sygn. XXVII Ca 806/19 16 lutego 2021 Sąd Okręgowy w Warszawie

Postanowienie z 16 lutego 2021, sygn. XXVII Ca 806/19

Data orzeczenia 16 lutego 2021
Sąd Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział XXVII Wydział Cywilny Odwoławczy
Przewodniczący Sędzia Iwona Grzegorzewska
Tagi
#Sąd Okręgowy w Warszawie #XXVII Wydział Cywilny Odwoławczy #postanowienie

Sygn. akt XXVII Ca 806/19

POSTANOWIENIE

Dnia 16 lutego 2021r.

Sąd Okręgowy w Warszawie XXVII Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Iwona Grzegorzewska

Sędziowie: Ewa Kiper

del. Katarzyna Małysa

Protokolant: stażysta Kamila Abramczyk

po rozpoznaniu w dniu 3 lutego 2021r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z wniosku (...) i Instytut (...) Polskiej Akademii Nauk w W.

z udziałem Skarbu Państwa reprezentowanego przez Prezydenta (...) W., Polskiej Akademii Nauk w W., B. K., H. K., W. G. i W. K.

o zasiedzenie

na skutek apelacji uczestników B. K., H. K., W. G. i W. K.

od postanowienia Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie

z dnia 14 grudnia 2018 r. , sygn. akt I Ns 114/16

postanawia:

1.  oddalić apelacje;

2.  ustalić, że każdy uczestnik ponosi koszty postępowania odwoławczego związane ze swym udziałem w sprawie.

Katarzyna Małysa Iwona Grzegorzewska Ewa Kiper

Sygn. akt XXVII Ca 806/19

UZASADNIENIE

Wnioskiem z dnia 26 listopada 2014 roku, (...) i Instytut (...) Polskiej Akademii Nauk wniósł o stwierdzenie, że Skarb Państwa nabył w dobrej wierze z dniem 4 stycznia 1967 roku własność nieruchomości budynkowej tj. budynku o powierzchni 2.200 m ( 2) położonego w W. przy ul. (...), na działce oznaczonej numerem ewidencyjnym (...) w obrębie (...), dla której Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie prowadzi księgę wieczystą nr (...), ewentualnie w wypadku skutecznego obalenia przez uczestników domniemania dobrej wiary z art. 301 dekretu z dnia 11 października 1946 roku Prawo rzeczowe – o stwierdzenie, że Skarb Państwa nabył własność tego budynku przez zasiedzenie z dniem 4 stycznia 1977 roku, jako samoistny posiadacz w dobrej wierze.

Powyższy wniosek został poparty w całości przez Skarb Państwa, reprezentowany przez Prezydenta (...) W.. Do wniosku przyłączyła się również Polska Akademia Nauk, z tym, że wniosła o stwierdzenie zasiedzenia z upływem dnia 4 stycznia 1967 roku, a w ostatecznym stanowisku - z upływem dnia 21 listopada 1975 roku.

Uczestnicy: W. G., W. K., B. K. i H. K. wnieśli o odrzucenie wniosku, ewentualnie o jego oddalenie.

Przed wszczęciem niniejszego postępowania - (...) i Instytut (...) Polskiej Akademii Nauk w W. dnia 12 września 2007 roku złożyło w tut. Sądzie wniosek o stwierdzenie, że (...) i Instytut (...) Polskiej Akademii Nauk w W. nabyło z dniem 2 października 2005 roku własność nieruchomości położonej w W. przy ul. (...) oznaczonej numerem ewidencyjnym (...) w obrębie (...), dla której Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa w Warszawie prowadzi księgę wieczystą (...), jak również, iż wnioskodawca z tym dniem nabył własność posadowionego na nieruchomości budynku pięciopiętrowego o łącznej powierzchni 2.156,95 m ( 2).

Postanowieniem z dnia 23 stycznia 2009 roku tut. Sąd oddalił wniosek. Sąd stanął na stanowisku, że wnioskodawca nie był posiadaczem samoistnym nieruchomości z uwagi na ówczesne brzmienie art. 128 k.c., zgodnie z którym własność ogólnonarodowa przysługiwała niepodzielnie państwu – dlatego też samoistnym posiadaczem nieruchomości mógł być tylko Skarb Państwa. Natomiast (...) i Instytut (...) Polskiej Akademii Nauk jako państwowa osoba prawna posiadała wyłącznie uprawnienia wynikające z tzw. zarządu operatywnego. Apelacja od ww. postanowienia została oddalona przez Sąd Okręgowy w Warszawie, postanowieniem z dnia 16 listopada 2009 roku, sygn. akt V Ca 1785/09. Skarga kasacyjna od ww. postanowienia została przez Sąd Najwyższy oddalona postanowieniem z dnia 11 lutego 2011 roku, sygn. akt I CSK 288/10.

Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w I instancji powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego doszedł do przekonania, że dopuszczalne jest złożenie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia na rzecz osoby trzeciej, będącej uczestnikiem postępowania i odmówił prawomocnie odrzucenia pozwu.

Postanowieniem z dnia 14 grudnia 2018 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie:

1. stwierdził, że Skarb Państwa nabył przez zasiedzenie z dniem 21 listopada 1975 roku własność nieruchomości - stanowiącego odrębny od gruntu przedmiot własności budynku położonego w W. przy ul. (...), składającego się z 6 kondygnacji nadziemnych, identyfikator budynku (...) usytuowanego na nieruchomości gruntowej, stanowiącej działkę oznaczoną numerem ewidencyjnym (...) w obrębie (...) dla której Sąd Rejonowy dla Warszawy - Mokotowa w Warszawie prowadzi księgę wieczystą numer (...);

2. zasądził od każdego uczestników B. K., H. K., W. G. i W. K. na rzecz wnioskodawcy (...) i Instytutu (...) Polskiej Akademii Nauk w W. kwoty po 1.404,25 zł (tysiąc czterysta cztery złote 25/100) tytułem zwrotu kosztów postępowania;

3. zasądził od każdego uczestników B. K., H. K., W. G. i W. K. na rzecz uczestnika Polskiej Akademii Nauk w W. kwoty po 900 zł (dziewięćset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania;

4. zasądził od każdego uczestników B. K., H. K., W. G. i W. K. na rzecz Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej kwoty po 900 zł (dziewięćset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Podstawą powyższego orzeczenia były następujące ustalenia faktyczne oraz rozważania prawne:

Sąd Rejonowy ustalił, że siedziba Państwowego Muzeum (...)od 1935 roku znajdowała się przy ul. (...) w W.. Przedwojennymi właścicielami budynku przy ul. (...) w W. byli: M.z G. S., J. z G. M., K. G. oraz P. G.. Budynek został udostępniony Muzeum przez jednego ze współwłaścicieli – K. G..

W 1945 roku wydano tymczasowy nakaz kwaterunkowy, z którego wynikało uprawnienie do korzystania z budynku przy ul. (...) przez Instytut. Muzeum prowadziło korespondencję z Prokuratorią Generalną w zakresie wysokości kosztów przeprowadzonego remontu budynku przy ul. (...) w W.. Do 31 grudnia 1946 roku koszty remontu gmachu Muzeum wynosiły 5.392.972,30 zł. Koszty remontu pokrywało Biuro Odbudowy Stolicy z sum przydzielonych przez Ministerstwo Oświaty i Ministerstwo Odbudowy.

Postanowieniem z dnia 2 stycznia 1947 roku Sąd Grodzki w Warszawie przywrócił niepodzielne posiadanie nieruchomości położonej w W. położonej przy ul. (...), hip. Nr. (...) J. M. w 1/4 części, P. G. w 1/8 części, J. z K.-G. w 1/8 części, K. G. w 1/4 części, pod warunkiem złożenia do depozytu sądowego na zabezpieczenie Skarbowi Państwa kosztów remontu sumy 4.780.717 zł 35 gr. Postanowienie podlegało natychmiastowemu wykonaniu. Państwowe Muzeum (...)w W. było informowane o postanowieniu z dnia 2 stycznia 1947 roku wydanym przez Sąd Grodzki w Warszawie. W piśmie z dnia 24 lutego 1947 roku przekazano informację o zażaleniu oraz o możliwości zastosowania przez Sąd zabezpieczenia hipotecznego. Postanowienie z dnia 2 stycznia 1947 roku zostało przez sąd rozpoznający odwołanie zmienione w ten sposób, że sumę nakładów w kwocie 4.780.717,35 zł zabezpieczono przez wniesienie powyższego roszczenia Skarbu Państwa do księgi wieczystej nieruchomości nr (...) w W..

W związku z tym, że na mocy działania dekretu z dnia 26 października 1945 roku o własności i użytkowaniu gruntów na terenie m. st. Warszawy, Skarb Państwa nabył nieruchomość gruntową położoną w W. przy ul. (...), przedwojenni właściciele złożyli wniosek o przyznanie prawa własności czasowej, jednakże Prezydium Rady Narodowej odmówiło właścicielom prawa własności czasowej i jednocześnie stwierdziło, że wszystkie budynki położone na gruncie przeszły na własność Skarbu Państwa.

Od 1945 r. poprzedni właściciele nie wykonywali czynności władczych względem budynku przy ul. (...) w W. i nie mieli do niego dostępu. Muzeum było jedynym podmiotem korzystającym z ww. budynku. Nikt inny w sposób faktyczny z ww. budynku nie korzystał. Czynności władcze w budynkach oddanych w zarząd Polskiej Akademii Nauk mogli wykonywać wyłącznie kierownicy poszczególnych działów. Władze i pracownicy wnioskodawcy za właściciela budynku od wejścia w posiadanie budynku przez cały czas uznawali Skarb Państwa, który nieodpłatnie udostępniał do używania budynek dla Muzeum.

Pismem z dnia 23 lutego 1965 roku Polska Akademia Nauk Instytut (...) w W. zwróciła się do Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej w(...)z prośbą o przekazanie w zarząd i użytkowanie nieruchomości położonej przy ul. (...). Decyzją Prezydium Rady Narodowej z dnia 18 marca 1966 roku postanowiono przekazać Instytutowi (...) Polskiej Akademii Nauk w użytkowanie nieruchomość położoną przy ul. (...) o powierzchni 1.500 m ( 2) w granicach oznaczonych literami (...) na szkicu sytuacyjnym nr (...).

Decyzją z dnia 8 lutego 1995 roku Wojewoda Mazowiecki stwierdził nabycie z dniem 5 grudnia 1990 roku przez Polską Akademię Nauk prawa użytkowania wieczystego gruntu stanowiącego własność Skarbu Państwa, położonego w W. przy ulicy (...), oznaczonego w ewidencji gruntów jako działka nr (...) w obrębie (...) o powierzchni 1.380 m ( 2) oraz prawa własności budynków budowli i innych urządzeń znajdujących się na powyższym gruncie. O roszczeniach następców prawnych byłych właścicieli kierownictwo Muzeum dowiedziało się w latach 2000-2001.

Prezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast – po rozpatrzeniu wniosku następców pranych właścicieli nieruchomości położonej przy ul. (...) w W. stwierdził nieważność orzeczenia administracyjnego Prezydium Rady Narodowej w (...) W. odmawiającego dotychczasowym właścicielom przyznania prawa własności czasowej gruntu do ww. nieruchomości. Decyzja Prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast po ponownym rozpoznaniu sprawy dnia 30 sierpnia 2002 roku została utrzymana w mocy. Następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Polskiej Akademii Nauk na ww. decyzję.

Spadek po E. K. nabył w całości syn W. K.. Na mocy postanowień spadkowych następcami prawymi byłych właścicieli tj. M. W. z G. S., J. K. z G. M., K. G. i P. A. Z. G. zostali: P. G. i W. K.. Dnia 21 grudnia 2001 roku P. G. darował W. G. udział wynoszący 1/8 część praw i roszczeń o ustanowienie prawa użytkowania wieczystego udziału w zabudowanej nieruchomości o powierzchni 1.467 m 2, położonej w W. przy ul. (...) w W..

Dnia 12 czerwca 2006 roku P. G. oświadczył, że w księdze wieczystej prowadzonej dla nieruchomości położonej przy ul. (...) jako właściciele wpisani byli: M. W. z G. S. – do udziału wynoszącego ¼, J. K. z G. M. – do udziału wynoszącego ¼, K. G. do udziału wynoszącego ¼, P. A. Z. G. oraz J. z K. G. po połowie do udziału wynoszącego ¼. Nadto P. G. oświadczył, że spadek po J. M. nabyli na podstawie testamentu z dnia 31 maja 1971 roku: P. G. i E. K. po ½ części każde z nich, spadek po J. G. z domu K. nabył w całości P. A. Z. G.. P. G. oświadczył, wobec powyższego przysługuje mu udział wynoszący 3/8 w części prawach i roszczeniach wynikających z dekretu z dnia 26 października 1945 roku o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy, a dotyczących nieruchomości położonej w W. przy ul. (...) oraz, że daruje udział 11/40 swojemu synowi W. G..

Minister Budownictwa dnia 12 czerwca 2006 roku stwierdził nieważność ww. decyzji Wojewody Mazowieckiego z dnia 8 lutego 1995 roku. Polska Akademia Nauk złożyła na ww. decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, wyrokiem z dnia 25 kwietnia 2007 roku, skargę oddalono.

P. G. na mocy umowy sprzedaży z dnia 13 czerwca 2006 roku sprzedał B. K. udział w wysokości 4/40 części w prawach i roszczeniach, wynikających z dekretu z dnia 26 października 1945 roku o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze (...)Warszawy, dotyczących nieruchomości położonej w W. przy ul. (...), za cenę 20.000 zł z B. K. powyższy udział wynoszący 4/40 części kupił do majątku wspólnego z żoną H. K..

Sąd Rejonowy uznał, że stwierdzenie nieważności decyzji Prezydium Rady Narodowej miało skutek ex tunc w zakresie restytucji prawa własności poprzednich właścicieli nieruchomości. W konsekwencji przyjął, że prawo własności budynku nr (...) przy ul. (...) w W. przysługuje następcom prawnym przedwojennych właścicieli już tylko na mocy unieważnienia ww. orzeczenia Prezydium Rady Narodowej.

Sąd Rejonowy wskazał, że istotną kwestią w perspektywie możliwości zasiedzenia budynku objętego działaniem dekretu z dnia 26 października 1945 roku o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze (...) Warszawy (dalej: dekret warszawski) było przesądzenie, czy w ogóle możliwym pozostaje zasiedzenie nieruchomości budynkowej „dekretowej” będącej przedmiotem tego postępowania. Dekret warszawski zrywał z zasadą superficies solo cedit, czego wyrazem była treść art. 5, zgodnie z którym budynki oraz inne przedmioty, znajdujące się na gruntach, przechodzących na własność gminy (...) W., pozostawały własnością dotychczasowych właścicieli, o ile przepisy szczególne nie stanowiły inaczej.

Sąd Rejonowy zważył, że jeżeli „budynek dekretowy” stanowi odrębną nieruchomość, to pociąga to za sobą również wszystkie prawnorzeczowe konsekwencje wynikające z Kodeksu Cywilnego. Prawo własności tego budynku może więc przejść na inny podmiot i to zarówno w sposób pierwotny, jak i pochodny. W konsekwencji budynek ten (nieruchomość budynkowa) może więc zostać sprzedany, darowany, itd., jak również może stać się przedmiotem posiadania samoistnego prowadzącego do zasiedzenia. Do budynku tego stosuje się bowiem wprost wszystkie stosowne przepisy prawa rzeczowego, w tym również przepisy o zasiedzeniu, które nie wyłączają „budynku dekretowego” z kategorii nieruchomości nie podlegających zasiedzeniu.

Zgodnie z powoływanym już art. 5 dekretu warszawskiego, budynki oraz inne przedmioty, znajdujące się na gruntach, przechodzących na własność gminy (...) W., pozostawały własnością dotychczasowych właścicieli, o ile przepisy szczególne nie stanowiły inaczej. Dekret wszedł w życie z dniem ogłoszenia (art. 12) tj. dnia 21 listopada 1945 roku i już w tej dacie budynek stanowił odrębny od gruntu przedmiot własności – nieruchomość budynkową, a więc mógł być przedmiotem zasiedzenia. Dlatego też Sąd I instancji uznał, że ww. data rozpoczyna bieg terminu zasiedzenia nieruchomości. W powyższej dacie grunt pod budynkiem przy ul. (...) w W. przeszedł na własność (...) W., zgodnie z art. 1 dekretu warszawskiego, natomiast zgodnie z art. 5 tego dekretu powstał odrębny przedmiot własności w postaci budynku przy ul. (...) w W., który „pozostał własnością dotychczasowych właścicieli”.

Na podstawie art. 2228-2231 i 2236 kodeksu N. oraz art. 172 i 339 k.c. oraz okoliczności sprawy Sąd Rejonowy uznał, że jedynym i wyłącznym posiadaczem samoistnym budynku przy ul. (...) w W. był od chwili powstania tego budynku jako odrębnego przedmiotu własności, przez cały czas - Skarb Państwa.

Domniemanie dobrej wiary (wynikające z art. 2268 kodeksu Napoleona) posiadacza zdaniem Sądu I instancji upadło, ponieważ z dokumentów w aktach sprawy wynika, że Skarb Państwa obejmując budynek przy ul. (...) w W. wiedział o prawie własności dotychczasowych właścicieli. Zgodnie z art. 5 dekretu warszawskiego, budynki znajdujące się na gruntach przechodzących na własność (...) W., pozostawały przecież własnością dotychczasowych właścicieli. Z przepisu powyższego wynikało więc, że (...) W. stało się wyłącznie właścicielem gruntu pod budynkiem położonym przy ul. (...) w W., nie zaś właścicielem samego budynku. W świetle powyższego Sąd Rejonowy przyjął istnienie złej wiary Skarbu Państwa już od dnia, którym wszedł on w posiadanie przedmiotowego budynku.

Na podstawie przeprowadzonych w sprawie dowodów Sąd orzekający w I instancji przyjął, że posiadanie budynku nie zostało przerwane. W ocenie Sądu wymóg ciągłości posiadania z art. 2229 kodeksu Napoleona i art. 172 k.c. został spełniony, natomiast domniemanie ciągłości posiadania wynikające z art. 2234 kodeksu Napoleona, art. 299 § 1 Prawa rzeczowego i art. 340 k.c. (mającego zastosowanie od dnia 1 stycznia 1965 r., zgodnie z art. XLVIII p.w.k.c.) nie zostało obalone.

Nadto Sąd Rejonowy zważył, że postanowienie z dnia 2 stycznia 1947 roku Sądu Grodzkiego w Warszawie o przywróceniu posiadania nie spowodowało przerwy biegu zasiedzenia na podstawie art. 2244 Kodeksu Napoleona (od 1 stycznia 1947 r. art. 53 dekretu Prawo rzeczowe w zw. z art. 12 dekretu z dnia 12 listopada 1946 r. – przepisy ogólne prawa cywilnego w zw. z art. 179 pkt 2 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 października 1933 r. – Kodeks Zobowiązań, od dnia 1 października 1950 r. art. 53 dekretu Prawo rzeczowe w zw. z art. 111 pkt 1 ustawy z dnia 18 lipca 1950 r. przepisy ogólne prawa cywilnego, od dnia 1 stycznia 1965 r. – art. 175 w zw. z art. 123 §1 pkt 1 Kodeksu Cywilnego).

W ocenie Sądu Rejonowego, niezasadny pozostawał argument oparty na art. 121 pkt 4 k.c. w zw. z art. 175 k.c., a co do okresu przed wejściem w życie kodeksu cywilnego (tj. dniem 1.01.1965 r.): art. 53 dekretu z dnia 11 października 1946 r. Prawo rzeczowe w zw. art. 109 pkt 4 ustawy z dnia 18 lipca 1950 r. przepisy ogólne prawa cywilnego, a przed dniem 1.10.1950 r. – art. 12 dekretu z dnia 12 listopada 1946 r. - przepisy ogólne prawa cywilnego w zw. z art. 277 pkt 4 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 października 1933 r.- kodeks zobowiązań (przepisy kodeksu Napoleona obowiązujące wcześniej nie przewidywały instytucji zawieszenia biegu przedawnienia w razie działania siły wyższej bądź zawieszenia wymiaru sprawiedliwości – por. art. 2251-2259). Sąd I instancji zważył, że przedwojenni właściciele spornej nieruchomości podjęli próbę odzyskania posiadania nieruchomości i uzyskali w tym przedmiocie pozytywne dla siebie rozstrzygnięcia sądów powszechnych. Fakt, że na skutek ww. orzeczeń posiadania nie odzyskali nie oznacza, że nastąpiło to na skutek wystąpienia siły wyższej w postaci „zawieszenia wymiaru sprawiedliwości”. Następcy prawni przedwojennych właścicieli nie wykazali, że ich poprzednicy prawni nie mieli możliwości poszukiwania ochrony na gruncie nie tyle postępowania sądowoadministracyjnego, którego w ówczesnym okresie nie było, ale na gruncie procedury cywilnej.

Mając na uwadze okoliczność, że termin zasiedzenia rozpoczął swój bieg dnia 21 listopada 1945 roku, przyjmując jednocześnie złą wiarę Skarbu Państwa, Sąd I instancji ustalił, że termin 30-letni przewidziany w art. 50 Prawa rzeczowego upłynął z dniem 21 listopada 1975 roku.

O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 520 § 3 k.p.c., mając na uwadze, że interesy części uczestników były sprzeczne z interesami pozostałych.

Od powyższego postanowienia apelację wnieśli uczestnicy B. K., W. K., W. G. oraz H. K., zaskarżając je w całości, zarzucając:

I.  Naruszenie przepisów prawa procesowego, to jest:

1)  art. 228 § 1 k.p.c. przez domaganie się od uczestników przeprowadzania dowodów na okoliczności powszechnie znane;

2)  art. 156 § 1 w zw. z art. 16 k.p.a. przez przyjęcie, że orzeczenie administracyjne Prezydium (...) W. z 24 lutego 1956 r. odmawiające ustanowienia prawa użytkowania wieczystego na rzecz dawnych właścicieli nie tworzyło w okresie do 1989 r. przeszkody, uniemożliwiającej wystąpienie przez dawnych właścicieli na drogę sądowej ochrony własności;

3)  art. 328 § 2 k.p.c. przez pominięcie kluczowego dla stwierdzenia zasiedzenia zagadnienia, tj. wskazania środków prawnych, które mogły być skutecznie zastosowane przed sądem cywilnym do 1989 r.

II.  Naruszenie przepisów prawa materialnego to jest:

1)  art. 336 w zw. z art. 338 oraz art. 172 k.c., jak również art. 296 § 1 w zw. z art. 297 Pr. Rzecz, w zw. z art. 1 w zw. art. 5 i 6 ust. 1 i 2, w zw. z art. 7 ust. 1 i 2, w zw. z art. 8 Dekretu z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy, w zw. z § 2 ust. 1 i 2 Rozporządzenia Ministra Odbudowy z 7 kwietnia 1946 r. w sprawie obejmowania gruntów w posiadanie przez gminę (...) W., przez przyjęcie, że Skarb Państwa był samoistnym posiadaczem nieruchomości przy ul. (...), w czasie oczekiwania przez dawnych właścicieli na wydanie decyzji dekretowej, a nie jej dzierżycielem;

2)  art. 121 pkt 4 w zw. z art. 172 k.c. przez przyjęcie, że zasiedzenie przeciwko uczestnikom postępowania biegło w okresie do czerwca 1989 r.;

3)  art. 172 k.c. w zw. z art. 5 dekretu warszawskiego, przez przyjęcie, że możliwe jest zasiedzenie własności budynku dekretowego w oderwaniu od praw do gruntu, jak również przez błędną wykładnię wyrażającą się w negacji poglądu, iż uprawnienie dekretowe przewidziane w art. 7 dekretu warszawskiego jest zastrzeżone wyłącznie na korzyść dawnych właścicieli nieruchomości.

W związku z powyższymi zarzutami uczestnicy wnieśli o uchylenie zaskarżonego postanowienia oraz oddalenie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości przez Skarb Państwa.

W odpowiedzi na apelację wnioskodawca (...) i Instytut (...) wniosło o oddalenie apelacji w całości oraz zasądzenie od uczestników B. K., W. K., W. G. oraz H. K. na rzecz wnioskodawcy zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych.

Odpowiedź na apelację wniósł także uczestnik Skarb Państwa - Prezydent (...) W., w której wniósł o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od uczestników B. K., W. K., W. G. oraz H. K. na rzecz Skarbu Państwa Prezydenta (...) W. zwrotu kosztów postępowania, w tym na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej RP kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja uczestników okazała się bezzasadna i nie mogła spowodować zmiany zaskarżonego rozstrzygnięcia w kierunku postulowanym przez apelujących.

W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, wbrew stanowisku zawartemu w apelacji, nie dopuścił się żadnych uchybień w zakresie prawa cywilnego materialnego i procesowego. Sąd Okręgowy podziela ustalenia faktyczne i ocenę prawną dokonane przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne.

Odnosząc się do poszczególnych zarzutów apelacji należy wyjaśnić co następuje:

W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy odniesie się do zarzutów prawa procesowego, jako że zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą ocena zasadności zastosowania prawa materialnego może odbyć się jedynie wobec prawidłowo ustalonego stanu faktycznego ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 2013 r., sygn. akt III CSK 147/12).

Wbrew zarzutom apelacji, nie doszło do naruszenia art. 228 § 1 k.p.c., poprzez domaganie się od uczestników przeprowadzania dowodów na okoliczności powszechnie znane. Fakty powszechnie znane stanowią jeden ze sposobów dokonywania ustaleń faktycznych bez przeprowadzania postępowania dowodowego. Sąd może swe ustalenia oprzeć na notoryczności jednak tylko wtedy, gdy ta okoliczność została ujawniona w postępowaniu w jakikolwiek sposób, tak aby strona miała możliwość się do niej odnieść. Skoro bowiem fakty powszechnie znane mają w określonym procesie stanowić jedną z okoliczności ustalonego stanu faktycznego, to stwierdzenie ich w procesie powinno być podporządkowane ogólnym regułom postępowania dowodowego. Dlatego też fakt powszechnie znany powinien być stwierdzony w protokole rozprawy ( por. T. Demendecki, w: A. Jakubecki (red.), Kodeks, art. 228; tak też. J. Jodłowski, K. Piasecki (red.), Kodeks, s. 403).

Uznanie, że dany fakt jest faktem powszechnie znanym (notorycznym) w znaczeniu procesowym, należy do oceny sądu ( por. wyr. SA w Warszawie z 15.11.2013 r., VI ACa 591/12, Legalis). Tego, co jest powszechnie znane, nie można oznaczyć na podstawie stałych kryteriów, albowiem zależy to od określonego miejsca i czasu. Przyjmuje się, że są to okoliczności, zdarzenia, czynności lub stany, które powinny być znane każdemu rozsądnemu i posiadającemu doświadczenie życiowe mieszkańcowi miejscowości, w której znajduje się siedziba sądu. Jednak sąd nie może przyjąć, że określony fakt, istotny dla rozstrzygnięcia sprawy, jest powszechnie znany, gdy chociaż część zebranego w sprawie materiału temu przeczy ( zob. wyr. SN z 4.5.1977 r., IV CR 150/77, Legalis). Fakt, który ze względu na swój charakter może być ustalony jedynie przy wykorzystaniu wiadomości specjalnych (opinii biegłego), nie może być jednocześnie uznany za fakt notoryjny. Ponadto, nie może być uznany za notoryjny fakt, który jest sporny między stronami, albo nie potwierdzają go w pełni przeprowadzone dowody ( wyr. SN z 13.12.2013 r., III CSK 66/13, Legalis).

W ocenie apelujących, faktem powszechnie znanym było niewydanie do 1989 r. ani jednej pozytywnej decyzji dekretowej w obrębie ścisłego centrum W., gdzie położona jest sporna nieruchomość. Skarżący na potwierdzenie swej tezy powołuje się na literaturę, jednakże żaden z cytowanych fragmentów jednoznacznie nie potwierdza, że we wskazanym okresie nie wydano ani jednej pozytywnej decyzji dekretowej. Wręcz przeciwnie, w powoływanym przez skarżących fragmencie wskazano, iż „ od wejścia w życie dekretu do końca lat 70. ubiegłego wieku niemal wszystkie z nich zostały rozpoznane odmownie”. Tym samym, należy wnioskować, że istniały wnioski, które zostały w danym czasie rozpoznane pozytywnie. W ocenie Sądu Odwoławczego określenie „ niemal wszystkie” nie można uznać za tożsame ze zwrotem „ ani jedna”. W związku z powyższymi rozważaniami Sąd II instancji zważył, iż okoliczność wskazana przez apelującego, nie mogła być uznana za okoliczność powszechnie znaną w rozumieniu art. 228 § 1 k.p.c.

Sąd Okręgowy nie mógł uwzględnić także zarzutu odnoszącego się do naruszenia art. art. 156 § 1 w zw. z art. 16 k.p.a., gdyż nie powinien się on znaleźć w apelacji w postępowaniu cywilnym. Apelujący mogliby powołać się w przedmiotowym postępowaniu na przepisy prawa administracyjnego, jednakże powinni to uczynić w prawnie dopuszczalny sposób. Tym samym, zarzut jako niedopuszczalny podlegał oddaleniu.

Prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia przede wszystkim nie podważa zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Uzasadnienie każdego orzeczenia powinno zawierać przytoczenie przepisów prawa stanowiących podstawę rozstrzygnięcia, oraz wyjaśnienie dlaczego w indywidualnej sprawie mają zastosowanie powołane przepisy ( tak: postanowienia SN z dnia 25 lutego 2010 r. V CZ 7/10, opubl. OSNC-ZD Nr (...) poz. 104, z dnia 12 października 2012 r. IV CZ 70/12 i z dnia 17 kwietnia 2013 r. V CZ 81/12, niepubl.). Konieczność spełnienia powyższych wymagań wynika z tego, że zarówno strony jak i sąd rozpoznający apelację, by móc ocenić prawidłowość rozstrzygnięcia, powinni wiedzieć jakimi zasadami kierował się sąd orzekając w tym przedmiocie. W doktrynie i orzecznictwie zgodnie się przy tym przyjmuje, iż konstruowany na podstawie tego przepisu zarzut procesowy związany z nieprawidłowym uzasadnieniem orzeczenia przez sąd niższej instancji, nie jest polemiką z ustaleniami tego sądu, ale reakcją procesową na brak możliwości choćby przybliżonej oceny, wobec nie zawarcia w kwestionowanym orzeczeniu danych pozwalających na weryfikację motywów i stanowiska sądu. Pamiętać jednak należy, że art. 328 § 2 k.p.c. nie określa ani struktury uzasadnienia, ani wymaganej proporcji czy wzajemnych relacji między jego poszczególnymi częściami. Rozmiar wywodów uzasadnienia poświęconych wskazaniu podstawy faktycznej i wyjaśnieniu podstawy prawnej orzeczenia nie jest kryterium dla dokonania oceny zasadności zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Nawet zwięzłe ujęcie części rezolutywnej uzasadnienia może bowiem zawierać wszystkie niezbędne jego elementy wymagane przez ustawodawcę ( tak: SN w wyroku z dnia 17 grudnia 2014 r. I BU 5/14, opubl. baza prawna LEX Nr 1621285). W kontekście powyższego okazuje się zatem, że uzasadnienie orzeczenia musi spełniać określone i przypisane mu funkcje, a mianowicie funkcję przekonywania (inaczej uzasadnienia) treści rozstrzygnięcia sądowego oraz równie istotną funkcję kontrolną, związaną z konstytucyjnym prawem do sądu i możliwością kontroli instancyjnej danego orzeczenia. W ramach funkcji kontrolnej uzasadnienie orzeczenia ma charakter porządkujący, a więc obliguje sąd orzekający do prawidłowej i pełnej rekonstrukcji stanu faktycznego sprawy, następnie ma zapewnić prawidłową subsumpcję ustalonego stanu faktycznego do właściwej podstawy materialno-prawnej ( zob. uwagi w uzasadnieniu wyroku SA w Warszawie z dnia 21sierpnia 2013 r., sygn. VI ACa 23/13). Jak trafnie ocenił Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 15 marca 2016 r. ( III AUa 1037/15, opubl. baza prawna LEX Nr 2016290), niewątpliwie motywy wyroku pełnią ważną rolę procesową. Umożliwiają sprawowanie nadzoru judykacyjnego przez sąd wyższej instancji, a wyjątkowo, w razie wątpliwości, sąd musi tak wytłumaczyć motywy rozstrzygnięcia, by mogła zostać oceniona jego prawidłowość. Przepis art. 328 § 2 k.p.c. poprzez doniosłe cele, jakie realizuje, nie może być prawem niezaskarżalnym ( lex imperfecta), tzn. musi wprowadzać realne, a więc możliwe do wymuszenia obowiązki dla sądów jako organów stosujących prawo. Jednocześnie pamiętać trzeba o stanowisku Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 7 stycznia 2010 r. ( sygn. akt II UK 148/09 opubl. baza prawna LEX Nr 577847), zgodnie z którym zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. może znaleźć zastosowanie w tych wyjątkowych sytuacjach, w których treść uzasadnienia orzeczenia Sądu I instancji uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia. Dzieje się tak dlatego, że sposób sporządzenia uzasadnienia orzeczenia z natury rzeczy nie ma wpływu na wynik sprawy, jako że uzasadnienie wyraża jedynie motywy wcześniej podjętego rozstrzygnięcia.

Powyżej wskazana sytuacja w realiach niniejszej sprawy nie ma zaś miejsca. Podkreślenia wymaga, że analizowane uzasadnienie jest rzetelne, a co najważniejsze zawiera ono wszystkie kluczowe elementy, które zostały ujęte w odpowiedni i stanowczy sposób. Z lektury uzasadnienia nie wynika bynajmniej, że Sąd Rejonowy dokonał pobieżnej, wyrywkowej czy też wzajemnie się wykluczającej oceny prawnej poddanego pod osąd roszczenia. Pisemne motywy zaskarżonego orzeczenia spełniają należycie funkcję przypisaną przez ustawę temu dokumentowi sprawozdawczemu, umożliwiając odtworzenie rozumowania sądu orzekającego, które znalazło wyraz w sentencji zapadłego orzeczenia. W związku z tym nie było żadnych przeszkód do dokonania kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku, tym samym zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. w niniejszej sprawie nie mógł okazać się skuteczny.

Na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut odnoszący się do kwestii samoistności posiadania wnioskodawcy. Jak podnosili uczestnicy w apelacji, Skarb Państwa w czasie oczekiwania przez dawnych właścicieli na wydanie decyzji dekretowej nie był posiadaczem samoistnym nieruchomości, lecz jej dzierżycielem. Sąd Okręgowy nie mógł się zgodzić z tak postawioną tezą przez skarżących.

Zgodnie z art. 2228-2231 i 2236 kodeksu Napoleona oraz art. 172 i 339 k.c., warunkiem skutecznego nabycia własności rzeczy w drodze zasiedzenia (przedawnienia), jest, aby posiadanie tej rzeczy miało charakter samoistny. Zgodnie z art. 172 § 1 k.c. posiadacz nieruchomości nie będący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze. Z mocy zaś § 2 tego artykułu po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze. Posiadanie samoistne polega na faktycznym wykonywaniu wszelkich uprawnień, które składają się na treść prawa własności. Jak stanowi art. 336 k.c. posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel, czyli włada nieruchomością samodzielnie we własnym imieniu i z reguły we własnym interesie. Na zewnątrz – przez otoczenie – postrzegany jest jak właściciel ( por. postawienie Sądu Najwyższego z dnia 05 marca 2004, I CK 398/03, LEX nr 174215). Stan posiadania współtworzą fizyczny element ( corpus) władania rzeczą oraz intelektualny element zamiaru ( animus) władania rzeczą dla siebie ( animus rem sibi habendi). Praktycznie zaś wypada kierować się – przy ustalaniu charakteru posiadania – manifestowanym na zewnątrz wobec otoczenia zachowaniem posiadacza. Dla przyjęcia samoistności posiadania konieczne jest wykonywanie przez posiadacza czynności faktycznych wskazujących na samodzielny, rzeczywisty i niezależny od woli innej osoby stan władztwa. Wszystkie dyspozycje posiadacza powinny zatem swą treścią odpowiadać dyspozycjom właściciela ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2011, sygn. II CSK 17/11, LEX nr 1043993).

Z posiadaniem związane są trzy domniemania, ustanowione przez ustawodawcę celem zapewnienia ochrony posiadania: posiadania samoistnego (art. 339 k.c.), ciągłości (art. 340 k.c.) i zgodności z prawem (art. 341 k.c.). Zgodnie z art. 7 k.c., jeżeli ustawa uzależnia skutki prawne od dobrej lub złej wiary, domniemywa się istnienie dobrej wiary, przy tym zgodnie z obowiązującym stanowiskiem judykatury istnienie dobrej wiary w sprawie o nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie ocenia się na chwilę objęcia nieruchomości w posiadanie i uzyskania posiadania (por. C. Rudnicki, Komentarz do art. 172 Kodeksu Cywilnego, LexisNexis 2006, s. 201; Kodeks Cywilny. Komentarz, red. K. Osajda, Legalis 2017). Domniemania te są wiążące dla sądu orzekającego aż do czasu, gdy strona związana ciężarem dowodu (art. 6 k.c.) je wzruszy i obali, przy czym ciężar obalenia domniemań wynikających z art. 7 k.c. i art. 339 k.c. spoczywa na uczestniku postępowania o stwierdzenie zasiedzenia, bowiem to on właśnie, sprzeciwiając się wnioskowi, zmierza do wyprowadzenia skutku prawnego ze swego twierdzenia o braku po stronie wnioskodawców przymiotów niezbędnych do uwzględnienia wniosku, a wynikających z tych domniemań ( por. wyrok Sądu Najwyższego dnia 20 kwietnia 1994, I CRN 44/94, OSNC 1994/12/24, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 1998, I CKN 484/97, Legalis nr 32213).

W ocenie Sądu Odwoławczego, domniemanie związane z samoistnym posiadaniem przedmiotowej nieruchomości nie zostało skutecznie obalone przez apelujących. Uczestnicy w toku postępowania przed Sądem I instancji nie tylko nie udowodnili istnienia umowy najmu lecz również wyraźnie zeznawali, że nie mają wiedzy na jakich w szczególności warunkach – odpłatnie czy nieodpłatnie - budynek został udostępniony Muzeum po pożarze budynków Uniwersytetu (...). O ile można by wnioskować o istniejącym prawdopodobieństwie posiadania zależnego przez Muzeum (Skarbu Państwa) przed wybuchem II WŚ, to w następnych latach, w wyniku trwającej okupacji, zniszczeniu budynków w W., stosunki w zakresie posiadania większości nieruchomości ulegały dynamicznym, niekontrolowanym zmianom. W szczególności zmianom charakteru posiadania - z zależnego na samoistne, a taką zmianę należy oceniać w sferze faktów, a nie moralności czy słuszności. W ocenie Sądu Odwoławczego, możliwa jest samodzielna zmiana charakteru posiadania przez posiadacza z zależnego na samoistne. Jedną z takich okoliczności były warunki wojenne, które umożliwiły wielu podmiotom władanie właścicielskie wobec nieruchomości, o których było im wiadomo, że tytuł własności przysługuje komu innemu. Zmiana taka jednak musiała rzeczywiście zostać również zamanifestowana w sposób niebudzący wątpliwości zarówno wobec otoczenia, jak i w stosunku do samego właściciela ( por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 05 września 2008 r., I CSK 54/08, niepubl.; z dnia 19 marca 2015 r., IV CSK 360/14, niepubl.).

Na marginesie należy wskazać, że o fakcie rzekomego posiadania zależnego przez Skarb Państwa nie świadczą instrukcje Prokuratorii Generalnej RP udzielone Muzeum w zakresie sposobu zachowania się w razie ewentualnego sporu z rodziną G. w ramach sprawy o przywrócenie posiadania. Wręcz przeciwnie, sugerowanie odmowy wydania nieruchomości właścicielom, świadczy o tym, że posiadanie było właścicielskie, nie uginające się przed żądaniem prawowitych właścicieli. Wiedza zaś, że właścicielem jest kto inny i brak woli zwrotu – nie świadczy o zależności posiadania tylko o woli posiadania wyłącznie dla siebie.

Jak słusznie ocenił Sąd I instancji, Skarb Państwa posiadał sporną nieruchomość budynkową w sposób samoistny, pomimo, że władztwo faktyczne od 1952 r. było wykonywane przez państwową osobę prawną, łącząc w sobie elementy władania oraz woli posiadania dla siebie nieruchomości. Wnioskodawca, władał nieruchomością położoną przy ul. (...) w W., władał nią na rzecz i w imieniu Skarbu Państwa. Skutki związane z posiadaniem samoistnym nieruchomości przez państwową osobę prawną mogły powstać tylko i wyłącznie po stronie Skarbu Państwa. Znajduje to potwierdzenie w orzecznictwie, w którym wskazuje się, że o posiadaniu samoistnym rozstrzyga wyłącznie sposób władania rzeczą, odpowiadające wykonywaniu własności państwowej zarządzanie nieruchomością przez organ jest niewątpliwie jednoznaczne z posiadaniem samoistnym tej nieruchomości przez Skarb Państwa.

Charakter posiadania samoistnego budynku został wyraźnie zamanifestowany przez Skarb Państwa. Jak wynika z przeprowadzonych w sprawie dowodów z dokumentów, zeznań świadków oraz przesłuchania przedstawicieli wnioskodawcy i uczestników, budynek przy ul. (...) w W. nigdy nie był przez władze i pracowników wnioskodawcy uznawany za jego własność. Wnioskodawca, jego przedstawiciele i pracownicy od początku traktowali Skarb Państwa jako prawowitego właściciela nieruchomości, który nieodpłatnie udostępniał tę nieruchomość na rzecz wnioskodawcy. Natomiast Skarb Państwa również niewątpliwie uznawał samego siebie za samoistnego posiadacza budynku, skoro oddał go w dzierżenie swojej jednostce organizacyjnej, a od 1952 państwowej osobie prawnej, jak również łożył środki na kapitalny remont budynku po II Wojnie Światowej oraz w latach późniejszych. Jednocześnie Skarb Państwa nigdy nie zwracał się do poprzednich właścicieli budynku ani do ich następców prawnych o zgodę na którekolwiek z powyższych działań.

Tym samym Sąd Rejonowy zasadnie uznał, że jedynym i wyłącznym posiadaczem samoistnym budynku przy ul. (...) w W. był od chwili powstania tego budynku jako odrębnego przedmiotu własności, przez cały czas Skarb Państwa.

Sąd Okręgowy podziela również stanowisko Sądu pierwszej instancji co do braku przerwania biegu terminu zasiedzenia poprzez wytoczenie powództwa posesoryjnego przez przedwojennych właścicieli, które zostało uwzględnione orzeczeniem z dnia 2 stycznia 1947 roku. Nie powielając argumentacji Sądu Rejonowego dodać trzeba, że również w obecnym stanie prawnym, z ustawy Kodeks Cywilny, nie wynika wprost, który podmiot jest uprawniony do podjęcia akcji wydobywczej powodującej przerwę biegu zasiedzenia i w jakim zakresie może do niej doprowadzić. Roszczenie o wydanie nieruchomości może mieć bowiem charakter petytoryjny, posesoryjny lub obligacyjny. Roszczenia zaś wynikające z tytułu posesoryjnego lub obligacyjnego, niebędące środkami dochodzenia prawa rzeczowego i oparte na okolicznościach faktycznych, nie powodują przerwy biegu zasiedzenia. Wyjątek dotyczy sytuacji, w której właściciel nieruchomości, mający ochronę petytoryjną i posesoryjną, zmierzając do odzyskania posiadania, wytacza przeciwko posiadaczowi roszczenie posesoryjne i, w następstwie jego uwzględnienia, odzyskuje faktyczne władztwo nad rzeczą przed upływem terminu zasiedzenia ( zob. rozważania w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2018 r., III CZP 100/17, w której Sad Najwyższy rozważał czy wytoczenie powództwa o wydanie nieruchomości przez osobę niebędącą jej właścicielem przeciwko posiadaczowi samoistnemu przerywa bieg terminu zasiedzenia). Odzyskanie faktycznego władztwa, nie miało miejsca w niniejszej sprawie.

Niezasadnym był również zarzut naruszenia art. 121 pkt 4 w zw. z art. 172 k.c. przez przyjęcie, że zasiedzenie przeciwko uczestnikom postępowania biegło w okresie do czerwca 1989 r. Powyższy zarzut dotyczy nieuwzględnienia przez zaskarżone postanowienie, że apelujący uczestnicy znajdowali się w warunkach siły wyższej, która spowodowała niemożność dochodzenia roszczenia. Powyższe w ocenie uczestników spowodowało zawieszenie biegu zasiedzenia.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto, że przepis art. 121 pkt 4 k.c. w związku z art. 175 k.c. w odniesieniu do okresu przed 1989 r. może być stosowany, gdy zachodził niezależny od właściciela, wywołany uwarunkowaniami politycznymi, obiektywny, o powszechnym zasięgu oddziaływania stan niemożności skutecznego dochodzenia na drodze sądowej przez niego wydania nieruchomości ( por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2007 r., III CZP 30/07, OSNC 2008, nr 5, poz. 43). Chociaż podkreśla się, że konieczne jest wykazanie przez daną osobę, że w ramach dopuszczalnych środków prawnych rzeczywiście podejmowała ona w tym czasie próby realizacji praw (np. odzyskania nieruchomości) i nie były one skuteczne, albo że ich niepodjęcie wynikało z uzasadnionego zagrożenia dla niej lub jej bliskich ( por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 30 października 2008 r., II CSK 241/08, z dnia 25 listopada 2009 r., II CSK 246/09, z dnia 16 maja 2013 r., IV CSK 686/12, z dnia 10 kwietnia 2014 r., IV CSK 519/13, z dnia 27 kwietnia 2017 r., II CSK 490/16), to jednak zarazem uznaje się także, że przesłanki zastosowania art. 121 pkt 4 k.c. są spełnione, gdy niemożność dochodzenia praw wynikała z braku w systemie prawnym odpowiednich środków prawnych ( por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2007 r., III CZP 30/07, OSNC 2008, nr 5, poz. 43, i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2012 r., III CSK 160/11). O braku takich środków prawnych można mówić w sytuacji, w której źródłem władztwa Skarbu Państwa była decyzja administracyjna (nacjonalizacyjna), a brak było możliwości jej sądowej kontroli ze względu na nieistnienie sądownictwa administracyjnego, który to stan istniał przed dniem 1 września 1980 r. ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2012 r., III CSK 160/11).

Dokonując tej oceny, sąd powinien mieć na względzie, że zastosowanie art. 121 pkt 4 k.c. w zw. z art. 175 k.c. w omawianych sytuacjach jest uzasadnione tylko w razie ustalenia, iż osoba uprawniona do skutecznego dochodzenia roszczenia o wydanie nieruchomości rzeczywiście była tej możliwości pozbawiona. Takie ustalenie nie może być dokonane wyłącznie na podstawie twierdzeń osoby uprawnionej. Konieczne jest wykazanie, że w ówczesnych warunkach ustrojowych i w stanie prawnym wówczas obowiązującym skuteczne dochodzenie roszczenia nie było możliwe, bądź ze względu na niedostępność środków prawnych, które pozwoliłyby podważyć wadliwe akty władzy publicznej, bądź ze względu na to, że powszechna praktyka stosowania obowiązujących wówczas przepisów - obiektywnie biorąc - nie stwarzała realnych szans uzyskania korzystnego dla uprawnionego rozstrzygnięcia. Jest to istotne, gdyż wykazanie tych okoliczności powinno zapobiec niebezpieczeństwu nadmiernej subiektywizacji w ujmowaniu stanu siły wyższej.

Sąd Odwoławczy zgadza się ze stanowiskiem wyrażonym w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2007 r., III CZP 30/17, iż nie można ogólnie przyjąć, że aż do czerwca 1989 roku, to znaczy do demokratycznych wyborów w Polsce, stanowiących o realnej zmianie ustroju politycznego, ogół uprawnionych obywateli w Polsce było pozbawionych możliwości zgłaszania roszczeń windykacyjnych lub odszkodowawczych, związanych z ich nieruchomościami, pozostającymi bezpodstawnie we władaniu Skarbu Państwa.

Powszechnej sytuacji niemożliwości dochodzenia swoich praw w Polsce nie było, zwłaszcza po zmianach politycznych w 1956 roku. Występowała własność prywatna nieruchomości, także w miastach, odbywał się normalny obrót tymi nieruchomościami i ich dziedziczenie, zaś roszczący sobie prawa do nieruchomości mieli otwartą drogę sądową, co do wejścia na którą nie odnotowano przypadku, aby mogła stanowić ze strony sądu jakiekolwiek zagrożenie osobiste dla ubiegających się o zwrot nieruchomości lub o odszkodowanie. Zwłaszcza od wprowadzenia expressis verbis ochrony petytoryjnej do kodeksu cywilnego od 1 stycznia 1965 roku mogły być i były wnoszone powództwa windykacyjne, choć z różnym skutkiem, także przeciwko podmiotom państwowym.

W doktrynie i orzecznictwie dotyczącym spraw, które w okresie PRL były regulowane decyzjami administracyjnymi wskazuje się, że jako okres końcowy istnienia siły wyższej przyjąć należy chwilę powstania sądownictwa administracyjnego, a więc dzień 1 września 1980 r., gdy weszła w życie ustawa z dnia 31 stycznia 1980 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym oraz o zmianie ustawy – kodeks postępowania administracyjnego. W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego, możliwość powołania się na istnienie siły wyższej jako przyczynę zawieszenia biegu zasiedzenia występuje tylko wtedy, gdy zainteresowany wykaże, że w ramach dopuszczalnych w tym czasie środków prawnych rzeczywiście podejmował próby odzyskania nieruchomości albo gdy wykaże, że nawet gdyby wystąpił z odpowiednim roszczeniem, to ze względu na osobistą sytuację lub przynależność do określonej grupy społecznej, jego roszczenie byłoby w czasach PRL niemożliwe do zrealizowania z przyczyn politycznych. Te okoliczności nie zostały wykazane.

W świetle powyższych rozważań Sąd Odwoławczy uznał, że w przedmiotowej sprawie nie zachodziła sytuacja uniemożliwiająca rozpoczęcie i zakończenie biegu zasiedzenia nieruchomości budynkowej przez Skarb Państwa. W ocenie Sądu Okręgowego uczestnicy jak i ich poprzednicy prawni, pomimo niewątpliwych trudności faktyczno-prawnych nie byli zupełnie pozbawieni możliwości dochodzenia swoich praw do nieruchomości.

Zarzut naruszenia art. 172 k.c. w zw. z art. 5 dekretu warszawskiego również należało uznać za chybiony.

W myśl art. 5 dekretu budynki oraz inne przedmioty, znajdujące się na gruntach, przechodzących na własność gminy (...) W., pozostawały własnością dotychczasowych właścicieli, o ile przepisy szczególne nie stanowiły inaczej, a w razie nie przyznania im prawa do gruntu wszystkie położone na nim budynki na podstawie art. 8 dekretu przechodziły na własność gminy. Tym samym w odniesieniu do budynków dekret wprowadził czasowe odstępstwo od zasady superficies solo cedit. Tę odrębność potwierdził art. XXXIX § 2 przepisów wprowadzających prawo rzeczowe i prawo o księgach wieczystych, który obowiązywał do wejścia w życie kodeksu cywilnego. Status prawny budynków jako odrębnych nieruchomości utrwalał się w następstwie uwzględnienia wniosku byłego właściciela poprzez przyznanie mu prawa rzeczowego do gruntu. W art. XXXIX § 3 zd. 1 przepisów wprowadzających prawo rzeczowe i prawo o księgach wieczystych oraz art. XXXVII ustawy Przepisy wprowadzające kodeks cywilny jednoznacznie wskazano, że tzw. „budynki dekretowe” stanowiły odrębne nieruchomości.

Przyjęta w art. 5 dekretu konstrukcja nieruchomości budynkowej odrębnej od własności gruntu wykorzystywała przewidzianą w art. 518 i 553 obowiązującego jeszcze kodeksu cywilnego Napoleona możliwość uzyskania odrębnej własności budynku wzniesionego na cudzym gruncie. Tego rodzaju prawo, mimo wprowadzenia w dekrecie z 1946 r. o prawie rzeczowym zasady superficies solo cedit, zostało utrzymane w mocy kolejno przez art. XXVI dekretu z dnia 11 października 1946 r. - Przepisy wprowadzające Prawo rzeczowe i Prawo o księgach wieczystych (Dz.U. Nr 57, poz. 321), a następnie przez art. XXXVII ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Przepisy wprowadzające kodeks cywilny (Dz.U. Nr 16, poz. 94).

Jak słusznie zważył Sąd I instancji Zwrot „budynki (…) pozostają własnością dotychczasowych właścicieli” nie powinien być rozumiany w ten sposób, że „budynek dekretowy” nie może następnie zmienić właściciela. Taka wykładnia powyższego przepisu (a w szczególności użytego w nim terminu „pozostać”) jest nieuprawniona i prowadziłaby ona do niepożądanego stanu, kiedy określony przedmiot nie mógłby w żadnych okolicznościach zmienić właściciela.

Twierdzenie skarżących, że konstrukcja odrębnej własności budynku, oderwanej od gruntu może samodzielnie funkcjonować tylko tymczasowo, jedynie względem dotychczasowego właściciela nieruchomości, nie została w ocenie Sądu Odwoławczego przekonująco argumentowana przez apelujących uczestników. Prawo własności nieruchomości budynkowej powstałe na podstawie art. 5 dekretu nie było poddane ograniczeniom, stanowiło prawo zbywalne i dziedziczne. Prowadzona mogła być dla niego księga wieczysta. Nie było też unormowań szczególnych wyłączających w odniesieniu do dekretowych nieruchomości budynkowych działanie przepisów o zasiedzeniu, znanych zarówno w kodeksie cywilnym Napoleona (art. 2262), w prawie rzeczowym z 1946 r. (art. 50), jak i w kodeksie cywilnym ( postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 963/14).

Mając powyższe na uwadze, uzasadniony jest wniosek, że jeżeli „budynek dekretowy” stanowi odrębną nieruchomość, to pociąga to za sobą wszystkie prawnorzeczowe konsekwencje. Własność tego budynku może więc przejść na inny podmiot i to zarówno w sposób pierwotny, jak i pochodny. Budynek ten może więc zostać sprzedany, darowany, itd., jak również może stać się przedmiotem zasiedzenia. W wyniku zasiedzenia prawo własności odrębnej nieruchomości budynkowej przechodzi na jej samoistnego posiadacza. Zasiedzenie własności nieruchomości budynkowej nie musi wiązać się z jednoczesnym zasiedzeniem gruntu zajętego przez budynek, ponieważ grunt ten, jako stanowiący nieruchomość znacjonalizowaną, przez długi okres będący własnością Skarbu Państwa był objęty ograniczeniami możliwości zasiedzenia, wynikającymi z przepisów ustawy z dnia 14 lipca 1961 r. o gospodarce terenami w miastach i osiedlach (t.j. Dz.U. z 1969 r. Nr 22, poz. 159 ze zm.), a następnie z art. 177 k.c.

Stwierdzając zatem prawidłowość rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji oraz brak zasadności zarzutów apelacji, Sąd drugiej instancji na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. orzekł, jak w sentencji. O kosztach postępowania w instancji odwoławczej orzeczono na podstawie art. 520 § 1 k.p.c.

Sędzia Katarzyna Małysa Sędzia Iwona Grzegorzewska Sędzia Ewa Kiper

(...)