Wyrok z 5 maja 2026, sygn. I C 835/25
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (7)
Sygn. akt: I C 835/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 maja 2026 r.
Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: SSR Joanna Jank
Protokolant: starszy sekretarz sądowy Katarzyna Pietkiewicz
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 kwietnia 2026 r. w Gdyni
sprawy z powództwa T. G. (1) i I. G.
przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w K.
o zapłatę
I. zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 95 668,35 zł (dziewięćdziesiąt pięć tysięcy sześćset sześćdziesiąt osiem złotych i trzydzieści piec groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 23 lipca 2024 r. do dnia zapłaty;
II. zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 6434 zł (sześć tysięcy czterysta trzydzieści cztery złote) z tytułu zwrotu kosztów postepowania, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Sygnatura akt I C 835/25
UZASADNIENIE
wyroku z dnia 5 maja 2026 roku
Powodowie T. G. (1) i I. G. wnieśli pozew przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w K. domagając się zasądzenia od pozwanego kwoty 95.668,35 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 23 lipca 2024 roku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kwot wniesionych na poczet nieważnej umowy o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 17 listopada 2006 roku, ewentualnie zasądzenia kwoty 25.487,98 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 23 lipca 2024 roku do dnia zapłaty tytułem kwoty stanowiącej różnicę między kwotami pobranymi przez bank a kwotami należnymi w sytuacji braku związania niedozwolonymi klauzulami umownymi.
W uzasadnieniu pozwu powodowie podnieśli, że jako konsumenci zawarli z pozwanym umowę o kredyt hipoteczny nr (...). Zdaniem powodów przedmiotowa umowa zawiera niedozwolone klauzule umowne dotyczące waloryzacji kwoty wypłaty i spłaty rat kredytu oznaczone w § 2 ust. 2 i § 7 ust. 1. Powodowie wskazali, że ww. klauzule nie zostały indywidualnie uzgodnione, były częścią wzorca umownego, którym posługiwał się bank, a nadto naruszają dobre obyczaje, gdyż zarówno kursy kupna, jak i sprzedaży (...), po których przeliczane są kwota kredytu i raty kapitałowo – odsetkowe określane są w Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku, co oznacza, że wyłącznie stronie pozwanej zostało przyznane uprawnienie do jednostronnego określania wysokości wskaźnika wpływającego na wysokość świadczeń stron. Zasady ustalania kursów nie zostały oznaczone w umowie. Przedmiotowe klauzule jako nietransparentne i niejednoznaczne podlegają kontroli incydentalnej. Powodowie powołali się również na wpisanie tożsamych klauzul pozwanego do rejestru klauzul niedozwolonych (klauzule nr (...), (...)). Zdaniem powodów skutkiem abuzywności jest nieważność umowy z uwagi na brak możliwości jej wykonania, jak również z uwagi na sprzeczność z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, z zasadami współżycia społecznego, naturą stosunku zobowiązaniowego. Nadto, wskazali, że powód zaniechał realizacji obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka walutowego. W niniejszej sprawie – w związku z nieważnością całej umowy – powodowie domagają się zwrotu całości uiszczonych na rzecz banku świadczeń, ewentualnie – w razie uznania przez sąd, że umowa może być wykonana bez kwestionowanych klauzul jako kredyt złotowy oprocentowany wedle stawki LIBOR – zwrotu nadpłaconych rat.
(pozew, k. 3-15v)
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości. Odnosząc się do twierdzeń zawartych w pozwie bank zaprzeczył, aby klauzule umowy kredytowej oraz wzorca umownego, w szczególności postanowienia odnoszące się do indeksacji udzielonego kredytu oraz zasad rozliczania spłat rat kredytowych stanowiły niedozwolone postanowienia umowne. Zdaniem banku, wbrew temu, co twierdzą powodowie, umowa zachowałaby charakter umowy o kredyt indeksowany do (...) i nadawałaby się do wykonania zważywszy na art. 69 ust. 3 Prawa bankowego i art. 65 k.c., ewentualnie w miejsce kursów określonych w (...) należałoby zastosować średni kurs NBP. Pozwany podniósł, że sporne postanowienia zostały indywidualnie uzgodnione, są sformułowane w sposób jednoznaczny i precyzyjny, nie naruszają dobrych obyczajów. Pozwany zwrócił uwagę, że przez cały okres obowiązywania umowy powodowie mieli możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w (...), niezależnie od umowy antyspreadowej (§ 8 pkt 4 regulaminu). Bank zaprzeczył, aby miał możliwość wpływu na kurs określony w (...). Kursy stosowane przez niego były kursami rynkowymi. Bank wskazał też, iż dopełnił wszelkich obowiązków informacyjnych, w tym w zakresie ryzyka walutowego. Nadto, powołał się na teorię salda, która – jego zdaniem – jest zgodna z prawem Unii Europejskiej i winna zostać zastosowana przy rozliczeniu stron. Nadto, wskazał na przesłanki wyłączające możliwość zwrotu świadczenia określone w art. 411 k.c., a także podniósł zarzut nadużycia prawa podmiotowego przez stronę powodową, która kieruje się wyłącznie chęcią uzyskania największych korzyści względem banku. Wreszcie, pozwany podniósł zarzut przedawnienia wszystkich roszczeń powodów (wskazując, że indeksacja miała miejsce przeszło 10 lat temu), a z ostrożności roszczeń zapłaconych przed 31 grudnia 2020 roku. Zdaniem banku nie ma także podstaw do zwrotu kosztów ubezpieczenia na życie, ubezpieczenia nieruchomości, gdyż w tym zakresie nie doszło do bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego, jak również nie ma podstaw do zwrotu ubezpieczenia pomostowego oraz prowizji. Bank zakwestionował też wskazaną w pozwie datę początkową, od której powodowie domagają się zasądzenia odsetek za opóźnienie.
(odpowiedź na pozew, k. 71-99)
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Powodowie T. G. (1) i I. G. od 2001 roku posiadali kredyt w walucie szwajcarskiej zaciągnięty w (...) S.A. W 2006 roku do biura powoda zgłosiły się przedstawicielki Banku (...) S.A., które zaproponowały m.in. obsługę bankową dla jego firmy, a przy okazji kredyt hipoteczny indeksowany w (...) celem spłaty poprzedniego zobowiązania kredytowego. Powód przystał na tę propozycję. Następnie, wraz z żoną stawił się na podpisanie umowy.
Przed zawarciem umowy pracownicy Banku (...) S.A. nie uprzedzili powodów o możliwości wzrostu kursu (...) o nawet kilkaset procent, nie okazali wykresów historycznych kursów (...), nie wykonali symulacji jak zmieni się wysokość raty oraz salda w zależności od zmian kursu (...). Nadto, nie wyjaśniono powodom, w jaki sposób bank tworzy Tabelę Kursów Walut Obcych i ustala wysokość kursów kupna i sprzedaży, ani co to jest spread walutowy. Nie zaproponowano również założenia rachunku walutowego.
(dowód: przesłuchanie powoda T. G. (1), płyta CD k. 198)
W dniu 18 października 2006 roku powodowie złożyli wniosek o udzielenie im przez Bank (...) S.A. kredytu w kwocie 60.000 zł na okres kredytowania 120 miesięcy. Jako walutę kredytu powodowie wskazali (...).
(dowód: wniosek kredytowy, k. 103-105)
Po zbadaniu zdolności kredytowej, w dniu 7 listopada 2006 roku pozwany podjął decyzję o udzieleniu powodom kredytu na warunkach wskazanych we wniosku.
(dowód: raport kredytowy, k. 106-117, raport z BIK, k. 118-124, decyzja kredytowa k. 124-133)
Przed podpisaniem umowy powodowie podpisali dokument zatytułowany „Informacja dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej”. W dokumencie tym wskazano, że w ofercie banku dostępne są zarówno kredyty i pożyczki hipoteczne złotowe, jak i indeksowane kursem waluty obcej, w tym m.in. (...), oparte na zmiennej stopie procentowej.
Wskazano, że wybierając zadłużenie w walucie obcej kredytobiorcy korzystają aktualnie z oprocentowania niższego w porównaniu z kredytem złotowym i spłacają miesięcznie niższą ratę kredytu (dotyczy to przede wszystkim kredytów w (...), a wynika ze znacznej różnicy w wysokości stawek referencyjnych, które są podstawą do ustalania oprocentowania kredytu – ówcześnie dla kredytów złotowych 4,22 % (WIBOR 3M), dla kredytów indeksowanych kursem (...) 1,81 % (LIBOR 3M (...))), a także, że zaciągając zobowiązanie w walucie obcej, kredytobiorcy narażeni są na ryzyko zmiany kursów walutowych. Występowanie ryzyka kursowego sprawia, że zarówno rata spłaty, jak i wysokość zadłużenia tytułem zaciągniętego kredytu przeliczona na PLN na dany dzień podlega ciągłym wahaniom, w zależności od aktualnego kursu waluty. Ryzyko kursowe jest znacznie mniejsze, jeżeli o kredyt walutowy ubiega się kredytobiorca, osiągający dochody w tej samej walucie obcej. Wskazano także na ryzyko zmiany stóp procentowych, co oznacza, iż w przypadku wzrostu poziomu stopy referencyjnej wyższe będzie oprocentowanie kredytu i wzrośnie wówczas wysokość miesięcznej raty kapitałowo – odsetkowej. Nadto, wskazano, że zmienność kursów walutowych oraz wahania stóp procentowych powodują, że rzeczywiste koszty obsługi długu mogą się okazać znacząco wyższe od wcześniej założonych.
W dokumencie wskazano przykład zmiany wpływu zmiany stopy procentowej oraz kursy waluty na wysokość raty kredytu, podając wysokość raty kapitałowo – odsetkowej: (1.) przy ówczesnym poziomie kursu (...) i poziomie stopy procentowej (261,27 zł); (2.) przy założeniu, że stopa procentowa kredytu w (...) jest równa stopie procentowej kredytu w PLN, a kapitał większy o 20 % (527 zł); (3.) przy założeniu, że kurs (...) wzrośnie o wartość stanowiącą różnicę między maksymalnym i minimalnym kursem (...) z okresu ostatnich 12 miesięcy tj. o 9,21 % (285,33 zł); (4.) przy założeniu, że stopa procentowa wzrośnie o 400 pb (379,98 zł); (5.) przy założeniu, że stopa procentowa wzrośnie o wartość stanowiącą różnicę pomiędzy maksymalną i minimalną wartością stopy referencyjnej z okresu ostatnich 12 miesięcy tj. o 0,93 p.p. (286,42 zł).
(dowód: Informacja dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej k. 146-146v)
Ostatecznie, w dniu 17 listopada 2006 roku pomiędzy powodami T. G. (1) i I. G. a pozwanym Bankiem (...) S.A. z siedzibą w K. zawarta została umowa o kredyt hipoteczny nr (...) w celu spłaty innego kredytu mieszkaniowego (§ 2 ust. 3).
Na podstawie powyższej umowy bank udzielił kredytobiorcom kredytu w kwocie 60.000 PLN (§ 2 ust. 1). Jednocześnie wskazano, iż kredyt ten jest indeksowany do (...), po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna (...) według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy. Po uruchomieniu kredytu lub pierwszej transzy kredytu wypłacanego w transzach bank miał wysłać do kredytobiorcy pismo informujące o wysokości pierwszej raty kredytu, kwocie kredytu w (...) oraz jego równowartości w PLN zgodnie z kursem kupna (...) według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu/ transzy, przy czym zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania mają wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu oraz raty kapitałowo – odsetkowej (§ 2 ust. 2).
Kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy procentowej. Oprocentowanie kredytu wynosiło 3.1108 % w stosunku rocznym, co stanowiło sumę stopy referencyjnej LIBOR 3M ((...)) obowiązującej w dniu sporządzenia umowy oraz marży w wysokości 1.30 p.p., stałej w całym okresie kredytowania (§ 6 ust. 1 i 3). Oprocentowanie kredytu ulegało zmianie w zależności od zmiany stopy referencyjnej LIBOR 3M ((...)) (§ 6 ust. 5). Stopa referencyjna zmieniała się w cyklu kwartalnym i przyjmowała wartość z ostatniego dnia roboczego ostatniego miesiąca poprzedzającego kolejny kwartał kalendarzowy (§ 6 ust. 6).
Kredytobiorca zobowiązał się spłacić kwotę kredytu w (...) ustaloną zgodnie z § 2 w złotych polskich, z zastosowaniem kursu sprzedaży (...) obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z Tabelą Kursów Walut Obcych Banku (...) S.A. (§ 7 ust. 1). Kredyt miał być spłacany w 120 ratach miesięcznych, które zawierały malejącą część odsetek oraz rosnącą część raty kapitałowej (§ 7 ust. 2). Spłata miała następować poprzez bezpośrednie potrącanie przez bank należnych mu kwot z rachunku kredytobiorcy (§ 7 ust. 3).
Zabezpieczeniem spłaty kredytu była m.in. hipoteka kaucyjna do kwoty 102.000 złotych ustanowiona na nieruchomości kredytobiorców, cesja z praw z polisy ubezpieczeniowej od ognia i innych zdarzeń losowych nieruchomości, cesja z praw z polisy ubezpieczenia na życie powoda (§ 8 ust. 1), zaś do czasu otrzymania przez bank odpisu z księgi wieczystej z prawomocnym wpisem hipoteki – również ubezpieczenie kredytów zabezpieczonych hipotecznie na podstawie umowy zawartej przez bank z (...) SA. (§ 8 ust. 2). Kredytobiorca był zobowiązany do zwrotu bankowi kosztów składki ubezpieczeniowej (§ 8 ust. 3). Bank pobierał składkę ubezpieczenia pomostowego z rachunku kredytobiorców (§ 8 ust. 4).
Integralną część umowy stanowił m.in. Regulamin (§ 10 ust. 2 pkt 1). Podpisując umowę kredytobiorcy oświadczyli, że wraz z wnioskiem kredytowym otrzymali pismo „Informacja dla Wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej” i zapoznał się z nim (§ 5 ust. 4).
(dowód: umowa o kredyt hipoteczny nr (...), k. 20-24, 134-136)
W słowniczku pojęć zawartym w § 2 Regulaminu kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej w Banku (...) S.A. – obowiązującego w dacie zawarcia umowy – nie określono sposobu wyliczenia kursu sprzedaży, ani też kupna waluty obcej, ani też nie zawarto definicji spreadu walutowego.
Jako kredyt w walucie obcej zdefiniowano kredyt udzielony w PLN, indeksowany kursem waluty obcej według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (§ 2 pkt 19).
Nadto, wskazano, że w przypadku kredytu w walucie obcej wnioskodawca we wniosku o udzielenie kredytu określa kwotę kredytu w PLN z zaznaczeniem waluty wnioskowanego kredytu, a kredyt jest kredytem indeksowanym do walut wymienialnych i jest udzielany w złotych polskich. W umowie kredytowej kwota kredytu jest określona w PLN. Uruchomienie środków z kredytu następuje w sposób określony w dyspozycji uruchomienia kredytu, po jej akceptacji przez bank (§ 5 ust. 16).
W § 8 ust. 3 postanowiono, iż w przypadku kredytu w walucie obcej, kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w banku na podstawie obowiązującej w banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia spłaty. Z kolei, w § 8 ust. 4 wskazano, że w przypadku kredytu w walucie obcej kredytobiorca może zastrzec w umowie kredytu, iż bank będzie pobierał ratę spłaty z rachunku w walucie, do jakiej kredyt jest indeksowany, o ile ten rachunek jest dostępny w aktualnej ofercie banku.
Nadto, kredytobiorca zobowiązał się zwrócić wszelkie koszty, poniesione przez bank w związku z realizacją umowy kredytu, łącznie z kosztami związanymi z ustanowieniem prawnych zabezpieczeń kredytu, w tym również udzielenia bankowi pełnomocnictwa (§ 7 ust. 2). Składki, z tytułu umów ubezpieczenia na życie oraz ubezpieczenia nieruchomości i/lub budowy, należne zakładowi ubezpieczeń, z którym bank zawarł umowę o współpracy, bank pobiera co miesiąc, przy czym pierwsza składka pobierana jest w dniu wypłaty kredytu lub pierwszej jego transzy, a kolejne składki 5 dnia każdego miesiąca, poprzez automatyczne obciążenie rachunku w PLN kredytobiorcy, chyba że ogólne warunki ubezpieczenia stanowią inaczej (§ 7 ust. 3).
(dowód: Regulamin kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej w Banku (...) S.A., k. 137-145)
Kredyt został wypłacony w dniu 27 listopada 2006 roku w kwocie 60.000 zł i stanowił równowartość 25.354,97 (...) wg kursu kupna 2,(...).
(dowód: zaświadczenie, k. 28)
W okresie od grudnia 2006 roku do listopada 2016 roku kredytobiorcy spłacili kwotę 84.533,69 zł z tytułu kapitału kredytu oraz kwotę 8.459,88 zł z tytułu odsetek. Ponadto, powodowie ponieśli koszty w postaci: refinansowania kosztów ubezpieczenia pomostowego w kwocie 168 zł, ubezpieczenia nieruchomości w kwocie 1.449,60 zł, a także ubezpieczenia na życie w kwocie 1.057,18 zł. Kredyt został przez powodów w całości spłacony.
(dowód: zaświadczenie banku, k. 33-34, przesłuchanie powoda T. G. (1), płyta CD k. 198)
O możliwości kwestionowania umowy kredytowej powodowie dowiedzieli się z przekazów medialnych.
(dowód: przesłuchanie powoda T. G. (1), płyta CD k. 198)
Pismem z dnia 5 lipca 2024 roku powodowie – reprezentowani przez zawodowego pełnomocnika – wezwali pozwanego do zwrotu w terminie 7 dni kwoty 95.668,35 zł tytułem nienależnego świadczenia w związku z nieważnością umowy o kredyt hipoteczny nr (...) pod rygorem skierowania sprawy na drogę sądową. Przedmiotowe wezwanie zostało doręczone pozwanemu w dniu 15 lipca 2024 roku. W odpowiedzi, pismem z dnia 31 lipca 2024 roku pozwany odmówił spełnienia świadczenia, zaprzeczając temu, by umowa zawierała niedozwolone klauzule umowne i była nieważna.
(dowód: przedsądowe wezwanie do zapłaty z dnia 5 lipca 2024r. wraz z pełnomocnictwem, oświadczeniem kredytobiorców i dowodem nadania oraz wydrukiem z portalu śledzenia przesyłek Poczty (...) S.A., k. 44-51, pismo pozwanego z dnia 31 lipca 2024r., k. 52-55)
Sąd zważył, co następuje:
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów, a także dowodu z przesłuchania stron, z ograniczeniem do strony powodowej.
Dokonując ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie Sąd oparł się na wymienionych powyżej dowodach z dokumentów prywatnych przedłożonych przez strony niniejszego postępowania. Przedmiotowe dokumenty prywatne nie były kwestionowane, zaś Sąd z urzędu nie doszukał się żadnych okoliczności mogących wzbudzać wątpliwości co do ich autentyczności czy wiarygodności. W ramach swobodnej oceny dowodów Sąd uznał, że wymienione powyżej dokumenty odzwierciedlają rzeczywistą treść stosunku prawnego zawartego przez powodów oraz pozwanego w wyniku umowy nr (...), a także niektóre istotne okoliczności związane z wykonywaniem umowy, jak np. wysokość uiszczonych rat kredytowych czy też sposób ich spłaty.
W zakresie dotyczącym okoliczności i przyczyn zawarcia umowy kredytowej, zakresu informacji i pouczeń udzielonych kredytobiorcom przed zawarciem umowy w zakresie zasad funkcjonowania kredytu indeksowanego oraz skali ryzyka kursowego ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie Sąd poczynił również na podstawie dowodu z zeznań powodów. Zdaniem Sądu, zeznania T. G. (1) i I. G. należało uznać za szczere, wewnętrznie spójne i niesprzeczne z innymi dowodami zebranymi w niniejszej sprawie. Zważywszy na czas, w jakim została zawarta analizowana umowa (tj. listopad 2006 roku) nie budziło zastrzeżeń Sądu w świetle zasad doświadczenia życiowego, że powodowie nie mieli szczególnej wiedzy odnośnie tzw. kredytów frankowych i w związku z tym zapisy umowy nie wzbudziły ich uzasadnionych wątpliwości, co skutkowało m.in. tym, że przy zawarciu umowy nie zadawali szczegółowych pytań odnośnie funkcjonowania przedmiotowego kredytu. Jest faktem notoryjnym, że 20 lat temu ogólna świadomość społeczeństwa odnośnie ekonomii, finansów czy praw konsumenckich była znikoma. W tamtym czasie w powszechnym odbiorze społecznym banki uchodziły za instytucje zaufania społecznego. Nie posiadając dostatecznej wiedzy z zakresu bankowości, przy zawieraniu umów kredytowych klienci działali w zaufaniu do banków, nie mając świadomości, że kredytodawca może nadużyć tego zaufania, narażając swoich klientów na nieograniczone ryzyko. Znamienne, że w niniejszym wypadku z inicjatywą zawarcia umowy wyszli przedstawiciele pozwanego, którzy zachęcali powoda do zaciągnięcia kredytu na spłatę dotychczasowego zobowiązania kredytowego. Pracownicy banku musieli być na tyle sugestywni i przekonujący, że powód zgodził się na zawarcie umowy. Doświadczenie życiowe podpowiada, że w takiej sytuacji musieli położyć nacisk na pozytywne aspekty oferowanego produktu, tak, by zachęcić konsumenta do zaciągnięcia nowego kredytu. Sąd nie znalazł żadnych podstaw, aby odmówić zeznaniom powodów wiary również w odniesieniu do zakresu informacji przekazanych im przez osoby działające w imieniu banku, w szczególności braku informacji odnośnie mechanizmu indeksacji, zasad ustalania kursów kupna i sprzedaży (...) przez bank czy też rozmiaru ryzyka walutowego. Co prawda bank przedstawił dowód w postaci „Informacji dla Wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej”, niemniej z jego treści nie wynika, aby przedstawione powodom prognozy co do skali możliwego wzrostu kursu (...) uwzględniały możliwy wzrost kursu waluty szwajcarskiej o kilkaset procent, jak miało to miejsce kilka lat po zawarciu umowy. Z tego też względu, przedstawiony przez bank dokument w żaden sposób nie wpływa na ocenę wiarygodności zeznań kredytobiorców.
Natomiast, Sąd pominął pozostałe wnioski dowodowe złożone przez pozwanego. I tak, na mocy art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. pominięto wnioski o przeprowadzenie dowodu z wyciągu za wrzesień 2011 roku, zarządzenia nr (...) Prezesa pozwanego banku z dnia 17 sierpnia 2011 roku oraz opinii prof. S. I. z dnia 25 maja 2021 roku. Zważyć należy, iż dwa pierwsze wnioski dowodowe miały zostać przeprowadzone na okoliczności związane z wykonywaniem umowy kredytowej (spłata kredytu w (...), zmiana postanowień regulaminu w trakcie trwania stosunku umownego), zaś zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa o abuzywności klauzul umownych orzeka się oceniając ich treść i cel z daty zawarcia umowy. Z kolei, ww. opinia prawna nie miała żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd nie jest bowiem w żadnym zakresie związany poglądami osób trzecich, a załączona opinia stanowiła jedynie część argumentacji strony pozwanej, a nie dowód mający na celu ustalenie istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych.
Ponadto, na tej samej podstawie prawnej Sąd pominął dowód z zeznań świadka Z. J., gdyż nie brał on udziału w procesie zawierania spornej umowy kredytowej, a zatem nie miał wiedzy odnośnie zakresu informacji przekazanych kredytobiorcom przy zawarciu umowy. Zgodnie z zakreśloną w odpowiedzi na pozew tezą dowodową zeznania tegoż świadka miały dotyczyć zasad funkcjonowania i finansowania kredytów „frankowych” czy też skutków finansowych w przypadku „odfrankowania” umowy), a więc również etapu wykonywania umowy kredytowej, co jak wskazano powyżej jest irrelewantne dla rozstrzygnięcia sporu dotyczącego klauzul abuzywnych.
Wreszcie, na mocy art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. Sąd pominął wniosek dowodowy pozwanego o dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu finansów, bankowości i rachunkowości. Zważyć bowiem należy, iż dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy żadnego znaczenia nie miały okoliczności związane z kosztami ponoszonymi przez bank w związku z funkcjonowaniem akcji kredytowej dla kredytów indeksowanych, sposobu zabezpieczenia przez bank przed ryzykiem niedomkniętej pozycji walutowej, ryzykiem stóp procentowych, wysokości spreadów stosowanych przez banku, czy też tego, czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były kursami rynkowymi etc. Wszystkie wymienione powyżej okoliczności dotyczyły zasad funkcjonowania kredytów indeksowanych, a więc etapu wykonywania umowy. W ramach kontroli incydentalnej istotny jest wyłącznie stan na dzień zawarcia umowy. Podobnie, bez znaczenia był fakt wyliczenia zadłużenia z uwzględnieniem średniego kursu NBP, ponieważ brak podstawy prawnej do zastosowania takiego kursu w miejsce klauzul abuzywnych. Zdaniem Sądu, uwzględnienie wniosku dowodowego pozwanego spowodowałoby jedynie nieuzasadnioną zwłokę w rozpoznaniu sprawy, nie wpływając na rozstrzygnięcie sporu.
Podstawę prawną powództwa głównego stanowiły przepisy art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Stosownie do art. 410 § 1 k.c. przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Zgodnie z treścią art. 410 § 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.
Przechodząc do szczegółowych rozważań należy wskazać, że powodowie swoje roszczenie opierali na twierdzeniu, że klauzule indeksacyjne zawarte w § 2 ust. 2 i § 7 ust. 1 umowy kredytowej stanowią niedozwolone postanowienia umowne, a tym samym nie wiążą ich jako konsumentów, a także na twierdzeniu, że umowa nie mogła być wykonywana po wyeliminowaniu tych zapisów umownych. Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.
Oceniając roszczenie powodów pod kątem przesłanek przewidzianych w ww. przepisach, należy wskazać, że żadnych wątpliwości Sądu nie budził konsumencki charakter analizowanej umowy kredytowej. Z zeznań powoda wynikało w sposób jednoznaczny, że przedmiotowy kredyt został zaciągnięty na spłatę wcześniejszego kredytu hipotecznego służącego sfinansowaniu zakupu nieruchomości do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych. Powód zaprzeczył, aby transakcja miała jakikolwiek związek z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Strona pozwana nie przedstawiła żadnych dowodów, które pozwalałyby podważyć wiarygodność zeznań powoda we wskazanym zakresie.
Dalej, w świetle wymienionych powyżej przesłanek dla uznania postanowień przedmiotowej umowy kredytowej za abuzywne konieczne było również ustalenie, że nie zostały one uzgodnione indywidualnie. W myśl art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z treścią art. 385 1 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w niniejszej sprawie na stronie pozwanej. Jak wskazuje się w judykaturze przez "rzeczywisty wpływ" – o jakim mowa w cytowanym powyżej przepisie – należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Chodzi zatem o postanowienia rzeczywiście, a nie w sposób fingowany, negocjowane bądź o klauzule włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez konsumenta. Trzeba więc badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 8 sierpnia 2019r., I ACa 79/19, E.). Zatem, postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 1 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015r., VI ACa 995/14, E.). Ponadto, pamiętać należy, że wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego Warszawa z dnia 15 maja 2012r., VI ACa (...)/11, E.).
W świetle powyższych rozważań nie sposób uznać, że strona pozwana sprostała spoczywającemu na niej ciężarowi dowodu i wykazała, że powodowie będący konsumentami mieli jakikolwiek wpływ na kształt klauzul indeksacyjnych zawartych w umowie. Sporne klauzule były zawarte nie tylko w formularzu umowy, którym pozwany posługiwał się w ramach prowadzonej działalności bankowej, ale również w regulaminie, który niewątpliwie został sporządzony jednostronnie przez bank, bez udziału kredytobiorców. Z treści obu wzorców umownych nie wynika, aby istniała możliwość zastosowania innych kursów, aniżeli określonych w Tabeli Kursów Walut Obcych, jaką posługiwał się bank. W każdym bądź razie w toku niniejszego postępowania pozwany nie przedstawił żadnego innego dowodu pozwalającego na stwierdzenie, że istniała możliwość zmiany kształtu ww. klauzul znajdujących się w umowie na skutek negocjacji stron, w tym zastosowania jakiegoś innego obiektywnego miernika wartości. W konsekwencji należało uznać, że sporne klauzule umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione w rozumieniu powołanego powyżej orzecznictwa.
W myśl art. 385 1 § 1 k.c. kontroli incydentalnej nie podlegają postanowienia określające główne świadczenia stron, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Obecnie za utrwalone w judykaturze należy uznać stanowisko, że klauzule dotyczące ryzyka kursowego określają główne świadczenia stron. Jak bowiem wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 30 września 2020r., I CSK 556/18, E. „zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy” (podobnie wyroki Sądu Najwyższego: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr B, poz. 20; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21). W wyroku z dnia 3 lutego 2022r., II CSKP 415/22, E., Sąd Najwyższy doprecyzował, że wyeliminowanie z łączącej strony umowy klauzuli, której elementem jest ryzyko kursowe, uniemożliwia określenie wysokości zobowiązania zarówno pozwanego banku (kwoty udzielonego kredytu), jak i kredytobiorców (rozmiaru zadłużenia i wysokości poszczególnych rat). W konsekwencji umowa w pozostałym zakresie nie jest możliwa do utrzymania i wykonywania. Zważyć jednak należy, iż charakter klauzul indeksacyjnych jako określających główne świadczenia stron nie wyłącza możliwości uznania ich za niedozwolone, jeśli klauzule te zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. W doktrynie wskazuje się, że w art. 385 1 § 1 k.c. chodzi o transparentność w szerokim znaczeniu, obejmującym zarówno jednoznaczność, jak i zrozumiałość. Taki wniosek wynika z art. 4 ust. 2 oraz art. 5 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (zob. K. Osajda (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IIIA. Zobowiązania. Część ogólna, Warszawa 2017, s. 268). Pojęcie jednoznaczności dotyczy sfery językowej rozumienia tekstu, w ramach zaś kryterium zrozumiałości należy uwzględniać zarówno aspekt techniczny, jak i językowy. Obydwa kryteria powinny być stosowane w oparciu o model przeciętnego konsumenta (zob. K. Osajda (red.), Kodeks cywilny... s. 260). Przez pojęcie jednoznaczności należy rozumieć brak wątpliwości co do znaczenia postanowień wzorca. Ich interpretacja nie powinna umożliwiać nadania im różnych znaczeń. Do wieloznaczności może prowadzić używanie terminów nieostrych, które pozwalają na formułowanie kilku (zamiast jednej) różniących się od siebie norm, dotyczących zachowania stron stosunku (zob. A. Olejniczak [w:] A. Kidyba (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III, Zobowiązania – część ogólna, LEX 2014). W orzecznictwie (...) wskazuje się, że „wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne” (zob. wyrok z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Z. i Z. Ł., pkt 75; wyrok (...) z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, H. i in., pkt 45). W wyroku z 20 września 2018 r. w sprawie C-51/17, (...) Bank i (...), pkt 78 (...) wyjaśnił, że „art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Wymóg ten oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany, ale również oszacować - potencjalnie istotne - ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych”. W tym kontekście istotne jest dochowanie obowiązków informacyjnych w zakresie możliwości zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy na skutek zmian kursowych. Jeżeli konsument nie został należycie poinformowany o ryzyku kursowym, czyli o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, tak aby mógł oszacować ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych w razie wahań kursu, to oznacza to, że w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Umożliwia to kontrolę abuzywności takiego warunku nawet w przypadku uznania go za określający główne świadczenia stron, skoro nie został sformułowany w sposób jednoznaczny (art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c.).
W niniejszym przypadku klauzule indeksacyjne zawarte w umowie stron nie zostały jednoznacznie sformułowane, skoro na ich podstawie bank mógł swobodnie ustalić wysokość oddanej do dyspozycji kredytobiorców kwoty kredytu w złotówkach, a kredytobiorcy nie byli w stanie oszacować kwoty, którą mieli obowiązek świadczyć, skoro kurs sprzedaży określał jednostronnie bank (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11, OSNC-ZD 2013, nr A, poz. 4; z 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12; z 10 lipca 2014 r., I CSK 531/13, OSNC-ZD 2015, nr D, poz. 53). Bank nie dopełnił w sposób należyty obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka kursowego. Wobec braku należytego poinformowania o ryzyku kursowym kredytobiorcy nie byli w stanie oszacować kwoty świadczenia. Powyższe przesądza o niejednoznaczności klauzul indeksacyjnych, co oznacza możliwość poddania ich kontroli incydentalnej.
Analizując roszczenie powodów w świetle przesłanek przewidzianych w art. 385 1 -385 2 k.c. – należy wskazać, że dla uznania spornych klauzul za abuzywne konieczne było także ustalenie, czy klauzule te kształtują prawa i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy. W odniesieniu do kwestii naruszenia dobrych obyczajów należy mieć na względzie, iż w orzecznictwie utrwalił się pogląd, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 22 grudnia 2020r., I ACa 745/19, E.; wyrok SN z dnia 15 listopada 2019r., V CSK 347/18, E.; wyrok SN z dnia 27 listopada 2019r., II CSK 483/18, E.; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 14 sierpnia 2020r., I ACa 1044/19, E.; postanowienie SN z dnia 31 maja 2022r., I CSK 2307/22, E.; uchwała SN z dnia 28 kwietnia 2022r., III CZP 40/22, Legalis). Określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 3 kwietnia 2020r., VI ACa 27/19, E.).
Z przytoczonych w ustaleniach stanu faktycznego postanowień umowy oraz regulaminu nie wynika, na podstawie jakich parametrów były przez pozwanego wyznaczane kursy (...), przyjmowane przez bank do przeliczania kwoty kredytu przy jego wypłacie (§ 2 ust. 2), a następnie spłacie rat kapitałowo – odsetkowych (§ 7 ust. 1, § 8 ust. 3 regulaminu). We wspominanych wzorcach umownych nie podano żadnych wzorów matematycznych czy algorytmów, służących bankowi na wyznaczenie kursu (...), ale nawet nie wskazano w sposób opisowy i ogólny czynników, jakie mają wpływ na kurs, ani też nie opisano sposobu wyznaczania tego kursu. W konsekwencji, brak szczegółowego i precyzyjnego opisu sposobu ustalania kursu (...) potencjalnie pozwalał bankowi na dowolne, jednostronne kształtowanie świadczenia kredytobiorcy. Podkreślić należy, iż klauzula indeksacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest indeksacja ustalany jest w sposób obiektywny i niezależny od woli którejkolwiek stron umowy. W rozpatrywanym przypadku istnieje natomiast hipotetycznie możliwość dowolnego ustalania tego kursu przez bank, co rodzi ryzyko, że przyjęta wysokość kursu będzie znacznie odbiegała od wartości występujących na rynku walutowym, a tym samym stanowi zagrożenie dla interesów ekonomicznych konsumenta. Brak oparcia zasad ustalania kursów o przejrzyste, jednoznaczne i obiektywne kryteria rodzi zatem ryzyko uzyskania dodatkowego wynagrodzenia przez bank kosztem kredytobiorcy. Okoliczność, czy bank rzeczywiście korzystał z możliwości dowolnego kształtowania kursu nie ma znaczenia, istotne pozostaje wyłącznie, że w oparciu o postanowienia umowne bank miał taką potencjalną i hipotetyczną możliwość.
Zatem, w kontekście abuzywności bez znaczenia pozostaje w jaki sposób pozwany rzeczywiście ustalał kurs waluty (...) w trakcie trwania stosunku prawnego (w tym, czy ustalał kursy (...) na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym) ani też w jaki sposób finansował udzielanie kredytów indeksowanych, albowiem okoliczności te dotyczą etapu wykonywania umowy, a o abuzywności klauzul umownych orzeka się oceniając ich treść i cel z daty zawarcia umowy (co przesądzono w uchwale składu siedmiu sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17), a tym samym nie ma znaczenia sposób faktycznego wykonania umowy.
Rozważając zarzut abuzywności Sąd miał również na względzie, że umowa nie przewidywała żadnych postanowień chroniących stronę słabszą przed nadmiernym ziszczeniem się ryzyka kursowego. Jednocześnie brak było rzeczywistego gospodarczego uzasadnienia dla zastosowania kursu waluty obcej (poza względami ekonomicznymi stojącymi za zastosowaniem takiego, a nie innego mechanizmu), albowiem kredytobiorcy nie uzyskiwali dochodów we frankach szwajcarskich. Co istotne, taka konstrukcja umowy, przy zastosowaniu klauzul indeksacyjnych, uniemożliwiała konsumentom uzyskanie wiedzy odnośnie wysokości ich faktycznego zadłużenia. W ocenie Sądu przepisy regulujące instytucję niedozwolonych klauzul umownych należy wykładać w ten sposób, że wymagają one, aby konsument był zawsze świadom wysokości długu głównego, tymczasem w niniejszym przypadku kwota długu głównego zmieniała się w czasie, zależąc wyłącznie od kursu waluty obcej. Skutkiem takiego ukształtowania klauzuli indeksacyjnej jest niesymetryczny rozkład ryzyka związanego z zawarciem umowy. Należy zauważyć, że ryzyko banku ogranicza się do wypłaconej kredytobiorcy kwoty kredytu, a nadto jest minimalizowane zabezpieczeniem hipotecznym, natomiast to konsument ponosi główne konsekwencje zmian walutowych, które mogą przybrać niczym nieograniczoną wysokość i wystąpić w bliżej nieokreślonym momencie. W przypadku wzrostu kursu waluty, aby spełnić świadczenie o tej samej wysokości w walucie obcej konsument musi wydatkować coraz większe kwoty w PLN. Niezależnie od aktualnego kursu bank jest w stanie uzyskać świadczenie zastrzeżone dla siebie w umowie, tymczasem ciężar spełnienia tego świadczenia spoczywa wyłącznie na konsumencie. To stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść, a zatem stanowi o naruszeniu jego interesów. Klauzula indeksacyjna godzi w równowagę kontraktową stron stosunku prawnego już na poziomie informacyjnym, co jest konsekwencją nieprawidłowego pouczenia o ryzyku kursowym. Przy ocenie kwestionowanych klauzul pod kątem dobrych obyczajów należało mieć również na względzie, że w umowie nie zastrzeżono dla konsumenta żadnych instrumentów pozwalających kontrolować i weryfikować kurs waluty, jakim posługiwał się bank. Bank jako silniejsza strona stosunku prawnego dysponował nieporównywalnie większymi możliwościami należytej oceny ryzyka wiążącego się z oferowaniem kredytu w walucie obcej, natomiast konsument nie miał ku temu w zasadzie żadnych instrumentów.
W ocenie Sądu naruszenie interesów konsumenta ma charakter rażący. W okolicznościach niniejszej sprawy, należy bowiem sądzić, że w przypadku, gdyby konsument dysponował pełną informacją co do skutków przewidzianego w umowie mechanizmu zmian kursowych, zależnego wyłącznie od drugiej strony stosunku prawnego, w konsekwencji czego możliwy był wzrost wysokości salda w przypadku istotnej zmiany kursu (...) w stosunku do PLN, to nie podjąłby decyzji o zawarciu umowy. W sytuacji znacznego wzrostu kursu waluty, aby spełnić świadczenie o tej samej wysokości w walucie obcej konsument musi wydatkować coraz większe kwoty w PLN, przy czym spłata w pierwszej kolejności zaliczana jest na zaspokojenie odsetek. W świetle zasad doświadczenia życiowego trudno wyobrazić sobie sytuację, że rozsądny konsument akceptuje i godzi się na znaczne zwiększenie swojego zadłużenia wobec banku w trakcie długoletniego wykonywania umowy. Tymczasem w przypadku kredytobiorców zawierających umowy kredytu indeksowanego walutą obcą, po istotnej zmianie kursu (...) wysokość zobowiązania pozostałego do spłaty znacznie wzrastała, mimo wieloletniego spłacania kredytu. W tych okolicznościach nie budzi wątpliwości Sądu, że zawarcie umowy, zawierającej postanowienia umowne prowadzące do wskazanych powyżej skutków, jest rażąco sprzeczne z interesem ekonomicznym konsumenta. Podkreślić należy, iż rażąca nierównowaga kontraktowa wynikająca z braku odpowiedniego poinformowania konsumenta o ryzyku walutowym oraz ekonomicznych konsekwencjach tego ryzyka dla kredytobiorcy powodują, że postanowienia umowne odnoszące się do waluty obcej stanowią nieuczciwy warunek umowny, co – w okolicznościach niniejszej sprawy – prowadzi do nieważności całej umowy (zob. wyrok (...) z dnia 20 września 2017r., C-186/16). Powyższe argumenty przemawiają za uznaniem spornych klauzul indeksacyjnych i kursowych za abuzywne w rozumieniu art. 385 1 k.c. i nast.
Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia abuzywne mają ten skutek, że nie wiążą konsumenta. Zważyć jednak należy, iż w judykaturze (...) wskazuje się na możliwość zastąpienia abuzywnych postanowień umownych, która stanowi wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę, i opiera się w szczególności na tym, że takie przepisy nie mają zawierać nieuczciwych warunków (zob. wyroki: z dnia 30 kwietnia 2014r., Z. i Z. Ł., C-26/13, EU:C:2014:282, pkt 81; a także z dnia 26 marca 2019 r., (...) i I., C-70/17 i C-179/17, EU:C:2019:250, pkt 59, wyrok (...) z dnia 3 października 2019r. w sprawie C-260/18). Jednak - w ocenie Sądu - w rozpatrywanym przypadku nie ma możliwości uzupełnienia luki powstałej wskutek uznania spornej klauzuli za abuzywną poprzez zastosowanie przepisów dyzpozytywnych. Przede wszystkim nie może być mowy o zastosowaniu przepisu art. 358 § 1 i 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 24 stycznia 2009r., albowiem nie obowiązywał on w dacie zawarcia umowy kredytowej, a co ważniejsze ma zastosowanie w sytuacji jeżeli przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, podczas gdy w niniejszej umowie zobowiązanie zostało określone w PLN. Nie ma także możliwości zastąpienia klauzul abuzywnych postanowieniami dotyczącymi kredytu złotowego czy też indeksowanego do średniego kursu (...) w Narodowym Banku Polskim z uwagi na brak normy prawnej pozwalającej na taką operację, a nadto nieobjęcie takiego rozwiązania zgodnym zamiarem stron umowy (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 23 lutego 2022r., V ACa 700/21, E.). Brak też zwyczajów możliwych do zastosowania w takim przypadku.
Jednocześnie – zdaniem Sądu – nie ma możliwości utrzymania przedmiotowej umowy kredytowej po wyeliminowaniu spornej klauzuli indeksacyjnej z utrzymaniem oprocentowania opartego na stawce LIBOR, czyli tzw. „odfrankowania” kredytu. Podkreślić bowiem należy, iż w polskim systemie prawnym wykształcił się odrębny podtyp umowy kredytu tj. umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 22 października 2020r., I ACa 709/19, E.). Taki typ umowy kredytowej został wprost przewidziany w art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. Prawo bankowe (Dz.U. z 2019 r. poz. 2357). Podkreślić należy, iż sens zawarcia każdej umowy kredytowej dla banku polega na tym, że w zamian za korzystanie przez kredytobiorcę z oddanych mu dyspozycji środków pieniężnych bank ma możliwość uzyskania zysku. Jednocześnie, cel ten powinien być rozpatrywany w kontekście zasad funkcjonowania gospodarki wolnorynkowej. Zważyć należy, iż wysokość oprocentowania kredytu zależy m.in. od wysokości stawki referencyjnej określającej wysokość oprocentowania depozytów i kredytów na rynku międzybankowym. W przypadku kredytu waloryzowanego (...) taką stawką jest LIBOR (ang. E. (...) ), który wyznacza wysokość oprocentowania depozytów i kredytów na rynku międzybankowym w E.. Ponadto, wysokość oprocentowania kredytu pozostaje także w zależności z oprocentowaniem depozytów zgromadzonych w banku. Zważywszy, iż depozyty, obok pożyczek na rynku międzybankowym, są głównymi źródłami finansowania kredytów przez banki, logicznym pozostaje, iż wysokość oprocentowania kredytu powinna być wyższa od oprocentowania depozytów. W przeciwnym wypadku bank nie byłby w stanie osiągnąć zysku. W przypadku kredytów waloryzowanych czy denominowanych oprocentowanie kredytu oparte jest o stawkę bazową charakterystyczną dla waluty obcej. W umowie, jaką zawarły strony, oprocentowanie oparte jest o stawkę LIBOR 3M. Zważyć należy, iż stawka bazowa LIBOR wyznaczana jest dla następujących walut: dolar amerykański (USD), euro (EUR), frank szwajcarski ((...)), funt szterling brytyjski ((...)), jen japoński (JPY). Bez wątpienia zatem stawka LIBOR nie ma zastosowania dla złotego polskiego. Nie budzi przy tym wątpliwości, że w obrocie gospodarczym nie funkcjonują kredyty złotowe z oprocentowaniem według stawki LIBOR, albowiem utrzymanie kredytów złotowych z oprocentowaniem niższym niż oprocentowanie depozytów, byłoby dla banku nieopłacalne i udzielając takiego kredytu bank nie miałby szans osiągnięcia zysku. Zatem kredytobiorcy nie uzyskaliby takiego kredytu na wolnym rynku. Bank jako przedsiębiorca kierujący się w swojej działalności rachunkiem ekonomicznym nie zawarłby umowy, która nie przyniesie mu zysku. W przypadku umów kredytu denominowanego czy indeksowanego cechę odpłatności umowy należało zatem odnosić do mechanizmu indeksacji/denominacji pozwalającego na ustalenie salda kredytu w walucie obcej, a następnie zastosowanie do tak ustalonego salda oprocentowania ustalanego w oparciu o stawkę LIBOR. Jak wynika z przytoczonych powyżej poglądów doktryny pojęcie natury (właściwości) stosunku prawnego obejmuje również naturę określonych typów stosunków prawnych, a więc wiąże się z koniecznością przestrzegania, uwzględniania pewnych cech stosunku obligacyjnego, które stanowią o istocie tego stosunku prawnego i pozwalają go odróżnić od innych typów stosunków prawnych. Niewątpliwie, w przypadku kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej, taką swoistą cechą tego stosunku prawnego będzie wskazany powyżej mechanizm indeksacji oraz oprocentowanie według stawki LIBOR. W przypadku pominięcia tego mechanizmu przy jednoczesnym pozostawieniu stawki LIBOR istota tego stosunku prawnego zostanie zupełnie wypaczona. Taka modyfikacja prowadzić będzie do zniekształcenia stosunku, na tyle istotnego, że nie będzie mieścił się on w granicach danego typu czy podtypu stosunku prawnego. Wskazany powyżej mechanizm przesądzał bowiem o odpłatności kredytu i możliwości osiągnięcia zysku. W obrocie prawnym nie istnieją umowy kredytu złotowego oprocentowane według stawki charakterystycznej dla walut obcych. Po wyeliminowaniu mechanizmu indeksacji i utrzymaniu stawki LIBOR zastrzeżone w umowie odsetki nie spełniałyby roli wynagrodzenia banku, gdyż w umowie wysokość odsetek została skalkulowana w odniesieniu do kwoty kredytu zwaloryzowanej do waluty obcej, a nie do kwoty wyrażonej w polskich złotych. Wskaźnik LIBOR jest całkowicie nieadekwatny do ekonomicznej wartości waluty polskiej. W przypadku wyeliminowania mechanizmu indeksacji, przy braku podstaw od zastąpienia go innym miernikiem wartości, umowa kredytu zostałaby pozbawiona dla pozwanego sensu gospodarczego. Modyfikacja stosunku prawnego prowadziłaby niewątpliwie do zubożenia po stronie banku, który nie uzyskałby wynagrodzenia za oddanie środków do dyspozycji kredytobiorcy. Przekształcenie kredytu na kredyt złotowy oprocentowany według stawki LIBOR będzie prowadziło do zmiany charakteru umowy i spowoduje, że konstrukcja umowy będzie bliska nieoprocentowanej pożyczce. Zgodnie z aktualną linią orzecznictwa SN jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. W takim przypadku nie jest możliwe utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. wyrok SN z dnia 3 lutego 2022r., II CSKP 459/22, E.; podobnie wyrok SA w Warszawie z dnia 22 października 2020r., I ACa 709/19, E.; wyrok SA w Warszawie z dnia 16 czerwca 2020r., I ACa 540/19, E.; wyrok SA w Warszawie z dnia 23 lutego 2022r., V ACa 495/21, E.). W związku z powyższym konsekwencją abuzywności klauzul indeksacyjnych oraz kursowych była nieważność umowy w całości. Jednocześnie stwierdzenie nieważności nie zagraża interesom powodów, albowiem kredyt został przez nich w całości spłacony. Sąd pouczył również powodów o możliwych roszczeniach banku względem kredytobiorcy, czyniąc zadość obowiązkom przewidzianym w orzecznictwie (...).
Ponadto, do nieważności przedmiotowej umowy prowadziło niezachowanie równowagi kontraktowej w związku z niedochowaniem przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego. Zważyć należy, iż w wyroku z dnia 20 września 2017r., Ł. M. H. i inni przeciwko (...) SA, C-186/16, www.eur-lex.europa.eu (...) wyjaśnił, że „kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Bank, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Do sądu krajowego należy ustalenie, czy bank przedstawił zainteresowanym konsumentom wszelkie istotne informacje pozwalające im ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma dla ich zobowiązań finansowych warunek umowny, zgodnie z którym kredyt należy spłacić w tej samej walucie obcej co waluta, w której został on zaciągnięty”. Jak wskazano w powołanym orzeczeniu „instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej”. Nadto, „warunek dotyczący spłaty kredytu musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych”. W uzasadnieniu wyroku z dnia 27 listopada 2019r., II CSK 483/18, E., Sąd Najwyższy wskazał, że „wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego Bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany, w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat”. Należy zauważyć, że inną kwestią jest świadomość kredytobiorcy odnośnie możliwości wahań kursów walut obcych, która jest wiedzą powszechną, a inną świadomość, że wzrost ten może być tak wysoki, iż pomimo systematycznej spłaty rat kredytu przez kilka lat, raty kredytu będą wzrastać, a kwota pozostała do spłaty będzie wyższa niż zaciągnięty kredyt (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 10 lipca 2020r., V ACa 654/19, E.). W judykaturze obowiązek informacyjny banku określany jest jako ponadstandardowy, mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 17 listopada 2020r., I ACa 358/19, E.).
Zważyć należy, iż w niniejszej sprawie, odpierając zarzuty strony powodowej o braku należytego poinformowania o ryzyku walutowym, pozwany bank powołał się na podpisany przez kredytobiorców dokument zatytułowany „Informacja dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej”, w którym wskazano, że zaciągając zobowiązanie w walucie obcej, kredytobiorcy narażeni są na ryzyko zmiany kursów walutowych. Jak wyjaśniono w treści tegoż dokumentu występowanie ryzyka kursowego sprawia, że zarówno rata spłaty, jak i wysokość zadłużenia tytułem zaciągniętego kredytu przeliczona na PLN na dany dzień podlega ciągłym wahaniom, w zależności od aktualnego kursu waluty. Ryzyko kursowe jest znacznie mniejsze, jeżeli o kredyt walutowy ubiega się kredytobiorca, osiągający dochody w tej samej walucie obcej. Nadto, wskazano, że zmienność kursów walutowych powodują, że rzeczywiste koszty obsługi długu mogą się okazać znacząco wyższe od wcześniej założonych. Dodatkowo w przedmiotowej informacji zaprezentowano wysokość możliwej raty kredytowej w zależności od zmiany kursu (...) oraz zmiany stopy oprocentowania. Przedmiotowa symulacja nie wskazywała, jak – w razie przyjętych zmian kursowych – będzie zmieniało się saldo kredytu. Ponadto, nie uwzględniała ona skali zmian kursowych, jaka faktycznie nastąpiła w okresie późniejszym. Przyjęte przez bank zmiany kursowe nijak miały się do kilkuset procentowych wahań kursu waluty szwajcarskiej. Zauważyć również należy, że do symulacji przyjęto kurs (...) z okresu tylko ostatnich 12 miesięcy poprzedzających wykonanie symulacji. Powyższa symulacja nie uwzględnia zatem wcześniejszych zmian kursowych, co ma istotne znaczenie przy ocenie świadomości powodów co możliwego zakresu zmian kursowych. Z analizy historycznych notowań (...)PLN wynika, że w lutym 2004r. kurs (...) osiągał najwyższy dotychczasowy poziom w historii (około 3,11 zł), a tego zdarzenia – przy przyjętych ramach czasowych – w ogóle nie uwzględniono. Przedmiotowa umowa została zawarta w okresie, gdy kurs (...) stale się obniżał (najniższy kurs poniżej 2 zł osiągnął w sierpniu 2008r.). Pomiędzy okresem, gdy kurs osiągnął najwyższy poziom a datą zawarcia przedmiotowej umowy upłynął okres niemal dwóch lat, bank natomiast zawęził „symulację” do okresu rocznego. W wyroku z dnia 10 czerwca 2021r., C-776/19 (VB i inni przeciwko (...) SA) (...) stwierdził, że: „symulacje liczbowe powinny przyczyniać się do zrozumienia przez konsumenta rzeczywistego znaczenia długoterminowego ryzyka związanego z możliwymi wahaniami kursów wymiany walut, a tym samym ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu denominowanego w walucie obcej” (pkt 73), a także że „w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut, tak że konsument nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej” (pkt 74). W niniejszym przypadku przedstawione tzw. sytuacje modelowe ze wskazanych powyżej względów nie spełniały wymogów o jakich mowa w cytowanym orzeczeniu Trybunału. Tym samym informacje przekazane kredytobiorcom na etapie zawierania umowy należało uznać za dalece niewystarczające, co oznacza, że kredytobiorcy nie zostali przed zawarciem umowy w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowani o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji kredytu w walucie obcej. Zdaniem Sądu w celu uświadomienia konsumentom skali ryzyka kursowego konieczne było pokazanie symulacji przedstawiających, jak będzie kształtowała się wysokość raty kredytu oraz saldo kredytu w przypadku odnotowanych dotychczas zmian kursowych, z uwzględnieniem dotąd odnotowanych kursów. Powyższe zaniechania, miały niewątpliwie istotny wpływ na świadomość kredytobiorców co do możliwego zakresu zmian kursowych i wpływały na ich decyzję o zawarciu umowy. Bez należytego wyjaśnienia skutków zmian kursowych powodowie pozostawali w przeświadczeniu, że kurs (...)/PLN jest stabilny i bezpieczny, nie mieli świadomości, że w razie niekorzystnego rozwoju sytuacji na rynku walutowym jest wystawiona na nieograniczone ryzyko kursowe, co objawiało się nie tylko wzrostem raty, ale przede wszystkim salda kredytu. Bank – niewątpliwie zdając sobie sprawę jak drastycznym wahaniom może ulegać kurs każdej waluty obcej w okresie kilkudziesięciu lat – nie ujawnił należycie konsumentowi wpływu, jaki owe wahania mogą mieć na wysokość zobowiązania konsumenta. Dla oceny korzyści i ryzyka płynącego z zawarcia umowy kredytu związanego z walutą obcą, a zwłaszcza porównania go z kredytem złotówkowym niezbędne było określenie nie tylko bieżących parametrów, ale i możliwego niekorzystnego rozwoju sytuacji na rynku. Jest to o tyle istotne, że kredytobiorcy uzyskiwali dochody w PLN, a zatem w razie wzrostu kursu (...) musieli wydatkować coraz to wyższe kwoty w walucie, w której zarabiali. Podkreślić przy tym należy, iż sama możliwość spłaty rat kredytowych w (...) nie sanuje niedozwolonego charakteru klauzuli ryzyka kursowego. Nadal bowiem umowa wiąże wysokość zobowiązania powoda z kursem walutowym (zob. wyrok SN z dnia 3 lutego 2022 r., II CSKP 415/22, Legalis). Zaznaczyć przy tym trzeba, że obciążenie konsumenta ryzykiem kursowym istnieje niezależnie od tego, czy kurs walutowy, stanowiący podstawę wyliczenia zobowiązania, określa się według kryteriów zobiektywizowanych (na przykład według kursu z tabeli kursów NBP), czy też według uznania banku-kredytodawcy. W związku z powyższym niezwykle istotne jest, aby kredytobiorca został jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument, będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Dopiero podanie tych informacji jest na tyle jasne i precyzyjne, że pozwala przeciętnemu konsumentowi na podjęcie racjonalnej decyzji odnośnie ewentualnej opłacalności kredytu i ryzyka finansowego. W sprawie niniejszej bank nie podał jak przy odnotowanym dotąd maksymalnym kursie będą kształtowały się zobowiązania kredytobiorcy (rata, saldo zadłużenia) w walucie polskiej. Zdaniem Sądu przekazanie takich informacji przed zawarciem umowy, byłoby dla przeciętnego konsumenta wystarczające do podjęcia racjonalnej i przemyślanej decyzji. Nie budzi bowiem wątpliwości, że przeciętny konsument powinien być uważny i ostrożny, co w przypadku kredytu w (...) musi to oznaczać uwzględnienie zjawiska ryzyka kursowego. Nawet rozważny konsument nie jest jednak profesjonalistą, nie posiada on ani wiedzy, ani umiejętności jej profesjonalnego zastosowania, w tym wyliczenia salda zadłużenia przy określonym kursie maksymalnym. Z okoliczności sprawy nie wynika, aby powodowie posiadali ponadprzeciętną wiedzę z zakresu bankowości. W takiej sytuacji konsument przy ocenie ryzyka kursowego opiera się na informacji z banku. Dlatego ma właśnie prawo do rzetelnej informacji, która nie będzie go wprowadzać w błąd (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 lutego 2015r., V ACa 567/14, (...) (...)). Zważyć przy tym należy, iż banki w powszechnej świadomości społeczeństwa występują jako instytucje zaufania publicznego, stąd klienci działają w zaufaniu do informacji otrzymywanych z banku, który z racji prowadzonej działalności dysponuje zdecydowanie większym zakresem informacji i danych aniżeli przeciętny konsument. Jednocześnie, należy zaznaczyć, że konsument nie ma obowiązku weryfikowania udzielanych mu przez bank danych, albowiem strony obowiązuje kontraktowa lojalność, nie można z góry zakładać, że przedsiębiorca podaje dane niepełne, niekompletne, czy nieprawdziwe, a tym samym chce konsumenta oszukać, bądź wykorzystać jego brak doświadczenia czy niewiedzę. Powyższe obowiązki informacyjne są niezależne od tego, czy na banku spoczywały w dacie zawarcia umowy obowiązki ustawowe w tym zakresie (np. Rekomendacja S), gdyż powinność udzielenia pełnej i zrozumiałej dla konsumenta informacji o ryzyku kursowym wynika one ze zwykłej lojalności kontraktowej. Niezależnie od blankietowego charakteru oświadczenia zawartego w umowie kredytowej, należy mieć na względzie, że przerzuca ono całe ryzyko zmiany kursu waluty na kredytobiorcę. Brak należytego poinformowania powódki stanowiło istotne zaniechanie ze strony banku. W ocenie Sądu, pozwany niewątpliwie posiadał wiedzę o możliwych skutkach wzrostu kursu waluty dla konsumentów, którzy zawarli umowy indeksowane/denominowane kursem waluty obcej, choćby wynikającą z wydarzeń, jakie miały miejsce w Australii (w drugiej połowie lat 80 – tych XX w.) czy też we K. (na początku lat 90 – tych ub. wieku), gdzie również były oferowane podobne produkty. W obu krajach w przypadku wzrostu kursu waluty obcej nastąpiło radykalne zwiększanie obciążeń kredytobiorców. Mimo powyższego informacje o możliwych skutkach drastycznej zmiany kursu (...) nie były przekazane kredytobiorcom, jak należy przypuszczać, aby nie zniechęcać ich do zaciągania kredytów denominowanych. Ponadto, bank nie informował konsumentów, z czego wynika kurs waluty szwajcarskiej (polityka Szwajcarskiego Banku Narodowego polegająca na sztucznym utrzymywaniu kursu wymiany euro na franka szwajcarskiego na niskim poziomie). Zauważyć przy tym należy, iż już od 1999r. zgodnie z rekomendacją (...) banki miały obowiązek analizowania kursu walut obcych i sporządzania prognoz możliwych zmian tych kursów w przyszłości, w tym prognozy dotyczącego możliwego, najwyższego przyszłego kursu walut. Wyniki tych analiz nie były ujawniane klientom. W świetle przytoczonego powyżej orzecznictwa nie budzi wątpliwości, że jeżeli konsument nie został należycie poinformowany o ryzyku kursowym, czyli o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, tak aby mógł oszacować ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych w razie wahań kursu, to oznacza to, że w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Umożliwia to kontrolę abuzywności takiego warunku nawet w przypadku uznania go za określający główne świadczenia stron. Z uwagi zatem na niedochowanie obowiązków informacyjnych co do ryzyka walutowego i brak poinformowania powodów o ryzyku kursowym doszło do zachwiania równowagi kontraktowej na niekorzyść konsumenta. Z uwagi na powyższe należało uznać, że umowa jest sprzeczna z naturą stosunku prawnego na podstawie art. 3531 k.c. Jak bowiem wskazuje się w orzecznictwie naruszenie równorzędności stron umowy jest sprzeczne z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego, a zatem stanowi przekroczenie granic swobody umów i w konsekwencji prowadzi do nieważności umowy (zob. wyroki SN z: 22 stycznia 2016r. I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; 1 marca 2017r., IV CSK 285/16, 13 grudnia 2018r. V CSK 559/17, 27 lutego 2019r. II CSK 19/18, 4 kwietnia 2019r,. III CSK 159/17, OSP 2019/12/115, 9 maja 2019r., I CSK 242/18, 29 października 2019r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64).
Sąd nie podzielił argumentacji powoda dotyczącej konieczności rozliczenia stron zgodnie z teorią salda. Zważyć należy, iż pozwany powołał się w tym względzie na wyrok TSUE z dnia 19 czerwca 2025r. w sprawie C-396/24. Zdaniem Sądu orzekającego z powołanego przez kredytodawcę wyroku wynika jedynie, że w sytuacji, gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, żądanie przez przedsiębiorcę od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, zależne jest od wielkości kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy („artykuł 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty”). Sąd nie odczytuje tego rozstrzygnięcia (...) jako konieczności stosowania tzw. teorii salda, lecz jako obowiązek banku do dokonania rozliczeń z konsumentem, tak by nie narażać konsumenta na konieczności wytaczania powództwa o zapłatę. Natomiast, zdaniem Sądu, nie ma podstawy prawnej, która uzasadniałaby stosowanie teorii salda w przypadku wytoczenia powództwa przez konsumenta przeciwko bankowi. W takim bowiem wypadku nie ma zagrożenia dla interesów konsumenta, o jakim mowa powyżej. Mając na względzie, że w przypadku nieważności umowy obu stronom przysługują odrębne roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia, należało uznać, że możliwość pomniejszenia dochodzonego przez konsumentów roszczenia o nominalną kwotę kapitału kredytu istniała jedynie w razie podniesienia przez bank zarzutu potrącenia. Bezspornie, pozwany z takiego uprawnienia nie skorzystał.
Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut pozwanego dotyczący nadużycia prawa podmiotowego. W odpowiedzi na pozew bank podnosił bowiem, że na etapie wykonywania umowy kredytobiorcy nigdy nie kwestionowali postanowień umownych dotyczących indeksacji ani też nie podnosili zarzutów związanych z abuzywnością postanowień umownych w niej zawartych. Odnosząc się do powyższego zarzutu w pierwszej kolejności należy wskazać na nierównowagę stron niniejszego stosunku prawnego. O ile bank jako profesjonalista dysponował wiedzą odnośnie charakteru umowy, o tyle powodowie takiej wiedzy nie mieli. Z wcześniejszych rozważań jednoznacznie bowiem wynika, że w przedmiotowej umowie bank stosował klauzule nieuczciwe, wystawiające konsumenta potencjalnie na nieograniczone ryzyko kursowe, a przy tym na etapie przedkontraktowym wprowadził konsumenta w błąd co do możliwości wzrostu salda kredytu. Nie ulega wątpliwości, że umowa cywilnoprawna zasadza się na założeniu lojalnego postępowania obu kontrahentów, co ma tym większe znaczenie w przypadku umów adhezyjnych. W sytuacji, gdy jedną ze stron jest instytucja zaufania publicznego (bank), to druga, słabsza strona ma prawo oczekiwać, że zostanie jej przedstawiona pełna i kompletna informacja o wszelkich istotnych aspektach umowy oraz jej skutkach. Zauważyć także należy, iż przedmiotowa umowa została zawarta dwa lata po wejściu Polski do Unii Europejskiej. W tym czasie dopiero rodziła się świadomość związana z posługiwaniem walutami obcymi i zmianami kursowymi. Kredyt indeksowany jest konstrukcją skomplikowaną, złożoną i jak pokazuje orzecznictwo na przestrzeni ostatnich lat niełatwą do zrozumienia nawet przez profesjonalistów, nie wyłączając sądów. Takie pojęcia jak „spread walutowy”, „kurs kupna” czy „kurs sprzedaży” do powszechnego języka prawniczego weszły dopiero w ostatnich latach. Skoro zatem były to instytucje obce nawet profesjonalistom, to tym bardziej trudno wymagać, aby przeciętny konsument był w stanie zrozumieć, jak taka konstrukcja będzie działała w praktyce, w tym czy i jak zmieni się saldo kredytu w następstwie zmian kursowych. Odnośnie niekorzystnych skutków zmian kursowych i możliwości drastycznego wzrostu raty i salda – jak już wskazano powyżej – banki miały wiedzę na podstawie podobnych przypadków, jakie wystąpiły we K. czy w Australii, a mimo tego wiedza ta – z niewiadomych przyczyn – nie była przekazywana konsumentom. Banki po prostu zataiły przed konsumentami tę wiedzę, jak można domniemywać, w celach zarobkowych. Stosując tego typu zapisy umowne pozwany powinien był się liczyć z negatywnymi konsekwencjami, jakie się z tym wiążą, w tym z koniecznością zwrotu nienależnych świadczeń w razie zakwestionowania ww. zapisów na drodze sądowej. Zgodnie ze stanowiskiem judykatury nie może skutecznie powoływać się na art. 5 k.c. ten, kto sam narusza zasady współżycia społecznego (zob. wyrok SN z 13 czerwca 2000r., V CKN 448/00, Legalis; wyrok SN z 20 stycznia 2011r., I PK 135/10, Monitor Prawa Pracy 2011, Nr 9, s. 475).
Na uwzględnienie nie zasługuje również podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia. W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, że do przedawnienia roszczeń powodów znajduje sześcioletni termin przedawnienia, albowiem roszczenie nie miało związku z działalnością gospodarczą ani też nie miało charakteru okresowego. Jak wskazuje się w orzecznictwie roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, które oparte jest na art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c., podlega 6 letniemu okresowi przedawnienia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 27 września 2024r., I ACa 627/23, Legalis). Określając natomiast datę początku biegu terminu przedawnienia roszczeń konsumenta należy zwrócić uwagę na pogląd prawny zawarty w uchwale Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021r. III CZP 6/21 – mający formę zasady prawnej – iż bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (por. art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. Zważyć należy, iż fundamentalne znaczenie dla świadomości kredytobiorców odnośnie abuzywnego charakteru klauzul indeksacyjnych bądź denominacyjnych miał wyrok (...) z dnia 3 października 2019 r., C-260/18 w sprawie Z. G. i T. G. (2) vs. (...) Bank (...). Do tego czasu orzecznictwo sądów powszechnych odnośnie abuzywności postanowień indeksacyjnych i denominacyjnych zawartych w umowach kredytu hipotecznego było rozbieżne, niejednolite. Powyższe orzeczenie (...) doprowadziło z jednej strony do ustabilizowania orzecznictwa sądów, zaś z drugiej strony – ze względu na medialny rozgłos – miało wpływ na pobudzenie świadomości konsumentów. Oczywiście daty uzyskania przez powodów wiedzy odnośnie abuzywnego charakteru spornych klauzul umownych nie można utożsamiać ściśle z datą ww. orzeczenia w sprawie C-260/18, gdyż od tego orzeczenia do ugruntowania się linii orzecznictwa minął jeszcze jakiś czas. Stąd, jako początek biegu terminu przedawnienia należałoby przyjąć rok następny, tj. rok 2020. Zważywszy, iż pozew został wniesiony w dniu 20 listopada 2024 roku, nie sposób uznać, aby roszczenie było przedawnione. Sześcioletni termin przedawnienia upłynąłby dopiero z dniem 31 grudnia 2026 roku.
Jednocześnie nie sposób w okolicznościach niniejszej sprawy przyjąć, że zachodzi którakolwiek ze wskazanych w art. 411 k.c. podstaw wyłączających możliwość zwrotu świadczenia. Przede wszystkim należy zauważyć, że zapłata rat kredytowych była dokonywana pod przymusem, albowiem w przypadku zaprzestania spłaty, bank mógł wypowiedzieć umowę, wskutek czego cała kwota niespłaconego kredytu stałaby się natychmiast wymagalna. Podkreślić także należy, iż spełniając świadczenie powodowie nie mieli świadomości, że czynność prawna jest nieważna. W okresie którego dotyczy żądanie pozwu stanowisko doktryny i judykatury co do nieważności umów indeksowanych czy denominowanych nie było jednolite i kwestia ta była sporna i wątpliwa. Nie sposób także przyjąć, że spełnienie świadczenia przez kredytobiorców czyniło zadość zasadom współżycia społecznego. Jak wskazuje się w doktrynie i judykaturze zakres zastosowania art. 411 pkt 2 k.c. jest bardzo wąski. Dotyczy on różnego rodzaju obowiązków moralnych, rodzinnych i innych, których spełnienie czyni zadość zasadom współżycia społecznego, ale które nie mają charakteru prawnego. Trafnie ujął to SN w uzasadnieniu wyroku z dnia 21 września 2004 r. (II PK 18/04, OSNAPiUS 2005, Nr 6, poz. 84), stwierdzając, iż: "art. 411 pkt 2 k.c. ma zastosowanie w sytuacji, gdy ten, kto spełnił świadczenie, nie był prawnie zobowiązany, lecz można mu przypisać moralny obowiązek wobec przyjmującego świadczenie". W niniejszej sprawie niewątpliwie bank nie dochowując szeregu obowiązków informacyjnych wobec konsumenta, a wręcz zatajając przed nim istotne informacje m.in. dotyczące zakresu ryzyka walutowego, i naruszając dobre obyczaje sam zachował się w sposób nielojalny wobec konsumenta. W tym kontekście powoływanie się przezeń na naruszenie zasad współżycia społecznego należy uznać co najmniej za niestosowne.
Jak wskazuje się w orzecznictwie stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021r., III CZP 11/20, Legalis). W związku z powyższym należało uznać, iż zapłacone przez kredytobiorców raty kapitałowo – odsetkowe stanowiły świadczenie nienależne. Z dołączonego do pozwu zaświadczenia wynika, że kredytobiorcy spłacili kwotę 84.533,69 zł z tytułu kapitału oraz kwotę 8.459,88 zł z tytułu odsetek. Poza ratami kapitałowo – odsetkowymi powodowie domagali się również zwrotu poniesionych kosztów ubezpieczenia pomostowego w kwocie 168 zł, ubezpieczenia nieruchomości w kwocie 1.449,60 zł, a także ubezpieczenia na życie w kwocie 1.057,18 zł. Zdaniem Sądu powództwo zasługiwało na uwzględnienie również w tym zakresie. Z treści § 7 ust. 3 regulaminu wynika, że to bank pobiera składki, z tytułu umów ubezpieczenia na życie oraz ubezpieczenia nieruchomości i/lub budowy, należne zakładowi ubezpieczeń, z którym bank zawarł umowę o współpracy, zaś z § 8 ust. 4 umowy także składkę na ubezpieczenie pomostowe. Konsekwencją nieważności umowy jest obowiązek zwrotu wszystkiego co strona pozwana otrzymała od strony powodowej, czyli wszystkich świadczeń uiszczonych bankowi. Skoro wszelkie składki otrzymał/pobrał bank (nie były one świadczone bezpośrednio do rąk ubezpieczyciela) i nie wykazano, że pozwany faktycznie zawarł umowy ubezpieczenia, o jakich mowa w § 8 umowy kredytowej oraz nie wykazano, że bank rzeczywiście przekazał składki ubezpieczycielowi, to również to świadczenie winno – jako nienależne – podlegać zwrotowi na rzecz konsumentów. Jest przy tym oczywistym, że powodowie ponieśli dodatkowe koszty okołokredytowe tylko w związku z faktem zawarcia umowy kredytu, która wyłącznie z przyczyn leżących po stronie banku okazała się nieważna od samego początku.
W związku z uwzględnieniem w całości powództwa głównego, bezprzedmiotowe było rozpatrywanie roszczenia ewentualnego.
Mając powyższe na uwadze, na mocy art. 410 § 1 i § 2 k.c., art. 385 1 § 1 k.c., art. 385 2 k.c. i art. 58 k.c. Sąd zasądził od pozwanego banku na rzecz powodów kwotę 95.668,35 zł. Ponadto – na podstawie art. 481 k.c. – Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od kwot objętych żądaniem pozwu od 23 lipca 2024 roku do dnia zapłaty. Zważyć bowiem należy, iż roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy i staje się wymagalne stosownie do art. 455 k.c. (zob. wyrok SN z dnia 26 listopada 2009r., III CZP 102/09, OSNC 2010, Nr 5, poz. 75). Przepis ten stanowi, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Zważyć należy, iż powodowie wezwali pozwanego do zapłaty kwot dochodzonych w niniejszym postępowaniem pismem z dnia 5 lipca 2024 roku, wyznaczając pozwanemu siedmiodniowy termin do zapłaty. Wezwanie zostało doręczone w dniu 15 lipca 2024 roku. A zatem termin do spełnienia świadczenia upłynął z dniem 22 lipca 2024 roku.
O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 98 k.p.c. i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy, zasądził od przegrywającego niniejszy spór pozwanego na rzecz powodów kwotę 6.434 zł, na co składała się opłata sądowa od pozwu (1.000 zł), opłata za czynności fachowego pełnomocnika w stawce minimalnej (5.400 zł; § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (2 x 17 zł). Ponadto, zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. od przyznanych kosztów procesu Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.