Wyrok z 11 lutego 2026, sygn. I ACa 2056/22
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (5)
Sygn. akt I ACa 2056/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 11 lutego 2026 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Marek Boniecki
Protokolant: Katarzyna Kluz
po rozpoznaniu w dniu 11 lutego 2026 r. w Krakowie na rozprawie
sprawy z powództwa D. S. i T. S.
przeciwko (...) Bank(...) w E.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji obu stron
od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 28 września 2022 r. sygn. akt I C 2246/20
I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 3 w ten sposób, że w punkcie 2 jako początkową datę naliczania odsetek wskazuje 21 sierpnia 2020 roku zamiast 5 sierpnia 2022 roku;
II. oddala apelacje powodów w pozostałej części;
III. oddala apelację strony pozwanej;
IV. zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, kwotę 9 100 zł (dziewięć tysięcy sto złotych), wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Sygn. akt I ACa 2056/22
Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie
z dnia 11 lutego 2026 r.
Wyrokiem z 28 września 2022 r. Sąd Okręgowy w Krakowie: 1. ustalił nieistnienie stosunku prawnego - umowy o (...) z dnia 28 kwietnia 2008 r. (sporządzonej w dniu 14 kwietnia 2008 r.) zawartej pomiędzy powodami D. S. i T. S. a (...) S.A. (...) w Polsce z siedzibą w E. – poprzednikiem prawnym strony pozwanej (...) Bank (...) z siedzibą w E.; 2. zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwoty: 20.401,08 zł i 46.057,37 CHF z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 5 sierpnia 2022 r. do dnia zapłaty; 3. oddalił powództwo w pozostałym zakresie oraz orzekł o kosztach procesu (pkt 4).
Sąd pierwszej instancji poczynił ustalenia faktyczne zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku na kartach 378-379.
Wyrok powyższy w części uwzględniającej powództwo i rozstrzygającej o kosztach procesu zaskarżył apelacją pozwany, wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa w całości
Pozwany w wywiedzionym środku odwoławczym, zalegającym na k. 405-439 akt sprawy, podniósł szereg zarzutów natury procesowej i materialnoprawnej.
Apelację wywiedli także powodowie, zaskarżając wyrok w części oddalającej powództwo co do odsetek od zasądzonych kwot za okres od 28 lipca 2020 r. do 4 sierpnia 2022 r. oraz wnosząc o jego zmianę poprzez uwzględnienie powództwa również w zaskarżonej części. Przytoczone w złożonym środku odwoławczym (k. 395-397) zarzuty naruszenia prawa procesowego i materialnego ograniczyły się do zakwestionowania prawidłowości przyjęcia wymagalności roszczenia powodów, a w konsekwencji daty początkowej zasądzenia odsetek.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Apelacja pozwanego była bezzasadna, natomiast apelacja powodów zasługiwała na uwzględnienie w części.
Sąd pierwszej instancji prawidłowo, z poszanowaniem reguł wyrażonych w przepisie art. 233 §1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, co sprawiło, że Sąd Apelacyjny przyjął go za własny.
Zarzut naruszenia ww. przepisu skarżący wiązał z wadliwymi jego zdaniem ustaleniami faktycznymi. Tyle tylko, że przytoczone w zarzutach okoliczności nie stały się elementami podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku, lecz wyciągniętych przez Sąd pierwszej instancji wniosków, które podlegały rozpoznaniu poprzez pryzmat prawa materialnego. Niezależnie do tego wskazać należy, że:
- przyjęcie, że postanowienia umowne dotyczące indeksacji nie zostały indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową, nie było dowolne, albowiem okoliczność przeciwna nie wynika z żadnego dokumentu zaoferowanego przez pozwanego; z punktu widzenia art. 385 1 §1 k.c. nie jest istotne, że negocjacji podlegały jakiekolwiek postanowienia umowne, ale jedynie te, którym ostatecznie można przypisać było cechę abuzywności; bez znaczenia dla rozstrzygnięcia tej kwestii był dowód z zeznań świadka L. N., a nadto skarżący nie sformułował zarzutu procesowego w przedmiocie pominięcia tego dowodu;
- zapoznanie się przez powodów z postanowieniami umowy i regulaminu w odniesieniu do kredytu indeksowanego do waluty obcej, z kwestią ryzyka kursowego, świadomość ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt – nie niweczy możliwości zastosowania art. 385 1 i nast. k.c.; doprecyzowania jedynie wymaga pojęcie „poinformowania o ryzyku kursowym”; aby bowiem uznać, że takowe nastąpiło w sposób uniemożliwiający wykorzystanie tej przesłanki przeciwko kredytodawcy, należałoby wykazać, że udzielona informacja była pełna i rzetelna, a co za tym idzie pozwalała na uświadomienie sobie przez konsumenta rzeczywistego ryzyka związanego z wahaniami kursów wymiany waluty; w okolicznościach badanej sprawy brak jest dowodowych podstaw do przyjęcia, że w taki właśnie sposób powodowie zostali pouczeni czy to na piśmie, czy to przez pracowników Banku;
- nie należy przeceniać przestawienia możliwości zaciągnięcia kredytu w walucie polskiej, skoro jednocześnie kredytobiorcy nie byli świadomi ryzyk związanych z wyborem kredytu indeksowanego;
-przyjęcie, że pozwany dysponował swobodą i dowolnością w kształtowaniu kursów walut, nie było dowolne, albowiem możliwość taka wynikała z treści umowy (regulaminu), odsyłającej do bliżej nieokreślonego sposobu ustalania kursów, którego mechanizmu powodowie nie byli w stanie skontrolować;
- nie było istotne dla sprawy, jakie procedury obowiązywały w banku w dacie zawarcia umowy w zakresie informowania klientów o kredycie indeksowanym oraz o ryzyku kursowym, albowiem nie miały one charakteru powszechnie obowiązujących norm prawnych; nie wykazano również, aby ewentualne procedury zostały dochowane w przypadku powódki.
Nietrafione okazały się również zarzuty obrazy prawa materialnego.
Zaskarżony wyrok nie narusza art. 189 k.p.c. Między stronami istnieje spór co do tego, czy podpisana umowa kredytowa jest wiążąca. Okres, na który umowa została zawarta, nie upłynął, wobec czego aktualna pozostaje wątpliwość, czy powodowie w dalszym ciągu mają spełniać swoje świadczenie każdego miesiąca. Oczywiście wyrok ustalający nie zlikwiduje ostatecznie sporu między stronami, albowiem nie będzie uprawniał do zastosowania przymusu egzekucyjnego dla odzyskania wzajemnych świadczeń. W sprawie o zapłatę uiszczonych na rzecz banku świadczeń Sąd musiałby zbadać przesłankowo kwestię ważności umowy. Ustalenie w tym względzie nie miałoby jednak charakteru wiążącego dla innych sądów, a w szczególności dla sądu wieczystoksięgowego, który rozpoznawałby wniosek
o wykreślenie hipoteki zabezpieczającej kredyt, ewentualnie dla sądu rozpoznającego powództwo o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym.
Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał wskazane przez siebie zapisy umowy za abuzywne. W aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, klauzule dotyczące przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu i spłacanych rat na walutę obcą, są kwalifikowane jako określające główne świadczenia stron (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Treść omawianego Załącznika wskazuje jednoznacznie, że przedsiębiorca – bank posługiwał się wzorcem umowy (art. 384 §1 k.c.). W tych okolicznościach ciężar wykazania indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych spoczywał na pozwanym, stosownie do art. 385 1 §4 k.c. w zw. z art. 385 1 §3 k.c. Ciężarowi temu strona ta nie sprostała. Sam fakt zaakceptowania warunków umowy, a nawet oświadczenia o wzięciu pod uwagę ryzyka kursowego nie oznacza, że relewantne postanowienia umowne były negocjowane czy nawet negocjowalne. Swoboda kredytobiorcy we wpływaniu na kształt umowy nie dotyczyła tych jej zapisów, które decydowały w danym przypadku o ważności umowy. Odesłanie do bliżej nieokreślonego kursu kupna czy sprzedaży obowiązującego w Banku świadczy o tym, że kredytodawca dysponował arbitralnością w kształtowaniu kursów walut. Pamiętać bowiem należy, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się wg stanu z chwili zawarcia umowy. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia fakt, że pozwany stosował mechanizmy rynkowe, a stosowane kursy miały ekonomiczne uzasadnienie. Kluczowe jest bowiem, że w samej umowie nie było wskazania, w jaki sposób ww. mechanizmy będą stosowane w odniesieniu do zobowiązania powodów. Istniała zatem możliwość naruszenia interesów konsumenta. Bez znaczenia w tej sytuacji pozostaje, że zgodnie z art. 5 ust. 2 pkt 7 prawa bankowego bank jest uprawniony do przeprowadzania określonych operacji walutowych oraz może stosować własne kursy walutowe, które obowiązany jest ogłaszać (art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego). Żaden z powoływanych przepisów ani nie określał mechanizmu ustalania kursów walut, ani nie zwalniał z obowiązku jego precyzyjnego wskazania w umowach zawieranych z konsumentem. Nie sposób w tej sytuacji mówić o jednoznacznym sformułowaniu postanowień umowy.
Dokonując wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG w podobnym kontekście, dotyczącym swobody określania kursu wymiany przez bank, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że „wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem
a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne”. W sytuacji, w której dana klauzula zawarta w umowie kredytowej nie realizuje przytoczonych kryteriów, a zatem jest niedozwolona (nieuczciwa), umowa nie pozwala na określenie rozmiarów świadczenia banku i kredytobiorcy w oparciu o obiektywne, niezależne od żadnej stron czynniki. Postanowienia uprawniające bank do jednostronnego ustalenia kursów walut są nietransparentne, pozostawiają bowiem pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają zasadę równości stron (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22 i orzecznictwo przywołane w uzasadnieniu wyroku). W świetle zaprezentowanej argumentacji oraz okoliczności sprawy uznać należało, że ww. postanowienia umowne kształtowały prawa powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy.
Niezależnie od powyższego mieć należy na uwadze, że abuzywność umów kredytów indeksowanych i denominowanych w CHF nie wyczerpuje się w klauzulach kształtujących mechanizm indeksacji. Za abuzywne uznawane są też postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta nieograniczonym ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2023 r., I CSK 4379/22).
Za nietrafioną uznać należy argumentację dotyczącą możliwości utrzymania umowy po eliminacji z niej postanowień niedozwolonych. W razie stwierdzenia abuzywności postanowień umowy kredytu indeksowanego odnoszących się do sposobu określania kursu waluty obcej, umowa nie może obowiązywać w pozostałym zakresie (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 września 2022 r., I CSK 2071/22). Wiąże się to także z faktem, że zastąpienie niedozwolonego postanowienia poprzez wprowadzenie innego mechanizmu przeliczenia waluty stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy, który abuzywną klauzulę zastosował.
Na niepowodzenie skazana była także próba zarzucania, że Sąd Okręgowy powinien był zastosować normy o charakterze dyspozytywnym Za w pełni przekonujący uznać należy pogląd, zgodnie z którym art. 385 1 §2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 §3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159).
Sąd pierwszej instancji nie naruszył także przepisów o nienależnym świadczeniu. Wobec nieważności łączącej strony umowy, nie można mówić o działaniu w ramach łączącego strony stosunku prawnego. Nie sposób też uznać spełnienia świadczenia przez powodów za czyniące zadość zasadom współżycia społecznego, w sytuacji gdy pozwany sam zasady te naruszył, kształtując postanowienia umowne z pokrzywdzeniem kredytobiorców.
Nie zasługiwał również na podzielenie zarzut obrazy art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 69 ust. 3 prawa bankowego i art. 75b prawa bankowego. Przytoczyć w tym miejscu należy pogląd judykatury, zgodnie z którym wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że sąd krajowy jest zobowiązany do stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli warunek ten został zmieniony przez te strony w drodze umowy. Takie stwierdzenie pociąga za sobą przywrócenie sytuacji, w jakiej znajdowałby się konsument w braku warunku, którego nieuczciwy charakter zostałby stwierdzony, chyba że konsument poprzez zmianę nieuczciwego warunku zrezygnował z takiego przywrócenia w drodze wolnej i świadomej zgody (tak: wyrok TS z 29.04.2021 r., C-19/20, I.W. I R.W. PRZECIWKO BANK BPH S.A., LEX nr 3166094). W okolicznościach badanej sprawy nie sposób przyjąć, że wyrażona w formie aneksu modyfikacja łączącego strony stosunku zobowiązaniowego była efektem uświadomienia sobie przez stronę powodową abuzywnego charakteru postanowień pierwotnej umowy. Niezależnie od tego aneks nie dotyczył zapisów regulujących wypłatę środków przez bank, które także miały charakter abuzywny.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację strony pozwanej jako bezzasadną.
Na częściowe uwzględnienie z kolei zasługiwała apelacja powodów, która dotyczyła roszczenia odsetkowego.
Uzasadnione okazały się zarzuty dotyczące daty powstania wymagalności roszczenia, a w konsekwencji popadnięcia przez pozwanego w stan opóźnienia. W świetle aktualnego orzecznictwa opartego na judykaturze Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, wymagalności roszczenia nie można uzależniać od sformalizowanej odmowy utrzymania umowy zawierającej postanowienia niedozwolone (zob. także wyrok TS z 7.12.2023 r., C-140/22, SM I IN. PRZECIWKO MBANK S.A., LEX nr 3635006). Za wystarczające uznane być powinno wezwanie do zapłaty, szczególnie gdy konsument powołuje się w nim na nieważność łączącej strony umowy. Sąd Apelacyjny dodatkowo ustalił na podstawie niekwestionowanych przez żadną ze stron co do swojej treści dokumentów w postaci reklamacji oraz pisma pozwanego z 27 lipca 2020 r., że powodowie wezwali pozwanego do uiszczenia dochodzonych pozwem kwot w piśmie z 20 lipca 2020 r., z którego treści w sposób niebudzący wątpliwości wynika świadoma wola unicestwienia łączącego strony stosunku prawnego. Wyznaczony w piśmie 30-dniowy termin do zapłaty upłynął 20 sierpnia 2020 r., albowiem reklamacja doręczona została 21 lipca 2020 r. (k. 43-47, 48-49). Zwrócić w tym miejscu należy uwagę na to, że powoływanie się na etapie postępowania apelacyjnego na rzekomo wadliwe umocowanie pełnomocnika do wniesienia reklamacji nosi znamiona nadużycia prawa procesowego. Niezależnie od tego zauważyć wypada, że w swoim piśmie z 27 lipca 2020 r. pozwany nie wskazał, na czym rzekoma wadliwość pełnomocnictwa miałaby polegać ani nie przedłożył kwestionowanego pełnomocnictwa.
Pismo pozwanego datowane na 6 lutego 2026 r. wpłynęło do Sądu Apelacyjnego po wydaniu wyroku. Jednocześnie zauważyć wypada, że na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik pozwanego nie zasygnalizował ani faktu nadania pisma, ani podniesionych w nim okoliczności.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 §1 k.p.c. orzekł jak w pkt. I i II sentencji.
Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, które po stronie powodowej ograniczyły się do wynagrodzenia radcy prawnego oraz opłaty od apelacji przyjęto art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. oraz §2 pkt 7 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.). W ocenie Sądu Apelacyjnego z uwagi na jedność postępowania odwoławczego brak było podstaw do zasądzania wynagrodzenia odrębnie od każdej z apelacji.