sygn. III APa 6/24 12 listopada 2025 Sąd Apelacyjny w Poznaniu

Wyrok z 12 listopada 2025, sygn. III APa 6/24

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono powództwo
Przedmiot o odszkodowanie należne pracownikowi za okres obowiązywania zakazu konkurencji
Typ sprawy ubezpieczenia społeczne / organ rentowy
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Tematy
odszkodowanie ubezpieczenia społeczne
Role w sprawie
powód pozwany Skarb Państwa płatnik składek / pracodawca uczestnik postępowania

Sygn. akt III APa 6/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 listopada 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Wiesława Stachowiak

Protokolant: Beata Tonak

po rozpoznaniu w dniu 29 października 2025 r. w Poznaniu

sprawy M. J.

przeciwko (...) sp. z o.o. z siedzibą w P.

o odszkodowanie należne pracownikowi za okres obowiązywania zakazu konkurencji

na skutek apelacji (...) sp. z o.o. z siedzibą w P.

od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu

z dnia 12 stycznia 2024 r. sygn. akt VIII P 26/19

1.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1 i oddala powództwo;

2.  zmienia zaskarżony wyrok w punktach 2 i 4 i zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 9050 zł (słownie: dziewięć tysięcy pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami, o których mowa w art. 98 § 1 1 k.p.c. tytułem zwrotu kosztów procesu;

3.  zmienia zaskarżony wyrok pkt 3 w ten sposób, że nieuiszczonymi przez powoda kosztami sądowymi w kwocie 8.439,39 zł (słownie: osiem tysięcy czterysta trzydzieści dziewięć złotych 39/100) obciąża Skarb Państwa – Sąd Okręgowy w Poznaniu;

4.  zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 10627,79 zł (słownie: dziesięć tysięcy sześćset dwadzieścia siedem złotych 79/100) wraz z ustawowymi odsetkami, o których mowa w art. 98 § 1 1 k.p.c. tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Wiesława Stachowiak

UZASADNIENIE

Pozwem z 28 października 2019 r. powód M. J. wniósł przeciwko pozwanej (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w P. o zasądzenie 132.378,72 zł z tytułu odszkodowania za powstrzymywanie się do działalności konkurencyjnej z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi:

a. od kwoty 11.031,56 zł od 11 maja 2018r. do dnia zapłaty;

b. od kwoty 11.031,56 zł od 12 czerwca 2018r. do dnia zapłaty;

c. od kwoty 11.031,56 zł od 11 lipca 2018r. do dnia zapłaty;

d. od kwoty 11.031,56 zł od 11 sierpnia 2018r. do dnia zapłaty;

e. od kwoty 11.031,56 zł od 11 września 2018r. do dnia zapłaty;

f. od kwoty 11.031,56 zł od 11 października 2018r. do dnia zapłaty;

g. od kwoty 11.031,56 zł od 13 listopada 2018r. do dnia zapłaty;

h. od kwoty 11.031,56 zł od 11 grudnia 2018r. do dnia zapłaty;

i. od kwoty 11.031,56 zł od 11 stycznia 2019r. do dnia zapłaty;

j. od kwoty 11.031,56 zł od 12 lutego 2019r. do dnia zapłaty;

k. od kwoty 11.031,56 zł od 12 marca 2019r. do dnia zapłaty;

l. od kwoty 11.031,56 zł od 11 kwietnia 2019r. do dnia zapłaty;

a także zwrot kosztów postępowania, w tym zastępstwa procesowego.

W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów procesu wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Na rozprawie 3 sierpnia 2020r. pozwana podniosła zarzut dotyczący ważności umowy o zakazie konkurencji wskazując, że umowa może być nieważna z uwagi na to, że podpisy złożone za spółkę przez członków zarządu spółki mogły zostać złożone po odwołaniu tych osób z zarządu, a zatem wówczas kiedy nie były już one uprawnione do reprezentowania spółki.

Na rozprawie 15 grudnia 2023r. pełnomocnik powoda podtrzymał w całości dotychczasowe stanowisko w sprawie, a ponadto wniósł o zasądzenie na rzecz powoda kosztów zastępstwa procesowego według trzykrotności stawki minimalnej.

Pozwana podniosła zarzut dotyczący nieważności umowy o zakazie konkurencji z uwagi na to, że podpisy stron zostały złożone po powołaniu powoda do zarządu spółki, a zatem umowa pomiędzy powodem a spółką powinna zostać zawarta ze strony spółki poprzez pełnomocnika a nie zarząd spółki.

Wyrokiem z dnia 12 stycznia 2024r. w sprawie VIII P 26/19 Sąd Okręgowy w Poznaniu:

1. zasądził od pozwanej na rzecz powoda tytułem odszkodowania za powstrzymywanie od działalności konkurencyjnej 132.378,72 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot:

- 11.031,56 zł od 11 maja 2018r. do dnia zapłaty;

- 11.031,56 zł od 12 czerwca 2018r. do dnia zapłaty;

- 11.031,56 zł od 11 lipca 2018r. do dnia zapłaty;

- 11.031,56 zł od 11 sierpnia 2018r. do dnia zapłaty;

- 11.031,56 zł od 11 września 2018r. do dnia zapłaty;

- 11.031,56 zł od 11 października 2018r. do dnia zapłaty;

- 11.031,56 zł od 13 listopada 2018r. do dnia zapłaty;

- 11.031,56 zł od 11 grudnia 2018r. do dnia zapłaty;

- 11.031,56 zł od 11 stycznia 2019r. do dnia zapłaty;

- 11.031,56 zł od 12 lutego 2019r. do dnia zapłaty;

- 11.031,56 zł od 12 marca 2019r. do dnia zapłaty;

- 11.031,56 zł od 11 kwietnia 2019r. do dnia zapłaty;

2. zasądził od pozwanej na rzecz powoda 18.769,00 zł z ustawowymi odsetkami od uprawomocnienia orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym 12.150,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego;

3. nakazał ściągnąć od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Poznaniu 8.439,39 zł;

4. wyrokowi w punkcie 1 do kwoty 20.433,78 zł nadał rygor natychmiastowej wykonalności.

Powyższe rozstrzygnięcie zostało wydane w oparciu o następujące ustalenia:

Powód M. J. zatrudniony był u pozwanej (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością na podstawie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony na stanowisku dyrektora zakładu ds. produkcji w okresie od 4 maja 2015r. do 31 marca 2018r.

Zawarcie umowy o pracę poprzedzone było procesem rekrutacyjnym prowadzonym na zlecenie spółki przez zewnętrzną firmę rekrutacyjną od końca 2014r. Zgodnie z tym zleceniem pozwana poszukiwała pracownika na stanowisko dyrektora zakładu ds. produkcji. W taki sposób powodowi przedstawiano perspektywy zatrudnienia u pozwanej w trakcie spotkań i rozmów w procesie rekrutacji. Powód odbył kilka spotkań rekrutacyjnych, rozmów, odbyła się także prezentacja powodowie zakładu produkcyjnego. Rozmowy rekrutacyjne z powodem prowadzili B. S. ówczesny wspólnik spółki oraz D. S., który uczestniczył w jednej rozmowie. B. S. był wspólnikiem pozwanej do marca 2017r., od tego czasu D. S. jest jedynym wspólnikiem. W rozmowach z powodem uczestniczył również prezes zarządu spółki R. W. (1). W trakcie rekrutacji żaden z przedstawicieli pozwanej nie informował powoda, że warunkiem zatrudnienia jest zawarcie umowy o zakazie konkurencji i zachowaniu poufności.

Powoda obowiązywał w poprzednim miejscu zatrudnienia trzymiesięczny okres wypowiedzenia, wobec czego umowa pomiędzy stronami mogła zostać zawarta po jego upływie. W związku z tym 28 stycznia 2015r. strony podpisały list intencyjny dotyczący współpracy w zakresie przygotowania i wdrożenia systemu optymalizacyjnego procesów produkcyjnych, monitowania procesów produkcyjnych, optymalizacji nadzorowania procesów zakupowych, realizacji celów strategicznych firmy w zakresie produkcyjnym i zakupowym, redukcji kosztów wytworzenia. W dokumencie tym przewidziano, że szczegółowy zakres oraz zasady realizacji postanowień i zadań wynikających ze stanowiska określać będzie umowa o pracę zawarta na czas nieokreślony.

Spółka planowała przeniesienie zakładu produkcyjnego do nowego miejsca, organizacja tego przeniesienia i zorganizowanie produkcji w nowym zakładzie miały być pierwszymi obowiązkami powoda. Powód przygotowywał się do wykonywania tych obowiązków jeszcze przed podjęciem zatrudnienia w pozwanej spółce m.in. prowadził korespondencję e-mailową, w tym z ówczesnym prezesem zarządu spółki R. W. (1), W. C. (technologiem), zbierał i analizował dokumentację dotyczącą procesów produkcyjnych i organizacji nowego zakładu produkcyjnego, opracowywał plany przeniesienia zakładu produkcyjnego i organizacji produkcji.

Po podjęciu zatrudnienia w pozwanej spółce powód rozpoczął wykonywanie obowiązków od organizacji i nadzorowania procesów produkcyjnych i zakupowych.

Przy finalizowaniu formalności związanych z podpisaniem umowy o pracę powód został poinformowany przez zarząd spółki, że warunkiem podpisania umowy o pracę jest zawarcie ze spółką umowy o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji. R. W. (1) wskazał powodowi, że wszyscy pracownicy spółki maja standardowo zawarte tego rodzaju umowy, bez tej umowy nie zostanie podpisana umowa o pracę. Powodowi przedstawiono w projekcie umowę przewidującą odszkodowanie z tytułu powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej po rozwiązaniu umowy o pracę w wysokości 25 % wynagrodzenia. Umowa przewidywała karę umowną w przypadku naruszenia zakazu konkurencji w wysokości 100.000,00 zł za każde naruszenie i 5.000,00 zł za każdy dzień trwania naruszenia. Tego rodzaju umowy, na standardowym wzorze stosowanym przez pozwaną spółkę pozwana zawierała z wszystkimi zatrudnianymi pracownikami.

Powód nie chciał zaakceptować takich warunków umowy z wysokimi karami umownymi i niskim odszkodowaniem, przekazał członkom zarządu, że na umowę w takiej wersji nie wyraża zgody i poprosił o czas na przemyślenie.

Powodowi zależało na zatrudnieniu u pozwanej, w tym celu rozwiązał stosunek pracy z poprzednim pracodawcą, wobec czego zgodził się zawrzeć umowę o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji, z tą zmianą, że przewidziane w niej odszkodowanie za przestrzeganie zakazu konkurencji wyniesie 75% wynagrodzenia. Członkowie zarządu pozwanej w trakcie negocjacji z powodem co do przewidzianej w umowie wysokości odszkodowania zaaprobowali taką propozycję powoda, nie było konsultowane ze wspólnikami spółki. Zarówno umowa o pracę, jak i umowa o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji nie zostały podpisane 4 maja 2015r., tj. z dniem, kiedy powód faktycznie podjął wykonywanie pracy. Umowy na piśmie zawarto później z uwagi na negocjacje co do treści umowy o zakazie konkurencji.

W pozwanej spółce nieformalnie obowiązywała zasada dotycząca tego, że zarząd spółki przed podjęciem kluczowych, strategicznych decyzji wiążących się ze znacznymi obciążeniami finansowymi informował wspólników o takim zamiarze i konsultował z nimi podjęcie takiej decyzji.

Na piśmie zawarto umowę o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji datowaną na 4 maja 2015r. Umowę podpisał powód jako pracownik oraz za pracodawcę – pozwaną spółkę ówcześni członkowie zarządu spółki (...). Podpisy członków zarządu złożone są na pieczęciach z nazwą spółki i opisami ich stanowisk w zarządzie. R. W. (1) i J. K. (1) dysponowali tymi pieczęciami tylko w okresie pełnienia funkcji w zarządzie spółki, po odwołaniu pieczęcie zostały zdane.

Zgodnie z treścią umowy powód zobowiązał się do powstrzymania od działalności konkurencyjnej względem pracodawcy w okresie zatrudnienia (§ 2), powstrzymywania się od angażowania w jakąkolwiek działalność uboczną, która mogłaby mieć negatywny wpływ na umowę o pracę zawartą z pracodawcą (§ 3), zachowania w ścisłej tajemnicy wszystkich kwestii i rzeczy dotyczących działalności przedsiębiorstwa pracodawcy w okresie obowiązywania umowy o pracę jak i po jej rozwiązaniu (§ 4).

Zgodnie z § 6 umowy w trakcie trwania stosunku pracy, jak i w okresie jednego roku po rozwiązaniu umowy o pracę ani na własny rachunek, ani na rachunek osób trzecich, ani w żaden innych sposób pracownik nie będzie podejmował pośrednio lub bezpośrednio, odpłatnie lub nieodpłatnie niezależnie od formy prawnej, działalności konkurencyjnej wobec działalności prowadzonej przez pracodawcę („zakaz konkurencji”). W § 7 ust. 1 i 2 wskazano przesłanki uznania działalności za działalność konkurencyjną względem pozwanej.

Zgodnie z § 7 ust. 3 umowy z zastrzeżeniem ust. 5 poniżej, po rozwiązaniu umowy o pracę, z tytułu powstrzymywania się przez pracownika od działalności konkurencyjnej, pracownik otrzyma odszkodowanie w wysokości równej 75% wynagrodzenia zasadniczego otrzymywanego przez pracownika w ostatnich dwóch latach zatrudnienia na podstawie umowy o pracę. Powyższe odszkodowanie będzie wypłacane w miesięcznych ratach na rachunek bankowy wskazany przez pracownika.

§ 7 ust. 5 umowy przewidywał, że w terminie 1 miesiąca od dnia ustania stosunku pracy pracodawca uprawniony jest do odstąpienia od niniejszej umowy w przypadku, gdyby z uwagi na funkcję pełnioną przez pracownika w zakładzie pracy w okresie bezpośrednio poprzedzającym ustanie stosunku pracy i związany tym zakres obowiązków, pracownik nie miał dostępu do informacji szczególnie ważnych dla pracodawcy i w ocenie pracodawcy podjęcie przez pracownika działalności konkurencyjnej nie naruszałoby interesów pracodawcy.

Zgodnie z § 7 ust. 6 umowy pracodawca uprawniony jest do wypowiedzenia umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy ze skutkiem natychmiastowym w przypadku naruszenia przez pracownika zakazu konkurencji. W takim przypadku pracownikowi nie przysługuje odszkodowanie z tytułu zakazu konkurencji, a nadto zobowiązany jest do zwrotu wypłaconych do tej daty przez pracodawcę kwot odszkodowań.

Ponadto w § 7 ust. 7 umowy przewidziano uprawnienie pracodawcy do rozwiązania umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy z zachowaniem tygodniowego okresu wypowiedzenia ze skutkiem na koniec miesiąca kalendarzowego gdyby podjęcie przez pracownika działalności konkurencyjnej nie naruszało interesów pracodawcy lub ustało zagrożenie naruszenia interesów pracodawcy w wyniku ujawnienia bądź wykorzystania przez pracownika informacji bądź wiedzy uzyskanej w trakcie świadczenia pracy na rzecz pracodawcy.

§ 7 ust. 8 umowy przewidywał, że w przypadku odstąpienia od umowy bądź rozwiązania umowy na zasadach określonych w niniejszym paragrafie wygasa obowiązek pracodawcy do zapłaty odszkodowania wskazanego w § 7.3 umowy. Oświadczenie o odstąpieniu bądź wypowiedzeniu umowy wymaga formy pisemnej.

Podpis nieczytelny wystawiony na nazwisko R. W. (1) umieszczony n a tle wizerunku pieczątki o treści: (...) Prezes Zarządu Dyrektor Generalny” na umowie o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji jest autentycznym podpisem R. W. (1).

Podpis nieczytelny wystawiony na nazwisko J. K. (1) umieszczony na tle wizerunku pieczątki o treści: (...) Wiceprezes Zarządu Dyrektor Handlowy na umowie o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji jest autentycznym podpisem J. K. (1).

Z uwagi na sposób i czas sporządzenia obu egzemplarzy umowy nie można ustalić czasu sporządzenia podpisów pod umową analizą zmian fizyko – chemicznych zachodzących w środkach kryjących, nie ma możliwości ustalenia kolejności sporządzenia zapisów względem siebie ani czasu ich sporządzenia analizą optyczną krzyżujących się linii graficznych, które nie występują w spornych dokumentach. Czas złożenia podpisów nie może być również określony na podstawie specyficznych materiałów użytych do sporządzenia dokumentu czy specyficznych warunków jego przechowywania.

Jedyną dostępną metodą badawczą określenia dat złożenia podpisów stron pod umową datowaną na 4 maja 2015r. jest komparatystyczna analiza materiału porównawczego pod kątem normy graficznej w poszczególnych okresach życia autorów podpisów. Analiza wykonana została według datowania dokumentów przedstawionych jako materiał porównawczy.

Przedstawione wzory podpisów J. K. (1) ze względu na brak uchwytnego zróżnicowania graficznych zachowań kreujących na osi czasu w latach 2012-2015 nie dały możliwości wskazania przypuszczalnego czasu nakreślenia jego podpisów.

Przeprowadzona analiza komparatystyczna zachowań kreujących sporne i porównawcze podpisy M. J. i R. W. (1) wskazuje, że zostały nakreślone po 27 maja 2015r. W przypadku podpisu M. J. najbardziej prawdopodobnym czasem sporządzenia przedmiotowych podpisów jest okres zbliżony do 15 lipca 2016r., a w przypadku podpisów R. W. (1) podpisy zostały wykonane w okresie bliskim 17 sierpnia 2015r. Brak szerszego materiału porównawczego nie pozwala na bardziej precyzyjne wskazanie daty ich wykonania. Ustalenie dokładnego dnia wykonania podpisów R. W. (1) nie jest możliwe ze względu na brak większego materiału sygnowanego datami pomiędzy 27 maja a 17 sierpnia 2015r. Nie ma możliwości ustalenia w jakim okresie pomiędzy 27 maja 2015r. a 17 sierpnia 2015r. podpis pod umową złożył R. W. (1).

W czasie prowadzenia rekrutacji na stanowisko dyrektora zakładu ds. produkcji (...) spółki (...) nie byli zadowoleni ze współpracy z ówczesnym zarządem spółki (R. W. (1), J. K. (1)). Wspólnicy planowali, że po zatrudnieniu powoda i zweryfikowaniu jego predyspozycji powołają go do zarządu spółki. Informacje o tym nie były wskazywane w ogłoszeniu, nie przekazano ich firmie rekrutacyjnej, nie przekazano ich również powodowi w trakcie rekrutacji. Wspólnicy nie chcieli ujawniać swych zamiarów przed ówczesnym zarządem, jak również chcieli ograniczyć koszty rekrutacji oraz pozyskania nowego pracownika – kandydaci na stanowisko w zarządzie mieliby wyższe oczekiwania finansowe.

Po podjęciu wykonywania pracy powód zajął się analizą finansów spółki, w wyniku czego ustalił, że sytuacji finansowa spółki nie jest tak dobra, jak było to jemu przedstawiane w procesie rekrutacji. Powód rozważał wówczas odejście ze spółki, jednak do pozostania nakłonił go R. W. (1), między innymi proponując powodowi korzystniejsze warunki zatrudnienia, które zostały wskazane w zawartym przez strony aneksie do umowy o pracę z 27 maja 2015r.

O swoich ustaleniach co do rzeczywistego stanu finansów spółki oraz nieprawidłowości w księgowaniu kosztów powód powiadomił wspólników spółki. B. S. zaproponował powodowi objęcie funkcji w zarządzie spółki, wskazywał, że skoro powód ma wątpliwości i obawy co do kondycji finansowej spółki to będąc członkiem zarządu będzie miał w te kwestie wgląd i większą nad nimi kontrolę.

Uchwałą z 27 lipca 2015r. z zarządu spółki odwołany został J. K. (1). Tego samego dnia do zarządu powołano powoda.

Uchwałą z 1 września 2015r. z zarządu spółki odwołany został R. W. (1).

Wynagrodzenie prezesa zarządu pozwanej spółki zastrzeżone było w umowie spółki.

Zamiarem powoda w chwili podjęcia zatrudnienia nie było wykonywanie obowiązków w zarządzie spółki, przyjął tę propozycję ze strony wspólników, jednakże wskazywał, że jest to rozwiązanie tymczasowe. Powód obawiał się ewentualnej odpowiedzialności za zobowiązania spółki, której sytuacja była wówczas trudna.

W rozmowach ze wspólnikami i korespondencji e-mailowej od 2016r. powód wskazywał, że nie chce dalej pełnić funkcji członka zarządu, a wyłącznie kontynuować zatrudnienie na stanowisku dyrektora ds. produkcji.

Wspólnicy spółki nalegali aby powód kontynuował wykonywanie obowiązków prezesa zarządu, a w związku z jego obawami co do odpowiedzialności za zobowiązania spółki sporządzili 1 czerwca 2017r. oświadczenie, że jeżeli powód zostałby na podstawie art. 299 ksh pociągnięty do odpowiedzialności za zobowiązania spółki powstałe w okresie od dnia jego powołania do 31 grudnia 2016r. to pokryją solidarnie wszelkie koszty poniesione przez niego.

W dniu 1 czerwca 2017r. do zarządu pozwanej powołani zostali J. S. i M. N..

Pismem z 20 grudnia 2017r. powód powiadomił D. S. jako jedynego wspólnika spółki, że z dniem 31 stycznia 2018r. rezygnuje z pełnienia funkcji prezesa zarządu pozwanej spółki. Pierwotnym zamiarem powoda było złożenie rezygnacji z końcem 2017r., termin rezygnacji powoda został zmieniony na prośbę wspólnika spółki.

W okresie kiedy powód komunikował wspólnikowi, że zamierza zrezygnować z funkcji w zarządzie prowadzona była przez spółkę rekrutacja na stanowisko w zarządzie powód brał w niej udział. D. S. deklarował w tamtym czasie, że jest zadowolony z wykonywania przez powoda obowiązków na stanowiska dyrektora zakładu ds. produkcji oraz, że po zakończeniu pełnienia funkcji w zarządzie spółka będzie nadal zainteresowana dalszą pracą powoda na stanowisku dyrektora zakładu ds. produkcji.

Powodowi udzielono absolutorium z wykonania obowiązków prezesa zarządu pozwanej spółki za lata 2015-2017r., nie udzielono absolutorium za rok 2018.

Pod koniec stycznia 2018r. D. S. przekazał powodowi informację, że spółka zamierza rozwiązać z nim umowę o pracę, podjęto rozmowy dotyczące warunków rozwiązania umowy. Pierwotnie powodowi nie wskazano żadnych przyczyn decyzji pozwanej o zakończeniu współpracy, później spółka powoływała się na list pracowników produkcyjnych skierowany do wspólników, w którym pracownicy zwracali uwagę na nieprawidłową organizację produkcji, brak zapewnienia odpowiedniego sprzętu i narzędzi, ignorowanie przez powoda ich uwag co do usprawniania procesu produkcji, zachowania powoda w miejscu pracy, które stwarzają złą atmosferę (np. krzyki w czasie spotkań produkcyjnych). Pracownicy wskazali, ze ich zdaniem stanowisko dyrektora produkcji jest zbędne, nakładają się kompetencje brygadzistów, kierownika produkcji i dyrektora ds. produkcji. List sporządzony został 10 stycznia 2018r. Pracownicy produkcyjni nie byli zadowoleni ze współpracy z powodem, uważali, że nie ma odpowiednich kompetencji do zarządzania produkcją, wprowadza złą atmosferę w miejscu pracy, uważali, że podejmuje złe decyzje kadrowe i zwalnia doświadczonych pracowników.

Wspólnik spółki powziął również wątpliwości co do autentyczności i daty zawarcia pomiędzy spółką a powodem umowy o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji oraz z aneksu do umowy o pracę z 27 maja 2015r. Wątpliwości te wynikały z tego, że zawarcie tych umów nie zostało przez zarząd skonsultowane ze wspólnikami, a umowy przewidywały dla powoda korzystniejsze od wynikających z powszechnie obowiązujących przepisów prawa oraz standardowo stosowanych przez pozwaną wzorów umów warunki w razie rozwiązania umowy. D. S. podejrzewał, że zawarcie takich umów bez informowania wspólników było wynikiem „zmowy” powoda z odchodzącym prezesem R. W. (1). W związku z tymi wątpliwościami pozwana zleciła Instytutowi Ekspertyz Kryminalistycznych wykonanie ekspertyzy dokumentu aneksu do umowy o pracę. W opracowanej na zlecenie pozwanej ekspertyzie z 26 marca 2018r. wskazano, że podpis powoda na aneksie do umowy mógł zostać złożony w dacie widniejącej na dokumencie, podpis J. K. (1) prawdopodobnie nie zostało złożony w roku 2015r., mógł zostać złożony w okresie późniejszym tj. w okresie kilkumiesięcznym od wykonania badań, z ewentualnym wskazaniem na IV kwartał 2017r., podpis R. W. (1) mógł być złożony w dacie widniejącej na dokumencie tj. w 2015r.

Przed uzyskaniem ekspertyzy w trakcie rozmów zmierzających do ustalenia warunków rozwiązania umowy o pracę powodowi komunikowano, że wobec fałszowania dokumentów pozwana mogłaby z nim rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia.

Uchwałą z 26 stycznia 2018r. odwołano powoda z funkcji prezesa zarządu pozwanej.

Negocjacje dotyczące ustalenia warunków rozwiązania łączącej strony umowy o pracę odbywały się z udziałem D. S. i P. M. – prokurenta spółki. Odbyło się kilka spotkań. Zarząd spółki nie uczestniczył w negocjacjach. W trakcie rozmów nie był w ogóle podejmowany temat łączącej strony umowy o zakazie konkurencji, tego czy umowa ta ma nadal obowiązywać, czy spółka chce ją rozwiązać. Ustalano termin rozwiązania umowy o pracę i finansowe warunki odejścia powoda z pracy. D. S. zgodził się również wystawić powodowi pozytywne referencje.

Wynikiem tych rozmów było zawarcie przez strony porozumienia o rozwiązaniu umowy o pracę. Projekt porozumienia sporządzony został przez pozwaną spółkę.

Zgodnie z porozumieniem zawartym 2 lutego 2018r. strony potwierdziły zatrudnienie powoda u pozwanej w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku dyrektora zakładu ds. produkcji na czas nieokreślny na podstawie umowy o pracę z 4 maja 2015r. (§ 1 ust. 1) i zgodnie oświadczyły, że z dniem 31 marca 2018r. rozwiązują umowę o pracę (§ 2 ust.1). W § 2 ust. 4 porozumienia określono, że pozwana wypłaci powodowi wynagrodzenie za pracę za okres od stycznia do marca 2018r., wynagrodzenie za pełnienie funkcji w zarządzie za styczeń 2018r. a dodatkowo rekompensatę 10.000,00 zł netto za niedogodności związane z zakończeniem współpracy, sumę odpowiadającą różnicy pomiędzy podatkiem dochodowym od osób fizycznych należnym a zapłaconym w formie zaliczek z tytułu honorarium pobieranego w 2017r. jako prezesa zarządu, 15.000,00 zł netto po warunkiem zdeponowana depozytu zgodnie z warunkami depozytu i porozumieniem z (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.

W § 3 ust. 1 porozumienia powód oświadczył, że z tytułu zatrudnienia oraz pracy świadczonej na rzecz pozwanej jak również z tytułu pełnienia funkcji prezesa zarządu w spółce pod firmą (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie przysługują mu w stosunku do pracodawcy żadne roszczenia oraz pretensje finansowe i takowych nie będzie zgłaszał w przyszłości. Oświadczenie złożone w zdaniu poprzednim nie dotyczy wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę za okres od dnia zawarcia porozumienia do dnia rozwiązania umowy o raz świadczeń, o jakich mowa w § 2 ust. 4 porozumienia.

Pozwana nie złożyła powodowi żadnego oświadczenia woli co do zawartej umowy o zakazie konkurencji, w szczególności o jej rozwiązaniu, wypowiedzeniu czy odstąpieniu od niej, nie oświadczyła również, że zwalnia powoda z zakazu działalności konkurencyjnej po ustaniu stosunku pracy.

Po zawarciu porozumienia o rozwiązaniu umowy o pracę powód nie podejmował żadnej działalności konkurencyjnej wobec pozwanej, pozwana nie kontrolowała czy powód tego rodzaju działalność podejmuje. Pozwana nie wypłacała powodowi odszkodowania za przestrzeganie zakazu konkurencji, a powód nie zgłaszał pozwanej swych żądań w tym zakresie. Powód wezwał pozwaną do zapłaty pismem z 1 kwietnia 2019r., pozwana uznała żądanie powoda za bezpodstawne powołując się na treść zawartego 2 lutego 2018r. porozumienia.

Pozwana zawierała z pracownikami spółki na standardowym wzorze (takim samym jak umowa zawarta z powodem) umowy o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji. Umowy z innymi pracownikami różniły się od umowy zawartej z powodem wysokością odszkodowania za zachowanie zakazu konkurencji, w przypadku innych pracowników było to 25 % a nie 75 % wynagrodzenia. W przypadku niektórych pracowników zawierano umowy dotyczące wyłącznie okresu trwania umowy o pracę.

W przypadku pracownika M. D. pozwana wypłacała przez pewien czas odszkodowanie za przestrzeganie zakazu konkurencji, następnie uzyskała informacje o tym, że były pracownik narusza zakaz, podjęte były działania w celu zgromadzenia dowodu prowadzenia działalności konkurencyjnej, pozwana zaprzestała wypłacania odszkodowania, miała zamiar wystąpić przeciwko M. D. na drogę sądową, co wszakże ostatecznie nie doszło do skutku.

W przypadku pracowników P. U. i P. C. umowę o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji rozwiązano za wypowiedzeniem łącznie z wypowiedzeniem umowy o pracę.

W oparciu o wyżej ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy wskazał, że toczący się pomiędzy stronami w niniejszym postępowaniu spór dotyczył tego czy pozwana jest zobowiązana względem powoda do zapłaty odszkodowania przewidzianego w § 7 ust. 3 umowy o zachowaniu poufności zakazie konkurencji z 4 maja 2015r.

Sąd Okręgowy stwierdził, że pozwana zarzut nieważności umowy formułowała na kilku płaszczyznach, przy czym na etapie przedsądowym pozwana nie podniosła nieważności umowy, odmawiała realizacji roszczeń powoda wyłącznie z uwagi na zawarte 2 lutego 2018r. porozumienie.

Zdaniem Sądu I instancji nieuprawniony okazał się zarzut nieważności umowy oparty o kwestionowanie autentyczności podpisów pod umową. Dowód z opinii biegłej H. N. ostatecznie przesądził autentyczność podpisów.

Pozwana posłużyła się zarzutem złożenia przez J. K. (2) i R. W. (1) podpisów pod umową w okresie kiedy nie byli oni już członkami zarządu.

W ocenie Sądu Okręgowego zarzuty te nie znalazły żadnego potwierdzenia w przeprowadzonych dowodach. W szczególności świadek J. K. (1) nie pamiętał chwili złożenia swojego podpisu, o przesłuchanie R. W. (1) pozwana nie wnioskowała, a opinia J. F. w żadnej wersji nie potwierdziła ażeby którykolwiek z nich złożył podpis przed odwołaniem z funkcji w zarządzie. Złożenie tych podpisów w okresie wykonywania przez J. K. (1) i R. W. (1) funkcji w zarządzie potwierdzają również pieczęcie, którymi się posłużono, a które zdano po odwołaniu ich z funkcji.

Zdaniem Sądu Okręgowego oczywiście bezzasadnymi były zarzuty dotyczące nieważności umowy w związku z brakiem zgody na nią wspólników spółki. Żaden przepis ksh ani postanowienia umowy spółki (abstrahując od ich sprzeczności z art. 204 § 2 ksh) nie przewidują zastrzeżenia jakichkolwiek czynności podejmowanych przez zarząd pozwanej spółki w jej imieniu od zgody wspólników.

Prawo kontroli wspólników określone zostało w art. 212 ksh, który nie przewiduje wymogu akceptowania czynności zarządu w imieniu spółki przez wspólników i to pod rygorem nieważności czynności. Taka koncepcja byłaby sprzeczna z podstawowymi zasadami reprezentacji spółki kapitałowej. Zawarcie z pracownikiem umowy o zakazie konkurencji nie należy również do żadnych czynności, co do których ksh wymaga podjęcia uchwały wspólników.

Ostatecznie pozwana zarzuciła, że umowa nie mogła zostać ważnie zawarta z uwagi na to, że strony podpisały ją w okresie kiedy powód był członkiem zarządu pozwanej spółki i wobec tego wymagała zwarcia jej w trybie przewidzianym w art. 210 § 1 ksh. Przepis ten przewiduje, że w umowie między spółką a członkiem zarządu oraz w sporze z nim spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników.

Zdaniem Sądu Okręgowego podpisy członków zarządu J. K. (3) i R. W. (1) złożone zostały w okresie kiedy obaj byli członkami zarządu uprawnionymi łącznie do reprezentowania pozwanej spółki, a powód nie był członkiem zarządu pozwanej tj. przed 27 lipca 2015r. Okoliczności przeciwnych pozwana nie wykazała. Spółka złożyła zatem swoje oświadczenie woli w przewidzianej prawem formie i przez osoby uprawnione.

Powód również złożył oświadczenie woli o zawarciu umowy w formie pisemnej, co czyni zadość wymogowi określonemu w art. 101 3 kp.

Co do spornej kwestii daty złożenia podpisu przez powoda to w ocenie Sądu Okręgowego nie może ona rzutować na ważność zawartej umowy.

Umowa zawarta na piśmie może dojść do skutku poprzez złożenie oświadczeń woli przez strony w odstępach czasowych, żaden przepis prawa nie wymaga jednoczesnej obecności stron i podpisania umowy. Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, że ważność oświadczenia każdej ze stron umowy oceniać należy według stanu istniejącego w chwili składania oświadczenia przez tę stronę. Spółka złożyła swoje oświadczenie w sposób ważny przez uprawnionych do jej reprezentowania członków zarządu i w okresie, kiedy do zawarcia umowy z powodem nie było wymagane reprezentowanie spółki przez pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników, bowiem powód nie był wówczas prezesem zarządu. Powód jako osoba fizyczna, pracownik, zawierając umowę o zakazie konkurencji mógł to uczynić ważnie w każdym czasie. Złożenie zatem przez powoda podpisu pod umową zawieraną przez niego jako pracownika spółki w okresie kiedy został już powołany do zarządu spółki, tj. złożenia ważnego oświadczenia woli przez członków zarządu spółki w okresie kiedy nie znajdował zastosowania art. 210 § 1 ksh, nie skutkuje nieważnością umowy.

Kolejnym analizowanym przez Sąd Okręgowy zarzutem pozwanej była pozorność zawartej przez strony umowy o pracę, co skutkować miało nieważnością umowy o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji, która mogła zostać ważnie zawarta wyłącznie pomiędzy pracownikiem a pracodawcą.

Zarzut pozorności umowy o pracę Sąd Okręgowy ocenił jako całkowicie bezzasadny i stanowiący nieudolną próbę obrony pozwanej przed odpowiedzialnością z tytułu zawartej umowy.

Wszystkie osoby przesłuchane w sprawie (za wyjątkiem części zeznań D. S.) potwierdziły, że powód został zatrudniony na stanowisku dyrektora zakładu ds. produkcji i takie obowiązki wykonywał. Wolę zawarcia takiej umowy potwierdza list intencyjny podpisany jeszcze na etapie rekrutacji, treść umowy o pracę, sposób wykonywania obowiązków przez powoda zbieżny z przewidzianym dla niego zakresem obowiązków potwierdzony tak dokumentami, jak i zeznaniami świadków i stron.

Zgodnie z art. 83 § 1 kc nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności.

Art. 22 § 1 kp przewiduje, że przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.

Dla wykazania pozorności umowy o pracę zawartej przez strony 4 maja 2015r. pozwana musiałaby wykazać, że obie strony umowy zawarły tę umowę dla pozoru i bez zamiaru wywołania określonych w niej skutków prawnych czyli zatrudnienia powoda na określone stanowisko i rzeczywistego świadczenia przez powoda pracy oraz, że umowa nie była wykonywana zgodnie z jej treścią.

Żadnej z tych okoliczności pozwana nie wykazała, a dowody zgromadzone w sprawie jednoznacznie wskazują, że żadna ze stron nie składała oświadczenia o zawarciu umowy o pracę dla pozoru, a umowa była faktycznie realizowana, powód świadczył pracę na umówionym stanowisku, a pozwana pracę tę przyjmowała.

Pozwana zarzucała także nieważność umowy o zakazie konkurencji zawartej z powodem na podstawie art. 58 § 1 i 2 kc w zw. z art. 3531 kc w zw. z art. 300 kp wskazując, że nie zachodziły podstawy do zawierania z powodem umowy o zakazie konkurencji w związku z zawartą umową o pracę, skoro dostęp do szczególnie ważnych informacji, które powód mógłby wykorzystać w ewentualnej działalności konkurencyjnej posiadał jako prezes zarządu spółki a nie jako pracownik zatrudniony na stanowisku dyrektora zakładu ds. produkcji, którego obowiązki wykonywał kierownik produkcji, tym bardziej, że umowa o pracę w związku z którą umowa o zakazie konkurencji miała zostać zawarta stanowiła w istocie czynność pozorną.

Co do pozorności ww. umowy Sąd Okręgowy uznał zarzut pozwanej za bezzasadny. Powód bez wątpienia będąc zatrudnionym w pozwanej spółce na stanowisku dyrektora zakładu ds. produkcji był pracownikiem mającym dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę.

Co do zarzutu zrzeczenia się przez powoda prawa do odszkodowania Sąd Okręgowy wskazał, że w § 3 ust. 1 porozumienia z 2 lutego 2018r. powód oświadczył, że z tytułu zatrudnienia oraz pracy świadczonej na rzecz pozwanej jak również z tytułu pełnienia funkcji prezesa zarządu w spółce pod firmą (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie przysługują mu w stosunku do pracodawcy żadne roszczenia oraz pretensje finansowe i takowych nie będzie zgłaszał w przyszłości. Oświadczenie złożone w zdaniu poprzednim nie dotyczy wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę za okres od dnia zawarcia porozumienia do dnia rozwiązania umowy o raz świadczeń, o jakich mowa w § 2 ust. 4 porozumienia.

Pozwana nie złożyła powodowi żadnego oświadczenia woli co do zawartej umowy o zakazie konkurencji, w szczególności o jej rozwiązaniu, wypowiedzeniu czy odstąpieniu od niej. Pozwana nie oświadczyła powodowi, że zwalnia go z przestrzegania zakazu konkurencji.

Sąd Okręgowy ustalił w sposób nie budzący wątpliwości, że w trakcie negocjacji zmierzających do rozwiązania łączącej strony umowy o pracę, które zwieńczyło zawarcie porozumienia z 2 lutego 2018r. żadna ze stron nie uczyniła przedmiotem rozmów umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, jej dalszego trwania, obowiązków stron z niej wynikających. Umowa w ogóle nie była objęta negocjacjami.

Poza sporem pozostaje również i to, że pozwana w żadnej formie ani ustnej ani pisemnej nie złożyła powodowi żadnego oświadczenia woli spółki co do dalszego obowiązywania umowy, nie złożyła powodowi oświadczenia o zwolnieniu go z zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy, nie wypowiedziała umowy, nie rozwiązała jej i nie odstąpiła od niej. Skoro umowa została ważnie zawarta i nie została w żaden sposób rozwiązana a pozwana nie zwolniła powoda z zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy to powód miał obowiązek zakazu przestrzegać a pozwana spełnić przewidziane umowę świadczenie odszkodowawcze.

Powód nie zrzekł się swoich roszczeń z tytułu odszkodowania za przestrzeganie zakazu konkurencji i nie mógł się skutecznie zrzec. Zrzeczenie takie nie naruszałoby wprawdzie przewidzianego w art. 84 kpc zakazu zrzekania wynagrodzenia za pracę, jednakże dla swej skuteczności wymagałoby równoczesnego zwolnienia powoda z obowiązków wobec pracodawcy wynikających z zawartej umowy o zakazie konkurencji.

Sąd Okręgowy w pełni podzielił stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 12 maja 2004r. I PK 603/03, co do niedopuszczalności zrzeczenia się przez pracownika prawa do odszkodowania z tytułu zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy przy utrzymaniu zakazu działalności konkurencyjnej. Z taką sytuacją mamy do czynienia w sprawie powoda M. J., bowiem pozwana w żaden sposób nie zwolniła powoda z zakazu konkurencji i nie doprowadziła do rozwiązania umowy. Porozumieniem z 2 lutego 2018r. nie były objęte żadne oświadczenia pozwanej co do dalszego obowiązywania powoda zakazu konkurencji po ustaniu zatrudnienia. Oświadczenia tego rodzaju pozwana nie złożyła również później ani wcześniej. Umowa o zakazie konkurencji trwała i nie została w żaden sposób rozwiązana, a przewidziany w niej zakaz konkurencji nadal obowiązywał, wobec czego powód nie mógł zrzec się odszkodowania z tego tytułu.

Na grunt niniejszej sprawy nie można, mimo zbliżonej treści oświadczeń o zrzeczeniu roszczeń (powoda i pracownika ze sprawy rozpoznawanej przez Sąd Najwyższy), przenieść rozważań SN dotyczących wykładni oświadczeń woli. Okoliczności niniejszej sprawy są odmienne, wprawdzie reprezentujący w tych rozmowach pozwaną D. S. deklarował, że jego celem w ramach negocjacji było definitywne rozwiązanie i uregulowanie wszelkich kwestii spornych, w tym roszczeń z umowy o zakazie konkurencji, jednakże nie zostało w żaden sposób wykazane aby taka wola pozwanej została przedstawiona powodowi i objęta była jego świadomością, a także oświadczeniem w § 3 porozumienia. Strony przyznały, że literalnie nikt w trakcie negocjacji nie poruszał kwestii obowiązującej umowy o zakazie konkurencji. Treść porozumienia zredagowała pozwana i nie zawarła w nim jednoznacznego oświadczenia żadnej ze stron co do dalszego obowiązywania zakazu konkurencji i wynikającego z tego obowiązków stron. W tych okolicznościach i przy zastosowaniu zasady in dubio contra preferentem uznać należy, że nie ma podstaw do przyjęcia ażeby faktycznie w ramach oświadczenia w § 3 porozumienia z 2 lutego 2018r. powód zrzekł się wobec pozwanej roszczenia z tytułu odszkodowania za przestrzeganie zakazu konkurencji.

Analogiczne do wcześniejszego stanowisko Sąd Najwyższy zajął w wyroku z 7 września 2005r. w sprawie II PK 296/04: „Pracownik może zrzec się prawa do odszkodowania ustalonego w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, jeżeli jest to połączone ze zwolnieniem go przez pracodawcę z zakazu podejmowania działalności konkurencyjnej.”

Ostatecznie Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że powód nie zrzekł się swoich roszczeń z tytułu odszkodowania za powstrzymywanie się od działalności konkurencyjnej, a nawet jeśli takie zrzeczenie miałoby obejmować oświadczenie powoda zawarte w § 3 porozumienia z 2 lutego 2018r. to nie mogło ono być skuteczne i ważne w świetle sprzeczności z bezwzględnie obowiązującym art. 101 2 § 2 i 3 kp w sytuacji, w której pozwana nie zwolniła powoda z obowiązku powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej w okresie po ustaniu zatrudnienia.

Odnosząc się do zarzutu sprzeczności roszczenia powoda z zasadami współżycia społecznego, Sąd Okręgowy wskazał, że pozwana nie precyzuje w jaki sposób i z jakimi zasadami współżycia społecznego czy też elementami społeczno – gospodarczego przeznaczenia prawa do odszkodowania sprzeczne jest żądanie powoda.

Sąd Okręgowy następnie wskazał, że pozwana zarzucała wygórowaną wysokość odszkodowania względem ewentualnych uciążliwości jakich powód doznał w związku z obowiązywaniem zakazu konkurencji.

Istotą określonego ryczałtowo odszkodowania, którego dolną granicę limituje art. 1012 § 3 kp, zaś limitu górnego przepisy nie przewidują, jest oderwanie jego wysokości od rzeczywiście poniesionej szkody. Zdaniem Sądu Okręgowego sposób określenia w umowie wysokości odszkodowania z pewnością nie powinien skutkować uznaniem, że powodowi należne jest odszkodowanie wysokości minimalnej przewidzianej w powszechnie obowiązujących przepisach prawa.

W ocenie Sądu Okręgowego biorąc pod uwagę treść § 7 ust. 3 umowy oraz istniejące w tym zakresie zwyczaje uznać należy, że zgodny zamiar stron obejmował określenie odszkodowania dla powoda w wysokości miesięcznej 75 % średniego wynagrodzenia uzyskanego przez powoda w związku z zatrudnieniem u pozwanej w okresie ostatnich 2 lat przed rozwiązaniem umowy o pracę. Umowa przewidziała wprost, że odszkodowanie będzie wypłacane miesięcznie, co wskazuje na to, że określony w niej wskaźnik 75 % odnosi się do wysokości miesięcznej odszkodowania. Zapis umowny odnoszący się do wynagrodzenia pracownika otrzymywanego w ostatnich dwóch latach zatrudnienia rozumieć należy jako wskazujący nie na sumę wynagrodzeń z dwóch lat a średnie wynagrodzenie miesięczne w okresie ostatnich dwóch lat. Powszechna jest praktyka określenia wysokości odszkodowań za zachowanie zakazu konkurencji w wysokości miesięcznej i odnoszącej się do określonego procenta średniego wynagrodzenia pracownika z określonego okresu przed ustaniem zatrudnienia. Z kolei literalne rozumienie zapisu umownego tj. odnoszące wysokość całego odszkodowania za roczny okres obowiązywania zakazu konkurencji na poziomie 75 % sumy wynagrodzeń powoda z ostatnich dwóch lat zatrudnienia wskazywałoby na zdecydowanie ponadprzeciętną wysokość odszkodowania i nie znajduje uzasadnienia w okolicznościach zawarcia umowy. Z zeznań powoda wynika, że pierwotny zapis umowy nawiązywał do kodeksowego minimum tj. 25 % wynagrodzenia a intencją powoda w trakcie negocjacji było podwyższenie wysokości odszkodowania i zminimalizowanie dysproporcji pomiędzy wysokością odszkodowania a przewidzianych kar umownych. Powód opisując negocjacje i sposób określenia wysokości odszkodowania w ostatecznie zawartej umowie odnosił się do takiego sposobu wyliczenia wysokości odszkodowania jaki prezentował w pozwie. W ocenie sądu takie rozumienie zapisu § 7 ust. 3 umowy odpowiada zarówno zgodnemu zamiarowi stron i celowi umowy, jak i ustalonym zwyczajom.

Przy przyjęciu tego sposobu wyliczenia odszkodowania i w świetle przedstawionych przez pozwaną zaświadczeń o wysokości wynagrodzenia wyliczenie wysokości miesięcznej raty odszkodowania oparte było na niższej wysokości średniego wynagrodzenia aniżeli faktycznie wypłacone powodowi, wobec czego nie wychodząc ponad żądanie pozwu sąd zasądził odszkodowanie w całości w żądanej przez powoda wysokości.

Strony w umowie ustaliły wypłatę odszkodowania w miesięcznych ratach bez oznaczenia daty ich płatności. Zdaniem sądu taka redakcja umowy wskazuje na to, że każda rata miesięczne staje się wymagalna najpóźniej ostatniego dnia miesiąca, za który przypada. Powód żądał odsetek od 11 dnia kolejnego miesiąca, wobec czego żądanie pozwu należało w tym zakresie uwzględnić w całości. W orzecznictwie Sąd Najwyższego prezentowana była również koncepcja wymagalności roszczenia o odszkodowanie w obowiązujących u danego pracodawcy terminach wypłaty wynagrodzenia , której zastosowanie w niniejszej sprawie skutkowałoby również uwzględnieniem roszczenia powoda co do odsetek w całości.

Co do wysokości o odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 kc w zw. z art. 300 kp.

O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z art. 98 kpc, a mianowicie w zgodzie z zasadą odpowiedzialności strony za wynik procesu. Pozwana przegrała proces w całości i w całości winna ponieść jego koszty.

O rygorze natychmiastowej wykonalności orzeczono do kwoty jednomiesięcznego wynagrodzenia powoda na zasadzie art. 477 2 § 1 kpc.

Apelację od powyższego wyroku, w całości, wniosła strona pozwana, zarzucając:

1) naruszenie przepisu art. 101 3 k.p. w zw. z art. 78 § 1 k.c. w zw. z art. 61 § 1 zdanie pierwsze k.c. poprzez ich błędną interpretację oraz przyjęcie, że ważność oświadczenia każdej ze stron umowy o zakazie konkurencji oceniać należy według stanu istniejącego w chwili składania oświadczenia przez daną stronę, podczas gdy rozstrzygający w tej materii powinien być stan istniejący w chwili zawarcia umowy, a w sytuacji, kiedy umowa podpisywana jest przez strony w innym miejscu lub czasie (w innym miejscu lub czasie strony składają oświadczenia woli), dniem zawarcia umowy jest dzień złożenia ostatniego z wymaganych podpisów,

2) naruszenie przepisu art. 78 § 1 k.c. w zw. z art. 61 § 1 zdanie pierwsze k.c. oraz art. 210 § 1 k.s.h. poprzez ich błędną interpretację oraz przyjęcie, że w sytuacji, kiedy umowa między spółką a członkiem jej zarządu, dla której ważności ustawodawca zastrzegł formę pisemną, jest zawierana w drodze oświadczeń woli wyrażanych przez strony w znacznych odstępach czasu, nieistotne pozostają wyznaczane przez art. 210 § 1 k.s.h. zasady reprezentowania pracodawcy (spółki z ograniczoną odpowiedzialnością) na dzień składania oświadczenia woli przez pracownika (osobę fizyczną), jeśli członkowie zarządu spółki złożyli oświadczenia za pracodawcę w wymaganym zakresie jeszcze przed powołaniem pracownika do zarządu pracodawcy, podczas gdy do zawarcia każdej umowy dochodzi wówczas, gdy oświadczenie woli jednej strony dotarło do wiadomości drugiej i oświadczenie woli pracownika musiało dotrzeć do osób uprawnionych do reprezentowania pracodawcy według stanu na dzień składania tego oświadczenia przez pracownika, a nie według zasad obowiązujących w chwili składania oświadczenia pracownikowi przez pracodawcę. Prawidłowa wykładnia przywołanych tu przepisów nabiera szczególnego znaczenia w niniejszej sprawie, jeśli zważyć, że powód M. J. złożył oświadczenia woli dot. spornej umowy o zakazie konkurencji w lipcu 2016 r., kiedy nie tylko zasiadał w zarządzie pozwanej spółki i z tej przyczyny zasady reprezentacji przy umowach z nim zawieranych wyznaczał art. 210 § 1 k.s.h., ale również w chwili, kiedy był jedynym członkiem zarządu pozwanej spółki z racji odwołania J. K. (1) z zarządu skarżącej w dniu 27.07.2015 r., a R. W. (1) w dniu 01.09.2015 r., więc nie było innych członków zarządu mogących odebrać-oświadczenie woli powoda i takie uprawnienie nie przysługiwało także byłym członkom zarządu w osobie J. K. (1) i R. W. (1),

3) naruszenie przepisu art. 210 § 1 k.s.h. i art. 58 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie w okolicznościach niniejszej sprawy pomimo tego, że stanowiąca podstawę wytoczenia powództwa umowa o zakazie konkurencji została zawarta przez strony procesu w dacie zbliżonej do dnia 15.07.2016 r., tj. prawie rok po powołaniu powoda do zarządu pozwanej spółki, a więc przy zawieraniu spornej umowy o zakazie konkurencji, jako umowy między spółką z ograniczoną odpowiedzialnością a członkiem jej zarządu, spółka winna być reprezentowana przez radę nadzorczą lub pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników,

4) naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę sporządzonej w tej sprawie opinii przez biegłego sądowego J. F., zwłaszcza opinii uzupełniającej z dnia 31.08.2023 r., co doprowadziło Sąd pierwszej instancji do nieuprawnionego przyjęcia, że - wbrew jednoznacznym ustaleniom biegłego sądowego - nie można stwierdzić, iż widniejący na umowie o zakazie konkurencji podpis R. W. (2) nie został przez niego nakreślony w okresie do dnia 27.07.2015 r.,

5) naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną oraz wybiórczą ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, dokonaną z naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów, co doprowadziło do szeregu błędów po stronie Sądu pierwszej instancji w ustaleniach stanu faktycznego sprawy i wnioskach wyprowadzanych na podstawie materiału dowodowego, a mianowicie:

a) błędu w rozpoznaniu co do tego, że nie ma możliwości ustalenia, w jakim czasie pomiędzy dniem 27.05.2015 r. a dniem 17.08.2015 r. podpis pod umową o zakazie konkurencji złożył R. W. (1), podczas gdy w opinii uzupełniającej z dnia 31.08.2023r. biegły sądowy J. F. rzeczowo i konkretnie wyjaśnił, że jakkolwiek materiał porównawczy nie pokrywa się dokładnie na osi czasu z okresem poddanym badaniu (28.05.2015 r. - 27.07.2015 r.) i nie pozwala na przeprowadzenie szczegółowej analizy graficznych predyspozycji psychomotorycznych wykonawców w adekwatnych dniach roku 2015, to jednak „daje obraz możliwości grafokinetycznych poszczególnych wykonawców w bardzo zbliżonym czasie" i pozwala na wyprowadzenie jednoznacznych w swojej treści wniosków końcowych na temat tego, że umowa o zakazie konkurencji w okresie do dnia 27.07.2015 r. nie została podpisana zarówno przez powoda M. J., jak i przez prezesa zarządu pozwanej R. W. (1),

b) błędu w ustaleniach stanu faktycznego sprawy co do tego, że pozwana kwestionowała wartość dowodową dokumentu w postaci opatrzonego datą 27.05.2015 r. aneksu do umowy o pracę zawartej z powodem z uwagi na datę złożenia podpisu przez R. W. (1), podczas gdy skarżąca w ślad za uzyskaną ekspertyzą Instytutu Ekspertyz Kryminalistycznych Analityks Pracowni Badań Wieku Pisma i Podpisów podawała, że podpis na tym dokumencie w dacie innej niż uwidoczniona w aneksie złożył J. K. (1), natomiast w przypadku podpisu R. W. (1) brak jest podstaw do takiego wnioskowania,

c) błędu w ustaleniach stanu faktycznego sprawy co do uznania, że w pozwanej spółce niejako regułą było podpisywanie dokumentów w dacie innej (późniejszej) niż data uwidoczniona w dokumencie, z uwagi na co walor dowodowy przedstawionego biegłemu materiału porównawczego jest co najmniej dyskusyjny, podczas gdy informacji na temat opisanej tu zasady nie dostarczała żadna ze stron procesu, a na przypadek tzw. antydatowania dokumentów skarżąca wskazywała jedynie w odniesieniu do dwóch dokumentów dot. powoda (do aneksu do umowy o pracę i umowy o zakazie konkurencji), natomiast biegłemu sądowemu przedstawiła materiał porównawczy obejmujący kilkadziesiąt dokumentów,

d) błędu w ustaleniach stanu faktycznego sprawy co do przyjęcia, że w przypadku reprezentacji dwuosobowej zasadą jest, iż członkowie zarządu podpisują dokumenty w tym samym czasie lub w czasie maksymalnie do siebie zbliżonym, podczas gdy obieg dokumentów u każdego przedsiębiorcy to sprawa indywidualna i nie sposób na podstawie wniosków logicznego rozumowania wyprowadzać reguł bezwzględnie obowiązujących w każdej spółce z ograniczoną odpowiedzialnością;

6) naruszenie przepisu art. 232 k.p.c. w zw. z art. 3 k.p.c. i art. 6 k.p.c. oraz art. 232 zdanie drugie k.p.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i - w konsekwencji - czynienie z naruszeniem zasady kontradyktoryjności ustaleń na temat tego, że prezes zarządu R. W. (1) mógł podpisać sporną umowę o zakazie konkurencji przed powołaniem powoda do zarządu pozwanej spółki, podczas gdy żadna ze stron procesu nie zgłaszała zastrzeżeń oraz nie kwestionowała opinii uzupełniającej biegłego sądowego J. F. z dnia (...).2023 r. oraz opinii głównej biegłego sądowego J. F. z dnia 04.07.2022 r., w tym wniosków o tej treści, że na dokumencie spornej umowy o zakazie konkurencji nie tylko powód M. J. nie nakreślił podpisu w okresie od dnia 04.05.2015 r. do dnia 27.07.2015 r., ale także prezes zarządu R. W. (1) nie podpisał rzeczonej umowy w podanym tu przedziale czasu,

7) naruszenie przepisu art. 232 k.p.c. w zw. z art. 3 k.p.c. i art. 6 k.p.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji uznanie, że pozwana nie wykazała w niniejszym procesie, że przy zawieraniu z powodem umowy o zakazie konkurencji znajdował zastosowanie art. 210 § 1 k.s.h. oraz że umowa stanowiąca podstawę wytoczenia powództwa jest nieważna z uwagi na naruszenie przy jej zawieraniu zasad reprezentacji pozwanej wynikających z art. 210 § 1 k.s.h.

Wskazując na powyższe zarzuty apelacyjne, pozwany wnosił o:

a) zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych,

b) zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych,

c) dopuszczenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego sądowego J. F., który odniesie się do wątpliwości na temat tego, że na podstawie materiału porównawczego, którym biegły dysponował, nie można definitywnie stwierdzić, w jakim okresie pomiędzy 27.05.2015 r. a 17.08.2015r. złożony został podpis R. W. (1) pod umową o zakazie konkurencji, a dokładnie, że wbrew wnioskom końcowym niekwestionowanej przez strony procesu opinii uzupełniającej z dnia 31.08.2023 r. nie można wykluczyć, iż podpis R. W. (1) został nakreślony w okresie od dnia 28.05.2015 r. do dnia 27.07.2015 r.

W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu za II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych, a także pominiecie wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja jest zasadna i skutkuje zmianą zaskarżonego wyroku zgodnie z art. 386 § 1 k.p.c. i oddaleniem powództwa, w konsekwencji także zmianą rozstrzygnięcia o kosztach procesu.

Wskazać należy, że postępowanie apelacyjne, jakkolwiek jest postępowaniem odwoławczym i kontrolnym, to jednakże zachowuje charakter postępowania rozpoznawczego. Oznacza to, że sąd odwoławczy posiada swobodę jurysdykcyjną i kompetencję do ponownej samodzielnej oceny materiału procesowego, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia. Merytoryczny charakter orzekania sądu drugiej instancji polega więc na tym, że ma on obowiązek poczynić własne ustalenia i ocenić je samodzielnie z punktu widzenia prawa materialnego, a więc dokonać subsumcji. Z tego też względu sąd ten może, a jeżeli je dostrzeże - powinien, naprawić wszystkie stwierdzone w postępowaniu apelacyjnym naruszenia prawa materialnego popełnione przez sąd pierwszej instancji i to niezależnie od tego, czy zostały one podniesione w apelacji, jeśli tylko mieszczą się w granicach zaskarżenia (wyrok Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 2000 roku w sprawie o sygn. III CKN 812/98, Lex nr 40504).

Mając powyższe na uwadze i oceniając ponownie materiał dowodowy zgromadzony w sprawie przed Sądem I i II instancji oraz dokonując jego subsumcji do przepisów prawa, Sąd Apelacyjny uznał za zasadną zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa.

Istotą niniejszej sprawy było to, czy pozwany jest zobowiązany względem powoda do zapłaty odszkodowania przewidzianego w § 7 ust. 3 umowy o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji datowanej na 4 maja 2015r. (dalej: umowa o zakazie konkurencji).

Sąd Apelacyjny podzielił zarzuty pozwanego odnoszące się do nieprawidłowej oceny materiału dowodowego i naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w szczególności w odniesieniu do oceny dowodu z opinii biegłego grafologa, zauważając potrzebę uzupełnienia postępowania dowodowego w tym zakresie, a w konsekwencji poczynił odmienne ustalenia faktyczne, co w efekcie skutkowało przyjęciem, że umowa o zakazie konkurencji jest nieważna – o czym szerzej w dalszej części rozważań.

W tym miejscu zauważyć trzeba, że art. 233 § 1 k.p.c. zawiera w sobie obowiązek sądu dokonania wszechstronnej oceny materiału dowodowego, od którego to obowiązku w zasadzie nie dopuszcza się wyjątków (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 r. IV CKN 1256/00 lex nr 80267; wyrok SN z dnia 26 stycznia 2000 r. III CKN 562/98; postanowienie SN dnia 23 stycznia 2002 r. II CKN 691/99). Stąd pominięcie w rozważaniach Sądu części istotnego z punktu widzenia stanu faktycznego przyjętego za podstawę orzeczenia zawsze będzie naruszeniem tego przepisu. Przepis ten daję sądowi prawo do swobodnej, leganie nie narzuconej – oceny tegoż materiału dowodowego, ale w powiązaniu z obowiązkiem sądu dokonania wszechstronnej oceny materiału dowodowego koreluje zatem jego uprawnienie do swobodnego wartościowania tych dowodów i z reguły właśnie to uprawnienie sądu jest w apelacji negowane. Koniecznym jest zatem w niniejszej sprawie dokonanie oceny materiału dowodnego w aspekcie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, zwłaszcza odnoszącej się do istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, w tym przypadku postulowanej przez organ rentowy pozorności zawartej umowy o pracę.

W celu uwpuklenia istotnych okoliczności w niniejszej sprawie koniecznym jest przypomnienie, że przepisy prawa pracy przewidują możliwość ustanowienia zakazu konkurencji w okresie trwania stosunku pracy (art. 101 1 § 1 i 2 k.p.) jak i po jego zakończeniu. Zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy dotyczy art. 101 2 k.p. Przewiduje on w § 1 odpowiednie stosowanie art. 101 1 § 1 k.p., gdy pracodawca i pracownik mający dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, zawierają umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. W umowie określa się także okres obowiązywania zakazu konkurencji oraz wysokość odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy, z zastrzeżeniem przepisów § 2 i 3. W myśl art. 101 2 § 2 k.p. zakaz konkurencji, o którym mowa w art. 101 2 § 1 k.p. przestaje obowiązywać przed upływem przewidzianego w umowie terminu w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz lub niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania. W myśl natomiast 101 2 § 3 k.p. odszkodowanie, o którym mowa w art. 101 2 § 1 k.p nie może być niższe od 25% wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji i może być wypłacane w miesięcznych ratach.

Zgodnie z treścią umowy o zakazie konkurencji powód zobowiązał się do powstrzymania od działalności konkurencyjnej względem pracodawcy w okresie zatrudnienia (§ 2), powstrzymywania się od angażowania w jakąkolwiek działalność uboczną, która mogłaby mieć negatywny wpływ na umowę o pracę zawartą z pracodawcą (§ 3), zachowania w ścisłej tajemnicy wszystkich kwestii i rzeczy dotyczących działalności przedsiębiorstwa pracodawcy w okresie obowiązywania umowy o pracę jak i po jej rozwiązaniu (§ 4). Zgodnie z § 6 umowy w trakcie trwania stosunku pracy, jak i w okresie jednego roku po rozwiązaniu umowy o pracę ani na własny rachunek, ani na rachunek osób trzecich, ani w żaden innych sposób pracownik nie będzie podejmował pośrednio lub bezpośrednio, odpłatnie lub nieodpłatnie niezależnie od formy prawnej, działalności konkurencyjnej wobec działalności prowadzonej przez pracodawcę („zakaz konkurencji”). W § 7 ust. 1 i 2 wskazano przesłanki uznania działalności za działalność konkurencyjną względem pozwanej. Zgodnie z § 7 ust. 3 umowy z zastrzeżeniem ust. 5 poniżej, po rozwiązaniu umowy o pracę, z tytułu powstrzymywania się przez pracownika od działalności konkurencyjnej, pracownik otrzyma odszkodowanie w wysokości równej 75% wynagrodzenia zasadniczego otrzymywanego przez pracownika w ostatnich dwóch latach zatrudnienia na podstawie umowy o pracę. Powyższe odszkodowanie będzie wypłacane w miesięcznych ratach na rachunek bankowy wskazany przez pracownika.

Analiza zebranego przed Sądem I i II instancji materiału dowodowego prowadzi - zdaniem Sądu Apelacyjnego - do odmiennych wniosków, aniżeli poczynione przez Sąd I instancji.

W ocenie Sądu Apelacyjnego po pierwsze błędne było ustalenie Sądu Instancji, że podpis członka zarządu R. W. (1) złożony został na umowie o zakazie konkurencji w okresie kiedy powód nie był jeszcze członkiem zarządu pozwanej spółki, tj. przed 27 lipca 2015r. Powód został bowiem powołany do zarządu spółki z dniem 27 lipca 2015r. i z tym dniem odwołano z zarządu J. K. (1). Za uzasadniony uznał zatem Sąd Apelacyjny konsekwentnie także zarzut naruszenia art. 210 § 1 k.s.h., wobec nie zawarcia umowy o zakazie konkurencji w przewidzianym w tym przepisie trybie, skoro umowa została zawarta między spółką a powodem jako członkiem jej zarządu.

Punktem wyjścia do niniejszych rozważań jest uwypuklenie, że podstawą roszczenia powoda była umowa o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji datowana na 4 maja 2015r. Umowę podpisał powód jako pracownik oraz za pracodawcę – pozwaną spółkę - (...) i J. K. (1), których podpisy zostały opatrzone pieczęciami z nazwą spółki i opisami ich stanowisk w zarządzie. Jakkolwiek autentyczność podpisów ww. osób nie budziła wątpliwości Sądu Odwoławczego i została potwierdzona także opinią biegłej z zakresu kryminalistycznych badan dokumentów – H. N., to jednak uzasadnione wątpliwości istniały co do daty złożenia przedmiotowych podpisów na umowie o zakazie konkurencji, w szczególności co do podpisu R. W. (1).

Wskazać w tym miejscu należy, że z pisemnych opinii biegłego grafologa J. F. z 4.07.2022r. i 12.01.2025r., których nie kwestionował powód, wynika, że w przypadku podpisu powoda M. J. najbardziej prawdopodobnym czasem sporządzenia podpisu jest okres zbliżony do 15 lipca 2016r. Z kolei przedstawione wzory podpisów J. K. (1) ze względu na brak uchwytnego zróżnicowania graficznych zachowań kreujących na osi czasu w latach 2012-2015 nie dały biegłemu grafologowi możliwości wskazania przypuszczalnego czasu nakreślenia jego podpisów.

Jak wskazywano powyżej – zgodnie z opinią biegłej z zakresu kryminalistycznych badan dokumentów – H. N., podpis wystawiony na nazwisko R. W. (1) umieszczony na tle pieczątki o treści: (...) Prezes Zarządu Dyrektor Generalny” na umowie o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji jest autentycznym podpisem R. W. (1). Podpis wystawiony na nazwisko J. K. (1) umieszczony na tle wizerunku pieczątki o treści: (...) Wiceprezes Zarządu Dyrektor Handlowy na umowie o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji jest autentycznym podpisem J. K. (1).

Powód ostatecznie nie kwestionował, że umowa o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji nie została podpisana 4 maja 2015r., a kilka dni później, wyjaśnił, że w dacie 4 maja 2015r. umowa nie była jeszcze podpisana, rozpoczęły się dopiero rozmowy powoda z zarządem pozwanej co do warunków, na jakich ma ona zostać zawarta.

Mając na uwadze przywołaną wyżej opinię biegłego grafologa z 4 lipca 2022r. - najbardziej prawdopodobnym czasem sporządzenia podpisu powoda jest okres zbliżony do 15 lipca 2016r. (zaszła skorygowana pomyłka co do roku 2015r. chodziło o 2016r., co biegły wyjaśnił w kolejnej opinii).

Sąd Okręgowy - co do daty podpisu R. W. (1) - przywołując opinię J. F. wskazał, że w opinii uzupełniającej z 21.08.2023r. odnoszącej się do określenia czy podpis R. W. (1) złożony został w okresie od 28 maja 2015r. do 27 lipca 2015r. biegły grafolog stwierdził, że dla tak określonego przedziału czasowego w przypadku podpisów R. W. (1) dokonywał analizy dokumentów z 27 maja 2015r. i 17 sierpnia 2015r. Daty te nie pokrywały się z okresem wskazanym w tezie dowodowej, który miał zostać ustalony. Biegły wskazał, że materiał dowodowy daje obraz możliwości grafokinetycznych wykonawców podpisów w bardzo zbliżonym czasie. Biegły wziął pod uwagę fakt, że zakres fluktuacji cech dystynktywnych graficznego śladu każdego człowieka w warunkach standardowych ma charakter ewolucyjny a nie przypadkowy i gwałtowny i przyjął, że uzyskane wyniki badań komparatystycznych cech są reprezentatywne dla zachowań kreujących poszczególnych wykonawców dla wskazanego przedziału czasowego. Dalej biegły opisując wyniki badań porównawczych wskazał, że kwestionowane podpisy zostały sporządzone w bardzo bliskiej odległości czasowej do 17 sierpnia 2015r., jednakże ustalenie dokładnego dnia ich wykonania nie jest możliwe ze względu na brak większego materiału sygnowanego datami pomiędzy 27 maja a 17 sierpnia 2015r. Biegły postawił wniosek, że kwestionowane podpisy nie zostały nakreślone przez R. W. (1) w okresie od 28 maja 2015r. do dnia 27 lipca 2015r., bowiem nawykowe ruchy kreujące są wariantowo inne niż występujące w bliskim czasowo materiale porównawczym z 27 maja 2015r., a są tożsame jak w podpisach z 17 sierpnia 2015r. Na tej podstawie, we wnioskach końcowych opinii, biegły grafolog wskazał, że kwestionowane podpisy R. W. (1) nie zostały naniesione w okresie od 28 maja do 27 lipca 2015r. Są one tożsame jak w podpisach z 17 sierpnia 2015r.

Z kolei co do kwestii daty naniesienia podpisu J. K. (1) biegły wykluczył możliwość dokonania jakichkolwiek wiążących ustaleń przy zastosowaniu dostępnych metod badawczych.

Daty złożenia podpisu pod sporną umową przez J. K. (1) nie można było ustalić także na podstawie jego zeznań, gdyż świadek J. K. (1) nie pamiętał podpisywania tej konkretnej umowy i nie potrafił po kilku latach wskazać daty złożenia przez siebie podpisu. Świadek nie pamiętał podpisywania tego dokumentu, wyrażał wątpliwości co do swojego podpisu, nie do końca w jego ocenie podobnego do sposobu w jaki się podpisuje. Jednakże kwestia autentyczności podpisu J. K. (1) została przesądzona opinią biegłej H. N..

Co istotne - Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że stanowcze wyrażenie przez biegłego poglądu podsumowującego, że podpis R. W. (1) nie został naniesiony do 27 lipca 2015r. jest nieuprawnione. Sąd Okręgowy wnioski końcowe opinii uzupełniającej z 31 sierpnia 2023r. skorygował do ustalenia, że nie można definitywnie i ostatecznie stwierdzić w jakim okresie pomiędzy 27 maja a 17 sierpnia 2015r. złożony został podpis R. W. (1) pod umową o zachowaniu poufności zakazie konkurencji zawartą pomiędzy pozwaną a powodem.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego tak poczyniona ocena Sądu I instancji jest nieuprawniona, Sąd meriti poczynił bowiem oceny, dla których wymagane były wiadomości specjalne, a mianowicie co do daty nakreślenia podpisu przez R. W. (1). Biegły grafolog formułując wnioski końcowe opinii uzupełniającej z 31 sierpnia 2023r. wskazał bowiem, że kwestionowane podpisy R. W. (1) nie zostały naniesione w okresie od 28 maja do 27 lipca 2015r., dokonując metody graficzno – pomiarowej i szeroko uzasadniając powziętą tezę. Biegły postawił wniosek, że kwestionowane podpisy nie zostały nakreślone przez R. W. (1) w okresie od 28 maja 2015r. do dnia 27 lipca 2015r., bowiem nawykowe ruchy kreujące są wariantowo inne niż występujące w bliskim czasowo materiale porównawczym z 27 maja 2015r., a są tożsame jak w podpisach z 17 sierpnia 2015r. Na tej podstawie, we wnioskach końcowych opinii, biegły wskazał, że kwestionowane podpisy nie zostały naniesione w okresie od 28 maja do 27 lipca 2015r.

Ograniczenie samodzielności sądu w zakresie dokonywania ustaleń wymagających wiadomości specjalnych wynika z art. 278 § 1 k.p.c. Sąd nie może zatem - wbrew opinii biegłych, dostarczających sądowi wiedzy specjalistycznej koniecznej do dokonania konkretnych ustaleń faktycznych w zakresie grafologii, w tym w zakresie autentyczności czy daty złożenia podpisu, oprzeć się na własnym przekonaniu, zasadach logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej, które to kryteria ze zrozumiałych względów nie obejmują specjalistycznej wiedzy grafologicznej.

Z powyższych względów, jak również mając na uwadze trafne zarzuty zawarte w apelacji, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 382 k.p.c. postanowił uzupełnić postępowanie dowodowe poprzez dopuszczenie dowodu z uzupełniającej pisemnej opinii biegłego sądowego J. F. na okoliczność ustalenia:

a. czy na podstawie materiału porównawczego, którym biegły dysponował, nie można definitywnie stwierdzić w jakim okresie pomiędzy dniem 27.05.2015 roku a datą 17.08.2015 roku złożony został podpis R. W. (1) pod umową o zakazie konkurencji (jak przyjął Sąd I Instancji),

b. czy można wyprowadzić z materiału porównawczego, którym dysponował biegły wniosek, iż nie można wykluczyć, że podpis R. W. (1) mógł zostać nakreślony w okresie od dnia 28.05.2015 roku do 27.07.2015 roku.

Biegły sądowy J. F. w opinii uzupełniającej z 27.01.2025 r. wskazał po pierwsze, że – odnosząc się do wszystkich wydanych przez siebie opinii grafologicznych w niniejszej sprawie, to przedmiotowe opinie zostały wydane na podstawie tego samego przedstawionego do badań porównawczego materiału, jednakże argumentacja zawarta na poszczególnych tablicach poglądowych i wnioskach koncentrowała się na poszczególnych rozstrzygnięciach. Należy bowiem podkreślić, że w przypadku pierwszej ekspertyzy nie było wiadomo, że będzie zlecona następna dotycząca bardziej zawężonego ewentualnego okresu nakreślenia podpisów przez M. J. i R. W. (1), zatem nie było przyczyny ukierunkowania jej opisów na to zagadnienie. Opinia uzupełniająca z dnia 31.08.2023r. dotycząca R. W. (1) jest kategoryczna, ponieważ jej podstawą wypracowania były osobnicze, nawykowe sekwencyjnie, okresowe sposoby realizacyjne nieczytelnych podpisów tego wykonawcy, które w warstwie strukturalno-geometrycznej można zaobserwować na osi czasu na tablicach poglądowych na kartach 121-123 opinii z dnia 4.07.2022r. Opinia ta została wydana w oparciu o wszystkie warstwy identyfikacyjne cech śladu grafokinetycznego a nie tylko przykładowo ukazanych i opisanych werbalnie w sprawozdaniu. Na podstawie takiej wnikliwej oceny wypracowany został katalog charakterystycznych zachowań kreujących podpisy R. W. (1) na osi czasu. Ponadto w dowodowym materiale nie było opisu okoliczności uzasadniających incydentalne, odbiegające od standardowych zachowania kreujące tego wykonawcy - wskazujące na niestabilność jego normy graficznej. Analiza porównawczego materiału nie dawała także żadnych merytorycznych podstaw do takiego wniosku. Zatem przyjęto, że wszelkie fluktuacje w jego ruchach kreujących dokonywały się w sposób ewolucyjny a nie gwałtowny. W tym aspekcie należy wskazać, że zdecydowane różnice pomiędzy sposobem realizacji porównawczego podpisu pochodzącego z daty 27 maja 2015 a 17 sierpnia 2015 roku w stosunku do nawykowych kreacji graficznych R. W. (1) występowały także w bliskim do daty 27 maja 2015 okresie licząc od 28 maja 2015 roku do 27 lipca 2015 roku (jest to ostatni porównawczy podpis z maja 2015 roku). Natomiast, jak wykazano w ekspertyzie, prawie identyczny sposób kreacji ma miejsce dopiero po dłuższym interwale czasu w podpisie nakreślonym 17 sierpnia 2015 roku. Fluktuacja graficznych ruchów kreujących musiała więc nastąpić w bliskości tej daty.

Dalej biegły grafolog wskazywał, że w aspekcie różnych zakresów przedmiotów badań, przeprowadzona przez Sąd Okręgowy w Poznaniu egzegeza porównawczego materiału skoncentrowana wybiórczo tylko na bliskich chronologicznie podpisach R. W. (1) względem spornego podpisu na kwestionowanej umowie, jest nieuzasadnioną merytorycznie interpretacją opartą na projekcji hipotetycznych graficznych cech dystynktywnych tego wykonawcy. Zawarty w niej zasadniczy argument dowodzący błędnych wniosków w opinii z dnia 31.08.2023r. dotyczący braku materiału porównawczego pochodzącego z okresu od 28 maja 2015 roku do 27 lipca 2015 roku, niezbędnego zdaniem Sądu Okręgowego do wydania prawidłowej opinii, jest drugorzędny w konfrontacji z szerokim spektrum graficznych nawykowych i powtarzających się w przedziałach czasowych zachowaniach kreujących R. W. (1) - wynikających z analizy całego przedmiotowego materiału porównawczego. Nie ma zatem przesłanek do zmienienia nie tylko kierunku opiniowania, ale także obniżenia kategoryczności formułowanego wniosku.

W konkluzji opinii uzupełniającej biegły grafolog wskazał, że na podstawie przeprowadzonych ponownych analiz materiałów stwierdza się, że przedstawiony do badań porównawczy materiał daje podstawę do następujących wniosków: podpis widniejący na umowie o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji, tj. podpis usytuowany w obrębie odcisku pieczątki o treści: (...) Prezes Zarządu Dyrektor Generalny R. W. (1)” usytuowany w pozycji: (podpis pracodawcy) po lewej stronie, w dolnej części, na czwartej stronie dokumentu nie został nakreślony w okresie od dnia 28 maja 2015 r. do dnia 27 lipca 2015 r. Wymieniony podpis został nakreślony w okresie bliskim dnia 17 sierpnia 2015r.”

Zgodnie z postanowieniem Sądu Apelacyjnego z dnia 17 czerwca 2025 roku biegły wydał kolejną opinię uzupełniająca z 6.08.2025r., w której odpowiedział na pytania zawarte w piśmie pełnomocnika powoda z dnia 28.05.2025 r., w szczególności co do wyjaśnienia wątpliwości powoda związanych z przyjętą przez biegłego metodologią badań pisma ręcznego, wykorzystanej do sporządzenia opinii głównej z dnia 4.07.2022 r. oraz opinii uzupełniających (12.01.2023 r., 31.08.2023 r. i 27.01.2025 r.).

Biegły J. F. stwierdził, że metodologia badań, którą posłużył się do wydania opinii, została już przez niego wskazana na karcie 5 zasadniczej opinii z dnia 4 lipca 2022r.: „Badania prowadzono w świetle widzialnym przy zastosowaniu lupy oraz stereomikroskopu z okularową siatką pomiarową. W analizie podpisów posługiwano się metodą graficzno - porównawczą.” Biegły dalej wyjaśnił, że badania prowadzono metodą graficzno - porównawczą przy użyciu lupy o powiększeniach 5x przy rozpatrywaniu cech strukturalno- geometrycznych i topograficznych i systemów łączeń, zaś cechy motoryczne przy pomocy mikroskopu o powiększeniach do 100 x (tu: analiza reliefu pod kątem kąta natarcia końcówki roboczej środka pisarskiego na podłoże, siły nacisku w poszczególnych fazach kreacji śladu graficznego, sposobu cieniowania w liniach wstępujących i zstępujących oraz sporządzonych ruchami prawo i lewoskrętnymi, wstecznymi i wybiegowymi, jak również o ostrych i łagodnych zwrotach kierunków). Przedmiotem analizy były wszystkie podpisy adekwatne w aspekcie koncepcji graficznej do spornych podpisów nakreślone przez M. J., J. K. (1) oraz R. W. (1), to jest nieczytelne podpisy, ale również ich formuły skrócone potocznie zwane parafami. Stwierdzono, że skrócone podpisy M. J. kreślone w funkcji paraf mają identyczną koncepcję graficzną oraz sposób jej realizacji jak nieczytelne w roli pełnych podpisów widniejących w pozycjach sygnujących całą treść dokumentów (np. w pozycji: „podpis pracownika”), przez co ze względu na ich skomplikowaną budowę i wynikającą z niej odpowiednią liczbę graficznych cech charakterystycznych wszystkie zostały zakwalifikowane do dalszych badań identyfikacyjnych, natomiast parafy J. K. (1) oraz R. W. (1), mające tylko odzwierciedlenie form inicjalnych i postinicjalnych ich nieczytelnych podpisów i nie zawierające wszystkich istotnych dla prowadzonej identyfikacji cech - stanowiły materiał pomocniczy (tu: kontrolny) w badaniach komparatystycznych cech graficznych, zaś zasadniczym przedmiotem badań były rozbudowane sygnatury nieczytelne tych osób. Zdaniem biegłego metoda graficzno-porównawcza umożliwia formułowanie kategorycznych wniosków końcowych, w odróżnieniu od badań fizykochemicznych, gdzie w przypadku określania wieku grafizmu formułuje się je postaci prawdopodobnej.

Konkludując biegły grafolog stwierdził, że wszystkie zarzuty i pytania odnośnie opracowanych ekspertyz nie zawierają ani jednego merytorycznego argumentu, który uzasadniałby zmianę treści któregokolwiek z wniosków końcowych w jego opiniach przedstawionych przed Sądem I i II instancji. Biorąc powyższe pod uwagę, biegły w całości podtrzymał dotychczasowe opinie.

Uwzględniając powyższe wyniki uzupełniającego postępowania dowodowego i uzupełniające opinie biegłego grafologa przeprowadzone przed Sądem Apelacyjnym, które to opinie Sąd Apelacyjny w całości uznał za miarodajne i mogące stanowić podstawę do poczynienia ustaleń w sprawie, Sąd Odwoławczy poczynił odmienne, aniżeli Sąd Okręgowy, ustalenia odnośnie do daty złożenia podpisu na umowie o zakazie konkurencji przez R. W. (1), uznając, że podpis ten nie został nakreślony w okresie od dnia 28 maja 2015 r. do dnia 27 lipca 2015r. Wymieniony podpis został nakreślony w okresie bliskim dnia 17 sierpnia 2015r.

Poczynienie takiego ustalenia jest zasadnicze dla rozstrzygnięcia istoty niniejszej sprawy, mając na uwadze po pierwsze, że jak wynikało z wyżej przyjętych ustaleń – powód podpisał umowę o zakazie konkurencji w okresie zbliżonym do 15.07.2016r., zaś R. W. (1) podpisał ją niemal rok wcześniej, tj. w okresie bliskim dnia 17 sierpnia 2015r. Tymczasem umowa o zakazie konkurencji wymaga zgodnego oświadczenia woli obu stron, zaś w sytuacji, gdy oświadczenia woli stron zostały złożone w odstępie niemal rocznym, wątpliwości budzi faktyczny zgodny zamiar stron przy zawarciu umowy o takiej treści. Innymi słowy – jeśli podpisanie umowy o zakazie konkurencji przez obie strony dzielił niemal rok, to trudno przyjąć, że doszło do wyrażenia zgodnego oświadczenia woli obu stron w tym przedmiocie. Zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w art. 61 § 1 k.c. oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Umowa pisemna może zostać sporządzona sytuacji, w której dokument zawiera oświadczenia woli obu stron umowy i który strony umowy podpisują w tym samym czasie. Możliwe też jest popisanie tego dokumentu w późniejszym terminie i miejscu ale wówczas do zawarcia umowy dochodzi, gdy oświadczenie woli strony podpisującej dokument później dotarło do wiadomości drugiej (art. 78 k.c. w związku z art. 61 k.c.).

Po drugie pamiętać należy, że uchwałą z 27 lipca 2015r. z zarządu spółki odwołany został J. K. (1) i tego samego dnia, tj. 27 lipca 2015r. do zarządu powołano powoda. A zatem dla ważności umowy o zakazie konkurencji, jako umowy między spółką a członkiem zarządu, konieczne było spełnienie wymogów z art. 210 § 1 k.s.h. W tym zatem zakresie Sąd Apelacyjny podziela argumentację apelującej strony pozwanej.

Zgodnie z art. 210 § 1 k.s.h. w umowie między spółką a członkiem zarządu oraz w sporze z nim spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników.

Wskazać należy, że celem art. 210 § 1 k.s.h. jest ochrona interesów spółki z o.o., a pośrednio jej wspólników, na wypadek konfliktu interesów, który może ujawnić się w sytuacji, gdy członek zarządu zawiera umowy „ z samym sobą”. Przepis art. 210 § 1 k.s.h. ogranicza prawo reprezentacji spółki przez zarząd w razie zawierania umowy pomiędzy spółką z członkami zarządu. Dotyczy to wszystkich umów bez względu na to, czy mają związek z pełnieniem funkcji w zarządzie spółki. Chodzi o wyeliminowanie sytuacji działania członka zarządu w podwójnej roli: reprezentanta spółki i reprezentanta własnych interesów. Możliwa w takim wypadku kolizja interesów została przez ustawodawcę rozstrzygnięta na korzyść spółki. Przepis ten nie różnicuje czynności prawnych, wobec czego dotyczy wszystkich umów między spółką a członkiem zarządu, bez względu na to, czy mają związek z funkcją pełnioną przez niego w zarządzie spółki. Ochrona polega w tym wypadku na wyeliminowaniu możliwości działania członka zarządu w podwójnej roli: reprezentanta interesów spółki i reprezentanta interesów własnych, dzięki czemu zapobiega przed nadużyciami, do jakich mogłoby dojść w związku z kierowaniem się przez członka zarządu interesem własnym, pozostającym w sprzeczności z interesem spółki. Nie jest przy tym konieczne, aby sprzeczność interesów rzeczywiście występowała; wystarczy potencjalna kolizja interesów (zob. uchwały SN: z 22 października 2009 r., III CZP 63/09; OSNC 2010, Nr 4, poz. 55; z 12 stycznia 2010 r., III CZP 120/09, OSNC 2010, nr 7-8, poz. 105; wyroki SN: z 18 sierpnia 2005 r., V CK 103/05; z 28 czerwca 2007 r., IV CSK 106/07; postanowienie SN z 11 marca 2010 r., IV CSK 413/09).

Jeżeli zatem - jak ustalono powyżej - do zawarcia przedmiotowej umowy o zakazie konkurencji doszło w okolicy daty 15.07.2016r. (data podpisania umowy przez ostatnią ze strony, czyli powoda), to powód mógł przewidywać, że może dojść do kolizji interesów spółki, zwłaszcza, że w spółce był zwyczaj, że decyzje wiążące się z obciążeniami finansowymi dla spółki powinny być konsultowane ze wspólnikami. Sąd Okręgowy ustalił bowiem na podstawie zeznań świadków (strona 5 uzasadnienia) i okoliczności tej Sąd Odwoławczy nie kwestionował, że w pozwanej spółce nieformalnie obowiązywała zasada dotycząca tego, że zarząd spółki przed podjęciem kluczowych, strategicznych decyzji wiążących się ze znacznymi obciążeniami finansowymi informował wspólników o takim zamiarze i konsultował z nimi podjęcie takiej decyzji. Z powyższego wynika, że powinno zatem dojść do przedstawiania warunków umowy o zakazie konkurencji wspólnikom spółki przed jej podpisaniem przez powoda.

Ponadto wskazać należy, że w okresie od 1.09.2015r. (odwołanie z zarządu R. W. (1)) do 1.06.2017r. (powołanie do zarządu J. S. i M. N.), to powód był jedynym członkiem zarządu spółki, tj. także w dacie zawarcia umowy o zakazie konkurencji. Tym samym na aprobatę zasługuje argument apelującego, że powód złożył oświadczenia woli dotyczące spornej umowy o zakazie konkurencji w okolicy daty 15.07.2016r., kiedy nie tylko zasiadał w zarządzie pozwanej spółki i z tej przyczyny zasady reprezentacji przy umowach z nim zawieranych wyznaczał art. 210 § 1 k.s.h., ale również w chwili, kiedy był jedynym członkiem zarządu pozwanej spółki z racji odwołania J. K. (1) z zarządu pozwanej w dniu 27.07.2015 r., a R. W. (1) w dniu 01.09.2015 r., tym samym nie było innych członków zarządu mogących odebrać oświadczenie woli powoda. Trafnie zarzucał pozwany, że umowa o zakazie konkurencji została zawarta przez strony procesu w dacie zbliżonej do dnia 15.07.2016 r., tj. prawie rok po powołaniu powoda do zarządu pozwanej spółki, a więc przy zawieraniu spornej umowy o zakazie konkurencji, jako umowy między spółką z ograniczoną odpowiedzialnością a członkiem jej zarządu, spółka winna być reprezentowana przez radę nadzorczą lub pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników.

Tymczasem wymogi z art. 210 § 1 k.s.h. nie zostały w niniejszej sprawie spełnione. Istotne jest, że art. 210 § 1 k.s.h. ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że w umowie spółki nie można inaczej określić kręgu podmiotów uprawnionych do jej reprezentowania w sytuacjach wskazanych w tym przepisie. Strony zatem nie mogą na mocy oświadczenia wyłączyć jego zastosowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2024 r., II CSKP 80/23).

Co prawda w orzecznictwie i doktrynie był wyrażany pogląd o ważności czynności prawnej dokonanej z naruszeniem art. 210 § 1 k.s.h. (zob. wyrok NSA z 8 kwietnia 1999 r., SA/Bk 94/98), jak i możliwości potwierdzenia takiej czynności w drodze stosowanego per analogiam art. 103 k.c. lub art. 39 k.c. W szczególności w uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 14 września 2007 r. (III CZP 31/07, OSNC 2008, Nr 2, poz. 14) stwierdzono, że do umowy zawartej przez zarząd spółdzielni bez wymaganej do jej ważności uchwały walnego zgromadzenia lub rady nadzorczej ma zastosowanie w drodze analogii art. 103 § 1 i 2 k.c. (zob. też wyroki SN: z 2 marca 2012 r., I UK 300/11; z 2 lipca 2015 r., III PK 142/14). Niemniej jednak zdecydowanie dominuje stanowisko o nieważności takiej umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 2 k.s.h. W zdecydowanej większości judykatów zanegowano bowiem pogląd wyrażony w powołanej uchwale i przyjęto, że czynność prawna dokonana przez fałszywy organ osoby prawnej jest bezwzględnie nieważna i nie podlega konwalidacji, gdyż art. 103 k.c. nie może znaleźć zastosowania nawet w drodze analogii (zob. np. wyroki SN: z 23 lipca 2009 r., II PK 36/09, OSNP 2011, nr 5-6, poz. 77; z 8 października 2009 r., II CSK 180/09; z 19 stycznia 2010 r., I UK 281/09; z 11 lipca 2012 r., II CSK 744/11; z 29 stycznia 2014 r., II PK 124/13).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego zasadne jest to ostatnie stanowisko. Generalnie koncepcja zawierania umów "z samym sobą" i oczekiwania, że na tej podstawie można dochodzić dla siebie korzyści, nie zasługuje na aprobatę. Należy przy tym zwrócić uwagę, że w orzecznictwie przyjęto, iż mimo nieważności czynności zdziałanej z naruszeniem art. 210 § 1 k.s.h., strony mogą nawiązać stosunek pracy i to na warunkach określonych w tej umowie, przez czynności konkludentne, w szczególności przez dopuszczenie pracownika do pracy (zob. np. wyroki SN: z 16 stycznia 2013 r., II CSK 280/12; z 13 listopada 2013 r., I PK 94/13; z 28 czerwca 2012 r., II PK 290/11).

Ponadto należy zwrócić uwagę na pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2008 r., I PK 82/08, że w umowie o zakazie konkurencji, warunek jej ważności związany z zawarciem jej na piśmie prowadzi do stwierdzenia, że również oświadczenie woli spółki - z mocy art. 379 k.s.h. wyrażane przez radę nadzorczą kolegialnie - musi być podjęte przed podpisaniem umowy o zakazie konkurencji. Skoro ważność umowy o zakazie konkurencji ze względu na wymóg formy pisemnej sprawdza się na chwilę jej zawarcia, to rozciąga się to również na uprzedni wymóg istnienia woli spółki (rady nadzorczej zawarcia z członkiem zarządu umowy o zakazie konkurencji po ustaniu jego zatrudnienia). Sama świadomość warunków takiej umowy bez wyrażenia kolegialnej woli przez radę nadzorczą nie jest wystarczająca. Druga strona tej samej argumentacji wyraża się w tym, że również pracownik (członek zarządu) winien mieć gwarancję pewności, że została zawarta ważna umowa o zakazie konkurencji. Wszak wynika z niej nie tylko samo prawo do odszkodowania, dostrzegane w pierwszej kolejności, lecz również wzajemny obowiązek powstrzymania się od działalności konkurencyjnej.

Sąd Apelacyjny za uzasadniony uznał zatem zarzut pozwanego, że umowa o zakazie konkurencji została zawarta z naruszeniem art. 210 § 1 k.s.h., co skutkuje jej nieważnością, a tym samym powodowi nie przysługuje na jej podstawie jakiekolwiek odszkodowanie.

Dodatkowo Sąd Apelacyjny wskazuje, że negocjacje dotyczące ustalenia warunków rozwiązania łączącej strony umowy o pracę odbywały się z udziałem D. S. i P. M. – prokurenta spółki. Wynikiem tych rozmów było zawarcie przez strony porozumienia o rozwiązaniu umowy o pracę z 2 lutego 2018r., zgodnie z którym strony potwierdziły zatrudnienie powoda u pozwanej w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku dyrektora zakładu ds. produkcji na czas nieokreślny na podstawie umowy o pracę z 4 maja 2015r. (§ 1 ust. 1) i zgodnie oświadczyły, że z dniem 31 marca 2018r. rozwiązują umowę o pracę (§ 2 ust.1). W § 3 ust. 1 porozumienia powód oświadczył, że z tytułu zatrudnienia oraz pracy świadczonej na rzecz pozwanej jak również z tytułu pełnienia funkcji prezesa zarządu w spółce pod firmą (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie przysługują mu w stosunku do pracodawcy żadne roszczenia oraz pretensje finansowe i takowych nie będzie zgłaszał w przyszłości. Oświadczenie złożone w zdaniu poprzednim nie dotyczy wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę za okres od dnia zawarcia porozumienia do dnia rozwiązania umowy o raz świadczeń, o jakich mowa w § 2 ust. 4 porozumienia.

Jak wynika z ustaleń faktyczny sprawy - B. S. był wspólnikiem pozwanej do marca 2017r., od tego czasu D. S. jest jedynym wspólnikiem.

Wskazać należy, że dodatkowo z zeznań D. S. (jedynego wówczas wspólnika), wynikało, że przed podpisaniem powyższego porozumienia z powodem, spółka chciała uregulować i załatwić polubownie wszelkie roszczenia wobec spółki. Świadek D. S. zeznał, że wówczas nie wiedział o umowie o zakazie konkurencji (dowiedział się o niej dopiero w 2019r.), jednakże z jego zeznań można wyprowadzić wniosek, że spółka nie wymagała od powoda zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Strony chciały „rozejść się” w zgodzie. Do rozwiązania umowy o pracę z powodem doszło za porozumieniem stron. Nadto D. S. zeznał, że początkowo nie wiedział, że w aktach osobowych powoda jest umowa o zakazie konkurencji i aneks do umowy o pracę, gdyż na pewno nie wyraziłby zgody na te umowy, bo spółka była w bardzo złej sytuacji finansowej. Nadto świadek nie wiedział, kto przygotował umowę o zakazie konkurencji. Jego zdaniem zawarcie porozumienia z 2.02. (...). miało zakończyć wszelkie spory z powodem dotyczące stosunku pracy.

Z kolei świadek B. S. zeznał, że spółkę przekazał synowi D. S., zaś o umowie o zakazie konkurencji dowiedział się dopiero wtedy, gdy powód wystosował roszczenia wobec spółki. Tym samym potwierdził on, że wspólnicy nie mieli wiedzy o umowie o zakazie konkurencji w momencie jej zawarcia. Jednocześnie zwrócił uwagę, że przewidziane odszkodowania w wysokości 75% jest bardzo wysokie, gdyż dotychczas żaden z pracowników pozwanej spółki (w tym kadra zarządzajaca) nie miał tak wysokiego odszkodowania. Świadek potwierdził, że w sprawach finansowych, zarząd musiał konsultować się ze wspólnikami spółki.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego – oceniając treść § 3 ust. 1 porozumienia z 2 lutego 2018r., w którym powód oświadczył, że „z tytułu zatrudnienia oraz pracy świadczonej na rzecz pozwanej jak również z tytułu pełnienia funkcji prezesa zarządu w spółce pod firmą (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie przysługują mu w stosunku do pracodawcy żadne roszczenia oraz pretensje finansowe i takowych nie będzie zgłaszał w przyszłości”, to gdyby zamiarem powoda było wyłączenie z powyższego zapisu umowy o zakazie konkurencji, to taki zapis powinien się znaleźć w treści porozumienia. Jednakże w treści porozumienia brak takiego wyłączenia.

Dodać tutaj należy, że przesłuchiwany za pozwanego członek zarządu J. S. (członek zarządu pozwanej spółki od 1 czerwca 2017r.) zeznał, że zgodnie z jego wiedzą, porozumienie z 2 lutego 2018r. obejmowało wszelkie żądania, w tym z umowy o zakazie konkurencji. Chodziło o to, żeby „rozstać się w zgodzie i z całkowitym rozliczeniem”. Strony miały rozejść się honorowo.

Podsumowując tę część rozważań, jakkolwiek umowa o zakazie konkurencji została zawarta z naruszeniem art. 210 § 1 k.s.h., co skutkuje jej nieważnością, to jednak także dodatkowo nie można pominąć kontekstu zawarcia i treści porozumienia z 2 lutego 2018r., w którym powód oświadczył, że z tytułu zatrudnienia oraz pracy świadczonej na rzecz pozwanej jak również z tytułu pełnienia funkcji prezesa zarządu w spółce pod firmą (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie przysługują mu w stosunku do pracodawcy żadne roszczenia oraz pretensje finansowe i takowych nie będzie zgłaszał w przyszłości.

Z tych wszystkich względów Sąd Apelacyjny oceniając ponownie materiał dowodowy zgromadzony w sprawie przed Sądem I i II instancji oraz dokonując jego subsumcji do przepisów prawa, uznał, że umowa o zakazie konkurencji została zawarta z naruszeniem art. 210 § 1 k.s.h., co skutkuje jej nieważnością, a tym samym powodowi nie przysługuje na jej podstawie jakiekolwiek odszkodowanie.

W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznając apelację za uzasadnioną, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 1 i oddalił powództwo.

Konsekwencją zmiany wyroku co do istoty sprawy, była zmiana wyroku co do kosztów procesu, bowiem wobec oddalenia powództwa, to pozwanego należało uznać za stronę wygrywającą sprawę i należał mu się od powoda zwrot kosztów zastępstwa procesowego. Z tych względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 2 i 4 i zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 9050 zł z ustawowymi odsetkami, o których mowa w art. 98 § 1 1 k.p.c. tytułem zwrotu kosztów procesu. Wysokość kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 4050 zł ustalono na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 9 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, przy czym na rzecz pozwanego należało dodatkowo zasądzić od powoda uiszczone przez pozwanego zaliczki na poczet opinii biegłego w kwotach 3.000 zł i 2.000 zł, tj. łącznie 5.000 zł. Łącznie zatem należało zasądzić od powoda na rzecz pozwanego kwotę 9050 zł.

Dodatkowo Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok pkt 3 w ten sposób, że nieuiszczonymi przez powoda kosztami sądowymi w kwocie 8.439,39 zł obciążył Skarb Państwa – Sąd Okręgowy w Poznaniu. Skoro bowiem to pozwany jest stroną wygrywającą sprawę, to nie było podstaw do tego, aby w myśl art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - ściągnąć od niego na rzecz Skarbu Państwa - Sąd Okręgowy w Poznaniu, powyższą kwotę, jako kwotę stanowiącą koszty opinii biegłych, które zostały tymczasowo pokryte ze środków Skarbu Państwa – w tej części.

O kosztach zastępstwa procesowego w postepowaniu apelacyjnym Sąd Apelacyjny rozstrzygnął na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. § 2 pkt 6 w zw. z § 9 pkt 2 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 i ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, zasądzając z tego tytułu od powoda na rzecz pozwanego kwotę 10627,79 zł wraz z ustawowymi odsetkami, o których mowa w art. 98 § 1 1 k.p.c. tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w skład której to kwoty wchodzi: kwota 3.037 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, a także zwrot opłaty od apelacji w kwocie 6.619 zł i zaliczki na poczet opinii biegłego w kwocie 971,29 zł. Od kosztów postępowania apelacyjnego zasądzonych na rzecz pozwanego przysługują z mocy samego prawa odsetki w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia wyroku do dnia zapłaty (art. 98 § 1 1 k.p.c.).

Wiesława Stachowiak