Wyrok z 19 marca 2026, sygn. II Ca 170/26
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (8)
Sygn. akt II Ca 170/26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 19 marca 2026 roku
Sąd Okręgowy w Kielcach II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Hubert Wicik
Protokolant: Beata Gąsiorek
po rozpoznaniu w dniu 19 marca 2026 roku w T. na rozprawie
sprawy z powództwa O. F.
przeciwko F. F.
o wydanie nieruchomości
na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego w Jędrzejowie z dnia 5 grudnia 2025 roku, sygn. I C 245/25
I. oddala apelację;
II.
zasądza od F. F. na rzecz O. F. kwotę 480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego
z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty.
Sygn. akt II Ca 170/26
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 5 grudnia 2025 roku, wydanym w sprawie I C 245/25, Sąd Rejonowy w Jędrzejowie:
I. nakazał pozwanemu F. F. (Pesel: (...)) aby opuścił, opróżnił z rzeczy i wydał powódce O. F. (Pesel: (...)) nieruchomości położone w miejscowości H., gmina B. (F.), powiat (...), województwo (...), oznaczone:
- jako działka ewidencyjna numer (...) i działka ewidencyjna numer (...) zabudowane budynkiem mieszkalnym, dla której to nieruchomości prowadzona jest (...) numer (...),
- jako działka ewidencyjna numer (...) zabudowana budynkami mieszkalnym i gospodarczymi, dla której to nieruchomości prowadzona jest (...);
II. ustalił, że pozwanemu F. F. (Pesel: (...)) nie przysługuje prawo do lokalu socjalnego;
III. zasądził od pozwanego F. F. (Pesel: (...)) na rzecz powódki O. F. (Pesel: (...)) kwotę 457 złotych tytułem kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia faktycznej zapłaty.
Apelację od tego wyroku wywiódł pozwany, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego i prawa procesowego, tj. art. 222 § 1 k.c., art. 28 1 k.r.o., art. 461 § 1 k.c., art. 5 k.c. i art. 233 § 1 k.p.c. Wniósł o uzupełnienie postępowania dowodowego i oddalenie powództwa w całości a w przypadku uznania przez Sąd zasadności powództwa wniósł o zastrzeżenie jednoczesnej zapłaty na jego rzecz przez powódkę kwoty 150.000 zł tytułem zwrotu nakładów poczynionych na nieruchomość z majątku wspólnego. Ewentualnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania celem rozpoznania istoty sprawy. Wniósł także o zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Powódka wniosła o oddalenie apelacji, oddalenie wniosku o zapłatę na rzecz pozwanego kwoty 150.000 zł tytułem zwrotu poczynionych nakładów na nieruchomość z majątku wspólnego, oddalenie wniosków dowodowych zawartych w apelacji oraz o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie odwoławcze według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
Ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego są prawidłowe. Sąd Okręgowy podziela je i przyjmuje za własne, nie zgadzając się z zarzutami naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sformułowany w apelacji zarzut naruszenia tego przepisu w istocie dotyczył bardziej kwestii prawnych, mianowicie tego czy pozwany nadal dysponuje tytułem prawnym do zajmowania przedmiotowych nieruchomości. Podnoszony przez pozwanego fakt, że strony zamieszkiwały na nieruchomości wiele lat, wspólnie ponosiły koszty jej utrzymania oraz modernizacji, nie przedstawiał istotnego znaczenia dla wyniku tej sprawy. Z uwagi na jej przedmiot istotne było to czy pozwany obecnie dysponuje tytułem prawnym do nieruchomości, który może przeciwstawić żądaniu powódki, zaś taki tytuł nie może wynikać z samego faktu poczynienia nakładów, czy wieloletniego zamieszkiwania. Nie było podstaw do uzupełnienia postępowania dowodowego w kierunku wskazywanym w apelacji, zatem zmierzającym do ustalenia zakresu nakładów poczynionych z majątku wspólnego na nieruchomość objętą żądaniem pozwu oraz ich wartości. Pozwany w apelacji zgłosił blisko dwudziestu nowych świadków, co było oczywiście spóźnione w świetle art. 381 k.p.c. Ponowione zaś w apelacji wnioski o przeprowadzenie dowodu z zeznań kilku świadków oraz z opinii biegłego nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, bowiem pozwanemu nie przysługiwało w tym postępowaniu prawo zatrzymania, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia.
Wbrew wywodom apelacji, nie było podstaw do przyjęcia, że pozwanemu przysługuje jakikolwiek tytuł prawny do korzystania z nieruchomości objętych żądaniem pozwu skuteczny wobec powódki, jako ich właścicielki. Twierdzenie apelacji, że pojęcie „tytułu prawnego” nie może być rozumiane zbyt formalistycznie z pewnością nie jest trafne. W stanowisku pozwanego można dostrzec upatrywanie tytułu prawnego w przepisie art. 28 1 k.r.o. oraz w dorozumianej umowie użyczenia (tak w uzasadnieniu apelacji).
Nie sposób zgodzić się z argumentacją prawną apelującego, że nadal przysługuje mu tytuł prawny wynikający z art. 28 1 k.r.o., bowiem ten stosunek prawny nie został mu wypowiedziany. Prezentując takie stanowisko skarżący nie uwzględnił szczególnego charakteru uprawnienia współmałżonka wynikającego z art. 28 1 k.r.o. W judykaturze jednolicie przyjmuje się, że prawnorodzinny tytuł do korzystania z lokalu, wynikający z tego przepisu wygasa z chwilą ustania małżeństwa (por. dla przykładu wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 maja 2019 roku, V ACa 674/18; wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 19 stycznia 2017 roku, II Ca 933/16; wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 26 września 2014 roku, II Ca 729/14; por też uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 23 lipca 2008 roku, III CZP 73/08, OSNC 2009/7-8/110; Grzegorz Jędrejek, Kodeks rodziny i opiekuńczy. Komentarz aktualizowany, LEX/el. 2019). Nie można zatem zgodzić się z argumentacją pozwanego, że do wygaśnięcia tego stosunku prawnego konieczne jest jego wypowiedzenie po ustaniu małżeństwa. Wbrew stanowisku pozwanego przyjęcie, że z chwilą ustania małżeństwa ustaje też tytuł prawny do korzystania z lokalu wynikający z tego przepisu nie narusza zasad współżycia społecznego.
W ramach problematyki tytułu prawnego wskazać także należy, że w sprawie pojawił się problem stosunku użyczenia (jako stosunku istniejącego po ustaniu małżeństwa). Nawet gdyby przyjąć, że po ustaniu małżeństwa dalsze zamieszkiwanie pozwanego miało charakter stosunku użyczenia, który może zostać nawiązany w sposób dorozumiany, to umowa użyczenia może być rozwiązana w każdym czasie, zarówno wprost jak i w sposób dorozumiany np. poprzez wezwanie do opuszczenia nieruchomości czy doręczenie pozwu zawierającego żądanie wydania nieruchomości. Rozwiązanie umowy użyczenia nie wymaga zachowania szczególnej formy i może nastąpić również przez doręczenie odpisu pozwu zawierającego żądanie eksmisji, czy wcześniejszego pisma (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18 września 1989 roku, III CZP 78/89). Gdyby nawet przyjąć, że pomiędzy stronami została w sposób dorozumiany zawarta umowa użyczenia po rozwodzie, to pamiętać należy o treści pisma powódki stanowiącego replikę na odpowiedź na pozew z rozszerzeniem powództwa. Załącznikiem tego pisma było pismo z dnia 28.11.2025 roku zatytułowane jako „Wezwanie do opuszczenia nieruchomości/wypowiedzenie użyczenia” (k. 42). W piśmie tym zawarte jest oświadczenie o wypowiedzeniu umowy użyczenia i wezwanie do wydania obu nieruchomości w terminie 14 dni od otrzymania tego pisma. Pismo to zostało doręczone pozwanemu na rozprawie w dniu 5 grudnia 2025 roku. Wyznaczony nim termin do opuszczenia nieruchomości upłynął z końcem dnia 19 grudnia 2025 roku. Uwzględniając regulację art. 316 § 1 k.p.c., który ma zastosowanie także do postępowania apelacyjnego, nie budzi wątpliwości, że nawet gdyby przyjąć, że pomiędzy stronami istniał stosunek użyczenia, to został on rozwiązany przed rozpoznaniem apelacji.
Dodać wypada, że pozwany nie był uprawniony do odpłatnego korzystania z nieruchomości w tym znaczeniu, że nigdy nie płacił właścicielowi nieruchomości czynszu. Potwierdził to w swoich zeznaniach, stwierdzając, że nie będzie płacił czynszu za „swój dom”. Ponosił jedynie część kosztów bieżących utrzymania nieruchomości położonej w miejscowości (...), co nie oznacza, że był uprawniony do odpłatnego używania lokalu w rozumieniu art. 11 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 roku o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, Dz.U.2023.725 t.j. Dotyczy to tym bardziej lokalu położonego w miejscowości (...), co do którego pozwany nie tylko nie płacił czynszu, ale i nie ponosił bieżących kosztów jego utrzymania. Przepis ten nie znajduje zastosowania do korzystania z lokalu na podstawie umowy użyczenia. Bezprzedmiotowe zatem okazały się zarzuty i rozważania zawarte w apelacji dotyczące odpłatnego korzystania z lokalu mieszkalnego.
Z tych przyczyn przyjąć należało, że pozwany nie dysponuje skutecznym względem powódki tytułem prawnym do korzystania z żadnej z nieruchomości objętych żądaniem pozwu. Powódka zatem w świetle art. 222 § 1 k.c. mogła się domagać opuszczenia przez pozwanego tych nieruchomości i ich wydania.
W zakresie prawa zatrzymania (art. 461 § 1 k.c.) wskazać należy na następujące okoliczności.
Jeśli przyjąć, że ostatnim stosunkiem prawnym, na podstawie którego pozwany korzystał z przedmiotowych nieruchomości był stosunek użyczenia, to o braku prawa zatrzymania przesądza treści art. 461 § 2 k.c., z którego wynika, że prawo zatrzymania nie przysługuje gdy chodzi o zwrot rzeczy wynajętych, wydzierżawionych lub użyczonych.
Także w przypadku przyjęcia braku stosunku użyczenia, pozwany nie mógł się powołać na prawo zatrzymania. Nakłady na przedmiotowe nieruchomości były czynione w okresie trwania małżeństwa, zatem miały charakter nakładów z majątku wspólnego na majątek osobisty O. F.. Powódka nie kwestionowała co do zasady, że takie nakłady zostały poczynione, kwestionowała natomiast ich zakres i wartość, wskazując w odpowiedzi na pozew, że nakłady na nieruchomość położoną w miejscowości (...) czynili przede wszystkim jej rodzice, a na rozprawie apelacyjnej, że budowa nowego domu w części została zrealizowana za środki pochodzące z darowizn od jej rodziców. Rozliczenie nakładów poczynionych z majątku wspólnego małżonków na majątek osobisty jednego z nich następuje według zasad określonych w art. 45 k.r.o. Zgodnie z § 2 tego przepisu, zwrotu dokonuje się przy podziale majątku wspólnego, jednakże sąd może nakazać wcześniejszy zwrot, jeżeli wymaga tego dobro rodziny. Widać zatem wyraźnie, że właściwym postępowaniem do rozliczenia takich nakładów jest postępowanie o podział majątku wspólnego, w którym orzeka się kompleksowo o stosunkach majątkowych byłych małżonków, a sposób podziału majątku wspólnego jest powiązany z rozliczeniem nakładów i często pozostaje uzależniony właśnie od wartości tych nakładów, bo w sensie całościowym determinują one choćby takie okoliczności jak zdolność do dokonania spłaty. Pozwany w żadnej mierze nie wykazał aby dobro rodziny przemawiało za wcześniejszym niż podział majątku wspólnego rozliczeniem nakładów. Trudno tu zresztą mówić o dobru rodziny działającym na korzyść pozwanego, bowiem strony nie tworzą już rodziny, powódka pozostaje rodzicem wiodącym w stosunku do córki stron, która od jakiegoś czasu nie utrzymuje relacji z ojcem mimo wspólnego zamieszkiwania. To raczej powódka powoływała się na dobro rodziny (w rozumieniu jej i małoletniej córki), które przemawia za orzeczeniem eksmisji bez analizowania w tym postępowaniu problematyki nakładów, która wymagałaby przeprowadzenia obszernego postępowania dowodowego (strony zawnioskowały na okoliczność nakładów łącznie blisko trzydziestu świadków, a dla ustalenia wysokości nakładów niezbędne byłoby przeprowadzenie także opinii biegłego), co znacznie odkładałoby w czasie orzeczenie o eksmisji.
Potwierdzeniem szczególnego charakteru nakładów z majątku wspólnego na majątek osobisty i zasady orzekania o ich rozliczeniu w postępowaniu o podział majątku wspólnego a nie w sprawie o eksmisję jest orzecznictwo Sądu Najwyższego, dotyczące właśnie prawa zatrzymania w zestawieniu z tego rodzaju roszczeniem nakładowym. Chronologicznie przywołać należy uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 1982 roku, III CZP 54/81, OSNC 1982/5-6/71, w której przyjęto, że w procesie o eksmisję rozwiedzionego małżonka z budynku stanowiącego nakład na nieruchomość wchodzącą w skład odrębnego majątku drugiego małżonka, dokonany z majątku wspólnego, o którego podział toczy się odrębne postępowanie nieprocesowe, nie jest dopuszczalne orzeczenie o prawie zatrzymania przewidzianym w art. 461 k.c. W jej uzasadnieniu wskazano, że rozstrzygnięcie o tym, czy i w jakiej postaci pozwany otrzyma ekwiwalent z tytułu nakładów poczynionych z majątku wspólnego, nastąpi właśnie w postępowaniu o podział majątku wspólnego. W postępowaniu tym sąd określi także termin i sposób uiszczenia ewentualnych spłat lub dopłat z tytułu podziału majątku wspólnego, obejmującego również wartość omawianych nakładów, a w miarę potrzeby sposób ich zabezpieczenia (art. 212 § 3 w związku z art. 46 k.r.o. i art. 1035 k.c.). Następnie przywołać należy uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 1986 roku, III CZP 26/86, OSNC 1987/5-6/73, w której przyjęto, że w sprawie z powództwa spadkobiercy przeciwko małżonkowi spadkodawcy o eksmisję z zabudowań znajdujących się na gruncie powoda nie jest dopuszczalne orzeczenie o prawie zatrzymania (art. 461 k.c.) z tytułu nakładów poczynionych z majątku wspólnego na majątek odrębny spadkodawcy, jeżeli dotychczas nie nastąpił podział majątku wspólnego. W jej uzasadnieniu wskazano, że przesądzenie o wysokości udziałów w majątku wspólnym, przeprowadzenie rozrachunku z tytułu zwrotu wydatków, nakładów, spłaconych długów i pobranych pożytków jest niemożliwe przed dokonaniem podziału majątku wspólnego. Wyłącza to możliwość określenia wysokości roszczenia o zwrot nakładów dokonanych przez małżonka - w czasie trwania wspólności majątkowego małżeńskiej - na nieruchomość wchodzącą w skład odrębnego majątku drugiego małżonka, a w konsekwencji możliwość orzeczenia o równoczesności świadczeń, z których jedno polega na zobowiązaniu dłużnika do wydania rzeczy właścicielowi, drugie zaś - na uzależnieniu wykonania tego obowiązku od zaspokojenia lub zabezpieczenia przez wierzyciela roszczenia dłużnika. Rozstrzygnięcie, czy i w jakiej wysokości uzasadnione jest roszczenie z tytułu nakładów, może nastąpić w postępowaniu o podział majątku wspólnego (por. też rozważania zawarte w uzasadnieniu postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 31 lipca 2020 roku, V CSK 55/20 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 5 grudnia 2012 roku, I ACa 589/12). Podzielając to stanowisko wskazać należy, że rozliczenia nakładów poczynionych z majątku wspólnego pozwany powinien domagać się w postępowaniu o podział majątku wspólnego, a nie w obecnym postępowaniu, stąd nie przysługuje mu prawo do powołania się w niniejszej sprawie na prawo zatrzymania. Z tego powodu nie było podstaw do prowadzenia postępowania dowodowego w kierunku ustalenia zakresu poczynionych nakładów i ich wartości.
Na marginesie, kończąc problematykę prawa zatrzymania wskazać należy, że rozstrzygnięcie o wierzytelności objętej prawem zatrzymania nie ma powagi rzeczy osądzonej, przy czym nie ma znaczenia, czy zarzut został uwzględniony, czy też nie. Wierzyciel niezadowolony z rozstrzygnięcia w tym zakresie, np. ze względu na określenie wysokości przypadającego mu świadczenia wzajemnego, bądź pragnący uzyskać tytuł wykonawczy co do tego świadczenia, może zawsze wytoczyć powództwo o zapłatę (tak np. Jacek Gudowski (red.) Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, WKP 2018, komentarz do art. 461 k.c.). W judykaturze przyjmuje się także, że uwzględnienie w sprawie o wydanie rzeczy zarzutu zatrzymania (art. 461 k.c.) nie stoi na przeszkodzie dowodzeniu przez pozwanego w sprawie o zapłatę kwoty objętej tym zarzutem, że wierzytelność z tytułu nakładów nie tylko jest niższa, ale że w ogóle nie istnieje (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2012 roku, II CSK 312/12). Wynika to z generalnego charakteru rozstrzygnięcia w ramach realizacji prawa zatrzymania. Uzależnienie wydania rzeczy od jednoczesnego uiszczenia przez powoda równowartości poczynionych na tę rzecz nakładów nie jest bowiem równoznaczne z zasądzeniem odpowiedniej kwoty, ponieważ na podstawie takiego wyroku strona pozwana nie może prowadzić egzekucji w celu ściągnięcia jej należności. Zastrzegając zatem w wyroku prawo zatrzymania, sąd stwierdza jedynie, że prawa strony powodowej mają mniejszy zakres, niż to wynika z jej żądań (por. uzasadnienie orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 1958 roku, 1 CR 971/57, OSN 1960, nr II, poz. 36, z omówieniem E. Wengerka, Przegląd orzecznictwa, NP 1961, nr 3, s. 325).
Sąd Okręgowy nie podzielił zarzutów apelacji dotyczących nadużycia prawa podmiotowego (art. 5 k.c.). W ramach zagadnień związanych z art. 5 k.c. należy zaakcentować zupełnie wyjątkowy charakter tej regulacji, tym bardziej na gruncie ochrony prawa własności. Stanowisko orzecznictwa w tym zakresie jest jednolite i utrwalone. Przyjmuje się, że z uwagi na unormowanie ochrony prawa własności w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, zwłaszcza w przepisach art. 21 ust. 1 i art. 64, nie można za pomocą środka obrony, jakim jest art. 5 k.c., unicestwić roszczenia windykacyjnego właściciela (por. wyroki Sądu Najwyższego z 30 maja 2000 roku, IV CKN 28/00 i z 27 maja 1999 roku, II CKN 337/98, OSNC 1999/12/214), przy przyjęciu, że -co o zasady- należy odrzucić możliwość zastosowania art. 5 k.c. jako podstawy oddalenia powództwa windykacyjnego (tak w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2008 roku, IV CSK 417/07; por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 1994 roku, II CRN 127/94; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2023 roku, II NSNc 210/23). Sformułowanie „w zasadzie” oznacza z drugiej strony, że judykatura nie wyklucza całkowicie takiej możliwości. Próbę złagodzenia tego rygoryzmu można dostrzec w tych zapatrywaniach, które zupełnie wyjątkowo dopuszczają możliwość oddalenia powództwa windykacyjnego przy zastosowaniu art. 5 k.c., z jednoczesnym zastrzeżeniem, że zastosowanie tej regulacji nie powinno prowadzić do trwałego pozbawienia właściciela tego roszczenia. Wyrazem tego stanowiska jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 2011 roku, V CSK 287/10, w którym przyjęto, że ocena roszczenia windykacyjnego oraz negatoryjnego jako nadużycie prawa podmiotowego dopuszczana jest jedynie w wyjątkowych sytuacjach. Przyjęcie odmiennego stanowiska mogłoby prowadzić do trwałego pozbawienia właściciela nieruchomości jego prawa. W uzasadnieniu tego wyroku odwołano się do utrwalonego stanowiska, zgodnie z którym zarzut nadużycia prawa podmiotowego może opierać się na okolicznościach przemijających, które tylko chwilowo sprzeciwiają się uwzględnieniu powództwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2009 r., II CSK 594/08). Muszą to być okoliczności szczegółowo wskazane przez stronę podnoszącą zarzut nadużycia prawa podmiotowego i wykazane w razie sporu (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 sierpnia 2005 r., IV CK 82/05). Stanowisko to jest wyrażane nawet na styku prawa własności z prowadzeniem przez naruszyciela działalności społecznie użytecznej, z dokonaniem inwestycji mającej zaspakajać potrzeby społeczności lokalnej (por. dla przykładu wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2000 roku, I CKN 287/00, OSNC 2001/3/43). Ostrożność w oddalaniu powództwa windykacyjnego na podstawie art. 5 k.c. jest tym bardziej konieczna, że oznacza to pozbawienie właściciela ochrony przysługującego mu prawa. Takie samo stanowisko wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 marca 2011 roku, V CSK 287/10, a sprawa dotyczyła usunięcia kolektora sanitarnego obsługującego znaczną część miasta. Sąd Okręgowy ma świadomość, że na tle konkretnych stanów faktycznych pojawiły się w judykaturze i głosy odmienne, niewykluczające całkowicie możliwości zastosowania art. 5 k.c. jako rozwiązania nie tymczasowego, tylko trwale zamykającego właścicielowi drogę do uwzględnienia powództwa windykacyjnego, ale stany faktyczne, na tle których zostały one wyrażone odbiegają od stanu rozważanego obecnie. Również w piśmiennictwie prawniczym możliwość zastosowania art. 5 k.c. do oceny zasadności powództwa windykacyjnego czy negatoryjnego jest zawężana do sytuacji zupełnie wyjątkowych i przemijających. Dla przykładu w Komentarzu do Kodeksu cywilnego pod redakcją Jacka Gudowskiego, op.cit. wskazano, że w obecnym stanie prawnym oddalenie powództwa windykacyjnego na podstawie art. 5 należy uznać właściwie za niedopuszczalne, powołując się m.in. na Konstytucję RP, oraz zwracając uwagę na nieadekwatność historycznego i zbyt liberalnego orzecznictwa, zwłaszcza chroniącego nieformalnych nabywców nieruchomości oraz na to, że należy pamiętać o art. 320 k.p.c., który w sprawach o wydanie nieruchomości w zasadzie wyłącza stosowanie art. 5 k.c. Choć w piśmiennictwie pojawiają się głosy opowiadające się za nieco bardziej liberalną wykładnią możliwości zastosowania art. 5 k.c. na gruncie powództw negatoryjnych, to jednak są one wyrażane zwłaszcza na tle istniejących od wielu lat linii przesyłowych, ale nie na tyle długo, aby doprowadzić do zasiedzenia służebności przesyłu, czy służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu, które to linie nie prowadzą do wyłączenia możliwości korzystania przez właściciela z nieruchomości zgodnie z jej przeznaczeniem, tylko do ograniczenia tego korzystania (jak linie elektroenergetyczne). W takich sytuacjach w zestawieniu z interesem dużej liczby odbiorców, z trudnościami w zapewnieniu alternatywnego źródła energii, niekiedy dochodzi do oddalenia powództwa o usunięcie tych urządzeń, choć nadal w formie wyjątku od zasady, bo z reguły takie sprawy kończą się jednak usunięciem takiej infrastruktury z danej nieruchomości, z tym, że powiązanym z odroczeniem terminu jej usunięcia, przez wyznaczenie przedsiębiorstwu energetycznemu czasu na dokonanie przebudowy linii.
Argumentacja pozwanego odnosząca się do art. 5 k.c. opiera się przede wszystkim na fakcie poczynienia znaczących nakładów na nieruchomość położoną w miejscowości H. (...) oraz na twierdzeniu, że powódka dąży do usunięcia go z tej nieruchomości bez rozliczenia nakładów, a tym samym do bezpodstawnego wzbogacenia. Wbrew stanowisku pozwanego, niniejsze żądanie eksmisji nie oznacza, że powódka nie ma zamiaru rozliczenia się z nim z tytułu poczynionych nakładów. Powódka konsekwentnie poczynając od wezwania przedsądowego z dnia 04.08.2025 roku wskazywała, że rozliczenie nakładów powinno nastąpić w postępowaniu o podział majątku wspólnego a nie w sprawie o eksmisję, co z wyżej wymienionych przyczyn było stanowiskiem prawidłowym. Fakt poczynienia nakładów nie może być oceniony jako przeszkoda do uwzględnienia powództwa windykacyjnego, skoro to nie w tym postępowaniu powinno dojść do rozliczenia tych nakładów. Podkreślenia wymaga, że pozwany miał świadomość stanu prawnego nieruchomości w momencie czynienia nakładów. Wiedział, że nie jest jej właścicielem ani współwłaścicielem, a zatem powinien się liczyć z tym, że może zaistnieć sytuacja, w której będzie musiał opuścić tę nieruchomość. Pozwany ma instrumenty prawne domagania się rozliczenia poczynionych nakładów, a mimo to zwleka z uruchomieniem właściwego postępowania o podział majątku wspólnego. Jego zamieszkiwanie na nieruchomości stanowiącej własność powódki rodzi konflikty, przy czym również córka stron nie czuje się komfortowo w obecnej sytuacji, gdy rodzice mimo rozwodu zamieszkują wspólnie, co rodzi sytuacje konfliktowe i zaburza spokój małoletniej. Powódka wskazywała, że córka ma aktualnie złe relacje z ojcem, że córka cierpi przez wspólne zamieszkiwanie z ojcem, zaś pozwany przyznał, że obecnie córka się do niego nie odzywa. Co istotne, pozwany wbrew swoim twierdzeniom, posiada możliwości zaspakajania potrzeb mieszkaniowych w inny sposób, skoro uzyskuje comiesięczny dochód z dodatkami na poziomie co najmniej 7.500 zł netto. Jest to dochód pozwalający na wynajęcie mieszkania jeśli pozwany nie chciałby zamieszkiwać wspólne z matką. Dodać należy, że sięganie po art. 5 k.c. nie jest uzasadnione w sytuacji, w której pozwany ma inne instrumenty prawne, pozwalające na zaspokojenie jego roszczeń, w tym przypadku roszczeń nakładowych. Mimo przysługiwania mu prawa do domagania się na drodze sądowej podziału majątku wspólnego wraz z rozliczeniem w tym postępowaniu nakładów, pozwany do chwili zamknięcia rozprawy przez Sąd Okręgowy nie złożył wniosku o podział majątku wspólnego, odkładając tym samym czas rozliczenia nakładów.
Apelacja nie dotyczyła problematyki lokalu socjalnego. Wskazać jednak należy, że pozwany z uwagi na stabilną sytuację zawodową, wysokość dochodów, nie spełnia przesłanek do przyznania mu prawa do zawarcia umowy najmu socjalnego lokalu. Zresztą eksmisja następuje z lokalu prywatnego, stąd i tak do sytuacji pozwanego nie miałby zastosowania przepis art. 14 ust. 4 ustawy o ochronie praw lokatorów, co wynika z art. 14 ust. 7 tej ustawy.
Z tych przyczyn Sąd Okręgowy orzekł o oddaleniu apelacji na podstawie art. 385 k.p.c.
Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego oparto na regulacji art. 98 § 1 i 3 k.p.c., art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Powódka była w tym postępowaniu reprezentowana przez pełnomocnika będącego adwokatem, który złożył odpowiedź na apelację wraz z wnioskiem o zasądzenie kosztów. Sprawa miała charakter sprawy o wydanie nieruchomości, ale obie nieruchomości są zabudowane budynkami mieszkalnymi. Z tego powodu dla ustalenia wysokości wynagrodzenia pełnomocnika powódki Sąd Okręgowy uwzględnił stawkę obowiązującą dla sprawy o opróżnienie lokalu mieszkalnego, jako najbardziej adekwatną (§ 7 pkt 1, § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie, Dz.U.2026.215 t.j). W związku z tym, że sprawa dotyczyła dwóch odrębnych nieruchomości zabudowanych, przy czym powództwo zostało rozszerzone na drugą nieruchomość, Sąd Okręgowy ustalił wynagrodzenie odrębnie w odniesieniu do każdej z nieruchomości i znajdującego się na niej budynku mieszkalnego, po 240 złotych, łącznie 480 złotych. O odsetkach od zasądzonych kosztów orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.
SSO Hubert Wicik
ZARZĄDZENIE
(...)
(...)