sygn. IV CSK 611/13 25 czerwca 2014 Sąd Najwyższy

Wyrok SN z 25 czerwca 2014, sygn. IV CSK 611/13

Data orzeczenia 25 czerwca 2014
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Cywilna, Wydział IV
Przewodniczący SSN Dariusz Zawistowski
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Cywilna #wyrok SN
Sygn. akt IV CSK 611/13
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 25 czerwca 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Dariusz Zawistowski (przewodniczący)
SSN Anna Kozłowska
SSN Krzysztof Pietrzykowski (sprawozdawca)
w sprawie z powództwa B. a.s. z siedzibą w N. (Słowacja)
przeciwko "S.- I." Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w O.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 25 czerwca 2014 r.,
skargi kasacyjnej strony pozwanej
od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 28 marca 2013 r.
oddala skargę kasacyjną.
2
UZASADNIENIE
B. a.s. (spółka akcyjna) z siedzibą w N. w Republice Słowackiej wniosła o
wydanie nakazu zapłaty przeciwko „S. I.” spółce z ograniczoną odpowiedzialnością
z siedzibą w O. 38.314,60 zł z umownymi odsetkami. Sąd Okręgowy w G. w dniu
19 stycznia 2012 r. wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym,
uwzględniając powództwo w całości i obciążając pozwaną kosztami postępowania.
Pozwana wniosła sprzeciw od nakazu zapłaty.
Sąd Okręgowy w G. wyrokiem z dnia 7 września 2012 r. oddalił powództwo i
zasądził od powódki na rzecz pozwanej kwotę 3.617 zł tytułem kosztów
postępowania. Ustalił, że powódka zawarła z pozwaną umowę dotyczącą
sprzedaży piskląt indyczych. Powódka zobowiązała się dostarczyć 29.000 sztuk
piskląt indyczych, zaś pozwana do ich odebrania i zapłacenia ceny. W art. IX ust. 4
umowy strony postanowiły, że interpretacja umowy i wszystkie stosunki prawne
wynikające z umowy podlegają prawu polskiemu. W dniu 22 grudnia 2008 r.
powódka dostarczyła pozwanej 12.621 sztuk piskląt i wystawiła fakturę na kwotę
74.344 zł z terminem płatności na dzień 1 kwietnia 2009 r. Pozwana wpłaciła kwotę
31.237 zł na poczet tej faktury. W dniu 19 stycznia 2009 r. powódka dostarczyła
pozwanej 19.055 sztuk piskląt i wystawiła fakturę na kwotę 141.758,75 zł
z terminem płatności oznaczonym na dzień 29 kwietnia 2009 r. Pozwana wpłaciła
kwotę 31.237 zł na poczet tej faktury. Powódka wezwała pozwaną do zapłaty
pozostałej należnej kwoty. W odpowiedzi pozwana odmówiła zapłaty, zarzucając,
że roszczenie jest przedawnione.
Sąd Okręgowy stwierdził, że spór między stronami koncentrował się na
podniesionym zarzucie przedawnienia. Nie podzielił stanowiska powódki, że termin
przedawnienia dochodzonego roszczenia wynosi cztery lata na podstawie
konwencji o przedawnieniu w międzynarodowej sprzedaży towarów sporządzonej
w Nowym Jorku dnia 14 czerwca 1974 r. (Dz.U. z 1997 r. Nr 45, poz. 282;
dalej: "konwencja o przedawnieniu"), bowiem art. IX ust. 4 umowy wyłączył
stosowanie m.in. wspomnianej konwencji. Termin przedawnienia dochodzonego
roszczenia wynosi zatem dwa lata stosownie do art. 554 k.c.
3
Powódka wniosła apelację od wyroku Sądu Okręgowego.
Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 28 marca 2013 r. zmienił zaskarżony wyrok
w pkt I w ten sposób, że zasądził od pozwanej na rzecz powódki 168.649,35 zł z
odsetkami i w pkt II w ten sposób, że zasądził od pozwanej na rzecz powódki
12.050 zł tytułem kosztów postępowania oraz zasądził od pozwanej na rzecz
powódki 11.333 zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny nie podzielił poglądu wyrażonego przez Sąd Okręgowy,
że dochodzone przez powódkę roszczenie uległo przedawnieniu. Wskazał,
że, zgodnie z art. 3 ust. 2 konwencji o przedawnieniu, nie będzie ona stosowana,
jeżeli strony w sposób wyraźny wyłączyły jej zastosowanie. Dokonał więc wykładni
art. IX ust. 4 umowy zgodnie z tzw. metodą kombinowaną (art. 65 k.c.),
która przyznaje pierwszeństwo znaczeniu oświadczenia woli, które rzeczywiście
nadały mu obie strony w chwili jego złożenia (art. 65 § 2 k.c. - nakaz badania
zgodnego zamiaru stron umowy). Przepis art. 3 ust. 2 konwencji o przedawnieniu
stanowi o wyłączeniu „w sposób wyraźny” jej zastosowania. Sporne postanowienie
art. IX ust. 4 umowy wiążącej strony w ogóle nie nawiązuje do regulacji
konwencji o przedawnieniu. Stanowcze postanowienie art. 3 ust. 2 konwencji
o przedawnieniu wymaga wyraźnej, a nie dorozumianej woli stron w kwestii
wyłączenia jej zastosowania. Postanowienie art. IX ust. 4 umowy stanowi jedynie
o wyborze prawa państwa - strony umowy, będącego zarazem stroną konwencji
o przedawnieniu. Sąd Apelacyjny powołał się w związku z tym na art. 91 ust. 1
Konstytucji RP, z którego wynika, że postanowienia konwencji o przedawnieniu
są częścią prawa polskiego wybranego przez strony niniejszego sporu.
Sąd Apelacyjny podkreślił następnie, że postanowienia konwencji rzymskiej
o prawie właściwym dla zobowiązań umownych, otwartej do podpisu w Rzymie
dnia 19 czerwca 1980 r. (Dz.U. UE z 8.7.2005 r., C 169/10; dalej: „konwencja
rzymska”) zawierają jedynie normę kolizyjną w zakresie dotyczącym kwestii
przedawnienia (art. 10 ust. 1 lit. d). Ponadto, według art. 21 konwencji rzymskiej,
nie uchybia ona stosowaniu konwencji międzynarodowych, których stronami są lub
staną się umawiające się państwa. Sąd Apelacyjny przyjął w konkluzji,
że w niniejszej sprawie termin przedawnienia wynosi cztery lata (art. 8 konwencji
o przedawnieniu) i rozpoczął bieg w dniu 1 kwietnia 2009 r. odnośnie roszczenia
4
o zapłatę kwoty 38.314,60 zł i w dniu 29 kwietnia 2009 r. odnośnie roszczenia
o zapłatę kwoty 130.334,75 zł.
Pozwana wniosła skargę kasacyjną, w której zaskarżyła wyrok Sądu
Apelacyjnego w całości, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego,
mianowicie konwencji o przedawnieniu, art. 65 § 2 k.c. oraz art. 10 ust. 1 lit. d)
konwencji rzymskiej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W art. IX ust. 4 umowy strony przewidziały właściwość prawa polskiego.
Sąd Apelacyjny w zaskarżonym wyroku w pełni trafnie i przekonywająco odwołał
się do art. 91 ust. 1 Konstytucji RP, stosownie do którego ratyfikowana umowa
międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej,
stanowi część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio stosowana, chyba
że jej stosowanie jest uzależnione od wydania ustawy. Taką właśnie umową
międzynarodową jest konwencja o przedawnieniu, która została ratyfikowana
i ogłoszona w Dzienniku Ustaw, zaś jej stosowanie nie zostało uzależnione
od wydania ustawy. Konwencja o przedawnieniu z chwilą ogłoszenia w Dzienniku
Ustaw stała się więc skuteczna proprio vigore bez potrzeby odrębnej implementacji
do polskiego prawa i stanowi integralną część tego prawa. Wyłączenie jej
stosowania przez strony umowy musiałoby być wyraźne, a nie dorozumiane.
Odmienna interpretacja umowy stosownie do art. 65 § 2 k.c. byłaby zatem zupełnie
bezzasadna.
Zgodnie z art. 10 ust. 1 lit. d) konwencji rzymskiej, prawo właściwe dla
umowy na podstawie artykułu 3–6 i artykułu 12 niniejszej Konwencji ma
zastosowanie w szczególności do (…) różnych sposobów wygaśnięcia zobowiązań
oraz przedawnienia i utraty praw wynikającej z upływu terminów. Konwencja ta,
co wynika w oczywisty sposób zarówno z jej nazwy, jak i treści, nie zawiera
regulacji merytorycznych, ale wyłącznie przepisy dotyczące prawa właściwego dla
zobowiązań umownych. Znaczenie m.in. art. 10 ust. 1 lit. d) konwencji rzymskiej
sprowadza się więc wyłącznie do wyznaczenia zakresu zastosowania prawa
właściwego, przy czym jako zasadę przyjęto swobodę wyboru prawa właściwego
przez strony umowy (art. 3 konwencji rzymskiej). Twierdzenie skarżącej, jakoby
5
powołany przepis zawierał regulacje merytoryczne dotyczące przedawnienia
zobowiązań, polegają zatem na zupełnym nieporozumieniu.
Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814
k.p.c.
orzekł, jak w sentencji.