Wyrok z 11 maja 2026, sygn. VIII GC 1117/25
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (5)
Sygn. akt VIII GC 1117/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 11 maja 2026 roku
Sąd Rejonowy w Bydgoszczy VIII Wydział Gospodarczy
w składzie następującym:
Przewodniczący Sędzia Przemysław Kociński
Protokolant st. sekretarz sądowy Dorota Dąbrowska
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 kwietnia 2026 roku w Bydgoszczy
w postępowaniu gospodarczym
sprawy z powództwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w H.
przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w V.
o zapłatę
I. zasądza od pozwanego na rzecz powoda odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych od kwoty 60.000,00 zł (sześćdziesiąt tysięcy złotych) za okres od dnia 23 stycznia 2025 roku do dnia 5 kwietnia 2025 roku,
II. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 427,30 zł (czterysta dwadzieścia siedem złotych trzydzieści groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 22 maja 2025 roku do dnia zapłaty,
III. oddala powództwo w pozostałej części,
IV. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 5.417,00 zł (pięć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu, wraz z odsetkami, w wysokości ustawowych odsetek za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się postanowienia o kosztach zawartego w niniejszym wyroku do dnia zapłaty.
Sędzia Przemysław Kociński
Sygn. akt VIII GC 1117/25
UZASADNIENIE
Powód (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w H. wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w V. kwoty łącznej 60.427,30 zł wraz z ustawowymi odsetkami w transakcjach handlowych od kwoty 60.000,00 zł od dnia 23 stycznia 2025 roku do dnia zapłaty oraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 427,30 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Nadto powód domagał się zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu wskazano, iż strony łączyła umowa o roboty budowlane. W toku realizacji inwestycji, wraz z częściowym odbiorem wykonywanych robót, strony podpisywały stosowne protokoły, na podstawie których powód wystawiał faktury. Pozwany przedmiotową należności uregulował jedynie częściowo, wobec czego powód, po uprzednim wezwaniu do zapłaty, wystąpił z niniejszym powództwem o zapłatę pozostałej części wynagrodzenia.
Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 14 lipca 2025 roku, wydanym w niniejszej sprawie, Sąd Rejonowy w Bydgoszczy, VIII Wydział Gospodarczy, uwzględnił powództwo w całości oraz orzekł o kosztach procesu.
W sprzeciwie od powyższego nakazu zapłaty pozwany zaskarżył go w całości i wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu.
Motywując powyższe podniósł, iż strony zostały już rozliczone, a dochodzona przez powoda kwota nie jest należna. Wskazał, że strona powodowa rozpoczęła prace z opóźnieniem, a od początku realizacji inwestycji występowały problemy związane z terminowością oraz jakością wykonywanych robót. Podniósł również, iż powód wykonywał prace niezgodnie z projektem, w szczególności nie konsultował dokumentacji projektowej oraz nie zapewnił właściwych materiałów i urządzeń. W związku z powyższym, pozwany w dniu 25 marca 2025 roku odstąpił od umowy oraz na podstawie jej postanowień, naliczył karę umowną w wysokości 227.857,50 zł. Następnie, w dniu 16 kwietnia 2025 roku, złożył oświadczenie o potrąceniu wzajemnych wierzytelności, obejmujące należność dochodzoną niniejszym pozwem. W konsekwencji pozwany wskazał, iż po jego stronie nie istnieje zobowiązanie względem powoda, a dochodzone roszczenie wygasło wskutek potrącenia, co czyni powództwo bezzasadnym.
Sąd ustalił, co następuje:
W dniu 15 października 2024 roku powód (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w H. (jako wykonawca) zawarł z pozwanym (...) Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w V. (jako zamawiającym) umowę na roboty budowlane. Przedmiotem umowy było:
a) wykonanie robót sanitarnych oraz współpraca z zamawiającym i inwestorem zastępczym przy realizacji czynności zmierzających do uzyskania bezwarunkowej, ostatecznej decyzji o pozwoleniu na użytkowanie obiektu wraz z infrastrukturą towarzyszącą, w ramach zadania inwestycyjnego pod nazwą „wykonanie instalacji sanitarnych oraz wentylacji w budynku mieszkalnym (...) w V. przy ul. (...) w zakresie projektowanej restauracji na kondygnacjach 0 oraz -1 wraz z robotami towarzyszącymi”. Inwestycja realizowana była na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę nr (...) z dnia 13 stycznia 2022 roku, przeniesionej na rzecz pozwanego,
b) wykonanie robót wskazanych powyżej w sposób zgodny z wszelkimi przepisami i zasadami wiedzy technicznej oraz z zachowaniem należytej staranności,
c) sporządzenie dokumentacji powykonawczej zadania inwestycyjnego, będącej w zakresie wykonawcy (§ 2 pkt a umowy).
Powód oświadczył, iż przed zawarciem umowy zapoznał się z dokumentacją techniczną oraz dokonał wizji lokalnej terenu inwestycji (§ 1 ust. 2 i 3 umowy). Potwierdził również, iż przed podpisaniem umowy otrzymał od pozwanego dokumentację projektową niezbędną do wykonania przedmiotu umowy i nie zgłosił do niej żadnych zastrzeżeń. Oświadczył również, że zapoznał się z terenem budowy oraz jego otoczeniem, uzyskał wszelkie niezbędne informacje umożliwiające ocenę okoliczności i ryzyk związanych z realizacją umowy, i nie wniósł w tym zakresie zastrzeżeń (§ 3 ust. 2 pkt a i b umowy).
Strony postanowiły, iż zamawiający przekaże wykonawcy teren budowy protokołem w dniu podpisania niniejszej umowy (§ 4 ust. 1).
Do obowiązków pozwanego należało m.in. dokonanie odbioru prawidłowo wykonanych robót budowlanych oraz zapłata należnego wynagrodzenia określonego w par. 13 ust. 1 umowy (§ 5 ust. 4 i 5 umowy).
W ramach obowiązków wykonawcy strony przewidziały m.in.:
wykonanie przedmiotu umowy z najwyższą starannością zgodnie z postanowieniami umowy, dokumentacją techniczną, obowiązującymi przepisami prawa, specyfikacjami technicznymi wykonania robót oraz wiedzą i sztuką budowlaną,
zapewnienie wysokiej jakości wykonywanych robót i zobowiązanie się do naprawienia ewentualnych szkód wyrządzonych zamawiającemu w obiekcie istniejącym, powstałych w związku z prowadzaniem prac budowlanych,
przejęcie od zamawiającego terenu budowy na czas realizacji przedmiotu budowy w terminie określonym w § 4 ust. 1,
współdziałanie i współpracowanie z projektantem i inwestorem zastępczym powołanym przez zamawiającego, w trakcie realizacji inwestycji będącej przedmiotem umowy,
udzielanie zamawiającemu wszelkich informacji i wyjaśnień związanych z bieżącą realizacją przedmiotu umowy oraz odnoszenie się na bieżąco do uwagi zamawiającego w tym zakresie, a także informowanie zamawiającego o każdej groźbie opóźnienia robót i przyczynach tego opóźnienia (§ 6).
Strony wskazały, iż z uwagi na przyjęty standard realizacji inwestycji, materiały użyte do wykonania robót winny być wysokiej jakości oraz odpowiadać parametrom określonym w dokumentacji technicznej i wytycznych pozwanego. Powód był zobowiązany, nie później niż na 7 dni przed rozpoczęciem robót, uzyskać akceptację pozwanego oraz inwestora zastępczego dla stosowanych materiałów lub wyrobów budowlanych, poprzez przedstawienie m.in. danych dotyczących producenta, klasy i jakości materiału. Procedura ta odbywała się w ramach zatwierdzania kart wyrobu budowlanego (§ 7 ust. 2 i 3 umowy).
Strony ustaliły, iż rozpoczęcie robót nastąpi w dniu protokolarnego przekazania terenu budowy, natomiast termin zakończenia całości prac wraz z przekazaniem dokumentacji powykonawczej określono na dzień 28 lutego 2025 roku. Roboty miały zostać zakończone w sposób umożliwiający przeprowadzenie odbiorów przez właściwe organy, w tym PSP, sanepid oraz PINB (§ 9 ust. 2 i 3 umowy).
Strony uzgodniły, iż przedmiotem odbioru końcowego będzie całość robót objętych umową, natomiast odbiory techniczne dotyczyć będą poszczególnych elementów robót określonych w zestawieniu stanowiącym załącznik nr 3 do umowy (§ 11 ust. 3 umowy).
Wynagrodzenie za wykonanie przedmiotu umowy ustalono w formie ryczałtu i wynosiło 1.235.000,00 zł netto (§ 13 ust. 1 umowy). Do wynagrodzenia miał być doliczony podatek od towarów i usług w wysokości obowiązującej w dniu wystawienia faktury (§ 1 ust. 5).
Rozliczenia między stronami miały następować na podstawie faktur częściowych oraz faktury końcowej. Faktury częściowe wystawiane były na podstawie protokołów zaawansowania robót, natomiast faktura końcowa – na podstawie bezusterkowego protokołu odbioru końcowego. Wartość wykonanych robót ustalana była miesięcznie, na dzień 25 każdego miesiąca, zgodnie z procentowym stanem zaawansowania prac. Powód zobowiązany był do dostarczenia faktur do 3 dnia miesiąca następującego po miesiącu rozliczeniowym, natomiast termin płatności wynosił 21 dni od doręczenia prawidłowo wystawionej faktury (§ 14 ust. 2, 3 i 5 umowy).
Strony ustaliły, iż zamawiającemu przysługuje uprawnienie do odstąpienia od umowy w każdym czasie z przyczyn leżących po stronie powoda, w szczególności jeżeli wykonawca: po dwukrotnym upomnieniu na piśmie ze strony zamawiającego, że nie wykonuje robót zgodnie z umową, wykonuje roboty niezgodnie z umową, dokumentacją techniczną lub przepisami prawa budowalnego, normami i sztuką budowlaną lub nie przestrzega poleceń zamawiającego lub inwestora zastępczego, opóźnia realizację robót o więcej niż 15 dni roboczych względem harmonogramu rzeczowo-finansowego. Odstąpienie wymagało formy pisemnej pod rygorem nieważności oraz wskazania uzasadnienia (§ 20 ust. 1 pkt c, d i g oraz ust. 3 umowy).
Strony przewidziały, iż odpowiedzialność za niewykonanie lub za nienależyte wykonanie zobowiązań wynikających z umowy skutkować będzie naliczeniem kar umownych. W tym zakresie strony wskazały, iż wykonawca zobowiązuje się zapłacić zamawiającemu karę umowną m.in. za odstąpienie od umowy z przyczyn zależnych od wykonawcy – w wysokości 15% wynagrodzenia ryczałtowego brutto, ustalonego w § 13 ust. 1 umowy. Jednocześnie zamawiający zastrzegł sobie prawo do potrącenia naliczonych kar umownych z wynagrodzeniem należnym powodowi lub innymi zabezpieczeniami przewidzianymi w umowie (§ 22 ust. 2 pkt c, ust. 3 i 5 umowy).
Strony postanowiły, iż zmiana umowy wymaga aneksu w formie pisemnej potwierdzonej przez należycie reprezentowanych przedstawicieli stron pod rygorem nieważności (§ 24).
Dowód: umowa – k. 15-21 akt, zestawienie elementów robót budowlanych – k. 22 i 22v akt.
Przed rozpoczęciem prac przedstawiciel powoda otrzymał sporządzony przez kierownika budowy, w formie tabeli, harmonogram poszczególnych prac. Nie wnosił do niego zastrzeżeń.
Dowód: zeznania świadków: E. V. – protokół elektroniczny na płycie CD k. 216, E. L. – protokół elektroniczny na płycie CD k. 239, E. M. – protokół elektroniczny na płycie CD k. 255, przesłuchanie reprezentanta powoda – protokół elektroniczny na płycie CD k. 255
Powód rozpoczął wykonywanie prac od dnia 4 listopada 2024 r. z opóźnieniem około 1-2 tygodni z uwagi na realizację prac na innych inwestycjach.
Dowód: raport z narady koordynacyjnej z dnia 18 listopada 2024 roku – k. 84-86 akt, zeznania świadków: E. L. – protokół elektroniczny na płycie CD k. 239, E. M. – protokół elektroniczny na płycie CD k. 255, przesłuchanie reprezentanta powoda – protokół elektroniczny na płycie CD k. 255
W ramach przedmiotowej inwestycji przedstawiciel inwestora, inwestora zastępczego, poszczególni inspektorzy, przedstawiciele generalnego wykonawcy, kierownik budowy jak również przedstawiciele poszczególnych wykonawców spotykali się na cotygodniowych naradach koordynacyjnych, w ramach których dokonywali podsumowań przeprowadzonych prac, ustalali szczegóły kolejnych działań, wskazywali występujące problemy.
Okoliczność bezsporna
W ramach raportu z narady koordynacyjnej nr 2, która miała miejsce w dniu 18 listopada 2024 roku, wskazano, że generalny wykonawca zgłasza brak frontu robót prac związany z brakiem wyboru wykonawców niektórych prac (instalacje niskoprądowe, system nagłośnienia, technologia kuchni wraz z dostawą okapów) oraz niezadowalającym tempem robót wod-kan. W części poświęconej pracom instalacyjnym i sanitarnym wskazano na datę rozpoczęcia prac, wskazano, iż czynności wykonywane są przez 7 pracowników, generalny wykonawca zgłosił przestoje w praca budowlanych w związku z pracami wod-kan, wskazano, iż aktualnie jest 1 pracownik od robót wod-kan. Podkreślono konieczność zwiększenia liczby pracowników, zaplanowanie terminów oraz uzgodnień w zakresie czynności polegających na wierceniu w stropie żelbetowym. W rubryce uwagi w przedmiotowej części wpisano „PILNE”.
W przedmiotowej naradzie uczestniczył przedstawiciel strony powodowej L. X..
Dowód: raport z narady koordynacyjnej z dnia 18 listopada 2024 roku - k. 84-86 akt,
W dniu 29 listopad 2024 roku, na podstawie protokołu stanu zaawansowania robót nr 1, powód wystawił w stosunku do pozwanego fakturę nr (...) na kwotę 188.449,00 zł brutto. Termin płatności został oznaczony na dzień 20 grudnia 2024 roku.
Pozwany uregulował powyższą należność w następujący sposób:
w dniu 20 grudnia 2024 r. kwotę 65.259,00 zł,
w dniu 23 grudnia 2024 r. kwotę 20.000,00 zł,
w dniu 7 stycznia 2025 r. kwotę 40.000,00 zł,
w dniu 10 stycznia 2025 r. kwotę 10.000,00 zł,
w dniu 16 stycznia 2025 r. kwotę 40.000,00 zł.
Dowód: zestawienie płatności – k. 25
W ramach raportu z narady koordynacyjnej nr 6, która miała miejsce w dniu 16 grudnia 2024 roku, wskazane zostały uwagi kierownika budowy, który wskazał, że wykonawca branży sanitarnej rozpoczął prace niezgodnie z terminem, pomimo otrzymania harmonogramu i niezgłoszenia do niego zastrzeżeń, nie wywiązuje się z przyjętych w nim terminów. Generalny wykonawca wskazał, że oczekuje nadrobienia zaległości w trybie natychmiastowym i dotrzymywania umówionych terminów ponieważ opóźnienia w realizacji prac branży sanitarnej wpływają bezpośrednio na termin zakończenia całej inwestycji. W części poświęconej pracom instalacyjnym i sanitarnym wskazano, iż generalny wykonawca wnioskuje o zwiększenie liczby pracowników/czasu pracy – zwiększenie tempa prac sanitarnych. Zawarto jednocześnie deklarację wykonawcy zakończenia instalacji na poziomie -1 do końca tygodnia tj. do dnia 20 grudnia 2024 r.
W przedmiotowej naradzie uczestniczył przedstawiciel strony powodowej L. X..
Dowód: raport z narady koordynacyjnej z dnia 16 grudnia 2024 roku - k. 87-94 akt.
W toku pozostałych narad koordynacyjnych zgłaszane były uwagi do powoda w zakresie terminowości prowadzonych przez niego prac.
Dowód: zeznania świadków: E. V. – protokół elektroniczny na płycie CD k. 216, E. L. – protokół elektroniczny na płycie CD k. 239, E. M. – protokół elektroniczny na płycie CD k. 255,
W dniu 30 grudnia 2024 r. sporządzony protokół stanu zaawansowania nr 2. Wskazano w nim, iż wartość robót dotychczas wykonanych przez powoda wynosi 37,6% całości uzgodnionego wynagrodzenia.
Dowód: protokół zaawansowania robót nr 2 – k. 24-25 akt
W dniu 8 stycznia 2025 roku, na podstawie protokołu stanu zaawansowania robót nr 2 z dnia 30 grudnia 2024 roku, powód wystawił w stosunku do pozwanego fakturę nr (...) na kwotę 260.145,00 zł brutto (211.500,00 zł netto) tytułem wykonania prac instalacyjnych objętych wskazanym protokołem. Termin płatności został oznaczony na dzień 22 stycznia 2025 roku.
Pozwany na poczet uregulowania powyższej kwoty przesłał następujące kwoty:
w dniu 31 styczni 2025 r. kwotę 10.000,00 zł,
w dniu 5 lutego 2025 r. kwotę 20.000,00 zł,
w dniu 11 lutego 2025 r. kwotę 130.145,00 zł,
w dniu 7 marca 2025 r. kwotę 40.000,00 zł.
Dowód: faktura – k. 23 akt, protokół zaawansowania robót nr 2 – k. 24-25 akt, zestawienie płatności – k. 25
W dniu 19 lutego 2025 roku, przeprowadzono inwentaryzację robót sanitarnych objętych przedmiotową inwestycją, powierzonych powodowi. W czynnościach tych uczestniczył również przedstawiciel powoda – L. X..
W toku w/w czynności sporządzono zestawienie stanu wykonania prac sanitarnych na dzień 19.02.2025 r. w zakresie instalacji wod-kan c.o., klimatyzacji i wentylacji wraz z oceną ich jakości. W ramach powyższego stwierdzono liczne obszary gdzie robót nie rozpoczęto bądź wykonano je w niepełnym zakresie. Powyższe dotyczyły wszystkich poziomów realizowanych prac.
Stan zaawansowania robót na postawie inwentaryzacji z w/w dnia określono na kwotę 381.400,00 zł netto, co stanowiło 30,9% całości zleconych robót.
Dowód: protokół z inwentaryzacji robót sanitarnych z dnia 19 lutego 2025 roku – k. 95 i 96 akt, zestawienie braków w wykonanych robotach wraz z listą obecności – k. 98-100 stan zaawansowania robót na dzień 19 lutego 2025 roku wraz z listą obecności – k. 101-103 akt,
W dniu 28 lutego 2025 r. pomiędzy powodem, pozwanym oraz generalnym wykonawcą, przy udziale inwestora zastępczego oraz wykonawcy instalacji niskoprądowych, sporządzono protokół, w ramach którego wskazano, iż generalny wykonawca od dnia 1 marca 2025 r. wstrzymuje wykonywanie prac na budowie, wstępnie okres około 2 miesięcy, do czasu wykonania na budowie n/w prac oraz podjęcia stosownych decyzji przez inwestora:
zakończenie wymaganego zakresu prac sanitarnych: wod-kan, c.o., wentylacji oraz klimatyzacji określonego w raporcie z inwentaryzacji robót sanitarnych przeprowadzonych w dniu 19 lutego 2025 roku,
„zamknięcie” projektu technologii kuchni po wprowadzonych aktualizacjach oraz wybór inwestora wykonawcy technologii kuchni,
przedstawienie zamiennego projektu okapów wraz z wyborem ich dostawcy oraz zleceniem wykonania automatyki okapów,
uzupełnienie projektu konstrukcji w zakresie wymaganych wzmocnień pod przebicia w klatce schodowej E oraz ściany w salce aerobik w (...),
potwierdzenie wyboru wykonawcy elementów meblowych oraz określenie zakresu prac wykonawcy mebli, w tym ścianek wewnętrznych przeszklonych,
wyjaśnienie wszystkich pozostałych tematów zgłaszanych i opisanych w raportach z cotygodniowych narad koordynacyjnych na budowie.
Wskazano, iż od dnia 1 marca 2025 roku prace na przedmiotowej budowie miał prowadzić wyłącznie powód, który z tym dniem przejął od generalnego wykonawcy teren budowy w zakresie określonym w dokumentacji technicznej.
Dowód: protokół ustaleń z dnia 28 lutego 2025 roku wraz z listą obecności – k. 104-107 akt.
W korespondencji prowadzonej za pośrednictwem komunikatora T. pomiędzy lutym a marcem 2025 roku L. X. wskazywał M. L. na konieczność zapłaty należności wynikających z wystawionej faktury, wskazywał, iż brak zapłaty uniemożliwia mu dalszą realizację robót objętych umową z uwagi na konieczność zapłaty wynagrodzenia pracownikom czy zakup materiałów do prac.
Dowód: wydruk korespondencji elektronicznej – k. 26-33 akt.
W korespondencji e-mail z dnia 6 marca 2025 roku G. B. – przedstawiciel pozwanego, zwrócił powodowi uwagę na uchybienia w realizacji umowy, w szczególności wskazując na niedotrzymywanie deklarowanych terminów wykonania robót, brak zachowania wymaganego standardu prac, brak konsultacji materiałów z dokumentacją projektową, a także brak zakupu i montażu odpowiedniego sprzętu. Podkreślił również, iż wskazane nieprawidłowości miały negatywny wpływ na koordynację innych prac realizowanych w ramach inwestycji. Jednocześnie, wezwał on powoda do niezwłocznego usunięcia stwierdzonych uchybień oraz zaprzestania powielania błędów i wskazał, iż dalsza współpraca stron uzależniona będzie od poprawy jakości i terminowości wykonywanych robót.
Dowód: wiadomość mailowa – k. 108-109 akt.
Pismem z dnia 25 marca 2025 roku, działając na podstawie § 20 ust. 1 pkt c, d oraz g umowy, pozwany złożył powodowi oświadczenie o odstąpieniu umowy o roboty budowlane z dnia 15.10.2024 r.
Pozwany wskazał, iż powyższe następuje z przyczyn zależnych od wykonawcy, w szczególności:
po dwukrotnym upomnieniu na piśmie ze strony zamawiającego, że nie wykonuje robót zgodnie z umową,
wykonuje roboty niezgodnie z umową, dokumentacją techniczną lub przepisami prawa budowalnego, normami i sztuką budowlaną lub nie przestrzega poleceń zamawiającego lub inwestora zastępczego,
opóźnia realizację robót o więcej niż 15 dni roboczych względem harmonogramu rzeczowo-finansowego.
Wskazano, iż termin zakończenia wszystkich robót wraz z przekazaniem kompletnej dokumentacji powykonawczej strony ustaliły na 28 lutego 2025 r. Roboty nie zostały zakończone w tym terminie, większość jest nadal realizowana. Podkreślił przy tym, że powód był wielokrotnie wzywany do usunięcia uchybień i poprawy sposobu realizacji robót, jednakże wezwania te nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.
Jednocześnie wyznaczono termin inwentaryzacji robót na dzień 28 marca 2025 r.
Na podstawie § 22 ust. 1 oraz ust. 2 pkt c) umowy pozwany, w związku z odstąpienie od umowy obciążył powoda karą umowną w kwocie 227.857,50 zł. Wskazał, iż termin jej zapłaty określony na dzień 4 kwietnia 2025 roku.
Powyższe zostało przesłane do powoda korespondencją mailową w dniu 26 marca 2025 r.
Dowód: oświadczenie o odstąpieniu od umowy wraz z korespondencją mailową – k. 110-112 akt.
W dniu 28 marca 2025 roku przeprowadzono inwentaryzację robót pomiędzy powodem, pozwanym oraz przy udziale inwestora zastępczego. Z rzeczonej czynności sporządzono protokół wraz z dokumentacją fotograficzną, w ramach którego określono stan zaawansowania robót. Sporządzono również zestawienie stanu wykonania prac sanitarnych na dzień 28.03.2025 r. w zakresie instalacji wod-kan c.o., klimatyzacji i wentylacji wraz z oceną ich jakości oraz uwagami. W ramach powyższego stwierdzono liczne obszary gdzie robót nie rozpoczęto bądź wykonano je w niepełnym zakresie. Powyższe dotyczyły wszystkich poziomów realizowanych prac.
Stan zaawansowania robót na postawie inwentaryzacji z w/w dnia określono na kwotę 476.900,00 zł netto, co stanowiło 38,6% całości zleconych robót.
Dowód: protokół z inwentaryzacji robot sanitarnych wraz z listami obecności i dokumentacją fotograficzną – k. 113-153 akt.
Pismem z dnia 13 kwietnia 2025 roku, powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 60.000,00 zł wynikającej z faktury nr (...) z dnia 8 stycznia 2025 roku, wyznaczając termin jej uregulowania na dzień 15 kwietnia 2025 roku.
Następnie, pismem z dnia 14 kwietnia 2025 roku, powód ponownie wezwał pozwanego do zapłaty, tym razem kwoty 60.427,30 zł, obejmującej należność główną wynikającą z w/w faktury wraz ze zryczałtowaną rekompensatą za koszty odzyskiwania należności, zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 roku o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, wyznaczając termin 3 dni od daty otrzymania pisma.
Dowód: wezwanie do zapłaty – k. 34 akt, wezwanie do zapłaty wraz z potwierdzeniem nadania – k. 35-35v akt.
Pismem z dnia 16 kwietnia 2025 roku, pozwany złożył powodowi oświadczenie o potrąceniu, obejmujące należności przysługujące powodowi w łącznej kwocie 197.883,00 zł, wynikające z faktury VAT nr (...) z dnia 8 stycznia 2025 roku (z której pozostało do zapłaty 60.000,00 zł) oraz faktury VAT nr (...) z dnia 4 kwietnia 2025 roku na kwotę 137.883,00 zł, z wierzytelnością pozwanego z tytułu kary umownej za odstąpienie od umowy w wysokości 227.857,50 zł.
Wskazano, iż wskutek potrąceniu obie wierzytelności umarzają się nawzajem do wysokości wierzytelności niższej. W konsekwencji do zapłaty przez powoda pozostała kwota 29.974,50 zł.
Powyższa korespondencja została odebrana w dniu 13 maja 2025 r.
Dowód: oświadczenie o potrąceniu – k. 155 akt, potwierdzenie nadania i odbioru – k . 203-204v akt.
Pismem z dnia 24 kwietnia 2025 roku, w odpowiedzi na wezwania do zapłaty, pozwany poinformował powoda, iż w jego ocenie, wszelkie należności zostały już uregulowane, czego potwierdzeniem miało być oświadczenie o potrąceniu z dnia 16 kwietnia 2025 roku.
Pozwany podkreślił, iż dokonane potrącenie dotyczyło wierzytelności z tytułu kary umownej naliczonej w związku z odstąpieniem od umowy z przyczyn leżących po stronie powoda. Jednocześnie, zastrzegł on, że niezależnie od powyższego, po jego stronie powstały także dalsze koszty związane z koniecznością usunięcia skutków nieterminowego i wadliwego wykonania przedmiotowych robót, obejmujące m.in. koszty materiałów, robocizny oraz innych nakładów, których wysokość wymaga jeszcze szczegółowego ustalenia.
Jednocześnie w tym samym dniu pozwany wezwał powoda do zapłaty kwoty 29.974,50 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 5 kwietnia 2025 r. do dnia zapłaty w terminie 7 dni pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego
Dowód: pismo z dnia 24 kwietnia 2025 roku – k. 36-37v akt, wezwanie do zapłaty wraz z potwierdzeniem odbioru – k. 156-159
Powyższy stan faktyczny, Sąd ustalił na podstawie dokumentów i wydruków przedłożonych przez strony, których autentyczność nie była kwestionowana i nie budziła wątpliwości. Nadto podstawę ustaleń faktycznych stanowiły zeznania świadków jak również dowód z przesłuchania reprezentanta powoda.
Zeznania świadka W. E. należało uznać za co do zasady wiarygodne. Brak było podstaw przede wszystkim podstaw do tego by podzielić wskazania odnośnie zakresu wykonania umowy przez powoda – ten bowiem, mając na uwadze treść niekwestionowanych przez powoda dokumentów z inwentaryzacji, opiewał na znacznie niższą wartość niż wskazana przez świadka. Nie stanowiły również podstawy ustaleń faktycznych wskazania odnośnie wpływu liczby pracowników na prowadzone prace – powyższe bowiem stanowiło nie tyle twierdzenie co do faktów, ale własną ocenę świadka. W pozostałym zakresie rzeczone zeznania znajdowały potwierdzenie w materiale dowodowym sprawy, w tym co do pojawiających się zaległości w płatnościach ze strony pozwanego. Jednocześnie w/w z uwagi na pełnioną funkcję nie posiadał szczegółowej wiedzy na temat harmonogramu prac, w tym terminowości jego realizacji – był bowiem jedynie wykonawcą poleceń swojego przełożonego.
Zeznania świadka A. D. zostały uznane za wiarygodne, jednak nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie posiadał on bowiem wiedzy na temat umowy stron, poszczególnych jej zapisów, w tym harmonogramu realizacji prac. Potwierdził jedynie okoliczność związaną z opóźnieniami w płatnościach ze strony pozwanego. Jednocześnie jego wskazania odnośnie oceny całości inwestycji nie mogły stanowić podstawy ustaleń faktycznych gdyż stanowiły wyłącznie jego subiektywną analizę, a nie twierdzenia co do faktów.
Sąd dał wiarę zeznaniom świadków E. V., N. T., A. T., E. L. oraz E. M.. Powyższe osoby pełniły na analizowanej inwestycji funkcje związane z szeroko pojętym nadzorem nad realizowanymi pracami, w tym w zakresie objętym przez powoda. Podkreślania wymagało, iż żadna z rzeczonych osób nie była zawodowo związana ze stronami niniejszego procesu, w związku z czym prezentowane przez nich treści należało ocenić jako w pełni obiektywne. Wszyscy nie tylko potwierdzili fakt występowania notorycznych opóźnień w realizacji robót przez powoda w tym kierowania w tym zakresie uwag i zastrzeżeń, ale również wykonywanie części prac w sposób niezgodny z dokumentacją projektową. Podkreślali również znaczny wpływ tychże okoliczności na przebieg całej inwestycji. Zeznania te były nie tylko wzajemnie zgodne, logiczne i konsekwentne, ale przede wszystkim w pełni korespondowały z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, w szczególności dołączoną do akt dokumentacją. Szczegółowo omówione zostały również przez każdego ze świadków przyczyny zaprzestania robót przez generalnego wykonawcę, w tym wzajemne powiązanie poszczególnych okoliczności z pracami powoda. Co istotne, świadkowie wskazywali na otrzymywane od wykonawców informacje w przedmiocie opóźnień w płatnościach ze strony inwestora, lecz, co w pełni zrozumiałe, nie posiadali bardziej szczegółowej wiedzy w tym zakresie. Zeznania wskazanych świadków miały przede wszystkim charakter uzupełniający wobec zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności dokumentów, które doprecyzowywały oraz potwierdzały przebieg realizacji inwestycji.
Dowód z przesłuchania reprezentanta powoda w ocenie Sądu zasługiwał na wiarygodność w przeważającej części. Należało podkreślić, iż L. X. nie tylko nie kwestionował, a wręcz w toku swojego przesłuchania przyznał zarówno fakt rozpoczęcia prac z opóźnieniem, występowanie rozbieżności względem zaakceptowanego harmonogramu czy okoliczności błędnego wykonania części prac (kwestia rodzaju blachy w zakresie kanałów wentylacyjnych). Jednocześnie jednak przedstawiał sytuacje, które w jego ocenie miały stanowić usprawiedliwienie dla powyższego, które to co do zasady nie były sporne między stronami. Jednocześnie brak było podstaw do przyjęcia, iż doszło do ustaleń w przedmiocie zmiany podmiotu odpowiadającego za zakup centrali wentylacyjnych – w tym bowiem zakresie nie tylko brak było dowodów potwierdzających rzeczony fakt, ale przede wszystkim umowa zawarta pomiędzy stronami jasno wskazywała, iż niezbędnym było w takim przypadku zawarcie pisemnego aneksu do umowy z uwagi na nieważność wszelkich jej zmian w innej formie niż pisemna. Sąd nie oparł swoich ustaleń na twierdzeniach w/w odnośnie czasu w jakim pozostałe prace powoda mogłyby zostać dokończone – abstrahując od tego, iż dla przedmiotu niniejszej sprawy nie miało to znaczenia (podstawą odstąpienia były bowiem inne okoliczności), podkreślić należało, iż wymagało to co do zasady wiadomości specjalnych, które to dowodu strona powodowa nie zaproponowała.
Postanowieniem z dnia 13 kwietnia 2026 roku Sąd pominął wniosek pełnomocnika powoda o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka D. B.. Podstawą przedmiotowej decyzji był art. 205 3 § 2 k.p.c. Zauważyć należało, iż po pierwsze nic nie stało na przeszkodzie by również, w odpowiedzi na sprzeciw zgłoszony został wniosek o przesłuchanie rzeczonego świadka – fakt zawnioskowania go przez pełnomocnika pozwanego nie wykluczał bowiem zgłoszenia tożsamego wniosku przez stronę przeciwną. Wszak okoliczności na jakie w/w miałby zostać przesłuchany mogłyby być odmienne. Po drugie pełnomocnika powoda, pomimo jasnej deklaracji ze strony pełnomocnika pozwanego co do cofnięcia dowodu z przesłuchania w/w świadka, swój wniosek złożyła dopiero na zakończenie rozprawy, już po przesłuchaniu reprezentanta powoda. Wszystkie powyższe okoliczności w ocenie Sądu przemawiały za tym by uznać, iż rzeczony wniosek powoda miał charakter spóźniony.
Godzi się zauważyć w tym miejscu, iż podstawowym zadaniem sądu orzekającego, wyrażającym istotę sądzenia jest rozstrzyganie kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 1996 roku, II CRN 173/95, publ. Lex nr 1635264). Skuteczne przedstawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak: orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, publ. OSNAPiUS 2000, Nr 19, poz. 732; z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, publ. OSNC 2000, Nr 10, poz. 189; z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, publ. Lex nr 53136; z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, publ. Lex nr 56096). Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych, i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2003 r., II CK 75/02). Na sądzie orzekającym ciąży obowiązek dokonania oceny wszechstronnej, w czym mieści się wymaganie rozważenia wszystkich dowodów mających znaczenie dla przedmiotu sprawy oraz kierowania się w ocenie regułami logiki i doświadczenia życiowego nakazującego uwzględniać wzajemne związki między poszczególnymi faktami (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2005 r., II CK 385/04).
Sąd zważył, co następuję:
Nie ulegało wątpliwości, iż przedmiotem żądania pozwu była zapłata za nieuregulowaną część faktury wystawionej z tytułu zrealizowanych przez stronę powodową prac w toku inwestycji w budynku przy ul. (...) w V., a zleconych przez pozwanego. Wszystko powyższe świadczone było natomiast na podstawie pisemnej umowy z dnia 15 października 2024 roku. Strona przeciwna, nie kwestionując faktu wykonania czynności jak też zasadności wystawienia faktury i nieuregulowania jej części, powoływała się na wygaśnięcie dochodzonej wierzytelności z uwagi na złożenie na etapie przedprocesowym oświadczenia o potrąceniu, w ramach którego przedstawiona została do potrącenia przysługująca mu wierzytelność z tytułu kary umownej. Powyższa miała być wynikiem złożonego oświadczenia o odstąpieniu od umowy, które to miało być konsekwencją zawinionego zachowania strony powodowej.
Odnosząc się w tym miejscu do stosunku prawnego istniejącego pomiędzy stronami należało podkreślić, iż w ocenie Sądu bezsprzecznie miał on postać umowy o roboty budowlane. Zgodnie z art. 647 k.c., przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia.
Przenosząc powyższe na grunt zawartej umowy nie ulegało wątpliwości, iż o ile sam jej przedmiot nie polegał na wznoszeniu budynku czy budowli, jednakże bezsprzecznie był jednym z kluczowych elementów takiej czynności, wykonywanym pod ścisłym nadzorem zarówno zlecającego jak i organów zewnętrznych, a także zgodnie ze wskazaniami i regułami zawartymi w dokumentacji projektowej będącej częścią umowy.
W niniejszej sprawie nie było spornym to, iż powód w całości wykonał zobowiązanie, które zostało przedstawione w żądaniu pozwu – zrealizował bowiem prace, za które następnie wystawił fakturę. Powyższe wynikało w sposób jednoznaczny z treści dokumentów dołączonych do pozwu w postaci protokołu stanu zaawansowania prac jak też niezakwestionowanej faktury VAT. Ponadto sam pozwany nie podważał rzeczonych faktów, nie podnosił żadnych zarzutów związanych chociażby z jakością wykonanych czynności czy ich poprawnością, nie zgłaszał w tym zakresie w rzeczywistości jakichkolwiek zastrzeżeń. Również jeżeli chodzi o należność objętą sporną fakturą jego stanowisko potwierdzało zasadność obciążenia strony pozwanej rzeczonym dokumentem księgowym. Poza tym, abstrahując w tym miejscu od oceny procesowej skuteczności złożonego oświadczenia o potrąceniu, należało wskazać, iż w ocenie Sądu oświadczenie w przedmiocie kompensaty świadczyło o uznaniu w całości roszczeń powoda. Pozwany do potrącenia przedstawił bowiem wszystkie niezapłacone należności objęte fakturą wskazaną w pozwie, co świadczyło o tym, iż świadomy był istnienia po jego stronie zobowiązania w takiej właśnie kwocie i z takiego tytułu. Warto podkreślić, iż z treści rzeczonego oświadczenia nie wynikało, by zostało ono złożone „na wypadek uznania zasadności roszczenia powoda”. Nie zawierało w tym zakresie żadnego zastrzeżenia, a jedynie w takim wypadku możliwy byłoby uznanie, iż stanowiło ono dopuszczalne przez doktrynę i orzecznictwo, oświadczenie o potrąceniu złożone pod warunkiem (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2011 r., II CSK 70/11, LEX 1095816).
Spór w niniejszej sprawie sprowadzał natomiast do oceny wpływu na niniejsze postępowanie, a tym samym roszczenia w ramach niego zgłoszonego, oświadczenia o potrąceniu wierzytelności, złożonego na etapie przedprocesowym. Pozwany wskazywał bowiem, iż pozostała do zapłaty wierzytelność dochodzona pozwem została potrącona z wierzytelnością przysługującą pozwanemu jeszcze przed wszczęciem procesu. Wobec powyższego, wierzytelność powoda miała ulec umorzeniu i tym samym w dacie pozwu nie istniała.
W tym kontekście w pierwszej kolejności należało rozważyć dopuszczalność podnoszenia rzeczonego zarzutu w toku niniejszego procesu w świetle art. 203 1 k.p.c. Zgodnie z powyższym przepisem podstawą zarzutu potrącenia może być tylko wierzytelność pozwanego z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność ta jest niesporna, stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu, orzeczeniem sądu polubownego, ugodą zawartą przed sądem albo sądem polubownym, zatwierdzoną przez sąd ugodą zawartą przed mediatorem, lub uprawdopodobniona dokumentem potwierdzającym jej uznanie przez powoda. Stosownie do treści § 2 rzeczonego przepisu, pozwany może podnieść zarzut potrącenia nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna. Zarzut potrącenia może zostać podniesiony tylko w piśmie procesowym. Do pisma tego stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące pozwu, z wyjątkiem przepisów dotyczących opłat (art. 203 1 § 3 k.p.c.).
Z powyższego wynika, iż obecna konstrukcja procesu cywilnego w sposób istotny ogranicza możliwości stron w procesowym podnoszeniu zarzutu potrącenia, zarówno w zakresie momentu procesu w jakim jest wskazywany, ale przede wszystkim w stosunku do charakteru wierzytelności, z jakiej wyprowadzana jest wierzytelność będąca jego podstawą. Uzasadnieniem dla powyższego była chęć uniknięcia poszerzania procesu o badanie stosunków prawnych zupełnie nie związanych z tym stosunkiem prawnym, z którego powód wywodzi swe roszczenia i który stanowi zasadniczy przedmiot rozpoznania w procesie (zob. uzasadnienie projektu ustawa z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw, Druk nr 3137).
Niespełnienie przesłanek formalnych zarzutu potrącenia powoduje pominięcie twierdzenia o potrąceniu i nierozpoznanie zarzutu. Natomiast niespełnienie przesłanek materialnych skutkuje nieuwzględnieniem żądania oddalenia powództwa z powodu wygaśnięcia wierzytelności powoda. Nie należy utożsamiać zarzutu potrącenia z oświadczeniem woli o potrąceniu. Za pomocą procesowego zarzutu potrącenia pozwany może powołać się na potrącenie (oświadczenie woli), jakie nastąpiło w przeszłości. Zarzut potrącenia może też być połączony z oświadczeniem woli o potrąceniu, jeżeli oświadczenie to nie zostało uprzednio złożone (zob. A. Torbus (w:) Kodeks postępowania cywilnego. Koszty sądowe w sprawach cywilnych. Dochodzenie roszczeń w postępowaniu grupowym. Przepisy przejściowe. Komentarz do zmian, t. 1, red. T. Zembrzuski, Warszawa 2020, art. 203 1 k.p.c.).
Przechodząc do powyższej oceny należało wskazać, iż nie ulegało żadnej wątpliwości, iż w przedmiotowy zarzut był w toku niniejszej procesu w pełni dopuszczalny. Nie tylko doszło do wypełnienia przesłanek formalnych (zarzuty sformułowano w piśmie procesowym, w przepisanym terminie), ale również charakter zgłoszonej wierzytelności strony pozwanej w pełni mieścił się w katalogu z art. 203 1 § 1 k.p.c. – jasnym bowiem było, iż obie wynikały one z tego samego stosunku prawnego.
W świetle powyższego wskazać należało, iż pod pojęciem wierzytelności pochodzącej z tego samego stosunku prawnego należy rozumieć zarówno wierzytelność, której źródłem jest dokładnie ten sam stosunek obligacyjny, tj. ta sama umowa, jak też to samo zdarzenie wywołujące szkodę. Co kluczowe, nie mogą być to takie same stosunki prawne, albowiem w takiej sytuacji brak jest zachowania zarówno tożsamości podmiotowej jak i przedmiotowej (tak K. Panfil [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Art. 1–505(39). Tom I, red. O. M. Piaskowska, Warszawa 2024, art. 203(1)).
Przenosząc powyższe na grunt stanu faktycznego niniejszej sprawy podkreślić należało, iż zarówno powód jak i pozwany swoje roszczenia opierali na zapisach umowy z 15 października 2024 r. – z jednej bowiem strony było to żądanie zapłaty za wykonane prace, a z drugiej wierzytelność z tytułu kary umownej, której podstawą były zapisy w/w stosunku obligacyjnego. Wszystko powyższe prowadziło do uznania, iż doszło do spełnienia analizowanej przesłanki z art. 203 1 § 1 k.p.c.
W dalszej kolejności należało skupić się nad materialnoprawnym aspektem podniesionego zarzutu, w tym poszczególnymi elementami zawartymi w art. 498 § 1 k.c., a zwłaszcza nad samym istnieniem wierzytelności po stronie pozwanego i jego wysokością. To bowiem powyższe zagadnienia stanowiły istotę sporu pomiędzy stronami w ramach niniejszego procesu.
Odnosząc się do powyższego w pierwszej kolejności podkreślenia wymagało, że wierzytelność pozwanego, na której oparte zostało oświadczenie o potrąceniu, wynikała z kary umownej – z uwagi na odstąpienie od umowy z uwagi na okoliczności, za które odpowiedzialność ponosi powód. Kluczowym dla końcowego rozstrzygnięcia była więc ocena zasadności przedmiotowego obciążenia. Sam bowiem fakt uregulowania w umowie stron jej podstaw czy też kwestia jej wysokości (abstrahując w tym miejscu od zagadnienia miarkowania) nie były pomiędzy stronami sporne. W tym zakresie zauważyć należało, iż zgodnie z art. 483 § 1 k.c. strony mogą zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy. W razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody (art. 484 § 1 k.c.). Kara umowna jest dodatkowym zastrzeżeniem umownym wprowadzanym do umowy w ramach swobody kontraktowania, mającym na celu wzmocnienie skuteczności więzi powstałej między stronami w wyniku zawartej przez nie umowy i służy realnemu wykonaniu zobowiązań (wyrok Sądu Najwyższego z 8 sierpnia 2008 r., sygn. V CSK 85/08, LEX nr 457785). Decydując się na zastrzeżenie w treści umowy kary umownej, strony powinny precyzyjnie wskazać podstawę do jej naliczenia (np. nienależne wykonanie, niewykonanie jednego ze świadczeń, wadliwość przedmiotu świadczenia, opóźnienie, zwłokę w wykonaniu świadczenia) i jednocześnie wskazać jej określoną wysokość albo kryterium jej ustalenia (Z. Gawlik [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. 3, Część ogólna, red. A. Kidyba, 2010, kom. do art. 483, pkt 4). Jest to bowiem instytucja, która w sposób szczególny reguluje odpowiedzialność zobowiązanego, w związku z czym jej zapisy winny być wykładane ściśle.
Niezbędnym było również w kontekście zagadnień mający istotne znacznie w toku niniejszej sprawy wskazanie, iż w orzecznictwie i doktrynie zgodnie przyjmuje się, że konstrukcja kary umownej opiera się na zasadach odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 471 k.c. (poza kwestią szkody), stanowiąc formę odszkodowania umownego (tzw. surogat odszkodowania). Zakres odpowiedzialności z tytułu kary umownej pokrywa się w pełni z zakresem ogólnej odpowiedzialności dłużnika za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania. Z tego też względu przesłanki obowiązku zapłaty kary umownej określane są przez pryzmat ogólnych przesłanek kontraktowej odpowiedzialności odszkodowawczej. Granice dopuszczalnego kształtowania obowiązku zapłaty kary umownej wyznaczają – poza art. 483 k.c. – także przepisy o charakterze imperatywnym. W związku z tym wierzyciel, na rzecz którego zastrzeżona została kara umowna, musi wykazać istnienie i treść zobowiązania łączącego go z dłużnikiem, a także fakt niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Nie musi zaś wykazywać, że wykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania nastąpiło na skutek okoliczności, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność (z uwagi na domniemanie zawarte w art. 471 k.c.). Dłużnik może zaś uwolnić się od obowiązku zapłaty kary umownej, jeżeli obali wynikające z tego przepisu domniemanie, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (np. opóźnienie w spełnieniu świadczenia) było następstwem okoliczności, za które ponosi odpowiedzialność (zob. np. wyr. SN: z 7.7.2005 r., V CSK 869/04, niepubl.; z 11.1.2008 r., V CSK 362/07, OSP 2012, Nr 7–8, poz. 76; z 6.10.2010 r., II CSK 180/10, Legalis; wyr. SA w Katowicach z 28.2.2014 r., V ACa 756/13, Legalis; wyr. SA w Lublinie z 11.6.2014 r., I ACa 136/14, Legalis; wyr. SA w Poznaniu z 6.7.2018 r., I AGa 108/18, Legalis). Innymi słowy, roszczenie o zapłatę kary umownej nie powstaje, gdy dłużnik nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (Tomasz Szanciło [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, pod red. M. Załuckiego, Legalis).
W niniejszej sprawie nie ulegało wątpliwości, iż strony przewidziały w treści zawartej umowy szereg zapisów odnoszących się do możliwości obciążenia kontrahenta karą umowną. Jasnym również było, iż pozwany w analizowanym wypadku skorzystał z zastrzeżenia odnoszącego się do kary umownej przysługującej zamawiającemu za odstąpienie od umowy z przyczyn leżących po stronie wykonawcy, która została określana na 15% wynagrodzenia brutto.
Konsekwencją tak ujętych podstaw kary umownej (a więc złożenia przez zamawiającego oświadczenia o odstąpieniu od umowy z przyczyn leżących po stronie wykonawcy) była konieczność dokonania analizy ich wystąpienia w niniejszej sprawie, zarówno pod kątem formalnym jak również merytorycznym.
Nie budziło wątpliwości, iż strony ustaliły możliwość odstąpienia od umowy przez zamawiającego w ściśle określonych przypadkach, w tym m.in., jeżeli wykonawca:
po dwukrotnym upomnieniu na piśmie ze strony zamawiającego, że nie wykonuje robót zgodnie z umową (§ 20 ust. 1 lit c),
wykonuje roboty niezgodnie z umową, dokumentacją techniczną lub przepisami prawa budowalnego, normami i sztuką budowlaną lub nie przestrzega poleceń zamawiającego lub inwestora zastępczego (§ 20 ust. 1 lit d),
opóźnia realizację robót o więcej niż 15 dni roboczych względem harmonogramu rzeczowo-finansowego. podwykonawca przerwał realizację prac i przerwa ta trwa dłużej niż 7 dni (§ 20 ust. 1 lit g).
Jasnym było również to, iż w niniejszej sprawie takowe oświadczenie, z powołaniem się na wszystkie w/w podstawy, zostało przez pozwanego sporządzone w dniu 25 marca 2025 r. (k. 110).
Odnosząc się w tym miejscu do zagadnień o charakterze formalnym należało odnotować, iż stosownie do przepisu art. 395 § 1 k.c. kontrahenci mogą zastrzec dla każdego z nich prawo do odstąpienia od umowy w ściśle określonym terminie, przy czym skorzystanie z tego prawa ze swej istoty nie wymaga spełnienia jakichkolwiek dodatkowych warunków i pozwala na swobodne zdecydowanie przez każdą ze stron o istnieniu bądź upadku stosunku umownego. W takim wypadku nie wygasa również przewidziane w umowie postanowienie dotyczące kary umownej, które jest funkcjonalnie związane z uprawnieniem do odstąpienia. Spostrzeżenie to odnosi się jednak tylko do takiej kary umownej, która została zastrzeżona na wypadek odstąpienia od umowy z powodu niewykonania przez jedną ze stron zobowiązania o charakterze niepieniężnym. W okolicznościach niniejszej sprawy żądana kara umowna wynikała bezpośrednio ze złożonego oświadczenia w przedmiocie odstąpienia, zaś samo oświadczenie było konsekwencją nieprawidłowości w czynnościach powoda w ramach wykonywania swoich obowiązków umownych dotyczących realizacji umowy z 15 października 2024 r.
Nie ulegało więc wątpliwości, w świetle powyższego oraz mając na uwadze stanowiska stron, że spełnione zostały przesłanki formalne (sporządzenie oświadczenia o odstąpieniu wraz z podaniem przyczyn leżących po stronie podwykonawcy, złożenie drugiej stronie) stanowiące podstawę do nałożenia kary umownej.
W dalszej kolejności należało rozważyć, czy naliczona kara umowna była zasadna merytorycznie, a mówiąc dokładniej – czy w okolicznościach sprawy uzasadnione były przyczyny stanowiące podstawę złożonego oświadczenia o odstąpieniu od umowy.
W tym kontekście należało zauważyć, iż nie ulegało wątpliwości, iż w okolicznościach niniejszej sprawy doszło do wystąpienia wszystkich trzech przypadków wskazanych w oświadczeniu o odstąpieniu od umowy. Powyższe nie tylko wynikały z dokumentacji przedłożonych do akt sprawy, ale zostało również potwierdzone w toku przesłuchania reprezentanta powoda. Jedynie dla porządku należało wskazać, iż kwestia dwukrotnego upomnieniu na piśmie ze strony zamawiającego odnośnie wykonywania robót niezgodnie z umową znajdowała potwierdzenie nie tylko w protokołach z narad koordynacyjnych, ale została jednoznacznie wskazana w toku zeznań świadków, w szczególności E. V., N. T., A. T., E. L. czy E. M.. Odnosząc się natomiast do wykonywania robót niezgodnie z umową, dokumentacją techniczną lub przepisami prawa budowalnego, normami i sztuką budowlaną lub nie przestrzegania poleceń zamawiającego lub inwestora zastępczego to w tym zakresie sam L. X. w toku swojego przesłuchania podniósł, iż doszło do pomyłki w zakresie rodzaju blachy, w części obejmującej instalację wentylacji. Przedmiotowe okoliczności potwierdził inspektor nadzoru robót sanitarnych czy przedstawiciel inwestora zastępczego podnosząc stosowanie przez powoda materiałów niewłaściwej jakości, niezgodnych z projektem budowlanym oraz wskazując na odmienny sposób zakończenia kanałów wentylacyjnych. Przesłanka opóźnienia realizacji robót o więcej niż 15 dni roboczych względem harmonogramu rzeczowo-finansowego, prócz wskazanych wyżej dowodów z dokumentów czy z treści osobowych źródeł dowodowych znajdowała natomiast odzwierciedlenie już w samym zapisie zawartego kontraktu, który przewidywał, iż prace powoda zostaną zakończone do 28 lutego 2025 roku. Niespornym zaś w niniejszej sprawie było to, iż przedmiotowe nie zostały zrealizowane do końca marca 2025 r. Tym samym jasnym było, iż w okolicznościach niniejszej sprawy elementy, które zostały przez pozwanego wskazane jako podstawa złożonego oświadczenia o odstąpieniu od umowy, faktycznie wystąpiły.
Strona powoda, na usprawiedliwienie wystąpienia powyższych okoliczności – co należało uznać za próbę obalenia wynikającego z art. 483 k.c. w zw. z art. 471 k.c. domniemania winy w naruszeniu zobowiązania umownego w zakresie wykonywania umowy – wskazywała, iż zaangażowanie pracowników było odpowiednie do istniejących możliwości lokalowych, zaś harmonogram ustalony przez kierownika budowy był nieodpowiedni do ilości prac, które mogłyby być w danym czasie realizowane. Nadto powód podnosił, iż pojawiające się po jego stronie opóźnienia względem przyjętych założeń były wynikiem tego, iż pozwany nie dokonywał terminowej zapłaty z tytułu wystawionych faktur, co skutkowało brakiem po jego stronie możliwości zakupu materiałów potrzebnych do prac czy też uregulowania wynagrodzenia podległym mu pracownikom.
W ocenie Sądu, uwzględniając całokształt okoliczności sprawy, w tym treść zgromadzonych w aktach dokumentów oraz zeznań świadków, brak było podstaw do przyjęcia, iż powstałe opóźnienie było niezależne od zachowania powoda. W pierwszej kolejności należało wskazać, iż już samo rozpoczęcie prac, pomimo jednoznacznego określenia go w treści umowy i tym samym przyjęcia na siebie rzeczonego zobowiązania przez powoda, odbyło się ze znacznym opóźnieniem. Usprawiedliwieniem dla powyższego nie mógł być w ocenie Sądu fakt, iż w dacie zawierania kontraktu wykonawca realizował inną inwestycję. Nic bowiem nie stało na przeszkodzie by bądź w odmienny sposób, uwzględniający realne możliwości skierowania pracowników na teren inwestycji prowadzonej przez pozwanego, uregulować zagadnienie rozpoczęcia czynności lub też całkowicie zrezygnować z analizowanej umowy. Skoro doszło do jej zawarcia w kształcie jaki został przedłożony do akt sprawy, który nie był nadto przedmiotem sporu, to logicznym wydaje się konkluzja, iż rozpoczęcie prac z opóźnienie było wynikiem tylko i wyłącznie zaniechania ze strony powoda. Naturalną konsekwencją takowego stanu rzeczy było więc to, iż pozostałe działania również musiały odbywać się z opóźnieniem w stosunku do ustalonego harmonogramu. W kontekście tego ostatniego elementu (haromonogram prac) należało przyjąć podobne wnioski jak te, które związane były z terminem rozpoczęcia robót. Jak bowiem podkreślił reprezentant powoda w toku swojego przesłuchania, zapoznał się on z harmonogramem, nie wnosił do niego uwag, a więc akceptował zarówno tempo jak i zakres poszczególnych czynności, w tym konieczność współdziałania w jednym momencie wielu wykonawców. Ewentualne późniejsze uwagi – których jednak próżno szukać w dokumentacji inwestycji, w tym chociażby narad koordynacyjnych – w tym zastrzeżenia co do braku wystarczającego miejsca do zwiększenia liczby pracowników, nie mogły w ocenie Sądu stanowić wystarczającego usprawiedliwienia dla odstępstw, które bezsprzecznie pojawiały się w pracach powoda w stosunku do harmonogramu. Te zaś miały miejsce od samego początku inwestycji co wynikało nie tylko z treści zeznań świadków – przedstawicieli podmiotów pełniących poszczególne funkcje na rzeczonej budowie – ale znajdowało to odzwierciedlenie w treści protokołów z narad koordynacyjnych.
Pozostając w przedmiotowym kontekście należało odnieść się do głównego zagadnienia podnoszonego przez powoda, a sprowadzającego się do nieterminowego regulowania przez pozwanego należności za już wykonane i zafakturowane prace – to bowiem miało mieć wpływ na możliwość zakupu materiałów i tym samym dalsze prowadzenie czynności. Nie negując tego, iż takowe opóźnienia faktycznie występowały – wynikały one nie tylko z przedstawionego przez powoda zestawienia wpłat, ale zostały de facto potwierdzone przez wszystkich świadków przesłuchanych w toku sprawy – jak również tego, iż mogły wpływać na plany zakupowe powoda, należało jednakże uznać, iż nie stanowiły one pierwszej i jedynej przyczyny powstałych opóźnień. Jak bowiem wskazano wyżej zaległości w realizacji prac występowały od początku inwestycji (druga połowa października 2024 r.), zaś pierwsza faktura została wystawiona dopiero pod koniec listopada 2024 r., z terminem płatności na 20 grudnia 2024 r. Tym samym nie sposób uznać, iż opóźnienie w płatności czy też dokonywanie ich częściowo wpływało na działania strony powodowej w okresie poprzedzającym, a więc przez okres około dwóch miesięcy. Z treści zgromadzonego materiału dowodowego nie wynikało w szczególności to, że dopiero gdy nie doszło do terminowej płatności pojawiły się odstępstwa w stosunku do harmonogramu – te bowiem permanentnie towarzyszyły powodowi od samego początku inwestycji. Co również istotne – pomimo dość szczegółowych dokumentów sporządzonych 19 lutego oraz 28 lutego 2025 r., związanych z inwentaryzacją prac oraz zawieszeniem czynności przez generalnego wykonawcę, próżno szukać w nich stwierdzeń ze strony powoda, iż nie jest on w stanie kontynuować działań, w tym dokonać zakupu poszczególnych materiałów, z uwagi na brak środków. Powód natomiast nie tylko nie warunkował wówczas dalszych działań od uregulowania zafakturowanej i wymagalnej części wynagrodzenia, ale zobowiązał się do zintensyfikowania działań, przejmując całość terenu budowy. W świetle powyższego, nie marginalizując, a wręcz jednoznacznie potępiając zaniechania po stronie pozwanego w kontekście nieterminowych płatności, należało jednakże uznać, iż przedmiotowe nie miały dla powoda tak istotnego znaczenia jak zostało to przedstawione w toku niniejszego procesu. Uzyskiwanie bieżących wpływów z realizowanych inwestycji bezsprzecznie ma w aktualnych warunkach społeczno-gospodarczych bardzo istotne znacznie dla funkcjonowania poszczególnych podmiotów, jednakże nie może ono niejako warunkować ich jestestwa. Z jednej bowiem strony zasada racjonalności w prowadzeniu działalności gospodarczej każdorazowo wymaga posiadania odpowiedniego zaplecza finansowego, które pozwoli na okresowe „kredytowanie” prowadzonych działań, zwłaszcza gdy wymagają one zakupu materiałów. Z drugiej strony, w przypadku gdy zobowiązanie wykonawcy obejmuje nie tylko robociznę, ale również materiał i to o znacznej wartości, zasadnym wydaje się wprowadzenie w umowie mechanizmu zaliczkowego, odnoszącego się do części materiałowej, który będzie stanowił zabezpieczenie de facto dla obu stron kontraktu. Wykonawca bowiem jest pewny, iż będzie miał na czym pracować, zaś zlecający – że materiał trafi na inwestycje, a prace będą realizowane. Brak spełnienia czy też przewidzenia rzeczonych zagadnień może skutkować niemożnością właściwego funkcjonowania w ramach danej inwestycji, powstawaniem opóźnień i dalszymi konsekwencjami. Jak zaś podkreślono już wyżej, rzeczone w okolicznościach niniejszej sprawy występowały dużo wcześniej i nie sposób uznać, iż zaniechania po stronie pozwanego były ich bezpośrednią przyczyną.
Mimo, że nie zostało to jednoznacznie wyartykułowane w treści złożonych pism procesowych, jednakże ze stanowiska prezentowanego przez powoda w toku procesu można było wyprowadzić wniosek, iż wpływ na jego prace i tym samym powstałe opóźnienia (a tym samym zasadność odstąpienia i nałożenia kary umownej) miała mieć również postawa pozwanego związana z brakiem podjęcia decyzji co do sposobu realizacji wszystkich istotnych elementów inwestycji. O ile takowe kwestie faktycznie miały miejsce – co więcej – zostały opisane w ramach protokołu z 28 lutego 2025 r. – jednakże w ocenie Sądu nie sposób uznać, iż mogły one stanowić usprawiedliwienia dla opóźnień w pracach powoda. Abstrahując od tego, iż w toku niniejszego procesu nie ustalono, z racji braku skorzystania z wiadomości specjalnych, czy i ewentualnie w jaki konkretnie sposób brak wyboru technologii kuchni (co stanowiło główną oś sporu) czy też innych zakresów wpłynął na działania powoda, jednakże należało zauważyć, iż rzeczone kwestie bezsprzecznie związane były z zagadnieniami, które dotyczyły swoistego wykończenia prac na rzeczonej inwestycji. Jak zaś wynikało chociażby z treści dokumentów z inwentaryzacji prac, w tym porównania zakresów procentowych ich realizacji, nawet na koniec marca 2025 r., a więc po blisko miesiącu samotnych czynności, wiele z działań wykraczających poza kuchnię nie tylko nie zostało zakończonych ale nie zostało nawet rozpoczętych. Tym samym nie sposób było przyjąć, iż przedmiotowe zaniechania ze strony pozwanego w istotny sposób wpłynęły na możliwość realizacji prac przez powoda.
Wszystko powyższe prowadziło do wniosku, iż w toku niniejszego postępowania wykazane zostały nie tylko formalne, ale również merytoryczne przesłanki odstąpienia od umowy i w konsekwencji obciążenia powoda karą umowną. Jednocześnie nie zdołał on obalić, wynikającego z art. 483 k.c. w zw. z art. 471 k.c., domniemania winy w naruszeniu przez niego zobowiązania umownego w zakresie określonym w treści złożonego oświadczenia o odstąpieniu. W związku z tym skorzystanie przez pozwanego z przysługującego mu w/w uprawnienia, a w konsekwencji kary umownej, uznać należało za uzasadnione co do zasady.
W sprawie nie ulegało wątpliwości, iż w przypadku odstąpienia przez zamawiającego od umowy z winy wykonawcy pozwanemu przysługiwało uprawnienie do domagania się kary umownej w wysokości 15% wynagrodzenia brutto. Wartością wyjściową dla obliczenia przedmiotowej wysokości była więc kwota 1.519.050,00 zł (1.235.000 zł netto). Matematycznie wyliczona na podstawie powyższych danych kara umowna wynosiła więc 227.857,50 zł. W świetle powyższego uznać należało, iż pozwany w sposób matematycznie prawidłowy określił swoją wierzytelność w nocie obciążeniowej, dokonując wyliczenia żądanej kary umownej zgodnie z zasadami wynikającymi z treści zawartej pomiędzy stronami umowy.
W dalszej kolejności należało rozważyć podniesiony przez powoda wniosek o miarkowanie powyższej kary umownej. W toku mowy końcowej pełnomocnik powoda wskazał, iż winna zostać ona obniżona do poziomu odpowiadającego 25% jej wartości.
Zgodnie z art. 484 § 2 k.c., jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. Powyższym przepis statuuje wyjątek od zasady wyrażanej rzymską premią pacta sunt servanda –oznaczającej, że zawartych umów należy dotrzymywać – oczywiście dotyczy to umów zawartych zgodnie z treścią zasady swobody umów wyrażoną w przepisie art. 353 1 k.c. Miarkowanie należy do tzw. prawa sędziowskiego i chociaż katalog kryteriów pozwalających na zmniejszenie kar nie jest zamknięty (tak uchwała SN z dnia 6 listopada 2003 r., III CZP 61/03, OSNC 2004, nr 5, poz. 69), każdorazowo należy to czynić z dużą ostrożnością i rozwagą. Jednocześnie orzecznictwo i doktryna wypracowały pewne ogólne zasady, którymi należy się w takich sprawach kierować. Po pierwsze kara umowna nie może prowadzić do bezpodstawnego wzbogacenia uprawnionego, która to przesłanka ma istotne znaczenie zwłaszcza w sytuacjach, gdy zobowiązanie zostało wykonane w całości, a kara jest zastrzeżona za wypadek zwłoki lub opóźnienia. W tych sytuacjach wykonanie zobowiązania nie może stanowi dodatkowej przesłanki miarkowania kary umownej (por. wyrok SN z dnia 6 maja 2004 r., II CK 261/03, LEX nr 174165). Po drugie stosując instytucję miarkowania sąd powinien mieć na uwadze takie funkcje kary umownej jak funkcja represyjna za nienależyte wykonanie umowy, kompensacyjna polegająca na naprawieniu szkody, jeśli wierzyciel ją poniósł, bez konieczności dowodzenia jej wartości oraz funkcja stymulująca zobowiązanego do wykonania należycie zobowiązania (por. wyrok SN z dnia 30 listopada 2006 r., I CSK 259/06, LEX 398369). Po trzecie, jeśli chodzi o wysokość szkody to ma ona istotne znaczenie, jednak nie powinno dochodzić do sytuacji, że miarkowanie sprowadzi się do doprowadzenia kary umownej do rzeczywistej wartości szkody, bowiem stanowiłoby to zaprzeczenie idei i funkcji kar umownych (por. SN z dnia 14 kwietnia 2005 r., II CK 626/04, LEEX 189075). Nadto sytuacja majątkowa dłużnika, czy nieznaczny stopień jego winy mogą być brane pod uwagę wyjątkowo i jedynie pomocniczo. Natomiast z przesłanką ”rażącego wygórowania kary” mamy do czynienia wtedy, gdy kara w zastrzeżonej wysokości będzie się jawić jako nieadekwatna, przy czym nadmierna wysokość musi być jednoznaczna i ewidentna. Jednakowoż pojęcie „rażącego wygórowania” jest zwrotem niedookreślonym, co ma zapewnić sądowi możliwość elastycznego stosowania instytucji miarkowania kary umownej opierającej się w dużym stopniu na uznaniu sędziowskim, uwzgledniającym konkretne okoliczności sprawy (wyrok SN z dnia 30 listopada 2006 r., I CSK 259/06, LEX 398369, wyrok SN z dnia 12 maja 2006 r., V CSK 55/06, LEX nr 200875). Co istotne, kara umowna może zostać uznana za rażąco wygórowaną już w momencie jej zastrzegania bądź, co ma miejsce częściej, na skutek okoliczności, które pojawiły się dopiero po zawarciu umowy (por. wyrok SN z 14 lipca 1976 r., I CR 221/76, OSNCP 1977, nr 4, poz. 76).
Mając powyższe na uwadze należało wskazać, iż w ocenie Sądu całokształt okoliczności niniejszej sprawy wskazywał, iż niewątpliwie zachodziły podstawy do weryfikacji wysokości kary umownej, umówionej przez strony. Jej wysokość wynikająca z zasad określonych umową na kwotę ponad 227.000 złotych pozostawała w rażącej dysproporcji do uzasadnionej ochrony interesu pozwanego.
W pierwszej kolejności należało podkreślić, iż w toku procesu nie wykazano by po stronie pozwanej doszło do powstania realnej i mierzalnej szkody związanej z opóźnieniem w wykonywaniu prac przez powoda. Oczywiście sam fakt braku szkody nie stanowi podstawy do nieobciążenia strony karą umowną, nie jest to bowiem przesłanka jej zastosowania, jednakże rzeczona okoliczność, w tym również znikomy charakter szkody, może być podstawą miarkowania kary. W konsekwencji, na etapie decydowania o tym, czy kara umowna się należy, w ogóle nie jest istotna szkoda poniesiona przez wierzyciela i jej rozmiar. Oceniając jednak wysokość kary umownej, w związku z podniesieniem zarzutu jej miarkowania, trzeba wziąć pod uwagę istnienie szkody oraz jej rozmiar (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 16 stycznia 2009r., III CSK 198/08, Lex nr 523684; z dnia 21 listopada 2007r., I CSK 270/07, Lex nr 530614).
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należało mieć na względzie, iż ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynikało, aby pozwany poniósł w związku z zachowaniem strony powodowej jakiekolwiek negatywne konsekwencje. W szczególności nic nie wskazywało by został w związku z tym obarczony jakimikolwiek dodatkowymi zobowiązaniami pieniężnymi czy też by doszło chociażby do narażenia na szwank opinii pozwanego jako inwestora. W ocenie Sądu pozwany de facto nie wykazał więc by doszło po jej stronie do jakichkolwiek negatywnych konsekwencji, które wyniknęłyby z opóźnienia w realizacji przedmiotu umowy w zakreślonym terminie. Co więcej, nawet nie próbował tego uczynić cofając wnioski o przesłuchanie świadków będących jego bezpośrednimi przedstawicielami na tej inwestycji czy też przesłuchanie swojego reprezentanta, co stanowiło dla Sądu dodatkowe potwierdzenie okoliczności o braku wystąpienia realnej szkody po stronie pozwanej. Co prawda oczywistym było, że z racji postawy powoda doszło do wstrzymania prac przez generalnego wykonawcę, jednakże po pierwsze nie była to jedyna przyczyna takowej decyzji (była one podyktowana również zaniechaniami decyzyjnymi po stronie inwestora), a po drugie przedmiotowa inwestycja, po odstąpieniu od umowy przez powoda do dnia wydania wyroku nie została podjęta. Nie tylko nie wykazano by inwestor zaangażował nowy podmiot celem dokończenia prac powoda, ale nadto nie było spornym, iż de facto żadne inne prace nie były i nie są kontynuowane. Powyższe potwierdzało, iż o ile zaniechania powoda bezsprzecznie miały wpływ na prowadzoną przez pozwanego inwestycję, jednakże na podstawie zgromadzonego materiału nie sposób było ustalić żadnego finansowego, obiektywnie mierzalnego, negatywnego skutku dla działalności pozwanego.
Nie bez znaczenia było również to, iż rzeczona kara umowna, która zgodnie z umową miała wynosić ponad 227.000 zł, stanowiła blisko 40% należności jakie powód uprawniony był otrzymać za zrealizowane prace (łączna wartość zafakturowanych prac wynosiła bowiem 586.587,00 zł brutto). W ocenie Sądu rzeczony stosunek wskazywał, iż należność jaką miałaby zostać obciążona powodowa spółka była niewspółmiernie wysoka. Nie tylko bowiem nie pozwoliłaby na osiągnięcie jakiegokolwiek zysku z tytułu faktycznie zrealizowanych prac, ale wręcz zmierzałaby do tego, iż doszłoby do nadmiernego, względem całokształtu okoliczności sprawy, obciążenia wykonawcy. Nie negując co do zasady możliwości ustalania wysokości kary umownej w przypadku odstąpienia od umowy jako procentu od całej jej wartości, należy jednakże każdorazowo mieć na względzie stopień jej realizacji, w tym to, że jej efekty, zwłaszcza w przypadku robót budowlanych, nie podlegają wzajemnemu zwrotowi.
Kolejną kwestią na którą należało zwrócić uwagę w kontekście możliwości zastosowania mechanizmu miarkowania kary umownej było to, iż prace powoda zostały wykonane w dość dużej części. Co prawda stan zaawansowania w protokole z 28 marca 2025 r. został określony na blisko 39%, jednakże, co słusznie zauważył reprezentant powoda, powyższe miało charakter łączny zarówno do wartości prac jak i dostarczonych materiałów. W tym kontekście należało przede wszystkim wskazać, iż pomimo twierdzeń L. X. co do rzekomego przyjęcia przez pozwanego obowiązku zakupu central wentylacyjnych, nie sposób było przyjąć, iż powyższe w toku niniejszego procesu zostało wykazane. Nie tylko bowiem brak było jakiegokolwiek potwierdzenia przedmiotowej czynności, ale przede wszystkim, z uwagi na zapisy zawartego kontraktu, żadne ustne ustalenia w tym przedmiocie nie mogły zostać uznane za skuteczne. Mimo jednakże powyższego należało wskazać, iż gdyby do ustalenia zakresu wykonania przedmiotu umowy wziąć pod uwagę same tylko prace – co bezsprzecznie stanowiło istotne działań powoda – a nie wartość materiałów, to wskazany wyżej procentowy zakres realizacji byłby zdecydowanie większy. Sama tylko dostawa central wentylacyjnych zwiększała powyższe do około 60%. Istotnym w tym kontekście było również to, że wszelkie wady czy usterki jakie pojawiały się w pracach w toku inwestycji były przez powodową spółkę wykonane i rozwiązane co potwierdzały chociażby zeznania inspektora nadzoru robót budowlanych (k. 236). Brak było przy tym informacji, by do czynności które zostały ostatecznie zrealizowane były zgłaszane jakikolwiek uwagi czy zastrzeżenia – upływ czasu nakazywał wręcz przyjęcie, iż zostały one przeprowadzone w sposób rzetelny i zgodny ze sztuką.
Z uwagi na wskazane powyżej okoliczności Sąd stanął na stanowisku, iż wniosek powodowej spółki o miarkowanie należnej od niej kary umownej zasługiwał na uwzględnienie. Skoro zatem zaistniały warunki do skorzystania z sędziowskiego uprawnienia do jej miarkowania, dlatego pozostało jedynie do rozważenia w jakim stopniu świadczenie to zredukować. Nie można bowiem tego świadczenia tego w całości zniweczyć, skoro rzeczywiście doszło do zasadnego odstąpienia od umowy z winy wykonawcy. Nie można było przy tym również pominąć, że powodowa spółka jest profesjonalistą i przystępując do umowy winna była zachować staranność w wyższym stopniu i ewentualne problemy w toku prac, a wynikające z postawy innych podmiotów czy też samego inwestora, w sposób właściwy dokumentować i na nie reagować. Z drugiej jednak strony, skoro do powstania szkody u pozwanego nie doszło, przedłużony okres wykonywania umowy wynikał nie tylko z braku aktywności powoda na właściwym poziomie, ale i również z racji niedecyzyjności po stronie pozwanego w zakresie części prac wykończeniowych kluczowych do zamknięcia inwestycji, a także z racji na wysokość kary umownej, zasadnym było zdaniem Sądu jej zmniejszenie do kwoty 113.928,75 zł. Powyższa stanowiła połowę jej wartości, a więc 7,5% ustalonego wynagrodzenia brutto. Sąd uznał, iż kara w takiej wysokości w wystarczającym stopniu uwzględnia zadania represyjne kary umownej oraz jej funkcję kompensacyjną a jednocześnie ma na uwadze całokształt okoliczności związanych z realizacją umowy stron. Jednocześnie powyższe nie ingeruje w sam sposób jej kształtowania określony w ramach swobody kontraktowej, ograniczając się do zmniejszenia jednej ze zmiennych.
Skoro więc doszło do ustalenia istnienia wierzytelności po stronie pozwanej oraz jej wysokości, w dalszej kolejności należało przejść do oceny prawidłowości podniesionego zarzutu potrącenia.
Strona pozwana na uzasadnienie przedmiotowego zarzutu przywołała oświadczenie z 16 kwietnia 2025 roku – w ocenie Sądu zawierało ono wszystkie niezbędne elementy umożliwiające przyjęcie jego skuteczności. Jednocześnie jednak, z racji poczynionych wyżej ustaleń w przedmiocie istnienia i wysokości wierzytelności pozwanego podniesiony zarzut potrącenia okazał się w toku niniejszego procesy skuteczny co do zasady w całości, prowadząc do umorzenia wierzytelności stron do kwoty wierzytelności niższej, a więc 60.000 zł. W związku z tym roszczenie powoda o zapłatę należności głównej, z racji skutecznego oświadczenia o potrąceniu, podlegało oddaleniu.
W tym miejscu należało wskazać, iż w myśl art. 499 k.c. – potrącenia dokonuje się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe. Oznacza to, że złożone skutecznie oświadczenie o potrąceniu wywiera skutki prawne (określone w art. 498 § 2 k.c.) od chwili, kiedy potrącenie stało się w ogóle możliwe, a więc od daty, w której istniał tzw. stan potrącalności obu wierzytelności. Warto było jednakże wskazać, iż retroaktywny skutek potrącenia nie dotyczy tych odsetek od obu umorzonych wierzytelności należnych do chwili powstaniu stanu potrącalności (Wyrok SN z 3.04.2014 r., V CSK 242/13, LEX nr 1467141). W świetle powyższego należało więc podkreślić, iż skutek potrącenia, a więc umorzenie wierzytelności, następuje nie tyle od daty złożenia oświadczenia o potrąceniu, lecz od chwili, gdy powstał ów stan potrącalności. Ten zaś ma miejsce gdy spełnione są wszystkie przesłanki z art. 498 § 1 k.c. (za wyjątkiem kwestii wymagalności wierzytelności pasywnej). Co jednak istotne – powyższe nie obejmuje stanu, który istniał przed wystąpieniem skutku potrącalności.
W okolicznościach niniejszej sprawy kluczowym w zakresie stanu potrącalności była kwestia wymagalności obu należności. W przypadku wierzytelności powoda (pasywnej) stan ten istniał od 23 stycznia 2025 r. Wierzytelność pozwanego z tytułu kary umownej powstała na mocy złożonego oświadczenia o odstąpieniu od umowy z dnia 25 marca 2025 r., gdzie jednocześnie została określona kara umowna i wezwano do jej uiszczenia w terminie do dnia 4 kwietnia 2025 r. Tym samym stan jej wymagalności (wierzytelność aktywna) powstał w dniu 5 kwietnia 2025 r. W związku z tym stan potrącalności, a więc możliwość złożenia oświadczenia przez pozwanego, istniał dopiero od dnia 5 kwietnia 2025 r. Składając oświadczenie w dniu 16 kwietnia 2025 r. pozwany jego skutki rozszerzył na okres od dnia 5 kwietnia 2025 r. Inaczej mówiąc – skutek umorzenia wierzytelności powoda w kwocie 60.000 zł, mający formę spełnienia rzeczonego świadczenia, nastąpił w/w dniu i jednocześnie nie miał on wpływu na okres wcześniejszy. Należało bowiem zauważyć, iż złożone oświadczenia o potrąceniu obejmowało wyłącznie należności główne, bez jakichkolwiek należności ubocznych. Te zaś bezsprzecznie powstały, albowiem przez okres ponad 2,5 miesiąca nie doszło do spełnienia pozostałej części świadczenia z faktury (...).
W świetle powyższego należało uznać, iż pomimo skuteczności złożonego oświadczenia o potrąceniu i ostatecznej niezasadności żądania zapłaty kwoty 60.000 zł, stronie powodowej należne były odsetki od rzeczonej kwoty za okres od dnia 23 stycznia 2025 r. (data płatności z treści faktury) do dnia 5 kwietnia 2025 r. (data powstania stanu potrącalności, a więc dzień „spełnienia” świadczenia przez pozwanego). O rzeczonych odsetkach Sąd orzekł w punkcie I wyroku zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2015 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (w brzmieniu z dnia zawarcia umowy). W myśl rzeczonego przepisu, z wyłączeniem transakcji, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny – wierzycielowi, bez wezwania, przysługują odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych, chyba, że strony uzgodniły wyższe odsetki, za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty, jeżeli są spełnione łącznie następujące warunki: wierzyciel spełnił swoje świadczenie i nie otrzymał zapłaty w terminie określonym w umowie. Nie ulegało wątpliwości, mając na uwadze skutek potrącenia, iż spełnione zostały wszystkie przesłanki wskazane w zacytowanej normie.
Zasadnym i prawidłowym było także żądanie w zakresie rekompensaty za koszty odzyskiwania wierzytelności. W orzecznictwie sądowym utrwalił się przy tym pogląd, zgodnie z którym rekompensata za koszty odzyskiwania należności w wysokości 40 euro, przewidziana w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 893 z późn. zm.), przysługuje wierzycielowi bez konieczności wykazania, że koszty te zostały poniesione. Roszczenie o rekompensatę w wysokości odpowiednio 40, 70 bądź 100 euro powstaje po upływie terminów zapłaty ustalonych w umowie lub ustalonych zgodnie z art. 7 ust. 3 i art. 8 ust. 4 tej ustawy (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2015 r., III CZP 94/15, Legalis).
Pozwany niewątpliwie opóźnił się ze spełnieniem należności z tytułu należności dochodzonej w ramach niniejszego pozwu – stan potrącalności powstał bowiem 2,5 miesiąca po terminie płatności analizowanej faktury, a więc skutek w postaci umorzenia wierzytelności powoda z tytułu zapłaty wynagrodzenia wystąpił najwcześniej w w/w momencie z uwagi na retroaktywną konsekwencję rzeczonego oświadczenia (patrz art. 499 zd. drugie k.c.). Ten zaś miał miejsce z chwilą wymagalności roszczenia pozwanego o zapłatę kary umownej, a więc 5 kwietnia 2025 r. W związku z tym, nawet przy uznaniu prawidłowości i zasadności dokonanego potrącenia, pozwany był w opóźnieniu z zapłatą rzeczonej należności co najmniej do w/w dnia. Powód miał zatem prawo domagać się zapłaty kwoty 427,30 zł rekompensaty za koszty odzyskiwania należności (stanowiącej równowartość 100 euro) o czym orzeczono w punkcie II wyroku.
W odniesieniu do pozostałego roszczenia, a więc obejmującego kwoty należności głównej, na podstawie art. 647 § 1 k.c. w zw. z art. 498 § 1 i 2 k.c. Sąd oddalił powództwo, o czym orzeczono w punkcie III wyroku.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 i 99 k.p.c., stosując zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. Zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Nie ulegało wątpliwości, iż pozwany jest stroną przegrywającą w zakresie rozstrzygnięcia zawartego w punktach I i II wyroku (dotyczącego odsetek oraz zryczałtowanych kosztów odzyskiwania należności). W pozostałym natomiast zakresie, obejmującym kwotę należności głównej, to powód był stroną przegrywającą – podniesiony zarzut potrącenia, odwołujący się do oświadczenia złożonego poza procesem, okazał się bowiem skuteczny. Tak nieznaczny stopień przegranej pozwanego w ocenie Sądu prowadził do wniosku, iż zasadnym w jego przypadku było skorzystanie z regulacji zawartej w zdaniu drugim art. 100 k.p.c. i uznanie strony pozwanej za wygrywającego sprawę w całości.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 100 zd. 2 k.p.c. Sąd zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 5.417,00 zł, która obejmowała koszty zastępstwa procesowego w wysokości 5.400 zł (§ 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie) oraz opłatę skarbową od udzielonego pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, o czym orzeczono w punkcie IV wyroku.
Sędzia Przemysław Kociński