sygn. XIV C 785/24 11 lutego 2026 Sąd Okręgowy w Poznaniu

Wyrok z 11 lutego 2026, sygn. XIV C 785/24

Data orzeczenia 11 lutego 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Poznaniu
Wydział XIV Wydział Cywilny z siedzibą w Pile
Przewodniczący Sędzia Marcin Garcia Fernandez
Tagi
#Sąd Okręgowy w Poznaniu #XIV Wydział Cywilny z siedzibą w Pile #wyrok

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 lutego 2026 r.

Sąd Okręgowy w Poznaniu XIV Zamiejscowy Wydział Cywilny z siedzibą w Pile

w składzie następującym:

Przewodniczący: sędzia Marcin Garcia Fernandez

Protokolant: st. sekr. sąd. Dorota Krygiołka

po rozpoznaniu w dniu 11 lutego 2026 r. w Pile

na rozprawie

sprawy z powództwa B. W.

przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w G.

o ustalenie i zapłatę

1.  ustala, że nie istnieje stosunek prawny kredytu, wynikający z umowy kredytu hipotecznego oznaczonej (...), sporządzonej 14 grudnia 2007 r. i zawartej 17 grudnia 2007 r. przez powódkę B. W. z (...) Bankiem Spółką Akcyjną z siedzibą w G.;

2.  zasądza od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej na rzecz powódki 26 786,12 (dwadzieścia sześć tysięcy siedemset osiemdziesiąt sześć i 12/100) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot:

a)  25 070,49 zł od 15 maja 2024 r.,

b)  1715,63 zł od 4 września 2024 r.;

3.  w pozostałej części powództwo oddala;

4.  koszty procesu rozdziela stosunkowo i z tego tytułu zasądza od pozwanego na rzecz powódki 2039 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku.

Marcin Garcia Fernandez

UZASADNIENIE

Powódka B. W. w pozwie z 12 czerwca 2024 r. wniosła: po pierwsze, o ustalenie, że między nią a pozwanym Bankiem (...) SA z siedzibą w G. nie istnieje stosunek prawny wynikający z umowy kredytu (...) z dnia 17 grudnia 2007 r., po drugie, o zasądzenie od pozwanego 195 070,50 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 15 maja 2024 r. i po trzecie, o zasądzenie od pozwanego 1715,63 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od następnego dnia po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu. Jako ewentualne powódka zgłosiła żądania ustalenia, że w/w umowa kredytu hipotecznego obowiązuje z pominięciem postanowień niedozwolonych dotyczących indeksacji kredytu, tj. § 1 ust.1, § 7 ust. 2 zd. 4, § 10 ust. 8, § 17 ust. 1-5 i zasadzenia 76 482,43 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 15 kwietnia 2024 r. Ponadto wniosła o zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie.

W uzasadnieniu pozwu powódka podała, że 17 grudnia 2007 r., działając jako konsument, zawarła z pozwanym umowę kredytu na kwotę 174 958,06 zł na okres 360 miesięcy z przeznaczeniem na cele konsumpcyjne. Kredyt został uruchomiony w złotych i w złotych miał być spłacany. Pozwany wprowadził do umowy mechanizm indeksacyjny, przewidujący przeliczenie kwoty kredytu na franki szwajcarskie i rat kredytu na złote po kursie banku. Pozwany nie wyjaśnił w umowie, jak będzie ustalał kursy waluty. Aneksem z 2 września 20008 r. kwotę kredytu podniesiono o 15 000 zł. Do dnia wytoczenia powództwa zapłaciła na poczet kredytu 196 786,13 zł. Umowa kredytu jest nieważna jako sprzeczna z prawem i zasadami współżycia społecznego. Ponadto klauzula indeksacyjna jest niedozwolonym postanowieniem umownym i jej nie wiąże. Usunięcie jej z umowy powoduje jej nieważność. W związku z tym domaga się zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy jako nienależnych. Żądanie ewentualne zgłasza na wypadek uznania przez sąd, że umowa jest ważna. W takiej sytuacji zwrotowi podlegają nadpłaty rat powstałe w związku abuzywnością postanowień klauzuli indeksacyjnej.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych. W szerokiej argumentacji krytycznie odniósł się do jej stanowiska co do abuzywności postanowień umowy i jej nieważności oraz zgłosił zarzut braku obowiązku zwrotu świadczenia nienależnego (k. 57-89).

Pismem z 4 sierpnia 2025 r. pozwany powołał się na dokonanie przez powódkę potrącenia obejmującego również wierzytelność dochodzoną w procesie (k. 226-229).

Pismem z 18 sierpnia 2026 r. powódka rozszerzyła powództwo o zapłatę o kwoty: 20 403,29 zł tytułem świadczeń uiszczonych przez nią od maja 2024 r. do czerwca 2025 r., 25 808,10 zł tytułem ustawowych odsetek za opóźnienie od 195 070,50 zł za okres od 15 maja 2024 r. do 21 lipca 2025 r., 171,46 zł tytułem ustawowych odsetek za opóźnienie od 1715,63 zł z okres od 28 sierpnia 2024 r. do 21 lipca 2025 r. Jednocześnie cofnęła pozew bez zrzeczenia się roszczenia w zakresie w/w kwot, o które rozszerzyła powództwo, a nadto co do 1715,63 zł i 121 901,53 zł z roszczenia głównego pozwu. W uzasadnieniu wskazała, że modyfikacja powództwa wynika z konieczności rozliczenia się z pozwanym z udostępnionego kapitału, które nastąpiło przez dokonane przez nią potrącenie (k. 235-236).

Prawomocnym postanowieniem z 1 września 2025 r. Sąd umorzył postępowanie co do żądania zapłaty kwot 20 403,29 zł, 25 808,10 zł i 171,46 zł (k. 254).

W piśmie z 2 września 2025 r. pozwany nie wyraził zgody na cofnięcie pozwu co do kwot 1715,63 zł i 121 901,53 zł (k. 260-263).

Na rozprawie 11 lutego 2026 powódka została poinformowana, że umowa kredytu zawiera postanowienia niedozwolone, które jej nie wiążą, a konsekwencją ich usunięcia z umowy jest jej nieważność. Nadto została pouczona, jakie to może nieść dla niej negatywne konsekwencje. Powódka sprzeciwiła się utrzymaniu klauzuli abuzywnej i zaakceptowała konsekwencje nieważności umowy (k. 277v).

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W 2006 r. powódka zaciągnęła w (...) SA pożyczkę hipoteczną powiązaną z kursem franka szwajcarskiego albo euro, za którą kupiła mieszkanie w D.. Była ona wypłacona i spłacana w złotych. W 2007 r. powódka postanowiła zaciągnąć 160 000 zł kredytu konsolidacyjnego na spłatę tej pożyczki oraz innych swoich zobowiązań. W celu znalezienia najlepszej oferty skorzystała z usług pośrednika finansowego - spółki (...). Jej pracownik zaproponował jej jako najkorzystniejszy udzielany przez (...) Bank SA kredyt hipoteczny indeksowany kursem franka szwajcarskiego. Wyjaśnił, że w jego przypadku kwota kredytu będzie wyrażona i wypłacona w złotych, raty będą wyrażone we frankach szwajcarskich, ale będą podlegały spłacie w złotych po kursie obowiązującym w dniu spłaty. Zapewnił, że frank szwajcarski to bardzo stabilna waluta.

Powódka zdecydowała się na zaproponowany jej kredyt indeksowany i 22 listopada 2007 r. złożyła wniosek o jego udzielenie w wysokości 155 000 zł indeksowanego kursem CHF, na okres 360 miesięcy, na refinansowanie kredytu mieszkaniowego, spłatę kilku innych zobowiązań i dowolny cel konsumpcyjny. Przy składaniu wniosku podpisała druk o nazwie: Informacja dla Klientów (...) Banku ubiegających się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej. Zawiera on informację, że kredyty indeksowane do waluty obcej cieszą się dużą popularnością ze względu na niższe oprocentowanie i niższą ratę w porównaniu do kredytów w złotych; jednak podejmując decyzję o wyborze kredytu w walucie obcej trzeba wziąć pod uwagę ryzyko walutowe związane z możliwością zmian kursu waluty; ponieważ kredyty te spłacane są w złotych, a nie w walucie, zmiana kursu złotego do waluty kredytu wpływa na wysokość raty oraz wysokość salda zadłużenia (kwoty kapitału pozostałego do spłaty); w przypadku wzrostu kursu waluty rośnie rata spłaty i wysokość salda zadłużenia a w przypadku spadku kursu waluty spada wysokość raty spłaty i salda zadłużenia; ryzyko kursowe jest ponoszone przez Klienta. Ponadto w dokumencie tym zawarto informację o ryzyku zmiany stopy procentowej i o możliwości uzyskania pełnej informacji o obu ryzykach podczas rozmowy o ofercie kredytowej. Wskazano też, że wybierając walutę Klient powinien wziąć pod uwagę możliwe koszty obsługi kredytu w przyszłości. Częścią Informacji są wykresy dotyczące okresu od stycznia 2003 r. do czerwca 2006 r. i obrazujące zmiany kursu USD, CHF i euro oraz kształtowanie się wskaźników WIBOR, (...), LIBOR USD i LIBOR CHF. Przy składaniu wniosku powódka podpisała też oświadczenie sporządzone na wzorze, którym posługiwał się (...) Bank, że przedstawiono jej ofertę kredytu hipotecznego w złotych i wybrała kredyt w walucie, będąc poinformowaną o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu hipotecznego w walucie obcej.

Powódka uzyskała pozytywną decyzję kredytową. W związku z tym (...) Bank SA przygotował umowę kredytu nr (...) i datował ją na 14 grudnia 2007 r. Powódka podpisała umowę w placówce Banku w (...) grudnia 2007 r. Została ona sporządzona przy wykorzystaniu stosowanego przez Bank wzoru. Jego zapisy nie były przez nią negocjowane. Kurs franka szwajcarskiego, po którym miała nastąpić indeksacja kwoty kredytu, nie był przez powódkę negocjowany i nie był jej znany.

(dowód: wniosek kredytowy, k. 106-107, Informacja, k. 108, oświadczenie, k. 110, umowa kredytu, k. 26-31, zeznania powódki, k. 220-221)

Umowa kredytu zawiera następujące zapisy:

Bank udziela Kredytobiorcy Kredytu w kwocie 159 958,05,00 złotych polskich indeksowanego kursem CHF, zwanego dalej (...), na warunkach określonych w Umowie, a Kredytobiorca zobowiązuje się do wykorzystania Kredytu zgodnie z postanowieniami Umowy, zwrotu kwoty wykorzystanego Kredytu wraz z odsetkami, w terminach oznaczonych w Umowie oraz zapłaty Bankowie prowizji, opłat i innych należności wynikających z Umowy. Na kwotę Kredytu składa się: a) kwota pozostawiona do dyspozycji Kredytobiorcy w wysokości 155 000,00 złotych polskich, przeznaczona na realizację celu określonego w ust. 2, b) koszty z tytułu ubezpieczenia od ryzyka utraty pracy, opisanego w § 13, w wysokości 3419,90 złotych polskich, c) koszty z tytułu opłaty sądowej należnej za wpis hipoteki opisanej § 12 ust. 1 w wysokości 200,00 złotych polskich, d) koszty z tytułu ubezpieczenia na życie oraz na wypadek trwałej i całkowitej niezdolności do pracy, opisanego w § 13, w wysokości 1088,15 złotych polskich, e) opłata z tytułu wyceny Nieruchomości w wysokości 250,00 złotych polskich. W dniu wypłaty saldo jest wyrażone w walucie, do której indeksowany jest Kredyt, według kursu kupna waluty, do której indeksowany jest Kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) S.A., opisanej szczegółowo w § 17, następnie saldo walutowe przeliczane jest dziennie na złote polskie według kursu sprzedaży waluty, do której indeksowany jest Kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A., opisanej szczegółowo w § 17 (§ 1 ust. 1).

Kredyt przeznaczony jest na cele konsumpcyjne Kredytobiorcy w kwocie 14 468,60 złotych polskich oraz na spłatę następujących zobowiązań finansowych Kredytobiorcy: a) pożyczka hipoteczna w (...) S.A. um. nr (...) z dnia 15.05.2006 r., b) kredyt gotówkowy w (...) S.A., c) karta kredytowa w (...) S.A., d) kredyt odnawialny w (...) S.A., e) karta kredytowa w (...) S.A. (§ 1 ust. 2). Spłata Kredytu wraz z odsetkami nastąpi w 360 równych miesięcznych ratach (…) (§ 1 ust. 5).

Oprocentowanie kredytu na dzień sporządzenia Umowy (…) stanowi sumę następujących pozycji: marży Banku (…) oraz aktualnie obowiązującego indeksu L3, opisanego szczegółowo w § 8 (…) (§ 2 ust. 1).

Prawnym zabezpieczeniem spłaty Kredytu z uwzględnieniem postanowień § 12 jest: a) hipoteka kaucyjna w złotych polskich (…) (§ 3 ust. 2 lit. a).

W przypadku, gdy Kredyt jest indeksowany kursem waluty obcej, zmiana tego kursu będzie miała wpływ na wysokość raty oraz saldo zadłużenia z tytułu Kredytu, przy czym saldo zadłużenia może przekroczyć wartość Nieruchomości. Ryzyko z tego tytułu ponosi Kredytobiorca (§ 6 ust. 3).

Z zastrzeżeniem postanowień § 18 ust. 3, wypłata każdej transzy Kredytu nastąpi (…) po spełnieniu warunków (…) i otrzymaniu przez Bank wniosku o wypłatę (…) (§ 7 ust. 1). Wypłata wskazanej we Wniosku o Wypłatę kwoty Kredytu będzie dokonana przelewem na wskazany w tym wniosku rachunek bankowy (…). Każdorazowo wypłacona kwota złotych polskich zostanie przeliczona na walutę, do której indeksowany jest Kredyt, według kursu kupna waluty Kredytu podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A., obowiązującego w dniu dokonania wypłaty przez Bank (§ 7 ust. 2).

Oprocentowanie kredytu jest zmienne (…). Indeks L3 ulega zmianie zgodnie z następującymi zasadami: a) indeks L3 dla każdego kwartału kalendarzowego oblicza się jako arytmetyczną średnią stawek LIBOR 3m (…) (§ 8 ust. 1 i 2 lit. a).

Spłata kredytu dokonywana będzie w ratach (…) (§ 10 ust. 2). Rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez Kredytobiorcę, będzie następować (…) według kursu sprzedaży waluty, do której jest indeksowany Kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) S.A., obowiązującego w dniu wpływu środków do Banku (§ 10 ust. 6).

Kredytobiorca oświadcza, że postanowienia niniejszej Umowy zostały z nim indywidulanie uzgodnione (§ 11 ust. 3).

Do rozliczania transakcji wypłat i spłat Kredytów stosowane są odpowiednio kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie Banku obowiązujące w dniu dokonania transakcji (§ 17 ust. 1). Kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna (§ 17 ust. 2). Kursy sprzedaży określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży (§ 17 ust. 3). Do wyliczenia kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) S.A. stosuje się kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP w danym dniu roboczym skorygowane o marże kupna sprzedaży (...) S.A. (§ 17 ust. 4).

(dowód: umowa kredytu, k. 26-31 )

Kwota kredytu została powódce wypłacona 18 stycznia 2008 r. Na mocy aneksu z 2 września 2008 r. kredyt został podwyższony o 15 000 zł z przeznaczeniem na cele konsumpcyjne. Kwota ta została powódce wypłacona 10 września 2008 r.

W wykonaniu umowy kredytu od 18 lutego 2008 r. do 18 kwietnia 2024 r. powódka zapłaciła 196 786,19 zł.

(dowód: aneks, k. 32, zaświadczenie pozwanego, k. 33-35, potwierdzenie przelewu, k. 36)

Pismem z 26 kwietnia 2024 r. powódka wezwała pozwanego do zapłaty 195 070,56 zł tytułem zwrotu świadczeń spełnionych na poczet nieważnej umowy kredytu w okresie od 18 lutego 2008 r. do 18 marca 2024 r., w terminie 7 dni. Wezwanie zostało doręczone 7 maja 2024 r.

(dowód: pismo powódki, k. 41-42, potwierdzenie odbioru, k. 44)

Pismem z 21 lipca 2025 r. powódka złożyła pozwanemu oświadczenie, że dokonuje potrącenia roszczeń przysługujących jej w związku z nieważnością umowy kredytu w kwocie 243 168,98 zł z wierzytelnością pozwanego o zwrot kapitału kredytu w kwocie 170 000,01 zł.

(dowód: pismo powódki, k. 230, 242)

W zakresie przedmiotowej umowy kredytu pozwany jest następcą prawnym (...) Banku SA.

(twierdzenia strony powodowej przyznane przez stronę pozwaną)

Przedstawiony stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o poniższą ocenę dowodów.

Niektóre fakty zgłoszone przez jedną stronę zostały przez drugą przyznane wprost albo pośrednio i te Sąd przyjął bez dowodów (art. 229 k.p.c. i 230 k.p.c.).

Część ustaleń Sąd poczynił w oparciu o dokumenty prywatne, które zostały złożone przez strony w kserokopiach. Złożenie tych kserokopii stanowiło w istocie zgłoszenie twierdzeń o istnieniu dokumentów o wynikającej z nich formie i treści. Odwołanie się przez drugą stronę do złożonej przez przeciwnika kopii dokumentu albo złożenie kopii identycznego dokumentu było ewidentnym przyznaniem takiego twierdzenia (art. 229 k.p.c.). Natomiast niedoniesienie się do kserokopii złożonych przez drugą stronę stanowiło nie wypowiedzenie się co do jej twierdzeń o istnieniu dokumentów o wynikającej z kopii formie i treści, które pozwalało uznać je za przyznane, gdy pozostawały w zgodzie z wynikami rozprawy (art. 230 k.p.c.). Dawało to możliwość przeprowadzenia dowodów z dokumentów, których istnienie, treść i forma zostały przyjęte bez dowodów, tak jakby zostały złożone w oryginale.

Dokumenty prywatne, na podstawie których Sąd dokonał ustaleń, nie budziły wątpliwości co do swojej prawdziwości, jak też nie były przez strony podważane pod jakimkolwiek względem. Dlatego Sąd uznał je za w pełni godne zaufania. Pozostałe dokumenty były pozbawione znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. W szczególności nieprzydatne były pisemne oświadczenia M. C. i I. W., gdyż mogły stanowić jedynie dowód tego, że osoby te złożyły zawarte w nich oświadczenia (art. 245 k.c.), co w sprawie nie miało żadnego znaczenia. Natomiast dokumenty te nie mogły być przyjęty jako dowód potwierdzający fakty przedstawione w ich treści, gdyż byłoby to sprzeczne z zasadą bezpośredniości, która wymaga, aby postępowanie dowodowe odbyło się przed sądem orzekającym (art. 235 § 1 k.p.c.). W związku z tym zeznań świadków nie można zastępować treścią pism przygotowanych przez nich w innym trybie niż jako zeznania na piśmie.

Dodatkowo fakty objęte oświadczeniami M. C. i I. W. nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. I. W. nie miała żadnego udziału w rozmowach poprzedzających podpisanie przedmiotowej umowy kredytu i nie wiedziała, jakie informacje i wyjaśnienia przekazano wówczas powódce. Jej oświadczenia na temat tego, jakie procedury obowiązywały w tym zakresie, nie miały żadnego znaczenia, gdyż pozwany nie zaoferował żadnych dowodów dla wykazania, że w przypadku powódki były one dochowane. Co do oświadczenia M. C., nieistotne w sprawie było to, jak (...) Bank ustalał kursy walut, czy dysponował frankami, jak finansował akcję kredytową we frankach, jak księgował kredyty indeksowane, jakie ponosił koszty i ryzyka.

W niniejszej sprawie, z oczywistych względów, znaczenie dla jej rozstrzygnięcia mogły mieć jedynie zeznania powódki i dlatego Sąd dowód z przesłuchania stron ograniczył tylko do nich. Strony są osobami najbardziej zainteresowanymi wynikiem sprawy, skutkiem czego dowód z ich zeznań jest niepewnym źródłem poznania prawdy. Ponadto w chwili składania przez powódkę zeznań minęło ponad siedemnaście lat od dnia podpisania umowy kredytu, co musiało mieć negatywny wpływ na możliwość przypomnienia sobie wszystkich okoliczności zawarcia umowy i to niezależnie od tego, że fakty te, jako dotyczące bardzo istotnej dla niej kwestii życiowej, mogły się jej mocno wryć w pamięć. Przemawiało to za podejściem do tych zeznań z ograniczonym zaufaniem. Taka ich ostrożna ocena prowadziła jednak do wniosku, że są wiarygodne. W sposobie składania sprawiały wrażenie spontanicznych i szczerych. Powódka szczerze przyznawała, że wielu okoliczności nie pamięta. Niska szczegółowość jej zeznań była adekwatna do czasu, jaki upłynął od opisywanych wydarzeń. Jednocześnie w swojej treści zeznania te nie zawierały nielogiczności, a także pozostawały w zgodzie z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego a przede wszystkim nie były sprzeczne z żadnymi innymi wiarygodnymi dowodami.

Sąd oddalił wnioski stron o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, gdyż zmierzały one do ustalenia okoliczności nieistotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Podstawy dla takiej oceny będą wynikały z dalszych rozważań.

Sąd zważył, co następuje:

Powódka domagała ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, wynikającego z umowy kredytu nr (...), sporządzonej 14 grudnia 2007 r. a zawartej przez nią z poprzednikiem prawnym pozwanego 17 grudnia 2007 r. oraz zasądzenia świadczeń, które spełniła w wykonaniu tej umowy, jako nienależnych (w dalszej części uzasadnienia, dla uproszczenia wywodu, zarówno pozwany, jak i jego poprzednik, będą nazywani pozwanym albo Bankiem). Jak z tego wynika, żądanie ustalenia z jednej strony jest samodzielnym żądaniem pozwu a z drugiej stanowi przesłankę żądania zapłaty. W związku z tym dotyczy one kluczowego w sprawie zagadnienia i dlatego należy je ocenić w pierwszej kolejności.

Zgodnie z art. 189 k.p.c., powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Interes prawny jest to interes dotyczący szeroko rozumianych praw i stosunków prawnych powoda i występuje wówczas, gdy z jego strony istnieje obiektywna potrzeba ochrony prawnej, np. gdy powstała sytuacja grożąca naruszeniem prawa lub stosunku prawnego albo pozbawieniem go ochrony prawnej albo też zaistniała wątpliwość co do jego istnienia, a jednocześnie nie ma innych środków ochrony prawnej lub są one nieadekwatne do istniejącej obiektywnie potrzeby tej ochrony. Jak podkreśla się w orzecznictwie, ocena istnienia interesu prawnego wymaga zindywidualizowanych, elastycznych kryteriów, uwzględniających celowościowe podstawy powództwa wytoczonego w oparciu o art. 189 k.p.c., a jednym z tych kryteriów jest znaczenie, jakie wyrok ustalający wywarłby na sytuację prawną powoda obecnie i w przyszłości. O występowaniu interesu prawnego w uzyskaniu wyroku ustalającego świadczy możliwość stanowczego zakończenia tym wyrokiem sporu obecnie występującego, jak i sporów, które mogą z kwestionowanego stosunku prawnego wystąpić w przyszłości. Natomiast przeciwko istnieniu interesu prawnego przemawia możliwość uzyskania pełniejszej ochrony praw powoda w drodze innego powództwa (por. z wielu wyroki Sądu Najwyższego z 19 lutego 2002 r., IV CKN 769/00, OSNC 2003/1/13, z 30 listopada 2005 r. III CK 277/05, z 29 marca 2012 r. I CSK 325/11, z 15 maja 2013 r. III CSK 254/12, z 2 lipca 2015 r., V CSK 640/14, nie publ.).

Umowa kredytu jest przez powódkę wykonywana i według jej treści ma być wykonywana do 2037 r. Opierając się na założeniu jej nieważności, powódka wytoczyła powództwo o zwrot części spełnionych w jej wykonaniu świadczeń. Jednakże w drodze powództwa o świadczenie nie są w stanie uzyskać pełnej ochrony swego interesu prawnego, gdyż sam wyrok zasądzający nie usunąłby definitywnie stanu niepewności prawnej, co do tego, czy pozwanemu są należne świadczenia, które nie zostały objęte pozwem i nie mogły zostać nim objęte. Jest to skutkiem tego, że w orzecznictwie i doktrynie jest sporne, czy prawomocny wyrok zasądzający świadczenie wiąże tylko w zakresie samej sentencji, czy również motywów rozstrzygnięcia (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 14 maja 2003 r., I CKN 263/01, M. Prawn. 2015, nr 2, s. 85 i z 15 stycznia 2015 r., IV CSK 181/14, nie publ. oraz postanowienie tego Sądu z 9 stycznia 2019 r., sygn. I CZ 112/18, nie publ.). W rezultacie nie ma pewności, że wyrok zasądzający świadczenie definitywnie przeciąłby spór o ważność umowy. Zatem, sam wyrok zasądzający nie zapewni stronie powodowej takiego samego poziomu ochrony prawnej, jak wyrok ustalający.

Wyrok ustalający nieważność umowy daje także powódce pełniejszą ochronę prawną, gdyż w odróżnieniu od wyroku zasądzającego stanowi podstawę wykreślenia hipoteki ustanowionej jako zabezpieczenie spłaty kredytu.

Uzasadniało to przyjęcie, że powódka ma interes prawny w żądaniu ustalenia.

Przechodząc do oceny meritum tego żądania, w pierwszej kolejności należy wskazać, że umowa, której dotyczy spór, ma charakter umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, spłacanego w walucie polskiej. Tego rodzaju umowa wykształciła się w obrocie gospodarczym jako podtyp umowy kredytu. Charakteryzuje się tym, że kwota kredytu jest wyrażona w złotych, ale w dniu wypłaty zostaje poddana indeksacji, czyli przeliczeniu na określoną w umowie walutę obcą (walutę indeksacji). Przeliczona na walutę obcą kwota kredytu jest poddana oprocentowaniu według stopy procentowej właściwej dla tej waluty obcej i jest dzielona na raty, które są spłacane w złotych, po ich przeliczeniu z waluty obcej na złote w umówionej dacie płatności rat.

Powódka zarzuciła, że umowa kredytu jest sprzeczna z prawem i zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 1 i 2 k.c.), jak też, że jej postanowienia, regulujące klauzulę przeliczeniową, nakładającą na nią ryzyko kursowe (§ 1 ust. 1 i § 7 ust. 2 zd. 4, § 10 ust. 8, § 17 ust. 1-5), są postanowieniami niedozwolonymi (art. 385 1 § 1 k.c.), których wyeliminowanie prowadzi do nieważności umowy. Przepisy konstruujące instytucję klauzul niedozwolonych z założenia chronią konsumenta w sposób lepszy i pełniejszy niż art. 58 k.c. Dlatego w sytuacji kolizji art. 58 k.c. z art. 385 1 k.c. należy dać pierwszeństwo temu ostatniemu, traktując go jako lex specialis w zakresie ochrony konsumenckiej, względem ogólnych regulacji kodeksowych (por. przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z 10 maja 2022 r., II CSKP 285/22, OSNC ZD 2022/4/45). W związku z tym roszczenie powódki należało ocenić przez pryzmat art. 385 1 § 1 k.c.

Przepis ten stanowi implementację do polskiego prawa dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Rodzi to obowiązek dokonywania jego wykładni w taki sposób, który pozwala urzeczywistnić cele tej dyrektywy. Dlatego w ramach tej wykładni należy brać pod uwagę treść tej dyrektywy i dotyczące jej orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) (por. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56).

Z art. 385 1 § 1 k.c. wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są takie, które: 1) znajdują się w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem, jednak 2) nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione a przy tym 3) kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy oraz 4) nie dotyczą głównych świadczeń stron, jeśli zostały sformułowane jednoznacznie.

Przy zawieraniu umowy z powódką Bank działał jako przedsiębiorca a ona jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c. Powódka zawarła umowę bez związku z działalnością gospodarczą lub zawodową. Kredyt posłużył jej wyłącznie na spłatę kredytu mieszkaniowego, który wcześniej wykorzystała na zakup mieszkania dla własnego użytku, na spłatę innych zobowiązań i na wydatki konsumpcyjne.

Postanowienia umowy kredytu, regulujące klauzulę przeliczeniową, nakładającą na powódkę całe ryzyko kursowe (§ 1 ust. 1 i § 7 ust. 2 zd. 4, § 10 ust. 8, § 17 ust. 1-5), nie zostały z nią indywidualnie uzgodnione. Podkreślenia wymaga, że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. nie jest takie, którego treść konsument potencjalnie mógł negocjować, lecz tylko takie, które rzeczywiście powstało w wyniku negocjacji. Pozwany nie wykazał przeprowadzenia takich negocjacji (art. 385 1 § 4 k.c.). Do odmiennego wniosku nie mógł prowadzić § 11 ust. 3 umowy już tylko dlatego, że stanowił on cześć wzoru narzuconego przez Bank. Poza tym, gdyby chcieć potraktować poważnie jego treść, należałoby uznać, że powódka negocjowała wszystkie co do jednego zapisy umowy, co jest skrajnie nieprawdopodobne. O tym, że klauzula przeliczeniowa nie była negocjowana świadczyło też to, że w innych sprawach, dotyczących kredytów indeksowanych udzielonych przez (...) Bank, które Sąd rozpoznał, umowy miały identyczne klauzule przeliczeniowe, jak też identycznej treści § 11 ust. 3.

Klauzula przeliczeniowa określa główne świadczenia stron przedmiotowej umowy kredytu.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśnił, że za warunki umowne, które objęte są zakresem pojęcia „określenia głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. W szczególności takie znaczenie mają warunki umowy dotyczące ryzyka kursowego w kredytach indeksowanych i denominowanych do waluty obcej (por. wyroki z 26 lutego 2015 r., C-143/13, B. M. i I. O. (...) v. (...) SA, (...) 2015, nr 2, poz. I-127, pkt 54, z 20 września 2018 r., C-51/17,O. Bank (...). i Otp F. K. Z. v. T. I. i E. K.., (...) 2018, nr 9, poz. I-750, pkt 68, z 14 marca 2019 r., C-118/17, Z. D. v. E. Bank H. Z.., pkt 48, 52 i z 3 października 2019 r., C-260/18,K. D. i J. D. v. R. Bank (...), pkt 44).

W umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej postanowienia, dotyczące przeliczania kwoty kredytu na walutę indeksacji i rat kredytu z waluty na złote, charakteryzują tę umowę jako podtyp umowy kredytu, stanowią o istocie wynikających z niej zobowiązań stron, w tym ponoszenia przez kredytobiorców ryzyka kursowego. Bez nich niemożliwe byłoby ustalenie zasad, na jakich nastąpi spłata kredytu w złotych. Ponadto postanowienia te pozwalają osiągnąć podstawowy cel umowy: obniżyć oprocentowanie kredytu (a więc jego podstawowy koszt) i uczynić go bardziej dostępnym i (pozornie) bardziej atrakcyjnym, w zamian za przyjęcie przez kredytobiorcę na siebie całego ryzyka kursowego. W tym kontekście są to też postanowienia regulujące cenę kredytu w rozumieniu art. 385 1 § 1 in fine k.c.

Powyższe oznacza, że zapisy klauzuli przeliczeniowej mogły być uznane za niedozwolone postanowienia umowne tylko, jeśli nie zostały sformułowane jednoznacznie.

Wykładnia art. 385 1 § 1 k.c. w zakresie wymogu jednoznacznego sformułowania postanowień określających główne świadczenia stron umowy ponownie wymaga odwołania się do orzecznictwa (...). Reprezentatywny w tym zakresie jest wyrok z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16.

Trybunał podkreślił w nim, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do ich zrozumiałości pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez dyrektywę 93/13 system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej. Dlatego, powinien on być rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, płynące dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.

Dalej Trybunał, odnosząc się już bezpośrednio do kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego wskazał, że w przypadku takiej umowy dyrektywa 93/13 nakłada na bank dwa obowiązki. Po pierwsze, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Po drugie, bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie.

Uogólniając powyższe wymagania (...) podkreślił, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (por. wyrok z 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. A. i in. v. (...) SA, (...) 2017, nr 9, poz. I-703, pkt 44, 45, 50 i 51 oraz powołane tam inne wyroki).

W świetle art. 6 k.c. to na pozwanym spoczywał obowiązek udowodnienia spełnienia wymogów pozwalających uznać, że postanowienia klauzuli indeksacyjnej zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przedstawione przez niego dowody nie pozwalały na przyjęcie jednoznaczności klauzuli indeksacyjnej w wyżej przedstawionym rozumieniu.

Klauzula ta stanowi główny wyróżnik i oś umowy, dlatego mechanizm jej działania powinien być w niej opisany w taki sposób, aby jasne było jego fundamentalne znaczenie i aby przejrzyście pokazać jego istotę i wszystkie konsekwencje. Tymczasem w przedmiotowej umowie została ona poszatkowana a poszczególne jej elementy rozsiane w różnych miejscach umowy. Ponadto zdania użyte przy formułowaniu klauzuli cechuje niska komunikatywność, gdyż są to zdania wielokrotnie złożone, często zbudowane z użyciem żargonu bankowego. Po jednokrotnym przeczytaniu są one niezrozumiałe dla przeciętego konsumenta. Taki sposób zapisania klauzuli powodował, że konieczne było bardzo jasne i dokładne ustne objaśnienie powódce jej postanowień - czego pozwany nie wykazał.

O jednoznaczności klauzuli nie świadczyło podpisanie przez powódkę Informacji dla Klientów GE Money Banku ubiegających się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej, gdyż jest ona zbyt niekonkretna i ogólnikowa. Wprawdzie wynika z niej, że z kredytem związane jest ryzyko kursowe, ale już nie jego znaczny rozmiar i konkretne konsekwencje finansowe jego zmaterializowania się. W tym zakresie nie była wystarczająca informacja, że kurs franka może wzrosnąć, czy nawet wyjaśnienie, że spowoduje to nie tylko wzrost raty kredytu w złotych, ale też wyrażonego w złotych salda zadłużenia. Wymóg rzetelności nakazywał zobrazowanie konsekwencji, jakie będzie nieść prawdopodobny wzrost kursu w okresie, na który umowa miała być zawarta. Wymagało to pokazania dotychczasowego kształtowania się kursu franka szwajcarskiego w długim okresie (co najmniej takim, jak ten, na który miała zostać zawarta umowa) w stosunku do złotego i zbudowanie symulacji opartej na analogicznym wzroście kursu w okresie, na który umowa została zawarta.

Przede wszystkim jednak konieczne było uprzedzenie powódki o ryzyku znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego i jego skali. Gospodarkę światową cyklicznie dotykają różnej natury kryzysy. W takich okresach w krajach o słabszej od szwajcarskiej gospodarce, takich jak Polska, waluty miejscowe osłabiają się względem franka szwajcarskiego i to niekiedy bardzo gwałtownie. Przy czym z reguły później nie odrabiają całości strat. Podobnie się dzieje w przypadku lokalnych kryzysów gospodarczych obejmujących tylko dany kraj lub region. Dlatego, wyjaśniając powódce ryzyko walutowe, należało przywołać znane z historii sytuacje, które wywołały znaczny wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do walut innych krajów i uświadomić jej, że prawdopodobieństwo zmaterializowania się w Polsce takiego niekorzystnego scenariusza jest tym wyższe, im dłuższy jest okres kredytowania. W dacie zawarcia przedmiotowej umowy, pojawienie się w perspektywie kolejnych 30 lat co najmniej jednego kryzysu, powodującego znaczny wzrost kursu franka szwajcarskiego, było praktycznie pewne. Dlatego konieczne było wyjaśnienie powódce, w jaki sposób wywołany nim wzrost kursu może wpłynąć na jej obciążenia finansowe na różnych etapach wykonywania umowy. Wyjaśniając rozmiar ryzyka kursowego pozwany mógł posługiwać się przykładami z krajów, gdzie wcześniej doszło do napięć społecznych spowodowanych udzielaniem przez banki „tanich” kredytów powiązanych z kursem franka szwajcarskiego, które po pewnym czasie okazały się dla konsumentów trudne do udźwignięcia na skutek znacznego wzrostu kursu franka (np. z Australii czy Włoch).

Drugie oświadczenie powódki z 22 listopada 2007 r. nie dowodziło spełnienia przez pozwanego ciążącego na nim obowiązku informacyjnego, gdyż ma ono blankietowy charakter, co nie pozwala na ustalenie, udzielenie jakich konkretnie informacji i wyjaśnień kryje się za jego ogólnikowymi sformułowaniami.

Również zapis § 6 ust. 3 umowy nie był wystarczający do przyjęcia jednoznaczności klauzuli. Wprawdzie informował kredytobiorcę o ciążącym na nim ryzyku walutowym, ale czynił to bardzo ogólnikowo, w dalece niedostatecznym stopniu.

Żaden zapis umowy nie uprzedzał powódki wprost, że umowne ryzyko wzrostu kursu franka spoczywa w całości tylko na niej a umowa nie przewiduje żadnej górnej granicy jej ryzyka majątkowego. Jednocześnie zapisy umowy, dotyczące wysokości sumy hipoteki sugerowały, że górną granicą tego ryzyka jest 170 % kwoty kredytu. Był to element wprowadzający w błąd.

W końcu podkreślić trzeba, że pracownik pośrednika nie tylko nie wypełnił w stosunku do powódki obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka walutowego, ale jeszcze wprowadził ją w błąd, umniejszając to ryzyko przez zapewnienia o stabilności kursu franka szwajcarskiego, w praktyce uniemożliwiając jej ocenę jego rzeczywistego rozmiaru.

W wyniku powyższych rozważań Sąd przyjął, że postanowienia umowne, regulujące klauzulę przeliczeniową, nie są sformułowane w sposób jednoznaczny, a to, mimo że określają główne świadczenie stron, otwierało drogę do ich oceny pod kątem abuzywności.

Art. 385 1 § 1 k.c. wprowadza dwuelementowe kryterium oceny czy postanowienie umowy kształtujące prawa i obowiązki konsumenta ma charakter niedozwolony. Elementami tymi są sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta.

„Dobre obyczaje” to klauzula generalna, której zadaniem jest wprowadzenie możliwości dokonania oceny treści umowy w świetle norm pozaprawnych. Chodzi przy tym o normy moralne i obyczajowe, akceptowane powszechnie albo w określonej sferze, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Przez dobre obyczaje należy zatem rozumieć pozaprawne reguły postępowania wyznaczane przez etykę, moralność i społecznie aprobowane zwyczaje. W obrocie konsumenckim są to więc takie wymogi jak: szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, lojalność czy rzetelność. Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą postanowienia, które nie pozwalają na realizację tych wartości. W szczególności dotyczy to takich postanowień, za pomocą których przedsiębiorca kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób nieuwzględniający jego słusznych interesów (por. uchwała SN z 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008/7–8/87).

Rażące naruszenie interesów konsumenta jest elementem oceny, które wprowadza wymóg prawnie istotnego stopnia sprzeczności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami. Ustawodawca posłużył się w art. 385 1 k.c. pojęciem rażącego naruszenia interesów konsumenta, co mogłoby sugerować ograniczenie stosowania tego przepisu tylko do przypadków bardzo poważnych, wręcz skrajnych. Jednak w art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 ta sama przesłanka została określona jako spowodowanie poważnej i znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W tej sytuacji wymóg dokonywania wykładni art. 385 1 k.c. w zgodzie z postanowieniami i celem dyrektywy 93/13 powoduje konieczność rozszerzającej wykładni pojęcia rażącego naruszenia interesów konsumenta, celem objęcia nim również przypadków naruszeń poważnych, choć nie rażących w tradycyjnym rozumieniu tego słowa w polskim prawie cywilnym. Rażące naruszenie interesów konsumenta ma więc miejsce, gdy postanowienia umowy poważnie odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron, skutkując nieusprawiedliwioną dysproporcją na niekorzyść konsumenta.

Podsumowując, w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta takie postanowienia umowne, które, przez nielojalne, nierzetelne czy nieuczciwe wykorzystanie zaufania konsumenta i braku po jego stronie odpowiedniej wiedzy, powodują nieusprawiedliwioną, poważną nierównowagę kontraktową na korzyść przedsiębiorcy.

Przed przystąpieniem do oceny klauzuli przeliczeniowej pod kątem zgodności z dobrymi obyczajami, należy jeszcze podkreślić, że zgodnie z art. 385 2 k.c., oceny tej dokonuje się według stanu z chwili podpisania umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Zatem, przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru postanowienia umownego nie ma żadnego znaczenia, w jaki sposób umowa była przez strony wykonywana (por. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2 i powołane tam orzecznictwo). W szczególności nie jest ważne, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikały z korzystnego dla niego brzmienia postanowień umownych. Innymi słowy, jeśli zapisy umowy dawały przedsiębiorcy możliwość naruszenia interesów konsumenta, dla przyjęcia ich niedozwolonego charakteru nie jest istotne, czy przedsiębiorca z tych zapisów skorzystał. Dlatego w sprawie nie miało znaczenia to, w jaki sposób pozwany ustalał kurs waluty, w szczególności czy robił to rzetelnie i uczciwie.

Oceniając klauzulę przeliczeniową, w pierwszej kolejności podkreślić trzeba, że za jej pomocą powódka została w sposób nieuzasadniony obciążona całością ryzyka aprecjacji franka szwajcarskiego przez cały okres spłaty kredytu. Dodać trzeba, że podstawą analizy rozłożenia ryzyka walutowego w umowie mogła być jedynie jej treść, nie zaś sposób finansowania przez Bank prowadzonej działalności kredytowej.

Niewątpliwie nałożenie na konsumenta w umowie kredytu jakiegoś rodzaju ryzyka jest dopuszczalne. Co więcej, jest częste, gdyż wiąże się chociażby z konstrukcją klauzuli zmiennego oprocentowania. Klauzula taka w przypadku kredytu w złotych może być usprawiedliwiona jako rozsądna cena za pozyskanie kwoty kredytu. W umowie stron klauzula przeliczeniowa została wprowadzona obok klauzuli zmiennego oprocentowania i w sposób nieporównanie większy podniosła ryzyko powódki. Wzrost oprocentowania kredytu prowadzi do wzrostu wysokości raty, jednak nie rośnie saldo zadłużenia kredytobiorcy. Tymczasem w przypadku przedmiotowej klauzuli, wzrost kursu waluty oznacza jednoczesny wzrost rat i wysokości pozostałego do spłaty zadłużenia w złotych. Przy czym stopień tego wzrostu nie ma żadnych umownych granic.

Obciążenie kredytobiorczyni całością ryzyka aprecjacji franka szwajcarskiego nastąpiło w sposób nietransparentny. Postanowienia umowy nie zawierały jednoznacznego zapisu o obciążeniu jej całością tego ryzyka i jego znacznych rozmiarach, jak też nie został ona o tym uprzedzona na etapie przedumownym.

Skutkiem nałożenia na powódkę całości ryzyka zmiany kursu franka szwajcarskiego, było bardzo nierównomierne i niesprawiedliwe rozłożenie ogólnego ryzyka ponoszonego przez obie strony w związku z zawarciem umowy. W świetle jej postanowień Bank ryzykował stratę znacznej części kwoty kredytu, który wypłacił. Strata taka mogła nastąpić w razie szybkiego i radykalnego spadku wartości franka szwajcarskiego. Biorąc pod uwagę realia ekonomiczne, było to ryzyko znikome i z pewnością znacznie mniejsze niż ryzyko silnego wzrostu kursu w długim okresie. Przy tym Bank mógł zabezpieczać się przed ryzykiem zmian kursowych pozaumownie, przez odpowiednie operacje na rynku finansowym i czynił to. Bank ryzykował też tym, że powódka stanie się niewypłacalna. Jednak ryzyko to w znacznym stopniu ograniczył przez uzyskanie hipoteki na jej nieruchomości. Tymczasem jej sytuacja przedstawiała się zupełnie inaczej. W wyniku wzrostu kursu franka wysokość jej zobowiązania kredytowego w przeliczeniu na złote mogła przewyższyć nie tylko wartość kredytowanej nieruchomości, ale też całego jej majątku. Wzrost kursu franka mógł po jej stronie spowodować brak środków na spłatę rat przy niezmienionym poziomie jej realnych dochodów. Umowa zaś nie dawała jej żadnych skutecznych narzędzi zapobieżenia negatywnym skutkom szybkiej i znacznej aprecjacji franka szwajcarskiego i nie miał też praktycznie żadnych możliwości pozaumownego zabezpieczenia ryzyka z tym związanego.

Klauzula przeliczeniowa pozostawiała Bankowi nieograniczoną swobodę w kształtowaniu kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego, które będą miały zastosowanie do wypłaty i spłaty kredytu. W orzecznictwie ustalony jest pogląd, że postanowienia umowy pozwalające bankowi na określenie wysokości należności obciążającej konsumenta na podstawie własnych tabel kursowych, bez wskazania obiektywnych kryteriów ustalania kursów, jest niedozwolonym postanowieniem umownym w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134, z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, z 19 września 2018 r., I CNP 39/17, z 24 października 2018 r., II CSK 632/17, z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18 i z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, z 10 maja 2022 r., II CSKP 285/22, OSNC ZD 2022/4/45).

Nie mogło zyskać akceptacji stanowisko pozwanego, że klauzula „kursowa” nie jest abuzywna, a taki charakter ewentualnie może mieć jedynie klauzula przewidująca marżę Banku. Oparte jest ono na założeniu, że postanowienia umowne, określające sposób ustalania kursów kupna i sprzedaży w tabelach kursowych (§ 17 ust. 2 i § 17 ust. 3), w istocie składają się z dwóch odrębnych warunków umownych, jednego przewidującego stosowanie średniego kursu NBP i drugiego pozwalającego zmniejszyć lub zwiększyć ten kurs o marżę Banku. Nie sposób tego poglądu zaakceptować. Każda z regulacji z § 17 ust. 2 i 3 umowy: pierwsza, dotycząca sposobu ustalania kursu kupna i druga, dotycząca sposobu ustalania kursu sprzedaży, jest nierozdzielną całością i nie da się jej podzielić na dwa odrębne warunki umowne. Funkcją każdej z tych regulacji jest wskazanie, w jaki sposób będzie wyznaczany konkretny kurs franka szwajcarskiego na potrzeby indeksacji kredytu (kurs kupna) i spłaty rat (kurs sprzedaży). Zatem jej zastosowanie musi doprowadzić do określenia kursu waluty. Przyjęcie założenia pozwanego, że mamy do czynienia z dwoma samodzielnymi warunkami umownymi, byłoby możliwe tylko w razie stwierdzenia, że każdy z nich może funkcjonować odrębnie i każdy spełni swoją funkcję w postaci określenia konkretnego kursu waluty. Tak jednak nie jest. O ile wyeliminowanie zapisu dotyczącego marży powoduje, że pozostała część może funkcjonować samodzielnie i spełni swoją funkcje, o tyle wyeliminowanie zapisu dotyczącego średniego kursu NBP sprawi, że pozostała część regulacji traci sens i nie spełnia swojego celu. Nie ma w niej bowiem żadnego elementu pozwalającego określić jakiś kurs. Nie ulega przy tym wątpliwości, że z istoty rzeczy marża to nie kurs i nie może pełnić funkcji kursu. Zatem ani uregulowanie § 17 ust. 2, określające sposób ustalania kursu kupna, ani uregulowanie § 17 ust. 3, określające sposób ustalania kursu sprzedaży, nie składa się z dwóch odrębnych warunków umownych, które można oceniać osobno, tylko każde z nich jest nierozdzielną całością.

Wprowadzenie do umowy stron klauzuli przeliczeniowej nastąpiło z wykorzystaniem przewagi kontraktowej Banku i zaufania, jakim się u powódki cieszył. Bank, dysponując nieporównanie większymi niż ona możliwościami oceny ryzyka kursowego oraz mogąc - w przeciwieństwie do niej - efektywnie zabezpieczyć się przed nim, wprowadził do umowy klauzulę przeliczeniową, która chroniła jego interes ekonomiczny, kosztem powódki.

Powyższe uwagi prowadzą do wniosku, że klauzula przeliczeniowa w sposób niesprawiedliwy, nielojalny i nieuczciwy prowadziła do poważnego i nieusprawiedliwionego uprzywilejowania pozycji Banku w przedmiotowej umowie kredytu. Dlatego Sąd uznał ją za niedozwolone postanowienie umowne, o którym mowa w art. 385 1 § 1 k.c.

Art. 385 1 § 1 k.c. wprowadza sankcję niezwiązania konsumenta niedozwolonymi postanowieniami umownymi. Brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem umownym oznacza, że nie wywołuje ono żadnych skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu. Konsument może następczo udzielić świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną albo podjąć decyzję przeciwną (odmówić zgody), co spowoduje trwałą bezskuteczność (nieważność) niedozwolonego postanowienia. Jeżeli umowa bez klauzuli abuzywnej nie może wiązać stron, dzieli los klauzuli. W sytuacji, w której klauzula abuzywna stała się definitywnie bezskuteczna (nieważna) wskutek odmowy jej potwierdzenia przez konsumenta, o obowiązywaniu umowy decyduje to, czy weszła w jej miejsce jakaś regulacja zastępcza. To zaś zależy od tego, czy całkowita i trwała bezskuteczność (nieważność) umowy naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, czemu może on wiążąco zaprzeczyć, sprzeciwiając się utrzymaniu umowy (por. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56 i powołane tam orzecznictwo (...)).

Powódka świadomie i swobodnie odmówiła wyrażenia zgody na wyżej wskazaną klauzulę abuzywną, czego wyrazem był już pozew i co potwierdzili w toku rozprawy. Spowodowało to trwałą bezskuteczność (nieważność) tej klauzuli. Funkcjonowanie przedmiotowej umowy bez jej postanowień nie było możliwe.

Klauzula przeliczeniowa decyduje o istocie umowy stron. Jej usunięcie doprowadziłoby do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty (por. wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r., C-260/18, K. D. i J. D. v. (...) Bank (...), pkt 44). Wyeliminowanie, charakterystycznego dla umów kredytu denominowanego i indeksowanego do waluty obcej, ryzyka kursowego, uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134, z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, z 13 maja 2022 r., II CSKP 405/22).

Wyłączenie z umowy stron klauzuli przeliczeniowej powodowałaby niemożność określenia oprocentowania kredytu. Kwota zobowiązania obu stron wyrażona byłaby w złotych, przy braku adekwatnych do tego mechanizmów wyznaczania stopy procentowej. W tym celu nie można byłoby wykorzystać postanowień umowy dotyczących oprocentowania opartego o stawkę LIBOR 3M CHF, gdyż ze swej istoty jest ona właściwa tylko dla franka szwajcarskiego. Oparcie w umowie stron oprocentowania kredytu w złotych na stawce LIBOR 3M CHF tworzyłoby z niej prawną i ekonomiczną hybrydę, która byłaby nie do pogodzenia z naturą umowy kredytu, która zakłada, że oprocentowanie kredytu jest oparte o wyznaczniki właściwe dla waluty kredytu. Nie istnieją i z istoty rzeczy nie mogą istnieć umowy kredytu oparte na odmiennym założeniu. Oprocentowanie kredytu jest bowiem ceną określonego, a nie jakiegokolwiek, pieniądza w określonym czasie. Brak klauzuli oprocentowania kapitału sprawiałby, że umowa nie miałaby charakteru umowy kredytu.

W konsekwencji powyższych uwag należało uznać, że wyeliminowanie z przedmiotowej umowy kredytu niedozwolonych postanowień umownych prowadzi do jej nieważności.

Powódką, świadoma skutków nieważności umowy, sprzeciwiła się jej utrzymaniu. Powodowało to jej definitywną nieważność. W związku z tym Sąd orzekł, jak w punkcie 1 wyroku.

Stwierdzenie nieważności umowy powodowało konieczność rozważenia jej skutków.

Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Z kolei art. 410 § 1 k.c. stanowi, że powyższy przepis stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Stosownie zaś do art. 410 § 2 k.c., świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.

Świadczenie spełnione w wykonaniu nieważnej czynności prawnej jest objęte ostatnią z wymienionych w art. 410 § 2 k.c. kondykcji - czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia ( condictio sine causa). W przypadku nieważności umowy kredytu kredytobiorcy i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w jej wykonaniu (por. wyżej już powoływana uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21).

W okresie objętym pozwem, w wykonaniu nieważnej umowy kredytu powódka zapłaciła pozwanemu 196 786,19 zł.

Powódka rozszerzyła powództwo o dalsze wpłaty za kolejny okres (i skapitalizowane odsetki), ale następnie w tym zakresie cofnęła pozew a Sąd umorzył postępowanie. Zatem pozew w tej części nie wywołał żadnych skutków (art. 203 § 2 k.p.c.).

Przeciwko roszczeniu o zapłatę 196 786,19 zł pozwany zgłosił zarzut braku obowiązku zwrotu świadczenia nienależnego (na podstawie art. 411 pkt 1, 2 i 4 k.c.).

Powołanie się na art. 411 pkt 1 k.c. było nieskuteczne, bowiem z jego brzmienia wprost wynika, że przewidziany w nim brak możliwości żądania zwrotu świadczenia nienależnego nie obejmuje sytuacji, gdy jego spełnienie nastąpiło w wykonaniu nieważnej umowy.

Art. 411 pkt 2 k.c. jest w orzecznictwie interpretowany wąsko i w praktyce stosowany głównie w odniesieniu do świadczeń quasi-alimentacyjnych czy związanych ze stosunkiem pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2011 r., I CSK 286/10, M. Praw. 2011, nr 24, s. 134). Nie ma potrzeby sięgania do niego w sytuacji, w której wzbogacony środkami pieniężnymi wypłaconymi przez bank w wykonaniu nieważnej umowy kredytu jest prawnie (a nie tylko moralnie) zobowiązany do jej zwrotu (por. uchwała Sądu Najwyższego z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40).

W art. 411 pkt 4 k.c. chodzi o świadczenie ukierunkowane na zaspokojenie wierzytelności istniejącej, bo wynikającej z ważnego zobowiązania, ale jeszcze niewymagalnej. Nie jest to przypadek, który występuje w niniejszej sprawie, gdyż powódka spełniała świadczenia na poczet wierzytelności pozwanego o spłatę rat, które nie istniały, gdyż wynikały z nieważnej umowy kredytu. W konsekwencji te wierzytelności nigdy nie stały się wymagalne.

Zatem w dacie wniesienia pozwu powódce przysługiwała dochodzona nim wierzytelność. Jednakże w toku procesu powódka przedstawiła ją do potrącenia z wierzytelnością pozwanego o zwrot wypłaconego kredytu. Oświadczenie powódki o potrąceniu było skuteczne w świetle art. 498 § 1 k.c. Obie wierzytelności mogły być dochodzone przed sądem, przedmiotem obu były pieniądze a wierzytelność powódka była wymagalna w wyniku doręczenia pozwanemu przedprocesowego wezwania do zapłaty i odpisu pozwu. W związku z tym potrącenie spowodowało wygaśnięcie obu wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej (art. 498 § 2 k.c.), czyli wierzytelności pozwanego - 170 000,01 zł. Nastąpiło to ze skutkiem od dnia, w którym potrącenie stało się możliwe (art. 499 k.c.), czyli od dnia, w którym powódka postawiła swoją wierzytelność w stan wymagalności. Nastąpiło to z upływem terminu zapłaty wyznaczonego w jej wezwaniu z 26 kwietnia 2024 r. Z tym dniem wierzytelność powódki wygasła do kwoty 170 000,01 zł. Tego dnia powódce jeszcze żadne odsetki się nie należały, więc nie mogły być objęte potrąceniem.

W konsekwencji potrącenia powódce pozostała wierzytelność w kwocie 26 786,12 (różnica między 196 786,19 zł i 170 000,01 zł).

Powódka żądała zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie i żądanie to było w większości uzasadnione. Pismem z 26 kwietnia 2024 r., doręczonym 7 maja 2024 r., wezwała ona pozwanego do zapłaty 195 070,50 zł tytułem zwrotu nienależnego świadczenia spełnionego w wykonaniu umowy kredytu, w terminie 7 dni. Termin ten spełniał wymogi z art. 455 k.c. Pozwany nie zapłacił, wobec czego od 15 maja 2024 r. jest w opóźnieniu, za czas którego należą się żądane odsetki (art. 481 § 1 i 2 k.c.) od kwoty 25 070,49 zł, jako różnicy między kwotami 195 070,50 zł i 170 000,01 zł. W zakresie 1715,63 zł powódka nie kierowała do pozwanego wezwania do zapłaty, więc jego rolę spełnił pozew. Został od doręczony pozwanemu 27 sierpnia 2024 r. (k. 56). Powinien on spełnić świadczenie w ciągu 7 dni. Jest to minimalny termin konieczny w rozbudowanej strukturze, jaką jest bank, na obieg korespondencji, podjęcie decyzji i dokonanie wypłaty (art. 455 k.c.). W związku z tym, w zakresie 1715,63 zł pozwany jest w opóźnieniu od 4 września 2024 r. i od tego dnia powódce należały się żądane odsetki.

Z tych względów Sąd orzekł jak w punkcie 2 wyroku.

Skoro wierzytelność powódki wygasła do kwoty 170 000,01 zł, to na chwilę wyrokowania w tej części nie istniała i powództwo o jej zapłatę podlegało oddaleniu. To samo dotyczy nieuzasadnionej części żądania odsetkowego - punkt 3 wyroku.

O kosztach procesu Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 100 k.p.c., stosunkowo je rozdzielając. Dochodzone pozwem roszczenia miały różną wartość przedmiotu sporu, przy czym roszczenie o ustalenie miało wartość niższą, choć było obiektywnie ważniejsze. W związku z tym Sąd rozliczył koszty procesu nie w oparciu o sumę wartości roszczeń, ale dla każdego z nich oddzielnie. W tym celu Sąd podzielił koszty procesu obu stron na dwie połowy i każdą połowę przypisał do jednego roszczenia.

Powódka wygrała w zakresie roszczenia o ustalenie w całości. Dlatego w zakresie tego roszczenia Sąd przyznał jej zwrot całej połowy kosztów. Powódka poniosła koszty w wysokości: 1000 zł opłaty od pozwu, 10 800 zł wynagrodzenia pełnomocnika i 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, czyli razem 11 817 zł. Z tego połowa stanowi 5908,50 zł i tyle przysługiwało powódce jako zwrot kosztów w zakresie wygranej sprawy o ustalenie.

W zakresie roszczenia o zapłatę Sąd rozdzielił koszty stosunkowo. Powódka wygrała w 13,60 %. Połowa kosztów powódki wynosiła 5908,50 zł a połowa kosztów pozwanego 5408,50 zł (całe koszty wynosiły 10 817 zł jako suma 10 800 zł wynagrodzenia pełnomocnika i 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa). Łącznie te koszty obu stron wyniosły 11 317 zł. Z tego 13,60 % obciążało pozwanego a 86,40 % powódkę. Zatem na pozwanego przypadało 1539 zł. Skoro poniósł 5408,50 zł, to przysługiwał mu zwrot różnicy, czyli 3869,50 zł.

W rezultacie powódce przysługiwało 5908,50 zł za wygraną w zakresie roszczenia o ustalenie a pozwanemu 3869,50 zł z rozliczenia kosztów w zakresie roszczenia o zapłatę. Różnica tych kwot wynosi 2039 zł i tyle Sąd zasądził na rzecz powódki - punkt 4 wyroku.

SSO Marcin Garcia Fernandez