sygn. II Ca 1384/25 28 maja 2026 Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim

Wyrok z 28 maja 2026, sygn. II Ca 1384/25

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono apelację
Przedmiot o zapłatę
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 65.221,99 zł · kwota roszczenia z pożyczki
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Role w sprawie
powód pozwany cedent cesjonariusz pożyczkobiorca
Data orzeczenia 28 maja 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
Wydział II Wydział Cywilny Odwoławczy
Przewodniczący Sędzia Dariusz Mizera

Sygn. akt II Ca 1384/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 28 maja 2026 r.

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:

Przewodniczący

Sędzia Dariusz Mizera

Protokolant

Katarzyna Pielużek

po rozpoznaniu w dniu 7 maja 2026 r. w Piotrkowie Trybunalskim

na rozprawie

sprawy z powództwa G. F. (1)

przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą
w F.

o zapłatę

na skutek apelacji powódki

od wyroku Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim

z dnia 31 października 2025 r. sygn. akt I C 802/25

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od powódki G. F. (1) na rzecz pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w F. kwotę 2700,00 zł (dwa tysiące siedemset 00/100) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia niniejszego wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu za instancję odwoławczą.

O. Z.

Sygn. akt: II Ca 1384/25

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 31 października 2025 r., wydanym w sprawie z powództwa G. F. (1) przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w F. o zapłatę, Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim:

1.  oddalił powództwo główne;

2.  oddalił powództwo ewentualne;

3.  nie obciążył powódki G. F. (1) obowiązkiem zwrotu kosztów procesu.

Powyższy wyrok został wydany w oparciu o poczynione przez Sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne, z których wynika, że w dniu (...) pomiędzy G. F. (1) i jej mężem S. F. oraz X. L. i Z. L., zwanymi dalej pożyczkobiorcami a poprzednikiem prawnym pozwanego Banku, zawarta została umowa nr (...) o pożyczkę hipoteczną waloryzowaną kursem CHF spłacaną w równych strumieniach płatności. Na podstawie rzeczonej umowy Bank udzielił kredytobiorcom, na wniosek z dnia (...) r., pożyczki w kwocie 33.120 zł waloryzowanej kursem waluty CHF ogłaszanym przez NBP na okres od dnia (...) do dnia (...) r. Kwota pożyczki wyrażona w CHF miała zostać określona na podstawie kursu średniego waluty w CHF ogłaszanego przez NBP w dniu wypłaty pożyczki i podana w harmonogramie spłaty pożyczki sporządzonym z chwilą uruchomienia pożyczki, stanowiącym integralną część umowy (§ 1, § 2).

Za udzielenie pożyczki Bank pobierał prowizję w wysokości 1.120 zł stanowiącą 3,5% udzielonej pożyczki, płatną jednorazowo w dniu podpisania umowy (§ 2 ust. 1). Spłata pożyczki miała następować w równych miesięcznych ratach kapitałowo - odsetkowych na rachunek określony w umowie. Wysokość miesięcznej raty kapitałowo-odsetkowej określona była w CHF, natomiast jej spłata dokonywana miała być w złotych po uprzednim jej przeliczeniu według średniego kursu CHF, ogłaszanego w tabeli kursów NBP na dzień spłaty danej raty (§ 4 ust. 1 - 2 umowy). Od kwoty pożyczki Bank pobierał odsetki za okres od dnia powstania zadłużenia do dnia poprzedzającego spłatę pożyczki. Spłata odsetek miała następować w ratach miesięcznych, wyrażonych w CHF. Płatność dokonywana w miała być w złotych po uprzednim jej przeliczeniu według średniego kursu CHF, ogłaszanego w tabeli kursów NBP na dzień spłaty danej raty (§ 5 ust. 1-2 umowy). Pożyczka waloryzowana kursem waluty w CHF oprocentowana była według zmiennej stopy procentowej, ustalonej jako stopa bazowa powiększona o marżę Banku. Stopa bazowa ustalana była co miesiąc jako średnie oprocentowanie depozytów - miesięcznych LIBOR, stanowiące średnią arytmetyczną ze wszystkich notowań od 1 do 25 dnia miesiąca poprzedzającego miesiąc, dla którego obliczana była stopa bazowa (§ ust. 1-2 umowy).

Kapitał uruchomiony na podstawie umowy pożyczki z dnia (...) nr (...) wyniósł 33.120 zł i stanowił równowartość 13.197,85 CHF. Kwota 32.000 zł została przekazana na rachunek w (...) w H., zaś kwota 1.120 zł stanowiła prowizję z tytułu udzielonej pożyczki i została pobrana z kwoty pożyczki. Spłata rat pożyczki trwała w okresie od (...) do (...) r. Pożyczka została całkowicie spłacona w dniu (...) r.

Pożyczka od dnia podpisania umowy tj. (...) do dnia (...) r. ewidencjonowała była w innym systemie, wobec czego za wskazany okres brak jest informacji o kursie i walucie dokonanych spłat pożyczki, a suma spłaconych za ten okres rat w przeliczeniu na PLN oraz rat z dnia(...) r., (...) r., (...) r., (...) r. i (...)r. nie została uwzględniona w wystawionym przez Bank w dniu (...) r. zaświadczeniu. Przy pominięciu wskazanych okresów suma pozostałych wpłat w PLN wyniosła 65.221,99 zł.

W umowie cesji wierzytelności zawartej dnia (...) r. S. F. — mąż powódki oraz X. L. i Z. L. działając jako cedenci przenieśli na cesjonariusza - powódkę G. F. (1) wierzytelność w stosunku do Bank (...) Spółka Akcyjna, KRS: (...) z tytułu roszczenia o ustalenie i zapłatę w związku z istnieniem wad prawnych, w szczególności zapisów niedozwolonych tj. klauzul abuzywnych, w tym powodujących nieważność umowy (...) o pożyczkę hipoteczną waloryzowaną kursem CHF spłacaną w równych strumieniach płatności z (...) Na mocy niniejszej umowy wyłącznie cesjonariusz miał prawo wystąpić do Bank (...) Spółka Akcyjna, KRS: (...) oraz jego następców prawnych, do właściwego miejscowo Sądu z tytułu roszczenia o ustalenie i zapłatę w związku z istnieniem wad prawnych, zapisów niedozwolonych tj. klauzul abuzywnych, w tym powodujących nieważność umowy (...) o pożyczkę hipoteczną waloryzowaną kursem CHF spłacaną w równych strumieniach płatności z (...) r. Jednocześnie cesjonariusz oświadczyła, że podejmie czynności mające na celu doprowadzenie do ostatecznego rozliczenia z Bankiem w zakresie zwrotu do Banku kapitału wypłaconego kredytu wynikającego z Umowy oraz zwrotu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, jeśli zajdzie taka konieczność.

W piśmie z dnia (...) r. powódka, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, złożyła pozwanemu Bankowi reklamację wynikającą z twierdzenia, że umowa z dnia (...) nr (...) o pożyczkę hipoteczną waloryzowaną kursem CHF spłacaną w równych strumieniach płatności zawiera niedozwolone klauzule umowne (abuzywne), które czynią umowę nieważną, w związku z tym nie wiążą powódki ze skutkiem wstecznym. W ocenie powódki Bank w sposób dowolny i jednostronny (arbitralnie) wybrał kryteria ustalenia kursu waluty, bez związku z aktualnym kursem waluty na rynku. W konsekwencji uzyskał możliwość nieuprawnionych korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu.

Wobec powyższego powódka domagała się niezwłocznego uznania umowy za nieważną oraz zwrotu kwoty odpowiadającej sumie wszystkich wpłaconych rat kapitałowo-odsetkowych spłaconego kredytu, tj. spłaconego kapitału kredytu oraz uiszczonych odsetek, w terminie 7 dni od dnia otrzymania niniejszej reklamacji.

Powódka G. F. (1) zawarła przedmiotową umowę pożyczki z dnia (...) wraz z mężem, siostrą oraz szwagrem. Powódka prowadzi gospodarstwo rolne w zakresie hodowli trzody chlewnej. Gospodarstwo powódka przejęła po rodzicach, krótko przed zawarciem przedmiotowej umowy pożyczki. Kapitał pożyczki przeznaczony był na remont domu znajdującego się pod adresem (...). Ze środków z pożyczki sfinansowano wymianę stolarki drzwiowej, podłóg, malowanie domu, przede wszystkim prace wewnątrz domu, w tym remont łazienki. Z pożyczki nie były finansowane żadne inwestycje związane z prowadzonym gospodarstwem.

Powódka ma wykształcenie średnie techniczne rolnicze, mąż powódki ma wykształcenie średnie techniczne z zakresu maszyn rolniczych.

Tego rodzaju kredyt związany z walutą obcą G. i S. małżonkowie F. zaciągali po raz pierwszy, chociaż zaciągali wcześniej inne zobowiązania kredytowe. Małżonkowie wspólnie zgłosili się do banku, poszukując możliwości uzyskania finasowania. Małżonkowie nie byli nastawieni na uzyskanie kredytu walutowego, jednak Bank zaproponował im kredyt indeksowany do CHF, wskazując na stabilność tej waluty. Pożyczkobiorcy nie porównywali ofert tego rodzaju kredytu w innych bankach. G. F. (1) pytała wcześniej o ofertę pożyczki wyłącznie w Banku (...), z obsługi którego od lat korzysta, jednak tam oferowano tylko kredyt złotówkowy, którego warunków powódka obecnie nie pamięta. W tamtym czasie oferta przedmiotowego kredytu w CHF wydawała się pożyczkobiorcom korzystniejsza względem kredytu Złotowego przy porównaniu warunków spłaty, jednak pożyczkobiorcy zaufali Bankowi pod względem zapewnień co do bezpieczeństwa tego rodzaju kredytu i stabilności waluty CHF. G. F. (1) nie przypomina sobie, żeby pożyczkobiorcy wnioskowali o jakieś szczególne zapisy w umowie. Pożyczkobiorcom zależało natomiast na możliwie maksymalnie długim okresie spłaty tj. 15 latach.

Pożyczkobiorcy udali się na podpisanie już przygotowanej umowy. Przy podpisywaniu umowy nie było już żadnych zmian - negocjacji miedzy stronami. Pożyczkobiorcy nie mieli wcześniej możliwości zapoznania się z treścią umowy i o to nie zabiegali. G. F. (1) przeczytała treść umowy i rozumiała jej zapisy. Pożyczkobiorcy byli świadomi, że tego rodzaju kredyt został im wypłacony w złotówce odpowiednio według kursu CHF z chwili uruchomienia kredytu i że odpowiednio muszą dokonywać spłat w złotówkach, ale każdorazowo w kwocie stanowiącej równowartość raty kredytu w CHF według kursu z daty płatności każdej z rat. Pożyczkobiorcy mieli również świadomość, że wysokość poszczególnych rat będzie zależna od aktualnego kursu w CHF. Pożyczkobiorcy ufali zapewnieniom pracowników Banku, że tego rodzaju kredyt jest rozwiązaniem korzystnym. Powódka G. F. (2) nie pamiętała, czy Bank przedstawiał symulacje, jak przestawiałaby się wysokość zadłużenia i wysokość rat w zależności od odpowiednich zmian kursu CHF, natomiast Bank nie sugerował ryzyka zmian kursów waluty. Pożyczkobiorcy sami również nie sprawdzili poziomu wahań kursu CHF choćby przez odpowiedni wstecz okres czasu w proporcji do okresu kredytowania. Raty pożyczki były spłacane zgodnie z harmonogramem, w sposób niezakłócony, pożyczkobiorcy nie składali żadnych reklamacji, czy nie wnioskowali o zmiany warunków spłaty zadłużenia. Spłata rat kredytu odbywała się w złotówkach każdorazowo przeliczanych według aktualnego kursu CHF według terminu płatności konkretnej raty. Nie było żadnej spłaty w walucie - CHF.

Powódka wytoczyła powództwo, ponieważ czuje się oszukana przez Bank, ze względu na zaistniałą różnicę pomiędzy wysokością spłat, o których była zapewniana jako konsumentka a faktyczną wysokością rat, jakie później musiała spłacać. W jej ocenie Bank pobrał zdecydowanie więcej, niż się należało, ponieważ na przestrzeni okresu kredytowania raty znacznie wzrosły. Powódka nie dokonywała porównania, jak kształtowałoby się zadłużenie pożyczkobiorców przez ten sam okres, gdyby zaciągnęli kredyt w złotówkach. Powódka w trakcie spłat rat pożyczki wyrażała niezadowolenie wynikające z faktu wzrostu wysokości rat, ale nie spotkało się to z żadną reakcją ze strony pracowników Banku, przy czym powódka ale nie formułowała żadnych uwag, czy wniosków do Banku na piśmie.

O możliwości wytoczenia powództwa G. F. (2) relatywnie niedawno dowiedziała się z mediów, kolejno zaś skonsultowała się z obecnym pełnomocnikiem, który potwierdził, że nie doszło do przedawnienia. Pożyczkobiorcy dokonali cesji wierzytelności na powódkę w przekonaniu, że jednej osobie będzie prościej organizacyjnie prowadzić przedmiotową sprawę.

Złożona do akt sprawy dokumentacja nie budziła wątpliwości Sądu co do jej autentyczności i wiarygodności, wobec tego stanowiła podstawę ustaleń faktycznych w sprawie. Prawdziwość żadnego ze złożonych do akt dokumentów i wydruków nie była też kwestionowana przez profesjonalnie reprezentowane strony.

Sąd pierwszej instancji za wiarygodne uznał zeznania powódki w zakresie, w jakim zostały ujęte w ustalonym stanie faktycznym. Podkreślenia wymaga, że zeznania powódki potwierdziły okoliczność transparentności klauzuli indeksacyjnej, bowiem powódka podała, że treść „spornej” klauzuli indeksacyjnej była jej znana - potwierdziła, że rozumiała znaczenie jej zapisów oraz że pożyczkobiorcy byli świadomi, iż tego rodzaju kredyt został im wypłacony w złotówce odpowiednio według kursu CHF z chwili uruchomienia kredytu i że odpowiednio muszą dokonywać spłat w złotówkach, ale każdorazowo w kwocie stanowiącej równowartość raty kredytu w CHF według kursu tej waluty z daty wymagalności każdej z rat. Nadto powódka potwierdziła, że pożyczkobiorcy mieli również świadomość, iż wysokość poszczególnych rat będzie zależna od aktualnego kursu w CHF. Co równie istotne zeznania powódki wykazały, że pożyczkobiorcy świadomie decydowali o wyborze kredytu indeksowanego do CHF, licząc na korzyści płynące z zastosowania tego rodzaju mechanizm indeksacyjnego, choć działali przede wszystkim w zaufaniu do zapewnień pracowników banku co do stabilności waluty CHF, nie mając wcześniej własnych tego rodzaju doświadczeń.

Na rozprawie w dniu (...) r. Sąd Rejonowy postanowieniem wydanym na podstawie art. 235 ( 2 )§ 1 pkt 2 i 5 k.p.c., pominął zgłoszony przez powódkę w pkt 4f pozwu wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu rachunkowości i finansów w celu wykazania sumy kwot wpłaconych przez powódkę na rzecz pozwanego tytułem rat kapitałowo-odsetkowych i innych opłat, od chwili zawarcia umowy, tj. od dnia (...). do dnia (...)., przy założeniu usunięcia z umowy mechanizmu indeksacji i przy pozostawieniu pozostałych warunków umowy, tj. z pominięciem: § 1 ust. 1, § 4 ust. 2, § 5 ust. 2, 8 ust. 7, § 14 ust. 3 umowy oraz przyjęciem przez biegłego, że kwotę kredytu stanowi suma uruchomionych środków w złotych, a nadto różnicy pomiędzy sumami kwot w/w, bowiem dowody te były nieistotne i nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy, a ich przeprowadzenie zmierzałoby jedynie do przedłużenia postępowania i generowania znacznych kosztów.

Co istotne bowiem ocena zasadności roszczenia powódki sprowadzała się zasadniczo do oceny prawnego charakteru wprowadzonych przez pozwanego do umowy kwestionowanych postanowień, tj. ustalenia, czy umowy zawierały postanowienia abuzywne, zaś taki charakter ustaleń nie wymagał przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów, czy bankowości.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo główne i ewentualne jako niezasadne.

Sąd Rejonowy wskazał, ze w przedmiotowej sprawie okolicznością bezsporną jest, że zawarta między stronami dnia (...) umowa pożyczki została wykonana w całości z dniem (...) r., co znajduje potwierdzenie zarówno w zaświadczeniu pozwanego Banku wystawionego dnia (...) r., jak i zeznaniach samej powódki. Bezsprzecznie pożyczkobiorcy skorzystali z finansowania pozwanego Banku realizując cel umowy, jakim był remont domu na nieruchomości znajdującej się pod adresem (...). Ze środków z pożyczki sfinansowano wymianę stolarki drzwiowej, podłóg, malowanie domu, remont łazienki. Realizacja umowy niewątpliwie - pomimo niezadowolenia powódki będącego wynikiem wzrostu wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, wskutek wzrostu kursu CHF na przestrzeni okresu kredytowania - realizowana była przez strony bez zakłóceń, pożyczkobiorcy dokonywali regularnych spłat rat zgodnie z harmonogramem aż do całkowitej spłaty kapitału, co miało miejsce - jak wyżej wskazano - w dniu (...) r. Tym samym umowa była wykonywana przez okres umówionych 15 lat. Jak wynika z zeznań samej powódki, w trakcie realizacji umowy, ani powódka, ani pozostali pożyczkobiorcy nie zgłaszali nigdy żadnych reklamacji, czy innego rodzaju zastrzeżeń, mogących wskazywać na jakąkolwiek nieprawidłowość w wykonywaniu umowy przez Bank, inaczej mówiąc, aż do dnia (...) r. (reklamacji powódki), brak było ze strony pożyczkobiorców zastrzeżenia nienależytego wykonania zobowiązania przez pozwany Bank. W efekcie powyższego w ocenie Sądu Rejonowego w niniejszej sprawie brak było możliwości, żeby ex post, po wykonaniu zobowiązania (wygaśnięciu zobowiązania wskutek jego wykonania przez strony) ustalać choćby przesłankowo nieważność zobowiązania, jakie obie strony zgodnie z jego treścią realizowały przez okres 15 lat.

Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu przytoczył stanowisko doktryny prof. D. J. z dnia 19 czerwca 2023r. (D. J.: Po „frankowych” wyrokach TSUE - co dalej? - Konstytucyjny.pl) gdzie Autorka wskazała, że „otóż oba wyroki z 15 czerwca b.r. tworzą całość (chodzi o wyrok TSUE z 15.6. C-520/21, L. przeciw Bank (...) i C-287/22, (...) Bank). Oba dotyczą - tak zresztą jak i inne, liczne wcześniejsze wyroki TSUE w sprawach polskich - sytuacji, gdy zobowiązanie kredytowe ciągle jeszcze trwa, gdy nie wygasło na skutek spłaty. Wyraźnie na to wskazuje zwłaszcza drugi z nich, mówiący o zabezpieczeniu /zawieszeniu spłat/ na czas trwania powództwa. Nie bez przyczyny w obu wyrokach TSUE bardzo mocno podkreśla, konieczność takiego operowania prawem krajowym (wyborem kwalifikacji prawnej), aby zapewnić proporcjonalność przyznawanej ochrony stronom umowy /.../. /.../ w sporach frankowych determinowanych standardem unijnym idzie tak naprawdę o szczególny mechanizm naprawczy istniejącego zobowiązania kredytowego, a nie o „czyste” stwierdzenie nieważności umowy. Zaś dotychczasowe orzecznictwo TSUE miało za przedmiot zobowiązania w toku, a nie przeszłe, zakończone. Fala korzystnych dla konsumentów wyroków (i TSUE i sądów krajowych) cieszy. Ale moim zdaniem odnosi się ona do jeszcze niespłaconych kredytów. Nie daje natomiast nadziei, że w przyszłości umożliwia one - skuteczne - podważenie kredytów już spłaconych, Tylko bowiem gdy zobowiązanie jeszcze trwa, da się przeprowadzić jego sanację: najpierw stwierdzając abuzywność i bezskuteczność klauzuli przeliczającej walutę na złotówki, a przez to przekształcając treść zobowiązania (nowacja/); dalej odpowiadając na pytanie, czy da się ono kontynuować; czy też sąd powinien je w takiej sytuacji unieważnić (to ostatnie, to co innego niż stwierdzenie już istniejącej nieważności!)”.

Sąd Rejonowy zaznaczył, że z powyższym w pełni koresponduje orzecznictwo sądów powszechnych, w tym choćby powołany przez pozwanego wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 12 maja 2023 r. sygn. akt I C 2462/22, w którym wskazano „analiza powołanych przepisów prowadzi do wniosku, że rozważanie wpływu niedozwolonych postanowień umownych na byt umowy może mieć miejsce wyłącznie do czasu zakończenia jej wykonywania, a po tej dacie nie jest to już możliwe. Skoro bowiem zasadniczym skutkiem uznania postanowień umownych za niedozwolone jest wyłącznie brak związania nimi konsumenta, a umowa ma wiązać strony w pozostałym zakresie, logiczny jest wniosek, że dotyczy to okresu, w którym umowa obowiązuje, a nie czasu, w który m zobowiązania z niej wynikające w całości wygasło następuje w przypadku ich wykonania. Po wygaśnięciu zobowiązań zawartych w umowie strony nie są już nią związane. /.../ W ocenie sądu, pomimo tego, że art. 385 k.c. nie przewiduje żadnego terminu dla powołania się przez konsumenta na niedozwolony charakter postanowień umowy, to podane powyżej argumenty przemawiają za przyjęciem, że może to nastąpić najpóźniej do chwili zakończenia wykonywania umowy i wygaśnięcia zawartych w niej zobowiązań. Przyjęcie poglądu odmiennego prowadziłoby do sytuacji, w której wszelkie wykonane umowy mogłyby być podważane w nieograniczony czasowo sposób, co podważałoby pewność obrotu prawnego. Podobne stanowisko zostało zaprezentowane w wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 3 listopada 2020 r. w sprawie o sygn. akt I C 739/19, a także w wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 lutego 2022 r. w sprawie I ACa 516/21/”.

Sąd pierwszej instancji przytoczył fragment uzasadnienia Sądu Okręgowego w Warszawie do wyroku z dnia 10 stycznia 2024r. w sprawie o sygn. akt XXVIII 6094/22, w którym wskazano, że „uznając za nieważne postanowienia umowy, należy zbadać, czy umowa może być nadal wykonywana z pominięciem tych nieważnych postanowień. Stanem domyślnym jest zatem dalsze wykonywanie umowy (art. 58 § 3 k.c.), jednak gdyby nie było to możliwe - umowę uznaje się za niemożliwą do dalszego wykonywania w całości. Wówczas pozostałe postanowienia umowy które nie są nieważne - stają się bezskuteczne (odpowiednio art. 59 k.c.). W zakresie nieważnych postanowień, strony zostają zwolnione ze swoich zobowiązań i są zobowiązane do wzajemnego zwrotu tego, co otrzymały. Umowy spłacone nie podpadają pod ten stan faktyczny i prawny, ponieważ nie zachodzi decydująca przesłanka jaką jest stan czynny umowy” opubl. w Legalis nr 3105520.

W przedmiotowej sprawie niewątpliwie zobowiązania stron regulowane umową pożyczki hipotecznej z dnia (...) zostały definitywnie wykonane wskutek czego wygasły z dniem (...) r. W efekcie powyższego w ocenie Sądu wobec zakończenia wykonywania umowy i wygaśnięcia zobowiązań w niej zawartych, powódka nie może obecnie skutecznie podważyć ważności umowy z powołaniem się na zamieszczenie w niej niedozwolonych postanowień, o których mowa w uzasadnieniu pozwu.

Sąd Rejonowy podkreślił, że w pełni podziela obszerną i rzeczową argumentację pozwanego Banku oraz zgadza się z wnioskami płynącymi z powołanego w odpowiedzi na pozew orzecznictwa, że ewentualne ustalenie nieważności kwestionowanej umowy pożyczki z dnia (...) musiałoby się odbyć w procesie z udziałem wszystkich stron takiej umowy, tj. zarówno obecnie występującej w charakterze powódki G. F. (1) jak i jej męża S. F., X. L. oraz Z. L. jako konsekwencja przyjęcia twierdzenia o zachodzącym między pożyczkobiorcami współuczestnictwie materialnym, jednolitym i koniecznym. „Pomiędzy współkredytobiorcami zachodzi współuczestnictwo jednolite konieczne w rozumieniu art. 73 § 2 KPC. Oznacza to, że stroną powodową powinni być jednocześnie wszyscy kredytobiorcy /.../. Współuczestnictwo jednolite zachodzi wówczas, gdy wyrok ma dotyczyć niepodzielnie wszystkich współuczestników. Oznacza to, że wobec każdego ze współuczestników niezbędne jest wydanie jednorodnego rozstrzygnięcia. W takiej sytuacji, sprawę traktuje się jako jedną i niepodzielną wobec wszystkich podmiotów występujących po danej stronie”, jak wskazał choćby Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyrok z 25.11.2022r., 1 ACa 334/22, opubl. w Legalis nr 3205325.

W przedmiotowej sprawie Sąd Rejonowy dostrzegł, że właśnie choćby przez wzgląd na fakt, że zobowiązanie już wygasło jako zrealizowane, to brak w tym zakresie ewentualnej „pełnej reprezentacji pożyczkobiorców” tej umowy nie miał już in casu znaczenia, tym bardziej wobec zawartej w dniu (...)r. pomiędzy S. F., X. L. i Z. L. jako cedentami a powódką G. F. (1) jako cesjonariuszem umową cesji wierzytelności, mocą której cedenci przenieśli na powódkę wierzytelność w stosunku do Banku (...) Spółka Akcyjna, KRS: (...) z tytułu roszczenia o ustalenie i zapłatę w związku z istnieniem wad prawnych, w szczególności zapisów niedozwolonych tj. klauzul abuzywnych, w tym powodujących nieważność (...) o pożyczkę hipoteczną waloryzowaną kursem CHF spłacaną w równych strumieniach płatności z (...) Przedmiotowa umowa załączona do pozwu stanowiąca zgodnie z twierdzeniem powódki o jej umocowaniu do działania w niniejszej sprawie nie budziła bowiem wątpliwości Sądu z formalnego punktu widzenia, a z uwagi na brak ostatecznie podstaw choćby do ewentualnego przestankowego stwierdzenia nieważności przedmiotowej umowy była wystarczająca do zapewnienia odpowiedniej legitymacji powódki do wytoczenia niniejszego powództwa, bez względu na co do zasady trafne (powyżej powołane) stanowisko strony pozwanej co do koniecznego i jednolitego charakteru współuczestnictwa materialnego stron tego rodzaju umowy, zwłaszcza wobec braku konkretnych zarzutów strony pozwanej pod adresem samej umowy cesji.

Sąd pierwszej instancji upatruje przesłanki do oddalenia powództwa tak głównego, jak i ewentualnego w okolicznościach przedmiotowej sprawy także w następstwie uznania zarzutu przedawnienia roszczenia powódki, chociaż dla zapewnienia jasności oceny podkreślenia wymaga, że samo żądanie (przestankowego) stwierdzenia nieważności nie podlega żadnemu terminowi przedawnienia, z kolei o przedawnieniu można mówić wyłącznie w aspekcie terminu przedawnienia samego roszczenia majątkowego o zwrot kwot z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Tutaj również Sąd zaznacza jednak, że roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego nie ma charakteru okresowego, a co za tym idzie - nie będą go dotyczyły trzyletnie terminy przedawnienia liczone od dnia, w którym świadczenie zostało spełnione. Żądanie zapłaty kierowane do banku ma charakter roszczenia jednorazowego, mimo że obejmuje żądanie zwrotu sumy szeregu rat, które świadczone były w ramach spłaty kredytu, zatem przedawnia się z ogólnym terminem przedawnienia, 6-letnim bądź uprzednio 10-letnim.

Przypomnieć należy, ze wraz ze skróceniem terminów przedawnienia ustawą z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2018.1104) wprowadzone zostały również przepisy przejściowe dotyczące roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie tej ustawy i nieprzedawnionych w tym dniu. Zgodnie z art. 5. ust. 1 w/w ustawy zmieniającej do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych stosuje się od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy przepisy ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą. 2, tj. w znowelizowanej treści. Jeżeli zgodnie z ustawą zmienianą w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, termin przedawnienia jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy. Jeżeli jednak przedawnienie, którego bieg terminu rozpoczął się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, nastąpiłoby przy uwzględnieniu dotychczasowego terminu przedawnienia wcześniej, to przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu.

Zgodnie z wprowadzonymi zmianami roszczenie powódki, do którego zastosowanie znajduje ogólny termin przedawnienia powstałe przed dniem wejścia w życie ustawy (tj. przed 9 lipca 2018 r.) oraz nieprzedawnione w tym dniu, ulegnie zatem przedawnieniu po upływie 6 - letniego terminu (zatem krótszego niż dotychczas), ale liczonego od dnia 9 lipca 2018r., tj. od daty wejście w życie powołanej nowelizacji. Zgodnie zatem z art. art. 118 k.c.. który stanowi, iż koniec biegu terminu przedawnienia następuje na koniec danego roku kalendarzowego, roszczenia uległo przedawnieniu najpóźniej z dniem 31 grudnia 2024 r.

Niezależnie od powyższego, nawet gdyby abstrahując od poczynionych już rozważań - uznać dopuszczalność przesłankowe ustalenia nieważności zobowiązania nawet pomimo jego wygaśnięcia na skutek wykonania umowy, to zdaniem Sądu wnikliwa analiza zakwestionowanych przez powódkę postanowień umownych dotyczących treści klauzuli indeksacyjnej wyrażonej w § 4 przedmiotowej umowy (k. 22v) prowadzi do wniosku o braku abuzywności postanowień tej umowy, w tym szczególnie rzeczonej klauzul indeksacyjnej, mogących skutkować nieważnością umowy, czy ewentualnym zaktualizowaniem żądania przekształcenia umowy pożyczki w umowę złotową, ale opartą na stopie bazowej LIBOR.

Niewątpliwe zawarta między stronami umowa z dnia (...) stanowi umowę pożyczki/kredytu w myśl art. 69 w zw. z art. 78 Prawa bankowego) indeksowanego do waluty obcej i była oraz jest w pełni dopuszczalna na gruncie obowiązujących przepisów prawnych. Przypomnieć należy, że w wyroku z dnia 7 listopada 2019r. (sygn. akt IV CSK 13/19, nie publ.) Sąd Najwyższy przyjął, że z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje (w różnych rolach) waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej - jak w analizowanym przypadku

W niniejszej sprawie kwota została wypłacona właśnie w walucie polskiej. W istocie przedmiotowy kredyt został zatem udzielony kredytobiorcom w złotych polskich, a był jedynie indeksowany do kursu waluty obcej.

Według treści art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie, ani zasadom współżycia społecznego. Dopuszczalność stosowania mechanizmu indeksacji kredytu do waluty obcej nie była kwestionowana, ani w orzecznictwie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ani też w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Przyjmowano bowiem, że umowa kredytu indeksacyjnego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 k.c. w zw. żart. 69 ustawy prawo Bankowe). Celem dokonanej denominacji bądź indeksacji kwoty kredytu było to, aby jego koszt (wysokość oprocentowania) był ustalany w odniesieniu do korzystniejszych (niższych) stóp procentowych właściwych dla waluty obcej, z czym jednak nierozerwalnie związane jest ryzyko kursowe, które przyjmuje na siebie kredytobiorca w zamian za nabycie prawa do tańszego kredytu. Oba te elementy są ze sobą powiązane, ponieważ niemożliwe jest stosowanie stóp procentowych właściwych dla waluty obcej, do ustalania kosztów kapitału wyrażonego w złotych. Faktycznie rację ma bowiem pozwany, że nie istnieją podstawy prawne do tworzenia konstrukcji stanowiącej hybrydę pożyczki zlotowej przy zastosowaniu stopy referencyjnej LIBOR właściwej dla kredytów indeksowanych. Klauzula indeksacyjna nie jest więc tożsama z klauzulą waloryzacyjną. Klauzula indeksacyjna nie prowadzi do zapewnienia zachowania wartości świadczeń, lecz prowadzi do obciążenia kredytobiorcy ryzykiem walutowym, co stanowi konieczny warunek udostępnienia mu kapitału w zamian za niższe wynagrodzenie.

Kredytobiorca zwraca kredytodawcy wykorzystaną sumę kredytu, przy czym w związku z kursem waluty obcej suma ta może być wyższa odpowiednio do relacji waluty obcej. Suma wykorzystana w dniu wykonywania umowy kredytu hipotecznego może mieć bowiem inną wartość rynkową w wyniku indeksacji walutowej. Innymi słowy, kredytobiorca może być zobowiązany do zwrotu bankowi sumy pierwotnie wykorzystanego kredytu (w chwili wykonania umowy przez bank), ale taka wykorzystana suma (w całości lub w części) może mieć inną (wyższą) wartość rynkową w okresie spłaty kredytu” (wyrok SN z dnia 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14).

Tym samym samo istnienie ryzyka kursowego jest niewątpliwe kwestią immanentnie powiązaną z istotą umowy kredytu/pożyczki indeksowanego do waluty obcej, odrębną kwestią jest natomiast, czy postanowienia umowy łączącej strony w zakresie ustalenia kursu waluty CHF, niezbędnego do ustalenia wzajemnych zobowiązań stron, mają charakter niedozwolony jak wywodziła to powódka.

Zgodnie żart. 385 1 § 1-4 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanej konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4).

Wskazany artykuł 385 1 § 1 k.c. określa przesłanki uznania postanowienia umownego za niedozwolone. Po pierwsze, za niedozwolone uznać można postanowienia umowy, jak i wzorców umownych kształtujących treść umowy, zawartej z konsumentem, po drugie, za niedozwolone uznać należy tylko te postanowienia, które nie zostały indywidualnie uzgodnione, po trzecie natomiast za abuzywne uznać należy postanowienia, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.

W ocenie Sądu Rejonowego, pożyczkobiorcy bezsprzecznie zawarli umowę pożyczki hipotecznej z dnia (...) jako konsumenci a przedmiotowa umowa została zawarta według standardowego wzorca Banku, zaś - co wymaga podkreślenia - wbrew twierdzeniom pozwanego jej postanowienia, w tym szczególnie odnoszące się choćby do mechanizmu indeksacji kredytu nie były przedmiotem negocjacji, stanowiąc narzucony przez pozwanego wzorzec umowny, bowiem pozwany Bank (mimo często powoływanych w odpowiedzi na pozew argumentów o uzgodnieniu zapisów treści umowy z pożyczkobiorcami) w żaden sposób nie wykazał, aby były to postanowienia faktycznie uzgodnione indywidualnie, mimo że ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej (art. 6 k.c). Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie konsument mógł w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę. Przy czym do tego, by skutecznie wykazać fakt, że klauzula była uzgodniona z konsumentem indywidualnie, nie wystarcza opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: „wyrażam zgodę”, „przyjmuję własnoręcznym podpisem” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 marca 2013 r„ VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). W konsekwencji postanowieniami indywidualnie uzgodnionymi będą takie, które były w sposób rzeczywisty negocjowane lub włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez samego konsumenta, zaś w przedmiotowej sprawie zeznania powódki co do zasady potwierdziły brak wpływu pożyczkobiorców jako konsumentów na treść umowy, w tym klauzuli indeksacji, wobec czego pozwany Bank (mimo odmiennych twierdzeń) nie zaoferował żadnych dowodów.

Uznanie danego postanowienia umownego za niedozwolone jest możliwe wyłącznie w razie kumulatywnego spełnienia dwóch przesłanek: kształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia jego interesów. Stosownie do art. 3852 k.c., oceny zgodności nieuzgodnionych indywidualnie postanowień umownych z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Bierze się pod uwagę treść umowy, okoliczności jej zawarcia oraz uwzględnia się umowy pozostające w związku z umową obejmującą kontrolowane postanowienie. Do oceny, czy zachodzi sprzeczność z dobrymi obyczajami (naruszenie dobrej wiary w znaczeniu obiektywnym stosownie do dyrektywy 93/13/EWG), istotne jest, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument zgodziłby się na sporne postanowienie wzorca w drodze negocjacji indywidualnych) jak wskazano choćby w wyrokach TSUE z 14.3.2013r., T., C-415/11, EU:C:2013.164, pkt 69; z 26.1.2017r., N. H., C-421/14, EU:C:2017:60, pkt 60.

W ramach oceny, czy doszło do rażącego naruszenia interesów konsumenta (pojęcie znaczącej nierównowagi w rozumieniu dyrektywy 93/13/EWG), konieczne jest natomiast uwzględnienie norm dyspozytywnych, które determinowałyby treść stosunku prawnego między stronami w braku odmiennej decyzji. Należy zatem zbadać, w jakim zakresie zawarta umowa stawia konsumenta w sytuacji mniej korzystnej, niż wynikałoby to ze wspomnianych przepisów dyspozytywnych (wyroki TSUE: z 14.3.2013r.,S..C-415/ll, EU:C:2013:164, pkt 68; z 26.1.2017 r.,N. H., C-421/14, EU:C:2017:60, pkt 59).

Rażące naruszenie interesów konsumenta ma miejsce, jeżeli postanowienia umowy poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron, wprowadzając nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Na marginesie zaznaczyć należy, że w treści art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13, omawiana przesłanka uznania postanowień umowy za nieuczciwe została określona jako spowodowanie poważnej i znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkoda dla konsumenta.

Co jednak istotne spod kontroli wprowadzonej przepisem art. 385 1 k.c. wyłączeniu podlegają postanowienia określające główne świadczenie stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W tym wypadku wystarczające jest więc spełnienie warunku transparentności, by wyłączyć możliwość kontroli treści umowy. Natomiast brak transparentności postanowienia określającego główne świadczenia stron może, poza sankcją z art. 385 zd. 2 KC, stanowić podstawę do uznania go za abuzywne (wyrok SN z 10.7.2014r.. I CSK 531/13, Legalis).

Istotne przy tym jest ustalenie zakresu pojęcia główne świadczenia stron, użytego we wskazanym przepisie. Można przyjmować, że kodeks nawiązał tu do znanego w doktrynie terminu postanowień przedmiotowo istotnych (tak też SN w powołanym wyżej wyroku z 10.7.2014 r., też w. D. F., Świadczenie główne w umowie ubezpieczenia, s. 1087 i n.), przy czym dodatkowo sugeruje się odwoływania do pojęcia świadczeń głównych i ubocznych; tylko w przypadku gdy chodzi o te pierwsze, uchylona zostaje kontrola ich postanowień, jeśli zostały sformułowane jednoznacznie (W. Popiołek, w: K. Pietrzykowski, Komentarz KC, t. 1, 2008, s. 988).

Postanowienia dotyczące indeksacji kredytu - zarówno dotyczące sposobu przeliczenia kwoty kredytu na CHF przy wypłacie kredytu, jak też zadłużenia wyrażonego w CHF na złotówki podczas spłaty poszczególnych rat - określają świadczenia główne stron. Dotyczą bowiem one bezpośrednio sposobu określenia kwoty wykorzystanego i spłacanego kredytu, a zatem elementów należących do essentialia negotii umowy kredytu/pożyczki.

Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają ocenie nieuczciwego charakteru wyłącznie w przypadku, gdy na podstawie badania indywidualnego możliwe jest uznanie, że zostały sformułowane przez przedsiębiorcę prostym i zrozumiałym językiem. Powyższe oznacza, że umowa powinna przedstawiać w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się dane postanowienie, a także - w zależności od przypadku - związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych postanowieniach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (wyrok TSUE z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, pkt 43 i 44).

W tym miejscu podkreślenia wymaga - na co trafnie zwrócił także uwagę pełnomocnik strony pozwanej w odpowiedzi na pozew - że w przedmiotowej sprawie pełnomocnik powódki wywodził w treści pozwu twierdzenia o abuzywności umowy posiłkując się powszechnymi argumentami podnoszonymi w klasycznych tzw. sporach frankowych, a dotyczącymi niedozwolonego charakteru klauzul indeksacyjnych w postaci mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty, konstruowanych w oparciu o tabele kursowe banku, które w sposób dowolny, arbitralny i niepoddający się weryfikacji pozwalałyby kredytodawcy kształtować wysokość każdorazowego zobowiązania kredytobiorców. Standardowe umowy tego rodzaju zawierane przez banki w okresie nieco późniejszym, niż umowa powódki nie określały częstokroć kiyteriów ustalania przez bank kursu CHF dla potrzeb przeliczenia kwoty kredytu udzielonego kredytobiorcom na walutę CHF, jak również przeliczenia kwoty raty kapitałowo - odsetkowej wyrażonej w CHF na walutę polską. Kredytobiorcy jako konsumenci nie mieli zatem możliwości weryfikacji sposobu działania Banku tworzącego tabelę kursów, stosowanych kryteriów ustalania kursów i ich wpływu na kształt tabeli, a w konsekwencji nie mogli ocenić jakie konsekwencje ekonomiczne będzie miało dla poziomu ich każdorazowego zadłużenia, w hm wysokości raty, wyznaczenie przez bank określonej wysokości kursu. I to niewątpliwie należałoby ocenić jako istotę wadliwości standardowego mechanizmu indeksacji i braku rzeczywistego, skutecznego uświadomienia konsumentom i zarazem kredy tobiorcom znaczenia tych postanowień umownych.

W istocie jednak w przedmiotowej umowie o pożyczkę hipoteczną z dnia (...) nie mamy do czynienia z klauzulą indeksacyjną odwołującą się do jakichkolwiek kursów tej waluty w pozwanym Banku, tylko do obiektywnych danych w postaci tabeli kursu tej waluty w NBP. Zgodnie z zawartą umową kwota pożyczki wyrażona w CHF miała zostać określona na podstawie kursu średniego waluty w CHF ogłaszanego przez NBP w dniu wypłaty pożyczki i podana w harmonogramie spłaty pożyczki sporządzonym z chwilą uruchomienia pożyczki, stanowiącym integralną część umowy (§ 1, § 2). Zaś wysokość miesięcznej raty kapitałowo odsetkowej określona była w CHF, natomiast jej spłata dokonywana miała być w złotych po uprzednim jej przeliczeniu według średniego kursu CHF, ogłaszanego w tabeli kursów NBP na dzień spłaty danej raty (wprost § 4 ust. 1-2 umowy - k. 22v). Podobne spłata odsetek miała następować w ratach miesięcznych, wyrażonych w CHF, a płatność dokonywana w miała być w złotych po uprzednim jej przeliczeniu według średniego kursu CHF, ogłaszanego w tabeli kursów NBP na dzień spłaty danej raty (§ 5 ust. 1-2 umowy). Tym samym Sąd Rejonowy podzielił argumentację strony pozwanej, że argumentacji przytoczonej w pozwie w ogóle nie odnosi się do stanu faktycznego niniejszej sprawy. Bez wątpienia wprowadzenie do umowy jako mechanizmu indeksacyjnego kursu CHF z tabeli kursów NBP powodowało, że na mechanizm indeksacyjny pozwany Bank nie miał i nie mógł mieć żadnego wpływu. Tym samym pozwany Bank - wbrew twierdzeniom i zarzutom pozwu - nie uzyskał żadnej swobody w sposobie kształtowania wysokości kursu waluty obcej, według której przeliczane były kolejne raty konsumentów, w rezultacie Bank nie uzyskał również żadnej rzeczywistej możliwości dowolnego (arbitralnego) kształtowania wysokości świadczeń kredytobiorców, co niewątpliwie - gdyby miało miejsce - stałoby w oczywistej sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażąco naruszało interesy konsumentów w niniejszej sprawie. Co równie istotne, skoro w umowie wszystkie przeliczenia dokonywane były według kursu średniego NBP, to Bank nie pobierał również żadnego spreadu jako skutku przeliczeń kursowych, który mógłby zostać uznany za zastrzeżenie dodatkowego i nieuzasadnionego wynagrodzenia pozwanego Banku.

Skoro w przedmiotowej sprawie - jak wskazano wyżej - przedmiotowa umowa pożyczki hipotecznej z dnia (...) nie wprowadzała niepoddającego się weryfikacji mechanizmu ustalania przez Bank kursów waluty odwołującego wyłącznie do tabel kursowych ustalanych jednostronnie przez Bank, lecz w sposób klarowny i nader jasny zawierała w zakresie ustalania kursu CHF wyłącznie odniesienie do kursu średniego NBP, nie przewidując marży Banku, co potwierdziła także w swoich zeznaniach sama powódka wskazując, że w analogiczny sposób rozumiała mechanizm indeksacji, którego miła świadomość (k. 85v - 86), tym samym treść „kwestionowanych” zapisów przedmiotowej umowy nie wymagała przeprowadzenia żadnej interpretacji. Co istotne klauzula indeksacyjna do CHF była powódce znana - sama potwierdziła to w swoich zeznaniach, że rozumiała znaczenie jej zapisów. Pożyczkobiorcy byli świadomi, że tego rodzaju kredyt został im wypłacony w złotówce odpowiednio według kursu CHF z chwili uruchomienia kredytu i że odpowiednio muszą dokonywać spłat w złotówkach, ale każdorazowo w kwocie stanowiącej równowartość raty kredytu w CHF według kursu z daty wymagalności (płatności) każdej z rat. Pożyczkobiorcy mieli również świadomość, że wysokość poszczególnych rat będzie zależna od aktualnego kursu w CHF. Co za tym idzie pełna transparentność zastosowanej w umowie klauzuli indeksacyjnej wyłączać powinna - zdaniem Sądu - przeprowadzanie kontroli jej niedozwolonego charakteru w aspekcie oceny kształtowania praw i obowiązków konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia ich interesów.

Podkreślenia wymaga w tym miejscu, również i to, że nawet z zeznań samej powódki wyłania się stanowisko, zgodnie z którym swego pokrzywdzenia powódka upatruje nie jako w konsekwencji niskiego poziomu transparentności klauzuli indeksacyjnej, tylko raczej wyłącznie w aspekcie ziszczenia się ryzyka kursowego związanego z dokonywaniem rozliczeń przy wykorzystaniu waluty obcej w sytuacji, gdy przy zaciąganiu kredytu była zapewniana przez pracowników Banku o stabilności kursu waluty CHF (wprost zeznania powódki - k. 85v - 86). Jak zeznawała powódka na rozprawie „czuje się oszukana przez Bank, ze względu na zaistniałą różnicę pomiędzy wysokością spłat, o których byliśmy zapewniani jako konsumenci w kontekście stabilności CHF, a faktyczną wysokością rat”. Dlatego w ocenie powódki „Bank pobrał zdecydowanie więcej, niż się należało, ponieważ raty znacznie wzrosły”. W tym miejscu jednak jeszcze raz przypomnieć należy, bowiem była już o tym mowa wyżej, że na gruncie polskiego prawa w dacie zaciągania tej pożyczki, jak i obecnie, w tym na gruncie kodeksu cywilnego i prawa bankowego, były i są dopuszczalne pożyczki/kredyty indeksowane do waluty obcej. Celem dokonanej indeksacji kwoty kredytu było to, aby jego koszt (wysokość oprocentowania) był ustalany w odniesieniu do korzystniejszych (niższych) stóp procentowych właściwych dla waluty obcej, z czym jednak nierozerwalnie związane jest ryzyko kursowe, które przyjmuje na siebie kredytobiorca w zamian za nabycie prawa do tańszego kredytu, a klauzula indeksacyjna prowadzi do obciążenia kredytobiorcy ryzykiem walutowym, co stanowi konieczny warunek udostępnienia mu kapitału w zamian za niższe wynagrodzenie. Przy czym istotne jest, że powódka musiała mieć świadomość nie tylko samego działania mechanizmu indeksacji, ale właśnie również ponoszenia ewentualnego ryzyka kursowego - jak bowiem zeznała - pożyczkobiorcy zdawali sobie sprawę, że wysokość poszczególnych rat będzie zależna od aktualnego kursu w CHF, lecz przyjęli na siebie to ryzyko wpisane w mechanizm tego rodzaju pożyczki/kredytu dla uzyskania profitów korzystniejszej spłaty, bowiem w dacie zawierania umowy oferta kredytu w CHF wydawała się pożyczkobiorcom korzystniejsza względem kredytu Złotowego przy porównaniu warunków spłaty (zeznania powódki - k. 85 - 86v). Co ważne powódka - jak każdy klient - miała swobodny wybór pośród produktów banku, bowiem w ofercie banku były i są dostępne także kredyty/pożyczki w PLN, zresztą powódka sama zeznała, że faktycznie miała tego świadomość, bo zgłaszając się do banku - jak twierdzi - zależało jej po prostu na uzyskaniu kapitału na określony cel, na możliwie optymalnych warunkach.

Zatem nawet jeśli uznać twierdzenia powódki za wiarygodne w zakresie przekonania jej przez pracowników banku co do „korzystności” kredytu w CHF, jeśli by nawet powódce rzeczywiście wówczas na tego rodzaju kredycie nie zależało, to bez wątpienia powódka musiała nabrać przekonania do tego rodzaju kredytu i rozważając jego plusy i minusy, wybrać jednak kredyt w CHF, zamiast w PLN, skoro - jak sama podała - musiała wraz z mężem, siostrą oraz szwagrem jechać aż do M., żeby podpisać umowę, w sytuacji gdy - jak również podała - zarówno w ofercie Banku, jak i innego choćby banku spółdzielczego, z usług którego dotychczas korzystała były przecież dostępne pożyczki/kredyty złotówkowe. Zatem gdyby ostatecznie - bez względu nawet na ewentualne zapewnienia pracowników Banku - oferta nie wydawała się powódce korzystna z pewnością zaciągnęłaby kredyt w PLN bliżej swego miejsca zamieszkania nie narażając się na trudy podróży i wynikające z tego niedogodności, na co również wskazywała (k. 86 - 86v). Okoliczność podpisania umowy pożyczki hipotecznej poza miejscem zamieszkania powódki oraz złożone przez nią zeznania świadczą nadto logicznie o prawdziwości twierdzeń Banku, że w okresie zaciągnięcia tej pożyczki (2002r.), kredyty CHF nie były jeszcze szeroko dostępne i powszechne, w przeciwieństwie do kredytów w PLN, więc tym bardziej w ocenie Sądu powódka mogła i powinna była wraz z pozostałymi pożyczkobiorcami poddać analizie rodzaj i warunki kredytu, nawet jeśli - jak sama twierdzi - wcześniej nigdy kredytów w walutach obcych nie zaciągała, ale owszem zaciągała inne pożyczki, czy kredyty (zeznania powódki - k. 85v - 86v). Innymi słowy powódka ani nie była w sytuacji bez wyjścia (nie mając żadnego innego wyboru) - w każdym razie nic podobnego nie wykazała, ani nie mogła być zaskoczona propozycją Banku, skoro jednak sama przyznała, że były inne alternatywy, nawet jeśli - jak podała - pracownicy banku zapewniali o walorach kredytu w CHF i stabilności tej waluty.

Tymczasem powódka przyznała także, że nie badała choćby w odpowiednio długim historycznie okresie czasu w porównaniu do potencjalnego okresu kredytowania fluktuacji kursu CHF mimo zaciągnięcia wówczas tak znacznego zobowiązania.

Wreszcie nawet gdyby uznać - mimo wszystko w obliczu twierdzeń powódki o zapewnieniach pracowników Banku co do walorów tego rodzaju kredytu i stabilności tej waluty - wywołanie u powódki nadmiernego zaufania, co zmniejszyło jej czujność i rozwagę, w następstwie czego zawarła przedmiotową umowę bez świadomości ryzyka kursowego tego rodzaju kredytu, to przecież kwestia ryzyka kursowego i właśnie tak konkretnie opisanej klauzuli indeksacyjnej CHF była jednak powódce znana i przez nią rozumiała, a jako dotycząca świadczenia głównego - nie podlegałaby również w tym kontekście kontroli w kontekście treści art. 3851 k.c.

Już tylko finalnie Sąd chciałby również zauważyć, że co do zasady za zasadne należało uznać także zakresowe (co do okresu sprzed wstąpienia RP do UE, a zatem sprzed 1.05.2004r.) zastrzeżenia pozwanego dotyczące licznych powołań strony powodowej w niniejszej sprawie na orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz przepisy Dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich pomijające zupełnie fakt, że umowa pożyczki hipotecznej została zawarta w 2002 r., tj. przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, co budzi pewne zastrzeżenia nie tylko pod kątem samej oceny możliwości ich wiążącego zastosowania w niniejszej sprawie, ze względu fakt, że w przypadku krajów członkowskich, które przystąpiły do Unii Europejskiej po dniu 31 grudnia I994r., dyrektywa 93/13 nie ma zastosowania do umów, które zostały zawarte przed dniem ich akcesji, ale jak i na zakres właściwości czasowej orzeczeń TSUE w zakresie pytań prejudycjalnych, których moc jest - co do zasady - związana z zakresem czasowym zastosowania prawa unijnego, co jest właśnie istotne z punktu widzenia okoliczności przedmiotowej sprawy, w świetle których, nie mamy w niej do czynienia z „typową” klauzulą indeksacyjną CHF w odniesieniu do średnich kursów konkretnego banku, czy klauzuli spreadowej.

Jak podkreślano już bowiem wyżej in casu sytuacja taka w ogóle nie zachodzi zatem podstawowe zastrzeżenie dotyczy w szczególności nieadekwatności przytaczanych przez stronę powodową orzeczeń do realiów niniejszej sprawy.

Konkludując analiza sprawy okazała nieadekwatność twierdzeń powódki do realiów analizowanego przypadku, bowiem wobec jednoznaczności postanowień umowy pożyczki hipotecznej z dnia (...), w tym w szczególności właśnie klauzuli indeksacyjnej CHF, w sprawie nie ma zapisów, które mogłyby jako abuzywne podlegać negatywnej ocenie, nadto zapisy umowy nie kształtują także obowiązków stron, w tym powódki, w sposób rażąco sprzeczny z dobrymi obyczajami, czy zasadami współżycia społecznego. Tym samym skoro w sprawie nie było podstaw do wyprowadzenia wniosków o nieważności umowy pożyczki hipotecznej z dnia (...), czy choćby bezskuteczności jej poszczególnych zapisów, tym samym w efekcie nie było podstaw, ani do przeprowadzenia jakiegokolwiek rozliczenia stron umowy, czy to zgodnie z treścią roszczenia głównego powódki według tzw. teorii dwóch kondykcji tj. zasądzenia na rzecz powódki zwrotu wszystkich świadczonych na rzecz Banku w wykonaniu przedmiotowej umowy przez pożyczkobiorców kwot, czy to zgodnie z treścią roszczenia ewentualnego według tzw. teorii salda, tj. wyłącznie różnicy pomiędzy sumą kwot świadczonych przez pożyczkobiorców w wykonaniu spornej umowy a kwotą kapitału udzielonego pożyczkobiorcom przez pozwany Bank.

Z racji całkowitej niezasadności roszczenia powódki wyłącznie na marginesie niniejszych rozważań Sąd chciałby nadto podkreślić, że w jego ocenie całkowicie niezrozumiałym i bezpodstawnym pozostaje także samo roszczenie główne powódki w części dotyczącej żądania zasądzenia odpowiedniej kwoty (3.698,95) w walucie CHF. Jak wynika z umowy oraz zeznań samej powódki pożyczkobiorcy nigdy nie otrzymali żadnej kwoty w CHF i nie spłacili jakiejkolwiek raty kredytu w CHF (wprost zeznania powódki - k. 85v). Tym samym takie roszczenie powódki już nawet w tym zakresie pozostawało zupełnie bezpodstawne.

Wskazaną wyżej ocenę roszczenia powódki Sąd zawarł w punkcie 1.1 odpowiednio w pkt 2. wyroku, oddalając powództwo główne oraz w konsekwencji także powództwo ewentualne.

O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie 3. wyroku, na podstawie art. 102 k.p.c., zgodnie z którym w wypadkach szczególnie uzasadnionych Sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. W stanie faktycznym przedmiotowej sprawy w kontekście sytuacji materialnej i majątkowej powódki, na podstawie jej zeznań z rozprawy, Sąd ostatecznie nie obciążył jej kosztami procesu - w istocie zwrotem znacznych kosztów zastępstwa procesowego strony pozwanej, z uwagi na zadłużenie powódki i jej męża, ale także z uwagi na charakter sprawy i wrażenie Sądu, że powódka jest niestety „ofiarą” kampanii pozwów frankowych bez głębszej refleksji co do zasadności jej roszczeń w kontekście realiów jej konkretnego przypadku, w tym wygaśnięcia zobowiązania wskutek jego wykonania, jak i znacznego upływu czasu od wykonania umowy i w efekcie skuteczności choćby zarzutu przedawnienia podniesionego przez Bank.

Apelację od powyższego wyroku złożyła strona powodowa.

Strona powodowa zaskarżyła wyrok w całości, podnosząc następujące zarzuty:

1)  naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 385 1 k.c. oraz art. 411 pkt. 4 k.c., poprzez uznanie że całkowita spłata kredytu wyklucza możliwość dochodzenia przesłankowego stwierdzenia nieważności umowy kredytu, podczas gdy nieuczciwe postanowienia są bezskuteczne od chwili zawarcia Umowy i jedynie następcze zaakceptowanie ich treści spowodują, że staną się wiążące i skuteczne, zaś całkowita spłata kredytu miała nastąpić zanim jeszcze Powód powziął wiedzę o abuzywnym charakterze klauzul przeliczeniowych;

2)  naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 5 ust. 3 Ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1104) w zw. z art. 118 k.c. polegające na przyjęciu, że termin przedawnienia roszczenia powoda wynosi 6 lat, podczas gdy prawidłowe zastosowanie wskazanego przepisu stanowi, że termin ten wynosi 10 lat;

3)  naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy prawo bankowe, poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że umowa nie narusza przepisów ustawy prawo bankowe, podczas gdy umowa jest sprzeczna z ustawą, ponieważ na jej mocy pozwany zobowiązany jest oddać do dyspozycji powoda określoną kwotę w PLN, natomiast powód nie jest zobowiązany do zwrotu udostępnionego kapitału, lecz do zwrotu zupełnie innej kwoty - wyrażonej w CHF i przeliczonej na PLN, o nieznacznej wysokości na moment zawierania Umowy;

4)  naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 58 § 1 k.c. w zw. z art 69 ust. 1 ustawy prawo bankowe, poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że umowa nie narusza przepisów ustawy prawo bankowe, podczas gdy umowa jest sprzeczna z ustawą, ponieważ na jej mocy powód jest zobowiązany do zwrotu odsetek od kwoty zwaloryzowanej arbitralnie ustalonym kursem;

5)  naruszenie art. 385 1 § 1 k.c. poprzez uznanie, że postanowienia dotyczące wypłaty i spłaty po średnim kursie NBP nie są sprzeczne z dobrymi obyczajami, podczas gdy powiązanie kredytu z walutą powoduje obarczenie kredytobiorcy ryzykiem kursowym, o którym powód nie został w odpowiedni sposób poinformowany;

6)  naruszenie prawa materialnego, tj. art. 385 2 k.c., poprzez uznanie za istotne, czy pozwany w trakcie wykonywania spornej umowy (w okresie objętym pozwem) stosował do przeliczeń rynkowe kursy walut, podczas gdy w niniejszej sprawie relewantne jest wyłącznie to, czy w chwili zawierania kwestionowanej umowy, jej postanowienia umożliwiały stosowanie kursów nierynkowych.

Strona powodowa wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 65 221,99 zł i 3698,95 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia pozwanemu pozwu do dnia zapłaty, uchylenie w całości punktu 2 w całości oraz zasądzenie od pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o oddalenie apelacji powoda w całości, oddalenie wniosku powoda o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego wg norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja strony powodowej nie zasługiwała na uwzględnienie.

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Rejonowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdyż zdaniem Sądu Okręgowego znajdowały one oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził w tej sprawie wystarczające i wyczerpujące postępowanie dowodowe oparte przede wszystkim na dowodach z dokumentów oraz zeznaniach powódki, a na tej podstawie poczynił relewantne i prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w sposób odpowiadający wynikom postępowania dowodowego. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Okręgowy przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za swoje.

Należy w tym miejscu podkreślić, że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego wyrażane jest stanowisko, że Sąd drugiej instancji nie ma obowiązku odniesienia się do każdego argumentu prawnego i twierdzenia faktycznego prezentowanego przez apelanta; wystarczające jest to, że sam fakt ich rozpatrzenia nie budzi wątpliwości. Obowiązkiem sądu w ramach kontroli instancyjnej jest rozważenie zarzutów i danie wyrazu ich ocenie w uzasadnieniu orzeczenia, a obowiązek ten zostaje spełniony również w razie przedstawienia wyników oceny w syntetycznej postaci (por. postanowienie SN z 28.04.2023 r., I CSK 3649/22, Legalis nr 2949931).

Ponadto należy pamiętać, że w myśl art. 378 § 1 k.p.c. Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, w granicach zaskarżenia bierze pod uwagę jednak nieważność postępowania.

Analizując podniesione przez stronę powodową zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego (albowiem do takich zarzutów ograniczył swoją apelację pełnomocnik powódki ) Sąd Odwoławczy podziela stanowisko, że treść spornej umowy mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 prawa bankowego). Umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 prawa bankowego. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie jest utrwalone (zob. wyrok SN z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14).

W umowie zawarto kwotę i walutę kredytu, czyniąc zadość wymogowi z art. 69 ust. 2 pkt 2 prawa bankowego.

W sprawie istotna jest ocena, czy zawarte w spornej umowie klauzule, odnoszące się do waloryzacji kwoty kredytu i rat kredytowych, mogą być oceniane na gruncie art. 385 1 k.c. jako postanowienia abuzywne.

Kontynuując rozważania Sąd Okręgowy zaznacza, iż wykładnia art. 385 1 § 1 k.c. w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi wątpliwości (zob. np. wyroki SN z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18 i z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj. zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Oceny abuzywności postanowień umowy dokonuje się na datę zawarcia umowy, a okoliczność wykonania zobowiązania w części lub nawet w całości nie przekreśla takiej możliwości. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.

Przyjmuje się obecnie powszechnie w orzecznictwie, że postanowienia dotyczące indeksacji kredytów określają świadczenia główne stron. Dotyczą bowiem one bezpośrednio sposobu określenia kwoty wykorzystanego i spłacanego kredytu, a zatem elementów należących zgodnie z treścią art. 69 ustawy prawo bankowe do essentialia negotii umowy kredytu.

Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają ocenie nieuczciwego charakteru wyłącznie w przypadku, gdy na podstawie badania indywidualnego możliwe jest uznanie, że zostały sformułowane przez przedsiębiorcę prostym i zrozumiałym językiem. Powyższe oznacza, że umowa winna przedstawiać w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się dane postanowienie, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych postanowieniach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (tak np. wyrok TSUE z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, pkt 43 i 44).

Sąd Okręgowy podziela stanowisko Sądu Rejonowego, zgodnie z którym przedmiotowa umowa pożyczki nie wprowadzała niepoddającego się weryfikacji mechanizmu ustalania przez Bank kursów waluty odwołującego wyłącznie do tabel kursowych ustalanych jednostronnie przez Bank, lecz w sposób klarowny i jasny zawierała w zakresie ustalania kursu CHF wyłącznie odniesienie do kursu średniego NBP. Wskazane postanowienia nie przewidywały marży Banku, co potwierdziła także strona powodowa. Podkreślenia wymaga, że powódka rozumiała mechanizm indeksacji, jak i również miała świadomość, że wysokość poszczególnych rat będzie zależna od aktualnego kursu w CHF. Kwestie te bardzo szczegółowo omówił Sąd Rejonowy w motywach zaskarżonego wyroku analizując okoliczności zawarcia umowy.

Sąd Okręgowy podziela pogląd, że pełna transparentność zastosowanej w umowie klauzuli indeksacyjnej wyłączać powinna przeprowadzanie kontroli jej niedozwolonego charakteru w aspekcie oceny kształtowania praw i obowiązków konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia ich interesów. W przedmiotowej sprawie jednak bank ustalał wysokość świadczeń stron w oparciu o obiektywne i powszechnie dostępne kryterium w postaci średniego kursu waluty ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski. Zastosowanie kursu NBP eliminuje bowiem możliwość arbitralnego i jednostronnego kształtowania przez bank wysokości zobowiązań kredytobiorcy. Posługiwanie się średnim kursem NBP zapewnia zatem transparentność mechanizmu waloryzacji i zachowanie równowagi kontraktowej stron, co przemawia za brakiem przesłanek abuzywności takich postanowień. Przyjąć zatem należy, że mechanizm waloryzacji oparty wyłącznie na średnim kursie waluty ogłaszanym przez Narodowy Bank Polski nie narusza art. 385 1 § 1 k.c. .

W konsekwencji bezzasadne okazały się zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego podniesione w apelacji. Ocena Sądu Rejonowego sprowadzająca się do ustalenia, że przedmiotowa umowa nie zawiera postanowień niedozwolonych, a zatem jest ważna i wiąże stronę powodową, jest prawidłowa. Zresztą Sąd Rejonowy bardzo szeroko uzasadnił swoje stanowisko nie ma zatem potrzeby jego ponownego przytaczania. Jedynie na marginesie należy dodać, iż przedmiotowa umowa została zawarta w 2002r. a zatem powódka i pozostali kredytobiorcy przez długi czas korzystali z niskiego kursu franka odnosząc z tego tytułu wymierne profity w postaci niskich rat kredytu które ówcześnie spłacali.

Jednocześnie Sąd Odwoławczy podkreśla, iż wbrew twierdzeniom Sądu pierwszej instancji w orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi wątpliwości, że konsument może skutecznie powołać się na abuzywność postanowień umowy kredytu także po „wygaśnięciu” stosunku zobowiązaniowego wynikającego z tej umowy, tzn. po uiszczeniu przez kredytobiorcę kwot odpowiadających całkowitej spłacie kredytu (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2022 r., II CSKP 377/22, niepubl. i z dnia 18 kwietnia 2023 r., II CSKP 1511/22, niepubl.). Stanowisko to znajduje silne oparcie w judykaturze Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który konsekwentnie uznaje za niezgodne z prawem Unii unormowanie, które poddaje ograniczeniom czasowym możliwość stwierdzenia niewiążącego charakteru klauzul abuzywnych (por. wyroki z dnia 21 listopada 2002 r., C- 473/00, U., pkt 38, z dnia 9 lipca 2020 r., C-698/18 i C-699/18, (...) Bank, pkt 57-58, z dnia 16 lipca 2020 r., C-224/19 i C-259/19, U., pkt 81 i z dnia 22 kwietnia 2021 r., C-485/19, (...), pkt 57-58).

Nie ma również znaczenia w jaki sposób pozwany bank faktycznie wykonywał umowę i jakie czynniki rynkowe miały na to wpływ. Podkreślić należy, że istotnym dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone jest zgodnie z art. 385 2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). W wyroku w sprawie C-186/16 Trybunał Sprawiedliwości UE wskazał, na kanwie art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy.

Co do podniesionego zarzutu przedawnienia Sąd Odwoławczy zważył, że zgodnie z art. 118 k.c. w brzmieniu obowiązującym do 9.07.2018 r., termin przedawnienia wynosi 10 lat, jeśli ustawa nie stanowi inaczej. Świadczenie nienależne ma charakter bezterminowy, a bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się w chwili określonej w art. 120 § 1 k.c. zdanie drugie, czyli od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 18.08.2017r., sygn. akt. I ACa 122/17). W przypadku dochodzenia rat kapitałowo-odsetkowych na podstawie konstrukcji świadczenia nienależnego okres przedawnienia wynosi 10 lat, zgodnie z art. 118 k.c. W związku z wejściem w życie ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy Kodeks Cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2018.1104 z dnia 8 czerwca 2018 r.) termin przedawnienia wynosi 6 lat. Zgodnie z art. 5 ust. 2 cytowanej ustawy, jeśli bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy. Biorąc pod uwagę powyższe, roszczenie powódki uległo by przedawnieniu 31.12.2024 r.

Sąd Odwoławczy wziął pod uwagę, że zgodnie z wyrokami TSUE z 22.04.2021 r. (C-485/19) i z dnia 10.06.2021 (C 69/19) oraz połączonych sprawach od C-776/19 do C 782/19, przepisy dyrektywy (…) w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich wprawdzie sprzeciwiają się przedawnieniu roszczeń konsumenckich mających na celu stwierdzenie, że dane postanowienia umowne mają charakter nieuczciwy. Nie stoją jednak one na przeszkodzie przedawnieniu roszczeń restytucyjnych będących następstwem takiego stwierdzenia – wówczas bieg terminu przedawnienia nie może zakończyć się lub rozpocząć przed datą powzięcia przez konsumenta wiedzy o niedozwolonym charakterze takiego postanowienia. Z tego też względu należy uznać, że roszczenie powódki co do zasady nie było przedawnione niemniej jednak pozbawione było podstaw prawnych.

Mając na względzie powyższe, apelacja jako nieuzasadniona, z mocy art. 385 k.p.c. podlegała oddaleniu, co znalazło wyraz w punkcie 1. sentencji wyroku.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w pkt 2 sentencji w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Na koszty postępowania odwoławczego powodów składało się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika za postępowanie apelacyjne – 4.050,00 zł. O odsetkach za opóźnienie w zapłacie tej należności orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.