sygn. V K 577/25 28 kwietnia 2026 Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie

Uzasadnienie z 28 kwietnia 2026, sygn. V K 577/25

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik warunkowo umorzono postępowanie karne
Typ sprawy sprawa karna
Etap warunkowe umorzenie
Tematy
kradzież / art. 278 § 1 k.k.
Role w sprawie
oskarżony pokrzywdzony świadek prokurator
Data orzeczenia 28 kwietnia 2026
Sąd Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie
Wydział V Wydział Karny

UZASADNIENIE

Formularz UK 1

Sygnatura akt

V K 577/25

Jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku dotyczy tylko niektórych czynów lub niektórych oskarżonych, sąd może ograniczyć uzasadnienie do części wyroku objętych wnioskiem. Jeżeli wyrok został wydany w trybie art. 343, art. 343a lub art. 387 k.p.k. albo jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku obejmuje jedynie rozstrzygnięcie o karze i o innych konsekwencjach prawnych czynu, sąd może ograniczyć uzasadnienie do informacji zawartych w częściach 3–8 formularza.

1.  USTALENIE FAKTÓW

1.1.  Fakty uznane za udowodnione

Lp.

Oskarżony

Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano)

O. O.

w okresie od 12 października 2023 r. do 28 października 2023 r. w G., działając w krótkich odstępach czasu, przy wykorzystaniu takiej samej sposobności uszkodził cudze rzeczy ruchome w budynku przy ul. (...):

- w dniu 12 października 2023 r. oraz w dniu 28 października 2023 r. uszkodził skrzynkę elektryczną – rozdzielnicę natynkową w ten sposób, że uderzał w nią kamieniem, a następnie wyrwał jej drzwiczki, czym spowodował szkodę w wysokości 300 zł,

- w dniu 20 października 2023 r. uszkodził szybę w skrzydle pierwszego dwuskrzydłowego okna drewnianego w ten sposób, ze rozbił w/w szybę, czym spowodował szkodę w wysokości 400 zł,

- w dniu 26 października 2023 r. uszkodził szybę w skrzydle drugiego dwuskrzydłowego okna drewnianego w ten sposób, że rozbił w/w szybę, czym spowodował szkodę w wysokości 400 zł,

- w dniu 26 października 2023 r. uszkodził drzwi zewnętrzne jednoskrzydłowe w ten sposób, ze uderzał ciężkim przedmiotem we wkładkę górnego zamka, czym spowodował szkodę w wysokości 690 zł,

czym działał na szkodę T. O. (1) i G. O., przy czym łączna wartość szkody wyniosła 1790 zł,

tj. o czyn z art. 288 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 2 k.k.

Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za udowodnione

Dowód

Numer karty

W budynku przy ul. (...) w G. w bliżej nieustalonym czasie nie później niż 26 października 2023 r. doszło do uszkodzenia skrzynki elektrycznej – rozdzielnicy natynkowej, szyby w skrzydle pierwszego dwuskrzydłowego okna drewnianego, szyby w skrzydle drugiego dwuskrzydłowego okna drewnianego, drzwi zewnętrznych jednoskrzydłowych.

Protokół oględzin miejsca

14-15, 37-43, 190-194

1.2.  Fakty uznane za nieudowodnione

Lp.

Oskarżony

Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano)

O. O.

w okresie od 12 października 2023 r. do 28 października 2023 r. w G., działając w krótkich odstępach czasu, przy wykorzystaniu takiej samej sposobności uszkodził cudze rzeczy ruchome w budynku przy ul. (...):

- w dniu 12 października 2023 r. oraz w dniu 28 października 2023 r. uszkodził skrzynkę elektryczną – rozdzielnicę natynkową w ten sposób, że uderzał w nią kamieniem, a następnie wyrwał jej drzwiczki, czym spowodował szkodę w wysokości 300 zł,

- w dniu 20 października 2023 r. uszkodził szybę w skrzydle pierwszego dwuskrzydłowego okna drewnianego w ten sposób, ze rozbił w/w szybę, czym spowodował szkodę w wysokości 400 zł,

- w dniu 26 października 2023 r. uszkodził szybę w skrzydle drugiego dwuskrzydłowego okna drewnianego w ten sposób, że rozbił w/w szybę, czym spowodował szkodę w wysokości 400 zł,

- w dniu 26 października 2023 r. uszkodził drzwi zewnętrzne jednoskrzydłowe w ten sposób, ze uderzał ciężkim przedmiotem we wkładkę górnego zamka, czym spowodował szkodę w wysokości 690 zł,

czym działał na szkodę T. O. (1) i G. O., przy czym łączna wartość szkody wyniosła 1790 zł,

tj. o czyn z art. 288 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 2 k.k.

Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za nieudowodnione

Dowód

Numer karty

Oskarżony O. O. w okresie od 12 października 2023 r. do 28 października 2023 r. w G., działając w krótkich odstępach czasu, przy wykorzystaniu takiej samej sposobności uszkodził cudze rzeczy ruchome w budynku przy ul. (...):

- w dniu 12 października 2023 r. oraz w dniu 28 października 2023 r. uszkodził skrzynkę elektryczną – rozdzielnicę natynkową w ten sposób, że uderzał w nią kamieniem, a następnie wyrwał jej drzwiczki, czym spowodował szkodę w wysokości 300 zł,

- w dniu 20 października 2023 r. uszkodził szybę w skrzydle pierwszego dwuskrzydłowego okna drewnianego w ten sposób, ze rozbił w/w szybę, czym spowodował szkodę w wysokości 400 zł,

- w dniu 26 października 2023 r. uszkodził szybę w skrzydle drugiego dwuskrzydłowego okna drewnianego w ten sposób, że rozbił w/w szybę, czym spowodował szkodę w wysokości 400 zł,

- w dniu 26 października 2023 r. uszkodził drzwi zewnętrzne jednoskrzydłowe w ten sposób, ze uderzał ciężkim przedmiotem we wkładkę górnego zamka, czym spowodował szkodę w wysokości 690 zł,

czym działał na szkodę T. O. (1) i G. O., przy czym łączna wartość szkody wyniosła 1790 zł.

wyjaśnienia oskarżonego

206, 238, 289-290

2.  OCena DOWOdów

2.1.  Dowody będące podstawą ustalenia faktów

Lp. faktu z pkt 1.1

Dowód

Zwięźle o powodach uznania dowodu

wyjaśnienia oskarżonego O. O.

Oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu, zaś w tym, zakresie nie ma jakichkolwiek podstaw do kwestionowania jego wiarygodności. Owszem w wielu miejscach relacja oskarżonego jest znacząco przerysowana, wręcz niewiarygodna, przy czym ocena taka dotyczy opisu zaszłości rodzinnych, nie zaś opisu okoliczności dotyczących ściśle przedmiotowej sprawy. Oskarżony bowiem mówi wprost o tym, że co prawda połączył się do nie swojego licznika prądu, przy czym nie dokonywał zarzuconych mu uszkodzeń. W tym zaś zakresie jego wyjaśnienia zasługują na walor wiarygodności.

zeznania świadków T. O. (1), G. O., T. K.

Zeznania wskazanych świadków nie zasługują na walor wiarygodności, o czym szczegółowo w części prawnej. Zeznania te są niespójne, nielogicznie i wzajemnie sprzeczne. Świadkowie próbują za wszelką cenę obciążyć odpowiedzialnością za uszkodzenia oskarżonego, przy czym nie sposób uznać, aby któryś ze świadków był w rzeczywistości bezpośrednim świadkiem rzekomego dokonywania przez oskarżonego uszkodzeń. Paradoksalnie za odmową wiarygodności zeznań wskazanych świadków przemawia również przedstawione przez T. O. (1) nagranie sytuacji z oskarżonym, albowiem widać na nim jedynie tyle jak oskarżony lekko i dość delikatnie puka ręką w skrzynkę elektryczną i ją otwiera. Z całą pewnością od takiego zachowania do rzucania kamieniami w skrzynkę jest bardzo daleka droga. Szczególnie zauważalna jest duża niechęć świadków G. O. i T. O. (1) w stosunku do oskarżonego. W odniesieniu do świadka T. O. (1) należy dodatkowo zauważyć, że jego relacje znacząco ewoluują.

zeznania świadka T. O. (2)

Zeznania świadka T. O. (2) nie mają szczególnej wartości dodanej, albowiem w rzeczywistości nie była ona świadkiem żadnego zdarzenia będącego przedmiotem aktu oskarżenia. Cała swoją wiedzę w tym zakresie świadek czerpie z relacji przede wszystkim T. O. (1).

zgromadzone w aktach dowody

Sąd oparł się także na zgromadzonych w aktach sprawy dokumentach, których prawdziwość nie była kwestionowana przez strony. Sąd nie znalazł także podstaw do podważania ich autentyczności z urzędu. W ocenie Sądu brak było również podstaw, aby kwestionować autentyczność czy wartość dowodową zgromadzonej w sprawie dokumentacji, stanowiącej podstawę ustaleń faktycznych w sprawie, jako że dokumenty te zostały sporządzone przez uprawnione osoby czy organy, w ramach przepisanych prawem kompetencji i zgodnie z obowiązującymi przepisami.

2.2.  Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)

Lp. faktu z pkt 1.1 albo 1.2

Dowód

Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu

3.  PODSTAWA PRAWNA WYROKU

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Oskarżony

☐3.1. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania zgodna z zarzutem

Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej

☐3.2. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania niezgodna z zarzutem

Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej

☐3.3. Warunkowe umorzenie postępowania

Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach warunkowego umorzenia postępowania

☐3.4. Umorzenie postępowania

Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach umorzenia postępowania

☐3.5. Uniewinnienie

O. O.

Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach uniewinnienia

Przestępstwo zarzucone oskarżonemu w akcie oskarżenia, kwalifikowane z art. 288 § 1 k.k., polega na niszczeniu rzeczy, jej uszkadzaniu lub czynieniu jej niezdatnym do użytku. Szczególnym przedmiotem ochrony tego czynu zabronionego jest zatem własność i posiadanie rzeczy. Zniszczenie i uszkodzenie rzeczy nie różnią się jakościowo, lecz tylko ilościowo, i polegają na powodowaniu fizycznych zmian w strukturze rzeczy.

Zniszczenie jest postacią zaawansowaną uszkodzenia i polega na unicestwieniu rzeczy czego przykładem jest zarówno spalenie, rozbicie, jak i podarcie, a nawet pozbawienie jej właściwości charakterystycznych dla rzeczy danego rodzaju w taki sposób, że zachodzi niemożność przywrócenia rzeczy do stanu poprzedniego. Uszkodzenie rzeczy to naruszenie substancji rzeczy bez jej unicestwienia, co oznacza częściowe zniszczenie rzeczy, którego istota polega bądź na zmianie (obniżeniu) jej wartości bądź na częściowej zmianie jej formy lub wartości użytkowej w takim stopniu, że do usunięcia tego uszkodzenia konieczne jest naruszenie substancji rzeczy. Uszkodzenie może być trwałe, ale również może mieć charakter przejściowy. Oba zachowania polegają na fizycznym oddziaływaniu na rzecz powodującym zmianę fizycznej struktury tej rzeczy. Dla charakterystyki strony podmiotowej przestępstwa z art. 288 § 1 k.k. nie ma znaczenia cel i motywacja sprawcy, przy czym można go popełnić wyłącznie umyślnie, w postaci zamiaru zarówno bezpośredniego jak i ewentualnego.

W ocenie Sądu materiał dowodowy sprawy w żaden sposób nie legitymuje twierdzenia, aby oskarżony dokonał zarzucanego jemu czynu. Wydaje się, że organ prokuratorski zbyt duże znaczenie przydał zeznaniom świadka G. O. czy T. O. (1), nie dostrzegając okoliczności nakazujących co najmniej poddanie w wątpliwość przekazywanej przez nich relacji, niespójności tejże relacji zarówno niespójności wewnętrznej, jak też sprzeczności zewnętrznej.

Analizując treść relacji świadków od początku postępowania:

Świadek T. O. (1) przesłuchany po raz pierwszy w toku postępowania przygotowawczego w dniu 20 października 2023 r. zeznał: „ w dniu 12.10.2023 r. o godz. 12.00 mój kuzyn T. K. przyszedł do mnie i powiedział mi, że widział jak O. O. rzucał kamieniami w licznik energetyczny, który zamocowany jest na zewnętrz frontowej ściany mojego miejsca zamieszkania. Po uszkodzeniu go otworzył skrzynkę licznika. (…) Ja godzinę później poszedłem do domu i zobaczyłem zamkniętą szafę licznika i wystający z niej kabel z pięcioma gniazdkami do którego podłączony był kolejny przewód który prowadził do uchylonego okna balkonowego pomieszczeń które zajmuje O. O. (…) Po stwierdzeniu tego faktu od razu domyśliłem się, że uszkodzenia licznika i kradzież prądu dokonał O. O.. Zgłosiłem ten fakt do firmy energetycznej w dniu następnym, przyjechało pogotowie energetyczne. W trakcie kontroli pogotowia energetycznego był obecny Pan O., on powiedział, że to jest jego licznik i będzie z nim robił co będzie chciał, ponadto powiedział, że to on go uszkodził. W obecności energetyków trzy razy rzucił kamieniem w licznik i uszkodził górną część licznika, tzn. szybkę przezroczystą na wierzchni”. Pomijając w tym miejscu fakt, iż relacja ta jest w przeważającej mierze rozbieżna z relacjami przekazanymi przez G. O. i T. K., o czym jednak w dalszej części, w tym miejscu należy zauważyć jedynie, iż pozostaje w całkowitej kontrze także do treści protokołu oględzin skrzynki i dokumentacji fotograficznej. Otóż, zarówno z dokumentacji fotograficznej z k. 7-9 nie wynika, aby skrzynka była znacząco uszkodzona, a z całą pewnością nie wygląda tak, jakby miał ktoś w nią rzucać kamieniami w samą skrzynkę, jak i w licznik (szybka licznika nie jest uszkodzona). A co więcej – takiego uszkodzenia nie stwierdzono podczas procesowych oględzin tejże skrzynki. Z protokołu oględzin z dnia 20 października 2023 r. wynika jedynie, że „w górnej części skrzynka posiada uszkodzenia w postaci pęknięcia na ok. 10 cm.” Szczegółowa analiza zdjęć z miejsca zdarzenia znajdujących się na k. 66 (w wersji powiększonej) również nie pozwala na odnalezienie uszkodzeń, które miałby powstać w sposób opisywany przez świadka.

Świadek G. O. przesłuchany w toku postępowania przygotowawczego w dniu 29 października 2023 r. zeznał: „ W dniu 20 a następnie 26 października w miejscu jak wyżej O. O. dokonał zniszczenia skrzynki elektrycznej oraz wybicia dwóch szyb w dwóch oknach, a także zniszczenia drzwi wejściowych do mieszkania do mieszkania mojego syna T. O. (1) (…) Ja od 26 października 2023 roku przebywam u syna T. O. (1) (…) W dniu 26 października około godziny 17.00 O. dokonał wybicia szyby w oknie znajdującym się w piwnicy w części frontowej powodując straty w wysokości 400 złotych, a następnie o godzinie 19.50 uderzając cegłami oraz kołkiem dokonał zniszczenia drzwi wejściowych do mieszkania powodując straty w wysokości 3450 złotych na szkodę T. O. (1). Podczas tego poprzez zamknięte drzwi kierował groźby pozbawienia życia wobec mnie i syna T. w postaci słów „łeb wam urwę, zabiję was jak tylko jeszcze raz zawiadomicie policję” (…) Syn mi przekazywał, że ten przewód wisi w tej skrzynce od dnia 12 października (…) W dniu 28 października podczas interwencji policji O. dokonał zniszczenia tej skrzynki poprzez wyrwanie drzwiczek frontowych, powodując straty w wysokości 500 złotych na szkodę T. O. (1). Ja byłem wtedy obecny przy interwencji oraz drugi syn K. O.. Od synów T. i K. wiem, że O. w dniu 20 października dokonał wybicia szyby w drugim oknie znajdującym się w sąsiedztwie tego pierwszego, powodując straty w wysokości 400 złotych na szkodę T. O. (1). Oni byli świadkami tego zdarzenia. (…) kradzież prądu była już wcześniej zgłoszona na policję przez syna T. O. (1). Świadkiem tych zachowań brata był mój siostrzeniec T. K..” Pomijając w tym miejscu fakt, iż relacja ta jest w przeważającej mierze rozbieżna z relacjami przekazanymi przez T. O. (1) i T. K., o czym jednak w dalszej części, to już w tym miejscu należy zauważyć, że z relacji G. O. wynika, że do zniszczenia skrzynki elektrycznej miało dojść w dniu 20, a następnie 26 października, nie zaś jak miałoby to wynikać z zeznań T. O. (1) w dniu 12 października 2023 r. Z relacji G. O. wynikać miałoby bowiem, że 12 października doszło „jedynie” do podpięcia się do licznika. Chyba należałoby zadać (z pozoru) retoryczne pytanie o to, zeznania którego świadka są zgodne z rzeczywistością? Retoryczne pytanie z pozoru dlatego, że odpowiedź w tej sprawie jest tylko jedna: zeznania żadnego ze świadków nie mogą stanowić podstawy ustaleń faktycznych w sprawie jako zeznania całkowicie niewiarygodne. Na całkowitym absurdzie opiera się stwierdzenie świadka jakoby oskarżony miał wyrwać drzwiczki frontowe skrzynki w obecności funkcjonariuszy policji. W sposób oczywisty niedorzecznością jest stwierdzenie, że funkcjonariusze mieliby nie zareagować, gdy podczas interwencji w ich obecności miałoby dojść do zniszczenia mienia. Co więcej, z treści zapisu w notatniku służbowym funkcjonariuszy z dnia 28 października 2023 r. wynika, że „po dojechaniu na miejsce zastaliśmy dwóch skonfliktowanych braci, którzy oskarżają się nawzajem o to, ze jeden drugiemu odciął prąd od mieszkania tzn. pan O. oskarżył brata G. o to, ze odciął mu prąd i wodę od mieszkania, pan G. oświadczył, ze brat O. kradnie mu prąd ze skrzynki elektrycznej. Pan G. oświadczył, ze pan O. wybił mu szyby w oknach i zdewastował drzwi. Znowu pan O. twierdzi, ze pan G. poprzecinał mu instalacje elektryczną, która doprowadzała mu prąd do mieszkania. Brak zagrożenia życia i zdrowia. D. pouczeni co do dalszych czynności w tej sprawie. Pouczono o prawach.” Z kolei wybicie szyby w drugim oknie miało mieć miejsce 20 października czy 26 października 2023 r.? Bo chyba już zbyt bardzo można się pogubić w zeznaniach świadków. (!) Z zeznań T. O. (1) wynika bowiem zupełnie coś innego, a przy tym jak zeznał „nikogo więcej oprócz mnie i oskarżonego wtedy nie było.” Czyli K. O. miał w jakiś nadprzyrodzony sposób znaleźć się wówczas na miejscu?!

Świadek T. O. (1) przesłuchany po raz drugi w toku postępowania przygotowawczego w dniu 7 marca 2024 r. zeznał: „zgłaszałem w Komisariacie Policji G. zawiadomienie w sprawie kradzieży prądu przez O. O. mojego wuja, który mieszka w tym samym budynku – jest to budynek typu bliźniak. Złożyłem zawiadomienie ponieważ O. O. 20 października 2023 roku podłączył się do mojej skrzynki na prąd poprzez otworzenie skrzynki i podłączenie do niej swojego przedłużacza. (…) Otworzył moją skrzynkę uszkadzając ją i podłączył do niej swój przedłużacz. (…) Ja byłem świadkiem jak O. O. uszkodził dwa okna, wybił w nich szyby i uszkodził co ramę w/w okien, widziałem jak uderza w w/w okna jakimś kijem, co spowodowało wybicie szyb w oknach. (…) Ja i G. O. słyszeliśmy jak O. O. uderza w drzwi zaraz po tym jak G. O. odłączył przedłużacz w mojej skrzynce. Nie widzieliśmy momentu uszkodzenia, nikt tego nie widział.” Pierwsze, co się nasuwa to pytanie, czy pokrzywdzony miał złożyć zawiadomienie „w sprawie kradzieży prądu” czy zniszczenia mienia, albowiem w tych zeznaniach nie wskazuje nic na zniszczenie mienia, a jedynie na kradzież prądu. Drugie to, mając na uwadze zeznania G. O., kto w rzeczywistości miał być świadkiem uszkodzenia szyby jednym z okien, a raczej – czy w ogóle ktokolwiek był świadkiem takiego zdarzenia i czy owo zdarzenia miało miejsce?

Świadek T. K. przesłuchany w toku postępowania przygotowawczego w dniu 8 marca 2024 r. zeznał: „Pamiętam jak 12 października O. O. przebywał na naszej posesji na B. (...) w pobliżu skrzynki elektrycznej pana T. O. (1). Wszedłem na posesję. O. O. zapytał mnie czyja jest ta skrzynka, wskazując na skrzynkę pana T. O. (1), skrzynka ta znajduje się na budynku ul. (...). Odpowiedziałem, że to jest skrzynka T. O. (1). O. O. odpowiedział mi, że tą skrzynkę rozbije, ja myślałem, że O. O. żartuje, pytałem go dlaczego chce to zrobić, a O. O. w mojej obecności wziął kamień z ziemi i uderzył w skrzynkę elektryczną, po czym osłona skrzynki pękła, następnie ponownie wziął kamień z ziemi i jeszcze raz uderzył w skrzynkę, drzwiczki do w/w pękły. Ja byłem świadkiem tego zdarzenia.” Trudno nie mieć wrażenia, iż podnoszone przez świadka pytanie o to, czyja miała być skrzynka elektryczna uwzględniając fakt, iż oskarżony – jak to podnoszone jest w sprawie miał uprzednio wielokrotnie podłączać się do niej – jawi się co najmniej jako bezsensowne. Ponadto twierdzenie świadka pozostaje w całkowitej kontrze także do protokołu oględzin skrzynki i dokumentacji fotograficznej. Otóż, zarówno z dokumentacji fotograficznej z k. 7-9 nie wynika, aby skrzynka była znacząco uszkodzona, a z całą pewnością nie wygląda tak, jakby miał ktoś w nią rzucać kamieniami w samą skrzynkę, jak i w licznik (szybka licznika nie jest uszkodzona). A co więcej – takiego uszkodzenia nie stwierdzono podczas procesowych oględzin tejże skrzynki. Z protokołu oględzin z dnia 20 października 2023 r. wynika jedynie, że „w górnej części skrzynka posiada uszkodzenia w postaci pęknięcia na ok. 10 cm.” Szczegółowa analiza zdjęć z miejsca zdarzenia znajdujących się na k. 66 (w wersji powiększonej) również nie pozwala na odnalezienie uszkodzeń, które miałby powstać w sposób opisywany przez świadka.

Świadek T. O. (2) przesłuchana w toku postępowania przygotowawczego w dniu 17 kwietnia 2024 r. zeznała: „ Byłam naocznym świadkiem sytuacji takiej jak 12 października 2023 roku O. O. podłączał się do tego licznika. (…) T. obawiał się spełnienia tych gróźb, bał się wychodzić z domu. (…) O. w dn. 20 października 2023 r. wybił nam jedną szybę a 26 października wybił drugą szybę okna od piwnicy, nie wiemy dlaczego to zrobił. O. O. również uszkodził nam zamek drzwi w taki sposób, że uderzył ciężkim przedmiotem w wkładkę zamka przy czym zniszczył również obicie drzwi.” W żaden sposób nie można podzielić twierdzenia świadka jakoby T. O. (1) bał się wychodzić z domu chociażby tylko dlatego, że on sam w swoich zeznaniach wskazuje, że próbował sprowokować oskarżonego, następnie T. O. (1) stwierdził, że: „Załatwiłem sprawę to znaczy nagrałem film i ograniczyłem skalę zniszczeń poprzez przestraszenie go swoją obecnością i nagrywaniem telefonem”, a zatem to oskarżony mógł się obawiać świadka, nie zaś odwrotnie. Nadto, jak wynika z zeznań świadka złożonych w toku postępowania sądowego, nie była ona bezpośrednim świadkiem w sprawie żadnego z zarzuconych skarżonemu aktem oskarżenia zachowań, a wszystkie informacje w tym zakresie posiada od T. O. (1).

Świadek T. O. (1) przesłuchany po raz trzeci w toku postępowania przygotowawczego w dniu 12 lutego 2025 r. zeznał: „ Drzwi się zamykały i otwierały, lecz środkowy i dolny zamek czasami się blokował, co powodował, że drzwi nie chciały się otworzyć, musiałem wtedy kręcić kluczem w obie strony z przodu lub z tyłu aby drzwi otworzyć.” Pozostaje zatem pytanie, co miało zostać zniszczone – górny zamek czy dolny czy też jeden i drugi? Należy bowiem zauważyć, iż do wymiany – zgodnie z opinią biegłego – zakwalifikowano tylko wkładkę górnego zamka wraz z szyldem.

Świadek T. O. (1) przesłuchany po raz pierwszy w toku postępowania sądowego w dniu 7 sierpnia 2025 r. zeznał: „12 października 2023 r. usłyszałem hałas na podwórku przed domem. Domyśliłem się, że mój wujek znów coś przedsięwziął i coś psuje na tym podwórku. Wysłałem siostrę, aby zrobiła zdjęcia, żeby nie eskalować konfliktu, który się domyśliłem, że zaraz wybuchnie. Po tym hałasie, naradziliśmy się. Kazałem siostrze zrobić zdjęcia. Okazało się, że wujek wpiął się w mój licznik. Bezczelnie przeciągnął kabel po fasadzie i się podpiął pod ten mój licznik. Zadzwoniłem do elektrowni i powiedziałem, że pan O. kradnie prąd i że jest zagrożenie pożarem, gdy jest to nielegalna instalacja w postaci podłączenia kablem przez osobę nieuprawnioną. (…) Następnie 20 października 2023 r. zszedłem na dół domu, aby zdemontować instalację, czyli wypiąć kabel pana O.. Kto miał odpiąć kabel jak nie ja skoro technik odmówił współpracy? Kiedy schodziłem spotkałem wujka O. przed domem przy skrzynce. Mówiłem mu, że zdemontuje mu ten kabel słowami „zaraz ci to zdemontuje”. Na to wuj O. podniósł z ziemi deskę i mówi „ach tak” i wybił pierwszą szybę obok licznika. Szyba była do mojej piwnicy w mojej części domu. Szyba znajdowała się 1 lub 2 metry od licznika. Wybił szybę poprzez uderzenie w nią deską. Wydaje mi się, że to co powiedziałem teraz było przy drugiej szybie a wybicie pierwszej szyby po prostu usłyszałem 20 października. Druga szyba został wybita 26 października 2023 r. Tą pierwsza to usłyszałem jak byłem na górze domu. 20 października 2023 odłączyłem ponownie kabel O., poszedłem na górę domu i usłyszałem dźwięk wybitej szyby. A demonstracja zbicia szyby była w okresie między 25 lub 26 października 2023 r. Tego 20 października 2023 r. byłem na górze w kuchni, nie pamiętam co robiłem. To był na pewno dzień, nie pamiętam, o której to było, pory dnia również nie pamiętam. Asocjacyjnie przypominam sobie, że byłem wtedy w salonie z kuchnią. Większość czasu spędzam w tym pomieszczeniu. (…) Nie widziałem kto wybił ta szybę wtedy, ale przypominam, że sytuacja miała miejsce po odpięciu kabla. Sytuacja miała miejsce poniżej 30 minut od odpięcia kabla. Nie umiem odpowiedzieć, czym mogła zostać wybita ta szyba. Po usłyszeniu dźwięku poszedłem zobaczyć i się przekonać, co się stało. Jak zszedłem to zobaczyłem wybita szybę. (…) 26 października 2023 r. zszedłem, aby ponownie odłączyć kabel pana O., spotkałem tam wuja i powiedziałem, że zaraz mu to odłączę. Wujek nie grzebał przy skrzynce, nie pamiętam dokładnie co robił. Jak wychodziłem z budynku to już był na podwórku, ale nie wiem co tam robił. Na pewno nie siedział, może chodził lub stał. Na tyle umiem odtworzyć ślady myślowe, żeby wiedzieć, czy siedział czy nie. Po tym jak mu powiedziałem on odpowiedział „ach tak to zobaczysz”, po czym podniósł leząca na ziemi deskę, chyba była jedna, ale ciężko powiedzieć. Deska była na długość 1,5 m, 1,5 cm grubości, taka typowa sztacheta. Po czym uderzył ta deską w drugą szybę. (…) Po tym toczyłem z nim konfrontacje słowną, nie pamiętam dokładnie jaką, próbowałem go sprowokować do tego, aby mi wyjaśnił co zamierza dalej. Tak go zaczepiałem typowymi zwrotami typu „no i co teraz zrobisz?”. (…) Jeśli chodzi o drzwi, usłyszeliśmy hałas. My, czyli domownicy. Dnia 26 października 2023 r., po tym hałasie, zszedłem na dół, aby sprawdzić co się dziej na zewnątrz. Zauważyłem poniszczone drzwi. (…) Kiedy usłyszałem hałas 26 października byłem wtedy u góry domu. Dźwięk był niski, przypominał uderzanie czegoś w drzwi. Zszedłem po usłyszeniu tego na dół, ale nie pamiętam, czy byłem sam. Na dole otworzyłem, nikogo nie było, rozejrzałem się i zauważyłem uszkodzenia na drzwiach. Uszkodzenia polegały na wgnieceniach w drzwiach oraz w okolicach zamków. (…) Jak wuj dostał się do środka skrzynki elektrycznej to nie widziałem. Rzucał w nią przy mnie kamieniami. Rzucał tymi kamieniami w otwartą skrzynkę w liczniki. Nie pamiętam dokładnie w jakim to było czasie. Chyba 27/28 października, kiedy tata odpiął mu znowu kabel, przyjechała policja i przy policji połamał drzwi tej skrzynki. Sama skrzynka też była popękana, ale przy tej interwencji, wuj uderzał jakimś przedmiotem i połamał tą skrzynkę. (…) Szkody po uderzaniu kamieniem były, ostatecznie została ta skrzynka zniszczona jak przyjechała policja. (…) Do skrzynki mógł się dostać poprzez wyłamanie drzwi dnia 12 października 2023 r. (…) Wyłamania drzwi nie widziałem, widziałem tylko wpięty kabel.” Po pierwsze, już nie 12 października 2023 r. miało dojść do uszkodzenia skrzynki, ale „chyba” 27/28 października 2023 r. Nie pojawia się tu już 12 października 2023 r. osoba T. K., który miał być świadkiem uszkodzenia skrzynki, ale pojawia się siostra T. O. (1), która miała zostać przez niego „wysłana” celem zrobienia zdjęć podpinania się do licznika. Do uszkodzenia skrzynki miało dojść później, przy czym 12 października 2023 r. miało dojść do wyłamania drzwiczek (pytanie, czy to nie jest uszkodzenie), przy czym w tym zakresie jest to tylko zwykłe „gdybanie” świadka, nie ma wiedzy na temat jakiegokolwiek zniszczenia w dniu 12 października. 20 października świadek będąc w domu (asocjacyjnie przypominając sobie, ze był w salonie z kuchnią, bowiem nie pamięta tego, ale skoro większość czasu spędza właśnie tam, to pewnie w danym momencie też tam był) miał usłyszeć dźwięk zbitej szyby. Świadek nie pamiętając żadnych bliższych szczegółów zdarzenia pamięta jednak, że było to mniej niż 30 min od odpięcia kabla. Jednocześnie nie widział ani oskarżonego, ani samego zdarzenia zbicia szyby. Idąc dalej, niespotykany zbieg okoliczności musiał nastąpić, iż akurat w dniu 26 października 2023 r. tuż obok oskarżonego miała leżeć duża gruba deska, „typowa sztacheta”, którą to oskarżony miał wybić szybę w drugim oknie, zwłaszcza, ze na dokumentacji fotograficznej z terenu posesji trudno taką odnaleźć. Ktoś zatem musiałby ją przynieść już po dniu oględzin i zostawić niemal tuż przed oknem. Co więcej, pozostaje pytanie jak starszy z trudem poruszający się oskarżony miałby w jednej chwili schylić się po tą sztachetę o długości 1,5 m i szerokości 1,5 cm, podnieść ją i jeszcze tak nią zamachnąć, aby wybić nią szybę w oknie. Każdy kto miał bliższy dłuższy kontakt codzienny z osobami starszymi mającymi problemy w codziennym poruszaniu się, wie, że to pozostaje co najmniej mocno nieoczywiste, wręcz – znacząco utrudnione. Opis zdarzenia ze zniszczeniem drzwi jest modelowym przykładem jak bardzo relacja dotycząca danego zdarzenia może ewoluować, jak bardzo różnic się od wersji przedstawionych przez inne osoby, jak bardzo można starać się „dopasować” ten opis, aby z pozoru zgadzała się osoba sprawcy. W przywołanych zeznaniach T. O. (1) wskazuje, że kiedy usłyszał hałas był wtedy u góry domu, pamięta, że dźwięk był niski, przypominał uderzanie czegoś w drzwi, ale już nie pamięta czy był sam, pomimo tego, ze wcześniej wskazuje, że to „my, domownicy” mieli usłyszeć hałas, zszedł po usłyszeniu tego na dół, na dole otworzył drzwi, nie było nikogo, zauważył uszkodzenia na drzwiach. Przesłuchany po raz kolejny w toku postępowania sądowego już sobie przypomniał, ze jednak nie był sam, ale był z ojcem G. O. razem słyszeli walenie i wykrzykiwanie oskarżonego, świadek nie pamięta, gdzie wtedy byli, w którym miejscu, ale nie wychodzili z domu, świadek miał być cały czas z ojcem, obok siebie, nic nie zrobili, oskarżony odszedł i dopiero następnego dnia „dokonali inspekcji” i ujawnili uszkodzenia. Po odczytaniu swoich wcześniejszych zeznań świadek stwierdził, ze może jednak otworzył drzwi, ale nawet jak otworzył to nie sprawdzał, czy są uszkodzenia „Być może otworzyłem drzwi, ale może nie tak, by zobaczyć, że są uszkodzone”.(!) Z kolei G. O. zeznał, że to on zszedł jako pierwszy i rozmawiał z oskarżonym przez drzwi i to on otworzył drzwi bezpośrednio po tym jak oskarżony miał odejść i to on miał ujawnić uszkodzenia na drzwiach.

Świadek G. O. przesłuchany w toku postępowania sądowego w dniu 7 sierpnia 2025 r. zeznał: „W dniu włamania, tzn. 12 października była inna skrzynka, która została zniszczona kamieniami, zabezpieczenia zostały zniszczone. Ona nadawała się już tylko do wymiany. (…) po rozmowie, zaczął nas wszystkich straszyć i grozić, a na syna wyciągnął nóż, a do mnie powiedział „ja ci tu łeb urwę i zrobię porządek ostateczny”. I przy tym walił dechą czy tam kołkiem. Na tym kołku były metalowe zabezpieczenia i uszkodził drzwi zamka. Gdy przyszedłem i zobaczyłem, co się dzieje, to na tą nową skrzynkę założyłem kłódkę. Jak kolejny raz poszedł i zobaczył, że nie może tam dojść, to wyrwał te drzwi i znowu się podłączył. Któregoś dnia, zadzwoniłem na policję, nie usuwałem wtedy podłączonego przez oskarżonego kabla, żeby policja zobaczyła. Ja przy policji odłączyłem ten kabel i przytrzymałem te drzwiczki. To oskarżony przy tej policji wyrwał te drzwiczki i wyrzucił. (…) oskarżony dobijał się do drzwi, przy czym uszkodził drzwi, ale nie pamiętam czy to było tego samego dnia czy dzień później. Uszkodzenie polegało na tym, że walił w drzwi i je uszkodził, grożąc nam przy tym. Uszkodzenie zamków, wygięcie wewnętrznych mechanizmów orz wewnętrznej fasady drzwi. Były wgniecenia. Byłem za drzwiami podczas tego uderzania, bo się obawiałem oskarżonego, który był agresywny. To było drugiego dnia po moim przyjeździe. Wcześniej te drzwi nie były uszkodzone, normalnie dało się przez nie wejść i wyjść. Nie pamiętam, czy przy tym zdarzeniu był syn, ja zszedłem pierwszy na dół. Byłem w kuchni z synem na 2 piętrze, kiedy usłyszałem łomotanie w drzwi. Zszedłem i nie otwierając drzwi tłumaczyłem O., aby odszedł i nie robił awantur. A on odpowiedział mi na to „ja wam urwę łby i skończę z wami” i odszedł. Przy tym niszczył drzwi, niszczył je za pomocą kołka z nabijanymi gwoździami na wierzchu. To taka obrobiona decha, nie wiem skąd on to miał, ale tym walił w drzwi. Kiedy odszedł, wyszedłem na zewnątrz, miałem już wtedy kłopoty z ich otworzeniem, bo były uszkodzone. Nie pamiętam, czy zadzwoniłem na policje po wyjściu przez drzwi, czy przed. Osobiście widziałem, że oskarżony wybił jedna szybę, prawdopodobnie jak odchodził w kierunku swojego domu to uderzył szybę. Jak przyjechałem to była jedna szyba wybita. Widziałem moment, kiedy wybijał oskarżony drugą szybę, to było jak odchodził od drzwi, po ich ówczesnym niszczeniu. Szybę wybił kołkiem, który miał w ręku, prawdopodobnie tym samym, którym zniszczył drzwi. (…) Wcześniej nie było wybitej szyby, być może jak on niszczył te drzwi to ja sobie skojarzyłem, ze jak on odchodził to zniszczył tą szybę. A może było odwrotnie. Ale wydaje mi się, że osobiście widziałem, jak wybijał tą szybę. Musiał w takim razie po odejściu od tych drzwi to zrobić. Podglądałem go z różnych miejsc, ale nie chciałem z nim rozmawiać. Były okruchy cegieł i kamienia przed drzwiami, a kołek leżał na zewnątrz, ale nie wiem do końca czy to była akurat ten kołek.” Po pierwsze, skrzynka elektryczna była wymieniana raz, już w toku postępowania przygotowawczego. Po drugie, świadek w ramach swobodnej relacji już chyba sam nie wie, w co oskarżony miał walić „dechą czy tam kołkiem”, albowiem łączy z tym zarówno zniszczenie skrzyni, jak i drzwi, trudno nie mieć wrażenia, że zeznania te mają charakter „a nuż się uda i wystarczy to na wyrok skazujący”. Po trzecie, całkowicie nielogiczne jest to, aby oskarżony miał czymkolwiek walić w górny zamek. Otóż, oskarżony jest starszym 80-letnim człowiekiem z trudem poruszającym się (dość znaczne trudności w poruszaniu się oskarżonego były zauważalne na terminach rozpraw z jego udziałem), nie jest nadto wysokiego wzrostu, o czym świadczy nie tylko bezpośrednia obserwacja na sali rozpraw, ale także materiał dowodowy (z protokołu oględzin skrzynki – k. 14 wynika, że znajduje się ona w odległości 120 cm od podłoża, zaś ze screenshota z k. 49 można zauważyć, iż oskarżony nie jest znacząco wyższy, natomiast zamek znajduje się przy lewej krawędzi drzwi na wysokości 163 cm.) W konsekwencji, gdyby oskarżony chciał zniszczyć drzwi czy zamek to zniszczyłby zamek dolny, nie zaś górny, który jest znacznie powyżej jego wzrostu i siły. Po czwarte, jak wynika z zeznań świadka T. O. (1) druga szyba miała zostać wybita przez oskarżonego w dniu 26 października w zupełnie innych okolicznościach, zaś świadkiem jej wybicia miał być tylko T. O. (1). Może zatem świadkowie powinni jakoś ustalić jedną wersję wydarzeń, albowiem nie jest możliwym, aby szyba została najpierw wybita przy obecności T. O. (1), następnie tego samego dnia w nieznany sposób wróciła do stanu sprzed zniszczenia, a następnie znowu zniszczona, ale tym razem już podczas obecności G. O..(!)

Świadek T. K. przesłuchany w toku postępowania sądowego w dniu 12 listopada 2025 r. zeznał: „Nie widziałem samego faktu uszkodzenia zamka, stwierdziłem tylko fakt, że zamek jest uszkodzony i szyba wybita. Poinformował mnie o tym T. O. (1). (…) O oknie poinformował mnie T. O. (1) i to widziałem. Widziałem wybitą szybę. (…) T. O. (1) powiedział mi, że O. O. wybił szybę. T. nie określił szczegółów wybicia szyby, nie powiedział o okolicznościach. (…) Nie wiem w jaki sposób miało dojść do wybicia drugiej szyby, osobiście tego nie wiedziałem. Pamiętam, że została uszkodzona skrzynka elektryczna tzn. tam, gdzie jest przyłącze energii elektrycznej do budynku. (…) Uszkodzenia na skrzynce były mechaniczne, cześć ruchoma, która zamyka skrzynkę była uszkodzona. Nie odpowiem na pytanie jak doszło do uszkodzenia skrzynki. Drzwiczki zostały uszkodzone w sposób bezpośredni, czyli ktoś musiał widocznie użyć kamienia do uszkodzenia tych drzwiczek. Zdecydowanie ktoś miał cel w wybiciu skrzynki i solidnie w nią uderzył, gdyż skrzynka ta jest na ogół dosyć wytrzymała. Skrzynkę miał uszkodzić O. O.. Nie przypomnę sobie dokładnie daty uszkodzenia skrzynki. O. O. uszkodził skrzynkę przy mnie. Wziął cegłę i dwukrotnie uderzył w skrzynkę, co widziałem na własne oczy. Wyszedłem przed dom. O. też wyszedł przed dom lub już przed domem na naszej części. O. albo ze mną zamienił jakieś zdanie, którego już nie pamiętam, albo nie zamienił, nie pamiętam. Podniósł cegłę i uderzył w skrzynkę. Wcześniej ze skrzynką nic się nie działo, była dobra, nie umiem powiedzieć, czy miała uszkodzenia wcześniej. Nie pamiętam, czy skrzynka była otwarta, czy zamknięta. Drzwiczki od skrzynki były przymknięte, przynajmniej tak mi się wydaje i przy tym uderzeniu one się rozpadły, z tego co pamiętam. Drzwiczki od skrzynki elektrycznej wiszą na dwóch zawiasach i jedna część po uderzeniu zupełnie pękła. Drzwiczki częściowo pękły. O. uderzył w skrzynkę dwa razy w drzwiczki. Przy mnie i w mojej obecności innej sytuacji ze skrzynką nie było. (…) O. uderzył cegła lub kamieniem w tą skrzynkę. Powiadomiłem T. o zaistniałej sytuacji i że ma zniszczone lusterko. (…) Nie umiem odpowiedzieć na pytanie „czy T. wybił te drzwi”, bo nie mógł się dostać do mieszkania, w którym mieszka”.” W tym zakresie pozostają w pełni aktualne wcześniejsze uwagi. Należy jedynie dostrzec, iż pamięć świadka jest zastanawiająco wybiórcza. Pamięta bowiem, czym miało dojść do uszkodzenia, nie pamięta jak (czy oskarżony miał uderzyć w zamknięte czy otwarte drzwi skrzynki), a zatem dla bezpieczeństwa podaje , że chyba były one przymknięte.

Świadek T. O. (2) przesłuchana w toku postępowania sądowego w dniu 12 listopada 2025 r. zeznała: „nie byłam naocznym świadkiem zdarzeń – tzn. uszkodzenia drzwi, okien, licznika. Wiem, że takie zdarzenia miały miejsce. (…) Na początku zostały wybite dwie szyby w jednym oknie. Licznik został uszkodzony w taki sposób, że został przywalony, podejrzewam, że jakąś cegłą bądź kamieniem. Nie wiem, w jaki sposób zostały dwie szyby wybite. Widziałam skutek wybicia. (…) Zostałam poinformowana, że szyby zostały wybite przez O. O.. (…) Raz była sytuacja, że brat poszedł na dół i tam się pokłócił z wujkiem. Wuj mu groził. Wrócił dość zdenerwowany całą sytuacją na górę do domu. Brat powiedział mi, że zostały wybite przez wuja, albo cegłą, albo kamieniem, którymś z tych przedmiotów. (…) Brat mnie poinformował, że takie zdarzenie miało miejsce, nie wnikałam w szczegóły, brat powiedział, że mogły być wybite cegłą lub kamieniem. Nie wiem, czy brat widział zdarzenie z wybiciem szyb. Brat w przypadku pierwszego i drugiego wybicia mówił to samo, dwie te sytuacje z wybiciem były bardzo podobne, brat mówił to samo. (…) Brat powiedział, że to oskarżony dopuścił się uszkodzenia skrzynki. Nie wiem skąd brat wiedział, że dopuścił się tego oskarżony. Nie mówił mi nic więcej, żadnych szczegółów. (…) Drzwi zostały uszkodzone przez wuja jakimś przedmiotem. Nie byłam świadkiem uszkodzenia drzwi. Wiem wszystko od brata. Nie było mnie w domu, kiedy zostały uszkodzone drzwi. Jak wróciłam do domu, to brat powiedział mi, że wuj uszkodził drzwi cegłą lub kamieniem. Nie wiem, czy brat był naocznym świadkiem zdarzenia.” W zakresie tych zeznań nie potrzeba chyba żadnego komentarza. Świadek nie ma żadnej realnej wiedzy, zaś jedynie co wie od T. O. (1) to to, że wszystko jest winą oskarżonego.

Świadek T. O. (1) przesłuchany po raz drugi w toku postępowania sądowego w dniu 12 lutego 2026 r. zeznał: „Słyszeliśmy z ojcem walenie i wykrzykiwanie O.. Na początku nie zdawaliśmy sobie sprawy, że drzwi są uszkodzone. (…) To była ostatnia eskalacja oskarżonego przed rozbiciem skrzynki. Do rozbicia skrzynki doszło w dniu 28 października 2023 r. To było kiedy przyjechała policja. Byłem świadkiem jak O. walił w drzwi to było 26 października. (…) Usłyszeliśmy hałas, nie wychodziliśmy z domu. Nadsłuchiwaliśmy tego. Nie pamiętam, gdzie wtedy byliśmy, w którym miejscu. Tego dnia nic nie zrobiliśmy, a to, że drzwi są zdemolowane okazało się kolejnego dnia. Tego dnia było słychać dudnienie, ale ciężko było powiedzieć, że demoluje te drzwi. Byłem razem z ojcem od momentu hałasu do kolejnego dnia, przebywaliśmy wtedy w tym samym budynku. Podczas nadsłuchiwania byliśmy obok siebie. To trwało minutę. Potem nic nie zrobiliśmy. Oskarżony odszedł i nic nie zrobiliśmy. Dopiero następnego dnia dokonaliśmy inspekcji. Jestem pewien, że to był on i że uszkodzenie drzwi było po tym zdarzeniu. On walił w drzwi i znalazłem uszkodzenie. Nikt więcej tego dnia nie walił w drzwi. Tego dnia nie schodziłem sprawdzić tych drzwi. Nie wiem, czy tata schodził tego dnia. Chyba schodził, ale to było wcześniej, przed waleniem przez oskarżonego w drzwi. (…) Nikt tego dnia po waleniu nie schodził do drzwi, nie otwierał ich, być może byliśmy na parterze, ale nie wychodziliśmy. Nikt podczas walenia nie rozmawiał z oskarżonym. Było go słychać, nie pamiętam co mówił. Po odczytaniu fragmentu zeznań świadka z dnia 7 sierpnia 2025 r. od słów: „ Kiedy usłyszałem hałas” do słów: „Na dole otworzyłem, nikogo nie było” z k. 241 świadek zeznał: Możliwe, że otworzyłem drzwi, ale nie sprawdzałem, czy są uszkodzone z drugiej strony. Nie pamiętam, czy otworzyłem drzwi, uważam, że to nie ma znaczenia. Jeśli je otworzyłem to uszkodzenie było po drugiej stronie. Być może otworzyłem drzwi, ale może nie tak, by zobaczyć, że są uszkodzone. (…) Widziałem uderzanie kamieniem. Byłem wtedy przy skrzynce. Nie pamiętam, co tam robiłem. Prawdopodobnie to było podczas pierwszej wizyty elektryka. (…) Z tego, co kojarzę T. informował mnie też o tym, przyszedł wtedy do mnie. Poinformował mnie, że O. coś zaczyna robić ze skrzynką. O ile kojarzę powiedział, że próbuje ją otworzyć albo że ją otworzył. Nie pamiętam, jak miał ją otworzyć. Z tego co kojarzę to zerwał kłódkę. (…) Wydaje mi się, że jak była wybijana druga szyba to nie było ojca. O. ją wybił sztacheta. Byłem wtedy przed domem, zszedłem na dół. Oskarżony podniósł sztachetę i po prostu uderzył. Powiedziałem, że ma więcej nie demolować, mniej więcej w tym sensie, że ma zaprzestać tej demolki. On powiedział: „ach tak” i uderzył w szybę podnosząc sztachetę. To było przed domem. Nikogo więcej oprócz mnie i oskarżonego wtedy nie było. Wybił szybę jakimś drewnem, które podniósł z ziemi. (…) Ojca nie było wtedy na miejscu. Nie pamiętam, czy przyjechał długo po tym zdarzeniu. Oskarżony wrócił do domu. Ja wtedy nic nie zrobiłem z szybą. Nie było sensu nic robić. Wróciłem do domu. Raczej wróciłem do domu, nie pamiętam takich szczegółów, nie ma to dla mnie znaczenia, bo załatwiłem sprawę. Próbowałem powtrzymać go od niszczenia, nagrałem film. Załatwiłem sprawę to znaczy nagrałem film i ograniczyłem skalę zniszczeń poprzez przestraszenie go swoją obecnością i nagrywaniem telefonem.” Opis zdarzenia ze zniszczeniem drzwi jest modelowym przykładem jak bardzo relacja dotycząca danego zdarzenia może ewoluować, jak bardzo różnic się od wersji przedstawionych przez inne osoby, jak bardzo można starać się „dopasować” ten opis, aby z pozoru zgadzała się osoba sprawcy. W jednych zeznaniach T. O. (1) wskazuje, że kiedy usłyszał hałas był wtedy u góry domu, pamięta, że dźwięk był niski, przypominał uderzanie czegoś w drzwi, ale już nie pamięta czy był sam, pomimo tego, ze wcześniej wskazuje, że to „my, domownicy” mieli usłyszeć hałas, zszedł po usłyszeniu tego na dół, na dole otworzył drzwi, nie było nikogo, zauważył uszkodzenia na drzwiach. Z kolei w ramach niniejszych zeznań już sobie przypomniał, ze jednak nie był sam, ale był z ojcem G. O. razem słyszeli walenie i wykrzykiwanie oskarżonego, świadek nie pamięta, gdzie wtedy byli, w którym miejscu, ale nie wychodzili z domu, świadek miał być cały czas z ojcem, obok siebie, nic nie zrobili, oskarżony odszedł i dopiero następnego dnia „dokonali inspekcji” i ujawnili uszkodzenia. Po odczytaniu swoich wcześniejszych zeznań świadek stwierdził, ze może jednak otworzył drzwi, ale nawet jak otworzył to nie sprawdzał, czy są uszkodzenia „Być może otworzyłem drzwi, ale może nie tak, by zobaczyć, że są uszkodzone”.(!) Z kolei G. O. zeznał, że to on zszedł jako pierwszy i rozmawiał z oskarżonym przez drzwi i to on otworzył drzwi bezpośrednio po tym jak oskarżony miał odejść i to on miał ujawnić uszkodzenia na drzwiach.

Podsumowując, nie ma żadnych podstaw w sprawie, aby zasadnie móc przyjmować twierdzenie, iż oskarżony dokonał zniszczenia skrzynki elektrycznej, drzwi czy okien. Wersje przedstawione przez świadków są całkowicie rozbieżne, jedynym ich punktem wspólnym jest to, iż wszystkich zniszczeń dokonał oskarżony, przy czym opis tychże zdarzeń budzi wątpliwości nie tyle nawet w zakresie wiarygodności – albowiem w tym zakresie w sposób oczywisty zeznania świadków pozostają niemal całkowicie niewiarygodne – co raczej w zakresie prawdomówności. Nikt ze świadków nie widział uszkadzania drzwi przez oskarżonego, świadkowie, którzy mieli być przy tym zdarzeniu obecni opisują je zgoła inaczej, przedstawiają wręcz całkowicie odmienne wersje, a co więcej – ich wersje wydarzeń ewoluują w stopniu odwrotnie proporcjonalnym do upływu okresu czasu. Świadkowie w sposób całkowicie nieuprawniony przedstawiają swoje domysły w zakresie ewentualnego narzędzia, którym miało dojść do uszkodzenia drzwi, tworzą własną wersję wydarzeń. Z kolei w zakresie zniszczenia szyby w oknach oraz zniszczenia skrzynki elektrycznej powstało tyle wersji wydarzeń, że zasadniczo można byłoby je sprowadzić do stwierdzenia: nieważne jak do tego doszło, nieważne, że każda z wersji wyklucza częściowo lub całkowicie inne wersje, nieważne, że świadkowie są w ogromnym wieloletnim konflikcie z oskarżonym, nieważne, że ich relacje w wielu miejscach są niezgodne z podstawowymi zasadami logiki, ważne, że świadkowie wskazują na oskarżonego. Na szczęście w taki sposób prawo karne nie funkcjonuje i na szczęście w taki sposób nie wolno przypisywać odpowiedzialności karnej.

Końcowo należy wskazać, iż bezpośredni kontakt zarówno z oskarżonym, jak i ze świadkami w sprawie pozwala na zajęcie stanowiska, iż to właśnie oskarżony pozostaje stroną słabszą w konflikcie rodzinnym. Szczególną uwagę zwróciło zachowanie pokrzywdzonego T. O. (1), którego niechęć do oskarżonego jest bardzo zauważalna. Owszem, oskarżony daje się sprowokować i bywają sytuację, że trudno mu utrzymać swoje zachowanie w ryzach, stąd też niezbędna była reakcja Sądu, tym niemniej od słownego wyrazu niezgody na wersje przedstawiane przez członków rodziny do uszkodzenia mienia jest niesamowicie długa droga.

Podkreślając stanowczo należy to nie oskarżony ma udowodnić swoją niewinność, ale organ procesowy ma udowodnić jego winę, co na gruncie przedmiotowej sprawy z całą pewnością nie zostało wykazane. Co więcej, w przedmiotowej sprawie wyrok uniewinniający nie zapadł z uwagi na naczelną zasadę postępowania karnego, zgodnie z którą wszelkie wątpliwości należy przyjmować na korzyść oskarżonego, ale na całkowity brak realnych dowodów na sprawstwo oskarżonego w zakresie zarzuconego mu czynu.

4.  KARY, Środki Karne, PRzepadek, Środki Kompensacyjne i
środki związane z poddaniem sprawcy próbie

Oskarżony

Punkt rozstrzygnięcia
z wyroku

Punkt z wyroku odnoszący się
do przypisanego czynu

Przytoczyć okoliczności

5.  Inne ROZSTRZYGNIĘCIA ZAwarte w WYROKU

Oskarżony

Punkt rozstrzygnięcia
z wyroku

Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu

Przytoczyć okoliczności

6.  inne zagadnienia

W tym miejscu sąd może odnieść się do innych kwestii mających znaczenie dla rozstrzygnięcia,
a niewyjaśnionych w innych częściach uzasadnienia, w tym do wyjaśnienia, dlaczego nie zastosował określonej instytucji prawa karnego, zwłaszcza w przypadku wnioskowania orzeczenia takiej instytucji przez stronę

7.  KOszty procesu

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

II

Na podstawie art. 632 pkt 2 k.p.k. Sąd kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa.

7.  Podpis

Zarządzenie: Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć prokuratorowi