Zarządzenie z 13 lutego 2025, sygn. V GC 1455/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (5)
Sygn. akt V GC 1455/23
UZASADNIENIE
Powódka Zakład (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w T. wniosła do tutejszego Sądu pozew przeciwko pozwanemu M. M., prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą (...) w C., o zapłatę kwoty 5.277,73 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od tej kwoty od dnia 22 marca 2023 r. do dnia zapłaty, a także kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego.
Na uzasadnienie tak przedstawiającego się żądania wskazano, że w dniu 6 lutego 2023 r. pozwany prowadząc na zlecenie (...) Spółki Akcyjnej w G. prace związane z budową linii kablowej, uszkodził stanowiącą własność powódki rurę wodociągową przebiegającą wzdłuż ulicy (...) w T., co skutkowało jej rozszczelnieniem oraz wyciekiem wody. Do zdarzenia doszło wskutek braku zgłoszenia przez pozwanego rozpoczęcia robót oraz w związku z niezastosowaniem się przez niego do uzgodnień i wymogów wynikających z Narady Koordynacyjnej z dnia 21 czerwca 2022 r., podczas której zażądano by przed przystąpieniem do prac dokonał odkrywki sieci wodociągowej, celem określenia jej rzeczywistego położenia. Powódka wyjaśniła dalej, że awaria została usunięta przez jej pracowników, a związane z tym koszty wyniosły 5.277,73 zł, na którą to kwotę pozwanemu w dniu 28 lutego 2023 r. została wystawiona faktura VAT o numerze (...). Pozwany odmówił zapłaty wskazanej należności podając, że nie poczuwa się do winy za spowodowanie awarii.
W dniu 8 października 2023 r. Referendarz sądowy w Sądzie Rejonowym Gdańsk-Północ w Gdańsku, w sprawie zadekretowanej pod sygnaturą akt V GNc 3020/23, wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym uwzględniając przedstawione w pozwie roszczenie w pełni.
Orzeczenie to zostało skutecznie zaskarżone przez pozwanego, który wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych. Argumentując swoje stanowisko zarzucił powódce brak wykazania powstania szkody, jej przyczyny, zakresu, jego sprawstwa, a nadto istnienia jego winy w ewentualnym działaniu bądź zaniechaniu, czy też osób działających w jego imieniu. Pozwany przyznał natomiast, że wprawdzie w wyniku prac przewiertowych prowadzonych przez jego przedsiębiorstwo doszło do uszkodzenia rury wodociągowej powódki, jednakże nie doszło do tego na skutek jego zawinionego działania, gdyż prace te były prowadzone w zgodzie z zatwierdzonym projektem budowlanym, zgłoszonym w dniu 21 października 2022 r. w Starostwie Powiatowym w T.. Odnosząc się z kolei do Narady Koordynacyjnej z dnia 21 czerwca 2022 r. wskazał, że gestor sieci wodociągowej zlecił mu przed przystąpieniem do prac dokonanie odkrywki sieci wodociągowej w miejscu kolizji, bez zgłoszenia żądania zgłoszenia rozpoczęcia robót. Wyjaśnił dalej, że swoje roboty wykonał w oparciu o decyzję lokalizacyjną z dnia 26 maja 2022 r., w której wyraźnie podano, że: „Przejście linii kablowej pod zjazdem, miejscami postojowymi, na drugą stronę drogi należy wykonać metodą bezwykopową i zabezpieczyć rurą okopową”. Jak wyjaśnił, w toku wykonywania zleconych mu prac jego pracownicy dostosowywali się do wszystkich wymienionych zaleceń, przy czym nie udało się zlokalizować dostępnymi metodami ujawnionej w dokumentacji lokalizacji sieci wodociągowej powódki na roboczej głębokości, wobec czego uznano, że jest zlokalizowana na bezpiecznej głębokości, a w rezultacie, że mogą wykonywać swoje roboty bezpiecznie. W trakcie wykonywania prac okazało się jednak, że wodociąg przebiegał niezgodnie z projektem zagospodarowania terenu, to jest był przesunięty o 2,46 metra w kierunku osi drogi. W ocenie pozwanego, przyczyną uszkodzenia wodociągu była niezgodność jego przebiegu z ujawnionym na przekazanej mu dokumentacji.
Na rozprawie w dniu 7 listopada 2024 r. strona powodowa oświadczyła, że nie kwestionuje wysokości żądania powódki w razie uznania jego odpowiedzialności, wobec czego nie wnosi o przeprowadzenie dodatkowej opinii biegłego w tym przedmiocie.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny sprawy.
Pozwany zawarł z (...) Spółką Akcyjną w G. umowę dotyczącą budowy podziemnej linii kablowej niskiego napięcia wzdłuż ulicy (...) w T.. Na dokumentach przekazanych pozwanemu w związku z jego pracami zaznaczono, że nastąpi kolizja kładzionego przez niego kabla z wodociągiem.
W związku z realizacją przedmiotowej inwestycji odbyła się w dniu 21 czerwca 2022 r. Narada Koordynacyjna w sprawie usytuowania projektowanej sieci uzbrojenia terenu, w której uczestniczył między innymi przedstawiciel powódki, będącej właścicielką sieci wodociągowej. Powódka, z uwagi na okoliczność, zgodnie z którą jej infrastruktura wodociągowa została wykonana ponad 40 lat wcześniej, wobec czego jej przebieg mógł aktualnie nie odpowiadać temu oznaczonemu na mapach, zażądała by przed przystąpieniem do realizacji prac pozwany wykonał odkrywkę sieci w miejscu przewidzianej kolizji, czyli odkopał sieć wodociągową i ustali jej umiejscowienie.
W pouczeniu pod protokołem z Narady Koordynacyjnej zawarto informację, zgodnie z którą uzgodnienie wykonano w oparciu o treść mapy zasadniczej, która może nie zawierać projektów wszystkich urządzeń podziemnych.
(dowody: odpis protokołu z Narady Koordynacyjnej z 21 czerwca 2022 r., k. 54-56; mapa, k. 57; zeznania świadka J. B., k. 131-132)
Pracownicy pozwanego wykonali wykop w miejscu, gdzie zgodnie z przekazanymi im mapami miała nastąpić kolizja kabla z rurą wodociągową stanowiącą własność powódki, o głębokości około 1,5 m, nie odkrywając żadnych rur wodociągowych. Następnie, nie poinformowali powódki o braku odkrycia sieci wodociągowej, gdyż uznali, że znajduje się na bezpiecznej głębokości, to jest poniżej dna wykopu.
W dniu 6 lutego 2023 r. po przystąpieniu przez pracowników pozwanego do prac związanych z ułożeniem kabla, z zastosowaniem maszyny do wykonywania podziemnych przewiertów, doszło do uszkodzenia wodociągu powódki. Jak się okazało, położenie uszkodzonego wodociągu w terenie było odmienne od oznaczonego w przekazanej pozwanemu mapie uzbrojenia terenu. (...) przebiegał nie pod chodnikiem, a pod ulicą, około 2,5 metra od miejsca wykonanej przez pozwanego odkrywki.
(dowody: notatka służbowa z 7 lutego 2022 r., k. 22; dokumentacja fotograficzna uszkodzonego wodociągu, k. 23-24; kosztorys, k. 26-27; zeznania świadka J. B., k. 131-132; zeznania świadka Z. Z., k. 132-132v; zeznania świadka K. G., k. 132v-134; zeznania świadka W. M., k. 134-135; zeznania świadka A. M., k. 135-136v; przesłuchanie pozwanego M. M., k. 136v-137v; dokumentacja fotograficzna przedstawiająca uszkodzony wodociąg, k. 142-145, 181-184)
Pozwany odmówił naprawy uszkodzonego wodociągu wskazując, że nie był on prawidłowo zinwentaryzowany, w związku z czym przeprowadzili ją w tym samym dniu pracownicy powódki. Powódka na poczet tej naprawy poniosła koszt w wysokości 5.277,73 zł.
W dniu 28 lutego 2023 r. spółka wystawiła pozwanemu, z tytułu przeprowadzonych przez siebie prac naprawczych, fakturę VAT o numerze (...), na kwotę 5.277,73 zł, z terminem płatności na 21 marca 2023 r.
Pozwany odmówił zapłaty należności z wyżej wskazanej faktury podnosząc, że jego prace były prowadzone zgodnie z zatwierdzonym projektem budowlano-technicznym, zgłoszonym w dniu 31 października 2022 r. w Starostwie Powiatowym w T.. Wyjaśnił także, że z Narady Koordynacyjnej z dnia 21 czerwca 2022 r,. wynika, iż powódka nakazała dokonania tylko odkrywki sieci wodociągowej „wod100” w miejscu kolizji, jak również, iż nikt nie wnosił żadnych uwag, co do projektu budowanego przez niego kabla, w tym w szczególności nie żądał zgłoszenia do siedziby powódki informacji o rozpoczęciu robót. Pozwany wyjaśnił, że swoje roboty wykonał w oparciu o decyzję lokalizacyjną z dnia 26 maja 2022 r., w której wyraźnie wskazano, że: „Przejście linii kablowej pod zjazdem, miejscami postojowymi, na drugą stronę drogi należy wykonać metodą bezwykopową i zabezpieczyć rurą okopową”. Podał także, że zastosowano się do zaleceń gestora sieci, lecz po wykonaniu wykopu nie zidentyfikowano wodociągu we wskazanej w dokumentacji lokalizacji na roboczej głębokości, w związku z czym uznano, że jest on zlokalizowany na bezpiecznej głębokości. Podkreślił nadto, że wodociąg w rzeczywistości przebiegał niezgodnie z projektem zagospodarowania terenu i jest przesunięty o 2,46 metra w kierunku osi drogi, co przyczyniło się do jego uszkodzenia. Pozwany wskazał, że w jego ocenie gestor sieci winien mieć swoje urządzenia zinwentaryzowane zgodnie z rzeczywistością i projektem zagospodarowania terenu, w przeciwnym razie winien wskazać w uzgodnieniu konieczność jego lokalizacji na etapie realizowania prac.
(dowody: faktura (...), k. 29; pismo pozwanego z 10 marca 2023 r., k. 30)
Pismem z dnia 31 marca 2023 r. powódka wezwała pozwanego do zapłaty kwoty 5.277,73 zł, w terminie 3 dni od daty doręczenia pisma, tytułem należności z faktury o numerze (...).
(dowody: pismo z 31 marca 2023 r., k. 31-33; potwierdzenie nadania, k. 35)
Prace związane z wykonywaniem robót za pomocą przewiertów, z uwagi na możliwość rozbieżności związanych z faktycznym położeniem sieci i głębokościami ich ułożenia, zobowiązują wykonawcę i nakładają na niego obowiązek wykonania prac z należytą starannością w celu uniknięcia kolizji (wykonawca powinien założyć że uzbrojenie podziemne może być usytuowane na innej głębokości i w innym miejscu niż zaznaczono na mapie sytuacyjno-wysokościowej).
Uwaga zgłoszona przez powódkę na Naradzie Koordynacyjnej z 21 czerwca 2022 r. o wykonaniu odkrywki zobowiązywała pozwanego do wykonania odkrywki i odnalezienia faktycznego położenia sieci wodociągowej w terenie, w związku z czym wobec braku jej odnalezienia powinien wstrzymać się ze swoimi pracami i powiadomić o tym powódkę by z nią wspólnie rozwiązać problem lub poczekać na samodzielne zlokalizowanie przez nią przebiegu sieci. Celem wykonania odkrywki jest pozytywne ustalenie, to jest odnalezienie znajdującego się w ziemi uzbrojenia ujawnionego na mapie sytuacyjno-wysokościowej, a nie wyłącznie negatywna weryfikacja, że uzbrojenia terenu w danym miejscu nie ma. Normy przewidują, że sieć wodociągowa powinna być na głębokości 1,7 m, ale w województwie (...) strefa przemarzania gruntu jest na 1,2 m, w związku z czym sieć powódki mogła być zlokalizowana na różnej głębokości począwszy od 1,2 m głębokości. Pozwany z praktyki zawodowej powinien zdawać sobie sprawę, że sieć wodociągowa może być ułożona płycej lub w innym miejscu niż ujawnione na mapach i dokumentach mających odzwierciedlać jej umiejscowienie (sieć wodociągowa była budowana ponad 40 lat wcześniej).
(dowody: pisemna opinia biegłego sądowego J. J., k. 209-211; ustna opinia uzupełniająca biegłego sądowego J. J., k. 263-267)
Powyższe ustalenia faktyczne zostały przez Sąd orzekający poczynione na podstawie dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy. W ocenie Sądu, dowody te były wiarygodne, nie budzące wątpliwości, co do ich prawdziwości i rzetelności sporządzenia, a nadto żadna ze stron postępowania nie kwestionowała możliwości ich procesowego wykorzystania.
Przedłożone przez stronę powodową wydruki zdjęć Sąd uznał za inne środki dowodowe w rozumieniu art. 309 k.p.c. Dokonanie ustaleń faktycznych przez Sąd jest dopuszczalne w świetle procedury cywilnej nie tylko na podstawie oryginałów dokumentów, ale także na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czyli też za pomocą innych środków dowodowych, jeżeli tylko wnioski z nich płynące znajdują odzwierciedlenie także w innych dowodach.
Ustalenia stanu faktycznego sprawy zostały ponadto oparte na wiarygodnych zeznaniach świadków Z. Z., K. G., W. M., A. M. i J. B. oraz przesłuchaniu pozwanego M. M., które to osoby podały wiadomy im stan rzeczy w sposób jasny, wolny od konfabulacji. Nadto treść zeznań świadków oraz twierdzenia pozwanego korespondowały ze sobą, jak i pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym.
Podstawą stanu faktycznego sprawy była w szczególności opinia biegłego sądowego z zakresu budownictwa oraz instalacji wodnych i kanalizacyjnych J. J., w której to biegły udzielił wyjaśnień dotyczących spornych zagadnień, zgodnie z tezą dowodową zawartą w postanowieniu z dnia 14 marca 2024 r. Zdaniem Sadu, nie miała racji strona pozwana podnosząc, że biegły nie odpowiedział na wszystkie postawione mu pytania. Z opinii tej bowiem jednoznacznie wynikało, że uwaga powódki na Naradzie Koordynacyjnej zobowiązywała pozwanego do pozytywnego ustalenia miejsca posadowienia sieci wodociągowej, a nie wyłącznie negatywnej weryfikacji, czyli ustalenia, że w danym miejscu jej nie ma (pkt a). Dalej biegły wskazał, że pozwany wykonał jedynie sprawdzenia, czy sieć wodociągowa znajduje się na głębokości wykonanej przez niego odkrywki i po negatywnej weryfikacji przystąpił do swoich prac dotyczących położenia kabla (pkt b). W rezultacie pozwany nie spełnił obowiązku nałożonego na niego na Naradzie Koordynacyjnej, co do ustalenia lokalizacji sieci wodociągowej, co stanowiło naruszenie zasad sztuki budowlanej (pkt c). Biegły wyjaśnił również, że pozwany powinien powiadomić powódkę o braku odkrycia sieci wodociągowej (pkt d), jak również, iż nie powinien w ogóle przystępować do swoich prac przed odkryciem sieci wodociągowej (pkt e). Dalsze ustalenia w zakresie prawidłowości późniejszych czynności pracowników pozwanych pozostawały natomiast irrelewantne dla rozstrzygnięcia sporu. Nadto, biegły potwierdził, że sieć wodociągowa znajdowała się w innym miejscu niż na przekazanej pozwanemu mapie, jednakże pozwany powinien mieć świadomość, iż mogła ona ulec przemieszczeniu (pkt f). Ustalenie z kolei, na jakiej głębokości powinna być przedmiotowa rura, nie miało znaczenia wobec stwierdzenia, że pozwany miał obowiązek jej zlokalizowania. Z kolei, co do pytania zawartego w pkt g postanowienia z dnia 14 marca 2024 r., podkreślenia wymaga, że kwestia wysokości odszkodowania przestała być sporną wskutek oświadczenia pełnomocnika pozwanego złożonego na rozprawie.
Pozwany, poza kwestią niepełności opinii, zgłosił szereg zarzutów w stosunku do jej treści, kwestionując jej rzetelność, jak i prawidłowość zawartych w niej informacji, wnosząc o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego.
Sąd ocenił przedmiotową opinię za rzetelną, jasną i w pełni odpowiadającą na powstałe w sprawie wątpliwości. Biegły po dokonaniu analizy wszystkich zgromadzonych w sprawie dokumentów oraz informacji wynikających z zeznań świadków oraz przesłuchania pozwanego, opierając się na własnej wiedzy i wieloletnim doświadczeniu zawodowym sporządził jednoznaczną i spójną opinię, choć jej wnioski sformułował w sposób dość lakoniczny i skrótowy. Sąd z tego powodu, mając także na uwadze zarzuty strony pozwanej, która kwestionowała opinię w całości, dopuścił dowód z ustnej opinii uzupełniającej biegłego i wezwał go na rozprawę, celem usunięcia powstałych wątpliwości. Biegły na rozprawie rozważył podnoszone przez pozwanego zarzuty i w całości podtrzymał swoje wnioski i wyjaśnienia, w tym w szczególności dotyczące znaczenia pojęcia „odkrywka sieci”. Zauważyć należało, że w zakresie sporu, jaki oscylował w głównej mierze wokół sposobu rozumienia tego zwrotu, biegły trafnie zaznaczył, iż nie ma prawnej definicji pojęcia „odkrywka sieci”, wobec czego swoją opinię mógł oprzeć wyłącznie posiadanej wiedzy specjalistycznej oraz doświadczeniu zawodowym, jak również zaoferowanej przez strony dokumentacji. Takie postępowanie było w pełni prawidłowe, albowiem rolą biegłego jest udzielanie odpowiedzi na konkretne pytania Sądu właśnie przy użyciu wiedzy specjalistycznej i doświadczenia zawodowego. Tym samym niezrozumiałe były zarzuty stawiane opinii z tego powodu, że wnioski biegły wyciągnął w oparciu o własne doświadczenie zawodowe. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że niezadowolenie strony z dotychczasowej opinii nie może powodować samo przez się uwzględniania kolejnych wniosków dowodowych. Skoro złożona w sprawie opinia jest logiczna, należycie uzasadniona i oceną zgromadzonej dokumentacji, to fakt kwestionowania tej opinii przez strony nie może być podstawą do powoływania kolejnego biegłego sądowego. Jest oczywiste, że opinia o treści sprzecznej z twierdzeniami danej strony w procesie, nigdy nie będzie satysfakcjonująca dla tej strony (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 6 kwietnia 2017 r., sygn. akt III AUa 443/16, LEX nr 2310532; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 lutego 2016 r., sygn. akt I ACa 902/15, LEX nr 2009551).
Z powyższych względów, uznając, że nie ma podstaw do zastosowania art. 286 k.p.c., a dalsze dopuszczanie dowodów z opinii biegłego sądowego nie tylko przedłużyłoby postępowanie ponad miarę, ale również godziłoby w zasadę ekonomiki procesowej, Sąd postanowił pominąć wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z kolejnej opinii innego biegłego sądowego, co uczynił w oparciu o art. 235 § 1 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. a contrario.
Sąd zważył, co następuje.
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości.
W niniejszej sprawie powódka dochodziła zapłaty odszkodowania z tytułu deliktu wywołanego działaniem pozwanego. Sam fakt zaistnienia zdarzenia szkodowego z dnia 6 lutego 2023 r. wskutek działań podjętych przez pracowników pozwanego, jak i związek przyczynowy między tymi działaniami a powstaniem szkody, pozostawały bezsporne między stornami. Finalnie, strona pozwana także cofnęła zarzuty kierowane do wysokości dochodzonego przez powódkę roszczenia, skupiając się na zarzutach godzących w samą zasadę odpowiedzialności. Pozwany chcąc uwolnić się od odpowiedzialności za skutki zdarzenia podniósł bowiem, że nie ponosi winy za uszkodzenie sieci wodociągowej powódki, a działanie jego pracowników nie powinno być uznane za bezprawne, gdyż sporna sieć była w rzeczywistości posadowiona w terenie w innym miejscu niż ujawniono w mapie uzbrojenia terenu. W związku tą okolicznością nie wykryto jej podczas wykonanego przez jego pracowników pozwanego kontrolnego wykopu.
Na wstępie zasadniczej części rozważań podać trzeba, że powódka podstawę materialnoprawną swojego roszczenia wobec pozwanego upatrywała w treści art. 415 k.c., który stanowi, że kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Przesłanki powstania odpowiedzialności odszkodowawczej w reżimie odpowiedzialności deliktowej są następujące: wystąpienie czynu niedozwolonego – bezprawnego i jednocześnie zawinionego, szkoda poniesiona przez wierzyciela, jak również istnienie związku przyczynowego między niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania a powstaniem szkody. Zatem odpowiedzialność na podstawie cytowanego przepisu ponosi osoba, która swoim zawinionym i bezprawnym zachowaniem wyrządziła szkodę innej osobie. Zachowanie to obejmuje zarówno działanie jak i zaniechanie. Zaniechanie polega na niewykonywaniu określonego działania (podmiot nie musi być bierny, może wykonywać inne czynności), gdy na podmiocie ciążyła powinność i możliwość jego podjęcia.
Nauka prawa wskazuje, że za bezprawne działanie na podstawie art. 415 k.c. należy uznać każde działanie obiektywnie nieprawidłowe a więc nie tylko działanie naruszające obowiązujący porządek prawny (w szczególności normami prawa cywilnego, karnego, administracyjnego, pracy, finansowego itp.), ale także zasady współżycia społecznego lub dobre obyczajami. Inaczej mówiąc, bezprawność oznacza relację pomiędzy zachowaniem a normą postępowania, przy czym nie chodzi wyłącznie o normy prawne, ale także o normy o charakterze aksjologicznym, wyznaczone przez zasady współżycia społecznego czy dobre obyczaje ( por. Balwicka-Szczyrba Małgorzata (red.), Sylwestrzak Anna (red.), Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, LEX/el. 2023). O odpowiedzialności na podstawie art. 415 k.c. można przy tym mówić dopiero wówczas, gdy zostanie ustalone, że zachowanie sprawcy czynu było „obiektywnie nieprawidłowe” jak też będzie można uznać je za zawonione. Wina, w przeciwieństwie do bezprawności, stanowi element subiektywny, od którego zaistnienia zależy powstanie odpowiedzialności ex delicto. W Kodeksie cywilnym, a w szczególności w art. 415, brak jest definicji legalnej tego pojęcia. Doktryna i orzecznictwo wykształciły na gruncie prawa cywilnego – poprzez odesłanie do norm prawa karnego – pojęcie winy umyślnej, rozumianej jako działanie z zamiarem bezpośrednim ( dolus directus), gdy sprawca przewiduje możliwość wystąpienia skutku swojego zachowania w formie uszczerbku w dobrach prawnie chronionych i chce wystąpienia tego skutku w postaci szeroko rozumianej szkody, lub z zamiarem ewentualnym ( dolus eventualis), gdy godzi się na taką możliwość, że dana szkoda zostanie w wyniku jego zachowania wyrządzona.
Do kategorii odpowiedzialności za cudzy czyn należy odpowiedzialność za czyny osób, którym powierzono wykonanie pewnej czynności mogącej powodować szkodę. Należy jednak odróżnić dwie sytuacje faktyczne gdy ten, komu powierzono wykonanie czynności, zajmuje wobec powierzającego pozycję samodzielną – odpowiedzialność za cudzy czyn po stronie powierzającego oparta jest wtedy na zasadzie winy (art. 429 k.c.), oraz gdy osoba wykonująca powierzoną czynność nie ma wobec powierzającego pozycji samodzielnej, tzn. gdy może być traktowana jako podwładny – wtedy odpowiada na zasadzie ryzyka (art. 430 k.c.) – która to sytuacja miała miejsce w ocenie Sądu w rozpoznawanej sprawie.
Z art. 430 k.c. wynika, że kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności opiera się na zasadzie ryzyka i ma charakter bezwzględny oraz gwarancyjny, a więc na istnienie odpowiedzialności nie ma wpływu m. in. wina zwierzchnika – jest ona prawnie irrelewantna (przełożony nie może bronić się zarzutem braku winy w nadzorze lub w wyborze podwładnego). Zwierzchnikiem w rozumieniu art. 430 k.c. jest ten, kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek. Przełożonym może być osoba fizyczna (nie chodzi tu jednak o organ osoby prawnej), osoba prawna (działająca poprzez organy) albo jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej, której ustawa przyznaje przymiot zdolności prawnej i sądowej. Podwładnym natomiast w rozumieniu art. 430 k.c. jest osoba działająca na rachunek zwierzchnika i pozostająca w stosunku podporządkowania. Źródłem podporządkowania może być ustawa, umowa (np. o pracę), wybór, powołanie, mianowanie, ale także stosunek faktyczny, niesformalizowany. Podległość kierownictwu zwierzchnika i obowiązek stosowania się do jego poleceń oraz wskazówek trzeba ujmować szeroko, skoro art. 430 k.c. nie dokonuje wyróżnień i ograniczeń, w tym sensie, że zależność organizacyjna implikuje obowiązek podwładnego stosowania się do tych wskazówek i poleceń mających charakter ogólny, to jest na tyle skonkretyzowany, iż możliwe jest ustalenie podporządkowania w ramach tego rodzaju obowiązków. Nie wyklucza zastosowania tego przepisu różny stopień podporządkowania, w tym znaczeniu, że podporządkowanie odnosi się do prostych czynności, jak i bardziej skomplikowanych oraz wyspecjalizowanych oraz wyspecjalizowanych, wymagających od podwładnego odpowiedniego wykształcenia i doświadczenia, dających mu przy wykonywaniu powierzonej czynności duży zakres samodzielności (np. lekarz zatrudniony w szpitalu, architekt zatrudniony przez przedsiębiorstwo projektowe). Chodzi o rzeczywistą, prawdziwą relację podległości służbowej. W ustaleniu odpowiedzialności zwierzchnika za szkodę wyrządzoną przez podwładnego istotne znaczenie ma przesłanka winy podwładnego – może to być wina umyślna, jak i nieumyślna. Ma to istotne znaczenie dla weryfikacji adekwatnego związku przyczynowego między szkodą i czynnością powierzoną, to jest dla oceny przesłanki wyrządzenia szkody przy wykonywaniu powierzonej czynności.
Rozstrzygając zawisły spór warto w dalszej kolejności przypomnieć, że postępowanie cywilne ma charakter kontradyktoryjny, czego wyrazem jest dyspozycja art. 232 k.p.c., określająca obowiązek stron do wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, co z kolei jest potwierdzeniem reguły zawartej w art. 6 k.c., wyznaczającej sposób rozłożenia ciężaru dowodu. Trzeba podkreślić, że zasady wyrażone w przywołanych przepisach nie określają jedynie zakresu obowiązku zgłaszania dowodów przez strony, ale rozumiane muszą być przede wszystkim i w ten sposób, iż strona, która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swych twierdzeń ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu co do tych okoliczności na niej spoczywał. Zaznaczyć także należy, że nie jest rzeczą Sądu poszukiwanie za stronę dowodów przez nią nie wskazanych, mających na celu udowodnienie jej twierdzeń ( tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 1996 roku, I CKU 45/96, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 76). Dopuszczenie dowodów z urzędu jest bowiem prawem, a nie obowiązkiem sądu, z którego to prawa powinien szczególnie ostrożnie korzystać, tak by swym działaniem nie wspierać żadnej ze stron procesu. Faktycznie działanie Sądu z urzędu powinno ograniczać się tylko do sytuacji, gdy strona działa bez fachowego pełnomocnika i dodatkowo jest nieporadna. Z zasady nie dotyczy to więc przedsiębiorcy, którego profesjonalizm powinien obejmować także sferę funkcjonowania w obrocie prawnym.
Wobec powyższego, zgodnie z ogólną regułami, wyrażonymi w art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z niego wywodzi skutki prawne. Wskazana zasada oznacza, że powód składając pozew powinien udowodnić fakty, które w jego ocenie świadczą o zasadności powództwa. Udowodnienie faktów może nastąpić przy pomocy wszelkich środków dowodowych przewidzianych przez kodeks postępowania cywilnego. Nie ulega także wątpliwości, że co do zasady to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia twierdzeń zawartych w pozwie, bowiem to on domaga się zapłaty i powinien udowodnić zasadność swojego roszczenia. Reguła dotycząca ciężaru dowodu nie może być jednak pojmowana w ten sposób, że ciąży on zawsze na powodzie. W zależności od rozstrzyganych w procesie kwestii faktycznych i prawnych ciężar dowodu co do pewnych faktów będzie spoczywał na powodzie, co do innych z kolei – na pozwanym. Nie ulega przy tym wątpliwości, że co do zasady to na stronie powodowej spoczywa ciężar udowodnienia istnienia dochodzonego roszczenia.
Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należało, że powódka sprostała ciążącemu na niej obowiązkowi dowodowemu, albowiem zaprezentowany przez nią materiał dowodowy potwierdzał bezprawność działania strony pozwanej w dniu 6 lutego 2023 r., w wyniku którego doszło do uszkodzenia rury wodociągowej stanowiącej własność powodowej spółki, jak również zawinienie pozwanego.
Sąd w zakresie twierdzeń pozwanego, że działań jego pracowników nie można było potraktować jako bezprawnych, gdyż prowadzili oni roboty na podstawie przekazanego im projektu i zgodnie z uwagą powódki zgłoszoną w dniu 21 czerwca 2022 r. na Naradzie Koordynacyjnej, przed przystąpieniem do nich wykonali odkrywkę i ustalili, iż sieć wodociągowa jest na bezpiecznej głębokości, uznał je za całkowicie chybione i bezpodstawne. Ów wykop w miejscu, w którym miała być, zgodnie z mapą, zlokalizowana sieć, w ocenie Sądu nie stanowił bowiem uczynienia zadość żądaniu, zgłoszonemu podczas wskazanej narady. Pracownicy pozwanego bezspornie bowiem dokonali wyłącznie wykopu o głębokości około 1,5 m, stwierdzając, że w tym miejscu nie znajduje się sieć, która miała pozostawać w kolizji z ich pracami, po czym przystąpili do dalszych działań, nie weryfikując, czy sieć nie uległa przesunięciu i - pomimo nie odnalezienia jej w miejscu ujawnionym na mapie - w dalszym ciągu nie leży w kolizji do ich robót. Innymi słowy, strona pozwana dokonała wyłącznie stwierdzenia negatywnego, a to o braku przebiegu sieci wodociągowej w konkretnym miejscu, podczas gdy na mocy ustaleń przywołanej wyżej nardy leżał na niej dalej idący obowiązek, to jest ustalenia pozytywnego, czyli gdzie sieć ta rzeczywiście przebiega. Fakt ten potwierdziła jednoznacznie opinia biegłego sądowego. Nadto, w ocenie Sądu meriti, omawiana okoliczność wynikała z samej językowej wykładni spornego zgłoszenia ujawnionego na Naradzie w dniu 21 czerwca 2022 r. Wprowadzone wówczas do protokołu zastrzeżenie powodowej spółki zostało sformułowane poprzez użycie zwrotu: „odkrywka sieci”. Pojęcie to natomiast, zgodnie ze znaczeniem użytych w nim słów, winno być interpretowane przy pracach ziemnych, jako oznaczające konieczność odkopania (odkrycia) podziemnej infrastruktury technicznej. Zdaniem Sądu, w sytuacji gdyby powódka miała w intencji wyłącznie sprawdzenie, czy sieć znajduje się w miejscu ujawnionym na mapie, na konkretnej głębokości, to zgłosiłaby na naradzie koordynacyjnej uwagę o treści „odkrywka do głębokości …”, czy też „odkrywka w miejscu kolizji wynikającym z mapy”, a nie „odkrywka sieci”. W kwestii ustaleń stron w przedmiocie nałożenia na pozwanego obowiązku ustalenia przebiegu sieci wodociągowej należy ponadto zwrócić uwagę na to, że w pouczeniu znajdującym się pod protokołem z Narady Koordynacyjnej z dnia 21 czerwca 2022 r. podano, że mapy w oparciu o które poczyniono uzgodnienia mogą nie odzwierciedlać położenia wszystkich podziemnych sieci. Ta adnotacja, wespół z wnioskiem powodowej spółki odnośnie do potrzeby wykonania odkrywki, jednoznacznie potwierdzały intencje, jakie przyświecały nałożeniu na pozwanego omawianego obowiązku. Tą intencją była bowiem niezbicie konieczność ustalenia aktualnego położenia sieci, w oparciu o co możliwe byłoby następne zweryfikowanie, czy istnieje rzeczywiście kolizja z pracami pozwanego. Wymienione okoliczności czyniły zasadnym przyjęcie, że strony miały świadomość, iż sieć wodociągowa powódki może przebiegać w terenie w innym miejscu, niż ujawniono na mapie, i dlatego właśnie nakazano pozwanemu przed przystąpieniem do prac wykonanie odkrywki. Zauważyć przy tym należało, że - wbrew twierdzeniom pełnomocnika pozwanego - z treści notatki z Narady Koordynacyjnej nie wynikało by odkrywka miała zostać wykonana według jakiegokolwiek planu, w tym w szczególności w konkretnym miejscu, a jedynie, iż ma to nastąpić w miejscu kolizji, które - w ocenie Sądu – należało z kolei rozumieć jako faktyczne miejsce przecięcia się budowanego przez pozwanego kabla i sieci wodociągowej powódki. W ramach odniesienia się do argumentacji strony pozwanej zaznaczenia ponadto wymaga, że nieprawidłowa była nomenklatura, przy pomocy której pozwany odnosił się do spornej kwestii, albowiem posługiwanie się zwrotem „odkrywka terenu” nie odpowiadało językowo zwrotowi użytemu w protokole z Narady, gdzie – jak już wyżej zaznaczono – użyte zostało sformułowanie „odkrywka sieci”. Różnica między tymi zwrotami, z punktu widzenia niniejszego sporu, była natomiast diametralna. O ile bowiem pozwany rzeczywiście dokonał odkrycia jakiejś części terenu, to z pewnością nie wykonał odkrycia sieci.
Sąd zważył, że biegły sądowy potwierdził wersję prezentowaną przez powódkę, zgodnie z którą czynności wykonane przez pozwanego nie stanowiły realizacji zobowiązania dokonania odkrywki, gdyż nie tylko nie zlokalizował on przebiegu sieci wodociągowej lecz także nie powiadomił o tym fakcie powódki. Przystąpienie przez pozwanego do robót, mimo braku ustalenia przebiegu sieci wodociągowej, uznać zatem należało za naruszające ustalenia stron, a w rezultacie za działanie bezprawne. Pozwany, jako przedsiębiorca działający w branży związanej z budową podziemnej infrastruktury technicznej, w tym sieci wodociągowo – kanalizacyjnych, winien zdawać sobie sprawę, że sieci podziemne wykonane kilkadziesiąt lat wcześniej (w tym przypadku 40 lat) mogły ulec przemieszczeniu, w tym wypłyceniu, na skutek prac ziemnych prowadzonych w późniejszym okresie, czy też, że ich przebieg w terenie może odbiegać od ujawnionego na mapach technicznych z uwagi na błędy i niedokładności osób te mapy wówczas sporządzające. Pozwany ponadto niewątpliwie miał wiedzę, że sieć wodociągowa znajduje się w pobliżu miejsca prowadzonych przez jego pracowników robót, gdyż - pomijając fakt, że była ona zaznaczona na przekazanych mu dokumentach - to wszystkie pobliskie budynki miały dostęp do kanalizacji i wody. Oznacza to, że nawet w sytuacji braku odkrycia jej w wykonanym przez siebie wykopie (odkrywce), musiał także zdawać sobie sprawę, że jest ona posadowiona gdzieś w pobliżu i może dojść do jej uszkodzenia w trakcie robót. Nie sposób przy tym zgodzić się z argumentacją strony pozwanej, wedle której przyjęcie wykładni zwrotu „odkrywka sieci”, jaka wyłaniała się z opinii biegłego sądowego, prowadziłoby do nałożenia na pozwanego obowiązku wykonania swoistej inwentaryzacji terenu, albowiem z żądania powódki nie wynikała powinność ustalenia całego przebiegu położenia sieci i udokumentowania tych ustaleń, a wyłącznie upewnienie się, czy nie zachodzi kolizja. Tego pozwany z pewnością nie uczynił, skoro wskutek dalszych prac doszło do uszkodzenia infrastruktury powódki. Wobec nieujawnienia sieci w miejscu oznaczonym na mapie, pozwany powinien zgłosić tę okoliczność powódce, celem podjęcia w tym zakresie dalszych koniecznych decyzji. Do tego czasu pozwany, postępując z należytą starannością właściwą dla przedsiębiorcy zajmującego się budowa podziemnych sieci technicznych, w tym wodno-kanalizacyjnych, winien był wstrzymać się ze swoimi pracami, by nie doprowadzić do uszkodzenia wodociągu. W rezultacie, postępowanie pozwanego uznać należało nie tylko za bezprawne, skoro wbrew ustaleniom stron nie wykonał odkrywki wodociągu, lecz także zawinione, a to z powodu możności przewidzenia, że skoro sieć nie znajduje się w miejscu ujawnionym na mapie to może ona przebiegać w innym miejscu, również leżącym w kolizji z terenem objętym zakresem jego prac.
Końcowo w kwestii przyjęcia, że działania pozwanego, w następstwie których doszło do uszkodzenia wodociągu powódki, były bezprawne i zawinione, wskazać trzeba, że Sąd nie uznał za trafną argumentacji pozwanego opartej na wnioskach, w oparciu o które Sąd Rejonowy w Gdyni wydał wyrok w dniu 10 września 2024 r., w sprawie VI GC 169/24, gdyż odmienne były w tamtej sprawie okoliczności faktyczne. Podczas bowiem tamtejszej narady koordynacyjnej strony nie przewidziały w ogóle konieczności wykonania odkrywki sieci. Do uszkodzenia sieci wówczas doszło zatem wyłącznie z uwagi na jej złe oznaczenie na mapie. W realiach niniejszej sprawy natomiast postępowanie dowodowe wykazało, że przyczyną szkody był brak wykonania przez pozwanego odkrywki sieci wodociągowej, rozumianej jako ustalenie przebiegu wodociągu i ewentualnej kolizji, w rezultacie dopiero czego doszło następnie do uszkodzenia rury.
Wobec stwierdzenia, że do uszkodzenia wodociągu doszło wskutek bezprawnego i zawinionego działania pozwanego koniecznym w dalszej kolejności pozostawało poczynienie ustaleń odnośnie do wysokości szkody. W świetle ogółu okoliczności sprawy, wniosków płynących ze sporządzonej w sprawie opinii biegłego sądowego, jak również przede wszystkim bacząc na oświadczenie pełnomocnika pozwanego, poczynione na rozprawie w dniu 7 listopada 2024 r., zgodnie z którym pozwany zrezygnował z kwestionowania wysokości szkody, nie wnosząc tym samym by dopuszczono dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu kosztorysowania, Sąd doszedł do konkluzji, zgodnie z którą materiał dowodowy pozwalał na jednoznaczne przyjęcie, iż celowe i ekonomicznie uzasadnione odszkodowanie należne powódce, w związku z przedmiotowym zdarzeniem z dnia 6 lutego 2023 r., za skutki którego odpowiedzialność ponosił pozwany, winno wynieść 5.277,73 zł. Kwota ta, jak wynika z wniosków płynących z opinii biegłego sądowego, stanowiła nie tylko rzeczywiście poniesione przez powódkę koszty naprawy uszkodzonego wodociągu, lecz także odpowiadała rynkowym realiom.
Konkludując całość poczynionych rozważań, powódka wykazała wszystkie przesłanki odpowiedzialności pozwanego, wobec czego żądanie pozwu zasługiwało na uwzględnienie w pełni, czemu Sąd dał wyraz w treści punktu pierwszego wyroku zasądzając od pozwanego M. M. na rzecz powódki Zakład (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w T. kwotę 5.277,73 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od tej kwoty od dnia 22 marca 2023 r. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c., zgodnie z żądaniem pozwu. Zaznaczyć w tym miejscu trzeba, że pozwany nie stawiał na żadnym etapie tego procesu zarzutów w zakresie rodzaju żądanych odsetek, jak również co do daty początkowej tego roszczenia ubocznego.
O kosztach procesu z kolei rozstrzygnięto w punkcie drugim orzeczenia kończącego postępowanie, działając na podstawie art. 98 k.p.c., to jest zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Na koszty procesu strony powodowej złożyła się opłata sądowa od pozwu w wysokości 400,00 zł, w pełni wykorzystana zaliczka, uiszczona na poczet wynagrodzenia biegłego, w wysokości 1.500,00 zł, koszty zastępstwa procesowego w wysokości 1.800,00 zł ustalone zgodnie z § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz dwie opłaty skarbowe od pełnomocnictw w łącznej wysokości 34,00 zł. W sumie zatem koszty powódki wyniosły 3.734,00 zł, która to kwota została zasądzona od pozwanego na jej rzecz wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, zgodnie z żądaniem pozwu, na zasadzie art. 98 § 1 1 k.p.c.
Na marginesie wskazać w tym miejscu należy, że w ocenie Sądu wniosek powódki by na podstawie art. 458 12 k.p.c. zasądzić na jej rzecz koszty procesu niezależnie od wyniku sprawy wobec zaniechania przez pozwanego próby dobrowolnego rozwiązania sporu był bezpodstawny. Pozwany bowiem w piśmie z dnia 10 marca 2023 r. ujawnił swoje stanowisko w sprawie zdarzenia z dnia 6 lutego 2023 r., z którego wynikało jednoznacznie, że nie czuje się odpowiedzialny za jego spowodowanie, w związku z czym trudno było wymagać od niego podjęcia prób ugodowego zakończenia sporu.
Na koniec podać należy, że w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie Sąd orzeka o poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa wydatkach, stosując na podstawie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z dnia 28 lipca 2005 r., przepisy odnoszące się do kosztów procesu, a zatem w niniejszej sprawie art. 98 k.p.c. Mając to na względzie, Sąd nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ w Gdańsku od pozwanego kwotę 797,96 zł, tytułem kosztów sądowych wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa na poczet wynagrodzenia biegłego sądowego za sporządzenie pisemnej opinii głównej, wykraczającego ponad uiszczoną przez powódkę w tym celu zaliczkę. Rozstrzygnięcie w tym zakresie znalazło swój wyraz w treści punktu trzeciego wyroku.
Odnośnie z kolei do dowodu z ustnej uzupełniającej opinii biegłego sądowego, na poczet którego to dowodu Sąd pobrał od pozwanego zaliczkę w kwocie 1.500,00 zł, skonstatować należało, że skoro jej koszt wyniósł finalnie wyłącznie 226,73 zł, to pozostała niewykorzystana w tym celu kwota winna zostać zwrócona pozwanemu, a to na podstawie art. 84 w zw. z art. 80 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Wobec tych ustaleń, Sąd w punkcie czwartym orzeczenia kończącego niniejszy spór w pierwszej instancji nakazał zwrócić pozwanemu kwotę 1.273,27 zł. Nadmienić, tytułem wyjaśnienia, należy, że Sąd nie jest władny do dokonywania swoistego potrącenia należności przysługujących od stronie na swoją rzecz z należnością zwracaną stronie z rachunków sądowych, stąd konieczność orzeczenia, jak w punkcie trzecim i czwartym wyroku.
G., dnia 13 lutego 2025 r.
Sędzia
Magdalena Ditmer
Sygn. akt V GC 1455/23
ZARZĄDZENIE
1. odnotować w Rep. i kontrolce uzasadnień;
2. usprawiedliwiona nieobecność Sędzi Referent w dniach od 15 stycznia 2025 r. do 4 lutego 2025 r.;
3. odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi pozwanego – przez Portal Informacyjny;
4. kal. 28 dni lub z wpływem.
G., dnia 13 lutego 2025 roku
Sędzia
Magdalena Ditmer