Postanowienie SA we Wrocławiu z 26 stycznia 2013 r. w sprawie o zakazanie naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy.
W skrócie
p o s t a n o w i ł: oddalić zażalenie.
UZASADNIENIE
Zaskarżonym postanowieniem Sąd Okręgowy oddalił wniosek powódki o zabezpieczenie jej roszczeń związanych z ochroną znaku towarowego przyjmując prawdopodobieństwo roszczeń powódki, Sąd Okręgowy nie dopatrzył się prawdopodobieństwa interesu prawnego w uzyskaniu zabezpieczenia. Zdaniem Sądu I instancji ów interes musiałby się wyrażać w zagrożeniu renomy znaku a takiego powódka nie uprawdopodobniła. Nadto, zdaniem Sądu Okręgowego, postulowane sposoby zabezpieczenia nie są adekwatne do właściwie pojmowanego celu zabezpieczenia, i w tym wypadku należy je uznać za obciążające pozwaną Spółkę ponad miarę.
Powódka zaskarżyła postanowienie w całości, wnosząc o jego zmianę przez uwzględnienie jej wniosku bądź o uchylenie i przekazanie wniosku do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu. W zażaleniu powódka zarzuciła naruszenie art. 730 1 i 731 1 kpc przez błędną ocenę jej wniosku przez pryzmat w/w przepisów, oraz art. 328 kpc przez zaniechanie wyjaśnienia przesłanek tej oceny. Pozwana domagała się oddalenia zażalenia i przyznania jej kosztów postępowania zażaleniowego, powielając argumenty Sądu Okręgowego i podkreślając, że powódka od co najmniej pięciu lat nie używa znaku.
Sąd Apelacyjny zważył:
W świetle argumentów przytoczonych w odpowiedzi na pozew na zażalenie powódki rodzi się wątpliwość co do prawdopodobieństwa roszczenia powódki. Bazując jednak na treści pozwu, który był dla Sądu Okręgowego jedyną podstawą oceny wniosku powódki – co jest właściwe postępowaniu zabezpieczającemu – należy, jak Sąd Okręgowy, przyjąć że roszczenie zostało dostatecznie uprawdopodobnione świadectwem ochronnym i wydrukami oferty handlowej pozwanej spółki.
Ma też Sąd Okręgowy rację, że powódka nie uprawdopodobniła interesu prawnego w zabezpieczeniu, rozumianego jako potrzeba doraźnej ochrony dla osiągnięcia celu postępowania, tu: także przez zapobieżenie dolegliwych dla powódki skutkom dalszych naruszeń prawa do znaku towarowego.
Rzecz jednak w tym, że – jak trafnie podnosi powódka – Sąd Okręgowy szerzej nie umotywował swojego stanowiska, koncentrując się w uzasadnieniu postanowienia na innych kwestiach, tj. adekwatności żądanych sposobów zabezpieczenia i nadmiernej ich dolegliwości dla pozwanej Spółki.
Sąd Apelacyjny stoi natomiast na stanowisku, że właściwie rozumianego interesu prawnego w udzieleniu jej zabezpieczenia powódka nie uprawdopodobniła już choćby dlatego, że zabrakło w pozwie nie tylko jakiegokolwiek dowodu potwierdzającego używanie przez powódkę zastrzeżonego znaku, ale nawet stanowczego twierdzenia, że jest przez powódkę używany. Powódka jedynie ogólnikowo wspomniała o sobie jako o producentce tak oznaczonej odzieży. Co więcej, przedłożyła także informację z (...) o wniosku włoskiej firmy (...), sugerującym nieużywanie przez powódkę znaku. Nie sposób w takie sytuacji mówić o prawdopodobieństwie faktycznego, a nie tylko hipotetycznego zagrożenia interesów powódki przez pozwaną.
Tym samym motywy, dla których Sąd Apelacyjny uznał zażalenie powódki za niezasadne, ostatecznie pokryły się z argumentami obronnymi strony pozwanej, tyle że swoje stanowisko Sąd Apelacyjny wywiódł już z treści wniosku powódki, w którym zabrakło jednej z dwu kumulatywnie wymaganych przesłanek zabezpieczenia roszczenia.
Mimo oddalenia zażalenia na podstawie art. 385 kpc w zw. z art. 397 § 2 kpc, Sąd Apelacyjny nie zasądził żądanych przez pozwaną kosztów postępowania zażaleniowego, ponieważ żądania z art. 108 § 1 kpc zaliczają się one do ogółu kosztów w sprawie i zostaną między stronami rozliczane w orzeczeniu końcowym, stosownie do wyniku procesu.
MW