Mąż pracuje na podstawie umowy o pracę jako kierowca. Źle się poczuł, wysoka temperatura, zawroty głowy pojechał do szpitala. Tam wystawiono mu zwolnienie lekarskie. Ponad godzinę przed rozpoczęciem pracy poinformował pracodawcę o zwolnieniu lekarskim. Dziś jadąc na miejsce pracy okazało się, że na jego miejsce został podstawiony inny kierowca. Mąż wykonał telefon do pracodawcy, ten nie odbierał. Odebrała żona pracodawcy i poinformowała męża o tym, że albo rozwiązują umowę za porozumieniem stron już jutro albo ma dwa tygodnie wypowiedzenia, ponieważ oni nie wierzą mu w to zwolnienie i twierdzą, że to było kłamstwo. Czy takie postępowanie jest zgodne z prawem? Gdzie się udać? Co najlepiej zrobić?
Póki co nie ma nic niezgodnego z prawem. Na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron nie musi się godzić. A po odebraniu wypowiedzenia dopiero będzie można zastanawiać się czy było zgodne z prawem, przecież wszystko zależy od tego co będzie w wypowiedzeniu.
anonim cytuj
08-11-2023
Nie przyjmować świadectwa pracy za porozumieniem stron poczekać na wypowiedzenie umowy o pracę musi być podana przyczyną zwolnienia, a potem do adwokata.
Dzień dobry,
Orientuje się ktoś jak wygląda pomiar temperatury pomieszczenia w miejscu pracy? Wykonuję pracę biurową, gdzie powinno być minimum 18 stopni. Temperatura mierzona na biurku spełnia ten wymóg. Niestety, pod biurkiem, gdzie trzymam nogi jest zimniej - bywa po 15 stopni, przez co po prostu marznę. I tu pojawia się spór z pracodawcą. On twierdzi, że skoro na biurku jest ok to sprawa załatwiona. Problem w tym, że jakby na to nie patrzeć...
Witam. Mam problem z moim szefem a mianowicie: pracuje w zakładzie pracy chronionej jako pracownik ochrony fizycznej bez licencji. Obszar do pilnowania i patrolowania jest duży, bo na posterunek żeby dojść to jest 2 km ponad. Do tego dochodzą patrole podczas służby i podczas powrotu na bazę jeszcze jeden. Dodam, że wszędzie chodzimy pieszo. Zmiany są 12 godzinne (dniówka i nocka). Czy inspektor ma obowiązek zapewnić nam wodę pitną i do umycia kub...
Witam, mam taki problem. Wynajmowałam mieszkanie, właściciel powiedział, że nie odda mi kaucji od razu bo musi poczekać, aż przyjdą wyrównania ze spółdzielni. Kazał czekać do lipca. Mieszkanie zdałam w kwietniu. Odezwałam się do niego dwa tygodnie temu i niestety cisza. Nie odpisuje, nie odbiera. Mam tylko umowę najmu, a brak zwrotu kaucji tylko ustnie przy zdaniu mieszkania. Czy jest jakakolwiek możliwość odzyskania tych pieniędzy? Co mogę zrobi...