sygn. I C 295/20 8 lipca 2025 Sąd Okręgowy w Warszawie

Wyrok z 8 lipca 2025, sygn. I C 295/20

Data orzeczenia 8 lipca 2025
Sąd Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Piotr Królikowski
Tagi
#Sąd Okręgowy w Warszawie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygnatura akt I C 295/20

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Warszawa, dnia 3 kwietnia 2025 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:

Przewodniczący:sędzia Piotr Królikowski

po rozpoznaniu w dniu 3 kwietnia 2025 r. w Warszawie

na podstawie art. 326 1 k.p.c. na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa J. M.

przeciwko (...) Szpitalowi (...) w B. i (...) S.A. z siedzibą w W.

o zadośćuczynienie, odszkodowanie i ustalenie odpowiedzialności na przyszłość

1.  oddala powództwo;

2.  nie obciąża powódki J. M. kosztami postępowania na rzecz pozwanych;

3.  nieuiszczone koszty postępowania w sprawie przejmuje na Skarb Państwa.

sędzia Piotr Królikowski

Sygn. akt I C 295/20

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 3 kwietnia 2025 roku

Pozwem z dnia 07 lutego 2020 roku (data prezentaty sądowej, k. 3) powódka J. M. wniosła o zasądzenie od pozwanych in solidum (...) Szpitala (...) w B. i (...) S.A. z siedzibą w W. kwoty 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty, kwoty 36.726,36 zł tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty oraz ustalenie odpowiedzialności pozwanych in solidum za skutki zabiegu z dnia 9 lutego 2017 roku mogące ujawnić się w przyszłości. Petitum pozwu obejmowało także żądanie zasądzenia od pozwanych in solidum na rzecz powódki kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwu powódka wskazała, że w dniu 09 lutego 2017 roku zgłosiła się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (...) Szpitala w B., z podejrzeniem ciała obcego w przełyku. Po wykonaniu zleconych przez lekarza badań, powódka została zakwalifikowana do zabiegu ezofagoskopii, w czasie którego stwierdzono krew w przełyku, a po jej odessaniu stwierdzono skaleczenie. Dalej powódka wskazała, że mimo, iż w dokumentacji zamieszczono zapis: usunięto ciało obce w postaci chrząstki, to w jej ocenie niemożliwym jest aby w przełyku znajdowała się chrząstka, gdyż zjadła jedynie kęs mięsa kurczaka. Następnie usunięto dalszą część ciała obcego (mięso kurczaka). Powódka wskazała, że w pierwszej dobie po wykonaniu zabiegu zgłaszała bóle w klatce piersiowej. Po wykonaniu badania tomografii klatki piersiowej, została pilnie przeniesiona do Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w W., gdzie wykonano badanie endoskopowe, które wykazało perforację na tylnej ścianie przełyku na 25 cm o około 1 cm średnicy, a także drugą, większą perforację na 14 cm o około 2 cm średnicy. Dalej powódka wskazała, że została zakwalifikowana do operacji, w trakcie której wykonano zszycie perforacji przełyku w odcinku piersiowym, a następnie przez dojście szyjne wykonano mobilizację szyjnego odcinka przełyku i drenaż okolicy przełyku. W ocenie powódki, w wyniku nieprawidłowo przeprowadzonego zabiegu usunięcia ciała obcego oraz opóźnionego wykonania badania TK ze środkiem kontrastującym, lekarze nie postawili właściwej diagnozy, co spowodowało długi odstęp czasu pomiędzy samym zabiegiem, a podjęciem czynności ratunkowych wskutek wykrycia uszkodzenia ściany przełyku. Jako podstawę dochodzonego roszczenia o zadośćuczynienie powódka wskazuje art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c., wyjaśniając, że konsekwencje źle przeprowadzonego zabiegu usunięcia ciała trzeciego odczuwa do dnia dzisiejszego w postaci cierpień fizycznych i psychicznych, które uniemożliwiają jej powrót do wcześniejszego trybu życia, normalnego funkcjonowania oraz podejmowania wielu czynności życia codziennego. W odniesieniu do roszczenia o odszkodowanie powódka powołuje art. 415 k.c. i art. 444 § 1 k.c. wskazując, że na dochodzoną z tego tytułu kwotę składają się dodatkowo poniesione koszty: dojazdów do placówek medycznych, zlecanych badań specjalistycznych, zakupu leków, wizyt w prywatnych gabinetach lekarskich, konsultacji lekarskich. Nadto w ocenie powódki istnieją uzasadnione podstawy do przyjęcia, że po wydaniu wyroku, mogą ujawnić się u niej kolejne skutki wynikające ze zdarzenia z dnia 09 lutego 2017 roku, co przemawia za koniecznością ustalenia odpowiedzialności na przyszłość (pozew – k. 3-10).

W odpowiedzi na pozew z dnia 23 czerwca 2020 roku (data stempla pocztowego, k. 207) pozwany (...) S.A. z siedzibą w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz opłatą skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł.

W uzasadnieniu pozwany zakwestionował żądanie pozwu co zasady, jak i co do wysokości. Pozwany podniósł, że perforacja przełyku podczas endoskopii jest powikłaniem wpisanym w ryzyko procedury, a nie błędem medycznym. Zdaniem pozwanego, po wystąpieniu u powódki objawów sugerujących przedziurawienie przełyku wdrożono właściwe postępowanie diagnostyczne, świadczenia medyczne udzielane były zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, przy użyciu dostępnych metod i środków zapobiegania, rozpoznawania oraz leczenia chorób. Ponadto pozwany zakwestionował wysokość dochodzonego przez powódkę zadośćuczynienia i odszkodowania, wskazując, że kwota zadośćuczynienia jest rażąco wygórowana i nieadekwatna do skutków zachowania ubezpieczonego Szpitala, zaś koszty leczenia, opieki i dojazdów są niezasadne i nieudowodnione. Jednocześnie pozwany wskazał także na niezasadność żądania powódki ustalenia odpowiedzialności pozwanego za ewentualną dalszą szkodę, gdyż brak jest okoliczności potwierdzających możliwość ujawnienia się dalszych skutków zabiegu, które na obecnym etapie postępowania sądowego nie mogłyby zostać wykryte (odpowiedź na pozew, k. 197-201).

W odpowiedzi na pozew z dnia 26 czerwca 2020 roku (data stempla pocztowego, k. 229) pozwany (...) Szpital (...) w B. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na jego rzecz od powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych oraz zwrot opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.

W uzasadnieniu pozwany zaprzeczył, aby doszło do opóźnień zarzucanych przez powódkę związanych z procesem diagnostycznym. Pozwany podniósł, iż perforacja przełyku stanowi powikłanie po zabiegu ezofagoskopii, o czym powódka została poinformowana i wyraziła na to zgodę, zaś proces jej zdiagnozowania był prawidłowy i wykonany z należytą staranności, zgodnie z zasadami obowiązującej wiedzy medycznej. Pozwany zaprzeczył także, aby niektóre schorzenia wskazywane przez powódkę, tj. zapalenie gałek ocznych, nadciśnienie tętnicze krwi, pękanie zębów, problemy z pamięcią, miały związek z wykonanym przez niego zabiegiem. Nadto pozwany zakwestionował również wysokość zarówno zadośćuczynienia, jak i odszkodowania (odpowiedź na pozew, k. 208-222).

Do zamknięcia rozprawy stanowiska stron nie uległy zmianie.

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

W okresie od 01 sierpnia 2016 roku do 31 lipca 2017 roku (...) Szpital (...) w B. (dalej także jako: „Szpital”) posiadał umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z (...) S.A. z siedzibą w W.. Zakres ubezpieczenia obejmował szkody do wysokości 431.620,00 zł (fakt bezsporny).

W dniu 09 lutego 2017 roku J. M. była w restauracji z córką W. K.. Zamówiła udko kurczaka i po pierwszym kęsie mięso utkwiło jej w przełyku. Podjęła próby wywołania wymiotów i przepicia wodą, jednak bezskutecznie (dowód: przesłuchanie powódki J. M. – protokół rozprawy z 14 lutego 2023 roku 00:54:27-00:55:00, zeznania świadka W. K. – protokół z 18 stycznia 2022 roku 00:59:40-01:05:23).

Wobec powyższego, J. M. tego samego dnia zgłosiła się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (...) Szpitala w B. z powodu nasilonego bólu i trudności podczas połykania. Przy przyjęciu wskazano, że dolegliwości pojawiły się w trakcie jedzenia mięsa drobiowego dwie godziny przed zgłoszeniem się pacjentki do (...). Na podstawie wykonanego badania (...) i badań dodatkowych, J. M. została zakwalifikowana do ezofagoskopii w znieczuleniu ogólnym. Pacjentce przedstawiono rodzaj zabiegu, jego przebieg i ewentualne powikłania, w tym skaleczenie błony śluzowej gardła lub ściany przełyku. J. M. własnoręcznie podpisała zgodę na zabieg, oświadczając jednocześnie, że przyjmuje do wiadomości informację o planowanym zabiegu i możliwych komplikacjach z niego wynikających, jak również, że rozumie wymienione powikłania nie są wszystkimi możliwymi, z którymi może się zetknąć w trakcie zabiegu. O godzinie 21:40 został wykonany zabieg ezofagoskopii przez lekarza dyżurnego J. H.. Około 22:00 został wezwany Ordynator Oddziału dr n. med. P. S. celem konsultacji przypadku J. M.. W trakcie usunięcia chrząstki z mięsa kurczaka z górnej części przełyku wystąpiło krwawienie oraz zauważono nieprawidłowości w błonie śluzowej przełyku. Po wprowadzeniu ezofagoskopu do przełyku, stwierdzono krew i zranienie błony śluzowej w górnej części przełyku. Następnie usunięto niewielką ilość mięsa znajdującą się w dolnej części zranienia. Lekarz wykonujący zabieg na podstawie problemu z przejściem ezofagoskopu stwierdził zwężenie przełyku. W związku z tym odstąpił od dalszej penetracji przełyku uznając, że musi zostać wykonane badanie TK klatki piersiowej w celu oceny dystalnej części przełyku, rozległości i następstw zranienia oraz ewentualnej obecności zmian w śródpiersiu mogących uciskać na przełyk. (dowód: dokumentacja medyczna, k. 27-52, zeznania świadka P. S. – protokół rozprawy z 18 stycznia 2022 roku 00:15:25-00:18:47, zeznania świadka J. H., protokół rozprawy z 14 lutego 2023 roku 00:17:21-00:31:05).

Po zabiegu pacjentka została prawidłowo wybudzona i przewieziona na salę o godzinie 23:05. Włączono leczenie farmakologiczne. Po zabiegu konsultowano pacjentkę radiologicznie celem wykonania TK klatki piersiowej. Ustalono termin badania w trybie pilnym na kolejny dzień. J. M. w pierwszej dobie po zabiegu zgłaszała ból w klatce piersiowej. W dniu 10 lutego 2017 roku wykonano badanie TK bez i ze wzmocnieniem kontrastu, w którym stwierdzono rozległą odmę całego śródpiersia, z obecnością treści płynnej z licznymi pęcherzykami gazu w jej obrębie. W badaniu nie udało się uwidocznić ewentualnego miejsca perforacji przełyku, ale wobec podejrzenia perforacji przełyku uzgodniono przeniesienie pacjentki do Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w W. (dowód: dokumentacja medyczna, k. 27-52, zeznania świadka J. H., protokół rozprawy z 14 lutego 2023 roku 00:34:00-00:35:46).

Po wykonaniu badania endoskopowego w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w W., stwierdzono perforację na tylnej ścianie przełyku na 25 cm ok 1 cm średnicy, z ewakuującą się ciągnącą treścią ropną oraz drugą perforację na 14 cm większą o ok 2 cm średnicy oklejoną masami włóknikowo -ropnymi, zwieracz gardłowy z trudem poddający się insuflacji – na 13 cm. Po wykonaniu badań uzupełniających, biorąc pod uwagę charakter i lokalizację zmian pacjentkę zakwalifikowano do podjęcia próby natychmiastowego leczenia operacyjnego perforacji przełyku. W dniu 11 lutego 2017 roku najpierw w trakcie torakotomii prawostronnej po otwarciu śródpiersia wykonano zszycie perforacji przełyku w piersiowym odcinku, a następnie przez dojście szyjne wykonano mobilizację szyjnego odcinka przełyku i drenaż okolicy przełyku. W toku operacji nie potwierdzono wystąpienia drugiej perforacji w odcinku szyjnym. Przebieg pooperacyjny ciężki bez powikłań, wymagał przedłużonego pobytu na OIOM. Zastosowano wielokierunkową intensywną terapię, antybiotykoterapię, leczenie przeciwzapalne, intensywną rehabilitację oddechową. Stopniowo uzyskano poprawę i stabilizację stanu klinicznego i oddychania, zmniejszenie drenażu, co pozwoliło na usunięcie drenów (dowód: dokumentacja medyczna, k. 53-104).

W dniu 11 kwietnia 2017 roku (...) do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w B. wydał orzeczenie o stopniu niepełnosprawności – umiarkowanym na okres do 03 kwietnia 2019 roku (dowód: orzeczenie o stopniu niepełnosprawności - k. 16).

J. M. po miesiącu wróciła do domu. Wymagała stałej opieki przez pierwsze 6 miesięcy. Podczas spożywania posiłków miała problemy z przełykaniem, jedzenie sprawiało jej trudności. Domem zajmowała się córka J. W., następnie na miesiąc do Polski wrócił Z. K. – ojciec dzieci J. M., który pomagał w opiece nad J. M. i dziećmi. Przed zdarzeniem J. M. udzielała się sportowo, była prezesem klubu piłkarskiego (dowód: zeznania świadka W. K., protokół rozprawy z 18 stycznia 2022 roku 01:09:07-01:12:18, zeznania świadka N. B., protokół rozprawy z 18 stycznia 2022 roku 01:33-58-01:34:57, zeznania świadka Z. K., protokół rozprawy z 18 stycznia 2022 roku 01:41:07-01:49:25, przesłuchanie powódki J. M. – protokół rozprawy z 14 lutego 2023 roku 01:21:21-01:23:32).

U J. M. cały czas utrzymywał się kaszel, w związku z czym lekarz stwierdził u niej astmę chorobą autoimmunologiczną. Chodziła również do gastrologa i neurologa. Pękały jej zęby i paznokcie, wypadały włosy (dowód: przesłuchanie powódki J. M. – protokół rozprawy z 14 lutego 2023 roku 01:14:28-01:16:09).

W dniu 28 maja 2020 roku J. M. zgłosiła szkodę (...) S.A. z siedzibą w W.. Pismem z dnia 08 czerwca 2020 roku (...) S.A. z siedzibą w W. odmówił przyznania J. M. świadczenia, wskazując, że nie ma podstaw do przyjęcia, aby w ubezpieczonym Szpitalu popełniono błąd medyczny albo nie dołożono należytej staranności (dowód: pismo (...) S.A. z dnia 08 czerwca 2020 roku, k. 204, akta szkody na płycie CD, k. 206).

Zabieg ezofagoskopii wykonany w dniu 09 lutego 2017 roku w Szpitalu przeprowadzono prawidłowo, zgodnie z zasadami i wiedzą medyczną. Ugrzęźnięcie kęsa pokarmowego, które całkowicie blokuje możliwość połykania jest pilnym wskazaniem do udrożnienia przewodu pokarmowego. Jeżeli próba udrożnienia przełyku innym pokarmem lub płynem, tak jak to u J. M. miało miejsce, nie przynosi poprawy należy przeprowadzić zabieg endoskopowy. Długotrwała obecność ciała obcego jakim jest pokarm może doprowadzić do powstania odleżyny lub nawet do uszkodzenia ściany przełyku. Jeśli w wyniku użycia ezofagoskopu ma miejsce perforacja, to nie jest to błąd w sztuce bez wskazania na konkretne uchybienia wykonującego zabieg, usunięcie mięsa z przełyku jest trudne z uwagi na trudność w zidentyfikowaniu ciała obcego w fałdach błony śluzowej. Gdy J. M. zgłosiła się do Szpitala, to nie miała perforacji przełyku. W tym przypadku perforacja przełyku powstała w wyniku ezofagoskopii jako występujące powikłanie przy tego typu zabiegach – strona powodowa upatruje błędu medycznego tylko z uwagi na wystąpienie skutku zabiegu w postaci perforacji przełyku i nie wykazała w toku postępowania działań personelu medycznego pozwanej sprzecznych z zasadami sztuki i wiedzy medycznej. Gastroskop jakiego używają gastrolodzy ze względu na swoją giętkość oraz możliwość usuwania ciała obcego przy użyciu kleszczyków biopsyjnych, które mają niewielki rozstaw 4-7 mm nadaje się do usuwania tylko drobnych ciał obcych, np. ości. Duże kęsy pokarmowe, jak w przypadku J. M., usuwa się przy pomocy ezofagoskopu. Alternatywną do endoskopowego usunięcia ciała obcego z przełyku jest inwazyjny zabieg torakotomii, który jest jednym z najpoważniejszych zabiegów i wykonuje się go tylko jeśli jest to konieczne. Część ciał obcych powinna być usuwana przez torakotomię, jeśli podejrzewa się powikłania lub istnieją wrodzone lub nabyte nieprawidłowości anatomiczne. U J. M. nie było wskazań do przeprowadzania torakotomii. Objawy perforacji objawiają się niemalże natychmiast, a u powódki rozpoznanie postawione było bardzo szybko. Pomimo, że u J. M. stwierdzono anomalię anatomiczną w postaci pierścienia S. – fałd błony śluzowej nad wpustem, to nie stanowiło to przeciwskazania do wykonania zabiegu ezofagoskopii (dowód: opinia instytutu (...) Sp. z o.o. w W., k. 419-462, ustna opinia uzupełniająca biegłych sądowych T. S. i E. A., protokół rozprawy z 03 grudnia 2024 roku 00:38:59-00:57:11).

Powikłanie jakie wystąpiło po zabiegu z dnia 09 lutego 2017 roku doprowadziło do uszczerbku na zdrowiu J. M.. Według rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie szczegółowych zasad o orzekaniu o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, uszkodzenie przełyku powodujące częściową trudność w odżywianiu w zależności od stopnia upośledzenia stanu odżywiania daje 10-30% trwałego uszczerbku (dowód: opinia instytutu (...) Sp. z o.o. w W., k. 419-462).

Powyższy stan faktyczny został ustalony na podstawie całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, w granicach podniesionych przez strony oraz ich pełnomocników twierdzeń i faktów istotnych dla rozstrzygnięcia – art. 227 k.p.c. Fakty te częściowo nie były sporne i stąd ustalenia na podstawie art. 229 i 230 k.p.c., przy czym ustalając stan faktyczny, Sąd posiłkował się w szczególności dokumentacją prywatną złożoną do akt sprawy. Dokumenty te w znacznej części stanowiły kserokopie dokumentów prywatnych w rozumieniu art. 245 k.p.c., Sąd włączył je do materiału dowodowego, traktując w oparciu o przepis art. 308 k.p.c. jako dowód z wizerunku odwzorowującego oryginał. Autentyczność i prawdziwość treści zawartych w dokumentach nie była kwestionowana przez strony postępowania. Stosownie do treści przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Sąd, dokonując ich oceny w ramach swobodnej oceny dowodów uznał je za autentyczne i przydatne dla ustalenia stanu faktycznego sprawy. Sąd ustalając stan faktyczny, posiłkował się w szczególności dokumentacją medyczną powódki załączoną do akt sprawy przez stronę powodową, pozyskaną z (...) Szpitala w B. oraz Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w W., jak i aktami szkody na płycie CD załączonymi przez stronę pozwanego (...) Zakład (...). S.A. z siedzibą w W..

Obiektywnej oceny wymagały okoliczności dotyczące możliwości popełnienia błędu medycznego podczas udzielania powódce świadczeń zdrowotnych w dniu 09 lutego 2017 roku w Wojewódzkim Szpitalu (...) w B., jak również ustalenia ewentualnych konsekwencji przeprowadzonego zabiegu. Kluczowe znaczenie miało również ustalenie, jak powinno przebiegać prawidłowe postępowanie personelu medycznego Szpitala w dniu 09 lutego 2017 roku, w tym czy przeprowadzony tego dnia zabieg był konieczny, czy istniała jakaś alternatywa, tak aby można było uznać świadczenie medyczne udzielone powódce za zgodne z aktualną wiedzą medyczną oraz powszechnie przyjętą praktyką lekarską. Z tych względów Sąd dopuścił dowód z opinii zespołu biegłych sądowych z zakresu otolaryngologii i gastroenterologii celem ustalenia, czy zabieg z dnia 09 lutego 2017 roku przeprowadzono prawidłowo zgodnie z zasadami i wiedzą medyczną, przy użyciu prawidłowej aparatury medycznej, a jeśli nie to jakie skutki to wywarło dla zdrowia powódki, czy doprowadziło to do uszczerbku na jej zdrowiu i w jakim stopniu, jakie czynności lecznicze były związane z tym nieprawidłowym działaniem, a także czy zabieg ten był konieczny – czy też istniała alternatywna metoda usunięcia ciała obcego z przełyku powódki i z jakimi ewentualnymi powikłaniami mogłaby się ona wiązać.

Opinia sporządzona przez biegłych sądowych została wydana po wnikliwym przeanalizowaniu akt i zawartej w nich dokumentacji sądowo-lekarskiej, zebraniu wywiadu oraz zbadaniu powódki. Biegli dysponowali niezbędną wiedzą i kompetencjami do oceny okoliczności przedmiotowej sprawy, w sposób jasny, wyczerpujący, a przy tym obiektywnie przedstawili wywód zawarty w sporządzonej opinii, której wnioski nie budziły zastrzeżeń Sądu. Opinia biegłych została sporządzona w sposób rzetelny, klarowny, wyczerpujący, zgodnie z tezą dowodową zakreśloną przez Sąd na podstawie wniosku dowodowego strony powodowej, ponadto podkreślić należy, że w ustnej opinii uzupełniającej przedstawionej na rozprawie w dniu 03 grudnia 2024 roku biegli w sposób jasny, spójny i wyczerpujący odnieśli się do wszystkich zastrzeżeń złożonych do opinii pierwotnej przez stronę powodową. Z powyższych względów Sąd uznał opinie biegłych sądowych za pełnowartościowy materiał dowodowy.

Sąd na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. pominął wnioski dowodowe o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu psychologii oraz opinii nowych biegłych z zakresu otolaryngologii i gastroenterologii, jako zmierzających do przedłużenia postępowania. Zgromadzony dotychczas materiał dowodowy daje wystarczające podstawy do stwierdzenia, że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie co do zasady, zatem nie było potrzeby przeprowadzania dowodu z opinii biegłego psychologa celem ustalenia skutków zabiegu z dnia 09 lutego 2017 roku i oceny ich wpływu na życie powódki. W odniesieniu do dowodu z opinii biegłych z zakresu otolaryngologii i gastroenterologii, wskazać należy, że w niniejszej sprawie biegli sporządzili pisemną opinię główną, a dodatkowo przedstawili ustną opinię uzupełniającą, w której wyjaśnili wszelkie wątpliwości co do odmienności sformułowanych wniosków. W ocenie Sądu dowód z opinii innego biegłego sądowego zgłoszony na tym etapie postępowania – tuż przed zamknięciem rozprawy – zmierzałby jedynie do przedłużenia postępowania, biorąc pod uwagę, że biegli w sposób konkretny, rzeczowy i klarowny wyjaśnili kwestię odmienności sformułowanych początkowo wniosków, w tym głównie momentu powstania perforacji oraz użytego sprzętu do przeprowadzenia badania, przy uwzględnieniu okoliczności towarzyszących zdarzeniu powodującym, że powódka trafiła do Szpitala. Biegli sądowi wskazali w pierwotnej opinii, iż alternatywnym źródłem powstania perforacji mogły być ciało obce znajdujące się w przełyku, prowokowane wymioty i próby przepchnięcia innymi pokarmami. Jednakże w toku ustnej opinii uzupełniającej wyjaśnili, że zgromadzona dokumentacja medyczna pozwala na ustalenie, że powódka zgłosiła się do Szpitala bez perforacji przełyku, zaś towarzyszące przy przyjęciu objawy, nie dawały podstaw do wykonania torakotomii. Jednocześnie biegli wskazali, iż dokumentacja medyczna nie pozwala na stwierdzenie, w którym dokładnie momencie zabiegu doszło do perforacji, jednakże w ocenie Sądu takie stwierdzenie jest irrelewantne z punktu widzenia rozstrzygnięcia niniejszej sprawy – pozwani nie odpowiadają na zasadzie ryzyka, więc spowodowanie w toku zabiegu perforacji przełyku powódki samo w sobie nie skutkuje ich odpowiedzialnością za to zdarzenie – strona powodowa musiała wykazać przesłanki odpowiedzialności pozwanych wynikające z art. 415 k.c., a nie iż w trakcie pobytu w pozwanym Szpitalu doszło do powstania perforacji. Stąd Sąd wniosek powódki pominął.

W tym miejscu Sąd zauważa, że niezadowolenie z treści opinii nie może skutkować powołaniem dowodu z kolejnej opinii, mającej tylko na celu przedłużenie przewodu sądowego po to by uzyskać opinię satysfakcjonującą stronę występującą o jej przeprowadzenie. W tym zakresie tutejszy Sąd w całości akceptuje stanowisko zawarte w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 27 lutego 2013 roku, w sprawie I ACa 941/12, (LEX nr 1293615), zgodnie z którym samo niezadowolenie strony z opinii, która nie odpowiada jej oczekiwaniom, nie stanowi wystarczającej podstawy do przeprowadzenia dowodu z opinii kolejnego biegłego. Biorąc pod uwagę specyfikę sprawy i okoliczność, iż biegli badali zgodność działania personelu medycznego pozwanego w kontekście wiedzy medycznej będącej przedmiotem określonego konsensu na datę wykonywania zabiegu to powoływanie kolejnych biegłych specjalistów z tej samej dziedziny należy uznać tym bardziej za niecelowe i prowadzące jedynie do wydłużenia niniejszego postępowania.

Sąd uznał za wiarygodne zeznania świadków W. K., N. B. i Z. K., ale potraktował je jako materiał dowodowy uzupełniający na okoliczność potwierdzenia stanu powódki bezpośrednio po zabiegu. Świadkowie w sposób spójny i klarowny opisali stan fizyczny i psychiczny powódki po zabiegu z dnia 09 lutego 2017 roku. Sąd miał przy tym na uwadze okoliczność, że W. K. i N. B. są córkami powódki, nie wpływało to jednak na wiarygodność ich zeznań, albowiem, brak było szczególnego zabarwienia emocjonalnego, ani też twierdzeń, które mogłyby zostać uznane za kłamliwe w świetle pozostałego, a zebranego w sprawie, wiarygodnego materiału dowodowego. Z tych przyczyn Sąd uznał zeznania świadków za wiarygodne i w konsekwencji mogły one stanowić podstawę ustalenia stanu faktycznego.

Za wiarygodne Sąd uznał także zeznania świadków P. S. oraz J. H.. Świadkowie byli lekarzami wykonującymi u powódki zabieg w dniu 09 lutego 2017 roku. Treść ich zeznań była logiczna, konsekwentna i spójna z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, w tym z dokumentacją medyczna i opinią biegłych sądowych.

Dowód z zeznań świadka A. L. Sąd uznał również za wiarygodny w całości. Treść jej zeznań miał jednak jedynie charakter pomocniczy i nie przyczyniła się do ustalenia stanu faktycznego.

Sąd dopuścił również dowód z przesłuchania powódki. Uzyskane w toku przesłuchania informacje były logiczne, spójne, odzwierciedlały okoliczności związane z koniecznością zasięgnięcia pomocy lekarskiej, Sąd uwzględnił je w zakresie, w jakim pokrywały się z materiałem zgromadzonym w aktach sprawy. Powódka ma duże poczucie krzywdy które w kontekście jej przeżyć są w ocenie Sądu w pełni zrozumiałe, jednakże mają one charakter subiektywny i nie mogą prowadzić do oceny sprawy innej niż wynikająca z całokształtu zebranego materiału dowodowego.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie wobec braku podstaw do przyjęcia, iż w sprawie doszło do popełnienia błędu medycznego.

W niniejszej sprawie powódka J. M. dochodziła od pozwanych in solidum (...) Szpitala (...) w B. i (...) S.A. z siedzibą w W. kwoty 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, kwoty 36.726,36 zł tytułem odszkodowania oraz ustalenie odpowiedzialności pozwanych in solidum za skutki zabiegu z dnia 9 lutego 2017 roku mogące ujawnić się w przyszłości.

Zdarzeniem, z którym powódka łączyła odpowiedzialność pozwanych, był zabieg usunięcia ciała obcego w przełyku, który został przeprowadzony u powódki w dniu 09 lutego 2017 roku w pozwanym Szpitalu, a jako podstawę odpowiedzialności pozwanych powódka wskazała art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c.

Legitymacja procesowa pozwanych nie była kwestionowana. Niemniej jednak wskazać należy, iż legitymację procesową pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. – jako ubezpieczyciela pozwanego Szpitala w zakresie odpowiedzialności cywilnej podmiotu leczniczego – Sąd wywiódł z art. 822 k.c., zgodnie z którym przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony (§ 1), zaś uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić – zgodnie z § 4 tego artykułu – roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela.

Zgodnie z art. 445 § 1 k.c. w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym [tj. art. 444 k.c.] sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Z kolei stosownie do treści art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Wskazać należy, iż z racji tego, że przepisy art. 445 k.c. i art. 444 § 1 k.c. zamieszczone zostały w Tytule VI Księgi III Kodeksu cywilnego wśród innych przepisów o odpowiedzialności odszkodowawczej, warunkiem zasądzenia zadośćuczynienia musi być spełnienie przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, którymi są: powstanie szkody (krzywdy w przypadku zadośćuczynienia), związek przyczynowy między działaniem podmiotu medycznego a szkodą (krzywdą), bezprawność działań podmiotu medycznego oraz jego wina. Natomiast przepis art. 361 § 1 k.c. wprowadza dodatkową przesłankę odpowiedzialności, a mianowicie zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne (typowe, występujące zazwyczaj) następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Istnienie związku przyczynowego jako zjawiska obiektywnego jest determinowane określonymi okolicznościami faktycznymi konkretnej sprawy, dlatego jego istnienie należy badać ad casum. Z kolei ciężar dowodu wykazania tych przesłanek obciąża, w myśl art. 6 k.c., tego, kto wywodzi z nich skutki prawne – a więc w tym wypadku powódki.

Powódka oparła swoje roszczenie na twierdzeniu, że personel medyczny pozwanego Szpitala w dniu 09 lutego 2017 roku popełnił błąd medyczny poprzez nieprawidłowo przeprowadzony zabieg usunięcia ciała obcego oraz opóźnione wykonania badania TK ze środkiem kontrastującym, konsekwencją czego była niewłaściwa diagnoza postawiona przez lekarzy, co spowodowało długi odstęp czasu pomiędzy samym zabiegiem, a podjęciem czynności ratunkowych wskutek wykrycia uszkodzenia ściany przełyku, których skuteczność zależy od szybkości ich wdrożenia.

W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że błędem w sztuce lekarskiej jest czynność (zaniechanie) lekarza w zakresie diagnozy i terapii, niezgodna z nauką medycyny w zakresie dla lekarza dostępnym ( tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 kwietnia 1955 r., sygn. akt IV CR 39/54, OSNCK 1957, nr 1, poz. 7). Wskazuje się, że na lekarzu spoczywa obowiązek dochowania należytej staranności i powszechnie obowiązujących reguł postępowania według aktualnie obowiązującej wiedzy medycznej. Ponadto utrwaliło się przekonanie, że błąd medyczny jest kategorią obiektywną, a jego wystąpienie nie przesądza jeszcze ani o winie ani o niedopełnieniu obowiązku należytej staranności, konieczne jest bowiem odwołanie się do aktualnej wiedzy oraz powszechnie przyjętej praktyki medycznej. Przy czym należy wskazać, że zgodność postępowania z aktualną wiedzą medyczną jest oceniana w zależności od okoliczności konkretnego stanu faktycznego, z uwzględnieniem standardów wyznaczonych przez akty prawa powszechnie obowiązującego (rozporządzenia wykonawcze do ustawy) albo powszechnie uznanych przez ośrodki naukowe czy organizacje zawodowe. Naruszeniem reguł postępowania będzie jednak zawsze zastosowanie metody, która została odrzucona przez współczesną naukę. Wśród rodzajów błędów medycznych wyróżnia się błąd diagnostyczny, terapeutyczny i prognostyczny. Z błędem diagnostycznym mamy do czynienia w sytuacji, gdy nie zostaną wykonane czynności niezbędne do rozpoznania choroby lub sama interpretacja wyników badań prawidłowo zleconych i wykonanych jest niewłaściwa, niezgodna z wiedzą medyczną, czy z logicznym rozumowaniem, co może prowadzić do nierozpoznania objawów choroby i ostatecznie skutkować błędną diagnozą. Błąd diagnostyczny może zatem polegać na nierozpoznaniu choroby, wadliwym rozpoznaniu stanu chorobowego albo rozpoznaniu spóźnionym, jak również wadliwie lub niedbale przeprowadzonych badaniach. Z kolei błąd terapeutyczny polega na wyborze niewłaściwej, niezgodnej z aktualną wiedzą medyczną metody leczenia lub nieprawidłowego jej zastosowania. W doktrynie wskazuje się, że w praktyce może to oznaczać zastosowanie nieodpowiednich środków farmakologicznych, brak pouczenia pacjenta o sposobie ich stosowania czy przeprowadzeniu zbędnego zabiegu. Przy czym wskazuje się również, że może być to błąd samoistny, gdy lekarz pomimo prawidłowego rozpoznania stosuje nieodpowiednie dla danego pacjenta leczenie albo metodę leczenia, z której dawno zrezygnowano, jak również błąd popełniony wskutek nieprawidłowej diagnozy, który może skutkować podjęciem kolejnych, wadliwych czynności przez personel medyczny albo zaniechaniem dalszego leczenia. Należy podkreślić, że błąd terapeutyczny może wystąpić na każdym etapie leczenia, a często dochodzi do niego na wstępnym etapie leczenia, gdy lekarz weryfikuje wcześniejszą diagnozę i podejmuje decyzję w sprawie sposobu leczenia. Trzeci rodzaj błędu medycznego – błąd prognostyczny – dotyczy rokowań co do stanu zdrowia pacjenta i najczęściej występuje w połączeniu z błędem diagnostycznym lub terapeutycznym (M. Serwach, A. Liszewska, 1.3.1. Pojęcie błędu medycznego, 1.3.2. Rodzaje błędu medycznego, w: System prawa medycznego. Tom III. Odpowiedzialność prawna w związku z czynnościami medycznymi, red. T. Dukiet-Nagórska, A. Liszewska, E. Zielińska, Wydawnictwo Wolters Kluwer, Warszawa 2021, dostęp: LEX).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, wskazać należy, że w świetle przeprowadzonego postępowania dowodowego, w tym przede wszystkim opinii zespołu biegłych sądowych z zakresu otolaryngologii i gastroenterologii, nie sposób uznać, iż personel medyczny dopuścił się błędu medycznego podczas udzielania świadczeń zdrowotnych powódce w dniu 09 lutego 2017 roku w pozwanym Szpitalu. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, zabieg ezofagoskopii wykonany w dniu 09 lutego 2017 roku w Szpitalu przeprowadzono prawidłowo, zgodnie z zasadami i wiedzą medyczną. Powódka wskazywała, że zgłosiła się do pozwanego Szpitala na skutek utknięcia w przełyku kawałka mięsa, który uniemożliwiał jej przełykanie, nawet wody. Jak wynika z opinii biegłych sądowych, ugrzęźnięcie kęsa pokarmowego, które całkowicie blokuje możliwość połykania jest pilnym wskazaniem do udrożnienia przewodu pokarmowego. Jeżeli próba udrożnienia przełyku innym pokarmem lub płynem, tak jak to u powódki miało miejsce, nie przynosi poprawy należy przeprowadzić zabieg endoskopowy. Z przesłuchania powódki wprost wynika, że podejmowała ona próby popicia przedmiotowego kęsa mięsa wodą lub wywołania wymiotów, jednak bezskutecznie. Zatem w świetle powyższego, wykonanie zabiegu endoskopowego było nieodzowne. Powódka przed wykonaniem zabiegu została poinformowana o możliwych powikłaniach, w tym o możliwości skaleczenia błony śluzowej gardła lub ściany przełyku, na co wyraziła zgodę. Biegli sądowi wskazali, że perforacja przełyku powstająca w wyniku użycia ezofagoskopu jest jego naturalnym możliwym powikłaniem, nie stanowi natomiast błędu w sztuce. Mając na uwadze stan faktyczny niniejszej sprawy, w tym fakt, iż powódka w momencie zgłoszenia do Szpitala nie miała perforacji przełyku, uznać należało, że powstała perforacja przełyku byłą wynikiem ezofagoskopii jako występujące powikłanie przy tego typu zabiegach, zaś sam jego przebieg i decyzja o nim była zgodna z aktualną wiedzą medyczną. Wbrew twierdzeniom powódki, również użyte do jego przeprowadzenia urządzenia były prawidłowe. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż duże kęsy pokarmowe, tak jak w przypadku powódki, usuwa się przy pomocy ezofagoskopu. Powódka kwestionowała, aby w przełyku mogła znajdować się chrząstka, ponieważ wzięła tylko jeden kęs mięsa. Kierując się zasadami logiki i doświadczenia życiowego, Sąd doszedł do przekonania, że powódka spożywając posiłek mogła nie zauważyć i nie wyczuć, że w mięsie znajduje się chrząstka, zwłaszcza że jeśli tam jej nie było to musiała przełykać nie przeżuty duży kawałek mięsa który utknął w przełyku. Strona powodowa nie przedstawiła żadnych dowodów, które miałyby świadczyć o tym, że w dokumentacji medycznej znajdują się zapisy stwierdzające nieprawdę. Niezależnie od tego czy była to chrząstka czy kawałek mięsa wybrano właściwą metodę jego usunięcia. Alternatywną do endoskopowego usunięcia ciała obcego z przełyku jest bardziej inwazyjny zabieg torakotomii. Część ciał obcych powinna być usuwana przez torakotomię, jeśli podejrzewa się powikłania lub istnieją wrodzone lub nabyte nieprawidłowości anatomiczne, jednakże wobec inwazyjności tego zabiegu wykonuje się go tylko gdy użycie endoskopu czy ezofagoskopu jest niemożliwe. U powódki w momencie przyjęcia do Szpitala, nie było wskazań do przeprowadzenia torakotomii. Z kolei posiadana przez powódkę anomalia anatomiczna w postaci pierścienia S. nie stanowiła przeciwskazania do wykonania zabiegu ezofagoskopii. Nadto nie ma racji powódka wskazując, iż badanie TK z kontrastem zostało wykonane zbyt późno, co przełożyło się na spóźnione podjęcie działań ratunkowych w związku ze stwierdzeniem perforacji. Termin jego wykonania został ustalony w trybie pilnym na kolejny dzień po zabiegu, w pierwszym możliwym czasie. Jak wynika z opinii biegłych sądowych, objawy perforacji objawiają się niemalże natychmiast, zaś u powódki rozpoznanie postawione było bardzo szybko i niezwłocznie zostały podjęte skuteczne świadczenia medyczne, zaś badanie obrazowe ma w tym zakresie jedynie charakter posiłkowy. Zatem na tym etapie Sąd również nie dopatrzył się żadnych zaniedbań czy niezachowania należytej staranności ze strony pozwanego Szpitala.

Sąd zauważa, że odczuwany przez powódkę dyskomfort i niedogodności w okresie pooperacyjnym mogą być naturalnym następstwem poddania się leczeniu operacyjnemu, dodatkowo mogły być wzmocnione tym, że stan fizyczny powódki po wykonanym zabiegu ezofagoskopii pogorszył się i konieczne było przeprowadzenie kolejnej operacji. Jak jednak wykazało postępowanie dowodowe, personel medyczny Szpitala nie popełnił błędu medycznego podczas udzielania świadczeń powódce w 09 lutego 2017 roku Świadczenia medyczne zostały udzielone powódce zgodnie z aktualną wiedzą medyczną i z należytą starannością.

W tym miejscu należy zauważyć, że Sąd może oceniać opinię biegłego sądowego pod względem fachowości, rzetelności czy logiczności, nie może jednak nie podzielać merytorycznych poglądów biegłego i zamiast nich wprowadzać własne twierdzenia. Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że sąd nie jest uprawniony do rozstrzygania kwestii medycznych wbrew opinii biegłego specjalisty (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 05 lutego 2014 r., sygn. akt V CSK 140/13, LEX nr 1458681; por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 1990 r., sygn. akt I PR 148/90, OSP 1991, nr 11, poz. 300). Kontrola opinii biegłego powinna przy tym polegać na sprawdzeniu prawidłowości – z punktu widzenia wymagań logiki i zasad doświadczenia życiowego – rozumowania przeprowadzonego w jej uzasadnieniu, które doprowadziło do wydania takiej właśnie opinii (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 1970 r., sygn. akt I CR 224/70, LEX nr 6750, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 04 lipca 2019 r., sygn. akt I ACa 814/18, LEX nr 2799256). Sąd rozpoznający niniejszą sprawę ocenił opinie biegłych z uwzględnieniem powyższych kryteriów i uznał je za materiał dowodowy istotny dla oceny, czy personel medyczny pozwanego Szpitala popełnił błąd medyczny poprzez niewłaściwe wykonanie zabiegu endoskopowego i opóźnione leczenie perforacji.

Z powyższych względów – z uwagi na to, że w realiach niniejszej sprawy nie ziściły się przesłanki odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela oraz Szpitala i nie doszło do popełnienia błędu medycznego podczas udzielania powódce świadczeń zdrowotnych w Szpitalu w dniu 09 lutego 2017 r. – roszczenie powódki o zadośćuczynienie za krzywdę związaną z błędem medycznym, o odszkodowanie i ustalenie odpowiedzialności na przyszłość podlegało oddaleniu, o czym Sąd orzekł w punkcie I wyroku.

Jakkolwiek zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca proces obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony, Sąd uznał, iż w okolicznościach niniejszej sprawy zachodzą przesłanki uzasadniające zastosowanie art. 102 k.p.c., zgodnie z którym w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Do okoliczności branych pod uwagę przez sąd przy ocenie przesłanek zastosowania dyspozycji omawianego przepisu według doktryny zaliczyć można nie tylko te związane z samym przebiegiem postępowania, lecz także dotyczące stanu majątkowego i sytuacji życiowej strony. Sąd uwzględnił, że powódka miała subiektywne przeświadczenie zasadności swojego powództwa. Nadto, że powódka mogła się poczuć niepoinformowana w wystarczający sposób o przebiegu leczenia, w tym zwłaszcza o możliwych powikłaniach samego zabiegu w postaci perforacji samego przełyku, w związku z czym jej stan po zabiegu i konieczność przeprowadzenia kolejnego zabiegu kwalifikowała jako nieprawidłowości w udzieleniu jej świadczeń medycznych w placówce, z której usług korzystała. Sąd wziął także pod uwagę sytuację majątkową i rodzinną powódki, która jest stosunkowo ciężka. W ocenie Sądu wszystkie powyższe okoliczności uzasadniały zastosowanie art. 102 k.p.c.

W punkcie III wyroku Sąd postanowił, że nieuiszczone koszty sądowe przejmie Skarb Państwa.

Mając powyższe na uwadze, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

sędzia Piotr Królikowski