Wyrok z 9 lutego 2026, sygn. II Ca 12/26
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (4)
Sygn. akt II Ca 12/26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 9 lutego 2026 r.
Sąd Okręgowy w Kielcach II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Mariusz Broda
po rozpoznaniu w dniu 9 lutego 2026 r. w H.
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa (...) sp. z o.o. z siedzibą w H.
przeciwko C. B.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego C. B.
od wyroku Sądu Rejonowego w Skarżysku - Kamiennej
z dnia 23 października 2025 r. sygn. akt I C 471/25
1. zmienia zaskarżony wyrok
a) w punkcie I (pierwszym) w całości i oddala powództwo,
b) w punkcie III (trzecim) w całości i zasądza od (...) sp. z o.o. z siedzibą w H. na rzecz C. B. kwotę 917 (dziewięćset siedemnaście) złotych, z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za okres po upływie tygodnia od dnia doręczenia niniejszego orzeczenia obowiązanemu do zapłaty;
2. oddala apelację powoda;
3. zasądza od (...) sp. z o.o. z siedzibą w H. na rzecz C. B. 785 (siedemset osiemdziesiąt pięć) złotych, z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za okres od dnia uprawomocnienia się niniejszego postanowienia do dnia zapłaty.
(...)
(...)
Sygn. akt II Ca 12/26
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 23.10.2024 r. Sąd Rejonowy w Skarżysku-Kamiennej:
- w pkt I zasądził od pozwanego C. B. na rzecz strony powodowej (...) sp. z o.o. w H. kwotę 2.078,82 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 8.05.2025 r. do dnia zapłaty;
- w pkt II dalej idące powództwo oddalił;
- w pkt III zasądził od pozwanego na rzecz powodowa kwotę 1.117 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 900 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, wraz z ustawowymi odsetkami od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Podstawy faktyczne i prawne takiego rozstrzygnięcia Sąd pierwszej instancji przedstawił w pisemnym uzasadnieniu (k.115-120), z którego treści w szczególności wynika, że Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, że postanowienia przedmiotowej umowy kredytu konsumenckiego spełniają kryterium obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim.
Wyrok, w części obejmującej jego pkt II zaskarżył powód. W wywiedzionej apelacji zarzucił naruszenie art. 232 k.p.c., w zw. z art. 6 k.c., w zw. z art. 233 § 1 k.p.c.; art. 385 1 § 1 k.c.; art. 30 ust. 1, art. 36 a - ustawy o kredycie konsumenckim – w sposób opisany w treści zarzutów (k.127-128). W związku z tym skarżący wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez uwzględnienie powództwa również co do kwoty 1069,63 zł, a także zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Wyrok, w części obejmującej jego pkt I oraz III zaskarżył pozwany. W wywiedzionej apelacji zarzucił naruszenie art. 321 k.p.c; art. 233 § 1 k.p.c.; art. 98 § 3 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c.; art. 5 pkt 7, w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 4, art. 45 ust. 1 - ustawy o kredycie konsumenckim; art. 36a ust. 2 ustawy o kredycie konsumenckim – w sposób opisany w treści zarzutów (k.147). W związku z tym skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, zasądzenie kosztów procesu od powoda na rzecz pozwanego, ponadto o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Powód w odpowiedzi na apelację pozwanego wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
Pozwany w odpowiedzi na apelację powoda wniósł o jej oddalenie oraz zasadzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, con następuje:
Apelacja pozwanego, o ile doprowadziła do zmiany wyroku w zaskarżonej nią części, okazała się zasadna. Apelacja powoda była niezasadna.
Ustalenia, co do faktów – istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. dotyczące treści przedmiotowej umowy pożyczki, są prawidłowe. To oznacza, że nie znalazły usprawiedliwienia zarzuty naruszenia prawa procesowego zgłoszone w obu apelacjach. Było tak już z tej tylko przyczyny, że zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. w z. w z art. 6 k.c. w zw. z art. 233 k.p.c. – zgłoszony w apelacji powódki oraz zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. – zgłoszony w apelacji pozwanego, nie wyczerpywały w najbardziej elementarnym wymiarze istoty zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., tj. nie dotyczyły oceny wiarygodności i mocy konkretnego dowodu, czy dowodów oraz nie wskazywały na konkretne fakty, które Sąd Rejonowy na podstawie tak ocenionego dowodu, czy dowodów miałby błędnie ustalić, abstrahując od tego, że chodziłaby o fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy – identyfikowane z punktu widzenia właściwych do zastosowania w tym przypadku norm prawa materialnego. Ocena, czy opłata za „pakiet medyczny” była obligatoryjnym kosztem pozaodsetkowym umowy, czy też był to koszt fakultatywny, traktowana nawet w kategorii faktu podlegającego ustaleniu na podstawie przedmiotowej umowy pożyczki, nie miała istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia tej konkretnej sprawy, a to w kontekście udzielenia prawidłowej odpowiedzi na pytanie skuteczność skorzystania przez pożyczkobiorcę (konsumenta) z sankcji kredytu darmowego – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k. Oczywiście niezasadny pozostawał zarzut naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. zgłoszony w apelacji pozwanego. Jego treść wydaje się świadczyć jedynie o niezrozumieniu przez skarżącego (reprezentowanego przez pełnomocnika w osobie radcy prawnego) przepisu art. 321 k.p.c. zważywszy na „zestawienie” przedmiotowych granic niniejszego postępowania (na podstawie żądania pozwu) z treścią zaskarżonego wyroku, które z całą pewnością prowadzi do wniosku, że Sąd pierwszej instancji w żadnym wypadku nie naruszył zakazu orzekania co do przedmiotu nieobjętego żądaniem, ani nie orzekł ponad żądanie.
Sąd Rejonowy wyprowadził nieprawidłowy wniosek dokonując oceny poczynionych ustaleń faktycznych w płaszczyźnie prawa materialnego, o ile doszedł do konkluzji, że postanowienia przedmiotowej umowy spełniają przesłanki obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 45 § 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim - Dz. U. 2019.2083 t.j., zwanej w dalszym ciągu jako u.k.k.). To oznacza zasadność samego kierunku zarzutu naruszenia art. 45 § 1 u.k.k. zgłoszonego w apelacji pozwanego.
Podkreślenia wymaga przede wszystkim to, że przepisy u.k.k., które miały zastosowanie dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, stanowiły efekt implementacji do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23.04.2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki (w dalszym ciągu: dyrektywy). W związku z tym wyjaśnić należy, że celem tej dyrektywy pozostawała harmonizacja niektórych aspektów przepisów ustawowych państw członkowskich, dotyczących umów o kredyt konsumencki (art. 1 dyrektywy). Harmonizacja i bezwzględnie wiążący charakter tej dyrektywy polega na tym, że w zakresie, w jakim niniejsza dyrektywa zawiera zharmonizowane przepisy, państwa członkowskie nie mogą utrzymywać w swoim prawie krajowym ani wprowadzać do niego przepisów odbiegających od przepisów określonych w niniejszej dyrektywie (art. 22 ust. 1 dyrektywy). Zakres harmonizacji określają definicje zawarte w niniejszej dyrektywie, zatem obowiązki państw członkowskich związane z wprowadzaniem w życie przepisów niniejszej dyrektywy zostały ograniczone do takiego zakresu, jaki wyznaczają te definicje (motyw 10 preambuły dyrektywy). Pełna harmonizacja jest niezbędna do zapewnienia wszystkim konsumentom we Wspólnocie wysokiego i równoważnego poziomu ochrony ich interesów i stworzenia prawdziwego rynku wewnętrznego (motyw 9 preambuły dyrektywy). Do realizacji tego celu istotnie przyczynia się obowiązek informacyjny, ustanowiony w art. 10 ust. 2 dyrektywy (p. także wyrok (...) z dnia 18 grudnia 2014 r., CA (...), C‑449/13, EU:C:2014:(...) i przytoczone tam orzecznictwo). Dyrektywa za fundament ochrony owych interesów przyjęła umożliwienie konsumentom poznania swoich praw i obowiązków wynikających z umowy o kredyt, wskazując, że umowa powinna zawierać wszelkie niezbędne w tym zakresie informacje, a te winny być podane w sposób jasny i zwięzły (pkt 31 preambuły dyrektywy), po to by konsument znając wszystkie warunki umowy, obiektywnie rzecz pojmując mógł je przeanalizować, porównać z warunkami innej możliwej umowy i podjąć decyzję co do jej zawarcia. Dlatego dyrektywa w swoich regulacjach, realizując cel harmonizacji przepisów krajowych poprzez te wiążące definicje oraz wskazanie zakresu informacji, jakie winna zawierać umowa o kredyt konsumencki – dla konsumenta, położyła w ten sposób bardzo duży nacisk na to, by wyeliminować deficyt informacyjny po stronie konsumenta, który, jak podkreśla w swoim orzecznictwie (...) jest jednym z głównych źródeł słabości konsumenta przy zawieraniu umowy z przedsiębiorcą. Stąd dbałość o maksymalne zapewnienie przejrzystości i jednoznaczności treści umowy kredyt konsumencki, zarówno w płaszczyźnie wskazania tego jakie informacje oraz jak definiowane powinna zawierać, jak i w sferze potencjalnych sankcji mających dla przedsiębiorcy (kredytodawcy) wymiar „odstraszający”, na wypadek gdyby w jakimś zakresie nie zrealizował powinności dostarczenia konsumentowi, także poprzez wprowadzenie do umowy - wszystkich niezbędnych informacji w zakresie jego praw i obowiązków – jako kredytobiorcy.
Wyrazem tego było: po pierwsze - ustawowe zdefiniowanie (w art. 3 dyrektywy), pojęć, którymi umowy o kredyt konsumencki winny operować; po drugie - opisanie (w art. 10 ust. 2 dyrektywy) warunków przejrzystości takiej umowy, czyli tych wszystkich informacji, które umowa powinna zawierać – w obu przypadkach pełna harmonizacja przekładająca się na związanie tymi regulacjami w przepisach krajowych; po trzecie - nałożenie na państwa członkowskie obowiązku ustanowienia przepisów dotyczących sankcji mających zastosowanie w przypadku naruszenia przepisów krajowych przyjętych zgodnie z dyrektywą i podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu zapewnienia stosowania tych sankcji, przy założeniu, że przewidziane sankcje muszą być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające (art. 23 dyrektywy). Jeżeli zatem istota regulacji ochrony praw konsumenta wynikająca z przepisów dyrektywy, ale także i odpowiadających im przepisów u.k.k., zasadza się na stworzeniu właściwych i weryfikowalnych gwarancji dla zapewnienia realizacji obowiązku informacyjnego w znaczeniu już wyżej wyjaśnionym, także i po to, by w sposób nie budzący żadnych wątpliwości móc odpowiedzieć na pytanie o konieczność zastosowania sankcji „kredytu darmowego” (już w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. – w konsekwencji stosowania art. 23 dyrektywy), to koniecznym jest także właściwe zidentyfikowanie kryteriów niedopełnienia owego obowiązku informacyjnego w umowie o kredyt konsumencki, tak by możliwe było ich zastosowanie do postanowień każdej umowy o kredyt konsumencki o skonkretyzowanej jej treści.
Po pierwsze, nie ulega wątpliwości, że postanowienia umowy o kredyt konsumencki nie spełniają kryterium obowiązku informacyjnego, kiedy umowa w ogóle nie zawiera jednej z informacji opisanych w art. 10 ust. 2 dyrektywy (przy odpowiednim uwzględnieniu definicji z art. 3 dyrektywy) i odpowiednio opisanych w art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c (przy uwzględnieniu odpowiednio definicji zawartych w art. 5 uk.k). Przykładowo w umowie w ogóle brak jakiejkolwiek informacji co do „całkowitej kwoty kredytu” (art. 10 ust. 2 lit. d w zw. z art. 3 lig. l - dyrektywy; art. 30 pkt. 4 art. 6 pkt 7 u.k.k.)
Po drugie, jest tak również wówczas, kiedy co do zasady umowa zawiera takie informacje, ale w istocie w sposób wyraźny nie spełniają one cech wynikających z definicji zawartej w dyrektywie i w u.k.k i w takim rozumieniu są nieprawidłowe, co oznacza, że umowa także nie spełnia obowiązku informacyjnego, o jakim mowa. Przykładowo, w umowie co do zasady jest zawarta informacja, co do całkowitej kwoty kredytu, ale nie spełnia ona warunków wynikających z definicji „całkowitej kwoty kredytu” – opisanej w art. 3 lig. l – dyrektywy oraz 6 pkt 7 u.k.k, bo na przykład wskazana w umowie kwota – jako „całkowita kwota kredytu” w rzeczywistości nią nie jest, gdyż obejmuje także „kredytowane koszty kredytu”, a te niewątpliwie pozostają poza „granicami” całkowitej kwoty kredytu, gdyż wchodzą do „całkowitego kosztu kredytu” (art. 3 lit. g dyrektywy raz art. 5 pkt 6 u.,k.k.) i przez to - do „całkowitej kwoty do zapłaty” (w rozumieniu art. 3 lit. h dyrektywy oraz art. 5 pkt 8 u.k.k.). Zagadnienie to było przedmiotem rozstrzygnięcia przez (...) w wyroku z dnia 21.04.2016 r., w sprawie Ł. X. C., T. C. przeciwko B. a.s., C-377/14. Trybunał w szczególności orzekł, że art. 3 lit. l) i art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, a także pkt I załącznika I do rzeczonej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi.
Po trzecie, o tym czy zawarta w umowie o kredyt konsumencki informacja spełnia kryteria obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 10 ust. 2 dyrektywy niejednokrotnie będzie decydowało kryterium istotności danego obowiązku informacyjnego dla rzeczywistego zapoznania się konsumenta z jego prawami i obowiązkami. W związku z tym (...) w kilku orzeczeniach podkreśla, że przy wykładni art. 10 ust. 2 dyrektywy i znaczenia poszczególnych elementów z tego przepisu (poszczególnych informacji) należy uwzględnić konieczność zapewnienia konsumentowi możliwości oceny zakresu jego zobowiązania wynikającego z umowy - z ekonomicznego punktu widzenia, co prowadzi do konieczności odpowiednego rozbudowania obowiązku informacyjnego, tak by konsument miał pełne i zrozumiałe informacje o swoich obowiązkach w tym wymiarze ekonomicznym (p. wyroki (...) z dnia: 19.12.2019, C-290/19, (...); z dnia 9.09.2021 r., C-33/20, C-155/20 i C-187/20, Z. Bank; 21.03.2024, C-714/22 (...) R.). Innymi słowy, chodzi o to, czy ta zawarta w umowie informacja jest na tyle dostateczna i jednoznaczna, że pozwala mu zidentyfikować w sposób czytelny i weryfikowalny ekonomiczny wymiar nałożonego na niego w tej umowie obowiązku, a przez to stanowi o wypełnieniu obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 dyrektywy
Po czwarte, z tym ekonomicznym wymiarem i znaczeniem obowiązku informacyjnego istotnie łączą się przyczyny, dla których informacja zawarta w umowie pomimo tego, że odwołuje się co do zasady do jednego z elementów z art. 10 ust. 2 dyrektywy, to w rzeczywistości nie stanowi o wypełnieniu obowiązku informacyjnego w tym zakresie. Generalnie chodzi o sytuacje, w których podana w umowie informacja jest błędna w tym sensie, że nie uwzględnia prawidłowego rozumienia wszystkich „składowych” i ich „powiązania ze sobą”, które biorąc pod uwagę definicje z art. 3 dyrektywy – należało wziąć pod uwagę w procesie wnioskowania prowadzącym do wygenerowania właściwej informacji, mającej – co raz jeszcze należy podkreślić - istotny dla konsumenta wymiar ekonomiczny. Warto podkreślić, że tego rodzaju niedopełnienia obowiązku informacyjnego, właśnie na takim podłożu dotyczył wyrok (...) z dnia 21.03.2024, C-714/22 (...) R.. Chodziło o błędne podanie wartości (...), poprzez jej zaniżenie – w stosunku do tej prawidłowo wyliczonej (...). Rzeczywista roczna stopa oprocentowania - w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit g w zw. z art. 3 lit. i - dyrektywy , to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym, w odpowiednich przypadkach, wraz z kosztami, o których mowa w art. 19 ust. 2 dyrektywy. Mechanizm zaniżenia polegał generalnie na tym, że w ramach „składowej” całkowitego kosztu kredytu nie ujęto wszystkich kosztów tego kredytu – w rozumieniu art. 3 lit. g dyrektywy. Skoro zatem do wyliczenia (...) przyjęto niższe koszty kredytu niż prawidłowo należało to uczynić, to w ten sposób procentowy wskaźnik ich udziału w całkowitej kwocie kredytu musiał być odpowiednio niższy niż ten, który byłby efektem odpowiednio wyższego całkowitego kosztu kredytu. Z tych przyczyn (...), mając na względzie to, że (...) ma szczególne znaczenie informacyjne dla konsumenta, wyjaśnił, że wskazanie (...), które nie odzwierciedla wiernie wszystkich kosztów wymienionych w art. 3 lit g dyrektywy, pozbawia konsumenta możliwości określenia zakresu jego zobowiązania w taki sposób jak brak wskazania tej kwoty. Dodać jedynie należy, że stosowanie tego rodzaju praktyk przez banki w umowach o kredyt konsumencki nie było wcale rzadkie, a często zdarzało się tak, że na „zaniżanie” (...) miały wpływ jednocześnie dwie przyczyny, mianowicie kredytowane koszty kredytu z jednej strony (nieprawidłowo) zaliczano do całkowitej kwoty kredytu (powiększając ją), a z drugiej (nieprawidłowo) nie zaliczono ich do całkowitego kosztu kredytu (pomniejszając go), co zupełnie „spłaszczało” (...) w stosunku do tej prawidłowo wyliczonej.
Po piąte, w orzecznictwie podkreśla się i to, że obowiązek informacyjny w umowie dopełniony jest wówczas, kiedy spełnia warunek jasności, ustanowiony w art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, a jest tak wówczas, gdy informacje podane w umowie o kredyt są pozbawione wszelkich nieścisłości, które obiektywnie mogą wprowadzić przeciętnego konsumenta, właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego, w błąd co do zakresu jego praw i obowiązków wynikających z rzeczonej umowy (wyrok (...) z dnia 21 grudnia 2023 r., R. Bank i in., C‑38/21, C‑47/21 i C‑232/21 i przytoczone tam orzecznictwo). W szczególności dla spełnienia wymogu wyrażenia warunków kredytu w sposób prosty i zrozumiały istotne znaczenie ma kwestia, czy umowa o kredyt przedstawia w sposób przejrzysty warunki spłaty kredytu lub też sposób ich określenia, tak aby taki konsument mógł przewidzieć na podstawie precyzyjnych i zrozumiałych kryteriów wynikające z nich konsekwencje ekonomiczne (p. wyrok z dnia 9 lipca 2015 r., R., C‑348/14; wyrok z dnia 13.02.2025 r. (...) Sp. z o.o. przeciwko A.B. S.A., C-472/23). W celu umożliwienia konsumentowi zapoznania się w pełni z warunkami, jakim podlega wykonanie zawartej przez niego umowy, art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 wymaga, aby w chwili zawarcia tej umowy konsument ten posiadał wiedzę co do wszystkich elementów mogących mieć wpływ na zakres jego zobowiązania (zob. wyrok z dnia 9 listopada 2016 r., (...), C‑42/15).
To najistotniejsze kwestie, które należy brać pod uwagę na potrzeby identyfikacji spełnienia przez postanowienia umowy o kredyt konsumencki kryterium obowiązku informacyjnego.
Skutkiem tak pojmowanego niedopełnienia obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 dyrektywy oraz art. 30 u.k.k. (i pozostałych przepisów wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k.) jest zastosowanie sankcji w rozumieniu art. 23 dyrektywy, której skonkretyzowana w art. 45 ust. u.k.k. postać stanowi sankcję kredytu darmowego. Podkreślania wymaga to, że artykuł 23 dyrektywy 2008/48 w związku z jej motywem 47 należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które przewiduje – w przypadku naruszenia obowiązku informacyjnego nałożonego na kredytodawcę zgodnie z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy – jednolitą sankcję polegającą na pozbawieniu kredytodawcy prawa do odsetek i opłat, niezależnie od indywidualnego stopnia wagi takiego naruszenia, mimo że indywidualna waga naruszenia każdego z tych obowiązków oraz konsekwencje, jakie z tego wynikają dla konsumenta, mogą różnić się w zależności od przypadku, o ile naruszenie to może podważyć możliwość oceny przez konsumenta zakresu jego zobowiązania (p. wyrok (...) z dnia 13.02.2025 r., C-472/23). Innymi słowy, zaprezentowana w tym orzeczeniu wykładnia art. 23 dyrektywy 2008/48, przekładająca się także na wykładnię art. 45 u.k.k., nie pozostawia już żadnej wątpliwości co do tego, że w przypadku chociażby jednego potwierdzonego naruszenia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy o kredyt konsumencki, sankcja kredytu darmowego oznacza brak po stronie konsumenta obowiązku zapłaty całości (w nie jedynie w jakiejkolwiek części) odsetek i pozostałych pozaodsetkowych kosztów kredytu. Ta niedopuszczalność swego rodzaju „proporcjonalności”, czy „miarkowania” wysokości odsetek i pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego, w związku z postacią i skalą stwierdzonych naruszeń obowiązku informacyjnego, dodatkowo wzmacnia przekonanie co do powinności rzetelnego weryfikowania spełniania przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego obowiązków informacyjnych, a więc z dochowaniem już wyżej wyjaśnionych kryteriów, czyli wielopłaszczyznowo – zważywszy na wszystkie możliwe do uwzględnienia ich aspekty.
Wyjaśniona już harmonizacja przepisów dyrektywy i ich bezwzględnie wiążący charakter przełożyły się na przywołane już przez Sąd Okręgowy (ale także i Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku) regulacje wynikające z u.k.k. – w zakresie dotyczącym obowiązku informacyjnego w umowie, jego zakresu, kryteriów identyfikacji, wreszcie samej sankcji niedopełnienia tego obowiązku w umowie. Chodzi oczywiście o art. 5 u.k.k., który stanowi odpowiednik art. 3 dyrektywy oraz w szczególności o art. 29, art. 30 ust. 1 pkt 1-8,10,11,14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c, które odpowiadają co do zasady art. 10 dyrektywy, a także art. 45 ust. 1 u.k.k., który nawiązuje do art. 23 dyrektywy. Jest zatem rzeczą oczywistą, że całość tych przepisów krajowych należy stosować zgodnie z dyrektywą 2008/48, biorąc pod uwagę ich wykładnię, mającą potwierdzenie w orzecznictwie (...) na tle sukcesywnie dokonywanej przez Trybunał wykładni przepisów dyrektywy.
Oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego ma charakter prawo kształtujący. Zatem warunkiem skorzystania przez konsumenta – kredytobiorcę z sankcji kredytu darmowego – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. jest złożenie wskazanego w nim pisemnego oświadczenia – kredytodawcy. Podkreślenia wymaga to, że w art. 45 ust. 1 u.k.k. nie wprowadzono żadnych wymagań co do treści oświadczenia konsumenta. W drodze wykładni systemowej oraz funkcjonalnej należy uznać, że wystarczy, iż – zgodnie z zasadami ogólnymi dotyczącymi składania oświadczeń woli – ujawnia ono w sposób dostateczny wolę konsumenta odnośnie do zastosowania sankcji kredytu darmowego (art. 60 k.c.). Może być wyrażone w sposób skrótowy bądź lakoniczny, jeżeli jego sens wynika z okoliczności, w których zostało złożone (art. 65 § 1 k.c.). Nie jest zatem konieczne, aby oświadczenie konsumenta wskazywało naruszenie, które stanowi podstawę zastosowania sankcji kredytu darmowego (odmiennie K. (...), K. Pilawska, E. Tomanek, Sankcja..., s. 196). Wymaganie takie nie wynika z obowiązujących przepisów. Skutki sankcji kredytu darmowego występują niezależnie od tego, czy naruszenie odpowiednio opisano w oświadczeniu konsumenta. Wystarczy, że dostatecznie ujawniono wolę konsumenta odnośnie do zastosowania tej sankcji (art. 60 k.c.). Wobec tego w procesie cywilnym sąd nie jest związany opisem naruszeń, które zamieszczono w oświadczeniu konsumenta, a może – w granicach zebranego materiału procesowego - zastosować sankcję kredytu darmowego, gdy ustali, że wystąpiły inne naruszenia określone w art. 45 ust. 1, a więc nie tylko te na które wskazywałaby treść oświadczenia. Opis tych naruszeń nie wyznacza bowiem granic oświadczenia woli konsumenta ani podstawy jego powództwa bądź obrony procesowej, lecz zawiera jedynie informację, że zostały stwierdzone przez konsumenta. Na tej podstawie sąd może przyjąć, że wystąpiły skutki sankcji kredytu darmowego, choćby konsument nie powoływał się na takie naruszenie w swoim oświadczeniu ani w trakcie procesu cywilnego. ( p. także T. Czech, Komentarz do art. 45 u.k.k. – Syst. inf. pr. Lex).
Reasumując, o ile kredytobiorca złoży kredytodawcy oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k., czyli oświadczenie dostatecznie objawiające taką wolę, a oświadczenie to nawet nie zawiera żadnego uzasadnienia, bo kredytodawca nawet nie musi w nim wskazywać na konkretne naruszenia obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego, to na sądzie rozpoznającym sprawę, w której kredytobiorca, w ramach obrony swoich praw (konsumenta) powołuje się na fakt złożenia takiego oświadczenia i składa go także do akt sprawy, spoczywa obowiązek zbadania z urzędu, czy postanowienia umowy naruszają chociaż w jednym przypadku obowiązek informacyjny (biorąc pod uwagę obowiązki informacyjne wskazane – z przywołaniem konkretnych przepisów u.k.k. w art. 45 ust. 1 u.k.k.). To oznacza, że ta powinność sądu zbadania naruszenia obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego, jest niezależna od tego, czy kredytobiorca w ogóle wskaże na to naruszenie. Obowiązek zbadania przez sąd z urzędu, czy postanowienia umowy o kredyt konsumencki spełniają kryteria informacyjne w rozumieniu art. 10 ust. 2 dyrektywy potwierdził także (...), w wyroku z dnia 21.04.2016 r., C-377/14, stwierdzając, że „Artykuł 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że nakłada on na sąd krajowy rozpoznający spór dotyczący wierzytelności wywodzonych z umowy o kredyt w rozumieniu rzeczonej dyrektywy obowiązek zbadania z urzędu poszanowania wymogu informacyjnego przewidzianego w przywołanym przepisie oraz wyciągnięcia wszystkich wynikających z prawa krajowego konsekwencji naruszenia takiego obowiązku, pod warunkiem że mające zastosowanie sankcje spełniają wymogi ustanowione w art. 23 tej samej dyrektywy.” U podstaw takiej tezy znalazła się w szczególności następująca argumentacja: „W związku z tym uwagi poprzedzające zawarcie umowy i towarzyszące owemu zawarciu, związane z warunkami umownymi i konsekwencjami owego zawarcia mają dla konsumenta fundamentalne znaczenie. To w szczególności na podstawie tych właśnie informacji ten ostatni podejmuje decyzję, czy zamierza związać się warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę (zob. podobnie wyrok z dnia 16 stycznia 2014 r. K. O., C-226/12, EU:C:2014:10, pkt 25 i przytoczone tam orzecznictwo). Ponadto istnieje realne niebezpieczeństwo, że w szczególności ze względu na brak świadomości konsument nie powoła się na przepis prawa, który ma w swym założeniu go chronić (wyrok z dnia 4 czerwca 2015 r. B., C-497/13, EU:C:2015:357, pkt 42 i przytoczone tam orzecznictwo). W konsekwencji skuteczna ochrona konsumenta nie mogłaby zostać osiągnięta, gdyby sąd krajowy nie miał kompetencji do dokonania z urzędu oceny poszanowania wymogów wynikających z norm prawa Unii obowiązujących w dziedzinie ochrony konsumentów (wyrok z dnia 4 października 2007 r. C. i X., C-429/05, EU:C:2007:575, pkt 61 i 65). Jak przypomniano w pkt 53 niniejszego wyroku: dla zapewnienia ochrony zamierzonej we wspomnianej dyrektywie nierówność występująca pomiędzy pozycją konsumenta i przedsiębiorcy może bowiem zostać zrównoważona jedynie poprzez pozytywną interwencję niezależnego od stron umowy sądu krajowego rozpoznającego sprawę. Badanie z urzędu przez sąd krajowy poszanowania wymogów wynikających z dyrektywy 2008/48 stanowi ponadto właściwym środek pozwalający na osiągnięcie celu wskazanego w art. 10 ust. 2 rzeczonej dyrektywy i na przyczynienie się do realizacji celów wskazanych w motywach 31 i 43 owej dyrektywy (zob. analogicznie postanowienie z dnia 16 listopada 2010 r. O., C-76/10, EU:C:2010:685, pkt 41 i przytoczone tam orzecznictwo). W szczególności, zgodnie z art. 23 dyrektywy 2008/48, sankcje przewidziane w przypadku naruszenia przepisów prawa krajowego przyjętych zgodnie z rzeczoną dyrektywą muszą mieć charakter odstraszający. Niewątpliwie badanie przez sądy krajowe poszanowania wymogów wynikających z tejże dyrektywy ma właśnie taki charakter. Sąd krajowy, będący zatem zobowiązanym do zapewnienia skuteczności (effet utile) ochrony konsumentów, której zagwarantowanie jest celem przepisów dyrektywy 2008/48, pełni rolę, która nie ogranicza się do zwykłej możliwości orzeczenia w przedmiocie poszanowania owych wymogów, ale obejmuje ona także obowiązek zbadania tej kwestii z urzędu, gdy tylko sąd krajowy dysponuje niezbędnymi w tym celu informacjami na temat okoliczności prawnych i faktycznych (zob. analogicznie wyrok z dnia 4 czerwca 2009 r. O. GSM, C-243/08, EU:C:2009:350, pkt 32). Ponadto, gdy sąd krajowy stwierdzi z urzędu naruszenie art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, jest on zobowiązany, nie czekając na to, iż konsument zgłosi zmierzający ku temu wniosek, wyciągnąć wszelkie konsekwencje wynikające z danej sytuacji zgodnie z prawem krajowym, z zastrzeżeniem poszanowania zasady kontradyktoryjności (zob. analogicznie wyroki z dnia 21 lutego 2013 r. R. (...) Bank, C-472/11, EU:C:2013:88, pkt 36 i wyrok z dnia 1 października 2015 r. (...) Bank Hungary, C-32/14, EU:C:2015:637, pkt 42).”
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, Sąd Okręgowy, wypełniając powinność zbadania postanowień przedmiotowej umowy kredytu konsumenckiego także z urzędu, doszedł do wniosku, że dwa spośród nich nie spełniały kryterium obowiązku informacyjnego, co uzasadniało skuteczność złożonego przez niego oświadczenia o skorzystaniu z skorzystania z sankcji kredytu darmowego (rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. oraz art. 23 dyrektywy). Innymi słowy, każde z tych dwóch naruszeń postanowień umowy, niezależnie od siebie, mogło być i ostatecznie było samodzielną przesłanką skuteczności oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego w tym konkretnym przypadku i to niezależnie od tego, że kredytodawca nie wskazał na te naruszenia w samym oświadczeniu o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.
Zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 11 u.k.k. umowa o kredyt konsumencki, z zastrzeżeniem art. 31-33, powinna określać: roczną stopę oprocentowania zadłużenia przeterminowanego, warunki jej zmiany oraz ewentualne inne opłaty z tytułu zaległości w spłacie kredytu. Stosownie do art. 10 ust. 2 lit. l dyrektywy w umowie o kredyt w sposób jasny i zwięzły określa się stopę oprocentowania mającą zastosowanie do opóźnionych płatności obowiązującą w chwili zawarcia umowy o kredyt oraz ustalenia dotyczące jej zmian, a także, w stosownych przypadkach, opłaty z tytułu zaległości w spłacie.
W § 6 przedmiotowej umowy jej strony zgodnie stanowiły: „Niespłacenie pożyczki w całości lub w części w terminie ustalonym niniejszą umową powoduje uznanie całej niespłaconej kwoty za zadłużenie przeterminowane. Od niespłaconego zadłużenia przeterminowanego pożyczkodawca naliczy pożyczkobiorcy odsetki maksymalne za opóźnienie. Ewentualna zmiana wysokości odsetek za opóźnienie wynikająca ze zmiany stopy procentowej NBP oraz zmiana stopy referencyjnej NBP nie wymaga aneksowania umowy.
Tej treści postanowienie umowy, ale także i brak stosownych dodatkowych zapisów, które miałyby wskazywać na aktualną w dacie zawarcia tej umowy stopę odsetek od „zadłużenia przeterminowanego” oraz na sposób zmiany wysokości tego oprocentowania, oznaczało, że narusza ono obowiązek informacyjny w art. 30 ust. 1 1 pkt 11 u.k.k. oraz art. 10 ust. 2 lit. l dyrektywy, stanowiąc wystarczającą podstawę sankcji kredytu darmowego. Taka konkluzja stanowi właściwy efekt uwzględnienia wykładni przepisu art. 10 ust. 2 lit. l dyrektywy, dokonanej przez (...), która to wykładnia bezpośrednio przekładała się na prawidłowość rozumienia przepisu art. 30 ust. 1 pkt 11 u.k.k. Kierunek takiej wykładni wyznaczał przede wszystkim wyrok (...) z dnia 26.03.2020 r., C-66/19., w którym m.in. stwierdzono, że art. 10 ust. 2 lit. p dyrektywy 2008/48, należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie temu, by w odniesieniu do informacji określonych w art. 10 tej dyrektywy umowa o kredyt zawierała odesłanie do przepisu krajowego, który sam odsyła do innych przepisów prawa danego państwa członkowskiego. Chociaż orzeczenie to dotyczyło wykładni przepisu art. 10 ust. 2 lit. p. dyrektywy, a nie art. 10 ust. 2 lit. l dyrektywy, to wyraźnie wskazywało na to, że odesłanie w postanowieniu umowy do przepisu prawa krajowego powoduje, że nie spełnia ono obowiązku informacyjnego. Zatem nawet odesłanie w postanowieniu umowy - do art. 481 § 2 2 k.c. – dotyczącego odsetek maksymalnych za opóźnienie, byłoby niewystarczające do przyjęcia, że postanowienie to spełnia kryterium obowiązku informacyjnego w zakresie wskazania aktualnej w dacie zawarcia umowy stopy oprocentowania zadłużenia przeterminowanego – w rozumieniu art. 30 ust. 1 pkt 11 u.k.k. oraz art. 10 ust. 2 lit. l dyrektywy. Skoro tak, to tym bardziej posłużenie się w postanowieniu przedmiotowej umowy samym określeniem „odsetek maksymalnych za opóźnienie” było dalece niewystarczające do tego, by przyjąć, że spełniało ono obowiązek informacyjny z art. 20 ust. 1 pkt 11 u.k.k. Kolejne orzeczenie (...), już wprost wskazywało na obowiązek – opisu (w postanowieniu umowy) odsetek od zadłużenia przeterminowanego – poprzez ich „kwotowe” określenie, ale dopuszczało odstępstwo od takiej reguły, na rzecz innego opisu tych odsetek (aktualnych w dacie zawarcia umowy) – poprzez odesłanie tylko do stopy bazowej, jednak pod pewnymi warunkami, które winne się ziścić. Chodzi o wyrok (...) z dnia 9.09.2021 r., w sprawach C-33/20; C-155/20; C-187/20 i jego tezę o następującym brzmieniu: „Art. 10 ust. 2 lit. I dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że w umowie o kredyt należy wskazać w postaci konkretnej wartości procentowej stopę odsetek za opóźnienie obowiązującą w chwili zawarcia tej umowy oraz opisać w konkretny sposób mechanizm zmiany stopy odsetek za opóźnienie. W przypadku gdy strony danej umowy o kredyt uzgodniły, że stopa odsetek za opóźnienie będzie zmieniana wraz ze zmianą stopy bazowej, która jest określana przez bank centralny państwa członkowskiego i publikowana w łatwo dostępnym dzienniku urzędowym, zamieszczone w tej umowie odesłanie do stopy bazowej jest wystarczające, pod warunkiem że w owej umowie przedstawiono sposób obliczania stopy odsetek za opóźnienie na podstawie stopy bazowej. W tym względzie muszą zostać spełnione dwie przesłanki. W pierwszej kolejności przedstawiony sposób obliczania powinien być łatwo zrozumiały dla przeciętnego konsumenta nieposiadającego specjalistycznej wiedzy w dziedzinie finansowej oraz powinien umożliwiać mu obliczenie stopy odsetek za opóźnienie na podstawie informacji zawartych w tejże umowie. W drugiej kolejności w danej umowie o kredyt należy przedstawić także częstotliwość zmiany owej stopy bazowej, która jest określona w przepisach krajowych.” Na tle tak potwierdzonej wykładni art. 10 ust. 2 lit l dyrektywy, a więc i art. 30 ust. 1 pkt 11 u.k.k., tym bardziej aktualny pozostawał wniosek, że postanowienie § 6 przedmiotowej umowy nie spełniało kryterium obowiązku informacyjnego w zakresie wskazania w sposób skonkretyzowany wysokości odsetek od zadłużenia przeterminowanego – istniejącej w dacie zawarcia umowy, ani poprzez ich liczbowe określenie, ani poprzez wskazanie kwoty bazowej, bo ta nie była podana, a niezależnie od tego i tak i nie były podane warunki, od ziszczenia się których wyrażenie wysokości odsetek poprzez odesłanie do kwoty bazowej stanowiłoby – na zasadzie wyjątku od zasady – o spełnieniu obowiązku informacyjnego. Przedstawioną wykładnię art. 10 ust. 1 lit. l dyrektywy, a więc i art. 30 ust. 1 pkt 11 u.k.k. ostatecznie potwierdził także wyrok (...) z dnia 30.10.2025 r., C-143/23. W tym orzeczeniu (...), wprost stwierdził że „(…) obowiązek wskazania w umowie o kredyt konkretnej stopy odsetek za opóźnienie, wyrażonej jako wartość procentowa, zgodnie z art. 10 ust. 2 lit. l) dyrektywy 2008/48, pozwala konsumentowi poznać konsekwencje ewentualnego opóźnienia w płatności. W związku z tym Trybunał orzekł, że w umowie o kredyt należy wskazać, w postaci konkretnej wartości procentowej, stopę odsetek za opóźnienie obowiązującą w chwili zawarcia tej umowy oraz opisać w konkretny sposób mechanizm zmiany tej stopy (wyrok z dnia 9 września 2021 r., Z. Bank i in., C-33/20, C-155/20 i C-187/20, EU:C:2021:736, pkt 92, 95)”. Tym samym wyrok ten potwierdził nie tylko to, że postanowienie umowy dotyczące odsetek od zadłużenia przeterminowanego ma wprost wskazywać wysokość tych odsetek, obowiązującą w dacie zawarcia umowy, ale także i dokładnie opisany mechanizm zmiany wysokości tych odsetek.
Skoro tego wszystkiego w postanowieniu przedmiotowej umowy (w jego § 6) zabrakło, a pozostałe postanowienia tej umowy tego zagadnienia w ogóle nie dotyczyły, to zasadnym pozostawał wniosek, że postanowienia umowy nie spełniały kryterium obowiązku informacyjnego z art. 30 ust. 1 pkt 11 u.k.k., co stanowiło samodzielną i wystraczającą przesłankę skuteczności oświadczenia kredytobiorcy o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.
Niezależnie od powyższego postanowienia umowy nie spełniały także innego obowiązku informacyjnego, tj. tego opisanego w art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k.
Zgodnie z art. 10 ust. 2 lit p dyrektywy w umowie o kredyt w sposób jasny i zwięzły określa się istnienie prawa do odstąpienia lub brak takiego prawa, okres, w którym można z niego skorzystać, oraz inne warunki korzystania z niego, w tym informację o obowiązku spłaty przez konsumenta wypłaconego kapitału oraz odsetek zgodnie z art. 14 ust. 3 lit. b), a także kwotę odsetek należnych w stosunku dziennym. Z kolej stosownie do art. 14 ust. 1 pkt a, b konsumentowi przysługuje prawo do odstąpienia od umowy o kredyt bez podania przyczyny w terminie czternastu dni kalendarzowych, okres, w którym możliwe jest odstąpienie od umowy, rozpoczyna się: a) w dniu zawarcia umowy o kredyt lub b) w dniu, w którym konsument otrzymał warunki umowy oraz informacje zgodnie z art. 10, jeżeli dzień ten przypada po dniu, o którym mowa w lit. a) niniejszego akapitu.
Przepis art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. stanowi, że termin, sposób i skutki odstąpienia konsumenta od umowy, obowiązek zwrotu przez konsumenta udostępnionego przez kredytodawcę kredytu oraz odsetek zgodnie z rozdziałem 5, a także kwotę odsetek należnych w stosunku dziennym.
Stosownie do § 7 ust. 1 przedmiotowej umowy - zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim (…) pożyczkobiorca miał prawo do odstąpienia od umowy pożyczki w terminie 14 dni od daty zawarcia umowy bez podania przyczyny na podstawie pisemnego oświadczenia o odstąpieniu domowe pożyczki którego wzór stanowi załącznik numer 3 do niniejszej umowy.
Wykładnia przepisów art. 10 ust. 2 lit p. dyrektywy oraz art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k prowadzi do wniosku, że postanowienie umowy wypełnia obowiązek informacyjny tylko wówczas, kiedy zawiera w swej treści informacje o wszystkich przewidzianych w art. 14 ust. 1 pkt a,b dyrektywy i odpowiednio – art. 53 ust. 1 i 2 u.k.k. przypadkach i terminach realizacji prawa konsumenta do odstąpienia od umowy.
Tej treści konkluzja w zakresie wykładni art. 10 ust. 1 lit. p dyrektywy znajduje potwierdzenie przede wszystkim w wyroku (...) z dnia 26.03.2020 r., C-66/19, następującej treści: „Art. 10 ust. 2 lit. p dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że do informacji, które należy określić w sposób jasny i zwięzły w umowie o kredyt na podstawie tego przepisu, należy sposób obliczania terminu na odstąpienie od umowy przewidziany w art. 14 ust. 1 akapit drugi tej dyrektywy.” Do takiego przekonania skłania także i to co przynajmniej pośrednio wynika z dwóch innych orzeczeń (...). Chodzi o wyrok z dnia 30.10.2025 r., C-143/23, w szczególności następującej treści: „Art. 10 ust. 2 lit. l i art. 14 ust. 1 akapit drugi lit. b dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że przewidziany w tym art. 14 ust. 1 termin na odstąpienie od umowy nie rozpoczyna biegu, gdy w umowie o kredyt nie wskazano, w postaci konkretnej wartości procentowej, stopy odsetek za opóźnienie obowiązującej w chwili zawarcia umowy, i to dopóki informacja ta nie zostanie należycie przekazana konsumentowi”. Nie dotyczył on wprawdzie wprost wykładni art. 10 ust. 2 lit. p. dyrektywy, ale podkreślał znaczenie prawa odstąpienia od umowy w rozumieniu „art. 14 ust. 1 akapit drugi lit. b”, a więc nie operował już ogólnie pojęciem „akapit drugi”, a konkretnym oznaczeniem przepisu – art. 14 ust. 2 lit. b, stąd nie budziło żadnych wątpliwości to, że chodziło także o prawo odstąpienia od umowy w terminie 14 dni od dnia, w którym konsument otrzymał warunki umowy oraz informacje z art. 10, jeżeli dzień ten przypada po dniu zawarcia umowy. Z tej przyczyny należało dojść do wniosku, że ta informacja – jako równorzędna z informacją o jakiej mowa w art. 14 ust. 1 pkt a dyrektywy powinna znaleźć się w postanowieniu umowy i dopiero wówczas będzie ono spełniało obowiązek informacyjny. Drugie orzeczenie, które zdecydowanie wspiera tezę, że miarą kompletności i zupełności wypełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy jest to, czy uwzględnia ono to, co wprost wynika z przepisów dyrektywy, czy u.k.k. w zakresie uregulowania praw i obowiązków konsumenta (oczywiście w takim zakresie, w jakim przepisy dyrektywy oraz u.k.k. uzależniają od tego odpowiedź na pytanie o ziszczenie się przesłanek do skorzystania z sankcji kredytu darmowego) – jest wyrok z dnia 9.09.2021 r., C-33/20. Odnosi się on wprawdzie do zagadnienia obowiązku informacyjnego w zakresie procedury rozwiązania umowy (art. 10 ust. 2 lit s. dyrektywy), to jednak (...) sformułował w nim ogólniejszą tezę, która usuwa wątpliwości i wzmacnia przekonanie co do prawidłowości aktualnie zajmowanego przez Sąd Okręgowy stanowiska w zakresie kryteriów wypełnienia obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit p. dyrektywy. Wyrażony w tym orzeczeniu pogląd sprowadza się do tego, że po pierwsze, państwo członkowskie może przewidzieć w prawie krajowym więcej przypadków (możliwych przyczyn) rozwiązania umowy, niż przewidują przepisy dyrektywy, po drugie, o ile nie zachodzi potrzeba zamieszczania w umowie kredytu konsumenckiego wszystkich możliwych przypadków wypowiedzenia umowy przewidzianych w przepisach krajowych, to wniosek ten nie dotyczy już przypadków przewidzianych przez dyrektywę, co oznacza, że te ostatnie – w przeciwieństwie do sytuacji przewidzianych w prawie krajowym, w całości winne być zamieszczone w umowie i wówczas jej postanowienia spełniają w tym zakresie obowiązek informacyjny. Stanowisko to wykazuje pełną analogię do identyfikacji kryteriów spełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy w zakresie wszystkich uregulowanych w art. 14 ust. 1 pkt a, b dyrektywy przypadków odstąpienia od umowy.
Z tych wszystkich względów należało dojść do wniosku, że postanowienia przedmiotowej umowy, w szczególności i to objęte jej § 7, nie spełniały obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. w zw. z art. 53 ust. 1 i 2 u.k.k., uwzględniającym wykładnię art. 10 ust. 2 lit. p. w zw. z art. 14 ust. 1 pkt a,b dyrektywy.
Wobec już wyprowadzonych przez Sąd Okręgowy wniosków, co do dwóch wskazanych naruszeń obowiązków informacyjnych przez przepisy umowy, bezprzedmiotowym pozostawało weryfikowanie pozostałych postanowień umowy pod kątem spełnienia bądź niespełnienia przez nie innych wynikających z przepisów wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k. obowiązków informacyjnych. Raz jeszcze podkreślić należy, zaistniały dwie niezależne od siebie przesłanki faktyczne i prawne uzasadniające skuteczność złożonego przez kredytobiorcę oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Zatem każda z nich, tj. każde w dwóch stwierdzonych naruszeń obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy mogło być i było podstawą zastosowania art. 45 ust. 1 u.k.k. Nie było też żadnych przesłanek do miarkowania sankcji – w kontekście ilościowej i rodzajowej skali naruszenia obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy. Jest dokładnie z tych przyczyn na które wprost wskazał (...) w przywołanym już wyżej w wyroku z dnia 13.02.2023 r., C-472/23.
Zgodnie z art. 45 ust. 5 u.k.k. uprawnienie, o którym mowa w ust. 1, wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy. W związku z tym wyjaśnić należy, że roczny (prekluzyjny) termin dla złożenia oświadczenia – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. rozpoczyna swój bieg od dnia wykonania umowy o kredyt konsumencki, a stan wykonania takiej umowy występuje wówczas, kiedy nie tylko kredytodawca spełni wynikające z umowy kredytu konsumenckiego świadczenie względem kredytobiorcy, ale także kredytobiorca wykonana w całości wynikające z tej umowy obowiązki względem kredytodawcy. Odmienny pogląd oparty na założeniu, że stan wykonania umowy należy identyfikować tylko i wyłącznie na podstawie spełnienia świadczenia (wynikającego z umowy) przez kredytodawcę, w świetle treści art. 45 ust. 5 u.k.k. pozostaje oczywiście nieprawidłowy. Innymi słowy, z tego przepisu w żaden sposób nie można wyczytać tego, jakoby stan „wykonania umowy” miał być ograniczony tylko i wyłącznie do spełnienia świadczenia zgodnie z jej treścią – jedynie przez kredytodawcę. Wobec tego, skoro kredytobiorca oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego niespornie złożył przed spłatą kredytu (bo ten nie jest jeszcze spłscony), to już z tej tylko przyczyny w dacie złożenia oświadczenia nie istniał jeszcze stan wykonania umowy, a zatem nie rozpoczął się jeszcze bieg rocznego terminu dla złożenia oświadczenia – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. Z tego względu brak jest podstaw faktycznych i prawnych do przyjęcia jakoby uprawnienie do skorzystania z sankcji kredytu darmowego miało wygasnąć na skutek upływu tego rocznego terminu. Zajmowane niejednokrotnie przez kredytodawców stanowisko, jakoby wykonanie umowy przez kredytodawcę, a już nie przez kredytobiorcę, miało stanowić o początku biewgu tego rocznego terminu dla złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, jawi się jako nie mające żadnego jurydycznego usprawiedliwienia.
To wszystko oznacza, że znalazł usprawiedliwienie – przynajmniej co do samej zasady - zgłoszony w apelacji pozwanego zarzut naruszenia art. 45 ust. 1 u.k.k., chociaż z przyczyn na które wskazał Sąd Okręgowy, w wyniku zbadania z urzędu tego, czy postanowienia umowy kredytu konsumenckiego spełniają kryterium obowiązku informacyjnego w znaczeniu już wyjaśnionym.
Stosownie do § 10 ust. 5 przedmiotowej umowy pożyczkodawca miał prawo wypowiedzieć umowę pożyczkobiorcy w sytuacji zalegania przez pożyczkobiorcę co najmniej z dwiema ratami pożyczki. Oświadczenie kredytodawcy o wypowiedzeniu umowy zostało sformułowane w piśmie z dnia 22.04.2025 r. (k.39), z treści którego wynikało, że na ten dzień zaległość w spłacie kredytu wynosiła 552, 30 zł – z tytułu niespłaconych rat. Spłata kredytu była rozłożona na 18 równych rat, po 276,26 zł każda (harmonogram – k. 21v.). Według przedstawionej przez powoda „listy spłat pożyczki” (k.36) pozwany w okresie od 9.09.2024 r. do 8.03.2025 r. dokonał wpłat na poczet spłaty pożyczki łącznie na kwotę 1664,25 zł. Biorąc pod uwagę „harmonogram rat do pożyczki” (k.21v.), w szczególności jego kolumnę trzecią, obejmującą informację o wysokości udziału „kapitału” (który, który nie stanowił jedynie „całkowitej kwoty kredytu”, a obejmował także i tą część udzielonego kreduytu, która została przeznaczona na pokrycie kredytowanego pozaodsetkowego kosztu pożyczki w postaci prowizji) w każdej z rat pożyczki (które obejmowały także odsetki kapitałowe), oczywistym pozostawał wniosek, że łączna kwota „kapitału”, którą pozwany winien był spłacić na poczet kredytu, w okresie od 7.09.2024 r. do 7.04.2025 r. (a więc i na datę oświadczenia o wypowiedzeniu umowy) wynosiła 1771,47 zł. Zatem już tylko tak wyliczona kwota niedopłaty – na datę 22.04.2025 r., jako różnica pomiędzy sumą należnych do spłaty (zgodnie z harmonogramem) rat (w w/w okresie), a kwotą spłaconego i należnego za ten okres – raz jeszcze podkreślić należy - „kapitału” pożyczki (a nie niższej od niego – „całkowitej kwoty kredytu) wynosiła 107,22 zł (1771,47 zł – 1664,25 zł). Zatem już tylko ten wynik prowadził do wniosku, że na datę w/w pisma kredytodawcy skierowanego do kredytobiorcy o rozwiązaniu umowy (k.39) nie został spełniony warunek owego rozwiązania z § 10 ust. 5 umowy, bo kredytobiorca nie zalegał za zapłatą dwóch rat pożyczki (skoro łącznie musiałaby to być kwota 552,52 zł). Nie można jednak tracić z pola widzenia i tego, że przecież w ramach tego w/w „kapitału” mającego udział w każdej racie pożyczki były także środki nie tylko obejmujące „całkowitą kwotę kredytu”, ale także i te przeznaczone na skredytowanie pozaodseetkowego kosztu kredytu w postaci prowizji - 863,54 zł. Taki wniosek znajduje potwierdzenie w wyniku zsumowania wszystkich rat „kapitałowych” – z kolumny trzeciej w harmonogramu (k.21v.), który wynosi 4313,54 zł. Nie ulega wątpliwości, że ta kwota – 4313,54 zł, obejmuje zarówno całkowitą kwotę kredytu – 3450 zł, jak i środki udzielonego kredytu na pokrycie prowizji – 863,54 zł. Skoro skuteczne skorzystanie przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego, oznacza brak obowiązku zapłaty kredytodawcy całkowitego kosztu kredytu, w tym i jego kosztów pozaodsetkowych, a w ramach tych ostatnich także i tej ich części, która była pokryta ze środków z udzielonego kredytu, to oczywistym pozostawał wniosek, że ten „bilans” pomiędzy kwotą faktycznie wpłaconą przez kredytobiorcę, a kwotą którą powinien był wpłacić – na datę oświadczenia kredytodawcy o rozwiązaniu umowy, był jeszcze korzystniejszy, od tego wynikającego z wyżej przedstawionych wyliczeń – z uwzględnieniem jedynie samej części „kapitału”, a nie części samej „całkowitej kwoty kredytu”. Skoro kredytobiorca, wobec skutecznego skorzystania z sankcji kredytu darmowego ma obowiązek zwrócić kredyt bez odsetek i innych jego kosztów, to oznacza, że ma zwrócić jedynie „całkowitą kwotę kredytu”, a nie „kapitał” (który obejmuje całkowitą kwotę kredytu i dodatkowo te środki z udzielonego kredytu, które zostały przeznaczone na skredytowanie prowizji). Na podstawie materiału procesowego dotychczas ujawnionego nie można udzielić odpowiedzi na pytanie jaki był udział tej części kredytu (863,54 zł) w ramach kapitału w każdej z rat, bo udział kapitału w każdej z rat nie był równy, a więc dla uzyskania owego udziału, nie można poprzestać jedynie na podzieleniu kwoty 863,54 zł przez 18 (liczbę wszystkich rat) i pomnożenie tak uzyskanego wyniku przez 8 rat (istniejących do spłaty w tym w/w okresie). Nie mniej jednak, już co do zasady obowiązek spłaty przez kredytobiorcę rat na w/w datę – z tego poziomu który już wyżej został przez Sąd Okręgowy zidentyfikowany (przy uwzględnieniu już tylko samego „kapitału”, a nie „całkowitej kwoty kredytu” – w ratach kredytu) uległ także dalszemu zredukowaniu i o tę kwotę, która stanowiłaby łącznie udział w spłacie kredytu zaciągniętego na poczet zapłaty samej prowizji. Zatem łączna kwota jaką miał do spłaty kredytobiorca – jedynie z tytułu samej „całkowitej kwoty kredytu” (a nie „kapitału”), a więc bez kosztów odsetkowych i pozaodsetkowych kredytu na w/w datę (oświadczenia o rozwiązaniu umowy) byłaby jeszcze niższa od wyżej wskazanej kwoty, uwzględniającej tylko „redukcję” o kwotę kosztów odsetkowych, czyli z poprzestaniem na uwzględnieniu „kapitału”. Taka redukcja obowiązku zapłaty przez kredytobiorcę łącznej kwoty z tytułu spłaty kredytu – na w/w datę oświadczenia kredytodawcy o rozwiązaniu umowy, była oczywistą konsekwencją skuteczności złożenia przez kredytobiorcę oświadczenia kredytodawcy o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego – w rozumieniu i ze skutkiem z art. 45 ust. 1 u.k.k. Z już dostatecznie wyjaśnionych przyczyn bezprzedmiotowym dla udzielenia odpowiedzi na pytanie o ostateczną skalę zmniejszenia obowiązku kredytobiorcy w zakresie spłaty kredytu, o jego pozaodsekowe koszty, było rozważenie tego, czy koszty te stanowiła także opłata za „pakiet medyczny”, a to wszystko oczywiście w płaszczyźnie rozróżnienia kosztu obowiązkowego kosztu pożyczki oraz dobrowolnego kosztu związanego z zawarciem umowy pożyczki. Innymi słowy, ostateczne udzielenie odpowiedzi na to pytanie i tak nie zmienia wniosku w zakresie braku podstawy faktycznych i prawnych do rozwiązania umowy przez kredytodawcę. W konsekwencji tego, teza powoda o postawieniu w stan natychmiastowej wykonalności całego pozostałego zadłużenia z tytułu zawartej umowy nie znalazła żadnego oparcia. Dlatego, wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji, ale i powoda, powództwo było w całości niezasadne.
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. orzekł jak w pkt 1 ppkt a i b sentencji. Zmiana orzeczenia o kosztach procesu znajduje uzasadnienie w art. art. 98 § 1, 1 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 3 Rozp. Min. Spr. z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1804 z p. zm.). Rozstrzygnięcie w pkt 2 sentencji znajduje uzasadnienie w art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1, 1 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 2 i 3, § 10 ust. 1 pkt 1 Rozp. Min. Spr. z dnia 22.10.2015 r., w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1804 z p. zm.), przy uwzględnieniu należnych pozwanemu kosztów postępowania apelacyjnego z obu wygranych przez pozwanego apelacji (135 zł + 450 zł + 200 zł)
SSO Mariusz Broda
(...)
(...)