sygn. I C 112/25 12 sierpnia 2025 Sąd Okręgowy w Olsztynie

Wyrok z 12 sierpnia 2025, sygn. I C 112/25

Teza
Przesłanki ważności umowy kredytu.

Sygn. akt: I C 112/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 sierpnia 2025 r.

Sąd Okręgowy w (...) I Wydział Cywilny

w składzie następującym: Przewodniczący sędzia Rafał Kubicki

Protokolant sekretarz sądowy Piotr Ruciński

po rozpoznaniu w dniu 12 sierpnia 2025 r. w (...) na rozprawie

sprawy z powództwa M. P. i G. P.

przeciwko (...) Bank (...) S.A. w W.

o ustalenie i zapłatę

I.  ustala, że nieważna jest umowa (...) na (...) (...)
nr (...) zawarta w dniu 31 marca 2008 r. między powodami a (...) Bank S.A. w W. (poprzednikiem prawnym pozwanego),

II.  zasądza od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w W. na rzecz powodów: M. P. i G. P. kwotę 28 266,96 zł (dwadzieścia osiem tysięcy dwieście sześćdziesiąt sześć złotych dziewięćdziesiąt sześć groszy)
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot:

- 5159,06 zł – od 6 grudnia 2024 r. do dnia zapłaty,

- 23 107,90 zł – od 25 lutego 2025 r. do dnia zapłaty,

a także ustawowe odsetki za opóźnienie od kwoty 58 200 zł za okres od 6 grudnia 2024 r. do 26 marca 2025 r.

III. umarza postępowanie w zakresie ustawowych odsetek od kwoty 63 359,06 zł za dzień 5 grudnia 2024 r.,

IV.  oddala powództwo w pozostałej części,

V.  zasądza od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w W. na rzecz powodów: M. P. i G. P. kwotę 4761,83 zł (cztery tysiące siedemset sześćdziesiąt jeden złotych osiemdziesiąt trzy grosze) tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia do dnia zapłaty.

sędzia Rafał Kubicki

Sygn. akt I C 112/25

UZASADNIENIE

W dniu 7 stycznia 2025 r. M. P. i G. P. wnieśli pozew przeciwko (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. o:

1.  ustalenie, że umowa (...) na (...) (...) nr (...) zawarta w dniu 31 marca 2008 r. z (...) Bank S.A.
w W., którego następcą prawnym jest pozwany, jest nieważna;

2.  zasądzenie kwoty 86.466,96 zł tytułem sumy świadczeń z nieważnej umowy
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie:

a)  od kwoty 63.359,06 zł od 5 grudnia 2024 r. do dnia zapłaty;

b)  od kwoty 23.107,90 zł od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty;

(w piśmie z 2 czerwca 2025 r. strona powodowa zmodyfikowała żądanie w pkt 2, wnosząc o zasądzenie od pozwanego ww. sum solidarnie na rzecz powodów oraz zmieniając datę 5 grudnia 2024 r. na 6 grudnia 2024 r.

W uzasadnieniu powodowie wskazali, że umowa (...) jest sprzeczna
z art. 385 1 § k.c., ponieważ zawiera niedozwolone postanowienia umowne. Zdaniem powodów, wyeliminowanie niedozwolonych klauzul umownych z umowy powoduje, że umowa nie może funkcjonować w obrocie i powinna zostać uznana za nieważną.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości, zaprzeczył twierdzeniom powoda, w szczególności że: bank nie wypełnił obowiązku informacyjnego w zakresie dotyczącym ryzyka związanego z zaciągnięciem (...) indeksowanego do (...), by powodowie nie mieli możliwości negocjowania treści postanowień umownych. Zdaniem pozwanego powodowie mieli możliwość negocjowania kursu waluty (...), lecz nie skorzystali z tej możliwości, w odróżnieniu od wielu konsumentów, z którymi bank zawarł umowy oparte o wynegocjowany kurs waluty (...)); zaprzeczył by zobowiązanie strony powodowej nie było wyrażone w walucie obcej. Pozwany stwierdził, że niewątpliwie kredyt indeksowany do waluty obcej nie jest kredytem złotowym. Należy rozróżnić walutę zobowiązań wynikających z zawarcia umowy (...) (to jest walutę (...)) od waluty spełnienia świadczenia, tj. waluty w jakiej dokonywano uruchomienia (wypłaty) (...) oraz spłat rat kapitałowo-odsetkowych; Ponadto pozwany zaprzeczył, by kształtował tabele kursowe w sposób dowolny, by umowa (...) zawierała klauzule niedozwolone, by umowa (...) była nieważna lub bezskuteczna w jakimkolwiek zakresie, by raty (...) lub wartość (...) były zawyżone lub płacone przez stronę powodową w zawyżonej wysokości, by był zobowiązany do zapłaty względem powodów jakichkolwiek kwot z tytułu świadczenia nienależnego, w tym w szczególności jakichkolwiek należności dochodzonych pozwem. Stwierdził, że „kwestionuje wszelkie wyliczenia załączone do pozwu jako nieparte argumentami i nieznajdujące oparcia w przepisach i zasadach ekonomii”.

W piśmie procesowym z 29 kwietnia 2025 r. pozwany podniósł zarzut potrącenia wierzytelności powodów o zapłatę dochodzonej w niniejszej sprawie kwoty z wzajemną wierzytelnością pozwanego składającą się z kwoty 58 200 zł tytułem zwrotu kapitału (...) i kwoty 8.998,12 zł należnej mu ponad nominalną kwotę kapitału (...) wypłaconego na podstawie zawartej przez strony umowy w związku koniecznością urealnienia wysokości świadczenia banku na podstawie przepisów art. 410 w zw. z art. 405 k.c. Wskazał jednocześnie, że wzywał powodów do zapłaty,
a następnie złożył im materialnoprawne oświadczenia o potrąceniu.

W piśmie z dnia 2 czerwca (k. 125-129) strona powodowa wniosła
o nieuwzględnienie zarzutu potrącenia, wskazując, że:

- został on niedopuszczalnie sformułowany jako ewentualny,

- bank nadużywa przez niego prawa podmiotowego,

- nie powinien mieć miejsca w przypadku umowy wzajemnej,

- bankowi nie przysługuje żadna rekompensata wykraczająca ponad zwrot wypłaconego kapitały (...).

Ustalenie faktów istotnych dla rozstrzygnięcia

Bezspornie pozwany jest następcą prawnym (...) Banku S.A. w W.. Bezsporne są też treść spornej umowy oraz następujące jej okoliczności.

W dniu 31.03.2008 r. powodowie zawarli z (...) Bankiem S.A. z siedzibą
w W. umowę (...) na (...) (...) nr (...) na kwotę 58 200 zł „(...)
w walucie (...). Zgodnie z treścią umowy bank udzielił (...) na spłatę (...)
nr. (...) w Banku (...) S.A. (§ 3 ust. 1). Kredyt został udzielony na okres 360 miesięcy od 31.03.2008 r. do 30.03.2038 r. (§ 2 ust. 1 umowy). Kwota (...) lub transzy miała zostać określona według kursu kupna dewiz
dla ww. waluty zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązująca w Banku w dniu wykorzystania (...) lub transzy (...) (§ 2 ust. 2). Ponadto umowa zawierała zastrzeżenie,
że o wysokości wykorzystanego (...), wysokości odsetek w okresie karencji oraz wysokości rat kapitałowo-odsetkowych w ww. walucie (...) miał poinformować kredytobiorców w terminie 7 dni od dnia całkowitego wykorzystania (...) na zasadach określonych w Ogólnych Warunkach Kredytowania w Zakresie Udzielania Kredytów na Cele Mieszkaniowe oraz Kredytów i P. hipotecznych w (...) Banku S.A. (dalej: (...)) (§ 2 ust. 3 umowy). Uruchomienie (...) nastąpić miało jednorazowo w formie przelewu na wskazany rachunek. Ustalone w umowie zostało, że kredyt wykorzystywany jest w złotych przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości kwoty (...) według kursu kupna dewiz dla (...) zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania (...) (§ 4 ust. 1 i 1a). Strona powodowa zobowiązana była, po okresie wykorzystania (...), do spłaty (...)
z odsetkami w 360 ratach miesięcznych w dniu 30. każdego miesiąca, począwszy
od 30.05.2008 r. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych określona była w (...).
Spłata rat kapitałowo-odsetkowych dokonywana jest w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo-odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla (...) zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu spłaty. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych w złotych zależy od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla (...) obowiązującego w Banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości ww. kursu waluty miała wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez powodów (...). (§ 9 ust. 2). Aneksem nr (...) zmieniono okres spłaty z 360 do 359 miesięcy.

(dowód: umowa (...) k. 142-145, aneks k. 146)

Bezsporne jest, że kredyt został wypłacony jednorazowo w kwocie 58 200 zł,
a w okresie od 7.04.2008 r. do dnia wniesienia powództwa powodowie uiścili
w wykonaniu spornej umowy na rzecz banku sumę 86 466,96 zł.

(okoliczności niekwestionowane przez pozwanego)

Pismem z 7.11.2024 r. (k. 160-161) powodowie złożyli reklamację dotyczącą przedmiotowej umowy i wezwali bank do zapłaty kwoty 63 359,06 zł w związku
z nieważnością umowy (...). (...) w piśmie z 5 grudnia 2024 r. (k. 36-40) nie uwzględnił reklamacji strony powodowej.

Z wiarygodnych zeznań powodów (protokół rozprawy k. 122-123) wynika, że:

celem umowy była spłata wcześniejszego (...) zaciągniętego na zakup działki,
na której obecnie stoi dom powodów,

kredyt nie był związany z żadną działalnością gospodarczą,

umowa (...) nie była negocjowana,

kredyt został wypłacony w PLN i spłacany w PLN.

Pismem z 26.03.2025 r. (doręczonym 7.04.2025 r.) bank wezwał powodów do zapłaty do 26.03.2025 r. kwoty 67 198,12 zł (58 200 zł tytułem zwrotu nominalnej wartości kapitału (...) oraz 8.998,12 zł tytułem kwoty należnej bankowi ponad nominalną kwotę kapitału (...). Pismem z 16.04.2025 r. (doręczonym 24.04.2025 r.) pozwany złożył stronie powodowej oświadczenie o potrąceniu wierzytelności dochodzonej w niniejszej sprawie z wzajemną, wymagalną wierzytelnością banku obejmującą kwoty: 58 200 zł tytułem zwrotu nominalnej kwoty kapitału (...) i kwoty 8.998,12 zł tytułem kwoty należnej bankowi ponad nominalną kwotę kapitału (...).

(dowód: wezwanie do zapłaty k. 102, oświadczenia o potrąceniu k. 109)

Rozważania prawne

Opisany wyżej stan faktyczny został ustalony na podstawie niekwestionowanych co do treści i pochodzenia dokumentów oraz wiarygodnych zeznań strony powodowej. Sąd pominął jako nieistotne wnioski o przesłuchanie świadków I. K. i E. S., ponieważ wymienione osoby nie uczestniczyły bezpośrednio w procedurze zawarcia spornej umowy, jedynie posiadały wiedzę na temat zasad funkcjonowania kredytów tego typu – co w ocenie Sądu nie miało żadnego znaczenia przy ocenie wypełnienia obowiązku informacyjnego przez bank i treści rozmów towarzyszących zawarciu umowy. Jedynymi dowodami istotnymi dla oceny ważności i skuteczności umowy mogły być dokumenty zawarte w procedurze składania wniosku kredytowego i zawarcia umowy, zeznania ewentualnych świadków pozwanego biorących udział w procesie zawierania umowy, a także zeznania strony powodowej. Zarzuty pozwanego mogłyby być oparte tylko na zeznaniach takich świadków (pośredników kredytowych lub pracowników banku), którzy rozmawiali
z powodami i mogliby przez to wnieść do sprawy coś, co w okolicznościach stosunku prawnego nie zostało objęte dokumentami. Sąd pominął na podstawie (...) ( ) § 1 pkt 2 k.p.c. wnioski dowodowe stron dotyczące dopuszczenia dowodu z opinii biegłego, uznając, że nie będzie on przydatny do rozstrzygnięcia, ponieważ wysokość roszczenia pieniężnego nie jest kwestionowana i została wykazana dołączonym do pozwu zaświadczeniem pozwanego banku, na podstawie którego ewentualne działania rachunkowe nie wymagają wiedzy specjalnej. Zaś ustalenie kosztów, spreadu, wartości rynkowej kapitału jak i wartości spłat przy zastosowaniu kursu średniego (...) było bezprzedmiotowe wobec uznania przez Sąd, że umowa (...) jest po prostu nieważna.

Strony różniły się mniej co do faktów, a więcej co do oceny skutków podpisanych między nimi umów. Bezsporna jest treść umowy i aneksu, a także wysokość spłat żądanych w pozwie. Wysokości tej pozwany nie zaprzeczył, więc stała się ona bezsporna. Pozwany w odpowiedzi na pozew stwierdził, że „kwestionuje wszelkie wyliczenia załączone do pozwu jako nieparte argumentami i nieznajdujące oparcia w przepisach i zasadach ekonomii”, ale powodowie w tej sprawie nie dołączyli do pozwu żadnych wyliczeń, więc powyższe „zakwestionowanie” było bezprzedmiotowe. (...) był reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika procesowego, którego rolą było precyzyjne odniesienie się do faktów przedstawionych w pozwie – co w odniesieniu do faktu spełnienia podanej w pozwie sumy świadczeń nie zostało dochowane. Pozwany dysponuje narzędziami pozwalającymi na natychmiastowe zweryfikowanie żądań przeciwnika wynikających ze spłat (...),
a nie wskazał przy tym, w czym upatruje nieprawidłowości czy też wadliwości obliczenia. Pozwany miał możliwość sprawdzenia, czy żądanie jest zgodne
z faktycznymi spłatami rat, a jeśli nie – podania stwierdzonych niezgodności, tym bardziej, że jest instytucją finansową zatrudniającą księgowych i analityków. To bank jest tą stroną umowy, która ma pełne możliwości ustalenia wysokości zobowiązania przy wszelkich założeniach. W takiej sytuacji omawiane zakwestionowanie należało uznać za bezskuteczne. Zgodnie bowiem z art. 210 § 2 k.p.c., każda ze stron obowiązana jest do złożenia oświadczenia co do twierdzeń strony przeciwnej, dotyczących okoliczności faktycznych. Wysokość spłaty leży w sferze faktów. Wypowiedzenie się co do twierdzeń strony przeciwnej o okolicznościach faktycznych winno odnosić się w sposób konkretny i jednoznaczny do wszystkich podniesionych przez tę stronę twierdzeń. Obowiązek przewidziany w art. 210 § 2 k.p.c. zmierza do zakreślenia okoliczności spornych i bezspornych między stronami i ma wpływ na zakres ewentualnego postępowania dowodowego. Dowodzeniu podlegają bowiem tylko okoliczności sporne między stronami, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 212 k.p.c., art. 227 k.p.c., art. 229 k.p.c.). W sytuacji, w której strona obarczona obowiązkiem wypowiedzenia się co do twierdzeń strony przeciwnej o okolicznościach faktycznych, co do nich konkretnie się nie wypowie, naraża się na zastosowanie przez Sąd dyspozycji art. 230 k.p.c., zgodnie z którym, gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane. Jeżeli strona chce zaprzeczyć twierdzeniom strony przeciwnej o faktach, powinna uczynić to wyraźnie, odnosząc się do konkretnych okoliczności faktycznych i przedstawiając jednocześnie własne twierdzenia odnośnie kwestionowanej okoliczności. Ogólne zaprzeczenie pozwu z punktu widzenia procesowego jest nieskuteczne. Fakty i dowody związane z konkretnymi okolicznościami, z którymi się pozwany nie zgadza powinien on wskazać, jeśli ma to służyć obronie jego racji, powinien się on ustosunkować do twierdzeń strony powodowej, a tego w sprawie (w tym konkretnie zakresie) nie uczynił (por. wyrok SN
z dnia 9 lipca 2009 r., III CSK 341/2008, LexPolonica nr 2444586).

Żądanie niepieniężne strony powodowej jest osadzone w art. 189 k.p.c. , który wymaga od strony żądającej ustalenia wykazania interesu prawnego. W ocenie Sądu, strona powodowa ma interes prawny w wytoczeniu powództwa, ponieważ merytoryczne rozstrzygnięcie w sprawie ostatecznie zniweluje jakiekolwiek wątpliwości co do treści umowy oraz pozwoli na usunięcia zabezpieczeń danych pozwanemu. Zakończy zatem niepewność, w której znalazła się strona powodowa i nałoży na strony obowiązek respektowania zapadłego rozstrzygnięcia. Skutku takiego nie zapewniłaby sentencja wyroku zasądzającego należności pieniężne, gdyż nie ma wystarczająco konkretnej ustawowej regulacji mocy wiążącej sentencji i uzasadnienia wyroku zasądzającego świadczenia ani jednolitości orzecznictwa w tym przedmiocie.

Żądania strony powodowej opierały się więc na ustaleniu, że nie istnieje między stroną powodową a pozwanym stosunek prawny wynikający ze spornej umowy (...). Żądania strona powodowa opierała przede wszystkim na twierdzeniu, że umowa zawiera klauzule abuzywne w przedmiocie indeksacji zawarte w § 2 ust. 2 i 3,
§ 4 ust. 1a i w § 9 ust. 2 umowy, która skutkuje nieważnością całej umowy, bowiem nie ma możliwości zastąpienia powyższego zapisu innym postanowieniem.
Podstawą faktyczną sformułowanych roszczeń jest suma świadczeń spełnionych przez stronę powodową w wykonaniu spornej umowy.

Zgodnie z art. 385 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami lub rażąco naruszają jego interesy, nie są wiążące, jeżeli nie zostały uzgodnione indywidualnie.
Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 2).
Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, co w szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.
Wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem są klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść. Uznanie, że treść danego postanowienia umownego została indywidualnie uzgodniona, wymagałoby wykazania, że konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego, zaś konkretny zapis był z nim negocjowany.

Zdaniem Sądu Okręgowego, że umowa jest nieważna, a podstawą tej nieważności nie powinien być ani art. 69 prawa bankowego, ani art. 58 § 2 k.c. (sprzeczność umowy z zasadami współżycia społecznego), ani art. 353 1 k.c. (sprzeczność umowy z naturą stosunku), lecz występowanie w umowie niedozwolonych klauzul waloryzacyjnych (art. 385 1 k.c.), których eliminacja oraz niemożność ich zastąpienia innym mechanizmem przeliczeniowym w oparciu
o przepisy prawa o charakterze dyspozytywnym (w braku zgody konsumenta na takie rozwiązanie) sprawia, że umowa nie może być wykonywana, co musi skutkować jej upadkiem. Nieważność umowy wynika nie z samego faktu istnienia klauzul abuzywnych, lecz z niemożliwości jej kontynuowania po ich usunięciu. W pierwszej kolejności, na zasadzie lex specialis derogat legi generali, zastosowanie mają przepisy prawa konsumenckiego, które określają inne sankcje zawarcia w umowie postanowień /niedozwolonych. Przy tym klauzuli zasad współżycia społecznego określonej w art. 58 § 2 k.c. odpowiada klauzula dobrych obyczajów (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 20 grudnia 2012 r., III CZP 84/12). Klauzule waloryzacyjne zawarte w umowie stron spełniają przesłanki art. 385 1 , co skutkuje ich bezskutecznością.

Konsumencki charakter umowy nie budzi wątpliwości – został wykazany wiarygodnymi zeznaniami strony powodowej.

W orzecznictwie przyjmuje się (uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17), że oceny abuzywności dokonuje się na datę dokonania czynności. Okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umownych. Bez znaczenie są więc wszelkie dowody (w tym opinia biegłego) idące w kierunku ustalenia czynników ekonomicznych i warunków, w jakich odbywało się wykonywanie umowy. Bez znaczenia jest też więc wejście w życie tzw. „ustawy antyspreadowej”.

Obecnie w orzecznictwie nie budzi najmniejszych wątpliwości, że kredyty denominowane i indeksowane do kursu waluty obcej są kredytami w walucie polskiej
(np. postanowienie Sądu Najwyższego z 19 października 2018 r., IV CSK 200/18).

Z uwagi na ukształtowane już orzecznictwo sądów powszechnych, Sądu Najwyższego oraz (...) nie ma obecnie potrzeby szerszego ustosunkowywania się do kwestii samej abuzywności klauzul przeliczeniowych we „frankowym” kredycie denominowanym czy indeksowanym. Nie ulega już żadnych wątpliwości, że tego typu klauzule stanowią główny przedmiot umowy (...), a sposób ich ukształtowania
z odwołaniem do kursu kupna i sprzedaży z tabel kursowych banku jest wystarczającym argumentem za uznaniem ich za niejasne i niejednoznaczne. Mechanizm ten nie daje odpowiedzi na pytanie, w jaki konkretnie sposób bank ustala swoje kursy walut. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, który pozostawia mu swobodę (wręcz dowolność), jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. (wyroki Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18
i z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, z 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12). Co więcej, Sąd Okręgowy w (...) uważa, że nie tylko odniesienie do kursów banku jest abuzywne, lecz abuzywnością dotknięty jest cały mechanizm przeliczeniowy (międzywalutowy), ponieważ obciążał on w dacie umowy kredytobiorcę pełnym, nieograniczonym ryzykiem wzrostu kursu waluty, podczas gdy ryzyko walutowe banku (idące w przeciwnym kierunku, bo na wypadek spadku kursu waluty) ograniczało się tylko do kwoty udzielonego (...). Kredytobiorca nie był w stanie w dacie umowy oszacować kwoty, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości, a rażące naruszenie jego interesów polegało na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na jego niekorzyść w stosunku obligacyjnym, połączonej z wywołaniem błędnego przekonania u kredytobiorcy, że zaoferowano mu produkt bezpieczny. W tym zakresie Sąd podziela wywody Sądu Najwyższego z uzasadnienia wyroku z 7 listopada 2019 r. (IV CSK 13/19).

Tworzące ten mechanizm zapisy nie zostały ze stroną powodową indywidualnie uzgodnione, co wynika z jej przesłuchania. Strona powodowa nie miała rzeczywistego wpływu na ukształtowanie postanowień umownych, co stanowiłoby wynik porozumienia stron, względnie – świadomej zgody konsumentów w zakresie ich zastosowania, poprzedzonej negocjacjami (postanowienie Sądu Najwyższego z 6 marca 2019 r.,
I CSK 462/18). (...) bezspornie posłużył się wzorcem umownym.

(...) nie wykazał, by strona powodowa została właściwie poinformowana
o ryzyku kursowym. Zapisy spornej umowy tego dotyczące są – w świetle ugruntowanych poglądów orzecznictwa Sądu Najwyższego – niewystarczające. Winno to być zaś klarowne przedstawienie informacji i ewentualnych symulacji, które
w sposób przystępny i czytelny wskazywałyby konsumentowi, w jaki sposób będzie się kształtowało jego zadłużenie i wysokość rat w sytuacji ewentualnego wzrostu kursu (...). Dokumenty nie wskazują na to, by strona powodowa została właściwie przestrzeżona przed tym, że jej odpowiedzialność za wzrost kursu jest nieograniczona.

Tym samym, stosownie do treści art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c., zakwestionowane pozwem postanowienia nie wiążą strony powodowej (posiadającej status konsumenta), a zatem nie wywołują one skutków prawnych od samego początku, chyba że powodowie następczo udzielą świadomej, wyraźnej i wolnej zgody na te postanowienia i w ten sposób jednostronnie przywrócą im skuteczność (uchwała Sądu Najwyższego
z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, wyrok (...) z 3 października 2019 r., C-260/18).
Strona powodowa do końca procesu w tej instancji opowiadała się za ustaleniem nieważności spornej umowy kredytowej.

Brak możliwości stosowania norm o charakterze ogólnym nie pozwala na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.), które w odniesieniu do innych stosunków prawnych pozwalałyby na ustalenie wartości świadczenia określonego w walucie obcej np. przez odniesienie się do tej waluty według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy (...) Polski lub innych kursów wskazywanych przez strony w umowie. Nie ma zwłaszcza możliwości sięgnięcia po przepis art. 358 § 2 k.c., który posługuje się takim właśnie kursem
w przypadku możliwości spełnienia świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Świadczenia obu stron były wyrażone w walucie polskiej (wypłata (...) i jego spłata następowały bowiem w PLN, a (...) był tylko walutą przeliczeniową). Nawet gdyby uznać, że art. 358 § 2 k.c. mógłby być stosowany do skutków, które nastąpiły po dacie jego wejścia w życie to nadal brak byłoby możliwości ustalenia kursu, według którego należałoby przeliczać zobowiązania stron sprzed tej daty, czyli przede wszystkim ustalić wysokości zadłużenia w (...) po wypłacie (...). Konsument, wyrażając zgodę na uzupełnienie umowy przepisem dyspozytywnym, może zapobiec jej nieważności. W przypadku braku takiej zgody - sąd stwierdza nieważność umowy.

Powyższa ocena prawna (...) indeksowanego do waluty obcej zmienia istniejącą do 24.04.2024 r. linię orzeczniczą Sądu Okręgowego w (...) w tym składzie, w której przeważały wyroki oparte na koncepcji utrzymania umowy jako złotowej, pozbawionej abuzywnego mechanizmu przeliczeniowego. Zmiana ta nastąpiła 25.04.2024 r. wskutek tego, że Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Cywilnej podjął uchwałę III CZP 25/22, mającą moc zasady prawnej, w której wskazał m.in., iż:

1. W razie uznania, że postanowienie umowy (...) indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.

2. W razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie (...) indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie.

3. Jeżeli w wykonaniu umowy (...), która nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty (...), a kredytobiorca dokonywał spłat (...), powstają samodzielne roszczenia
o zwrot nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron.

Uchwała ta jest przekonująca, a przede wszystkim powinna spełnić rolę ujednolicenia orzecznictwa sądowego w poruszanych tu kwestiach. Konsekwencją ustalenia nieważności umowy (...) jest ustalenie na podstawie art. 189 k.p.c. nieważności umowy - nieistnienia stosunku prawnego, a także przyjęcie, że strony nabyły wierzytelności o zwrot swych świadczeń spełnionych w trakcie wykonywania tej umowy, w oparciu o art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c.

Sąd uznał za nieskuteczny zarzut potrącenia kwoty 8.998,12 zł tytułem kwoty należnej bankowi ponad nominalną kwotę kapitału (...).

Dokonując analizy zasadności tego roszczenia o zapłatę wynagrodzenia, należy
w pierwszym rzędzie podkreślić, że celem prawa unijnego - art. 6 ust. 1 Dyrektywy (...) jest zniechęcający skutek wywierany na przedsiębiorców, którzy winni być zniechęcani do stosowania niedozwolonych klauzul umownych, zaś wyeliminowanie rzeczonego skutku powodowałoby, że nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to interes przedsiębiorców zostanie zagwarantowany. Zasądzenie na rzecz banku wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału penalizowałoby nie bank, lecz kredytobiorcę, zachęcając przedsiębiorcę do wprowadzania abuzywnych postanowień w kolejnych, proponowanych przez siebie konsumentom umowach. W polskim systemie prawnym brak jakiegokolwiek przepisu mogącego stanowić podstawę prawną przedmiotowego roszczenia, w szczególności nie jest nim art. 405 k.c. w związku z art. 410 k.c. Z powołanych przepisów wynika obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia, a świadczeniem banku w okolicznościach rozpoznawanej sprawy była wyłącznie wypłata (...). A zatem umożliwienie kredytobiorcy „bezumownego korzystania"
z kapitału banku nie jest świadczeniem banku, lecz jest stanem faktycznym, który wynika z nienależnego świadczenia. Okoliczność, że na skutek korzystania z kapitału w okresie kredytowania przez kredytobiorcę, a nie przez bank, przez co bank nie mógł uzyskać potencjalnego zysku, jest irrelewantna, ponieważ reżim odpowiedzialności
z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, nie przewiduje obowiązku zapłaty lucrum cessans - w przeciwieństwie do reżimu odpowiedzialności odszkodowawczej (art. 361 § 2 k.c.). Jedynym zaś przewidzianym przez prawo cywilne świadczeniem związanym z korzystaniem z cudzego kapitału są odsetki, które mogą mieć postać odsetek umownych albo ustawowych (art. 359 k.c., art. 481 k.c.). W kontekście powyższego zauważyć należy, że uwzględnienie stanowiska pozwanego doprowadziłoby w istocie do reaktywacji nieważnej umowy stron w zakresie oprocentowania (wyrok SA
w B. z dnia 20.02.2020 r., (...)). Należy zaakcentować także, że
w przypadku uznania zasadności przedmiotowego roszczenia trzeba by uznać,
iż analogiczna wierzytelność przysługiwałaby stronie powodowej, skoro podczas wykonywania spornej umowy (...) również bank korzystał ze środków pieniężnych, które strona powodowa wpłacała tytułem rat i innych należności wynikających
z przedmiotowej umowy. Przyjęcie zasadności roszczenia pozwanego
o wynagrodzenie byłoby sprzeczne z celem art. 6 ust. 1 i art. 7 dyrektywy nr (...), która ma na celu ochronę konsumentów. Wyeliminowanie ze spornej umowy mechanizmu indeksacji nie stanowi in concreto następstwa niezgodnego
z prawem lub nieuczciwego zachowania strony powodowej, ale jest rezultatem niezgodnego z prawem działania banku (jego poprzednika prawnego). Wobec tego strona powodowa nie powinna ponosić dalej idących następstw tego stanu rzeczy niż te, które ustawodawca przewidział w art. 385 ( 1) § 1 i 2 k.c. (wyrok Sądu Apelacyjnego
w K. z 25.06.2022 r. o sygn. akt (...)). Kredytobiorcy w tego rodzaju sprawach korzystają z daleko idącej ochrony prawa unijnego, w tym poszczególnych przepisów wynikających z Dyrektywy Rady (...) (zwłaszcza art. 7 ust. 1). Na straży prawa wielokrotnie pozostawał także (...) (...) (...) (...) (m.in. w wyroku (...) z dnia 21 grudnia 2016 r., G. N., sprawy połączone 0-154/15, C-307/15 i C-308/15, EU:C:2016:980, pkt 57; wyrok (...) z dnia 14 czerwca 2012 r., B. E. de C., 0-618/10, EU:C:2012:349, pkt 65). Co więcej, ochronę konsumentów przed tego rodzaju roszczeniami ze strony przedsiębiorców przewidują również przepisy krajowe. Zgodnie z art. 224 § 1 k.c. samoistny posiadacz w dobrej wierze nie jest obowiązany do wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy
i nie jest odpowiedzialny ani za jej zużycie, ani za jej pogorszenie lub utratę.
Nabywa własność pożytków naturalnych, które zostały od rzeczy odłączone w czasie jego posiadania, oraz zachowuje pobrane pożytki cywilne, jeżeli stały się w tym czasie wymagalne. Zgodnie zaś z § 2 tego przepisu: „Jednakże od chwili, w której samoistny posiadacz w dobrej wierze dowiedział się o wytoczeniu przeciwko niemu powództwa
o wydanie rzeczy, jest on obowiązany do wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy i jest odpowiedzialny za jej zużycie, pogorszenie lub utratę, chyba że pogorszenie lub utrata nastąpiła bez jego winy. Obowiązany jest zwrócić pobrane od powyższej chwili pożytki, których nie zużył, jak również uiścić wartość tych, które zużył". Wskazany wyżej przepis kodeksu cywilnego stanowi, że wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy należy się wyłącznie, jeśli posiadacz jest w złej wierze. Strona powodowa korzystała
z pieniędzy banku w przekonaniu, że ma do tego prawo na podstawie zawartej umowy. Trudno uznać stronę powodową za posiadacza kapitału w złej wierze. W ocenie Sądu, strona powodowa była posiadaczem w dobrej wierze. Wynagrodzenie za korzystanie
z rzeczy w dobrej wierze przysługuje właścicielowi dopiero od dnia wytoczenia powództwa o zwrot (art. 224 § 1 k.c.). Pieniądz jest rzeczą szczególnego rodzaju
i mają do niego zastosowanie właśnie te przepisy.

Z tych przyczyn Sąd pominął jako nieistotny dowód z opinii biegłego mający na celu wyliczenie wartości omawianego wyżej roszczenia.

Za skuteczne jednak Sąd uznał dokonane przez bank potrącenie istniejącej
i przysługującej bankowi wierzytelności w kwocie 58 200 zł tytułem zwrotu nominalnej wartości kapitału (...). Pozostałe argumenty powodów, sprzeciwiające się uznaniu potrącenia w tym zakresie, Sąd uznał za chybione, i to w stopniu wręcz oczywistym. Ewentualny charakter potrącenia należy dopuścić, ponieważ nie można zmuszać stron powodowej do podzielania stanowiska strony pozwanej, jak i nie można odbierać jej oręża w postaci potrącenia na wypadek gdyby Sąd miał zdanie odmienne niż przedstawione w pozwie. Co więcej, orzecznictwo najnowsze (...) wręcz obliguje banki do dochodzenia jedynie różnicy między sumą kapitału (...) a sumą spłat dokonanych przez kredytobiorców w wykonaniu nieważnej umowy kredytowej. Tym samym nie można też uznać, że bank nadużywa przez niego prawa podmiotowego. Nie jest też zabronione przez przepisy ani sprzeczne z naturą stosunku zobowiązaniowego dokonywanie potrąceń wierzytelności z umowy wzajemnej.

W świetle normy art. 455 k.c. w zw. z art. 498 k.c. jeśli do potrącenia jest przedstawiona wierzytelność pieniężna tzw. bezterminowa (a więc wierzytelność, której termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony), to jej wymagalność zależy od uprzedniego wezwania do zapłaty. W orzecznictwie wyjaśniono bowiem, że wymagalność (jako jeden z elementów niezbędnych dla przyjęcia, że wierzytelność może być potrącona zgodnie z art. 498 k.c.), musi być ściśle wiązana z upływem terminu spełnienia świadczenia. Dopiero więc w sytuacji gdy termin ten upłynie, wierzytelność (jako wymagalna) może być przedstawiona do potrącenia.

Zgodnie z tym, co zostało wskazane w ustaleniach faktycznych, pozwany pismem z 26.03.2024 r. (doręczonym 7.04.2024 r.), wezwał powodów do zapłaty
w terminie do 26.03.2025 r. 58 200 złotych tytułem zwrotu nominalnej wartości kapitału (...) oraz kwoty 8 998,12 złotych tytułem kwoty należnej bankowi ponad nominalną kwotę kapitału (...). Wobec bezskutecznego upływu tego terminu złożył powodowi oświadczenie o potrąceniu jego wierzytelności dochodzonej w niniejszej sprawie
z wzajemną, wymagalną wierzytelnością banku obejmującą ww. kwoty. Prowadzenie rozliczeń w różnych walutach nie pozbawia stron uprawnienia, wynikającego z art. 498 § 1 k.c. do potrącenia swej wierzytelności z wierzytelności drugiej. Wyrażone
w różnych walutach - na użytek wzajemnych rozliczeń - wierzytelności nie tracą charakteru wierzytelności pieniężnych (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w (...) z 19 kwietnia 1991 r., (...)). Potrącona przez bank wierzytelność w PLN - tj. kapitał (...) 58 200 zł z wierzytelnością powodów 86 466,96 zł całkowicie zaspokoiła (umorzyła) wierzytelność banku. W ocenie Sądu brak jest podstaw, by kwestionować skuteczność dokonanego potrącenia co do kwoty udostępnionego kapitału, dlatego żądanie pieniężne powodów zostało uwzględnione w części – ponad dokonane przez bank potrącenie (86 466,96 zł – 58 200 zł).

Podtrzymując swoje stanowisko, powodowie nie ograniczyli powództwa, co oznacza, że nie utrzymywali się przy pełnym żądaniu. Powodowie żądali zasądzenia na ich rzecz kwoty 86 466,96 wynikającej ze spłat dokonanych w wykonaniu umowy. Jak już wskazano, potrącenie banku było skuteczne co do całej kwoty udostępnionego kapitału. Oznacza to, że strona powodowa uprawniona była ostatecznie do żądania różnicy między sumą swojego żądania, a sumą wierzytelności banku dotyczącej zwrotu udostępnionego kapitału – zatem do żądania kwoty 28 266,96 zł - którą zasądzono
z odsetkami ustawowymi za opóźnienie na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. od kwoty 5159,06 zł od 6 grudnia 2024 r. do dnia zapłaty (zgodnie z zmodyfikowanym żądaniem pozwu), uznając to za uzasadnione, jako że jest to data odnosząca się do dnia następnego po dacie odmowy uwzględnienia reklamacji przez pozwany bank oraz
od kwoty 23 107,90 zł od 25 lutego 2025 r. do dnia zapłaty (zgodnie z żądaniem pozwu) tzn. od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu.

Umorzenie postępowania na podstawie art. 355 k.p.c. dotyczyło jednego dnia okresu odsetkowego, wynikającego ze zmiany (ograniczenia) powództwa.

W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu jako bezpodstawne.

Mimo ostatecznego żądania Sąd dokonał zasądzenia nie solidarnie, lecz łącznie na rzecz powodów, zgodnie z dostatecznie utrwaloną w tym zakresie praktyką sądową. Zwrot świadczeń na rzecz kredytobiorców, nawet pozostających we wspólności majątkowej, nie znajduje podstawy prawnej, by być zasądzonym
w warunkach solidarności.

Orzeczenie o kosztach procesu Sąd oparł na treści przepisu art. 100 k.p.c., biorąc za podstawę kosztów procesu poniesionych przez powodów (reprezentowanych przez zawodowego pełnomocnika) spis kosztów z 5.06.2025 r. (k. 120). Sąd bowiem orzeka o kosztach procesu w takim przypadku albo według norm przepisanych, albo według spisu kosztów przedstawionego przez pełnomocnika – w granicach przepisów.
Poprzez brak stosownej procesowej reakcji, czyli poprzez brak cofnięcia pozwu
w zakresie dokonanego przez pozwanego skutecznie potrącenia, strona powodowa
w tej części przegrała proces (upierała się przy bezzasadnej części żądania), zatem doszło do częściowego jedynie uwzględnienia jej stanowiska, co powinno skutkować stosunkowym rozdzieleniem kosztów procesu stosownie do procentu wygrania. Biorąc pod uwagę wartość przedmiotu sporu wskazaną w pozwie oraz zakres wygranej powodów (w pełni żądanie niepieniężne z wartością 58 200 zł i część żądania pieniężnego w kwocie 28 266,96 zł – czyli łącznie 86 466,96 zł), należało uznać, że powodowie wygrali proces w zakresie 59,76%, a pozwany w zakresie 40,24%. Koszty po stronie pozwanej obejmowały wynagrodzenie pełnomocnika i opłatę za pełnomocnictwo, dając łączną kwotę 10 817 zł, z czego 40,24% to 4352,76 zł. Koszty po stronie powodowej powinny być zaciągnięte z niebudzącego wątpliwości Sąd spisu kosztów z 5.06.2025 r. (k. 120) w sumie 17 315 zł (w tym koszty postępowania zabezpieczającego), z czego 59,76% to 10 347,44 zł. Różnica między tymi wynikami to 5994,68 zł i to ona powinna być zasądzona na rzecz powodów jako zwrot kosztów procesu. Omyłkowo jednak Sąd zaciągnął jako wynik spisu kosztów wartość faktury dołączonej do tego spisu (k. 121), obejmującej jedynie koszty zastępstwa procesowego, wskutek czego zasądzone koszty procesu błędnie zostały wskazane na kwotę 4761,83 zł.

sędzia Rafał Kubicki