Wyrok z 21 stycznia 2026, sygn. V GC 635/25
Pokaż pozostałe podstawy prawne (12)
Sygn. akt V GC 635/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 21 stycznia 2026 r.
Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim V Wydział Gospodarczy w następującym składzie:
Przewodniczący: Sędzia Joanna Kłaczyńska
Protokolant: str. sekr. sąd. Agnieszka Muskała-Dudzińska
po rozpoznaniu w dniu 21 stycznia 2026 r. w Piotrkowie Trybunalskim na rozprawie sprawy
w postępowaniu gospodarczym uproszczonym
z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej
w G.
przeciwko (...) spółce akcyjnej w W.
o zapłatę
1. zasądza od pozwanego (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz powoda (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w G. kwotę 5.328,86 zł (pięć tysięcy trzysta dwadzieścia osiem złotych osiemdziesiąt sześć groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwot:
a) 4.928,86 zł (cztery tysiące dziewięćset dwadzieścia osiem złotych osiemdziesiąt sześć groszy) od dnia 5 lipca 2024 roku do dnia zapłaty;
b) 400,00 zł (czterysta złotych) od dnia 23 czerwca 2025 roku do dnia zapłaty;
2. oddala powództwo w pozostałym zakresie;
3. zasądza od pozwanego (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz powoda (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w G. kwotę 3.217,00 zł (trzy tysiące dwieście siedemnaście złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu.
4.
nakazuje pobrać od pozwanego (...) spółki akcyjnej
w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim kwotę 1.207,28 zł (jeden tysiąc dwieście siedem złotych dwadzieścia osiem groszy), tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Sędzia Joanna Kłaczyńska
Sygn. akt V GC 635/25
UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 23 czerwca 2025 roku (data nadania przesyłki poleconej) powód (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa w G., reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł o zasądzenie od (...) spółki akcyjnej w W. kwoty 5.420,86 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot:
4.928,86 zł od dnia 5 lipca 2024 roku do dnia zapłaty,
492,00 zł od dnia 23 czerwca 2025 roku do dnia zapłaty,
oraz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego je do dnia zapłaty oraz zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że wywodzi swoje roszczenie z tytułu szkody komunikacyjnej powstałej w dniu 13 maja 2024 r., w wyniku której uszkodzony został pojazd marki S. o numerze rejestracyjnym (...), należący do poszkodowanego (...) sp. z o.o. Sprawca zdarzenia był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej u pozwanego zakładu ubezpieczeń, co uzasadnia odpowiedzialność pozwanego za naprawienie szkody. Szkoda została zgłoszona pozwanemu, który przeprowadził postępowanie likwidacyjne i ustalił koszt naprawy pojazdu na kwotę 22.290,90 zł netto, wypłacając tę kwotę poszkodowanemu decyzją z dnia 4 lipca 2024 r. Poszkodowany nie zgodził się z ustaloną wysokością odszkodowania, uznając ją za zaniżoną. W dniu 19 lutego 2025 r. poszkodowany dokonał przelewu wierzytelności z tytułu przedmiotowej szkody na rzecz M. S., który następnie, w dniu 13 marca 2025 r., przeniósł wierzytelność na powoda. Dla ustalenia rzeczywistych kosztów naprawy powód zlecił sporządzenie prywatnej kalkulacji naprawy, z której wynika, że koszt przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody wynosi 27.219,76 zł netto. Kalkulacja ta gwarantuje przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody i uwzględnia technologię producenta pojazdu oraz potrącenia związane z uszkodzeniami niezwiązanymi ze szkodą. Powód poniósł koszt sporządzenia tej kalkulacji w wysokości 492 zł brutto. Powód dochodzi zapłaty różnicy pomiędzy kwotą wynikającą z prywatnej kalkulacji,
a odszkodowaniem wypłaconym przez pozwanego, wskazując, że kosztorys pozwanego został sporządzony wadliwie. Powód zarzuca pozwanemu w szczególności zaniżenie stawek roboczogodziny, nieuwzględnienie pełnego zakresu prac naprawczych oraz koniecznych części zamiennych, zaniżenie kosztów materiału lakierniczego, a także zastosowanie w kalkulacji części nieoryginalnych zamiast nowych części oryginalnych producenta. Zdaniem powoda, wskazane uchybienia doprowadziły do błędnego ustalenia rozmiaru szkody, a wypłacone odszkodowanie nie pokrywa rzeczywistej straty. Powód domaga się również zwrotu kosztów sporządzenia prywatnej kalkulacji jako elementu szkody oraz zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 5 lipca 2024 r., tj. od dnia następującego po wydaniu przez pozwanego decyzji o wypłacie odszkodowania.
/pozew – k. 3-6v./
W odpowiedzi na pozew, pozwany (...) spółka akcyjna
w W., reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew pozwany zakwestionował powództwo zarówno co do zasady, jak i co do wysokości. Przyznał, że przeprowadził postępowanie likwidacyjne
i wypłacił odszkodowanie w kwocie 22.290,90 zł tytułem kosztów naprawy pojazdu, jednak zaprzecza, aby wypłacone świadczenie było zaniżone. W pierwszej kolejności pozwany podniósł zarzut braku legitymacji czynnej powoda, wskazując, że nie doszło do skutecznego przelewu wierzytelności. Zdaniem pozwanego, umowy cesji zawarte pomiędzy poszkodowanym a kolejnymi cesjonariuszami są nieważne, w szczególności z uwagi na brak causy oraz brak ustalenia wynagrodzenia należnego poszkodowanemu. W konsekwencji, w ocenie pozwanego, powód nie nabył skutecznie wierzytelności i nie jest uprawniony do dochodzenia roszczenia. Nadto pozwany podniósł, że umowy cesji zawierane przez poszkodowanych – konsumentów z podmiotami profesjonalnie zajmującymi się dochodzeniem odszkodowań – mogą naruszać przepisy o ochronie konsumentów i zawierać niedozwolone postanowienia umowne, co również prowadziłoby do ich nieważności i braku legitymacji czynnej po stronie powoda. Na wypadek uznania, że powód posiada legitymację procesową, pozwany zakwestionował wysokość dochodzonego roszczenia. Wskazał, że powód opiera swoje żądanie na hipotetycznym kosztorysie naprawy, podczas gdy – zgodnie z aktualnym orzecznictwem Sądu Najwyższego – w pierwszej kolejności należy ustalić, czy pojazd został naprawiony lub zbyty, a jeśli tak, to jakie koszty faktycznie zostały poniesione. Zdaniem pozwanego, w sytuacji naprawy lub zbycia pojazdu nie jest dopuszczalne ustalanie odszkodowania według hipotetycznych kosztów naprawy. Pozwany podniósł również, że zapewniał poszkodowanemu możliwość bezgotówkowej naprawy pojazdu w warsztacie należącym do sieci naprawczej ubezpieczyciela, przy użyciu nowych, oryginalnych części, w ramach kwoty wypłaconego odszkodowania. Poszkodowany z tej propozycji nie skorzystał, co – w ocenie pozwanego – stanowi naruszenie obowiązku współdziałania z ubezpieczycielem oraz obowiązku minimalizacji szkody. Pozwany podkreślił, że odszkodowanie ma charakter kompensacyjny i nie może prowadzić do bezpodstawnego wzbogacenia. W jego ocenie wypłacona kwota odpowiadała realnym, uzasadnionym kosztom naprawy pojazdu, a ewentualne wyższe koszty wynikające z wyboru droższego sposobu naprawy nie mogą obciążać ubezpieczyciela. Pozwany zakwestionował także zasadność żądania zwrotu kosztów sporządzenia prywatnej kalkulacji naprawy, wskazując, że powód jest podmiotem profesjonalnym, a sporządzenie takiej kalkulacji nie było konieczne do dochodzenia roszczenia i nie pozostaje w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym.
/odpowiedź na pozew – k. 30-34/
W dalszym toku procesu strony podtrzymywały swe stanowiska.
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 13 maja 2024 roku miało miejsce zdarzenie szkodowe, w wyniku którego uszkodzeniu uległ pojazd marki S. o nr rej. (...), stanowiący własność (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K.. Poszkodowany jest uprawniony do odliczenia 100% VAT. Sprawca zdarzenia był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w (...) spółce akcyjnej w W. potwierdzoną polisą nr (...). Szkoda została zgłoszona ubezpieczycielowi w dniu 14 maja 2024 roku i została zarejestrowana pod numerem (...).
/okoliczności bezsporne, nadto dowód: podsumowanie zgłoszenia szkody, oświadczenie dotyczące VAT – akta szkody – płyta CD – k. 36/
Rzeczoznawca samochodowy ubezpieczyciela sporządził końcowy kosztorys naprawy w dniu 10 czerwca 2024 roku. W kosztorysie stwierdzono, iż pojazd posiada uszkodzenia sprzed wystąpienia szkody i poza strefą naprawy obejmujące pęknięcie zderzaka, a koszt naprawy pojazdu marki S. o nr rej. (...) na oryginalnych częściach (O) oraz częściach zamiennych objętych gwarancją producenta (P) przy zastosowaniu 16,1 roboczogodzin prac blacharsko-lakierniczych po stawce za jedną roboczogodzinę w wysokości 55,00 zł netto wynosi 22.290,90 zł netto. W kosztorysie stwierdzono, że uszkodzeniu uległy elementy (lewa obudowa reflektora, lewe naroże kabiny), których prostota konstrukcji uzasadnia zastosowanie części alternatywnych.
/dowód: kosztorys ubezpieczyciela – k. 9-11, akta szkody – płyta CD – k. 36/
W dniu 4 lipca 2024 roku ubezpieczyciel przyznał na rzecz poszkodowanego kwotę 22.290,90 zł netto tytułem odszkodowania za naprawę pojazdu. Wysokość odszkodowania została ustalona na podstawie wykonanej przez ubezpieczyciela kalkulacji kosztów naprawy pojazdu marki S. o nr rej. (...). Jednocześnie ubezpieczyciel zaproponował likwidację szkody po przyznanej sumie ubezpieczenia w sieci serwisów, z którymi współpracuje ubezpieczyciel.
/dowód: decyzja – k. 10; propozycja odszkodowania, ustalenie wysokości szkody – akta szkody – płyta CD – k. 36/
W dniu 19 lutego 2025 roku poszkodowany (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w K. przelał na rzecz M. S. swoją wierzytelność jaka przysługiwała mu wobec ubezpieczyciela z tytułu odszkodowania za szkodę wyrządzoną w pojeździe marki S. o nr rej. (...) z dnia 13 maja 2024 roku, a należną od (...) spółki akcyjnej w W.. Wierzytelność stanowiąca przedmiot umowy została przeniesiona odpłatnie (§ 4 ust. 1).
/dowód: umowa przelewu wierzytelności – k. 13/
W dniu 13 marca 2025 roku M. S. przelał na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w G. swoją wierzytelność jaka przysługiwała mu wobec ubezpieczyciela z tytułu odszkodowania za szkodę wyrządzoną w pojeździe marki S. o nr rej. (...) z dnia 13 maja 2024 roku, a należną od (...) spółki akcyjnej w W.. Wierzytelność stanowiąca przedmiot umowy została przeniesiona odpłatnie (§ 3 ust. 1).
/dowód: umowa przelewu wierzytelności – k. 14, pełnomocnictwo k 15/
(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa w G. zleciła sporządzenie prywatnej kalkulacji naprawy uszkodzonego pojazdu. Zgodnie z kalkulacją z dnia 15 maja 2025 roku koszt naprawy pojazdu marki S. o nr rej. (...) po szkodzie z dnia 13 maja 2024 roku na częściach oryginalnych nowych przy zastosowaniu 17,1 roboczogodzin prac blacharsko-lakierniczych po stawce za jedną roboczogodzinę w wysokości 125,00 zł netto wynosi 27.219,76 zł netto. W związku z wykonaniem powyższej kalkulacji, P. B. wystawił na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w G. fakturę VAT nr (...) w kwocie 400,00 zł netto (492,00 zł brutto).
/dowód: kalkulacja naprawy – k. 16-17 ; faktura – k. 18 /
Wezwaniem do zapłaty z dnia 13 czerwca 2025 roku (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa w G. wezwała (...) spółkę akcyjną w W. do zapłaty kwoty łącznej 5.420,86 zł, w tym kwoty 4.928,86 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 4 lipca 2024 roku do dnia zapłaty oraz kwoty 492,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 7 dnia od otrzymania wezwania do dnia zapłaty, zakreślając 7-dniowy termin na zapłatę należności.
/dowód: wezwanie do zapłaty – k. 19-19v./
Wysokość celowych, koniecznych i ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy powypadkowej w/w pojazdu, pozwalających na jego przywrócenie do stanu sprzed kolizji z dnia 14 marca 2024 r. / tylko naprawę pojazdu / stosując występujące na rynku lokalnym ceny usług naprawczych w warsztatach nie ASO wynosi wariantowo: 27.974,82 zł netto – części zamienne jakości „O”; 25.892,42 zł netto – części zamienne jakości „O” i „P” brak „Q” (tylko naprawa pojazdu, bez przywrócenia stanu poprzedniego).
Biegły ustalił, że uzasadniona jest naprawa pojazdu z użyciem części zamiennych oryginalnych, oznaczonych logo marki pojazdu S..
Nieuzasadniona jest użycie do naprawy pojazdu zamienników bez logo marki pojazdu, ponieważ użycie takich części nie spowoduje przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody.
Naprawa przy kosztorysie pozwanej nie pozwalałaby na przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody ponieważ kosztorys pozwanej:
wykonany jest przy nierealnej rynkowo w 2024 r. stawce rbh 55 zł netto
użyto w nim przynajmniej jednej części zamiennej bez logo marki pojazdu S.
nie zawiera wszystkich koniecznych operacji technologicznych koniecznych do przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego.
/dowód: pisemna opinia biegłego sądowego K. G. wraz z załącznikami – k. 89-108/
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o całokształt materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, w szczególności na podstawie dowodów z dokumentów, wydruków, kopii dokumentów, plików zapisanych na płycie CD zawierającej akta szkody,
a także pisemnej opinii biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej. Autentyczność dokumentów złożonych do akt sprawy nie była kwestionowana przez żadną ze stron postępowania, wobec czego Sąd nie powziął wątpliwości co do ich wiarygodności
i przydatności dowodowej.
Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego K. G., sporządzonej na okoliczność ustalenia celowych, koniecznych i ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy pojazdu marki S. o nr rej. (...), pozwalających na przywrócenie go do stanu sprzed szkody. Opinia ta została sporządzona w sposób fachowy, rzetelny i wyczerpujący, a przedstawione w niej wywody były jasne, logiczne i spójne. Biegły w sposób przekonujący uzasadnił przyjęte założenia, wskazał zastosowaną metodologię oraz odniósł się do realiów rynku lokalnego usług naprawczych w 2024 roku. Żadna ze stron nie zgłosiła zastrzeżeń co do treści opinii, ani nie wnosiła o jej uzupełnienie lub sporządzenie opinii dodatkowej, wobec czego Sąd w całości podzielił jej wnioski i uczynił ją podstawą ustaleń faktycznych w zakresie wysokości uzasadnionych kosztów naprawy pojazdu.
W toku postępowania został zgłoszony przez pozwanego wniosek dowodowy o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka J. P., zobowiązanie świadka do przedłożenia książki (...) pojazdu oraz dokonanie oględzin uszkodzonego pojazdu przez biegłego sądowego. Świadek J. P. został prawidłowo wezwany na rozprawy wyznaczone na dzień 29 października 2025 roku oraz na dzień 21 stycznia 2026 roku, jednak pomimo prawidłowego wezwania dwukrotnie nie stawił się na rozprawę. Wobec powyższego, mając na uwadze charakter sprawy, zakres zgromadzonego już materiału dowodowego oraz okoliczność, że sporne kwestie zostały w sposób wyczerpujący wyjaśnione w oparciu o dokumenty oraz opinię biegłego sądowego, Sąd postanowił – na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. – pominąć powyższe wnioski dowodowe strony pozwanej jako nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy oraz zmierzające jedynie do nieuzasadnionego przedłużenia postępowania.
W ocenie Sądu, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do poczynienia pełnych i jednoznacznych ustaleń faktycznych, a jego ocena, dokonana zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c.
Sąd Rejonowy zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie niemal w całości.
W pierwszej kolejności należało rozważyć najdalej idący zarzut pozwanego, tj. zarzut braku legitymacji procesowej czynnej powoda. W przedmiotowej sprawie zarzut pozwanego sprowadza się do zakwestionowania legitymacji procesowej powoda, poprzez niewykazanie istnienia kauzy przy przelewie wierzytelności, z tytułu powstałej szkody. Nadto pozwany podnosi kwestie nieważności umowy cesji, zawartej pomiędzy poszkodowanym a powodem, z powodu naruszenia praw konsumentów, co z kolei wiąże się z koniecznością badania przez sąd, czy postanowienia umowne zawarte pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem, są objęte zakresem zastosowania dyrektywy Rady 93/13 WE z 05 kwietnia 1993 r., dotyczącej nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Nie może budzić wątpliwości, iż legitymacja materialna stanowi szczególne uprawnienie konkretnego podmiotu, oceniane z punktu widzenia prawa materialnego, do występowania z konkretnym roszczeniem przeciwko innemu podmiotowi lub bycia przez inny podmiot pozwanym w sprawie. Musi zostać zatem wykazane, że strony danego procesu są związane prawno-materialnie z jego przedmiotem (tj. określonym w pozwie roszczeniem). W przeciwnym wypadku, brak takiego związku przesądza o braku przesłanki materialnoprawnej, skutkującym zawsze oddaleniem powództwa.
Ustawodawca nie podał legalnej definicji legitymacji procesowej, nie budzi jednakże wątpliwości, iż legitymacja procesowa jest właściwością danego podmiotu, w stosunku do którego sąd może rozstrzygać o istnieniu lub nieistnieniu indywidualno-konkretnej normy prawnej przytoczonej w pozwie. Sąd dokonuje zatem oceny istnienia legitymacji procesowej stron z urzędu w chwili orzekania co do istoty sprawy. Stwierdzenie braku legitymacji procesowej zwalnia jednakże z prowadzenia postępowania dowodowego w całości i skutkuje oddaleniem powództwa z przyczyny braku legitymacji procesowej strony.
Zgodnie art. 509 § 1 k.c. wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania. Wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki (art. 509 § 2 k.c.).
W niniejszej sprawie, Sąd, na podstawie przeprowadzonego dowodu z dwóch umów przelewu (cesji) wierzytelności stwierdza, że powód posiada legitymację procesową czynną do wystąpienia z żądaniem, albowiem zawarł z M. S. umowę przelewu wierzytelności, który to uprzednio zawarł umowę przelewu wierzytelności z poszkodowanym (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w K. z tytułu odszkodowania za szkodę wyrządzoną w pojeździe marki S. o nr rej. (...) z dnia 13 maja 2024 roku, a należną od (...) Spółki akcyjnej w W.. W ocenie Sądu obie umowy cesji były ważne i skuteczne.
Zgodnie z art. 510 § 1 k.c. umowa sprzedaży, zamiany, darowizny lub inna umowa zobowiązująca do przeniesienia wierzytelności przenosi wierzytelność na nabywcę, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej albo że strony inaczej postanowiły. Przepis art. 510 § 2 k.c. stanowi, że jeśli zawarcie umowy przelewu następuje w wykonaniu zobowiązania wynikającego z uprzednio zawartej umowy zobowiązującej do przeniesienia wierzytelności, z zapisu zwykłego, z bezpodstawnego wzbogacenia lub z innego zdarzenia, ważność umowy przelewu zależy od istnienia tego zobowiązania. W świetle treści przytoczonego przepisu ważność umowy przelewu zależy od istnienia zobowiązania do przeniesienia wierzytelności. Umowa przelewu jest więc czynnością kauzalną, co oznacza, że kauza stanowi samodzielną przesłankę ważności tej umowy. W sytuacji, gdy przelew dochodzi do skutku w drodze umowy czysto rozporządzającej, ważność przelewu wierzytelności zależy od istnienia ważnego zobowiązania do przeniesienia wierzytelności. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w licznych i zgodnych wypowiedziach judykatury i doktryny (por. np. A. Szpunar, glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 1998 r., III CKN 387/97, PPH 1999, nr 4, s. 47; wyroki SN: z dnia 17 listopada 2006 r., V CSK 253/06, OSNC 2007, nr 9 poz. 141 i z dnia 6 kwietnia 2016 r., IV CSK 403/15, LEX nr 2044487).
Z art. 510 § 2 k.c. wynika zasada kauzalności materialnej samoistnej umowy przelewu wierzytelności. Przepis ten przewiduje, że prawną przyczyną przelewu wierzytelności jest wykonanie istniejącego już między stronami zobowiązania (causa solvendi), a ważność umowy przelewu zależy od istnienia tego zobowiązania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2006 r., V CSK 253/06, OSNC 2007, nr 9, poz. 141). Ważność samoistnej umowy przelewu zależy zatem od istnienia ważnego zobowiązania do zawarcia tej umowy.
K. odzwierciedla istotę gospodarczą czynności prawnej stron. Należy przy tym podkreślić, że kodeks cywilny nie wprowadził wymogu wskazywania w umowie przeniesienia wierzytelności zobowiązania, w wykonaniu którego dochodzi do przelewu, co oznacza – mimo materialnej kauzalności – formalnie oderwany charakter samoistnej umowy przelewu. Cedent i cesjonariusz w ramach łączącego ich stosunku prawnego zobowiązani są uzgodnić kauzę w sposób wyraźny bądź dorozumiany, ale nie muszą jej ujawniać na zewnątrz, zwłaszcza dłużnikowi. Przypomnieć też należy, że przelew ma charakter nabycia pochodnego i nie wymaga zgody dłużnika. W sprawie o spełnienie świadczenia z tytułu wierzytelności objętej przelewem dłużnik może oczywiście stawiać zarzuty dotyczące stosunku wewnętrznego między cedentem a cesjonariuszem, w tym kwestionować istnienie i prawidłowość kauzy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 1998 r., II CKN 387/97, OSNC 1998, Nr 10, poz. 162). Brak lub wadliwość causae cessionis powoduje, że cesjonariusz nie nabywa wierzytelności. Podniesienie zarzutu braku przyczyny prawnej przelewu oznacza niewątpliwie powinność jej ujawnienia przez cesjonariusza i obarczenie dłużnika ciężarem dowodu jej nie istnienia lub braku skuteczności (art. 6 k.c.).
W niniejszej sprawie zbycie przedmiotowej wierzytelności następowało w obrocie profesjonalnym, a każda z zawartych umów przelewu miała charakter odpłatny. W takim przypadku istnienie ważnej kauzy zobowiązującej, co do zasady odpowiadającej umowie sprzedaży wierzytelności, nie budzi w ocenie Sądu wątpliwości.
Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że w dniu 19 lutego 2025 roku (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w K., jako poszkodowany w zdarzeniu drogowym z dnia 13 maja 2024 roku, dokonała przelewu przysługującej jej wobec (...) spółki akcyjnej w W. wierzytelności z tytułu odszkodowania za szkodę wyrządzoną w pojeździe marki S. o nr rej. (...) na rzecz M. S.. Z treści § 4 ust. 1 tej umowy jednoznacznie wynika, że przeniesienie wierzytelności nastąpiło odpłatnie, co przesądza o istnieniu po stronie cedenta i cesjonariusza zgodnego zamiaru dokonania ekwiwalentnego rozporządzenia prawem majątkowym.
Następnie, w dniu 13 marca 2025 roku, M. S. przeniósł nabytą uprzednio wierzytelność na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w G.. Również ta umowa przelewu miała charakter odpłatny, co wprost wynika z jej § 3 ust. 1, w którym strony postanowiły o odpłatnym przeniesieniu wierzytelności na rzecz cesjonariusza. Tym samym doszło do kolejnego skutecznego i ważnego rozporządzenia tą samą wierzytelnością.
W ocenie Sądu, treść obu umów cesji nie pozostawia wątpliwości, że ich celem było odpłatne przeniesienie własności wierzytelności odszkodowawczej, a każda z nich stanowiła samodzielną, ważną umowę zobowiązująco-rozporządzającą. Brak jest przy tym jakichkolwiek podstaw do kwestionowania istnienia kauzy prawnej tych czynności, skoro strony wprost przewidziały odpłatność przelewu, a cesje zostały zawarte w ramach profesjonalnego obrotu gospodarczego, w celu dalszego dochodzenia wierzytelności od ubezpieczyciela.
Co do podnoszonej przez pozwanego okoliczności badania przez sąd ważności umowy cesji, z uwagi na obowiązującą dyrektywę Rady nr 93/13 WE z dnia 05 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L 1993 Nr 95, str. 29), to wskazać należy, że w zakresie ochrony praw konsumenta przed naruszeniami słuszności kontraktowej istnieją przepisy szczególne (w tym art. 385 1 - 385 3 k.c.) wprowadzające instrument wzmożonej względem zasad ogólnych kontroli treści postanowień narzuconych przez przedsiębiorcę pod kątem poszanowania interesów konsumentów, a także szczególną sankcję mającą niwelować niekorzystne skutki zastosowania klauzul abuzywnych. Przepisy dotyczące nieuczciwych postanowień umownych stanowią implementację do krajowego systemu prawnego właśnie Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, należy zatem odwołać się do znacznego dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Kluczowa w tym zakresie jest wykładnia art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, który nakłada na Państwa Członkowskie obowiązek zapewnienia, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.
Zgodnie z art. 385 1 § 1-4 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidulanie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanej konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). W większości analogiczne przesłanki uznania postanowień umownych za niedozwolone przewidują też przepisy art. 3 ust. 1 i 4 ust. 1 i 2 dyrektywy 93/13/EWG.
Najistotniejsze w ocenie umowy cesji jest wykazanie, czy rażąco narusza ona interesy konsumenta. Trzeba mieć przy tym na uwadze, że jest to jedyna przesłanka, której sformułowanie różni się w prawie krajowym i prawie wspólnotowym. Zgodnie bowiem z przepisem art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG warunki umowy, uznaje się za nieuczciwe, jeśli powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Nie ma wątpliwości, że ścisła interpretacja przesłanki określonej w prawie polskim byłaby niezgodna z dyrektywą, dlatego konieczne jest uwzględnienie w rozszerzającej wykładni pojęcia „rażące naruszenie interesów konsumenta”, tak by objęło ono sytuację „znaczącej nierównowagi praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta”.
Dla oceny abuzywności miarodajny nie jest sposób wykonywania umowy (sposób faktycznego wykorzystywania ocenianego postanowienia). Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (tak uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17).
Aby uznać postanowienie za abuzywne, niezbędne jest kształtowanie praw i obowiązków w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz naruszenie interesów konsumenta w sposób rażący.
Kształtowanie treści stosunku obligacyjnego wbrew dobrym obyczajom wyraża się
w tworzeniu takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Z kolei kształtowanie przez te postanowienia praw i obowiązków konsumenta w sposób rażąco naruszający jego interesy, ujmuje się jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta w określonym stosunku obligacyjnym (por.: wyroki Sądu Najwyższego z 13.7.2005 r., I CK 832/04, z 29.10.2019 r., IV CSK 309/18).
Jak wynika z ustalonego w sprawie stanu faktycznego, poszkodowanym była (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w K., a zatem podmiot prowadzący działalność gospodarczą w formie osoby prawnej, podobnie jak powód. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie może posiadać statusu konsumenta, albowiem zgodnie z art. 22 1 k.c. konsumentem jest wyłącznie osoba fizyczna dokonująca czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Już z samej tej przyczyny poszkodowany nie mógł być traktowany jako konsument w realiach niniejszej sprawy.
Niezależnie od powyższego, uszkodzony pojazd marki S. o nr rej. (...) był wykorzystywany przez poszkodowanego w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, a poszkodowanemu przysługiwało prawo do odliczenia 100% podatku VAT, co znalazło odzwierciedlenie w toku postępowania likwidacyjnego prowadzonego przez pozwanego, który ustalił i wypłacił odszkodowanie w kwocie netto. Okoliczności te jednoznacznie potwierdzają gospodarczy charakter szkody oraz jej naprawy, co dodatkowo wyklucza możliwość przypisania poszkodowanemu statusu konsumenta.
W ocenie Sądu, postanowienia zawartych umów przelewu wierzytelności nie kształtowały praw i obowiązków cedenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami ani nie naruszały jego interesów. Pozwany nie wykazał, aby treść umów cesji była dla poszkodowanego niezrozumiała bądź aby doszło do naruszenia zasad równowagi kontraktowej. Z zebranego materiału dowodowego wynika natomiast, że poszkodowany świadomie dokonał przelewu wierzytelności w celu skutecznego dochodzenia należnego odszkodowania, umożliwiającego sfinansowanie naprawy pojazdu i przywrócenie go do stanu sprzed szkody.
Przechodząc do kwestii uzasadnionych kosztów naprawy pojazdu, to zgodnie z treścią art. 822 § 1 i 2 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody, będące następstwem przewidzianego w umowie zdarzenia, które miało miejsce w okresie ubezpieczenia.
Istota ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, wynikająca z art. 822 k.c., sprowadza się więc do tego, że w sytuacji zaistnienia szkód określonych w § 2 tego przepisu, zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia odszkodowania osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za te szkody ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia.
W niniejszej sprawie zasada odpowiedzialności bezpośredniego sprawcy szkody wynikała z popełnionego deliktu i była oparta na podstawie art. 415 k.c. Z kolei legitymacja bierna pozwanego jako ubezpieczyciela wynikała z art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, który stanowi, że poszkodowany w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczeń bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń.
W myśl art. 34 ust. 1 powołanej ustawy z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia.
Zakres odszkodowania wyznacza art. 361 § 1 k.c., zgodnie z którym zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (art. 361 § 2 k.c.). Nadto, jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron (art. 362 k.c.). Zarówno dłużnik, jak i wierzyciel powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom
(art. 354 § 1 i 2 k.c.).
W niniejszej sprawie bezsporne było, że w dniu 13 maja 2024 roku doszło do zdarzenia szkodowego, w wyniku którego uszkodzeniu uległ pojazd marki S. o nr rej. (...), stanowiący własność (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K.. Sprawca zdarzenia objęty był ochroną ubezpieczeniową z tytułu odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych u pozwanego ubezpieczyciela.
Powód dochodził roszczenia obejmującego dopłatę odszkodowania z tytułu kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu, kwestionując wysokość świadczenia wypłaconego przez pozwanego w toku postępowania likwidacyjnego. Pozwany natomiast stał na stanowisku, że wypłacona kwota odszkodowania została ustalona prawidłowo i w pełni kompensuje doznaną szkodę.
Odnosząc się do wysokości celowych, koniecznych i ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy, Sąd oparł się na opinii biegłego sądowego, uznając ją za w pełni wiarygodną i miarodajną. Biegły ustalił, że uzasadniony koszt naprawy pojazdu marki S. o nr rej. (...), pozwalający na przywrócenie go do stanu sprzed szkody, przy zastosowaniu części zamiennych oryginalnych, oznaczonych logo producenta pojazdu, wynosi 27.974,82 zł netto, i to ten wariant Sąd uznał za prawidłowy w realiach niniejszej sprawy.
W ocenie Sądu, jedynie naprawa pojazdu przy użyciu części oryginalnych zapewnia pełne przywrócenie pojazdu do stanu sprzed zdarzenia. Pozwany w toku postępowania nie wykazał, aby w uszkodzonym pojeździe w dniu powstania szkody były zamontowane części inne niż oryginalne, ani aby istniały podstawy do zastosowania części alternatywnych. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym, który ograniczył się jedynie do twierdzeń, nie popierając ich przekonującym materiałem dowodowym.
Sąd miał również na uwadze, że poszkodowany – a następnie powód jako następca prawny – był uprawniony do wyboru warsztatu dokonującego naprawy pojazdu i nie był zobowiązany do skorzystania z oferty najtańszej ani z sieci warsztatów współpracujących z ubezpieczycielem. Istotne jest bowiem, aby koszty naprawy mieściły się w realiach rynku lokalnego, a nie aby odpowiadały najniższym możliwym stawkom. W niniejszej sprawie biegły jednoznacznie wskazał, że stawka za roboczogodzinę w wysokości 55,00 zł netto, przyjęta przez pozwanego w kosztorysie likwidacyjnym, była nierealna rynkowo w 2024 roku i nie występowała w warunkach wolnorynkowych, nawet w warsztatach nieautoryzowanych. Tym samym przyjęcie takiej stawki nie mogło prowadzić do ustalenia rzeczywistych kosztów naprawy pojazdu.
Podzielając wnioski opinii biegłego, Sąd uznał, że kalkulacja sporządzona przez pozwanego nie odzwierciedlała rzeczywistych kosztów naprawy pojazdu, albowiem została oparta na nierynkowej stawce roboczogodziny, zastosowaniu części nieoryginalnych oraz pominięciu niektórych niezbędnych operacji technologicznych. W konsekwencji nie mogła ona stanowić podstawy do prawidłowego ustalenia wysokości należnego odszkodowania.
Mając na uwadze, że poszkodowanemu przysługiwało prawo do odliczenia 100% podatku VAT, należne odszkodowanie winno zostać ustalone w kwocie netto. W rezultacie Sąd przyjął, że uzasadniony koszt naprawy pojazdu po szkodzie z dnia 13 maja 2024 roku wynosi 27.974,82 zł netto. Skoro pozwany w toku postępowania likwidacyjnego wypłacił z tego tytułu kwotę 22.290,90 zł netto, różnica należna powodowi wynosiła 5.683,92 zł netto, zgodnie z wyliczeniami zawartymi w opinii biegłego.
Niemniej jednak Sąd był związany granicami żądania pozwu i – stosownie do art. 321 § 1 k.p.c., statuującego zakaz wyrokowania ponad żądanie – nie mógł zasądzić dopłaty do odszkodowania w wysokości wyższej aniżeli dochodzona przez powoda. Z uwagi na fakt, iż powód domagał się zasądzenia kwoty 4.928,86 zł, Sąd mógł orzec wyłącznie w tych granicach, pomimo że ustalona w toku postępowania różnica pomiędzy należnym odszkodowaniem a kwotą już wypłaconą była wyższa.
W ocenie Sądu pozwany twierdząc, iż dotychczas wypłacona kwota pozwalała dokonać restytucji pojazdu do stanu sprzed szkody, nie wykazał się inicjatywą dowodową, w tym przedmiocie mimo, iż był do tego zobowiązany na gruncie art. 6 k.c. To pozwany winien udowodnić, że zakres uszkodzeń i koszt naprawy został niezasadnie zawyżony i skutkował wzbogaceniem poszkodowanego. W ocenie Sądu adnotacja na kalkulacji pozwanego, uzasadniająca użycie do naprawy najtańszych zamienników, zaniżenie stawki roboczogodziny do kwoty 55,00 zł netto i odwołująca się do indywidualnej (subiektywnej) oceny stanu technicznego pojazdu jest dalece niewystarczająca do obniżenia należnego odszkodowania w tym zakresie. Ze zgromadzonego przez pozwanego w toku likwidacji szkody materiału dowodowego nie wynika bynajmniej, że uszkodzeniu uległy elementy nieoryginalne.
Co do możliwości dochodzenia odszkodowania w oparciu o hipotetyczne wyliczenie kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody, należy wyjaśnić, że Sąd stoi na stanowisku licznie reprezentowanym w orzecznictwie, wyrażanym wielokrotnie przez Sąd Najwyższy, w tym w postanowieniu z dnia 16 maja 2019 r. sygn. III CZP 86/18, w którym przytoczono ugruntowany dorobek judykatury, z którego wynika, że obowiązek ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej polega wprawdzie na zapłacie odszkodowania, a więc na spełnieniu świadczenia pieniężnego (art. 822 § 1 k.c.), jednak poszkodowany może, według swojego wyboru, żądać od ubezpieczyciela zapłaty kosztów hipotetycznej restytucji albo zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej ustalonej zgodnie z metodą różnicy (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2002 r., V CKN 903/00, OSNC 2003, Nr 1, poz. 15; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2006 r., III CZP 76/05, nie publ., uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2007 r., III CZP 150/06, OSNC 2007, nr 10, poz. 144). Przepis art. 822 § 1 k.c. modyfikuje normę wynikającą z art. 363 § 1 k.c. jedynie w ten sposób, że roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego przekształca w roszczenie o zapłatę kosztów restytucji. Odszkodowanie przysługujące od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej za uszkodzenie pojazdu mechanicznego nie ogranicza się do równowartości wydatków poniesionych na naprawę pojazdu, lecz każdorazowo obejmuje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy. Powstanie i wysokość roszczenia z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego nie zależą od tego czy poszkodowany dokonał naprawy i czy w ogóle ma taki zamiar. Odszkodowanie powinno odpowiadać niezbędnym i ekonomicznie uzasadnionym kosztom naprawy (por. uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012 r., III CZP 80/01, OSNC 2012, nr 10, poz. 112 i z dnia 17 maja 2007 r., III CZP 150/06, OSNC 2007, nr 10, poz. 144, uchwały Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 1994 r., III CZP 71/94, OSNC 1994, nr 12, poz. 234, z dnia 15 listopada 2001 r., III CZP 68/01, OSNC 2002, nr 6, poz. 74, z dnia 13 czerwca 2013 r., III CZP 32/03, OSNC 2004, nr 4, poz. 51, z dnia 14 września 2006 r., III CZP 65/06, OSNC 2007, nr 6, poz. 83, z dnia 26 lutego 2006 r., III CZP 5/06, OSNC 2007, nr 1, poz. 6, z dnia 24 sierpnia 2017 r., III CZP 20/17, OSNC 2018, nr 6, poz. 56 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 października 1972 r., II CR 425/72, OSNC 1973, nr 6, poz. 111, z dnia 20 lutego 1981 r., I CR 17/81, OSNC 1981, nr 10, poz. 199, z dnia 11 grudnia 1997 r., I CKN 385/97, nie publ., z dnia 16 stycznia 2002 r., IV CKN 635/00, nie publ., z dnia 20 lutego 2002 r., V CKN 903/00, OSNC 2003, nr 1, poz. 15, z dnia 11 czerwca 2001 r., V CKN 266/00, nie publ., z dnia 20 lutego 2002 r., V CKN 908/00, nie publ., z dnia 12 lutego 2004 r., V CK 187/03, Wokanda 2004/ 7-8/ 15, z dnia 21 sierpnia 2012 r., II CSK 707/12, OSNC 2014, nr 4, poz. 48, i z dnia 8 września 2017 r., II CSK 857/16, nie publ.).
Dla zaspokojenia roszczenia o naprawienie szkody w postaci kosztów naprawy pojazdu nie mają znaczenia takie późniejsze zdarzenia, jak np. sprzedaż uszkodzonego lub już naprawionego pojazdu. Konsekwentnie poszkodowany w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, w przypadku szkody częściowej, może żądać odszkodowania w wysokości odpowiadającej niezbędnym i uzasadnionym ekonomicznie kosztom przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego, także wtedy, gdy naprawy nie dokonał i sprzedał pojazd w stanie uszkodzonym. Przyjmuje się, że poszkodowany nie może żądać zapłaty kosztów (hipotetycznej) restytucji jedynie w sytuacji, w której przywrócenie stanu poprzedniego byłoby niemożliwe albo też pociągało za sobą nadmierne trudności lub koszty (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2018 r., II CNP 32/17, nie publ., z dnia 12 kwietnia 2018 r., II CNP 41/17, nie publ., z dnia 12 kwietnia 2018 r., II CNP 43/17, nie publ., z dnia 29 stycznia 2002 r., V CKN 682/00, nie publ., z dnia 20 lutego 2002 r., V CKN 903/00, OSNC 2003, nr 1, poz. 15, z dnia 16 maja 2002 r., V CKN 1273/00, nie publ., z dnia 11 czerwca 2003 r., V CKN 308/00, nie publ. oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2006 r., III CZP 76/05, nie publ.). Analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 11 kwietnia 2019 r. sygn. III CZP 102/18. W tym orzeczeniu Sąd Najwyższy zauważył, że stanowisko Sądu Najwyższego w rozpatrywanym zakresie jest utrwalone do tego stopnia, że za niezgodne z prawem są uznawane przez ten Sąd orzeczenia, w których stanowisko to jest podważane przez sądy powszechne.
W uchwale składu siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 17 maja 2007 r. III CZP 150/06, Sąd Najwyższy słusznie wskazał, że należy wyraźnie odróżnić samą chwilę powstania obowiązku naprawienia szkody oraz chwilę ewentualnego naprawienia rzeczy (samochodu). Dla powstania odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczyciela istotne znaczenie ma fakt powstania szkody, a nie fakt jej naprawienia. Fakt naprawienia rzeczy (samochodu) nie ma też znaczenia dla określenia wysokości przysługującego poszkodowanemu odszkodowania ubezpieczeniowego, ponieważ wysokość ta powinna odpowiadać kosztom wyrównania uszczerbku, jaki pojawił się w majątku poszkodowanego po powstaniu wypadku komunikacyjnego, a więc kosztom przywrócenia pojazdowi jego wartości sprzed wypadku. Trafne jest założenie, że poszkodowanemu w związku z ruchem pojazdu mechanicznego przysługuje w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej roszczenie odszkodowawcze z chwilą powstania obowiązku naprawienia szkody, a nie dopiero po powstaniu w ten czy inny sposób stwierdzonych kosztów naprawy samochodu. Zastosowanie art. 363 § 1 k.c. w sferze odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczyciela prowadzi do wniosku, że treścią świadczenia ubezpieczyciela, wynikającą z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, nie jest jednak przywrócenie pojazdu do stanu sprzed wypadku, ale naprawienie szkody powstałej w ogóle w majątku poszkodowanego, wywołanej uszkodzeniem lub zniszczeniem pojazdu. Od woli poszkodowanego zależy bowiem, czy i w jakim zakresie wypłacone mu przez ubezpieczyciela odszkodowanie przeznaczy na naprawę samochodu. Innymi słowy, nie sposób de lege lata konstruować w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej po stronie poszkodowanego "roszczenia o koszty naprawy" w miejsce ogólnego obowiązku naprawienia szkody (art. 363 § 1 k.c.) i wywodzić, że nie przysługuje ono poszkodowanemu przed powstaniem tych kosztów. Metoda kosztorysowa ustalania odszkodowania komunikacyjnego zakłada z natury rzeczy posługiwanie się parametrami najbardziej zobiektywizowanymi z punktu widzenia obrotu gospodarczego (wykorzystanie części zamiennych i dokonanie usług niezbędnych do naprawy samochodu, tj. odtworzenia jego stanu technicznego przed powstaniem szkody; posługiwanie się cenami tych części i usług, które poszkodowany mógłby zapłacić w celu zapewniającym takie odtworzenie). Chodzi tu zatem o odpowiednio zobiektywizowaną i dającą się zweryfikować symulację kosztów przyszłej, ewentualnej naprawy samochodu.
Reasumując, należy stanowczo stwierdzić, że utrwalony jest pogląd, który Sąd w tym składzie podziela, iż powstanie roszczenia z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego, a tym samym zakres odszkodowania, nie zależą od tego, czy poszkodowany dokonał restytucji i czy w ogóle ma taki zamiar. Odpowiada ono niezbędnym i ekonomicznie uzasadnionym kosztom naprawy, brak naprawy lub naprawa dokonana przed uzyskaniem świadczenia od ubezpieczyciela, jej koszt i faktyczny zakres nie ma zasadniczego wpływu na sposób ustalania wysokości odszkodowania. Z kolei dla powstania roszczenia o naprawienie szkody w postaci kosztów naprawy pojazdu nie mają znaczenia żadne późniejsze zdarzenia, w tym naprawa czy sprzedaż pojazdu.
Powyższe jednak utrwalone orzecznictwo zostało zachwiane wobec uchwały Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2024 r., wydanej w sprawie sygn. akt III CZP 635/23 (na którą powołuje się pozwany w odpowiedzi na pozew), gdzie Sąd Najwyższy uznał, że jeżeli naprawa pojazdu przez poszkodowanego stała się niemożliwa, w szczególności w razie zbycia pojazdu lub naprawienia pojazdu, nie jest uzasadnione ustalenie wysokości odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jako równowartości hipotetycznych kosztów naprawy. Jednakże powyższe jednostkowe orzeczenie Sądu (które co do zasady oczywiście nie wiąże Sądu), nie znajduje aprobaty Sądu w składzie niniejszym. Podkreślić bowiem należy, że najczęściej poszkodowani nie naprawiają pojazdu z powodu niewypłacenia wystarczającego odszkodowania na pokrycie kosztów naprawy, które to odszkodowanie niejednokrotnie nie pozwala nawet nabyć nowych części zamiennych a co dopiero pokryć kosztów prac blacharsko-lakierniczych, bądź dokonują jedynie prowizorycznej Nie jest jednostkowym zdarzeniem sytuacja, w której np. poszkodowany zbywa pojazd nie dokonując jego naprawy lub dokonuje naprawy prowizorycznej, a to z uwagi na to, by nie pozbawiać się braku możliwości korzystania z środka transportu i dalszego trzymania pojazdu uszkodzonego narażając go na dalszą degradację, czy też by zwyczajnie nie wynajmować w nieskończoność pojazdu zastępczego i działając w tym zakresie w celu minimalizacji wysokości szkody. Jednakże Sąd prowadząc postępowanie w sprawie o zapłatę należnego tytułem szkody odszkodowania, nie wchodzi w rolę ubezpieczyciela i nie przeprowadza procesu likwidacji szkody a jedynie dokonuje weryfikacji czy ubezpieczyciel rzeczowo przeprowadził ten proces i przyznał poszkodowanemu odpowiednią, uzasadnioną kwotę odszkodowania w chwili zaistnienia szkody. To właśnie ten moment jest dla Sądu kluczowy, kiedy był przeprowadzany proces likwidacji szkody a pojazd był świeżo co uszkodzony, nie zaś to, co potem poszkodowany zrobił z pojazdem. Nie ma zatem żadnych podstaw, by aprobować tak wywracające dotychczasowe orzecznictwo Sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego i każdorazowo oceniać wysokość szkody na moment wyrokowania, tj. przy uwzględnieniu tego, czy nawet po kilku latach od zaistnienia szkody w przypadku niedokonania naprawy pojazdu, jego naprawa jest nadal możliwa, a jeżeli nie, to z tego powodu obniżać zasadne odszkodowanie. Stąd też należy badać uzasadnione koszty naprawy pojazdu zgodnie z zasadą pełnej restytucji szkody w ujęciu kosztorysowym. W konsekwencji, poszkodowanym przysługuje uprawnienie do wyrównania uszczerbku wyrażającego się w przypadku szkody częściowej jako hipotetyczny koszt naprawy uszkodzonego pojazdu obliczony w sposób precyzyjny, najczęściej przez biegłego sądowego.
Mając powyższe na uwadze, trzeba wskazać, że powód jest uprawniony do żądania naprawienia szkody, której wysokość jest ustalona w oparciu o hipotetyczne wyliczenie kosztów naprawy pojazdu, jaka pozwoliłaby na przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody.
W rozpoznawanej sprawie, w dalszej kolejności należało rozważyć, czy poszkodowany nie naruszył obowiązku współpracy z ubezpieczycielem, a także zasady minimalizacji szkody.
Zgodnie z treścią art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w razie zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem obowiązkowym, o który mowa w art. 4 pkt 1-3, osoba uczestnicząca w nim, z uwzględnieniem ust. 2 jest obowiązana do zapobieżenia, w miarę możliwości, zwiększeniu się szkody. Kolejną normą prawną dotyczącą zachowania poszkodowanego jest art. 362 k.c., z którego wynika, że jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosowanie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Na podstawie powyższych norm formułowana jest zasada współdziałania poszkodowanego z ubezpieczycielem oraz zasada minimalizacji szkody.
W rozpoznawanej sprawie należało rozważyć, czy poszkodowany, poinformowany należycie o możliwości skorzystania z naprawy uszkodzonego pojazdu proponowanej przez ubezpieczyciela, dokonując naprawy pojazdu na warunkach cenowych wyższych niż proponowane przez ubezpieczyciela nie naruszył powyżej wskazanych zasad.
Jako niezasadny Sąd uznał zarzut pozwanego co do konieczności skorzystania przez poszkodowanego z naprawy w sieci warsztatów naprawczych współpracujących z pozwanym. W materiale dowodowym zgromadzonym w niniejszej sprawie znajduje się pismo wskazujące na taką możliwość (propozycja odszkodowania, ustalenie wysokości szkody – akta szkody – płyta CD – k. 36), jednak w ocenie Sądu skorzystanie z niej nie jest obligatoryjne. Przesłane pisma są ogólnikowe w treści. Nie wskazują przy użyciu jakich części pojazd zostanie naprawiony, a jak wskazuje kalkulacja przedłożona przez pozwanego w procesie, byłyby to również części zamienne nieoryginalne. Ponadto oferta ta nie wskazuje warsztatów, w których miałaby być dokonana naprawa. Nie można również oczekiwać w warunkach wolnorynkowych bezwzględnego korzystania wyłącznie z warsztatów zakładów ubezpieczeń. Niemniej uniknąć należy sytuacji, w której koszty naprawy z samodzielnie wybranego zakładu odbiegają od stawek rynkowych. Dlatego też kolejnym powodem przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego było nie tylko zweryfikowanie rodzaju części niezbędnych do naprawy pojazdu, ale i stawek za roboczogodzinę warsztatu naprawczego wynikających z opinii prywatnej.
Pozwany zakwestionował również zasadność dochodzonego przez powoda odszkodowania z tytułu zwrotu kosztów prywatnej kalkulacji, zarzucając, że nie została wykonana przez poszkodowanego, niedysponującego specjalistyczną wiedzą w zakresie wyceny kosztów naprawy pojazdu, a przez powoda, który w ramach prowadzonej działalności gospodarczej zajmuje się między innymi skupowaniem wierzytelności odszkodowawczych.
Sąd uznał, że koszt prywatnej kalkulacji pozostaje w bezpośrednim związku z dochodzeniem należności, gdyż służył ustaleniu wysokości odszkodowania i umożliwiał dochodzenie roszczenia wobec pozwanego w sposób racjonalny i celowy. W świetle ustaleń stanu faktycznego kalkulacja okazała się zasadna i adekwatna do przedmiotu sporu, zatem wydatek poniesiony przez powoda stanowi szkodę w rozumieniu art. 361 § 2 k.c., gdyż stanowi stratę poniesioną przez poszkodowanego w celu ustalenia rzeczywistego rozmiaru szkody. Powód bowiem dla celów dochodzenia należnego odszkodowania w pełnej wysokości musiał ponieść dodatkowe koszty w celu dokładnego określenia należnego odszkodowania. A zatem kwota wydana na potrzeby sporządzenia kalkulacji stanowi szkodę w rozumieniu art. 361 § 2 k.c., gdyż stanowi stratę poniesioną przez poszkodowanego w celu ustalenia rzeczywistego rozmiaru szkody.
Zarzut pozwanego, że powód zawodowo zajmuje się odszkodowaniami, pozostaje bez znaczenia, ponieważ w każdym przypadku strona dochodząca roszczenia ponosiłaby koszt przygotowania takiej kalkulacji – niezależnie od tego, kto ją wykonał.
W niniejszej sprawie powód domagał się kwoty 492,00 zł brutto tytułem kosztu prywatnej kalkulacji. Sąd zasądził kwotę 400,00 zł netto, uznając ją za właściwą do zwrotu, gdyż powód korzystając z 100% zwolnienia z podatku VAT, nie mógł domagać się kwoty brutto, a jedynie kwoty netto. W związku z tym powództwo w zakresie różnicy podatku VAT w wysokości 92,00 zł podlegało oddaleniu.
Mając na względzie powyższe, Sąd orzekł jak w sentencji.
O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 i 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (…). Zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie, ewentualnie w terminie 14 dni od dnia, kiedy przy zachowaniu należytej staranności ustalenie odpowiedzialności i wysokości szkody stało się możliwe. Szkoda została zgłoszona do ubezpieczyciela w dniu 14 maja 2024 roku. Z uwagi na powyższe, roszczenie w dacie żądanej przez powoda tj. 5 lipca 2024 roku było już wymagalne, co uzasadniało zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od tej daty do dnia zapłaty.
Ponadto Sąd uwzględnił roszczenie o zwrot kosztów prywatnej ekspertyzy, poniesiony przez powoda na etapie przedsądowym, w zakresie kwoty 400,00 zł netto, fakt poniesienia których nie był sporny i został wykazany dokumentem w postaci faktury. Jak wynika bowiem z uchwały Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2004 roku (III CZP 24/04, OSNC 2005 nr 7-8, poz. 117, str. 35), odszkodowanie przysługujące z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów może - stosownie do okoliczności sprawy - obejmować takie koszty. Podkreślić należy, że zlecona usługa miała na celu wykazanie zasadności żądania powoda w sytuacji, gdy ubezpieczyciel mimo wykorzystania - podobnie jak wykonujący usługę – systemu eksperckiego uzyskał diametralnie różny (niekorzystny dla poszkodowanej) wynik kalkulacji kosztów naprawy. Przeprowadzony w niniejszej sprawie dowód z opinii biegłego potwierdził, że wyliczenia uzasadnionych kosztów naprawy ujęte w prywatnej kalkulacji sporządzonej na zlecenie powoda, były prawidłowe, zaś żądanie pozwu rażąco zasadne.
Bez znaczenia pozostaje przy tym fakt, że powód prowadzi działalność gospodarczą związaną ze skupywaniem wierzytelności z tytułu odszkodowań. Z faktu tego nie wynika, że dysponuje odpowiednią wiedzą techniczną i doświadczeniem na równi z zakładem ubezpieczeń, czy rzeczoznawcą samochodowym, i że jest przez to w stanie ustalić wysokość kosztów reparacji we własnym zakresie. Nie można przy tym pominąć, że to zakład ubezpieczeń – a nie powód – był zobowiązany do ustalenia wysokości szkody w toku postępowania likwidacyjnego i poniesienia stosownych kosztów z tym związanych (w ramach własnych obowiązków ustawowych). Obciążanie tymi kosztami poszkodowanego godziłoby w zasady współżycia społecznego.
Jak wykazało przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe, konieczna stała się weryfikacja przyznanej przez pozwanego kwoty, a to pod kątem rozważenia ewentualnego dochodzenia roszczeń wobec ubezpieczyciela na drodze sądowej. Poniesiony przez powoda koszt sporządzenia kosztorysu, który „upewnił” go, co do zasadności jego roszczenia odszkodowawczego, przed zaangażowaniem się w spór sądowy, podlega zaliczeniu w poczet poniesionych przez niego szkód, podlegających naprawieniu przez stronę pozwaną. W tym zakresie pozwany ponosi odpowiedzialność, z uwagi na nienależyte wykonanie swojego zobowiązania umownego w zakresie realizacji zobowiązania do ustalenia odszkodowania w należnej wysokości – art. 471 k.c. Niewątpliwie między wydatkiem poniesionym przez powoda, a naruszeniem zobowiązania umownego przez pozwanego, istnieje adekwatny związek przyczynowy. Gdyby bowiem strona pozwana należycie wykonała spoczywające na niej obowiązki i przeprowadziła w sposób prawidłowy postępowanie likwidacyjne, to niewątpliwie wypłaciłaby odszkodowanie we właściwej wysokości. Należy w tym miejscu podzielić orzecznictwo Sądu Okręgowego w Łodzi, który uznawał za zasadne roszczenia podmiotów prowadzących tożsamą działalność gospodarczą jak powód o zwrot kosztów takiej opinii.
Ponieważ kalkulacja naprawy została wykonana na zlecenie powoda, który prowadzi działalność gospodarczą, koszty prywatnej kalkulacji należało zasądzić w kwocie netto. Powód nie wykazał, ani nie twierdził, że nie miał prawa do odliczenia podatku od towarów i usług. Zasądzona kwota nie może więc obejmować VAT (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2007 r., sygn. akt III CZP 150/06, OSNC 2007/10 poz. 144).
O odsetkach ustawowych za opóźnienie w spełnieniu powyższego świadczenia pieniężnego orzeczono stosownie do treści art. 481 § 1 i 2 k.c., przyjmując za uzasadnioną datę naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie od daty wniesienia pozwu.
Mając na względzie powyższe, Sąd orzekł jak w sentencji.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. Zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony (art. 98 § 3 k.p.c.). Zgodnie z art. 109 § 2 k.p.c. orzekając o wysokości przyznanych stronie kosztów procesu, sąd bierze pod uwagę celowość poniesionych kosztów oraz niezbędność ich poniesienia z uwagi na charakter sprawy. Przy ustalaniu wysokości kosztów poniesionych przez stronę reprezentowaną przez pełnomocnika będącego adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym, sąd bierze pod uwagę niezbędny nakład pracy pełnomocnika oraz czynności podjęte przez niego w sprawie, w tym czynności podjęte w celu polubownego rozwiązania sporu, również przed wniesieniem pozwu, a także charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia.
Na koszty poniesione przez powoda w łącznej wysokości 3.217,00 zł składa się: opłata od pozwu w wysokości 400,00 zł, koszty zastępstwa procesowego w wysokości 1.800,00 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł i zaliczka na koszt wynagrodzenia biegłego sądowego w wysokości 1.000,00 zł. Wysokość kosztów zastępstwa procesowego została ustalona w oparciu o § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1935). O odsetkach od kosztów procesu Sąd orzekł mając na uwadze art. 98 § 1 1 k.p.c.
Kosztami wynagrodzenia biegłego sądowego należało obciążyć strony stosownie do wyniku postępowania (art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 zd. 2 k.p.c.). Pozwany przegrał sprawę i został w wyroku obciążony kosztami procesu w całości, w tym brakującym wynagrodzeniem biegłego w wysokości 1.207,28 zł, które zostało pokryte tymczasowo ze Skarbu Państwa. Wobec powyższego należało pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa powyższą kwotę.
Sędzia Joanna Kłaczyńska
ZARZĄDZENIE
1. odnotować w kontrolce uzasadnień;
2. projekt uzasadnienia sporządził asystent sędziego (...);
3. odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć przez PI pełnomocnikowi pozwanego;
4. w przypadku niewniesienia apelacji, przedłożyć akta do uprawomocnienia wyroku za 28 dni.
P., dnia 10 lutego 2026 roku
Sędzia Joanna Kłaczyńska