioskodawcy najpóźniej z dniem 1 stycznia 1979 roku.
Konkludując, z powyższych przyczyn brak podstaw do negowania przyjętej przez sąd pierwszej instancji daty początkowej rozpoczęcia biegu terminu posiadania służebności prowadzącej do jej nabycia w drodze zasiedzenia.
Pozostałe zarzuty apelacji koncentrują się na kwestii wykazania przez wnioskodawcę statutu właściciela urządzeń przesyłowych i tym samym posiadacza służebności przesyłu. W ocenie sądu odwoławczego zarzuty te są chybione. Przede wszystkim wskazać trzeba, że wnioskodawca wykazał, że odcinek kolektora ściekowego, którego dotyczy wniosek, stanowi część składową instancji sanitarnej prawobrzeżnej części S., która eksploatowana jest w ramach przedsiębiorstwa prowadzonego przez wnioskodawcę i jego poprzedników prawnych. Okoliczność ta wynika jednoznacznie z przedstawionych przez wnioskodawcę dokumentów oraz zeznań świadków D. Z. i J. K.. Tym samym nie budzi wątpliwości, że wnioskodawca jest posiadaczem przedmiotowego urządzenia przesyłowego. Zaznaczyć trzeba, że ustawodawca ustanawia domniemania samoistności posiadania [art. 339 k.c.], zgodności posiadania z prawem [art. 341 k.c.] i ciągłości posiadania [art. 340 k.c.]. W świetle tych domniemań należałoby przyjąć za wykazane bez konieczności czynienia na tę okoliczność dowodu, że skoro wnioskodawca jest posiadaczem spornego kolektora ściekowego, to włada tym urządzeniem jak właściciel [domniemanie samoistności posiadania], a konsekwencji, że jest jego właścicielem [domniemanie zgodności posiadania z prawem]. Wobec domniemania ciągłości posiadania, analogiczne stanowisko należałoby zając w odniesieniu do poprzedników prawnych wnioskodawcy, który władali tym samym urządzeniem przesyłowym. Sąd odwoławczy wziął pod uwagę, że powyższe domniemania mają wzruszalny, jednak obowiązek wykazania okoliczności przeciwnej spoczywa na uczestnikach postępowania, albowiem oni z tych faktów wywodzą skutki prawne. W ocenie sądu odwoławczy zgromadzony materiał dowodowy nie daje jednak podstaw do czynienia w tej mierze ustaleń odmiennych niż wynikający z przywołanych wyżej domniemań.
Za chybione uznać trzeba w tej mierze zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c., a także art. 244 § 1 i 2 k.p.c. w związku z art. 233 § 1 k.p.c. i art. 252 k.p.c..
Z uzasadnienia apelacji wynika, że według skarżącego z uchwały Nr XIV/121/91 Rady Miejskiej w S. z dnia 27 maja 1991 roku wynika, że skoro sieć wodno-kanalizacyjna (...) Przedsiębiorstwa (...) w S. weszła w dniu 01 lipca 1991 roku w skład Przedsiębiorstwa (...) w P., będącego innym podmiotem niż poprzednik prawny wnioskodawcy, to wnioskodawca nie stał się właścicielem spornego urządzenia przesyłowego będącego częścią tej sieci. W istocie w przywołanej wyżej uchwale dokonano podziału (...) Przedsiębiorstwa (...) w S. na Przedsiębiorstwo (...) w S. [będącego poprzednikiem prawnym wnioskodawcy] i na Przedsiębiorstwo (...) w P., przy czym w § 2 tej uchwały wskazano, że w skład tego ostatniego podmiotu wejdą wymienione w nim jednostki, w tym sieć wodno-kanalizacyjna wraz z uzbrojeniem. W ocenie sądu odwoławczego na podstawie powyższego postanowienia umownego nie można jednoznacznie określić, jakie urządzenia stanowiące sieć wodno-kanalizacyjną wraz z uzbrojeniem miały wejść w skład Przedsiębiorstwo (...) w P.. W tym zakresie należy zwrócić uwagę, że w § 5 uchwały zobowiązano Zarząd Miasta do powołania komisji do spraw przeprowadzenia inwentaryzacji mienia (...) Przedsiębiorstwa (...) w S. oraz w celu dokonania szczegółowego podziału składników tego mienia. Tym samym uszczegółowienie mienia mającego wchodzić w skład Przedsiębiorstwa (...) w P. i Przedsiębiorstwa (...) w S. miało nastąpić w odrębnym trybie. Wprawdzie wnioskodawca nie przedstawił dokumentów wytworzonych w tym trybie, jednak skoro ostatecznie sporny kolektor znajduje się na stanie środków trwałych wnioskodawcy będącego następcą prawnym Przedsiębiorstwa (...) w S., to nawet w drodze elementarnego domniemania faktycznego należy wyprowadzić wniosek, że w wyniku podziału mienia (...) Przedsiębiorstwa (...) w S. ten składnik mienia wszedł do majątku Przedsiębiorstwa (...) w S., a obecnie majątku Zakładu (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S..
Konkludując, sąd odwoławczy podziela ustalenia sądu pierwszej instancji dotyczące tego, że wnioskodawca w ramach prowadzonego przedsiębiorstwa jest właścicielem kolektora sanitarnego (...) o przekroju ø1400, a tym samym posiadaczem związanej z tym urządzeniem służebności przesyłu obciążającej nieruchomości gruntowej oznaczonej w ewidencji gruntów jako działka numer (...), obręb (...) S.-D., położonej w S. przy ul. (...). Jak wskazano wyżej - okres posiadania tej służebności poprzedników prawnych wnioskodawcy, podlegający doliczeniu do okresu posiadania wnioskodawcy na podstawie art. 176 § 1 k.c. w związku z art. 292 k.c. trwał nieprzerwanie od końca 1978 roku. Tym samym w pełni akceptując rozważania sądu pierwszej instancji co do złej wiary posiadacza służebności, uznać trzeba, że termin zasiedzenia wynosił 30 akt.
Z powyższych przyczyn – biorąc pod uwagę, że w tym okresie nie zaistniała żadna okoliczność skutkująca przerwaniem lub zawieszeniem biegu terminu zasiedzenia – sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że nabycie przez zasiedzenie powyższej służebności nastąpiło z upływem 31 grudnia 2008 roku. W tym miejscu sąd odwoławczy obowiązany jest wskazać, że z uwagi na treść oświadczenia zawartego w piśmie z dnia 12 marca 2008 roku, wskazanym w § 2 lit. 7 aktu notarialnego z dnia 13 czerwca 2008 roku badał, czy wnioskodawca lub jego poprzednik prawny nie uzyskał uprawnienia do władania sporną nieruchomością w innym trybie, w szczególności decyzji wydanej na podstawie art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 roku o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości. Biorąc pod uwagę, że wnioskodawca zaprzeczył, aby ta decyzja została wydana, zaś odmienne oświadczenie zawarte w piśmie z dnia 12 marca 2008 roku nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym, uznać trzeba, że wnioskodawca ani jego poprzednicy prawni nie byli uprawnieni do władania nieruchomością gruntową uczestników postępowania na podstawie decyzji administracyjnej. Tym samym nie istniała przeszkoda do nabycia służebności przesyłu w drodze zasiedzenia.
Oznacza to, że co do zasady sąd pierwszej instancji słusznie uznał wniosek złożony w niniejszej sprawie za zasadny. Sąd Rejonowy wadliwie określił jednak treść służebności przesyłu, którą nabył w drodze zasiedzenia wnioskodawca.
Sąd pierwszej instancji wydając zaskarżone postanowienie z jednej strony wskazał, że służebność przesyłu nabyta w drodze zasiedzenia ma polegać na korzystaniu z pasa technicznego o szerokości 6 m (po 3 m z każdej strony osi odcinka sieci), zaś z drugiej strony odwołał się do mapy geodezyjnej załączonej do wniosku, znajdującej się na karcie 13 akt. Zwrócić należy jednak uwagę, że powyższa mapa nie określa jednoznacznie obszaru mającego być objętego korzystaniem w ramach służebności przesyłu. Co więcej, nawet pobieżna analiza tej mapy wskazuje, że część pasa technicznego mającego wynosić po 3 metra z każdej strony osi odcinka jezdni wykracza poza granice działki numer (...) i tym samym nie mogła być objęta służebnością przesyłu obciążającą nieruchomość uczestników postępowania, a ewentualnie sąsiednią nieruchomość stanowiącą działkę numer (...). Z tego względu sąd odwoławczy zobowiązał wnioskodawcę do przedstawienia mapy geodezyjnej sporządzonej przez uprawnionego geodetę obejmującej oznaczenie wnioskowanej służebności przesyłu. Taka mapa została sporządzona i wynika z niej jednoznacznie, że terytorialny zakres korzystania ze służebności przesyłu obciążającej nieruchomość uczestników postępowania ogranicza się do wskazanej na tej mapie powierzchnii 0,0072 hektara. Biorąc pod uwagę, że uczestnicy postępowania ostatecznie nie zakwestionowali prawidłowości powyższej mapy geodezyjnej, sąd odwoławczy oparł swoje ustalenia faktyczne i w konsekwencji rozstrzygnięcie na powyższym dokumencie geodezyjnym.
Niezależnie od tego podkreślenia wymaga, że sąd pierwszej instancji zbyt szeroko określił zakres przedmiotowy służebności przesyłu, stanowiącej przedmiot zasiedzenia. W tej mierze podkreślenia wymaga, że orzeczenia sądu w tego rodzaju sprawach ma jedynie charakter deklaratoryjny. Istotną bowiem zasiedzenia jest usankcjonowanie zastałego stanu posiadania, nie zaś kreowanie nowego, zgodnie z wolą strony. W badanej sprawie ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby korzystanie przez wnioskodawcę i jego poprzedników prawnych z nieruchomości gruntowej uczestników postępowania polegało na czymkolwiek innym niż na możliwości eksploatowaniu znajdującego się pod powierzchnią gruntu odcinka kolektora sanitarnego. Ani z zeznań świadków, ani z przedłożonych dokumentów nie wynika, aby wnioskodawca w jakikolwiek inny sposób ingerował w sferę władztwa właścicieli nieruchomości uczestników postępowania, w szczególności aby jego pracownicy wchodzili na sporny grunt celem konserwacji, usuwania awarii, modernizacji i wymiany odcinka kolektora sanitarnego. Zwrócić należy uwagę, że sam sąd pierwszej instancji ustalił, że usytuowany na działce uczestników odcinek kolektora znajduje się pod ziemią, zaś najbliższy widoczny element sieci kanalizacyjnej, czyli komora rewizyjna zakończona okrągłym, żeliwnym włazem położony jest na działce sąsiedniej Skoro kontrola urządzeń przesyłowych polega na cyklicznym przeglądzie poprzez otwieranie włazów do komór i poddania ocenie stopnia zanieczyszczenia oraz prawidłowości pracy, to jest oczywiste, że pracownicy przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjnego nie mieli potrzeby wchodzenia w tym celu na nieruchomość uczestników postępowania, gdyż odpowiednie wejście umieszczone jest na innej działce. Z tego względu w pełni wiarygodne są twierdzenia uczestników postępowania, że pracownicy wnioskodawcy nie wchodzili na teren jego nieruchomości celem wykonywania jakichkolwiek prac w przedmiotowym kolektorze. Z materiału dowodowego nie wynika także, aby istniała potrzeba usuwania awarii, modernizacji i wymiany spornego odcinka kolektora sanitarnego. Tym bardziej, w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie ma podstaw do przyjmowania, że z uwagi na istnienie powyższego urządzenia przesyłowego właściciele nieruchomości zostali faktycznie pozbawieni możliwości budowy na tym obszarze obiektów trwale związanych z gruntem i nasadzeń. Oczywiście, zakaz taki może wynikać z przepisów odrębnych, jednak dla potrzeb ustalenia nabycia przez zasiedzenia służebności przesyłu istotne jest, w jaki sposób faktycznie wykonywane było posiadanie służebności przesyłu przez wnioskodawcę, nie zaś pożądana treść tego prawa.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, sąd odwoławczy doszedł do wniosku, że przedmiotem służebności przesyłu, którą wnioskodawca nabył w drodze zasiedzenia, jest jedynie możliwość korzystania z nieruchomości gruntowej w zakresie eksploatacji istniejącego na tej nieruchomości odcinka kolektora ściekowego, zaś dalej idący wniosek podlegał oddaleniu.
Kierując się powyższymi przesłankami na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. zmieniono zaskarżone postanowienie w sposób opisany w punkcie pierwszym sentencji, zaś na podstawie art. 385 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. w pozostałym zakresie apelację uczestnika postępowania jako bezzasadną oddalono, co znalazło odzwierciedlenie w rozstrzygnięciu zawartym w punkcie drugim sentencji.
O kosztach postępowania przed sądem drugiej instancji orzeczono na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. oraz art. 520 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 k.p.c.
Zasady orzekania o kosztach postępowania nieprocesowego określa art. 520 k.p.c. Zgodnie z art. 520 § 1 k.p.c. zasadą jest, że każdy uczestnik postępowania ponosi koszty związane ze swym udziałem w sprawie. W myśl tego przepisu - uczestnika postępowania obciążają zarówno koszty czynności, której sam dokonał, jak i koszty czynności podjętej w jego interesie, przez sąd, na jego wniosek lub z urzędu. Co do zasady więc koszty poniesione przez uczestników, związane z ich udziałem w sprawie, odmiennie niż w procesie, nie podlegają wzajemnemu rozliczeniu miedzy uczestnikami poprzez ich zwrot. Określona w art. 520 § 1 k.p.c. zasada nie doznaje wyjątków, gdy uczestnicy są w równym stopniu zainteresowani wynikiem postępowania lub chociaż nie są w równym stopniu zainteresowani, ich interesy są wspólne. W pozostałych wypadkach sąd może od tej zasady odstąpić i na żądanie uczestnika, albo z urzędu, jeżeli działa bez adwokata lub radcy prawnego orzec stosownie do reguł określonych w art. 520 § 2 lub 3 k.p.c. Dla ich zastosowania istotne jest stwierdzenie, czy między uczestnikami postępowania w danej sprawie zachodzi sprzeczność interesów i czy są oni w różnym stopniu zainteresowani w wyniku postępowania. W przedmiotowej sprawie mieliśmy do czynienia z taką sytuacja, albowiem w postępowaniu apelacyjnym wnioskodawca domagał się oddalenia apelacji uczestnika postępowania, co wskazuje na istniejącą pomiędzy nimi istotną sprzeczność interesów. Zaznaczyć jednak trzeba, że skoro apelacja doprowadziła do częściowej zmiany zaskarżonego postanowienie, to nie można przyjąć, że uczestnik postępowania powinien być traktowany jako „przegrywający” postępowania i tym samym uzasadniony jest powrót do zasady wyrażonej w art. 510 § 1 k.p.c.
Z powyższych przyczyn orzeczono jak w punkcie trzecim sentencji.
SSO Katarzyna Longa SSA Tomasz Sobieraj SSO Iwona Siuta
ZARZĄDZENIE
1. (...)
2. (...)
3. (...)
(...)