sygn. II CSK 117/14 6 listopada 2014 Sąd Najwyższy

Wyrok SN z 6 listopada 2014, sygn. II CSK 117/14

Data orzeczenia 6 listopada 2014
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Cywilna, Wydział II
Przewodniczący SSN Antoni Górski
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Cywilna #wyrok SN
Sygn. akt II CSK 117/14
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 listopada 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Antoni Górski (przewodniczący)
SSN Krzysztof Pietrzykowski
SSA Barbara Trębska (sprawozdawca)
w sprawie z powództwa B. Spółki jawnej B.P. M.
z siedzibą w P.
przeciwko M. P.
o ochronę dóbr osobistych,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym
w Izbie Cywilnej w dniu 6 listopada 2014 r.,
skargi kasacyjnej pozwanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 26 listopada 2013 r.,
1. oddala skargę kasacyjną,
2. zasądza od M. P. na rzecz B. Spółki jawnej B.P. M. z
siedzibą w P. kwotę 270,- (dwieście siedemdziesiąt) zł tytułem
zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
2
UZASADNIENIE
Uwzględniając powództwo B. spółki jawnej B.P. M. w P., Sąd Okręgowy w P.
wyrokiem z dnia 26 czerwca 2013 r. zobowiązał pozwanego M. P. do dopełnienia
czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia dobrego imienia powoda
przez umieszczenie w terminie 30 dni od uprawomocnienia się orzeczenia na
ogrodzeniu swojej nieruchomości położonej w miejscowości K. przy ul. P. 2 baneru
o treści: „Oświadczam, że godząc się na umieszczenie w okresie od czerwca 2012
r. na mojej nieruchomości baneru zawierającego nieprawdziwe oskarżenia w
stosunku do firmy B. sp. j. naruszyłem dobre imię spółki, za co przepraszam", przy
czym treść oświadczenia winna zostać napisana czarnym drukiem na jasnym tle i
zajmować co najmniej 3/4 powierzchni baneru i pozostać na ogrodzeniu przez
okres trzech miesięcy licząc od daty uprawomocnienia się wyroku, w pozostałym
zakresie Sąd oddalił powództwo i zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty
procesu.
Sąd ustalił, że powodowa spółka prowadzi działalność gospodarczą w
zakresie m.in. produkcji nawozów i związków hurtowej azotowych, pestycydów i
pozostałych środków agrochemicznych, sprzedaży wyrobów chemicznych oraz
konfekcjonowania nawozów, nasion i środków ochrony roślin. Jej magazyn
produkcyjny znajduje się m.in. w M. przy ul. P.31. Powódka planowała budowę hali
magazynowej w J. (gmina S.) - na terenie działek znajdujących się w bliskim
sąsiedztwie wsi K. W decyzji z dnia 4 listopada 2011 r. o uwarunkowaniach
środowiskowych Burmistrz Miasta i Gminy S. stwierdził brak potrzeby prowadzenia
oceny oddziaływania na środowisko planowanego przez powodową spółkę
przedsięwzięcia. Wskazano, że nie przewiduje się negatywnego oddziaływania na
obszary wodno-błotne oraz inne obszary o płynnym zaleganiu wód podziemnych,
obszary leśne oraz obszary objęte ochroną, w tym strefy ochronne ujęć wód i
obszary ochronne zbiorników wód śródlądowych. Decyzją z dnia 2 marca 2012
roku Starosta P. zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę.
Decyzja była ostateczna. Po tym, jak mieszkańcy K. dowiedzieli się o planowanej
inwestycji, zorganizowano dwa spotkania mieszkańców z przedstawicielami firmy
B., także z udziałem wójta gminy oraz radnych. Ich przedmiotem było zwrócenie
3
uwagi na protest mieszkańców, którzy zaniepokoili się inwestycjami powódki.
Przedstawiciele powódki odpowiadali na pytania mieszkańców. W uchwale z dnia
19 kwietnia 2012 r. Rada Gminy C. wyraziła negatywne stanowisko w sprawie
lokalizacji inwestycji budowy magazynu oraz zakładu produkcyjnego firmy B. we
wsi J. oraz zwróciła się z apelem do Samorządu Miasta i Gminy S. o podjęcie
działań prowadzących do zmiany lokalizacji przedmiotowej inwestycji poza zasięg
oddziaływania na tereny budownictwa mieszkaniowego wsi K.
Prezes Stowarzyszenia „L.” (sprzeciwiającego się planowanej przez powoda
inwestycji), G. J., zwrócił się do pozwanego z prośbą o umożliwienie wywieszenia
na płocie jego posesji baneru informującego mieszkańców K. o planowanej
budowie. Pozwany wyraził zgodę. W dniu 26 maja 2012 r. baner o treści „Meszki
ważniejsze od ludzi/ kolejna trująca mieszkańców fabryka. W granicy naszej gminy
(więcej na stronie stowarzyszenia […]) został umieszczony na płocie pozwanego.
Baner znajdował się między słupkami płotu, w kolorze czerwonym, największą
czcionką napisano „meszki ważniejsze od ludzi"” na dole baneru widniał adres
strony internetowej, po bokach widniały dwa duże, czarne wykrzykniki. Kilka dni po
tym zdarzeniu do pozwanego zadzwonił pracownik powódki z żądaniem usunięcia
baneru. Pozwany powołując się na fakt, że nie on jest jego właścicielem polecił
zwrócić się z tą prośbą do Stowarzyszenia „L.” Baner wywieszony na
nieruchomości pozwanego był jednym z kilku o tej treści wywieszonych na terenie
K., stanowiły one element protestu mieszkańców oraz lokalnych organizacji w
związku z planowaną przez pozwaną spółkę jawną inwestycją. Pismem z dnia 21
czerwca 2012 r. pozwany został wezwany przez pełnomocnika powodowej spółki
do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych przez niezwłoczne usunięcie
zamieszczonego na ogrodzeniu baneru. W reakcji na powyższe pismo w banerze
zostały zaklejone słowa „trująca mieszkańców", jednak mimo tego dało się
odczytać treść widniejącą pod spodem. W połowie lipca pozwany zdjął baner, który
został uszkodzony i zniszczony i za zgodą właściciela przechowuje go na swojej
posesji.
W ocenie Sądu Okręgowego treść baneru, zarzucająca powodowej spółce
trucie mieszkańców, naruszyła jej dobre imię i wiarygodność, co uzasadniało
przyznanie jej ochrony prawnej przewidzianej w art. 24 § 1 k.c. Legitymację bierną
4
pozwanego oparł Sąd na art. 422 k.c., uznając go za pomocnika sprawcy, którym
było Stowarzyszenie „L." Pozwany udostępniając miejsce na wywieszenie baneru
na swojej posesji godził się z umieszczoną na nim treścią. Okoliczność zatem, że
nie był jego autorem ani właścicielem nie miała znaczenia dla ustalenia jego
odpowiedzialności. Nie wykazał też pozwany, aby zarzut trucia mieszkańców był
prawdziwy. Nie usprawiedliwia też jego zachowania działanie w interesie
społecznym. Przyznał, że jako radny i reprezentant mieszkańców chciał wesprzeć
protest mieszkańców choćby przez udostępnienie części powierzchni swojego
ogrodzenia. Popierał protest, a tym samym przekaz płynący z ogłoszenia, choć
musiał sobie zdawać sprawę, że może on naruszać dobra osobiste.
Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 26 listopada 2013 r. oddalił apelację
pozwanego od powyższego wyroku. Podzielając ustalenia faktyczne Sądu
pierwszej instancji, dokonał odmiennej oceny podstawy prawnej do uznania
legitymacji biernej pozwanego. Za decydujące przyjął, że zachowaniem
naruszającym dobra osobiste powódki było świadome wyrażenie przez pozwanego
zgody na zawieszenie na płocie ogradzającym jego nieruchomość baneru z
treściami naruszającymi dobre imię powódki. Drugorzędne znaczenie miało zaś to,
że pozwany sprzyjał protestowi mieszkańców przeciwko planom budowy zakładu
przez powódkę. Samo bowiem wyrażenie przez niego zgody na zawieszenie
baneru, pozwalało traktować go jako sprawcę naruszenia dóbr osobistych powódki,
nie zaś jak pomocnika. Dlatego nie miało istotniejszego znaczenia, kto fizycznie
zawiesił baner na ogrodzeniu, czy był autorem jego treści.
Skargę kasacyjną oparł pozwany na naruszeniu prawa materialnego - art.
24 § 1 k.c., którego upatrywał w błędnej jego wykładni, będącej następstwem
wadliwego uznania, że wyrażenie zgody przez pozwanego na wywieszenie przez
osobę trzecią, na płocie odgradzającym nieruchomość będącą jego własnością,
baneru z treściami naruszającymi dobre imię powódki, stanowi zachowanie
naruszające dobre imię powódki. W konkluzji wniósł skarżący o uchylenie wyroku i
jego zmianę przez oddalenie powództwa i zasądzenie od powódki na rzecz
pozwanego zwrotu kosztów za obie instancje, ewentualnie o uchylenie w całości
zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
5
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Istota sporu niniejszego procesu kasacyjnej sprowadza się do zagadnienia
odpowiedzialności osoby użyczającej powierzchni na swojej nieruchomości w celu
umieszczenia tam ogłoszenia (informacji) zawierającego treści naruszające dobre
imię innego podmiotu. Nie było sporne, że treść banneru, jakie Stowarzyszenie „L."
umieściło za zgodą pozwanego na płocie okalającym jego nieruchomość,
naruszyła dobra osobiste powódki, przedstawionej w nim jako fabryka trująca
mieszkańców. Do dóbr osobistych typowych dla osób prawnych, a także spółek
osobowych (art. 331
§ 1 k.c.), należy zaliczyć ich odbiór w świadomości społecznej,
czyli renomę, dobre imię przedsiębiorstwa w przypadku podmiotów prowadzących
działalność gospodarczą. Zarzucanie przedsiębiorcy negatywne oddziaływanie na
środowisko i mieszkańców okolicy, w której prowadzi działalność gospodarczą,
godzi w jego pozycję rynkową oraz w postrzeganie go jako podmiotu
prowadzącego działalność gospodarczą rzetelnie, uczciwie, fachowo i zgodnie
z wszelkimi regułami. Sporny baner zatem przez przypisanie powodowej spółce
takiego postępowania, które może ją poniżyć w opinii publicznej, podważyć jej
wiarygodność potrzebną do wykonywania określonej działalności, zniesławił ją. Ze
względu na to, że zniesławienie godzi w opinię innych o danej osobie, podrywa ich
zaufanie do niej, poniża ją w ich oczach, ma ono miejsce wówczas, gdy zostaje
upublicznione ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2014 r., V CSK
361/13, niepubl.).
Udzielenie odpowiedzi na przedstawione na wstępie zagadnienie wymaga
zważenia, że do istoty naruszenia dobra osobistego jakim jest dobre imię, renoma,
należy rozpowszechnienie wiadomości (informacji) krzywdzącej inną osobę. Samo
wytworzenie określonej treści (fałszywej, obraźliwej) w takiej czy innej formie
(artykuł prasowy, książka, reklama, afisz, plakat) nie stanowi naruszenia dóbr
osobistych. Dopiero upublicznienie krzywdzącej treści powoduje, że nieprawdziwa
informacja bądź nieuzasadniona ocena dociera do innych osób, naruszając w ten
sposób dobre imię (renomę) bohatera tekstu, pozbawiając go także wiarygodności
na rynku (jeżeli jest to przedsiębiorca). Skarżący w niniejszym procesie
bagatelizuje swoją rolę w naruszeniu dóbr osobistych powódki, wywodząc, że
sprowadzała się ona tylko do nieodpłatnego użyczenia powierzchni na płocie celem
6
umieszczenia na nim spornego baneru, czyli do zawarcia umowy cywilnoprawnej,
co wszak nie jest sprzeczne z prawem. Pomija, że godząc się na umieszczenie na
swojej posesji baneru doprowadził do rozpowszechniania krzywdzących powódkę
treści. Także zatem jego, a nie tylko Stowarzyszenia „L.”, działanie doprowadziło
do naruszenia dóbr osobistych powódki. Okoliczność, że nie od niego pochodziła
treść ogłoszenia nie ma dla tej oceny znaczenia. Jego współsprawstwo polegało na
udostępnieniu powierzchni celem nagłośnienia problemu planowanej przez
powódkę budowy, której mieszkańcy pobliskich terenów sprzeciwiali się, obawiając
się o wpływ produkującego przedsiębiorstwa na ich zdrowie. Rzecz jednak nie w
samej formie protestu, który pozwany popierał, lecz treści jakie w jego ramach
zostały podniesione, które naruszyły dobre imię powódki, nazwanej fabryką trującą
mieszkańców. Pozwany nie zareagował na żądania pełnomocnika powódki
usunięcia baneru, choć najpóźniej już wówczas musiał wiedzieć, że treść
ogłoszenia umieszczonego na jego płocie może naruszać dobra osobiste spółki.
Jego działanie było bezprawne, jako sprzeczne z zakazem naruszania dóbr
osobistych innych osób. Działaniem tym nie było oczywiście zawarcie umowy
użyczenia ze Stowarzyszeniem „L.”, ale dopuszczenie do tego, zgoda na to, że na
jego posesji przez kilka tygodni znajdowało się ogłoszenie o znacznych rozmiarach
naruszające dobra osobiste powódki. Bezprawność stanowi kwalifikację
przedmiotową czynu, ujmuje zachowanie jako obiektywnie nieprawidłowe,
abstrahując przy tym od elementu zawinienia.
Pozwany poszukując analogii do zaistniałych w sprawie okoliczności odwołał
się w pierwszej kolejności do regulacji prawa prasowego przewidującego
odpowiedzialność nie tylko autora tekstu, ale także wydawcy (art. 38) podnosząc,
że wydawca ( do którego można porównać pozwanego) odpowiadałby tylko za
własne postępowanie, które musi być bezbarwne w granicach jego możliwości
i staranności. Pomija jednak skarżący regulację art. 42 ust. 2 pr. pras., zgodnie z
którym wydawca i redaktor nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń i reklam
opublikowanych zgodnie z art. 36, tj. reklam i ogłoszeń, które m.in. nie są
sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego. Gdyby zatem
Stowarzyszenie „L.” chciało zamieszczony na banerze tekst opublikować w prasie
jako ogłoszenie płatne, redaktor i wydawca nie powinni się na to zgodzić, z uwagi
7
na naruszającą dobre imię spółki treść ogłoszenia. Jego opublikowanie mogłoby
prowadzić do ich odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych powódki (art.
42 ust. 2 pr. pras. a contrario). Oczywiście pozwany nie jest wydawcą i nie
odpowiada na podstawie prawa prasowego, lecz na zasadach ogólnych, które
jednak w kwestii odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych nie różnią się
od regulacji innych ustaw, wskazujących jakie osoby, oprócz autora materiału
prasowego, ponoszą odpowiedzialność za naruszenie publikacją dóbr osobistych.
Oprócz prawa prasowego regulację w tym zakresie przewiduje powoływany także
w skardze kasacyjnej art. 14 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług
drogą elektroniczną (Dz.U.2013.1422 j.t.). Zgodnie z nim usługodawca świadczący
usługę polegającą na udostępnieniu możliwości bezpłatnego korzystania z
internetu oraz zamieszczania wpisów na uruchomionych przez siebie portalu
dyskusyjnym, odpowiada za naruszenie tą drogą cudzych dóbr osobistych wtedy,
gdy wiedział, że wpis narusza prawo i mimo to nie usunął go niezwłocznie.
Szukając analogii tego rozwiązania do okoliczności rozpoznawanej sprawy, w
której pozwany udostępnił Stowarzyszeniu „L." powierzchnię na swojej posesji
celem umieszczenia na niej ogłoszenia („wpisu"), podnieść trzeba, że pozwany
miał świadomość bezbarwności swojego zachowania co najmniej od czasu
wezwania go przez powódkę do usunięcia baneru. Najpóźniej wówczas wiedział,
że sformułowanie o trującej mieszkańców fabryce narusza jej dobra osobiste, a
próba zasłonięcia tego zapisu nie był skuteczna.
Wniosek skarżącego, że skoro ustawodawca w obu przywołanych ustawach
poszerzył krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenie dóbr osobistych,
oznacza, że gdyby chciał w podobny sposób poszerzyć krąg podmiotów
odpowiedzialnych na podstawie art. 24 § 1 k.c., zrobiłby to w sposób zbliżony do
tego w cytowanych ustawach, jest bezzasadny. Zgodnie z art. 24 § 1 k.c.
poszkodowany może żądać od każdej osoby, która „dopuściła się naruszenia",
dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków. Sprawcą
naruszenia dóbr osobistych jest nie tylko autor krzywdzącej wypowiedzi, ale także
osoba, która wypowiedzi te rozpowszechnia przez udostępnienie stosownego do
tego celu miejsca.
8
Regulacje prawa prasowego i ustawy o świadczeniu usług drogą
elektroniczną w zakresie osób ponoszących odpowiedzialność za naruszenie dóbr
osobistych są szczególne z uwagi na charakter mediów, których dotyczą i częstą
trudność poszkodowanych w ustaleniu autora materiału prasowego (wpisu).
Zwraca się przy tym uwagę, że art. 38 pr. pras. łączy odpowiedzialność cywilną za
naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego,
z udziałem w czynnościach wielu osób, które ostatecznie doprowadziły do
publikacji (autora, redaktora naczelnego lub prowadzącego, wydawcy), a każdy
z nich odpowiada za własne działanie bądź zaniechanie, czyli każdy z nich jest
sprawcą (współsprawcą) naruszenia dóbr osobistych. Przepis art. 38 pr. pras. nie
wyłącza możliwości zastosowania przepisów kodeksu cywilnego o ochronie dóbr
osobistych w stosunku do autora tekstu, redaktora i wydawcy (por. wyr. SN z dnia
8 lutego 1990 r., II CR 1303/89, OSN 1991, nr 8-9, poz. 108). Zachodzi tu jedynie
kumulatywny zbieg przepisów, a wybór środków ochrony prawnej należy do osoby
pokrzywdzonej.
Reasumując, właściciel nieruchomości udostępniający jej elementy
(elewację budynku, ogrodzenie) na umieszczenie przez inną osobę
wielkopowierzchniowego ogłoszenia naruszającego dobra osobiste osoby trzeciej,
także jest sprawcą naruszenia dóbr osobistych tej osoby.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 39814
k.p.c. Sąd Najwyższy
oddalił skargę kasacyjną jako pozbawioną uzasadnionych podstaw oraz na
podstawie art. 98 § 1 i 2 w zw. z art. 39821
i art. 391 § 1 k.p.c. orzekł o kosztach
postępowania kasacyjnego.