Jeżeli odrzucenie spadku było skuteczne, to nie odpowiada Pani za długi spadkowe po mamie.
Po odrzuceniu spadku spadkobierca jest traktowany tak, jakby nie dożył otwarcia spadku —
art. 1020 kc. Oświadczenie o odrzuceniu spadku składa się w terminie 6 miesięcy od dnia dowiedzenia się o tytule powołania —
art. 1015 § 1 kc. Skoro złożyła je Pani miesiąc po śmierci mamy, termin wygląda na zachowany.
dostałam wezwanie o wstawienie się do sądu pomimo że spadek odrzuciłam miesiąc po śmierci mamy wraz z dziećmi
Samo wezwanie do sądu nie oznacza jeszcze, że ma Pani zapłacić. Mogli Państwa pozwać, bo firma skupująca długi nie ma pełnych informacji o odrzuceniu spadku albo próbuje ustalić krąg spadkobierców. Tego nie wolno jednak ignorować.
Na rozprawę należy zabrać dokumenty potwierdzające odrzucenie spadku: akt notarialny albo protokół sądowy/postanowienie, w którym przyjęto oświadczenie o odrzuceniu spadku. Jeżeli chodzi też o dzieci, trzeba mieć dokumenty dotyczące skutecznego odrzucenia spadku w ich imieniu.
Jeżeli dzieci były wtedy małoletnie, trzeba sprawdzić szczególnie, czy było zezwolenie sądu opiekuńczego na odrzucenie spadku w ich imieniu i czy potem faktycznie złożono oświadczenie o odrzuceniu. Samo „odrzuciliśmy wraz z dziećmi” trzeba poprzeć dokumentami, bo przy małoletnich formalności są kluczowe.
W piśmie do sądu albo na rozprawie należy podnieść wprost:
- że spadek po mamie został odrzucony w terminie,
- że na podstawie art. 1020 kc jest Pani traktowana tak, jakby nie dożyła otwarcia spadku,
- że nie ma Pani legitymacji biernej w sprawie o długi spadkowe,
- że powód powinien wykazać, na jakiej podstawie twierdzi, że odpowiada Pani za dług.
Jeżeli dostała Pani nie samo wezwanie na rozprawę, ale nakaz zapłaty albo zobowiązanie do złożenia odpowiedzi na pozew, trzeba pilnować terminu z pisma. Wtedy nie wystarczy pójść na rozprawę kiedyś później, tylko trzeba złożyć sprzeciw albo odpowiedź na pozew w terminie wskazanym przez sąd.
Krótko: jeżeli odrzucenie spadku było skuteczne i ma Pani na to dokumenty, firma windykacyjna nie powinna wygrać sprawy przeciwko Pani. Ale wezwania z sądu nie wolno lekceważyć, bo nawet dobra obrona może przepaść, jeśli nie zareaguje się w terminie.