sygn. I AGa 164/20 8 grudnia 2020 Sąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok z 8 grudnia 2020, sygn. I AGa 164/20

Data orzeczenia 8 grudnia 2020
Sąd Sąd Apelacyjny w Gdańsku
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Zbigniew Merchel
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Gdańsku #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I AGa 164/20

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 grudnia 2020 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Zbigniew Merchel (spr.)

Sędziowie:

SSA Małgorzata Zwierzyńska

SSA Piotr Daniszewski

Protokolant: ----

po rozpoznaniu w dniu 8 grudnia 2020 r. w Gdańsku

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa: (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G.

przeciwko: (...) Spółka Akcyjna w B.i (...)Spółka Akcyjna w B. (1)

na skutek apelacji powódki

od wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy

z dnia 16 lipca 2020 r., sygn. akt VIII GC 237/16

1/ oddala apelację:

II/ zasądza od powódki (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. na rzecz pozwanego (...) Spółka Akcyjna w B. kwotę 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) zł tytułem zwrotu kosztów za postępowanie apelacyjne.

III/ zasądza od powódki (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. na rzecz pozwanego (...) Spółka Akcyjna w B. (1) kwotę 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) zł tytułem zwrotu kosztów za postępowanie apelacyjne.

I AGa 164/20

UZASADNIENIE

Powód – (...) spółka z o.o. w G. wniósł o zasądzenie od pozwanych: 1/ (...) SA w B., 2/ (...) SA w B. (1) solidarnie kwoty 135.780,98 zł wraz z odsetkami od dnia 2 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, a ponadto – zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Powód twierdził, że w dniu 8 kwietnia 2015 r. zawarł z pozwanym (...) SA umowę podwykonawczą o wykonanie prac budowlanych w ramach inwestycji „(...)”, będącego częścią szerszego projektu pod nazwą „(...)”. Inwestorem był (...), zaś generalnym wykonawcą – (...) SA. Zgodnie z umową powód zobowiązał się do opracowania projektu remontu systemu elektroenergetycznego w zakresie wymiany rozdzielnic niskiego napięcia oraz (...), oświetlenia płaszczyzn, wizualizacji oraz automatyki, a ponadto – do wykonania remontu obejmującego: rozdzielnice niskiego napięcia, baterie kondensatorowe, zasilacz (...), instalacje uziemiające, instalację odgromową, maszty oświetleniowe i źródła światła, układy wizualizacji i automatyki, instalacje oświetlenia wewnętrznego w stacjach transformatorowych. Powód wskazał, że problematyczny okazał się remont stacji transformatorowych, część remontowana miała być zrealizowana do dnia 8 września 2015 r., jednak powód nie dochował tego terminu z przyczyn leżących po stronie pozwanych. Prace zgłoszono do odbioru w dniu 25 września 2015 r., wykonane na dzień 30 września 2015 r., czyli z 22 dniowym opóźnieniem. Powód argumentował, że podczas wykonywania zleconych prac natrafił na problemy związane z brakiem zasilania, co uniemożliwiało mu dotrzymanie terminów. Nie bez wpływu na zakładany harmonogram miał ponadto fakt, że powód zmuszony był wykonywać niektóre prace w nocy. Przy każdym całkowitym odłączeniu zasilania niezbędne było także ustalenie obecności przedstawiciela (...), co nie zawsze było możliwe. Wreszcie, na możliwość zakończenia prac przez powoda wpływ miały także prace budowlane wykonywane przez (...) SA, którego pracownicy zajmowali się malowaniem, wymianą drzwi oraz elewacją. Powód podał, że w dniu 29 września 2015 r. odbyła się narada koordynacyjna, w której wzięli udział przedstawiciele stron, a na której inwestor przekazał szereg uwag, które głównie dotyczyły prac wykonywanych przez (...) SA. Do zgłoszonych powodowi uwag część z nich była nieaktualna, bądź nie znajdowały potwierdzenia w rzeczywistości, co związane było w szczególności z brakiem koordynacji pomiędzy poszczególnymi przedstawicielami lotniska. W dniu 12 października 2015 r. (...) SA wezwał powoda do zakończenia prac, nie ustosunkowując się merytorycznie do pism powoda. Na dzień 15 października 2015 r. zaplanowano odbiór całości zadania inwestycyjnego, o którego terminie powód nie został poinformowany. Powodowi zgłoszono natomiast kolejne uwagi (które zakwalifikowane zostały jako tzw. wady krytyczne), a z których wynikało, że stan robót uniemożliwia rozpoczęcie odbiorów. Uwagi te przekazano powodowi jednak dopiero w dniu 19 października 2015 r., a więc trzy dni po ich faktycznym spisaniu. Zdaniem powoda, wskazane uwagi dotyczyły rzeczy drobnych, które można było zrobić „od ręki”. Nie były to kwestie dotyczące działania urządzeń elektrycznych, wpływające na prace lotniska. W dniu 20 października 2015 r. powodowi zgłoszono kolejne zastrzeżenia, tym razem dotyczące kompletności dokumentacji odbiorowej. Powód braki te uzupełnił. Powód zwracał się do pozwanych wskazując, że sukcesywnie zgłaszane uwagi nie mogą wpływać na obowiązek wykonania czynności odbiorowych wobec istniejącego zgłoszenia prac do odbioru, skoro wszystkie urządzenia funkcjonują i są eksploatowane. W dniu 29 października 2015 r. doszło do spotkania mającego na celu wyjaśnienie oczekiwań i zastrzeżeń inwestora. Na spisanej komisyjnie notatce nie podpisali się jednak przedstawiciele (...). Przedmiot umowy odebrany został w dniu 30 listopada 2015 r., wykonanie prac stwierdzono zaś na dzień 23 października 2015 r. Pozwany (...) SA odmówił jednak powodowi podpisania protokołu wykonania prac, celem rozliczenia. Powód wystawił fakturę VAT nr (...) na kwotę 1.172.190 zł, która nie została uregulowana w pełni. Pozwany (...) SA w dniu 22 grudnia 2015 r. przelał na powoda kwotę 939.073,64 zł, wskazując, że potrąca z tytułu kar umownych kwotę 157.912,32 zł tytułem 68 dni zwłoki w wykonaniu prac.

Pozwany ad. 1 - (...) SA w B. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu. Pozwany nie negował zawartej umowy jednak zaprzeczył, aby powód wykonał zlecone mu prace w dniu 25 września 2015 r., czy w dniu 30 września 2015 r., twierdząc, że dopiero w dniu 21 października 2015 r. kierownik robót elektrycznych i telekomunikacyjnych G. C. odnotował w dzienniku budowy „Zakończenie prac elektrycznych i telekomunikacyjnych”, które wykonywał powód i zgłosił wymienione prace do odbioru. Zdaniem pozwanego, z formalnego punktu widzenia zgłoszenie przez powoda wykonania całego zakresu prac objętych umową z dnia 8 kwietnia 2015 r. nastąpiło najwcześniej 23 października 2015 r. Jednak według pozwanego nawet w tej dacie, a nawet przez wiele tygodni po upływie tego terminu, powód nie wykonał prac określonych umową, co wynika z dokumentów załączonych do pozwu. Pozwany zarzucił w szczególności, że pomiary natężenia światła potwierdzające prawidłowości wykonania oświetlenia płyty lotniska wykonano dopiero w dniu 16 listopada 2015 r. Jednocześnie w tym samym dniu przeprowadzono czynności odbioru końcowego, w czasie którego stwierdzono niewykonanie przedmiotu umowy przez powoda. Pozwany wskazał, że zarówno on, jak i powód do dnia 27 listopada 2015 r. wykonywali poprawki, uzupełniali braki w dokumentacji. W tej też dacie podpisany został protokół warunkowego odbioru przedmiotu umowy, zaś 30 listopada 2015 r. – protokół odbioru końcowego. Na koniec pozwany stwierdził, że zapis umowy stanowiący o tym, że odbiór prac nastąpi dopiero wówczas, gdy zostanie sporządzony protokół odbioru usterkowego, pozostaje w sprzeczności z art. 647 k.c.

Pozwany ad. 2 - (...) SA w odpowiedzi na pozew, jako inwestor domagał się oddalenia w stosunku do siebie powództwa w całości oraz zasądzenia od powoda na swoją rzecz kosztów procesu. W uzasadnieniu pozwany podniósł, że nie uznaje roszczeń powoda zarówno co do zasady, jak i co do wysokości. Zdaniem tego pozwanego zgłoszenia do odbioru końcowego w terminach 12 i 30 września 2015 r. oraz 9 i 10 października 2015 r., były nieskuteczne, każde charakteryzowało się nie tylko brakami w wykonawstwie, ale i niedopełnieniem przez wykonawcę wymogów zwartych w umowie inwestor-wykonawca. W dniu 16 listopada 2015 r. inwestor odmówił odbioru przedmiotu umowy z tytułu stwierdzenia wad istotnych oraz też nieistotnych, wyznaczając wykonawcy termin na usunięcie wad do dnia 20 listopada 2015 r. W dniu 23 listopada 2015 r. dokonano warunkowego odbioru końcowego przedmiotu umowy z uwagami i wyznaczeniem spółce (...) SA terminu do usunięcia wad wskazanych w protokole z dnia 26 listopada 2015 r. Odbioru końcowego przedmiotu umowy bez uwag dokonano w dniu 30 listopada 2015 r. Pozwany inwestor wskazał, że obciążył (...) SA karą umowną w wysokości 326.530,56 zł (kwota ta została potrącona z należnego wykonawcy wynagrodzenia), czego (...) SA nie zakwestionował aż do momentu wniesienia odpowiedzi na pozew w przedmiotowym procesie. W dalszej części pozwany zaznaczył, że zakres prac przewidziany w umowie z generalnym wykonawcą nie dotyczył w żadnym stopniu jakiejkolwiek części infrastruktury średniego napięcia, która stanowi własność Zakładu (...). Pozwany wyjaśnił, że w kwestii awarii na infrastrukturze średniego napięcia należącej do (...), inwestor niezwłocznie podjął działania zmierzające do wyjaśnienia z operatorem. Nadto, inwestor wskazał, że powód już od momentu ogłoszenia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, miał świadomość, że większość robót będzie zobowiązany wykonywać w porze nocnej. Na koniec inwestor podniósł, że (...) SA dokonał skrócenia terminu wykonania przedmiotu umowy o 5 tygodni na etapie składania ofert, celem zwiększenia konkurencyjności własnej oferty. Wreszcie, zdaniem inwestora, nie ponosi on odpowiedzialności za roszczenie podwykonawcy z tytułu opóźnienia w zapłacie wynagrodzenia, który to pogląd jest utrwalony w orzecznictwie.

Powód w piśmie z dnia 10 października 2016 r. zmienił żądanie pozwu w ten sposób, że wniósł o zasądzenie odsetek ustawowych wyłącznie od pozwanego (...) SA od dnia 2 stycznia 2016 r do dnia 9 lutego 2016 r., zaś solidarnie od obu pozwanych od dnia 9 lutego 2016 r. do dnia zapłaty. Z ostrożności procesowej powód wniósł na podstawie art. 484 § 2 k.c. o zmniejszenie kary umownej nałożonej przez (...) SA, potrąconej z należnego powodowi wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane. Powód w szczególności przyznał, że system monitoringu faktycznie nie działał w 100 % prawidłowo w dniu 27 listopada 2016 r., jednak powód nie ponosi za powyższe winy. Na rozprawie w dniu 22 maja 2017 r. powód cofnął powództwo ze zrzeczeniem się roszczenia co do odsetek ustawowych za okres od 2 stycznia do 2 lutego 2016 r. dotyczących pozwanego (...). Postanowieniem z dnia 4 września 2017 r. Sąd umorzył postępowanie co do odsetek ustawowych liczonych od kwoty 135 780,98 zł od dnia 2 stycznia 2016 r. do dnia 8 lutego 2016 r. w zakresie pozwanego – (...) Spółki Akcyjnej w B..

W piśmie z dnia 20 sierpnia 2018 r. powód wniósł o miarkowanie kary umownej w całości lub w 90 %. W piśmie z dnia 26 października 2018 r. powód podał, że nie uznaje w żadnym zakresie nałożonej na niego kary umownej. Wyjaśnił, że dochodzi kwoty 135.780,98 zł z tytułu nieuiszczonego wynagrodzenia z tytułu wykonanych prac budowlanych, która stanowi różnicę pomiędzy nałożoną na niego przez (...) SA kwotą 157.243,20 zł tytułem kary umownej, a kwotą 21.462,22 zł należną (...) SA. od powoda.

Wyrokiem z dnia 16 lipca 2020r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy oddalił powództwo oraz orzekł o kosztach postępowania obciążając nimi stronę powodową.

Sąd Okręgowy ustalił, co następuje:

Powód - (...) spółka z o.o. w G. prowadzi działalność gospodarczą polegającą na realizacji zasilania obiektów w energię elektryczną.

Pozwany (...) SA w B. prowadzi działalność gospodarczą w zakresie dostarczania profesjonalnych rozwiązań IT dla realizacji zadań i procesów biznesowych.

Pozwany (...) SA w B. (1) – prowadzi działalność gospodarczą w zakresie transportu lotniczego pasażerskiego i towarowego.

W ramach projektu „(...)” inwestor – (...) SA ogłosił przetarg nieograniczony na roboty budowlane „(...)” według załączonej Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia. W stanowiącym załącznik do tej Specyfikacji Programie Funkcjonalno-Użytkowym określono przedmiot zamówienia, który obejmował roboty w postaci: 1/ prac projektowych i dokumentacyjnych oraz 2/ roboty budowlane i instalacyjne.

Na podstawie dokonanego przez (...) wyboru oferty w dniu 1 kwietnia 2015 r. pozwany (...) SA (jako zamawiający) i pozwany (...) SA (jako wykonawca) zawarli umowę nr (...), na podstawie której Port zlecił spółce (...) SA wykonanie prac w zakresie „(...)” w ramach projektu pn „(...)”.

W umowie postanowiono, że wykonawca wykona własnymi siłami prace stanowiące przedmiot umowy a podwykonawcom powierzy wykonanie rozdzielnic. Przedmiot zamówienia został uszczegółowiony w stanowiącym Załącznik do SIWZ Programie Funkcjonalno - Użytkowym. Obejmował on: prace projektowe i dokumentacyjne, roboty budowlane i instalacyjne. Strony postanowiły, że wykonawca zakończy remont do 21 tygodni od daty zawarcia umowy, tj. do dnia 26 sierpnia 2015 r.

W dniu 8 kwietnia 2015 r. powód (jako podwykonawca) i pozwany (...) SA (jako wykonawca) zawarli umowę nr (...), na podstawie której powód (jako podwykonawca) zobowiązał się do opracowania projektu remontu systemu elektroenergetycznego w zakresie: wymiany rozdzielnic n/n i (...), oświetlenia płaszczyzn, wizualizacji i automatyki, oraz uzgodnienia tegoż projektu z zamawiającym. Nadto, powód zobowiązał się do wykonania remontu, którego zakres został określony w opracowaniu „(...)”, stanowiącym załącznik do SIWZ. Zakres remontu obejmował: rozdzielnice niskiego napięcia, baterie kondensatorowe, zasilacz (...), instalacje uziemiające, instalację odgromową, maszty oświetleniowe i źródła światła, układy wizualizacji i automatyki, instalację oświetlenia wewnętrznego w ST. Integralną część umowy stanowiła Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia. Strony postanowiły, że dokumentami potwierdzającymi należyte wykonanie przedmiotu umowy, w tym prawidłowe wykonanie prac remontowych, będzie protokół bezusterkowego odbioru końcowego przedmiotu umowy. Zakres rzeczowy prac objętych przedmiotem umowy obejmował wykonanie wszelkich świadczeń i obowiązków określonych w umowie oraz w SIWZ, a także obowiązków i świadczeń, które obciążają wykonawcę na podstawie powszechnie obowiązujących przepisów prawa. Zamawiający nie przewidywał zamknięcia lotniska na czas remontu. Prace remontowe powód zobowiązał się organizować i prowadzić przy czynnym lotnisku, z dopasowaniem organizacyjnym do ruchu lotniczego, w uzgodnieniu z Kontrolerem Lotniska oraz personelem Pionu Operacyjnego. Powód oświadczył, że zapoznał się z dokumentacją obejmującą opis przedmiotu zamówienia w tym z „Programem Funkcjonalno-Użytkowym remontu systemu elektroenergetycznego lotniska (...)” i oświadczył, że jest w stanie wykonać prace objęte przedmiotem umowy na warunkach określonych w umowie. Nadto, oświadczył, że zapoznał się z terenem budowy, na którym prowadzona będzie inwestycja oraz uzyskał od zamawiającego wszelkie wyjaśnienia w kwestiach mających związek z wykonaniem umowy oraz, że uwzględnił wszystkie charakterystyczne właściwości terenu budowy, dostępu, dowozu, pomieszczeń roboczych i pomocniczych oraz wszelkie związane z tym niesprzyjające okoliczności i warunki.

Strony ustanowiły następujące terminy realizacji przedmiotu umowy: rozpoczęcie realizacji przedmiotu umowy: z dniem zawarcia umowy, zakończenie terminu umowy: a) wykonanie dokumentacji projektowej – (2) dwa miesiące od zawarcia umowy, b) wykonanie (zakończenie) remontu – do 5 (pięciu) miesięcy od daty zawarcia umowy (§ 2 ust. 1). W terminie określonym w ust. 1 pkt 2a powód zobowiązał się wykonać w sposób kompleksowy i zgodny z umową dokumentację projektową będącą przedmiotem umowy oraz doręczyć wykonawcy w formie oraz ilości egzemplarzy określonej w umowie wraz z pisemnym zgłoszeniem gotowości do odbioru tej dokumentacji, najpóźniej w ostatnim dniu tego terminu. W terminie określonym w ust. 1 pkt 2b powód zobowiązał się wykonać w całości zakres robót remontowych objęty umową oraz pozostałe świadczenia i obowiązki wynikające z umowy oraz doręczyć wykonawcy, najpóźniej w ostatnim dniu tego terminu, pisemne zgłoszenie gotowości do odbioru końcowego przedmiotu umowy wraz z pisemnym oświadczeniem kierownika budowy, że prace stanowiące przedmiot umowy zostały ukończone i wykonane zgodnie z umową, jak również uzyskać i przekazać wykonawcy wszystkie dokumenty określone w umowie oraz wymagane przez powszechnie obowiązujące przepisy prawa. Szczegółowy zakres prac został ustalony przez powoda i (...) SA i stanowił załącznik nr (...) do umowy. Zasady odbioru przedmiotu umowy strony określiły w § 6 umowy. W szczególności, w przypadku stwierdzenia, że prace objęte umową nie są gotowe do odbioru z powodu ich niezakończenia, z powodu wystąpienia istotnych wad nadających się do usunięcia lub z powodu nieprzeprowadzenia wymaganych prób i sprawdzeń, inwestor miał prawo odmówić odbioru końcowego przedmiotu umowy i wyznaczyć wykonawcy termin do wykonania robót, usunięcia wad lub przeprowadzenia prób i sprawdzeń (§ 6 ust. 22 lit. b umowy). Powód zobowiązał się do informowania inspektora nadzoru o problemach i okolicznościach mogących wpłynąć na jakość robót oraz opóźnienie terminu zakończenia przedmiotu umowy podwykonawczej (§ 6 ust. 24 pkt. 11 umowy). Strony ustaliły, że za należyte wykonanie przedmiotu umowy wykonawca zapłaci powodowi wynagrodzenie ryczałtowe w wysokości 1.880.000 zł plus należny podatek VAT 23 %, tj. 432.400 zł brutto, pomniejszone o 2,5 % (netto) z tytułu koordynacji całości prowadzonych robót.

Powód wyraził zgodę na potrącanie kar umownych i innych odszkodowań, jak również wydatków, które wykonawca już poniósł lub spodziewa się ponieść z powodu jakiegokolwiek naruszenia lub niedotrzymania przez powoda postanowień umowy.

Strony potwierdziły, że powód wniósł do dnia podpisania umowy zabezpieczenie należytego wykonania umowy w wysokości 10 % całkowitego wynagrodzenia brutto podanego w umowie, tj. 231.2400 zł. Zabezpieczenie służy pokryciu wszelkich roszczeń z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, w tym z tytułu kar umownych oraz wad. Zabezpieczenie to podlega zwrotowi w następujących terminach i wysokościach: a) 70 % wysokości zabezpieczenia w terminie 30 dni od daty podpisania protokołu bezusterkowego odbioru końcowego przedmiotu umowy, b) 30 % wysokości zabezpieczenia w terminie 15 dni od daty upływu okresu rękojmi (§ 11 umowy).

Strony w umowie oświadczyły, że będą ponosić odpowiedzialność z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy na zasadach wynikających z kodeksu cywilnego oraz przez zapłatę kar umownych określonych w treści § 16 umowy.

Powód zobowiązał się do zapłaty na rzecz wykonawcy kar umownych w szczególności w następujących przypadkach:

a)  za nieterminowe wykonanie dokumentacji projektowej w stosunku do terminu umownego określonego w § 2 ust. 1 pkt 2a umowy – w wysokości 0,1 % wartości całkowitego wynagrodzenia brutto za przedmiot umowy, określonego w § 8 ust. 1 umowy, za każdy rozpoczęty dzień zwłoki, jaki upłynie pomiędzy terminem umownym a faktycznym dniem wykonania dokumentacji określonym w protokole odbioru dokumentacji projektowej,

b)  za nieterminowe wykonanie remontu w stosunku do terminu umownego zakończenia remontu określonego w § 2 ust. 1 pkt 2b – w wysokości 0,1 % wartości całkowitego wynagrodzenia brutto za przedmiot umowy, określonego w § 8 ust. 1 umowy, za każdy rozpoczęty dzień zwłoki, jaki upłynie pomiędzy terminem umownym a faktycznym dniem zakończenia remontu określonym w protokole bezusterkowego odbioru końcowego przedmiotu umowy,

c)  za zwłokę w usunięciu wad przedmiotu umowy lub usunięciu wyrządzonych szkód - – w wysokości 0,1 % wartości całkowitego wynagrodzenia brutto za przedmiot umowy, określonego w § 8 ust. 1 umowy, za każdy dzień zwłoki w stosunku do terminów usunięcia tych wad/szkód wyznaczonych przez wykonawcę lub określonych w niniejszej umowie.

Strony wskazały, że termin zapłaty kary umownej wynosi 14 dni od dnia doręczenia stronie wezwania do zapłaty. W razie opóźnienia z zapłatą kary umownej strona uprawniona do otrzymania kary umownej może żądać odsetek ustawowych za każdy dzień opóźnienia. Wykonawca jest również uprawniony do potrącania przysługujących kar umownych i odszkodowań z płatności należnej podwykonawcy zgodnie z postanowieniami umowy (§ 16 ust. 6).

Ewentualne zmiany i uzupełnienia treści umowy mogły być wprowadzone w formie aneksu podpisanego przez podwykonawcę, pod rygorem nieważności zmiany lub uzupełnienia.

Pozwany (...) SA zgłosił inwestorowi ( (...) SA) powoda jako podwykonawcę robót budowlanych w ramach projektu pn „(...)”.

W trakcie prac związanych z przebudową zasilania stacji transformatorowych doszło do awarii urządzeń SN 15k, w związku z czym żadna ze stacji ST-1A, ST-1B oraz ST-SA nie zachowała rezerwy zasilania. Pozwany (...) SA zwrócił się wówczas do (...), która zapewniła, że stan instalacji nie budzi obaw i że będzie można bez przeszkód dokonywać włączeń i wyłączeń zasilania. Po stwierdzeniu braku zasilania powód zaproponował rozwiązanie zamienne, wykonał dodatkowe zasilanie, od momentu zgłoszenia awarii kabla rozpoczęły się żmudne i długotrwałe procedury dotyczące wymiany tego kabla, w proces ten włączył się pozwany (...), a pozwany L. zaproponował wówczas powodowi zmiany terminu wykonania prac. Przed złożeniem oferty powód nie miał wiedzy co do braku drugiego zasilania na stacji 3A, powód nie upewnił się jednak u inwestora, czy jest drugie zasilanie.

Na początku lipca 2015 r. po stronie powoda nie było wielkiego zaawansowania prac. Prace związane z oświetleniem płyty postojowej lotniska powód rozpoczął we wrześniu 2015 r., tj. po terminie przewidzianym umową. Słupy i lampy pojawiły się na lotnisku w październiku 2015 r. Mapa dla celów projektowych została przekazana wykonawcy formalnie 8 września 2015 r., nie przekazano zaś wówczas dokumentacji powykonawczej. W październiku 2015 r. złożone zostały mapy powykonawcze, które nie były zatwierdzone przez ośrodek wojskowy. W dniu 28 września 2015 r. po analizie zaawansowania robót z zakresu powoda stwierdzono szereg prac do wykonania i niedoróbek, takich jak: wprowadzenie kabli na miejsca docelowe w szafach, złączach i rozdzielniach, uzupełnienie lamp na ustawionych słupach i podłączenie ich do sieci, zdemontowanie kontenera przy stacji (...), podłączenie rolet sterownych do szaf sterujących z agregatami, zakończenie prac związanych z wymianą oświetlenia na schronohangarach, montaż oświetlenia zewnętrznego we wszystkich budynkach. W tej dacie niemożliwym było wykonanie wymaganych pomiarów i badań pomontażowych. Obiekt nie nadawał się w takim stanie do odbioru. W dniu 7 października 2015 r. pozwany (...) SA przekazał powodowi uwagi inwestora. Uwagi te dotyczyły w szczególności: braku uziemienia słupów oświetleniowych przy (...) oraz szafie sterowniczej, rozkopania otoczenia jednego ze słupów przy terminalu, rozkopania kolejnego słupa przy (...), braku podłączenia instalacji odgromowej do uziomu otokowego, trwających robót elektrycznych w stacji 1A, podobnie w stacji (...), braku instalacji oświetleniowych na 11 schronohangarach, braku opisów na wszystkich stacjach, braku kompletnego złącza kablowego przy żadnym ze słupów wzdłuż (...) W tej dacie niemożliwym było wykonanie wymaganych pomiarów i badań pomontażowych. Obiekt nie nadawał się w takim stanie do odbioru. Powód zgłosił prace elektryczne do odbioru końcowego w dniu 21 października 2015 r. Potwierdzenie wykonania przez przedstawiciela inwestora pełnego zakresu prac elektrycznych wykonanych przez powoda nastąpiło w dniu 23 października 2015 r. W dniu 29 października 2015 r. przez przedstawicieli inwestora, wykonawcy oraz podwykonawców, została spisana notatka, w której wskazano szereg wad i usterek, np. brak deklaracji zgodności gniazd, wyłączników w dokumentacji powykonawczej, brak świadectwa kalibracji (...) 200 oraz luksomierza w dokumentacji powykonawczej, brak pomiarów ochrony od porażeń i obwodów – gniazda serwisowe, brak pomiarów czasu działania różnicówek. Nadto, wskazano na konieczność wykonania sprawdzenia prawidłowości działania monitoringu, podłączenia kamery (...), przeprowadzenia testu (...), uzupełnienia dokumentacji powykonawczej części elektrycznej w zakresie zmian. Brak pomiarów ochrony od porażeń niektórych gniazd i obwodów oraz brak pomiaru czasu działania różnicówek stanowią wady istotne (mogą stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi), uniemożliwiające odbiór i załączenie odbieranych urządzeń pod napięcie. Na dzień 11 listopada 2015 r. dokumentacja powykonawcza sporządzona przez powoda była nieprawidłowa, wskazywała na błędy montażowe, w tym także wady istotne w wykonanych przez powoda robotach elektrycznych, co uniemożliwiało dokonanie skutecznego odbioru końcowego tych robót. W dniu 13 listopada 2015 r. inspektor nadzoru robót elektrycznych przekazał powodowi swoje uwagi. Dotyczyły one m.in.: przywołania niewłaściwych norm do protokołów, braku napięć probierczych i wartości odniesienia na protokołach odbioru, braku czasu pomiaru niektórych różnicówek, niekompletnego protokołu pomiaru czasu podania napięcia po zaniku napięcia, braku bloków różnicowo – prądowych jako zabezpieczeń na obwodów oświetlania. Jednocześnie inspektor wskazał na dobre wyniki w zakresie natężenia oświetlenia na (...) oraz niezadowalające w zakresie równomierności oświetlenia na (...). W wyniku weryfikacji pomiarów natężenia oświetlenia ustalono złą równomierność oświetlenia (nie spełniało wymagań PF-U oraz stanowiło zagrożenie dla bezpieczeństwa statków powietrznych i ich pasażerów).

W robotach elektrycznych wykonanych przez powoda występowały wady istotne uniemożliwiające inwestorowi prawidłowe użytkowanie płaszczyzn (...) i (...) na płycie lotniska:

a)  częściowe niewykonanie uziomów (uziemień) ochronnych w podstacjach energetycznych, wskutek czego nie została zapewniona skuteczna ochrona przeciwpożarowa, co stanowiło zagrożenie bezpieczeństwa dla obsługi oraz osób postronnych (wady występowały na dzień 19 października 2015 r.),

b)  niespełnienie parametru równomierności natężenia oświetlenia dla płaszczyzny (...) i (...) na płycie lotniska, wskutek czego nie została zapewniona właściwa widoczność statków powietrznych przez kontrolerów ruchu lotniczego, co stanowiło zagrożenie dla bezpieczeństwa statków powietrznych i ich pasażerów (wada występowała do dnia 16 listopada 2015 r.),

c)  zrealizowane oświetlenie płaszczyzny (...) oślepiało pracujących na wieży (...) kontrolerów ruchu lotniczego, wskutek czego nie została zapewniona właściwa widoczność statków powietrznych przez kontrolerów ruchu lotniczego, co stanowiło zagrożenie dla bezpieczeństwa statków powietrznych i ich pasażerów (wada występowała do dnia 16 listopada 2015 r.).

W dniu 16 listopada 2015 r. sporządzony został protokół z czynności odbioru końcowego przedmiotu umowy związanych z realizacją zadania pn. Remont systemu elektrotechnicznego lotniska w (...) SA. Wskazane w pkt 9a protokołu uwagi (brak spełnienia parametru równomierności oświetlenia dla płaszczyzny (...) i (...)) komisja zakwalifikowała jako wadę istotną, nadającą się do usunięcia, w znacznym stopniu utrudniającą możliwość normalnego i bezpiecznego korzystania z części płaszczyzny (...) oraz (...). Wady istotne można było usunąć w okresie kilku dni. Pozostałe uwagi wymienione w pkt 9 zakwalifikowano jako wady nieistotne, nadające się do usunięcia. Tego samego dnia powód dokonał pomiarów natężenia oświetlenia płyty lotniska (...) i (...) z wynikiem pozytywnym.

W dniu 30 listopada 2015 r. sporządzony został protokół odbioru końcowego przedmiotu umowy związanych z realizacją zadania pn. Remont systemu elektrotechnicznego lotniska w (...) SA. W protokole wskazano, że ostatecznie zaakceptowany przez zamawiającego termin zakończenia prac umożliwiający poprawne zgłoszenie przez wykonawcę gotowości do odbioru końcowego dokonane zostało dnia 23 października 2015 r. Pozwany ad. 1 zgłosił wówczas uwagę, wskazując, że jego zdaniem, gotowość do odbioru końcowego wykonawca zgłosił na 30 września 2015 r.

Dzień 16 listopada 2015 r. należy uznać za datę wykonania przez powoda całości prac objętych umową podwykonawczą w sposób umożliwiający ich odbiór końcowy (tj. bez wad istotnych), jednakże z tym zastrzeżeniem, że część wykonanych przez powoda robót elektrycznych nadal posiadała wady nieistotne. Z formalnego punktu widzenia odbiór był możliwy w dniu 19 listopada 2015 r., tj. w dniu, w którym powód uzupełnił dokumentację powykonawczą o poprawione dokumenty. Po dniu 16 listopada 2015 r. pozostało jeszcze do usunięcia przez powoda szereg usterek uznanych za wady nieistotne.

Pozwany (...) SA wykonywał prace budowlane z opóźnieniem. Opóźnienia te nie stanowiły dla powoda faktycznej przeszkody w realizacji prac związanych z terminowym wykonywaniem oświetlenia lotniska. Awarie stacji transformatorowych, skutkujące brakiem zasilania w stacjach transformatorowych (...), (...), (...), mogły mieć realny wpływ na terminowe wykonanie przez powoda innych prac, ale nie miały wpływu na roboty związane z wykonaniem oświetlenia płyt na lotnisku.

W trakcie wykonywania robót przez powoda lotnisko działało, nie było żadnych opóźnień lotniczych.

Z tytułu wykonanych robót powód obciążył (...) SA fakturą nr (...) z dnia 2 grudnia 2015 r. na kwotę 1.172.190 zł z terminem płatności do dnia 1 stycznia 2016 r. (...) SA w dniu 22 grudnia 2015 r. wpłacił na rachunek powoda kwotę 939.073,64 zł, wskazując w tytule przelewu, że wysokość zapłaty wynika z potrącenia z tytułu kar umownych „na podstawie § 11.5 b”.

Pismem z dnia 16 grudnia 2015 r. powód, z uwagi na komplikacje w rozliczeniu się z (...) SA, zwrócił się do inwestora - pozwanego ad. 2 z prośbą o dokonanie bezpośredniej płatności na rzecz powoda, z pominięciem (...) SA i dokonanie potrącenia w odpowiedniej wysokości wynagrodzenia należnego pozwanemu ad. 1.

Pismem z dnia 5 stycznia 2016 r. powód wezwał pozwanego ad. 1 do zapłaty kwoty 234.457,73 zł tytułem zapłaty pozostałej należności wynikającej z faktury VAT nr (...), w terminie 3 dni od daty otrzymania wezwania. W odpowiedzi na powyższe (...) SA zarzucił, że żądanie zapłaty kwoty 234.457,73 zł jest niezgodne z sumą naliczonych kar i zatrzymania rękojmi. Pozwany wskazał, że zgodnie z decyzją inwestora zostały naliczone kary umowne za 68 dni zwłoki w wykonaniu przedmiotowego zadania. Pozwany podał, że potrącenie z tego tytułu wynosi 157.243,20 zł oraz, że z faktury VAT nr (...) zatrzymał kwotę 69.372 zł jako rękojmię zgodnie z zapisami § 11.5 b umowy. Powód zakwestionował notę obciążeniową nr (...).

Pismem z dnia 8 stycznia 2016 r. pozwany (...) SA wezwał powoda do zapłaty kwoty 21.462,22 zł tytułem rozliczenia zobowiązań wynikających z umowy nr (...) z dnia 8 kwietnia 2015 r. Bezskutecznie.

Pismem z dnia 26 stycznia 2016 r. powód wezwał (...) SA do zapłaty kwoty 157.912,32 zł tytułem niezapłaconej przez (...) SA należności wynikającej z faktury VAT nr (...), potrąconej przez (...) SA tytułem kar umownych. Bezskutecznie.

W oparciu o takie ustalenia Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy w postaci wskazanych wyżej dokumentów, a nadto zeznań świadków oraz zeznań stawającego w imieniu powoda – P. Ż. i stawającego za pozwanego ad. 1 – K. J.. Sąd nie znalazł powodów, by odmówić wiarygodności zeznaniom przesłuchanych w toku postępowania świadków oraz reprezentanta (...) SA. Mając jednakże na uwadze to, że każda z osób składających zeznania, jest lub była w jakimś stopniu związana ze stronami niniejszego postępowania, a zatem potencjalnie mogłaby być zainteresowana w rozstrzygnięciu sprawy na korzyść którejś ze stron, zeznania te oceniać należało mając na uwadze pozostały zebrany w sprawie materiał dowodowy w postaci znajdującej się w aktach sprawy dokumentacji.

Przede wszystkim jednak Sąd oparł się na sporządzonych w sprawie dwóch opiniach biegłych sądowych. Opinia L. Ł. była kilkakrotnie przez tego biegłego uzupełniana, ostatecznie zaś Sąd uwzględnił wniosek strony powodowej i dopuścił dowód z opinii kolejnego biegłego – M. H., który złożył również opinię uzupełniającą, w sposób, w ocenie Sądu, wyczerpujący odpowiadając na zastrzeżenia strony powodowej. Co istotne, na rozprawie w dniu 2 lipca 2020 r. obie strony procesu oświadczyły, że nie składają już wniosków o uzupełnienie materiału dowodowego.

W ocenie sądu I instancji powództwo podlegało oddaleniu.

Sąd I instancji zważył, że powód wywiódł swoje roszczenie z umowy nr (...) zawartej w dniu 8 kwietnia 2015 r. z (...) SA, na podstawie której zobowiązał się, na zlecenie pozwanego ad. 1, do opracowania projektu remontu systemu elektroenergetycznego w zakresie: wymiany rozdzielnic n/n i (...), oświetlenia płaszczyzn, wizualizacji i automatyki, oraz uzgodnienia tegoż projektu z zamawiającym, a ponadto do wykonania remontu, którego zakres został określony w opracowaniu „Koncepcja remontu systemu elektroenergetycznego lotniska B.”, stanowiącym załącznik do SIWZ. Zakres remontu obejmował: rozdzielnice niskiego napięcia, baterie kondensatorowe, zasilacz (...), instalacje uziemiające, instalację odgromową, maszty oświetleniowe i źródła światła, układy wizualizacji i automatyki, instalację oświetlenia wewnętrznego w ST.

Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika bezspornie, że powód wykonywał roboty budowlane jako podwykonawca - (...) SA, zaś inwestorem był pozwany (...) SA. Sąd zważył, że roszczenie powoda opiera się na treści art. 647 1 § 5 k.c., który - w brzmieniu obowiązującym w okresie zawarcia przez strony umowy podwykonawczej - stanowił, że zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Powyższy przepis wprowadza ustawową odpowiedzialność za cudzy dług. Inwestor na podstawie art. 647 1 § 5 k.c. zostaje obciążony odpowiedzialnością za realizację umowy, której nie jest stroną. Zgodnie z art. 647 1 § 2 k.c. do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą wymagana jest zgoda inwestora. Przedmiotowa zgoda nie stanowiła jednakże kwestii spornej w sprawie.

Charakter odpowiedzialności inwestora jest złożony oraz dyskusyjny. W doktrynie i judykaturze ugruntowało się przeważające stanowisko, że inwestor odpowiada wobec podwykonawcy jak za dług cudzy i to tylko wtedy, gdy wyraził zgodę na umowę wykonawcy z podwykonawcą (lub odpowiednio na umowę z dalszym podwykonawcą). Wyrażono to w judykaturze SN, gdzie w wyroku z dnia 5 września 2012 r. (IV CSK 91/12, LEX nr 1275009) SN wskazał, że następstwem zgody inwestora na zawarcie umowy między wykonawcą a podwykonawcą jest powstanie po jego stronie ustawowej, solidarnej odpowiedzialności za dług wykonawcy, który jest cudzym długiem. Takie samo stanowisko zajęto w obszernej judykaturze sądów apelacyjnych (tak: Tomasz Sokołowski, Komentarz do Kodeksu cywilnego, Lex 2014r.). Jak wyjaśnił to Sąd Najwyższy w tezie do wyroku z 17 lutego 2011 r. w sprawie o sygn. akt IV CSK 293/10 (SIP LEX numer 1111016) art. 647 ( 1) § 5 k.c. statuuje ustawową bierną solidarność o charakterze gwarancyjnym w postaci odpowiedzialności ex lege za cudzy dług, co jest odstępstwem od zasady prawa obligacyjnego, zgodnie z którą skuteczność zobowiązań umownych ogranicza się do stron zawartego kontraktu. Odpowiedzialność solidarna wskazana w przepisie art. 647 ( 1) § 5 k.c. daje możliwość zaspokojenia wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników. Tym samym wprowadzona na podstawie w/w przepisu odpowiedzialność w przypadku umowy o roboty budowlane oznacza, że podwykonawca z mocy prawa może domagać się zapłaty przysługującego mu wynagrodzenia nie tylko od wykonawcy, lecz także wprost od inwestora (zamawiającego), również wtedy, gdy inwestor zapłacił już całość wynagrodzenia wykonawcy (tak: Beata Ruszkiewicz, Komentarz do kodeksu cywilnego, Lex 2014r.). Powyższy pogląd wyraził w szczególności Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 28 czerwca 2006 r. sygn. akt III CZP 36/06 ( OSNC z 2007 r., nr 4, poz. 52, OSP z 2007 r., nr 7-8, poz. 86, Biul. SN z 2006 r., z. 6, s. 6, M. Prawn. z 2007 r., 18, poz. 1013; SIP LEX numer 182878), gdzie stwierdził, że zapłata wykonawcy wynagrodzenia nie wyłącza odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawcy na podstawie art. 647 ( 1 )§ 5 k.c. Jak czytamy w jej uzasadnieniu odpowiedzialność inwestora – solidarna z mocy wyraźnego przepisu (art. 647 ( 1 )§ 5 k.c. w związku z art. 369 k.c.) – utrzymuje się aż do zaspokojenia wierzyciela w tym wypadku podwykonawcy (art. 366 § 2 k.c.).

W przedmiotowej sprawie Sąd ustalił, że z tytułu wykonanych robót powód obciążył (...) SA fakturą nr (...) z dnia 2 grudnia 2015 r. na kwotę 1.172.190 zł, z terminem płatności do dnia 1 stycznia 2016 r., z której pozwany ad. 1 uregulował w dniu 22 grudnia 2015 r. kwotę 939.073,64 zł, dokonując potrącenia kwoty 69.372 zł tytułem rękojmi (na podstawie § 11.5 umowy), a ponadto pozwany ad. 1 naliczył powodowi kary umowne w kwocie 157.243,20 zł - w oparciu o § 16 pkt. 1 b umowy nr (...) z dnia 8 kwietnia 2015 r. Rzeczą Sądu było zatem rozstrzygnięcie, czy pozwany (...) SA miał prawo obciążyć powoda karami umownymi w związku z nieterminowym wykonaniem przedmiotu umowy podwykonawczej.

Sąd zważył, że zgodnie z treścią art. 498 § 1 k.c., gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Wskutek potrącenia obie wierzytelności umarzają się nawzajem do wysokości wierzytelności niższej (§ 2). Potrącenia dokonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe (art. 499 k.c.).

Aby mogło dojść do potrącenia, spełnione być muszą łącznie cztery przesłanki: wzajemność wierzytelności, jednorodzajowość świadczeń, wymagalność wierzytelności, zaskarżalność wierzytelności. Inaczej rzecz ujmując, potrącenie staje się możliwe wówczas, gdy powstaje tzw. stan potrącalności, tj. w dacie, w której ziszczają się przesłanki pozytywne potrącenia określone w art. 498 § 1 k.c., przy jednoczesnym braku przesłanek negatywnych potrącenia. Z tą bowiem chwilą jeden z wzajemnych wierzycieli nabywa uprawnienie do dokonania czynności potrącenia, a skutki wykonania tego uprawnienia cofają się do chwili powstania stanu potrącalności.

Na gruncie sprawy niniejszej w pierwszym rzędzie rozważenia wymagało, w ocenie Sądu, czy w ogóle jest dopuszczalne potrącenie wierzytelności o karę umowną. Podzielając poglądy Sądu Najwyższego, sąd przyjął możliwość potrącenia kary umownej. Poza tym, aby skutecznie dokonać potrącenia wskazał sąd I instancji, że muszą być spełnione przesłanki z art. 498 § 1 k.c. Jedną z nich jest to, że muszą istnieć dwie wierzytelności - dwie osoby muszą być jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami. W okolicznościach niniejszej sprawy bezsporne było, iż powód jest wierzycielem pozwanego ad. 1 z tytułu pozostałej należności wynikającej z faktury nr (...).

Sąd Okręgowy zważył, że zgodnie z treścią art. 483 § 1 k.c. można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). Zgodnie z art. 483 k.c. w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody.

W przedmiotowej sprawie powód, co istotne, nie kwestionował samej podstawy nałożenia kary umownej, na jaką powołał się pozwany (...) SA, podniósł powód jedynie, że została ona naliczona niesłusznie. Nie ma zatem potrzeby wyjaśniania od strony prawnej w niniejszej sprawie istoty kar umownych, skoro obie strony były świadome zapisów umownych w tym zakresie i nie zgłaszały w tej kwestii żadnych zastrzeżeń. Zwrócić jedynie wypada uwagę na fakt, że możliwość zastrzeżenia w umowie kary umownej za szkodę wynikłą z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania wynika z art. 483 § 1 k.c. Zgodnie zaś z art. 484 § 1 k.c. w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Kara umowna, wbrew swojej nazwie, nie stanowi kary sensu stricto, jest bowiem zastrzeżoną przez strony umowy sankcją cywilnoprawną, ustalaną na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Zastrzeżenie kary umownej zależy wyłącznie od woli stron umowy. Strony mogą zatem zastrzec karę umowną, ale nie muszą tego czynić. Jeżeli zastrzegają w umowie tę karę, wówczas uczynienie zadość temu zobowiązaniu następuje najczęściej poprzez zapłatę określonej sumy pieniędzy. Na ogół wysokość kary umownej określa się procentowo w odniesieniu do wartości świadczenia lub świadczenia zaległego bądź też według konkretnej stawki pomnożonej przez dni opóźnienia. Można uznać, że kara umowna jest swoistym odszkodowaniem, a to dlatego, iż zgodnie z art. 483 k.c. ma ona na celu „naprawienie szkody”. Kara umowna pełni ponadto rolę stymulacyjną i represyjną. Klauzula umowna, zobowiązująca jedną ze stron do zapłaty określonej kwoty, w przypadku zaistnienia określonych okoliczności, zdejmuje z wierzyciela obowiązek udowodnienia rozmiarów faktycznej szkody. Stanowi to dodatkowy czynnik mobilizujący dłużnika do wykonania zobowiązania. Jeżeli w umowie strony zastrzegły obowiązek zapłaty kary umownej na wypadek zwłoki w wykonaniu zobowiązania, w przypadku spóźnienia się dłużnika ze spełnieniem świadczenia wierzycielowi przysługuje prawo żądania zapłaty kary umownej z tytułu zwłoki. W tym zatem przypadku podstawą żądania kary umownej będzie sam fakt popadnięcia dłużnika w zwłokę.

Odpowiedzialność z tytułu kary umownej jest odpowiedzialnością kontraktową, czyli odpowiedzialnością za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania wynikającego z umowy (kontraktu). Dlatego dłużnik zobowiązany do zapłaty kary umownej może się bronić stwierdzeniem, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności.

Istotnie, w umowie z dnia 8 kwietnia 2015 r. strony postanowiły, że wykonawca (powód) poniesie odpowiedzialność odszkodowawczą w formie kar umownych w szczególności za „nieterminowe wykonanie remontu w stosunku do terminu umownego zakończenia remontu określonego w § 2 ust. 1 pkt 2b – w wysokości 0,1 % wartości całkowitego wynagrodzenia brutto za przedmiot umowy, określonego w § 8 ust. 1 umowy, za każdy rozpoczęty dzień zwłoki, jaki upłynie pomiędzy terminem umownym a faktycznym dniem zakończenia remontu określonym w protokole bezusterkowego odbioru końcowego przedmiotu umowy” (§ 16 ust. 1 pkt b umowy nr (...) z dnia 8 kwietnia 2015 r.). Jak wynika z powyższego, strony w umowie podwykonawczej przewidziały, że powód będzie ponosił odpowiedzialność nie za „zwykłe” opóźnienie, ale za opóźnienie w sytuacji, gdy będzie ono przez niego zawinione (zwłoka). Czym innym bowiem jest zwłoka w wykonaniu zobowiązania a czym innym opóźnienie. Zwłoka (zwana też opóźnieniem kwalifikowanym) jest to niewykonanie umowy w terminie z przyczyn, za które ponosi odpowiedzialność dłużnik (tu: wykonawca czyli powód), czyli z przyczyn od niego zależnych. Opóźnienie natomiast (zwane opóźnieniem zwykłym) jest to niewykonanie umowy w terminie z przyczyn niezależnych od opóźniającego się (tu: wykonawcy czyli powoda). Wobec powyższego, dla rozstrzygnięcia przedmiotowego sporu, miało znaczenie to, czy powód ponosi winę w wykonaniu przedmiotu umowy po uzgodnionym terminie, czy też nie.

W ocenie Sądu Okręgowego, zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie pozostawia wątpliwości, że w toku procesu inwestycyjnego powód wykonywał roboty z opóźnieniem, często przy małej obsadzie pracowników. Świadek G. C., kierownik robót elektrycznych, zeznał, że na początku lipca po stronie powoda nie było wielkiego zaawansowania prac . Świadek E. M. - inspektor nadzoru inwestorskiego branży elektrycznej z ramienia firmy (...) - podał, że nawet w połowie sierpnia 2015 r. zaangażowanie w prace wykonawcze powoda było bardzo słabe, wynosiło zaledwie kilkanaście procent . Powód w sierpniu nie wykonał jeszcze oświetlenia . Przy pracach przy oświetleniu powód miał za mało ludzi, maszty zostały dostarczone na budowę dopiero na koniec września . Tymczasem w umowie podwykonawczej z dnia 8 kwietnia 2015 r. powód zobowiązał się wykonać dokumentację projektową - w ciągu dwóch miesięcy od zawarcia umowy, zaś zakończyć remont - do pięciu miesięcy od zawarcia umowy, tj. formalnie do dnia 8 września 2015 r. (§ 2 ust. 1 umowy nr (...)). W terminie określonym jako termin wykonania umowy powód zobowiązany był wykonać wszystkie prace, przeprowadzić z udziałem pozwanych wszystkie wymagane prawem próby i sprawdzenia, przedłożyć oświadczenie o zakończeniu wszelkich prac związanych z realizacją przedmiotu umowy, a także w zakresie zgodności przedmiotu umowy z umową, a także przekazać komplet dokumentacji, dokumentację powykonawczą, inwentaryzację geodezyjną powykonawczą, raporty z prób, atesty i świadectwa, certyfikaty, aprobaty techniczne, dokumentację techniczną, karty gwarancyjne oraz inne dokumenty i oświadczenia wymagane na mocy umowy podwykonawczej. Obowiązki te wyraźnie określone zostały w § 6 ust. 16-18 umowy z dnia 8 kwietnia 2015 r.

Podkreślił sąd I instancji, że powód współuczestniczył w przygotowaniu oferty, którą (...) SA złożył inwestorowi (pozwanemu (...)), powód znał zatem przedmiot umowy, warunki i wymogi zadania. W szczególności powód zdawał sobie sprawę ze specyfiki pracy na lotnisku, wiedział, że powierzone mu prace będą odbywały się na czynnym obiekcie, w czasie normalnej pracy obiektu, również w porze , co będzie wymagało od niego, jako wykonawcy, dobrej organizacji robót oraz dużych umiejętności typowo inżynierskich.

Powód w trakcie przedmiotowego postępowania usiłował wykazać, że przedmiot umowy podwykonawczej wykonał w dniu 30 września 2015 r., o czym miał zawiadomić pozwanego już 25 września 2015 r., zgłaszając roboty do odbioru. Tymczasem, w ocenie Sądu, mając na względzie cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, nie sposób przyjąć, aby powód wykonał zlecone roboty w którejkolwiek z powyższych dat. Dopiero bowiem w dniu 21 października 2015 r. kierownik robót elektrycznych i telekomunikacyjnych – G. C. odnotował w dzienniku budowy wpis o zakończeniu prac elektrycznych i telekomunikacyjnych. W dniu 23 października 2015 r. inspektor nadzoru robót elektrycznych dokonał zaś wpisu w dzienniku budowy „Potwierdzam wykonanie pełnego zakresu robót elektrycznych”. W dniu 29 października 2015 r. przez przedstawicieli inwestora, wykonawcy oraz podwykonawców, została natomiast spisana notatka, w której wskazano jednak szereg wad i usterek, np. brak deklaracji zgodności gniazd, wyłączników w dokumentacji powykonawczej, brak świadectwa kalibracji (...)oraz luksomierza w dokumentacji powykonawczej, brak pomiarów ochrony od porażeń i obwodów – gniazda serwisowe, brak pomiarów czasu działania różnicówek. Nadto, wskazano na konieczność wykonania sprawdzenia prawidłowości działania monitoringu, podłączenia kamery (...), przeprowadzenia testu (...), uzupełnienia dokumentacji powykonawczej części elektrycznej w zakresie zmian. Brak pomiarów ochrony od porażeń niektórych gniazd i obwodów oraz brak pomiaru czasu działania różnicówek stanowią – jak przesądził biegły sądowy - wady istotne (mogą stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi), uniemożliwiające odbiór i załączenie odbieranych urządzeń pod . Na fakt, że powód nie wykonał zleconych prac jeszcze w dniu 23 października 2015 r. wskazują również inne dokumenty, a w szczególności korespondencja mailowa załączona przez powoda do pozwu (k.173-184). Powyższe potwierdził zresztą jednoznacznie świadek W. J. wskazując, że po wpisie z 21 października 2015 r. zgłaszane były jeszcze uwagi dotyczące oświetlenia, płyt postojowych, niekompletności dokumentacji, złych protokołów z pomiarów. Świadek podkreślił, że ostatnie niezbędne dokumenty powód donosił jeszcze w dniu 30 listopada 2015 r. Z ustaleń opinii biegłego sądowego M. H. wynika, że jeszcze na dzień 11 listopada 2015 r. dokumentacja powykonawcza sporządzona przez powoda była nieprawidłowa, wskazywała na błędy montażowe, w tym także wady istotne w wykonanych przez powoda robotach elektrycznych, co uniemożliwiało dokonanie skutecznego odbioru końcowego tych . Jeszcze dwa dni później, tj. 13 listopada 2015 r. inspektor nadzoru robót elektrycznych przekazał powodowi swoje uwagi. Dotyczyły one m.in.: przywołania niewłaściwych norm do protokołów, braku napięć probierczych i wartości odniesienia na protokołach odbioru, braku czasu pomiaru niektórych różnicówek, niekompletnego protokołu pomiaru czasu podania napięcia po zaniku napięcia, braku bloków różnicowo – prądowych jako zabezpieczeń na obwodów oświetlania. W wyniku weryfikacji pomiarów natężenia oświetlenia ustalono złą równomierność oświetlenia - nie spełniało ono wymagań PF-U oraz stanowiło zagrożenie dla bezpieczeństwa statków powietrznych i ich .

Biegły M. H. podał w swej opinii, że w robotach elektrycznych wykonanych przez powoda występowały wady istotne uniemożliwiające inwestorowi prawidłowe użytkowanie płaszczyzn (...) i (...) na płycie lotniska: częściowe niewykonanie uziomów (uziemień) ochronnych w podstacjach energetycznych, wskutek czego nie została zapewniona skuteczna ochrona przeciwpożarowa, co stanowiło zagrożenie bezpieczeństwa dla obsługi oraz osób postronnych (te wady występowały na dzień 19 października 2015 r.), ponadto – nie był spełniony parametr równomierności natężenia oświetlenia dla płaszczyzny (...) i (...) na płycie lotniska, wskutek czego nie została zapewniona właściwa widoczność statków powietrznych przez kontrolerów ruchu lotniczego, co stanowiło zagrożenie dla bezpieczeństwa statków powietrznych i ich pasażerów (wada ta występowała do dnia 16 listopada 2015 r.), a wreszcie - zrealizowane oświetlenie płaszczyzny (...) oślepiało pracujących na wieży (...) kontrolerów ruchu lotniczego, wskutek czego nie została zapewniona właściwa widoczność statków powietrznych przez kontrolerów ruchu lotniczego, co również stanowiło zagrożenie dla bezpieczeństwa statków powietrznych i ich pasażerów - wada ta występowała do dnia 16 listopada 2015 r. . Dnia 16 listopada 2015 r. sporządzony został protokół z czynności odbioru końcowego przedmiotu umowy związanych z realizacją zadania pn. Remont systemu elektrotechnicznego lotniska w (...) SA. Wskazane w pkt 9a protokołu uwagi (brak spełnienia parametru równomierności oświetlenia dla płaszczyzny (...) i (...)) komisja zakwalifikowała jednoznacznie jako wadę istotną, nadającą się do usunięcia, w znacznym stopniu utrudniającą możliwość normalnego i bezpiecznego korzystania z części płaszczyzny (...) oraz (...). Pozostałe uwagi wymienione w pkt 9 zakwalifikowano jako wady nieistotne, nadające się do usunięcia. Tego samego dnia powód dokonał pomiarów natężenia oświetlenia płyty lotniska (...) i (...) z wynikiem pozytywnym. W dniu 30 listopada 2015 r. sporządzony został protokół odbioru końcowego przedmiotu umowy związany z realizacją zadania pn. Remont systemu elektrotechnicznego lotniska w (...) . Dzień 16 listopada 2015 r. biegły M. H. wskazał jako datę wykonania przez powoda całości prac objętych umową podwykonawczą w sposób umożliwiający ich odbiór końcowy (tj. bez wad istotnych), jednakże z tym zastrzeżeniem, że część wykonanych przez powoda robót elektrycznych nadal posiadała wady, ale o charakterze nieistotnym. Z formalnego punktu widzenia odbiór był, według tego biegłego, możliwy dopiero w dniu 19 listopada 2015 r., tj. w dniu, w którym powód ostatecznie uzupełnił dokumentację powykonawczą o poprawione.

Sąd I uznał, że powód - co do zasady - nie zaprzeczył, aby opóźnił się w wykonaniu zleconych robót. Powód twierdził jednak, że opóźnienie jest zdecydowanie mniejsze aniżeli zarzucała to strona pozwana. Przede wszystkim zaś stał powód na stanowisku, że nie ponosi za swoje opóźnienie winy. Powód zarzucił, że faktyczną przeszkodą w terminowej realizacji jego prac stanowiło opóźnienie, z jakim generalny wykonawca - (...) SA - wykonywał swoje prace budowlane, a także problemy z zasilaniem. Tymczasem z zeznań świadków wynika, że okoliczności, na które powołuje się powód albo nie miały w ogóle wpływu na jego wykonawstwo, albo ewentualnie miały wpływ nieznaczny. I tak, świadek E. M. , wyraźnie stwierdził, że nie było sytuacji, aby powód nie mógł wykonywać swoich prac z uwagi na niewykonanie prac przez innych wykonawców. Zdaniem świadka W. J. , opóźnienia w pracy (...) SA mogły mieć co najwyżej niewielki wpływ na opóźnienia pracy powoda, jednak powód i tak dysponował zbyt małą liczbą pracowników by wykonać swoje prace w terminie. R. K. , stwierdził, że powód mógł realizować system oświetlenia placów postojowych nie czając na „potknięcia w stacjach transformatorowych”. Zdaniem tego świadka, prace wykonywane przez (...) SA nie wpływały na terminowość wykonanych prac przez powoda.

Sąd I instancji podzielił stanowisko biegłego M. H. podał, że nie ma podstaw, aby jednoznacznie stwierdzić, że opóźnienia w wykonywaniu robót przez (...) SA stanowiły dla powoda faktyczną przeszkodę w realizacji prac związanych z terminowym wykonaniem oświetlenia lotniska. Zdaniem tego biegłego, brak jakichkolwiek zapisów w dzienniku budowy wskazuje, że takie przeszkody, przynajmniej formalnie, nie występowały. Zatem, w ocenie biegłego, można wnioskować, że powód mógł w umownym terminie postawić słupy oświetleniowe, zainstalować na nich lampy elektryczne, dokonać podłączeń, wykonać instalacje towarzyszące, sprawdzić prawidłowość wykonania, sprawdzić komisyjnie prawidłowość działania oświetlenia oraz poprzez wykonanie pomiarów fotometrycznych dokonać sprawdzenia (pomiarów) natężenia oświetlenia oraz wymaganej jego równomierności. Ponadto, nawet gdyby przyjąć hipotetycznie, jak twierdzi powód, że brak kabla zasilającego oraz awarie stacji transformatorowych miały faktyczny wpływ na opóźnienia w realizacji robót elektrycznych, to w takim wypadku powód powinien uzgodnić z kierownikiem robót elektrycznych i telekomunikacyjnych oraz inspektorem nadzoru robót elektrycznych zastępcze, czasowe zasilanie oświetlenia dla potrzeb wykonania pomiarów.

Z zeznań świadków W. J. i R. K. wynika, że awarie stacji transformatorowych, skutkujące brakiem zasilania w stacjach transformatorowych (...), (...), (...), mogły mieć realny wpływ na terminowe wykonanie przez powoda innych prac, nie miały jednak wpływu na roboty związane z wykonaniem oświetlenia płyt na lotnisku. Z zeznań tych świadków wynika też, że po stronie powoda było zbyt małe zaangażowanie pod względem ilości pracowników do pracy.

Najistotniejszą kwestią z punktu wykonywanych przez powoda prac było jego opóźnienie w realizacji płyty postojowej lotniska. Inwestor uznał odbiór tych prac za krytyczny. Tymczasem prace te można było wykonywać niezależnie od innych robót. Roboty w tym zakresie powód rozpoczął jednak dopiero we wrześniu 2015 r. Powód dopiero pod koniec września 2015 r. dostarczył maszty na budowę, a więc już po terminie przewidzianym na zakończenie przedmiotu umowy podwykonawczej.

Odnośnie natomiast zarzucanych przez powoda problemów, które generować miała (...), które przyczynić miały się do opóźnienia po stronie powoda, świadek T. P., wyjaśnił, że istotnie miała miejsce taka sytuacja, gdy 26 lipca 2015 r. świadek odmówił zabezpieczenia urządzeń Agencji na potrzeby włączeń i wyłączeń zasilania. Sytuacja ta jednak była jednorazowa. Świadek wyjaśnił, że uczynił to z uwagi na brak obsady w nocy, co z kolei było związane ze zbyt krótkim okresem czasu na ustalenie harmonogramu wyłączenia. Świadek zaprzeczył też, aby jakikolwiek inny termin zaproponowany przez strony procesu został odrzucony.

Powód podkreślał, że przedmiotowe prace budowlane prowadzone były na tzw. czynnym obiekcie, co było dodatkowym utrudnieniem dla wykonawcy. Jednakże o tej okoliczności powód wiedział już w chwili zawierania umowy.

Mając na uwadze cały zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd doszedł do przekonania, że zaistniałe przy realizacji przedmiotowej umowy opóźnienie, zawinione zostało przez stronę powodową. To bowiem wykonawca dopuścił się daleko idących zaniedbań (w szczególności dysponował zbyt małą liczbą pracowników, zbyt późno zamówił maszty). W ocenie Sądu, gdyby nie one, problem w dochowaniu terminu realizacji umowy, by nie zaistniał. Sąd nie kwestionuje oczywiście tego, że wykonawca zabiegał o to, by prace budowlane odebrane zostały przed listopadem 2015 r., jednakże nie sposób zauważyć, że zgłoszenie przez powoda prac elektrycznych do odbioru końcowego w dniu 21 października 2015 r. i tak miało miejsce już po umownym terminie wskazanym jako termin zakończenia robót. Z opinii biegłego M. H. wynika zaś wprost, że formalnie dopiero w dniu 19 listopada 2015 r. powód przedłożył brakującą dokumentację. Zatem działania powoda z października 2015 r. i wcześniejsze uznać należało jako podejmowane wyłącznie w celu formalnego sporządzenia protokołu poświadczającego wykonanie umowy a nie faktycznego oddania niewadliwego dzieła.

Powyższe w ocenie Sądu nie pozostawia wątpliwości, że naliczenie przez pozwanego ad. 1 zgodnie z § 16 ust. 1 pkt b łączącej strony umowy podwykonawczej, kary umownej za zwłokę w realizacji przedmiotu umowy było całkowicie uzasadnione. Jej wysokość wynikająca z noty obciążeniowej nr (...) z dnia 31 grudnia 2015 r. została wyliczona w sposób właściwy. Umowny termin zakończenia robót wyznaczony został na 8 września 2015 r. - wykonanie (zakończenie) remontu miało zgodnie z § 2 ust. 1 pkt b nastąpić „do 5 (pięciu) miesięcy od daty zawarcia umowy”. Jak ustalił biegły M. H. w swej opinii, z formalnego punktu widzenia odbiór robót wykonanych przez powoda, pozbawionych wad istotnych, był możliwy dopiero w dniu 19 listopada 2015 r. W tym bowiem dniu, powód ostatecznie uzupełnił dokumentację powykonawczą o poprawione dokumenty. A zatem od dnia 9 września 2015 r. do 19 listopada 2015 r. powód pozostawał w zwłoce w wykonaniu przedmiotu umowy. Kara umowna za każdy dzień zwłoki wynosiła zgodnie z łączącą strony umową (§ 16 ust. 1 pkt b) 0,1 % wynagrodzenia umownego (68 dni x 1 880 000 x 1,23 x 0,1%). Samo potrącenie naliczonej przez pozwanego kary umownej z wierzytelnością powoda wynikająca z faktury Vat nr (...) z dnia 2 grudnia 2015 r. również było właściwe, na co wskazano już wyżej.

Jednocześnie, w ocenie Sądu, w przedmiotowej sprawie nie zaszły podstawy do miarkowania kary umownej. W myśl art. 484 § 2 k.c. jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana.

Przewidziane w art. 484 § 2 k.c. uprawnienie dłużnika do żądania obniżenia kary przysługującej kontrahentowi z uwagi na ziszczenie się okoliczności przewidzianych w umowie stron, jest materialnoprawnym środkiem jego obrony przed uzasadnionym żądaniem wierzyciela, prowadzącym, w razie uwzględnienia przed sąd tego zarzutu, do częściowego oddalenia powództwa. Miarkowanie kary umownej jest przejawem prawa sądu do ingerencji w stosunki umowne równorzędnych podmiotów, pod warunkiem jednak, że takie żądanie zostanie przez dłużnika zgłoszone, a jego zasadność wykazana.

W art. 484 § 2 k.c. wskazane zostały dwie przesłanki zmniejszenia kary umownej, nazywanego powszechnie miarkowaniem, tj. wykonanie zobowiązania w znacznej części i rażące wygórowanie kary, przy czym obie te przesłanki są równorzędne i dlatego wystąpienie którejkolwiek z nich uzasadnia miarkowanie kary umownej.

Powód w piśmie z dnia 10 października 2016 r., w którym wniósł – i to jedynie z ostrożności procesowej – o zmniejszenie kary umownej, powołał się na fakt, że zobowiązanie zostało przez niego w całości wykonane, zaś inwestor nie poniósł żadnych szkód związanych z późniejszym odbiorem prac.

Sąd Okręgowy zważył, że istotnym kryterium miarkowana jest relacja kary umownej do odszkodowania należnego wierzycielowi na zasadach ogólnych, przyczyny opóźnienia, przyczynienie się wierzyciela, stopień winy dłużnika, relacja do należnego wynagrodzenia lub ocena stopnia naruszenia interesu wierzyciela wskutek opóźnionego wykonania. Ocena w tym zakresie wymaga jednak w pierwszej kolejności rozstrzygnięcia w zakresie przyczyn opóźnienia i jego czasu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2015 r., I CSK 690/13, LEX nr 1659211).

W przedmiotowej sprawie Sąd miał przede wszystkim na względzie fakt, że zawinione przez powoda opóźnienie wypełnia znamiona zwłoki, stąd powstały przesłanki do naliczenia kary umownej. Za 68 dni zwłoki wyniosła ona 157.243,20 zł, co stanowi 0,1 % umówionego wynagrodzenia brutto określonego w § 8 ust. 1 umowy. Takie żądanie z istoty swej trudno, w ocenie Sądu, uznać za rażąco wygórowane, jeżeli założyć, że wysokość kary umownej w chwili jej zastrzegania wynikała ze swobodnej kalkulacji stron.

W okolicznościach sprawy istotne jest ponadto, że – jak ustalili biegli – opóźnienie w realizacji umówionych robót w tym zakresie, za który powód ponosi odpowiedzialność, związane było przede wszystkim z tym, że przystąpił on do wykonywania umowy zbyt późno niż przewidywała to zawarta przez strony umowa, a ponadto zaangażował do procesu budowalnego zbyt mało pracowników. Wadliwa organizacja pracy powoda nie uzasadnia, w ocenie Sądu, udzielenia mu korzyści kosztem wierzyciela poprzez obniżenie naliczonej kary umownej.

Mając powyższe okoliczności na względzie Sąd powództwo w stosunku do obu pozwanych oddalił.

Rozstrzygnięcie o kosztach procesu, w tym kosztach zastępstwa procesowego, zapadło na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. oraz Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. poz. 1804) przy zastosowaniu zasady odpowiedzialności za wynik procesu, który powód przegrał. I tak Sąd zasądził od powoda na rzecz pozwanego (...) S.A. w B. (punkt II wyroku) kwotę 8.817 zł, na którą złożyły się 7.200 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa, 17 zł tytułem opłaty od pełnomocnictwa oraz 1.600 zł tytułem zwrotu uiszczonej zaliczki na dowód z opinii biegłego oraz od powoda na rzecz pozwanego (...) Spółka Akcyjna kwotę 8.817 zł (punkt III wyroku), na którą złożyły się 7.200 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa, 17 zł tytułem opłaty od pełnomocnictwa oraz 1.600 zł tytułem zwrotu uiszczonej zaliczki na dowód z opinii biegłego.

O kosztach postępowania poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa (punkt IV wyroku), na które złożyły się koszty opinii biegłych Sąd rozstrzygnął zgodnie z art. 113 ust. 1 Ustawy o kosztach sądowych sprawach cywilnych z dnia 28 lipca 2005 r., również i w tym przypadku stosując zasadę odpowiedzialności za wynik procesu, i nakazał pobrać od powoda na rzecz Skarbu Państwa - kasy Sądu Okręgowego w Bydgoszczy kwotę 6.635,38 zł.

Apelację od tego orzeczenia wywiodła strona powodowa. Wyżej wymieniony wyrok zaskarżała w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucała:

I/ naruszenie prawa materialnego polegające na niewłaściwym zastosowaniu art.
647 k.c.
poprzez błędne uznanie, iż inwestor może odmówić przystąpienia do
czynności odbioru końcowego wykonanych robót budowlanych z uwagi na wady
wykonanych prac;

II/ naruszenie przepisów postępowania, mające wpływ na wynik sprawy, a
mianowicie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędne przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że:

a) słupy i lampy stanowiące elementy oświetlenia płyty postojowej lotniska
zostały wykonane przez powoda dopiero w październiku 2015 r., podczas
gdy prace te wykonane zostały do końca września 2015 r. przez powodową
spółkę;

b) powód zgłosił prace elektryczne do odbioru końcowego w dniu 21
października 2015 r., podczas gdy zgłoszenie gotowości odbiorowej zostało
przesłane pozwanemu ad. 1 w dniu 25 września 2015 r.;

c) w robotach elektrycznych wykonanych przez powoda występowały wady
istotne uniemożliwiające inwestorowi prawidłowa użytkowanie płaszczyzn
(...) i (...) na płycie lotniska, podczas gdy ze zgromadzonego materiału
dowodowego wynika, że nie były to wady istotne, lecz usterki możliwe do
usunięcia w bardzo krótkim czasie;

III/ ponadto - wyłącznie na wypadek nieuwzględnienia powyższych zarzutów -
naruszenie prawa materialnego polegające na niezastosowaniu art. 484 § 2 k.c.
pomimo ziszczenia się przesłanek do zmniejszenia kary umownej nałożonej na
powoda.

We wnioskach apelacyjnych skarżąca wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych, w tym zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Oboje pozwani w odpowiedzi na apelację wnosi o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz każdego z pozwanych kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje :

Apelacja nie była zasadna.

Na wstępie należało wskazać, że na mocy postanowienia z dnia 12 listopada 2020 r. tutejszy Sąd dokonał skierowania sprawy na posiedzenie niejawne - na podstawie art. 15zzs 3 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020 r., poz. 374 ze zm.).

Przechodząc do kwestii rozpoznania apelacji należy podkreślić, że sąd II instancji jest sądem meriti. Dalej należy wskazać, że wynikający z art. 378 § 1 zdanie pierwsze k.p.c. obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji oznacza z jednej strony zakaz wykraczania przez sąd drugiej instancji poza te granice, z drugiej zaś nakaz wzięcia pod uwagę i rozważenia wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. W konsekwencji, sąd drugiej instancji może - a jeżeli je dostrzeże, powinien - naprawić wszystkie stwierdzone w postępowaniu apelacyjnym naruszenia prawa materialnego przez sąd pierwszej instancji, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego.

Rozpoznanie „sprawy” w granicach apelacji oznacza, że sąd drugiej instancji nie koncentruje się jedynie na ocenie zasadności zarzutów apelacyjnych, lecz rozstrzyga merytorycznie o zasadności zgłoszonych roszczeń procesowych, chyba że chodziło o nieważność postępowania, którą bierze pod uwagę z urzędu. W niniejszej sprawie tej ostatniej okoliczności sąd II instancji nie dopatrzył się.

Jak już powiedziano, rozpoznawanie apelacji sprowadza się do tego, że sąd drugiej instancji rozpatruje sprawę ponownie, czyli w sposób w zasadzie nieograniczony. Jeszcze raz bada sprawę rozstrzygniętą przez sąd pierwszej instancji w granicach zaskarżenia. Ma zatem obowiązek ocenić ustalony stan faktyczny oraz prawidłowość zastosowania właściwych przepisów prawa materialnego (nawet, gdyby to nie było przedmiotem zarzutów apelacji). Tym samym postępowanie apelacyjne - choć odwoławcze - ma charakter rozpoznawczy (merytoryczny), a z punktu widzenia metodologicznego stanowi dalszy ciąg postępowania przeprowadzonego w pierwszej instancji. Skoro postępowanie apelacyjne polega na merytorycznym rozpoznaniu sprawy, to wydane orzeczenie musi opierać się na własnych ustaleniach faktycznych i prawnych sądu II instancji (art. 382 k.p.c.), według stanu z chwili orzekania przez ten sąd (art. 316 k.p.c.). Ten ostatni przepis wyraża jedną z podstawowych zasad orzekania, nakazując sądowi uwzględnienie stanu faktycznego i prawnego (stanu rzeczy) istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy, a zatem także ewentualnych zmian, do których doszło w tej mierze w toku postępowania, włącznie z postępowaniem apelacyjnym, jednak takich w tej sprawie sąd II instancji nie stwierdził.

Uzasadniając zapadłe rozstrzygnięcie sądu II instancji wskazać w tym miejscu należy na zmieniony art. 387 § 2 1 k.p.c. ustawą z dnia 4 lipca 2019 r. (Dz.U. poz. 1469) zmieniającej Kodeks postępowania cywilnego z dniem 7 listopada 2019 r., który wskazuje, że w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji wymagane jest:

1) wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, które może ograniczyć się do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne ustalenia sądu pierwszej instancji, chyba że sąd drugiej instancji zmienił lub uzupełnił te ustalenia; jeżeli sąd drugiej instancji przeprowadził postępowanie dowodowe lub odmiennie ocenił dowody przeprowadzone przed sądem pierwszej instancji, uzasadnienie powinno także zawierać ustalenie faktów, które sąd drugiej instancji uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (co w niniejszej sprawie nie miało miejsca) oraz

2) wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa, przy czym może ograniczyć się do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne oceny sądu pierwszej instancji.

Mając na uwadze ekonomikę procesową sąd II instancji wskazuje, że wydane przez siebie orzeczenie oparł na dokonanych ustaleniach faktycznych Sądu I instancji, które to ustalenia aprobuje i przyjmuje za własne. Sąd II instancji podzielił także zasadnicze rozważania prawne Sądu Okręgowego.

Istota sprawy sprowadzała się do oceny istnienia podstaw do naliczenia kary umownej stronie powodowej do doprowadziło do niezasadnego dokonania jej potrącenia z umówionego wynagrodzenia.

Kwestionując stanowisko zaprezentowane przez sąd I instancji, który uznał zasadność dokonania potrącenia w apelacji strona skarżąca postawiła zarówno zarzuty naruszenia prawa procesowego, jak i materialnego. Logicznym jest, że prawidłowość zastosowania lub wykładni prawa materialnego może być właściwie oceniona jedynie na kanwie niewadliwego ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Skuteczne zatem zgłoszenie zarzutu naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony przez sąd I instancji stan faktyczny, będący podstawą rozstrzygnięcia zaskarżonego wyroku, nie budzi zastrzeżeń. Powyższe rodzi konieczność rozpoznania w pierwszym rzędzie potrzebę oceny dokonanych ustaleń zmierzających do zakwestionowania ustaleń faktycznych w związku z zarzutami naruszenia prawa procesowego, co w rozpoznawanej sprawie dotyczyło naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik spraw, tj. art. 233 §1 k.p.c.

Na wstępie skarżący formułuje zarzut błędnego ustalenia daty posadowienia słupów i lamp stanowiących elementy oświetlenia płyty postojowej lotniska. Z tą tezą nie sposób się zgodzić. Z zeznań świadków nie wynika inna data dla postawienia słupów i lamp, jak koniec września i październik 2015r. Zgodnie z umową miało to nastąpić w ciągu 3 miesięcy co licząc od czerwca oznaczałoby zakończenie do sierpnia 2015r., co faktycznie nie miało miejsca. Poza tym do zadań powoda nie należało samo postawienie słupów i lamp, ale miały one spełniać swoje funkcje. Tymczasem wykonane prace budziły uwagi inwestora co do swej jakości i bez przedłożenia prób i sprawdzeń wykonanych z udziałem stron. Stąd inwestor nie uznał ich jako prac wykonanych. Dla przykładu w mailu z dnia 14.10.2015r. W. J. kierowanym do powoda, pozwany (inwestor), wymienia liczne uwagi do prac powoda, między innymi w pkt. 4 zawarte jest pytanie o pomiar natężenia oświetlenia. Podobnie zgłoszenie gotowości odbiorowej nie może być uznane za niewadliwe i w terminie wykonanie prac.

Odnosząc się z kolei do podnoszonego zarzutu błędnego ustalenia przez Sąd Okręgowy jako wady istotnej uniemożliwiającej inwestorowi prawidłowe użytkowanie płaszczyzn (...) i (...) na płycie lotniska, to Sąd Apelacyjny podziela stanowisko sądu I instancji, oparte na wnioskach dwóch biegłych sądowych, którzy jednoznacznie stwierdzili, że „...całkowicie bezzasadne jest twierdzenie powoda jakoby wskazane wady istotne nie były takimi, lecz jedynie usterkami, tj. wadami nieistotnymi. Z całą pewnością bowiem takie wady, które wpływają na bezpieczeństwo w ruchu lotniczym są wadami istotnymi, ponieważ uniemożliwiają one czynienie właściwego użytku z przedmiotu robót... ”.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy we wskazanym zakresie prawidłowo i zasadnie ustalił stan faktyczny na podstawie materiału dowodowego w aktach sprawy - dokumentów i zeznań świadków oraz w szczególności opinii biegłych.

Przechodząc do oceny zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. niewłaściwego zastosowania art. 647 k.c. Na wstępie należy wskazać, że apelujący eksponował w tym zarzucie nie przeprowadzenie niezwłocznie czynności odbiorowych przez inwestora, po tym jak dokonywał zgłoszenia gotowości odbiorowej dnia 25 września 2015r.

Zasadnie wskazuje w apelacji powód, że w orzecznictwie słusznie wskazuje się, iż odbiór robót jest elementem przełomowym w stosunkach pomiędzy stronami umowy o roboty budowlane, gdyż z jednej strony potwierdza wykonanie zobowiązania i otwiera wykonawcy prawo do żądania wynagrodzenia, bądź wskazuje na jego niewykonanie lub nienależyte wykonanie w całości lub w części, wobec istnienia wad i rodzi odpowiedzialność za wady ujawnione przy odbiorze, a z drugiej strony wyznacza początek biegu terminów rękojmi za wady . Z przepisu art. 647 k.c. odbiór robót należy do obowiązków inwestora i nie ma tam zapisów, że może być uzależniony od braku wad bądź usterek tych robót. Powołany przepis stanowi bowiem o odbiorze robót. Jednakże rozstrzygając tą kwestie w tej sprawie nie można odwoływać się jedynie do cytowanego wyżej przepisu. Oceniając to zagadnienie należało też mieć na względzie stosowne zapisy umowy z dnia 8.04.2015 r. łączącej powoda z pozwanym ad. 1 (§ 6) i analogiczne zapisy w umowie pozwanego ad. 1 z pozwanym ad.2 z dnia 04.2015 r. (§ 7), które dotyczyły odbioru przedmiotu umowy, gdzie zapisano, że :

- wraz ze zgłoszeniem gotowości do odbioru końcowego przedmiotu umowy podwykonawca (wykonawca w umowie z inwestorem) zobowiązany jest przedłożyć wykonawcy oświadczenie o zakończeniu wszelkich prac związanych z realizacją przedmiotu umowy, a także o zgodności przedmiotu umowy z umową oraz przekazać wykonawcy komplet wymaganej dokumentacji, w tym dziennik umowy, dokumentację powykonawczą, inwentaryzację geodezyjną powykonawczą, raporty z prób, atesty, świadectwa, certyfikaty, aprobaty techniczne, dokumentację techniczną, karty gwarancyjne oraz inne dokumenty i oświadczenia wymagane na mocy niniejszej umowy;

-

wykonawca (analogicznie inwestor w umowie z wykonawcą) ma prawo powstrzymać się z czynnościami odbioru do czasu przekazania mu przez podwykonawcę (powoda) kompletu wymaganej dokumentacji i oświadczeń oraz wykonania wymaganych prób i sprawdzeń (§ 6 ust. 4 );

-

w przypadku stwierdzenia przez inwestora, że prace objęte umową nie są gotowe do odbioru z powodu ich niezakończenia, z powodu wystąpienia istotnych wad nadających się do usunięcia lub z powodu nieprzeprowadzenia wymaganych prób i sprawdzeń - inwestor ma prawo odmówić odbioru końcowego przedmiotu umowy i wyznaczyć termin do wykonania robót, usunięcia wad lub przeprowadzenia prób i sprawdzeń (§ 6 ust. 22b).

Istotnym jest, iż powód nie zakwestionował w podpisanym też przez niego Protokole czynności odbioru końcowego przedmiotu umowy z dnia 16.11.2015r., w którym wskazano w pkt 9a, po dokładnym zbadaniu zakresu wykonanych robót - brak spełniania parametru równomierności natężenia oświetlenia dla płaszczyzny (...) i (...)- w zakresie (...) względem pomiarów dokonanych wspólnie przez (...) z inspektorem, natomiast w odniesieniu do (...), zgodnie z wynikami pomiarów oraz treścią protokołu nr (...), zakwalifikowania tej wady jako istotnej nadającej się do usunięcia w znacznym stopniu utrudniającą możliwość normalnego i bezpiecznego korzystania z części płaszczyzny (...) i (...).

Zdaniem sądu II instancji nieprzystąpienie przez pozwanych do czynności odbiorowych niezwłocznie po przekazaniu przez powoda zgłoszenia o gotowości do odbioru doznawało ograniczenia w świetle zapisu umowy z pozwanym ad. 1, że inwestor przystąpi do odbioru końcowego przedmiotu umowy w terminie 5 dni roboczych od daty otrzymania od wykonawcy zgłoszenia gotowości do odbioru wraz z kompletem dokumentów wymaganych na mocy niniejszej umowy. Czynności odbiorowe zostaną przeprowadzone nie później niż w terminie 10 dni roboczych od daty przystąpienia inwestora do odbioru.

Sąd Okręgowy w tej sytuacji prawidłowo zastosował przepis art. 647 k.c. i ocenił stan, że powód w terminach do 21.10.2015 r. zgłaszania gotowości do odbioru końcowego, nie wykonał wynikającego z tego przepisu obowiązku wykonania robót zgodnie z projektem (powód sam wykonał dokumentację projektową - pierwszy etap prac umowy z pozwanym ad. l) oraz zasadami wiedzy technicznej.

Nie sposób też zaakceptować stanowiska apelującego, że wszelkie wady wykonywanych przez niego prac mogły być usunięte „od ręki ”, co stawiać miało pod znakiem zapytania tezę o istotności tych wad. Kwestionowanie przez powoda „istotności” wady związanej z brakiem spełniania parametru równomierności natężenia oświetlenia dla płaszczyzny (...) i (...) na płycie lotniska , którą potwierdziły przede wszystkim opinie biegłych sądowym sporządzone w sprawie, nie znalazła akceptacji sądu I instancji, który uznał ją za wadę istotną wykonania przedmiotu umowy. Takie stanowisko prezentuje też sąd II instancji, czemu dał już wyraz wcześniej.

Ostatni z podniesionych zarzutów wyłącznie na wypadek nieuwzględnienia powyżej już omówionych zarzutów, które nie zostały jednak uwzględnione to był zarzut naruszenia prawa materialnego polegające na niezastosowaniu art. 484 § 2 k.c.,
pomimo ziszczenia się przesłanek do zmniejszenia kary umownej nałożonej na
powoda.

Choć niektóre argumenty wskazane w tym zarzucie były słuszne to w ostateczności okazał się on jednak niezasadny.

Zasadnie wskazywał apelant, że kara umowna w wysokości 157.243,20 zł nie stanowi 0,1 % umówionego wynagrodzenia, tak jak to przyjął sąd I instancji, lecz 8,3% umówionego wynagrodzenia. 0,1 % odnosiło się do wysokości kary umownej za każdy rozpoczęty dzień zwłoki, jaki upłynie pomiędzy terminem umownym a faktycznym dniem zakończenia remontu określonym w protokole bezusterkowego odbioru końcowego przedmiotu umowy.

Zasadnie też wskazywał skarżący, że strony w § 16 ust. 1 pkt d) uzgodniły, że w sytuacji najbardziej drastycznej, tj. w przypadku odstąpienia od umowy z przyczyn leżących po stronie podwykonawcy kara umowna wynosić będzie 10% wynagrodzenia brutto przewidzianego w umowie. Dalej wywodził, że pomimo prawidłowego wykonania przedmiotu umowy - na powoda nałożona została kara umowna odpowiadająca wysokością niemal karze przewidzianej w przypadku rozwiązania węzła obligacyjnego między stronami z winy podwykonawcy. Wskazywał też apelant, że na całkowite wynagrodzenie brutto podwykonawcy składają się przede wszystkim takie czynniki jak koszt zakupu dostarczanych i montowanych urządzeń (za sprzęt kosztochłonny należy w tym zakresie uznać przede wszystkim rozdzielnice niskiego napięcia, zasilacz (...), lampy oświetleniowe, system sterowania lampami, system wizualizacji) oraz koszt zatrudnienia przez kilka miesięcy odpowiedniej liczby pracowników. Czysty zysk przy tego typu inwestycjach stanowi marża opiewająca na ok. 10% całego wynagrodzenia (twierdzenie w żaden sposób nie zostało wykazane czy chociażby uprawdopodobnione). W ostatecznym rozrachunku oznacza to, że powód wyszedł bez jakiegokolwiek zysku na zrealizowanym w (...) zadaniu inwestycyjnym. Podkreślał przy tym apelujący, że pozwany (...) nie wykazał, aby późniejszy odbiór końcowy zadania inwestycyjnego spowodował dla niego jakąkolwiek szkodę.

Zgodnie z § 2 art. 484 k.c., dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej, jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane lub gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. W niniejszej sprawie apelujący powoływał się na to, że kara umowna jaką nałożono na niego była rażąco wygórowana. Odnosząc się do tak zgłoszonego zarzutu należy wskazać, że do miarkowania kary umownej przez sąd konieczne jest zgłoszenie takiego żądania przez dłużnika (co nastąpiło), ale też jego ocena w zakresie zgłoszenia, gdyż różne są jego przesłanki, a zważywszy na zasadę kontradyktoryjności procesu cywilnego i zasadę równości stron wierzyciel musi mieć możliwość podjęcia odpowiedniej obrony. Dalej należy wskazać, że miarkowanie kary umownej jest instytucją tzw. prawa sędziowskiego. Przepis art. 484 § 2 k.c. daje sędziemu prawo do redukcji kary umownej, jeśli w danym stanie faktycznym stwierdzi, że kara umowna w ustalonej w umowie wysokości jest nieadekwatna. Przepisy prawa nie określają szczegółowych przesłanek miarkowania kary umownej. Do wypracowanych przez orzecznictwo należą: stosunek wysokości kary umownej do wartości zobowiązania wykonanego z opóźnieniem, fakt wykonania zobowiązania w znacznej części, stosunek wysokości zastrzeżonej kary do wysokości szkody doznanej przez wierzyciela oraz stosunek kary do odszkodowania, które należałoby się wierzycielowi na zasadach ogólnych. W niniejszej sprawie z uwagi na podstawy naliczenia kary umownej (za opóźnienie w wykonaniu zobowiązania) przy jej miarkowaniu należało się odwołać do stosunku wysokości kary umownej do wartości zobowiązania wykonanego z opóźnieniem.

Należy wskazać, że strony ustanowiły terminy realizacji przedmiotu umowy, które powód akceptował, a mianowicie: rozpoczęcie realizacji przedmiotu umowy: z dniem zawarcia umowy, zakończenie terminu umowy: a) wykonanie dokumentacji projektowej – (2) dwa miesiące od zawarcia umowy, b) wykonanie (zakończenie) remontu – do 5 (pięciu) miesięcy od daty zawarcia umowy (§ 2 ust. 1). W terminie określonym w ust. 1 pkt 2a powód zobowiązał się wykonać w sposób kompleksowy i zgodny z umową dokumentację projektową będącą przedmiotem umowy oraz doręczyć wykonawcy w formie oraz ilości egzemplarzy określonej w umowie wraz z pisemnym zgłoszeniem gotowości do odbioru tej dokumentacji, najpóźniej w ostatnim dniu tego terminu. W stosunku do tych terminów rzeczywisty okres opóźnienia powoda wynosił 86 dni (prawie 3 miesiące). Jednak został zmniejszony wobec powoda przez pozwanego ad. 1 do 68 dni, po negocjacjach w tym zakresie z pozwanym ad. 2. Tak więc zasadnie, na co wskazywał pozwany ad. 2, że kara ta została już de facto zmniejszona o okres 18 dni, za który to nie została naliczona pozwanemu, jak i potrącona z wynagrodzenia. Dlatego też wnioskowanie o kolejne miarkowanie kary umownej, jako rażąco wygórowanej, zarówno w postępowaniu przed Sądem I-szej instancji, jak również w postępowaniu apelacyjnym i kwestionowanie teraz dopiero sposobu jej wyliczenia, w okolicznościach przedmiotowej sprawy jest nieuzasadnione. Ponadto słusznie Sąd I instancji, podzielając stanowisko SN zważył, że przy miarkowaniu wysokości kary umownej w pierwszej kolejności wymaga rozstrzygnięcie w zakresie przyczyn opóźnienia i jego zakresu. Zatem jeżeli szacując, że opóźnienie powoda stanowiła więcej niż 1/3 całkowitego terminu do wykonania przedmiotu umowy, to obiektywnie brak jest jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia dla zmniejszenia kary umownej, która nie przekraczała 1/10 wartości kontraktu, mając również na uwadze wymagania co do wykonywania robót przez powoda z należytą starannością uwzględniając zawodowy charakter jego działalności.

Poza tym było poza sporem, że powódka zaakceptowała całą umowę, wraz z postanowieniami dotyczącymi kary umownej (w tym zasad jej obliczania). Tak więc fakt związania się stosunkiem prawnym o określonej treści, obejmującej również zastrzeżenie kary umownej według ustalonych zasad, stanowił punkt wyjścia do oceny, czy w badanym przypadku kara była rażąco wygórowana. Stosując tę instytucję i zarzut powoda o jej miarkowanie sąd miał na względzie podstawowe funkcje kary umownej, jaką jest funkcja stymulująca wykonanie zobowiązania, a w niniejszej sprawie chodziło w szczególności o wykonania zobowiązania w terminie.

Kara umowna powinna motywować zobowiązanego do spełnienia świadczenia i powinna być na tyle dotkliwa, aby niespełnienie świadczenia było dla zobowiązanego nieopłacalne. Funkcja kompensacyjna kary umownej ma w niniejszej sprawie mniejsze znaczenie, ale podkreślić należy, że należy ją traktować w sposób szeroki, tzn. że obejmuje ona nie tylko szkodę rzeczywistą, ale również istniejące ryzyka, potencjalną odpowiedzialność, renomę, wiarygodność w relacji z inwestorem.

Obowiązkiem powoda było wykazanie wygórowania kary i to w stopniu rażącym. Zmniejszenie kary umownej z tej przyczyny może nastąpić wówczas, gdy zapłata kary umownej w pełnej wysokości powodowałaby rzeczywiście nadmierne pokrzywdzenie dłużnika.

Z tych przyczyn apelacja powoda została uznana za bezzasadną i podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego, na które składały się koszty zastępstwa procesowego pozwanych, wydano w oparciu o art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. i w zw. z § 2 pkt 6 i § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2018r.; poz. 265) przy zastosowaniu zasady odpowiedzialności za wynik procesu w postepowaniu apelacyjnym, który powód przegrał. I tak Sąd Apelacyjny zasądził od powoda na rzecz każdego z pozwanych - (...) S.A. w B.i (...)Spółka Akcyjna kwotę po 4.050 zł.

SSA Małgorzata Zwierzyńska SSA Zbigniew Merchel SSA Piotr Daniszewski