Meldunek nie rozstrzyga eksmisji. Jeżeli ta osoba faktycznie mieszka w lokalu, to samo „nie jest zameldowana” nie pozwala jej po prostu wyrzucić, wymienić zamków albo wynieść rzeczy. Takie działanie może stworzyć dodatkowy problem po stronie najemcy.
Policja może pomóc, gdy jest awantura, zagrożenie, naruszenie porządku albo ktoś wszedł bez żadnego tytułu i od razu odmawia opuszczenia lokalu. Ale jeśli sytuacja wygląda jak spór o zamieszkiwanie, policja zwykle nie zastąpi wyroku eksmisyjnego. Przy ochronie lokalu/własności punktem wyjścia bywa
art. 222 kc, a formalne wykonanie eksmisji odbywa się według zasad m.in. z
art. 1046 kpc.
Ponieważ to mieszkanie komunalne, pierwszy krok zrobiłbym pisemnie do miasta albo administracji: kto jest najemcą, czy była zgoda na zamieszkanie tej osoby i czy naruszono warunki najmu. Równolegle zbierz dowody: datę wprowadzenia, wiadomości, świadków i pisemne wezwanie do opuszczenia lokalu. Bez dokumentów łatwo utknąć w słowie przeciwko słowu.