Wyrok z 25 sierpnia 2025, sygn. I C 315/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (11)
Sygn. akt: I C 315/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 25 sierpnia 2025 r.
Sąd Okręgowy w O. I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
|
Przewodniczący: |
sędzia Wojciech Wacław |
po rozpoznaniu w dniu 25 sierpnia 2025 r. wO.
na posiedzeniu niejawnym w trybie art. 224 § 3 kpc, w zw. z art. 326 1 kpc
sprawy z powództwa M. R. (1)
przeciwko A. G.
o zapłatę
I na podstawie przepisów powołanych na wstępie postanawia zamknąć rozprawę;
II zasądza od pozwanego A. G. na rzecz powódki M. R. (1) kwotę 161 062,70 zł (sto sześćdziesiąt jeden tysięcy sześćdziesiąt dwa złote 70/100) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwoty 141 000,- zł od dnia 14 lutego 2023 r. do dnia 22 sierpnia 2025 r. oraz od kwoty pozostałej od dnia 29 maja 2025 r. do dnia 22 sierpnia 2025 r. oraz dalszymi odsetkami płatnymi od dat wymagalności wskazanych poniżej w pkt III rat;
III zasądzoną wobec pozwanego kwotę rozkłada na 3 raty:
– pierwsza w kwocie 50 000-,- zł płatna do 31 grudnia 2025 r.
- druga w kwocie 50 000,-zł płatna do dnia 31 czerwca 2026 r.;
- trzecia w kwocie 61 062,70 -zł płatna do dnia 31 grudnia 2026 r.:
IV oddala powództwo w pozostałym zakresie;
V zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 11 221,- zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami od dnia prawomocności wyroku;
VI nakazuje ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 7869,15 zł tytułem poniesionych przez Skarb Państwa wydatków, w pozostałej części tymi kosztami pozwanego nie obciążając.
Sygn. akt I C 315/23
UZASADNIENIE
Powódka M. R. (1) w pozwie skierowanym przeciwko A. G. wniosła o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty 125.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 14 lutego 2023 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenie od pozwanego na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu wskazała, że niniejszym pozwem dochodzi zapłaty z tytułu należnego jej zachowku po zmarłych rodzicach stron. Powódka zaznaczyła, że nie otrzymała od rodziców żadnych darowizn, zapisów, które wyczerpywałyby jej roszczenie o zachowek. Zmarli nie pozostawili po sobie majątku, jednak za życia darowali pozwanemu nieruchomość położoną w miejscowości N., gmina J., której na mocy wspólności ustawowej małżeńskiej byli współwłaścicielami w udziale wynoszącym po 1/2.
(pozew k. 4-6)
W odpowiedzi na pozew A. G. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu według norm przepisanych.
Uzasadniając swoje stanowisko podniósł, iż złożone przez powódkę roszczenie o zapłatę zachowku po zmarłych rodzicach stron jest bezzasadne z uwagi na fakt, że darowizna, której dokonali spadkodawcy na rzecz pozwanego została dokonana wyłącznie w celu uzyskania przez nich korzyści w postaci renty rolniczej , co wyklucza przedmiotową umowę jako darowiznę, którą charakteryzuje nieodpłatność zgodnie z jej brzmieniem językowym i tytułem. Zdaniem pozwanego w rzeczywistości była to umowa, która wyczerpywała wszelkie elementy umowy dożywocia. Ponadto pozwany wskazał, że roszczenie powódki jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i stanowi nadużycie prawa w świetle art. 5 k.c.
(odpowiedź na pozew k. 42-46)
Pismem z dnia 24.03.2025 r. powódka dokonała modyfikacji powództwa w ten sposób, że wniosła o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kwoty 161.062,70 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 14.02.2023 r.
Wskazała, że z uwagi na treść opinii biegłego sądowego z zakresu szacowania nieruchomości koniecznym stało się rozszerzenia powództwa i żądanie wyżej wskazanej kwoty.
(pismo k. 233-234)
Sąd ustalił, co następuje:
S. i J. małżonkowie G. byli rodzicami powódki M. R. (1) i pozwanego A. G..
(bezsporne)
W dniu 15.06.2002 r. S. i J. G. zawarli z pozwanym A. G. umowę darowizny, w formie aktu notarialnego, sporządzonego w Kancelarii Notarialnej w S. przed notariuszem E. K. (Rep. A nr (...)), na mocy której darowali synowi (pozwanemu) prawo własności nieruchomości rolnej z budynkami, oznaczonej jako działka nr (...) położonej w W. oraz działki nr (...) położonych w N., gmina J., o pow. 7,6370 ha, a pozwany tę darowiznę przyjął. (§ 1 i 3 umowy)
Jednocześnie pozwany ustanowił na rzecz rodziców na nabytej nieruchomości dożywotnią nieodpłatną służebność osobistą polegającą na prawie korzystania z jednego pokoju od strony jeziora z prawem używania kuchni, a także pomieszczeń i urządzeń służących do wspólnego korzystania przez mieszkańców domu. (§ 4 umowy)
Strony w umowie zawarły zapis, że zawierają ja w trybie ustawy z dnia 20.12.1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 1998 r. Nr 7, poz. 25 z zm.) (§ 1 umowy).
(dowód: umowa darowizny k. 95-97)
Po zawarciu wzmiankowanej umowy darowizny rodzice stron do swojej śmierci zamieszkiwali w budynku znajdującym się na nieruchomości przekazanej pozwanemu.
Za swego życia matka stron prowadziła ośrodek w N.. Dodatkowo oboje rodzice pobierali emeryturę.
Zmarli nie pozostawili po sobie majątku spadkowego. Nie było długów spadkowych. Poza darowizną spornej nieruchomości na rzecz pozwanego, pozostałe dzieci małżonków G. nie otrzymały od nich żadnych wartościowych darowizn. Koszty wychowania i wykształcenia stron nie przekraczały przeciętnej miary.
Rodzicami na co dzień opiekował się pozwany wraz z żoną E. G.. Ojciec stron S. G. w 2007 r. zachorował na nowotwór. Matka stron J. G. miała cukrzycę.
Obdarowany pozwany nie prosił rodzeństwa o pomoc w opiece na rodzicami. Pracował zawodowo jako kierowca, woził drewno w pobliskim nadleśnictwie.
Pozwany modernizował i remontował darowaną mu nieruchomość. Wymienił m.in. dach, położył kostkę brukową, zainstalował szambo wraz z kanalizacją. Wybudował nową studnię z hydroforem. Wyremontował łazienkę. Otynkował dom i wymienił ogrzewanie. Po śmierci rodziców postawił szopę na drewno i wymienił ogrodzenie.
(dowód: przesłuchanie powodów k. 106-108; zeznania świadka I. S. k. 81v-82; zeznania świadka K. G. k. 82v-83; zeznania świadka D. T. k. 83; zeznania świadka E. G. k. 81-81v)
Powódka miała dobre relacje z rodzicami. Z domu rodzinnego w 1992 r. wyprowadziła się po ślubie i na stałe zamieszkała wraz z mężem u jego rodziców w S.. Tam też podjęła pracę zawodową. W 1993 r. urodziła pierwszego syna. Kontakty powódki z rodzicami uległy osłabieniu po narodzinach drugiego syna w 1994 r. Wtedy zrezygnowała z pracy, aby opiekować się chorym synem. Z uwagi na niepełnosprawność syna i związane z tym zwiększone obciążenie obowiązkami powódka nie miała zbyt wiele czasu na kontakty z rodzicami.
Starała się co najwyżej utrzymywać z nimi kontakt telefoniczny. Całkowicie odwiedzin u rodziców zaprzestała w momencie, gdy pozwany ożenił się z E. G.. Kiedy rodzice poważnie zachorowali, powódka odwiedzała ich w szpitalu. Powódka nie otrzymała od zmarłych rodziców żadnych darowizn, które wyczerpywałyby substrat zachowku. Matka przekazała jej pieniądze na zapłatę mandatów drogowych.
(dowód: przesłuchanie powódki k. 106-107; przesłuchanie powoda k. 107-108; zeznania świadka K. G. k. 82v-83; zeznania świadka P. R. k. 80v; zeznania świadka B. Z. k. 80v-81)
Postanowieniem z dnia 31.03.2021 r. Sąd Rejonowy w S. (sygn. akt I Ns (...)) stwierdził, że spadek po J. G. zmarłej 10 sierpnia 2019 r., na podstawie ustawy nabyli mąż S. G. w 1/4 części oraz dzieci: A. G., L. G., I. S., K. G., M. R. (1) i D. T. po 1/8 części każde z nich. Sąd ten stwierdził również, że spadek po S. G. zmarłym w dniu 27 stycznia 2020 r., na podstawie ustawy nabyły dzieci: A. G., L. G., I. S., K. G., M. R. (1) i D. T. po 1/6 części każde z nich.
(dowód: postanowienie SR w S.k. 9-9v)
Pismem z dnia 03.02.2023 r. powódka wezwała pozwanego do zapłaty na jej rzecz kwoty 141.000 zł tytułem zachowku po J. G. i S. G. w terminie do dnia 7 dni od dnia otrzymania pisma.
(dowód: wezwanie do zapłaty k. 10; potwierdzenie odbioru k. 12)
Szacunkowa wartość darowanej pozwanemu nieruchomości gruntowej zabudowanej, dla której Sąd Rejonowy w S.prowadzi księgę wieczystą nr (...), według stanu na dzień dokonania darowizny (tj. 17.06.2002 r.) i poziomu cen z dnia wyceny (tj. 28.01.2025 r.) z uwzględnieniem służebności osobistej wynosi 2.208.860 zł.
(dowód: opinia biegłego z zakresu szacowania nieruchomości P.S. k. 133-214v)
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie.
Ustalając przy tym stan faktyczny w niniejszej sprawie Sąd opierał się na wymienionych wcześniej dowodach.
Przede wszystkim za podstawę swych ustaleń Sąd przyjął przedłożone przez strony dokumenty, autentyczności i wiarogodności których, strony nie kwestionowały. Dokonując ustaleń faktycznych Sąd oparł się również na dowodzie z przesłuchania stron oraz zeznań świadków, uznając go za procesowo przydatny i miarodajny w takim zakresie w jakim znajduje potwierdzenie w pozostałym zebranym w sprawie materiale dowodowym. Sąd nie dał wiary zeznaniom świadków E. G. oraz E. C. w zakresie w jakim osoby te wskazywały, że powódka miała otrzymać od swoich rodziców za ich życia darowizny w postaci znaczących sum pieniężnych. Zeznania te w ocenie Sądu są niekonkretne i stoją w sprzeczności z zeznaniami pozostałych świadków, tj. I. S., K. G., D. T. oraz samego pozwanego A. G.. Co prawda świadkowie ci wskazywali, że powódka otrzymywała drobne kwoty na pokrycie mandatów, lecz nie potwierdzili, aby powódka otrzymywała inne znaczących rozmiarów środki pieniężne. Powódka twierdzeniom tym natomiast zdecydowanie zaprzeczyła. Warto jedynie zauważyć, że, że świadek E. G. jako żona pozwanego z całą pewnością może być zainteresowana takim, a nie innym rozstrzygnięciem sprawy, zaś treść jej zeznań stanowi wyraz oceny, nie zaś relacji konkretnych faktów. Sąd nie dał również wiary zeznaniom świadka E. G. w zakresie w jakim wskazywała, że rodzice w zamian za wartość jaka przypadłaby im z gospodarstwa mieli wyprawić swoim dzieciom wesela, a to choćby z tego powodu, że żaden z pozostałych świadków nie potwierdził tych twierdzeń. Nie sposób zatem na podstawie ogólnych w powyższym zakresie zeznań świadków ustalić, czy, a jeżeli tak, to kiedy i jakiej wartości darowizny powódka miałaby uzyskać.
Jakkolwiek też niewykluczonym jest , że małżonkowie G., jak to zwyczajowo bywa w zgodnie i prawidłowo funkcjonujących rodzinach, wspierali okazjonalnie swoją córkę, która zrezygnowała z pracy, aby opiekować się swoim niepełnosprawnym dzieckiem, to jednak należało uznać, iż pomoc ta z punktu widzenia obliczenia substratu zachowku jest w istocie pomijalna.
Żadnego kluczowego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy nie miały też pisemne zeznania świadka E. K., albowiem świadek nie pamiętał okoliczności zawarcia przez strony umowy darowizny oraz nie znał motywów podjętej przez małżonków G. decyzji o przekazaniu spornej nieruchomości pozwanemu. Świadek oświadczył, że A. G. zna tylko jako klienta swojej Kancelarii, zaś jego rodziców nie znał i ich nie pamięta. (k.125-125v)
Ustalenia faktyczne w zakresie wartości przekazanej pozwanemu w darowiźnie przez rodziców nieruchomości rolnej Sąd oparł na niekwestionowanej przez strony opinii biegłego z zakresu szacowania nieruchomości P. S.. Opinia ta była, zdaniem Sądu, fachowa, rzetelna, kompletna i obiektywna, a sposób jej sporządzenia odpowiadał obowiązującym w tym zakresie przepisom rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego (Dz. U. z 2021 r. poz. 555 z późn. zm.).
Powódka jako spadkobierczyni ustawowa po swoich rodzicach domagała się zasądzenia określonej kwoty stojąc na stanowisku, iż na skutek dokonanej przez rodziców w 2002 r. darowizny nie uzyskała należnego jej zachowku.
Pozwany podejmując natomiast obronę procesową w pierwszej kolejności podniósł, że przeniesienie własności spornej nieruchomości rolnej w istocie nastąpiło w drodze ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, a tym samym zgodnie z ustalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego nie powinna ona być uwzględniona przy ustalaniu zachowku.
W tym miejscu i dla porządku przypomnieć należy, że prawo spadkowe zapewnia członkom najbliższej rodziny spadkodawcy, zaliczonym do kręgu uprawnionych do zachowku, uzyskanie korzyści ze spadku niezależnie od woli spadkodawcy, tj. choćby spadkodawca swój majątek rozrządzeniami testamentowymi lub dokonanymi darowiznami przeznaczył innym osobom. Prawa uprawnionego do zachowku służą urzeczywistnieniu obowiązków moralnych, jakie spadkodawca ma względem swoich najbliższych.
Zgodnie też z treścią art. 991 § 1 k.c., uprawnionymi do zachowku są zstępni, małżonek oraz rodzice spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy. Według tego przepisu, uprawnionym do zachowku należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni - dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś sytuacjach - połowa wartości tego udziału. Spadkodawca nie może pozbawić uprawnionego zachowku, chyba występują przesłanki wydziedziczenia określone w art. 1008-1010 k.c.
Z art. 991 § 2 k.c. wynika, że ustawa daje spadkodawcy wybór, co do sposobu zapewnienia uprawnionemu należnego mu zachowku, gdyż może on powołać uprawnionego do dziedziczenia po sobie, ustanowić na jego rzecz zapis albo - jeszcze przed śmiercią - dokonać na jego rzecz darowizny. W sytuacji zaś, gdy uprawniony nie otrzymał w żadnej z wymienionych wyżej postaci należnego mu zachowku, przysługuje mu roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do jego pokrycia lub - jeżeli uprawniony uzyskał pewną korzyść, lecz jej wartość jest niższa od należnego mu zachowku - przysługuje mu roszczenie o uzupełnienie sumy potrzebnej do pokrycia zachowku. W typowej sytuacji roszczenie o zachowek przysługuje przeciwko spadkobiercy (art. 991 § 2 k.c.) ustawowemu bądź testamentowemu. Jeżeli uprawniony nie może otrzymać należnego mu zachowku od spadkobiercy, jego zapłaty może dochodzić od osoby, która otrzymała od spadkodawcy zapis windykacyjny (art. 9991 k.c.), a jeżeli i od niego nie może otrzymać należnego zachowku, uprawniony jego zapłaty może żądać sumy potrzebnej do uzupełnienia zachowku od osoby, która otrzymała od spadkodawcy darowiznę doliczoną do spadku (art. 1000 § 1 k.c., art. 1001 k.c.)
Jest też oczywistym, że uprawnione do zachowku są także osoby, które zostały powołane do spadku, jeżeli nie uzyskały one w wyniku tego powołania należnego im zachowku w całości. Pogląd ten znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, z którego wynika, iż wartość aktywów spadkowych równa zeru nie musi wyłączać możliwości dochodzenia zachowku przez uprawnionego. Podstawę obliczenia zachowku może, bowiem wówczas stanowić wartość darowizn dokonanych przez spadkodawcę, jeżeli zachodzą podstawy doliczenia określone w art. 993-995 k.c. (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 1964 r., I CR 691/62, OSNCP 1965/9/143). Gdy spadkodawca dokonał darowizny wyczerpującej cały spadek, wówczas uprawnionemu do zachowku przysługuje względem obdarowanego roszczenie o zachowek (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2008 r., III CSK 255/07, OSNC 2009/3/47). Wobec brzmienia art. 1000 k.c. odmienna interpretacja jest niedopuszczalna, ponieważ umożliwiałaby de facto pozbawianie uprawnionych spadkobierców zachowku bez wydziedziczenia.
Dla odpowiedzialności pozwanego decydujące było zatem to, czy przedmiotowa darowizna podlega uwzględnieniu przy obliczaniu zachowku, co należało rozważyć mając na uwadze treść przepisów art. 993-994 k.c. w zw. z art. 1000 k.c.
Wartym przy tym przypomnienia jest, iż pewne jednak darowizny zostały wyłączone od doliczania, w szczególności drobne, zwyczajowo przyjęte oraz dokonane dawniej niż przed dziesięciu laty, licząc od otwarcia spadku, na rzecz osób niebędących spadkobiercami albo uprawnionymi do zachowku (art. 994 § 1 k.c.). Skoro pozwany należy do kręgu spadkobierców ustawowych po zmarłych rodzicach darowizny na jego rzecz uczynione bez względu na datę ich dokonania podlegają doliczeniu. Wcześniej omówiony materiał dowodowy nie pozwolił na ustalenie, że spadkodawcy poza przedmiotową nieruchomością darowali swojemu synowi (pozwanemu) inne przedmioty majątkowe.
Sąd nie podzielił natomiast twierdzeń i przekonania pozwanego co do tego, że umowa z dnia (...)., mocą której otrzymał on od swoich rodziców nieruchomości położone w W. oraz w N. o pow. 7,6370 ha, nie powinna być traktowana jako umowa darowizny, lecz jako umowa przekazania gospodarstwa rolnego następcy i jako taka nie powinna być doliczana do substratu zachowku.
Sąd, dokonując w tej mierze zgodnie z treścią i wytycznymi z art. 65 k.c. wykładni aktu notarialnego z dnia (...) sporządzonego przed notariuszem E. K. w jego Kancelarii Notarialnej w S., zapisanym za numerem Repertorium A nr (...) ostatecznie uznał że małżonkowie J. i S. G. dokonali na rzecz pozwanego darowizny przedmiotowych nieruchomości.
W pierwszej kolejności wskazać tu należy, iż twierdzenia pozwanego co do kwalifikacji prawnej umowy stoją w sprzeczności już z samą jej nazwą (wszak to literalnie „umowa darowizny” a nie przekazania).
W dalszej też treści zapisów i oświadczeń woli stron zawartych w § 3 umowy mowa jest wprost o tym, że S. i J. małżonkowie G. „darowali” pozwanemu nieruchomość, a pozwany „darowiznę tę przyjął”. Umowę zawarto w formie aktu notarialnego. Akt ten w rozumieniu przepisów k.p.c. jest dokumentem urzędowym ucieleśniającym i wyrażającym określoną czynność prawną (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2000 r., IV 1083/00). Również w § 5 mowa jest o „wydaniu przedmiotu darowizny obdarowanemu oraz przejściu na obdarowanego wszystkich korzyści i ciężarów związanych z nabytym przedmiotem darowizny”. Podobnie umowa ta stanowi w § 6, że „koszty sporządzenia aktu notarialnego ponosi obdarowany”. W umowie wskazano, że „podatku od darowizny nie pobrano” (§ 11 umowy).
Analiza umowy już w tej płaszczyźnie nie pozostawia zatem wątpliwości jej kwalifikacji.
Należy też wskazać, że ewentualna wzmianka, iż umowa została zawarta w trybie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2019 r. poz. 299 ze zm.) wobec zaprzestania prowadzenia działalności rolniczej przez małżonków G. nie ma tu decydującego znaczenia dla jej zakwalifikowania.
Dla potrzeb uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego rolników w świetle ww. ustawy obojętny był bowiem sposób wyzbycia się gospodarstwa rolnego w związku z zaprzestaniem prowadzenia działalności rolniczej. Wymienieni mogli więc zbyć pozwanemu gospodarstwo rolne także inną umową, np. umową dożywocia czy umową przekazania gospodarstwa rolnego następcy, strony jednak w niniejszej sprawie wybrali umowę darowizny.
Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie pozwala więc przyjąć, iż zawarcie umowy nazwanej darowizną nie było wyrazem zgodnego zamiaru i woli zawarcia właśnie tejże umowy, lecz innej postulowanej przez pozwanego.
Żadne bowiem względy interpretacyjne a także okoliczności sprawy w świetle wyłuszczonej powyżej argumentacji, za powyższym nie przemawiają.
Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela przy tym stanowisko zaprezentowane w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 30 marca 2011 r. w sprawie sygn. akt III CZP 136/10, zgodnie z którym „Ustawodawca, poza wskazanymi wyjątkami nie zdecydował się na uzależnienie doliczania wartości świadczeń na podstawie umów darowizny do substratu zachowku od ich przedmiotu. (...), nie uzależnił także kwestii doliczenia darowizn do substratu zachowku od celu, w jakim darowizna została dokonana. Nie ma znaczenia czy darczyńca chciał w ten sposób uregulować sprawy majątkowe, czy też uzyskać uprawnienie do renty bądź emerytury. Istotne jest, że zdecydował się na zawarcie umowy darowizny w kształcie przewidzianym k.c.”. Przytoczyć należy też postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 2019 r. w sprawie sygn. akt IV CSK 327/18: „Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 1991 r. Nr 7, poz. 24 z późn. zm.) przyjmuje jako zasadę, że przesłanką wypłaty rolnikowi należnej renty lub emerytury jest zaprzestanie prowadzenia działalności rolniczej, co wiąże się z wyzbyciem się przez niego własności i posiadania gospodarstwa rolnego. Przeniesienie własności gospodarstwa może nastąpić na podstawie umów uregulowanych w Kodeksie cywilnym (darowizny, dożywocia), albo na podstawie odrębnego typu umowy nazwanej, określonej w art. 84 i 85 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, jako umowa z następcą i umowa w celu wykonania umowy z następcą (umowa przekazania gospodarstwa rolnego następcy). Wybór rodzaju umowy prowadzącej do wyzbycia się gospodarstwa rolnego należy do stron; jeżeli zdecydują się one na jedną z umów przeniesienia własności gospodarstwa przewidzianych w Kodeksie cywilnym, to wyłączona jest możliwość zakwalifikowania takiej mowy jako umowy z rolnikiem - następcą”. Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroki z dnia 24 czerwca 2016 r. w sprawie sygn. akt II CSK 636/15 wskazując, iż: „Użyte w umowie sformułowanie "stawający oświadczają, że zawierają niniejszą umowę w trybie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników...”. nie może przesądzać o kwalifikowaniu umowy jako zawartej z rolnikiem - następcą. W sytuacji, gdy rolnik zdecydował się przenieść nieruchomość rolną na następcę na podstawie i zasadach przewidzianych w kodeksie cywilnym, zawierając z następcą umowę dożywocia (darowizny, sprzedaży), to wskazany w umowie cel uważać należy tylko za motyw jej zawarcia, który nie może przesądzać o kwalifikowaniu umowy jako umowy z następcą zawartej na podstawie art. 85 i nast. ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników:”
Reasumując, zawarta w okolicznościach niniejszej sprawy umowa z dnia (...) r., w ocenie Sądu, była umową darowizny doliczaną do spadku przy obliczaniu zachowku na podstawie art. 993 k.c.
W dalszej kolejności, wobec ustalenia, że spadkodawcy (rodzice stron) poprzez darowiznę gospodarstwa rolnego na rzecz pozwanego rozporządzili całym majątkiem spadkowym, dla ustalenia substratu zachowku koniecznym było ustalenie wartości przedmiotowej nieruchomości rolnej.
Przepis art. 995 § 1 k.c. stanowi, że wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej dokonania, a według cen z chwili ustalenia zachowku, co ma służyć ochronie interesów uprawnionych do zachowku. Tym samym ustawa zapewnia uwzględnienie rzeczywistej wartości darowizny. Przepis ten jest ustawowym przejawem zasady, że wartość majątku spadkowego ustala się według cen z chwili orzekania o świadczeniach związanych w pewien sposób ze spadkobraniem (tak uchwała SN z dnia 17 maja 1985 r., III CZP 69/84, OSNC 1986/3/24, uchwała SN z 26 marca 1985 r., III CZP 75/84, OSNC 1985/10/147).
W niniejszej sprawie ustalając stan przedmiotu darowizny na datę zawarcia umowy Sąd uwzględnił, że pozwany wykonał na nieruchomości szereg istotnych nakładów, które znacznie podwyższyły jej wartość. Rodzaj tych i zakres nakładów opisany wyżej w części ustaleniowej wynikał z niekwestionowanych zeznań świadków. Okoliczności te znalazły odzwierciedlanie w wyżej omówionej opinii biegłego z zakresu szacowania nieruchomości, który szacując nieruchomość uwzględnił zmiany zaistniałe na skutek nakładów pozwanego.
W sprawie o zachowek uwzględnia się stan tak prawny, jak i faktyczny nieruchomości na datę zawarcia umowy darowizny, a w tej właśnie dacie ((...)r.) darowana pozwanemu nieruchomość, obciążona została służebnościami osobistymi na rzecz obojga darczyńców. Zatem ustalając, według zasad wynikających z art. 995 k.c., wartość nieruchomości stanowiącej przedmiot darowizny, obniża się wartość nieruchomości z uwagi na obciążające ją służebności (ograniczone prawa rzeczowe).
Biegły na podstawie dogłębnej analizy lokalnego rynku nieruchomości oraz biorąc pod uwagę wszystkie istotne cechy nieruchomości, w tym jej przeznaczenie, powierzchnię, kształt i lokalizację, ustalił wartość darowizny z uwzględnieniem ustanowionej na rzecz darczyńców służebności osobistej, na kwotę 2.208.860 zł (k.133), którą to kwotę Sąd przyjął jako podstawę do obliczenia należnego powódce zachowku.
W celu obliczenia zachowku należy określić udział spadkowy stanowiący podstawę do obliczenia zachowku. Wyjść trzeba tutaj od ustalenia udziału, w jakim uprawniony byłby powołany do spadku z ustawy, przy czym, zgodnie z art. 992 k.c., uwzględnia się także spadkobierców niegodnych oraz spadkobierców, którzy spadek odrzucili, natomiast nie uwzględnia się spadkobierców, którzy zrzekli się dziedziczenia albo zostali wydziedziczeni. Następnie udział ten mnoży się, stosownie do art. 991 § 1 k.c. przez 2/3, jeżeli uprawniony do zachowku jest trwale niezdolny do pracy lub małoletni, a w pozostałych sytuacjach przez 1/2.
W niniejszej sprawie powódka jest spadkobierczynią ustawową po J. G. i S. G..
Udział, jaki przypadłby powódce M. R. (2) z tytułu dziedziczenia po matce (J. G.), uwzględniając męża spadkodawczyni (S. G.) i jej dzieci, wynosi 1/8 część spadku. (k. 9). Udział ten należy pomnożyć przez 1/2, albowiem powódka nie jest osobą małoletnią ani trwale niezdolną do pracy (okoliczność niesporna), stąd też wartość zachowku w przypadku powódki to kwota odpowiadająca 1/16 części tzw. substratu zachowku.
Skoro nie wykazano, aby spadkodawczyni pozostawiła inny majątek, ani aby uczyniła darowizny na rzecz innych osób, ani też wreszcie, aby pozostawiła długi spadkowe substratem zachowku jest 1/2 wartości przedmiotu darowizny z dnia (...) r. (małżonkowie G. pozostawali w ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej), tj. kwota 1.104.430 zł (1/2 x 2.208.860 zł). Należny więc powódce zachowek obliczyć należało na kwotę 69.026,87 zł (1/16 x 1.104.430 zł).
Z chwilą śmierci J. G. do jej męża S. G. należała połowa przedmiotu darowizny, ponieważ był to majątek małżeński, tj. wartość 1.104.430 zł. Dodatkowo odziedziczył on udział wynoszący 1/4 w wartości majątku spadkowego po żonie, tj. 276.107,50 zł (1.104.430 zł x 1/4). Oznacza to, że wartość majątku spadkowego, który pozostałby po S. G., to wartość połowy przedmiotu darowizny plus wartość 1/4 składnika spadkowego odziedziczonego po żonie, tj. 1.380.537,50 zł (1.104.430 zł + 276.107,50 zł). Powódka odziedziczyła po ojcu spadek w 1/6 części (k. 9), a zatem tytułem zachowku po ojcu przypada jej połowa tego udziału, czyli 1/12. Wartość majątku spadkowego po ojcu to kwota 1.380.537,50 zł, a 1/12 tej wartości, to kwota 115.044,79 zł.
Kwota należnego powódce zachowku po matce (69.026,87 zł) plus kwota zachowku po ojcu (115.044,79 zł) daje łączną kwotę przekraczającą dochodzoną pozwem. (184.071,66 zł).
Wartość darowizny otrzymanej przez pozwanego od spadkodawców znacznie przekracza wartość należnego powódce zachowku, co powoduje, że nie może się uchylić od odpowiedzialności za uzupełnienie przysługującego zachowku.
Jednocześnie zauważyć trzeba, że pomimo zgłaszanych w tym zakresie przez stronę pozwaną twierdzeń, że powódka miała otrzymać od rodziców za ich życia znaczące darowizny w postaci pieniędzy, pozwany nie zdołał tych okoliczności udowodnić. Powódka twierdzeniom tym zdecydowanie zaprzeczyła. Nie sposób te na podstawie zeznań pozwanego i bardzo ogólnych w tym zakresie zeznań świadków ustalić, czy, a jeżeli tak, to kiedy i jakiej wartości darowizny powódka uzyskała. Niewykluczone, że małżonkowie G., jak to zwykle bywa w zgodnie funkcjonujących rodzinach, wspierali swoją córkę. Z tych względów nie można jednak wywodzić konieczności zmniejszenia należnego powódce zachowku.
Należy również zauważyć, że w aktualnym orzecznictwie sądów powszechnych podkreśla się, że jedynie wyjątkowo można w zakresie roszczenia o zachowek stosować art. 5 k.c., gdyż prawo do zachowku jest gwarancją zapewnioną przez ustawodawcę, że osoby najbliższe dla zmarłego uzyskają, choć część należnych im świadczeń. Przyjmuje się, że zasady współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 k.c. są pojęciem pozostającym w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy i w takim całościowym ujęciu wyznaczają podstawy, granice i kierunki jej rozstrzygnięcia w wyjątkowych sytuacjach, które przepis ten ma na względzie. Dodatkowo trzeba zaznaczyć, że wyjątkowe stosowanie tej regulacji w sprawach o zachowek doznaje dalszego ograniczenia do sytuacji szczególnych. Specyfika roszczenia o zachowek bowiem polega na tym, że przyznanie prawa do zachowku służy urzeczywistnieniu obowiązków moralnych, jakie spadkodawca ma wobec osób najbliższych. Etyczny charakter instytucji zachowku w pewnej mierze wypływa zatem z regulacji przyjętych prawnie, a znajdujących podstawy w kulturowej i cywilizacyjnej tradycji opartej na zasadach współżycia społecznego, nakazujących ochronę osób najbliższych spadkodawcy - na wypadek jego śmierci - poprzez zapewnienie im możliwości uzyskania zabezpieczenia majątkowego stanowiącego ułamek należnego udziału w spadku, którego zostali pozbawieni. Tym samym odmowa udzielenia tak skonstruowanej ochrony może wystąpić jedynie w szczególnie wyjątkowych okolicznościach. Ocena zaistnienia przesłanek stosowania art. 5 k.c. jest w tych sprawach zaostrzona, co prowadzi do konkluzji, że do przyjęcia nadużycia zasad współżycia społecznego poprzez domaganie się zachowku będzie mogło dojść jedynie wyjątkowo, w przypadkach szczególnie rażących (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 14 maja 2015 r., I ACa 54/15, LEX nr 1785782). Ponadto w orzecznictwie prezentowany jest pogląd, że nie jest wyłączone obniżenie zachowku na podstawie art. 5 k.c., jednak ocena sądu, czy żądanie zapłaty sumy odpowiadającej wysokości zachowku stanowi nadużycie prawa podmiotowego nie powinna pomijać, iż prawo do zachowku przysługujące uprawnionemu ze względu na bardzo bliski stosunek rodzinny między nim a spadkodawcą służy urzeczywistnieniu obowiązków moralnych, jakie spadkodawca ma względem swoich najbliższych oraz realizacji zasady, iż nikt nie może na wypadek swojej śmierci rozporządzić swoim majątkiem zupełnie dowolnie, z pominięciem swoich najbliższych. Z uwagi na charakter zachowku obniżenie go na podstawie art. 5 k.c. musi sankcjonować wyłącznie rażące przypadki nadużycia tego prawa. O nadużyciu prawa przez żądanie zapłaty zachowku mogą przy tym decydować jedynie okoliczności istniejące w płaszczyźnie uprawniony - spadkobierca. Wyłączenia prawa do zachowku, z uwagi na niewłaściwe postępowanie w stosunku do spadkodawcy, dokonuje on sam w drodze wydziedziczenia. Okoliczności występujące na linii uprawniony - spadkodawca nie są oczywiście pozbawione znaczenia, ale mogą zostać uwzględnione tylko jako dodatkowe, potęgujące ocenę sprzeczności żądania zapłaty zachowku z zasadami współżycia społecznego. Okoliczności występujące na linii uprawniony - spadkodawca samodzielnie nie mogą stanowić podstawy do stwierdzenia, że żądanie zapłaty zachowku stanowi nadużycie prawa (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 13 lutego 2014 r., I ACa 302/13, LEX nr 1437868). Pozwany zdecydowanie nie wykazał w tym kontekście żadnych okoliczności, które uzasadniałyby, z uwagi na jego sytuację, oddalenie powództwa, czy też miarkowanie zachowku.
Pomimo, że powódce należy się od pozwanego kwota 184.071,66 zł tytułem zachowku Sąd miał na uwadze treść art. 321 § 1 k.p.c., zgodnie z którym Sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Zakaz orzekania ponad żądanie, będący przejawem zasad dyspozycyjności i kontradyktoryjności oznacza, że o treści wyroku zarówno w sensie pozytywnym, jak i negatywnym decyduje żądanie strony. Sąd nie może zasądzać czego innego od tego, czego żądał powód (aliud), więcej niż żądał powód (super), ani na innej podstawie faktycznej niż wskazana przez powoda. Zakaz orzekania ponad żądanie odnosi się zatem, bądź do samego żądania (petitum), bądź do jego podstawy faktycznej (causa petendi). (zob. wyrok SN z dnia 25 czerwca 2015 r., sygn. akt V CSK 612/14).
Kierując się powołanymi przepisami prawa i przedstawioną argumentacją, na podstawie art. 991 k.c. i art. 1000 § 1 k.c. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 161.062,70 zł tytułem zachowku po J. G. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwoty 141.000,00 zł od dnia 14.02.2023 r. oraz od kwoty 21.062,70 zł od dnia 12.06.2025 r. – do dnia zapłaty.
O odsetkach za opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia orzeczono na podstawie art. art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. W ocenie Sądu, po tym jak pozwanego wezwano do zapłaty zachowku w kwocie 141.000 zł (wezwanie do zapłaty k. 10, potwierdzenie odbioru k. 12), do dnia posiedzenia w sądu w tym przedmiocie pozwany dysponował dostatecznym czasem na spełnienie świadczenia. Co do reszty kwoty (21.062,70 zł) zaś, odsetki należało zasądzić od dnia 12.06.2025 r., a mianowicie od upływu 14 dni od doręczenia pisma rozszerzającego powództwo. (k.233) Skoro między stronami nie doszło do porozumienia, a pozwany świadczenia nie spełnił, to od wskazanych wyżej dat znalazł się w opóźnieniu, uzasadniającym żądanie odsetek z tego tytułu.
W pozostałym zakresie roszczenie odsetkowe podlegało oddaleniu jako bezzasadne.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. na zasadzie odpowiedzialności za wynik sprawy. Koszty po stronie powodowej wyniosły łącznie 11.221 zł, na kwotę składa się: się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w osobie radcy prawnego w stawce minimalnej (5.400 zł) ustalonej w oparciu o § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U.2023.1964 z późn. zm.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł), opłata od pozwu (2.000 zł), opłata od rozszerzonego powództwa (1.804 zł), a także zaliczka na biegłego (2.000 zł). Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. od kosztów tych należne były odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
O nieuiszczonych kosztach sądowych Sąd Rejonowy orzekł natomiast na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w związku z art. 98 k.p.c. i obciążył nimi w całości pozwanego. Na koszty te składała się część opłaty od pozwu (4.250 zł), koszty stawiennictwa świadka (197,31 zł) oraz część wynagrodzenie biegłego (7.869,15 zł.)
Jednocześnie Sąd uznał, iż w sprawie zaistniały okoliczności przemawiające z rozłożeniem należności „zachowkowych” wobec pozwanego na raty.
W ocenie Sądu w całokształcie sytuacji, w której jest obecnie pozwany, można doszukać się uzasadnionego wypadku, o którym mowa w art. 320 k.p.c., a na podstawie którego to możliwe jest rozłożenie zasądzonego świadczenia na raty albo wyznaczenia odpowiedniego terminu do spełnienia świadczenia. Uznać bowiem należy, że jednorazowa i natychmiastowa spłata należności powódki ze względu na sytuację życiową i stan majątkowy pozwanego byłaby dla niego niewspółmiernie dużym obciążeniem i jednocześnie, narażałaby ich na określone niewykluczone, że niepowetowane szkody.
Istnieje bowiem wysokie, jeśli nie graniczące z pewnością prawdopodobieństwo, iż konieczność obciążenia pozwanego całą zasądzona wprost przez Sąd kwotą w sposób nader dolegliwy skutkowałaby utratą jego płynności finansowej, a w konsekwencji wszczęciem postępowania egzekucyjnego, którego można w ocenie Sądu uniknąć, bez uszczerbku dla interesu powódki.
Dlatego należało dojść do przekonania, że istnieje uzasadniona okolicznościami sprawy procesowa możliwość udzielenia pozwanemu przez Sąd swoistej ulgi, czy też odciążenia w natychmiastowej realizacji orzeczenia, bacząc by ewentualna spłata miała wymiar realny, efektywny i umożliwiający wywiązanie się z zasądzonej należności.
Dlatego, Sąd uznał, że istnieją podstawy do rozłożenia zasądzonej kwoty na wskazane w wyroku raty.
Rozłożenie na raty miało też wpływ na rozstrzygnięcie o należnych powódce odsetkach. Jeśli bowiem chodzi o wstrzymanie biegu odsetek od kwoty rozłożonego na raty świadczenia, tu Sąd miał na uwadze treść uchwały Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 2006 r. wydanej sprawie III CZP 126/06 (publ. OSNC 2007/10/147), gdzie ponownie dano wyraz poglądowi, iż rozłożenie zasądzonego świadczenia na raty na podstawie art. 320 k.p.c. ma ten skutek - wskazany w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 września 1970 r., III PZP 11/70 (publ. OSNCP 1971, Nr 4, poz. 61) - że wierzycielowi nie przysługują odsetki od ratalnych świadczeń za okres od daty wyroku do daty płatności poszczególnych rat.