Uzasadnienie z 10 września 2024, sygn. III Ca 2467/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (12)
Sygn. akt III Ca 2467/22
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 11 października 2022 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi w sprawie z powództwa Z. Ś. przeciwko T. L. o zapłatę:
1. zasądził od T. L. na rzecz Z. Ś. kwotę 59.010,79 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres od dnia 12 grudnia 2020 roku do dnia zapłaty;
2. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;
3. zasądził od T. L. na rzecz Z. Ś. kwotę 9.120 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu – wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za okres od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty;
4. nakazał wypłacić T. L. kwotę 700 złotych tytułem zwrotu niewykorzystanej zaliczki uiszczonej przez stronę;
5. nakazał pobrać od T. L. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi kwotę 246,81 złotych tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Sąd Rejonowy oparł swoje rozstrzygniecie o ustalenia, że w dniu 24 czerwca 2019 r. doszło do kolizji drogowej, wskutek której uszkodzeniu uległ samochód marki B. o nr rej. (...) stanowiący własność Z. Ś.. Powód zgłosił szkodę (...)/S, ubezpieczycielowi OC posiadaczy pojazdów mechanicznych sprawcy zdarzenia drogowego – T. L.. W wyniku przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego (...)/S wypłacił powodowi kwotę 55.905,53 zł netto (na podstawie decyzji z 2 października 2019 r.) wraz z 50% podatku VAT (na podstawie decyzji z 15 października 2019 r.), łącznie 62.334,67 zł W dniu kolizji Z. Ś. prowadził działalność gospodarczą, a samochodu używał do celów prywatnych i związanych z prowadzoną działalnością, w związku z czym przysługiwało mu prawo do odliczenia 50% podatku VAT.
W dniu 2 lipca 2019 r. Z. Ś. zawarł z T. sp.j. z siedzibą w Ł. umowę powierniczego przelewu wierzytelności z tytułu odszkodowania z polisy OC sprawcy za szkodę w pojeździe marki B. (...) o nr rej. (...) z dnia 26 czerwca 2019 r. (§ 1 umowy). Przelew został dokonany w celu pokrycia kosztów naprawy pojazdu wraz z kosztami parkowania, holowania, przygotowania do oględzin oraz badań pokolizyjnych (§ 2 umowy).
W dniu 18 grudnia 2020 r. Z. Ś. i T. sp.j. rozwiązali ww. umowę z 2 lipca 2019 r. za porozumieniem stron, oświadczając jednocześnie że strony rozwiązały umowę zlecenia naprawy i T. sp.j. nie zajmowała się naprawą pojazdu wobec czego odpadła przyczyna zawarcia umowy przelewu z 2 lipca 2019 r.
W dniu 2 października 2019 r. Z. Ś. zawarł z K. P. prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą (...) umowę cesji wierzytelności, na mocy której Z. Ś. przelał na rzecz K. P. swoją wierzytelność przysługującą mu względem sprawcy zdarzenia oraz zakładu ubezpieczeń z tytułu polisy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sprawcy w związku ze szkodą komunikacyjną z dnia 24 czerwca 2019 r. zarejestrowaną w (...)/S – dotyczącą pojazdu marki B. (...) o nr rej. (...) (§ 1 ust. 1 umowy).
W dniu 7 października 2019 r. Zespół (...) sp. z o.o. sporządziła kalkulację naprawy pojazdu powoda. Usługę tę wykonała na zlecenie K. P., wystawiając w dniu 8 października 2019 r. fakturę VAT na kwotę 182 zł netto (223,86 zł brutto) – płatną przez K. P..
W dniu 22 listopada 2019 r. ww. spółka sporządziła opinię celem określenia wartości rynkowej pojazdu przed szkodą oraz rynkowego ubytku jego wartości w następstwie szkody. Usługę tę wykonała na zlecenie K. P., wystawiając w dniu 25 listopada 2019 r. fakturę VAT na kwotę 250 zł netto (307,50 zł brutto) – płatną przez K. P..
W dniu 23 kwietnia 2020 r. Z. Ś. zawarł z K. P. umowę cesji wierzytelności, na mocy której K. P. przelała na rzecz Z. Ś. wierzytelność przysługującą jej względem sprawcy zdarzenia oraz zakładu ubezpieczeń z tytułu polisy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sprawcy w związku ze szkodą komunikacyjną z dnia 24 czerwca 2019 r. zarejestrowaną w (...)/S – dotyczącą pojazdu marki B. (...) o nr rej. (...) (§ 1 ust. 1 umowy).
Celowe i uzasadnione ekonomicznie koszty przywrócenia pojazdu powoda do stanu sprzed zdarzenia z dnia 24 czerwca 2019 r., według cen obowiązujących na rynku (...), przy zastosowaniu oryginalnych części zamiennych z logo producenta wynosiły 104.764,97 zł netto. Celowe i uzasadnione ekonomicznie koszty przywrócenia pojazdu powoda do stanu sprzed zdarzenia z dnia 24 czerwca 2019 r., według cen obowiązujących na rynku (...), przy zastosowaniu dostępnych części zamiennych o jakości zgodnej z częściami oryginalnymi ( (...)) wynosiły 87.656,32 zł netto. W przypadku wykonywania naprawy z użyciem zamienników tylko zastosowanie zamienników o jakości zgodnej z częściami oryginalnymi przywraca pełną sprawność techniczną, użytkową i estetyczną uszkodzonego pojazdu. Rynkowy ubytek wartości pojazdu w wyniku tego zdarzenia wynosił 5.000 zł brutto (przy 23% stawce VAT, tj. 4.065,04 zł netto) – jest to różnica pomiędzy wartością rynkową pojazdu przed uszkodzeniem a jego wartością ustaloną w tym samym stanie warunków rynkowych bezpośrednio po naprawie powypadkowej wykonanej prawidłowo, zgodnie z technologią zalecaną przez producenta, w stacji napraw spełniającej wymagania techniczne i kadrowe do wykonywania takich napraw. Ubytek ten nie obejmuje utraty wartości spowodowanej ewentualnym zastosowaniem części zamiennych nieoryginalnych. Wartość rynkowa pojazdu w stanie nieuszkodzonym na dzień 24 czerwca 2019 r. wynosiła 172.900 zł brutto (przy 23% stawce VAT, tj. 140.569,11 zł netto). Wartość rynkowa pojazdu w stanie uszkodzonym na dzień 24 czerwca 2019 r. wynosiła 70.200 zł brutto (przy 23% stawce VAT, tj. 57.073,17 zł netto).
W trakcie likwidacji szkody przedstawiciel (...)/S – pomimo dokonania oględzin – nie stwierdził, by w pojeździe były zamontowane części nieoryginalne (w tym części jakości (...)).
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o zgromadzone w sprawie a powołane wyżej dokumenty oraz opinię biegłego. Autentyczności dokumentów nie kwestionowano w toku postępowania, a ich treść i forma nie budziły wątpliwości Sądu co do wiarygodności i mocy dowodowej. Sporządzona w sprawie opinia biegłego była pełna i rzetelna. Biegły logicznie wypowiedział się określając fakty wskazane w tezie dowodowej. Swoje twierdzenia klarownie uzasadnił. Ostatecznie żadna ze stron nie kwestionowała opinii. Okoliczności opisane wyżej jako bezsporne zostały przez strony wzajemnie przyznane, względnie pozwany nie zaprzeczył twierdzeniom powoda co do ww. faktów, skutkiem czego Sąd, działając na podstawie art. 230 k.p.c., uznał owe fakty za przyznane.
Postanowieniem z 18 stycznia 2021 r. Sąd pominął wniosek pozwanego o zobowiązanie powoda do przedłożenia dokumentów określonych w p. 12 odpowiedzi na pozew (k. 83v). Dowód ten miałby być przeprowadzony w celu udokumentowania faktycznie poniesionych przez powoda kosztów naprawy. Fakt ten pozostawał bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 235 2 § 1 p. 2 k.p.c.), skoro powstanie roszczenia z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego, a tym samym zakres odszkodowania, nie zależą od tego, czy poszkodowany dokonał restytucji i czy w ogóle ma taki zamiar – o czym niżej.
Wobec tak ustalonego stanu faktycznego, Sąd pierwszej instancji uznał, iż powództwo podlegało uwzględnieniu w przeważającej części.
W razie zderzenia się dwóch pojazdów mechanicznych podstawę odpowiedzialności sprawcy stanowi art. 415 k.c., tj. obowiązek naprawienia szkody związany jest z jego winą (art. 436 § 2 zd. 1 k.c.). W każdym wypadku szkoda musi pozostawać w adekwatnym (normalnym) związku przyczynowym z wywołującym ją zdarzeniem (art. 361 § 1 k.c.). Związek ten zachodzi wówczas, gdy w danym układzie stosunków i warunków oraz w zwyczajnym biegu rzeczy, bez szczególnego zbiegu okoliczności, szkoda jest typowym następstwem danego rodzaju zdarzeń (por. wyrok SN z 10 kwietnia 2000 r., V CKN 28/00, LEX nr 52426).
W rozpoznawanej sprawie odpowiedzialność T. L. za zdarzenie z 24 czerwca 2019 r. oraz powstanie w jej wyniku szkody w pojeździe Z. Ś. nie były sporne. Sporne pomiędzy stronami pozostawały dwie kwestie: brak po stronie powodowej legitymacji czynnej w znaczeniu materialnym z uwagi na zbycie wierzytelności objętej pozwem na rzecz podmiotów trzecich oraz wysokość należnego odszkodowania.
Odnosząc się do pierwszego z wymienionych zagadnień wystarczy odwołać się do ustaleń faktycznych poczynionych wyżej, z których wynika, że umowa cesji zawarta przez powoda w dniu 2 lipca 2019 r. z T. sp.j. została rozwiązana za porozumieniem stron, zaś K. P. przelała na powoda przysługującą jej względem pozwanego wierzytelność, w tym w zakresie objętym umową cesji z 2 października 2019 r. Zgodnie z art. 509 k.c. wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania (§ 1). Wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki (§ 2). Niewątpliwie strony umowy przelewu mogą umowę rozwiązać za porozumieniem stron. Nie jest także wyłączony zwrotny przelew wierzytelności pomiędzy tymi samymi stronami. W rezultacie – według stanu na chwilę zamknięcia rozprawy (art. 316 § 1 k.p.c.) – powód pozostawał wierzycielem T. L., a więc dysponował w sprawie legitymacją czynną w znaczeniu materialnym. Powództwo nie mogło zostać z tej przyczyny oddalone a limine zgodnie z oczekiwaniami pozwanego.
Przechodząc do kwestii należnego powodowi odszkodowania należy zauważyć, że szkodą jest różnica między obecnym stanem majątkowym poszkodowanego a takim stanem, jaki zaistniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Zgodnie z art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. W zakresie szkody powstałej w pojeździe mechanicznym ukształtowało się stanowisko, że „powstanie roszczenia z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego, a tym samym zakres odszkodowania, nie zależą od tego, czy poszkodowany dokonał restytucji i czy w ogóle ma taki zamiar. Odpowiada ono niezbędnym i ekonomicznie uzasadnionym kosztom naprawy, a naprawa dokonana przed uzyskaniem świadczenia (…), jej koszt i faktyczny zakres nie ma zasadniczego wpływu na sposób ustalania wysokości odszkodowania (…). dla powstania roszczenia o naprawienie szkody w postaci kosztów naprawy pojazdu nie mają znaczenia żadne późniejsze zdarzenia, między innymi w postaci sprzedaży uszkodzonego lub już naprawionego pojazdu. Okoliczność, że poszkodowany nie czekając na wypłatę odszkodowania sprzedaje uszkodzony samochód, nie pozbawia go prawa do odszkodowania w wysokości odpowiadającej hipotetycznym kosztom naprawy, skoro rzeczywista naprawa nie stanowi warunku dla dochodzenia odszkodowania. W konsekwencji poszkodowany (…), w przypadku szkody częściowej, może żądać odszkodowania w wysokości odpowiadającej niezbędnym i uzasadnionym ekonomicznie kosztom przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego, także wtedy, gdy naprawy nie dokonał i sprzedał pojazd w stanie uszkodzonym. Zbycie rzeczy jest uprawnieniem właściciela tak samo, jak korzystanie z niej. Skorzystanie z tego uprawnienia nie może ograniczać wysokości należnego poszkodowanemu odszkodowania, gdyż [odpowiedzialny za naprawienie szkody] powinien wyrównać uszczerbek w majątku poszkodowanego do pełnej wysokości szkody. Poszkodowany nie może żądać zapłaty kosztów (hipotetycznej) restytucji tylko w sytuacji, w której przywrócenie stanu poprzedniego byłoby niemożliwe albo pociągało za sobą nadmierne trudności lub koszty. Koszty naprawy uszkodzonego w wypadku komunikacyjnym pojazdu, nieprzewyższające jego wartości sprzed wypadku, nie są jednak nadmierne w rozumieniu art. 363 § 1 k.c.” (zob. uzasadnienie postanowienia SN z 11 kwietnia 2019 r., III CZP 102/18, LEX nr 2647167 i cytowane tam orzecznictwo).
Zasadniczo celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pojazdu należy kalkulować przy założeniu, że do naprawy użyto by nowych części i materiałów. Jeżeli pozwany wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi (uchwała (7) SN z 12 kwietnia 2012 r., III CZP 80/11, OSNC 2012/10/112).
Generalne przyjęcie zasadności stosowania części nowych nie jest równoznaczne z uznaniem, że w każdym wypadku zastosowane winny być części najwyższej jakości – oryginalne pochodzące bezpośrednio od producenta pojazdu (tzw. części O). Możliwe są przypadki, gdy właściwym będzie zastosowanie części zamiennych produkowanych zgodnie ze specyfikacjami i standardami produkcyjnymi ustalanymi przez producenta pojazdu, jednak nieopatrzonych jego logo i niepochodzących od niego bezpośrednio (tzw. części (...)). Nie da się również wykluczyć wyliczenia kosztów naprawy w oparciu o zastosowanie innych zamienników (tzw. części P). W zakresie reguł zastosowania określonego rodzaju części, mając na względzie argumentację przedstawioną w postanowieniu (7) SN z 20 czerwca 2012 r. (III CZP 85/11, OSNC 2013/3/37), należy podzielić stanowisko SO w Łodzi wyrażone w uzasadnieniu wyroku z 22 maja 2019 r. (III Ca 1695/18, LEX nr 2716545), zgodnie z którym odszkodowanie za szkodę w pojeździe mechanicznym, w którym w następstwie kolizji uszkodzeniu uległy części oryginalne i zachodziła konieczność ich wymiany na nowe, powinno być ustalone według cen części oryginalnych pochodzących bezpośrednio od producenta pojazdu (opatrzonych jego logo). Z założenia bowiem „wykorzystanie właśnie takich części zapewnia przywrócenie pojazdowi stanu poprzedniego pod wszystkimi istotnymi względami. (…) Uprawnienie to jest niezależne od wieku pojazdu, stanu jego wyeksploatowania i faktu, że w obrocie dostępne są również tzw. części alternatywne, a więc najogólniej je określając – części zamienne nie będące częściami oryginalnymi, w tym tzw. części o jakości porównywalnej do oryginalnych, a więc nie niższej pod względem parametrów technicznych. Dzięki bowiem naprawie dokonanej z wykorzystaniem części oryginalnych stan samochodu jest pod względem technicznym, użytkowym, trwałości i estetyki najbardziej zbliżony do jego stanu sprzed kolizji (oczywiście jeśli pojazd ten uprzednio posiadał zamontowane części oryginalne bezpośrednio pochodzące od producenta pojazdu), co odpowiada zasadzie pełnego odszkodowania. Reguła ta nie jest jednak bezwzględna. Nie ulega wątpliwości, że celowym i ekonomicznie uzasadnionym naprawieniem szkody jest zamontowanie części oryginalnych, w przypadku pojazdu nowego, objętego jeszcze gwarancją producenta, który wymaga, by naprawy gwarancyjne były dokonywane wyłącznie przy użyciu części oryginalnych dostarczanych przez producenta. Również szczególny interes ekonomiczny poszkodowanego może uzasadniać naprawę wyłącznie przy użyciu części oryginalnych, zwłaszcza gdy uszkodzony pojazd był dotychczas serwisowany i naprawiany jedynie przy wykorzystaniu takich właśnie części, a kontynuacja tzw. historii serwisowej w oczywisty sposób wpłynie na jego wartość handlową. Jak jednak zasygnalizował Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia III CZP 85/11, w praktyce może wystąpić sytuacja, w której przedstawiona argumentacja nie znajdzie zastosowania. Dla pełnej kompensaty szkody nie będzie potrzeby wykorzystania części oryginalnych np. wówczas, gdy zniszczona część była już przedmiotem wielokrotnych napraw, lub w przypadku części o prostej konstrukcji, które bez uszczerbku dla jakości mogą być w pełnym zakresie zastąpione częściami nieoryginalnymi, lub gdy zniszczona część oryginalna była do tego stopnia wyeksploatowana technicznie, że nowa część o porównywalnej jakości, będzie miała większą wartość techniczną. (…) Przesłanki uprawniające do wypłacenia odszkodowania według cen części alternatywnych, należy (…) traktować jako wyjątki od reguły. Z tej przyczyny ciężar dowodu, że w danych okolicznościach faktycznych szkoda może zostać w pełni naprawiona przez wypłatę wartości cen części alternatywnych, obciąża ubezpieczyciela”, a więc pozwanego. Powyższe znalazło również potwierdzenie w uzasadnieniu wyroku SO w Łodzi z 13 marca 2019 r. (III Ca 2038/18, LEX nr 2702616), zgodnie z którym „[Jeżeli] wykorzystanie przy naprawie części oryginalnych zniweluje (w całości albo chociaż w części) wynikającą z wypadku utratę wartości auta, to ich użycie jest jak najbardziej zasadne. W tych zaś przypadkach, gdy wykorzystanie części oryginalnych skutkuje przyrostem wartości auta, ubezpieczycielowi przysługuje żądanie obniżenia odszkodowania tj. ograniczenia go do sumy stanowiącej różnicę pomiędzy pełnym kosztem naprawy a kwotą odpowiadającą przyrostowi wartości auta. Uwzględnieniu przy ustaleniu tej relacji podlegają ceny części oryginalnych (…).”
W niniejszej sprawie poszkodowany domagał się zapłaty kosztów hipotetycznej restytucji pojazdu do stanu sprzed zdarzenia. W tym celu zaproponował dowody mające na celu ustalenie stanu pojazdu w dniu szkody i zakres powstałych uszkodzeń (zawarte w aktach szkody) oraz wniósł o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego celem ustalenia hipotetycznych kosztów naprawy pojazdu. W wyniku przeprowadzonego postępowania dowodowego nie ustalono, by w pojeździe przed zdarzeniem były zamontowane części inne niż oryginalne z logo producenta pojazdu. Brak więc było podstaw do przyjęcia, że uszkodzeniu w dniu 24 czerwca 2019 r. uległy części inne niż oryginalne z logo producenta pojazdu. Nie wykazano również, by jakakolwiek z zamontowanych w pojeździe części jakości O była wcześniej naprawiana lub do tego stopnia wyeksploatowana, że nowa, niepochodząca od producenta pojazdu część, miałaby większą wartość techniczną. Jednocześnie zastosowanie wyłącznie oryginalnych części z logo producenta nie spowodowałoby wzrostu wartości pojazdu, skoro nawet w przypadku przeprowadzenia naprawy przy zastosowaniu części oryginalnych, zgodnie z technologią zalecaną przez producenta i w warsztacie spełniającym wymagania techniczne i kadrowe, rynkowy ubytek wartości pojazdu w wyniku zdarzenia wynosiłby nadal 4.065,04 zł netto.
Jak ustalono w oparciu o opinię biegłego celowe i uzasadnione ekonomicznie koszty przywrócenia pojazdu powoda do stanu sprzed zdarzenia z dnia 24 czerwca 2019 r., według cen obowiązujących na rynku (...), przy zastosowaniu oryginalnych części zamiennych z logo producenta wynosiły 104.764,97 zł netto. Kwota ta odpowiadała wysokości hipotetycznych nakładów, jakie przy uwzględnieniu przeciętnych cen mogły okazać się niezbędne do naprawienia szkody. Koszty naprawy uszkodzonego w wypadku komunikacyjnym pojazdu nie przewyższałyby jego wartości sprzed wypadku (tj. kwoty 140.569,11 zł netto), a więc nie byłyby nadmierne w rozumieniu art. 363 § 1 k.c.
Nawet jednak w wypadku poczynienia tych nakładów nie doszłoby w pełnym zakresie do naprawienia szkody wyrządzonej Z. Ś.. Jak już wskazano wyżej szkodą jest różnica między obecnym stanem majątkowym poszkodowanego a takim stanem, jaki zaistniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Po przeprowadzonej naprawie pojazd stanowiący jego własność byłby wart mniej niż przed zdarzeniem – o kwotę 4.065,04 zł netto. Szkodę powoda w sprawie stanowiły więc łącznie: koszty hipotetycznej restytucji pojazdu oraz utrata jego wartości rynkowej w związku ze zdarzeniem niezależna od dokonania tejże restytucji.
W rezultacie należało uznać, że szkoda wyrządzona Z. Ś. przez T. L. wynosiła 108.830,01 zł netto. Ponieważ bezspornie przysługiwało mu prawo do odliczenia jedynie 50% podatku VAT, kwota należnego odszkodowania to 121.345,46 zł (108.830,01 zł x 1.115).
Odpowiedzialność sprawcy i ubezpieczyciela za skutki zdarzenia objętego ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej ma charakter odpowiedzialności in solidum. Istota zobowiązania in solidum polega zaś na tym, że dłużnicy z różnych tytułów prawnych zobowiązani są do spełnienia na rzecz tego samego wierzyciela identycznego świadczenia z tym skutkiem, że spełnienie świadczenia przez jednego dłużnika zwalnia drugiego. Ugruntowany jest przy tym pogląd, że do przypadków odpowiedzialności in solidum stosuje się w drodze analogii przepisy o zobowiązaniach solidarnych, przy czym wyznaczając zakres tej analogii należy pamiętać, że przy tego rodzaju odpowiedzialności chodzi o całkowicie odrębne zobowiązania, związane wspólnym celem, zwykle w postaci naprawienia jednej szkody (zob. wyrok SN z 30 maja 2014 r., III CSK 224/13, LEX nr 1504840). Jak ustalono jeden z dłużników odpowiadających za szkodę in solidum z pozwanym – (...)/S – wypłacił Z. Ś. odszkodowanie w kwocie 62.334,67 zł za szkodę tożsamą z tą, za którą odpowiedzialność ponosił T. L.. Z uwagi na częściowe spełnienie świadczenia przez innego dłużnika in solidum pozwany został zwolniony z obowiązku świadczenia do kwoty 62.334,67 zł. Do zapłaty na rzecz powoda pozostawała więc kwota 59.010,79 zł (121.345,46 zł - 62.334,67 zł), którą zasądzono.
W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu. Dotyczyło to w szczególności roszczenia o zwrot kosztów wykonania prywatnych opinii. Warto zauważyć, że powód był wierzycielem z tego tytułu wyłącznie z uwagi na przelew wierzytelności dokonany przez K. P.. To ona zleciła ich wykonanie w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej i była zobowiązana do zapłaty wynagrodzenia na rzecz podmiotu przeprowadzającego ekspertyzy. W majątku powoda nie powstała z tego tytułu żadna szkoda. W uchwale SN(7) z 2 września 2019 r. (III CZP 99/18, OSNC 2020, nr 2, poz. 13) przesądzono, że poszkodowanemu oraz cesjonariuszowi roszczeń odszkodowawczych z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej zwrot kosztów tzw. prywatnej opinii (ekspertyzy) rzeczoznawcy, jeżeli jej sporządzenie było niezbędne do efektywnego dochodzenia odszkodowania. Jak wskazano w uzasadnieniu uchwały: „w razie zlecenia ekspertyzy przez cesjonariusza wierzytelności odszkodowawczej okoliczności miarodajne do ustalenia istnienia związku przyczynowego odnoszą się do cesjonariusza. Roszczenie o zwrot kosztów ekspertyzy stanowi własne roszczenie, które ma oparcie w nabytym roszczeniu i w jego dynamice (…). Podobnie jak w odniesieniu do poszkodowanego, który zlecił opinię, wymagane jest uwzględnienie z punktu widzenia konieczności i racjonalności poniesionych wydatków, a w szczególności to, czy cesjonariusz prowadzi działalność gospodarczą obejmującą nabywanie i dochodzenie roszczeń odszkodowawczych. Zwrot kosztów będzie uzasadniony wówczas, gdy opinia służy bezpośrednio dochodzeniu roszczenia o odszkodowanie wcześniej przez poszkodowanego, a następnie przez cesjonariusza, nie jest zaś powiązana wyłącznie z umową cesji, np. w celu oceny ryzyka, jakie wiąże się z nabywaną wierzytelnością. (…) chociaż prowadzenie przez cesjonariusza działalności gospodarczej obejmującej nabywanie i dochodzenie roszczeń odszkodowawczych nie wyłącza a limine możliwości dochodzenia przez niego od ubezpieczyciela równowartości kosztów zleconej ekspertyzy, to jednak w sposób istotny wpływa na ocenę przysługiwania mu takiej możliwości.” Przy tym w uchwale SN(7) z 29 maja 2019 r. (III CZP 68/18, OSNC 2019, nr 10, poz. 98) wyjaśniono, że „wpływ na ocenę celowości zlecenia ekspertyzy przez cesjonariusza osobie trzeciej i dopuszczalności objęcia kosztów tej ekspertyzy zakresem szkody w granicach określonych przez art. 361 § 2 k.c. może mieć też to, kiedy nastąpiło zlecenie ekspertyzy. Przedwczesne zlecenie ekspertyzy, przed wyjaśnieniem nasuwających się wątpliwości za pomocą innych środków, przemawia przeciwko objęciu kosztów ekspertyzy zakresem odszkodowania przysługującego od ubezpieczyciela. Dotyczy to zarówno ekspertyzy w przedmiocie wyceny kosztów naprawy pojazdu, jak i ekspertyzy w przedmiocie okoliczności wypadku (przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej lub przyczynienia się do wypadku). Przy ustalaniu, czy zlecenie ekspertyzy było przedwczesne, może mieć w szczególności znaczenie to, czy nastąpiło przed wszczęciem ubezpieczeniowego postępowania likwidacyjnego, czy też po, w reakcji na odmowę przez ubezpieczyciela przyznania odszkodowania w ogóle lub w żądanym rozmiarze.” Zgodnie z art. 6 k.c. ciężar wykazania konieczności sporządzenia ekspertyzy w celu efektywnego dochodzenia odszkodowania spoczywa na powodzie.
W niniejszej sprawie powód ograniczył twierdzenia pozwu w powyższym zakresie do wskazania, że zostały sporządzone opinie prywatne, zaś on sam nie posiadał wiedzy i narzędzi w postaci dostępu do programów takich jak A., które pozwalają na wykonanie odpowiednich wyliczeń. Nie podniósł, a tym bardziej nie udowodnił żadnych okoliczności, z których wynikałaby celowość poniesienia tych kosztów przez K. P.. W stanie faktycznym sprawy zlecenie ekspertyzy, jak i jej koszt nie mogły więc zostać uznane za konieczne z punktu widzenia efektywnej realizacji roszczenia odszkodowawczego. Wobec powyższego żądanie zasądzenia kwoty 531,36 zł należało oddalić.
O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c., który stanowi, że jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Roszczenie o zapłatę odszkodowania ma charakter bezterminowy. Zgodnie zatem z art. 455 k.c. powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika (por. wyrok SN z 18 lutego 2010 r., II CSK 434/09, LEX nr 602683). (...), o której mowa w art. 455 k.c., co do zasady wynosi 14 dni od wezwania (tak SN w wyroku z 28 maja 1991 r., II CR 623/90, LEX nr 9056). W niniejszej sprawie powód nie wezwał T. L. do zapłaty kwoty dochodzonej pozwem przed wytoczeniem powództwa. Odpis pozwu doręczono mu zaś 27 listopada 2020 r. Termin do zapłaty dochodzonej pozwem kwoty upłynął w dniu 11 grudnia 2020 r. Mając powyższe na uwadze, Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od przyznanej kwoty odszkodowania od dnia 12 grudnia 2020 r. do dnia zapłaty. W pozostałym zakresie żądanie odsetkowe oddalono.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c., obciążając nimi w całości stronę pozwaną, uznając, że powód uległ jedynie co do nieznacznej części żądania (uwzględniono je w 98%). Koszty procesu poniesione przez powoda w łącznej kwocie 9.120 zł obejmowały: 3.003 zł tytułem uiszczonej opłaty od pozwu, 5.400 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego (§ 2 p. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie – Dz.U. 2015 poz. 1800 z późn. zm.), 700 zł wykorzystanej zaliczki na poczet kosztów sporządzenia w sprawie opinii biegłego (k. 135) oraz kwotę 17 zł tytułem uiszczonej opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Koszty te podlegały zasądzeniu na rzecz powoda od strony pozwanej w całości wraz z odsetkami, o których mowa w art. 98 § 1 1 k.p.c.
Na podstawie art. 84 ust. 1 u.k.s.c. Sąd nakazał wypłacić pozwanemu kwotę 700 zł tytułem zwrotu niewykorzystanej zaliczki na poczet kosztów sporządzenia w sprawie opinii biegłego. Nieuiszczone koszty sądowe poniesione tymczasowo przez Skarb Państwa wyniosły w sprawie 246,81 zł (k. 135, 184). Na podstawie art. 113 ust. 1 u.k.s.c. w zw. z art. 100 zd. 2 k.p.c. Sąd nakazał pobrać te koszty od pozwanego.
Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany, skarżąc wydane rozstrzygnięcie w części, tj. co do punktu 1. Powyższemu wyrokowi zarzucił nieważność postępowania polegającą na pozbawieniu możności obrony praw w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c., wynikającą z naruszenie prawa do obrony przez syndyka w wyniku nie zawiadomienia go o toczącym się postępowaniu.
Ewentualnie, w razie uznania, że nie doszło do nieważności postępowania, zarzucił naruszenie przepisów prawa procesowego, mogące mieć wpływ na treść wyroku:
1. art. 174 § 1 pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 174 § 3 k.p.c. poprzez nie zastosowanie i nie zawieszenie z urzędu postępowania pomimo, że dochodzone przez powoda roszczenie dotyczy przedmiotu wchodzącego w skład masy upadłości, a ponadto poprzez nie wezwanie do wstąpienia do sprawy syndyka.
Zarzucił ponadto naruszenie prawa materialnego, będące konsekwencją naruszenia wyżej przywołanych przepisów prawa procesowego:
1. art. 144 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 28 lutego 2003r. prawo upadłościowe w zw. z art. 20 ust. 2 w zw. z art. 111 o ufg poprzez błędne zastosowanie i zawiadomienie (...) o toczącym się postępowaniu podczas gdy zawiadomiony powinien zostać syndyk G. F. A/S,
2. art. 5 k.c. w zw. z art. 23 o ufg poprzez nie zastosowanie i uznanie, że pozwany T. L. pomimo zawartego obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych powinien ponieść konsekwencje ogłoszenia upadłości przez zakład ubezpieczeń z którym podpisał umowę.
Zarzucając powyższe wniósł o uchylenie w części w zakresie pkt 1 zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, pozostawiając temu Sądowi orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu przed sądem I instancji, a także kosztów postępowania apelacyjnego.
Jednocześnie skarżący wniósł o skontrolowanie w trybie art. 380 k.p.c. postanowienia Sądu I instancji wydanego 04 październik 2021 r„ które nie podlegało zaskarżeniu w drodze zażalenia a mogło mieć wpływ na rozpoznanie sprawy. W przypadku uznania przez Sąd II instancji braku podstaw faktycznych i prawnych do wyłączenia sprawy przeciwko ubezpieczycielowi do odrębnego postępowania wnoszę o ponowne połączenie obu spraw, gdyż Kancelaria Radcy Prawnego Radca prawny P. M. pozostają one ze sobą w związku i rzutują na sytuację zarówno powoda jak i pozwanego w zakresie zaspokojenia roszczenia z masy upadłości bądź przez (...).
Wniósł o wezwanie do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego syndyka S. A. J. adres: T. B. 1, 2900 H. i Boris F. adres: K. B. 32, 2900 H. bowiem brak takiego zawiadomienia może mieć wpływ na likwidację szkody przez (...) oraz o zwolnienie pozwanego od kosztów postępowania w całości lub w części w tym kosztów sądowych w postaci opłaty od apelacji oraz kosztów zastępstwa procesowego.
W odpowiedzi na apelację pozwanego, powód wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Sąd Okręgowy dodatkowo ustalił:
Wyłączona z niniejszej spawy do odrębnego postępowania spawa z powództwa Z. Ś. przeciwko (...)/S z siedzibą w K. nosi sygn. akt III C 1298/21 i została postanowieniem z dnia 10 listopada 2021r. przez Sąd Rejonowy dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi zawieszona na podstawie art. 174 §1 pkt 4 k.p.c. z uwagi na upadłość pozwanego (akta sprawy III C 1298/21).
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja pozwanego okazała się bezzasadna.
Sąd Okręgowy podziela w pełni ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji i przyjmuje je, jako własne.
Niezasadny okazał się zarzut nieważności postępowania polegający na pozbawieniu możności obrony praw w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c., wynikający zdaniem pozwanego z naruszenia prawa do obrony przez syndyka w wyniku nie zawiadomienia go o toczącym się postępowaniu.
Za Sądem Najwyższym należy wskazać, że nie każde naruszenie przepisów postępowania, nawet jeśli miało ono wpływ na wynik sprawy, może być uznane za podstawę nieważności postępowania objętą art. 379 pkt 5 k.p.c. W szczególności pozbawienie strony możliwości obrony swych praw polega na tym, że z powodu wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej strona nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części, nie zaś na tym, że mimo naruszenia przepisów procesowych strona podjęła czynności procesowe (post. SN z 16.4.2021 r., I CSK 387/20, L.).
Również Sąd Okręgowy podziela pogląd Sądu Najwyższego, że ocena zaistnienia takiej sytuacji procesowej powinna być dokonywana w kontekście okoliczności konkretnej sprawy. Chodzi jednak tylko o wypadki rzeczywistego pozbawienia możności obrony, którego skutkiem było niedziałanie strony w postępowaniu. O pozbawieniu strony możności obrony swych praw przesądza kumulatywne wystąpienie trzech okoliczności: naruszenia przez sąd przepisów procesowych będących źródłem uprawnień strony, wpływu tego uchybienia na wyłączenie możliwości działania strony w postępowaniu oraz niemożności obrony swych praw w postępowaniu w następstwie wystąpienia obu uprzednio wymienionych okoliczności (post. SN z 7.5.2021 r., IV CSK 599/20, L.).
Przy analizie, czy doszło do pozbawienia strony możności działania, trzeba najpierw rozważyć, czy nastąpiło naruszenie przepisów procesowych, następnie zbadać, czy uchybienie to wpłynęło na możność strony do działania w postępowaniu, wreszcie ocenić, czy pomimo zaistnienia tych przesłanek strona mogła bronić swych praw w procesie. Dopiero w razie kumulatywnego spełnienia wszystkich tych warunków można uznać, że strona została pozbawiona możności działania (wyr. SN z 28.3.2008 r., V CSK 488/07, L.).
W niniejszej spawie nie doszło do pozbawienia prawa do obrony przez syndyka – (...)/S z siedzibą w K., bowiem postanowieniem z dnia 4 października 2021 roku Sąd Rejonowy wyłączył sprawę z powództwa Z. Ś. przeciwko (...)/S z siedzibą w K. o zapłatę do odrębnego postępowania. Obecnie sprawa ta nosi sygn. akt III C 1298/21 i została zawieszona na podstawie art. 174 §1 pkt 4 k.p.c. z uwagi na upadłość pozwanego.
Wobec wyłączenia do odrębnego rozpoznania spawy z powództwa Z. Ś. przeciwko (...)/S z siedzibą w K. trudno mówić o pozbawieniu syndyka możliwości obrony swoich praw w niniejszej spawie, skoro sprawa z potencjalnym udziałem syndyka została wyłączona do odrębnego rozpoznania, gdzie syndyk będzie mógł podejmować obronę swoich praw. Trzeba tu wskazać, że w obecnie obowiązującym stanie prawnym pomiędzy pozwanymi – ubezpieczonym i zakładem ubezpieczeń – nie zachodzi przypadek współuczestnictwa koniecznego (art. 72 § 2 KPC), gdyż sprawa, w której dochodzone jest roszczenie z ubezpieczenia OC, nie musi się toczyć łącznie przeciwko tym podmiotom, co wynika wprost z art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. Nr 124, poz. 1152 z póź zm.) . Ponadto zawiadomiony przez Sąd I Instancji o toczącym się postępowaniu Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny oświadczył, że nie przystępuje do spawy w charakterze interwenienta ubocznego. Dlatego też Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do zmiany lub uchylenia na podstawie art. 380 k.p.c. postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 4 października 2021 roku o wyłączeniu do odrębnego rozpoznania spawy powoda przeciwko zakładowi ubezpieczeń i wezwaniu do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego syndyka.
Trzeba wskazać, że odpowiedzialność ubezpieczeniowa ma charakter akcesoryjny, stąd też nie wyłącza odpowiedzialności ubezpieczonego. Wybór podmiotu zobowiązanego do realizacji roszczenia przysługuje poszkodowanemu. Poszkodowany, w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia obowiązkowego może dochodzić roszczeń bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń i od ubezpieczonego, co uczynił niniejszym pozwem. Sąd wobec ogłoszenia upadłości zakładu ubezpieczeń wyłączył do odrębnego rozpoznania powództwo powoda skierowane przeciwko zakładowi ubezpieczeniowemu. Ponadto o toczącym się postępowaniu zawiadomił Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Co prawda powód w pozwie określił przeciwko jakim podmiotom dochodzi swoich praw, jednakże podjęcie decyzji przez Sąd I instancji o rozdzieleniu spaw nie miało wpływu na pozbawienie możliwości obrony swoich praw przez powoda jak i pozwanego T. L. oraz syndyka.
Niezasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 174 § 1 pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 174 § 3 k.p.c.. Zawieszenie postępowania na podstawie § 1 pkt 4 przepisu następuje w każdym wypadku ogłoszenia upadłości pozwanego. Podjęcie postępowania nastąpi, jeżeli syndyk lub zarządca masy upadłości wstąpi do postępowania. Powyższa regulacja wynika z założenia, że w każdej sytuacji, gdy na mocy przepisów Prawa upadłościowego lub restrukturyzacyjnego dojdzie do odebrania zarządu jednej ze stron procesu, zasadne jest zawieszenie z mocy prawa takiego postępowania, tak aby umożliwić ustanowionej przez sąd osobie należyte reprezentowanie strony. Sąd pierwszej instancji sprawę z powództwa Z. Ś. przeciwko (...)/S wyłączył do odrębnego rozpoznania z uwagi na ogłoszenie upadłości tego podmiotu. W konsekwencji zatem w przedmiotowej sprawie nie zachodzi brak możliwości obrony swoich praw przez (...)/S, czy też syndyka, jak również nie istnieje konieczność zawieszania tego postępowania w całości, gdyż sprawa z powództwa Z. Ś. przeciwko (...)/S prowadzona jest przez Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi w postępowaniu pod sygn. akt III C 1298/21 i w tamtym postępowaniu została zawieszona.
Także zarzut art. 144 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 28 lutego 2003r. prawo upadłościowe w zw. z art. 20 ust. 2 w zw. z art. 111 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych nie jest trafny. Przepis dotyczy wszelkich postępowań sądowych i administracyjnych, które dotyczą masy upadłości, niezależnie od pozycji procesowej, jaką zajmował upadły. Dotyczy zatem takich spraw, w których był powodem, pozwanym, wnioskodawcą, uczestnikiem itp. Zgodnie z powyższym przepisem, z chwilą ogłoszenia upadłości upadły traci prawo zarządu swoim majątkiem, który staje się masą upadłości, a zarząd ten przejmuje syndyk. Konsekwentnie, w zakresie postępowań sądowych, administracyjnych i sądowoadministracyjnych, uprawnienie do występowania w charakterze strony również traci upadły, a zyskuje syndyk. Syndyk w postępowaniu sądowym, sądowoadministracyjnym i administracyjnym (także podatkowym) dotyczącym masy upadłości występuje w imieniu własnym, ale na rachunek upadłego. Wszystkie czynności, których dokona w czasie postępowania na rzecz masy upadłości, mają bowiem skutek dla majątku upadłego. Jak już wspomniano wyżej, w przedmiotowej sprawie pozwany T. L. nie jest upadły, a powództwo skierowane przeciwko upadłemu zostało wyłączone do odrębnego postępowania zatem ten przepis nie znajdzie zastosowania. Przepis zaś art. 111 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych wskazuje procedurę spełnienia świadczeń przez (...) w razie ogłoszenia upadłości zakładu ubezpieczeń. To, że Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjnej nie przystąpił do spawy nie stanowi przeszkody do bezpośredniego dochodzenia roszczeń przeciwko Funduszowi z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w zakładzie, którego upadłość ogłoszono. Sąd I instancji umożliwił wstąpienie do spawy przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, jednakże Fundusz nie skorzystał z tej możliwości.
Również zarzut naruszenia art. 5 k.c. w zw. z art. 23 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych jest chybiony. Zgodnie z art. 23 ufg posiadacz pojazdu mechanicznego jest obowiązany zawrzeć umowę obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem posiadanego przez niego pojazdu, zatem z tego przepisu wynika jedynie obowiązek zawarcia ubezpieczenia. Samo zawarcie ubezpieczenia nie powoduje zwolnienia sprawcy szkody z odpowiedzialności za jej wyrządzenie. Przypomnieć należy, że z chwilą zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej powstaje trójstronny stosunek prawny: ubezpieczony-ubezpieczyciel, ubezpieczony sprawca szkody-poszkodowany oraz ubezpieczyciel-poszkodowany, W rozważanym przypadku jest to zobowiązanie in solidum, określane niekiedy solidarnością przypadkową, bierną lub niewłaściwą; stanowi ono twórcze dzieło judykatury Sądu Najwyższego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.04.1972 r., II CK 57/72, OSNCP 1972, poz. 183 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 09. 03.1974 r., III CZP 75/73, OSNCP 1974, poz. 123). Istota zobowiązania in solidum polega na tym, że dłużnicy z różnych tytułów prawnych zobowiązani są do spełnienia na rzecz tego samego wierzyciela identyczne świadczenie, z tym skutkiem, że spełnienie świadczenia przez jednego dłużnika zwalnia drugiego. W przypadku zobowiązania in solidum wynikającego z odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń i sprawcy szkody wierzytelność przeciwko drugiemu z wymienionych podmiotów wynika z przepisów o czynach niedozwolonych, zaś przeciwko zakładowi ubezpieczeń z istnienia stosunku ubezpieczenia między sprawcą szkody i ubezpieczycielem. Cechą charakterystyczną ubezpieczeń OC jest akcesoryjny charakter odpowiedzialności ubezpieczyciela, co oznacza, że ubezpieczyciel odpowiada tylko wtedy i tylko w takim zakresie, w jakim odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczony sprawca szkody. W niniejszej sprawie pozwany jako sprawca oraz ubezpieczyciel ponoszą odpowiedzialność za szkodę powstałą w wyniku kolizji z dnia 24 czerwca 2019 roku, przy czym jest to odpowiedzialność in solidum, po stronie pozwanego T. L. wywodząca się z odpowiedzialności deliktowej jako sprawcy kolizji, zaś po stronie zakładu ubezpieczeń z zawartej ze sprawca kolizji umowy ubezpieczenia (odpowiedzialność gwarancyjna). Należy wskazać, że zasady współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 k.c. są pojęciem pozostającym w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy i w takim całościowym ujęciu wyznaczają podstawy, granice i kierunki jej rozstrzygnięcia w wyjątkowych sytuacjach, które przepis ten ma na względzie. Dlatego dla zastosowania tego przepisu konieczna jest ocena całokształtu szczególnych okoliczności danego rozpatrywanego wypadku w ścisłym powiązaniu nadużycia prawa z konkretnym stanem faktycznym. Zarzut nadużycia prawa podmiotowego odnosi się do sposobu wykonywania tego prawa. Z natury rzeczy należy więc przede wszystkim ocenić zachowanie się uprawnionego. W niniejszym stanie faktycznym pozwany T. L. jako sprawca szkody nie może skutecznie powoływać się na naruszenie zasad współżycia społecznego(art.5.k.c), bowiem to powód doznał szkody z tytułu czynu niedozwolonego, którego sprawcą był pozwany . Należy podnieść, że domaganie się przez powoda naprawienia szkody nie może być uważane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, bowiem powód może będąc poszkodowany może dochodzić swoich roszczeń również bezpośrednio od pozwanego.
Podsumowując powyższy wywód stwierdzić należy, iż wywiedziona przez pozwanego apelacja nie zawierała zarzutów, mogących podważyć rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego i w konsekwencji podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy rozstrzygnął w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 oraz § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U. 2023 r. poz. 1964) zasądzając od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.700 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Odsetki ustawowe za opóźnienie naliczane od kosztów procesu zostały zasądzone od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty stosownie do dyspozycji art. 98 § 1 1 k.p.c.