sygn. V CSK 434/09 18 czerwca 2010 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 18 czerwca 2010, sygn. V CSK 434/09

Data orzeczenia 18 czerwca 2010
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Cywilna, Wydział V
Przewodniczący SSN Krzysztof Strzelczyk
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Cywilna #postanowienie SN
Sygn. akt V CSK 434/09
POSTANOWIENIE
Dnia 18 czerwca 2010 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Krzysztof Strzelczyk (przewodniczący)
SSN Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca)
SSN Grzegorz Misiurek
w sprawie z powództwa Z. – Budowa Maszyn S.A. w T.
przeciwko ING Bank Śląski S.A. w K.
o ustalenie,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 18 czerwca 2010 r.,
skargi kasacyjnej strony powodowej
od postanowienia Sądu Apelacyjnego
z dnia 25 sierpnia 2009 r.,
oddala skargę kasacyjną.
Uzasadnienie
2
Postanowieniem z dnia 25 maja 2009 r. Sąd Okręgowy nie podzielając
podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu zapisu na sąd polubowny, odmówił
odrzucenia pozwu Spółki Akcyjnej Z. – Budowa Maszyn w T. przeciwko ING Bank
Śląski Spółce Akcyjnej w K. o ustalenie nieistnienia transakcji Strategii Opcji
Walutowej przeprowadzonej przez pozwany Bank w dniu 17 lipca 2008 r. na
podstawie Umowy Ramowej z dnia 5 sierpnia 2005 r. oraz Umowy Dodatkowej
także z dnia 5 sierpnia 2005 r. albo o stwierdzenie nieważności (bezskuteczności)
tej transakcji, ewentualnie o oznaczenie sposobu wykonania wynikających z niej
zobowiązań przez przyjęcie, że odpowiedzialność powoda wobec pozwanego
wyłącza się przy poziomie kursu EUR/PLN wynoszącym 3,54 zł.
Oceniając § 48 Umowy Ramowej stron z dnia 5 sierpnia 2005 r. stanowiący,
iż spory, jakie powstaną w związku z realizacją Umowy Ramowej rozstrzygać
będzie Sąd Polubowny przy Związku Banków Polskich, na podstawie regulaminu
tego Sądu, w składzie 3 arbitrów, Sąd Okręgowy stwierdził, że ponieważ realizacja
Umowy Ramowej polega na zawieraniu określonych transakcji, wykonanie
i ważność oraz istnienie bądź nieistnienie zaskarżonej transakcji Strategii Opcji
Walutowej, mieszczą się w zakresie powyższego zapisu na sąd polubowny. Uznał
jednak, że skoro zgodnie z art. 1157 k.p.c. strony mogą poddać pod rozstrzygnięcie
sądu polubownego tylko takie spory o prawa majątkowe lub niemajątkowe, które
mogą być przedmiotem ugody sądowej, żądania powoda ujęte w punkcie 1 i 2
pozwu nie mają tzw. zdolności ugodowej, bowiem kwestia ustalenia istnienia,
ważności lub nieważności umowy nie może być przedmiotem ugody gdyż nie
decyduje o niej wola stron. Tym samym zapis na sąd polubowny jest w tym
zakresie nieważny. Jest on też, zdaniem Sądu, w całości bezskuteczny, jako
naruszający zasadę równości stron określoną w art. 1161 § 2 k.p.c., w wyniku
poddania sporu pod rozstrzygnięcie Sądu Polubownego przy Związku Banków
Polskich w sytuacji gdy stroną sporu jest Bank należący do Związku
a przeciwnikiem osoba prawna, nie mogąca być członkiem Związku, zaś
statutowym celem tej organizacji jest m.in. ochrona interesów członków Związku,
w tym pozwanego Banku, co wskazuje na pośrednie powiązanie sądu
3
polubownego z pozwanym. W ocenie Sądu Okręgowego poszczególne zapisy
Regulaminu nie zapewniają także w wystarczającym stopniu formalnych gwarancji
bezstronności sądu, procedura wyłaniania arbitrów dopuszcza zbyt dużą ingerencję
Prezesa powoływanego i odwoływanego przez Zarząd Związku Banków Polskich,
w skład którego wchodzi Prezes Zarządu pozwanego Banku. Brak też instytucji
i procedur wykluczających ewentualny wpływ Związku na linię orzeczniczą
arbitrów, co ma znaczenie w sytuacji, gdy Związek zajął już oficjalne stanowisko co
do transakcji opcji walutowych.
W wyniku zażalenie strony pozwanej Sąd Apelacyjny. zaskarżonym
postanowieniem z dnia 25 sierpnia 2009 r. zmienił postanowienie Sądu
Okręgowego i odrzucił pozew.
Sąd ten, podobnie jak Sąd pierwszej instancji, uznał, że przedmiot sporu
objęty jest zapisem na sąd polubowny, nie podzielił jednak oceny, iż zapis na sąd
polubowny narusza art. 1157 i art. 1161 § 2 k.p.c.
Stwierdził, że w świetle art. 1157 k.p.c. dla tzw. zdatności arbitrażowej
decydujące znaczenie ma charakter stosunku prawnego łączącego strony
i możliwość samodzielnego dysponowania przez nie uprawnieniami wynikającymi
z tego stosunku, a nie to pod jaką postacią ujęte zostały żądania procesowe
wydania rozstrzygnięcia określonej treści. Jeżeli stosunek prawny nie wykracza
poza granice zdolności stron do samodzielnego zobowiązywania się, sporom
wynikłym na jego gruncie należy przyznać zdatność ugodową i w konsekwencji
arbitrażową, niezależnie od treści procesowego żądania powoda, które może
przyjąć formę żądania świadczenia, ukształtowania czy ustalenia nieważności lub
nieistnienia stosunku prawnego.
Z uwagi na to, że stosunek prawny łączący strony na podstawie Umowy
Ramowej jest stosunkiem, w którym strony mają możliwość samodzielnego
dysponowania uprawnieniami, mógł być, zdaniem Sądu odwoławczego, objęty
zapisem na sąd polubowny.
Sąd Apelacyjny uznał również, że sporny zapis nie narusza zasady równości
stron wynikającej z art. 1161 § 2 k.p.c. Stwierdził, że przepis ten dotyczy
postanowień zapisu rzutujących na gwarancje procesowe stron. Przedmiotowy
4
zapis jest bardzo lakoniczny i nie zawiera żadnych postanowień różnicujących
sytuację procesową stron, a tym samym nie może naruszać zasady równości.
Natomiast podnoszona przez powoda okoliczność, że Sąd Polubowny, który
wybrały strony funkcjonuje przy Związku Banków Polskich, nie jest zdaniem Sądu
Apelacyjnego wystarczająca do wywołania bezskuteczności zapisu, bowiem
regulacje dotyczące postępowania przed sądem polubownym, odnoszą się nie do
sądu jako instytucjonalnej całości, lecz do poszczególnych członków składu
orzekającego. Samo zasiadanie w sądzie polubownym działającym przy jakiejś
instytucji nie oznacza automatycznie stronniczości czy zależności arbitrów od tej
instytucji lub podmiotów z nią powiązanych, w szczególności jeśli wpływ na dobór
arbitrów mają obie strony. W świetle art. 1174 k.p.c. konieczne jest powiązanie
zarzutów dotyczących braku bezstronności z osobą konkretnego arbitra.
Na obecnym etapie postępowania przedwczesne jest także, zdaniem Sądu
Apelacyjnego, badanie zakresu kompetencji i roli Prezesa Sądu Polubownego,
podejmującego, zgodnie z regulaminem, działania przy wyborze arbitrów tylko
w razie braku zgody stron, której nie można zakładać.
Sąd Apelacyjny uznał także, iż art. 1161 § 2 k.p.c. nie może stanowić
skutecznej podstawy podważenia oświadczenia woli o poddaniu sporu pod
rozstrzygnięcie sądu polubownego gdy nie wskazano żadnych przesłanek ani
dowodów świadczących o wadliwości oświadczenia woli w tym zakresie a strona
powodowa nie kwestionuje poszczególnych postanowień zapisu odnoszących się
do gwarancji procesowych postępowania przed sądem polubownym, lecz neguje
w całości zapis jako wskazujący na konkretny sąd polubowny. Sąd drugiej instancji
stwierdził, że strony świadomie dokonały wyboru określonego sądu polubownego,
uzasadnionego przedmiotem łączącej je umowy. Przyczyną dokonanego wyboru
była fachowość wybranego sądu i powiązanie z sektorem bankowym, a zatem nie
ma podstaw, w ocenie Sądu, do kwestionowanie obecnie tego wyboru
z powołaniem się na tę samą okoliczność, którą poprzednio strony zgodnie uznały
za istotną przesłankę wyboru, tj. na powiązanie sądu z sektorem bankowym.
Nie ma także podstaw do wywodzenia braku gwarancji niezależności
wybranego Sądu Polubownego z faktu, że Związek Banków Polskich zajął
5
stanowisko w sprawie opcji walutowych i sporów z nimi związanych, nie można
bowiem, zdaniem Sądu, utożsamiać wybranego Sądu Polubownego ze Związkiem
Banków Polskich, przy którym działa.
W skardze kasacyjnej opartej na obu podstawach strona powodowa
w ramach pierwszej podstawy zarzuciła naruszenie art. 58 k.c. w zw. z art. 10
k.p.c. i art. 189 k.p.c. przez przyjęcie, że roszczenie o ustalenie istnienia bądź
nieważności stosunku prawnego może być przedmiotem ugody sądowej i tym
samym podlegać jurysdykcji sądu polubownego oraz art. 65 k.c. i tego przepisu
w zw. z art. 98 k.c. przez przyjęcie, że zapis na sąd polubowny zamieszczony
w Umowie Ramowej może mieć zastosowanie do sporów dotyczących
stwierdzenia nieistnienia lub nieważności innego stosunku prawnego – transakcji
opcji walutowych oraz że zapis ten jest ważny, mimo że osoba zawierająca
w imieniu powoda transakcje opcji walutowych nie miała pełnomocnictwa
rodzajowego wymaganego do zawarcia umowy zapisu na sąd polubowny.
W ramach drugiej podstawy kasacyjnej zarzuciła naruszenie art. 1161 k.p.c.
przez przyjęcie, że zawarty w Umowie Ramowej zapis na sąd polubowny jest
ważny i skuteczny w odniesieniu do kwestionowanej w pozwie transakcji
stanowiącej odrębny stosunek prawny, mimo podniesienia zarzutu braku należytej
reprezentacji powoda przy zawieraniu umowy szczegółowej i mimo nie uzgodnienia
między stronami w żadnej formie zapisu na sąd polubowny w odniesieniu do
stanowiącej odrębny stosunek prawny umowy szczegółowej – transakcji z dnia
17 lipca 2008 r., a także przez przyjęcie, że zapis na sąd polubowny jest ważny
i skuteczny w sytuacji, gdy powód kwestionuje ważność umowy szczegółowej –
transakcji z dnia 17 lipca 2008 r., a nie wszczyna sporu w związku z realizacją
Umowy Ramowej, naruszenie art.1161 § 2 k.p.c. przez przyjęcie, że przedmiotowy
zapis na sąd polubowny nie narusza zasady równości stron i jest skuteczny,
naruszenie art. 1157 w zw. z art. 10, art. 223 § 1 i art. 203 § 4 k.p.c. przez
przyjęcie, że przedmiotem zapisu na sąd polubowny mogą być sprawy o ustalenie
nieistnienia bądź nieważności stosunku prawnego, gdyż możliwe jest w nich
zawarcie ugody sądowej, mimo że o istnieniu bądź nieważności danej czynności
prawnej nie przesądza wola stron lecz przepisy prawa.
6
Wnosiła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu.
Strona pozwana wnosiła o oddalenie skargi kasacyjnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Na wstępie należy stwierdzić, że Umowa Ramowa stron, zawierająca zapis
na sąd polubowny, została zawarta w dniu 5 sierpnia 2005 r., a więc przed
wejściem w życie ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o zmianie ustawy – kodeks
postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 178, poz. 1478) uchylającej dotychczasowe
przepisy o sądzie polubownym zawarte w art. 695-715 k.p.c. i zmieniającej od dnia
17 października 2005 r. stan prawny w tym przedmiocie poprzez nową regulację
zamieszczoną w art. 1154-1217 k.p.c. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale
z dnia 21 stycznia 2009 r. III CZP 136/08 (OSNC 2009/12/160) ustawa
nowelizująca w jedynym przepisie międzyczasowym – art. 2, zawierała tylko
regulację dotyczącą stosowania określonych przepisów do postępowania przed
sądami polubownymi i sądami państwowymi w zależności od daty wszczęcia
takiego postępowania. Nie regulowała natomiast kwestii, według jakich przepisów
należy oceniać ważność i skuteczność samego zapisu na sąd polubowny. Przepisy
kodeksu postępowania cywilnego regulujące sądownictwo polubowne dzielą się na
dwie zasadnicze grupy: jedna obejmuje przepisy normujące zagadnienia związane
z przebiegiem postępowania przed sądami polubownymi oraz sądami
państwowymi, a więc zawiera przepisy o charakterze ściśle procesowym, zaś druga
przepisy dotyczące zapisu na sąd polubowny, jego treści, formy, ważności
i skuteczności, a więc zagadnienia regulowane zazwyczaj przepisami prawa
materialnego. Te przepisy kodeksu postępowania cywilnego są funkcjonalnym
odpowiednikiem przepisów prawa materialnego i z punktu widzenia zasad prawa
międzyczasowego należy je traktować jak przepisy prawa materialnego, a więc
poddawać regułom intertemporalnym właściwym dla prawa materialnego, a nie dla
prawa procesowego. Zgodnie z zasadami międzyczasowymi właściwymi dla prawa
materialnego każdy fakt prawny powinien rodzić takie skutki prawne, jakie
przewidują przepisy obowiązujące w chwili jego zajścia, a zatem o ważności
i skuteczności zapisu na sąd polubowny decydują przepisy obowiązujące w chwili
7
sporządzania zapisu (porównaj też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada
2008 r. IV CSK 292/08 niepubl).
Z tych względów oceny ważności i skuteczności przedmiotowego zapisu na
sąd polubowny należało dokonać na podstawie dawnego art. 697 i art. 698 k.p.c.,
obowiązujących w chwili zawierania przez strony Umowy Ramowej przewidującej
zapis na sąd polubowny, a nie według obowiązujących od dnia 17 października
2005 r. przepisów art. 1157 i art. 1161 k.p.c.
Zgodnie z art. 697 § 1 k.p.c. strony w granicach zdolności do samodzielnego
zobowiązywania się mogły poddać pod rozstrzygnięcie sądu polubownego spory
o prawa majątkowe, z wyjątkiem sporów o alimenty i ze stosunku pracy. Poza
innymi różnicami między dawną i nową regulacją, istotne znaczenie w związku ze
stanowiskiem stron prezentowanym w rozpoznawanej sprawie ma to, że w świetle
art. 697 § 1 k.p.c. o możliwości poddania sporu sądownictwu polubownemu nie
decydowała tzw. zdatność ugodowa, przewidziana obecnie w art. 1157 k.p.c., lecz
zdolność stron do samodzielnego zobowiązywania się w ramach danego stosunku
prawnego. Jak jednak trafnie wskazano w literaturze zmiana ta jest w istocie
zmianą w warstwie językowej a nie znaczeniowej, bowiem również na gruncie
art. 697 § 1 k.p.c. powszechnie przyjmowano, że spod możliwości zapisu na sąd
polubowny wyłączone były spory powstałe na tle takich stosunków prawnych,
w zakresie których wyłączona jest możliwość samodzielnego dysponowania przez
strony uprawnieniami wynikającymi z tych stosunków, a więc takie spory, które nie
mogą być przedmiotem samodzielnej dyspozycji stron, w tym zawarcia ugody
sądowej. Zdatność arbitrażową na gruncie art. 697 § 1 k.p.c. miały zatem takie
stosunki prawne i wynikające z nich spory, którymi w świetle przepisów prawa
materialnego strony mogą swobodnie dysponować. Pozbawione tej zdatności były
więc pewne kategorie stosunków prawnych, a nie pewne kategorie roszczeń z nich
wypływających. Możliwość poddania sporu pod sąd polubowny dotyczy bowiem
pojmowanych abstrakcyjnie określonych stosunków prawnych, a nie wypływających
z nich roszczeń (o świadczenie, o ustalenie lub o ukształtowanie stosunku
prawnego lub prawa), które nie są przedmiotem zapisu na sąd polubowny.
8
Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 maja 2010 r. II CSK 670/09
(jeszcze niepubl.), wydanym wprawdzie na gruncie art. 1157 k.p.c., lecz
zawierającym argumentację ogólną, istotną także przy wykładni art. 697 § 1 k.p.c.,
przesłanką zdatności arbitrażowej jest abstrakcyjna możliwość dysponowania przez
strony prawami wynikającymi z łączącego je stosunku prawnego, nie zaś
możliwość zawarcia przez nie określonej ugody sądowej. Nie jest zatem istotne, jak
sugeruje skarżący, czy strony mogłyby własną wolą doprowadzić do stwierdzenia
nieistnienia lub nieważności łączącej je umowy (transakcji opcji walutowych), lecz
czy mogłyby samodzielnie, także w drodze ugody sądowej, doprowadzić do
zakończenia powstałego między nimi sporu. Jak stwierdził Sąd Najwyższy we
wskazanym wyżej orzeczeniu, dotyczącym takich samych jak w rozpoznawanej
sprawie roszczeń wynikających także z umów sprzedaży opcji walutowych,
roszczenia powoda wynikające z łączącego strony stosunku prawnego, wypływają
z prawa pozostającego w swobodnej dyspozycji stron i niewątpliwie sposób
zakończenia takiego sporu zależy od ich woli.
Z tych względów zapis na sąd polubowny zawarty w § 48 Umowy Ramowej
stron z dnia 5 sierpnia 2005 r. nie narusza art. 697 § 1 k.p.c., obowiązującego
w dacie jego dokonania i jest ważny. Taka sama jego ocena dokonana przez Sąd
Apelacyjny na gruncie obecnie obowiązującego art. 1157 k.p.c. jest więc trafna,
choć błędnie powołuje podstawę prawną, podobnie jak strona powodowa w skardze
kasacyjnej.
Nie są również uzasadnione zarzuty skargi dotyczące zakresu zapisu na sąd
polubowny oraz przedmiotu rozpoznawanej sprawy, nie mieszczącego się, zdaniem
skarżącego, w zakresie objętym zapisem.
Zgodnie z art. 698 § 2 k.p.c. w zapisie na sąd polubowny należy dokładnie
oznaczyć przedmiot sporu albo stosunek prawny, z którego spór wynikł lub może
wyniknąć, co, poza użyciem słowa „dokładnie”, odpowiada także regulacji art. 1161
§ 1 k.p.c.
Trafnie Sądy obu instancji uznały, że zapis na sąd polubowny zawarty
w § 48 Umowy Ramowej odpowiada powyższym wymaganiom, a przedmiot
rozpoznawanego sporu objęty jest tym zapisem.
9
Zgodnie z art. 65 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego
wymagają, ze względu na okoliczności, w których zostało złożone, zasady
współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, a w umowach należy raczej
badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej
dosłownym brzmieniu. Stosując te zasady do wykładni Umowy Ramowej stron
i zapisu na sąd polubowny należy poddać analizie nie tylko sam ten zapis zawarty
w § 48, lecz także pozostałe postanowienia Umowy Ramowej oraz zawartej w tym
samym dniu Umowy Dodatkowej, jak również zakwestionowanej obecnie Transakcji
Strategii Opcji Walutowej z dnia 17 lipca 2008 r. Zgodnie z § 2, 3, 4 i 11 Umowy
Ramowej warunkiem koniecznym by strony mogły dokonywać między sobą
Transakcji jest zawarcie Umowy Ramowej i Umowy Dodatkowej, na podstawie
Umowy Ramowej strony mogą zawierać między sobą Transakcje określone
w opisach Transakcji, będących załącznikami do Umowy Ramowej i jej integralną
częścią, Umowa Ramowa oznacza łącznie Umowę Ramową i Umowę Dodatkową
a definicje zawarte w Umowie Ramowej zachowują swe znaczenie do pojęć
używanych między innymi w Potwierdzeniach Transakcji.
Z postanowień tych wynika w sposób nie budzący wątpliwości, że Umowa
Ramowa stanowiła podstawę zawierania poszczególnych transakcji i określała
zasady ich zawierania. Wyliczenie oraz opis transakcji, które mogą być zawierane
na podstawie Umowy Ramowej, stanowiły załącznik do tej Umowy, której realizacja
polegała właśnie na zawieraniu takich transakcji, w tym również transakcji Strategii
Opcji Walutowych, stanowiących integralną część Umowy Ramowej. Nie miała co
do tego wątpliwości sama strona powodowa, która w uzasadnieniu wniosku
o zabezpieczenie zgłoszonych obecnie roszczeń oraz w uzasadnieniu pozwu
stwierdziła, że zgodnie z intencją stron przedmiotem Umowy Ramowej z dnia
5 sierpnia 2005 r. miało być uregulowanie zasad zawierania i rozliczania transakcji
terminowych i w oparciu o tę Umowę pozwany Bank zaoferował powodowi w dniu
17 lipca 2008 r. zawarcie kwestionowanych obecnie transakcji Strategii Opcji
Walutowych, których wyszczególnienie i opis stanowiły załącznik do Umowy
Ramowej. Podstawą obecnych roszczeń strony powodowej jest między innymi
twierdzenie, że zakwestionowana transakcja nie została zawarta, bowiem nie
spełniała warunków Umowy Ramowej.
10
W tych okolicznościach nie ulega wątpliwości, że Umowa Ramowa nie
stanowiła samodzielnego stosunku prawnego, który mógłby być realizowany
odrębnie i samodzielnie. Stanowiła jedynie bazę i podstawę do zawierania umów
szczegółowych, stanowiących jej integralną część i sposób realizacji. Trafnie zatem
Sądy obu instancji uznały, że zawarty w § 48 zapis na sąd polubowny obejmujący
„spory, jakie powstaną w związku z realizacją Umowy” Ramowej, obejmuje
zawarcie i wykonanie wszelkich umów (transakcji) szczegółowych, stanowiących
załączniki do Umowy Ramowej, w tym zakwestionowanych transakcji Strategii
Opcji Walutowych. Inna wykładnia woli stron, w szczególności zaprezentowana
w skardze kasacyjnej, pozbawiłaby zapis na sąd polubowny sensu i jakiegokolwiek
praktycznego znaczenia, skoro wyłączałaby spod jego zakresu wszelkie transakcje
stron zawarte na podstawie Umowy Ramowej, bez których Umowa ta w ogóle nie
mogła być realizowana. Prawidłowe jest zatem stanowisko Sądów obu instancji, że
rozpoznawany spór objęty jest zapisem na sąd polubowny, a zarzuty skargi
kasacyjnej w tym przedmiocie, niezależnie od błędnie powołanego przepisu
art. 1161 § 1 k.p.c. zamiast art. 698 § 2 k.p.c., nie są uzasadnione.
Bezprzedmiotowy jest także zarzut niewłaściwej reprezentacji strony
powodowej przy dokonywaniu zapisu na sąd polubowny, sformułowany jako
uzasadnienie zarzutu naruszenia art. 1161 k.p.c., choć nie ulega wątpliwości, że
strona powodowa nie kwestionowała swojej reprezentacji przy podpisywaniu
Umowy Ramowej, zawierającej zapis na sąd polubowny, a jedynie zarzuciła, iż
zaskarżona transakcja Strategii Opcji Walutowych została zawarta przez osobę
nieuprawnioną. Dla ważności zapisu na sąd polubowny zawartego w Umowie
Ramowej nie ma żadnego znaczenia sposób reprezentacji strony przy zawieraniu
transakcji Strategii Opcji Walutowych, która z oczywistych względów nie zawiera
zapisu na sąd polubowny, bowiem stanowi jedynie realizację Umowy Ramowej
i obejmuje ją zapis zawarty w tej umowie.
Nieskuteczny jest także zarzut naruszenia art. 1162 § 2 k.p.c. uzasadniony
twierdzeniem o bezskuteczności zapisu na sąd polubowny z uwagi na naruszenie
zasady równości stron.
11
Zarzut ten także odwołuje się do przepisu, który nie ma zastosowania do
oceny przedmiotowego zapisu na sąd polubowny, bowiem wszedł w życie już po
zawarciu umowy stron. Z uwagi na to, że przepisy poprzednio obowiązujące nie
zawierały podobnej regulacji, zarzut naruszenia przez kwestionowany zapis zasady
równości stron jest bezprzedmiotowy.
Można jedynie na marginesie zauważyć, że jak słusznie przyjął Sąd
Apelacyjny, oceniając zarzuty strony powodowej w tym przedmiocie trzeba
stwierdzić, iż w istocie nie chodzi w nich o naruszenie zasady równości stron,
w rozumieniu zachowania równych praw stron co do możliwości korzystania
z sądownictwa polubownego lub postępowania przed nim, o czym stanowi
art. 1162 § 2 k.p.c., lecz o zarzuty dotyczące zakładanego a priori braku
bezstronności i niezależności wybranego przez strony konkretnego sądu
polubownego z tego tylko powodu, że działa on przy określonej organizacji. Ta zaś
okoliczność, dotycząca zdecydowanej większości sądów polubownych z reguły
powiązanych organizacyjnie z rozmaitymi korporacjami zawodowymi czy związkami
przedsiębiorców, sama w sobie nie może przesądzać o ich zależności od
organizacji, przy których działają ani o braku bezstronności poszczególnych
arbitrów. Takie zarzuty mogą być skutecznie postawione jedynie na gruncie
przepisów regulujących wyłączenie arbitra (poprzednio art. 703 § 1 k.p.c.,
a obecnie art. 1174 § 2 k.p.c.) lub w skardze o uchylenie wyroku sądu
polubownego.
Niezależnie od tego zgodzić się należy z Sądem Apelacyjnym, że fakt
powiązania organizacyjnego wybranego przez strony sądu polubownego ze
Związkiem Banków Polskich oraz treść postanowień regulaminu tego sądu (nie
odbiegającego od standardowego regulaminu sądu polubownego) niewątpliwie były
(albo powinny być) znane stronom przy zawieraniu umowy zapisu na sąd
polubowny i jako objęte świadomością i wolą stron tej umowy mogą być skutecznie
podważone jedynie w sposób przewidziany dla podważenia oświadczeń woli
i umów. Tego rodzaju zarzuty nie zostały zgłoszone, a powołanie się po raz
pierwszy w skardze kasacyjnej na brak swobody strony powodowej przy zawieraniu
Umowy Ramowej musi być uznane za bezskuteczne jako spóźnione i nie poparte
żadnymi wcześniejszymi twierdzeniami ani ustaleniami.
12
Biorąc wszystko to pod uwagę Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814
k.p.c.
oddalił skargę kasacyjną stwierdziwszy, że zaskarżone postanowienie, mimo
błędnego powołania podstawy prawnej rozstrzygnięcia, odpowiada prawu.