Wyrok z 29 kwietnia 2025, sygn. II Ca 1830/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (10)
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
29 kwietnia 2025 r.
Sąd Okręgowy w Poznaniu II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodnicząca sędzia Karolina Obrębska
po rozpoznaniu 29 kwietnia 2025 r. w Poznaniu
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa (...) S.A. w L. (wcześniej (...) S.A. w restrukturyzacji w L.)
przeciwko P. Ł.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Rejonowego w Wągrowcu
z 21 czerwca 2024 r.,
sygn. akt I C 408/23
1. oddala apelację,
2. zasądza od pozwanego na rzecz powódki 1800 zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty.
Karolina Obrębska
UZASADNIENIE
W dniu 12.10.2023 r. zarządca masy sanacyjnej spółki (...) S.A. w Restrukturyzacji w L. wytoczył przed tutejszym Sądem powództwo przeciwko P. Ł.. Powód żądał zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego kwoty 23 831,25 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 23.3.2021 r. do dnia zapłaty. Powód żądał nadto zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz kosztów sądowych w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz kwoty 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
Uzasadniając powództwo powód wskazał, że pozwany w związku z wypadkiem z 19.5.2017 r. w P. doznał licznych obrażeń. Sprawca wypadku został skazany prawomocnym wyrokiem tutejszego Sądu z 16.4.2018 r. w sprawie II K 110/18 za przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. Pozwany zgłosił się do E., celem zlecenia dochodzenia roszczeń od (...) S.A. Z pośrednictwem agenta S. N. w imieniu pozwanego mowę z E. podpisała 15.12.2019 r. jego matka K. Ł.. Od 10.2.2020 r. pozwany był pełnoletni.
Po wpływie do E. sprawa wypadku została zweryfikowana w dniu 27.1.2020 r. Do sprecyzowania roszczeń konieczne był uzyskanie umocowania od pozwanego, gdyż osiągnął pełnoletność, a ubezpieczyciel nie rozpatrzyłby żadnej dokumentacji przedłożonej przez pełnomocnictwa od osoby poszkodowanej posiadającej pełną zdolność do czynności prawnych. Umowa oraz pełnomocnictwo zostało podpisane przez pozwanego mimo ponagleń dopiero w dniu 15.7.2020 r.
Po uzyskaniu dodatkowej dokumentacji od ubezpieczyciela akta zostały zaopiniowane przez lekarza orzecznika E. oraz zespół prawny. Na podstawie opinii przygotowano projekt roszczenia do zgłoszenia w postępowaniu likwidacyjnym. Wystąpiono do (...) o zadośćuczynienie 500 000 zł, które stanowiło dopłatę do dotychczas wypłaconego zadośćuczynienia 353 550,75 zł, oraz o rozliczeniu kosztu leja w protezie 14 750 zł. W wyniku działań E. przeprowadzony został wywiad środowiskowy 27.8, godz. 15:00, w miejscu zamieszkania pozwanego, którego (...) wymagało do rozpatrzenia roszczeń. W następstwie działań E. pozwany uzyskał zwrot kosztów leczenia (leja do protezy), które przekazano bezpośrednio na rachunek wykonawcy. E. nie pobrało żadnej prowizji, mimo podjętych działań. W zakresie zadośćuczynienia (...) podtrzymał po odwołaniu dotychczasowe stanowisko, że funkcję kompensacyjną pełnią dotychczas przyznane zadośćuczynienie 145 000 zł oraz nawiązka od sprawcy 15 000 zł. W wyniku działań E. podjęto negocjacje ugodowe i pozasądowo wynegocjowane z ubezpieczycielem łącznie 475 477,05 zł, która to kwota obejmowała dotychczas wypłacone kwoty oraz 155 000 zł dopłaty.
Zgodnie z ustaleniami dokonanymi z pozwanym sprawa przez E. została przekazana do mediacji sądu polubownego przy (...), co miało na celu podwyższenie wskazanej propozycji ugody. Pozwany przystał na propozycję, przesłał pełnomocnictwo do mediacji, E. przygotowało odpowiedni wniosek. Po złożeniu wniosku wpłynęło wypowiedzenie od pozwanego. Po wypowiedzeniu pozwany wskazał chęć wznowienia współpracy w przypadku zmiany warunków umowy i obniżenia prowizji. Mimo prób dojścia do porozumienia pozwany utrzymał swoje stanowisko. Wypowiedzenie nie nastąpiło jednak z ważnych powodów, bowiem pozwany nagle przestał respektować postanowienia umowy dotyczące wynagrodzenia, dopiero później zasłaniając się ważnymi powodami. Pozwany chciał tylko wynegocjować lepsze dla siebie warunki umowy z E.. Jak pozwany sam wskazał bezpośredni konkurent (...) S.A. miał zaproponować niższą prowizję. Pozwany wypowiedział umowę na podstawie art. 746 § 1 k.c. wskazując jako powód wypowiedzenia „brak rezultatu w sprawie, brak kontaktu ze strony E.”
E. w odpowiedzi na wypowiedzenie wskazał szczegółowo zakres czynności jakich dokonał. Wystosowano wobec pozwanego przedsądowe wezwanie do zapłaty z 10.3.2021 r., w którym pozwany zażądał zapłaty wynagrodzenia 47 662,50 zł na rachunek E., wskazując termin zapłaty jako 7 dni. Pozwany odebrał przesyłkę 15.3.2021 r. wobec tego termin zapłaty upływał z końcem 22.3.2021 i od dnia 22.3.2021 r. pozwany jest w opóźnieniu w stosunku do powoda. Pozwany pismem z 16.3.2021 r. zanegował żądanie powoda, wprost wskazując na inną firmę odszkodowawczą, która podjęła działania w jego imieniu. Pozwany przesłał kolejne pismo z 29.3.2021 r., w którym nie uznał żądania zapłaty i w którym wskazał, że powodem wypowiedzenia umowy była utrata zaufania do E. jako pełnomocnika z uwagi na brak rezultatów w sprawie oraz brak kontaktu co do stanu sprawy, co stanowi ważny powód wypowiedzenia umowy zlecenia. Pomimo kolejnych wezwań do zapłaty powód nie uzyskał kontaktu z pozwanym.
E. przeprowadził w sprawie szereg czynności, dokonał weryfikacji dokumentacji medycznej za pomocą opinii lekarza orzecznika E., analizy prawnej, analizy uzyskanego zwrotu kosztów protezowania (bezprowizyjnie) oraz wynegocjował ugodę, podjął się postępowania mediacyjnego. Na skutek działań E. wynegocjowana została kwota dopłaty 155 000 zł. Umowa została wypowiedziana przed podpisaniem ugody i E. nie mógł zgodnie z umową o dochodzenie roszczeń z 15.7.2020 r. pobrać prowizji od uzyskanej kwoty, a tym samym nie otrzymał żadnego wynagrodzenia za cały okres wykonanej pracy. Nie istniał przy tym żaden ważny powód wypowiedzenia umowy przez pozwanego, jedynym powodem była chęć zysku i całkowite zignorowanie przez pozwanego wykonanej na jego rzecz pracy.
W zakresie wynagrodzenia strony w § 3 ust. 3 umowy ustaliły wynagrodzenie na poziomie 25% (+ 23% VAT) od wszystkich świadczeń przyznanych pozwanemu. W wyniku działań E. udało się uzyskać ugodę w kwocie 155 000 zł, to oznacza wynagrodzenie prowizyjne 38 750 zł netto, czyli 47 662,50 zł brutto.
W dniu 17.10.2023 r. Sąd wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym w sprawie I Nc 1077/23.
Pozwany od nakazu zapłaty wniósł sprzeciw w dniu 6.11.2023 r., zaskarżając go w całości. Pozwany żądał oddalenia powództwa oraz zasądzenia od pozwanego na swoją kosztów procesu według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Uzasadniając swoje stanowisko procesowe pozwany wskazał, że matka pozwanego K. Ł. zawarła w dniu 19.6.2017 r. umowę o dochodzenie roszczeń z (...) S.A. Sprawę odszkodowawczą pozwanego przez ok. rok prowadził (...) S.A. W dniu 29.5.2018 r. matka pozwanego wypowiedziała umowę (...) S.A., jednak z dniem 3.8.2018 r. powróciła do współpracy z (...) S.A. W dniu 14.10.2019 r. do (...) S.A. matka pozwanego przesłała pismo, w którym wskazała, że jest zadowolona ze współpracy. Mimo to w dniu 15.12.2019 r. wypowiedziała umowę z dnia 19.5.2017 r. W tym samym dniu zawarła w imieniu małoletniego pozwanego umowę zlecenia dochodzenia roszczeń od (...) z E.. Pozwany uzyskując pełnoletność zawarł umowę o dochodzenie roszczeń.
Na skutek działania (...) S.A. rozpoczęły się rozmowy negocjacyjne z (...) w przedmiocie możliwości zawarcia ugody przed (...). Po przejęciu od (...) S.A. klienta E. działał nienależycie, przez okres ok. pół roku nie wykonał żadnych czynności mających na celu uzyskanie dla pozwanego jakichkolwiek należnych mu środków, zasłaniając się tym, że potrzebował osiągnięcia przez pozwanego pełnoletności. Podejmowanie działań nie było uzależnione od posiadania umowy czy pełnomocnictwa złożonego przez pozwanego, bowiem pozwany był skutecznie reprezentowany przez swą matkę K. Ł.. Gdyby zaś E. doznał jakichkolwiek przeszkód podczas procesu likwidacyjnego czy uzyskania dla pozwanego odszkodowania, mógł wystąpić do sądu opiekuńczego o wydanie stosownych zgód. E. zaś faktyczne czynności prowadzące do odzyskania należności na rzecz pozwanego podjął dopiero w lipcu 2020 r., kiedy pozwany zaczął wskazywać na swoje niezadowolenie z opieszałości podejmowanych przez E. czynności. Nie polegają na prawdzie twierdzenia powoda o ponaglaniu pozwanego co do podpisania osobiście umowy zlecenia, nie znajduje to pokrycia w przedłożonym przez powoda materiale dowodowym.
Nieprawdą jest twierdzenie, że to na skutek działania E. rozpoczęto i wynegocjowano pozasądową, maksymalną propozycję ugodową. Przed przystąpieniem E. do sprawy odszkodowawczej pozwanego, pozwany był reprezentowany przez (...) S.A., który rozpoczął proces mediacyjny.
W dniu 20.1.2021 r. pozwany wypowiedział umowę zawartą z E. w dniu 15.7.2020 r. motywując wypowiedzenie brakiem podejmowania działań przez E.. Nie polegają na prawdzie twierdzenia, że pozwany wypowiedział umowę ze względu na brak konsensusu między stronami co do stawki wynagrodzenia E.. Fakt negocjowania wynagrodzenia przez pozwanego nie ma żadnego znaczenia, bowiem strony umowy mają prawo do renegocjowania warunków umowy na każdym etapie jej trwania. Z uwagi na swój stan zdrowia oraz brak działania ze strony E., pozwany wrócił do współpracy z (...) S.A.
Pozwany podniósł zarzut abuzywności postanowień umownych umowy zawartej między E. a pozwanym. Klauzula dotycząca wynagrodzenia E. jest skonstruowana w sposób trudny do zrozumienia dla przeciętnego konsumenta. Umowa wskazuje na honorarium wyrażone w kwocie netto powiększonej o należny podatek VAT, co skutkuje brakiem wiedzy konsumenta na etapie zawierania umowy o ewentualnej kwocie należnego wynagrodzenia. Powoduje to, że konsument nie ma możliwości ustalenia rzeczywistej ceny świadczonej usługi. Postanowienie umowne określające cenę jako procent od wartości powiększony o podatek VAT został wpisany do rejestru klauzul niedozwolonych pod numerem 2523.
Zgodnie z art. 3 w zw. z art. 6 ust. 1 i 4 pkt 3 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym zakazane jest stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych polegających na pomijaniu istotnych informacji potrzebnych przeciętnemu konsumentowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy i tym samym powodujących lub mogących powodować podjęcie przez niego decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął, przy czym za istotne informacje uznaje się m.in. cenę uwzględniającą podatki.
W umowie znajduje się również postanowienie zakazujące działania zleceniodawcy we własnej sprawie - § 2 ust. 1., które w sposób oczywiste powinno być traktowane jako klauzula abuzywna. Powinno być również traktowane jako nadużycie prawa z art. 5 k.c.
Dochodzone roszczenie nie zostało właściwie udokumentowane. Z § 9 ust. 2 umowy wynika, że w przypadku wypowiedzenia umowy przez zleceniodawcę odpowiada wysokości dotychczasowego nakładu i czasu pracy poniesionych przez zleceniobiorcę. Z momentem wypowiedzenia E. powinien przedstawić pozwanemu stosowne rozliczenie nakładów poczynionej pracy. Pozwany stosownego rozliczenia nie otrzymał. Sam powód nie jest w stanie określić i udowodnić kwoty dochodzonej pozwem, skoro pozwany był wzywany do zapłaty 47 662,50 zł, zaś roszczenie pozwu opiewa na 23 831,25 zł. Brak w pozwie matematycznych wyliczeń na podstawie których powód dochodzi wynagrodzenia. Nie można mówić, że E. poniósł szkodę. Musiałaby ona zostać udowodniona, musiałyby istnieć konkretne podstawy faktyczne i prawne, powinien być udowodniony związek przyczynowy. Nie sposób uznac, że przejęcie już trwającego na zaawansowanym etapie postępowania likwidacyjnego i procesu mediacyjnego przy KNF, a następnie opieszałość E. w podejmowaniu działań miałoby składać się na adekwatny związek przyczynowy dający uprawnienie do dochodzenia przez powoda naprawy szkoda w jego majątku czy generować słuszną podstawę do wypłaty na rzecz E. jakiegokolwiek wynagrodzenia. Jedyną szkoda poniesioną w sprawie jest szkoda pozwanego, który nie uzyskał w najszybszym możliwym czasie należnych mu świadczeń odszkodowawczych. Pozwany nie miał obowiązku zgadzania się na zawieranie jakiejkolwiek ugody. Z samego faktu przystąpienia przez E. do mediacji rozpoczętej przez (...) S.A. powód nie może wywodzić skutku w postaci jej zawarcia.
Przyjęcie, że w przypadku wypowiedzenia ewentualne późniejsze wypłaty uzyskano dzięki czynnościom zleceniobiorcy i tym samym przysługuje mu wynagrodzenie wynikające z umowy może wypełniać hipotezę art. 385 3 pkt 22 k.c. Kwota dochodzona pozwem stanowi swoistą karę umowną za rozwiązanie umowy z E., co wypełnia hipotezę z art. 358 3 pkt 16 k.c.
Z uwagi na obecną sytuację E. należy wskazać, że brak wypowiedzenia umowy przez pozwanego mógłby skutkować brakiem możliwości odzyskania należnych mu środków, ze względu na fakt, że środki z odszkodowań trafiają na konto E., a dopiero w dalszej kolejności na konto poszkodowanych przez E. reprezentowanych. Od 2018 r. nasilały się doniesienia medialne o trudnościach finansowych E.. Klienci, których interesy reprezentował E. zaczęli zgłaszać obawy dotyczące braku wypłat na ich rzecz. Według informacji medialnych w chwili otwarcia postępowania zobowiązania E. wobec klientów, którzy powierzyli tej spółce dochodzenia odszkodowań wynosiły ok. 37,5 mln zł, a całość zadłużenia przekracza 85 mln. Dochodzone roszczenie jest zatem niezasadne z uwagi na naruszenie zasad współżycia społecznego. Pozwany powołała się na art. 5 k.c. Gdyby pozwany nie wypowiedział umowy to nie można wykluczyć, że tak jak inni klenci E., o czym świadczą informacje medialne, do chwili obecnej mógłby nie otrzymać należnych mu środków.
W piśmie procesowym datowanym na 28.2.2024 r. pozwany wskazał, że przeczy twierdzeniu powoda, iż E. rozpoczęło prowadzenie na rzecz pozwanego rozmów ugodowych z ubezpieczycielem.
Rozmowy ugodowe dotyczące sprawy pozwanego były prowadzone przez pierwotnego pełnomocnika (...) S.A., następnie podjęte przez E. oraz zakończone przez (...) S.A.
Rozmowy ugodowe prowadzone były przez profesjonalnego pełnomocnika zastępującego (...) S.A. w ramach zbiorczych negocjacji dotyczących większej liczby klientów, w szczególności podczas spotkania z 20.10.2019 r., tj. na ponad miesiąc przed zawarciem przez E. umowy z pozwanym. Działania powódki stanowiły jedynie kontynuacje działania innego pełnomocnika w sprawie i same w sobie nie musiały doprowadzić do zawarcia ugody, której ostateczna kwota była znacząco wyższa od proponowanej i zatwierdzonej przez E..
Pismem z 29.2.2024 r. powód zmienił powództwo i wniósł o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda dalszej kwoty 23 831,25 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 23.3.2021 r. do dnia zapłaty. Wskazał, że po zmianie powództwa żąda zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda kwoty 47 662,50 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 23.3.2021 r. do dnia zapłaty.
W piśmie z 10.4.2024 r. pozwany żądał oddalenia powództwa również w rozszerzonym zakresie i zasądzenia kosztów procesu według norm przepisanych również w zakresie objętym rozszerzenie powództwa.
Wyrokiem z 21 czerwca 2024r. Sąd Rejonowy w Wągrowcu:
1. zasądził od pozwanego P. Ł. na rzecz powoda kwotę 47 662,50 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 23 marca 2021 roku do dnia zapłaty;
2. zasądził od pozwanego P. Ł. na rzecz powoda kwotę 6 001 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty.
Apelację od tego wyroku złożył pozwany, zaskarżając go w całości i zarzucając:
Naruszenie przepisów prawa postępowania mające wpływ na orzeczenie tj.:
a) art. 235 2 § 2 w związku z jego § i, art. 236, art. 2051 2 § 2 art. 227, art. 357 § 2 KPC poprzez ich niezastosowanie i pominięcie dowodów zgłoszonych w piśmie procesowym pozwanego z dnia 28 lutego 2024 r. lub niepodjęcie albo niedoręczenie postanowienia dowodowego w przedmiocie pominięcia lub dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z (1) wiadomości e- mail z dnia 3 stycznia 2020 r. w przedmiocie wypowiedzenia umowy (...) S.A. przez opiekuna prawnego w związku z trwającym procesem ugodowym celem wykazania faktu: wszczęcia i prowadzenia procesu ugodowego przed (...) przez poprzedniego pełnomocnika pozwanego oraz (2) wiadomości e-mail z dnia 14 stycznia 2021 r. w przedmiocie braku podejmowania czynności w sprawie przez powoda celem wykazania faktu: braku podejmowania czynności w sprawie przez powoda, które stanowiły dowód na fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, jednocześnie pomijając fakty:
- przejęcia przez powoda sprawy na etapie negocjacji ugody;
- zawarcia przez (...) i pełnomocnika pozwanego umowy dot. negocjacji ugodowych przed KNF już 9 grudniu 2019 r., składania ofert ugodowych przez (...);
- braku podjęcia czynności w zakresie roszczenia rentowego pozwanego oraz nieprawidłowo ustalając fakt, jakoby (...) odmawiało uznania dodatkowych roszczeń Pozwanego do sierpnia 2020 r. w stosunku do faktu wskazanego w tiret drugie powyżej, pomimo braku dowodów na potwierdzenie tego faktu;
b) art. 233 w zw. z art. 232 KPC oraz art. 6 KC poprzez wybiórczą lub wręcz dowolną ocenę materiału dowodowego w sprawie, w tym w szczególności w zakresie ustalenia, że powód działał w sprawie prawidłowo, a roszczenie pozwanego do ubezpieczyciela zostało uzyskane w wyniku jego pracy, podczas gdy z materiału dowodowego w sprawie wynika, że powód zaprzepaścił brakiem staranności i opóźnieniami postępy w negocjacjach poprzedniego pełnomocnika, a powód nie udowadnia prawidłowości .swojego działania. Ustalenie sekwencji wydarzeń w sprawie z pominięciem części faktów oraz uznanie zeznań świadek K. Ł. oraz pozwanego za niewiarygodne, podczas gdy zeznawali swobodnie, wypowiadając własnymi słowami pomimo znacznego upływu czasu od zdarzeń objętych tezą dowodową, jednocześnie dając wiarę zeznaniom świadka G. P., w zakresie niepotwierdzonym innymi dowodami w sprawie;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:
a) art. 746 § 2 w zw. z art. 746 § 1 KC poprzez jego nieprawidłową interpretację i uznanie, że wypowiedzenie dokonane przez pozwanego zostało dokonane bez ważnej przyczyny oraz, że po stronie powoda powstała szkoda w związku z takim wypowiedzeniem, a pomiędzy działaniami pozwanego a szkodą u powoda istnieje związek przyczynowo skutkowy;
b) art. 385 3 pkt. 16 i pkt 22 KC poprzez jego nieprawidłową interpretację i ustalenie, że kwota dochodzona po zakończeniu współpracy pomiędzy stronami stanowi zapłatę za pracę już wykonaną, podczas gdy z materiału dowodowego w sprawie wynika, że stanowi ona swoistą karę umowną za rozwiązanie umowy;
c) art. 385 1 § 1 KC poprzez jego nieprawidłową interpretację i ustalenie, że postanowienia umowy, w tym w szczególności jej § 3 ust. 3 oraz § 9 ust. 6 umowy nie naruszają ww. przepisu pomimo faktu, że pozostają one niejasne w swojej treści z punktu widzenia konsumenta, uniemożliwiają działanie we własnej sprawie oraz pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami tj. zasadą przejrzystości i jasności formułowania konsumenta o warunkach umowy oraz nie ograniczania swobody wyboru pełnomocnika przez konsumenta, jednocześnie zastosowanych w ramach wzorca umownego;
d) art. 5 KC poprzez jego niezastosowanie i ustalenie, że działania powoda nie stanowią nadużycia prawa podmiotowego, podczas gdy z ukształtowania stosunku umownego pomiędzy stronami w sposób naruszający interesy konsumenta oraz nierówny, zablokował pozwanemu jakąkolwiek możliwość działania we własnej sprawie, wykorzystał jego stosunek zależności od opiekun prawnej w celu pozyskania sprawy, a następnie działał niestarannie oraz ze szkodą dla pozwanego.
Na tej podstawie apelujący wniósł o:
1. zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych,
2. ewentualnie, z daleko idącej ostrożności procesowej uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania I Instancji, gdyż w toku postępowania przed sądem I instancji nie rozpoznano istoty sprawy;
3. zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych;
4. przeprowadzenie przez Sąd II instancji dowodu z dokumentów:
a) wiadomości e-mail z dnia 3 stycznia 2020 r. w przedmiocie wypowiedzenia umowy Votum
S.A. przez opiekuna prawnego w związku z trwającym procesem ugodowym celem wykazania faktu: wszczęcia i prowadzenia procesu ugodowego przed KNF przez poprzedniego pełnomocnika Pozwanego;
b) wiadomości e-mail z dnia 14 stycznia 2021 r. w przedmiocie braku podejmowania czynności w sprawie przez Powódkę celem wykazania faktu: braku podejmowania czynności w sprawie przez Powódkę.
Powódka wniosła o oddalenie apelacji oraz zwrot kosztów postępowania apelacyjnego, tj. wynagrodzenia pełnomocnika według norm przepisanych.
Na podstawie załączonych do odpowiedzi na apelację dokumentów Sąd Okręgowy ustalił, że Sąd Rejonowy w Legnicy postanowieniem z 28.06.2024r. w sprawie o sygn. LE1L/GRs/1/2022 zatwierdził układ w postępowaniu sanacyjnym (...) S.A. w L. z wierzycielami, które z dniem 19.12.2024r. stało się prawomocne (k. 300-305). W związku z tym, na podstawie art. 329 ust. 1 prawa restrukturyzacyjnego powodowa spółka odzyskała prawo zarządu swym majątkiem, a w konsekwencji legitymację czynną w sprawie. Tym samym dotychczasowy zarządca masy sanacyjnej – spółka (...) sp. z o.o. w K. utraciła prawo do reprezentacji dłużniczki, obejmując funkcję nadzorcy wykonania układu.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Sąd Okręgowy rozpoznał sprawę w postępowaniu apelacyjnym na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 374 k.p.c. uznając, że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne, zwłaszcza że nie zgłoszono nowych okoliczności ani dowodów, a strony w apelacji i w odpowiedzi na apelację nie złożyły wniosku o przeprowadzenie rozprawy.
Apelacja pozwanego okazała się bezzasadna.
Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił dowody i na tej podstawie ustalił stan faktyczny, który Sąd Okręgowy - na podstawie art. 382 k.p.c. - przyjmuje za podstawę swego rozstrzygnięcia. Bezbłędna okazała się także ocena prawna na tle zastosowania prawa materialnego.
W okolicznościach sprawy nie było podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie niekompletnej oceny materiału dowodowego w związku z pominięciem niektórych dowodów (tj. e-maili z 3.01.2020 r. i 14.01.2021 r.), do których Sąd nie odniósł się w uzasadnieniu. Wbrew stanowisku pozwanego, nie doszło bowiem do naruszenia art. 235 2 § 2 k.p.c. i art. 236 k.p.c.
Zgodnie z art. 243 2 k.p.c. dokumenty dołączone do akt stanowią dowód bez potrzeby wydawania odrębnych postanowień, chyba że sąd postanawia dowód pominąć - co wymaga wyraźnego postanowienia, które w sprawie nie zostało wydane. W związku z tym, mając także na uwadze treść pisemnych motywów wyroku, należy uznać, że cały materiał dowodowy został poddany ocenie, co jednak nie oznacza konieczności odniesienia się przez sąd do wszystkich okoliczności i dowodów, zwłaszcza tych, które nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia.
Dodatkowo trzeba podkreślić, że przeprowadzenie przez sąd dowodu z dokumentu oznacza, że został poddany analizie w świetle zasad z art. 233 § 1 k.p.c., a w związku z tym może się okazać zbędny, nieistotny bądź nie potwierdzający tezy wnioskującej o jego przeprowadzenie strony.
Sąd I instancji przeanalizował okoliczności wynikające z przedmiotowych e-maili, czego odzwierciedleniem są szczegółowe ustalenia faktyczne odnoszące się zarówno do faktu wypowiedzenia umowy zawartej z (...) S.A. przez matkę pozwanego, jak i zarzutów pozwanego dotyczących zarzucanych powodowej spółce braku kontaktu i opieszałości w wykonywaniu zlecenia. Dowody te, jak słusznie uznał Sąd I instancji, nie potwierdziły wystąpienia przesłanki „ważnej przyczyny" wypowiedzenia umowy z EuCO.
Poza tym, nawet jeśli Sąd Rejonowy nie przywołałby w uzasadnieniu z osobna każdego dokumentu, bądź pominął wskazane okoliczności, to jest oczywiste, że zarzut naruszenia prawa procesowego, by miał znaczenie w sprawie, musi dotyczyć okoliczności (wadliwości), które mogą mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie. Tymczasem wskazane w apelacji e-maile, w świetle pozostałego wiarygodnego materiału dowodowego, nie mogły uzasadniać odmiennej oceny materiału niż dokonana przez Sąd Rejonowy.
Oceniając skuteczność zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. należy mieć na uwadze, że strona, która chce podważyć sędziowską ocenę dowodów, nie może ograniczyć się do przedstawienia własnej wersji wydarzeń i twierdzić jedynie, że ustalenia faktyczne są wadliwe, albo wskazać stan faktyczny, który zdaniem apelującego, odpowiada rzeczywistości. W celu podważenia sędziowskiej oceny dowodów konieczne jest wskazanie, umiejscowionych w realiach sprawy, przyczyn jej wadliwości, która nie spełnia kryteriów z art. 233 § 1 k.p.c. Dopóki skarżący nie wykaże istotnych błędów logicznego rozumowania, sprzeczności oceny z doświadczeniem życiowym, braku wszechstronności czy też bezzasadnego pominięcia dowodów, które prowadzą do wniosków odmiennych, dopóty nie można uznać, że sąd naruszył art. 233 § 1 k.p.c.
W niniejszej sprawie sformułowane w apelacji zarzuty nie odpowiadają wyżej przedstawionym kryteriom warunkującym ich skuteczność. Apelujący przedstawił bowiem wersję wydarzeń opartą na własnej ocenie dowodów, wyprowadzając z niej wnioski, które nie wynikają ze zgromadzonego materiału. Skarżący wskazał na naruszenie prawa procesowego, lecz w okolicznościach sprawy to zaakceptowanie zaprezentowanej przez pozwanego oceny dowodów stanowiłoby rezultat oczywistego naruszenia reguł z art. 233 § 1 k.p.c.
Skarżący przypisał Sądowi pierwszej instancji wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosków wybiórczych, a nawet dowolnych, a zatem takich, które nie wynikają z materiału dowodowego. Powyższe wskazuje nie tylko na pobieżną analizę dowodów, ale i samego uzasadnienia Sądu Rejonowego. Ocena dokonana przez Sąd I instancji była kompletna, szczegółowa i wyczerpująca, a nadto zawierała logiczne wyjaśnienia przyjętych konkluzji. Inną kwestią jest odmienna – od oczekiwanej przez skarżącego – ocena wiarygodności i mocy dowodów. W tym stanie rzeczy formułowanie pod adresem Sądu pierwszej instancji zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów należy uznać za całkowicie bezzasadne.
Pozwany zarzucił błędną ocenę zeznań świadka – K. Ł. oraz przesłuchania pozwanego, których relacji Sąd w istotnym zakresie nie uwzględnił, a za wiarygodne uznał z kolei – w ocenie apelującego błędnie – zeznania świadka G. P..
Sąd Okręgowy, ponownie oceniając dowody, mając na uwadze całość zgromadzonego materiału, uznał za wykazane twierdzenia powodowej spółki. Wersja wydarzeń przedstawiona przez P. Ł. wynika bowiem wyłącznie z jego oświadczeń oraz zeznań jego matki, którym strona powodowa zaprzeczyła. W przypadku, jaki wystąpił w tej sprawie, tj. gdy sądy obu instancji stanęły przed koniecznością oceny wiarygodności dwóch niezgodnych relacji stron, należało oprzeć się na dowodach mających walor obiektywizmu, a zatem przede wszystkim na dokumentach i e- mailach, które powstały w czasie, gdy strony nie przewidywały jeszcze możliwości ich procesowego wykorzystania. Na tej podstawie słusznie uznał Sąd Rejonowy, że stanowisko pozwanego nie znalazło potwierdzenia co do przyczyn wypowiedzenia umowy zawartej z powódką. Tymczasem świadek G. P., będąc pracownikiem powódki, bezpośrednio zajmował się sprawą zadośćuczynienia (odszkodowania) dla pozwanego, a jego aktywność została potwierdzona bogatą korespondencją e-mailowa i sms-ową.
Z tych względów Sąd odwoławczy uznał za prawidłowe ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego, które stanowiły podstawę do oceny prawidłowości zastosowania prawa materialnego.
Nie doszło do obrazy art. 746 § 2 w zw. z § 1 k.c. przez jego błędne zastosowanie. Z powołanego przepisu wynika, że umowa zlecenia może być skutecznie wypowiedziana przez każdą ze stron „nawet bez powodu” (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2013 r., V CSK 472/12, Legalis nr 277783). Jednak, gdy wypowiedzenie przez dającego zlecenie nastąpi bez ważnego powodu, to po jego stronie powstanie obowiązek naprawienia szkody doznanej przez zleceniobiorcę, odpowiadającej wysokości utraconego przez niego wynagrodzenia.
Z okoliczności ujawnionych w sprawie wynika, że pozwany, wypowiadając umowę pismem z 20.01.2021r. skorzystał już w znacznym zakresie z efektów działań pracowników powódki polegających na realizacji zlecenia, ze skutecznym wynegocjowaniem dodatkowego zadośćuczynienia w kwocie 155 000 zł. Co prawda w dalszym toku postępowania likwidacyjnego pozwanego reprezentowała spółka (...), lecz należy mieć na uwadze, że ta spółka podjęła działania zainicjowane i skutecznie prowadzone przez kilka miesięcy przez powódkę.
W tej sprawie, jak słusznie uznał Sąd Rejonowy, pozwany nie wykazał, aby wystąpiły jakiekolwiek obiektywne przyczyny uzasadniające utratę przez niego zaufania do działań pracowników powódki, w szczególności świadczące o niewywiązywaniu się przez zleceniobiorcę z obowiązków określonych w umowie, utrudnionym kontakcie z pełnomocnikiem bądź nieudolnym prowadzeniu sprawy. Wypowiedzenie umowy zlecenia oczywiście nie mogło obejmować etapów już wykonanych przez zleceniobiorcę. W związku z tym w sytuacji, gdy realizacja umowy zmierzała ku końcowi, a ostatecznie wypłacono dodatkowe zadośćuczynienie pozwanemu, to dochodzone wynagrodzenie należało się powódce nawet w przypadku rozwiązania umowy.
Z zeznań świadka G. P. – pracownika powódki, potwierdzonych bogatą korespondencją mailową wynika szczegółowo jakie działania zostały podjęte w celu realizacji zlecenia. Z tych dowodów wynika też, że pracownicy powódki pozostawali w częstym kontakcie z pozwanym bądź jego matką, którzy aż do 7.01.2021r. nie formułowali jakichkolwiek zastrzeżeń co do sposobu realizacji umowy przez powódkę. W okolicznościach sprawy, choć nie ma wątpliwości, że pozwany mógł wypowiedzieć umowę, lecz nie wykazał, że nastąpiło to wskutek nieprawidłowego wykonywania zlecenia przez powódkę. Od chwili podpisania umowy przez matkę pozwanego aż do 7.01.2021r. (sms pozwanego) pozwany i jego matka nie zgłaszali uwag wskazujących na niezadowolenie ze sposobu realizacji umowy przez zleceniobiorcę. W związku z tym treść zgromadzonego materiału dowodowego wskazuje na pozamerytoryczne uzasadnienie wypowiedzenia zlecenia. W takiej sytuacji należy uznać, że nie nastąpiło z ważnych przyczyn, w szczególności, za które ponosi odpowiedzialność powódka.
Oceniając wysokość roszczenia odszkodowawczego powódki, o którym mowa w art. 746 § 1 zdanie 2 in fine k.c., należało ustalić, czy odpowiada ono kwocie zgłoszonej w toku procesu. Wynagrodzenie „odpowiadające dotychczasowym czynnościom”, o którym mowa w art. 746 § 1 k.c., to takie, którego stosunkowa wysokość w porównaniu z wynagrodzeniem ustalonym w umowie może być uzależniona od zestawienia zakresu czynności podjętych przez przyjmującego zlecenie z tymi, które miał w ogólności dokonać w ramach wykonania zlecenia oraz odniesiona do zamierzonego przez strony celu umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2019 r., I CSK 20/18, Lex nr 2638586).
Analiza czynności podjętych przez pracowników powódki w toku wykonywania umowy, które zostały szczegółowo ustalone, oraz efekty ich działań prowadzi do wniosku, że miały korzystny wpływ na sytuację pozwanego. Apelujący nie wykazał także, aby miał utrudniony kontakt ze zleceniobiorcą. Niewątpliwie zlecenie miało także dla powódki szczególne znaczenie z uwagi na spodziewany zysk (klauzula sucess fee), więc powódka była żywotnie zainteresowana wykonywaniem umowy w sposób zapewniający jak najwyższy poziom ochrony interesów zleceniodawcy, bo od tego zależał także rozmiar jej własnych korzyści.
Sąd Okręgowy podziela pogląd prawny wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 czerwca 2019 r., I NSNc 7/19, Lex nr 2677167, że w przypadku umowy zlecenia, której przedmiotem jest dochodzenie roszczeń odszkodowawczych, podstawy ochrony konsumenta nie mogą zapewnić przepisy art. 385 1 -385 4 k.c. (por. uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Przepisy te mogłyby znaleźć zastosowanie tylko w niektórych przypadkach klauzul success fee, tj. wtedy, gdy to świadczenie główne zostanie niejednoznacznie określone. Natomiast nie znajdą zastosowania w przypadkach klauzul umownych, które zostały sformułowane w sposób jednoznaczny ( art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c.), choćby przedsiębiorca posługiwał się wzorcami umownymi. Wynagrodzenie związane z wartością uzyskaną przez zleceniobiorcę dla klienta oznacza, że jest mu ono od początku znane i przez niego akceptowane, co świadczy o jednoznacznym sformułowaniu klauzuli success fee, zawartej w umowie łączącej strony i wyłącza możliwość zastosowania art. 385 1 -385 4 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2019 r., I NSNc 7/19, Lex nr 2677167). W ustalonym w sprawie stanie faktycznym nie można przyjąć, że sposób określenia wynagrodzenia nie jest jednoznaczny. Należy nadto mieć na uwadze, choć w przypadku świadczeń głównych nie ma to znaczenia dla zastosowania art. 385 1 k.c., że klauzula ta została indywidualnie uzgodniona z mocodawcą (matką pozwanego i pozwanym).
Poza tym, klauzula w umowie o dochodzenie roszczenia przewidująca wynagrodzenie uzależnione wyłącznie od wyniku sprawy (ang. success fee) mieści się w granicach konstytucyjnej wolności działalności gospodarczej (art. 20 Konstytucji RP) oraz swobody umów zawartej w art. 353 1 k.c. Brak jest w przepisach bezwzględnie obowiązujących zakazu takiego kształtowania treści stosunku obligacyjnego, nie istnieje również szeroko akceptowana zasada współżycia społecznego, która sprzeciwiałaby się takiemu określeniu treści umowy. Klauzula success fee nie stoi w sprzeczności z właściwością (naturą) stosunku obligacyjnego, którego celem jest dochodzenie roszczenia, ponieważ uzależnienie wynagrodzenia od zaspokojenia uzasadnionego interesu wierzyciela stanowi czynnik motywujący do tego, aby poza dochowaniem należytej staranności, dłużnik doprowadził do uzyskania uzgodnionego przez strony rezultatu. O sprzeczności klauzuli success fee z właściwością tego stosunku można byłoby ewentualnie mówić wtedy, gdyby umowa o dochodzenie roszczeń zastrzegała dla dłużnika nieograniczoną wolność powierzania jej wykonania osobom nieznanym wierzycielowi, na których wybór nie ma żadnego wpływu.
W sprawie nie można także przyjąć, że doszło do zastrzeżenia wynagrodzenia w rażąco wygórowanej wysokości. Konstrukcja ustalania wynagrodzenia w relacji do uzyskanej dla klienta kwoty ma istotne uzasadnienie ekonomiczne. Tworzy bowiem ekonomiczny mechanizm finansowania spraw, których powód nie jest w stanie samodzielnie opłacić bądź które znajdują się w trudnej sytuacji z innych przyczyn. Oznacza to, że klient jest kredytowany na koszt i ryzyko prowadzącego sprawę, co ma niebagatelne znaczenie zwłaszcza w licznych przypadkach dochodzenia odszkodowań przez osoby niezamożne. Odrzucenie tej metody ustalania wynagrodzenia efektywnie ograniczałoby prawa osób niezamożnych utrudniając im dochodzenie roszczeń, co rodziłoby szczególny sprzeciw w sprawach osób w trudnej sytuacji życiowej. Także z obiektywnego punktu widzenia zawarta umowa nie była rażąco niekorzystna dla pozwanego, skoro dawała realną podstawę do uzyskania wysokiego zadośćuczynienia, do czego w rzeczywistości doszło. W orzecznictwie wynagrodzenie zleceniobiorcy ustalone za świadczenie odszkodowawcze w przypadku szkód komunikacyjnych, nawet ustalone na poziomie 30 % wypłaconego przez ubezpieczyciela poszkodowanemu odszkodowania, nie jest uznawane za rażąco niekorzystne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2019 r., I NSNc 7/19, Lex nr 2677167). W tym przypadku nie można uznać, że zastrzeżone wynagrodzenie zostało rażąco zawyżone, mając na uwadze intensywność działań i nakład pracy pracowników powódki i osiągnięty efekt. Należy pamiętać, że w przypadku wypowiedzenia umowy zlecenia, w której zastrzeżono wynagrodzenie typu success fee, następuje odroczenie momentu rozliczenia pomiędzy zleceniodawcą i dającym zlecenie do czasu rozstrzygnięcia, czy ziściła się przesłanka określona jako sukces, oraz ustalenie, w jakich częściach działania przyjmującego zlecenie i dodatkowe działania podejmowane już bez jego udziału przyczyniły się do jej ziszczenia (por. R. Morek Komentarz do art. 746 KC teza 9 w: Kodeks cywilny. Komentarz pod red. K. Osajdy, Legalis 2020). Istotne jest i to, że w razie braku wynegocjowania odszkodowania/zadośćuczynienia i ich wypłaty powódka nie otrzymałaby żadnego wynagrodzenia, więc podjęte działania były obarczone znacznym ryzykiem.
Nie było też podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 385 3 § pkt 16 i 22 k.c. W sprawie nie ma wątpliwości, że powódka domagała się zapłaty z tytułu odszkodowania odpowiadającego wynagrodzeniu za wykonaną pracę na podstawie umowy zlecenia, którą pozwany wypowiedział ,,bez ważnej przyczyny”. Nie jest to więc przypadek, o którym mowa w art. 385 3 § pkt 16 i 22 k.c., lecz roszczenie mające podstawę w art. 746 § 1 k.c.
Pozostałe kwestionowane postanowienia umowne, nawet gdyby teoretycznie uznać je za abuzywne, nie miały znaczenia dla oceny zasadności żądania powódki.
W tej sytuacji, w ocenie Sądu Okręgowego, powódce należało się odszkodowanie w żądanej wysokości.
W okolicznościach sprawy nie było także uzasadnionych podstaw do zastosowania art. 5 k.c. Zastosowanie klauzuli generalnej, ustanawiającej zakaz korzystania w określonych granicach z praw podmiotowych, prowadzi zawsze do osłabienia pewności prawa, więc z założenia posłużenie się tą konstrukcją jest dopuszczalne wyjątkowo i musi mieć szczególnie wyraźne uzasadnienie merytoryczne i formalne oraz usprawiedliwienie w regułach etycznych i moralnych. W związku z tym norma art. 5 k.c. znajduje zastosowanie jedynie w sytuacji, gdy w inny sposób nie można zabezpieczyć interesu osoby zagrożonej wykonaniem prawa podmiotowego przez inną osobę (tak: orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 17 września 1969 r., sygn. akt III CRN 310/69, OSNCP 1970/6 poz. 115). Zastosowanie art. 5 k.c. jest więc dopuszczalne wtedy, gdy wykonywanie prawa podmiotowego - z uwagi na jego sprzeczność z zasadami współżycia społecznego - jest bezprawne i z tego względu nie korzysta z ochrony prawnej. W okolicznościach sprawy powódka zgłosiła roszczenie mające prawne uzasadnienie, a pozwany nie przedstawił przekonujących argumentów na rzecz tezy, że dochodzenie zgłoszonego roszczenia jest niezgodne z obowiązującymi przepisami bądź z innych względów rażąco narusza interes pozwanego. Sąd I instancji szczegółowo ocenił zastrzeżenia pozwanego w tym zakresie, a tę ocenę podziela sąd odwoławczy. W apelacji nie przedstawiono innych okoliczności mających świadczyć o nieprawidłowym pominięciu regulacji art. 5 k.c.
Nie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w kontekście oceny podstaw do zastosowania art. 5 k.c. jest też okoliczność, że w umowie z 15.07.2020 r. strony postanowiły, że powódka otrzyma wynagrodzenie w procentowo określonej wysokości tylko w przypadku wypłaty odszkodowania/zadośćuczynienia. Skoro doszło do wypłaty, a 155 000 zł wynegocjowała powodowa spółka, to zgłoszone roszczenie było zasadne w całości.
Mając przedstawione okoliczności na uwadze Sąd Okręgowy, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację pozwanego.
O kosztach powstępowania apelacyjnego rozstrzygnięto na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., zasądzając od pozwanego na rzecz powódki 1800 zł z tytułu wynagrodzenia pełnomocnika (§ 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych).
/-/ Karolina Obrębska