sygn. I C 803/17 30 grudnia 2025 Sąd Okręgowy w Lublinie

Wyrok z 30 grudnia 2025, sygn. I C 803/17

Data orzeczenia 30 grudnia 2025
Sąd Sąd Okręgowy w Lublinie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Piotr Jakubiec
Tagi
#Sąd Okręgowy w Lublinie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I C 803/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 grudnia 2025 r.

Sąd Okręgowy w Lublinie I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: sędzia Piotr Jakubiec

przy udziale protokolanta: p.o. protokolanta sądowego Ewa Mołdoch

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 grudnia 2025 r.

sprawy z powództwa M. P.

przeciwko G. M.

o zapłatę

I.  oddala powództwo;

II.  zasądza od powoda M. P. na rzecz pozwanej G. M. kwotę 5 451,00 zł (pięć tysięcy czterysta pięćdziesiąt jeden złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu;

III.  nakazuje ściągnąć od powoda M. P. na rzecz Skarbu Państwa – Sąd Okręgowy w Lublinie kwotę 10 630,39 zł (dziesięć tysięcy sześćset trzydzieści złotych i trzydzieści dziewięć groszy) tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych.

Sygn. akt I C 803/17

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 25 sierpnia 2017 r. reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika M. P. wniósł o zasądzenie na swoją rzecz od pozwanej G. M.:

kwoty 50 000,00 zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w wykonaniu zobowiązania liczonymi od dnia 28 lipca 2016 r. do dnia zapłaty;

kwoty 33 830,00 zł odszkodowania za koszty leczenia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w wykonaniu zobowiązania od dnia 28 lipca 2016 r. do dnia zapłaty;

zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego świadczonego przez profesjonalnego pełnomocnika według norm prawem przepisanych oraz kwoty 17,00 zł tytułem zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.

Uzasadniając powyższe żądanie powód odwołał się do obejmującego uzupełnienie braków w uzębieniu implantami leczenia, które rozpoczął w październiku 2010 r. w specjalistycznym (...) z siedzibą w L. przy ul. (...). Jak przy tym wskazał – pomimo zamieszkiwania na co dzień w W., zdecydował się na przeprowadzenie leczenia w Polsce, będąc zapewnionym o profesjonalizmie lekarzy z wybranego gabinetu. W dalszej części pozwu M. P. szczegółowo opisał przebieg leczenia wskazując, że pomimo starannej higieny jamy ustnej oraz okresowych kontroli, wskutek nieprawidłowego wykonania wszystkich etapów pracy przy wszczepianiu i osadzaniu implantów, już na początku 2015 r. zaczął odczuwać problemy i dyskomfort związany z wykonanymi wszczepami. Jak dodał – wtedy to niezwłocznie udał się na konsultację stomatologiczną do zajmującego się jego leczeniem gabinetu i podczas wizyty w dniu 29 maja 2015 r. dowiedział się, że konieczne będzie wykonanie zabiegu ekstrakcji górnej szóstki prawej, zaś w następnym dniu usunięto mu kolejne z odbudowanych zębów. Powód wskazał przy tym, że z uwagi na nieprawidłowe wykonanie zabiegu wszczepienia oraz złej odbudowy protetycznej doszło do odcięcia kolejnych dwóch implantów z prawej strony, co z kolei spowodowało konieczność zastosowania u niego odbudowy tymczasowej. Relacjonując przebieg dalszych wypadków M. P. podniósł, że G. M. powziąwszy wiadomość o efektach zastosowanego leczenia zapewniła go o zwrocie kosztów wykonania zabiegu implantacji, czego jednak ostatecznie nie uczyniła.

Powód podniósł również, że opisywany przez niego rozwój wydarzeń zmusił go do przedłużenia swojej wizyty w Polsce, co wiązało się z koniecznością zmiany planów oraz przedłużeniem zwolnienia z pracy, celem poddania się ponownej procedurze uzupełniania braków w uzębieniu. Odnosząc się do poniesionych w związku z tym kosztów M. P. wskazał, że na wykonanie tomografii komputerowej wydał kwotę 400,00 zł, zaś koszt usługi stomatologicznej związanej z przygotowaniem protezy szkieletowej na zatrzaskach oraz wstawieniem mostu porcelanowego na podbudowie metalowej Cr-Co wyniósł 6 200,00 zł. Oprócz tego powód wskazał, że wniesionym pozwem domaga się zwrotu kwot wydanych na leczenie chirurgiczne, tj. implantację – 15 000,00 zł, kosztów leczenia protetycznego – 6 300,00 zł oraz zwrotu kwoty za leczenie w dniu 22 lipca 2011 r. oraz 23 lipca 2011 r. – 5 600,00 zł. Do poniesionych kosztów M. P. doliczył także koszty wykonywanych w trakcie leczenia zdjęć pantomograficznych oraz koszt usługi stomatologicznej z dnia 23 maja 2016 r., stanowiącej usługę naprawczą po nieudanym zabiegu wszczepienia implantów, co sumarycznie daje kwotę 33 830,00 zł tytułem odszkodowania.

Co się z kolei tyczy żądanej kwoty zadośćuczynienia, opiewającej na 50 000,00 zł, to powód podkreślił, iż z uwagi na obecny stan kliniczny nie mógł uczestniczyć w życiu rodzinnym, zaś wobec konieczności odbywania kolejnych nieplanowanych wizyt w kraju, nie był zdolny do wykonywania pracy. Jak wyłuszczył – z każdym dniem czekał na poprawę zdrowia, powrót do pracy i aktywnego trybu życia, co nie było jednak możliwe wobec jedynie nieznacznej poprawy jego kondycji zdrowotnej. W tym miejscu M. P. zwrócił uwagę na towarzyszące mu poczucie bezsilności i bezradności wobec tego, co go spotkało, sygnalizując jednocześnie, że konieczność ponoszenia wysokich kosztów leczenia, będących następstwem błędu medycznego lekarzy z gabinetu pozwanej przysparzało mu dodatkowych zmartwień. Opisując swój obecny stan powód wskazał na smutek, spadek aktywności, a także niepokój i przygnębienie. Końcowo stwierdził również, że uzupełnienie braków uzębienia protezą szkieletową nie przyniosło mu oczekiwanej satysfakcji, bowiem decydując się na zabieg wszczepienia implantów chciał osiągnąć zupełnie inny efekt – tak jeżeli chodzi o odczuwany komfort, wytrzymałość zastosowanego sposobu leczenia, jak i względy estetyczne.

Wskazując na podstawę prawną dochodzonych roszczeń profesjonalny pełnomocnik powoda powołał przepisy art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c., art. 474 k.c. w zw. z art. 471 k.c. oraz art. 430 k.c. Wśród wymienionych przez niego przepisów znalazły się również art. 415 k.c. i następne, a nawet przepisy takie jak uchylony z dniem 1 września 2004 r. art. 419 k.c., statuujący odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego przy wykonywaniu powierzonej mu czynności czy art. 446 § 1, 3 i 4 k.c. poświęcony kwestii naprawienia szkody wywołanej przez śmierć człowieka. Alternatywnie strona powodowa podniosła, że możliwe jest pociągnięcie pozwanej do odpowiedzialności w reżimie kontraktowym na podstawie art. 474 k.c. w zw. z art. 471 k.c.

Odnosząc się jeszcze do roszczeń odsetkowych powód wyjaśnił, iż pismem z dnia 23 czerwca 2016 r. zgłosił szkodę pozwanej, wzywając ją do zapłaty wskazanych w petitum pozwu kwot w terminie 30 dni od dnia zgłoszenia szkody. Jak dodał – wzmiankowane wezwanie do zapłaty zostało odebrane przez pozwaną w dniu 27 czerwca 2016 r., a zatem wobec upływu zakreślonego terminu do zapłaty z dniem 27 lipca 2016 r., ustawowe odsetki za opóźnienie przysługują mu od dnia następującego po tym dniu (pozew – k. 2-14 a.s.).

W odpowiedzi na pozew reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika pozwana G. M. wniosła o oddalenie powództwa w całości, jako nieusprawiedliwionego tak co do zasady, jak i wysokości oraz zasądzenie na swoją rzecz od powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych.

W pierwszej kolejności pozwana potwierdziła, iż sprawowała nad powodem opiekę medyczną w latach 2010-2011 wskazując, że proces leczenia M. P. zakończył się powodzeniem. G. M. podkreśliła, że powód został poinformowany o przebiegu zastosowanego leczenia oraz pouczono go o konieczności odbywania regularnych kontroli – przynajmniej raz do roku przez okres pierwszych 5 lat po przeprowadzeniu zabiegu, a także o skutkach nieprzestrzegania zaleceń lekarskich i ewentualnych powikłaniach. Dalej strona pozwana podniosła, że bezpośrednio po przeprowadzeniu zabiegu pozwany zerwał z nią kontakt – nie zgłaszał się na okresowe wizyty kontrolne po wykonanym zabiegu, których w jej ocenie – regularne odbywanie jest nie mniej ważne niż sam sposób doboru metody i sposobu przeprowadzenia zabiegu. Mając powyższe na uwadze, pozwana zważyła, iż nie jest jasne, dlaczego zaistniała w 2015 r. konieczność usunięcia uzupełnienia protetycznego miałaby pozostawać w związku z wykonaną 4 lata wcześniej w sposób rzetelny, staranny i odpowiadający sztuce lekarskiej implantacją. Pozwana zakwestionowała również twierdzenia pozwu, jak chodzi o mylne zaliczenie dr A. K. do jej personelu medycznego wskazując, iż ta prowadzi własną działalność gospodarczą, będącą oddzielnym od pozwanej podmiotem.

Końcowo jeszcze, działając w ramach procesowej ostrożności, strona pozwana zakwestionowała żądania pozwanego co do wysokości podnosząc chociażby, że jeden z załączonych do pozwu rachunków wystawiony został przez gabinet prowadzony przez wspomnianą A. K., z innych zaś nie sposób odczytać istotnych informacji. Do tego, G. M. wskazała, że trauma, na jaką powołuje się powód wydaje się być przejaskrawioną i nieadekwatną do faktycznych zdarzeń. Tym samym uznała żądaną przez powoda kwotę 50 000,00 zł za niezasadną i wygórowaną. Pozwana w zakresie żądanych odsetek od wysuniętych roszczeń zwróciła również uwagę, że powód wzywał ją pismem z dnia 23 czerwca 2016 r. do zapłaty 40 000,00 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty 45 000 zł tytułem odszkodowania. Jak stwierdziła – oprócz dochodzonych pozwem kwot powód domagał się pierwotnie kosztów związanych z jego transportem, a przenosząc spór na drogę sądową rozszerzył nadto wysokość roszczenia o zadośćuczynienie (odpowiedź na pozew – k. 64-66 a.s.).

Sąd Okręgowy w Lublinie ustalił, co następuje.

Mieszkający stale w W. M. P. wobec występowania ubytków w górnej części uzębienia podjął leczenie w Polsce, konsultując się w grudniu 2010 r. z dr A. K. – specjalistą protetyki stomatologicznej, prowadzącą specjalistyczny gabinet stomatologiczny w L. przy al. (...) (wydruk z (...) k. 71 a.s., zeznania M. P. – k. 121 a.s., protokół rozprawy z 21 października 2025 r. i k. 529 v.-530, opis leczenia – k. 143 a.s., zeznania A. K. – k. 178 a.s. i 528v.-529).

W tym czasie mężczyzna nawiązał również kontakt z praktykującą pod tym samym adresem, jednak w ramach odrębnego gabinetu dr G. M. – specjalistą chirurgii szczękowej i stomatologicznej, posiadającą doświadczenie w dziedzinie implantologii stomatologicznej, zdobyte w ramach udziału w specjalistycznych kursach. Zgodnie z poczynionymi wówczas ustaleniami, M. P. wykonał pantomogram zębów i przekazał go G. M., która na tej podstawie stwierdziła dopuszczalność zastosowania u niego leczenia implantologicznego. Lekarz przedstawiła jednocześnie plan działania wyjaśniając, że osobiście przeprowadzi zabieg wszczepienia implantów, zaś kontynuacją leczenia w zakresie implantoprotetyki zajmie się A. K. (wydruk z (...) k. 70, zeznania M. P. – k. 121 a.s., protokół rozprawy z 21 października 2025 r. i k. 529 v.-530, zeznania G. M. – k. 126 a.s. i 528v.-529, certyfikaty – k. 262-269 a.s.).

Podczas badania klinicznego przeprowadzonego w dniu 3 stycznia 2011 r. przez G. M. stan zdrowia mężczyzny został określony jako dobry, podobnie zresztą jak stan jego przyzębia – szczęki oraz żuchwy (karta leczenia implantologicznego – k. 87-90 a.s.).

Po wykonanym badaniu M. P. oświadczył, iż wyraża zgodę na przeprowadzenie zabiegu implantologicznego, polegającego na założeniu uzupełnienia protetycznego (mostu na 5 implantach szczękowych 440 a.s., wyprodukowanych przez Noble B.). Jednocześnie wskazał, że jest mu znany przebieg i plan dalszego leczenia oraz, że poinformowano go o mogących wystąpić po zabiegu objawach (dokumentacja producenta – k. 19-26 a.s., oświadczenie – k. 91 a.s.).

Jeszcze w tym samym dniu G. M. przeprowadziła u M. P. zaplanowany zabieg, dokonując uzupełnienia kości od lewej strony wargowej materiałem kościotwórczym (fisiograftem), w celu zapewnienia odpowiedniej stabilizacji dla obciążenia protetycznego. Również w dniu 3 stycznia 2011 r. lekarz pokwitowała przyjęcie zapłaty w wysokości 15 000,00 zł (rachunek – k. 27 a.s., pokwitowanie przyjęcia zapłaty – k. 91 a.s., karta leczenia implantologicznego – k. 93 a.s.).

Zgodnie z zaleceniami, M. P. zgłosił się na wizyty kontrolne w dniach 4 i 7 stycznia 2011 r., a następnie w dniu 13 stycznia 2011 r. na wizytę w celu zdjęcia szwów (karta leczenia implantologicznego – k. 91v.-92 a.s., zeznania M. P. – k. 121 a.s., protokół rozprawy z 21 października 2025 r. i k. 529 v.-530, zeznania G. M. – k. 126v. oraz 528-529 a.s.).

Kolejna wizyta M. P. w gabinecie G. M. odbyła się w dniu 22 lipca 2011 r., kiedy to przeprowadzono u niego zabieg odsłonięcia implantów i wprowadzenia dwóch łączników (śrub) zabliźniających na okres 2 tygodni (karta leczenia implantologicznego – k. 93 a.s., zeznania M. P. – k. 121v., protokół rozprawy z 21 października 2025 r. i k. 529 v.-530 a.s., zeznania G. M. – k. 127 i 528-529 a.s.).

Na tym zakończył się pierwszy etap leczenia M. P., u którego G. M. nie stwierdziła występowania jakichkolwiek powikłań, kierując go następnie do kontynuacji leczenia u A. K. (zeznania G. M. – k. 127-127v. oraz 528-529 a.s.).

Pierwszą z wizyt w gabinecie A. K. po zakończeniu leczenia implantologicznego M. P. odbył w lipcu 2011 r. Wtedy też prowadząca go protetyk stwierdziła, że implanty – chociaż wszczepione nierównolegle, co uniemożliwiało zachowanie tzw. ciągłości łuku zębowego – pozostają stabilnie osadzone. Mając to na uwadze lekarz przystąpiła do planowania konstrukcji protetycznej, pobierając w tym celu wycisk zgryzu pacjenta (opis leczenia – k. 143 a.s., zeznania A. K. – k. 178, 179 a.s.).

Kolejne wizyty M. P. u A. K. odbywały się w dniach 8 i 10 sierpnia 2011 r., kiedy to konieczne okazało się ponowne dopasowanie mostu z powodu zbyt dużej różnicy w zgryzie, zaś w dniu 12 sierpnia 2011 r. planowane leczenie dobiegło końca. Wówczas to A. K. przekazała M. P. standardowe zalecenia kierowane do pacjentów, u których wykonano zaopatrzenie protetyczne, a dotyczące konieczności odbywania regularnych wizyt w półrocznych odstępach, celem bieżącej kontroli funkcjonowania odbudowy uzębienia i przestrzegania zasad prawidłowej higienizacji (opis leczenia – k. 143 a.s., zeznania A. K. – k. 179 a.s.).

Koszt leczenia protetycznego wyniósł 6 300,00 zł, których odbiór w gotówce A. K. pokwitowała w dniu 19 sierpnia 2011 r. (rachunek – k. 29 a.s.).

Po przeprowadzonym leczeniu implantoprotetycznym M. P. nie zgłaszał się na okresowe wizyty kontrolne do gabinetów G. M. ani A. K.. W tym czasie regularnie korzystał jednak z usług stomatologicznych zarówno w Austrii, jak i w Polsce, podczas których to m.in. wdrożono u niego leczenie kanałowe, kontynuowano leczenie protetyczne polegające na zakładaniu koron zębowych, usunięto dwa zęby oraz prowadzono zabiegi higieniczne w zakresie usuwania kamienia nazębnego. Ponadto w trakcie jednej z takich wizyt stwierdzono występowanie u M. P. kieszonki dziąsłowej, która została następnie oczyszczona, zaś pacjentowi przekazano wskazówki dotyczące utrzymywania higieny tego miejsca (zeznania M. P. – k. 123v.-124v., protokół rozprawy z 21 października 2025 r. i k. 529 v.-530 a.s.).

Z uwagi na odczuwany w grudniu 2013 r. w obrębie jamy ustnej ból i dyskomfort, M. P. zgłosił się do praktykującego w S. lekarza stomatologa W. S., który wykonał wówczas zdjęcie RTG w technologii trójwymiarowej (karta leczenia – k. 170 a.s.).

Na wizytę u prowadzącej leczenie implantoprotetyczne A. K. M. P. stawił się ponownie w dniu 30 czerwca 2015 r., z uwagi na odczuwane przez niego od dłuższego czasu dolegliwości bólowe oraz zwiększoną ruchomość osadzonej na implantach konstrukcji protetycznej. Podczas wizyty wykonano zdjęcie RTG, na podstawie którego A. K. stwierdziła występowanie u M. P. stanu zapalnego w obrębie tkanki kostnej i z takim rozpoznaniem odesłała go do G. M. (zeznania M. P. – k. 121 v., protokół rozprawy z 21 października 2025 r. i k. 529 v.-530 a.s., opis leczenia – k. 143 a.s., zeznania A. K. – k. 178v.-179 a.s.).

W dniu 10 lipca 2015 r. w (...) zdiagnozowano u M. P. rozległy proces zapalny kości i w związku z tym usunięto mu osadzony na implantach most. Ostatecznie z pięciu założonych wszczepów u pacjenta pozostawiono jeden, zaś wydobyte implanty odesłano do producenta. W miejsce powstałych ubytków zastosowano u M. P. tzw. protezę tymczasową (natychmiastową), założoną na czas gojenia (karta leczenia implantologicznego – k. 91v. a.s., zeznania G. M. – k. 127v. i 528v.-529 a.s.).

We wrześniu 2015 r. w celu ustalenia dalszego sposobu leczenia wykonano u M. P. tomografię komputerową, za którą ten zapłacił kwotę 400,00 zł (faktura – k. 37 a.s.).

U pacjenta ostatecznie zastosowano protezę szkieletową na zatrzaskach oraz most porcelanowy na podbudowie metalowej, które to wykonano w styczniu 2016 r. w (...) gabinecie lekarza stomatologa K. K. (1). Koszt tej usługi wyniósł w sumie 6 200,00 zł (certyfikat protezy szkieletowej – k. 32-33 a.s., certyfikat mostu porcelanowego – k. 34-35 a.s., faktura – k. 36 a.s., zeznania M. P. – k. 121v. a.s., protokół rozprawy z 21 października 2025 r. i k. 529 v.-530, dokumentacja leczenia protetycznego – k. 104-109v. a.s.).

M. P. nie odczuwał satysfakcji z zastępczego sposobu leczenia ubytków w uzębieniu. Zastosowana u niego proteza ruchoma – w odróżnieniu od pierwotnie planowanego stałego uzupełnienia protetycznego, które zgodnie z jego oczekiwaniami miało zapewnić mu wrażenie posiadania własnych zębów – sprawiała mężczyźnie duże trudności adaptacyjne, powodując chociażby nawracające odruchy wymiotne (zeznania M. P. – k. 122 a.s., protokół rozprawy z 21 października 2025 r. i k. 529 v.-530).

Skierowanym do specjalistycznego (...) pismem z dnia 23 czerwca 2016 r., które skutecznie doręczono w dniu 27 czerwca 2016 r., reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika M. P. wezwał do zapłaty kwot: 40 000,00 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami za zwłokę w wykonaniu zobowiązania, liczonymi od trzydziestego dnia od zgłoszenia szkody do dnia zapłaty oraz 45 000,00 zł tytułem kompensacji szkody majątkowej, będącej konsekwencją uszkodzenia ciała oraz wywołania rozstroju zdrowia w następstwie zaniedbań personelu lekarskiego obowiązanego wraz z ustawowymi odsetkami za zwłokę w wykonaniu zobowiązania, liczonymi od dnia trzydziestego od zgłoszenia szkody do dnia zapłaty (zgłoszenie szkody wraz z wezwaniem do zapłaty – k. 42-50 a.s., potwierdzenie odbioru – k. 51 a.s.).

W odpowiedzi na powyższe reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika G. M. pismem z dnia 18 lipca 2016 r. odmówiła zapłaty żądanych kwot wskazując, iż kierowane do niej roszczenia uznaje za niezasadne (odpowiedź na zgłoszenie szkody z wezwaniem do zapłaty – k. 52-53 a.s.).

Stan faktyczny w sprawie Sąd ustalił na podstawie zaoferowanych przez strony dowodów nieosobowych, na które obok dokumentów prywatnych przedstawionych w poświadczonych za zgodność z oryginałem kopiach złożyły się także zapisane na nośnikach informatycznych treści cyfrowe oraz stanowiące ich fizyczne odzwierciedlenie wydruki, tj. dowody z dokumentów innych niż wymienione w art. 243 1 k.p.c., o których to mowa w art. 308 k.p.c. Co do wzmiankowanych wyżej dowodów, do których zalicza się chociażby część dokumentacji medycznej powoda, w tym wykonane w technologii RTG zdjęcia jamy ustnej, a także adresowane do pozwanej pismo w przedmiocie zgłoszenia szkody i wezwania do zapłaty czy poświadczające udział G. M. w kursach z zakresu implantologii certyfikaty, to ich prawdziwość nie była kwestionowana przez strony i nie wzbudziła również wątpliwości Sądu. Podobnie zresztą jako autentyczne potraktował Sąd przeważającą liczbę z przedstawionych przez strony niepoświadczonych za zgodność z oryginałem kserokopii dokumentów prywatnych. Podkreślić trzeba, że przynajmniej część z przedkładanej przez powoda w takiej formie dokumentacji medycznej znajdowała pokrycie w zgromadzonych na późniejszym etapie postępowania odpisach tych dokumentów, których zgodność z oryginałem została poświadczona przez występującego w sprawie profesjonalnego pełnomocnika.

Do odtwarzania stanu faktycznego sprawy posłużyły również fakty wynikające z kserokopii imiennych faktur, potwierdzających poniesione przez M. P. koszty: leczenia w (...), A. K., K. K. (1) oraz diagnostyki obrazowej w formie tomografii komputerowej. Sąd nie oparł jednak poczynionych ustaleń o kopie paragonów fiskalnych i to bynajmniej nie z przyczyn podanych przez stronę pozwaną w złożonej odpowiedzi na pozew. Z samego tylko faktu, że przedmiotowe rachunki nie stanowiły dokumentów imiennych nie wynika jeszcze niemożność ich dowodowego wykorzystania w procesie, tak samo zresztą nie można zgodzić się z pozwaną, że sposób powielenia tych rachunków niemożliwym czynił odczytanie zawartych w nich danych. Jakkolwiek, w ocenie Sądu, przedstawione przez powoda paragony fiskalne zawierają informacje niedookreślone na tyle, że niemożliwe jest skojarzenie ich z konkretnymi poniesionymi przez niego wydatkami. Większość paragonów nie została bowiem nawet oznaczona dokładną datą ich wystawienia, zaś przedmiot sprzedaży jest w nich ogólnikowo opisywany jako „usługa stomatologiczna” albo „usługi dodatkowe”. Wreszcie, jak chodzi np. o całkowitą kwotę świadczonej przez A. K. usługi protetycznej, to wskazać trzeba na niespójność prezentowanego przez powoda stanowiska. M. P. zeznawał na rozprawie, że koszt świadczonej przez ww. usługi wyniósł „około 15 000,00 zł”, podczas gdy zsumowanie kwot z wystawionych przez A. K.: w dniu 19 sierpnia 2011 r. faktury imiennej oraz nieopatrzonego datą paragonu fiskalnego daje kwotę blisko 4 000,00 zł niższą. Z tych względów Sąd nie uznał, aby powód sprostał konieczności udowodnienia wszystkich z twierdzeń podnoszonych na wykazanie poniesionych kosztów leczenia i diagnostyki.

Co się tyczy pierwszej z wywołanych w sprawie opinii biegłego sądowego z zakresu chirurgii szczękowej – dr n. med. L. L., to Sąd całkowicie nie podzielił postawionych tam twierdzeń. Zaznaczenia wymaga w pierwszej kolejności, że biegła w zupełnie nieuprawniony sposób posłużyła się fragmentem zeznań powoda, z którego wynika, iż podczas zabiegu wszczepiania implantów G. M. powiedziała M. P., że jest u niego „troszeczkę za mało kości”. Pomimo faktu, że pozwana stanowczo zaprzeczała wypowiedzeniu takich słów, opiniująca bez głębszej refleksji przyjęła to stwierdzenie jako prawdziwe i częściowo uczyniła z niego podstawę do wyprowadzania dalszych wniosków. Przechodząc do oceny wartości merytorycznej opinii nie sposób przemilczeć, że przedstawione w niej rozumowanie zdaje się nie przystawać do najnowszych realiów leczenia implantologicznego. Jest wiedzą powszechnie dostępną i niewymagającą wiadomości specjalnych, że obecnie do tego typu leczenia wykorzystywane są nowoczesne metody – także w zakresie odbudowy lub zwiększenia objętości tkanki kostnej w szczęce, dzięki czemu coraz rzadziej konieczne staje się sięganie po inwazyjne i czasochłonne sposoby, jak np. wskazywane przez biegłą przeszczepianie zdrowej kości pobranej z biodra pacjenta. Tym samym za trafne należało uznać przedstawione w zarzutach do opinii argumenty strony pozwanej, która wskazała na obecne we współczesnej implantologii zjawisko wypierania przeszczepów autogennych przez stosowanie preparatów obcych genetycznie. Jednocześnie nie można odmówić słuszności stwierdzeniu, że z uwagi na obserwowany dynamiczny rozwój implantologii specjalizacja biegłej mogła okazać się niewystarczająca do rzetelnego opiniowania w niniejszej sprawie. Skoro zatem – jak wykazano – biegła swoją opinię oparła na błędnych założeniach, to wywiedzione z nich wnioski nie mogły stanowić podstawy ustaleń w sprawie. Odpowiedzi na wskazane wyżej wątpliwości nie udało się uzyskać poprzez dopuszczenie dowodu z uzupełniającej ustnej opinii biegłego, a to z uwagi na fakt, że biegła od stycznia 2022 r. zaprzestała opiniowania z powodu zaawansowanego wieku i złego stanu zdrowia.

Na pełną aprobatę Sądu zasługiwała za to opinia biegłych sądowych z zakresu stomatologii ogólnej i protetyki stomatologicznej dra hab. n. med. J. K. oraz z zakresu chirurgii stomatologicznej dra hab. n. med. K. K. (2). Sąd w całości podzielił postawione tam wnioski jako jasne, kategoryczne i przekonujące. Za takim stanowiskiem przemawiało zwłaszcza sformułowanie opinii w sposób przejrzysty i nienastręczający jakichkolwiek trudności w odtworzeniu przyjętej przez biegłych metodyki opracowania zleconego im zadania. W polu widzenia Sądu było zwłaszcza to, że w swojej pracy opiniujący odwoływali się do najnowszej wiedzy medycznej – aktualnej również na chwilę wykonywanych u powoda zabiegów. Biegli wskazali jednocześnie na dostarczające obiektywnych wiadomości dane statystyczne o skuteczności takich zabiegów, jak chodzi o kwestię stabilizacji implantów w kolejnych latach po ich wszczepieniu. Wreszcie opiniujący odnosząc się do ewentualnych błędów, zaniechań czy zaniedbań w przygotowaniu i przeprowadzeniu implantacji u powoda w szczegółowy sposób przeanalizowali przebieg leczenia M. P. z uwzględnieniem także zapewnionej mu opieki pozabiegowej. Wyczerpująco wyświetlili również kwestię zastosowanego leczenia implantologicznego w kontekście przygotowania pod wykonanie odbudowy protetycznej, rozwiewając wszelkie wątpliwości co do osadzenia wszczepów zgodnie z pierwotnymi założeniami. Tym samym należało stwierdzić, iż biegli przeprowadzili wnioskowanie zgodnie z zasadami podstawowej logiki i według wskazań najnowszej wiedzy, w oparciu o posiadane wiadomości specjalne i bogate doświadczenie w istotnej pod kątem tej sprawy dziedzinie, jaką jest implantologia.

W tym miejscu podkreślenia wymaga jeszcze, iż w sprawie niniejszej nie zachodziła potrzeba wywołania kolejnych opinii, tym bardziej, że strony nie przedstawiły żadnych dowodów i merytorycznych argumentów podważających zasadność oraz rzetelność przedstawionych przez biegłych wniosków. Sąd ma obowiązek zasięgnięcia kolejnej opinii biegłych w sytuacji, gdy dotychczasowa opinia budzi istotne i niedające się usunąć wątpliwości. Nie można więc przyjmować, że sąd obowiązany jest dopuścić dowód z kolejnych biegłych w każdym wypadku, gdy złożona opinia jest dla strony niekorzystna. Potrzeba powołania innego biegłego powinna bowiem wynikać z okoliczności sprawy, jeśli opinie wydane dotychczas do sprawy zawierają istotne braki, względnie też nie wyjaśniają istotnych okoliczności (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 7 października 1998 r., II UKN 248/98, OSNAPiUS nr 20/1999, poz. 666; z dnia 2 czerwca 1998 r., II UKN 88/98, OSNAPiUS nr 11/1999, poz. 373).

Do poczynienia ustaleń w sprawie posłużyły także zeznania świadka A. K., które to zasługiwały na obdarzenie wiarą w całości. Świadek w rzeczowy i przekonujący sposób zrelacjonowała cały przebieg leczenia M. P. w prowadzonym przez nią gabinecie – zarówno jeżeli chodzi o wykonanie odbudowy protetycznej w 2011 r., jak również związaną z odczuwanymi przez powoda dolegliwościami bólowymi wizytą w 2015 r. Oceny zeznań A. K. nie zmieniają przy tym drobne nieścisłości czy wskazywanie na zatarcie w jej pamięci niektórych okoliczności, co poczytywać należy jako zwykłe następstwo znacznego upływu czasu, dzielącego opisywane zdarzenie od momentu składania zeznań.

W ocenie Sądu, co do zasady, nie było podstaw do kwestionowania zeznań powoda przesłuchanego w trybie art. 299 k.p.c., za wyjątkiem jego depozycji dotyczących: kosztów leczenia protetycznego w gabinecie A. K. (co sygnalizowane zostało już we wcześniejszej części uzasadnienia), braku wiedzy o konieczności odbywania okresowych wizyt kontrolnych po przejściu leczenia implantoprotetycznego oraz zobowiązania się przez G. M. do zapłaty na jego rzecz kwoty 10 000,00 zł. Co się tyczy świadomości M. P. w przedmiocie zalecanego monitorowania stanu implantów, to Sąd miał zwłaszcza na uwadze, że powód jeszcze przed dokonaniem wszczepów podpisał oświadczenie, z którego wynika, że jest mu znany przebieg i plan dalszego leczenia oraz, że poinformowano go o mogących wystąpić po zabiegu objawach. Co więcej – zarówno świadek A. K., jak i pozwana G. M. pozostawały w swoich zeznaniach zgodne co do tego, że udzielały M. P. stosownych pouczeń o konieczności regularnego stawiania się w ich gabinetach na okresowe kontrole. Tym samym zeznania powoda w opisywanej części były całkowicie sprzeczne ze spójnym i pochodzącym z różnych źródeł dowodowych materiałem procesowym. Z kolei powodem uznania za gołosłowne twierdzeń M. P. o uzyskaniu w przeszłości od strony pozwanej zapewnienia zapłaty zadośćuczynienia jest fakt nie poparcia tych twierdzeń innymi dowodami. Wątpliwości w omawianym przedmiocie budzi zwłaszcza to, że powód nie wyjednał od G. M. potwierdzenia złożonego zobowiązania na piśmie, co przecież mogłoby ułatwić mu późniejsze wyegzekwowanie tego roszczenia. W pozostałej zaś części treść złożonych przez powoda zeznań i wynikający z nich przebieg zdarzeń na ogół korespondowały ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym.

Zeznania drugiej z przesłuchanych stron, tj. G. M. Sąd uznał za w pełni autentyczne. Pochodzące od niej depozycje pokrywały się nie tylko z informacjami zawartymi w prowadzonej w jej gabinecie dokumentacji medycznej powoda, ale również niemal w całości z zeznaniami A. K.. Właściwie jedyna rozbieżność między twierdzeniami pozwanej a świadka dotyczyła kwestii oceny wzajemnego położenia wszczepionych implantów w łuku zębowym, co jak jasno wykazała opinia biegłych sądowych – pozostawało dla przedmiotu rozstrzyganego sporu bez żadnego znaczenia.

Sąd Okręgowy w Lublinie zważył, co następuje.

Powództwo M. P. okazało się niezasadne i jako takie podlegało oddaleniu.

Powód na gruncie niniejszej sprawy wystąpił z żądaniem zasądzenia na jego rzecz od pozwanej: odszkodowania, kompensującego poniesione koszty nieudanego zabiegu wszczepienia implantów oraz dalszej diagnostyki i usług naprawczych, a także zadośćuczynienia za doznaną w związku z tym krzywdę. Formułując zgłoszone w pozwie żądania M. P. odpowiedzialności G. M. upatrywał zarówno w reżimie ex contractu, jak i ex delicto. Zdaniem Sądu postrzeganie w ten sposób ewentualnej odpowiedzialności pozwanej było na gruncie tej sprawy w pełni dopuszczalne. Bez wątpienia bowiem powoda i pozwaną łączył stosunek zobowiązaniowy i chociaż jego podstawą nie był spisany kontrakt, to okoliczności sprawy pozwalają zakwalifikować go do kategorii nazwanych umów o świadczenie usług, do których odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy o umowie zlecenia (art. 750 k.c.).

W tym miejscu przywołania wymaga przepis art. 443 k.c., zgodnie z którym okoliczność, że działanie lub zaniechanie, z którego szkoda wynikła, stanowiło niewykonanie lub nienależyte wykonanie istniejącego uprzednio zobowiązania, nie wyłącza roszczenia o naprawienie szkody z tytułu czynu niedozwolonego, chyba że z treści istniejącego uprzednio zobowiązania wynika co innego.

Powoda łączyła z pozwaną umowa o świadczenie usług (art. 750 k.c.), na podstawie której pozwana zobowiązała się do przeprowadzenia zabiegów. Istotą tego zobowiązania jest obowiązek starannego działania. Umowa nie nakładała na pozwaną zobowiązania do osiągnięcia określonego rezultatu, lecz zobowiązania do postępowania zgodnie z zasadami aktualnej (ówczesnej) wiedzy medycznej. Do powoda należy wybór czy roszczenie odszkodowawcze wywodzi z nienależytego wykonania tej umowy (art. 471 k.c.), czy też zarzuca czyn niedozwolony, który może rodzić poza prawem do odszkodowania także roszczenia o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę.

Wspomniany wyżej wybór reżimu odpowiedzialności, który może być dokonany przez samo tylko wskazanie faktów uzasadniających żądanie pozwu, ma dla poszkodowanego doniosłe konsekwencje ze względu na zachodzące pomiędzy nimi istotne różnice. Dotyczy to chociażby sfery faktów konstruujących podstawę odpowiedzialności oraz rozkładu ciężaru dowodu i terminu przedawnienia. W tej kwestii zarówno doktryna, jak i orzecznictwo zgodnie wskazują, że ostatecznie podstawę prawną rozstrzygnięcia określi sąd orzekający w konkretnej sprawie, wybierając między reżimem odpowiedzialności deliktowej i kontraktowej, przy czym powinno to dokonać się w kierunku udzielenia poszkodowanemu pełnej ochrony (zob. E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 11, Warszawa 2023; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 27 marca 2013r., I ACa 35/13, LEX nr 1307395; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 kwietnia 2013r., I ACa 1220/12, LEX nr 1322757).

Celem wyboru właściwego reżimu ewentualnej odpowiedzialności spoczywającej na stronie pozwanej Sąd dokonał analizy podstawy faktycznej pozwu, mając na względzie, że powód właściwie nie odwołał się w niej do istniejącego między nim a pozwaną stosunku zobowiązaniowego, poświęcając za to uwagę kwestii staranności lekarza oraz kryteriom oceny stopnia jego zawinienia. Co więcej w polu widzenia Sądu było, iż w jednym ze zgłoszonych żądań powód domagał się zasądzenia zadośćuczynienia na podstawie art. 445 § 1 k.c., a więc środka kompensacyjnego co do zasady właściwego wyłącznie reżimowi odpowiedzialności deliktowej. Z podanych względów, a także z myślą o zapewnieniu stronie powodowej możliwie najpełniejszej ochrony prawnej, Sąd rozstrzygał w sprawie o odpowiedzialności G. M. w reżimie ex delicto, statuowanym w przepisie art. 415 k.c. Nie można oczywiście wykluczyć odpowiedzialności kontraktowej pozwanej, w zakresie roszczenia o odszkodowanie, ale wobec niespełnienia przesłanki winy, także to roszczenia nie mogło być uwzględnione.

Wbrew twierdzeniom powoda, podstawy prawnej w sprawie nie stanowił tu jeszcze przepis art. 430 k.c., bowiem jak zostało to skutecznie przez pozwaną wywiedzione – składający się z dwóch etapów proces leczenia M. P. wykonany został przez dwa całkowicie niezależnie działające od siebie podmioty, a mianowicie w zakresie implantologii – gabinet G. M., zaś w zakresie protetyki – gabinet A. K.. Tym samym w takim układzie faktycznym nie mogło być mowy o istnieniu stosunku służbowej podwładności pomiędzy wymienionymi wyżej lekarzami.

Przyznać w tym miejscu trzeba rację M. P., który w złożonym pozwie wskazywał, iż postępowanie lekarza musi cechować wysoki stopień staranności i zgodności z zasadami wiedzy medycznej. Jak bowiem stanowi przepis art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz.U.2024.1287 t.j. ze zm.), lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością. W orzecznictwie na ogół zgodnie wskazuje się, iż lekarz odpowiada na zasadzie winy, którą można mu przypisać tylko w wypadku wystąpienia jednocześnie elementu obiektywnej i subiektywnej niewłaściwości postępowania. Element obiektywny łączy się z naruszeniem zasad wynikających z wiedzy medycznej, doświadczenia i deontologii, i w jego ramach mieści się tzw. błąd lekarski, przez który rozumie się naruszenie obowiązujących lekarza reguł postępowania, oceniane w kontekście nauki i praktyki medycznej. Dlatego stwierdzenie błędu lekarskiego wyczerpuje zasadniczo tylko obiektywny element winy. Element subiektywny odnosi się do zachowania przez lekarza staranności ocenianej pod kątem określonego wzorca, standardu postępowania przy przyjęciu kryterium wysokiego poziomu przeciętnej staranności każdego lekarza, jako jego staranności zawodowej. Przy ocenie postępowania lekarza należy mieć na względzie uzasadnione oczekiwanie nienarażenia pacjenta na pogorszenie stanu zdrowia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2013 r., IV CSK 431/12 LEX nr 1275006). Jeżeli zachowanie lekarza odbiega na niekorzyść od przyjętego, abstrakcyjnego wzorca postępowania lekarza, przemawia to za jego winą w razie wyrządzenia szkody. Wzorzec jest budowany według obiektywnych kryteriów takiego poziomu fachowości, poniżej którego postępowanie danego lekarza należy ocenić negatywnie. Właściwy poziom fachowości wyznaczają wspomniane kwalifikacje (specjalizacja, stopień naukowy), posiadane doświadczenie ogólne i przy wykonywaniu określonych zabiegów medycznych, charakter i zakres dokształcania się w pogłębianiu wiedzy medycznej i poznawaniu nowych metod leczenia. O zawinieniu lekarza może zdecydować nie tylko zarzucenie mu braku wystarczającej wiedzy i umiejętności praktycznych, odpowiadających aprobowanemu wzorcowi należytej staranności, ale także niezręczność i nieuwaga, jeżeli oceniając obiektywnie nie powinny one wystąpić w konkretnych okolicznościach. Nie chodzi zatem o staranność wyższą od przeciętnej wymaganą wobec lekarza, lecz o wysoki poziom przeciętnej staranności każdego lekarza jako staranności zawodowej (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 24 stycznia 2014 r., I ACa 1370/13, LEX nr 1469481; wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 5 marca 2014 r., I ACa 1274/13, LEX nr 1439257).

Tym samym, skoro przesłanką ewentualnej odpowiedzialności pozwanej jest bezprawne i zawinione zachowanie prowadzące do wyrządzenia powodowi szkody, to niezbędnym dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy było ustalenie, czy w trakcie udzielania M. P. świadczeń medycznych G. M. dochowała wymaganej od niej jako lekarza dentysty staranności i czy dopuściła się błędu medycznego. Swoje ustalenia w tym względzie Sąd oparł przede wszystkim na opinii biegłych sądowych z zakresu stomatologii ogólnej i protetyki stomatologicznej dra hab. n. med. J. K. oraz z zakresu chirurgii stomatologicznej dra hab. n. med. K. K. (2) (opinia – k. 430-443 a.s.). Opiniujący w szczegółowy sposób odnieśli się do przebiegu leczenia powoda w gabinecie pozwanej, nie dopatrując się żadnych nieprawidłowości w jej działaniu – tak jeżeli chodzi o samą kwalifikację M. P. do implantacji, jak też sposób przeprowadzenia zabiegu i otoczenie go następnie opieką pozabiegową.

Z opinii biegłych jasno wynika, że pozwana w celu ustalenia dopuszczalności wdrożenia u powoda leczenia implantologicznego zasadnie oparła się o wykonany pantomogram. W tym miejscu biegli podkreślili, że zdjęcia RTG obecnie wciąż pozostają dozwoloną i powszechnie stosowaną przed tego typu zabiegami metodą diagnostyki radiologicznej, choć z biegiem czasu na popularności zyskuje – jakkolwiek wciąż nieobowiązkowe – obrazowanie tomograficzne. Jednocześnie opiniujący nie stwierdzili, aby uwidoczniony na zdjęciu zanik pionowy kości pacjenta stanowił przeszkodę dla wykonania zabiegu, przyznając tym samym, że G. M. właściwie zinterpretowała wynik analizowanego badania.

Za w pełni dopuszczalną uznali zatem biegli wykonaną przez pozwaną już w trakcie zabiegu augmentację kości, poprzez poszerzenie wyrostka szczękowego po stronie prawej. Tym samym biegli zadali kłam postawionemu w pierwszej z wywołanych w sprawie opinii stwierdzeniu, iż w przypadku powoda konieczne było przeprowadzenie obszernej odbudowy tkanki kostnej, co ich zdaniem wiązałoby się jedynie ze zbyt dużym i niepotrzebnym obciążeniem pacjenta. Kontynuując wywód w tym zakresie opiniujący dla wzmocnienia prezentowanego stanowiska podnieśli dodatkowo, że gdyby G. M. błędnie oceniła możliwość przeprowadzenia u M. P. implantacji, to nie tylko niemożliwym byłoby uzyskanie stabilizacji pierwotnej implantów, ale tym bardziej nie mogło być mowy o ich stabilizacji wtórnej – stwierdzonej po kilku miesiącach od wykonania zabiegu. Występowanie u powoda owej wtórnej stabilizacji implantów biegli wywiedli zresztą także z obrazu radiologicznego (...), wykonanego w grudniu 2013 r.

Wreszcie nie sposób było przeoczyć, że biegli w krytyczny sposób odnieśli się do zaniechań powoda, jak chodzi o konieczność poddawania się regularnym kontrolom w gabinetach lekarza wykonującego implanty lub odbudowę protetyczną. To właśnie w przedstawionym postępowaniu M. P. opiniujący dopatrzyli się jednego z głównych powodów rozchwiania i ostatecznie utraty wszczepionych przez pozwaną implantów. Opierając się o doświadczenie zawodowe biegli stwierdzili, iż zaobserwowany w 2015 r. proces znacznego zaniku kości powoda nie mógł rozpocząć się w sposób nagły, a postępował przynajmniej od kilku albo kilkunastu miesięcy. Co istotne, w ich ocenie, proces ten można było powstrzymać albo przynajmniej spowolnić, nadbudowując ponownie zanikającą tkankę kostną. Z całą stanowczością biegli uznali jednak, że w momencie, w którym M. P. stawił się ponownie w gabinecie G. M. – było już zdecydowanie zbyt późno na wdrożenie leczenia zapewniającego utrzymanie implantów.

Uwadze biegłych nie umknął również fakt, że w niedługim czasie po implantacji konieczne okazało się usunięcie powodowi dwóch zębów, co w ich ocenie związane było z osłabioną higieną jamy ustnej lub z innym powodem zaniku kości. Jak przy tym stwierdzili – w ciągu 4 lat doszło u powoda do obniżenia kości w wielu segmentach i to nie tylko w okolicy wszczepionych przez pozwaną implantów. Wobec wspomnianego wyżej braku wizyt kontrolnych w gabinecie pozwanej, zdaniem biegłych, nie było możliwe stwierdzenie, czy utrata i osłabienie pozostałych zębów powoda wpływała na stan implantów, zwłaszcza w kontekście ich ewentualnego przeciążania.

Końcowo opiniujący stwierdzili, że G. M. nie tylko prawidłowo przygotowała opisywany zabieg, ale również wdrożyła u powoda właściwą diagnostykę, a następnie w sposób odpowiadający sztuce lekarskiej wprowadziła implanty w pozycjach właściwych warunkom anatomicznym pacjenta. Tak dokonaną ocenę biegli uzasadniali faktem uzyskania u powoda wtórnej stabilizacji implantów, związaną z nią możliwością wykonania odbudowy protetycznej, a także jej użytkowania przez kilka następnych lat.

Skoro zatem ustalono, że pozwana przeprowadzając u powoda leczenie implantologiczne zastosowała prawidłowe metody i środki lecznicze w odpowiednich proporcjach, a także nie dopuściła się błędu w sztuce medycznej, to brak było podstaw do obciążania jej odpowiedzialnością za spowodowanie uszczerbku w prawnie chronionych dobrach powoda. Z tego też względu powództwo M. P. o zasądzenie zadośćuczynienia i odszkodowania podlegało oddaleniu, o czym Sąd orzekł w punkcie I. sentencji wyroku.

O kosztach procesu Sąd orzekł w oparciu o zasadę uregulowaną w art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., zgodnie z którą strona przegrywająca proces powinna zwrócić koszty postępowania stronie wygrywającej. Na koszty poniesione przez pozwaną złożyły się kwoty: 5 400,00 zł tytułem wynagrodzenia reprezentującego ją profesjonalnego pełnomocnika w osobie adwokata (§ 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, Dz.U.2023.1964 t.j. ze zm.), 17,00 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz 34,00 zł tytułem opłat skarbowych od pełnomocnictw substytucyjnych (art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej wraz z załącznikiem do ustawy, Dz.U.2023.2111 t.j. ze zm.). Łącznie pozwana poniosła koszty w kwocie 5 451,00 zł, którą to kwotę należało zasądzić na jej rzecz od powoda z tytułu zwrotu kosztów procesu, o czym Sąd orzekł w punkcie II. sentencji wyroku. Od kwoty wyliczonych wyżej kosztów procesu Sąd nie zasądził odsetek ustawowych za opóźnienie, mając na względzie brzmienie regulacji intertemporalnej z art. 9 ust. 6 ustawy z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2019.1469), zgodnie z którą przepis art. 98 § 1 1 k.p.c. stosuje się w postępowaniach wszczętych po dniu wejścia w życie tej ustawy. Zważywszy, iż postępowanie niniejsze wszczęto wskutek wniesionego w 2017 r. pozwu – brak było podstaw do stosowania przepisu art. 98 k.p.c. w brzmieniu nadanym mu cytowaną nowelizacją.

O nieuiszczonych kosztach sądowych Sąd orzekł w punkcie III. sentencji wyroku, biorąc za podstawę przepis art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U.2024.959 t.j. ze zm.). Na wspomniane koszty złożyły się kwoty: 1 095,12 zł tytułem wynagrodzenia biegłej L. L., 35,27 zł tytułem poniesionych przez tą biegłą wydatków oraz 9 500,00 zł tytułem wynagrodzenia biegłych J. K. i K. K. (2), które to kwoty Sąd tymczasowo wydatkował z sum budżetowych. Skoro zatem powód przegrał niniejszą sprawę w całości, to wzmiankowanymi kosztami, stanowiącymi łącznie kwotę 10 630,39 zł należało obciążyć go również w całości.