Tu trzeba rozdzielić dwie rzeczy: opiekę faktyczną nad babcią i świadczenia pieniężne. Jeżeli babcia jest osobą dorosłą i wymaga całodobowego wsparcia, obecnie podstawową ścieżką jest ustalenie niepełnosprawności oraz poziomu potrzeby wsparcia, a następnie świadczenie wspierające wypłacane przez ZUS. To świadczenie jest kierowane do osoby z niepełnosprawnością, a nie klasycznie do opiekuna. Zobacz:
art. 3 ustawy o świadczeniu wspierającym,
art. 7 ustawy o świadczeniu wspierającym i
art. 9 ustawy o świadczeniu wspierającym.
Jeżeli mama nie pracuje, bo mieszka z babcią i faktycznie udziela jej wsparcia, trzeba też sprawdzić możliwość objęcia składkami przez ZUS na podstawie
art. 6 ustawy o świadczeniu wspierającym. To nie jest jednak automatyczne - znaczenie mają dokumenty, decyzja o poziomie potrzeby wsparcia i sytuacja konkretnej osoby.
Kluczowe jest też to, co dokładnie zostało odmówione. Jeżeli mama dostaje decyzje odmowne, nie powinna tylko składać kolejnych takich samych wniosków. Trzeba przeczytać pouczenie na decyzji i w terminie złożyć odwołanie do właściwego organu. Przy decyzjach z gminy/MOPS/GOPS zwykle robi się to za pośrednictwem organu, który wydał decyzję. W odwołaniu trzeba opisać, że babcia nie jest samodzielna, wymaga pomocy przy jedzeniu, higienie, przemieszczaniu się i czynnościach dnia codziennego, a do tego dołączyć dokumentację medyczną, orzeczenie, wypisy, zalecenia rehabilitanta i rachunki/koszty, jeżeli mają znaczenie.
Równolegle warto pójść do MOPS/GOPS i zapytać nie tylko o świadczenie pieniężne, ale też o usługi opiekuńcze, specjalistyczne usługi opiekuńcze, zasiłek celowy albo pomoc rzeczową. Jeśli babcia nie jest w stanie sama podpisywać dokumentów ani świadomie działać w sprawach urzędowych, trzeba też ustalić kwestię reprezentowania jej: pełnomocnictwo, a w skrajnych sytuacjach opiekun prawny.