Uzasadnienie z 26 stycznia 2024, sygn. III Ca 926/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (11)
Sygn. akt III Ca 926/22
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 3 stycznia 2022 roku, wydanym w sprawie z powództwa E. C. przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w G. o zapłatę, Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi:
I. w ramach powództwa głównego:
1)
zasądził od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą
w G. na rzecz powódki E. C. kwotę 32 513,12 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 19 maja 2020 roku do dnia zapłaty;
2) oddalił powództwo główne w pozostałej części w zakresie roszczenia odsetkowego;
II. zasądził od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w G. na rzecz powódki E. C. kwotę 6 234 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;
III. nakazał pobrać od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą
w G. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi kwotę 2 785,86 zł tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych.
Wyrok ten wynikał z uznania przez Sąd Rejonowy, że umowa kredytowa indeksowana kursem franka szwajcarskiego, która łączyła strony procesu, zawierała niedozwolone postanowienia umowne (art. 385
1 k.c.). Po wyeliminowaniu niedozwolonych postanowień umownych kontraktu w postaci klauzul indeksacyjnych, określających główne świadczenia stron, kontraktu nie można było realizować, co skutkowało przyjęciem nieważności umowy.
W konsekwencji, po stronie pozwanego powstał obowiązek zwrotu nienależnie pobranych od powódki świadczeń, a więc sum wpłacanych tytułem spłaty kredytu z odsetkami. Z tych przyczyn, Sąd I instancji uznał za uzasadnione powództwo główne, oparte na podstawie z art. 410 k.c. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 § 1 w zw. z art. 455 k.c., a kosztami postępowania i nieuiszczonymi kosztami sądowymi obciążono pozwanego, który przegrał proces praktycznie w całości.
Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany. W apelacji zaskarżył to orzeczenie w części, to jest w zakresie:
1) zasądzającym od pozwanego na rzecz powódki kwotę 32 513,12 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 19 maja 2020 roku do dnia zapłaty (punkt I. ust. 1);
2) zasądzającym od pozwanego na rzecz powódki koszty procesu
w kwocie 6 234 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty (punkt II.);
3) nakazującym pobrać od pozwanego rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi kwotę 2 785,86 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych (punkt III.).
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
1. naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, a to: art. 299 w zw. art. 233 § 1 k.p.c.; art. 233 1 w zw. z art. 278 § 1 k.p.c.; art. 233 § 1 w zw. z art. 271 § 1 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c.;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: art. 358 § 2 w zw. z art. 385
1 § 1 k.c.; art. 58 § 3 w zw. z art. 65 § 1 i 2 oraz art. 353
1 k.c.; art. 385
1 k.c. w zw. z Preambułą, art. 3 ust. 1, art. 6 ust. 1 oraz art. 8 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków
w umowach konsumenckich (dalej: „dyrektywa 93/13/EWG”); art. 65 w zw.
z art. 353
1 § 1 k.c. oraz §17 umowy kredytu; art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej; art. 358 § 2 w zw. art. 3 k.c. oraz w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG; art. 56 w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego; art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 a) i b) ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy Prawo bankowe (dalej: „ustawa antyspreadowa”) w zw. z art. 316 § 1 k.p.c.; art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405, art. 411 pkt 1 i 2 k.c.
W oparciu o podniesione zarzuty skarżący wniósł o:
1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych;
2. zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych,
ewentualnie o:
1. uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania;
2. zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz pozostawienie Sądowi I instancji rozstrzygnięcia o kosztach instancji odwoławczej.
W piśmie z dnie 27 czerwca 2022 roku pozwany podniósł zarzut zatrzymania i złożył oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania.
Powódka wnosiła o oddalenie apelacji i zarzutu zatrzymania
z obciążeniem pozwanego obowiązkiem zwrotu na jej rzecz kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja pozwanego okazała się bezzasadna.
Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, co pozwala Sądowi odwoławczemu na uznanie tej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia za własną.
Skarżący kwestionował prawidłowość oceny dowodów, zgłaszając
w tym zakresie szereg zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., także w zw.
z art. 299, art. 278 i 271 § 1 k.p.c. Zarzuty te zostały błędnie zbudowane. Zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Skarżący nie dostrzega, że swobodna ocena dowodów nakierowana jest na ustalenie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a więc służy ustaleniu faktów, które na następnym etapie analizy okoliczności sprawy podlegają ocenie w kontekście właściwego prawa materialnego. Nie można więc mylić faktów z ocenami, które dokonywane są na ich podstawie. Zagadnienia spełnienia warunków kontraktu indywidualnie negocjowanego, dostateczności informacji i wyjaśnień udzielanych klientowi, klarowności zapisów umownych, prawidłowości i transparentności ustalania przez bank kursów walut nie należą do sfery faktów (ustaleń faktycznych) tylko ocen
i omówione zostaną w kontekście prawa materialnego. Nawet zarzut naruszenia art. 278 § 1 k.p.c., choć biegły ocenia fakty pod kątem wiedzy fachowej, co przekłada się na ustalenia stanu faktycznego, nie dotyczy merytorycznej oceny opinii biegłego, ale uznania tego dowodu za zbędny. Także w tym przypadku zasadności stanowiska Sądu I instancji wymaga odwołania się do ocen dokonanych na gruncie prawa materialnego.
Nie można zgodzić się z zarzutami naruszenia art. 299 i art. 271 k.p.c. (w obu przypadkach w zw. z art. 233 § 1 k.p.c.), gdyż nie doszło do wartościowania znaczenia dowodów z zeznań świadków i z przesłuchania stron charakterystycznego dla formalnej, a nie swobodnej oceny dowodów. Przesłuchując powódkę Sąd Rejonowy ustalił przebieg konkretnej procedury udzielenia kredytu. W ocenie tych zeznań, którą zaprezentowano
w uzasadnieniu orzeczenia, nie wykazano żadnych wewnętrznych sprzeczności, nielogiczności czy oderwania od realiów życiowych. Zeznania świadków (ale także dowody z dokumentów, które przedstawił pozwany) dotyczyły praktyki i standardów banku. Sposób realizacji tych założeń nie musiał być identyczny w każdym przypadku udzielanego kredytu. W tym sensie dowody dotyczące standardów i procedur stanowiły jeden z elementów oceny wiarygodności faktów podawanych przez stronę (w ramach kompleksowej oceny materiału dowodowego), a więc miały charakter pomocniczy. Nie były mniej ważne niż zeznania powódki, ale opisywały pewien wzorzec zachowań. Klientka opisała procedurę konkretną, a nie wzorcową. Sąd I instancji nie dostrzegł sprzeczności między dowodami, które podważały wiarygodność powódki i stanowisko to prawidłowo uzasadnił.
Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego trzeba podkreślić, że uwzględnienie powództwa wynikało z przyjęcia abuzywności części postanowień umownych i uznania, że bez tych postanowień umowa jest nieważna. Tymczasem skarżący nie poświęca zbyt wiele uwagi przesłankom stwierdzenia abuzywności (tak jakby było to zagadnienie oceny dowodów,
a nie interpretacji prawa) i polemizuje z przyjęciem nieważności umowy nieco w oderwaniu od istoty stanowiska Sądu I instancji. Dla uporządkowania wywodu zacząć trzeba od zbadania klauzuli indeksacyjnej pod kątem abuzywności.
Zgodnie art. 385
1 § 1 k.c. niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest: gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione
z konsumentem oraz jeżeli postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. W tej sprawie Sąd I instancji słusznie przyjął, że spełnione zostały pozytywne przesłanki stwierdzenia abuzywności i nie wystąpiła żadna z przesłanek negatywnych.
Artykuł 385
1 § 3 k.c. stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych
z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Fakt, że konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę. Do tego, by skutecznie wykazać fakt, że klauzula była uzgodniona z konsumentem, nie wystarcza opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: „wyrażam zgodę”, „przyjmuję własnoręcznym podpisem” (wyrok SA w Warszawie z dnia 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). W konsekwencji postanowieniami indywidualnie uzgodnionymi będą takie, które były w sposób rzeczywisty negocjowane lub włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez samego konsumenta.
W tym miejscu trzeba wrócić do zagadnień proceduralnych. Wbrew zarzutowi pozwanego nie było żadnych wątpliwości, że powódka rzetelnie przedstawiła okoliczności zawarcia kontraktu. Nie ma sprzeczności pomiędzy zeznaniami powódki, a treścią wniosku kredytowego, który potwierdza tylko oczywistą okoliczność, że konsument był zainteresowany konkretnym produktem bankowym z palety dostępnych możliwości, czy treścią § 11 ust. 3 umowy. Każda umowa kredytu jest zindywidualizowana (choćby pod kątem warunków kredytu, co do kwoty, liczby rat, wyboru waluty i innych parametrów). Z zapisu, że kredytobiorca oświadcza, że umowa była z nim indywidualnie uzgodniona nie wynika, że miał wpływ na warunki umowy, które wynikały z wzorca umownego, a do takich należy mechanizm kredytu
z odwołaniem się do wartości (...). Zresztą także dowody zaoferowane przez skarżącego nie wskazują na to, że istniała jakakolwiek możliwość uzgodnienia umowy w sposób odbiegający od wzorca umownego. Klient mógł wybrać rodzaj kredytu, ale później musiał zdać się na produkt bankowy opisany we wzorcu. Negocjacje dotyczyć mogły wysokości kredytu czy liczby rat, ale odbywały się w ramach określonego rodzaju umowy bez możliwości korekty sposobu indeksacji rat kredytu, czy zasad tworzenia tabel kursowych.
W konsekwencji były podstawy do przyjęcia, że nie wykazano, aby były to postanowienia uzgodnione indywidualnie, mimo że zgodnie z art. 385
1 § 4 k.c. ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym.
Skarżący zdaje się akceptować pogląd, że klauzule umowne, które zakwestionowała powódka określają świadczenia główne stron umowy kredytu. Nie ma więc potrzeby szczegółowego analizowania tej kwestii.
Z uwagi jednak na wagę tego zagadnienia dla możliwości badania abuzywności i konsekwencji niedozwolonego charakteru takich postanowień umownych dla losów całego kontraktu, trzeba tylko podkreślić, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy (por. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019, poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, L.). Tak też trzeba ocenić postanowienie stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego (tak w wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, niepubl.).
Wobec treści art. 385
1 § 1 zd. II k.c. należy przypomnieć, że postanowienia określające główne świadczenia stron, podlegają kontroli pod kątem abuzywności tylko wtedy, gdy nie zostały sformułowane jednoznacznie (por. wyrok SN z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, niepubl.). To rozwiązanie ustawowe, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę, a w takiej sytuacji zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwości łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia
i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają bowiem ocenie ich nieuczciwego charakteru wyłącznie w przypadku, gdy na podstawie badania indywidualnego możliwe jest uznanie, że zostały sformułowane przez przedsiębiorcę prostym i zrozumiałym językiem. Z kolei wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu
o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (tak np. w wyroku (...) z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt. 43 i 44 z powołaniem się na inne orzeczenia Trybunału).
W ocenie Sądu odwoławczego, zakwestionowane w sprawie niniejszej klauzule umowne nie mogą zostać uznane za jednoznacznie sformułowane postanowienia umowne w rozumieniu art. 385
1 § 1 zd. II k.c., skoro na ich podstawie powódka nie była w stanie oszacować kwot, jakie w przyszłości będzie zobowiązana świadczyć na rzecz banku (tak również w wyroku SN
z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, niepubl.) i nie mogła zorientować się, w jakiej dokładnie sytuacji prawnej znajdzie się na skutek zawarcia umowy i jakie potencjalne konsekwencje dla jej zobowiązań finansowych powstaną na gruncie przedmiotowych postanowień umownych. Wynika to z tego, że kurs walut ustalany był arbitralnie (co będzie przedmiotem dalszych rozważań) wykluczając przewidzenie efektów działania mechanizmów indeksacji. Okoliczności te Sąd I instancji dostrzegł i prawidłowo uzasadnił.
Analiza okoliczności sprawy pod kątem spełnienia pozytywnych
przesłanek stwierdzenia abuzywności w pierwszej kolejności wymaga przesądzenia, że Sąd Rejonowy prawidłowo określił umowną klauzulę indeksacyjną, odwołując się do właściwych zapisów umownych. Za niedozwolone postanowienie umowne uznano klauzulę indeksacyjną, niewątpliwie prawnie dopuszczalną, ale opisaną w sposób, który zakłada dowolność banku w zakresie korygowania rynkowych kursów waluty indeksacji (na taki zabieg pozwalało wprowadzenie do rozliczeń narzucanej przez bank marży). Drugim niedozwolonym postanowieniem umownym jest, również wynikające z § 1 ust. 1 umowy, ale rozwinięte w § 17 umowy, uprawnienie banku do osiągania dodatkowych korzyści z tytułu mechanizmu
spreadu walutowego.
Sąd I instancji słusznie wywiódł, że przedmiotowa umowa kredytu nie określa precyzyjnie sposobu ustalania wartości waluty aktualnej dla rozliczenia z konsumentem, przez co powódka zdana była na arbitralne decyzje banku
w tej kwestii. Klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest waloryzacja ustalany jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli którejkolwiek strony umowy. Sporny mechanizm umowny odwoływał się wprawdzie do średnich kursów NBP, ale jednocześnie wprowadzał marże, które określał kredytodawca. W ten sposób bank korygował kurs franka szwajcarskiego, zwiększając go bądź zmniejszając
o marżę wedle swego uznania. Umowa nie dawała konsumentowi żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w tym zakresie, czy też weryfikować je. Pomiędzy stronami umowy zakłócona została w ten sposób równowaga kontraktowa. Treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta
w zakresie wysokości ich zobowiązań wobec banku. Nie można wątpić, że określając wysokość marży pozwany – jak zapewnia w apelacji – odwoływał się do uwarunkowań rynkowych. Sposobu ustalenia marży nie wskazał jednak
w umowie. Trzeba także pamiętać, że parametry rynkowe można interpretować rozmaicie, a więc także z wykorzystaniem dominującej pozycji kontraktowej, co pozwala na maksymalizowanie zysku banku (nawet
w granicach „widełek” rynkowych). W efekcie bank ma możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie jest możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania parametrów wysokości rat kredytu o obiektywne i przejrzyste kryteria. Innymi słowy, nawet rynkowy mechanizm ustalania tabeli kursów walut nie oznacza, że interesy konsumenta są prawidłowo chronione, skoro nie zostało to w żaden sposób uregulowane i opisane w umowie. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane
z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników całkowicie obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie tych parametrów
w rażący sposób narusza interes konsumenta. Nie ma w tym kontekście zasadniczego znaczenia okoliczność, że powód został przez bank zapoznani
z kwestią ryzyka kursowego. Oczywiste jest, że rozsądny konsument, kiedy zawiera umowę kredytu indeksowanego walutą obcą, liczy się z ryzykiem kursowym i akceptuje je. Ryzyko tego rodzaju nie jest jednak tożsame
z ryzykiem dowolnego korygowania kursu wymiany przez kredytodawcę.
W tym sensie uregulowanie § 17 umowy jest niedostateczne. Wskazano sposób ustalania kursu waluty dla rozliczenia z konsumentem, ale w zapisie umownym zabrakło określenia czynnika determinującego korektę kursu rynkowego – marży.
Podsumowując stanowisko w przedmiocie abuzywności przedmiotowych uregulowań kontraktowych warto podkreślić, że nie brakuje judykatów opartych na uznaniu, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC Nr 11 z 2016 r., poz. 134, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 z dnia 19 września 2018 r., I CNP 39/17, z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17,
z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019 r., poz. 115, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18,
z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18 i z dnia 11 grudnia 2019,
V CSK 382/18). Dość dobitnie stanowisko takie wyrażone jest w tezie wyroku z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, gdzie Sąd Najwyższy podniósł, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, jest klauzulą niedozwoloną
w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c. Klauzule takie kształtują prawa i obowiązki konsumenta – kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku.
Nie można zgodzić się ze skarżącym, że doszło do naruszenia art. 4
w zw. z art. 1 ust. 1 lit. a) i b) ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy – Prawo bankowe (Dz. U. z 2011 r., poz. 984) w zw. z art. 316 k.p.c. Przywołana ustawa, zwana „antyspreadową”, umożliwiła konsumentom uniknięcie
spreadu przy spłacie bieżących rat, ale nie zniosła abuzywności postanowień umownych. A., co bezbłędnie i precyzyjnie opisał Sąd
I instancji, ocenia się na chwilę zawarcia umowy. Stan prawny istniejący
w chwili zamknięcia rozprawy (art. 316 k.p.c.) nie ma tu nic do rzeczy.
Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że Sąd I instancji słusznie dopatrzył się abuzywności kwestionowanych postanowień umownych, trafnie przyjął spełnienie przesłanek określonych w art. 385 1 § 1 k.c. rozumianych, wbrew zarzutowi apelacji, zgodnie z preambułą, art. 3 ust. 1 art. 5, art. 6 ust. 1 oraz art. 8 dyrektywy 93/13. Stwierdzenie to otwiera zagadnienie konsekwencji abuzywności.
Konsekwencją abuzywności jest działająca
ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą
w art. 385
1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie.
W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśniono, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutku wobec konsumenta.
W konsekwencji sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku (por. m.in. wyrok (...) z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15, F. N. i in. przeciwko (...), pkt 61-62). Po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa powinna „w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie
z zasadami prawa wewnętrznego" (wyrok (...) z dnia 14 czerwca 2012 r.
w sprawie C-618/10, B. E. de (...) SA przeciwko J. C., pkt 66 – 69, ten sam kierunek wynika z innych orzeczeń (...): z dnia 30 maja 2013 r., w sprawie C-488/11, D. F. B., Katarina de M. (...) przeciwko J. B., pkt 57, 60, z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., pkt 28, z dnia 21 kwietnia 2016 r.
w sprawie C-377/14, E. R., H. R. przeciwko F. a.s., (...):EU:C:2016:283, pkt 97, z dnia 26 stycznia 2017 r. w sprawie C- 421/14, (...) SA przeciwko J. G. G., (...):EU:C:2017:60, pkt 71, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 39-40). W przywołanym orzecznictwie (...) zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej winny mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami, do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek taki nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych, gdyż kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu.
W konsekwencji zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych, np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP należy wykluczyć, jako sprzeczne z celem dyrektywy 93/13, ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. Nie można także wyeliminować zmienności oprocentowania, która należy do okoliczności charakteryzujących sporną umowę, określa jej istotę. Strony zastrzegły zmienność oprocentowania, co wprost wpływało na warunki kredytu i jego koszt. Wyeliminowanie zmienności oprocentowania kłóci się z istotą
i celem zawartej umowy (tak też Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku
z 10 listopada 2021 roku, V ACa 38/21, L.).
Przyjęcie, że abuzywność dotyczy postanowień umownych określających główne świadczenia stron ma podstawowe znaczenie dla ustalenia, czy w takiej sytuacji całą umowę należy uznać za nieważną (bezskuteczną) czy też dopuszczalne będzie utrzymanie w mocy jej postanowień. O tym, czy umowa może być utrzymana, decyduje prawo krajowe, i musi to być zweryfikowane przy zastosowaniu obiektywnego podejścia, zgodnie z którym niedopuszczalne jest uznanie sytuacji jednej ze stron umowy, zgodnie z prawem krajowym, za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie umowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 marca 2012 r. w sprawie C-453/10, J. P. i V. P. przeciwko SOS financ spol. sr.o., pkt 33-34,
z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 40, 51, z dnia 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179, A. B. i B., pkt 57
i z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 41). W orzecznictwie Sądu Najwyższego niejednokrotnie przyjmowano, określając skutki abuzywności postanowień kształtujących mechanizm indeksacji walutowej, że nie pociąga ona za sobą nieważności całej umowy, gdyż umowa taka może istnieć również po wyeliminowaniu z niej klauzuli indeksacyjnej, jako kredyt złotowy niezawierający takiej klauzuli (por. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, i z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Obecnie jednak należy podzielić stanowisko zajęte przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznaje, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących
spread walutowy (por. wyroki (...) z dnia 14 marca 2019 r.,
w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52 i z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). Zdaniem Trybunału, reguła ta jest aktualna zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty obcej (por. wyrok
z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). W konsekwencji w przywołanym wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...) orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt 45). Nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji,
w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie
i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością) (tak
w wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, niepubl.,
a w najnowszym orzecznictwie SN w wyroku z dnia 26 stycznia 2023 r.,
(...) 722/22, L.). Takiego podejścia nie można podważać odwołaniem się do potrzeb obrotu gospodarczego, interesów sektora bankowego
i potencjalnych kredytobiorców czy depozytariuszy. A. dotyczy konkretnych zapisów umownych i na jej skutki patrzeć można wyłącznie przez pryzmat danej umowy, a nie ogólnych uwarunkowań rynkowych. Z tych wszystkich względów nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej wyłącza możliwość stwierdzenia nieważności umowy po usunięciu z niej postanowień niedozwolonych. Oceny tej nie może zmienić odwołanie się – w ramach zarzutu naruszenia art. 56 w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego – do zwyczajów rynkowych, które nie mogą być wykorzystywane do znoszenia sankcyjnego charakteru abuzywności.
W przedmiotowej umowie kredytowej nie można ograniczyć się do stwierdzenie abuzywności jednostronnego sposobu ustalenia wartości franka szwajcarskiego na potrzeby przeliczeń związanych z indeksacją. Dostrzec należy również, że konsekwencją zawarcia ich w umowie jest także abuzywny charakter treści normatywnych regulujących mechanizm przeliczenia wartości udzielonego kredytu na wybraną walutę obcą oraz przeliczenia wartości poszczególnych rat na złote polskie. Jak słusznie wywiedziono w wyroku SN
z dnia 4 kwietnia 2019 r. (III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019 r., poz. 115) treści normatywne dotyczące ustalania kursu wymiany waluty i przeliczenia wartości kredytu i wartości przypadających do spłaty rat mogą funkcjonować tylko łącznie – w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej przeliczenie wypłaconej kwoty kredytu na walutę obcą przy wypłacie kredytu służy temu, by można było ustalić wysokość zadłużenia i w konsekwencji wysokość pozostających do spłaty rat kredytu (w walucie obcej). Jeżeli zaś raty mają być spłacane w walucie polskiej, to konieczne jest również określenie sposobu przeliczenia raty kredytu na tę walutę. Eliminacja któregokolwiek z tych przeliczników przy zachowaniu konstrukcji, w której kredyt wypłacany jest spłacany w walucie polskiej, sprawia, że niemożliwe jest stosowanie drugiego z nich. Tak istotne luki w kontrakcie podważają możliwość jego funkcjonowania w obrocie prawnym. Nie ma więc wątpliwości, że Sąd Rejonowy trafnie uznał umowę za nieważną. Trzeba jednocześnie podkreślić, że zarzut bezzasadny naruszenia art. 358 § 2 w zw. z art. 385
1 k.c. zbudowano bez wzięcia pod uwagę okoliczności, że braki w zakresie elementów przedmiotowo istotnych umowy pojawiły jako konsekwencja abuzywności, co otwierało drogę do badania ważności umowy.
Nie ma racji skarżący, że doszło do naruszenia art. 65 i art. 385
1 k.c.
w kontekście rozumienia § 17 umowy jako wskazującego dwa odrębne obowiązki – przeliczenia waluty według kursów średnich NBP i zapłaty marży. Zaproponowany przez skarżącego sposób interpretacji § 17 ustawy stanowi próbę niedopuszczalnej modyfikacji umowy. Skarżący próbuje w ten sposób wykazać istnienie możliwości wykonywania umowy w oparciu o średnie kursy NBP. Rozwiązanie to wiąże się z przyjęciem abuzywności części postanowienia umownego, to jest wyłącznie w zakresie zastrzeżenia marży.
W kontekście bezzasadnego zarzutu naruszenia art. 385
1 § 1 i 2 k.c.
w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 trzeba podkreślić, że zagadnienie wyeliminowania jedynie fragmentu tekstu postanowienia z abuzywną treścią należy do kontrowersyjnych. Na pewno zabieg taki nie może prowadzić do sanującej redukcji czy modyfikacji postanowienia umownego. Warto w tym kontekście odwołać się do opinii rzecznika generalnego (...)
w sprawach
A. B. i B.
, C-70/17 i C-179/17, EU:C:2018:724, w której rzecznik dopuścił taką ingerencję sądową, gdy abuzywna część postanowienia zostanie wykreślona bez jakiejkolwiek zmiany pozostałej części, która zachowuje sens nawet bez usuniętych elementów,
a także zachowany zostaje pierwotny cel pozostawionego sformułowania (nie zmienia ono znaczenia). Warunki te nie są spełnione w niniejszej sprawie. Sporne postanowienie umowne ma jedną treść normatywną, która obejmuje odwołanie się do średniego kursu NBP z korektą w postaci marży. Usunięcie marży oznacza zmianę znaczenia treści normatywnej, a więc stanowi klasyczną redukcję utrzymującą skuteczność. Oznacza bowiem, że w ramach jednej treści normatywnej uznawana za bezskuteczną i wyłączana byłaby jedynie część postanowienia, która jest nieuczciwa z pozostawieniem w mocy pozostałej części. Zabieg taki należy uznać za niedopuszczalny. Poprawności tego wniosku tego nie neguje wyrok (...) z dnia 29 kwietnia 2021 roku
w sprawie C-19/20. (...) potwierdził prawidłowość przywołanego wyżej stanowiska rzecznika generalnego (...) (do którego odwołał się w pkt. 70), przesądził że zgodnie z dyrektywą 93/13 nie ma przeszkód”…, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy odstraszający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu.” (pkt 80). W rozpoznawanej sprawie, jak już napisano, usunięcie marży zmienia istotę spornego postanowienia umownego. Oceny tej nie zmienia fakt, że pojawia się odmienne orzecznictwo Sądu Najwyższego
i sądów powszechnych. W sprawach „frankowych” orzecznictwo jest bogate
i często niejednolite. W każdym razie nie można budować koncepcji orzeczniczych na podstawie wyjętego z kontekstu ostatniego zdania pkt. 80 wyroku (...) z pominięciem istoty zakazu sanującej redukcji czy modyfikacji umowy. W konsekwencji brak jest podstaw do przyjęcia konstrukcji nieważności umowy wyłącznie w zakresie marży przy pozostawieniu reszty zakwestionowanego mechanizmu indeksacji – zarzut naruszenia art. 58 § 3
w zw. z art. 65 § 1 i 2 oraz art. 353
1 k.c. uznano za oczywiście bezzasadny.
Nie można także zgodzić się z zarzutem naruszenia art. 358 § 2 w zw.
z art. 3 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13. Nie jest możliwe odniesienie się do średniego kursu NBP na podstawie art. 358 § 2 k.c., skoro nie obowiązywał on w dacie zawarcia umowy kredytu (wszedł w życie dopiero 24 stycznia 2009 r.), co musi być uwzględnione z uwagi na przywołany już wyżej skutek
ex tunc abuzywności.
Świadczenia spełnione na podstawie „nieistniejącej” (tzn. nieważnej czy bezskutecznej
ab initio albo
ex tunc) umowy podlegają zwrotowi stosownie do reżimu zwrotu nienależnego świadczenia, zatem powodom przysługuje prawo do żądania ich zwrotu w oparciu o art. 405 k.c. w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c. Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się
w szczególności do świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c.); świadczenie jest nienależne m.in. wtedy, jeżeli podstawa świadczenia odpadła (
condictio causa finita), a taka sytuacja zachodzi w sprawie niniejszej, skoro upadła umowa uzasadniająca świadczenie kredytu i jego periodyczne spłaty. Zgodnie z teorią dwóch kondykcji, uznawanej za słuszną przez skład rozpoznający niniejszą sprawę, każda ze stron świadczących w wykonaniu nieważnej lub bezskutecznej
ex tunc umowy ma samodzielne roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń. Trudno uznać, jak twierdzi skarżący, że spełnienie świadczenia na podstawie nieważnej umowy kredytu czyniło zadość zasadom współżycia społecznego. Bezzasadny był zatem zarzut naruszenia art. 410 § 1 i 2 w zw. z art. 405 oraz art. 411 pkt 1 i 2 k.c.
Z tych wszystkich względów, na podstawie art. 385 k.p.c., apelacja podlegała oddaleniu.
Nie było podstaw do uwzględnienia podniesionego przez pozwanych zarzutu zatrzymania. Zgodnie z art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c., jeżeli wskutek nieważności umowy wzajemnej strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Zarzut zatrzymania dotyczy wyłącznie umów wzajemnych, do których odnosi się zasada wyrażona w art. 488 § 1 k.c., przewidująca że świadczenia obu stron powinny być spełnione jednocześnie, a każda ze stron może się powstrzymać ze spełnieniem świadczenia do czasu aż druga zaofiaruje swoje świadczenie. W przypadku prawa zatrzymania zasadę tę wprowadza się także do zwrotu świadczeń wzajemnych
w wyniku nieważności umowy wzajemnej. Z art. 487 k.c. wynika, że umowa jest wzajemna, gdy obie strony zobowiązują się w taki sposób, że świadczenie jednej z nich ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej. Zgodnie natomiast z art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (t.j. Dz. U.
z 2021 roku, poz. 2439) przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Umowa taka jest więc umową dwustronnie zobowiązującą, ale nie jest zarazem umową wzajemną. Nie ma
w umowie kredytu konstytutywnej cechy umowy wzajemnej w postaci wzajemnej zależności między świadczeniami, gdzie jedna strona zobowiązuje się świadczyć dlatego, że otrzyma świadczenie od drugiej strony. Celem umowy wzajemnej jest doprowadzenie do obopólnej wymiany świadczeń powiązanych ze sobą w taki sposób, że nieważność jednego ze zobowiązań, niewykonanie lub nienależyte wykonanie świadczenia jednego z kontrahentów ma wpływ na nieważność drugiego zobowiązania lub na obowiązek wykonania świadczenia wzajemnego przez drugiego kontrahenta (por. wyrok SN z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 258/08, L.). Z uwagi na dwustronny, ale niewzajemny charakter umowy kredytu nie może być mowy o zastosowaniu prawa zatrzymania.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. Zasądzone koszty obejmują wynagrodzenie pełnomocnika powódki ustalone na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za adwokackie (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1964).